Witam po dlugiej przerwie i serdecznie dziekuje za wszystkie cieple slowa i
kciuki.
Gratulacje dla wszystkich rozdwojonych mamuś i powodzenia dla tych jeszcze
2w1.
Nas wreszcie wczoraj wypisali. Trwalo to dosyc długo bo maly najpierw się
opalal 2 dni (już myślałam ze będzie jak z Damianem 10 dni na lampach ale na
szczescie mlody dzielnie sobie poradzil z zoltaczka). Niestety wyszlo nam
wysokie CRP a ponieważ mialam streptococa na polowie ciazy to nie chcieli nas
puścić póki nie będą mieli pewności ze mlody jest zdrowy i nijak nie załapał
tego paskudztwa. No wiec przebadali go na wszystkie strony, posiew z moczu i
z krwi, usg, laryngolog, badanie sluchu itd., Az w koncu wczoraj crp spadlo
poniżej 10 i WYPIS!!!!!!!!!! Pociecha jest fakt ze nic nie znaleźli i z
młodym wsyztsko OK.

) Na szczescie baby blues mnie ominęła (nastawilam się
ze wyjde do srody i jakos dalam rade).
Damian nie był u mnie ani razu (nie wolno dzieci poniżej 14 r.z.) ale był
dzielny!!! Jako prezent od Krystiana dostal autko, a wczoraj nie odstepwal
mnie na krok. Na razie jest super! Glaszcze braciszka, pomagal kapac i nawet
w rozku go trzymal (zalacze pozniej zdjęcia). Oby tak dalej (tfu, tfu).
Próbował nawet mleczko i powiedzial ze dobre A dzis poszedł do złobka w
krystiana skarpetkach, (ledwo weszły) bo on nie ma takich z pociągiem
(chyba trzeba będzie zaczac kupowac wszystko po 2 ).
Krystian tez jest bardzo grzeczny, jak to Damian mowi tylko je i spi, je i
spi …… no i strasznie reaguje na glos Damiana, usnal dopiero wczoraj kolo 21
jak już Damian się wyciszyl
W szpitalu było super, mialam 1-osobowa sale. Nawał mleczny przezylam nawet
bez laktatora Jak tez wiecie nacięcia nie było wiec mogę skakac, latac,
fruwac, ale życie jest piekne !!!!!!!!!
Musze tez pochwalic meza. Spisal się rewelacyjnie i w szpitalu i w opiece nad
Damianem. Domek ladnie wysprzatany, obiad ugotowany, wyprane, zakupy zrobione
i tylko znow nasz swiat wywrocil się do gory nogami i czas dla siebie mamy
dopiero po 22, ale dobre i to

)))))))))))))))
Acha, wchodze w swoje ciuchy sprzed ciazy, jedynie w pasie troche cisna, no
ale skora się jeszcze nie „wsiorbala”, a koszulki sa dosc dopasowane w
biuście (teraz widac ze podrosl) Na wadze -12kg (dokladnie tyle co z
Damianem). Zostalo jeszcze +2 i mam nadzieje ze nie za szybko zleci )maz
chciałby aby zostalo tak jak jest.
To tyle. Jakby co to pytajcie, a ja nakarmie młodego i zaczynam czytac co tam
u was (maz mi donosil ale to nie to samo

)))))))))))))))))))))))))))
Szczesliwa mama dwoch czerwcowych chłopaków