Dodaj do ulubionych

dziecko w sypialni, a maz na tapczanie?

27.08.05, 23:00
Dzisiaj ustawilismy w sypialni lozeczko. Pokoik dzieciecy mamy osobno i tam
sa wszystkie rzeczy, wlacznie z przewijakiem. Nie wiem czy to sie sprawdzi,
bo bede musiala biegac na przewijanie do pokoju obok. Praktyka pokaze.

Ale zastanawiaja mnie rady znajomych meza, aby on sie przeniosl do osobnego
pokoju, aby dziecko nie przeszkadzalo mu w nocy! Szczerze mowiac, ja sobie
tego nie wyobrazam, choc rozumiem, ze on sie powinniem wyspac, bo caly dzien
pracuje, a w nocy i tak nie pomoze bo to moja piers bedzie potrzebna...
Zgodzilybyscie sie? Nie wiem czy maz zechce skorzystac z tej rady, ale...
moze sama powinnam mu to zaproponowac.
Obserwuj wątek
    • kuncwotek Re: dziecko w sypialni, a maz na tapczanie? 27.08.05, 23:29
      powiem Ci szczerzę, że nie wyobrażam sobie aby mój mąż spał na oddzielnym
      łóku!!! Chciała bym aby więź między dzidziusiem a mężem rodziła się już na
      samym początku a nie po kilku miesiącach. Myślę, że spanie razem wzmacnia
      wzajemne uczucia wink
    • pimpek_sadelko Re: dziecko w sypialni, a maz na tapczanie? 27.08.05, 23:59
      moj kolega z klasy ze szkoly sredniej juz 12 miesiac spi na materacu na
      podlodze a corcia z zona na wygodnym lozku. "bo ona placze bez mamy"uncertain
      lozko jest moje i meza. dziecko ma lozeczko, adekwatne miejsce do spania jak na
      ten etap rozwoju. lozeczko stoi blisko nas.
      nie wyobrazam sobie sytuacji, ze maz idzie gdzies idziej spac.
      • agaoswiecim Re: dziecko w sypialni, a maz na tapczanie? 28.08.05, 00:13
        Dziewczyny daję sobie rękę uciąć że niejedna z nas zmieni zdanie że łóżeczko
        jest dla dziecka a łóżko dla nas- rodziców. Doświadczyłam tego przy pierwszym
        dziecku. Pierwsze trzy tygodnie wytrzymałam wstawanie po osiem razy w nocy aby
        córka mogła dostać cyca, jak na żądanie to na żądanie. Oczywiście przez te trzy
        tygodnie spała w swoim łóżeczku. Jednak po tym czasie zabrałam ją do naszego
        łóżka, bo nie mogłam normalnie funkcjonować w dzień, byłam kompletnie
        wyczerpana. Fakt że musieliśmy kupić większe łóżko bo mieliśmy zamałą wersalkę
        i mąż nocował w pokoju obok. Do dnia dzisiejszego śpimy w trójkę, wiem że to
        niedobrze, ale co mam zrobić.
    • pimpek_sadelko Re: dziecko w sypialni, a maz na tapczanie? 28.08.05, 00:09
      a skad pomysl, ze wieksza wiez z dzieckiem, jesli ono spi w lozu malzenskim?
      czy dzieci lozeczkowe sa ... no nie wiem jak to okreslic... moze tak: mniej
      zwiazane z rodzicami? moim zdaniem to kwestia charkteru dziecka i tego jak sie
      spedza czas z dzieckiem. mam tu na mysli jakosc a nie tylko ilosc
      wiecie jak to dokladnie jest?
    • guruburu Re: dziecko w sypialni, a maz na tapczanie? 28.08.05, 00:30
      Agnieszkoelu - nie przesadzaj - naturalnie, mąż pracuję przez cały dzień a Ty co
      robisz? Obijasz się? Ty się nie musisz wysypiać??? Napewno jakoś sobie we trójkę
      w jednym pokoju poradzicie smile
      I już nie przesadzajcie Panie jakie to spanie z dzieckiem razem w jednym łóżku
      niezdrowe - to chyba naprawdę kwestia osobistych preferencji i zmieniających się
      mód...
      • youngeva a ja napisze tak; 28.08.05, 06:36
        zadna opcja nie jest wykluczona. planowana jest kolyska przy lozku, ale jak Jr.
        wyladuje u nas, bedzie plakal, a maz bedzie zarywal noce i od czasu do czasu
        pospi na kanapie, to korona z glowy nikomu nie spadnie.
        zobaczymy... w kazdym razie ja tam za bardzo nie wierze w "latwe plany" Tracy
        Hogg...
        pozdr
        • gosia152 Re: a ja napisze tak; 28.08.05, 07:50
          ja na pewno nie zaproponowalabym mężowi osobnego spania; z naszą corką spalismy
          razem trzy lata, fakt że w szerokim łożku, jak zaszłam w ciąże corcia dostala
          swoje dorosłe lożko i teraz śpi już sama, jakoś tak naturalnie wyszło;moj mąż
          sporo pracuje(umyslowo) ale nigdy jakos jawnie nie narzekal ani nie dawał do
          zrozumienia ze taka sytuacja mu przeszkadza;a łożeczko niemowlęce złożylismy po
          pól roku bo nie bylo sensu żeby zajmowalo miejsce; potrafię jednak zrozumieć że
          nie każdy ma duże łóżko i nie każdy może chcieć się cisnąć w trojke na
          wersalce...
    • ninjo Re: dziecko w sypialni, a maz na tapczanie? 28.08.05, 10:22
      My mamy identyczny "system" - pokoik dziecko z komoda i przewijakiem obok, a
      lozeczko w sypialni, obok naszego (masz je przyniosl do sypialni juz tydzien
      temu "zeby sie przyzwyczajac" smile ). Tez sie zastanawiam czy to bieganie do
      przewijaka sie sprawdzi.

      a co do spania razem z dzidziusiem, wyprobuje "w praniu". Kolezanka robila tak,
      ze synek spal w nocy w swoim lozeczku i dopiero ok. 6-ej rano brala go do lozka
      na karmienie obok siebie. Ale to pewnie zalezy czy dziecko przesypia wzglednie
      duza czesc nocy czy nie. Jak sie budzi co godzine, to pewnie ciezko wstawac co
      chwile.
      Ninjo z Natalka
    • murken Re: dziecko w sypialni, a maz na tapczanie? 28.08.05, 10:39
      A jak myślicie,po co matka natura każe wstawać obecnie co 2-3 h na sikanie?
      Wszystko jest dobrze przemyślane,wstawać i tak trzeba i basta!
      Uważam,że lepiej wstawać przez pierszych kilka miesiecy do dziecka ,jak
      bedziemy karmić i odkładać dziecko do łóżeczka. W innym wypadku później będe
      męczyć się przez kolejne 3 lata z dzieckiem w łóżku,bo nie chce spać w swoim.
      Łóżeczko dziecka stoi przy naszym łóżku.Przewijaka nie mam,będę przewijać na
      łóżku,ew. dokupimy przewijak do położenia na łóżeczko,jak będzie wysiadał mi
      kręgosłup.
      Nie rób tego głupstwa i nie odsyłaj męża do innego pokoju !To jest Wasze
      dziecko,a nie tylko Twoje.Znam tatusiów,którzy przcując w dzień,wstawali w nocy
      do dziecka i byli z tego dumni.Mąż pracuje przez 8 h,a Ty będziesz pracować
      przez 24!
      • kasikk Re: dziecko w sypialni, a maz na tapczanie? 28.08.05, 11:08
        dziecko w sypialni będzie, bo mamy tylko dwa pokoje
        a po pół roku zamierzam się wynieść z pokoiku i zostawić go juz całkiem dla
        malucha
        no i postanowiłam być twarda, nie mietka i maluch ma spać w swoim łóżeczku
        ale życie pewnie zweryfikuje wink)
      • kika_kika Re: dziecko w sypialni, a maz na tapczanie? 29.08.05, 08:18
        dokładnie o tym samym myślę - po coś to wstawanie co 2-3 godziny jest...
        łózeczko będzie stało przy naszym łóżku i do karmienia i po karmieniu Maks
        będzie wędrował do swojego łózeczka. Jestem zdania, że każdy powinien znać
        swoje miejsce. Kupiłam kiedyś 2 kotki - juz podrośnięte - miały 4,5 miesiąca
        i.... wszystko byłoby super, gdyby nie nawyk spania w łózku uncertain ale niestety w
        żaden sposoób nie byliśmy w stanie ich tego oduczyć. Gdy zamykaliśmy drzwi do
        sypialni - strasznie się darły i o spaniu moznabyło zapomnieć. Może to
        niemądrre porównywać dziecko do kotów ale... nie chciałabym aby historia się
        powtórzyła. No i to o czym pisze pimpek_sadełko - koty wyczuwają że "coś się
        święci" więc omijają naszą sypialnię z daleka smile)
        Nie zamierzam rezygnować z życia intymnego i sexu tylko dlatego że pojawił się
        synuś. Rok - dwa w naszej sypialni w SWOIM łózeczku, a potem... swój pokoik.
        Nie ma szans na żadne ustępstwa i tyle.
    • wiercipietka Re: dziecko w sypialni, a maz na tapczanie? 28.08.05, 12:52
      Chcialabym aby Ignas spal w swoim lozeczku, ale obserwujac znajomych zdaje
      sobie sprawe z tego, ze jest to malo prawdopodobne... W kazdym razie przez
      pierwsze kilka miesiecy. Na pewno nie bede miala sily zeby latac do innego
      pokoju na kazde jego stekniecie i w koncu wyladuje z nami w lozku. Natomiast
      mam twarde postanowienie ze okolo czwartego miesiaca jego zycia (kiedy nie
      trzeba bedzie tak czestwo wstawac) zacznie spac tylko w swoim lozeczku. Nie
      chce powtarzac historii znajomej, ktora przez 3 lata spala z dzieckiem w lozku,
      a maz w drugim pokoju na kanapie. Bliskosc z dzieckiem jest dla mnie tak samo
      wazna jak bliskosc z mezem. a trzy lata to za dluga rozlaka.
      Nie bede proponowala mezowi wyniesienia sie do innego pokoju, na pewno by tego
      nie chcial, wiem ze bedzie chcial byc z nami. A jezeli zdarzy sie wyjatkowo
      ciezka noc to przeniesie sie na kanape na jedna nac i juz.
      w.
    • smeagoul Re: dziecko w sypialni, a maz na tapczanie? 28.08.05, 13:01
      ja też mam zamiar nie dopuścić by dzidzia spała z nami w łóżku-nie uśmiecha mi
      sie spac potemz 3 latkiem sad a znam sporo takich przykładów!
      Wszystko pięknie wygląda jak czytam Tracy Hoogsmile Kolezanki które spią z dziećmi
      - sieją się ze mnie i mówią, że nie wytrzymam nawet 2 tygodni i że od razu
      zabiore bobo do siebie by nie wstawac w nocy- no zobaczymy....Bardzo chciałabym
      jednak aby mi sie udałosmile
      Kto wie??smile
      Ania i foto.onet.pl/albumy/album.html?id=43089&grupa=0&kat=15&a=smeagoul
    • prakseda_ka Re: dziecko w sypialni, a maz na tapczanie? 28.08.05, 14:03
      nigy w życiu smile mmo ze malec jest ważny to nie wyobrażam sobie żeby spał z
      nami w łóżku.... szczerze mówiąc żadna z moich dzieciatych kumpeli przez to nie
      przechodziła - bywało, że zabierały szkraba do łóżka rano, jak tatuś wędrował
      do pracy żeby się jeszcze 2-3 godz. zdrzemnąć, ale to wszystko. Ja w "łatwe
      plany" tez nie wierzę... raczej w zdrowy rozsądek, a przy okazji wiele z
      pomysłów Tracy Hogg wykorzystała moja kuzynka - straszny szałaput notabene - 9
      lat temu ( miała lat 20 i o Tracy Hogg nikt u nas nie słyszał) jak urodziła
      swojego synka smile być może trafiła na aniołka, ale daj boże każdemu takiego
      fajnego berbecia do chowania i tyle zdrowego rozsadku co tej szałaputce smile
      Dziewczyny dzieciaczki są wazne, najważniejsze ale nie dajmy sobie przy
      nich "zaginąć"... chyba jakiś margines dla siebie trzeba zachować?

      pozdrawiam

      Kasia

      a Maciek mysli już czy dopiero za chwilę smile
      • pimpek_sadelko Re: dziecko w sypialni, a maz na tapczanie? 28.08.05, 17:39
        sluchajcie... przedstawiacie spanie malego dziecka w swoim lozeczku jak mega
        wyczyn. wsrod moich znajomych zadnych walk nie bylo, wystarczyla jedynie
        konsekwencja i maluchy od malego spia u siebie. jedyny wyjatek to owy kumpel z
        klasy i jego corcia.
        nikt z moich znajomych tracy hogg nie czytal i nie stosowal latwego planu, ale
        ze spaniem poradzili sobie wytrzymaloscia.
        cos za cos. ja padne na pysk, ale syn dzie spal u siebie.... z reszta... jak
        nie bedzie znal innej opcji to za nia nie zateskni, prawda?
        • guruburu Re: dziecko w sypialni, a maz na tapczanie? 28.08.05, 18:14
          Przeciwnie... Przedstawiacie spanie z dzieckiem (i mężem - bo wariantu bez męża
          nie przewiduję ) w jednym łóżku jako zło ostateczne wink My mamy 1,40 i mam
          nadzieję, że się wszyscy pomieścimy.
          • pimpek_sadelko Re: dziecko w sypialni, a maz na tapczanie? 28.08.05, 19:43
            guruburu napisała:

            > Przeciwnie... Przedstawiacie spanie z dzieckiem (i mężem - bo wariantu bez
            męża
            > nie przewiduję ) w jednym łóżku jako zło ostateczne wink My mamy 1,40 i mam
            > nadzieję, że się wszyscy pomieścimy.
            a zycie intymne?
            sex z niemowlkaiem przy boku?
            czy na seks dziecko w tobolek i gdzies dalej? bardzo jestem ciekawa.
            kocham swoje dziecko, ale chce zachowac pewne sfery zycia ww miare
            nienaruszone. loze malzenskie jest dla mnie i meza.moze nie rozumiem ludzi,
            ktorzy spia ze swoimi dziecmi, ale to nie jest tak, ze potepiam albo cos
            takiego. przyjmuje do wiadomosci, ze taki model istnieje, komus pasuje i jesli
            ten ktos z tego ma satysfakcje, to super.
            • bulbulina Re: dziecko w sypialni, a maz na tapczanie? 28.08.05, 20:05
              nie wyobrazam sobie zeby moj maz mogl sie przeniesc do innego pokoju...lozeczko
              ustawilismy w naszej sypialni, blisko naszego łożasmilePlan jest taki ze Młode u
              siebie i my u siebie.tak zeby w wolnej chwili mozna bylo pobaraszkowac...
            • miodzio_k Re: dziecko w sypialni, a maz na tapczanie? 28.08.05, 20:12
              popieram zdanie np. pimpka_sadelko. Chcemy z mężem zapewnić sobie trochę
              intymności, a mam przykład mojej cioci.Urodziła 4 lata temu i mała do dziś śpi
              tylko z nią, jej mąż miał dość i przeniósł się do dużego pokoju. Ona śpi w
              sypialni z małą a pokoik małej stoi pusty. To coś nie tak, aż dziwię się że za
              miesiąc znów rodzi. Juz to sobie wyobrażam: Mąż nadal w dużym pokoju a ona w
              sypialni z dwójką dzidzi na łożu małżeńskim.
              Nie chcę by moje życie wyglądało właśnie w ten sposób. Myślę ze przy odrobinie
              cierpliwości dzidzię można nauczyc spania w łóżeczku - to umiejętność adekwantna
              do jej rozwoju. Może życie mnie zweryfikuje ale nie pozwolę by mała spała z nami
              w łóżku.
              • hanna26 Re: dziecko w sypialni, a maz na tapczanie? 28.08.05, 21:16
                Nasza 2,5 letnia córka do tej pory spała z nami. To było po prostu
                najwygodniejsze dla mnie i dla dziecka. Kiedy niemowlę budzi się co dwie
                godziny na cyca to byłoby idiotyczne, co dwie godziny iść do łóżeczka,
                wykjmować, karmić, usypiać, przekładać z powrotem... Chyba bym zwariowała. A
                tak - sama wygoda. Kiedy córka była już trochę starszym niemowlakiem, w ogóle
                mnie nie budziła w nocy, po prostu sama łapała za cyca. Nie wyobrażam sobie
                innej opcji, co za niewygoda... Mój mąż oczywiście spał razem z nami, mamy
                zresztą małe mieszkanie i nie było nawet innej możliwości.
                Teraz urządzilismy naszej córce mały pokoik, kupiliśmy jej łóżeczko, więc od
                jakiegoś czasu córa śpi sama. Jest zachwycona, nie było żadnego problemu
                (zresztą sama sobie wybrała swoje łóżeczko), chociaż oczywiście przed snem
                zawsze sobie "porozmawiamy", poczytamy książeczki, pogadamy, co tam będziemy
                robić jutro, co się dzieje u dzidziusia...
                Ech, fajnie jest, żeby już to drugie było na świecie!
                • pimpek_sadelko Re: dziecko w sypialni, a maz na tapczanie? 28.08.05, 21:30
                  no dobrze, ale zadna z was drogie mamy spiace z dziecmi i tatusiami nie
                  powiedziala waznej rzeczy: co z seksem?
                  co z lezeniem sobie w lozku i gadaniem... ogladaniem tv, sluchaniem muzyki...
                  czytaniem ksiazek przy zapalonym swietle itd... mase rzeczy.
                  co wtedy z dzieckiem?
                  interesuje mnie praktyczna strona, a nie "ze jest fajnie".
    • isia_50 Re: dziecko w sypialni, a maz na tapczanie? 28.08.05, 22:05
      Już kiedyś pisałyśmy na ten temat na naszym forum w wątku o osobnym pokoju dla
      dziecka. Powiem jak było u nas - wygrała opcja wszyscy śpimy razem, z
      praktycznych względów.

      Przed pierwszym porodem założenie było takie, dziecko śpi w swoim pokoju, w
      swoim łóżeczku. Założenia sobie, a życie sobie. Wróciłyśmy ze szpitala i... nie
      no, nie zostawię oseska w innym pokoju (nawet we wspólnym pokoju
      nasłuchiwaliśmy czy w nocy oddycha). Łóżeczko też takie duże... Mąż pojechał
      szybko kupić wózek w torbą, którą umieściłam na dwóch pufach tuż przy naszym
      łóżku. Tylko na kilka dni. Minęły dwa miesiące, torba za mała, przytaszczyliśmy
      do sypialni łóżeczko.
      Mała spała w łóżeczku, na karmienie ją wyciągałam i... zasypiała przy cycu do
      rana. W końcu przestałam ją taszczyć tam i spowrotem. Tym bardziej, że
      częstotliwość karmień na początku była duża, potem wprawdzie zmalała, ale z
      kolei córa coraz więcej ważyła. Mój kręgosłup zaczął nawalać, nie spałam też
      większą część nocy. A tak gdy córa była ciut większa sama łapała sobie cyca i
      nawet nie wiem kiedy ssała, bo ja spałam. Dzięki temu nie wiem co to nie
      przespane noce.

      Do ok. dwóch lat córa spała z nami, potem przeniosła się do swojego łóżeczka,
      ale w naszej sypialni, dopiero w wieku ok. 4 lat zaludniła na dobre swój pokój.

      Teraz od razu zakładam spanie w tym samym pokoju z dzieciątkiem, na początku
      może znów w torbie z wózka, a jak będzie cięższe z nami wspólnie. Mąż ani myśli
      zrezygnować z bycia z nami.

      A co do dylematów niektórych to: TV mamy w innym pokoju, czytanie, komputer też
      nie jest konieczne w sypialni, a co do seksu, to:
      - małe dziecko śpi po pierwsze głęboko,
      - po drugie zawsze na ten czas może pospać w łóżeczku (do następnego karmienia,
      gdzie już zostawało w łóżku),
      - po trzecie przecież seks tylko w łóżku jest nudnysmile
    • pimpek_sadelko Re: dziecko w sypialni, a maz na tapczanie? 28.08.05, 23:10
      1) nie mam wielu pomieszczen w domu i wielu mebli innych od lozka, na ktorym
      ten seks moglby sie odbycsmile
      2) uwazam za obrzydliwe soksic sie na jendej polowce lozka gdy dziecko spi
      smacznie na drugiej... obojetnie jakiego snu ten maluch nie posiada.
      3)a poza tym brak tu konsekwencji: jak chcecie seksu i odniesiecie dziecko do
      lozeczka to jest ok, a bez waszego seksu to mu zle w lozeczku czy jak?smile
      • sasza71 Re: dziecko w sypialni, a maz na tapczanie? 28.08.05, 23:28
        to twoja sprawa,twoje pimpek decyzje,nocne wstawanie etc i twoj
        seks,ewentualnie tez obrzydliwosci twojesmile
        zwykle w sytuacjach trudniejszych czy mniej milych dla ciebie radzisz innym
        nabrac dystansu...troszke luzu i tobie przydaloby sie,zwlaszcza gdy idzie o nie-
        twoje decyzje,rozwiazania,dzieci i seks.
        • pimpek_sadelko sasza... 29.08.05, 07:39
          no wlasnie SWOJE odczucia napisalam. czytaj uwazniej.nie pisalam, ze to cudze...
    • aloiram_m Re: dziecko w sypialni, a maz na tapczanie? 29.08.05, 09:41
      mam podobne zdanie jak pimpek_sadełko. Maluch będzie miał swoje łóżeczko, my
      swoje. Troche intymności też nam się należy smile
      Wielu moich znajomych ma małe dzieci, żadne z nich nie czytało Tracy, a mimo to
      ich dzieciaki zasypają bez problemu w swoich łóżeczkach. Konsekwentnie były
      odkładane do łóżeczek, a nie kołysane itp. Mam też przykład swojego bratanka,
      który nie potrafił zasnąć bez cyca mamy(karmiła go do 1,5 roku)i gdy się go
      przez pół godziny nie ukołysało. Dopiero od kilku tygodni maluch (prawie 2
      lata) zasypia w swoim łóżeczku.
      Inna sprawa, że ja nie zamierzam karmić na każde żądanie, ale tak jak zalecają,
      co 2-2,5 godziny. Po macierzyńskim i krótkim urlopie wracam do pracy, czyli gdy
      mały będzie mial około 5 m-cy. Nie mam zamiaru odciągac w pracy pokarmu, jak
      znam siebie zniechęcę się po 2 dniach. Mały będzie jadł mleko modyfikowane i
      zapas który uda mi się zgromadzić przez te 4 miesiące. Moze jestem wygodna, ale
      nie wyobrażam sobie wstawać co 2 godziny w nocy na karmienie, a potem iść na 8
      godzin do pracy na bardzo odpowiedzialnym stanowisku. Gdy młody karmiony będize
      z butli, mozemy się w nocy z mężem wymieniać. To w końcu tez jego dziecko. Nie
      rozumiem dlaczego on miałby sie wynosić do drugiego pokoju, żeby się wysypiał.
      W końcu my tez nie będziemy odsypiać tych zarwanych nocy w ciagu dnia.
      Jestem za zdroworozsądkowym podejściem do dziecka. Owszem to będzie
      najważniejszy członek rodziny, ale nie dajmy się zwariować smile
      Mam nadzieję, że życie nie zweryfikuje radykalnie moich poglądów i nei stanę
      się zwariowaną mamuśką, której dziecko pzresłoniło cały świat i nie potrafi
      rozmawiać o niczym innym wink A takie przypadki też znam ... niestety
      • hanna26 Re: dziecko w sypialni, a maz na tapczanie? 29.08.05, 19:16
        Dziewczyny, naprawdę ta dyskusja jest pozbawiona sensu.
        Wiadomo, że każda rodzina zrobi, jak będzie chciała i takie gadanie "ja uważam
        że dziecko powinno..." czy "uważam, że mamuśka, która robi coś tam jest
        jakaśtam" jest naprawdę jedną wielką bzdurą. Nikt nikogo nie zmusza do
        kładzenia dziecka tam, gdzie rodzice sobie tego nie życzą, więc weźcie trochę
        na luz i dajcie spokój tym przekomarzaniom.
    • e-go Re: dziecko w sypialni, a maz na tapczanie? 29.08.05, 20:13
      no cóż, ja byłam twarda smile jak urodziła się synek (6 lat temu) nasza małżeńska
      sypialnia została przemianowana na pokój dziecka i dziecko spało w łóżeczku...
      wstawałam do karmienia, zostawiałam samego do spania - i hmmm... sprawdzałam co
      5 minut czy oddycha wink sukces wychowawczy i w ogóle.... ale później, jak
      zaczęło się przedszkole i dziecko dostało swoje łóżko, ok. północy mamy
      lunatykujące dzieciątko do naszej sypialni smile i nic z tym nie możemy zrobić, bo
      synek twierdzi, że to tato go codziennie tam zanosi! wszystkie nasze próby
      przekonania go, że się myli nie docierają do niego a mnie się wydaje, że on po
      prostu potrzebuje bliskości, nie samotności w swoim pokoiku
      i dlatego w naszej sypialni w jednym łóżku lądujemy wszyscy troje + kot na
      dokładkę w nogach (dwie kołdry i kilka jaśków zawsze jest na podorędziuwink
      i do tego upchnęliśmy jeszcze w kącie łóżeczko dla kolejnego użytkownika
      naszego małżeńskiego łóża smile
      a seks? hmmm, na szczęście mamy jeszcze jeden pokój i łazienkę z obszerną
      wanna wink
      pozdrawiam
      a kiedyś dałam sobie rękę uciąć, że dziecko będzie spało w swoim pokoju smile))
      Gosia & Jupik
      aaaa i jak któreś z nas ma tego dosyć, to ucieka do innego łózkawink z czego
      ostatnio ja najwięcej korzystam wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka