mamazuzinki 100 lat 01.06.06, 23:19 Olciu i Dominiczku ślemy życzenia samych uśmiechnietych dni duuuuuuużo zdrówka i spełnienia marzeń.10000 całusków od moich bab))) Marta trzymam kciuki żebyś dotrwała do soboty Zaciskaj mocno udziska to utrzymasz Asienka to mało powiedziane że jest zdolna)) Dla mnie zrobienie takich ślicznych cudeniek jest poprostu nierealne)) Zdolności u mnie za grosz niestety. Dobrze że Julka moja poszła w tatusia i wykazuje jakieś zdolności manualne))) Odnosnie kredek to ja też się boję trochę ich kupić bo srajdek będzie obawiam sie chciał pisac po wszystkich ścianach a nie tylko w łazience. Ostatnio dorwała markera do płyk i przyozdobiła mi drzwi do łazienki w czasie jak ja zmywałam)) Ledwo domyłam..... Jutro ide na bilans 2-latka i miałam nadzieję ja zaszczepić ale chyba odpuszczę bo mi sie dzisiaj Julka rozłożyła i boje się że zaraz Zucha od nie przechwyci wirusisko wstrętne((( Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Do Olci 02.06.06, 08:18 Kochany Kwiatuszku, z okazji Twych urodzin przyjmij dziś życzenia najserdeczniejsze; aby każdy dzień pełen był radości, szcześcia i zdrowia. Moc buziaków) Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: Do Olci Joanzac 02.06.06, 11:05 Wiele gwiazdek jest nocą na niebie, Tyle samo najlepszych życzeń śle właśnie do Ciebie, Dużo zdrówka, szczęścia i radości, Niech Twój śliczny usmiech na buzi zawsze gości, By było coraz mniej złości, a więcej pięknej miłości, Spełnienia wszystkich najskrytszych marzeń, Tych dużych i tych małych, tego Ci życzą Marta i Oleńka Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 02.06.06, 08:25 Cześć Wczoraj poszłam z Szymkiem do groty solnej. Z okazji dnia dziecka była promocja - seans za 5zl (normalnie za 15zl). Byłam przeszczęśliwa bo Szymek przez 45 min bawiła się sam a ja siedziałam na fotelu masowałam sobie kręgosłup i jeszcze jakieś wibracje chodziły. Mogłam zamknąć oczy i słuchać śpiewu ptaków) Bajer. W grocie zrobili więcej atrakcji dla dzieci np piaskownica z soli i Szymek bawił się koparkami. Jak wyszliśmy to wyglądał jak słup soli) Od góry do dołu obsypany miałką solą Dziś i jutro jest jeszcze ta promocja. chiałam żeby dziś poszedł mąż ale on powiedział że nie pójdzie Strasznie przykro mi się zrobiło. Ja nie mogę iść. Umówiłam się z kumpelą, ona jedzie do Stanów i długo nie będziemy się widziały. Cholera, czemu faceci są tacy oporni na nowości? Wy też macie takie problemy żeby wygnać faceta/ojca/meża z domu z dzieckiem w jakieś fajne miejsce? Idę robić obiadek co by mi mężczyźnie nie pomarli z głodu jak pojadę Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 02.06.06, 11:00 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=1111&w=24709595&wv.x=2&a=42910258 To na dzisiajsze popołudnie)) Moze nie jest to cudo, ale tak się napracowałam, ze mam nadzieję, ze goscie docenią)) Ola na spacerku z nianią, wiec lecę sprzatac! Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 02.06.06, 11:11 Iwonko Ola chodzi w niedzielę z tatą na basen i to jest jedyny mój sukces. Ale i tak jest przy tym tyle marudzenia, ech jakby to było dla nas a nie dla dzieci Joasiu tort bajak, ja teraz piekę biszkopt i robię tort motyl bioo. Zobaczymy jak mi wyjdzie, postaram się też gdzieś zamieścić zdjęcia. A widziałam, że moderator już cię odsyła do galerii potraw. Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 02.06.06, 13:07 Ja z Szymonem chodzę na basen już prawie półtora roku. Będę chodzić jeszcze do końca lipca a potem już raczej nie. Strasznie mi z tego powodu smutno. We wrześniu to bym się bała że urodzę w wodzie a po porodzie no to wiadomo jak jest. Próbuje już "ustawić" męża żeby chodził z synem od września (muszę tylko jakiś termin znaleść np weekend a o to strasznie trudno). Byłoby mi strasznie żal rezygnować bo Szymon super już pływa, oczywiście w skrzydełkach. Ma straszną radochę. Mam naprawdę wielką nadzieję że mój plan wypali. Joanzac - tort imponujący. O przepis nie proszę bo i tak nie uda mi się zrobić czegoś takiego( Ja zostanę przy motylku. Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 02.06.06, 15:09 No oczywiście biszkopt nie wyszedł, trzeba było kombinować. Znaczy się skrawać brzegi i dopiekłam trzecią cieniutką warstwę. Zawsze piekę spody orzechowe i one równo wyrastają a zachciało mi się zwyczajny biszkopt. Ale co tam najważniejsze żeby smakował. Na razie przełożyłam kremem z brzoskwiniami i zapięłam w tortownicę żeby się ładnie związał. Mam nadzieję, że przy przekrawaniu jakoś bardzo się nie popsuje. Przełoże na tacę i udekoruje kremem. Ech jak się człowiek stara to zawsze pod górkę. Zdecydowanie kobieta w ciąży nie powinna gotować. Często mi coś nie wychodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 03.06.06, 22:40 Marto, nie przejmuj się, ja cały jabłecznik do kosza wywaliłam(( Najpierw okazało się, ze spód nie dopieczony a pózniej jak go zapiekłam, to się zlekka zwęglił Za to reszta ciast okazała się dobra, goście zadowoleni a o tort, prosili dokładke)) W smaku okazał się też całkiem niezły)) Już po imprezce jesteśmy!!! Fajnie było i goscie nie zawiedli)) Ola poprostu gwiazda wieczoru!!! A przy nawale zabawek nie wiedziała za co się złapać Największym hitem okazał sie domek) Właśnie taki słoneczny, jak pisała Kasia. Teraz też w swojej kuchni moze herbatkę gotować)) I nie omieszka ujeżdzić konia codziennie)) Konik bajka!!! Naprawdę rży i galopuje)) Jesli chodzi o malowanki, Ola dostała mate wodna. Super sprawa! Jest specjalny pisak do niej, któty pisze tylko na niej. Widziała je też na allegro. I maluje sie po niej wszystkim co jest mokre. Nawet łapkami można bazgrać! Ola dzisiaj wypróbowała na niej swoją szczoteczke do zębów, też sie nadaje)) Jak tylko wkleję fotki, dam znać. Teraz odpoczywamy po wrazeniach. Naprwdę jestem bardzo zadowolona. Zabawa była przednia. Dzisiaj też jeszcze gosci miałyśmy i czekamy jeszcze na chrzestnego, który teraz gdzieś po świecie lata, moze na Boze ciało się spotkamy? Dzisiaj taki piękny dzinek był, wiec jeszcze na bardzo długi, dawno odkładany spacer poszłysmy. Nawt sobie nie wyobrażałam ile drogi samodzielnie Ola może pokonać?! Niania ją wyszkoliła w długodystansowych wyprawach)) Jak tam Wasze przygotowania??? Ja ssię urobiłam jak wół, ale warto było)) Pierwszego poszłam do lekarza na bilans i nici! Paniusia kazała przyjść jak juz ukończy te 2 latka!!! Nie będę komentować, bo brak słów. Pozdrawiam i buziaki)) I dziekuję bardzo za życzenia)) Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 04.06.06, 09:14 Zdjecia już sie ukazały)) Pogoda sie chyba sprawdzi dzisiaj, od rana pochmurno(( Gdzie to lato się podziało??? Nie wspomnę juz o wiośnie. Cyrk do nas przyjechał! Jak myślicie czy jest sens iść z naszymi pociechami na takie przedstawienie??? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 04.06.06, 11:08 No my też już po imprezce. Mąż narobił kanapek z 7 bagietek, Ola mu dzielnie pomagała więc ja przygotowywałam inne potrawy. Też się narobiliśmy. Tort smakował. Muszę teraz gdzieś te zdjęcia dla was zamieścić Ola też dostałą sporo prezentów, jeden już dzisiaj wypróbowuje na basenie (nowy kostium). Było sporo dzieci więc wyszło małe kinder party. Co po niektóre wcale nie chciały wychodzić A ja wczoraj właściwie nie miałam siły ruszyć nawet palcem. Padłą. Ola zresztą też o wyjątkowo późnje porze bo o 22 jak ostatni goście wyszli i spała do 8 rano jak zabita. No to teraz już se mogę rodzić)) Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 04.06.06, 11:14 Gratuluję udanej imprezki Marto)) Czekam na kawałek tortu Iwonko, konika kupiłam na allegro, a raczej dziadkowie. Sprzedawca zgodził się na wysyłkę pod inny adres za pobraniem, ale wszystko było ok. Wrzuć sobie w wyszykiwarkę allegro: koń na biegunach, a wyświetlą ci się przerózne oferty. te co ja kupiłam były ostatnie u tego sprzedawcy. Powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 04.06.06, 19:00 Gdzie są wszyscy??? U nas pogoda kiepska(( I cały dzień pada, wiec siedzimy w domku(( Polutrze czekają nas urodzonki brata ciotecznego, to pierwsze Uroczyście przekazałysmy świeczkę jedyneczke, która pózniej ma trafić do kolejnego braciszka, który urodził się w tym roku)) Tak więc co roku mamy jakieś pierwsze urodzinki. Teraz szykamy kandydatów do kolejnego roczku. Chociaż szwagierka życzyła mi, żeby ta świczka wróciła do mnie po 2 latach)) Ja to juz za stara jestem na drugie dziecko Więc pewnie zostanie na Olci? Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 04.06.06, 19:04 Nio super dziewczynki że imprezki się udały. Zdjęcia Joasi widziałam i Oleńka wyglądała rewelacyjnie. Jakie to już sa panienki))) Zerknijcie na zdjątka z roczku jaka to jest straszna różnica......wtedy to takie bobasy jeszcze były))) Ja będę urodzinki robić na wyjeździe. Dzwoniła dzisiaj do mnie ciotka której zleciłam wybadanie rynku tortowego)) Można kupić u nich jakieś motylki czy misie i inne jeszcze po 20 zł za kg))) U mnie w cukierni po 60zł/kg porabało ich!!!!!! Ja jeszcze jej nic nie kupiłam i chyba p[oczekam i kupie po powrocie bo zobaczę co dostanie Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 04.06.06, 11:01 Cześć Joanzac - widać że zabawa się udała, zdjęcia bardzo wesołe) Tę matę wodną widziałam wczoraj w sklepie. Szymek jest zadowolony z kredek. Wczoraj je wypróbował i całą wanne zamazał kółeczkami Potem po sobie posprzątał Ponawiam pytanie - gdzie tego konika można kupić? Miłej niedzieli życzę Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Zdjęcia tortu Oleńki 04.06.06, 20:52 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=777&w=38203627&a=43031694 Jestem padnięta po weekendzie i idę wcześniej spać. Jutro coś skrobę. Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
kontaminacja Witam! 04.06.06, 21:57 Witam czerwcowe dzieciaczki. Tym, ktore juz mialy urodzinki, skladamy spoznione zyczenia. Moja corcia bedzie swietowala 10 czerwca. Pozdrawiamy znad zimnego morza . Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Zdjęcia tortu Oleńki 05.06.06, 23:34 Mniam!!! Smakowicie wyglada)) Szkoda, że nie mozna trochę przesłać smaczku(( A jak wrazenia Oli??? Pewnie z domku wyjść nie moze? Moja Olcia to się juz do swojego przeprowadziła)) Ma tam krzesełko, pieluszke tetrową (na zapas chyba) kilka pluszaków i ksiażeczke-poduszeczkę. Może bardziej do lezenia jak do czytania ją traktuje. Przy okazji, Olcia uwielbia przegladać prasę i książki na nocniku)) To dopiero czytelniczka mi rośnie)) Odpowiedz Link Zgłoś
joannamamazuzi samotna w sobotę 10.06.06, 16:14 tak to jest, ledwie wróciłam a mąż już zdążył 2 raz wyjechać i to na sobotę. myślałam ze przynajmniej uda mu sie wcześniej wrócić, a tu nici. bedzie dopiero koło 19tej. a ja miałam nadzieje ze pójdę dziś na koncert Groniec Katarzyny o 20tej,a zuzę mu zostawie, ale w takiej sytuacji nici. jak mysłicie nie wypada?? w koncu zmęczony bedzie po podrózy. a ja chce jak najwiecej oddechu teraz łapać, poki moge, bo jak sie 2 dzidzia narodzi to już chyba, całkiem przywiazana będę. zreszta i teraz dopiero po raz pierwszy od narodzin zuzy byłam w kinie. też tak macie? wczorAJ OGLADAŁĄM MECZ tylko stres, nie moglam potem zasnąć, wiec ogladałąm o czarownicach z Salem, co sie skonczylo późnym łóżkowaniem a dziś nieprzytomna łaże. szkoda czasu na mecze w wydaniu naszej drużyny, niestety. a tak trzymałąm kciuki. nawet zuza, wołała jest jest jest. echhhhhhhh....... a widziaąłm piękny torcik, hmmmmmm Oleńki? , takie motyl, piękny, ale się nie poważe. tort będzie kupny. za to lody chce zrobic, ogladałam ostatnio przypadkiem taki program w tv, nie wiem niestety, kto to i jak sie nazywa program. był to starzawy pan, a program dotyczy tylko i wyłacznie deserów. ogladacie to moze. i oczywiście dołączam sie do gratulacji!!! pozdrwiam Joannaa i śniąca Zuzia Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Nic mi sie nie chce 05.06.06, 15:23 Ależ smętny dzień dziś. Na przemian słońce i ulewy a przy tym zimno jak w listopadzie. Już straciłam nadzieję że kiedykolwiek będzie wiosna bo o lecie to nawet nie myśle Snuje się po domu jak cień, trochę czytałam kryminał a teraz młody mnie ciągnie do zabawy. Zabawa polega na tym że mam siedzieć na podłodze i patrzeć co on robi Uprosiłam go o chwilę na forum Do czego to dochodzi żeby dzieci stawiały warunki!!! Kupiłam Szymkowi drewniane puzzle. Jest to postać dziewczynki poprzecinanej na 4 części (buty, nogi (spodnie), tułów (bluzeczka) i kapelusz. buzia jest narysowana na planszy. Chodzi o to żeby z dołączonego zestawu 4 kompletów ubrań dowolnie ubrać dziewczynkę. Właśnie się zajął ubieraniem panienki. Nawet mu się ta zabawka spodobała. Oprócz tego dostał jeszcze od dziadków drewnianą kolejkę. Najlepsza zbawa to było wkładanie i wykładanie jej przez kilkanaście minut z pudełka)) Idę, bo mału chce żeby mu pomóc Odpowiedz Link Zgłoś
matylda26 Jeszcze raz nocnik, pomocy 05.06.06, 17:17 Wiatm Dawno mnie tutaj nie bylo i szczerze nie pamietam kiedy ostatni raz podczytywalam forum rocznika 2004 ale jakos nie bylo czasu. Mam wielka prosbe poradzcie prosze jak nauczyc malucha siusiania do nocnika 3 dni temu sciagnelam Igiemu pieluszke i sika po calym domu jak zapytam sie czy chce sisi to mowi ze chce sadzam go i nic nie robi a za chwilke zrobi na ziemie Hmm moze cos zle robie? Jak juz sie zsiusia do majtek to zostawiam go na troche w tym mokrym zeby wiedzial ze jak zrobi sisi to bedie sie zle czul. Pomocy. 12 czerwca konczy 2 latka. Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Jeszcze raz nocnik, pomocy 05.06.06, 23:22 W sprawie nocnika podsyłam link do wypowiedzi Anoosi: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=573&w=32854791&wv.x=2&a=41200539&s=1 Przed tą wypowiedzią i tuz za nią są też inne. Mnie te wskazówki bardzo pomogły i mamy ogromne sukcesy w tej sprawie)) Zdazaja się wpadki, np dzisiaj nasiusiała na łóżko smerfica mała!!! Z doświadczeń kuzynki, wiem, że dzieciaki mogą też mieć pewne "załamanie" po jakimś czasie i zaczynają znów lać gdzie popadnie. Nie należy wtedy wracać do pieluchy, trzeba to jakoś przebrnąć. Zastanawiam się czy Oli właśnie cos się nie poprzewracało??? A moze lekko podziębiona, albo po prostu odkryła się i zmarzła??? Dzisiaj też śpi bez pieluchy, zobaczymy rano? Przy okazji witam nową mamusię )) Napisz więcej o sobie ! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
matylda26 Re: Jeszcze raz nocnik, pomocy 06.06.06, 21:14 dziekuje bardzo za linka mlody dalej smiga bez pieluszki czasami troszke siusia do pieluszki a troszke do nocnika zobaczymy jak to nam pojdzie a z forum bylo tak ze nie bylo czasu w ogole pisac poniewaz w 2005 dostalismy wize stalego pobytu i po paru miesiacach zalatwiania wszystkich papierow i wywiezieniu rzeczy z mieszkania, szukania ludzi do wynajecia w sierpniu 2005 wyjechalismy z Polski do Toronto tam mieszkalismy 4 miesiace u znajomego, pozniej wynajelismy swoje mieszkanie gdzie spedzilismy 2 miesiace po czym moj maz dostal lepsza prace i wyjechalismy do Surrey w BC kolo Vancouver i tuta mieszkam nie cale 4 miesiace. Wczoraj zaczelam nauke jezyka angielskiego wieczorowo niestety na dzienne musze czekac 6 miesiecy a szkoda marnowania czasu. No i nie wiem co jeszcze moge napisac. Igor moj syn konczy 2 latka 12 czerwca czyli nie dlugo teraz zastanawiam sie na kupnem rowerka ale jeszcze nie wiem trudny orzech do zgryzieniaienia bo co takiemu maluchowi. Moze troszke o Igim: wazy kolo 15 kg. zjada normalne sniadanka czyli chleb z wedlina lub serem i jakies serki lub jajowke na obiad zjada to samo co my na wieczor wypija jeszcze kaszke z butelki bo bardzo to lubi. Jak przyjechalam tutaj to mialam problem bo po tutejszych soczka mial ciagle biegunki, kaszki nie chcial jesc i w ogole caly czas chorowal, przeziebienia, zapalenie uszu, zaplaenie oskrzeli i na dodatek zdarzylo mi sie wymiotowac eh bylo strasznie ale teraz juz wszystko ok pewnie nowe srodowisko inne bakterie. Nie dawno uzupelnilismy szczepienia i pod koniec czerwca mamy jeszcze zrobic 3 dodatkowe i to bedzie koniec nastepne dopiero w przedszkolu. Tutaj maja jakis inny system szczepien i w ogole leczenia w ogole sie nie patyczkuja tylko dziecia od razu daja antybiotyki i szczerze w Polsce nie widzialam tyle chorych dzieci co tutaj. Co jeszcze podoba mi sie tutaj to ze wszedzie gdzie z nim pojde jest kupe zabawek dla dzieci nawet w banku jak robilam przelew kobita miala pieczatki dla dzieci na raczke jak bylam w ciuchlandzie to byl kacik zabaw dla dzieci moglam zostawic malego on sie bawil a ja sobie ogladalam rzeczy to jest tutaj fajne ze wszystko jest pod dzieciaczki. To chyba byloby tyle witam i pozdrawiam wszystkie mamy))) Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIV 06.06.06, 22:20 Matyldo, to faktycznie przeszłaś długą drogę, ale dobrze, ze juz się jakos urządziłaś i Igor się zaklimatyzował Moze i z tym siusianiem jest podobnie, cigłe zmiany mają wpływ, więc teraz to juz kwestia czasu aż się unormuje. Z całego serca ci tego życzę! Kontaminacjo, czy spodziewasz się drugiego dzieciaczka??? Kiedy rozwiązanie??? I oczywiscie gratulacje!!! Moja Olcia śpi w dzień około 2 godz. Jeszcze sie nie zdarzyło, żeby sobie drzemki nie ucięła)) Czasami krócej, czasami dłuzej, zależy od pogody. Marto!!! Trzymam mocno kciuki!!! I czekam na wieści. Iwonko, dresiki kupiłam od tej babeczki: aukcja.onet.pl/show_user_auctions.php?uid=2152740&&listing_sel=2&listing_interval=7&buy= Teraz nie wystawia zbyt dużo aukci Zdarzało się, że miała po 5 stron, było w czym wybierac. I ceny całkiem przyzwoite w porównaniu z innymi sprzedawcami, handlującymi ubrankami z USA. Dresiki Ola już nosi, troszke sie kosmaca, ale za to rewelacyjnie sie wypierają. I wyglada w nich uroczo. Dzisiaj byłysmy na 1 urodzinach brata ciotecznego Oli. Na początku mała była bardzo nieufna i tylko na kolanach mi siedziała. Nowe twarze ja onieśmielały, ale po jakimś czasie zapomniała, że ja wogóle jestem i do domu jej ubrać nie mogłam! Bawiła się z dużo starszą od siebie siostrą a do rocznego brata nawet nie podchodziła. Najwyrażniej nie lubi małolatów)) Wróciłam padnieta, kawał drogi przy okazji pokonałysmy! Pozdrawiam wszystkie czerwcóweczki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Nic mi sie nie chce 05.06.06, 23:28 Pogoda faktycznie nie zachęca do jakiegokolwiek działania(( Chociaż na moje dolegliwości jest bardzo sprzyjająca, nie leci mi z nosa i lepiej oddycham, ale sama tęsknię za odrobiną ciepełka. Iwonko, sprawdzałam na allegro koniki na biegunach. Ten mój sprzedawca faktycznie musial mieć ostatnie, bo nie wystawia ich juz Czy znalazłaś inne propozycje??? Jeszcze jedno pytanko mi się nasunęło: Jakie soczki dajecie dzieciakom??? Czy tylko te dla dzieci typu Gerber, bobo frut itp... Czy też jakieś inne kupujecie??? Papa Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 06.06.06, 08:20 Torcik rzeczywiście rewelka. Tylko podziwiać U nas wczoraj, był koszmarny dzień nie dość że poniedziałek, to jeszce Julak dała mi takiego czadu popołudniu że miałam serdecznei dość. Najpierw wylała na siebie całą śmietaną którą mialam przygotowaną do obiadu, potem wilała caluśki kubak soczku który był do obiadu a potem momentalnie wrzeszczała że nie am picia, coś podarła, coś rozwaliła a ja miałam dość Jakoś specjanie nie narzekam na tą wstrętną poogodę o ile siedzę w pracy (wiem wstretna jestenm), natomiast beznadziejna weekendowa pogoda przyprawia mnie o ból głowy. Witam nową mamę- mam nadzieję, że nie będzie to jednorazowy "wyskok" a reguralne odwiedziny na forum (bo z żalem zauważam że takich jednorazówek pojawia się coraz więcej). uffff pijem herbatku wracam do pracy. miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 06.06.06, 14:11 Cześć Ufff ależ jestem padnięta. Wybrałam się z koleżanką (+dzieci) do Ikei i Entliczka-Pentliczka. W Ikei chciałam obejrzeć łóżko dla Szymka ale nie było nic ciekawego Nie pozostaje nam więc nic innego jak robić na zamówienie. W Entliczku chciałam obejrzeć pojazdy na akumulator ale też nie było co oglądać. W sumie tylko się umęczyłam...Oczy mi się zamykają.... Marta - urodziłaś? Joanzac - znalazłam na allegro tego konika (no, może podobnego?) ale nie będę kupować. Postanowiliśmy z mężem że kupujemy mu pojazd na akumulator i rower więc na konika nie ma już kasy. Poza tym niespodziewanie koleżanka zaoferowała się że pożyczy nam konika ale nie wiem czy to będzie taki normalny czy z bajerami. Pamiętasz kiedyś podsłyłałaś mi nicka pewnej dziewczyny z allegro. Ona miała takie śliczne ubranka z USA. Kupowałaś u niej chyba dres dla Oli. Masz jej namiar? Odpowiedz Link Zgłoś
kontaminacja Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 06.06.06, 21:05 Witam po raz drugi, a wiec nie jednorazowo . Odpowiem na kilka postow razem, bo jeszcze nie bardzo wiem, jak forum dziala... Moja cora wlasnie przechodzi kryzys nocnikowy (czym doprowadza mnie do szalu). Kiedy miala 15 miesiecy, wolala za kazdym razem, kiedy czula potrzebe, teraz tylko, jak chce cos konkretnego. Mam dosc ciaglego jej przebierania. Przypadkowo spotkana pediatra tez mnie nie pocieszyla - dzieciom w przedszkolu nawet zdarza sie powtorka z pampersa . Od wczoraj mala spi w nowym lozku, wlasnie z Ikei. Na razie jest super, chyba je polubila. W sumie troche nie miala wyjscia, bo jej lozeczko czeka na mlodszego braciszka. I tak przy okazji pytanie - czy Wasze dzieci spia jeszcze w dzien? U nas z tym ostatnio koszmarnie. Pozdrawiamy. Odpowiedz Link Zgłoś
matylda26 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 06.06.06, 23:11 Igor sypia miedzy 12-15 czasami sa to 3h a czasami 2h ale drzemka jest zawsze codziennie przed chwilka wlasnie wstal z drzemki i szybko na nocnik i udalo sie wreszcie pierwsze normalne siusianie od poczatku do konca hura!! troszke byl w szoku jak zobaczyl jak sie ciesze ale bil brawo ze mna, przybil piatke i na koniec wlozyl reke do nocnika zeby sprawdzic co to jest) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 07.06.06, 08:07 To super że nie jedorazowo )) Właśnie- ponawiam pytanie czy rozdzina się Wam powiększy? jeśli tak prosze o szzcegóły !!! U nas tez dzremki codziennie ok 2 h, ale zdarzają sie nie poiwem i dużo dłuższe. A z nocnikiem- ciągle nie woła niestety ((( Odpowiedz Link Zgłoś
anoosia2 różniaste 07.06.06, 08:04 Witam NA wstępie witam nową koleżanke pod itrygującym nickiem KOntaminacja, ale też MAtylde po wielu miesiącach przerwy. MAtylda, ja mam rodzine w Toronto, oni tez ciężko przyzwyczajali się do jedzenia i słóżby zdrowia, za to szkolnictwo i możliwość dokształcania bardzo chwalili. Co do nocnkowania, my dalej ok, choć był moment kryzysu, już schizowałam, ale po 2-3 dniach wszystko wróciło do normy. POstanowiłam wtedy przeczekać, pampków nie zakładałam, mała o okresie fascynacji panowania nad potrzebami znudziła się i nie chciało jej się wołać. NA oczątku człowiek cieszy się jak głui z każdego nosnikowego sissiu, dziecko to widzi, jak dochodzi do rutyny to dziecko jak zabawką nudzi się, ale to chwilowe. Za to trzeba się przygotować, że sytuacje stresowe czy choroby mogą prowadzić do posikiwania, staje się to,albo przez problemy dziecka z utrzymaniem, albo zwrócenie uwagi na siebie. Okres nocnikowania jest czasem bliskiego kontaktu, większej pracy nad dzieckiem, ono czasami stara się zwrócić uwage na siebie, ale to już starsze koło 3-4 lat. NIe ja to wymyśliłam nasza pediatra mi wyjaśniała. NAtomast my dalej nie mamy rozwiązanej kwestii sikania na spacerze. MAła albo sika przed wyjściem, albo na dłuższe 3-4 godzinne spacery dostaje pampka. Ona za żadne skarby nie chce dać się wysadzić, co ja już nie robiłam, skończy się chyba na wożeniu nocnika pod wózkiem )))))))))MAsakra normalnie. Joasiu Olka super wyglądała, urodzinki też piękne, a prezenty rewelacja, czapki twojej roboty strasznie mi się podobają . MArta u ciebie tez suuuper, a tort z tymi kwiatami to rewelacyjny pomysł, ja jestem jakaś słaba w dekorowaniu, ale jak popatrzyłam to myśle, że dam rade, a ten kolor masy do dekoracji z czego wzięłaś, są barwniki do kremu? Kończe na razie może później Odpowiedz Link Zgłoś
anoosia2 Sto lat BAsieńko 07.06.06, 08:12 Spoźnione, ale szczere więc pisze po raz drugi i tu, sto lat BAsieńko, bądz grzeczną dziewczynka i pomagaj mamusi przy JAdwini Betty było na urodzinkach ? Wklej zdjęcia Odpowiedz Link Zgłoś
joannamamazuzi wróciłam 08.06.06, 22:57 wróciłam po dłuższym nie bycie. byłam 3 tydnie u rodzinki na śląsku wszystkim dzieciakom czerwcowym co już miały urodziny szczęścia szczęścia i tylko szczęścia. a i nowym dzidziusiom też. ile ich?? no i oczywiście wszystkim mamą optymizmu i wytrwałości, w szczególności tym podwójnie obdarzoym. a jest taka co ma u nas 3? ja sie szykuje do urodzin, chce żeby były wystrzałowe. a u was jak było? chce żeby było jakieś specjalne menu. musze poszperac w necie. a i mam ochote zrobić swoje lody. pozdrawiamy z moją zuzinką. Odpowiedz Link Zgłoś
leedeczka Ja też... 08.06.06, 23:17 ...wróćiłam. Pisalam posta prawie pół godziny, po czym nacisnęłam jakiś przycisk i wszystko mi zginęło. Ale jestem zła. Wrrr... No nic, napiszę wszystko jeszcze raz, ale jutro Pozdrawiam wszystkich! Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Ja też... 09.06.06, 08:42 och zanm to uczucie- znikającego posta, wprawdzie zawsze przed wysłaniem na wszslki wypadek kopiuję dłuższe posty- ale i tak mi się zdarzją takie wpadki podobno ma się usłonecznić na weekend- mam nadzieję. a aj mam dziś podły nastrój - tarcia na lini maż żona, pracownik/pracownik- strasznie mnie zdowłowały od rana, najgorsze uczucie, że ja starm się wszystkich zadowolić- a i tak zawsze mi sie za to dostoja bo starałam się nie dośćć ehhhhh pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
betty761 Re: Sto lat BAsieńko i różne takie 11.06.06, 21:06 W imieniu Basi serdecznie dziękuję Żyjemy! I to jak! Fajnie jest z dwójeczką. Życie nabiera niesamowitego tempa, staje się baaardzo intensywne A tak na serio, to nadal bardzo odczuwam brak czasu. Basiulek 6 czerwca skończyła 2 latka ! Ależ ten czas leci. Przed nami bilans dwulatka, więc napiszę za jakiś czas o różnych takich medycznych parametrach Basi. Mój Aniołek ostatnio zaczął się bawić samodzielnie, podskakuje, śpiewa, zna na pamięć Kamyczka 'Dobrych snów' [Tak na marginesie polecam książeczki o Kamyczku], tak na prawdę Basia mówi prawie bez przerwy. Dziś nas rozbroiła mówiąc: Tatusiu, poproszę nalać soczku Basi. Jeszcze trochę szeleści, ale można spokojnie zrozumieć co mówi. Bawi się z dziećmi, ale nie ze wszystkimi. Ma swoje ulubione koleżanki i kolegów do wspólnych zabaw. Jadzię traktuje chyba troszkę jak dużą żywą laleczkę. Odnoszę wrażenie, że już jakby przeszła jej pierwsza fascynacja młodszą siostrą. Choć ma świadomość, że Jadzia jest. Basia nadal pomaga przy kąpieli i zmianie pieluch Małej. Daje jej smoczek, śpiewa kołysanki, włącza karuzelkę i tłumaczy wszystkim, że 'Jadzia jeszcze malutka'. Owszem zdarzają się Basi momenty, kiedy też 'jest jeszcze malutka'. Na urodzinki dostała masę różnych prezentów, ale najbardziej podobają się jej talerzyki dla ukochanych teletubisiów i namiot. Potrafi spędzić tam kilka godzin. Wpadka była z ciastem urodzinowym, ponieważ prababcia zrobiła torcik. Dobry nawet bardzo, tylko o tym, ze do kremu dodała alkoholu powiedziała mi dopiero po nakarmieniu nim Basi, bo jak to ujęła, inaczej bym Basi nie dała. A efekt był taki, że Baśka w nocy nie spała, bo ją brzuszek bolał. Dobrze że dużo go nie zjadła. Jadzia natomiast rośnie jak na drożdżach. Coraz mniej śpi. Śmiechuś z niej straszny, jest bardzo towarzyska i ma dużo do 'powiedzenia' na każdy temat . Wszystko ją interesuje. Jestesmy na etapie pakowania wszystkiego do buziaka i ślinienie się z wrażenia. Na szczescie polubiła zn ow leżenie na brzuszku. A najbardziej lubi obserwować swoją starszą siostrę. A mnie dopadło przezięienie, z któym walczę już od tygodnia. Kończę. Znow nie dałam rady ani przeczytać co u Was nowego ani napisać wszystkiego co mi leży na sercu i wątrobie. POzdrawiam serdecznie wszystkie Czerwcóweczki. Ściskam mocno Czerwcowych Jubilatów i Jubilatki. I gratuluję świeżo upieczonym Mamusiom. Trzymajcie się Odpowiedz Link Zgłoś
kontaminacja Re: różniaste 07.06.06, 12:07 Witam! Kryzysow nocnikowych juz kilka mamy za soba, ale to jest megakryzys! Dzis co prawda wpadki nie bylo, ale to ja ja sama wysadzalam. Ze spacerami nie ma problemow, jesli jest ladna pogoda, robi pod krzaczek. Kiedys jej idol podworkowy, kolega kamilek, objasnial, ze on tak wlasnie sie zalatwia i od tej pory robi chetniej na nature niz na nocnik. Choc musze przyznac, ze tez rozwazalam zabieranie nocnika ze soba . Udalo sie tez corci zasnac, wiec dzien bedzie zaliczony do udanych . Potem jedziemy zamowic torcik na urodziny i pewnie na spacer nad morze. Gdyby jeszcze tak nie wialo byloby super. A rodzinka nam sie powiekszy za 2 miesiace . Odpowiedz Link Zgłoś
anoosia2 Re: różniaste 07.06.06, 19:31 Nie wyczytałam, może pisałaś, ale gdzie mieszkasz, bo ja też nad morzem w Kołobrzegu, a ty? Wreszcie ktoś kto też ma morze U nas nad morzem było dziuś ślicznie byłyśmy 3 godziny do 18-tej. Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: różniaste 08.06.06, 09:01 wyszło słonko. ciekawe jaki będzie dziś dzień?? Julcia postanowiła wstać dziś o 5.30, wprawdzie trochę ją spacyfikowałam ale zawsze to juz moja choroba: odliczam godziny do poczatku weekendu Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki róznosci 08.06.06, 21:14 Witam serdecznie nowe mamuśki z dzieciaczkami)) Stare zasiedziałe również gorąco pozdrawiam))) Od wtorku walcze u Zuchy z zaropiałymi oczkami. Byłam u lekarki dostała kropelki które nie pomagały specjalnie i dzisiaj byłam ponownie i dostała silniejsze z antybiotykiem mam nadzieję,ze będą skuteczniejsze. Nocnikowo u nas jest tak sobie. Potrafi iść usiąść na nocnik ale generalnie to leje gdzie popadnie. Oststnimi czasy wymyśliła sobie zabawę i buja sie w przykrywce od pudła z zabawkami. Ostatnio właśnie tam nalała i se fale robiła generalnie wrzuciłam na luz i się już nieprzejmuję. W końcu zaskoczy mam nadzieje. Szykuje mi się super odpoczynek Jutro jedziemy do teściówki na działkę z młodymi a wracamy w sobotę ale bez młodych Dzieci zostają u teściówki do środy bo potem będziemy się przemieszczać na drugą działkę. W zwiazku z powyzszym mam plan iść wreszcie do fryzjera bo niedługo list za mną wyśle nio i do kina koniecznie tez się musimy wybrac. Wreszcie zrobiłam Julce echo serca wyszło oki co mnie bardzo uspokoiło. Mam przyjść za 3 lata na kontrolę Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: róznosci 09.06.06, 08:48 Hej Mamozuzinki - jak czytam że pozbywasz się dzieci z domu to mnie zazdrość zżera...Ja mam dość. Od tygodnia mam depreche, mega depreche. Jestem potwornie umęczona. Właściwie to nie samym Szymkiem ale codziennością. Każdego dnia to samo, te same dzieci w piaskownicy, te same mamy, te same rozmowy, to samo osiedle...No a do tego męczę się coraz bardziej, kręgosłup mi wysiada... Kupiłam małemu rowerek magic. Mam nadzieję że dziś przyjdzie. Przymierzam się do zakupu ciastoliny. Idę dziś na rekonesans po sklepach. wiecie coś o Marcie? Cały tydzień się nei odzywa....... Odpowiedz Link Zgłoś
matylda26 Re: róznosci 09.06.06, 17:21 witam u nas tez jakos depresyjnie wczoraj przez caly dzien padal deszcz i siedzielismy w domciu. Dzisiaj troszke lepsza pogoda ale zimno bo 17 stopni brrr w domu musialam wlaczyc ogrzewanie. Ja kupilam Igorowi z Play-Dooh ciastoline i jest bardzo fajna tylko za ladnie pachnie i czasami jak zerkam na mlodego to sobie przyklada do buzi pewnie mialby ochote sobie zjesc Z nocnikiem dalej walczymy, ostatnio byla akcja kupka nie chcial w ogole siasc na nocnik wiec posadzilam go na deseczce w toalecie i musialam trzymac bo byl strasznie przestraszony, zawsze wszystko zalatwial do pieluchy no ale sie udalo zobaczymy jak bedzie nastepnym razem. do s.ivona- to chyba wszystko tez przez pogode slyszalam ze w Polsce nie za cieplo no i malo slonka a to robi swoje. Pociesz sie tym ze masz z kim pogadac, znajome mamusie ja caly dzien sama z Igim nie mam tutaj nikogo znajomego w okolicy oprocz meza z nikim nie gadam bo ciagle sie stresuje moim angielskim. Dobrze ze wreszcie poszlam do szkoly to moze bedzie lepiej, zobaczymy. Generalnie to strasznie mi sie teskni do domciu, rodzinki, znajomych i mojej pracy starej ehhh no nic trzeba byc twardym )) pozdrawiam i glowa do gory Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: róznosci 09.06.06, 17:35 U nas trening czystości o sto kroków do tyłu. Jak mały był chory to przestałam więc teraz jest chyba trudniej. Szymek biega po domu bez majtek i leje gdzie popadnie!!!!!!!!!! Wszędzie!!!!!!!!! W sumie dobrze że dywan tylko w jednym pokoju jest ale młody jest cwany i dywan omija) Leje na panele, choć tyle. Dziś to nawet qpe zrobił akurat na dywan!!!! No nic, trzeba być twardym.... Odpowiedz Link Zgłoś
aaangel Re: róznosci 12.06.06, 14:57 O rany-i jak ja to nadrobie Witamy nowe mamusie i skladamy zyczenia wszystkim dzieciaczkom.Niech zdrowe rosna!!! U nas zmienilo sie sporo,a co najgorsze Dominik zaczal miec problemy z zasypianiem.Pewnie 3-4 godziny w dzien to juz dla niego za dlugo i bede musiala go klasc godzinke pozniej.A to oznacza coraz mniej odpoczynku dla mamusi Urodzinki sie udaly,ale torcik jednak zamowilam,bo mialam za duzo roboty.Jak tylko zgram fotki to pokazemyZamowilismy podobny jak w tamtym roku- samochodzik.Dobrze ze Dominik pozwolil go zjescA Wasze torty wyszly przesliczne.Niedlugo urodziny meza,to jakis zrobie. Bylismy na testach komputerowych.Wykazaly tym razem brak alergii na bialko mkleka i laktoze.Ale niestety chyba sie pomylily,bo Dominik ma juz 3 tygodnie brzydkie kupki i dostal na brzuszku,pleckach i raczkach lekkiej wysypki.Jeszcze nigdy takiej nie mial,bo jedynie za kolankami a teraz w zgieciach ani sladu za uszkami nie ma szorstkosci,tylko ta wysypka.Moze sie ktoras z Was zna i cos podpowie?Idziemy za tydzien do alergologa,ale nie wiem czy mu dalej podawac to mleko czy juz darowac.Niby kazala podawac nabial,bo ma sie organizm przyzwyczaic ale tak dlugo ma sie przyzwyczajac?Juz nie wiem co mam robic. Juz koncze,bo kto bedzie tyle czytal Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Witam! 10.06.06, 12:04 Cześć! Napiszę teraz tylko napiszę, że urodziłam Julkę 07.06.2006 Dzisiaj wyszłyśmy ze szpitala. W wolnej chwili nadrobię zaległości i coś więcej skrobnę Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Gratulacje!!! 10.06.06, 14:14 Julka czerwiec 2004 serdecznie wita Julke Czerwiec 2006!!!! Martuś wielkie gratulacje dla Ciebie i całej rodzinki!!! Wszystkiego najlepszego i dzięki bardzo że nam przekazałaś wielka nowinę. Aleś ty kobieto dzielna!!!! Buziaki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Gratulacje!!! 10.06.06, 15:07 Najlepszego, najlepszego!!! I wielkie gratulacje!)) 2 czerwcóweczki w domku?))! Super! Napisz w wolnej chwili wszystko! Jak się czujecie??? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Gratulacje!!! 10.06.06, 17:28 Martuś, wielkie i serdeczne gratulacje!!! Super się spisałaś) Wszystkiego najlepszego)) Z niecierpliwością czekamy na zdjęcia i dalesze wieści buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
yessa Re: Witam! 11.06.06, 11:59 Marta, serdeczne gratulacje! Mam nadzieję, że obyło sie bez żadnych niemiłych niespodzianek (szpitalnych). Wracaj szybko do sił. Odpowiedz Link Zgłoś
joannamamazuzi sama w sobotę 10.06.06, 17:25 tak to jest, ledwie wróciłam a mąż już zdążył 2 raz wyjechać i to na sobotę. myślałam ze przynajmniej uda mu sie wcześniej wrócić, a tu nici. bedzie dopiero koło 19tej. a ja miałam nadzieje ze pójdę dziś na koncert Groniec Katarzyny o 20tej,a zuzę mu zostawie, ale w takiej sytuacji nici. jak mysłicie nie wypada?? w koncu zmęczony bedzie po podrózy. a ja chce jak najwiecej oddechu teraz łapać, poki moge, bo jak sie 2 dzidzia narodzi to już chyba, całkiem przywiazana będę. zreszta i teraz dopiero po raz pierwszy od narodzin zuzy byłam w kinie. też tak macie? wczorAJ OGLADAŁĄM MECZ tylko stres, nie moglam potem zasnąć, wiec ogladałąm o czarownicach z Salem, co sie skonczylo późnym łóżkowaniem a dziś nieprzytomna łaże. szkoda czasu na mecze w wydaniu naszej drużyny, niestety. a tak trzymałąm kciuki. nawet zuza, wołała jest jest jest. echhhhhhhh....... a widziaąłm piękny torcik, hmmmmmm Oleńki? , takie motyl, piękny, ale się nie poważe. tort będzie kupny. za to lody chce zrobic, ogladałam ostatnio przypadkiem taki program w tv, nie wiem niestety, kto to i jak sie nazywa program. był to starzawy pan, a program dotyczy tylko i wyłacznie deserów. ogladacie to moze. i oczywiście dołączam sie do gratulacji!!! pozdrwiam Joannaa i śniąca Zuzia aaa postanowiłąm to wkleic jeszcze raz żeby weszło na koniec Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Piękna niedziela 11.06.06, 13:24 Hej Normalnie cud jakiś nastąpił dziś na Krakowem....przepiękna pogoda, ciepło i słonecznie. Czekam aż Szymon się obudzi i idziemy na długi spacer ze znajomumi. Zakupiłam rowerek...hmmm no fajny ale młody nie bardzo chce jeździć. W domu to nwet chętniej ale na spacerze to ponoć (to zdanie męża bo on dziś po raz pierwszy wyszedł) bez entuzjazmu. Mam nadzieję że jednak to minie i chętnie będzie jeździł. Za to ciastolina to hit!!!! Wczoraj kupiłam mu zestaw "kolorowa pompka". Całe popołudnie i wieczór siedzieliśmy nad tym. Polecam bo zabawa rewelacyjna. Miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Piękna niedziela 11.06.06, 19:55 Faktycznie pieknie dzisiaj)) Nareszcie My byłyśmy na fewstynie! Fajnie było Mozna było na trawie w parku posiedzieć, potańczyć, kapele grały cały czas. No i oczywiscie przeróżne smakołyki! Ola z zamiłowaniem wcinała lizaka. Taka brudna wróciła, ze ledwo pyszczalek jej odmyłam)) Bardzo mi się podobało. Taki piknik miejski Za tydzień też sie cos szykuje, więc napewno odwiedzimy park miejski. Ola tańczyła i ganiała jak szalona! Wcale sie nie pilnuje smerfica jedna. Idzie gdzie ją nogi poniosą! Przez ostatnie dni trochę zamieszania w rodzinie się narobiło, bo teściówkę choroba zmogła i wylądowała w szpitalu. Do tego operacja natychmiastowa, wiec nerwów nie zabrakło. Ale zapowiada się na dobry finał. Idę tornado posprzątać, bo cały tydzień przed nami a nic nie tkniete Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 12.06.06, 08:18 Cześć Plissss podajcie mi jakiś przepis na biszkopt...No i jeszcze technikę pieczenia tzn wkładacie do rozgrzanego pieca czy nie? Mi cosik nie wychodzi Tzn ładnie rośnie po czym bumm opada!!! Dagab - wszystkiego co najlepsze dla Jasia!!! 100 lat) Matylda - moc życzeń urodzinowych dla Igora!!! 100 lat) Mabasia (jesteś tu jeszcze???) - buziaki dla Jaśka i serdeczne życzenia urodzinowe!!! 100 lat)) Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 12.06.06, 21:17 Buziaki dla wszytskich jubilatek i jubilatów. Ja tak hurtem z braku czasu. A u nas Julka urodziła się o 18.05 z wagą 3100 i 50 cm. jest bardzo podobna do swojej siostrzyczki w tym wieku. Ola cały czas by małą głaskała i całowała. No i niektóre żeczy musi robić tak jak Julka Śmiesznie to wygląda ale na niektóre jej pozwalam. Dzięki temu, że jest niania to Ola jakoś specjalnie w ciągu dnia nie jest zazdrosna. Nie ma czasu. Brakuje mi trochę snu. Trzeba wpaść w rytm. No i nareszcie lato mamy Julka już korzysta z jego uroków. Buziaki. Ivonko trzymaj się cieplutko. Czekamy teraz na pozostałe podwójne mamy. Odpowiedz Link Zgłoś
matylda26 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 12.06.06, 22:29 hej ja tylko na chwilke postaram sie nie dlugo napisac wiecej teraz w skrocie: znowu zmienilismy apartament bo kobita pod nami zasnela z papierosem w rece ktory spadl na butle z tlenem no i byl wielki pozar cale szczescie nic nam sie w domu nie spalilo tylko wszystkie rzeczy ktore byly na balkonie dobrze ze z kompem sie nic nie stalo bo stal kolo okna a jak strazacy gasili ogien to poprostu pekla, mowie Wam masakra weekend byl pracowity jeszcze wszystkiego nie przenieslismy. Rzeczy powoli piore i wietrze. Do konca miesiaca mamy tutaj zostac chociaz to nie pewne bo jest chetnt na to mieszkanie wiec moze byc tak ze bedziemy sie przerpowadzac jeszcze dwa razy no ale dowiemy sie wszystkiego juz nie dlugo ufff mam dosc Gratuluje dzidzi i wszystkiego naj naj naj dla solenizantow a Igi dziekuje bo dzisiaj on ma urodzinki pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 13.06.06, 18:32 Matylda- o rany ale się wam przytrafiło. Na całe szcęście nic się Wam nie stało, ale współczuję tego straesu! Wszystkiego najlepszego nowym solenizantom. Przepisu nie podam, bo nie pieke. Marta fajnie że się odezwałas, nie chce cię martwic ale na brak czsu to teraz możesz troche ponarzekać. Julak znów dosatała katar - chyba jest wrażliwa na zmiany temperatury, a ja już nie wiem jak z nią postepować. W nocy próby nakrycia ją czymkolwiek kończą się awanturą. No i teraz dylemat- jak ubierać, czy wychodzić na dwor przy takich temperaturach- ma "tylko" katar i kicha. Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 13.06.06, 19:31 Witam I wszystkiego naj, naj naj dla wczorajszych i dzisiejszych 2-latków)) A Zuzełek na wyjezdzie gdzieś obchodzi Fajna pogoda na takie wypady, aż zazdroszczę. Matyldo, to się masz kobito! Ale moze wkońcu traficie na swoje miejsce? Dobrze, że komp ocalał, zawsze to jakiś kontakt zeświatem)) Marto, płynnego przestawienia na nowe "tory" życzę Ja Oli zdjęcia sprzed roku oglądałam Jaka kruszyna! Ledwo sama jeszcze podparta o ściane stała)) Ach jak fajnie powspominać. Tak niedawno to było, a tyle się zmieniło! Jest też poprzednia niania na tych fotkach, a już myślałm, że nie mamy wspólnego zdjęcia. Dzisiaj sie pdłałam, bo nasza Gaga odchodzi((((((((( Co ja bez niej zrobię???? Ale nie mogę dziewczyny zatrzymywac! Młoda jest i powinna sobie życie układać jak jej sie podoba. Nie będzie przecież do końca życia dzieci pilnować! Chybaże swoje? Za miesiac będę szukać nowej niani(( Wcale mi się to nie podoba! O przedszkolu myślałm od przyszłego roku i nie chcę zmieniać tego. Ola jest szczęśliwa w domku, poza tym niech idzie do grupy równolatków, mniej stresu będzie. Troche mi szkoda... ale co zrobic. Przecież sie z tym liczyłam. Kupiłam sokowirówke))) Na pocieszenie, akurat dzisiaj przyszła. Już robiłysmy soczek z marchewki!!!! Mniam!!! Ola wypiła całą szklaneczkę)) Pozdrawiam i zmykam do Swojej gwiazdy Odpowiedz Link Zgłoś
joannamamazuzi Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 13.06.06, 21:58 witam ja co do kataru i kichania powiem jak ja postąpiłam. było to tak ze 3 tygodnie temu. była wcale nie najlepsza pogoda wręcz przeciwnie. i wychodziłyśmy, i to wcale nie na krótkie spacerki. podawalam syrop i krople. i przeszło jak kazdy katar po 7 dniach. nie wiem czy to było roztropne. moja lekarka mówiże jak nie ma powaznej temperatury, ajest tylko lekkie pprzeziebienie to spacer jest wrecz zalecany. i tego sie trzymam. dzis zuza natomiast przebudzia sie z placzem wołajac gdzie jest lala nie ma lali. a jak przylazła do nas to sie okazało ze jest rozpalona. miala ok 37,7 i zadnych innych objawów . teraz juz spi i tez mam wrazenie ze temperature ma podniesiona, ale nie ma zadnych innych objawów. acha, no i wyszłysmy dzisiaj, odprowadzic tate do szpitala. pozdrawiam a nie wiem jak jej mierzyc temperature. chcialam w pupie, ale za chiny ludowe, ona nie da. a pod reka tez za bardzo sie nie da. jak to robicie? przymuszacie? Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 14.06.06, 08:31 Marta wielkie gratulacje!!!!! Ale żeś wymierzyła)))) Równo dwa latka różnicy))) Za rok chyba będzie jedna impreżka urodzinowa tylko z dwoma tortami))) Czas poleciał i u mnie i dzisiaj sa mojej gwiazdki urodzinki. Dzisiaj do niej jade bo ja wczesniej pisałam dzieci zostawiłam u babuni. Bardzo odpoczełam od wszelkich jęków , pisków i przekomarzania się wiecznego obu. Zaliczyłam kino zaliczyłam fryzjera posprzątałam w chacie zakamarki także wolne od dzieci uważam za zaliczone))) Matylda Ty to tak lekko piszesz!!!! Ale to prawdziwy horror żeście przeżyli. U mnie na starym mieszkaniu kiedyś (julka miała miesiąc) paliło się w piwnicy , dymu było tyle że na klatke wyjsc nie było mozna. Ja juz widziałam siebie jak mnie z okna zbierają z miesiacznym dzieckiem na ręku w mróz, strażacy. Dzięki Bogu do tego nie doszło!!!!...............Współczuję sytuacji i życze szybkiego powrotu do normalności))) Ponieważ moja gwaizda chorowała dużo zmuszona byłam zakupiś termometr mierzący temperaturke w uszku. Teraz nie ma problemu. Wcześniej miezyłam w pupie i ona bidna na widok termometru zawsze mówiła AUFF. Jak byłysmy w szpitalu mierzyłam jej też pod pachą tylko pilnowałam żeby nie wypadł. Na siłę nie zmieżysz bo ją przestraszysz i nic z tego nie wyjdzie. Jakoś sposobem , przy książeczce czy bajce, przy czymś co ją zatrzymuję dłużej w jednym miejscu zebyś mogła z nia usiąść i delikatnie przytrzymywac łapeczkę)) Wszystkim jubilatom czerwcowym , którym jeszczenie miałam okazji pogratulować kolejnego kroku w dorosłość życzę dużooooooo zdróweczka i pociechy z rodzicó Buziaczki dla Was dziewczynki*** Dzisiaj wyjeżdzam na wiochę i jutro wielka urodzinowa impra Zuchy. Fotki wkleję po powracie. Do usłyszonka))) Odpowiedz Link Zgłoś
matylda26 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 14.06.06, 17:46 witam, na razie pomieszkujemy w apartamencie zastepczym i walczymy z ubraniami bo wszystko nasiakniete dymem zostaly nam jeszcze dwa worki rzeczy do prania a najgorsze to prasowanie Igi siusia juz do nocnika jak mu sie chce to podchodzi wola eee i probuje sciagnac sam spodenki fajnie ze poszlo to tak szybko tylko jeszcze ma porblemy z kupna ale pewnie to tez kwestia czasu my zakupilismy termometr taki ktory sie przyklada do czola specjalnie zeby nie molestowac malego bo tez strasznie nie lubil jak mu sie normalny wkladalo w pupe teraz jest juz bezproblemowo co do calego pozaru to na szczescie w miare wczesnie zauwazylam ze sie dymi i pozamykalam okna wszystkie ubralam sie i malego i zaraz zeszlam na dol jak byl wlaczony alarm, tutaj w budynku sa 3 wyjscia ewakuacyjne wiec w dwoch czesciach budynku nie bylo w ogole dymu apartament tej kobiety sie spalil doszczetnie a my do naszego nie wrocimy przez jakies 3 miesiace bo musza cala konstrukcje naprawiac (tutaj domy sa budowane wszystkie z drewna) troche jestem zmeczona przenoszeniem tego wszystkiego, czyszczeniem, praniem i prasowaniem no ale jeszcze troszke dla wszystkich solenizantow wielkie buzka i duzo zdrowka pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 15.06.06, 21:33 Dzieci śpią. Cisza w domu więc popiszę Taka śliczna pogoda się zrobiła, że cały dzień na dworze sobie siedzimy. Dzisiaj to nawet w czwórkę sobie małą drzemkę zrobiliśmy. Taki dzisiaj leniywy dzień był. Nawet na obiad się załapaliśmy. No ale mieliśmy też najazd gości do Julki. Teraz przez jakiś czas tak będzie bo wszyscy są ciekawi czy bardzo podobna do Oleńki. Na razie Julka jest spokojna, choć w nocy coś z jedzeniem jej gorzej wychodzi. Trzeba się niestety znowu przyzwyczaić do nocnego wstawania, a tym na razi kiepsko bo szwy ciągną. Męża budzę i bidny się wyspać nie może. A z moich pytań do was kochaniutkie. To w dzień mała biega bez pampersa i sika w majtki. Sporadycznie na nocnik. Po południu ujak jest chłodniej zakładam pampersa typu majtki i pytam czy chce siusiu i czu usiądzie na nocnik a na to moja mała głośno krzyczy NIE. Do południa sama siada na nocnik powie "si si i już" i wstaje nie chce siedzieć za długo. A cały dzień są w ogrodzie i nocnik stoi na widoku. Widzę, że kuma o co chodzi z nocnikiem ale jakoś nie może go zaakceptować. Jakoś opornie nam o idzie. Niania jaoś do południa do tej 17 pilnuje ale potem już nie ma do tego głowy. W domu już mokry dywan zaliczyliśmy a do tego zadowolone dziecko, że "Olunia to zrobiła". No ręce opadają. Iwonko ucz Szymka bo potem nie będzie do tego głowy. Podziwiam te mamy, które same są z dwójką dzieci. Broniłam się przed opiekunką do Oli ale teraz już nie wyobrażam sobie inaczej. Chyba się pod koniec ciąży rozleniwiłam. A i mam więcej czasu na wszystko. Ola jest zadowolona jej świat na staną na głowie tak bardzo. No i chyba dzięki temu jest tak pozytywnie nastawiona do siostrzyczki, wszystkim się dzieli. Traktuje jak dużą lalkę do tulenia Podwójne mamy a jak było u was. Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 16.06.06, 09:52 ja wogóle nie jestem fanką piłki noznej- no ale mi sie nstrój udizelił i ogólna euforia to mecz Polska=-Niemcy oglądałam cały. chyba denerwowowałam się gorzej niż na jakimś okropnym horrorze. alez mi było skszkoda naszych chłopaków - tak dzielnie się trzymali... (( właśnie z tym siusianiem, jak pytam się julki - co ma mowić jak się hce siku to ona recytuje- Mama siusiu chce, i na tym konie nie woła. jednak mnie jest mało w odmu. jednak staram się ją bez gadania i proszenia posadzić w okreslonych porach- po wstaniu, przed kąpielą i powiem że generalnie jest z sukcesem. myśle że powoli wszsytkie dzieciaki załapią o co chodzi. wczoraj dzień po prostu koszmar. było strasznie dzuszno, gorąco. Julka jakby jakiejś amby dostała. ona sie mnie wcale nie slucha. nie reaguje- dlan iej wszytsko jest zabawą- uciekanie, niszczenie. W wózku, można jeździć o ile bolą nogi i o ile on jeźzi. Jesli stanie- po sprawie. ONa nie chodzi tylko biega. czy to w domu czy na spacerze a ja nie zauważam że ona jest taka w 100% stabilna. Mam przez to silnego stresa. No bo widze tylko że zaraz się wywali o o coś roztrzaska. a już sie takie sytuacje zdarzały. No i tyle. mam wrażenie że dziś poniedziałek, a jutro na szceście sobota- ale w naszym wypadku wyjazdowy weekend Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 16.06.06, 16:18 Cześć U nas jakoś leci. za oknem pięknie ale na spacery średnio mam ochote. Czuję się jak ryba wyciągnięta z wody( Marta, tak strasznie ci zazdroszczę że już urodziłaś. Normalnie nie mogę przeżyć że jeszcze 3 miesiące z brzuchem mam chodzić( Tak ci zazdroszczę tej pogody. Wiem, nienormalna jestem) Z sikaniem u Szymka różnie, niestety dużo w tym mojej winy bo nie zawsze mi się chce za nim biegać więc pieluche nosi Oki, zmobilizuje się!! Też zdaję sobie sprawę że po urodzeniu dzidzi będzie ciężko więc muszę się zabrać do roboty. Marta, a poród to tak ot, sobie poszedł czy wywoływali? Pamiętam że pisałaś iż 5 czerwca masz wizytę w sprawie tych szwów...więc jak to było? A gdzie fotki małej? Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
kontaminacja Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 17.06.06, 21:55 Gdynia baaardzo gratuluje coreczki!!! Zazdroscimy tez okrutnie, bo mnie czeka jeszcze poltora miesiaca z brzuchem, a moj potwor ma chyba na drugie Terminator - nic nie jest w stanie jej wykonczyc. Tez chcialam drugie bobo urodzic w czerwcu, ale troche nie wyszlo... Tak to jest, jak sie cyrkluje na synka . Dzis bylam z mala pierwszy raz w cyrku. Mysle, ze jej sie podobalo. Nawet udalo sie nam wytrzymac do konca. Pozdrawiamy. Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 17.06.06, 23:05 Witajcie Myteż miałyśmy plany cyrkowe, ale zaspałysmy)) Za to skożystałyśmy z miejskiego pikniku. Wpósciła Olę do basenu z piłkami! Najpierw rwała się żeby tam wejsć a pózniej nie zrobiła ani jednego kroku Trochę porzucała piłkami i oczywiscie mama zabieraj! Pogoda suuuper!!! Trochę się poopalałyśmy Oli juz skórka na rączkach sie troszke łuszczy. Trochę ją przypiekło na spacerkach i ma tak śmiesznie opalony krótki rękawek)) Jutro planujemy na kolejna miejska imprezke powendrować, moze nawet jakaś potańcówka będzie? Mam nadzieję, że nas deszcz w dzień nie dopadnie, bo ponoć sie burza zbliza Niech sobie pada, ale w nocy! Lece jeszcze chusteczke Olci zrobic i moze czas sie wyspać? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kontaminacja Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 17.06.06, 23:17 Deszcz zaczal padac po naszym powrocie, kiedy akurat wywiesilam pranie . Kulki to jeden z hiciorow mojej corki. Rzuca sie do basenu bez opamietania, ale to taki typ. Tylko dzieci ja pesza i zawsze czeka, az ktos inny skorzysta np. ze slizgawki. No, chyba, ze jest na swoim terenie, to wtedy nie ma zmiluj sie. Wczoraj bylismy na ogromnym placu zabaw. Cale szczescie, ze byly dwie osoby dorosle do pilnowania, bo ja z tym ogromnym brzuchem mam juz kiepskie przyspieszenie . Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 18.06.06, 08:59 Cześć No w końcu coś sie ruszyło. Wczorajszy dzień spędziłam z mężem....na rysowaniu planów szaf, szafek, półek i półeczek. Przeszukałam pół neta i znalazłam kilka fajnych pomysłów. Mam już zaplanowany cały pokój do Szymka i łazienkę. Teraz tylko trza się zgadać ze stolarzem i przeliczyć stan konta) U nas basen z piłeczkami to super zabawa. Jak poszlismy po raz pierwszy to byłam pod wrażeniem sprawności i odwagi Szymka. Nie chciał się bawić w basenie przeznaczonym dla maluchów tylko poszedł tam gdzie bawili się starsi, tacy od 4 roku życia. Sam wchodził na konstrukcje ponad 3 metrowe!! Spryciarz, podpatrywał starszaki i za każdym razem gdy wchodził robił to szybciej i sprawniej. Może w weekend, w ramach urodzin się wybierzemy. Przyjadą moi rodzice więc będzie fajnie. Wczoraj była burza. Szymon się troszkę bał. Potem jak rozmawiał z babcią to bardzo przeżywał tę burzę i chyba z 5 min nawijał w kółko "buzia była. juś nie ma buzi, nie pada juś." Kontaminacja - kto mieszka w brzuszku??? synek czy druga córa? Masz już imię? A jak córeczka reaguje na twój brzuch, wie że będzie rodzieństwo? A sorry ale przypomnij mi jak córa ma na imę...gdzieś mi się to zgubiło. Kata - buziaczki i wszystkiego co najlepsze dla Juleczki!! Udanej zabawy) miłej niedzieli. Odpowiedz Link Zgłoś
kontaminacja Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 18.06.06, 16:06 Hej! Na 95% bedzie synek, na ktorego ja bardzo czekalam. Mezowi bylo obojetnie. Jest tak zakochany w Marcysi, ze moze nawet wolalby druga core. Marcyska jest na razie zafascynowana braciszkiem. Glaszcze brzuch, rozmawia z malym, mowi, ze bedzie pomagac go ubierac i wozic na spacerki. Opowiada, co mu kupimy i juz podzielila swoje zabawki. Zobaczymy, co bedzie potem, poniewaz przytulac mamusie moze tylko ona! Pozdrawiamy. Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 18.06.06, 19:08 To fajnie mieć dwoje dzieci w domu, i dziewczynke i chłopczyka)) Ja ostatnio mam problemy ze swoim mężem Kompletny brak porozumienia! I wkurza mnie wszystko!!! Tylko Olcia potrafi utrzymać mnie w dobrym nastroju. Szkoda, ze z rozmową to u nas nadal kiepściutko Prawie nic nowego. Nie chce mówic i tyle. Ostatnio nauczyła sie krzyczeć: gooool!!! Mała kibicka rosnie))) Dopiero się rozpogodziło, cały dzien deszczyk sobie padał Szkoda, bo fajne imprezki sie zapowiadały. Ciekawe, czy jeszcze cos jest, moze warto wyjść i zobaczyć??? Pozdrawiam wszystkich i wszystkiego najlepszego nowym 2-latkom życzę!!!! Piszcie dziewczyny jak tam imprezki, bo umieram z ciekawości! Ps: Iwonko, jak tam biszkopt??? Znalazłaś jakis dobry przepis??? Ja od koleżanki miałam, mogę napisać jak trzeba. Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 18.06.06, 20:51 No Oleńka też dzieli się swoimi zabawkami. Wkłada do Julki wózka swoje lalki i wozi. Głaszcze rączki i cały czas buzi daje. A ja dzisiaj z zastojem cały dzień walczę i wysoką temperaturą. Mam nadzieję, że jutro już będzie lepiej bo małż do pracy idzie a oiekunka jest do Oli i boi się małej wziąść na ręce więc by mi nie podała. Co prawda mam mamę w pogotowiu ale wiadomo też pracuje tyle, że może ma łatwiej urwać się z pracy. Mąż nawet nie miał tych dwóch dni z tytułu urodzenia dobrze, że chociaż boże ciało było. U nas padało w nocy ale w ciągu dnia było wietrznie i zimno więc Olcia dopiero po południu wyszła. A jej ulubione zabawki na dworze to piłki (kopie jak prawdziwy zawodowiec) i ślimaki A czy wasze dzieci płaczą jak oglądają bajki. Ola jak ogląda krecika to płacze jak bałwankowi czpapka spadnie. Właściwie to trzeba oglądać z nią i tłumaczyć, że nic się nie dzieje i że wszystko dobrz się kończy. Jakaś taka wrażliwa ostatnio. Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
kontaminacja Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 18.06.06, 22:07 Wspolczuje Ci zastoju. Dopadlo mnie to, jak mala miala 3 tygodnie. Koszmarnie to wspominam, znacznie mi sie potem zmniejszyla ilosc pokarmu. U nas po porodzie maz bierze prawie caly urlop, wiec mysle, ze nie bedzie tak zle. Marcyska ma dziwne upodobania w kwestii bajek. Caly czas dopomina sie potworow, a jej hitami sa Madagaskar i Ksiega dzungli. Mala mowi juz wszystko, dzisiaj zastrzelila mnie 'rotweilerem' (spacerek z tatusiem). Czasami wolalabym jednak, zeby zamknela paszcze. Ostatnio narobila mi wstydu w sklepie. Kupowalysmy z kolezanka napoje, a mloda na pol sklepu 'winka chce pic!'. Skad ona w ogole takie slowa zna? Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki po urodzinkach 18.06.06, 22:28 Witajcie dziewczynki po długim weekendzie) Wróciłam z łona natury i szczerze powiem jestem lekko zmęczona tym "wypoczynkiem" Przede wszystkim swiętowalismy urodzinki pany Zuzanny))) Było dużo miesiwa z grilla: skzydełeczka, żebereczka i karkówka. Oprócz tego zrobiłam pieczarki nadziewane mielonym mięskiem i ziemniaczki z cebulką z masełkiem czosnkowym(o których zreszta mój szanowny małzonek zapomniał i się połowa spaliłą). Dla dzieci było osobny słodki stół: m&m, chipsy, ptyasie mleczko i mini snicersy oraz arbuz, czereśnie i truskaweczki. Było nas wszystkich 25 osób plus 7 dzieci. Była beczka piwska 30 litrowa i zabawa do 2 w nocy))))))))))) Zdjątka w najbliższym czasie postaram się wkleić) Z racji częstszych w okresie letnim wyjazdów pojawił mi sie nowy problem. Mianowicie Zuzik zaczeła mi haftowac w samochodzie((((Z Julką miałam ten sam problem i teraz jak juz jest na tyle duża że może sobie łyknąć aviomarin to jest git. Wcześniej była masakra (( Te homeopatyczne środki wogóle nie działały na nia . Teraz chyba są jakieś jeszcze inne syropki. Będę musiała sie rozeznać w temacie. W temacie sikania nie ma postępów. Na wsi ganiała w samych majtkach i czasem na nocnik siadła ale generalnie to jej wisi i powiewa czy ma suche czy mokre gacie. Jak juz sie zsika to idzie okrakiem , ściąga majty i wtedy naogół siada na nocnik. Z gadka też jest nienajlepiej. Ona sie zatrzymała na etapie roczniaka chyba. Jak ja czytam jak Wasze gadaja to w szoku jestem. Julka moja taka była rozgadana szybko a ta buba niemoże sie bidna wysłowić((- Kasia mama Julki(08.01.1999) i Zuzi (14.06.2004) GG8987321 Zuzełka perełka Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: po urodzinkach 19.06.06, 08:28 Cześć Tak, tak Joanzac - przepis to byłby mile widziany W czwartek przyjedzie moja mama więc może mi pomoże przy tym torcie bo boję się że znowu mi opadnie(jak w tamtym roku, bo ja postanowiłam piec raz,no a w przyszłości dwa razy w roku, czyli na urodziny dzieci) . Ponawiam więc prośbę - blache wstawia się do nagrzanego czy zimnego piekarnika? Co zrobić żeby nie opadł? Kontaminacja - czy to ty pisałaś iż posiadasz łóżko dla małej z Ikei? Jeśli tak to podaj prosze nazwe. Szymon nie ogląda bajek w tv. Ja mu nie pozwalam a poza tym on też nie lubi. Szybko sie nudzi. Za to jak stanie się coś nowego w jego życiu to bardzo to przeżywa. Tak jak wam ostatnio pisałam z tą burzą. Ja też czasem marzę żeby mały się "przymknął". Gada jak nakręcony ale...kłopot w tym że on gada w kółko to samo. Przyczepi się do jegnego tematu np tej burzy i non stop nawija że się bał, że była, że padał deszcz. Inny jego ulubiony temat to motory. No mówie wam, po prostu szaleństwo. Jak nie daj boże rano zobaczy pana na motorze to już spokojnie przez resztę dnia nawija o tym. Można zwariować. A ja jeszcze wczoraj wyszukałam w necie szablony do malowania wzorów na ścianie. Zgadnijcie co mu wyszuałam? Oczywiście pana na motorze Jak wasze dzieci radzą sobie ze złością? Szymon rzuca czym popadnie ale potem sprząta. Czy powinnam mu pozwolić na to rzucanie czy nie? Jak inaczej go ukierunkować? Która była już na bilansie? Jak to wygląda? Idę się ochędorzyć (jak to mówi kumpel) to jeszcze w piżamie biegam. No ale taki mam zwyczaj - śniadanie przy kompie, forum itd a dopiero potem łazienka Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 19.06.06, 08:48 Dziekujemy serdecznie wszystkim za pamięć (s.ivonko czy ty masz jakieś notatniki- skąd ty dziewczyno zawsze o wszystkim pamietasz- rewelacja)!!! tak przy okazji to kiedyś ci z 18 byli najliczniejszą grupą (chyba 4 dzieci) a dziś (( my imprezke robimy dopiero za tydzień. ale już wczoraj na wyjeździe- Julia dostala mnóstwo prezentów. bylismy na okolicznościowej imprezie u rodziny mojej mamy - był tam też chrzestny julki no to fura prezentów już jest m.in kosiarka do trawy i saksofon!!!! joanzac ja też w weekend na meża wściekła jestem- jeśli cie to pocieszy ((, a dla czego? przez te dwawyjazdowe 2 dni Julią opiekowałam się ja. jak poprosiłam męża o zajęcie się dzieckiem, to mu się nie chciało ruszyć, posadził ją na kolanach i miała siedzieć, a ona widząc dzieci mało się nie wściekła. zaczął się wrzask. płacz. niestety jak same wiecie nie idzie zostawić jej samej tylko trzeba za nią chodzić. i nie da się inaczej. no i jestem wściekła, (dziś już mi ciut przeszło i jest nadzieja na lepszy humor, ale takie sytuacjie gryzą mnie i to bardzo) właściwie z nikim nie pogadałam, nie odpoczełam, generalnei nie lubie nowego "terenu" bo w domu mniej więcej wiem gdzie co jest i na co uważać, a w takich wyjazdach nie wiadomo co mała wykombinuje no i trzeba mieć oczy na około głowy. wczoraj punkualnie o 18.00 (godzina narodzin) zrobialm Juli zdjęcie, porównam z tym z przed 2 lat, jak myślicie będzie widać różnice ?? u nas dziś ma byś 30 stopni, niby fajnie ale pracuję w mocno przeszkolanym budynku, bez klimatyzacji i ze słońcem w okna - od rana do wczesnego popołudnia, robi się taki ukrop że szkoda gadać zaczynamy nowy tydzień!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kontaminacja Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 19.06.06, 12:20 Faktycznie, mamy nowe lozeczko z Ikei. Nazwa na 99% BLIMP. Na razie sprawdza sie super. Dzis bedzie wspanialy dzien, bo mala zasnela, hurrrra!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 20.06.06, 08:08 Ufff Gorąco Duszno Nie ma czym dychać A tu jeszce 8 h> Niedobrze Pa Odpowiedz Link Zgłoś
leefka do s.ivony 20.06.06, 12:15 Iwonko! Przelotem tum jeno, korzystając z uprzejmości sąsiadki. Nie wiem gdzie obecnie jesteś w Krakowie czy Stalowej, ale chciałam Ci uprzejmie donieść, że w Tesco w Stalowej (może w innych też ale tego nie wiem) jest obecnie promocja na pampersy jumbo packi (niecałe 47 zeta) - za dwie paczki dają zabawkę Fisher Price (np. kubeczek z klockami albo taką wielką gąsienicę przyczepianą do fotelika lub innego łóżka). Ponieważ wkrótce i tak będziesz potrzebowała tego typu sprzętu, pomyślałam o Tobie. Promocja jest chyba tylko do jutra, ale pewności też nie mam. Uff, czasu brak na wszystko, mimo ogromnej pomocy teściów. Może uda się napisać cuś więcej wkrótce. Teraz lecę do młodszej pociechy, Tosia biega po podwórku z dziadkiem Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: do leefki 20.06.06, 13:07 Cześć Kochana jesteś Tak, wiem o tej promocji. Teraz jestem w Krakowie i tu kompletnie nic nie ma. Poszłam do tesco w dzień rozpoczynający promocję i były tylko marne grzechotki( Popytam rodziców (mają przyjechać lada dzień), może w Stalowej jest lepszy wybór. Dzieki Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: do s.ivony 20.06.06, 22:40 Witam Ja dzisiaj tylko przelotem, bo czas mnie goni a mam kilka zamówień. Iwonko, przepis na biszkopt: 5 jaj 3/4 szklanki cukru/ 3/4 szklanki mąki łyżeczka proszku do pieczenia mozna dodać aromat Żółtka utrzeć z cukrem, dodać mąkę z proszkiem, dobrze wymieszać, w razie potrzeby dodać około łyzki wody. Białka ubić na pianę i lekko wymieszać z całoscia. Wstawić do piekarnika (tak mniej wiecej o temperaturze 50 st, czyli lekko podgrzanego) następnie podkręcić do 170 i piec około 25-30 minut. Ja wyjmuję od razu. Powodzenia!!!! pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: do s.ivony 21.06.06, 08:15 Cześć Dzieki Asiu. Mam nadzieję że mi wyjdzie. Ależ patelnia za oknem. Dopiero 8 rano a ja już ledwo oddycham. Masakra. Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 masakra 21.06.06, 10:30 Tak potwierdzam jest strasznie gorąco. A ja się na u[pały w mieście nie nadaję ((( Rano - 7.30- patrzyłam na termometr od północnej strony przywieszony było 30 stopni. U nas w mieście zawsze jest ciut więcej, no bo i odczucia gorąca miedzy budynkami są inne niż na powietrzu. Mama na peryferiach miała tylko 22 stopnie. W tej chwili nawet moj najmniejszy ruch wywołuje pot na czole. Nienawidze upałów!!!!!!!!!!! Ivonko życze powodzenia przy wypiekach i trzymaj się ciężarówko w chłodzie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: masakra 21.06.06, 16:37 Oj to masakra naprawde. Zimno źle ale taki skwar to koszmar. Mam wrażenie że mi mózg sie utlenia , jakiś zapłon mam taki spóźniony. Wczoraj wreszcie udało mi się zaszczepić ostatnią dawką Infanrixu. Dzisiaj w miejscu ukucia ma sporą zaczerwienioną i twardą plamę. Przyłożyłam jej sodę teraz jak usneła ale jak do jutra nie zmniejszy sie to chyba będę musiała iść to pokazać doktórce. U Was też tak było???/ Udało mi sie też przestawić ją juz definitywnie na Bebilon z Nutramigenu. Teraz zauważam że chętniej próbuje nabiałowe rzeczy. Wcześniej przez ten Nutramigen syfiasty miała chyba wypaczony smak. Definitywnie rozstałam sie ró Odpowiedz Link Zgłoś
matylda26 pomocy 21.06.06, 17:08 mam prosbe powiedzcie mi co dac malemu zeby sie zalatwil bo juz od 6 dni nie robil kupki a probowalam juz serki, jablka, pomarancze, kaszki i nic na niego nie dziala dzisiaj rano dalam mu wody przegotowanej przed jedzeniem eh jak na razie nic po za tym siedziemy w mieszkaniu strasznie malym gdzie mamy wszystko prawie w jednym pokoju jeszcze musimy poczekac do konca miesiaca na nowy apartament na sama mysl juz mi sie nie chce przenosic u nas pogoda jest calkiem przyzwoita bo 21 przez caly dzien ale wiem ze w Polsce od paru dni straszne upaly, trzymajcie sie dzielnie, biedne maluszki musza przechodzic przez te temperatury kosmiczne pozdrawiam chlodno )) Odpowiedz Link Zgłoś
anoosia2 Re: pomocy 21.06.06, 17:53 MAtylda, kup czopki glicerynowe, po paru minutach od podania powinna być qpa . Krzywdy mu napewno nie zrobisz, to niema żadnego negatywneo wpływu na oranizm, ale nie należy ich zbyt częto stosować, ze względu na prawidłową prace zwieraczy )). NIe ma na co czekać, pewnie już się maluszek nacierpiał Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: pomocy 21.06.06, 18:18 Hej Przejżyj dobrze diete małego. Nie dawaj kaszek bo działają zapierająco, szczególnie ryżowe. Wprowadź więcej jabłek (ale nie tartych tylko w kawałkach), więcej owoców suszonych np morele, szczególnie śliwki. Czopek to też dobry pomysł ale nie za często. może przez ten pożar (stres) tak odreagowuje? Spokojnie poczekaj, będzie dobrze) Mamozuzinki - a tobie oprócz mózgu to się i jeszcze komp lasuje Co to za przerywanie w pół zdania Odpowiedz Link Zgłoś
matylda26 dzieki wielkie 22.06.06, 04:53 zapodalismy malemu czopek no i z wielkim bolem wyszla kupka nie duzo ale jednak cos mysle ze poprostu nie chcial zrobic jej na nocnik ani do kibelka zalozylam mu pieluszke no i zrobil do pieluszki ufff ale meczarnie straszne daje malemu jablka w kawalku, duzo napojow mysle ze to nie wina diety tylko wlasnie tego ze wstrzymywal sie ze zrobieniem tej kupki do nocnika i dlatego takie efekty zobaczymy jak bedzie nastepnym razem pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: dzieki wielkie 22.06.06, 08:25 Matylda no to bardzo fajnie że się udało. Julka genralnie załatwia się raz dziennie, Kiedy jest 1 dniowe opóxnienie to ja mam taki patent- kompt z ugotowanych jabłek z dodatkiem ślwki kalifonirskiej, lub sam wywar ze sliwki - nie ma szans- zawsze jest efekt. Odpowiedz Link Zgłoś
anoosia2 Re: dzieki wielkie 22.06.06, 12:25 MAtylda, czopek zawsze pomaga, bo rozluźnia zwieracz. Przy zaparciach radze odstawić produkty z kakao, czekoladki i produkty z nim związane. Duuużo wody, niektóre dzieci mają problemy po soczkach, zależy z czego są. Dieta urozmaicona w kapuste, fasole szparagową, może pomóc. Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: dzieki wielkie 22.06.06, 13:48 niożeczywiście nie tylko mózg mi wyparował i kawałek posta też Najlepsze że mnie wydawało się że post poszedł cały w tym niedokoczonym zdaniu miało być o tym że przestawiłam Zuchę z Nutramigenu na Bebilon i że w związku z tym smak jej sie poprawił i teraz chętniej próbuje rzeczy nabiałowe. Moja Zucha tez ma problemy z kupą. Niestety u mnie to problem jest taki że ona nie chce właściwie wcale jeść owoców a właściwie tylko banana a on ma chyba właściwości zapychające. Musze tego wywaru ze śliwek sróbowac bo pije dużo więc może łatwiej pójdzie. Ona mi ta kupę wstrzymuje strasznie, prostuje się sciska dupine bo wie ze ja będzie bolało. Jak w odpowiednim mon\mencie uda mi sie ja złapać i podkurczyć jej nogi pod brzuch to robi jak nie to przetrzymuje atak i tak potrafi i 2 dni sie męczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
aaangel do mamyzuzinki 22.06.06, 14:13 A czym rozni sie ten bebilon od Nutramigenu?Moj jest caly czas na nutramigenie,ale ostatnio nic nie chce jesc,tylko nutramigen z kaszka i n.sinlac.Mieszam mu z owocami,ale juz zmeczona jestem bo ani obiadu ani nic.A Zuza na co uczulona,bo dajesz jej nabial? Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 21.06.06, 23:23 Ludzie POPADAŁO i od razu zrobiło się znośniej Teraz wietrze zagotowane do bólu mieszkanie Mam nadzieję, że u innych cierpiących z nadmiaru słoneczka przyszła ulga. Spadam spać. Spokojnej nocki Odpowiedz Link Zgłoś
joannamamazuzi Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 22.06.06, 14:33 hmmmm ulga była na kilka godzin..... teraz znowu to samo...... już nie wytrzymuje...... nerwowo też.... mąż to odczuwa....... ale sam jest sobie tez winnien...... czy ja wszystko musze robic sama????? kurka w koncu jestem w polowie 5 miesiaca... a tu sprzatanie i inne przygotowania do urodzinek zuzi... a on ma urlop zdrowotny i jakze wazne inne zadania, np koszenie trawy. dla mnie to sama przyjemność. o rety... jak sobie dajecie rade? jak pociagnąć męza do wiekszej odpowiedzialnosći za dom? i mam jeszcze prosbe , te dziewczyny co urodzinki mają za sobą. wiem ze przygotowałyscie przepyszne torty, ale to nie dla mnie sztuka. a co poza tym? jakieś sałatki?? przekąski?? słodycze?? chcialabym cos ekstra, ale nie mam czasu na myslenie. tyle na głowie. moze jakiś link? pozdrwiamy Ja i Zuzinka Odpowiedz Link Zgłoś
aaangel Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 22.06.06, 14:44 Ale mnie Dominik ostatnio zaskoczyl.Zawsze rano robi qupe po kaszce,wiec zostawilam go na chwile w lozeczku i poszlam umyc butelke.Przychodze a on rozebrany ze spiochow i pieluchy i krzyczy"mama kupa".Zapytalam czy che na nocniczek i powiedzial ze tak,wiec go posadzilam i zrobilPierwszy raz i pierwszy raz chcial usiasc.Nigdy nawet nie chcial usiasc,wiec go nie zmuszalam tylko co jakis czas pytalam.Puszczam go teraz na dzialke w majtach ale cos nie chce siadac na nocnik,dopiero jak juz zrobi i mu mokroWczoraj po poludniu znowu krzyczal ze kupa,ale byl w pieluszcze,wiec sprawdzilam i mowie ze nie ma kupy>Glupia sie nie domyslilam,ze on chce na nocnik,bo o tej porze nigdy kup nie robi>No niestety zrobil i to za chwile w pieluche.Zdolna mamusia przegapila taki moment. Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 22.06.06, 17:58 Cześć Ależ się zestresowałam. czekam na przyjazd rodziców a tu mi tato dzwoni że mieli wypadek po drodze. Ponoć strasznie leje, wpadli w poślizg i do rowu. Czekają gdzieś teraz na pomoc i na szczęście nic im się nie stało, tylko szyba poszła no i oczywiście troche samochód pognieciony ale pali więc jak uda się tą szybę wstawić to może do nas dojadą. Szlak by to wsyzstko trafił! Co do meni - ja nie robię urodzin dla Szymka. Zrobię tylko tort (przynajmniej mam taki plan), może jakąś sałatkę i tyle. Jeśli rodzice nie dojadą to będziemy sami bo chrzestnych też w Krakowie nie ma. Zresztą ja się nie nastawiałam na imprezę. Marta pisała że ona (a właściwie jej mąż) robił kanapeczki z bagietki. Może zrób Asiu galaretke z owocami (dzieci to lubią), ja bym zrezygnowała ze względu na upały z kremów, bitej śmietany itp. a może np koreczki z sera żółtego, wedliny, papryki... Poniżej podaje przepisy na pycha sałatki i bardzo pyszny wafel Sałatka pyszna: 70dag pieczarek, pokroić w kostkę, ugotować 2 filety z kurczaka, ugotować, pokroić 1 puszka selera 1 puszka groszku 2 średnie cebule 1 puszka fasoli czerwonej sól, pieprz, majonez Sałatka Kubańska: Por w talarki lub na pół, posiekać, sparzyć 3 jajka 1 papryka czerwona, może być konserwowa, posiekać w kostkę 2-3 ogórki konserwowe posiekać w kostkę 1 puszka kukurydzy 20 dag żółtego sera, zetrzeć na tarce, o grubych oczkach -natka pietruszki, sól, pieprz, majonez Rolada z wafli: 4 listki wafla 2 banany masa 1 1 ½ szkl wody zagotować z ¾ szkl cukru 3 łyżki kakao, do tego dodać sok z ½ cytryny, 3 paczki herbatników zetrzeć na tarce lub zmielić i zmieszać z przestudzoną masą. 2 Wafle smarować jeszcze ciepłą masą a gdy przestygnie na tą druga warstwe dać mase nr 2 a na to calego banana i zwinąc w rulon. Masa2 1 kostka masła utrzeć z ¾ szkl cukru pudru. 10 dag wiórek kokosowych zalać 10 łyżkami wrzącego mleka i zaparzyć, dodać cukier waniliowy , po wystudzeniu połączyć z masłem i utrzeć. To jest masa na dwie rolady. U nas co prawda qpa jeszcze do pieluchy ale siku juz do sedesu. Jak maly biega po domu bez pieluchy to zawsze zawola lub do łazienki pobiegnie sam. Kupiłam mu podeścik w Ikei więc nie ma problemu z siadaniem na kibelek. Bardzo go rajcuje że jest taki samodzielny. Natomiast jeśli nie ma pieluchy to nie ma qpy. Z qpą jest trudniej bo trzeba się skupić a na sedesie chyba za bardzo się rozprasza. Poczekamy zobaczymy. Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 22.06.06, 18:24 Witam Ja robiłam na urodziny Oli sałatkę z kurczaka, kanapki i kupiłam takie małe ciastak (pączki, rożki i francuskie z jabłkiem) Ivonko, najważniejsze że nic im nie jest. Samochód rzecz nabyta naprawi się. Jak są takie upały to nic mi się nie chce robić a Julka wisi cały czas na cycu, chyba taka spragniona. Ola też mniej ruchliwa a bardziej polegująca. Dzisiaj na obiad kluski z truskawkami (z włąsnego ogródka) pycha mam nadzieję, że Julce nic nie będzie bo prawie co dzień po 3-4 podjadała prosto z krzaczka. One tam siedzą na tych krzaczkach i wołają "zjedz mnie" Jakoś ciężko mi z tą dietą karmiącą. Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
duszka6 Witam 23.06.06, 08:43 Czesc kochane, mam chwilke to napisze co u nas. Najpierw jednak gratuluje Marcie coreczki! Malo sie odzywam bo zajeta jestem caly dzien, jak dzieci wiezorem ida spac to po prostu ja tez padam. Jestem z nimi caly dzien sama, do 19-tej,kiedy to wraca maz i pomaga mi kapac i usypiac dzieci. Szymonek zaakceptowal siostrzyczke i ciagle chce ja calowac, mowi do niej kokoko, co w jego jezyku znaczy tyle co kocham Hania jest fajniutka, nieraz marudzi wprawdzie pol dnia, ale za to nocki mamy spokojne, budzi sie tylko raz na karmienie. Probuje nocnikowac Szymonka, jednak z marnym efektem, ale jestem cierpliwa. No to sie napisalam, nie ma co, mala drze sie na jedzonko. Pozdrawiam Was serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Witam 23.06.06, 23:26 No cześć Duszko!!! Miło cie widzieć i wiedzieć, że wszystko u Was dobrze. Wiem jak cieżko byż zdanemu na siebie, bo też sama z Olą od początku byłam. Ty na dodatek masz teraz dwoje! Ale dajesz sobie radę i to sie liczy! Pozdrawiam Was gorąco U nas pogoda dopisuje))) Upały były, dopiero dzisiaj trochę zelżało, ale jakos deszczu i zapowiadanej burzy nie było? Moja Olacia natomiast zrobiła się okropnie uparta!!!! Mówi nie! i koniec, niczym jej nie można przekonać do zmiany zdania! Wczoraj np, nie chciała iść do łóżka wieczorem, ledwo już łaziła, ale nie! I tak błąkała sie po mieszkaniu do 24! Z jedzeniem też ostatnio wybrzydza, ale w taka pogodę, to chyba każdy wybrzydza? Za to litrami pije soki i wodę! W weekend będzie u nas wesołe miasteczko)) Czy któraś z Was była???? Jak dzieciakom się podoba??? Ja moze bym sie w niedzilę wybrała? Jutro na jakieś party do parku się wybieramy Mam nadzieję, ze pogoda dopisze? Co do kupek, to też ostatnio jakieś problemy mamy Tzn jakoś żadko występuje. Ola sie generalnie nie wzbrania przed nocnikiem, więc to chyba taka teraz u niej przemiana? Co 2 dzień, albo i trzeci. Mój mąż dzisiaj bez mojej wiedzy zabrał dziecko i nianię (na szczęście) i zawiózł je do swoich rodziców!!! Agnieszce wyrwało się od razu a na niego poczekam osobiscie, nie chciałam tematu przez telefon poruszać. Ale mam ochote mu kark skręcić!!! Widzę, że moje delikatne sugestie co do wypraw w tamtym kierynku nie odnoszą skutku, wiec trzeba będzie jakąś metodę wstrząsową zastosować! Pozdrawiam papa idę sie troche wyspać. Odpowiedz Link Zgłoś
kontaminacja Re: Witam 24.06.06, 00:12 Czesc! Bylyscie juz na bilansie? Ja wczoraj czekalam 2,5 godz. na wizyte, a w gabinecie spedzilam 5 minut! wrrr Mala wzrostem jest powyzej 97 centyla, a waga na 75. Teraz pewnie schudnie, bo przez te upaly malo je. A moj maly synek ma juz 2300 i przewidywany ciezar w czasie porodu okolo 4 kg . U nas na problemy z kupa rewelacyjnie dzialaja sliwki Gerbera. W zeszlym roku bylismy z mala w mini wesolym misteczku. Najbardziej jej sie podobala karuzela, wracalismy do domu z wlaczona syrena, poniewaz w ogole nie chciala z niej zejsc. Jesli corcia jutro zasnie w dzien, wybieramy sie na festyn swietojanski. pa. Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Witam 25.06.06, 09:54 Zapowiada sie piękny dzionek)) Słoneczko świeci i upalnie jest!!! My dzisiaj mamy spotkanie z kandydatka na nianię! Umówiłam się lunaparku, zobaczymy jak będzie ??? Poprzednia 100% kandydatka, okazała sie.... niestety mało wiarygodną osobą Trzeba ludzi sprawdzac, jak się zatródnia nieznajomych. Myślałm że dziewczyna poważna, wykształcona, po studiach... a jak zadzwoniłam do szkoły w której odbywała staż, to zszokowałam sie, że do dzisiaj w to uwierzyć nie mogę!!!! Została ze stazu zwolniona dyscyplinarnie za... pijaństwo!!! Szok to mało powidziane, co ja czułam i przeżyłam! Dobrze, że w pore sie dowiedziałam. Teraz mam młodą dziewczyne po szkole i nie mam specjalnie możliwości sprawdzenia jej u poprzednich pracodawców. Chyba jutro do szkoły jej sie pofatyguję??? A dzisiaj zobaczymy wogóle jak reakcja Oli??? My tez po bilansie jesteśmy. Co prawda nie czekałam, bo u nas na godziny umawiają, ale cała wizyta trwała mniej więcej tyle samo. Żałosne! Idziemy sie stroic To pa i miłego weekendu)) ps: Iwonko jak urodzinki Szymona???? Tort się udał??? Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: Witam 25.06.06, 12:36 Niania. Mija niania jest dla mnie osobą obcą ale miała staż w żłobku i została mi polecona przez dyrektora tego żłobka. Wcześniej nie wpadłabym na to aby gdzieś ją sprawdzać. Młoda dziewczyna pełna pomysłów i cierpliwości dla Oil. No i widzę, że jej się podoba opieka nad Olą, chyba jest zadowolona. Bo ja bardzo, mam nadzieję, że zostanie jeszcze do opieki nad młodszą jak ja pójdę do pracy. A teraz jakoś już mi się marzy aby był rok 2007. Dzicię zaczęło przesypiać nocki no i możnaby było obie dziewczyny podrzucać do dziadków. Julka niestety ma swoje dni, że wisiałaby na cycu non stop i spała tylko na moim brzuchu. No i dodatkowo to uwięzienie w domu, a ja tak chcę do ludzi. Bilans dwulatka. My byliśmy w przeddzień urodzin 31 maja. Ola została zważona, zmierzona, zbadana i Pani doktor nawet do gardła zajrzała. Dostałam ulotki o alergii, opisałam swoje wizyty u alergologa. Także dla mnie wizyta była wyczerpująca. Mała się darła, ja z brzuchem. Dobrze, że niania z nami była więc wyszła jak dziecko już było zbadane a resztę omawiała z panią doktor bez świaków No i nic nie czekała. Starsza dzisiaj u dziadków siedzi a jak wróci po obiadku to pewno się będzie taplać w basenie. Mam nadzieję, że młoda jednak dzisiaj trochę pośpi w wózku.... Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 25.06.06, 20:29 cześć No i już po weekendzie. W sumie udanym pół na pół. W piątek mama dojechała do nas autobusem a tato musiał niestety zostać u babci i tam remontować samochód. Na szczęście miał tam znajomego który mu wszystko zrobił i rodzice już są w Stalowej razem z "nowym" samochodem Urodziny sie udały, choć trudno w naszym przypadku mówić o tym czy miały czy nie miały się udać. Gości przecież nie było a tort....hmmm zupełną katastrofą to nie był ale też nie powalił nikogo na kolana) Mój mąż mi "pomagał" przy pieczeniu ale co chwila słyszałam złośliwe komentarze że to robię źle tamto niezgodnie z jego wiedzą (czyt. z tym jak torty robi jego mama). Tak czy owak tort został super pokrojony przez Szymka a sąsiedzi których poczęstowaliśmy przeżyli do dnia dzisiejszego więc chyba nie było źle)) Zdjęć napstrykałam mnóstwo ale jak to bywa w domu informatyka gdy przyszło je skopiować na dysk to okazało się że nie ma potrzebnych kodeków czy sterowników. Tak więc teraz będę musiała czekać aż mój brat wszystko pozgrywa, nagra i przyśle mi płytkę wrrrrrrrrrrrrrr Co do dalszych atrakcji - pół soboty jeździliśmy za meblami do Szymka. normalnie rozpacz mnie bierze, czas ucieka a my nadal w miejscu stoimy. Niby w sklepach wszystkiego pełno ale jak sie chce coś kupić to albo za małe, albo za duże albo niewymiarowe albo kolor nie tan albo cena(( Wczoraj jeszcze znajoma mnie dobiła bo powiedziała że oni ze wszystkim czekali do końca po czym ona nagle zaczęła rodzic, do mw remoncie, starszak (2,5 lat) migiem przerzucony do innego pokoju i teraz mają duży z nim kłopot. Dziecko się buntuje, słabo akceptuje siostrzyczkę....Bardzo mnie to wszystko stresuje. Upały mnie dobijają, zaczęłam niestety puchnąć szczególnie ręce i nogi. Nogi bolą mnie przeokropnie a prawie co noc łapią mnie skurcze łydek. Potem w dzień jeszcze czuję ból. Kiedyś w Avonie był taki superowy żel do łydek, super łagodził opuchnięcia ale już go nie produkują. może wy znacie coś co by pomogło? Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 25.06.06, 21:16 Iwonko na skurczełydek polecam "asmag forte" - magnez, możesz łykać 3*1 tabletka. Co do mebli to czego konkretnie szukasz. Może coś w ikea. Albo tu www.nowaszkola.com.pl/default.php?cPath=14&PHPSESSID=e601f0c669bdd35c234ad1736e911862 oglądała w katalogu i są super. To jest sklep w Łodzi i kupowaliśmy już z niego, są wporządku. Ola na razie jest w swoim pokoju. A łóżeczko stoi puste bo Julka śpi w naszej sypialni w wózku. Dziewczyny będą miały wspólny pokój. Tak za rok dwa, jak młodsza przestanie spać w łóżeczku to im zmienimy wystrój. Myślę, że jakby co odpukać to poprostu będziesz miała jakiś czas dzidzię w wózku w swojej sypialni I głowa do góry. U nas upał. A ja nie wiem czy Ola nie podziębiła sobie pęcherza, bo sika co chwila (na nocnik). Latała dzisiaj na nagusa w ogródku, co i rusz pluszcząc się w basenie. A czy u was na początku też tak często sikały dzieci do nocnika lub gdzieś na podłogę? Już wymiękam z tym nocnikiem(( Odpowiedz Link Zgłoś
anoosia2 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 25.06.06, 21:19 Iwonko współczuje kłopotów, na opuchnięte noi może warto zrobić poziom potasu i magnezu przy niedoborach pojawiają się kursze łydek i zatrzymuje się woda. MOja znajoma miała podawaną kroplówke i wszystko ustąpiło. Odpowiedz Link Zgłoś
kontaminacja Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 25.06.06, 22:16 Klopoty meblowe w zwiazku z bliskimi narodzinami synka rozwiazalismy tak: malej kupilismy lozeczko, jej stare rozmontowalismy i wynieslismy do piwnicy. Maly bedzie na razie spal w koszu w troche przerobionej pracowni i mam nadzieje, ze taki uklad sie sprawdzi. Do tej pory zawsze ktos spal z cora w pokoju, zobaczymy, jak zareaguje na samotnosc... Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 25.06.06, 23:36 Iwonko, ja używałam liotonu 1000 a z żeli, to mogę jeszcze polecić taki chłodzący z mentolem z oriflame, w zielonej tubce. U nas nocnik opanowany)) A sika różnie, czasami często, czasami aż sie jej pytam. Dzisiaj byłuyśmy w lunaparku)) Ale suuuper!!!! Ola na początku się trochę wystraszyła kiedy kolejka ruszyła i straciła mnie z oczu, wskoczyłam więc na środek placu, żeby mnie z każdej strony widziała i juz było OK! Pózniej jej ściagnąć nie mogłam, ale przekupiłam ją jazdą na karuzeli. Sama już sobie świetnie bawiła a przy 3 podejsciu już o mnie zapomniała)) Fajnie sie bawiłyśmy, ale kidy mój portfel bardzo się skurczył, ruszyłyśmy w stronę domu(( Na spotkanie przyszła nowa niania. Ola od razu do niej podeszła i cos tam po swojemu gadała Skoro dziecko od razu tak ufnie podchodzi do nowej osoby, to chyba dobry znak? Po wyczerpujacej zabawie Olcia padła i spała 2 godziny a po południu ruszyłyśmy na cmentarz. Trochę poządków robiłam i mało na nia uwagi zwracałam, wiec skończyło się kupa w pieluchę! Miałam tylko chusteczki ze sobą i majty zapasowe, więc rozebrałam ja i została bez pieluchy. Spędziłysmy tam jeszcze jakąś godzinę i ruszyłyśmy do domu. Olcia usmarowała sie jak diabli układając kamienie na pomnik. W miedzyczasie wypiła kubełek soku, troche jescze mojej wody i bała sie że mi sie zleje w te same gatki, bo do domu dluga droga, ale wytrzymała)) I sucha wróciła! Bardzo mnie to podbudowało Za to pózniej latała z gołą pupą i sikała co 5 minut! U nas teraz jest 20 st. Dzionek też upalny i ja przy okazji przybrałam barwy indiańskie)) Zamieściłam fotki z dzisiejszego pobytu w lunaparku Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
anoosia2 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 26.06.06, 09:31 Witam zamieściłam zdjęcia z 1 tury urodzin Oliwii na zobaczcie Olka wygląda super, mam nadzieje, że kandydatka przejdzie z sukcesem eliminacje do tytułu opiekunki. Warto być ostrożnym i sprawdzić w jakimś niezależnym od niej miejscu np szkole co to za osoba. Na codzień musisz miec do niej zaufanie to ona przez wiele godzin zajmuje się wychowaniam Olci. Jedna dobra rada dzieci w tym wieku nie są wiarygodne, ja będąc opiekunką zauważyłam, że w tym wieku duuużo fantazjują, opowiadając mamie co robiły w ciągu dnia. Iwonko na kiedy masz termin? Co do koszyka do spania dla dziecka to ekstra pomysł, znajomi mieli taki wiklinowy z rączkami po bokach, moża było ustawiać go w każdym miejscu mieszkania, mając maleństwo zawsze na oku. Wlądało to jak gądola od głębokiego wózka. - Pozdrawiamy: Ania i Oliwia(29-06-2004) Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 26.06.06, 12:51 Cześć rozpuszczam sie!!! Za chwile zostanie ze mnie mokra plama....tłuszczu) Termin mam na październik(( Marta, dzieki za link. Z meblami u nas jest taki problem że pokój Szymka jest mały a do tego są skosy i pokój jest w kształcie nieregularnego pięciokąta. Meble muszą być maks na 80 cm (potrzebuje szafe i regał na książki/zabawki). Najgorzej jest z łóżkiem bo albo są np w Ikei małe (tego rozsuwanego nawet nie biorę pod uwagę bo mi się nie podobają) a jeśli już są jakieś szersze np na 90cm to wtedy długie na 200cm a to by zajęło pół pokoju. Znalazłam już dziewczynę-plastyczkę bo chciałam jakiś malunek na ściane, chodzi mi o motor Szymek byłby zachwycony. Widzięliśmy też superowe łóżko-samochód ale cena już nie była superowa. Joanzac - nam zabawa w lunaparku (choć u nas się mówi wesołe miasteczko) też się podobała. Szymon po raz piwerszy był jak miał roczek a ostanio byliśmy w maju. Też tak dumnie jeździł jak Ola) Anoosia - zdjęcia super Ja też się pochwalę jak tylko je dostane. Przed południem byliśmy u koleżanki z wizytą. Jak ja zazdroszczę wszystkim tym którzy mają domki własne lub tak jak koleżanka mieszkanie na parterze w własnym ogródkiem (choć ten ogródek to miał wielkość połowy mojego mieszkania). A ja umieram na tym poddaszu, choć mówiąc też szczerze, ma ono swój urok (ale nie przy takich temperaturach). Chyba się do wanny przeniosę Odpowiedz Link Zgłoś
kontaminacja Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 26.06.06, 13:22 Super zdjecia z wesolego misteczka! To szczyt, zeby w takim turystycznym miescie jak Gdynia, nie bylo czegos takiego . Marcyska, jak miala rok, jezdzila na karuzeli i bardzo jej sie podobalo. Teraz pewnie byloby tak samo, ale niestety musi sie obejsc smakiem. W sobote bylysmy za to na festynie z okazji sw. Jana i wyskakala sie w kulkach i w zamku przynajmniej. Odpowiedz Link Zgłoś
aaangel Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 26.06.06, 14:48 Wczoraj bylismy w zoo.Dominik zachwycony,caly czas przezywa i w kolko to samo opowiada Z naszego bilansu jestem bardzo niezadowolona,ale lekarki nie zmienie,bo musialabym dojezdzac.Zero pytan,tylo wazenie,mierzenie i skierowania do ortopedy i chirurga.Dzis wlasne bylismy to tylko opiep.dostalismy za sciaganie napletka a pediatra kazala sciagac,mowila ze tragedia jest a chirurg na to ze jakas nienormalna,bo wszystko ok.Ze stopami tez ok,wiec kazali przyjsc za rok na kontrole.I po co ta glupia baba nas straszy...?Dominik ma 89cm.i wazy 11kg.,wiec troche za malo,ale to po rodzicach Zamiescilam fotki z tortem,coprawda sama nie robilam,ale kazdemu sie podobal Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Anoosia 26.06.06, 14:09 Otrząsnęłam się już z depresji więc mogę napisać...tort super! Ze mnie jest tak marna kucharka że aż wstyd no ale pocieszam się że chociaż zrobiłam tandete to zrobiłam ją sama (no z pomocą męża co jeszcze bardziej mnie pogrąża)... Odpowiedz Link Zgłoś
anoosia2 Re: Anoosia 26.06.06, 14:31 Iwonko, zdradze ci sekret. U nas można kupić biszkopta gotowego, taki spód torta , ja tylko ubiłam śmietane 36% dodałam smietanix, żeby mi się nie zważyła, i przełożyłam, udekorowam ))I gotowe Odpowiedz Link Zgłoś
malyptys Re: Anoosia 26.06.06, 15:49 anoosiu czy wiesz co sie dzieje z forum e-rodzina? od wczoraj nie moge sie do nigo dostac. Odpowiedz Link Zgłoś
anita_bm Jazda na rowerku 26.06.06, 16:32 No właśnie. Powiedzcie mi, jak radzą sobie z tym Wasze szkraby? Moja Julka jakoś nie ma siły na pedałowanie. Wie co i jak, ale póki co nie udaje Jej się. Odpowiedz Link Zgłoś
anoosia2 Re: Anoosia 26.06.06, 17:51 JA też nie moge wejść na srotone e-rodziny, pokazuje mi się komunikat o problemach z serwerem, sama nie wiem może JAsinka się tu odezwie i coś powie, to znaczy Dagab. Co do rowerka to my mamy ketlera z rączką z tyłu, ale mała ledwo sięga pedałów, bo o pedałowaniu nie wspomne Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 Re: Anoosia 26.06.06, 23:18 Anoosiu, mam nadzieję, ze juz jutro forum będzie dostepne! otóż mój mąż zapomniał opłacić domenę , wrrrrrr (sklerotyk jeden!). Słuchajcie u nas upały straszliwe. Dziś było 35 stopni w cieniu. Na spacer wyszłam juz po 8 rano i zaraz po 10 zwijałam sie do domu!! Na słońcu jest mi słabo i mam wrażenie, ze zaraz zemdleję. Po południu wyszłam dopiero o 18/30, bo wcześniej nie dało sie w ogóle na dwór wyjśc. Wiecie, nie dość, ze człowiek dźwiga wielki brzuch (przytyłam juz 13 kilo!!!), to jeszcze te upały..... Z jasiem tego jednak nie odczułam, teraz czuję sie wprost okropnie. Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: 27.06.06, 15:18 Jak wy podwójne mamy dajecie sobie rade to ja po prostu nie jestem w stanie pojąć. Ja już wymiekam. w pracy to jest po prostu horror. tak gorąco. w nocy gorąco, spac nie moge. ech nigdy nie lubiłam upałów, nawet nad morzem koncze marudzić i pisac bo wałaśnie dowalili mi nowej roboty i się niewygrzebie do 16 pa Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIV 27.06.06, 21:19 Witajcie U nas też upalnie. Burza była wczoraj w nocy, ale nadal upalnie! Ola trochę podmęczona tym upałem i najchętniej siedziałaby w wodzie, ale niestety nie ma za bardzo gdzie W weekend wybieramy się na łono natury, więc mam nadzieję wszystko nadrobić? Jazda na rowerze u nas kiepsko idzie, bo cieżko jeszcze Oli do pedałów dosiegnąć Ale próbujemy. Z pieluchą wiecej nie próbowałam, ale też w weekend zobaczymy jak będzie. Zamierzam cały czas ją w majtach samych trzymać. Spanie juz bez i juz się nie trafia nic nockami. Rano wstaje i wędruje sama na nocnik. Nawet próbuje go sama wynosic))) Iwonko, jak ja jestem, to Ola mnie z oka nie spuszcza. Jak mnie nie ma to jest bardziej odważna i zamodzielna, a przy mnie ciągle mnie pilnuje)) Zastanawiałam sie ostatnio nad soczkami Kubusia na przykład??? Czy któraś z was juz daje takie soki???? Wody ostatnio Ola pochłania w ogromnych ilościach i najlepiej ostatnio idzie jej z butelki takiej normalnej z ustnikiem. Przy okazji moze się trochę pooblewać)) Z meblami to musze poczekać, bo na razie funduszy brak((( A szkoda, bo się Ola przyzwyczai do tego spania i pózniwej bedzie problem WLasnie mi się żaba wdrapała na kolana wiec koncze, bo 1 ręką ciężko pisać papa Ps. Wczoraj caLe miasto sparaliżowane było przez brak prądu! A dla mnie przez to tv wysiadło Jak się pozniej okazało, to w całym bloku nie było. Ale juz wszystko wróciło do normy. Nawet sobie nie wyobrazałam skutków takiej awarii, wszystko się do góry nogami w miescie przewróciło!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIV 28.06.06, 08:06 U nas nareszcie troche zelzało, słonko się schowało i w porównaniu z wczoraj to wręcz zimno- 25 stopni ale jest wiatr i czuć takie lżejsze powietrze- od razu inaczej- a dla mnie lepiej. nocnik- julka wie wszystko jak wołać, jak usiądzie generalnie coś zrobi. ale jak jest w majteczkach i się jej nie przypilnuje- zaraz się zesika na podłoge. chyba jednak mamy sukces z qpami- bo się przekonała, że niefajnie jest mieć je w pieluszce i sam ich pilnuje i w ostatnim tygodniu wszystkie lądowały w nocniku ja czasami kupie kubusia, ale przyznaje się ze rzadko i rozcieńczam go wodą, najczęsiej pije soki, wodę lub herbatke- (soki zawsze pół na pół z wodą) uff wracam do pracy przez ta spiekotę mam troche zeległości Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIV 28.06.06, 08:27 Cześć U nas nadal upał. w nocy były chyba ze dwie naprawdę potężne burze ale co z tego...Po domu chodzę tylko w majtkach i koszulce męża a Szymon w samej koszulce. U nas z sikaniem jest tak że jak biega nago to nie ma problemu, zawoła ale jak tylko ma spodenki czy majtki zaraz się zleje. chyba nie czuje różnicy jeszcze Co do rowerka to mamy już sukcesy. Mały jeździ na megicu. Gdy jest równy teren to pedałuje super, pod górkę - wiadomo trudniej ale ładnie sobie radzi. Jest tylko jeden problem - jak jedzie to patrzy na nogi a nie przed siebie ale to chyba wynika z tego że bardziej go interesują pedały a trudno mu sie jeszcze skupić na równoczesnym pedałowaniu i kierowaniu. Szymon załapał samodzielne pedałowanie za drugim podejściem. Spadamy na spacerek Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Jeszcze dwie sprawy 26.06.06, 13:19 1. czy wasze dzieci też inaczej się zachowują gdy są tylko z wami - mamami a inaczej gdy jest w domu tatuś? u nas jest sajgon ze mną Szymon jest grzeczny, ładnie je, ładnie śpi, nawet sam się pobawi. Gdy tylko jest mąż to Szymek jest nie do poznania. dużo więcej płacze o byle co, nie zajmie się niczym, więcej się złości, więcej wymusza, popisuje się. Wczoraj np zrobił straszny popis przy śniadaniu, tego nie zje, tamtym pluje, wchodzi na stół...ze mną nie ma tego...dlaczego? jak jest u was? normalnie wstyd mi z nim do ludzi wychodzić bo zachowuje się skandalicznie. 2. wczoraj po raz piwerszy wyszliśmy na spacer bez pieluchy W sumie nie ma się z czego cieszyć bo ssikał się. No ale pierwsze koty za płoty. Przecież musi być lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 rowerek 26.06.06, 22:12 Ach najlepiej to się jeździ na jaskiniowca Jak się ją delikatnie popych to pedałuje, chyba jeszcze nie ma wystarczająco siły, ale kuma o co chodzi. Moje dziecko ma traumatyczne przeżycia związane z robieniem kupy na nocnik. Ola woła na nocnik nawet jak ma pieluchę, więc ostatni kupka też idzie na nocnik. Jak zrobiła pierwszy raz przed wieczorną kąpielą to się dodtakowo wysmarowała nią i wpadła w panikę. Teraz jak zrobi to stoi nad nocnikiem i histerycznie płacze, mimo że my ją chwalimy i tulimy. Siusiu też woła. Właściwie pielucha teraz tylko na noc. Chociaż zlała się przed kąpielą jak była bardzo zajęta zabawą a my kąpilelą Julki i nie zwracaliśmy na nią uwagi. Myślę, że to wypadek przy pracy. Zobaczymy jak będzie dalej. Zauważyłam, że jak ją pytam czy chce siusiu to się złości. Sama woła siusiu jak się jej chce i biegnie na nocnik. A jak u was to było, jak udało się waszym dzieciom i czy jeszcze mają wpadki. Jakoś na jazdę samochodem, czy wapad do sklepu nie odważyłabym się jej puści bez pieluchy. No mam nadzieję, że z dnia na dzień będzie lepiej. A moja druga córa zaczyna się robić mały pulpecik. Cały czas wisi na piersi i mało śpi. Jednak trochę jest przeciwieństwem Oleńki. Ma już prawie 3 tygodnie. Jak ten czas szybko leci. Pod koniec ciąży się dłużyło a teraz znowu życie nabrało tempa A jak wy żyjecie w taki upał. Ja dzisiaj siedziałam z Julką w domciu. Żal mi jej było wystawiać na ten upał, zresztą się wtedy męczy i płacze. Ola przynajmnie posiedziała w basenie z super gorącą wodą. W domku miałyśmy 26 stopni więc do przeżycia. Zresztą w nocy śpimy przy otwartym oknie Ech kto to będzie czytał.... Podwóje mamuśki podziwiam was. Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: co do picia.... 28.06.06, 13:02 Joanzac - jeśli Ola lubi pić wodę to ja bym nie kombinowała z soczkami. Swego czasu Szymon pięknie pił tylko wodę, potem była wiosna, mało owoców i wydawało mi się że może mu trochę dogodzę i dam soczki. Zaczęłam kupować Poaole i Herbapol do rozczieńczania. W ten sposób nauczyłam go, trochę niechcący, pić soki. Teraz wody praktycznie nie pije Poza tym, przypatrując się dzieciom na spacerach, nauczył się (bo wysępił raz, drugi) pić soczki z kolorowych kartoników typu kubuś, leon czy hortex Nie podoba mi się to bo te soczki są strasznie słodkie (leon tylko nie ma cukru i te jak już to mu kupuje), gęste, zapychające. Teraz próbuję go znowu przestawić na wodę ale jak tylko widzi że do bidona leje wodę to od razu płacze że chce "siota" (czyt. soku). Tak więc myślę że spokojnie powinnaś zostać przy tym co masz. Nie kombinuj. Ola i tak w pewnym momencie sama zobaczy u dzieci i będzie chciała. Póki nie chce, to dobrze. Moja mama mówi że szkoda że wody nie sprzedają w takich kolorowych kartonikach. Dziecku pewnie jest (a może nie?) obojętne co pije byle był fajny kartonik. Moja szwagierka po powrocie z Włoch opowiadała że tam W OGÓLE nie daje się dzieciom żadnych soków, tyle wodę. Odpowiedz Link Zgłoś
anoosia2 Re: co do picia.... 28.06.06, 13:28 POpieram koleżanke Iwone, woda woda woda, nie dawać nic więcej, bo szczwane bestie szybko zasmakują w słodkim i woda staje się bleeeee. No ewentualnie kompoty, ale mało słodzone, bo wiadomo, że barwiników sztucznych i konserwantów nie mają Teraz z truskawek MY niestety mamy akcje "mamusiu kubuś", ale kupujemy playa, bo ten zwykły zagęszczony to za czort się nie spiera. Ciesze się, że tort się podobał i moja Oliwia też )) Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: co do picia.... 28.06.06, 14:39 Hej dziewczynki Ja popełniłam dawno błąd i nauczyłam Zuchę pic herbatke Hippa. Odzwyczajać ja juz próbowałam pare razy i nic nie wychodziło. Teraz z pomoca przyszły mi upały i moje dziecię przestawiło sie tak jakos niechcący na wodę. Pochłania ze 2 litry dziennie co od razu z niej wychodzi głową bo poci sie przeokrutnie. Soczki pije ale sporadycznie i najczęsciej właśnie Playa bo ma wygodny ustnik. Asieńko dziękuję bardzo jeszcze raz za czapeczkę. Jest sliczna i jak w sam raz na Zuchę. Musiałam ją schować bo się Zucha jej z głowy nie chciała ściągać i pot jej po dupsku spływał. Z sikaniem troszkę jaknby sie u nas poprawiło. Lata całymi dniami na golacha i naogół robi w nocnik ale trzeba jej pilnować i przypominać. Jak ma pieluchę na tyłku to leje i nie zwraca uwagi. Ostatnio się zestresowała bo zaczeła robić kupę i jej poleciało po nogach. Siki jej na kopytach nie przeszkadzały a qpa wywołała stres hihihihi Następnym razem pokazała ze chce kupkę i zrobiła na nocnik. Gada nadal niewiele a właściwie bardzo mało. Mama intonuje na tysiąc sposobów wyrażając tym swoje emocje. Gada cały czas coś śpiewa sobie ale w bliżej nieokreślonym języku Dzisiaj byłam z nia u ortopedy bo ma koślawe kolana((( Nio i niestety buciki juz nie bedą ozdobne((( Przechodzimy na ortopedki. Kazał mi nawet dodatkowo jak juz się w te butki zaopatrzę iśc do szewca żeby jej zelówkę przerobił na taka dla niej bardziej odpowiednią. Poza tym powiedział zeby koniecznie chodzić na basen bo mu sie nie podobały jej "okragłe plecy" . Stwierdził niby ze w tym wieku moze tak jeszcze być ale że pływac jest warto. Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: co do picia.... 28.06.06, 20:04 No to i ja się zdecyduję na inne soki. Wodę Olcia pije cały czas, ale co do soczków to zawsze kupowałam gerbera i bobo=frut. A 2 litry dziennie, to potrafi na sibie przeważnie wylać)) Kasiu, cieszę się, ze czapeczka pasuje))) Czekam na foto! Dzisiaj u nas strasznie zimno! Po tych upałach 23 st to naprawdę wydaje sie niewiele! Mam nadzieję, ze do weekendu sie poprawi, bo basen zamówiony i trochę skwaru by sie przydało na wyjazd))) Moja strojnisia własnie naczepiała na siebie róznosci do włosór i teraz wykreca mi sie na kolanach przed lustrem papa, ide,m bo znow 1 reką pisze Odpowiedz Link Zgłoś
falvitka do mam z Łodzi 28.06.06, 20:58 Jeśli jesteś młodą mamą z Łodzi, chciałabyś poznać inne mamy, może umówić się na wspólny spacer do parku, pogadać, poradzić się, oderwać się na chwilkę od szarości dnia codziennego, to zapraszam na forum MAMY "DOMOWE" Z ŁODZI Chciałbym aby dzięki temu forum żadna w nas nie czuła się samotna i odosobiona. Zjednoczmy się!!! W kupie raźniej niż tak w pojedynkę. ZAPRASZAM!!! forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=40605 Odpowiedz Link Zgłoś
aaangel nietolerancja laktozy 29.06.06, 14:14 Ja sie zastrzele,caly czas Dominik mial nietolerancje laktozy a na mleko prawdopodobnie uczulony nie byl.Ach z tymi lekarzami.Tylko nie wiem co teraz...czekac?Kazali mi zrobic dla potwierdzenia jakis test na tolerancje laktozy(oddechowy),ale obdzwonilam juz prawie cala Warszawe i nigdzie nie robia.Nawet nie wiem co to jest.Moze Wy cos podpowiecie? Odpowiedz Link Zgłoś
aaangel Re: nietolerancja laktozy 29.06.06, 15:02 Dobra juz sobie znalazlam,poczytalam...teraz tylko jak mozecie podpowiedziec co moge mu dawac do jedzenia?Jest jakies mleko oprocz nutramigenu,ktore nie zawiera laktozy?Bardzo to dla mnie wazne,wiec kazda rada sie przyda,moze cos slyszalyscie?No i jak cos na temat tych testow od siebie moze cie dodac,to tez bylabym wdzieczna. Odpowiedz Link Zgłoś
duszka6 Re: nietolerancja laktozy 29.06.06, 16:45 Witaj, Moj Szymon jest na mleku sojowym, nie zawiera ono laktozy. Pije je juz rok czasu i nic nigdy sie nie dzialo. Kupisz je w marketach np Tesko. Tylko sa dwa rodzaje patrz zeby nie bylo napisane ze nieslodzone, bo niestety okropne.Sa rozne smaki, ale my zawsze kupujemy naturalne niesmakowe, bo np waniliowe jest az mdle. Moze sprobuj z tym sojowym. pozdrawia Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: nietolerancja laktozy 29.06.06, 19:17 My ciagle na bebilonie pepti. Nie jest smaczne, ale po pierwsze Ola się przyzwyczaiła, po drugie dodaję troszke kaszek smakowych. My je kupujemy w aptece na receptę, 50% taniej, jakieś 12zł za puchę. Odpowiedz Link Zgłoś
evita33 Dwulatek Maciek 29.06.06, 22:09 No i 24 czerwca Maciejka skończył 2 latka. Imprezka udana .Zorganizowalismy ja na dzialce u rodzicow, bo nikomu w piekna pogode nie chcialo sie w domu siedziec. Inawet byłam pozniej zadowolona , mozna było kruszyć do bólu na trawkę, naczynia pomagali zmywać wszyscy, dzieciaki biegały po dzialce wiec zbytnio nie nie byli absorbujacy. Upieklam 3 ciacha, kupilismy tort no i grill, sałatki. Maciek jeszcze nie załatwia sie ani do nocnika ani tym bardziej do muszli. Jak go sadzam na nocnik to zaraz jest płacz i wyrywanie. W długi weekend pojechalismy w Bory Tucholskie nad jeziorko. Tam chodził w samych majtkach , i wchodzac do jeziorka- pierwsze co to narobił klopsa w majty. No i zbytnio mu to nie przeszkadzało. Apetyt ma super. Rano i wieczorem kaszka Bobovity - 220 ml. Sniadanko - pałaszuje wszystko co mu sie da - pomidory uwielbia, sałate ze smietana, serek ostrovia, twarogi. Zupy jada tez chetnie- najlepsza pomidorowa i rosół. A teraz hitem stał się kalafior i młode ziemniaczki. Mało mówi - baba , mama, tata, auto, dziadet ( czyt. dziadek) Ale rozumie małolat wszystko i potrafi być cwaniak na swoją stronę. Po bilansie ok. Waży 14.300, 89 cm. Troche iksowate nogi w kolanach. No i powiedziła ze mam torszke czesciej sciagac skórke na ptaszku . No i wlasnie rozne szkoły w tym temacie - jak u Was w tej sprawie jest. Powklejałam troche fotek. Za tydzień wyjezdzamy na urlop nad jezioro do Chmielna na KAszubach. Mam nadzieje ze pogoda dopisze. bo inaczej z mlodym bedzie kiepsko. Nie potrafi sam sie sobą zajać na dłuzej. Zabawki leża a on najchetniej tylko by mnie za spódniće ciągał. Odpowiedz Link Zgłoś
aaangel Re: nietolerancja laktozy 30.06.06, 14:11 Dzieki dziewczyny.Co do bebilonu to chyba zawiera laktoze,prawda?,wiec odpada.A jesli chodzi o to sojowe to pytalam alergolog i powiedziala zeby nutramigenu na to nie zamieniac-wtedy jeszcze nie wiedzialam ze to tylko laktoza.Tak wiec nie wiem co mam zrobic?A co Duszko na to Wasz lekarz?Mowil cos na temat sojowego i tych dla alergikow?Jakies porownania?Na soje wiem ze uczulony nie jest,wiec moglabym przejsc,ale jest sens?A jakies sojowe deserki,jedzonko,co kupujesz dla malej?Wczoraj w markecie widzialam sojowe bebiko,czy o takie chodzi?W aptekach jest tez chyba humana sojowa. Odpowiedz Link Zgłoś
anoosia2 Re: nietolerancja laktozy 30.06.06, 22:23 Bebilon ma produkt specjalnie przeznaczony dla dzieci z nietolerancją laktozy. NAzywa się niskolaktozowy, kiedyś był w żółtej puszce, teraz nie wiem jak wygląda. MOże spróbuj mleko ryżowe, w Rossmanie jest w kartonach, mleko sojowe ma czasami wpływ na nadpobudliwośc u dzieci, zresztą ostatnio wiele sie mówi o odchodzeniu od soji. Ogólnie to, żadna tragedia jeżeli dziecko nie spożywa mleka, moja Oliwia ma nioetolerancje laktozy, nie pije żadnego od kąd skończyła rok. Wyniki badań ma w normie, rozwija sie prawidłowo, wystarczy zbilansowana dieta, zresztą spokojnie możesz podawać kefiry, maślanki, jogurty(z tym różnie bywa) Odpowiedz Link Zgłoś
bea-ta Re: nietolerancja laktozy 01.07.06, 19:37 Tu zerknij w kwestii co jeść może dziecko: www.forumpediatryczne.pl/specjalista/ep,54 Wybierając produkty mleczne zwracaj uwage na dodatek mleka w proszku- dodając je dodaje sie laktozę i te produkty nawet jeśli to np. tylko jogurt moga szkodzic dziecku. Z mieszanek wszytskie sojowe sa dozwolone- bebilon sojowy, bebiko-, humana- sojowe, nutramigen, BP- juz awiera sporo laktozy jak na NL i może byc stosowany przy częściowej NL tylko inaczej szkodzi( wszytsko zal. od rodzaju schorzenia), bebilon niskolaktozowy jak sama nazwa wskazuje zawiera laktozę 1,3 g/100ml gotowej mieszanki, bezlaktozowy jest NAN HA Sensitiv- kosztuje majatek i dostepny w aptece tylko, wiec dopóki dziecko pije chetnie nutre podawałabym ją chyba, że jest naprawdę super pewnośc, ż etam nie ma alergii pokarmowej to możesz pokusic sie o mleko sojowe, ale bez przesady i bez podawania wszytskiego co zaw. soję, sceptycznie podchodze do tych produktów i nie możan przesadzac w 2 stronę. Artykuł z forum pediatrycznego( są w nim rodzaje badań w tym te o kt. pytasz, a do jego wyk. najlepij poszukac laborat. przy szpitalu w którym jest gastroenterologia): Z tego powodu eliminacja laktozy z diety dziecka musi być uzasadniona konkretnymi przesłankami medycznymi. U wielu pacjentów nie trzeba eliminować z diety całości laktozy - wystarczy jedynie niewielkie ograniczenie jej spożycia. Wskazania do eliminacji laktozy z diety dziecka Istnieją rzadkie schorzenia uwarunkowane genetycznie, stanowiące bezwzględne wskazanie do całkowitego wyeliminowania laktozy z diety. Należą do nich: galaktozemia: wada metaboliczna, której konsekwencją jest uszkodzenie mózgu i wątroby przez galaktozę, która nie jest prawidłowo metabolizowana. Jedyną metodą leczenia jest całkowite wyeliminowanie galaktozy z diety dziecka. Ponieważ galaktoza jest zawarta w laktozie oznacza to konieczność przejścia dziecka na ścisłą dietę bezmleczną i bezlaktozową wrodzony brak enzymu laktazy: defekt genetyczny powodujący brak trawienia laktozy, czego skutkiem są ciężkie biegunki i wyniszczenie dziecka, występujące już od okresu noworodkowego Znacznie częstsze w praktyce klinicznej są łagodniejsze postaci nietolerancji laktozy: Wtórna (przejściowa) nietolerancja laktozy Hipolaktazja (nietolerancja laktozy typu dorosłych) Ad 1 Wtórna (przejściowa) nietolerancja laktozy Prawidłowe trawienie laktozy jest uzależnione od odpowiedniej aktywności laktazy- enzymu zlokalizowanego w jelicie cienkim, na szczycie kosmków jelitowych. Uszkodzenie śluzówki jelita cienkiego powoduje zwykle zmniejszenie się aktywności tego enzymu. Niestrawiona laktoza przechodzi do dalszych odcinków przewodu pokarmowego gdzie ulega fermentacji bakteryjnej z wytworzeniem dużej ilości gazów oraz substancji drażniących ściany jelita. Powoduje to powstanie takich objawów jak: wzdęcie, ból brzucha, uczucie przelewania w jelitach, oddawanie luźniejszych, pienistych, kwaśnych stolców. Są to tzw. stolce fermentacyjne - często silnie drażnią one skórę okolicy odbytu bardzo szybko powodując masywne odparzenia. Tak dzieje się w różnych stanach chorobowych takich jak: ciężkie przewlekłe enteropatie (ostra faza celiakii, nasilona alergia pokarmowa z uszkodzeniem śluzówki jelit, choroba Leśniowskiego-Crohna), masywne zakażenia pasożytnicze przewodu pokarmowego (np. lamblioza lub tasiemczyca), stan po stosowaniu leków uszkadzających śluzówkę jelit (np. chemioterapia w nowotworach), po niektórych infekcjach jelitowych (możliwe u części dzieci po biegunce rotawirusowej). W takich sytuacjach eliminacja laktozy z diety przynosi poprawę, ale jest oczywiste, że najważniejsze jest odbudowanie prawidłowej struktury jelita. W chwili gdy zmienione zapalnie, lub uszkodzone jelito odzyska swoją funkcję, będzie możliwe ponowne wprowadzenie laktozy do diety. Wtórna nietolerancja laktozy występuje obecnie coraz rzadziej. W przebiegu ostrej biegunki przejściowa nietolerancja laktozy dotyczy nie więcej niż 10-15%. Duże kontrowersje budzi zagadnienie wtórnej nietolerancji laktozy w przebiegu alergii na białko mleka krowiego. Alergia pokarmowa może powodować enteropatię, prowadząca nawet do znacznego zaniku kosmków jelita cienkiego. Z tego powodu przez wiele lat wszystkie mieszanki mlekozastępcze (hydrolizaty) stosowane w alergii na białko mleka krowiego były rutynowo pozbawiane laktozy. Istnieją badania sugerujące, że aż 40% dzieci z alergią na mleko krowie wykazuje również cechy nietolerancji laktozy, jednak jak podaje Prof. Maciej Kaczmarski (Medycyna Praktyczna nr 1/2005) prawdziwa częstość współwystępowania nietolerancji laktozy u dzieci z alergią na białka mleka krowiego jest prawdopodobnie znacznie mniejsza - około 4% dzieci. Powszechnie akceptowane jest czasowe wyłączenie z diety laktozy u dziecka z ostrymi objawami jelitowymi alergii pokarmowej, ale zwykle nie ma wskazań do długotrwałego stosowania diety bezlaktozowej. Zalecenia Europejskich Towarzystw Gastroenterologii i Żywienia (ESPGHAN) oraz Alergologii (ESPACI) mówią, że u dziecka z alergią na białka mleka krowiego należy zastosować preparat mlekozastępczy zawierający wysokiego stopnia hydrolizat białek mleka, ale pozostałe składniki mleka nie powinny być w istotny sposób modyfikowane (powinny odpowiadać ogólnym zaleceniom Unii Europejskiej dla mieszanek niemowlęcych). Hydrolizaty bezlaktozowe są natomiast wskazane w leczeniu dzieci z alergią i enteropatią (czyli z cechami zespołu złego wchłaniania lub z innymi objawami sugerującymi uszkodzenie śluzówki jelit). W takich sytuacjach zaleca się także, aby preparat leczniczy był wzbogacony w tłuszcze MCT. Warto jeszcze wspomnieć o koncepcji, że laktoza może być nośnikiem resztkowych alergenów białkowych (skutek niedoskonałości procesów technologicznych). Może to być przyczyną złej tolerancji hydrolizatów zawierających laktozę, zwłaszcza jeżeli dziecko jest silnie uczulone na białka mleka krowiego i reaguje nawet na ślady większych peptydów. Mechanizm taki jest teoretycznie możliwy, ale brak jest wiarygodnych danych oceniających prawdziwe znaczenie tego zjawiska. Ad 2 Hipolaktazja (nietolerancja laktozy typu dorosłych) Polimorfizm genetyczny sprawia, że niektórzy ludzie wykazują przez całe życie stałą ekspresję laktazy o dużej aktywności, podczas gdy u innych aktywność laktazy zaczyna spadać od 3-5 roku życia. Stan ten jest nazywany hipolaktazją typu dorosłych. Hipolaktazji nie należy mylić z jawną klinicznie nietolerancją laktozy. Hipolaktazja jest pojęciem szerszym i oznacza wykazaną laboratoryjnie obniżoną aktywność enzymu trawiącego laktozę, zaś nietolerancja laktozy to występowanie nasilonych objawów po każdym spożyciu większej ilości laktozy. Większość pacjentów z hipolaktazją dobrze znosi niewielkie ilości mleka. Zwykle granicą tolerancji jest 200-300 ml mleka na dobę. W przypadku jawnej klinicznie nietolerancji laktozy najczęstsze objawy zgłaszane przez pacjentów to: wzdęcia, uczucie przelewania się w jelitach, oddawanie dużej ilości gazów połączone z napadowymi, kolkowymi bólami brzucha, biegunki. W porównaniu z innymi krajami częstość występowania hipolaktazji w Polsce można ocenić jako średnią. Z krajów europejskich najwyższą częstość hipolaktazji wykryto w południowych Włoszech. W niektórych regionach tego kraju cechy hipolaktazji stwierdza się u 70-80% mieszkańców. Zdecydowanie mniejsze jest jej rozpowszechnienie w krajach skandynawskich (Szwecja, Norwegia), gdzie jej częstość nie przekracza 7%. W badaniach wykonanych w Polsce stwierdzono następujące wyniki: Szostak-Węgierek i współpracownicy badając dzieci warszawskie w wieku 7-15 lat stwierdzili hipolaktazję u 19,4% dzieci, Socha i wsp. badając 275 zdrowych nastolatków i młodych dorosłych (średni wiek 29,1 lat) Odpowiedz Link Zgłoś
bea-ta Re: jeszcze o badaniach i diecie 01.07.06, 19:59 U dziecka z podejrzeniem nietolerancji laktozy można wykonać wodorowy test oddechowy lub krzywą laktozową, ale w przypadku trudności diagnostycznych należy oznaczyć aktywność laktazy w bioptatach błony śluzowej jelita cienkiego. W diagnostyce nietolerancji laktozy powszechnie stosuje się dwa testy: wodorowy test oddechowy po spożyciu testowej porcji laktozy lub pomiar stężenia glukozy we krwi po spożyciu laktozy. Badaniem uważanym za referencyjne jest pomiar aktywności enzymu laktazy w śluzówce jelita (badanie inwazyjne – wymaga biopsji jelita cienkiego). Lekarze z Kliniki Pediatrii ŚAM, Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka i Matki w Katowicach przeprowadzili badania porównujące te trzy metody badawcze. Wykazali oni, że u 16,6% dzieci wodorowy test oddechowy dał wynik fałszywie dodatni, natomiast w 4,4% fałszywie ujemny. Jeszcze mniejszą czułością i swoistością charakteryzował się doustny test obciążenia laktozą z oznaczeniem poziomu glukozy w surowicy krwi. W ponad 20% dał on wynik fałszywie dodatni i w 10% wynik fałszywie ujemny. Autorzy wnioskują, że w przypadku trudności diagnostycznych powinno się wykonać oznaczanie aktywności laktazy w bioptatach błony śluzowej jelita cienkiego. Ciekawostka: Lamblioza może powodować przejściowe zmniejszenie tolerancji laktozy nawet u pacjentów nie mających hipolaktazji typu dorosłych. W diagnostyce hipolaktazji i nietolerancji laktozy bardzo rozpowszechnionym badaniem jest wodorowy test oddechowy, to znaczy ocena stężenia wodoru w powietrzu wydychanym po spożyciu testowej porcji laktozy. Lekarze z Indii wykazali, że test ten jest znacznie częściej dodatni u pacjentów zakażonych Lamblia intestinalis. Lamblioza może powodować przejściowe zmniejszenie tolerancji laktozy nawet u pacjentów nie mających hipolaktazji typu dorosłych. Wodorowy test oddechowy Pomiar stężenia wodoru (H2) w powietrzu wydychanym jest współcześnie podstawowym badaniem w nieinwazyjnej diagnostyce hipolaktazji, czyli niedoboru aktywności laktazy - enzymu z grupy disacharydaz. Zaburzenia trawienia cukru mlecznego (laktozy) mogą powodować dolegliwości pod postacią przewlekłych bólów brzucha, wzdęć, biegunek i oddawania dużej ilości gazów. Badanie polega na podaniu 2 mg/kg masy ciała (max. 50 g) laktozy rozpuszczonej w około 150 ml wody oraz na dwukrotnym pomiarze stężenia H2 w powietrzu wydychanym: wyjściowo i po 2 godzinach. Hipolaktazję rozpoznaje się, gdy po 2 godzinach od podania laktozy stężenie H2 w powietrzu wydychanym przekracza 20 ppm. Interpretując wyniki wodorowego testu oddechowego należy pamiętać, że na wynik badania pewien wpływ ma skład flory jelitowej. Ponadto wzmożone wydalanie H2 po spożyciu laktozy może być objawem nieswoistym, występującym u pacjentów z uszkodzeniem śluzówki jelita cienkiego. www.forumpediatryczne.pl/specjalista/ep,101,Dieta%20u%20dziecka%20z%20nietolerancją%20laktozy Tyle informacji. Pozdrawiam, Beata mama 2 letniego Igora Odpowiedz Link Zgłoś
aaangel Re: nietolerancja laktozy 05.07.06, 18:26 b.b.b.dziekuje Wam dziewczyny za pomocWiedzialam,ze mog na Was liczyc. Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 30.06.06, 12:49 Cześć Wymiękam z tym moim dzieckiem. Istna demolka a mój mąż to jeszcze lepszy egzemplarz. W ramach "prezentu" przyniósł synowi ponad 100 kabzli (jak to się pize?) od butelek! Szymek ma radoche (" o bozie, duzio"!!!!), rozwala je po całym mieszkaniu, wozi w samochodach a ja mam dość sprzątania. co chwila "nadziewam się" na jakiś.... Jak myślicie, warto by kupić Szymkowi lalkę? Pomysł przyszedł mi po wizycie u koleżanki i jej córki. tam młody bawił się lalką, był zainteresowany że płacze, ssie smoczka, śpi w łóżeczku (sam ją tam położył). No i tak sobie dumam że może pomogła by go przygotować na narodziny rodzeństwa. Szymon jest poza tym dzieckiem dość brutalnym, nie ma wyczucia siły choć jednocześnie jest wrażliwy i skory do pieszczot np wszystkie dzieci całuje, przytula ale niestety nie umie wypośrodkować i kończy się to płaczem i lądowaniem na chodniku. Może obcowanie z lalką by go nauczyło opiekuńczości? Co myślicie? Zadałam to pytanie na forum wychowanie i dostałam odpwoiedź że to głupi pomysł bo Szymek może potem nie umie odróżnić zabawy z lalką od żywego dziecka. Tyle że ja wcale nie chcę nazywać lalki dzidzią i nawet nie myślałam żeby mu (póki co) tłumaczyć że taka dzidzia będzie ale bardziej mi chodziło o nauczenie go tej delikatności. Może potem samo jakoś by się ułożyło???? Aaangel - ja niestety nie umiem pomóc, nie wiem nic nt nietolerancji laktozy ale jak tylko z urlopu wróci koleżanka-pielęgniarka to zasięgnę informacji. Tymczasem moc ucałować dla Dominika. Anoosia - najlepsze życzenia dla Oliwii Odpowiedz Link Zgłoś
aaangel Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 30.06.06, 14:23 Mysle,ze lalka to znakomity pomysl.I wiadomo ze jako dzidzie nie mozesz jej przedstawic,tylko jako lale.Dominik tez ma taka zwykla szmacianke,sam ja nawet nazwal-ZUZIA-bo bardzo lubi piosenke o Zuzi i ciagle jej spiewa.Wiadomo lalka czesto w kacie lezy,ale czasami do niej wraca,zaklada jej czapke,karmi,przytula,wozi samochodami i rozmawia z nia po swojemu.Tak wiec mysle,ze mozesz kupic lalke dla chlopca,dzieci sa jeszcze male wiec to nic nie przeszkadza ze bawia sie wszystkim.Tak samo jak dziewczyni bawia sie samochodami,chlopcy moga lalkami-to jest moje zdanie-oczywiscie nie do przesady,bo wozeczka mu nie kupie,mimo ze jak gdzies zobaczy to sie bawi. Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 30.06.06, 21:31 Iwonko ja też uważam, że lalka to dobry pomysł. Ola ma kilka samochodzików i się nimi bawi i pakuje do środka metalowe figurki i wozi. A mimo lali potrafi nieźle Julce podokuczać. Musimy ją ciągle pilnować bo za mocno uścika lub przytuli ale czasem widac że z zazdrości poszturchnie. Na początku co prawda chciała nosić tak jak lalkę ale teraz już widzi różnicę. Ale może Szymon dzięki lalce zrozumie, że trzeba delikatnie się z nią obchodzić. Ola nauczyła się, że nie wolno kocykiem przykrywać główki i Julce ani razu tego nie zrobiła. A co uczulenia to Ola na razie ma wyeliminowene mleko zupełnie. Po ostatnim wyskoku z ciastem drożdzowym (zjadła dwa kawałki) i ją tak strasznie wysypało na rączkach, że na razie nie eksperymentujemy. Mleko zastąpiłam częściowo sinlakiem i wapń jest też w miesie i innych przetworach. Na razi przy karmieniu Julki prawie zupełnie wyeliminowałam mleko więc mam nadzieję, że w jakiś sposób ją uchronię, zobaczymy??? No Julka ma już prawie miesiąc i nareszcie zaczynamy współgrać, wiem mniej więcej o co jej chodzi)) Jeszcze jakby w nocy spokojnie spała byłby luksus. Ola nie cierpiał spac na brzuchu a Julka uwielbia , mało tego już sobie potrafi obrócić główkę na drugi bok. Taka siłaczka. A jak u innych podwójnych mam A brzuchatki jak się czują? Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
kontaminacja Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 30.06.06, 23:29 Witam! Moja cora pila przez kilka miesiecy Bebilon Soja. Bardzo dobrze tolerowala to mleko, nie bylo zadnych problemow. Deserki sojowe, o dwoch smakach - waniliowy i czekoladowy (ten smaczniejszy), sa np. w Tesco. Dzisiaj wlasnie sfinalizowalam ostatnie zakupy na malenstwa. Jeszcze tylko spakowac torbe i pozostanie mi czekanie. Bardzo sie martwie sprawa smoczka. Mala caly czas go wspomina, twierdzi, ze go potrzebuje. Jak zobaczy, ze braciszek ssie smoka, bedzie awantura. Sprawnosc fizyczna mojej corki chyba mnie niedlugo wykonczy. Wchodzi na wszystkie, nawet najwyzsze drabinki, a dzis usilowala zdobyc daszek nad slizgawka! Musze komicznie wygladac, wspinajac sie za nia z tym ogromnym brzuchem. Czy Wasze dzieci chodza na basen? My sie wkrotce wybieramy pierwszy raz i nie wiem, czy malej wystarcza skrzydelka, czy powinna jeszcze plywac w kolku? Pozdrawiamy. Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 02.07.06, 12:57 Cześć Hehehe widzę że Beata już napisała o nietolerancji laktozy Super Aaangel to wlaśnie na Beatę czekałam z szerszymi informacjami Ja chodzę z Szymkiem na basen od półtora roku. Teraz pływa w skrzydełkach bo w kółku nie chce ale spokojnie można i w tym i w tym. Mam podły nastrój, nie wiem co ze sobą zrobić, chyba wyskocze...oknem Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 02.07.06, 13:08 Iwonko ty nigdzie nie wyskakuj. Oknem to możesz ten swój nastrój wyrzucić. Trzymajcie się dzielnie dwupaki i myślcie pozytywnie. I kożystajcie z przespanych nocek bo ja już marzę o przespanych nockach a to dopiero najwcześniej pewno za rok. Ja dziewczyny zostaną wysłane do dziadków na noc Cieszcie się swoim błogosławionym stanem Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 02.07.06, 19:53 A my sie wczasujemy))) Pogoda suuuper!!! Ola ciągle siedziałaby w basenie. M<amy świetną zabawę i aż żal do domu wracać, a p[ewnie jutro będziemy się zbierać Ma być coraz cieplej, więc ciężko będzie w mieście wytrzymać Cieszę się, że mój siostrzeniec przyjezdza, bo ostatnio widzieliśmy się na Boże Narodzenie. Zrobiłam mu niespodzianke w postaci ładniutkiej pościeli w delfiny i zmontowałam fotkę z Olą spróbowałam też nowych soków kubusia. Oli bardzo smakują. I najlepiej jak są w butelce z takim ustnikiem do picia. I zajada sie arbuzem, mam nadzieje, że on nie uczula??? Teraz stoi przed wiatrakiem i łapie wiatr)) Ja w domu nie mam satelity ani nawet kablówki. więc u cioci mozemy roszkoszować się bajkami do woli Ulca sezamkowa stała się hitem! Poza tym na mini mini są naprawdę fajowe bajeczki. Takie wsam raz dla naszych maluchów. Pozdrawiam ciep[lutko i samych pozytywnych myśli życzę, szczególnie dla Iwonki. Głowa do góry! Papa Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 02.07.06, 20:47 Dzięki dziewczynki wiecie mnie szlak jasny trafia...czemu faceci tak za skórę potrafią zajść? Ja nie wiem co to za podgatunek sie narodził...O wszystko ciągłe pretensje, to źle a tamto niedobrze ale samemu to dupy nie ruszy! Teraz zostałam sama z Szymkiem bo "jaśnie wielmożny pan" pojechał na kilka dni do Austrii ale może to i lepiej, przynajmniej spokój będzie w domu! Kupiłam sobie paczkę ptasiego mleczka i zeżarłam wszystko. Nawet wyrzutów sumienia nie ma i nawet mnie nie mdli. Widocznie było mi to potrzebne humor co prawda nie bardzo mi się poprawił. U nas też pogoda piękna i chce mi się wyć że wszyscy się wczasują a my siedzimy w Krakowie((((((((((( No ale mąż szanowny się nie ruszy nigdzie bo to za dużo zachodu, za dużo kosztuje (trzeba oszczędzać bo przecież dzidzia się urodzi a ja taka rozrzutna jestem), Szymon jest za mały!!!!wrrrr, zbyt niegrzeczny itp itd. Nawet nie mam sił już tego słuchać. Cholercia, chyba całą moją wściekłość teraz z siebie wylewam. A do tego jeszcze mąż stosuje okropne metody wychowawcze czyli przekupywanie słodyczami ("masz tu mambe ale bądź grzeczny i słuchaj mamusi"). Normalnie aż mnie telepie!! Tylko ciekawe jak Szymek ma być grzeczny skoro chwilę wcześniej był niegrzeczny i źle się zachowywał np idziemy sobie na spacerze. Szymek podbiegł nagle do naprawde potężnego psa (był na smyczy) i rzucił w niego butelką po wodzie mineralnej. Pies sie szarpnął i tylko refleks jego pani sprawił że Szymkowi nic się nie stało. Nakrzyczałam na Szymka, zabarałam butelkę a mały w wielki ryk że nie ma tej butelki. Tatuś dał mu więc mambę żeby małemu nie było smutno!!!!!!!!Ręce mi opadają. No ale jak mężowi tłumaczę, proszę, grożę, czarne scenariusze rysuję to nie pomaga - on wie swoje. Nic do niego nie dociera. Wcale mnie to nie pocieszyło jak koleżanka mi powiedziała że u niej jest podobnie, raczej uświadomiło że faceci to podgatunek w myśleniu o przyszłości i konsekwencji swoich decyzji ufff, no to się wygadałam. Odpowiedz Link Zgłoś