21.10.05, 12:42
Po wczorajszej wizycie okazało się, że mam w brzuchu niezłego "wielkoluda".
Jasiek w ciągu trzech tygodni urósł z 3,5 do 7,5 cm (od główki do dupeczki).
Wierzga, kopie, robi salta jak cyrkowiec smilePrzez to nie udało sie zmierzyc
przezierności, ale w moim wypadku, nic by to badanie nie zmieniło.
Dziewczyny, bierzcie ze sobą swoich partnerów/mężów/sprawców ciąż na USG. Ja
nie wiedziałam, czy bardziej mnie cieszy widok Jasia, czy rozdziawionej buzi
mojego męża.
Po powrocie obiecuje skany z wszystkich usg!
Obserwuj wątek
    • pszczolka2 Re: 13tc :) 21.10.05, 12:46
      Bardzo się ciesze, że Wasz Jasiek jest już taki duży, a siusiaka widziałaś???
      Ja mężusia zabieram zawsze ze sobą i szczerze, to chyba bardziej On to przeżywa
      hihi. Ja we torek i w piątek mam wizyte już nie mogę się doczekaćsmile
      Zobaczymy jak będzie u mnie z mierzeniem malca.

      Pozdrawiam,Ola
      • zebra51 Re: 13tc :) 21.10.05, 12:51
        Siusiaka jeszcze nie widać, ale tak jakos przylgnęło do mieszkańca moich
        wnętrzności imię Jasiek smile
    • gosiek289 Re: 13tc :) 21.10.05, 13:10
      Akurat dzisiaj zaczynam 13 tydzień. smile
    • beata.londyn Re: 13tc :) 21.10.05, 15:20
      Jak to dobrze, nie wiem jak wy ale ja powoli odczuwam roznice w samopoczuciu.
      Tzn lepiej, coraz lepiej.
      Tak wlasnie liczylam pocichutku, ze ten drugi trymestr do ktorego sie powoli
      zblizamy doda nam troche energii. U mnie juz lepiej, a u was?
      • kkatie Re: 13tc :) 21.10.05, 16:12
        a ja nawet nie sadzilam, ze moj maz tak sie ucieszy na widok drugiego dzidzia
        na usg. w sumie juz "to" widzielismy, ale jak mi pozniej powiedzial sam byl
        zaskoczony, ze znowu na widok malego ludzika zacznie sie tak cieszyc big_grin
        naprawde, najlepszy widok to mina mojego meza smile)))
    • schizia1 Re: 13tc :) do Zebry51 24.10.05, 16:35
      Ja też po raz pierwszy byłam z Mężem na USG, nasza Dzidzia też machała raczkami
      i nóżkami i z zaskoczeniem obserwowałam Męża. On zawsze taki wyszczekany, pewny
      siebie, tysiąc odpowiedzi na minutę, nagle stał zadziwiony na maxa, z otwartą
      buzią nie mogąc słowa wykrztusić. Przecież zdawał sobie wcześniej z tego
      sprawę, calował brzuszek (jeszcze wciąż malutki), gadał do niego, to dopiero
      jak zobaczył na własne oczy to zrozumiał całą istotę tego Wielkiego Cudu.
      Pozdrawiam. Aga
      • monikajacka Re: 13tc :) do Zebry51 24.10.05, 17:30
        o zeberko ale Ci zazdroszczę ja idę na 2usg z mężem,pierwsze szpitalne było bez
        niego i bardzo to przeżył.Mój J też cały czas angażuje sie we wszystko co
        zwiazane z bobaskiem, a całowanie brzuszka i głaskanie to jego codzienne
        przyjemności jak mówi.Jesli bedzie chłopiec tez bedzie Jasiem smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka