Dodaj do ulubionych

NASZE MĘZULE W CIĄŻY!!!

26.10.05, 17:18
Tak dla rozluźnienia może macie jakieś zabawne doświadczenia z zachowań swoich
facetów w ciąży!Mój tak głupieje, że mogłabym zacząć pisać o nim książkę.
Zbliża się termin porodu i mężulo kupił aparat cyfrowy, żeby upamiętniać każdą
chwilę synka ale ja już zaczynam czuć sie prześladowana, bo wyskakuje mi z tym
aparatem i pyka fotki brzuszka z góry z przodu z boku. Zaczynam mieć nerwicę.
Nawet nakręcił na kamerce filmik o pokoju w którym mieszkamy (niestety u
rodziców), żeby pokazać małemu jak jego rodzice mieszkali jak byli biedni. Nie
wspomnę już o tym, że uczy małego wymawiać słowo "tata" choć on jeszcze w
brzuchu! Pewnie to normalne, ale śmiesznesmile))))
Obserwuj wątek
    • kocia_kotna Re: NASZE MĘZULE W CIĄŻY!!! 26.10.05, 17:21
      ...mój zapłodnieniowiec juz zaczyna wyciagac małego do...piaskownicy...narazie
      mówi że mamę musimy wziąć, a jak się urodzi to na wózku znajdzie się miejsce na
      mleko i piwo dla tatybig_grin
    • izzunia Re: NASZE MĘZULE W CIĄŻY!!! 26.10.05, 17:45
      no cóżsmile mój je mniej więcej tak jak ja i tyle tak samosmile, no może troszkę
      mniej. a szaleć to chyba nawet nie szaleje.
      jedyna zabawna rzecz (nie wiem, czy do końca zabawna), jak na którymś usg miała
      być córka - to stwierdził, że nie będzie mógł ją uczyć programować, bo jej
      popsuje psychikęsmile)
      ostatecznie ma być syn więc problem się sam rozwiązałsmile)
    • anet24 Re: NASZE MĘZULE W CIĄŻY!!! 26.10.05, 18:08
      Przypomniało mi się, że na ostatnim usg moja gin zrobiła zdjęcie samego siusiaka
      naszego syna i mój mąż tak sie przyglądał, że zbulwersowana pani gin
      powiedziała, że to przeciez maleńkie dziecko w brzuchu i nie ma jeszcze po co
      porównywać do siebie smile))))
      • zabelka24 Re: NASZE MĘZULE W CIĄŻY!!! 26.10.05, 18:14
        Mój Luby też zakupił ostatnio aparat (specjalnie dla Zuzi) i straszy mnie że
        podczas porodu będzie pstrykał duuuuużo. A na razie wypróbowuje go na mnie i na
        psie. Natomiast lekko wariuje moja mama z tatą smile Kiedy tylko u nich jestem nie
        odstępują mnie na krok z kamerą i komentują "Zobacz Zuziu jak Twoja mama
        wyglądała (w domyśle jaka jest gruba heheh)", " Oooo zobacz wnusiu a teraz je
        placka ziemniaczanego - zaraz się zakrztusi!" albo nagrywają siebie nawzajem i
        mówią "O a tu babcia myje naczynia", albo Dziadziuś znów pije piwko a Twoja
        mausia mu podpija". Nie wiem czy to do końca normalne, ale tak jak zawsze
        uciekałam przed kamerą tak teraz tylko się śmieje - Zuzia pewnie też kiedyś
        będzie się śmiać jak sobie to obejrzy smile
    • boratyna Re: NASZE MĘZULE W CIĄŻY!!! 26.10.05, 18:26
      U nas szalenstwo fotograficzne trwa gdzies tak od lipca (i moze dobrze bo
      ostatnio kolezanka mi powiedziala ze wlasciwie to z ciazy ma tylko jedno marne
      zdjecie i szkoda ze o tym wczesniej z mezem nie pomysleli). A moj przezywajacy
      maz z zapalem trenuje dzialanie napow w spioszkach i w kolko kombinuje jak
      bedzie trzymal, kapal i przewijal a w ogole to szkoda ze tylko ja moge karmic
      bo on tez by chcial, no i nie wie czy pozwoli komukolwiek (poza mna oczywiscie)
      wziac mala na recesmile A ostatnio uslyszalam, ze przez dwa pierwsze tygodnie po
      porodzie (chce wtedy wziac wolne z pracy) to najlepiej zeby nas nikt nie
      odwiedzal bo on sie bedzie z corka zapoznawalsmile
      • swietlik111 Re: NASZE MĘZULE W CIĄŻY!!! 26.10.05, 20:00
        fajnych macie mężów... heh... mój tak nie szaleje... sad gada czasem do
        brzucha... ale rzadko i tak jakoś sztucznie... nie kupił dla małej ani jednej
        rzeczy... sad łóżeczko i wanienkę kupił mój tato... mąż jakoś dziwny jest....
        uspokaja mnie, zachowuje sie jakby to wszystko było całkiem naturalne i na
        dodatek nic wyjątkowego... cieszy się że będzie miał 2 tygodnie urlopu bo chce
        odpocząć od pracy... mogłabym tak wymieniać i wymieniać... sad
        • swietlik111 Re: NASZE MĘZULE W CIĄŻY!!! 26.10.05, 20:05
          sad(( teraz właśnie mnie olał... chociaż jestem już zestresowana ... i on o tym
          wie... poszedł sobie na piwo z kumplem... sad a ja mam 6 dni do terminu i jest
          mi źle... i w każdej chwili mogę urodzić... i mam doła... a przede wszystkim to
          bardzo się boję...

          ... nie powinien już pić... a co jeśli zacznę rodzić a on będzie podpity... i
          na dodatek nie będzie odbierał komórki....?
          • edik77 Re: NASZE MĘZULE W CIĄŻY!!! 26.10.05, 20:26
            Hej, Świetliku! U mnie tak samo, poszedł na bilard, a komórkę musiałam Mu siłą
            wcisnąć w łapę. Miał wrócić przed przyjaciółmi i nic... I ciągle mi wypomina,
            że marudzę i , że mały wyjdzie z brzucha jak sam będzie chciał, a nie dlatego,
            że ja tego chcę sad
            • anulla1 Re: NASZE MĘZULE W CIĄŻY!!! 26.10.05, 20:34
              A mój kochany - którego już znacie z moich opisów- a propos zkupów dla
              maleństwa i innychj złotych myśli- ostatnio stwierdził, tylko mi sie nie waż
              wcześniej zacząć rodzić, nie byliśmy przeciez w szkole rodzenia, ja nie wiem co
              terzeba robić czy wodę na gotować , żeby wrzątek był czy ręcznków szukać...
              Naoglądał sie chłopina filmów a teraz przeżywa!!!
              Ania
              • jagodka1212 Re: NASZE MĘZULE W CIĄŻY!!! 26.10.05, 21:58
                Moj mezus, podobnie jak u Boratyny z zapalem trenuje kapanie i przewijanie a
                ostatnio malo nie umarlam ze smiechu jak pokazywal jak bedzie zakladal
                rajstopki ;DDD. Poza tym, umyslil sobie, ze moj pepek to taki mikrofon przez
                ktory dzidzia lepiej slyszy i jak mowi do niej to zawsze "do mikrofonu". Ale
                komedia.
                • konefka29 Re: NASZE MĘZULE W CIĄŻY!!! 27.10.05, 08:58
                  Moj maz tez mowi do brzucha, a raczej krzyczy, zeby lepiej slyszalasmile)) Jest
                  bardzo szczesliwy, ze zostanie tatusiem i nie moze sie juz doczekac. Ostatnio
                  zaczal chodzi po domu z nosidelkiem i udawac, ze jest tam Zuzankasmile Kupil taki
                  zestaw monitorujacy: kamera w pokoiku Zuzanki, a monitorek w sypilani, wlacza i
                  udaje, ze Zuzanka spi juz w swoim lozeczku, on ja obsewujesmile))) Ciagle opowiada
                  jak to ja bedzie kapal, na spacery chodzil. Co to bedzie jak juz zacznie siadac
                  i chodzic. Mowi, ze jak mala bedzie mial roczek i pojdziemy do Leclerca to
                  zaprowadzi ja do rybek (obob akwarium na rybnym zawsze stoja jakies male
                  brzdace). W nocy trzyma mnie za brzuch i budzi jak tylko malutka kopnie. Jest
                  niesamowity!!!
                • karola_pp Re: NASZE MĘZULE W CIĄŻY!!! 27.10.05, 19:48
                  Z tym mikrofonem to oni wszyscy tak mają. Mój tez tak robi. Czasami sie śmieję
                  że mała wystawi mu przez pępek swój środkowy palec u rączki, jeśli nie
                  przestanie jej takich głupot opowiadać.
                  • nietzsche_f Re: NASZE MĘZULE W CIĄŻY!!! 07.11.05, 13:08
                    co do pepka to moj stwierdził ze powinno byc tak jak z winem - w pewnym momencie wkrecic korkociag i dzieciatko jak korek wyciagnacsmile)) pzdr
    • boratyna Re: NASZE MĘZULE W CIĄŻY!!! 07.11.05, 15:42
      Moj M od trzech dni intensywnie co wieczor namawia nasza mala zeby juz do nas
      wychodzila bo on sie nie moze doczekac. Dokonal przy tym lekkiej korekty
      sposobu porozumiewania sie z dzieckiem - do tej pory rozmawial z nia przez
      pepek a teraz stwierdzil, ze skoro ona ma nisko glowe to trzeba gadac nizej
      zeby go lepiej slyszala i klepie jej roznosci tak mniej wiecej w okolice mojego
      spojenia lonowegosmile
      • kocia_kotna Re: NASZE MĘZULE W CIĄŻY!!! 07.11.05, 15:49
        Mój samiec niestety wraca z pracy często nad ranem więc ja rozbudzona z
        rozmierzwionym włosem jako tako go ogarniam do kolejnej pracy, ale w
        międzyczasie samiec potrafi z Kacperkiem zrobić kilka "pierdzioszków" na
        brzuszku i gada z nim szeptem że nawet nie słyszę o czym...hm...solidarność
        jakaś?smile)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka