rzasia
22.06.05, 23:32
Pojechałam dzisiaj z mężem do Auchan po drobne zakupy i chcąco-niechcąco
weszliśmy między regały dziecięce. Zaczęliśmy oglądać łóżeczka(150- 300zł).
Wszystkie nasze dzieci spały w łóżeczku na kółkach, bardzo ładnym i bardzo
starym (jeszcze moja teściowa się w nim "chowała"). W pewnej chwili rzuciło
nam się w oczy coś drewnianego, złożonego z ceną 40zł. Okazało się, że to
łóżeczko, ładne, delikatnie polakierowane. Przecenione, bo nie było
w komplecie ani jednej śrubki. Pod wpływem impulsu kupiliśmy je. Dopiero po
dojechaniu do domu zaczęłam się zastanawiać, czy dobrze zrobiliśmy, czy to
nie za szybko, czy to nie marnowanie pieniędzy skoro starsi chłopcy mogli
spać w łózeczku przedwojennym...Potem machnęłam na wszystkie obawy, przesądy
i lęki ręką. Chłopcy się bardzo ucieszyli i już zaczęli je rozkładać tak "na
sucho". Wszyscy mają już ochotę na robienie dalszych zakupów niemowlęcych.
To naprawdę odmładza. Radochy było co nie miara.