Dodaj do ulubionych

Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV

    • mamazuzinki 100 lat 01.06.06, 23:19
      Olciu i Dominiczku
      ślemy życzenia samych uśmiechnietych dni duuuuuuużo zdrówka i spełnienia
      marzeń.10000 całusków od moich babsmile)))

      Marta trzymam kciuki żebyś dotrwała do sobotywink Zaciskaj mocno udziska to
      utrzymaszwink

      Asienka to mało powiedziane że jest zdolnasmile)) Dla mnie zrobienie takich
      ślicznych cudeniek jest poprostu nierealnesmile)) Zdolności u mnie za grosz
      niestety. Dobrze że Julka moja poszła w tatusia i wykazuje jakieś zdolności
      manualnesmile)))

      Odnosnie kredek to ja też się boję trochę ich kupić bo srajdek będzie obawiam
      sie chciał pisac po wszystkich ścianach a nie tylko w łazience. Ostatnio
      dorwała markera do płyk i przyozdobiła mi drzwi do łazienki w czasie jak ja
      zmywałamsmile)) Ledwo domyłam.....

      Jutro ide na bilans 2-latka i miałam nadzieję ja zaszczepić ale chyba odpuszczę
      bo mi sie dzisiaj Julka rozłożyła i boje się że zaraz Zucha od nie przechwyci
      wirusisko wstrętnesad(((
    • s.ivona Re: Do Olci 02.06.06, 08:18
      Kochany Kwiatuszku, z okazji Twych urodzin przyjmij dziś życzenia
      najserdeczniejsze; aby każdy dzień pełen był radości, szcześcia i zdrowia. Moc
      buziakówsmile)
      • marta.28 Re: Do Olci Joanzac 02.06.06, 11:05
        Wiele gwiazdek jest nocą na niebie,
        Tyle samo najlepszych życzeń śle właśnie do Ciebie,
        Dużo zdrówka, szczęścia i radości,
        Niech Twój śliczny usmiech na buzi zawsze gości,
        By było coraz mniej złości, a więcej pięknej miłości,
        Spełnienia wszystkich najskrytszych marzeń,
        Tych dużych i tych małych, tego Ci życzą Marta i Oleńka
    • s.ivona Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 02.06.06, 08:25
      Cześć
      Wczoraj poszłam z Szymkiem do groty solnej. Z okazji dnia dziecka była
      promocja - seans za 5zl (normalnie za 15zl). Byłam przeszczęśliwa bo Szymek
      przez 45 min bawiła się sam a ja siedziałam na fotelu masowałam sobie kręgosłup
      i jeszcze jakieś wibracje chodziły. Mogłam zamknąć oczy i słuchać śpiewu
      ptakówsmile) Bajer. W grocie zrobili więcej atrakcji dla dzieci np piaskownica z
      soli i Szymek bawił się koparkami. Jak wyszliśmy to wyglądał jak słup solismile)
      Od góry do dołu obsypany miałką soląsmile

      Dziś i jutro jest jeszcze ta promocja. chiałam żeby dziś poszedł mąż ale on
      powiedział że nie pójdziesad Strasznie przykro mi się zrobiło. Ja nie mogę iść.
      Umówiłam się z kumpelą, ona jedzie do Stanów i długo nie będziemy się widziały.
      Cholera, czemu faceci są tacy oporni na nowości? Wy też macie takie problemy
      żeby wygnać faceta/ojca/meża z domu z dzieckiem w jakieś fajne miejsce?

      Idę robić obiadek co by mi mężczyźnie nie pomarli z głodu jak pojadęsmile
      • joanzac Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 02.06.06, 11:00
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=1111&w=24709595&wv.x=2&a=42910258
        To na dzisiajsze popołudniesmile)) Moze nie jest to cudo, ale tak się napracowałam,
        ze mam nadzieję, ze goscie doceniąsmile))
        Ola na spacerku z nianią, wiec lecę sprzatac!
        • marta.28 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 02.06.06, 11:11
          Iwonko Ola chodzi w niedzielę z tatą na basen i to jest jedyny mój sukces. Ale i
          tak jest przy tym tyle marudzenia, ech jakby to było dla nas a nie dla dziecismile

          Joasiu tort bajak, ja teraz piekę biszkopt i robię tort motyl bioo. Zobaczymy
          jak mi wyjdzie, postaram się też gdzieś zamieścić zdjęcia. A widziałam, że
          moderator już cię odsyła do galerii potraw.
          • s.ivona Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 02.06.06, 13:07
            Ja z Szymonem chodzę na basen już prawie półtora roku. Będę chodzić jeszcze do
            końca lipca a potem już raczej nie. Strasznie mi z tego powodu smutno. We
            wrześniu to bym się bała że urodzę w wodziesmile a po porodzie no to wiadomo jak
            jest. Próbuje już "ustawić" męża żeby chodził z synem od września (muszę tylko
            jakiś termin znaleść np weekend a o to strasznie trudno). Byłoby mi strasznie
            żal rezygnować bo Szymon super już pływa, oczywiście w skrzydełkach. Ma
            straszną radochę. Mam naprawdę wielką nadzieję że mój plan wypali.


            Joanzac - tort imponujący. O przepis nie proszę bo i tak nie uda mi się zrobić
            czegoś takiegosad( Ja zostanę przy motylku.
    • marta.28 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 02.06.06, 15:09
      No oczywiście biszkopt nie wyszedł, trzeba było kombinować. Znaczy się skrawać
      brzegi i dopiekłam trzecią cieniutką warstwę. Zawsze piekę spody orzechowe i one
      równo wyrastają a zachciało mi się zwyczajny biszkopt.
      Ale co tam najważniejsze żeby smakował. Na razie przełożyłam kremem z
      brzoskwiniami i zapięłam w tortownicę żeby się ładnie związał. Mam nadzieję, że
      przy przekrawaniu jakoś bardzo się nie popsuje. Przełoże na tacę i udekoruje
      kremem. Ech jak się człowiek stara to zawsze pod górkę.
      Zdecydowanie kobieta w ciąży nie powinna gotować. Często mi coś nie wychodzi.
      • joanzac Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 03.06.06, 22:40
        Marto, nie przejmuj się, ja cały jabłecznik do kosza wywaliłamsad(( Najpierw
        okazało się, ze spód nie dopieczony a pózniej jak go zapiekłam, to się zlekka
        zwęgliłsad Za to reszta ciast okazała się dobra, goście zadowoleni a o tort,
        prosili dokładkesmile)) W smaku okazał się też całkiem niezłysmile))
        Już po imprezce jesteśmy!!! Fajnie było i goscie nie zawiedlismile)) Ola poprostu
        gwiazda wieczoru!!! A przy nawale zabawek nie wiedziała za co się złapaćsmile
        Największym hitem okazał sie domeksmile) Właśnie taki słoneczny, jak pisała Kasia.
        Teraz też w swojej kuchni moze herbatkę gotowaćsmile)) I nie omieszka ujeżdzić
        konia codzienniesmile)) Konik bajka!!! Naprawdę rży i galopujesmile))
        Jesli chodzi o malowanki, Ola dostała mate wodna. Super sprawa! Jest specjalny
        pisak do niej, któty pisze tylko na niej. Widziała je też na allegro. I maluje
        sie po niej wszystkim co jest mokre. Nawet łapkami można bazgrać! Ola dzisiaj
        wypróbowała na niej swoją szczoteczke do zębów, też sie nadajesmile))
        Jak tylko wkleję fotki, dam znać.
        Teraz odpoczywamy po wrazeniach. Naprwdę jestem bardzo zadowolona. Zabawa była
        przednia.
        Dzisiaj też jeszcze gosci miałyśmy i czekamy jeszcze na chrzestnego, który teraz
        gdzieś po świecie lata, moze na Boze ciało się spotkamy?
        Dzisiaj taki piękny dzinek był, wiec jeszcze na bardzo długi, dawno odkładany
        spacer poszłysmy. Nawt sobie nie wyobrażałam ile drogi samodzielnie Ola może
        pokonać?! Niania ją wyszkoliła w długodystansowych wyprawachsmile))

        Jak tam Wasze przygotowania???
        Ja ssię urobiłam jak wół, ale warto byłosmile))

        Pierwszego poszłam do lekarza na bilans i nici! Paniusia kazała przyjść jak juz
        ukończy te 2 latka!!! Nie będę komentować, bo brak słów.

        Pozdrawiam i buziakismile))
        I dziekuję bardzo za życzeniasmile))
        • joanzac Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 04.06.06, 09:14
          Zdjecia już sie ukazałysmile))
          Pogoda sie chyba sprawdzi dzisiaj, od rana pochmurnosad(( Gdzie to lato się
          podziało??? Nie wspomnę juz o wiośnie.
          Cyrk do nas przyjechał! Jak myślicie czy jest sens iść z naszymi pociechami na
          takie przedstawienie???
          Pozdrawiam
          • marta.28 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 04.06.06, 11:08
            No my też już po imprezce. Mąż narobił kanapek z 7 bagietek, Ola mu dzielnie
            pomagała więc ja przygotowywałam inne potrawy.
            Też się narobiliśmy. Tort smakował. Muszę teraz gdzieś te zdjęcia dla was
            zamieścićsmile

            Ola też dostałą sporo prezentów, jeden już dzisiaj wypróbowuje na basenie (nowy
            kostium). Było sporo dzieci więc wyszło małe kinder party. Co po niektóre wcale
            nie chciały wychodzićsmile

            A ja wczoraj właściwie nie miałam siły ruszyć nawet palcem. Padłą. Ola zresztą
            też o wyjątkowo późnje porze bo o 22 jak ostatni goście wyszli i spała do 8 rano
            jak zabita.

            No to teraz już se mogę rodzićsmile))
            • joanzac Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 04.06.06, 11:14
              Gratuluję udanej imprezki Martosmile)) Czekam na kawałek tortusmile
              Iwonko, konika kupiłam na allegro, a raczej dziadkowie. Sprzedawca zgodził się
              na wysyłkę pod inny adres za pobraniem, ale wszystko było ok.
              Wrzuć sobie w wyszykiwarkę allegro: koń na biegunach, a wyświetlą ci się
              przerózne oferty. te co ja kupiłam były ostatnie u tego sprzedawcy.
              Powodzenia!
              • joanzac Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 04.06.06, 19:00
                Gdzie są wszyscy???
                U nas pogoda kiepskasad(( I cały dzień pada, wiec siedzimy w domkusad((
                Polutrze czekają nas urodzonki brata ciotecznego, to pierwszesmile Uroczyście
                przekazałysmy świeczkę jedyneczke, która pózniej ma trafić do kolejnego
                braciszka, który urodził się w tym rokusmile)) Tak więc co roku mamy jakieś
                pierwsze urodzinki. Teraz szykamy kandydatów do kolejnego roczku. Chociaż
                szwagierka życzyła mi, żeby ta świczka wróciła do mnie po 2 latachsmile))
                Ja to juz za stara jestem na drugie dzieckosad Więc pewnie zostanie na Olcismile?
                Pozdrowionkasmile
              • mamazuzinki Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 04.06.06, 19:04
                Nio super dziewczynki że imprezki się udały. Zdjęcia Joasi widziałam i Oleńka
                wyglądała rewelacyjnie. Jakie to już sa panienkismile))) Zerknijcie na zdjątka z
                roczku jaka to jest straszna różnica......wtedy to takie bobasy jeszcze
                byłysmile)))

                Ja będę urodzinki robić na wyjeździe. Dzwoniła dzisiaj do mnie ciotka której
                zleciłam wybadanie rynku tortowegosmile)) Można kupić u nich jakieś motylki czy
                misie i inne jeszcze po 20 zł za kgsmile))) U mnie w cukierni po 60zł/kg porabało
                ich!!!!!!

                Ja jeszcze jej nic nie kupiłam i chyba p[oczekam i kupie po powrocie bo zobaczę
                co dostaniebig_grinbig_grin
    • s.ivona Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 04.06.06, 11:01
      Cześć

      Joanzac - widać że zabawa się udała, zdjęcia bardzo wesołesmile) Tę matę wodną
      widziałam wczoraj w sklepie. Szymek jest zadowolony z kredek. Wczoraj je
      wypróbował i całą wanne zamazał kółeczkamismile Potem po sobie posprzątałsmile
      Ponawiam pytanie - gdzie tego konika można kupić?


      Miłej niedzieli życzęsmile
    • marta.28 Zdjęcia tortu Oleńki 04.06.06, 20:52
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=777&w=38203627&a=43031694
      Jestem padnięta po weekendzie i idę wcześniej spać. Jutro coś skrobę.
      Buziaki
      • kontaminacja Witam! 04.06.06, 21:57
        Witam czerwcowe dzieciaczki. Tym, ktore juz mialy urodzinki, skladamy spoznione zyczenia. Moja corcia bedzie swietowala 10 czerwca. Pozdrawiamy znad zimnego morza sad.
      • joanzac Re: Zdjęcia tortu Oleńki 05.06.06, 23:34
        Mniam!!! Smakowicie wygladasmile)) Szkoda, że nie mozna trochę przesłać smaczkusad((
        A jak wrazenia Oli??? Pewnie z domku wyjść nie moze?smile Moja Olcia to się juz do
        swojego przeprowadziłasmile)) Ma tam krzesełko, pieluszke tetrową (na zapas chyba)
        kilka pluszaków i ksiażeczke-poduszeczkę. Może bardziej do lezenia jak do
        czytania ją traktuje. Przy okazji, Olcia uwielbia przegladać prasę i książki na
        nocnikusmile)) To dopiero czytelniczka mi rośniesmile))
      • joannamamazuzi samotna w sobotę 10.06.06, 16:14
        tak to jest, ledwie wróciłam a mąż już zdążył 2 raz wyjechać i to na sobotę.
        myślałam ze przynajmniej uda mu sie wcześniej wrócić, a tu nici. bedzie dopiero
        koło 19tej. a ja miałam nadzieje ze pójdę dziś na koncert Groniec Katarzyny o
        20tej,a zuzę mu zostawie, ale w takiej sytuacji nici. jak mysłicie nie wypada??
        w koncu zmęczony bedzie po podrózy. a ja chce jak najwiecej oddechu teraz
        łapać, poki moge, bo jak sie 2 dzidzia narodzi to już chyba, całkiem
        przywiazana będę. zreszta i teraz dopiero po raz pierwszy od narodzin zuzy
        byłam w kinie. też tak macie?
        wczorAJ OGLADAŁĄM MECZ tylko stres, nie moglam potem zasnąć, wiec ogladałąm o
        czarownicach z Salem, co sie skonczylo późnym łóżkowaniem a dziś nieprzytomna
        łaże. szkoda czasu na mecze w wydaniu naszej drużyny, niestety. a tak trzymałąm
        kciuki. nawet zuza, wołała jest jest jest. echhhhhhhh.......
        a widziaąłm piękny torcik, hmmmmmm Oleńki? , takie motyl, piękny, ale się nie
        poważe. tort będzie kupny. za to lody chce zrobic, ogladałam ostatnio
        przypadkiem taki program w tv, nie wiem niestety, kto to i jak sie nazywa
        program. był to starzawy pan, a program dotyczy tylko i wyłacznie deserów.
        ogladacie to moze.
        i oczywiście dołączam sie do gratulacji!!!
        pozdrwiam
        Joannaa i śniąca Zuzia
    • s.ivona Re: Nic mi sie nie chce 05.06.06, 15:23
      Ależ smętny dzień dziś. Na przemian słońce i ulewy a przy tym zimno jak w
      listopadzie. Już straciłam nadzieję że kiedykolwiek będzie wiosna bo o lecie to
      nawet nie myślesad

      Snuje się po domu jak cień, trochę czytałam kryminał a teraz młody mnie ciągnie
      do zabawy. Zabawa polega na tym że mam siedzieć na podłodze i patrzeć co on
      robismile Uprosiłam go o chwilę na forumsmile Do czego to dochodzi żeby dzieci
      stawiały warunki!!!

      Kupiłam Szymkowi drewniane puzzle. Jest to postać dziewczynki poprzecinanej na
      4 części (buty, nogi (spodnie), tułów (bluzeczka) i kapelusz. buzia jest
      narysowana na planszy. Chodzi o to żeby z dołączonego zestawu 4 kompletów ubrań
      dowolnie ubrać dziewczynkę. Właśnie się zajął ubieraniem panienki. Nawet mu się
      ta zabawka spodobała. Oprócz tego dostał jeszcze od dziadków drewnianą kolejkę.
      Najlepsza zbawa to było wkładanie i wykładanie jej przez kilkanaście minut z
      pudełkasmile))

      Idę, bo mału chce żeby mu pomóc
      • matylda26 Jeszcze raz nocnik, pomocy 05.06.06, 17:17
        Wiatm
        Dawno mnie tutaj nie bylo i szczerze nie pamietam kiedy ostatni raz
        podczytywalam forum rocznika 2004 ale jakos nie bylo czasu.
        Mam wielka prosbe poradzcie prosze jak nauczyc malucha siusiania do nocnika 3
        dni temu sciagnelam Igiemu pieluszke i sika po calym domu jak zapytam sie czy
        chce sisi to mowi ze chce sadzam go i nic nie robi a za chwilke zrobi na ziemie
        Hmm moze cos zle robie? Jak juz sie zsiusia do majtek to zostawiam go na troche
        w tym mokrym zeby wiedzial ze jak zrobi sisi to bedie sie zle czul. Pomocy. 12
        czerwca konczy 2 latka.
        • joanzac Re: Jeszcze raz nocnik, pomocy 05.06.06, 23:22
          W sprawie nocnika podsyłam link do wypowiedzi Anoosi:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=573&w=32854791&wv.x=2&a=41200539&s=1
          Przed tą wypowiedzią i tuz za nią są też inne. Mnie te wskazówki bardzo pomogły
          i mamy ogromne sukcesy w tej sprawiesmile)) Zdazaja się wpadki, np dzisiaj
          nasiusiała na łóżko smerfica mała!!! Z doświadczeń kuzynki, wiem, że dzieciaki
          mogą też mieć pewne "załamanie" po jakimś czasie i zaczynają znów lać gdzie
          popadnie. Nie należy wtedy wracać do pieluchy, trzeba to jakoś przebrnąć.
          Zastanawiam się czy Oli właśnie cos się nie poprzewracało??? A moze lekko
          podziębiona, albo po prostu odkryła się i zmarzła??? Dzisiaj też śpi bez
          pieluchy, zobaczymy rano?

          Przy okazji witam nową mamusię smile)) Napisz więcej o sobie !
          Pozdrawiam
          • matylda26 Re: Jeszcze raz nocnik, pomocy 06.06.06, 21:14
            dziekuje bardzo za linka
            mlody dalej smiga bez pieluszki czasami troszke siusia do pieluszki a troszke do
            nocnika zobaczymy jak to nam pojdzie
            a z forum bylo tak ze nie bylo czasu w ogole pisac poniewaz w 2005 dostalismy
            wize stalego pobytu i po paru miesiacach zalatwiania wszystkich papierow i
            wywiezieniu rzeczy z mieszkania, szukania ludzi do wynajecia w sierpniu 2005
            wyjechalismy z Polski do Toronto tam mieszkalismy 4 miesiace u znajomego,
            pozniej wynajelismy swoje mieszkanie gdzie spedzilismy 2 miesiace po czym moj
            maz dostal lepsza prace i wyjechalismy do Surrey w BC kolo Vancouver i tuta
            mieszkam nie cale 4 miesiace. Wczoraj zaczelam nauke jezyka angielskiego
            wieczorowo niestety na dzienne musze czekac 6 miesiecy a szkoda marnowania
            czasu. No i nie wiem co jeszcze moge napisac. Igor moj syn konczy 2 latka 12
            czerwca czyli nie dlugo teraz zastanawiam sie na kupnem rowerka ale jeszcze nie
            wiem trudny orzech do zgryzieniaienia bo co takiemu maluchowi.
            Moze troszke o Igim: wazy kolo 15 kg. zjada normalne sniadanka czyli chleb z
            wedlina lub serem i jakies serki lub jajowke smile na obiad zjada to samo co my na
            wieczor wypija jeszcze kaszke z butelki bo bardzo to lubi. Jak przyjechalam
            tutaj to mialam problem bo po tutejszych soczka mial ciagle biegunki, kaszki nie
            chcial jesc i w ogole caly czas chorowal, przeziebienia, zapalenie uszu,
            zaplaenie oskrzeli i na dodatek zdarzylo mi sie wymiotowac eh bylo strasznie ale
            teraz juz wszystko ok pewnie nowe srodowisko inne bakterie. Nie dawno
            uzupelnilismy szczepienia i pod koniec czerwca mamy jeszcze zrobic 3 dodatkowe i
            to bedzie koniec nastepne dopiero w przedszkolu. Tutaj maja jakis inny system
            szczepien i w ogole leczenia w ogole sie nie patyczkuja tylko dziecia od razu
            daja antybiotyki i szczerze w Polsce nie widzialam tyle chorych dzieci co tutaj.
            Co jeszcze podoba mi sie tutaj to ze wszedzie gdzie z nim pojde jest kupe
            zabawek dla dzieci nawet w banku jak robilam przelew kobita miala pieczatki dla
            dzieci na raczke jak bylam w ciuchlandzie to byl kacik zabaw dla dzieci moglam
            zostawic malego on sie bawil a ja sobie ogladalam rzeczy to jest tutaj fajne ze
            wszystko jest pod dzieciaczki.

            To chyba byloby tyle witam i pozdrawiam wszystkie mamysmile)))
            • joanzac Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIV 06.06.06, 22:20
              Matyldo, to faktycznie przeszłaś długą drogę, ale dobrze, ze juz się jakos
              urządziłaś i Igor się zaklimatyzowałsmile Moze i z tym siusianiem jest podobnie,
              cigłe zmiany mają wpływ, więc teraz to juz kwestia czasu aż się unormuje. Z
              całego serca ci tego życzę!

              Kontaminacjo, czy spodziewasz się drugiego dzieciaczka??? Kiedy rozwiązanie??? I
              oczywiscie gratulacje!!!
              Moja Olcia śpi w dzień około 2 godz. Jeszcze sie nie zdarzyło, żeby sobie
              drzemki nie ucięłasmile)) Czasami krócej, czasami dłuzej, zależy od pogody.

              Marto!!! Trzymam mocno kciuki!!! I czekam na wieści.

              Iwonko, dresiki kupiłam od tej babeczki:
              aukcja.onet.pl/show_user_auctions.php?uid=2152740&&listing_sel=2&listing_interval=7&buy=
              Teraz nie wystawia zbyt dużo aukcisad Zdarzało się, że miała po 5 stron, było w
              czym wybierac. I ceny całkiem przyzwoite w porównaniu z innymi sprzedawcami,
              handlującymi ubrankami z USA. Dresiki Ola już nosi, troszke sie kosmaca, ale za
              to rewelacyjnie sie wypierają. I wyglada w nich uroczo.

              Dzisiaj byłysmy na 1 urodzinach brata ciotecznego Oli. Na początku mała była
              bardzo nieufna i tylko na kolanach mi siedziała. Nowe twarze ja onieśmielały,
              ale po jakimś czasie zapomniała, że ja wogóle jestem i do domu jej ubrać nie
              mogłam! Bawiła się z dużo starszą od siebie siostrą a do rocznego brata nawet
              nie podchodziła. Najwyrażniej nie lubi małolatówsmile))
              Wróciłam padnieta, kawał drogi przy okazji pokonałysmy!

              Pozdrawiam wszystkie czerwcóweczki!!!
      • joanzac Re: Nic mi sie nie chce 05.06.06, 23:28
        Pogoda faktycznie nie zachęca do jakiegokolwiek działaniasad(( Chociaż na moje
        dolegliwości jest bardzo sprzyjająca, nie leci mi z nosa i lepiej oddycham, ale
        sama tęsknię za odrobiną ciepełka.
        Iwonko, sprawdzałam na allegro koniki na biegunach. Ten mój sprzedawca
        faktycznie musial mieć ostatnie, bo nie wystawia ich juzsad Czy znalazłaś inne
        propozycje???

        Jeszcze jedno pytanko mi się nasunęło: Jakie soczki dajecie dzieciakom??? Czy
        tylko te dla dzieci typu Gerber, bobo frut itp... Czy też jakieś inne kupujecie???

        Papa
    • kata74 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 06.06.06, 08:20
      Torcik rzeczywiście rewelka. Tylko podziwiać

      U nas wczoraj, był koszmarny dzień nie dość że poniedziałek, to jeszce Julak
      dała mi takiego czadu popołudniu że miałam serdecznei dość.

      Najpierw wylała na siebie całą śmietaną którą mialam przygotowaną do obiadu,
      potem wilała caluśki kubak soczku który był do obiadu a potem momentalnie
      wrzeszczała że nie am picia, coś podarła, coś rozwaliła a ja miałam dość

      Jakoś specjanie nie narzekam na tą wstrętną poogodę o ile siedzę w pracy (wiem
      wstretna jestenm), natomiast beznadziejna weekendowa pogoda przyprawia mnie o
      ból głowy.

      Witam nową mamę- mam nadzieję, że nie będzie to jednorazowy "wyskok" a
      reguralne odwiedziny na forum (bo z żalem zauważam że takich jednorazówek
      pojawia się coraz więcej).

      uffff pijem herbatku wracam do pracy. miłego dnia
    • s.ivona Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 06.06.06, 14:11
      Cześć
      Ufff ależ jestem padnięta. Wybrałam się z koleżanką (+dzieci) do Ikei i
      Entliczka-Pentliczka. W Ikei chciałam obejrzeć łóżko dla Szymka ale nie było
      nic ciekawegosad Nie pozostaje nam więc nic innego jak robić na zamówienie.
      W Entliczku chciałam obejrzeć pojazdy na akumulator ale też nie było co oglądać.
      W sumie tylko się umęczyłam...Oczy mi się zamykają....


      Marta - urodziłaś?smile

      Joanzac - znalazłam na allegro tego konika (no, może podobnego?) ale nie będę
      kupować. Postanowiliśmy z mężem że kupujemy mu pojazd na akumulator i rower
      więc na konika nie ma już kasy. Poza tym niespodziewanie koleżanka zaoferowała
      się że pożyczy nam konika ale nie wiem czy to będzie taki normalny czy z
      bajerami.
      Pamiętasz kiedyś podsłyłałaś mi nicka pewnej dziewczyny z allegro. Ona miała
      takie śliczne ubranka z USA. Kupowałaś u niej chyba dres dla Oli. Masz jej
      namiar?
      • kontaminacja Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 06.06.06, 21:05
        Witam po raz drugi, a wiec nie jednorazowo smile.
        Odpowiem na kilka postow razem, bo jeszcze nie bardzo wiem, jak forum dziala...
        Moja cora wlasnie przechodzi kryzys nocnikowy (czym doprowadza mnie do szalu). Kiedy miala 15 miesiecy, wolala za kazdym razem, kiedy czula potrzebe, teraz tylko, jak chce cos konkretnego. Mam dosc ciaglego jej przebierania. Przypadkowo spotkana pediatra tez mnie nie pocieszyla - dzieciom w przedszkolu nawet zdarza sie powtorka z pampersa sad.
        Od wczoraj mala spi w nowym lozku, wlasnie z Ikei. Na razie jest super, chyba je polubila. W sumie troche nie miala wyjscia, bo jej lozeczko czeka na mlodszego braciszka. I tak przy okazji pytanie - czy Wasze dzieci spia jeszcze w dzien? U nas z tym ostatnio koszmarnie.
        Pozdrawiamy.
        • matylda26 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 06.06.06, 23:11
          Igor sypia miedzy 12-15 czasami sa to 3h a czasami 2h ale drzemka jest zawsze
          codziennie
          przed chwilka wlasnie wstal z drzemki i szybko na nocnik i udalo sie wreszcie
          pierwsze normalne siusianie od poczatku do konca hura!! troszke byl w szoku jak
          zobaczyl jak sie ciesze smile ale bil brawo ze mna, przybil piatke smile i na koniec
          wlozyl reke do nocnika zeby sprawdzic co to jestsmile)

          pozdrawiam
          • kata74 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 07.06.06, 08:07
            To super że nie jedorazowo smile))
            Właśnie- ponawiam pytanie czy rozdzina się Wam powiększy? jeśli tak prosze o
            szzcegóły !!!

            U nas tez dzremki codziennie ok 2 h, ale zdarzają sie nie poiwem i dużo dłuższe.

            A z nocnikiem- ciągle nie woła niestety sad(((
        • anoosia2 różniaste 07.06.06, 08:04
          Witam

          NA wstępie witam nową koleżanke pod itrygującym nickiem KOntaminacja, ale też
          MAtylde po wielu miesiącach przerwy.

          MAtylda, ja mam rodzine w Toronto, oni tez ciężko przyzwyczajali się do
          jedzenia i słóżby zdrowia, za to szkolnictwo i możliwość dokształcania bardzo
          chwalili.

          Co do nocnkowania, my dalej ok, choć był moment kryzysu, już schizowałam, ale
          po 2-3 dniach wszystko wróciło do normy. POstanowiłam wtedy przeczekać, pampków
          nie zakładałam, mała o okresie fascynacji panowania nad potrzebami znudziła się
          i nie chciało jej się wołać. NA oczątku człowiek cieszy się jak głui z każdego
          nosnikowego sissiu, dziecko to widzi, jak dochodzi do rutyny to dziecko jak
          zabawką nudzi się, ale to chwilowe. Za to trzeba się przygotować, że sytuacje
          stresowe czy choroby mogą prowadzić do posikiwania, staje się to,albo przez
          problemy dziecka z utrzymaniem, albo zwrócenie uwagi na siebie. Okres
          nocnikowania jest czasem bliskiego kontaktu, większej pracy nad dzieckiem, ono
          czasami stara się zwrócić uwage na siebie, ale to już starsze koło 3-4 lat. NIe
          ja to wymyśliłam nasza pediatra mi wyjaśniała.
          NAtomast my dalej nie mamy rozwiązanej kwestii sikania na spacerze. MAła albo
          sika przed wyjściem, albo na dłuższe 3-4 godzinne spacery dostaje pampka. Ona
          za żadne skarby nie chce dać się wysadzić, co ja już nie robiłam, skończy się
          chyba na wożeniu nocnika pod wózkiem smile)))))))))MAsakra normalnie.

          Joasiu Olka super wyglądała, urodzinki też piękne, a prezenty rewelacja, czapki
          twojej roboty strasznie mi się podobają smile.

          MArta u ciebie tez suuuper, a tort z tymi kwiatami to rewelacyjny pomysł, ja
          jestem jakaś słaba w dekorowaniu, ale jak popatrzyłam to myśle, że dam rade, a
          ten kolor masy do dekoracji z czego wzięłaś, są barwniki do kremu?
          Kończe na razie może później smile
          • anoosia2 Sto lat BAsieńko 07.06.06, 08:12
            Spoźnione, ale szczere więc pisze po raz drugi i tu, sto lat BAsieńko, bądz
            grzeczną dziewczynka i pomagaj mamusi przy JAdwini smile
            Betty było na urodzinkach ? Wklej zdjęcia smile
            • joannamamazuzi wróciłam 08.06.06, 22:57
              wróciłam po dłuższym nie bycie. byłam 3 tydnie u rodzinki na śląskusmile
              wszystkim dzieciakom czerwcowym co już miały urodziny szczęścia szczęścia i
              tylko szczęścia. a i nowym dzidziusiom też. ile ich?? no i oczywiście wszystkim
              mamą optymizmu i wytrwałości, w szczególności tym podwójnie obdarzoym. a jest
              taka co ma u nas 3?
              ja sie szykuje do urodzin, chce żeby były wystrzałowe. a u was jak było? chce
              żeby było jakieś specjalne menu. musze poszperac w necie. a i mam ochote zrobić
              swoje lody.
              pozdrawiamy z moją zuzinką.
              • leedeczka Ja też... 08.06.06, 23:17
                ...wróćiłam.
                Pisalam posta prawie pół godziny, po czym nacisnęłam jakiś przycisk i wszystko
                mi zginęło. Ale jestem zła. Wrrr...
                No nic, napiszę wszystko jeszcze raz, ale jutro smile
                Pozdrawiam wszystkich!
                • kata74 Re: Ja też... 09.06.06, 08:42
                  och zanm to uczucie- znikającego posta,

                  wprawdzie zawsze przed wysłaniem na wszslki wypadek kopiuję dłuższe posty- ale
                  i tak mi się zdarzją takie wpadki

                  podobno ma się usłonecznić na weekend- mam nadzieję.

                  a aj mam dziś podły nastrój - tarcia na lini maż żona, pracownik/pracownik-
                  strasznie mnie zdowłowały od rana, najgorsze uczucie, że ja starm się
                  wszystkich zadowolić- a i tak zawsze mi sie za to dostoja bo starałam się nie
                  dośćć ehhhhh

                  pozdrawiamy
            • betty761 Re: Sto lat BAsieńko i różne takie 11.06.06, 21:06
              W imieniu Basi serdecznie dziękuję smile

              Żyjemy! I to jak! wink
              Fajnie jest z dwójeczką. Życie nabiera niesamowitego tempa, staje się baaardzo
              intensywne smile A tak na serio, to nadal bardzo odczuwam brak czasu.
              Basiulek 6 czerwca skończyła 2 latka ! Ależ ten czas leci. Przed nami bilans
              dwulatka, więc napiszę za jakiś czas o różnych takich medycznych parametrach
              Basi. Mój Aniołek ostatnio zaczął się bawić samodzielnie, podskakuje, śpiewa,
              zna na pamięć Kamyczka 'Dobrych snów' [Tak na marginesie polecam książeczki o
              Kamyczku], tak na prawdę Basia mówi prawie bez przerwy. Dziś nas rozbroiła
              mówiąc: Tatusiu, poproszę nalać soczku Basi. Jeszcze trochę szeleści, ale można
              spokojnie zrozumieć co mówi. Bawi się z dziećmi, ale nie ze wszystkimi. Ma swoje
              ulubione koleżanki i kolegów do wspólnych zabaw. Jadzię traktuje chyba troszkę
              jak dużą żywą laleczkę. Odnoszę wrażenie, że już jakby przeszła jej pierwsza
              fascynacja młodszą siostrą. Choć ma świadomość, że Jadzia jest. Basia nadal
              pomaga przy kąpieli i zmianie pieluch Małej. Daje jej smoczek, śpiewa kołysanki,
              włącza karuzelkę i tłumaczy wszystkim, że 'Jadzia jeszcze malutka'. Owszem
              zdarzają się Basi momenty, kiedy też 'jest jeszcze malutka'. Na urodzinki
              dostała masę różnych prezentów, ale najbardziej podobają się jej talerzyki dla
              ukochanych teletubisiów i namiot. Potrafi spędzić tam kilka godzin. Wpadka była
              z ciastem urodzinowym, ponieważ prababcia zrobiła torcik. Dobry nawet bardzo,
              tylko o tym, ze do kremu dodała alkoholu powiedziała mi dopiero po nakarmieniu
              nim Basi, bo jak to ujęła, inaczej bym Basi nie dała. A efekt był taki, że Baśka
              w nocy nie spała, bo ją brzuszek bolał. Dobrze że dużo go nie zjadła.
              Jadzia natomiast rośnie jak na drożdżach. Coraz mniej śpi. Śmiechuś z niej
              straszny, jest bardzo towarzyska i ma dużo do 'powiedzenia' na każdy temat wink.
              Wszystko ją interesuje. Jestesmy na etapie pakowania wszystkiego do buziaka i
              ślinienie się z wrażenia. Na szczescie polubiła zn ow leżenie na brzuszku. A
              najbardziej lubi obserwować swoją starszą siostrę.
              A mnie dopadło przezięienie, z któym walczę już od tygodnia.

              Kończę. Znow nie dałam rady ani przeczytać co u Was nowego ani napisać
              wszystkiego co mi leży na sercu i wątrobie.

              POzdrawiam serdecznie wszystkie Czerwcóweczki. Ściskam mocno Czerwcowych
              Jubilatów i Jubilatki. I gratuluję świeżo upieczonym Mamusiom.
              Trzymajcie się
          • kontaminacja Re: różniaste 07.06.06, 12:07
            Witam! Kryzysow nocnikowych juz kilka mamy za soba, ale to jest megakryzys! Dzis co prawda wpadki nie bylo, ale to ja ja sama wysadzalam. Ze spacerami nie ma problemow, jesli jest ladna pogoda, robi pod krzaczek. Kiedys jej idol podworkowy, kolega kamilek, objasnial, ze on tak wlasnie sie zalatwia i od tej pory robi chetniej na nature niz na nocnik. Choc musze przyznac, ze tez rozwazalam zabieranie nocnika ze soba smile. Udalo sie tez corci zasnac, wiec dzien bedzie zaliczony do udanych smile. Potem jedziemy zamowic torcik na urodziny i pewnie na spacer nad morze. Gdyby jeszcze tak nie wialo byloby super.
            A rodzinka nam sie powiekszy za 2 miesiace smile.
            • anoosia2 Re: różniaste 07.06.06, 19:31
              Nie wyczytałam, może pisałaś, ale gdzie mieszkasz, bo ja też nad morzem w
              Kołobrzegu, a ty? Wreszcie ktoś kto też ma morze wink
              U nas nad morzem było dziuś ślicznie byłyśmy 3 godziny do 18-tej.
              • kata74 Re: różniaste 08.06.06, 09:01
                wyszło słonko. ciekawe jaki będzie dziś dzień??

                Julcia postanowiła wstać dziś o 5.30, wprawdzie trochę ją spacyfikowałam ale
                zawsze

                to juz moja choroba: odliczam godziny do poczatku weekendu
    • mamazuzinki róznosci 08.06.06, 21:14
      Witam serdecznie nowe mamuśki z dzieciaczkamismile)) Stare zasiedziałe również
      gorąco pozdrawiamsmile)))

      Od wtorku walcze u Zuchy z zaropiałymi oczkami. Byłam u lekarki dostała
      kropelki które nie pomagały specjalnie i dzisiaj byłam ponownie i dostała
      silniejsze z antybiotykiem mam nadzieję,ze będą skuteczniejsze.

      Nocnikowo u nas jest tak sobie. Potrafi iść usiąść na nocnik ale generalnie to
      leje gdzie popadnie. Oststnimi czasy wymyśliła sobie zabawę i buja sie w
      przykrywce od pudła z zabawkami. Ostatnio właśnie tam nalała i se fale
      robiłabig_grinbig_grin generalnie wrzuciłam na luz i się już nieprzejmuję. W końcu zaskoczy
      mam nadzieje.

      Szykuje mi się super odpoczynek Jutro jedziemy do teściówki na działkę z
      młodymi a wracamy w sobotę ale bez młodych Dzieci zostają u teściówki do środy
      bo potem będziemy się przemieszczać na drugą działkę. W zwiazku z powyzszym mam
      plan iść wreszcie do fryzjera bo niedługo list za mną wyśle nio i do kina
      koniecznie tez się musimy wybrac.

      Wreszcie zrobiłam Julce echo serca wyszło oki co mnie bardzo uspokoiło. Mam
      przyjść za 3 lata na kontrolę
      • s.ivona Re: róznosci 09.06.06, 08:48
        Hej
        Mamozuzinki - jak czytam że pozbywasz się dzieci z domu to mnie zazdrość
        zżera...Ja mam dość. Od tygodnia mam depreche, mega depreche. Jestem potwornie
        umęczona. Właściwie to nie samym Szymkiem ale codziennością. Każdego dnia to
        samo, te same dzieci w piaskownicy, te same mamy, te same rozmowy, to samo
        osiedle...No a do tego męczę się coraz bardziej, kręgosłup mi wysiada...

        Kupiłam małemu rowerek magic. Mam nadzieję że dziś przyjdzie.

        Przymierzam się do zakupu ciastoliny. Idę dziś na rekonesans po sklepach.

        wiecie coś o Marcie? Cały tydzień się nei odzywa.......
      • matylda26 Re: róznosci 09.06.06, 17:21
        witam

        u nas tez jakos depresyjnie wczoraj przez caly dzien padal deszcz i siedzielismy
        w domciu. Dzisiaj troszke lepsza pogoda ale zimno bo 17 stopni brrr w domu
        musialam wlaczyc ogrzewanie.
        Ja kupilam Igorowi z Play-Dooh ciastoline i jest bardzo fajna tylko za ladnie
        pachnie i czasami jak zerkam na mlodego to sobie przyklada do buzi pewnie mialby
        ochote sobie zjesc smile
        Z nocnikiem dalej walczymy, ostatnio byla akcja kupka nie chcial w ogole siasc
        na nocnik wiec posadzilam go na deseczce w toalecie i musialam trzymac bo byl
        strasznie przestraszony, zawsze wszystko zalatwial do pieluchy no ale sie udalo
        zobaczymy jak bedzie nastepnym razem.
        do s.ivona- to chyba wszystko tez przez pogode slyszalam ze w Polsce nie za
        cieplo no i malo slonka a to robi swoje. Pociesz sie tym ze masz z kim pogadac,
        znajome mamusie ja caly dzien sama z Igim nie mam tutaj nikogo znajomego w
        okolicy oprocz meza z nikim nie gadam bo ciagle sie stresuje moim angielskim.
        Dobrze ze wreszcie poszlam do szkoly to moze bedzie lepiej, zobaczymy.
        Generalnie to strasznie mi sie teskni do domciu, rodzinki, znajomych i mojej
        pracy starej ehhh no nic trzeba byc twardym smile))

        pozdrawiam i glowa do gory
        • s.ivona Re: róznosci 09.06.06, 17:35
          U nas trening czystości o sto kroków do tyłu. Jak mały był chory to przestałam
          więc teraz jest chyba trudniej. Szymek biega po domu bez majtek i leje gdzie
          popadnie!!!!!!!!!! Wszędzie!!!!!!!!! W sumie dobrze że dywan tylko w jednym
          pokoju jest ale młody jest cwany i dywan omijasmile) Leje na panele, choć tyle.
          Dziś to nawet qpe zrobił akurat na dywan!!!!
          No nic, trzeba być twardym....
          • aaangel Re: róznosci 12.06.06, 14:57
            O rany-i jak ja to nadrobiesmile
            Witamy nowe mamusie i skladamy zyczenia wszystkim dzieciaczkom.Niech zdrowe
            rosna!!!

            U nas zmienilo sie sporo,a co najgorsze Dominik zaczal miec problemy z
            zasypianiem.Pewnie 3-4 godziny w dzien to juz dla niego za dlugo i bede musiala
            go klasc godzinke pozniej.A to oznacza coraz mniej odpoczynku dla mamusisad

            Urodzinki sie udaly,ale torcik jednak zamowilam,bo mialam za duzo roboty.Jak
            tylko zgram fotki to pokazemysmileZamowilismy podobny jak w tamtym roku-
            samochodzik.Dobrze ze Dominik pozwolil go zjescsmileA Wasze torty wyszly
            przesliczne.Niedlugo urodziny meza,to jakis zrobie.

            Bylismy na testach komputerowych.Wykazaly tym razem brak alergii na bialko
            mkleka i laktoze.Ale niestety chyba sie pomylily,bo Dominik ma juz 3 tygodnie
            brzydkie kupki i dostal na brzuszku,pleckach i raczkach lekkiej wysypki.Jeszcze
            nigdy takiej nie mial,bo jedynie za kolankami a teraz w zgieciach ani sladu za
            uszkami nie ma szorstkosci,tylko ta wysypka.Moze sie ktoras z Was zna i cos
            podpowie?Idziemy za tydzien do alergologa,ale nie wiem czy mu dalej podawac to
            mleko czy juz darowac.Niby kazala podawac nabial,bo ma sie organizm
            przyzwyczaic ale tak dlugo ma sie przyzwyczajac?Juz nie wiem co mam robic.

            Juz koncze,bo kto bedzie tyle czytalsmile
    • marta.28 Witam! 10.06.06, 12:04
      Cześć!
      Napiszę teraz tylko napiszę, że urodziłam Julkę 07.06.2006
      Dzisiaj wyszłyśmy ze szpitala.
      W wolnej chwili nadrobię zaległości i coś więcej skrobnęsmile
      • kata74 Gratulacje!!! 10.06.06, 14:14
        Julka czerwiec 2004 serdecznie wita Julke Czerwiec 2006!!!!

        Martuś wielkie gratulacje dla Ciebie i całej rodzinki!!!

        Wszystkiego najlepszego i dzięki bardzo że nam przekazałaś wielka nowinę.

        Aleś ty kobieto dzielna!!!!

        Buziaki!!!
        • joanzac Re: Gratulacje!!! 10.06.06, 15:07
          Najlepszego, najlepszego!!! I wielkie gratulacje!smile))
          2 czerwcóweczki w domku?smile))! Super!
          Napisz w wolnej chwili wszystko! Jak się czujecie???
          Pozdrawiam
          • s.ivona Re: Gratulacje!!! 10.06.06, 17:28
            Martuś, wielkie i serdeczne gratulacje!!! Super się spisałaśsmile) Wszystkiego
            najlepszegosmile))
            Z niecierpliwością czekamy na zdjęcia i dalesze wieścismile
            buziaki
      • yessa Re: Witam! 11.06.06, 11:59
        Marta, serdeczne gratulacje! Mam nadzieję, że obyło sie bez żadnych niemiłych
        niespodzianek (szpitalnych). Wracaj szybko do sił.
      • aaangel Re: Witam! 12.06.06, 14:44
        Gratulacje!!!Ale fajnie,ze 2 czerwcoweczkismile
    • joannamamazuzi sama w sobotę 10.06.06, 17:25
      tak to jest, ledwie wróciłam a mąż już zdążył 2 raz wyjechać i to na sobotę.
      myślałam ze przynajmniej uda mu sie wcześniej wrócić, a tu nici. bedzie dopiero
      koło 19tej. a ja miałam nadzieje ze pójdę dziś na koncert Groniec Katarzyny o
      20tej,a zuzę mu zostawie, ale w takiej sytuacji nici. jak mysłicie nie wypada??
      w koncu zmęczony bedzie po podrózy. a ja chce jak najwiecej oddechu teraz
      łapać, poki moge, bo jak sie 2 dzidzia narodzi to już chyba, całkiem
      przywiazana będę. zreszta i teraz dopiero po raz pierwszy od narodzin zuzy
      byłam w kinie. też tak macie?
      wczorAJ OGLADAŁĄM MECZ tylko stres, nie moglam potem zasnąć, wiec ogladałąm o
      czarownicach z Salem, co sie skonczylo późnym łóżkowaniem a dziś nieprzytomna
      łaże. szkoda czasu na mecze w wydaniu naszej drużyny, niestety. a tak trzymałąm
      kciuki. nawet zuza, wołała jest jest jest. echhhhhhhh.......
      a widziaąłm piękny torcik, hmmmmmm Oleńki? , takie motyl, piękny, ale się nie
      poważe. tort będzie kupny. za to lody chce zrobic, ogladałam ostatnio
      przypadkiem taki program w tv, nie wiem niestety, kto to i jak sie nazywa
      program. był to starzawy pan, a program dotyczy tylko i wyłacznie deserów.
      ogladacie to moze.
      i oczywiście dołączam sie do gratulacji!!!
      pozdrwiam
      Joannaa i śniąca Zuzia
      aaa postanowiłąm to wkleic jeszcze raz żeby weszło na koniec
    • s.ivona Re: Piękna niedziela 11.06.06, 13:24
      Hej
      Normalnie cud jakiś nastąpił dziś na Krakowem....przepiękna pogoda, ciepło i
      słonecznie. Czekam aż Szymon się obudzi i idziemy na długi spacer ze znajomumi.


      Zakupiłam rowerek...hmmm no fajny ale młody nie bardzo chce jeździć. W domu to
      nwet chętniej ale na spacerze to ponoć (to zdanie męża bo on dziś po raz
      pierwszy wyszedł) bez entuzjazmu. Mam nadzieję że jednak to minie i chętnie
      będzie jeździł.
      Za to ciastolina to hit!!!!smile Wczoraj kupiłam mu zestaw "kolorowa pompka". Całe
      popołudnie i wieczór siedzieliśmy nad tym. Polecam bo zabawa rewelacyjna.


      Miłego dnia
      • joanzac Re: Piękna niedziela 11.06.06, 19:55
        Faktycznie pieknie dzisiajsmile)) Nareszciesmile
        My byłyśmy na fewstynie! Fajnie byłosmile Mozna było na trawie w parku posiedzieć,
        potańczyć, kapele grały cały czas. No i oczywiscie przeróżne smakołyki! Ola z
        zamiłowaniem wcinała lizaka. Taka brudna wróciła, ze ledwo pyszczalek jej
        odmyłamsmile)) Bardzo mi się podobało. Taki piknik miejskismile Za tydzień też sie cos
        szykuje, więc napewno odwiedzimy park miejski. Ola tańczyła i ganiała jak
        szalona! Wcale sie nie pilnuje smerfica jedna. Idzie gdzie ją nogi poniosą!

        Przez ostatnie dni trochę zamieszania w rodzinie się narobiło, bo teściówkę
        choroba zmogła i wylądowała w szpitalu. Do tego operacja natychmiastowa, wiec
        nerwów nie zabrakło. Ale zapowiada się na dobry finał.

        Idę tornado posprzątać, bo cały tydzień przed nami a nic nie tknietesad
        Pozdrawiam.
    • s.ivona Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 12.06.06, 08:18
      Cześć
      Plissss podajcie mi jakiś przepis na biszkopt...No i jeszcze technikę pieczenia
      tzn wkładacie do rozgrzanego pieca czy nie? Mi cosik nie wychodzisad Tzn ładnie
      rośnie po czym bumm opada!!!


      Dagab - wszystkiego co najlepsze dla Jasia!!! 100 latsmile)
      Matylda - moc życzeń urodzinowych dla Igora!!! 100 latsmile)
      Mabasia (jesteś tu jeszcze???) - buziaki dla Jaśka i serdeczne życzenia
      urodzinowe!!! 100 latsmile))
      • marta.28 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 12.06.06, 21:17
        Buziaki dla wszytskich jubilatek i jubilatów. Ja tak hurtem z braku czasu.

        A u nassmile
        Julka urodziła się o 18.05 z wagą 3100 i 50 cm. jest bardzo podobna do swojej
        siostrzyczki w tym wieku.
        Ola cały czas by małą głaskała i całowała. No i niektóre żeczy musi robić tak
        jak Julkasmile Śmiesznie to wygląda ale na niektóre jej pozwalam.

        Dzięki temu, że jest niania to Ola jakoś specjalnie w ciągu dnia nie jest
        zazdrosna. Nie ma czasu.
        Brakuje mi trochę snu. Trzeba wpaść w rytm.

        No i nareszcie lato mamy Julka już korzysta z jego uroków.

        Buziaki. Ivonko trzymaj się cieplutko. Czekamy teraz na pozostałe podwójne mamy.
        • matylda26 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 12.06.06, 22:29
          hej

          ja tylko na chwilke postaram sie nie dlugo napisac wiecej
          teraz w skrocie: znowu zmienilismy apartament bo kobita pod nami zasnela z
          papierosem w rece ktory spadl na butle z tlenem no i byl wielki pozar cale
          szczescie nic nam sie w domu nie spalilo tylko wszystkie rzeczy ktore byly na
          balkonie dobrze ze z kompem sie nic nie stalo bo stal kolo okna a jak strazacy
          gasili ogien to poprostu pekla, mowie Wam masakra weekend byl pracowity jeszcze
          wszystkiego nie przenieslismy. Rzeczy powoli piore i wietrze.
          Do konca miesiaca mamy tutaj zostac chociaz to nie pewne bo jest chetnt na to
          mieszkanie wiec moze byc tak ze bedziemy sie przerpowadzac jeszcze dwa razy no
          ale dowiemy sie wszystkiego juz nie dlugo ufff mam dosc
          Gratuluje dzidzi i wszystkiego naj naj naj dla solenizantow a Igi dziekuje bo
          dzisiaj on ma urodzinki
          pozdrawiam
          • kata74 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 13.06.06, 18:32
            Matylda- o rany ale się wam przytrafiło. Na całe szcęście nic się Wam nie
            stało, ale współczuję tego straesu!

            Wszystkiego najlepszego nowym solenizantom.

            Przepisu nie podam, bo nie pieke.

            Marta fajnie że się odezwałas, nie chce cię martwic ale na brak czsu to teraz
            możesz troche ponarzekać.


            Julak znów dosatała katar - chyba jest wrażliwa na zmiany temperatury, a ja już
            nie wiem jak z nią postepować. W nocy próby nakrycia ją czymkolwiek kończą się
            awanturą. No i teraz dylemat- jak ubierać, czy wychodzić na dwor przy takich
            temperaturach- ma "tylko" katar i kicha.
            • joanzac Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 13.06.06, 19:31
              Witamsmile
              I wszystkiego naj, naj naj dla wczorajszych i dzisiejszych 2-latkówsmile)) A
              Zuzełek na wyjezdzie gdzieś obchodzismile Fajna pogoda na takie wypady, aż zazdroszczę.

              Matyldo, to się masz kobitosad! Ale moze wkońcu traficie na swoje miejsce?
              Dobrze, że komp ocalał, zawsze to jakiś kontakt zeświatemsmile))

              Marto, płynnego przestawienia na nowe "tory" życzęsmile

              Ja Oli zdjęcia sprzed roku oglądałamsmile Jaka kruszyna! Ledwo sama jeszcze
              podparta o ściane stałasmile)) Ach jak fajnie powspominać. Tak niedawno to było, a
              tyle się zmieniło! Jest też poprzednia niania na tych fotkach, a już myślałm, że
              nie mamy wspólnego zdjęcia. Dzisiaj sie pdłałam, bo nasza Gaga
              odchodzisad((((((((( Co ja bez niej zrobię???? Ale nie mogę dziewczyny
              zatrzymywac! Młoda jest i powinna sobie życie układać jak jej sie podoba. Nie
              będzie przecież do końca życia dzieci pilnować! Chybaże swoje? Za miesiac będę
              szukać nowej nianisad(( Wcale mi się to nie podoba! O przedszkolu myślałm od
              przyszłego roku i nie chcę zmieniać tego. Ola jest szczęśliwa w domku, poza tym
              niech idzie do grupy równolatków, mniej stresu będzie.
              Troche mi szkoda... ale co zrobic. Przecież sie z tym liczyłam.

              Kupiłam sokowirówkesmile))) Na pocieszenie, akurat dzisiaj przyszła. Już robiłysmy
              soczek z marchewki!!!! Mniam!!! Ola wypiła całą szklaneczkęsmile))

              Pozdrawiam i zmykam do Swojej gwiazdysmile
              • joannamamazuzi Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 13.06.06, 21:58
                witam
                ja co do kataru i kichania
                powiem jak ja postąpiłam. było to tak ze 3 tygodnie temu. była wcale nie
                najlepsza pogoda wręcz przeciwnie. i wychodziłyśmy, i to wcale nie na krótkie
                spacerki. podawalam syrop i krople. i przeszło jak kazdy katar po 7 dniach.
                nie wiem czy to było roztropne. moja lekarka mówiże jak nie ma powaznej
                temperatury, ajest tylko lekkie pprzeziebienie to spacer jest wrecz zalecany. i
                tego sie trzymam.
                dzis zuza natomiast przebudzia sie z placzem wołajac gdzie jest lala nie ma
                lali. a jak przylazła do nas to sie okazało ze jest rozpalona. miala ok 37,7 i
                zadnych innych objawów . teraz juz spi i tez mam wrazenie ze temperature ma
                podniesiona, ale nie ma zadnych innych objawów. acha, no i wyszłysmy dzisiaj,
                odprowadzic tate do szpitala.
                pozdrawiam
                a nie wiem jak jej mierzyc temperature. chcialam w pupie, ale za chiny ludowe,
                ona nie da. a pod reka tez za bardzo sie nie da. jak to robicie? przymuszacie?
                • mamazuzinki Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 14.06.06, 08:31
                  Marta wielkie gratulacje!!!!! Ale żeś wymierzyłasmile)))) Równo dwa latka
                  różnicysmile))) Za rok chyba będzie jedna impreżka urodzinowa tylko z dwoma
                  tortamismile)))

                  Czas poleciał i u mnie i dzisiaj sa mojej gwiazdki urodzinki. Dzisiaj do niej
                  jade bo ja wczesniej pisałam dzieci zostawiłam u babuni. Bardzo odpoczełam od
                  wszelkich jęków , pisków i przekomarzania się wiecznego obu. Zaliczyłam kino
                  zaliczyłam fryzjera posprzątałam w chacie zakamarki także wolne od dzieci
                  uważam za zaliczonesmile)))

                  Matylda Ty to tak lekko piszesz!!!! Ale to prawdziwy horror żeście przeżyli. U
                  mnie na starym mieszkaniu kiedyś (julka miała miesiąc) paliło się w piwnicy ,
                  dymu było tyle że na klatke wyjsc nie było mozna. Ja juz widziałam siebie jak
                  mnie z okna zbierają z miesiacznym dzieckiem na ręku w mróz, strażacy. Dzięki
                  Bogu do tego nie doszło!!!!...............Współczuję sytuacji i życze szybkiego
                  powrotu do normalnoścismile)))

                  Ponieważ moja gwaizda chorowała dużo zmuszona byłam zakupiś termometr mierzący
                  temperaturke w uszku. Teraz nie ma problemu. Wcześniej miezyłam w pupie i ona
                  bidna na widok termometru zawsze mówiła AUFF. Jak byłysmy w szpitalu mierzyłam
                  jej też pod pachą tylko pilnowałam żeby nie wypadł. Na siłę nie zmieżysz bo ją
                  przestraszysz i nic z tego nie wyjdzie. Jakoś sposobem , przy książeczce czy
                  bajce, przy czymś co ją zatrzymuję dłużej w jednym miejscu zebyś mogła z nia
                  usiąść i delikatnie przytrzymywac łapeczkęsmile))


                  Wszystkim jubilatom czerwcowym , którym jeszczenie miałam okazji pogratulować
                  kolejnego kroku w dorosłość życzę dużooooooo zdróweczka i pociechy z
                  rodzicóbig_grinbig_grinbig_grin


                  Buziaczki dla Was dziewczynkikiss*** Dzisiaj wyjeżdzam na wiochę i jutro wielka
                  urodzinowa impra Zuchy. Fotki wkleję po powracie. Do usłyszonkasmile)))
                • matylda26 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 14.06.06, 17:46
                  witam,
                  na razie pomieszkujemy w apartamencie zastepczym i walczymy z ubraniami bo
                  wszystko nasiakniete dymem
                  zostaly nam jeszcze dwa worki rzeczy do prania a najgorsze to prasowanie

                  Igi siusia juz do nocnika jak mu sie chce to podchodzi wola eee i probuje
                  sciagnac sam spodenki smile fajnie ze poszlo to tak szybko tylko jeszcze ma
                  porblemy z kupna ale pewnie to tez kwestia czasu

                  my zakupilismy termometr taki ktory sie przyklada do czola specjalnie zeby nie
                  molestowac malego bo tez strasznie nie lubil jak mu sie normalny wkladalo w pupe
                  teraz jest juz bezproblemowo

                  co do calego pozaru to na szczescie w miare wczesnie zauwazylam ze sie dymi i
                  pozamykalam okna wszystkie ubralam sie i malego i zaraz zeszlam na dol jak byl
                  wlaczony alarm, tutaj w budynku sa 3 wyjscia ewakuacyjne wiec w dwoch czesciach
                  budynku nie bylo w ogole dymu
                  apartament tej kobiety sie spalil doszczetnie a my do naszego nie wrocimy przez
                  jakies 3 miesiace bo musza cala konstrukcje naprawiac (tutaj domy sa budowane
                  wszystkie z drewna)
                  troche jestem zmeczona przenoszeniem tego wszystkiego, czyszczeniem, praniem i
                  prasowaniem no ale jeszcze troszke smile

                  dla wszystkich solenizantow wielkie buzka i duzo zdrowka

                  pozdrawiam
    • marta.28 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 15.06.06, 21:33
      Dzieci śpią. Cisza w domu więc popiszę smile

      Taka śliczna pogoda się zrobiła, że cały dzień na dworze sobie siedzimy. Dzisiaj
      to nawet w czwórkę sobie małą drzemkę zrobiliśmy. Taki dzisiaj leniywy dzień
      był. Nawet na obiad się załapaliśmy.

      No ale mieliśmy też najazd gości do Julki. Teraz przez jakiś czas tak będzie bo
      wszyscy są ciekawi czy bardzo podobna do Oleńki.

      Na razie Julka jest spokojna, choć w nocy coś z jedzeniem jej gorzej wychodzi.
      Trzeba się niestety znowu przyzwyczaić do nocnego wstawania, a tym na razi
      kiepsko bo szwy ciągną. Męża budzę i bidny się wyspać nie może.

      A z moich pytań do was kochaniutkie. To w dzień mała biega bez pampersa i sika w
      majtki. Sporadycznie na nocnik. Po południu ujak jest chłodniej zakładam
      pampersa typu majtki i pytam czy chce siusiu i czu usiądzie na nocnik a na to
      moja mała głośno krzyczy NIE. Do południa sama siada na nocnik powie "si si i
      już" i wstaje nie chce siedzieć za długo. A cały dzień są w ogrodzie i nocnik
      stoi na widoku. Widzę, że kuma o co chodzi z nocnikiem ale jakoś nie może go
      zaakceptować. Jakoś opornie nam o idzie. Niania jaoś do południa do tej 17
      pilnuje ale potem już nie ma do tego głowy. W domu już mokry dywan zaliczyliśmy
      a do tego zadowolone dziecko, że "Olunia to zrobiła". No ręce opadają. Iwonko
      ucz Szymka bo potem nie będzie do tego głowy.

      Podziwiam te mamy, które same są z dwójką dzieci. Broniłam się przed opiekunką
      do Oli ale teraz już nie wyobrażam sobie inaczej. Chyba się pod koniec ciąży
      rozleniwiłam. A i mam więcej czasu na wszystko. Ola jest zadowolona jej świat na
      staną na głowie tak bardzo. No i chyba dzięki temu jest tak pozytywnie
      nastawiona do siostrzyczki, wszystkim się dzieli. Traktuje jak dużą lalkę do
      tuleniasmile

      Podwójne mamy a jak było u was.

      Pozdrowienia
      • kata74 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 16.06.06, 09:52
        ja wogóle nie jestem fanką piłki noznej- no ale mi sie nstrój udizelił i
        ogólna euforia to mecz Polska=-Niemcy oglądałam cały. chyba denerwowowałam się
        gorzej niż na jakimś okropnym horrorze. alez mi było skszkoda naszych
        chłopaków - tak dzielnie się trzymali... sad((

        właśnie z tym siusianiem, jak pytam się julki - co ma mowić jak się hce siku to
        ona recytuje- Mama siusiu chce, i na tym konie nie woła. jednak mnie jest mało
        w odmu. jednak staram się ją bez gadania i proszenia posadzić w okreslonych
        porach- po wstaniu, przed kąpielą i powiem że generalnie jest z sukcesem.
        myśle że powoli wszsytkie dzieciaki załapią o co chodzi.

        wczoraj dzień po prostu koszmar. było strasznie dzuszno, gorąco. Julka jakby
        jakiejś amby dostała. ona sie mnie wcale nie slucha. nie reaguje- dlan iej
        wszytsko jest zabawą- uciekanie, niszczenie. W wózku, można jeździć o ile bolą
        nogi i o ile on jeźzi. Jesli stanie- po sprawie.
        ONa nie chodzi tylko biega. czy to w domu czy na spacerze a ja nie zauważam że
        ona jest taka w 100% stabilna. Mam przez to silnego stresa. No bo widze tylko
        że zaraz się wywali o o coś roztrzaska. a już sie takie sytuacje zdarzały.

        No i tyle. mam wrażenie że dziś poniedziałek, a jutro na szceście sobota- ale w
        naszym wypadku wyjazdowy weekend
        • s.ivona Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 16.06.06, 16:18
          Cześć
          U nas jakoś leci. za oknem pięknie ale na spacery średnio mam ochote. Czuję się
          jak ryba wyciągnięta z wodysad(
          Marta, tak strasznie ci zazdroszczę że już urodziłaś. Normalnie nie mogę
          przeżyć że jeszcze 3 miesiące z brzuchem mam chodzićsad( Tak ci zazdroszczę tej
          pogody. Wiem, nienormalna jestemsmile)

          Z sikaniem u Szymka różnie, niestety dużo w tym mojej winy bo nie zawsze mi się
          chce za nim biegać więc pieluche nosisad Oki, zmobilizuje się!! Też zdaję sobie
          sprawę że po urodzeniu dzidzi będzie ciężko więc muszę się zabrać do roboty.

          Marta, a poród to tak ot, sobie poszedł czy wywoływali? Pamiętam że pisałaś iż
          5 czerwca masz wizytę w sprawie tych szwów...więc jak to było?smile
          A gdzie fotki małej?smile


          Buziaki
          • kontaminacja Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 17.06.06, 21:55
            Gdynia baaardzo gratuluje coreczki!!! Zazdroscimy tez okrutnie, bo mnie czeka jeszcze poltora miesiaca z brzuchem, a moj potwor ma chyba na drugie Terminator - nic nie jest w stanie jej wykonczyc. Tez chcialam drugie bobo urodzic w czerwcu, ale troche nie wyszlo... Tak to jest, jak sie cyrkluje na synka smile. Dzis bylam z mala pierwszy raz w cyrku. Mysle, ze jej sie podobalo. Nawet udalo sie nam wytrzymac do konca. Pozdrawiamy.
            • joanzac Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 17.06.06, 23:05
              Witajciesmile
              Myteż miałyśmy plany cyrkowe, ale zaspałysmysmile)) Za to skożystałyśmy z
              miejskiego pikniku. Wpósciła Olę do basenu z piłkami! Najpierw rwała się żeby
              tam wejsć a pózniej nie zrobiła ani jednego krokusad Trochę porzucała piłkami i
              oczywiscie mama zabieraj! Pogoda suuuper!!! Trochę się poopalałyśmysmile Oli juz
              skórka na rączkach sie troszke łuszczy. Trochę ją przypiekło na spacerkach i ma
              tak śmiesznie opalony krótki rękaweksmile))
              Jutro planujemy na kolejna miejska imprezke powendrować, moze nawet jakaś
              potańcówka będzie? Mam nadzieję, że nas deszcz w dzień nie dopadnie, bo ponoć
              sie burza zblizasad Niech sobie pada, ale w nocy!
              Lece jeszcze chusteczke Olci zrobic i moze czas sie wyspać?
              Pozdrawiam
              • kontaminacja Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 17.06.06, 23:17
                Deszcz zaczal padac po naszym powrocie, kiedy akurat wywiesilam pranie smile. Kulki to jeden z hiciorow mojej corki. Rzuca sie do basenu bez opamietania, ale to taki typ. Tylko dzieci ja pesza i zawsze czeka, az ktos inny skorzysta np. ze slizgawki. No, chyba, ze jest na swoim terenie, to wtedy nie ma zmiluj sie. Wczoraj bylismy na ogromnym placu zabaw. Cale szczescie, ze byly dwie osoby dorosle do pilnowania, bo ja z tym ogromnym brzuchem mam juz kiepskie przyspieszenie smile.
                • s.ivona Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 18.06.06, 08:59
                  Cześć
                  No w końcu coś sie ruszyło. Wczorajszy dzień spędziłam z mężem....na rysowaniu
                  planów szaf, szafek, półek i półeczek. Przeszukałam pół neta i znalazłam kilka
                  fajnych pomysłów. Mam już zaplanowany cały pokój do Szymka i łazienkę. Teraz
                  tylko trza się zgadać ze stolarzem i przeliczyć stan kontasmile)

                  U nas basen z piłeczkami to super zabawa. Jak poszlismy po raz pierwszy to
                  byłam pod wrażeniem sprawności i odwagi Szymka. Nie chciał się bawić w basenie
                  przeznaczonym dla maluchów tylko poszedł tam gdzie bawili się starsi, tacy od 4
                  roku życia. Sam wchodził na konstrukcje ponad 3 metrowe!! Spryciarz,
                  podpatrywał starszaki i za każdym razem gdy wchodził robił to szybciej i
                  sprawniej.
                  Może w weekend, w ramach urodzin się wybierzemy. Przyjadą moi rodzice więc
                  będzie fajnie.


                  Wczoraj była burza. Szymon się troszkę bał. Potem jak rozmawiał z babcią to
                  bardzo przeżywał tę burzę i chyba z 5 min nawijał w kółko "buzia była. juś nie
                  ma buzi, nie pada juś."


                  Kontaminacja - kto mieszka w brzuszku??? synek czy druga córa? Masz już imię? A
                  jak córeczka reaguje na twój brzuch, wie że będzie rodzieństwo?
                  A sorry ale przypomnij mi jak córa ma na imę...gdzieś mi się to zgubiło.


                  Kata - buziaczki i wszystkiego co najlepsze dla Juleczki!! Udanej zabawysmile)

                  miłej niedzieli.
                  • kontaminacja Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 18.06.06, 16:06
                    Hej! Na 95% bedzie synek, na ktorego ja bardzo czekalam. Mezowi bylo obojetnie. Jest tak zakochany w Marcysi, ze moze nawet wolalby druga core. Marcyska jest na razie zafascynowana braciszkiem. Glaszcze brzuch, rozmawia z malym, mowi, ze bedzie pomagac go ubierac i wozic na spacerki. Opowiada, co mu kupimy i juz podzielila swoje zabawki. Zobaczymy, co bedzie potem, poniewaz przytulac mamusie moze tylko ona! Pozdrawiamy.
                    • joanzac Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 18.06.06, 19:08
                      To fajnie mieć dwoje dzieci w domu, i dziewczynke i chłopczykasmile))

                      Ja ostatnio mam problemy ze swoim mężemsad Kompletny brak porozumienia! I wkurza
                      mnie wszystko!!!

                      Tylko Olcia potrafi utrzymać mnie w dobrym nastroju.
                      Szkoda, ze z rozmową to u nas nadal kiepściutkosad Prawie nic nowego. Nie chce
                      mówic i tyle. Ostatnio nauczyła sie krzyczeć: gooool!!! Mała kibicka rosniesmile)))

                      Dopiero się rozpogodziło, cały dzien deszczyk sobie padałsad Szkoda, bo fajne
                      imprezki sie zapowiadały. Ciekawe, czy jeszcze cos jest, moze warto wyjść i
                      zobaczyć???

                      Pozdrawiam wszystkich i wszystkiego najlepszego nowym 2-latkom życzę!!!! Piszcie
                      dziewczyny jak tam imprezki, bo umieram z ciekawoścismile!

                      Ps: Iwonko, jak tam biszkopt??? Znalazłaś jakis dobry przepis??? Ja od koleżanki
                      miałam, mogę napisać jak trzeba.
                    • marta.28 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 18.06.06, 20:51
                      No Oleńka też dzieli się swoimi zabawkami. Wkłada do Julki wózka swoje lalki i
                      wozi. Głaszcze rączki i cały czas buzi daje.

                      A ja dzisiaj z zastojem cały dzień walczę i wysoką temperaturą. Mam nadzieję, że
                      jutro już będzie lepiej bo małż do pracy idzie a oiekunka jest do Oli i boi się
                      małej wziąść na ręce więc by mi nie podała. Co prawda mam mamę w pogotowiu ale
                      wiadomo też pracuje tyle, że może ma łatwiej urwać się z pracy. Mąż nawet nie
                      miał tych dwóch dni z tytułu urodzeniasad dobrze, że chociaż boże ciało było.

                      U nas padało w nocy ale w ciągu dnia było wietrznie i zimno więc Olcia dopiero
                      po południu wyszła.
                      A jej ulubione zabawki na dworze to piłki (kopie jak prawdziwy zawodowiec) i
                      ślimakismile

                      A czy wasze dzieci płaczą jak oglądają bajki. Ola jak ogląda krecika to płacze
                      jak bałwankowi czpapka spadnie. Właściwie to trzeba oglądać z nią i tłumaczyć,
                      że nic się nie dzieje i że wszystko dobrz się kończy. Jakaś taka wrażliwa ostatnio.

                      Buziaki
                      • kontaminacja Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 18.06.06, 22:07
                        Wspolczuje Ci zastoju. Dopadlo mnie to, jak mala miala 3 tygodnie. Koszmarnie to wspominam, znacznie mi sie potem zmniejszyla ilosc pokarmu.
                        U nas po porodzie maz bierze prawie caly urlop, wiec mysle, ze nie bedzie tak zle.
                        Marcyska ma dziwne upodobania w kwestii bajek. Caly czas dopomina sie potworow, a jej hitami sa Madagaskar i Ksiega dzungli.
                        Mala mowi juz wszystko, dzisiaj zastrzelila mnie 'rotweilerem' (spacerek z tatusiem). Czasami wolalabym jednak, zeby zamknela paszcze. Ostatnio narobila mi wstydu w sklepie. Kupowalysmy z kolezanka napoje, a mloda na pol sklepu 'winka chce pic!'. Skad ona w ogole takie slowa zna?
                        • mamazuzinki po urodzinkach 18.06.06, 22:28
                          Witajcie dziewczynki po długim weekendziesmile)
                          Wróciłam z łona natury i szczerze powiem jestem lekko zmęczona
                          tym "wypoczynkiem"
                          Przede wszystkim swiętowalismy urodzinki pany Zuzannysmile)))
                          Było dużo miesiwa z grilla: skzydełeczka, żebereczka i karkówka. Oprócz tego
                          zrobiłam pieczarki nadziewane mielonym mięskiem i ziemniaczki z cebulką z
                          masełkiem czosnkowym(o których zreszta mój szanowny małzonek zapomniał i się
                          połowa spaliłą).
                          Dla dzieci było osobny słodki stół:
                          m&m, chipsy, ptyasie mleczko i mini snicersy oraz arbuz, czereśnie i
                          truskaweczki.

                          Było nas wszystkich 25 osób plus 7 dzieci.

                          Była beczka piwska 30 litrowa i zabawa do 2 w nocysmile)))))))))))

                          Zdjątka w najbliższym czasie postaram się wkleićsmile)

                          Z racji częstszych w okresie letnim wyjazdów pojawił mi sie nowy problem.
                          Mianowicie Zuzik zaczeła mi haftowac w samochodziesad((((Z Julką miałam ten sam
                          problem i teraz jak juz jest na tyle duża że może sobie łyknąć aviomarin to
                          jest git. Wcześniej była masakra sad(( Te homeopatyczne środki wogóle nie
                          działały na nia . Teraz chyba są jakieś jeszcze inne syropki. Będę musiała sie
                          rozeznać w temacie.

                          W temacie sikania nie ma postępów. Na wsi ganiała w samych majtkach i czasem na
                          nocnik siadła ale generalnie to jej wisi i powiewa czy ma suche czy mokre
                          gacie. Jak juz sie zsika to idzie okrakiem , ściąga majty i wtedy naogół siada
                          na nocnik.

                          Z gadka też jest nienajlepiej. Ona sie zatrzymała na etapie roczniaka chyba.
                          Jak ja czytam jak Wasze gadaja to w szoku jestem. Julka moja taka była
                          rozgadana szybko a ta buba niemoże sie bidna wysłowićsad((-
                          Kasia mama Julki(08.01.1999) i Zuzi (14.06.2004)
                          GG8987321
                          Zuzełka perełka
                          • s.ivona Re: po urodzinkach 19.06.06, 08:28
                            Cześć
                            Tak, tak Joanzac - przepis to byłby mile widzianysmile W czwartek przyjedzie moja
                            mama więc może mi pomoże przy tym torcie bo boję się że znowu mi opadnie(jak w
                            tamtym roku, bo ja postanowiłam piec raz,no a w przyszłości dwa razy w roku,
                            czyli na urodziny dziecibig_grin) . Ponawiam więc prośbę - blache wstawia się do
                            nagrzanego czy zimnego piekarnika? Co zrobić żeby nie opadł?

                            Kontaminacja - czy to ty pisałaś iż posiadasz łóżko dla małej z Ikei? Jeśli tak
                            to podaj prosze nazwe.


                            Szymon nie ogląda bajek w tv. Ja mu nie pozwalam a poza tym on też nie lubi.
                            Szybko sie nudzi. Za to jak stanie się coś nowego w jego życiu to bardzo to
                            przeżywa. Tak jak wam ostatnio pisałam z tą burzą. Ja też czasem marzę żeby
                            mały się "przymknął". Gada jak nakręcony ale...kłopot w tym że on gada w kółko
                            to samo. Przyczepi się do jegnego tematu np tej burzy i non stop nawija że się
                            bał, że była, że padał deszcz. Inny jego ulubiony temat to motory. No mówie
                            wam, po prostu szaleństwo. Jak nie daj boże rano zobaczy pana na motorze to już
                            spokojnie przez resztę dnia nawija o tym. Można zwariować.
                            A ja jeszcze wczoraj wyszukałam w necie szablony do malowania wzorów na
                            ścianie. Zgadnijcie co mu wyszuałam? Oczywiście pana na motorzesmile

                            Jak wasze dzieci radzą sobie ze złością? Szymon rzuca czym popadnie ale potem
                            sprząta. Czy powinnam mu pozwolić na to rzucanie czy nie? Jak inaczej go
                            ukierunkować?


                            Która była już na bilansie? Jak to wygląda?

                            Idę się ochędorzyć (jak to mówi kumpel) to jeszcze w piżamie biegam. No ale
                            taki mam zwyczaj - śniadanie przy kompie, forum itd a dopiero potem łazienkasmile
    • kata74 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 19.06.06, 08:48
      Dziekujemy serdecznie wszystkim za pamięć (s.ivonko czy ty masz jakieś
      notatniki- skąd ty dziewczyno zawsze o wszystkim pamietasz- rewelacja)!!!

      tak przy okazji to kiedyś ci z 18 byli najliczniejszą grupą (chyba 4 dzieci) a
      dziś sad((

      my imprezke robimy dopiero za tydzień. ale już wczoraj na wyjeździe- Julia
      dostala mnóstwo prezentów. bylismy na okolicznościowej imprezie u rodziny mojej
      mamy - był tam też chrzestny julki no to fura prezentów już jest m.in kosiarka
      do trawy i saksofon!!!!


      joanzac ja też w weekend na meża wściekła jestem- jeśli cie to pocieszy sad((,
      a dla czego?

      przez te dwawyjazdowe 2 dni Julią opiekowałam się ja. jak poprosiłam męża o
      zajęcie się dzieckiem, to mu się nie chciało ruszyć, posadził ją na kolanach i
      miała siedzieć, a ona widząc dzieci mało się nie wściekła. zaczął się wrzask.
      płacz.
      niestety jak same wiecie nie idzie zostawić jej samej tylko trzeba za nią
      chodzić. i nie da się inaczej. no i jestem wściekła,
      (dziś już mi ciut przeszło i jest nadzieja na lepszy humor, ale takie sytuacjie
      gryzą mnie i to bardzo)

      właściwie z nikim nie pogadałam, nie odpoczełam, generalnei nie lubie
      nowego "terenu" bo w domu mniej więcej wiem gdzie co jest i na co uważać, a w
      takich wyjazdach nie wiadomo co mała wykombinuje no i trzeba mieć oczy na około
      głowy.


      wczoraj punkualnie o 18.00 (godzina narodzin) zrobialm Juli zdjęcie, porównam z
      tym z przed 2 lat, jak myślicie będzie widać różnice ?? big_grin big_grin big_grin

      u nas dziś ma byś 30 stopni, niby fajnie ale pracuję w mocno przeszkolanym
      budynku, bez klimatyzacji i ze słońcem w okna - od rana do wczesnego
      popołudnia, robi się taki ukrop że szkoda gadać

      zaczynamy nowy tydzień!!!
      • kontaminacja Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 19.06.06, 12:20
        Faktycznie, mamy nowe lozeczko z Ikei. Nazwa na 99% BLIMP. Na razie sprawdza sie super. Dzis bedzie wspanialy dzien, bo mala zasnela, hurrrra!!!!
        • kata74 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 20.06.06, 08:08
          Ufff
          Gorąco
          Duszno
          Nie ma czym dychać
          A tu jeszce 8 h>
          Niedobrze
          Pa
          • leefka do s.ivony 20.06.06, 12:15
            Iwonko!
            Przelotem tum jeno, korzystając z uprzejmości sąsiadki. Nie wiem gdzie obecnie
            jesteś w Krakowie czy Stalowej, ale chciałam Ci uprzejmie donieść, że w Tesco w
            Stalowej (może w innych też ale tego nie wiem) jest obecnie promocja na
            pampersy jumbo packi (niecałe 47 zeta) - za dwie paczki dają zabawkę Fisher
            Price (np. kubeczek z klockami albo taką wielką gąsienicę przyczepianą do
            fotelika lub innego łóżka). Ponieważ wkrótce i tak będziesz potrzebowała tego
            typu sprzętu, pomyślałam o Tobie. smile Promocja jest chyba tylko do jutra, ale
            pewności też nie mam.
            Uff, czasu brak na wszystko, mimo ogromnej pomocy teściów.
            Może uda się napisać cuś więcej wkrótce. Teraz lecę do młodszej pociechy, Tosia
            biega po podwórku z dziadkiem smile
            • s.ivona Re: do leefki 20.06.06, 13:07
              Cześć
              Kochana jesteśsmile Tak, wiem o tej promocji. Teraz jestem w Krakowie i tu
              kompletnie nic nie ma. Poszłam do tesco w dzień rozpoczynający promocję i były
              tylko marne grzechotkisad(
              Popytam rodziców (mają przyjechać lada dzień), może w Stalowej jest lepszy
              wybór.
              Dzieki
            • joanzac Re: do s.ivony 20.06.06, 22:40
              Witamsmile
              Ja dzisiaj tylko przelotem, bo czas mnie goni a mam kilka zamówień.
              Iwonko, przepis na biszkopt:
              5 jaj
              3/4 szklanki cukru/
              3/4 szklanki mąki
              łyżeczka proszku do pieczenia
              mozna dodać aromat
              Żółtka utrzeć z cukrem, dodać mąkę z proszkiem, dobrze wymieszać, w razie
              potrzeby dodać około łyzki wody. Białka ubić na pianę i lekko wymieszać z całoscia.
              Wstawić do piekarnika (tak mniej wiecej o temperaturze 50 st, czyli lekko
              podgrzanego) następnie podkręcić do 170 i piec około 25-30 minut. Ja wyjmuję od
              razu.
              Powodzenia!!!!
              pozdrawiam
              • s.ivona Re: do s.ivony 21.06.06, 08:15
                Cześć
                Dzieki Asiu. Mam nadzieję że mi wyjdzie.
                Ależ patelnia za oknem. Dopiero 8 rano a ja już ledwo oddycham. Masakra.
                • kata74 masakra 21.06.06, 10:30
                  Tak potwierdzam jest strasznie gorąco. A ja się na u[pały w mieście nie
                  nadaję sad(((

                  Rano - 7.30- patrzyłam na termometr od północnej strony przywieszony było 30
                  stopni. U nas w mieście zawsze jest ciut więcej, no bo i odczucia gorąca miedzy
                  budynkami są inne niż na powietrzu. Mama na peryferiach miała tylko 22 stopnie.

                  W tej chwili nawet moj najmniejszy ruch wywołuje pot na czole.

                  Nienawidze upałów!!!!!!!!!!!


                  Ivonko życze powodzenia przy wypiekach i trzymaj się ciężarówko w chłodzie!!!
                  • mamazuzinki Re: masakra 21.06.06, 16:37
                    Oj to masakra naprawde. Zimno źle ale taki skwar to koszmar. Mam wrażenie że mi
                    mózg sie utlenia , jakiś zapłon mam taki spóźniony.

                    Wczoraj wreszcie udało mi się zaszczepić ostatnią dawką Infanrixu. Dzisiaj w
                    miejscu ukucia ma sporą zaczerwienioną i twardą plamę. Przyłożyłam jej sodę
                    teraz jak usneła ale jak do jutra nie zmniejszy sie to chyba będę musiała iść
                    to pokazać doktórce. U Was też tak było???/

                    Udało mi sie też przestawić ją juz definitywnie na Bebilon z Nutramigenu. Teraz
                    zauważam że chętniej próbuje nabiałowe rzeczy. Wcześniej przez ten Nutramigen
                    syfiasty miała chyba wypaczony smak.
                    Definitywnie rozstałam sie ró
                    • matylda26 pomocy 21.06.06, 17:08
                      mam prosbe powiedzcie mi co dac malemu zeby sie zalatwil bo juz od 6 dni nie
                      robil kupki a probowalam juz serki, jablka, pomarancze, kaszki i nic na niego
                      nie dziala dzisiaj rano dalam mu wody przegotowanej przed jedzeniem eh jak na
                      razie nic

                      po za tym siedziemy w mieszkaniu strasznie malym gdzie mamy wszystko prawie w
                      jednym pokoju jeszcze musimy poczekac do konca miesiaca na nowy apartament na
                      sama mysl juz mi sie nie chce przenosic smile

                      u nas pogoda jest calkiem przyzwoita bo 21 przez caly dzien ale wiem ze w Polsce
                      od paru dni straszne upaly, trzymajcie sie dzielnie, biedne maluszki musza
                      przechodzic przez te temperatury kosmiczne

                      pozdrawiam chlodno wink))
                      • anoosia2 Re: pomocy 21.06.06, 17:53
                        MAtylda, kup czopki glicerynowe, po paru minutach od podania powinna być
                        qpa tongue_out. Krzywdy mu napewno nie zrobisz, to niema żadnego negatywneo wpływu na
                        oranizm, ale nie należy ich zbyt częto stosować, ze względu na prawidłową prace
                        zwieraczy wink)). NIe ma na co czekać, pewnie już się maluszek nacierpiał smile
                        • s.ivona Re: pomocy 21.06.06, 18:18
                          Hej
                          Przejżyj dobrze diete małego. Nie dawaj kaszek bo działają zapierająco,
                          szczególnie ryżowe. Wprowadź więcej jabłek (ale nie tartych tylko w kawałkach),
                          więcej owoców suszonych np morele, szczególnie śliwki.
                          Czopek to też dobry pomysł ale nie za często. może przez ten pożar (stres) tak
                          odreagowuje? Spokojnie poczekaj, będzie dobrzesmile)


                          Mamozuzinki - a tobie oprócz mózgu to się i jeszcze komp lasujesmile Co to za
                          przerywanie w pół zdaniasmile
                          • matylda26 dzieki wielkie 22.06.06, 04:53
                            zapodalismy malemu czopek no i z wielkim bolem wyszla kupka nie duzo ale jednak cos
                            mysle ze poprostu nie chcial zrobic jej na nocnik ani do kibelka
                            zalozylam mu pieluszke no i zrobil do pieluszki ufff ale meczarnie straszne

                            daje malemu jablka w kawalku, duzo napojow mysle ze to nie wina diety tylko
                            wlasnie tego ze wstrzymywal sie ze zrobieniem tej kupki do nocnika i dlatego
                            takie efekty
                            zobaczymy jak bedzie nastepnym razem

                            pozdrawiam
                            • kata74 Re: dzieki wielkie 22.06.06, 08:25
                              Matylda no to bardzo fajnie że się udało.

                              Julka genralnie załatwia się raz dziennie, Kiedy jest 1 dniowe opóxnienie to ja
                              mam taki patent- kompt z ugotowanych jabłek z dodatkiem ślwki kalifonirskiej,
                              lub sam wywar ze sliwki - nie ma szans- zawsze jest efekt.
                            • anoosia2 Re: dzieki wielkie 22.06.06, 12:25
                              MAtylda, czopek zawsze pomaga, bo rozluźnia zwieracz. Przy zaparciach radze
                              odstawić produkty z kakao, czekoladki i produkty z nim związane. Duuużo wody,
                              niektóre dzieci mają problemy po soczkach, zależy z czego są. Dieta urozmaicona
                              w kapuste, fasole szparagową, może pomóc.
                              • mamazuzinki Re: dzieki wielkie 22.06.06, 13:48
                                niożeczywiście nie tylko mózg mi wyparował i kawałek posta teżbig_grinbig_grinbig_grin Najlepsze
                                że mnie wydawało się że post poszedł całytongue_out

                                w tym niedokoczonym zdaniu miało być o tym że przestawiłam Zuchę z Nutramigenu
                                na Bebilon i że w związku z tym smak jej sie poprawił i teraz chętniej próbuje
                                rzeczy nabiałowe.

                                Moja Zucha tez ma problemy z kupą. Niestety u mnie to problem jest taki że ona
                                nie chce właściwie wcale jeść owoców a właściwie tylko banana a on ma chyba
                                właściwości zapychające. Musze tego wywaru ze śliwek sróbowac bo pije dużo więc
                                może łatwiej pójdzie. Ona mi ta kupę wstrzymuje strasznie, prostuje się sciska
                                dupine bo wie ze ja będzie bolało. Jak w odpowiednim mon\mencie uda mi sie ja
                                złapać i podkurczyć jej nogi pod brzuch to robi jak nie to przetrzymuje atak i
                                tak potrafi i 2 dni sie męczyć.
                                • aaangel do mamyzuzinki 22.06.06, 14:13
                                  A czym rozni sie ten bebilon od Nutramigenu?Moj jest caly czas na
                                  nutramigenie,ale ostatnio nic nie chce jesc,tylko nutramigen z kaszka i
                                  n.sinlac.Mieszam mu z owocami,ale juz zmeczona jestem bo ani obiadu ani nic.A
                                  Zuza na co uczulona,bo dajesz jej nabial?
    • kata74 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 21.06.06, 23:23
      Ludzie POPADAŁO

      i od razu zrobiło się znośniej

      Teraz wietrze zagotowane do bólu mieszkanie

      Mam nadzieję, że u innych cierpiących z nadmiaru słoneczka przyszła ulga.
      Spadam spać. Spokojnej nocki
      • joannamamazuzi Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 22.06.06, 14:33
        hmmmm ulga była na kilka godzin..... teraz znowu to samo...... już nie
        wytrzymuje...... nerwowo też.... mąż to odczuwa....... ale sam jest sobie tez
        winnien...... czy ja wszystko musze robic sama????? kurka w koncu jestem w
        polowie 5 miesiaca... a tu sprzatanie i inne przygotowania do urodzinek zuzi...
        a on ma urlop zdrowotny i jakze wazne inne zadania, np koszenie trawy. dla mnie
        to sama przyjemność. o rety... jak sobie dajecie rade? jak pociagnąć męza do
        wiekszej odpowiedzialnosći za dom?
        i mam jeszcze prosbe , te dziewczyny co urodzinki mają za sobą. wiem ze
        przygotowałyscie przepyszne torty, ale to nie dla mnie sztuka. a co poza tym?
        jakieś sałatki?? przekąski?? słodycze?? chcialabym cos ekstra, ale nie mam
        czasu na myslenie. tyle na głowie. moze jakiś link?
        pozdrwiamy
        Ja i Zuzinka
      • aaangel Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 22.06.06, 14:44
        Ale mnie Dominik ostatnio zaskoczyl.Zawsze rano robi qupe po kaszce,wiec
        zostawilam go na chwile w lozeczku i poszlam umyc butelke.Przychodze a on
        rozebrany ze spiochow i pieluchy i krzyczy"mama kupa".Zapytalam czy che na
        nocniczek i powiedzial ze tak,wiec go posadzilam i zrobilsmilePierwszy raz i
        pierwszy raz chcial usiasc.Nigdy nawet nie chcial usiasc,wiec go nie zmuszalam
        tylko co jakis czas pytalam.Puszczam go teraz na dzialke w majtach ale cos nie
        chce siadac na nocnik,dopiero jak juz zrobi i mu mokrosmileWczoraj po poludniu
        znowu krzyczal ze kupa,ale byl w pieluszcze,wiec sprawdzilam i mowie ze nie ma
        kupy>Glupia sie nie domyslilam,ze on chce na nocnik,bo o tej porze nigdy kup
        nie robi>No niestety zrobil i to za chwile w pieluche.Zdolna mamusia przegapila
        taki moment.
        • s.ivona Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 22.06.06, 17:58
          Cześć
          Ależ się zestresowałam. czekam na przyjazd rodziców a tu mi tato dzwoni że
          mieli wypadek po drodze. Ponoć strasznie leje, wpadli w poślizg i do rowu.
          Czekają gdzieś teraz na pomoc i na szczęście nic im się nie stało, tylko szyba
          poszła no i oczywiście troche samochód pognieciony ale pali więc jak uda się tą
          szybę wstawić to może do nas dojadą. Szlak by to wsyzstko trafił!


          Co do meni - ja nie robię urodzin dla Szymka. Zrobię tylko tort (przynajmniej
          mam taki plan), może jakąś sałatkę i tyle. Jeśli rodzice nie dojadą to będziemy
          sami bo chrzestnych też w Krakowie nie ma. Zresztą ja się nie nastawiałam na
          imprezę.
          Marta pisała że ona (a właściwie jej mąż) robił kanapeczki z bagietki.
          Może zrób Asiu galaretke z owocami (dzieci to lubią), ja bym zrezygnowała ze
          względu na upały z kremów, bitej śmietany itp.
          a może np koreczki z sera żółtego, wedliny, papryki...
          Poniżej podaje przepisy na pycha sałatki i bardzo pyszny wafel

          Sałatka pyszna:
          70dag pieczarek, pokroić w kostkę, ugotować
          2 filety z kurczaka, ugotować, pokroić
          1 puszka selera
          1 puszka groszku
          2 średnie cebule
          1 puszka fasoli czerwonej
          sól, pieprz,
          majonez

          Sałatka Kubańska:
          Por w talarki lub na pół, posiekać, sparzyć
          3 jajka
          1 papryka czerwona, może być konserwowa, posiekać w kostkę
          2-3 ogórki konserwowe posiekać w kostkę
          1 puszka kukurydzy
          20 dag żółtego sera, zetrzeć na tarce, o grubych oczkach
          -natka pietruszki, sól, pieprz, majonez

          Rolada z wafli:
          4 listki wafla
          2 banany
          masa 1
          1 ½ szkl wody zagotować z ¾ szkl cukru
          3 łyżki kakao, do tego dodać sok z ½ cytryny,
          3 paczki herbatników zetrzeć na tarce lub zmielić i zmieszać z przestudzoną
          masą. 2 Wafle smarować jeszcze ciepłą masą a gdy przestygnie na tą druga
          warstwe dać mase nr 2 a na to calego banana i zwinąc w rulon.
          Masa2
          1 kostka masła utrzeć z ¾ szkl cukru pudru.
          10 dag wiórek kokosowych zalać 10 łyżkami wrzącego mleka i zaparzyć, dodać
          cukier waniliowy , po wystudzeniu połączyć z masłem i utrzeć.
          To jest masa na dwie rolady.


          U nas co prawda qpa jeszcze do pieluchy ale siku juz do sedesu. Jak maly biega
          po domu bez pieluchy to zawsze zawola lub do łazienki pobiegnie sam. Kupiłam mu
          podeścik w Ikei więc nie ma problemu z siadaniem na kibelek. Bardzo go rajcuje
          że jest taki samodzielny. Natomiast jeśli nie ma pieluchy to nie ma qpy. Z qpą
          jest trudniej bo trzeba się skupić a na sedesie chyba za bardzo się rozprasza.
          Poczekamy zobaczymy.
          • marta.28 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 22.06.06, 18:24
            Witam

            Ja robiłam na urodziny Oli sałatkę z kurczaka, kanapki i kupiłam takie małe
            ciastak (pączki, rożki i francuskie z jabłkiem)

            Ivonko, najważniejsze że nic im nie jest. Samochód rzecz nabyta naprawi się.

            Jak są takie upały to nic mi się nie chce robić a Julka wisi cały czas na cycu,
            chyba taka spragniona. Ola też mniej ruchliwa a bardziej polegująca.

            Dzisiaj na obiad kluski z truskawkami (z włąsnego ogródka) pycha mam nadzieję,
            że Julce nic nie będzie bo prawie co dzień po 3-4 podjadała prosto z krzaczka.
            One tam siedzą na tych krzaczkach i wołają "zjedz mnie" smile

            Jakoś ciężko mi z tą dietą karmiącą.

            Buziaki
    • duszka6 Witam 23.06.06, 08:43
      Czesc kochane, mam chwilke to napisze co u nas. Najpierw jednak gratuluje
      Marcie coreczki!

      Malo sie odzywam bo zajeta jestem caly dzien, jak dzieci wiezorem ida spac to
      po prostu ja tez padam. Jestem z nimi caly dzien sama, do 19-tej,kiedy to wraca
      maz i pomaga mi kapac i usypiac dzieci. Szymonek zaakceptowal siostrzyczke i
      ciagle chce ja calowac, mowi do niej kokoko, co w jego jezyku znaczy tyle co
      kochamsmile Hania jest fajniutka, nieraz marudzi wprawdzie pol dnia, ale za to
      nocki mamy spokojne, budzi sie tylko raz na karmienie.
      Probuje nocnikowac Szymonka, jednak z marnym efektem, ale jestem cierpliwa. No
      to sie napisalam, nie ma co, mala drze sie na jedzonko. Pozdrawiam Was
      serdecznie.
      • joanzac Re: Witam 23.06.06, 23:26
        No cześć Duszko!!! Miło cie widzieć i wiedzieć, że wszystko u Was dobrze. Wiem
        jak cieżko byż zdanemu na siebie, bo też sama z Olą od początku byłam. Ty na
        dodatek masz teraz dwoje! Ale dajesz sobie radę i to sie liczy! Pozdrawiam Was
        gorącosmile

        U nas pogoda dopisujesmile))) Upały były, dopiero dzisiaj trochę zelżało, ale jakos
        deszczu i zapowiadanej burzy nie było?
        Moja Olacia natomiast zrobiła się okropnie uparta!!!! Mówi nie! i koniec, niczym
        jej nie można przekonać do zmiany zdania! Wczoraj np, nie chciała iść do łóżka
        wieczorem, ledwo już łaziła, ale nie! I tak błąkała sie po mieszkaniu do 24!

        Z jedzeniem też ostatnio wybrzydza, ale w taka pogodę, to chyba każdy wybrzydza?
        Za to litrami pije soki i wodę!

        W weekend będzie u nas wesołe miasteczkosmile)) Czy któraś z Was była???? Jak
        dzieciakom się podoba??? Ja moze bym sie w niedzilę wybrała? Jutro na jakieś
        party do parku się wybieramysmile Mam nadzieję, ze pogoda dopisze?

        Co do kupek, to też ostatnio jakieś problemy mamysad Tzn jakoś żadko występuje.
        Ola sie generalnie nie wzbrania przed nocnikiem, więc to chyba taka teraz u niej
        przemiana? Co 2 dzień, albo i trzeci.

        Mój mąż dzisiaj bez mojej wiedzy zabrał dziecko i nianię (na szczęście) i
        zawiózł je do swoich rodziców!!! Agnieszce wyrwało się od razu a na niego
        poczekam osobiscie, nie chciałam tematu przez telefon poruszać. Ale mam ochote
        mu kark skręcić!!! Widzę, że moje delikatne sugestie co do wypraw w tamtym
        kierynku nie odnoszą skutku, wiec trzeba będzie jakąś metodę wstrząsową zastosować!

        Pozdrawiam
        papa idę sie troche wyspać.
        • kontaminacja Re: Witam 24.06.06, 00:12
          Czesc! Bylyscie juz na bilansie? Ja wczoraj czekalam 2,5 godz. na wizyte, a w gabinecie spedzilam 5 minut! wrrr Mala wzrostem jest powyzej 97 centyla, a waga na 75. Teraz pewnie schudnie, bo przez te upaly malo je. A moj maly synek ma juz 2300 i przewidywany ciezar w czasie porodu okolo 4 kg smile.
          U nas na problemy z kupa rewelacyjnie dzialaja sliwki Gerbera.
          W zeszlym roku bylismy z mala w mini wesolym misteczku. Najbardziej jej sie podobala karuzela, wracalismy do domu z wlaczona syrena, poniewaz w ogole nie chciala z niej zejsc. Jesli corcia jutro zasnie w dzien, wybieramy sie na festyn swietojanski.
          pa.
          • joanzac Re: Witam 25.06.06, 09:54
            Zapowiada sie piękny dzioneksmile)) Słoneczko świeci i upalnie jest!!!
            My dzisiaj mamy spotkanie z kandydatka na nianię! Umówiłam się lunaparku,
            zobaczymy jak będzie ??? Poprzednia 100% kandydatka, okazała sie.... niestety
            mało wiarygodną osobąsad Trzeba ludzi sprawdzac, jak się zatródnia nieznajomych.
            Myślałm że dziewczyna poważna, wykształcona, po studiach... a jak zadzwoniłam do
            szkoły w której odbywała staż, to zszokowałam sie, że do dzisiaj w to uwierzyć
            nie mogę!!!! Została ze stazu zwolniona dyscyplinarnie za... pijaństwo!!! Szok
            to mało powidziane, co ja czułam i przeżyłam! Dobrze, że w pore sie
            dowiedziałam. Teraz mam młodą dziewczyne po szkole i nie mam specjalnie
            możliwości sprawdzenia jej u poprzednich pracodawców. Chyba jutro do szkoły jej
            sie pofatyguję???
            A dzisiaj zobaczymy wogóle jak reakcja Oli???

            My tez po bilansie jesteśmy. Co prawda nie czekałam, bo u nas na godziny
            umawiają, ale cała wizyta trwała mniej więcej tyle samo. Żałosne!

            Idziemy sie stroicsmile
            To pa i miłego weekendusmile))

            ps: Iwonko jak urodzinki Szymona???? Tort się udał???
            • marta.28 Re: Witam 25.06.06, 12:36
              Niania.
              Mija niania jest dla mnie osobą obcą ale miała staż w żłobku i została mi
              polecona przez dyrektora tego żłobka. Wcześniej nie wpadłabym na to aby gdzieś
              ją sprawdzać. Młoda dziewczyna pełna pomysłów i cierpliwości dla Oil. No i
              widzę, że jej się podoba opieka nad Olą, chyba jest zadowolona. Bo ja bardzo,
              mam nadzieję, że zostanie jeszcze do opieki nad młodszą jak ja pójdę do pracy. A
              teraz jakoś już mi się marzy aby był rok 2007. Dzicię zaczęło przesypiać nocki
              no i możnaby było obie dziewczyny podrzucać do dziadków.
              Julka niestety ma swoje dni, że wisiałaby na cycu non stop i spała tylko na moim
              brzuchu. No i dodatkowo to uwięzienie w domu, a ja tak chcę do ludzi.

              Bilans dwulatka.
              My byliśmy w przeddzień urodzin 31 maja.
              Ola została zważona, zmierzona, zbadana i Pani doktor nawet do gardła zajrzała.
              Dostałam ulotki o alergii, opisałam swoje wizyty u alergologa. Także dla mnie
              wizyta była wyczerpująca. Mała się darła, ja z brzuchem. Dobrze, że niania z
              nami była więc wyszła jak dziecko już było zbadane a resztę omawiała z panią
              doktor bez świakówsmile No i nic nie czekała.

              Starsza dzisiaj u dziadków siedzi a jak wróci po obiadku to pewno się będzie
              taplać w basenie.
              Mam nadzieję, że młoda jednak dzisiaj trochę pośpi w wózku....
    • s.ivona Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 25.06.06, 20:29
      cześć
      No i już po weekendzie. W sumie udanym pół na pół. W piątek mama dojechała do
      nas autobusem a tato musiał niestety zostać u babci i tam remontować samochód.
      Na szczęście miał tam znajomego który mu wszystko zrobił i rodzice już są w
      Stalowej razem z "nowym" samochodemsmile

      Urodziny sie udały, choć trudno w naszym przypadku mówić o tym czy miały czy
      nie miały się udać. Gości przecież nie było a tort....hmmm zupełną katastrofą
      to nie był ale też nie powalił nikogo na kolanasmile) Mój mąż mi "pomagał" przy
      pieczeniu ale co chwila słyszałam złośliwe komentarze że to robię źle tamto
      niezgodnie z jego wiedzą (czyt. z tym jak torty robi jego mama). Tak czy owak
      tort został super pokrojony przez Szymka a sąsiedzi których poczęstowaliśmy
      przeżyli do dnia dzisiejszego więc chyba nie było źlesmile))

      Zdjęć napstrykałam mnóstwo ale jak to bywa w domu informatyka gdy przyszło je
      skopiować na dysk to okazało się że nie ma potrzebnych kodeków czy sterowników.
      Tak więc teraz będę musiała czekać aż mój brat wszystko pozgrywa, nagra i
      przyśle mi płytkę wrrrrrrrrrrrrrr

      Co do dalszych atrakcji - pół soboty jeździliśmy za meblami do Szymka.
      normalnie rozpacz mnie bierze, czas ucieka a my nadal w miejscu stoimy. Niby w
      sklepach wszystkiego pełno ale jak sie chce coś kupić to albo za małe, albo za
      duże albo niewymiarowe albo kolor nie tan albo cenasad((
      Wczoraj jeszcze znajoma mnie dobiła bo powiedziała że oni ze wszystkim czekali
      do końca po czym ona nagle zaczęła rodzic, do mw remoncie, starszak (2,5 lat)
      migiem przerzucony do innego pokoju i teraz mają duży z nim kłopot. Dziecko się
      buntuje, słabo akceptuje siostrzyczkę....Bardzo mnie to wszystko stresuje.


      Upały mnie dobijają, zaczęłam niestety puchnąć szczególnie ręce i nogi. Nogi
      bolą mnie przeokropnie a prawie co noc łapią mnie skurcze łydek. Potem w dzień
      jeszcze czuję ból. Kiedyś w Avonie był taki superowy żel do łydek, super
      łagodził opuchnięcia ale już go nie produkują. może wy znacie coś co by pomogło?
      • marta.28 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 25.06.06, 21:16
        Iwonko na skurczełydek polecam "asmag forte" - magnez, możesz łykać 3*1 tabletka.

        Co do mebli to czego konkretnie szukasz. Może coś w ikea.
        Albo tu
        www.nowaszkola.com.pl/default.php?cPath=14&PHPSESSID=e601f0c669bdd35c234ad1736e911862
        oglądała w katalogu i są super. To jest sklep w Łodzi i kupowaliśmy już z niego,
        są wporządku.

        Ola na razie jest w swoim pokoju. A łóżeczko stoi puste bo Julka śpi w naszej
        sypialni w wózku. Dziewczyny będą miały wspólny pokój. Tak za rok dwa, jak
        młodsza przestanie spać w łóżeczku to im zmienimy wystrój.

        Myślę, że jakby co odpukać to poprostu będziesz miała jakiś czas dzidzię w wózku
        w swojej sypialnismile I głowa do góry.

        U nas upał. A ja nie wiem czy Ola nie podziębiła sobie pęcherza, bo sika co
        chwila (na nocnik). Latała dzisiaj na nagusa w ogródku, co i rusz pluszcząc się
        w basenie. A czy u was na początku też tak często sikały dzieci do nocnika lub
        gdzieś na podłogę? Już wymiękam z tym nocnikiemsad((
      • anoosia2 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 25.06.06, 21:19
        Iwonko współczuje kłopotów, na opuchnięte noi może warto zrobić poziom potasu i
        magnezu przy niedoborach pojawiają się kursze łydek i zatrzymuje się woda. MOja
        znajoma miała podawaną kroplówke i wszystko ustąpiło.
        • kontaminacja Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 25.06.06, 22:16
          Klopoty meblowe w zwiazku z bliskimi narodzinami synka rozwiazalismy tak: malej kupilismy lozeczko, jej stare rozmontowalismy i wynieslismy do piwnicy. Maly bedzie na razie spal w koszu w troche przerobionej pracowni i mam nadzieje, ze taki uklad sie sprawdzi. Do tej pory zawsze ktos spal z cora w pokoju, zobaczymy, jak zareaguje na samotnosc...
          • joanzac Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 25.06.06, 23:36
            Iwonko, ja używałam liotonu 1000 a z żeli, to mogę jeszcze polecić taki
            chłodzący z mentolem z oriflame, w zielonej tubce.
            U nas nocnik opanowanysmile)) A sika różnie, czasami często, czasami aż sie jej pytam.
            Dzisiaj byłuyśmy w lunaparkusmile)) Ale suuuper!!!! Ola na początku się trochę
            wystraszyła kiedy kolejka ruszyła i straciła mnie z oczu, wskoczyłam więc na
            środek placu, żeby mnie z każdej strony widziała i juz było OK! Pózniej jej
            ściagnąć nie mogłam, ale przekupiłam ją jazdą na karuzeli. Sama już sobie
            świetnie bawiła a przy 3 podejsciu już o mnie zapomniałasmile)) Fajnie sie
            bawiłyśmy, ale kidy mój portfel bardzo się skurczył, ruszyłyśmy w stronę
            domusad(( Na spotkanie przyszła nowa niania. Ola od razu do niej podeszła i cos
            tam po swojemu gadałasmile Skoro dziecko od razu tak ufnie podchodzi do nowej
            osoby, to chyba dobry znak?
            Po wyczerpujacej zabawie Olcia padła i spała 2 godziny a po południu ruszyłyśmy
            na cmentarz. Trochę poządków robiłam i mało na nia uwagi zwracałam, wiec
            skończyło się kupa w pieluchę! Miałam tylko chusteczki ze sobą i majty zapasowe,
            więc rozebrałam ja i została bez pieluchy. Spędziłysmy tam jeszcze jakąś godzinę
            i ruszyłyśmy do domu. Olcia usmarowała sie jak diabli układając kamienie na
            pomnik. W miedzyczasie wypiła kubełek soku, troche jescze mojej wody i bała sie
            że mi sie zleje w te same gatki, bo do domu dluga droga, ale wytrzymałasmile)) I
            sucha wróciła! Bardzo mnie to podbudowałosmile Za to pózniej latała z gołą pupą i
            sikała co 5 minutsmile!
            U nas teraz jest 20 st. Dzionek też upalny i ja przy okazji przybrałam barwy
            indiańskiesmile))

            Zamieściłam fotki z dzisiejszego pobytu w lunaparkusmile

            Pozdrawiam
            • anoosia2 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 26.06.06, 09:31
              Witam zamieściłam zdjęcia z 1 tury urodzin Oliwii na zobaczcie smile
              Olka wygląda super, mam nadzieje, że kandydatka przejdzie z sukcesem eliminacje
              do tytułu opiekunki. Warto być ostrożnym i sprawdzić w jakimś niezależnym od
              niej miejscu np szkole co to za osoba. Na codzień musisz miec do niej zaufanie
              to ona przez wiele godzin zajmuje się wychowaniam Olci. Jedna dobra rada dzieci
              w tym wieku nie są wiarygodne, ja będąc opiekunką zauważyłam, że w tym wieku
              duuużo fantazjują, opowiadając mamie co robiły w ciągu dnia.

              Iwonko na kiedy masz termin?

              Co do koszyka do spania dla dziecka to ekstra pomysł, znajomi mieli taki
              wiklinowy z rączkami po bokach, moża było ustawiać go w każdym miejscu
              mieszkania, mając maleństwo zawsze na oku. Wlądało to jak gądola od głębokiego
              wózka.
              -
              Pozdrawiamy: Ania i Oliwia(29-06-2004)
              • s.ivona Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 26.06.06, 12:51
                Cześć
                rozpuszczam sie!!! Za chwile zostanie ze mnie mokra plama....tłuszczusmile) Termin
                mam na październiksad((

                Marta, dzieki za link. Z meblami u nas jest taki problem że pokój Szymka jest
                mały a do tego są skosy i pokój jest w kształcie nieregularnego pięciokąta.
                Meble muszą być maks na 80 cm (potrzebuje szafe i regał na książki/zabawki).
                Najgorzej jest z łóżkiem bo albo są np w Ikei małe (tego rozsuwanego nawet nie
                biorę pod uwagę bo mi się nie podobają) a jeśli już są jakieś szersze np na
                90cm to wtedy długie na 200cm a to by zajęło pół pokoju.
                Znalazłam już dziewczynę-plastyczkę bo chciałam jakiś malunek na ściane, chodzi
                mi o motorsmile Szymek byłby zachwycony. Widzięliśmy też superowe łóżko-samochód
                ale cena już nie była superowa.

                Joanzac - nam zabawa w lunaparku (choć u nas się mówi wesołe miasteczko) też
                się podobała. Szymon po raz piwerszy był jak miał roczek a ostanio byliśmy w
                maju. Też tak dumnie jeździł jak Olasmile)

                Anoosia - zdjęcia supersmile
                Ja też się pochwalę jak tylko je dostane.

                Przed południem byliśmy u koleżanki z wizytą. Jak ja zazdroszczę wszystkim tym
                którzy mają domki własne lub tak jak koleżanka mieszkanie na parterze w własnym
                ogródkiem (choć ten ogródek to miał wielkość połowy mojego mieszkania). A ja
                umieram na tym poddaszu, choć mówiąc też szczerze, ma ono swój urok (ale nie
                przy takich temperaturach). Chyba się do wanny przeniosęsmile
                • kontaminacja Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 26.06.06, 13:22
                  Super zdjecia z wesolego misteczka! To szczyt, zeby w takim turystycznym miescie jak Gdynia, nie bylo czegos takiego sad. Marcyska, jak miala rok, jezdzila na karuzeli i bardzo jej sie podobalo. Teraz pewnie byloby tak samo, ale niestety musi sie obejsc smakiem. W sobote bylysmy za to na festynie z okazji sw. Jana i wyskakala sie w kulkach i w zamku przynajmniej.
                • aaangel Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 26.06.06, 14:48
                  Wczoraj bylismy w zoo.Dominik zachwycony,caly czas przezywa i w kolko to samo
                  opowiadasmile

                  Z naszego bilansu jestem bardzo niezadowolona,ale lekarki nie zmienie,bo
                  musialabym dojezdzac.Zero pytan,tylo wazenie,mierzenie i skierowania do
                  ortopedy i chirurga.Dzis wlasne bylismy to tylko opiep.dostalismy za sciaganie
                  napletka a pediatra kazala sciagac,mowila ze tragedia jest a chirurg na to ze
                  jakas nienormalna,bo wszystko ok.Ze stopami tez ok,wiec kazali przyjsc za rok
                  na kontrole.I po co ta glupia baba nas straszy...?Dominik ma 89cm.i wazy
                  11kg.,wiec troche za malo,ale to po rodzicachsmile



                  Zamiescilam fotki z tortem,coprawda sama nie robilam,ale kazdemu sie podobalsmile
              • s.ivona Re: Anoosia 26.06.06, 14:09
                Otrząsnęłam się już z depresji więc mogę napisać...tort super! Ze mnie jest tak
                marna kucharka że aż wstyd no ale pocieszam się że chociaż zrobiłam tandete to
                zrobiłam ją sama (no z pomocą męża co jeszcze bardziej mnie pogrąża)...
                • anoosia2 Re: Anoosia 26.06.06, 14:31
                  Iwonko, zdradze ci sekret. U nas można kupić biszkopta gotowego, taki spód
                  torta tongue_out, ja tylko ubiłam śmietane 36% dodałam smietanix, żeby mi się nie
                  zważyła, i przełożyłam, udekorowam smile))I gotowe
                  • malyptys Re: Anoosia 26.06.06, 15:49
                    anoosiu czy wiesz co sie dzieje z forum e-rodzina? od wczoraj nie moge sie do
                    nigo dostac.
                    • anita_bm Jazda na rowerku 26.06.06, 16:32
                      No właśnie. Powiedzcie mi, jak radzą sobie z tym Wasze szkraby? Moja Julka
                      jakoś nie ma siły na pedałowanie. Wie co i jak, ale póki co nie udaje Jej się.
                    • anoosia2 Re: Anoosia 26.06.06, 17:51
                      JA też nie moge wejść na srotone e-rodziny, pokazuje mi się komunikat o
                      problemach z serwerem, sama nie wiem może JAsinka się tu odezwie i coś powie,
                      to znaczy Dagab.

                      Co do rowerka to my mamy ketlera z rączką z tyłu, ale mała ledwo sięga pedałów,
                      bo o pedałowaniu nie wspomne smile
                      • dagab3 Re: Anoosia 26.06.06, 23:18
                        Anoosiu, mam nadzieję, ze juz jutro forum będzie dostepne!
                        otóż mój mąż zapomniał opłacić domenę , wrrrrrr (sklerotyk jeden!).

                        Słuchajcie u nas upały straszliwe. Dziś było 35 stopni w cieniu. Na spacer
                        wyszłam juz po 8 rano i zaraz po 10 zwijałam sie do domu!! Na słońcu jest mi
                        słabo i mam wrażenie, ze zaraz zemdleję. Po południu wyszłam dopiero o 18/30,
                        bo wcześniej nie dało sie w ogóle na dwór wyjśc.
                        Wiecie, nie dość, ze człowiek dźwiga wielki brzuch (przytyłam juz 13 kilo!!!),
                        to jeszcze te upały..... Z jasiem tego jednak nie odczułam, teraz czuję sie
                        wprost okropnie.
                        • kata74 Re: 27.06.06, 15:18
                          Jak wy podwójne mamy dajecie sobie rade to ja po prostu nie jestem w stanie
                          pojąć.

                          Ja już wymiekam. w pracy to jest po prostu horror. tak gorąco.
                          w nocy gorąco, spac nie moge. ech nigdy nie lubiłam upałów, nawet nad morzem

                          koncze marudzić i pisac bo wałaśnie dowalili mi nowej roboty i się niewygrzebie
                          do 16 pa
                          • joanzac Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIV 27.06.06, 21:19
                            Witajciesmile
                            U nas też upalnie. Burza była wczoraj w nocy, ale nadal upalnie! Ola trochę
                            podmęczona tym upałem i najchętniej siedziałaby w wodzie, ale niestety nie ma za
                            bardzo gdziesad W weekend wybieramy się na łono natury, więc mam nadzieję
                            wszystko nadrobić?
                            Jazda na rowerze u nas kiepsko idzie, bo cieżko jeszcze Oli do pedałów
                            dosiegnąćsad Ale próbujemy.
                            Z pieluchą wiecej nie próbowałam, ale też w weekend zobaczymy jak będzie.
                            Zamierzam cały czas ją w majtach samych trzymać. Spanie juz bez i juz się nie
                            trafia nic nockami. Rano wstaje i wędruje sama na nocnik. Nawet próbuje go sama
                            wynosicsmile)))
                            Iwonko, jak ja jestem, to Ola mnie z oka nie spuszcza. Jak mnie nie ma to jest
                            bardziej odważna i zamodzielna, a przy mnie ciągle mnie pilnujesmile))

                            Zastanawiałam sie ostatnio nad soczkami Kubusia na przykład??? Czy któraś z was
                            juz daje takie soki????
                            Wody ostatnio Ola pochłania w ogromnych ilościach i najlepiej ostatnio idzie jej
                            z butelki takiej normalnej z ustnikiem. Przy okazji moze się trochę pooblewaćsmile))

                            Z meblami to musze poczekać, bo na razie funduszy braksad((( A szkoda, bo się Ola
                            przyzwyczai do tego spania i pózniwej bedzie problemsad

                            WLasnie mi się żaba wdrapała na kolana wiec koncze, bo 1 ręką ciężko pisaćsad
                            papa


                            Ps. Wczoraj caLe miasto sparaliżowane było przez brak prądu! A dla mnie przez to
                            tv wysiadłosad Jak się pozniej okazało, to w całym bloku nie było. Ale juz
                            wszystko wróciło do normy. Nawet sobie nie wyobrazałam skutków takiej awarii,
                            wszystko się do góry nogami w miescie przewróciło!!!
                            • kata74 Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIV 28.06.06, 08:06
                              U nas nareszcie troche zelzało, słonko się schowało i w porównaniu z wczoraj to
                              wręcz zimno- 25 stopni

                              ale jest wiatr i czuć takie lżejsze powietrze- od razu inaczej- a dla mnie
                              lepiej.

                              nocnik- julka wie wszystko jak wołać, jak usiądzie generalnie coś zrobi. ale
                              jak jest w majteczkach i się jej nie przypilnuje- zaraz się zesika na podłoge.
                              chyba jednak mamy sukces z qpami- bo się przekonała, że niefajnie jest mieć je
                              w pieluszce i sam ich pilnuje i w ostatnim tygodniu wszystkie lądowały w nocniku

                              ja czasami kupie kubusia, ale przyznaje się ze rzadko i rozcieńczam go wodą,
                              najczęsiej pije soki, wodę lub herbatke- (soki zawsze pół na pół z wodą)


                              uff wracam do pracy przez ta spiekotę mam troche zeległości
                              • s.ivona Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIV 28.06.06, 08:27
                                Cześć
                                U nas nadal upał. w nocy były chyba ze dwie naprawdę potężne burze ale co z
                                tego...Po domu chodzę tylko w majtkach i koszulce męża a Szymon w samej
                                koszulce.

                                U nas z sikaniem jest tak że jak biega nago to nie ma problemu, zawoła ale jak
                                tylko ma spodenki czy majtki zaraz się zleje. chyba nie czuje różnicy jeszczesad

                                Co do rowerka to mamy już sukcesy. Mały jeździ na megicu. Gdy jest równy teren
                                to pedałuje super, pod górkę - wiadomo trudniej ale ładnie sobie radzi. Jest
                                tylko jeden problem - jak jedzie to patrzy na nogi a nie przed siebie ale to
                                chyba wynika z tego że bardziej go interesują pedały a trudno mu sie jeszcze
                                skupić na równoczesnym pedałowaniu i kierowaniu.
                                Szymon załapał samodzielne pedałowanie za drugim podejściem.

                                Spadamy na spacereksmile
    • s.ivona Re: Jeszcze dwie sprawy 26.06.06, 13:19
      1. czy wasze dzieci też inaczej się zachowują gdy są tylko z wami - mamami a
      inaczej gdy jest w domu tatuś? u nas jest sajgonsad ze mną Szymon jest grzeczny,
      ładnie je, ładnie śpi, nawet sam się pobawi. Gdy tylko jest mąż to Szymek jest
      nie do poznania. dużo więcej płacze o byle co, nie zajmie się niczym, więcej
      się złości, więcej wymusza, popisuje się.
      Wczoraj np zrobił straszny popis przy śniadaniu, tego nie zje, tamtym pluje,
      wchodzi na stół...ze mną nie ma tego...dlaczego? jak jest u was?
      normalnie wstyd mi z nim do ludzi wychodzić bo zachowuje się skandalicznie.

      2. wczoraj po raz piwerszy wyszliśmy na spacer bez pieluchysmile W sumie nie ma
      się z czego cieszyć bo ssikał się. No ale pierwsze koty za płoty. Przecież musi
      być lepiej.
    • marta.28 rowerek 26.06.06, 22:12
      Ach najlepiej to się jeździ na jaskiniowcasmile
      Jak się ją delikatnie popych to pedałuje, chyba jeszcze nie ma wystarczająco
      siły, ale kuma o co chodzi.

      Moje dziecko ma traumatyczne przeżycia związane z robieniem kupy na nocnik.
      Ola woła na nocnik nawet jak ma pieluchę, więc ostatni kupka też idzie na nocnik.
      Jak zrobiła pierwszy raz przed wieczorną kąpielą to się dodtakowo wysmarowała
      nią i wpadła w panikę. Teraz jak zrobi to stoi nad nocnikiem i histerycznie
      płacze, mimo że my ją chwalimy i tulimy.
      Siusiu też woła. Właściwie pielucha teraz tylko na noc. Chociaż zlała się przed
      kąpielą jak była bardzo zajęta zabawą a my kąpilelą Julki i nie zwracaliśmy na
      nią uwagi. Myślę, że to wypadek przy pracy. Zobaczymy jak będzie dalej.
      Zauważyłam, że jak ją pytam czy chce siusiu to się złości.
      Sama woła siusiu jak się jej chce i biegnie na nocnik.
      A jak u was to było, jak udało się waszym dzieciom i czy jeszcze mają wpadki.
      Jakoś na jazdę samochodem, czy wapad do sklepu nie odważyłabym się jej puści bez
      pieluchy.
      No mam nadzieję, że z dnia na dzień będzie lepiej.

      A moja druga córa zaczyna się robić mały pulpecik. Cały czas wisi na piersi i
      mało śpi. Jednak trochę jest przeciwieństwem Oleńki. Ma już prawie 3 tygodnie.
      Jak ten czas szybko leci. Pod koniec ciąży się dłużyło a teraz znowu życie
      nabrało tempasmile

      A jak wy żyjecie w taki upał. Ja dzisiaj siedziałam z Julką w domciu. Żal mi jej
      było wystawiać na ten upał, zresztą się wtedy męczy i płacze. Ola przynajmnie
      posiedziała w basenie z super gorącą wodą. W domku miałyśmy 26 stopni więc do
      przeżycia. Zresztą w nocy śpimy przy otwartym okniesmile

      Ech kto to będzie czytał....

      Podwóje mamuśki podziwiam was.
    • s.ivona Re: co do picia.... 28.06.06, 13:02
      Joanzac - jeśli Ola lubi pić wodę to ja bym nie kombinowała z soczkami. Swego
      czasu Szymon pięknie pił tylko wodę, potem była wiosna, mało owoców i wydawało
      mi się że może mu trochę dogodzę i dam soczki. Zaczęłam kupować Poaole i
      Herbapol do rozczieńczania. W ten sposób nauczyłam go, trochę niechcący, pić
      soki. Teraz wody praktycznie nie pijesad Poza tym, przypatrując się dzieciom na
      spacerach, nauczył się (bo wysępił raz, drugi) pić soczki z kolorowych
      kartoników typu kubuś, leon czy hortexsad Nie podoba mi się to bo te soczki są
      strasznie słodkie (leon tylko nie ma cukru i te jak już to mu kupuje), gęste,
      zapychające. Teraz próbuję go znowu przestawić na wodę ale jak tylko widzi że
      do bidona leje wodę to od razu płacze że chce "siota" (czyt. soku). Tak więc
      myślę że spokojnie powinnaś zostać przy tym co masz. Nie kombinuj. Ola i tak w
      pewnym momencie sama zobaczy u dzieci i będzie chciała. Póki nie chce, to
      dobrze. Moja mama mówi że szkoda że wody nie sprzedają w takich kolorowych
      kartonikach. Dziecku pewnie jest (a może nie?) obojętne co pije byle był fajny
      kartonik. Moja szwagierka po powrocie z Włoch opowiadała że tam W OGÓLE nie
      daje się dzieciom żadnych soków, tyle wodę.
      • anoosia2 Re: co do picia.... 28.06.06, 13:28
        POpieram koleżanke Iwone, woda woda woda, nie dawać nic więcej, bo szczwane
        bestie szybko zasmakują w słodkim i woda staje się bleeeee. No ewentualnie
        kompoty, ale mało słodzone, bo wiadomo, że barwiników sztucznych i konserwantów
        nie mają smile Teraz z truskawek

        MY niestety mamy akcje "mamusiu kubuś", ale kupujemy playa, bo ten zwykły
        zagęszczony to za czort się nie spiera.

        Ciesze się, że tort się podobał i moja Oliwia też smile))
        • mamazuzinki Re: co do picia.... 28.06.06, 14:39
          Hej dziewczynki

          Ja popełniłam dawno błąd i nauczyłam Zuchę pic herbatke Hippa. Odzwyczajać ja
          juz próbowałam pare razy i nic nie wychodziło. Teraz z pomoca przyszły mi upały
          i moje dziecię przestawiło sie tak jakos niechcący na wodę. Pochłania ze 2
          litry dziennie co od razu z niej wychodzi głową bo poci sie przeokrutnie.
          Soczki pije ale sporadycznie i najczęsciej właśnie Playa bo ma wygodny ustnik.


          Asieńko dziękuję bardzo jeszcze raz za czapeczkę. Jest sliczna i jak w sam raz
          na Zuchę. Musiałam ją schować bo się Zucha jej z głowy nie chciała ściągać i
          pot jej po dupsku spływał.

          Z sikaniem troszkę jaknby sie u nas poprawiło. Lata całymi dniami na golacha i
          naogół robi w nocnik ale trzeba jej pilnować i przypominać. Jak ma pieluchę na
          tyłku to leje i nie zwraca uwagi. Ostatnio się zestresowała bo zaczeła robić
          kupę i jej poleciało po nogach. Siki jej na kopytach nie przeszkadzały a qpa
          wywołała stres hihihihi Następnym razem pokazała ze chce kupkę i zrobiła na
          nocnik.

          Gada nadal niewiele a właściwie bardzo mało. Mama intonuje na tysiąc sposobów
          wyrażając tym swoje emocje. Gada cały czas coś śpiewa sobie ale w bliżej
          nieokreślonym językutongue_out

          Dzisiaj byłam z nia u ortopedy bo ma koślawe kolanasad((( Nio i niestety buciki
          juz nie bedą ozdobnesad((( Przechodzimy na ortopedki. Kazał mi nawet dodatkowo
          jak juz się w te butki zaopatrzę iśc do szewca żeby jej zelówkę przerobił na
          taka dla niej bardziej odpowiednią. Poza tym powiedział zeby koniecznie chodzić
          na basen bo mu sie nie podobały jej "okragłe plecy" . Stwierdził niby ze w tym
          wieku moze tak jeszcze być ale że pływac jest warto.
          • joanzac Re: co do picia.... 28.06.06, 20:04
            No to i ja się zdecyduję na inne soki. Wodę Olcia pije cały czas, ale co do
            soczków to zawsze kupowałam gerbera i bobo=frut. A 2 litry dziennie, to potrafi
            na sibie przeważnie wylaćsmile))
            Kasiu, cieszę się, ze czapeczka pasujesmile))) Czekam na fotosmile!

            Dzisiaj u nas strasznie zimnosad! Po tych upałach 23 st to naprawdę wydaje sie
            niewiele! Mam nadzieję, ze do weekendu sie poprawi, bo basen zamówiony i trochę
            skwaru by sie przydało na wyjazdsmile)))

            Moja strojnisia własnie naczepiała na siebie róznosci do włosór i teraz wykreca
            mi sie na kolanach przed lustremsmile

            papa, ide,m bo znow 1 reką pisze
    • falvitka do mam z Łodzi 28.06.06, 20:58
      Jeśli jesteś młodą mamą z Łodzi, chciałabyś poznać inne mamy,
      może umówić się na wspólny spacer do parku, pogadać, poradzić się, oderwać
      się na chwilkę od szarości dnia codziennego, to zapraszam na forum
      MAMY "DOMOWE" Z ŁODZI
      Chciałbym aby dzięki temu forum żadna w nas nie czuła się samotna i
      odosobiona.
      Zjednoczmy się!!! smile W kupie raźniej niż tak w pojedynkę.

      ZAPRASZAM!!!

      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=40605
      • aaangel nietolerancja laktozy 29.06.06, 14:14
        Ja sie zastrzele,caly czas Dominik mial nietolerancje laktozy a na mleko
        prawdopodobnie uczulony nie byl.Ach z tymi lekarzami.Tylko nie wiem co
        teraz...czekac?Kazali mi zrobic dla potwierdzenia jakis test na tolerancje
        laktozy(oddechowy),ale obdzwonilam juz prawie cala Warszawe i nigdzie nie
        robia.Nawet nie wiem co to jest.Moze Wy cos podpowiecie?
        • aaangel Re: nietolerancja laktozy 29.06.06, 15:02
          Dobra juz sobie znalazlam,poczytalam...teraz tylko jak mozecie podpowiedziec co
          moge mu dawac do jedzenia?Jest jakies mleko oprocz nutramigenu,ktore nie
          zawiera laktozy?Bardzo to dla mnie wazne,wiec kazda rada sie przyda,moze cos
          slyszalyscie?No i jak cos na temat tych testow od siebie moze cie dodac,to tez
          bylabym wdzieczna.
          • duszka6 Re: nietolerancja laktozy 29.06.06, 16:45
            Witaj,

            Moj Szymon jest na mleku sojowym, nie zawiera ono laktozy. Pije je juz rok
            czasu i nic nigdy sie nie dzialo. Kupisz je w marketach np Tesko. Tylko sa dwa
            rodzaje patrz zeby nie bylo napisane ze nieslodzone, bo niestety okropne.Sa
            rozne smaki, ale my zawsze kupujemy naturalne niesmakowe, bo np waniliowe jest
            az mdle. Moze sprobuj z tym sojowym.
            pozdrawia
            • joanzac Re: nietolerancja laktozy 29.06.06, 19:17
              My ciagle na bebilonie pepti. Nie jest smaczne, ale po pierwsze Ola się
              przyzwyczaiła, po drugie dodaję troszke kaszek smakowych. My je kupujemy w
              aptece na receptę, 50% taniej, jakieś 12zł za puchę.
              • evita33 Dwulatek Maciek 29.06.06, 22:09
                No i 24 czerwca Maciejka skończył 2 latka.
                Imprezka udana .Zorganizowalismy ja na dzialce u rodzicow, bo nikomu w piekna
                pogode nie chcialo sie w domu siedziec.
                Inawet byłam pozniej zadowolona , mozna było kruszyć do bólu na trawkę,
                naczynia pomagali zmywać wszyscy, dzieciaki biegały po dzialce wiec zbytnio
                nie nie byli absorbujacy.
                Upieklam 3 ciacha, kupilismy tort no i grill, sałatki.

                Maciek jeszcze nie załatwia sie ani do nocnika ani tym bardziej do muszli.
                Jak go sadzam na nocnik to zaraz jest płacz i wyrywanie.

                W długi weekend pojechalismy w Bory Tucholskie nad jeziorko.
                Tam chodził w samych majtkach , i wchodzac do jeziorka- pierwsze co to narobił
                klopsa w majty.
                No i zbytnio mu to nie przeszkadzało.

                Apetyt ma super.
                Rano i wieczorem kaszka Bobovity - 220 ml.
                Sniadanko - pałaszuje wszystko co mu sie da - pomidory uwielbia, sałate ze
                smietana, serek ostrovia, twarogi. Zupy jada tez chetnie- najlepsza pomidorowa
                i rosół. A teraz hitem stał się kalafior i młode ziemniaczki.

                Mało mówi - baba , mama, tata, auto, dziadet ( czyt. dziadek)
                Ale rozumie małolat wszystko i potrafi być cwaniak na swoją stronę.

                Po bilansie ok. Waży 14.300, 89 cm. Troche iksowate nogi w kolanach.
                No i powiedziła ze mam torszke czesciej sciagac skórke na ptaszku .
                No i wlasnie rozne szkoły w tym temacie - jak u Was w tej sprawie jest.

                Powklejałam troche fotek.
                Za tydzień wyjezdzamy na urlop nad jezioro do Chmielna na KAszubach.
                Mam nadzieje ze pogoda dopisze. bo inaczej z mlodym bedzie kiepsko.
                Nie potrafi sam sie sobą zajać na dłuzej. Zabawki leża a on najchetniej tylko
                by mnie za spódniće ciągał.
              • aaangel Re: nietolerancja laktozy 30.06.06, 14:11
                Dzieki dziewczyny.Co do bebilonu to chyba zawiera laktoze,prawda?,wiec odpada.A
                jesli chodzi o to sojowe to pytalam alergolog i powiedziala zeby nutramigenu na
                to nie zamieniac-wtedy jeszcze nie wiedzialam ze to tylko laktoza.Tak wiec nie
                wiem co mam zrobic?A co Duszko na to Wasz lekarz?Mowil cos na temat sojowego i
                tych dla alergikow?Jakies porownania?Na soje wiem ze uczulony nie jest,wiec
                moglabym przejsc,ale jest sens?A jakies sojowe deserki,jedzonko,co kupujesz dla
                malej?Wczoraj w markecie widzialam sojowe bebiko,czy o takie chodzi?W aptekach
                jest tez chyba humana sojowa.
                • anoosia2 Re: nietolerancja laktozy 30.06.06, 22:23
                  Bebilon ma produkt specjalnie przeznaczony dla dzieci z nietolerancją laktozy.
                  NAzywa się niskolaktozowy, kiedyś był w żółtej puszce, teraz nie wiem jak
                  wygląda. MOże spróbuj mleko ryżowe, w Rossmanie jest w kartonach, mleko sojowe
                  ma czasami wpływ na nadpobudliwośc u dzieci, zresztą ostatnio wiele sie mówi o
                  odchodzeniu od soji.
                  Ogólnie to, żadna tragedia jeżeli dziecko nie spożywa mleka, moja Oliwia ma
                  nioetolerancje laktozy, nie pije żadnego od kąd skończyła rok. Wyniki badań ma
                  w normie, rozwija sie prawidłowo, wystarczy zbilansowana dieta, zresztą
                  spokojnie możesz podawać kefiry, maślanki, jogurty(z tym różnie bywa)
          • bea-ta Re: nietolerancja laktozy 01.07.06, 19:37
            Tu zerknij w kwestii co jeść może dziecko:
            www.forumpediatryczne.pl/specjalista/ep,54
            Wybierając produkty mleczne zwracaj uwage na dodatek mleka w proszku- dodając
            je dodaje sie laktozę i te produkty nawet jeśli to np. tylko jogurt moga
            szkodzic dziecku.
            Z mieszanek wszytskie sojowe sa dozwolone- bebilon sojowy, bebiko-, humana-
            sojowe, nutramigen, BP- juz awiera sporo laktozy jak na NL i może byc stosowany
            przy częściowej NL tylko inaczej szkodzi( wszytsko zal. od rodzaju schorzenia),
            bebilon niskolaktozowy jak sama nazwa wskazuje zawiera laktozę 1,3 g/100ml
            gotowej mieszanki, bezlaktozowy jest NAN HA Sensitiv- kosztuje majatek i
            dostepny w aptece tylko, wiec dopóki dziecko pije chetnie nutre podawałabym ją
            chyba, że jest naprawdę super pewnośc, ż etam nie ma alergii pokarmowej to
            możesz pokusic sie o mleko sojowe, ale bez przesady i bez podawania wszytskiego
            co zaw. soję, sceptycznie podchodze do tych produktów i nie możan przesadzac w
            2 stronę.
            Artykuł z forum pediatrycznego( są w nim rodzaje badań w tym te o kt. pytasz, a
            do jego wyk. najlepij poszukac laborat. przy szpitalu w którym jest
            gastroenterologia):
            Z tego powodu eliminacja laktozy z diety dziecka musi być uzasadniona
            konkretnymi przesłankami medycznymi. U wielu pacjentów nie trzeba eliminować z
            diety całości laktozy - wystarczy jedynie niewielkie ograniczenie jej spożycia.

            Wskazania do eliminacji laktozy z diety dziecka

            Istnieją rzadkie schorzenia uwarunkowane genetycznie, stanowiące bezwzględne
            wskazanie do całkowitego wyeliminowania laktozy z diety. Należą do nich:

            galaktozemia: wada metaboliczna, której konsekwencją jest uszkodzenie mózgu i
            wątroby przez galaktozę, która nie jest prawidłowo metabolizowana. Jedyną
            metodą leczenia jest całkowite wyeliminowanie galaktozy z diety dziecka.
            Ponieważ galaktoza jest zawarta w laktozie oznacza to konieczność przejścia
            dziecka na ścisłą dietę bezmleczną i bezlaktozową
            wrodzony brak enzymu laktazy: defekt genetyczny powodujący brak trawienia
            laktozy, czego skutkiem są ciężkie biegunki i wyniszczenie dziecka, występujące
            już od okresu noworodkowego
            Znacznie częstsze w praktyce klinicznej są łagodniejsze postaci nietolerancji
            laktozy:

            Wtórna (przejściowa) nietolerancja laktozy
            Hipolaktazja (nietolerancja laktozy typu dorosłych)
            Ad 1
            Wtórna (przejściowa) nietolerancja laktozy

            Prawidłowe trawienie laktozy jest uzależnione od odpowiedniej aktywności
            laktazy- enzymu zlokalizowanego w jelicie cienkim, na szczycie kosmków
            jelitowych. Uszkodzenie śluzówki jelita cienkiego powoduje zwykle zmniejszenie
            się aktywności tego enzymu. Niestrawiona laktoza przechodzi do dalszych
            odcinków przewodu pokarmowego gdzie ulega fermentacji bakteryjnej z
            wytworzeniem dużej ilości gazów oraz substancji drażniących ściany jelita.
            Powoduje to powstanie takich objawów jak: wzdęcie, ból brzucha, uczucie
            przelewania w jelitach, oddawanie luźniejszych, pienistych, kwaśnych stolców.
            Są to tzw. stolce fermentacyjne - często silnie drażnią one skórę okolicy
            odbytu bardzo szybko powodując masywne odparzenia.

            Tak dzieje się w różnych stanach chorobowych takich jak:

            ciężkie przewlekłe enteropatie (ostra faza celiakii, nasilona alergia pokarmowa
            z uszkodzeniem śluzówki jelit, choroba Leśniowskiego-Crohna),
            masywne zakażenia pasożytnicze przewodu pokarmowego (np. lamblioza lub
            tasiemczyca),
            stan po stosowaniu leków uszkadzających śluzówkę jelit (np. chemioterapia w
            nowotworach),
            po niektórych infekcjach jelitowych (możliwe u części dzieci po biegunce
            rotawirusowej).
            W takich sytuacjach eliminacja laktozy z diety przynosi poprawę, ale jest
            oczywiste, że najważniejsze jest odbudowanie prawidłowej struktury jelita. W
            chwili gdy zmienione zapalnie, lub uszkodzone jelito odzyska swoją funkcję,
            będzie możliwe ponowne wprowadzenie laktozy do diety. Wtórna nietolerancja
            laktozy występuje obecnie coraz rzadziej. W przebiegu ostrej biegunki
            przejściowa nietolerancja laktozy dotyczy nie więcej niż 10-15%.

            Duże kontrowersje budzi zagadnienie wtórnej nietolerancji laktozy w przebiegu
            alergii na białko mleka krowiego. Alergia pokarmowa może powodować enteropatię,
            prowadząca nawet do znacznego zaniku kosmków jelita cienkiego. Z tego powodu
            przez wiele lat wszystkie mieszanki mlekozastępcze (hydrolizaty) stosowane w
            alergii na białko mleka krowiego były rutynowo pozbawiane laktozy. Istnieją
            badania sugerujące, że aż 40% dzieci z alergią na mleko krowie wykazuje również
            cechy nietolerancji laktozy, jednak jak podaje Prof. Maciej Kaczmarski
            (Medycyna Praktyczna nr 1/2005) prawdziwa częstość współwystępowania
            nietolerancji laktozy u dzieci z alergią na białka mleka krowiego jest
            prawdopodobnie znacznie mniejsza - około 4% dzieci.

            Powszechnie akceptowane jest czasowe wyłączenie z diety laktozy u dziecka z
            ostrymi objawami jelitowymi alergii pokarmowej, ale zwykle nie ma wskazań do
            długotrwałego stosowania diety bezlaktozowej. Zalecenia Europejskich Towarzystw
            Gastroenterologii i Żywienia (ESPGHAN) oraz Alergologii (ESPACI) mówią, że u
            dziecka z alergią na białka mleka krowiego należy zastosować preparat
            mlekozastępczy zawierający wysokiego stopnia hydrolizat białek mleka, ale
            pozostałe składniki mleka nie powinny być w istotny sposób modyfikowane
            (powinny odpowiadać ogólnym zaleceniom Unii Europejskiej dla mieszanek
            niemowlęcych).

            Hydrolizaty bezlaktozowe są natomiast wskazane w leczeniu dzieci z alergią i
            enteropatią (czyli z cechami zespołu złego wchłaniania lub z innymi objawami
            sugerującymi uszkodzenie śluzówki jelit). W takich sytuacjach zaleca się także,
            aby preparat leczniczy był wzbogacony w tłuszcze MCT.

            Warto jeszcze wspomnieć o koncepcji, że laktoza może być nośnikiem resztkowych
            alergenów białkowych (skutek niedoskonałości procesów technologicznych). Może
            to być przyczyną złej tolerancji hydrolizatów zawierających laktozę, zwłaszcza
            jeżeli dziecko jest silnie uczulone na białka mleka krowiego i reaguje nawet na
            ślady większych peptydów. Mechanizm taki jest teoretycznie możliwy, ale brak
            jest wiarygodnych danych oceniających prawdziwe znaczenie tego zjawiska.

            Ad 2
            Hipolaktazja (nietolerancja laktozy typu dorosłych)

            Polimorfizm genetyczny sprawia, że niektórzy ludzie wykazują przez całe życie
            stałą ekspresję laktazy o dużej aktywności, podczas gdy u innych aktywność
            laktazy zaczyna spadać od 3-5 roku życia. Stan ten jest nazywany hipolaktazją
            typu dorosłych.

            Hipolaktazji nie należy mylić z jawną klinicznie nietolerancją laktozy.
            Hipolaktazja jest pojęciem szerszym i oznacza wykazaną laboratoryjnie obniżoną
            aktywność enzymu trawiącego laktozę, zaś nietolerancja laktozy to występowanie
            nasilonych objawów po każdym spożyciu większej ilości laktozy. Większość
            pacjentów z hipolaktazją dobrze znosi niewielkie ilości mleka. Zwykle granicą
            tolerancji jest 200-300 ml mleka na dobę.

            W przypadku jawnej klinicznie nietolerancji laktozy najczęstsze objawy
            zgłaszane przez pacjentów to:

            wzdęcia,
            uczucie przelewania się w jelitach,
            oddawanie dużej ilości gazów połączone z napadowymi, kolkowymi bólami brzucha,
            biegunki.
            W porównaniu z innymi krajami częstość występowania hipolaktazji w Polsce można
            ocenić jako średnią. Z krajów europejskich najwyższą częstość hipolaktazji
            wykryto w południowych Włoszech. W niektórych regionach tego kraju cechy
            hipolaktazji stwierdza się u 70-80% mieszkańców. Zdecydowanie mniejsze jest jej
            rozpowszechnienie w krajach skandynawskich (Szwecja, Norwegia), gdzie jej
            częstość nie przekracza 7%.

            W badaniach wykonanych w Polsce stwierdzono następujące wyniki:

            Szostak-Węgierek i współpracownicy badając dzieci warszawskie w wieku 7-15 lat
            stwierdzili hipolaktazję u 19,4% dzieci,
            Socha i wsp. badając 275 zdrowych nastolatków i młodych dorosłych (średni wiek
            29,1 lat)
            • bea-ta Re: jeszcze o badaniach i diecie 01.07.06, 19:59
              U dziecka z podejrzeniem nietolerancji laktozy można wykonać wodorowy test
              oddechowy lub krzywą laktozową, ale w przypadku trudności diagnostycznych
              należy oznaczyć aktywność laktazy w bioptatach błony śluzowej jelita cienkiego.

              W diagnostyce nietolerancji laktozy powszechnie stosuje się dwa testy: wodorowy
              test oddechowy po spożyciu testowej porcji laktozy lub pomiar stężenia glukozy
              we krwi po spożyciu laktozy. Badaniem uważanym za referencyjne jest pomiar
              aktywności enzymu laktazy w śluzówce jelita (badanie inwazyjne – wymaga biopsji
              jelita cienkiego). Lekarze z Kliniki Pediatrii ŚAM, Górnośląskiego Centrum
              Zdrowia Dziecka i Matki w Katowicach przeprowadzili badania porównujące te trzy
              metody badawcze. Wykazali oni, że u 16,6% dzieci wodorowy test oddechowy dał
              wynik fałszywie dodatni, natomiast w 4,4% fałszywie ujemny. Jeszcze mniejszą
              czułością i swoistością charakteryzował się doustny test obciążenia laktozą z
              oznaczeniem poziomu glukozy w surowicy krwi. W ponad 20% dał on wynik fałszywie
              dodatni i w 10% wynik fałszywie ujemny. Autorzy wnioskują, że w przypadku
              trudności diagnostycznych powinno się wykonać oznaczanie aktywności laktazy w
              bioptatach błony śluzowej jelita cienkiego.
              Ciekawostka:
              Lamblioza może powodować przejściowe zmniejszenie tolerancji laktozy nawet u
              pacjentów nie mających hipolaktazji typu dorosłych.

              W diagnostyce hipolaktazji i nietolerancji laktozy bardzo rozpowszechnionym
              badaniem jest wodorowy test oddechowy, to znaczy ocena stężenia wodoru w
              powietrzu wydychanym po spożyciu testowej porcji laktozy. Lekarze z Indii
              wykazali, że test ten jest znacznie częściej dodatni u pacjentów zakażonych
              Lamblia intestinalis. Lamblioza może powodować przejściowe zmniejszenie
              tolerancji laktozy nawet u pacjentów nie mających hipolaktazji typu dorosłych.
              Wodorowy test oddechowy

              Pomiar stężenia wodoru (H2) w powietrzu wydychanym jest współcześnie
              podstawowym badaniem w nieinwazyjnej diagnostyce hipolaktazji, czyli niedoboru
              aktywności laktazy - enzymu z grupy disacharydaz. Zaburzenia trawienia cukru
              mlecznego (laktozy) mogą powodować dolegliwości pod postacią przewlekłych bólów
              brzucha, wzdęć, biegunek i oddawania dużej ilości gazów.

              Badanie polega na podaniu 2 mg/kg masy ciała (max. 50 g) laktozy rozpuszczonej
              w około 150 ml wody oraz na dwukrotnym pomiarze stężenia H2 w powietrzu
              wydychanym: wyjściowo i po 2 godzinach. Hipolaktazję rozpoznaje się, gdy po 2
              godzinach od podania laktozy stężenie H2 w powietrzu wydychanym przekracza 20
              ppm. Interpretując wyniki wodorowego testu oddechowego należy pamiętać, że na
              wynik badania pewien wpływ ma skład flory jelitowej. Ponadto wzmożone wydalanie
              H2 po spożyciu laktozy może być objawem nieswoistym, występującym u pacjentów z
              uszkodzeniem śluzówki jelita cienkiego.

              www.forumpediatryczne.pl/specjalista/ep,101,Dieta%20u%20dziecka%20z%20nietolerancją%20laktozy
              Tyle informacji.
              Pozdrawiam, Beata mama 2 letniego Igorasmile
            • aaangel Re: nietolerancja laktozy 05.07.06, 18:26
              b.b.b.dziekuje Wam dziewczyny za pomocsmileWiedzialam,ze mog na Was liczyc.
    • s.ivona Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 30.06.06, 12:49
      Cześć
      Wymiękam z tym moim dzieckiem. Istna demolka a mój mąż to jeszcze lepszy
      egzemplarz. W ramach "prezentu" przyniósł synowi ponad 100 kabzli (jak to się
      pize?) od butelek! Szymek ma radoche (" o bozie, duzio"!!!!), rozwala je po
      całym mieszkaniu, wozi w samochodach a ja mam dość sprzątania. co
      chwila "nadziewam się" na jakiś....

      Jak myślicie, warto by kupić Szymkowi lalkę? Pomysł przyszedł mi po wizycie u
      koleżanki i jej córki. tam młody bawił się lalką, był zainteresowany że płacze,
      ssie smoczka, śpi w łóżeczku (sam ją tam położył). No i tak sobie dumam że może
      pomogła by go przygotować na narodziny rodzeństwa. Szymon jest poza tym
      dzieckiem dość brutalnym, nie ma wyczucia siły choć jednocześnie jest wrażliwy
      i skory do pieszczot np wszystkie dzieci całuje, przytula ale niestety nie umie
      wypośrodkować i kończy się to płaczem i lądowaniem na chodniku. Może obcowanie
      z lalką by go nauczyło opiekuńczości? Co myślicie?
      Zadałam to pytanie na forum wychowanie i dostałam odpwoiedź że to głupi pomysł
      bo Szymek może potem nie umie odróżnić zabawy z lalką od żywego dziecka. Tyle
      że ja wcale nie chcę nazywać lalki dzidzią i nawet nie myślałam żeby mu (póki
      co) tłumaczyć że taka dzidzia będzie ale bardziej mi chodziło o nauczenie go
      tej delikatności. Może potem samo jakoś by się ułożyło????


      Aaangel - ja niestety nie umiem pomóc, nie wiem nic nt nietolerancji laktozy
      ale jak tylko z urlopu wróci koleżanka-pielęgniarka to zasięgnę informacji.
      Tymczasem moc ucałować dla Dominika.

      Anoosia - najlepsze życzenia dla Oliwiismile
      • aaangel Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 30.06.06, 14:23
        Mysle,ze lalka to znakomity pomysl.I wiadomo ze jako dzidzie nie mozesz jej
        przedstawic,tylko jako lale.Dominik tez ma taka zwykla szmacianke,sam ja nawet
        nazwal-ZUZIAsmile-bo bardzo lubi piosenke o Zuzi i ciagle jej spiewa.Wiadomo lalka
        czesto w kacie lezy,ale czasami do niej wraca,zaklada jej
        czapke,karmi,przytula,wozi samochodami i rozmawia z nia po swojemu.Tak wiec
        mysle,ze mozesz kupic lalke dla chlopca,dzieci sa jeszcze male wiec to nic nie
        przeszkadza ze bawia sie wszystkim.Tak samo jak dziewczyni bawia sie
        samochodami,chlopcy moga lalkami-to jest moje zdanie-oczywiscie nie do
        przesady,bo wozeczka mu nie kupie,mimo ze jak gdzies zobaczy to sie bawi.
        • marta.28 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 30.06.06, 21:31
          Iwonko ja też uważam, że lalka to dobry pomysł. Ola ma kilka samochodzików i się
          nimi bawi i pakuje do środka metalowe figurki i wozi. A mimo lali potrafi nieźle
          Julce podokuczać. Musimy ją ciągle pilnować bo za mocno uścika lub przytuli ale
          czasem widac że z zazdrości poszturchnie. Na początku co prawda chciała nosić
          tak jak lalkę ale teraz już widzi różnicę. Ale może Szymon dzięki lalce
          zrozumie, że trzeba delikatnie się z nią obchodzić. Ola nauczyła się, że nie
          wolno kocykiem przykrywać główki i Julce ani razu tego nie zrobiła.

          A co uczulenia to Ola na razie ma wyeliminowene mleko zupełnie. Po ostatnim
          wyskoku z ciastem drożdzowym (zjadła dwa kawałki) i ją tak strasznie wysypało na
          rączkach, że na razie nie eksperymentujemy. Mleko zastąpiłam częściowo sinlakiem
          i wapń jest też w miesie i innych przetworach. Na razi przy karmieniu Julki
          prawie zupełnie wyeliminowałam mleko więc mam nadzieję, że w jakiś sposób ją
          uchronię, zobaczymy???

          No Julka ma już prawie miesiąc i nareszcie zaczynamy współgrać, wiem mniej
          więcej o co jej chodzismile))
          Jeszcze jakby w nocy spokojnie spała byłby luksus. Ola nie cierpiał spac na
          brzuchu a Julka uwielbia , mało tego już sobie potrafi obrócić główkę na drugi
          bok. Taka siłaczka.

          A jak u innych podwójnych mamsmile

          A brzuchatki jak się czują?

          Buziaki
          • kontaminacja Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 30.06.06, 23:29
            Witam! Moja cora pila przez kilka miesiecy Bebilon Soja. Bardzo dobrze tolerowala to mleko, nie bylo zadnych problemow. Deserki sojowe, o dwoch smakach - waniliowy i czekoladowy (ten smaczniejszy), sa np. w Tesco.

            Dzisiaj wlasnie sfinalizowalam ostatnie zakupy na malenstwa. Jeszcze tylko spakowac torbe i pozostanie mi czekanie. Bardzo sie martwie sprawa smoczka. Mala caly czas go wspomina, twierdzi, ze go potrzebuje. Jak zobaczy, ze braciszek ssie smoka, bedzie awantura.

            Sprawnosc fizyczna mojej corki chyba mnie niedlugo wykonczy. Wchodzi na wszystkie, nawet najwyzsze drabinki, a dzis usilowala zdobyc daszek nad slizgawka! Musze komicznie wygladac, wspinajac sie za nia z tym ogromnym brzuchem.

            Czy Wasze dzieci chodza na basen? My sie wkrotce wybieramy pierwszy raz i nie wiem, czy malej wystarcza skrzydelka, czy powinna jeszcze plywac w kolku?

            Pozdrawiamy.
    • s.ivona Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 02.07.06, 12:57
      Cześć
      Hehehe widzę że Beata już napisała o nietolerancji laktozysmile Supersmile Aaangel to
      wlaśnie na Beatę czekałam z szerszymi informacjamismile

      Ja chodzę z Szymkiem na basen od półtora roku. Teraz pływa w skrzydełkach bo w
      kółku nie chce ale spokojnie można i w tym i w tym.

      Mam podły nastrój, nie wiem co ze sobą zrobić, chyba wyskocze...oknemsad
      • marta.28 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 02.07.06, 13:08
        Iwonko ty nigdzie nie wyskakuj. Oknem to możesz ten swój nastrój wyrzucić.

        Trzymajcie się dzielnie dwupaki i myślcie pozytywnie. I kożystajcie z
        przespanych nocek bo ja już marzę o przespanych nockach a to dopiero
        najwcześniej pewno za rok. Ja dziewczyny zostaną wysłane do dziadków na nocsmile
        Cieszcie się swoim błogosławionym stanemsmile
        • joanzac Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 02.07.06, 19:53
          A my sie wczasujemysmile))) Pogoda suuuper!!! Ola ciągle siedziałaby w basenie.
          M<amy świetną zabawę i aż żal do domu wracać, a p[ewnie jutro będziemy się
          zbieraćsad Ma być coraz cieplej, więc ciężko będzie w mieście wytrzymaćsad
          Cieszę się, że mój siostrzeniec przyjezdza, bo ostatnio widzieliśmy się na Boże
          Narodzenie. Zrobiłam mu niespodzianke w postaci ładniutkiej pościeli w delfiny
          i zmontowałam fotkę z Oląsmile

          spróbowałam też nowych soków kubusia. Oli bardzo smakują. I najlepiej jak są w
          butelce z takim ustnikiem do picia. I zajada sie arbuzem, mam nadzieje, że on
          nie uczula??? Teraz stoi przed wiatrakiem i łapie wiatrsmile))

          Ja w domu nie mam satelity ani nawet kablówki. więc u cioci mozemy roszkoszować
          się bajkami do wolismile Ulca sezamkowa stała się hitem! Poza tym na mini mini są
          naprawdę fajowe bajeczki. Takie wsam raz dla naszych maluchów.

          Pozdrawiam ciep[lutko i samych pozytywnych myśli życzę, szczególnie dla Iwonki.
          Głowa do góry!
          Papa
          • s.ivona Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 02.07.06, 20:47
            Dzięki dziewczynkismile
            wiecie mnie szlak jasny trafia...czemu faceci tak za skórę potrafią zajść? Ja
            nie wiem co to za podgatunek sie narodził...O wszystko ciągłe pretensje, to źle
            a tamto niedobrze ale samemu to dupy nie ruszy! Teraz zostałam sama z Szymkiem
            bo "jaśnie wielmożny pan" pojechał na kilka dni do Austrii ale może to i
            lepiej, przynajmniej spokój będzie w domu!
            Kupiłam sobie paczkę ptasiego mleczka i zeżarłam wszystko. Nawet wyrzutów
            sumienia nie ma i nawet mnie nie mdli. Widocznie było mi to potrzebnesmile humor
            co prawda nie bardzo mi się poprawił.

            U nas też pogoda piękna i chce mi się wyć że wszyscy się wczasują a my siedzimy
            w Krakowiesad((((((((((( No ale mąż szanowny się nie ruszy nigdzie bo to za dużo
            zachodu, za dużo kosztuje (trzeba oszczędzać bo przecież dzidzia się urodzi a
            ja taka rozrzutna jestem), Szymon jest za mały!!!!wrrrr, zbyt niegrzeczny itp
            itd. Nawet nie mam sił już tego słuchać.
            Cholercia, chyba całą moją wściekłość teraz z siebie wylewam.
            A do tego jeszcze mąż stosuje okropne metody wychowawcze czyli przekupywanie
            słodyczami ("masz tu mambe ale bądź grzeczny i słuchaj mamusi"). Normalnie aż
            mnie telepie!! Tylko ciekawe jak Szymek ma być grzeczny skoro chwilę wcześniej
            był niegrzeczny i źle się zachowywał np idziemy sobie na spacerze. Szymek
            podbiegł nagle do naprawde potężnego psa (był na smyczy) i rzucił w niego
            butelką po wodzie mineralnej. Pies sie szarpnął i tylko refleks jego pani
            sprawił że Szymkowi nic się nie stało. Nakrzyczałam na Szymka, zabarałam
            butelkę a mały w wielki ryk że nie ma tej butelki. Tatuś dał mu więc mambę żeby
            małemu nie było smutno!!!!!!!!Ręce mi opadają. No ale jak mężowi tłumaczę,
            proszę, grożę, czarne scenariusze rysuję to nie pomaga - on wie swoje. Nic do
            niego nie dociera. Wcale mnie to nie pocieszyło jak koleżanka mi powiedziała
            że u niej jest podobnie, raczej uświadomiło że faceci to podgatunek w myśleniu
            o przyszłości i konsekwencji swoich decyzjisad
            ufff, no to się wygadałam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka