Dodaj do ulubionych

Pomału przestaję być już taką bohaterką :-((((

23.08.05, 09:24
....jak miesiąc temu, kiedy to pisałam Wam jak to kocham być w ciąży, jak się
wspaniale czuje i mogę przenosić góry....wczoraj po raz pierwszy poczułam się
słabasad( nogi mnie tak bolały, że nie mogłam zasnąć, nie miałam siły
uprasować dla Wiki sukienki do przedszkola,było mi ciężko i źle.......kurde,
zmartwiłam się, miałam nadzieję, że dłużej bedę na chodzie.....Do tej pory
uśmiechałam się jak czytałam o dziewczynach, które topczą się jak
piłeczki...a teraz....ehhhhhhhhh..OTYLKA !!!!SZYBCIEJ ROŚNIJ I WYCHODŹ BO Z
MAMY ZROBI SIĘ HIPCIO HEHEHEHEHEHEHEHE - to był żart oczywiście, pozdrawiam
Was!!!!
Obserwuj wątek
    • budzik11 Re: Pomału przestaję być już taką bohaterką :-((( 23.08.05, 09:28
      Ja też tak mam, ale nie przez dodatkowe kilogramy, bo tych mam niewiele - jest
      mi ciągle duszno, trudno mi się oddycha, w dodatku muszę dużo chodzić i dużo
      siedzieć, nie wiem już, co jest dla mnie gorsze sad Już bym chciała mieć młodego
      po tej stronie brzucha smile
      • budzik11 Re: Pomału przestaję być już taką bohaterką :-((( 23.08.05, 15:05
        No to ja jeszcze ponarzekam. Obwodu brzucha nigdy nie mierzyłam, ale jest na
        tyle duży, że czasem mam problemy z założeniem rajstop czy skarpetek, zapieciem
        butów itp. Poza tym wypchnął mi organy wewnętrzne do gardła niemalże, co
        powoduje nieustanne duszności i odbijanie i zgagę z żołądka (bo mnie brzuch
        zaczyna się zaraz pod piersiami - i to nie są te wspomniane organy wewnętrzne,
        tylko czuję tu ruchy dziecka, nie mam pojęcia jak to możliwe, bo wg. wszelkich
        informacji macica powinna kończyć się kilka cm. nad pępkiem a nie na wysokości
        płuc, widocznie jestem wybrykiem natury...). poza tym nie przeszkadza mi - nie
        tracę równowagi, chodzę normalnie (a chodzę dużo). Zaczynają też być bolesne
        ruchy dzieciątka, zwłaszcza jak mi od wewnątrz odchyla moje żebra.
    • goshas3 Re: Pomału przestaję być już taką bohaterką :-((( 23.08.05, 12:02
      Ciekawa jestem kiedy ja sie dopisze do tego watku... Brzuch mam b.duzy, 95cm,
      dzisiaj zaczelam 29 tydzien i na razie ciagle zadnych dolegliwosci. Ciagle
      doznaje szoku jak widze siebie w wystawie sklepowejsmilebo mimoze ten brzuch
      imponujacy, zapominam o nim po prostusmilei w niczym mi nie przeszkadza. No ale
      nie pracuje, wiec tez sie nie przemeczam, to na pewno ma ogromne znaczenie. Na
      razie jestem zadowolona z tego,ze jeszcze troche czasu Marcysia ma
      do "posiedzenia",bo przyznam,ze kiepsko jestem przygotowana na jej przyjscie.
      • r.kruger Re: Pomału przestaję być już taką bohaterką :-((( 23.08.05, 12:31
        oj,ja mam 106cm w obwodzie,czuję balaścik i trudno mi coś robić bo nie wolno mi
        się schylać.Ale paradoksalnie im większy brzuch tym lepiej psychicznie się
        czuję.
    • yagooda Re: Pomału przestaję być już taką bohaterką :-((( 23.08.05, 18:58
      Mnie najbardziej irytuje to, że tak szybko się męczę. Fazę na porządki i
      urzadzanie mam niesamowitą, ale kiedy docieram do apogeum, to nic, tylko siąśc
      i płakac, taka jestem zasapana, mimo, że wiadomo, ze nic ciężkiego nie podnoszę
      i w ogóle uważam. No a pozatym odczuwam nieodpartą pokusę chodzenia "jak
      kaczka" i bardzo się musze pilnowac, bo jakoś mi sie głupio tak poruszac.
      Wszelkie narządy wewnętrzne też nie mam pojęcia, gdzie mi przelazły, bo mój
      Marcel objawia się tuż pod biustem, sugestia budzika11, jakoby znajdowały się w
      gardle i były odpowiedzialne za duszności, wydaje mi sie bardzo na miejscu...
    • marianna72 Re: Pomału przestaję być już taką bohaterką :-((( 23.08.05, 22:18
      No to i ja sobie ponarzekam brzucha nie mam duzego bo 90 cm ( chociaz mi wydaje
      sie ogromny ) a przytylam tylko 6 kg ale powychodzily mi zyly w kroczu wiec
      kiedy chodze albo stoje jest duzy ucisk i wszystko boli.Zgage mam juz od 5
      miesiaca i coraz mocniejsza i rowniez trudnosci z oddychaniem .Najgorzej ze nie
      za bardzo moge jesc chociaz mam apetyt bo od wielu rzeczy mnie odrzuca a kiedy
      jem na sile to albo wymiotuje albo przez caly dzien boli mnie glowa .Co jeszcze
      mam trudnosci z zasypianiem a kiedy leze dluzej na ktoryms boku lapja mnie
      skorcze nog.
      Dzisiej cala ta litanie wyglosilam mezowi patrzyl przerazony wiec mu
      powiedzialam ,ze nie oczekuje niczego chce sobie tylko ponazekac.
      Niestety musze funkcjonowac tak jak przed ciaza bo mam jeszcze dwojke starszych
      wiec raczej sobie nie odpoczne.
      • jagodka1212 Re: Pomału przestaję być już taką bohaterką :-((( 23.08.05, 22:33
        Mnie przed wczoraj zlapal taki skurcz w lydce, ze prawie sie poplakalam. Moj
        mezus kochany nie wiedzial co ma robic, miotal sie biedny miedzy moja lydka a
        reszta ciala bo nie wiedzial co robic- masowac lydke czy mnie przytulac ze
        wspolczuciem wink
        Wczoraj z kolei znalazlam sposob na najbolesniejsze na swiecie kopniaczki mojej
        kochanej glizdeczki. Gdy juz zasypialam i ona rozpoczela swoj taniec, po prostu
        pokiwalam sie na boku kilka razy i ululalam ja do snu! I siebie przy okazji, bo
        ostatnio mam problemy z zasypianiem i snem w ogole wink)
        • patrysia55 Re: Pomału przestaję być już taką bohaterką :-((( 24.08.05, 09:43
          hehehehe ale z tym usypianiem to niezły pomysł!!! ja przechodze męki, jak padam
          na łóżko, zamykam oczy i.................ŁUP ŁUP ŁUP !!! WSTAWAJ MAMA!!!!
          horror;-(((((( musze spróbować może da sie ululać mała akrobatkasmile))
        • r.kruger jagodka1212 24.08.05, 12:02
          Powiedz mężowi żeby palce tej nogi w której masz skurcz wyginał i trzymał do
          góry-mocno.Po chwili skurcz minie.
    • gomaz Re: Pomału przestaję być już taką bohaterką :-((( 24.08.05, 11:52
      Właśnie się zmierzyłam mam brzuszek na jakieś 98 cm. I o dziwo też czuję
      kopnięcia maluszka pod samym biustem i pod pachą i nawet wczoraj się
      zastanawiałam czy ze mną wszystko w porzadku, bo gdzie jest ten żołądek?
      Miewam mdłości, ale najgorsze jest wchodzenie po schodach, a mieszkam na 4
      piętrze bez windy... 3 razy w ciągu całego dnia wejdę ale jakbym miała wchodzić
      czwarty raz to chyba dzwigiem musieliby mnie wciągnąć smile !
      No i znowu przytyłam kolejny kilogram... Z tą wagą to jest dziwne tak swoją
      drogą - ważyłam przez 4 tygodnie 68 kg, martwiłam się co powie moja gina jak do
      niej pójdę a waga będzie taka sama jak poprzenio, potem w przeciągu 3 dni
      przytyłam 1 kg, kolejnych 3 dni kolejny kg i następnych 3 jeszcze jeden ! Bez
      żadnych zmian w odżywianiu czy w trybie życia!
      Gosia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka