niess
22.11.05, 13:57
Witajcie! Może trochę nie na temat, ale potrzebuję porady i musze się
wygadać. Otóż chodzi o moją teściową. Niestety jest nałogową alkoholiczką,
1,5 roku temu była na odwyku i obiecała, że będzie się leczyć, ale oczywiście
nic z tego ( pije juz od jakiś 7 lat).Nie będę się za duzo rozpisywać, chodzi
o to, że nie chcę, żeby przytulała mojego synka, jak czuć od niej odór
alkoholu ( po przepitym poprzednim dniu) !! Doprowadza mnie to do białej
gorączki. Ostatnio mąż ją przywiózł do nas i nie wiedział, że tak od niej
czuć, potem mnie przepraszał. Ja sama mam uraz do alkoholików, bo mój ojciec
nim jest i jak czuję ten odór, to zaraz przypomionają mi się przykre chwile z
domu... Rozmawiałam juz z mężem, miał z nią porozmawiać, że jak nie zgłosi
się na leczenie, to niech nawet nie myśli nawet o spacerze z wnukiem. Ona
ostatnio już się oferowała, że przypilnuje wnuczka jakby coś ( o zgrozo , aż
strach pomyśleć, co by się mogło stać). Mąż niestety jeszcze z nią nie
rozmawaił, wiem , że mu ciężko, to w końcu jego matka. Od czasu ostatniej
wizyty, tylko dzwoniła do męża, chyba zrozumiała znaczenie moich min, i to ,
że co chwilę wychodziłam z małym i kazałam otwierać okno Nie wiem jak z nią
porozmawiać, co powiedzieć. Dziwię się sama sobie, że nie umiem tej sprawy
załatwić. Pomóżcie. Pozdrawiam