Tak dla rozluźnienia może macie jakieś zabawne doświadczenia z zachowań swoich
facetów w ciąży!Mój tak głupieje, że mogłabym zacząć pisać o nim książkę.
Zbliża się termin porodu i mężulo kupił aparat cyfrowy, żeby upamiętniać każdą
chwilę synka ale ja już zaczynam czuć sie prześladowana, bo wyskakuje mi z tym
aparatem i pyka fotki brzuszka z góry z przodu z boku. Zaczynam mieć nerwicę.
Nawet nakręcił na kamerce filmik o pokoju w którym mieszkamy (niestety u
rodziców), żeby pokazać małemu jak jego rodzice mieszkali jak byli biedni. Nie
wspomnę już o tym, że uczy małego wymawiać słowo "tata" choć on jeszcze w
brzuchu! Pewnie to normalne, ale śmieszne

))))