s.ivona Re: Szymek połknął kamień 03.07.06, 08:30 Cześć Ja nie dożyję wieku starczego, nie ma takiej możliwości bo moje dziecko mi na to nie pozwoli. Wczoraj wieczorem znalazł w domu jakiś kamyk. Po chwili go połknął!! Nie zdążyłam zauważyć jaka to była wielkość ale z miny wnioskowałam że tak łatwo nie poszedł. Zazwyczaj bagatelizuje takie wyskoki ale tym razem się martwie. W nocy Szymon budził się z płaczem i mówił że go brzuch boli. W końcu musiałam się z nim położyć. Teraz czekam na qpe. Czy może mu się coś stać? Ja nie wiem skąd on czerpie takie pomysły, jak był mały to nie jadł takich rarytasów Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: Szymek połknął kamień 03.07.06, 11:10 Już oczami wyobraźni widzę jak rozgarniasz kupę w poszukiwaniu małego szczęścia Tylko spokój cię uratuje, policz do 10. Ja też mojego małżonka wychować nie mogę ale jak mu Ola kilka numerów odwaliła to się sam przystopował w rozpieszczaniu. U nas na topie są żelki i Ola jest gotowa za nie wszystko zrobić co tatuś wykorzystuje. Ponieważ ja takowych nie jadam wcinają we dwójkę. Ja natomiast miałam przez chwilę w domu wczoraj trójkę dzieci, ponieważ Ola wsadziła mężowi palec do oka, wylądowaliśmy w końcu na pogotowiu i okazało się, że zadrapała mu siadkówkę. Dobrze, że obiadek był u teściów i miał się kto dwójką opiekować. Julka już była tylko pod moją opieką. Naszczęści dzisiaj po kroplach i żelach jakoś sam do pracy pojechał. A sajgon od rana był straszny a Ola żeby zwrócić na siebie uwagę prawie stawała na głowie. Mąż jęczał a Julka wyła. W związku z tym zaraz ruszam z Julką na wyprzedaże Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Szymek połknął kamień 03.07.06, 12:51 W Tesco sie zaczęły wyprzedaże odzieży Cheeroke. Dla chłopców marny wybór ale dla dziewczynek są superpwe ubranka a ceny śmiesznie niskie (od 7 do 20zł). Na dziale damskim można nieźle poszaleć. Ja niestety tylko popatrzyłam(((( buuu Na kamyk nadal czekam.... Odpowiedz Link Zgłoś
evita33 co za dzien - s.ivona czyzby to 24.06 taki trudny 03.07.06, 17:48 Upał nie do wytrzymania. Młody pobudka 6.10 i zwariowac od rana mozna. Jest nie do zniesienia. Krzyczy płacze, złosci sie ciagle tylko mama imama. Pojechalismy na spacer do parku połazic troche w cieniu, ale gdzie zeby MAciek sobie grzecznie chodził. Zaraz musiał mi uciekac . W autobusie tak samo ryk krzyk bo on chce wyjsc z wozka i najlepiej chodzic po autobusie. Babcie zgorszone bo dziecko ryczy a głupia mamusia nie umie dziecka uspokoic. Normalnie porażka. Ja zaczełam wlasnie dzisiaj urlop no i jak narazie jest zajefajny haha. Teraz wsadziłam go do łózeczka bo biegał za Agata i trzaskał wszystkim co popadło. Drzwi, zabawki. Uff Mam nadzieje ze jutro bedzie lepiej bo niedługo znajde sie w Tworkach na oddziale z pasami bezpieczenstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: co za dzien - s.ivona czyzby to 24.06 taki tr 03.07.06, 22:07 Hejka Ty Iwonko nie fisiuj W qpie sobie pogrzebiesz to Ci sie od razu nastrój poprawi Mój chłop też najczęsciej do zabicia się nadaje ale ja litościwa dla zwierząt jestem Szymuś jest ancymonek ale moze to Cie pocieszy że u mnie też tak było. Julka to był ( i jest) diabeł , w zasadzie to z dziewczynki ma tylko imię i "pewną"część ciała. Zucha za to jest bardzo spokojna. Jakos ta natura była dla mnie litościwa i odpuściła mi przy drugim. Życze Ci z całego serca żeby i u Ciebie tak było. Odnoście nietolerancji laktozy i gdzie te badania robic to nie wiem. Mam numer do warszawskiej informacji medycznej i jak szukam czegokolwiek czy o lekarzach czy badaniach to zawsze tam dzwonie 022 827 89 62 Ja mam znowu labę Obie moje baby sa u babci na działce. Tak zupełnie to nie leżę ponieważ korżystając z braku młodych chcę odświerzyć duży pokój i przedpokój oraz pomalować drzwi. Jutro zaczynam przesuwac meble a popołudniu kupimy farmy nio i się zacznie burdello)) Ale żeby tak troszkę poczuć luzik to dzis polazłam do kina na X-menów, sama bo mojemu chłopu się nie chciało. Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: co za dzien - s.ivona czyzby to 24.06 taki tr 04.07.06, 08:52 Cześć Zabijcie mnie, już wariuje Szymon pociągnął za firankę, zerwał ją, zerwał karnisz i wiszącego bluszcza. Bluszcz co prawda wisiał na ścianie ale linki po których był puszczony były przyczepione do karnisza. Aż się boję co jeszcze wymyśli. Na domiar złego dzwonili z urzędu skarbowego bo mąż źle wypełnił nr konta. Teraz muszę oczywiście z Szymkiem jechać przez pół miasta żeby wszystko pozałatwiać. Ludzie, dlaczego jak męża nie ma to zawsze się coś dzieje????? Ewita, ja już się przestałam dziwić...przecież nie dość że urodziłyśmy przy pełni księżyca, to jeszcze w najbardziej zwariowaną noc roku - Noc Świętojańską! Odpowiedz Link Zgłoś
joannamamazuzi Re: co za dzien - s.ivona czyzby to 24.06 taki tr 04.07.06, 14:41 Witam na forum! nie wiem jak to sie dzieje ale zawsze zdaz przeczytac tylko to co piszecie. teraz po krótce co u mojej zuzi. jestesmy po urodzinkach. dzieki za przepisy, Iwona, przydały sie. ja cały dzień spedziłam w kuchni. nastapnym razem musze cos innego wymyslic bo potem nie mialam juz siły zeby zorganizowac czas dzieciom. niestety z dzieci był tylko Igor,( wszystkie inne na urlopach) miesiac młodszy ,za to o głowe wiekszy i straszny rozrabiaka. moja zuza ze zdumieniem w oczach patrzyła na to co wyrabia i powtarzała boisz boisz. a miała czego co chwila podchodzł i ja popychał. nie chciałam sie za mocno wtracać, ale nie dało rady. Zuza ostanio przechodziła dziwne zapalenie wirusowe. najpierw wysoka goraczka a potem po 3 dniach gardło i opuchniete dziąsła. co dzień było gorzej. na koniec to juz nic nie jadła. nie ma na to leku. tylko środki przeciwgoraczkowe. ale przechodzi po 7 dniach. oczywiscie zaraźliwe, dlatego radze uważać w piaskownicy. no i bylismy na bilansie. wizyta była długa. mierzenie i ważenie standart. no i badanie ucha , nosa , osłuchanie serduszka. lekarka zwróciłą uwage na obustronny platwus.hmmmm jak sie to pisze? w kazdym razie jedziemy nad morze i bedziemy biegać boso. no i było jeszcze wypytywanie, jak je, co i ile, jak chodzi po schodach. zuza nawlekała na grubą nitkę klocki z dziurką i wrzucała geometryczne figury do pudełka z dziurkami. i tu ze skomplikawanymi miała problem. musze chyba takie cos kupic. nie była obyta. hmmm ale z drugiej strony mamy puzzle i z tymi radzi sobie dobrze, wiec to chyba żaden problem. ogólnie mówiąc jest oki. ale znowu mam problem z zasypianiem, tym razem, nie chce za nic w świecie wejść do łózka, płacze , ryczy , zanosi się , woła to tata to mama. jak czytam baljke nie słucha jak mówię koniec , woła bajka. ja rygoru dotrzymuje i nie ustępuje, ale jest taki ryk że wszyscy sasiedzi słyszą. a i jeszcze , zuza śpi w łózku ze szczebelkami, ponieważ wychodziła przez dziurę, postanowiłam zamknąć wyjście i wiecie ze ona sie wydrapała na górę i była zdolna spaść na drugą strone. wszystko w wielkiej złości. nie wiem co czynic. czasem pomaga jak przychodzi do niej Zbyszek. jego słucha, choc tez nie zawsze. ale mojemu męzowi nie przemawia to do serca. az sie boje co bedzie jak sie drugie urodzi. bedą płakac na zmianę, albo co grorsza razem? ciekawe jak tro bedzie. na razie ciesze sie , jak napisała jakaś koleżanka, błogosławionym stanem. no i cieszę się ze wkrótce jadę nad morze. do ustronia morskiego. hmmm może któraś z Was też sie wybiera??? tam albo w pobliże??? hmmm np Kołobrzeg? to ja lece. i na koniec pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
joannamamazuzi Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 05.07.06, 13:00 hmmmmmmmmmmm, czy to możliwe od wczoraj nic?? hmmm co się dzieje??? wszyscy wyjechali??? na wakacje oczywiście!!! jak miło!! bo znowu upały........ ufffffffffff już nie wytrzymuję. a dziś w największy upał mam wizyte u gine. mam nadzieje że dzidzia odkruje tym razem swoją płeć. mam pełno pytań. niektóre związane już z porodem. w nocy strasznie drętwieją mi nogi nie są to jednak skurcze. czy na to pomaga ten li0oton 1000?? a i jeszcze w nocy mnie czasem rwie . raz w jednym boku raz w drugim u samego dołu prawie. jak ostatnio pytałam to niby, że normalne, ale to dotyczyło 1 trymestru, więc teraz może jest inaczej. zuzą na czas naszej nieobecności, bo jadę z męzem zajmie sie z konieczności teściowa, więc tyrałam cały dzień żeby wyczyścić w mieszkaniu co sie da, bo ona jak przychodzi to wszędzie wścibia nos. mam nadzieje, że Zbyszek tego nie przeczyta.... nigdy pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
bea-ta Re: cześć Joasiu:-) 05.07.06, 13:45 Liotonu 1000 nie radze stosować w ciązy, bo nie był badany pod katem wpływu na ciąże!? Te dolegliwości nóg moga być efektem powiekszającego sie brzuszka i dzidziola co powoduje ucisk na nerwy i nie pomoże ty magnez, potas , czy wapń. Tak samo z krwią której coraz trudniej z dolnej polowy ciała wspinać sie do góry z powodu przeszkody w brzuchuZalegająca krew tez może dawac przykre odczucia nie tylko obrzeki i uczucie cięzkości nóg. Może pomóc Ci masaz czy podkładanie poduszek i zmiana pozycji w czasie leżenia. Zaś te bóle które czujesz w nocy po bokach u dołu to rozciagniete do granic mozliwości więzadła trzymające macice na właściwym poziomie Masz normalne dolegliwości ciężarnej kobietyBeata Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Witajcie 05.07.06, 15:30 Cześć Asia, spoko u mnie jest to samo. Leżenie na plecach to męczarnia, a jak dłużej poleżę na którymś boku to cała drętwieje. Pragnę już urodzić! Mnie też dopadają w nocy skurcze łydek. Wczoraj udało mi się wszystko w urzędzie skarbowym pozałatwiać i nawet dzień minął lepiej niż myślałam bo koleżanka najpierw zaoferowała że mnie zawiezie samochodem a potem razem z dziećmi pojechałyśmy do zoo. Dla Szymka była to niezła wyprawa bo on przecież śpi ok 12-13 a wczoraj szalał w zoo. co prawda był trochę marudny ale było też strasznie gorąco. Myślałam że zwierzęta bardziej go zainteresują a tymczasem największa atrakcja zoo to.......traktor z przyczepą rozworzący zwierzętom trawe!!!!) W pawilonie z małpami Szymek dał czadu bo pukał w szybę i jakaś małpa go sobie upodobała i co on puknął to ona myk do niego. Szymek pędem uciekał a za chwilę znowu pukał. Strasznie go ciekawiła ta małpa ale ogólnie bał się zwierząt. Byliśmy też w mini zoo gdzie można było karmić np króliki, kozy czy koniki ale też się bał i wolał z boku patrzeć. Niby taki z niego twardziel a jednak) Atrakcją było też karmienie fok. Dziś czekamy na przyjazd tatusia. Co z tego jak tatuś przyjedzie żeby się przespać a jutro rano jedzie do pracy i wraca....20-go lipca!!! Qrcze, nie wiem jak ja to przeżyję. Ogólnie radzę sobie dobrze ale wieczory mnie już wykańczają. Dobrze że ok 20:15 Szymon już śpi. Spływam z małym na basen...może tam trochę ochłody będzie) Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Ciekawe co jeszcze 05.07.06, 16:07 Szymek wymyśli.?! Przed chwilą poszedł do łazienki, zaczął się bawić jednorazową maszynką do golenia. Chyba chciał tak jak tatuś się ogolić, no tylko mu nie wyszło bo sobie wargę porozcinał!! Krew się lała, jeszcze się leje bo to przecież tak wrażliwe miejsce. Rany, kogo ja spłodziłam Odpowiedz Link Zgłoś
matylda26 Re: Ciekawe co jeszcze 05.07.06, 18:05 czesc dziewczyny ostatnio jestem taka zakrecona ze na nic nie mam czasu z tego co czytam to Szymek ma nie zle pomysly ale jak to dzieci )(a jak kamyk?) moj wczoraj przyszedl do mnie z dziwna mina i zaczal sie dusic wiec go za nogi do gory nogami i walenie po plecach oprocz zupy i parowek wyszlo mu takie plastikowe kolko ktore mial ochote sobie polknac wczoraj mialam pierwszy i zarazem ostatni dzien w szkole jezykowej dziennej razem z moim malym nie znioslam tej baby ktora tam pracuje i zajmuje sie dziecmi powiedziala ze dziecko musi byc w pieluszcze kiedy moj mlody juz moze byc bez bo mowi siusiu ale jakby sie mialo zsikac albo cos musi miec pieluche i koniec, nocnik musi stac na drugim koncu korytarza a jedzienie tylko w dziwnie wyznaczonych godzinach ehh szkoda gadac w kazdym razie dzisiaj wracam na moje wieczorowe zajecia a mlody zostanie z tata w piatek nasza menadzer powiedziala nam ze musimy sie przeprowadzic bo w sobote na nasze mieszkanie przychodza ludzie kolo 12 no i tak byloby wszystko ok gdyby ne to ze piatek godzina 17 a ta nam mowi takie rzeczy skonczylismy o godzinie 1 w nocy a w sobote jeszcze donieslismy to co zostalo takze wreszcie jestesmy na nowym urobilam sie po uszy, przeprowadzka z malym dzieckiem to porazka a z moim mlodym zaliczylam juz 5 chyba zostane mistrzynia przeprowadzek teraz sie okazalo ze w naszym pionie mieszka laska z takim 2 latkiem kanadyjka ktora ciagle jara ziele (tutaj wszyscy jaraja trawke nawet kolesie co chodza po smietnikach) zastanawiam sie co wyrosnie z tego malego normalnie przeraza mnie tutaj ten latwy dostep do narkotykow po za tym calym zamieszaniem w poniedzialek mielismy tutaj dzien wolny i wybralismy sie na plaze do centrum, bylo calkiem fajnie no i mlody nawet wszedl do wody a na plazy ladnie sobie siedzial i sie bawil woda w oceanie jeszcze taka srednia ale sobie poplywalam bo gorac byl 31 stopni i tym optymistycznym akcentem koncze i do uslyszenia ) Odpowiedz Link Zgłoś
mmamamax Re: Ciekawe co jeszcze 14.07.06, 15:30 hej s.ivona , pomysłowy dobromir z twojego szymka!!! mój maks raz zaciął się golarka do ubrań w usta, nie zrobiło to na nim wrażenia wesoło tu tylko nie umiem się poruszać Odpowiedz Link Zgłoś
mmamamax Re: Ciekawe co jeszcze 14.07.06, 15:33 zaraz musze uciekać bo mi się łobuz obudzi, chociaż on w te upały przesypia w dzień ok 3 godzin! czy wasze też tak? jakiś obiadek trzeba wykombinować- byleby zawierał ogórki i cebulkę, pozdrawiam papa mama i max Odpowiedz Link Zgłoś
anoosia2 Re: Ciekawe co jeszcze 15.07.06, 09:10 mmamamax, najlepiej otwiraj forum na "od najnowszego" tak zobaczysz wszystkie nowe posty, ta opcja jest w rameczce nad postami przez nas pisanymi, Zdjęcia zamieszczamy na forum Zobaczcie (wejdz na strone główną forum edziecko i tam jest "ZObaczcie". Informacje dotyczące zamieszczania znajdziesz już na tym forum. Ogólnie chodzi o to, żeby tytuł wątku miał powiązanie z twoją osobą, wszystkie zdjęcia w jednym wątku, możesz wklejać po 3 zdjęcia ich wielkość jest ograniczona, musisz je zmniejszyć przed wklejeniem do postu. MOże to troche mało składnie napisałam . ale jest na forum Zobaczcie dokładna info. PApa miłego dnia, Odpowiedz Link Zgłoś
anoosia2 Re: Ciekawe co jeszcze 15.07.06, 09:13 Dodam tylko, że masz coś takiego jak "moje forum", na pasku powyżej, możesz tak poczynić różne cuda, żeby forum dostosować do swoich potrzeb. JA z lenistwa wkleiłam na pulpicie u siebie skrót i od razu otwiera mi się na opcji "od najnowszego postu" Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 05.07.06, 20:41 Zamieściłam zdjęcia Szymka. Zapraszam. p.s. zapomniałam dodać że jak wczoraj byliśmy w zoo, to Szymon pobiegł do pierwszej z brzegu klatki. Tam były akurat i na szczęście ptaki. Szymek złapał za siatkę a ptaszek (nie pamiętam co to było) go udziobał!! To pewnie dlatego potem bał się (na szczęście) podchodzić do innych zwierząt. A kamyk to nie wiem czy wyszedł. Młody co prawda zrobił qpe ale tak śmierdziało że mnie zemdliło. Nie sprawdzałam... Odpowiedz Link Zgłoś
joannamamazuzi Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 05.07.06, 21:29 jestem uspokojona zarówno Waszymi odpowiedziami , jak i wizytą u lekarza. jednak lekarz powiedzial ze magnez moze pomóc i dostałam od razu u niego tabletki do ssania. najgorsze to to ze ja to znam z poprzedniej ciąży ale wtedy wydaje mi sie ze zaczęły się takie kłopoty nieco póxniej. teraz jestem na początku 23. no i najważniejsze, dowiedzieliśmy się ze na 60% bedzie to chłopak. hmmm no i cieszymy się. szczerze to ja liczę na 2 córę.między innymi że skapiec ze mnie, a po zuzi kupa ubranek, często nowych nienoszonych. zuza w zoo była strasznie szczęśliwa, i nawetr się nie bała lwa i tygrysa. lubię z nią chodzić do zoo, bo widać że jest zainteresowana, poza tym tam jest fajny palc zabaw i małe zoo z kózkami.jedna ją pobodła i wtedy rzeczywiscie się przestraszyłaa mama w pore nie zareagowała. mam ochotę iść znowu, tym razem u nas w Goerlitz, tutejsze mniejsze i jest zagroda zwierząt domowych i ogródek przydomowy, gdzie można sobie wszystko zrywać i kosztować. no to się ostatnioo rozpisuje. a mąż woła i się dziwi gdzie zniknęłam, bo na moment nie moze zostać sam na sam z naszym jakże spokojnym dzieckiem. no a teraz woła bierz zuzę na górę do spania. na co ja dlaczego nie ty????? na to odzywa się zuza i mnie przywołuje. a bo to przecież tylko faceci, są stworzeni do oglądania meczów, kobieta nie jest godna??? akurat trwa pierwsza połowa półfinału i nie przekonuje go , że ja tez jestem zainteresowana. no coż........ Odpowiedz Link Zgłoś
aaangel Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 05.07.06, 23:07 A ja jak zwykle zdaze poczytac a potem na pisanie juz mi czasu nie starcza: (Dobrze Iwonko,ze Szymkowi nic sie nie stalo,musisz na niego podwojnie uwazac,ale zycze Ci zeby to drugie dzieciatko bylo aniolkiem. Do informacji medycznej dzwonilam juz na samym poczatku,ale niestety nie potrafili mi pomoc. Ktoras o basen pytala.Mysle ze na pierwszy raz lepsze kolko,ale pewnie juz bylas,wiec duzo nie pomoglam.My bylismy w niedziele z Dominikiem.Pierwszy raz od roku.Wzielam tez w razie czego kolko(kiedys juz bez problemu w rekawkach plywal,ale musielismy przestac chodzic).Pierwsze 5 minut bylo trzymania za mame a potem to juz nawet z duzej,kretej zjezdzalni zjezdzalismy.Ale on od dziecka wode uwielbia. Dominik zaczal robic Qupe na nocnik.Sam zaczal wolac i robi.Nigdy go nie sadzalam jak nie chcial,tylko pytalam.Tylko czesto wyglada to tak,ze w pieluche zrobi malego wypierdka,ktory mu przeszkadza i dopiero leci z rozkraczonymi nogami poinformowac,ze on na nocnik chceSiusiu narazie bez zmian,moze niedlugo tez mu zacznie przeszkadzac-mam nadziejeI czesto wstaje z nocnika zeby obejrzec co juz zrobil(czeka zawsze na weza).Wasze dzieci tez takie zainteresowane?Na poczatku robil cala qupe a teraz zaczal na raty,bo musi pozagladac.Nie wiem co z siusiu,czy go sadzac,czy czekac i tak jak z qupa az sam zrozumie?Puszczalam go na dzialke w majtkach ale jemu nawet mokre majtki bardzo nie przeszkadzaja jak sie bawi.Juz sama nie wiem,moze lepiej poczekac? Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 06.07.06, 08:43 kochane ja od soboty nie zajrzałam do kompa. po prostu wysiadam. w pracy zastępuję juz prawie w 90% jedną koleżanke, a za tydzień dwie kolejne ida na urlop ja juz jestem załamana. wczoraj usnęłam usypiając julkę- godzina 20.45 i spałam od rana. co do brzuchatek to was podziwiam jak można najmocniej, przesułam pozytywne fluidy i trzymajcoe się dzielnie. ZGŁASZAM OFICJALNY PROTEST na nazywanie dnia 24 czerwca jako dziwny dzień, i przypisywanie mu wpływu na dzieci. dzieci z tego dnia są miłe, kochane, uczuciowe i bardzo łatwo jest je zranić.... wiem bo sama jestem 24 czerwcowym raczkiem. także wara od nas bo będę gryzła.... u nas sytuacja z nocnikiem była nastepujaca- julka nie wołała, ale sadzana na nocnik generalnie robiła siusiu.z qpą poszło łatwiej - bo kiedy zrozumiała, że tak jest lepiej sama zaczeła się domagać. ja bym spróbowała poobserwować i jednak starać się wyrabiać nawyk nocnikowy (pod warunkiem że dziecko z wrzaskiem nie ucieka). Moja propozycja przez kilka dni sadzać na nocnik tak z 15 minut po jedzeni i piciu, a potem co pół gdziny - 45 minut, jak jesteście w domu. Myśle tez że każde dziecko ma inny styl nocnikowy i trzeba go poprostu wyczuć albo poczekać. Myślę jednak że całkowite "odpuszczenie" nocnika to czyba nie byłaby dobra sprawa (podkreślam pod warunkiem, że dziecko nie reaguje histerycznie na nocnik). U nas pierwszy sukces- pierwsza noc całkiem sucha - za to rano niagara Pytanko o zasypianie: julka zasypia około 30 -45 minut. podczas zasypiania około 80 razy przewala się z boku na bok, z placown na brzuch, nogi wkłada między szczeble, staje na głowe . kładzie się w poprzek, przekręca, wykręca i podczas tych wszystkich akrobacji ja mam ja trzymac za rękę...Sczeście że jest ograniczona łożeczkeim bo inaczej kulała by się po całym mieszkaniu. Jak zasypiają wasze dzieci? no a teraz uciekam do pracy . dziś będzie ciężki dzień, już jest bardzo gorąco a szykuje się jeszce lepiej.... buuuu Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 06.07.06, 12:40 Cześć Kata, zasadniczo się zgadzam z tym co napisałaś o charakterze raka ur 24 czerwca ale dodam jeszcze...straszny nerwus i raptus Szymon zasypia następująco - kładę się z nim, opowiadam trzy bajki (Bambo, Okulary i Entliczek-Pentliczek) po czym wychodzę. Szymon zasypia sam. No to zostałam sama. Mąż się rano spakował i pojechał. Wspierajcie mnie hmmmm ciepłymi? dość mam gorąca, ale niech będzie, wspierajcie mnie ciepłymi myślami... Idę ogarnąć trochę dom bo wczoraj wieczorem zaszło tu tornado. Szymon się kąpał (młody się kąpie sam, bez naszej asysty tzn mąż ma przy nim dyżur ale go zostawia) i trochę mu się nudziło bo mąż się pakował więc przedłużył mu kąpiel. Jak weszłam do łazienki to się załamałam: podłoga zalana a rolka papieru toaletowego podarta i rozmoknięta na podłodze. Generalnie Szymon nigdy nie robi czegoś takiego ale wczoraj po prostu za długo siedział. Odpowiedz Link Zgłoś
kontaminacja Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 06.07.06, 12:58 Widze, a raczej czytam , ze Twoj synek i moja corcia mogliby sobie podac raczki. Wlasnie dzis po raz kolejny stwierdzilam, ze urodzilam potwora i wariatke . Ja nawet juz nie probuje sobie wyobrazic, co ona jeszcze moze wymyslic. Najgorzej jest ze spaniem - lozko traktuje jak ring i nie zasnie szybciej nic po pol godzinie upominania jej, zeby w koncu lezala, a nie rzucala sie. Wieczorem jest jeszcze gorzej, usypianie trwa nawet poltorej godziny! Mam nadzieje, ze synus bedzie spokojniejszy, bo z taka dwojka to tylko terapia... Odpowiedz Link Zgłoś
aaangel Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 06.07.06, 14:18 U nas z zasypianiem nie ma problemu i zawsze sa te same pory.Dominik wchodzi do lozeczka(a wlasciwie wskakuje,bo szczebelkow nie ma wyjetych-to w razie czego zeby nie zaczal spacerowac zamiast isc spac-bo tak sie zdarza),kaze sie rzykryc,mimo ze sam doskonale umie,ale mamusia musi,czytam mu ksiazeczke,zostawiam ja pozniej bo sobie jeszcze oglada przed zasnieciem,zostawiam ze 2 samochodziki i wychodze.Czasami jak za dlugo czytam (jak jakas bajka ciekawa to musze doczytac,bo mnie trafia inaczej) i on juz chce mnie sie pozbyc to mowi pa,pa i koniec.Zasypianie zajmuje mu roznie-od 5 do nawet 20 minut,ale przewaznie szybko. Co do nocnika to nie chodzi mi o to ze w ogole mam przestac,tylko zeby nie zmuszac,bo moze jak bede go ciagle sadzala na sile,przypominala za czesto to sie zrazi...a tak moze jak z qupa sam zacznie za jakis czas wolac,ale nie wiem czy dobrze mi sie wydaje. Iwonko ja Cie wspieram!Jakbym mogla to bym pojechala Ci nawet pomoc,ale za daleko mam.Trzymaj sie! Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 06.07.06, 16:18 Nerwy chyba dają znać o sobie Jak Szymon poszedł spać (spałtylko godzine() to ja też się położyłam. Potem nie byłam w stanie się zwlec. Brzuch boli mnie strasznie, mam lekką biegunkę . Strasznie się denerwuje tym wyjazdem i raczej chodzi o to żeby spokojnie doleciał mąż i jego znajomi na miejsce. Resztę jakoś przeżyję. Idę z małym na bilans. Odpowiedz Link Zgłoś
evita33 Walka z nocnikowaniem 06.07.06, 21:41 Kata dzieki za słowa otuchy haha. Owszem te nasze raczki sa miłe pogodne ale czasami daja w kosc niezle. U nas walka z nocnikiem. Jak narazie mlody przestał sie go bac i dzisiaj sam pierwszy raz usiadł i nie schodzil z niego z wrzaskiem. Ale tak : ja siedziałam przy nim, świrowałam z ksiązeczkami, a to baja a to auto i takie tam poczym on ( po 10 minutach siedzenia na nocniku ) mowi - NE i schodzi z niego , idzie do swojego pokoju i sika na dywan. Tak bylo kilka razy , siedzial siedzial i nic . Wstawal i leci. Majtki mokre narazie go nie wzruszaja. Jutro walka od nowa. Odpowiedz Link Zgłoś
matylda26 Re: Walka z nocnikowaniem 07.07.06, 22:18 hej evita nie przejmuj sie to trwa tak z tydzien jak bedzie sikac na dywan no i oczywiscie robic kupke albo w gacie albo na dywan hahaha ale mozna wytrzymac moj sika juz spoko do nocnika ale z kupka dalej problem ostatnio zrobil na dywan hehehehe ale generalnie w ogole sie tym nie przejmuje poporstu mam wiecej roboty bo musze to czyscic dacie rade, trzymam kciuki moj mlody za to jak ja bylam w lazience wymalowal kanape kredkami swiecowymi troche zeszlo ale pewnie jak podrosnie to trzeba bedzie zmienic ) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 06.07.06, 23:52 Iwonko!!! Ty się tak nie denerwuj wszystkim, bo kolejnego nerwusa urodzisz. Daj na luz, posłuchaj swojej ulubionej muzyki, albo coś poczytaj. Napewno cie trochę odpręży. Strasznie sie wszystkim przejmujesz, a to ani Tobie, ani dzidzi, ani Szymkowi na dobre nie wychodzi Swiat się nie zawali (przynajmniej nie dzisiaj i nie jutro...?). U nas ciepełko, że aż rozpuszcza wszystko! Na dodatek też trochę sie roboty narobiło i jakieś wyjazdy Jutro czeka mnie leśniczówka, wiec moze nie będzie tak żle? Ola zasypia sama. Ale teraz przeniosła się do mojego wyrka i nawet nie chce na swoje łóżeczko patrzeć. Pozwolołam jej na to spanie w łóżku, bo w swoim ciegle sie obijała i jakieś sińce po nocy coraz to nowe wychodziły. Za ciasno jej sie zrobiło i tyle. Nie mam teraz kasy na przemeblowanie 2 pokoi, wiec śpimy w jesnym łóżku. Ola maszeruje sama do łóżka jak chce spać w dzień a wieczorem zawsze muszę ja troche poprzytulać, pośpiewac, daje mi słodkiego buziaka, robi papa, na boczek i zasypia bez mojej juz obecnosci. Z nocnikiem moge sie pochwalic, ze juz wszystko jast jak należy, śpi bez pieluchy, i juz ryzykujemy wyjścia na spacery też bez pieluchy. Czasami to nawet sama musi siku do kibelka wylać, po czym robi papa, trzaska klapą i spuszcza wode)) Ostatnio hiciorem jest mycie podłogi mopem. Lata z nim po całym mieszkaniu i robi mij mij)) Wczasowała sie też troche nad jeziorkiem z nianią. Mordeczka opalona, aż sie oczy świecą)) U nas mozna dojechać miejskim autobusem w bardzo fajne miejsca i przede wszystkim strzeżone. Chciałabym sie wybrac z Olą na przejazd kolejką, ale ona mknie przez las i trochę obawiam się kleszczy! Czy macie jakieś informacje na ich temat, kiedy są najbardziej aktywne, czy lepiej nie ryzykować takiej wyprawy???? Wiem napewno, że na wiosne w czasie wylegów są najbardziej niebezpieczne, ale jak to jest dalej w takie upały???? Chociaż tego dziadostwa to i mieście mozna się nabrac? Kończę i idę spać. Papa Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 07.07.06, 23:16 Ufff! Jak gorąco!!! Jak wytrzymujecie??? Ja dzisiaj jakoś ciężki cały dzinek miałam. Noga mnie boli, nie mam pojecia od czego(( na dodatek mantaż miałyśmy na wyjeżdzie i bardzo ciężko mi było po drabinie skakać Na dodatek moj małżonek mnie od samego rana wk....! Ale juz snuję plany na weekend z Olą Od razu lepiej na duszy sie robi)) Moja Olcia już kolka dni gania bez pieluchy również na spacerach! Na razie bez wpadki)) Ale zawsze mamy w zanadrzu komplet majtek na zmianę Może juz tak zostanie??? Miałam jeszcze o czymś napisać, ale chyba gdzieś mysl mi uciekła Lepiej idę pospać, żeby nabrać sił na jutro i niedziele! Papa Odpowiedz Link Zgłoś
leedeczka Witam... 08.07.06, 23:26 ... po 2-tygodniowym urlopie. Jestem starsznie zmeczona długą podróżą, więc piszę tylko "cześć" i obiecuję napisać więcej jutro Buziaki. Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Witam... 09.07.06, 18:18 witaj , witajj i opowiadaj jak było. chyba się wam pogoda udała!!?? joanzac - hmmm u mnie historia z mężem identyczna...czyli max. wq.... ja już przestaję przypuszczać co też zrobie źle - bo przysięgam staram się, myśle jak tu zrobić żeby nie "podpaść" i żeby było oki i bez doczepiania się... i co ????/zawsze jest coś co zrobię źle, zawsze czymś męża obraże, popsuje humor itp. już mi się nie chce, po prostu nic mi się nie chce nic (( przepraszam ze brak optymizmu ale jest on tak regularnie zabijany, ze mam w sobie najwyżej skromne resztki jak zwykle trzeba się gdzieś wyżalić a gdzie jak nie na forum... Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 09.07.06, 19:50 Cześć U nas oki. Padam na pysk Idę położyć małego żeby móc spokojnie kibicować Stawiam na Francje!!! a wy??) Odpowiedz Link Zgłoś
kontaminacja Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 09.07.06, 20:36 Ja za Wlochami! Cholerka - poprzeczka! Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 09.07.06, 21:02 No kurczę! Mam nadzieję, ze Francja!!! Ola ciągle krzyczy: goooń!)) Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 09.07.06, 21:19 A ja jakoś nie wciągnęłam się w te mistrzostwa. Niemców mi żal bo nieźle grali, lepiej niż francuzi. Chyba Włosi lepiej grają i im się należy. Dziecko tatusiowi usnęło dzisiaj punkt 20 więc sobie siedzi i spokojnie mecz ogląda A ja na komputerku siedzę, z tym że ja Julkę uśpiłam dopiero przed 21 a nocki jakieś takie z licznymi pobódkami i już mi się oczka kleją Echhhhh... Odpowiedz Link Zgłoś
matylda26 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 09.07.06, 22:12 ja stawiam na Wlochy zaraz tutaj dostane przez nich zawalu ) Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 10.07.06, 08:36 Hej No nie moge) wystarczyło zapytać o mecz a proszę ile kobitek się zbiegło. A mówią że baby meczy nie oglądają) Nie mogę uwierzyć że Francja to przegrała. Szkoda mi ich, zasłużyli na zwycięstwo, byli lepsi... Nam minął weekend troszkę smutno, sami spacerowaliśmy, trochę się dłużyło. Trochę jestem nietomna bo od 4 nie śpię. Budzą mnie ptaki za oknem i słońce a poza tym małe coś się nad ranem uaktywnia. Na całe szczęście Szymon śpi spokojnie. Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 10.07.06, 09:45 Ale jestem zła. Ola dzisiaj obudziła się późno bo o 8.30 a poszła spać o 20 więc spała długo ale przyczyna była prozaiczna. Wysoka temperatura. Lekarka ma przyjść koło 11. Mam nadzieję, że Julka się nie zarazi. Przerabiałam to przy Oli jak miała 3 tygodnie. Jak Julka będzie chora to ja jestem uziemiona I tak wystarczająco daje mi w kość((( Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 10.07.06, 12:51 mózg mi sie lasuje od tego gorąca!!! okropność. Marta, trzymam kciuki żeby to nie było nic poważnego! Odpowiedz Link Zgłoś
joannamamazuzi Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 10.07.06, 14:37 a ja kibicowałam za Włochami, trochę z sentymentu. i udało im się. upał niemiłosierny. dziś przy tym największym gorocu robiłam zakupy. na szczęscie miałam zuzę i wózek, bo z siatami to bym pewno padła. jA też nie śpię, drażnią mnie te nogi. magnes jakoś nie pomaga. jak sobie pomyśle ze jessze 4 miechy, tak się będę czuć, to ryczeć mi się chce. zuza coraz lepiej sobie radzi z ocnikiem, tylko ja jestem leniuch i nie od rzu po spaniu lecę, wiec się zdąży zsiusiać. jestem optymistą w tym względzie. lubiła sieadać na nocniku od początku, nie ma odporów do mowości. gorzej z samodzielnym jedzeniem. nawet jak je i to którko potem się nudzi i ja muszę z nią kończyć. w ogóle znowu kiepsko z apetytem, ale zwalam winę na upały. mnie się też nie chce. ufff a dziś to zbyszek sam coś do zuzi wspomniał o kąpielisku więc się ciesze, i jak wstanie zuza z drzemki to nie omieszkam mu przypomnieć pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
leefka żyjemy - uff 10.07.06, 16:17 Witajcie, kobitki! Korzystam z chwilowego dostępu do netu i postanowiłam machnąć kilka słów. Od końca maja siedzę z dziewuchami na wsi u teściów i dobrze mi jak nie wiem co. Tak się rozleniwiłam tą ciagłą ich pomocą, że aż strach pomyśleć co to będzie jak wrócimy do Wawy i zostanę sama z moimi łobuzami. Póki co w sobotę wybieramy się pomęczyć drugą babcię, tym razem w mniej atrakcyjne rejony (Sosnowiec) i pobędziemy tam jakieś trzy tygodnie, a potem jeszcze powrót tutaj. Dopiero początkiem (w połowie?) września zamierzamy zlądować w domu, bo pod koniec września wracam na pół etatu na uczelnię. A teraz z nowinek: Tosia kolekcjonuje "liszaje chodnikowe", tj. codziennie do kolekcji dodaje nowe zadrapanie lub nowego guza. Ostatni, wczorajszy, okaz to ponownie rozwalony strup na pół czoła - tym razem na dywanie. Strasznie fajtłapowate mam to dziecko, albo jakoś wybitnie rozbiegane. I to non stop pod czujnym okiem dziadka, który co rusz przeżywa przy niej palpitacje serca. Z zamiłowaniem "pływa" w zalewie, albo chlapie się w basenie ogrodowym. Najchętniej "myje" Misi włosy, tj. znienacka wylewa jej wiaderko wody na głowę, po czym delikatnie masuje Za to sama kąpać w wannie się nie chce. Licho wie czemu i żeby ją wieczorem domyć muszę odwoływać się co rusz do nowych sztuczek. Od trzech tygodni nocnikujemy i efekty są teraz takie, że w ciągu dnia woła, a ostatnio nawet częściej sama siada na nocnik (wokół domu i wewnątrz na ogół biega z gołą pupą, więc zadanie ma ułatwone), za to śpi w pampersie i raz go zmoczy porządnie, a raz w ogóle. Nie mam pojęcia od czegoto zależy. Natomiast w ciągu dnia już od tygodnia nie zmoczyła majtek ani nie zsikała się na podłogę czy trawę. Myślę, że to spory sukces. Z jedzeniem Tosia nie ma problemu, tzn. je sama i nie znosi jak jej się pomaga. Zresztą jednym z jej ulubionych słów jest "hama" (czyt. "sama"), na równi z "obacić" (czyt. "zobaczyć" - a propos, hitem była sytuacja jak skończyły się chrupki i mówię jej, że nie ma więcej, na co T. "obacić zie nie ma".) Teraz wszystko musi dotknąć, sprawdzić i obejrzeć dokładnie, a najlepiej "hama" wypróbować. Ubierać też, czasem niestety, bo trwa to trzykrotnie dłużej, chce się sama i efekty bywają przekomiczne. Ale często udaje jej się włożyć majtki czy koszulkę jak należy. Buty na rzepy zakłada i zdejmuje bezproblemowo. Oczywiście to wszystko wymaga poprawek z mojej strony, ale i tak jestem z niej dumna Mówi jak najęta, wciąż mocno zniekształca, ale gada jak nakręcona. No i śpiewa. Teraz w repertuarze na pierwszym miejscu jest "Przyjedź mamo na przysięgę" i jeszcze kilka innych równie dziewczęcych piosenek. Nadal jest strasznie uparta, choć coraz częściej można z nią negocjować i tłumaczyc jak człowiekowi. Jeśli chodzi o Miśkę,to - wyobraźcie sobie - tydzień temu skończyła 10 miesięcy. Grubas z niej chyba jeszcze większy niż Tosia w jej wieku i jest chyba jeszcze bardziej zawzięta niż starsza siostra. Mimo iż młodsza i jeszcze dosyć nieporadna, to nie daje sobie w kaszę dmuchać i zdarzaja się już ostre walki o zabawki, takie z wyrywaniem, mocowaniem i ciągnięciem za włosy! W ogóle złośnica i histeryca z niej pierwsza klasa, jak nie dostanie tego co chce, to potrafi siedząc, walić w podłogę głową, albo skacze i wali nogami. Niezłe ziółko mi rośnie. Noce już - odpukać - przesypia, choć do Tosinego spania jej daleko (Tosia śpi od ok. 21.30 do 8-9 rano, a potem 2,5-3 godziny w ciągu dnia; Miśka budzi się ok. 6-7, potem jeszcze ze dwie drzemki po 1-1.5 godziny i tyle.) Od piersi odstawiła się ze stanowczym "nie" jakiś miesiąc temu, ot tak, z dnia na dzień. Raczkuje w ekspresowym tempie, wszędzie się wspina, chodzi wzdłuż mebli i zdarza jej się stanąć bez trzymania. Zaczyna powtarzać proste słowa (mama, tata, baba, da, am, papa, ćśśś - z palcem na ustach i wygląda jak pączek w maśle. Dwa dni temu wybiła jej się ostatnia jedynka, wkrótce będa górne dwójki (sądząc po stanie dziąseł). Tosi do kompletu uzębienia brakuje górnych piątek. No, i znowu epistoła zamiast zwięzłego raportu. Wybaczcie. I wybaczcie, że Was nie czytam, ale nie mam możliwości. Może teraz jeszcze ciut uda mi się nadgonić? Pamiętajcie o nas, a my przesyłamy Wam ogrome całusy Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 11.07.06, 13:49 Cześć Oczywiście Leefko że o tobie pamiętamy Takie wakacje to tylko radość, fajnie masz)) A ja dziś poczułam realną zazdrość dla Marty i wszystkich którzy mają domy z ogrodem. Poszłam rano z Szymkiem do koleżanki. Dzieci bawiły sie w basenie, zjeżdżały na zjeżdżalni a ja przez jakieś 3 godziny robiłam wielkie NIC czyli siedziałam na leżaku i tylko patrzyłam jak się bawią. Koleżanka pilnowała dzieciaków choć tak naprawdę byli bardzo grzeczni. chyba naprawdę mój syn wdał się we mnie bo wystarczyło wsadzić go do basenu, dać kilka zabawek i był święty spokój. Jutro też idziemy)))))))))))))) Marta, jak dziewczynki się czują? Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: pytanie o mycie ząbów 11.07.06, 13:51 ile razy w ciągu dnia myjecie dzieciom zęby? jeśli częściej niż raz to czy używacie za każdym razem pasty z fluorem? ja myję tylko raz, wieczorem pastą z fluorem ale zastanawiam się czy nie myć częściej ale wtedy pasta z fluorem to zły pomysł. a jakiej używacie szczoteczki? Odpowiedz Link Zgłoś
anoosia2 Re: pytanie o mycie ząbów 11.07.06, 14:20 Witam Myje Oliwii zęby raz dziennie, pastą z fluorem i szczoteczką elektryczna colate. JEżeli jest potrzba umyś zęby więcej razy w dzień to myje wodą, za dużo pasty nie jest oki, bo dzieciaki połykają. Jesteśmy po bilansie 2-latka, mała ma 12750 i 90 cm wzrostu. Wszystko w normie My się plażujemy codzień, a dom z ogródkiem to moje marzenie Jutro ide na rozmowe w sprawie pracy, dostałam oferte nie do odrzucenia z Urzędu Pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: pytanie o mycie ząbów 11.07.06, 17:40 Obowiązkowo wieczorem z pastą (niestety ulubiona kolacja małej) Rano zazwyczaj szczotkuje sama z niewielką ilością pasty i dużą ilością wody. Ola jeszcze ma temperaturę ale inne objawy nie doszły, to jakaś infekcja gardła. Ja też coś się wczoraj wieczorem źle czułam. Dałam małej (znaczy Julce) wczoraj na noc vibrukol i bez jakiś szczególnych efektów. Czy to już pierwszego dnia są czy trzeba kilku dni. Bardzo niespokojnie sypia w nocy i mam pobudki co 2 godziny Wysiadam No i ten upał. A ogródek + woda lub piaskownica + towarzystwo dla dzieci = spokój Lefko ciebie zawsze lubi się czytać. Odpowiedz Link Zgłoś
matylda26 Re: pytanie o mycie ząbów 11.07.06, 20:26 hej ja szczotkuje Igiemu zabki 3x pasta dla dzieciaczkow ktora mozna polykac bez fluoru i szczoteczka dla dzieci od 2 lat colgate miekka mlody bardzo to lubi i zazwyczaj na wieczor sam sobie czysci zabki teraz mi sie rozchorowalo biedactwo i ma katar na szczescie goraczki nie ma tylko ciagle leci z noska i nie wiem co mu dawac na to??? jeszcze jedno pytanko co Wasze dzieciaki jadaja na kolacje? bo Igi ciagle chce flaszke z kaszka i ja mu ja daje ale chcialabym to zmienic pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: witam 12.07.06, 12:47 Cześć Ależ miałam dzisiaj noc. ok 23 młody się obudził ze strasznym płaczem że boli go brzuch. Ryczał strasznie, wił się i naprawdę wpadłam w panike. już nawet na pogotowie miałam dzwonić gdy zrobił qpe. Taka normalna. Po niej wszystko mu przeszło. Kompletnie nie mam koncepcji co mu było? Szymon je na kolacje sinlaka i nie zamierzam tego zmieniać. Rano je miche kaszy manny z owocami i właściwie nie chce jeść nic innego. Większość znajomych dzieciaków je na kolację kaszke/butelke itp. Nie ma się czym przejmować. W te upały Szymkowi dopisuje apetyt, je naprawdę sporo a ja właściwie nic poza arbuzem, jogurtami nie jem. Co gotujecie na obiad? mnie sie kompletnie nie chce.... Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: witam 12.07.06, 14:05 Może Szymka jakieś gazy męczyły. Tobie nic takiego nigdy się nie przytrafiło? A na obiad wczoraj ugotowałam zupę pomidorową. Jest tam mięsko i marchewka i do tego ryż. Więc pełnowartościowy obiad. Nie mam pomysłu na jutro. A u nas cała rodzinka już ma jakąś infekcję gardła. Była Pani doktor i Ola bez zmian a Julka na razie ma tylko stan podgorączkowy Obydwie na obserwacji. Dzisiaj jest trochę wiaderku więc na dworze całkiem znośnie. W domu też nie najgorzej. Ale noce już są ciepłe i nawet otwarte okno niewiele schłądza dom Jednak preferuję pogodę max do 28 stopni. Więcej to tylko nad wodą. Odpowiedz Link Zgłoś
aaangel Re: pytanie o mycie ząbów 13.07.06, 22:01 3 razy dziennie,zawsze po kaszce i przed spaniem.Pasta bez fluoru a czasami sama szczoteczka zamoczona w wodzie. Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Przeszłam dziś załamanie nerwowe:( 12.07.06, 15:22 Szymek mnie dziś dobił. Pół dnia spędzilismy u tej samej koleżanki co wczoraj. Dziś co prawda nie było już tak atrakcyjnie ale w sumie narzekać nie mogę. Wyszaleli się więc myślałam że padnie jak wrócimy. Nie mam pojęcia co mu się dzieje - zmęczony jest a spać nie!!! Pewnie to ten upał bo w Krakowie jest strasznie. Położyłam go spać o normalnej porze, wyszłam z pokoju. Cisza. Myślę, śpi ale po jakiejś pół godzinie słyszę że jednak nie śpi. Poszłam i się załamałam. Ponad dwumetrowy bluszcz kompletnie zniszczony!!!! Doszczętnie zmasakrowany leżał na podłodze a moje dziecko wywala z komody wszystkie pieluchy siedząc na niej!!! Nie zrobiłam nic. Po prostu wyszłam z pokoju. Szymek jeszcze przez ponad godzine dawał czadu - a to pić a to kolejne wyrzucanie rzeczy z komody a to skakanie z niej (przyłapałam go bo akurat weszłam). Potem zdjął pampersa i osikał całą wersalkę. Po ok 2 godiznach zasnął a ja się poryczałam, potem pół godziny przespała bo dłużej się nie dało bo z wielkiem hukiem zajechała po okno betoniara (Szymkowi okno zamknęłam). Jestem totalnie wykończona. Mam ochote wyjść z domu i nie wracać a na Szymka nie mam ochoty patrzeć. Ryczeć mi się chce na samą myśl o tym bałąganie w jego pokoju - to chyba chormony działają.... Marta - moja hipoteza jest taka że jelita mu sie poskręcały w czasie spania bo śpi na brzuchu ale czy to możliwe? nei wiem... Zdrówka życze. Trzymaj sie! Odpowiedz Link Zgłoś
matylda26 Re: Przeszłam dziś załamanie nerwowe:( 12.07.06, 18:29 hej glowa do gory jak to mowia male dzieci male klopoty duze dzieci duze hehehe wiec sie nie przejmuj moj mlody cala noc spedzil ze mna w lozku a tata na kanapie ale nocka taka przewracana bo przez ten katar nie mogl spac boroczek no i ja tez nie jestem po dwoch kawach i jeszcze jakos dziwnie moze pozniej uda mi sie zdrzemnac tym bardziej ze dzisiaj mam szkole do 21:30 wczoraj zakupilismy druga czesc kolejki i mlody oszalal na jej punkcie juz wysiadly 2 baterie bo pociag ciagle jezdzi nawet jak wychodzi z pokoju to musi jezdzic bo jak nie slyszy halasu to awaria hihihihi leci zeby ja wlaczyc u nas dzisiaj 18 stopni i pada deszcz wiec calkiem przyjemnie no i moze wreszcie wezne sie za moje prasowanie jak lepiej sie poczuje ok czyli kolacji nie zmieniamy zostane w takim razie przy kaszce butelkowej pozdrawiam chlodno bo u Was straszne upaly Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Przeszłam dziś załamanie nerwowe:( 12.07.06, 18:38 nie dziwei się Ivonko że tak reagujesz. ja z upałami kompletnie nie daje sobie rady- w pracy mam 33-35 stopni. wczoraj jak wróciłam do domu, mimo ubierania najlżejszych, najprzewiewniejszych rzeczy całą bielizne mialam mokrusieńką ty jeszce dźwigasz spore dodatkowe kilogramy. wierze że może być bardzo cieżko (zwłaszcza w mieście) my na nocki też mamy butle z mlekiem (właściwie 3 razy dziennie mleko) i też nie zamierzam rezygnować z niego czy wiadomo co z Zuzią od mamyzuzinki?? ma ktoś jakieś info?? w weekend ma być chłodniej- czy to jest pocieszenie?? Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Przeszłam dziś załamanie nerwowe:( 12.07.06, 23:13 Witajcie babeczki! Szczerze wszystkim współczuję cierpiącym z powodu upałów. Ja też mam problemy, ale moje związane są chyba z alergią(( Nie mogę teraz zrobić żadnych testów, bo to nie pora i mogą okazać sie niebezpieczne. Mam czekać do połowy sierpnia conajmniej. Chyba się wykończę do tego czasu!!! Szukam informacji o alergenach krzyzowych, szczególnie do grzybów z grupy alternaria i cladosporium. Moze macie jakieś namiary na stronki, czy tabele??? Ola za to czuje sie świetnie)) Nawt lody ostatnio jadła i nie widać jakiegoś wielkiego uczulenia Chyba będę próbować juz z mlekiem? A za lodami przepada! Krzyczy z daleka na widok lodziarni. Nie kupuję jej tych z lodówek zamrożonych, ale gałki. Mamy zaprzyjażnioną pania w lodziarni, która sama je przygotowoje i zapewnia, ze nie dodaja do nich niczego sztucznego. Z myciem zębów to u nas róznie. Ola jak dorwie tubę pasty, to jest gotowa zjeść ja na sucho)) Wiec muszę chować. A ze szczotka biega sama bardzo czesto w czasie dnia, moczy ją sobie w wodzie i tak szoruje)) Ostatnio balkon jest otwarty na okrągło u nas i Olcia upodobała sobie wyrzucanie wszystkiego na zewnatrz! Pierwsze w ruch poszły kredki. Najpierw wymalowała wszystko dookoła, włacznie z szybą a pózniej siup! za burtę. 4 pietro, wiec bieganie za każdym razem odpada. Moze jak kilka rzeczy straci, to przestanie??? Poza tym w stresie okropnym jestem, bo nianię zmieniamy. Mam nową kandydatke, ale jakos przestaje mi się podobać Nie jestem pewna, czy ja ją do końca zaakceptuję? Ola na razie nie protestuje, ale ciekawe co będzie jak zostaną same??? To mi też spedza sen z powiek a i tak usnać w tym upale nie można. Do tego wszystkiego kazałam sie swojemu mężowi na oczy nie pokazywać! Na razie posłuchał i nie widać go od 3 dni. Przez kolejne będzie mnie unikał, wiec przynajmniej jego widok mnie nie będzie wkurzał! Ale jeszcze mu wygarne, co sie należy!!! Poza tym, zeby nie mys,leć o problemach zajęłam się poządkowaniem różności. Dokumenty juz pskładane do kupy, teraz zdjecia na tapecie. Ależ ich tu duzo!!! Muszę jakąś selekcję zrobić. Nie mam gdzie tego wszystkiego trzymać! Ola dzielnie mi pomaga i część sama rozdziela: do kosza, do szfki...)) Mam tu jeszcze kilka takich kątów, wię pewnie nie skończę w tym tygodniu? Wypatrzyłam na allegro (przy okazji poszukiwań wiatraków) takie urządzenie, które nazywa się jonizator. Czy ktoś używał???? Albo ma w domu??? Jutro moze też troche informacji uzyskam na ten temat od doktorów, ale wiadomo, że najlepsze są te od osób które same juz wypróbowały. Przestaję juz stękać, bo zamiast na duchu innych podtrzymać, to jeszcze bardziej zaszkodze. Pozdrawiam Papa Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: Przeszłam dziś załamanie nerwowe:( 13.07.06, 12:07 Witam. Ivonko trzeba policzyć do 10. Wrzucić do szuflady i nie zagladać do niej. Jak coś się w oczy nie rzuca to mniej gryzie. A mnie Ola od fikusa listki urywa i za każdym razem ląduje w koncie i nic to tej małej łepetynki nie dociero. Co dzień rano to samo W pracy mieliśmy takie urządzenie, że nalewało się wody i miało schładzać, ale my jakoś tego nie odczuliśmy i pieniądze były wydane w błoto. Nie ma jak klimatyzator. A to urządzenie też trochę grzało bo miało silnik więc ja nie polecam. A ja mam katar, gardło boli i się modlę aby jakoś Julka przeszła to bokiem.... Odpowiedz Link Zgłoś
joannamamazuzi Re: Przeszłam dziś załamanie nerwowe:( 13.07.06, 14:22 współczuję, masz pomysłowe dziecko. kreatywne. staraj się myśleć o tym pozytywnie. zamień negatyw w pozytyw trzymam kciuki. w ciąży bardzo szybko zmieniają się nastroje. upały też mają zelżeć, więc będzie lepiej a jeśli chodzi o zęby to byłam u 2 dentystek. i obie w jednym były zgodne. myć co najmniej 2 razy. pasty tyle co ziarnko pieprzu. jesli dziecko dokładnie nie wypłuka to nawet lepiej, dłuzej bedzie działać. natomiast niezgoda była co do tego jak myć. pierwsza powiedziała za wszelką cene, i ma to zrobić rodzic, bo dziecko nie jest w stanie sobie domyc. i wymieniła 1000 powodów dlaczego to jest takie wazne i ze rodzice nie powinni lekceważyć zębów mlecznych. druga była mniej rygorystyczna i powiedziala ze na pocżątek mycie to zabawa i ze nie nalezy zmuszac. a wazne zeby dziecko wieczór piło wodę a nie soki, i zwracać uwage na ilosc cukru w diecie. to tyle to juz chyba ostatni. mój raz przed wyjazdem na wakacje. więc żegnam sie czule i pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: pasty i alergia 13.07.06, 16:01 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=503&w=38888443&v=2&s=0 Kata może ten link ci pomoże. Z past nie zawierających fluoru jest jeszcze Bobini (uważaj bo jest też Bobini z fluorem). Przeczytawszy ten link chyba powinnam już zmienić pastę bo my mamy z zawartością fluoru 250 jednostek. Dużo osób chwali ten Elmex ale on jest z fluorem. Joanzac - moja znajoma miała w domu nawilżacz powietrza (dziecko było alergiczne). Chwaliła sobie ale ja za każdym razem gdy był włączony źle się czułam. Było mi duszno i parno!!! Słyszałam że opinie nt nawilżaczy powietrza dla alergików są podzielone. Jedni na tak a drudzy na nie bo jak jest wilgotno to lubią się rozmnarzać grzyby i pleśnie. Natomiast są jeszcze jonizatory powietrza. Ja taki widziałam w grocie solnej. Wyglądało to jak lampa do której lało się solankę. Właściwości solanki to min oczyszczanie powietrza, ułatwianie oddychania, poprawa stanu skóry itp. Babeczka (właścicielka) bardzo to chwaliła, ponoć ma taką w domu. Bajerem do tego były zmieniające się refleksy świetlne. Ja w domu mam lampę solną. Ma ona poprawiać powietrze (jonizować). W sumie jakiś cudownych efektów nie widzę ale faktem jest że skóra Szymka bardzo się poprawiła (lampa stoi u niego w sypialni). A masz u siebie grotę solną? Jeśli tak to naprawdę warto iść, baaardzo pomaga. www.mediweb.pl/diseases/vad10.php www.apsik.pl/pages/serwis/atlas.php Odpowiedz Link Zgłoś
aaangel Re: pasty 13.07.06, 22:11 my mamy juz od roku chicco,jest w 3 smakach-malinowa,truskawkowa i bananowa.Bananowa podobno mdla troche,my mamy malinowa-pychotka Odpowiedz Link Zgłoś
mmamamax Re: Przeszłam dziś załamanie nerwowe:( 13.07.06, 21:41 witam, nowa jestem i nie bardzo wiem jak się tu poruszać, uświadomicie mnie? jestem mamaą maxa- 21.06.04 łobuza małego i już od dawna planowałam dołączyć do was tutaj, co do załamań nerwowych to u mnie regularnie i bez ciąży, jak również bez szczególnych powodów jak okazuje się po chwili , cóż może to te upały... pozdrawiam i czekam na reakcję Odpowiedz Link Zgłoś
anoosia2 Witamy cię Mmamamaxa !!!!! 13.07.06, 21:52 CZekasz na odzew więc śpiesze Witamy Cię serdecznie, u nas w zasadzie nie ma zasad, pisz co cie poruszam, męczy, czy cieszy. Co prawda z uwagi na urlopową pore dziewczyny się troche wykruszyły, ale wrócą wypoczęte i szczęśliwe. Słoneczne i plażowe pozdrowienia z nad morza Ania i Oliwia MAŁA DEWASTATORKA Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Witamy cię Mmamamaxa !!!!! 13.07.06, 22:05 Witaj w klubie)) My tu o wszystkim piszemy, więc siadaj i "pleć" ile wlezie Widzę, że wiekszość 2-latków przechodzi jakiś szał na małą demolkę gdziekolwiek się znajdą. Mam nadzieję, ze to przejściowe? Iwonko, niestety nie mam dostepu do groty solnej(( Dzisiaj byłam u lekarza i jakos zapomniałam zapytać o ten jonizator. Chyba przez moje samopoczucie? Do tego wszystkiego dowaliła mi antybiotyki!!! Jakis stan zapalny koło ucha i skierowanie do chirurga Załamka! Ide się relaksować przy sprzątaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
aaangel Re: Przeszłam dziś załamanie nerwowe:( 13.07.06, 22:13 Iwonko musisz sie trzymac,najlepiej wyjsc,odczekac chwile i dopiero posprzatac,bo i tak cie nie ominie.Dominikowi wychodzi zabek,po prostu koszmar- kilka razy dziennie drze sie z byle powodu a ja juz nie wyrabiam!W dodatku ten upal. Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: Przeszłam dziś załamanie nerwowe:( 14.07.06, 13:14 Ola muje psata oral-b i szczoteczka też tej samej firmy już dla dzieci powyżej 2 lat(już 3) Oli dzoszedł dzisiaj katar i kaszel. Julka ma temperaturę. Mam wypisane recepty na antybiotyki bo weekend No i mam sama zadecydować, jak się im pogorszy to podać Ale kiedy jest ta granica. U Oli jakoś łatwo powiedzieć ale u Julki to może być kwestia godzin a tak na zaps dawać to szkoda. A ja z mężem też zakatarzeni jakiś wstrętny wirus(((((( I jak tu się latem cieszyć z normalnymi temperaturami. Odpowiedz Link Zgłoś
mmamamax Re: Przeszłam dziś załamanie nerwowe:( 14.07.06, 14:35 jka się tu zamieszcza zdjęcia? pochwaliłabym się miom łobuzem Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 14.07.06, 13:49 Hej Witam serdecznie nową mamusie U nas obowiązuje jedna zasada - piszesz o czym chcesz byle dużo))) Jak masz na imię, skąd jesteście? Pracujesz, jesteś w domu? Tak, wiem że dzieci rozrabiają ale wiecie ostatnio usłyszałam...każde dziecko rozrabia ale twoje (czyli moje) trochę więcej!!! Ech...Próbuję go zrozumieć, ciężko mu wysiedzieć w domu, cały czas pyta o tatę, ja nie mam sił już. Wczoraj to prawie cały dzień przeryczałam, po prostu ze zmęczenia. Ale już mi lepiej Upał też mniejszy choć nadal parno. Niby zapowiadają burze ale w Krakowie rzadko pogoda się sprawdza. Dla poprawy samopoczucia zrobiłam wczoraj sałatkę - wynalazłam w necie nowy przepis. Polecam bo roboty mało a sałatka jest rewelacyjna 2 pory (obrać, pokroić w talarki i spażyć wrzątkiem) 4 jajka puszka kukurydzy słoiczek marynowanego selera 1 mała cabula 4-5 krążków ananasa z puszki 30 dkg szynki konserwowej pieprz, majonez Martuś, trzymaj się!! moc uścisków!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mmamamax Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 14.07.06, 14:00 dzięki za powitanie, mam na imię kamila synek max, pisać będę chętnie choć nadal troszkę się gubię, jestem ze szczecina- może któraś z okolicy, siedzę na wychowawczym- to tyle napiszcie coś o sobie Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Zdjęci i inne 15.07.06, 18:23 Zdjęcia można umieszczać tylko na zobaczcie forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=621 i potem wstawiasz likna tu i my sobie tam wchodzimy i oglądamy A ja dzisiaj dałąm Oli antybiotyk Augmentin bo wieczorem wymiotowała i kaszel jakby większy. Szkoda, ża mamazuzinki się nie odzywa, ciekawa jestem czy Zuzia jak była mała od swojej starszej siostrzyczki się zarażała. Ponieważ ja jestem chora to mam nadzieję, że Julka jakieś te przeciwciała odpornościowe dostaje i ją ominie. Ale mam dosyć szpitala w domu. Mąż też bierze antybiotyk. Do tego Ola płącze na każdej bajce płacze i nic nie je. Nawet kaszki nie chce pić, tylko soki Już wymiękam A ja z tych co to muszą się trzymać. Dziewczyny chyba dzisiaj pójdą spać brudne. Ty Iwonko też się trzymaj. Ja w ciąży z byle powodu zaraz płakałam, to normalne poprostu trzeba się wypłakać. Witamy nową mamę i zachęcamy do pisania. Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Jak sikają chłopcy + książeczka... 15.07.06, 19:28 Cześć Nie chcę siać paniki ale też martwię się o Mamezuzinki tym bardziej że od dłuższego czasu nie zmienia opisu na gg który sugeruje że coś Zuzi się stało( Pisałam do niej ale też milczy( Mam nadzieję że wszystko jest dobrze a np neta jej wyłączyli zanim zdążyła do nas napisać. Mąż wraca we wtorek. Muszę wytrzymać!! Dziś i wczoraj wzięłam Szymkowi na spacer rower. W szoku byłam jak rewelacyjnie jeździ!!! Całkiem sam. Pomagałam mu tylko na wybojach i pod górkę. Rowerek bardzo mu się podoba. A ja mam pytanie do mam chłopców, pytanie natury technicznej - w jakiej pozycji sikają chłopcy pod krzaczek?)) Dziś miałam problem bo w końcu odważyłam się wyjść bez pieluchy, Szymek zawołał i nie bardzo mogłam sobie poradzić!!! Na stojąco nie bo osikiwał, na kucaka też nie, w końcu na siedząco w powietrzu ale też osikał majty...no więc jak?) Znacie, a właściwie dzieci, bajkę o Franklinie? Za namową koleżanki przejżałam dziś w Tesco te bajki i są naprawdę super. Kupiłam "Franklin czeka na siostrzyczkę") Co prawda Szymek nie jest nią zainteresowany ale myślę że jakieś treści edukacyjne mu przekażę. No bo właśnie te książeczki zawierają dużo treści wychowawczych i edukacyjnych np uczą przepraszać, mówić kocham, dzielić się zabawkami itp. Znacie???? p.s. moje dziecko w czasie gdy pisałam tego posta SAM bez mojej interwencji i proszenia posprzątał swój pokój i 2 razy SAM poszedł zrobić siku (tylko wołał "Simom siku sam"). Cud nastąpił czy to zmyłka przed kolejnym "super" pomysłem? Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Jak sikają chłopcy + książeczka... 15.07.06, 22:16 No widzisz Iwonko! W takich chwilach zapomina sie o zniszczonych kwiatkach Mam nadzieję, ze to jednak tak zostanie !!! I jestem pod wrazeniem sprzątania! Ola wszystko rozwala, ale jak mówie: to teraz pozbieramy zabawki, to ona nie! mama!!! I jak się zawezmie, to nawet 1 nie podniesie. Z sikaniem na dworze to u nas opornie idzie. Ola nie chce pod krzaczek sie załatwiać, ale wytrzymuje bardzo długo, wiec łazimy ile wlezie a siku niesie do domu. Dzisiaj od godz dawała znak, że chce siku, kiedy próbowałam ją wysadzic, to sie tylko wkurzała, więc tak sobie jeszcze ołaziłyśmy i doniosła do domu. Troche nie dobrze, lepiej żeby sikęła pod ten krzaczek, bo takie wstrzymywanie, to chyba też nie za dobrze? Frankilina nie czytałyśmy, ale będąc u cioci Ola chetnie oglądała go na mini mini. Super moim zdaniem. O Kasi (mamzuzinki) też nie mam żadnych wieści((( Mam nadzieję, ze z dziewczynami wszystko ok? Mój czyrak przy uchu nabrał juz całkiem pokażnych rozmiarów! Na szczęście przestało mnie boleć i cały czas biorę antybiotyki Nie mogę się zdecydować na wizyte u chirurga, chociaż mam skierowanie? Jutro zamierzam siostre stryjeczna odwiedzic, bo urodziła dzidziusia)) Malusią dziewczynke)) Chociaż jedna wiadomość pocieszająca. Przyjechał też chrzestny Oli, wiec chcemy się troche nacieszyć sobą. Cały czas mysle o nowej niani. Gaga dzisiaj już ostatni dzień była((( Nie tylko Oli, ale i ja sie przyzwyczaiłam, i będzie mi jej brakowało Ide kończyć czapunię dla siostrzenicy Papa Odpowiedz Link Zgłoś
anoosia2 KAśka odezwij się, co u was? 15.07.06, 23:41 JA z ostatniego postu MAmy zuzinki wywnioskowałam mylnie, że pojechałam z dzatwą na działeczke. MAm nadzieje, że jednak u was wszystko oki. Tfu tfu jakby co to wiesz, że my wszyscy stoimy za wami murem Odpowiedz Link Zgłoś
mmamamax Re: Jak sikają chłopcy + książeczka... 16.07.06, 09:30 hej dziewczyny, już mnie powoli wciąga... to takie niesamowite że właściwie się nie znacie a tak się martwicie o siebie nawzajem, tyle tu ciepła)) s.ivona brawa dla twojego szymka- mój maks sam by nie sprzątnął, a co do siusiania na dworze to na stojaka, opatentowałam- ja staję za nim, majteczki spuszczamy tylko troszkę, im niżej tym łatwiej obsiurać i ja mu od tyłu pupę kolanem do przodu wypycham- nie wiem czy logicznie to brzmi ale się sprawdza)) tylko kilka razy się zdażyło że w świeżó wyprodukowaną kałużę ląduje czpka lub kapelusik, bo maksior tak się schyla żeby zobaczyć co tam na dole, muszę pamiętać- DO SIKANIA ZDEJMUJEMY KAPELUSZE!!!!, co do franklina to nie znamy- mój maks d przedwczoraj nie tolerował bajek na dvd, po prostu miał je że tak powiem w pampersie, a od 2 dni tylko autobusy- i to tylko o kaziku, nie wiem czy znacie było w dziecku ostatnim chyba, książki też ma ulubione ( małpa w kąpieli, mały kotek, czarny baranie, i kilka innych) i jak próbuję wprowadzić nowość to tak na mnie patrzy jakbym zapomniała naszego sektetnego kodu..wiecie tak z niedowierzanie- mamo zapomniałaś co lubię? co z tobą?!? pozdrawiam, mmamamax Odpowiedz Link Zgłoś
anoosia2 Re: Jak sikają chłopcy + książeczka... 16.07.06, 10:38 WItam My Franklina jeszcze nie nabyłyśmy, za to znamy na dvd Autobusy, hitowa baja, Oliwia lubi Tomka, co boi się duchów. Inna dvd warta polecenia to seriia Ucz się z rodzicami, my mamy 2 części, mała maniakalnie ogląda "dzie jest nosek". Wyobrażcie sobie umie pokazać dzie ma nadgarstek, a gdzie ramie i próbuje mówić te słowa. Sikanie na dworze mamy już opanowane, czasami zdarza się oblać majtochy, czy spodenki, ale to bardziej z mojeje winy. NA noc zakłądam jej tetrową pieluche z majtasami z ceraty, pampkom mówimy kategorycznie "żegnam". Co do atmosfery na naszym forumie to jak sie tyle czasu żyje wspólnie problemamy, cieszy radościami to inaczej się nie da Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 16.07.06, 12:05 Cześć Qrcze, chyba się troszkę zaniedbałam w tej ciąży Mam straszny celulit na nogach Znacie jakieś sposoby na to? Z Szymkiem nie miałam takich problemów. Joanzac - nie wygłupiaj się tylko idź do lekarza!!! Pamiętam ile stresu kosztowł cie tamten zabieg ale nie możesz tego bagatelizować!!!! A co z tą nową opiekunką, zdecydowałaś się??? My właśnie wróciliśmy ze spaceru. Szymon ma na czole wielkiego guza bo za bardzo szalał na rowerze. Z mojego dziecka to robi się mały hipochondryk!!!! Jak się gdzieś uderzy to ryczy jakby się świat walił a po chwili przypomina sobie WSZYSTKIE dawne bolące miejsca. Wszystkie pokazuje i po kolei "omawia". Czasem to już mam dość. Wczoraj mnie wzruszył. Poszliśmy na zakupy do Tesco. Min kupiłam 4 kg proszek do prania. Wytachałam go pod drzwi. Postawiłam żeby wyciągnąć klucze i otworzyć dom. Szymon wziął proszek, zataszczył go aż do łazienki i postawił w miejscu gdzie stawiam proszek Moje dziecko ma czasem gest) No a dziś się podbudowałam (choć to wredne z mojej strony). Staliśmy na mszy przed kościołem. Razem z Szymkiem bawił się an trawie chłopczyk, też 2 latek. Nagle tamten wziął garść przeokropnie brudnego, czarnego piachu i walnął na siedzenie wózka! Wózek nadaje się tylko do prania! Kobieta mnie bardzo przepraszała, pomogła wytrzeć piach a mnie sie chciało śmiać. Fajnie że nie tylko mój ma takie pomysły!!!) Wredna jestem co? Odpowiedz Link Zgłoś
balbi1 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 16.07.06, 17:29 witam Was serdecznie z Olsztyna. Mam nadzieję,że nie będziecie miały nic przeciwko jak jeszcze ja się dopisze do waszego kącika. Jestem mamą Kuby 21,06,2004 . Nie pracuję, ale juz zaczynam myśleć o zasilaniu domowego budzetu, bo zaczyna się robić nie wesoło. Póki co został mi ostatni rok studiów. Kuba jeszcze nie zawiele mówi ,ale idzie się z nim dogadać. Nie jest chyba strasznym łobuzem,ale miewa oryginalne pomysły (wrzucił aparat cyf do miski z wodą, z szaf wyrzuca ubrania i strasznie bałagani......)Wie jak korzystać z nocnika jak nie ma majtek ani pieluchy na pupie. W innym przypadku leje i koniec. Rady z siusianiem na podwórku się przydadzą - niedawno mnie to zastanawiało jak wysadzic mojego 18 kilowego klocka, jak kręgosłup daje o sobie znać. Mam jeszcze pytanko czy któraś może coś o przycinaniu naplętka, bo chyba Kubusia to czeka, na bilansie 2 latka będzie podjęta decyzja, ale sama widzę,ze trzeba.... Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 17.07.06, 00:07 Witaj balbi1))Nareszcie ktoś bliżej mnie)) Twój Kubuś to "kawał chłopa"!!! A ile sobie mierzy przy tej wadze??? I pisz jak się rozwija Twój 2-latek? Ja czekam jutro na nową nianie. Zobaczymy jak będzie??? Jestem pełna obaw i strachu i jakoś wcale nie chce mi się spać Ostatnio żadko chce mi się spać! Za to dzisiaj spędziłyśmy fajnie dzień Byłyśmy u maleńkiej siostry olci. O rany, jaka kruszyna!!! Jest o cały kilogram mniejsza niż Ola jak się urodziła!!! To bardzo dużo! Ola pomimo pampka na pupie robiła siusiu na sedes(zabrałam ze sobą nakładke) Bałam sie że wystrojona w suknie narobi w majty, ale zuch dziewczyna! Wołała za każdym razem! Iwonko, ja uważam swoją Olcie za spokojne dziecko, ale jaki ona potrafi bajzel w domu zrobić!!! To sie w głowie nie mieści! I nawet nie ma mowy o sprzątaniu! Zresztą, u mnie panuje cały czas jakiś rozgardiasz. Poprostu nie nadążam z tym wszystkim Pudła jakieś zbędne żeczy itp... Już trochę powywalałam, ale śladu nie widać Przydałby się remont kapitalny, wtedy pewnie łatwiej by poszło! Co do chrurga, to zdecyduję po antybiotykach, ale sie chyba na skalpel jakis przygotować muszę((Pewnie popędzę do swojego laryngologa, bo nerw twarzowy jest bardzo blisko. Ostatnio Olcia zaczęła gryść!!! Nie mam pojęcia skad to się wzieło??? Podbiega, zazwyczaj w zabawie, z rozdziawionym pyszczalkiem i... cap!!! Ostatnio tak mnie ciapnęła za nogę, że aż siniak został! Albo najczęsciej tak mnie mocno miłuje, że aż ugrysć musi! A jak zobaczy że mnie zabolało od razu dmucha, całuje i robi cacy! Uf! Co to jutro (a raczej dzisiaj) będzie??? Spokojnej nocki Papa Odpowiedz Link Zgłoś
balbi1 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 17.07.06, 09:35 joanzac - 5dzieki za ciepłe przyjęcie. Kubuś mierzy średnio około 90, poprostu to mały grubasek, jak się urodził ważył 4850kgi tak mu zostało. Wcale nie je dużo, i 21 miesięcy karmiłam go piersią, tak poprostu chyba musi być. Kuba również często gryzie - tłumaczymy sobie ,ze to z miłości. A zapytany czy ząbki swędzą - odpowiada,ze tak. ostatnio bardzo lubi bawić się klockami(mam wtedy chwilę spokoju).Uwielbia się kąpać również z jeziora by nie wychodził. kompletnie nie boi się wody (nurkuje)- ja się boję o niego... + Odpowiedz Link Zgłoś
anoosia2 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 17.07.06, 10:03 Witaj balbi, Kubuś oczywiście też chętnie zostanie przyjęty do naszego forumowego grona . No Kubuś to kawał chłopa hi hi, Oliwia urodziła się 4600 i 58 cm, teraz ma 90 cm i 12750. Co do gryzienia to u nas spokój, burdel robi fachowo w całym mieszkaniu, sprzątać nie chce bo mówi, że rączki bolą . KOńcze bo obiad szybko i na plaże biegniemy, zdarzyś przed upałami, potem tylko zupka i spać, mamusia przynajmniej odpocznie Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 17.07.06, 12:57 Cześć Witaj Balbi! Fajnie że do nas dołączyłaś) Mój Szymon to waga piórkowa, 12700 i 90cm ale on ma to chyba po tatusiu)) A z tym karmieniem to ho ho piękny wynik!!! Szymek też lubi się kąpać. Chodzimy na basen ale on boi się zanurzania. Mamo Maxa - dzięki za opis techniki sikania. Dziś sprawdziła się rewelacyjnie!!! Ani razu nie obsikał ubrania, sikał jak stary pod drzewka i strasznie mu sie podobało bo co parę kroków chciał siku) Czy wasze dzieci lubią jak im śpiewacie? Jak zaczynam śpiewać to Szymon macha rękami i mówi "mamo, nie"!!! Wczoraj w kościele nie mogłam śpiewać bo co tylko zaczęłam (tak tylko pod nosem) to krzyczał "nie, mamo nie") Dobrze że obok nas nikt nie stał bo byłby obciach. Faktem jest że ze śpiewu to zawsze miałam oceny podciągane do reszty) Odpowiedz Link Zgłoś
mmamamax Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 17.07.06, 13:31 podstawową cechą, którą powinna posiadać mama 2 latka jest cierpliwośc a zaraz później systematyczność- ja sie urodziłam bez obu, nie wiecie gdzie dostać te cechy za tanie pieniądze?)) s.ivona - nie ma sprawy sikajcie sobie na zdrowie, a co do śpiewu to miałam podobną historię w pracy, uczyłam przedszkolaki angielskiego i zrobiłam im powtórkę wszystkich do tej pory śpiewanych piosenek i ... zaczęłam śpiewać a jedna dziwusia na to: plose pani my sami pośpiewamy dobze? też mi się głupio zrobiło, a mój max ma gust wypaczony i lubi jak śpiewam słuchajcie dajcie radę jak przyspieszyć zasypianie? bo maksior potrzebuje 40 minut a ja siedzę obok i juz nie wiem co czytać 2 razy dziennie po 40 minut!!! ja kocham czytanie ale przymusowe 1,5 godziny dziennie to przesada i do tego książki mi się kończą|( Balbi! mój max też jest z 21,06,2004 co oni są? raki czy bliźniaki? max waży 13.3 i mierzy 93.5 wzrost po tatusiu, dobrze że waga nie po mamusi Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 17.07.06, 13:46 Byłam dziś na zakupach w mieście (hehehe, mieszkam na obrzeżach Krakowa i jak się wybieram na większe zakupy to mówię że idę "do miasta") ale sklepu z cierpliwością i systematycznością nie widziałam Też by mi się przydał)) A co do spania - ja robię tak że zapowiadam Szymkowi że opowiadam tylko TRZY bajki i wymieniam tytuły (zawsze te same chce: Okulary, Bambo i Entliczek- Pentliczek). Opowiadam te bajki i wychodzę. Jak chce więcej to mówię że już wszystkie bajki poszły spać i nie ma dyskusji. Na początku było trochę protestów ale teraz już nie. Nie zawsze zasypia od razu, leży sobie, coś tam do siebie gada ale mnie już to nie interesuje. Może to drastyczne ale ja miałam dużo problemów przez Szymkowe spanie, dużo mnie kosztowało żeby sam spał więc teraz nie ustępuje. Odpowiedz Link Zgłoś
mmamamax Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 17.07.06, 13:59 hej s.ivona, dzięki za rady, jak ja wychodzę z pokoju to max woła i ciągle nie mam cierpliwości tak mu odpowiadać a nie chcę by się rozpłakał, cholercia, spróbuję wieczorem może, czy wy rozmawaiacie na gadu również bo mam problem- chciałabym pokazać wam zdjęcia a nie umiem i instrukcje na bierząco na gg by się przydały Odpowiedz Link Zgłoś
anoosia2 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 17.07.06, 15:53 JA nie mam gg, ale mam spik znajdziesz mnie po pseudo anoosia2, jak w gg można rozmawiać też z innych komunikatorami. PO krótce, zdjęcia możesz dodać 3 szt. musisz je zmniejszyć przy pomocy programu do obróbki zdjęć, lub poprosić moderatorki o pomoc. NA ukazanie się zdjęć czekasz jakiś czas(nawet kilka godzin jak jest duży ruch na forum), poniewaz muszą one zostać zaakceptowane. Jak już to zrobisz to otworzysz swój wątek i skopujesz link do niego w synaturke znajduącą się "moje forum" Wieczorem będe na spiku(nie sugeruj się info "czasowo niedostępny")teraz ide na dwór, jakby co to możesz też pisać tu u nas podaje link z instrukcją jak wklejać zdjęcia forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=5590622&v=2&s=0 Odpowiedz Link Zgłoś
zosia-grafik Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 17.07.06, 15:46 Czesc, choc moj synek Antos ma 2 lata, dopiero teraz trafilam na watek o rowiesnikach. Pokrotce sie przedstawie: mam na imie Zosia (28lat). Antos urodzil sie 26 czerwca 2004 i wazyl ku zdumieniu wszystkich 2650g. Mialam bardzo duze problemy z karmieniem (wogole nie chwytal piersi) i wziawszy pod uwage jego wage, po wielu probach ( i pobycie w szpitalu z odwodnienia) zdecydowalam sie na odciaganie pokarmu i podawanie butelka. Udalo mi sie i przez 6 miesiecy byl tylko "na mojej piersi" z laktatora. Mial dosyc duze "opuznienia" w rozwoju, jednak z niewiadomych przyczyn, w wieku 9 miesiecy nauczyl sie przekrecac z brzucha na plecy i na odwrot (tak, tak, wczesniej tego nie umial), siadac i raczkowac. Mam wrazenie, ze rehabilitacja prowadzona od 3 miesiaca zycia zupelnie mu nie pomagala - ze ten typ po prostu tak mial. Po poltora roku z synkiem w domu zdecydowalam sie na powrot do pracy. Antosiem zajmuje sie moja mama 3 dni w tygoniu i 2 dni opiekunka (nasza dobra znajoma ze studiow). Antos jest najzupelniej normalnym smykiem, zupelnie sprawnym ruchowo i intelektualnie (mimo trudnych poczatkow). Czekaja nas duze zmiany w zyciu rodzinnym i postanowilam poszukac info i wsparcia. Znalazlam to forum. Chcialabym sie poradzic co do opieki nad synkiem. Kupujemy mieszkanie. Opiekunka rezygnuje z pracy, bo wyjezdza za granice. Mojego synka (ktory wlasnie nauczyl sie korzystac z nocnika- wiec tez duza zmiana) czeka duzo zmian: nowe miejsce i nowa opiekunka(?) na raz. Do tej pory mieszkalismy w kawalerce, wiec gdy mu obwiescilismy z radoscia, ze bedzie mial wlasny pokoj-rozplakal sie. Chyba kojazy mu sie to z czyms strasznym. Ale tej zmiany tzn. przeprowadzki nie da sie uniknac. Inna sprawa jest natomiast opiekunka. Ewa, nasza opiekunka, sprawdzala sie swietnie, ale juz dalej nie chce zajmowac sie dzieciakami (jest geologiem). Wiec zostaje moja mama. Mama byla z Antosiem od zawsze, gdy tylko musialam go z kims zostawic. Uwielbia ja a ona jego. Niestety, przenosimy sie na 4 pietro, bez windy, a moja mama ma 60 lat... Dodatkowo, mama, jak to mama, ma swoja wizje wychowywania dziecka i po 4 miesiacach odkad sie nim zajmuje regularnie - daje to o sobie znac... karmienie dziecka nie przy stole, tylko podczas zabawy, podtykanie, by zjadl jak najwiecej itp. Dla Antka najlepsza bylaby babcia, jako staly element w okresie zmian - dla mnie i meza - niekoniecznie, dla mojej mamy - mysle, ze wypoczynek, a nie zajmowanie sie 2-latkiem, nawet bardzo kochanym. Co o tym sadzicie? Odpowiedz Link Zgłoś
anoosia2 Nowym foremkom mówimy kategorycznie "TAK" :P 17.07.06, 16:01 Witam was serdecznie Zosiu. Zapraszam do czytania i pisania. CZasami warto zaryzykować i zatrudnić opiekunke zamiast babci, niestety mają one dużo nawyków innych od naszych, a ponad to raczej nas nie słuchają, robią po swojemu . Opiekunce można nakazać takie, a nie inne "procedury" Co do nowego mieszkania i pokoju to pozwól małemu wybrac kolor pokoju, niech pomoże ci go urzadządzić, zawieś jego rysunki. Zrób z tego przygode, nagrode Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki żyjemy:))) 17.07.06, 17:28 Jesteśmy całe i zdrowe)) Dzięki dziewczynki za troskę))) Duża buzia****tak mi się wszystko potoczyło że nawet nie miałam kiedy wleżć i się pożegnac. Już pisze co się u nas działo Zniknełam raptownie bo moja Zucha znów mi wywineła numer. 2 tyg temu wywieżliśmy młode na działkę do babci bo zaplanowaliśmy sobie odnowienie dużego pokoju i przedpokoju.Miałam do nich jechac tydzień temu w sobote ale oczywiście musiałam rzucać wszystko w chacie rozgrzebane trzy dni wcześniej bo moja piczka dostała u babci gorączki. Okazało się że znów zapalenie układu moczowego. Łaziła na działce z gołą pipką kąpała się tam w basenie i chyba tym sobie znowu ta pipke zapaliła. Jakąś nadwrażliwość w tej psitce ma. Wczoraj skończyła brać antybiotyk i tylko teraz moglę się zeby nie było nawrotu. Postanowiłam jednak jechac z nimi na wieś tak jak to miałam zaplanowane a nie wracać i siedzieć w tym upale w W-wie. Nio i własnie dzisiaj wróciliśmy ogarnełam zgrubsza bałagam i w te pędy do kompa Po półtoratygodniowym poście netowym to nie wiem czy wogóle dzisiaj pójdę spać Witam nowe mamuśki i ich szkarby))) Ivonko Szymek to naprawde pomysłowy Dobromir jestTez co i rusz załamania nerwowe przezywałam jak Julka była mała bo w niej też szatan siedział i co gorsza do tej pory nie wylazł;P Zucha moja niestety od Julki łapała wszystkie zarazy. Niestety naogół Jak Julka Była chora to wiadomo było że i Zucha zaraz zacznie flukać. U nas z sikaniem nie ma żadnych postępów. cały czas nie woła ale jak jej się zachce to potrafi sama lecieć i zrobić na nocnik. Musi jednak mieć na to ochotę. Na nocnik robi kupę i to woła mama błe siada i wali kupsko. Na razie tyle bo muszę iść dalej ogarniać chałupkę)) Odpowiedz Link Zgłoś
evita33 po urlopie z dzieciakami 17.07.06, 17:39 Wrocilismy z tygodniowego turnusu wczasowego w Chmielnie na Kaszubach. Cudowne miejsce, cudowni gospodarze. Wspaniałe miejsce własnie na urlop z małymi dziecmi. ładne pokoje z łazienkami, jedzenie - uch palce lizać - do syta.Noclegi w cenie 30 - 35 zł , jedzonko 20 zł za obiad od dorosłegj osoby, 10 zł śniadanie 10 zł kolacja- dzieci do 10 lat płaca 50 % za wyzywienie, dzieci malutkie tylo za łóżko. Agroturystyka pełna- dzieci mogą karmić , króliczki , są tez kozy które codziennie rano doi gospodarz i można mu w tym pomóc, są świnki. Gsopodarz organizuje przejażdzke po okolicy wozem drabiniastym, jest jazda na koniu, śpiewy po kaszubsku przy ognisku,występ kaszubski - tańce.W dni pochmurne mozan wybrać sie do Sierakowic, Góre Tamową , do Diabelskiego KAmienia, Węsior. Dzieciaki spisały sie super, prawie przez cały czas w jeziorku. Maciek nie bał sie wody w ogóle. Najbardziej podobało mu sie skakanie z pomostu w moje ramiona i mówił przy tym "OPA". No i jechał na koniu z tatą. I też o dziwo nie zapłakał. Naprawdę wspaniały urlop. Co do nocnika to dalej kiszka. Nie chce siedzieć . Usiądzie na chwile i mimo mojego bajerowania nie chce siedzieć. Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: ale fajowo.... 17.07.06, 19:20 że nagle coś sieruszyło i tyle postów do czytania) Ufff, Mamozuzinki, tak się cieszę że macie się dobrze!!!Kamień z serca. Mamo Maxa - Próbowałaś już z tymi zdjęciami. Masz jeszcze jakieś problemy? Anoosia, wszystko napisała co i jak zrobić więc nie będę się powtarzać ale gdyby co to pisz - pomożemy. Witaj Zosiu, fajnie że do nas trafiłaś. Ja też miałam problemy z karmieniem . Szymek nie łapał brodawki więc karmiłam sztucznie i odciągałam mleko. Teraz jestem w 7 miesiącu ciąży i troszkę się martwię jak to będzie z tym karmieniem. A co do zmian - ja myślę że Antoś tak naprawdę nie rozumie że zmienia miejsce zamieszkania. Myślę że tak naprawdę wszystko się okaże jak już zamieszkacie na nowym. A pomysł z możliwieniem małemu wyboru co do np dekoracji może przejdzie.Ja właśnie jestem na etapie robienia pokoju dla Szymka ale szczerze powiedziawszy nie będę go pytać czy ten kolor mu się podoba, czy ten obrazek chce no bo jest na to za głupiutki. Jedno tylko jakby po jego myśli będzie - Szymek ma fioła na punkcie motorów więc na ścianie chciałabym mu zrobić rysunek dużego motoru ale czy to mu się będzie podobało to wyjdzie w praniu. Co do opieki - myślę że na początek to zostałabym jednak przy babci. Jeśli twoje dziecko jest (a tak wynika z tego co piszesz) wrażliwe na zmiany to tej zmiany bym mu oszczędziła. Jeśli twoja mama nie ma nic przeciwko zajmowaniu się Antosiem to ja bym przy tym została ale szukała opiekunki. Z czasem bym ją wprowadziła w życie małego. Evita - normalnie sielsko-anielsko Mnie też się marzy agroturystyka ale z moją alergią to bym tam chyba ducha wyzionęła I jeszcze o sikaniu - byliśmy teraz na spacerze na placu zabaw. Qrcze, Szymek nie ma czasu na sikanie Jak pytam, to mówi że nie, za chwilę widzę że ledwo trzyma ale nie. Płacze że siku nie będzie robił bo się bawi. Na siłę go wysadzam ale i tak nie robi do końca, szkoda mu czasu. Jak rano byliśmy sami na spacerze to tego problemu nie było. Co mam robić? Ola od Joanzac to przynajmniej trzyma a Szymek się zleje..... Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: ale fajowo.... 17.07.06, 19:36 Aż miło!!! Witajcie nowe mamuski)) Kasia (mamazuzinki), jeszcze raz nam takiego stracha napędzisz, to ... kurcze, dobrze, że jesteście . A od Zuchy może wkońcu choróbska się odczepia? Ja po pierwszym dniu nowej niani! Chyba tylko ja w stresie takim byłam, bo dziołchy na luzie! Dzionek minął bez sensacji i problemów. Teraz z wiekszym optymizem patrze w przyszłosć Dla Olci nowa niania okazała sie atrakcja. Po kilkunastu miesiacach jakaś zmiana! Widać, ze czuję sie dobrze, tylko jeść za bardzo nie chciała. Idę trochę sie ogarnać i moze jeszcze wieczorkiem siadę do kompa. Papa Odpowiedz Link Zgłoś
mmamamax Re: ale fajowo.... 17.07.06, 21:41 hej kobitki! wkręciłam sie już do was cąłkiem więc też itam nowszą ode mnie o 2 dni, ale jednak mamuśkę! mam chwilkę bo maks zażyczył sobie tatę do zasypiania a że tata wyjątkowo był to ma, i słyszę jak zasypiają- przed północą nie skończą, co do zdjęć to ja jestem blondynka, farbowana ale jednak ni cholery nie daję rady, jutro nad tym popracuję, my też niedługo urządzamy pokój maxa, to będzie przemeblowanie całego domu bo 3 pomieszczenia się zmienią, nasza sypialnia na komputerowy, komputerowy na pokój maxa a graciarnio- suszarnia na sypialnię, ale skoro myślimy o 2 dzidzi to trzeba maksiowi wcześniej zmianę lokalu wprowadzić żeby nie kojarzył jej z mowym członkiem rodziny bo jeszcze będzie miał za złe, przemeblowania zaczynamy chyba we wrześniu, na razie oglądam piękne mebelki i myśle jak je tu tanio podrobić, zazdroszczę kobitkom z w-wy bo tam taki wybór i te sklepy które ja tylko na necie wizytuję, popatrzcie jakie cuda ( mały plan idea mm- w google jak wpiszecie to znajdziecie i tam produkty) ja dziś powinnam siedzieć i ogłoszenia dawać bo zrobiłam remanent w garderobie i skrytkach , cdn nastąpi chłopy wołają Odpowiedz Link Zgłoś
mmamamax Re: ale fajowo.... 17.07.06, 21:53 chcieli wapno bo jakaś wysypka się pojawiła i swędzi(( zasypiają....czytam tu obok drastyczne dyskusje na temat szczepipeń i mnie wciągnęło, do zobaczenia Odpowiedz Link Zgłoś
balbi1 Re: ale fajowo.... 18.07.06, 08:46 s.iwona - uśmiałam się z twojego synka ,że az tak spodobał mu sie nowy sposób siusiania Mamamaxa - gdyby rok 2004 nie był rokiem przestępnym było by wszystko jasne ,a tak to rzeczywiście nasze dzieci to raczej raczki. Ja jestem zodiakalnym rakiem, mąż bliźniakiem,. I sama nie wiem do kogo on bardziej podobny. Kubus urodził się o 0,15 , trochę celowo ociągaliśmy się z cesarką,żeby nie urodził się w niedzielę ( odeszły mi wody w niedziele o 19) Zosiagrafik - Zmiany są zazwyczaj na lepsze i tak pewnie będzie w twojej sytuacji Evita33 - urlop do pozazdroszczenia. My w tym roku z powodu bardzo ograniczonych fundnuszy pojedziemy na kilka dni nad morze i koniecznie do zoo. Tylko jeszcze musimy znajść super tanie noclegi. hi. hi... pozatym musze wam powiedzieć ,że moje dziecko robi się super grzeczne, no może wystarczy słowo grzeczne. Nie dość ,że dużo sam sie bawi, to jeszcze nie ucieka mi na spacerach, a z tym było ciężko jak nie wziełam wózka to nigdzie nie mogłam z nim dojśc ,albo zajmowało to całą wieczność. mIŁEGO dzionka .GOSIA I KUBA Odpowiedz Link Zgłoś
anoosia2 Re: ale fajowo.... 18.07.06, 10:10 Co do tanich wakacji to polecam tak po 15 sierpnia cena za nocleg spada nawet o 15 zł, jakby co to daj znać może popytam, ale w Grzybowie koło Kołobrzegu. Myśle, że można już koło 30 zł (od osoby, co do małych dzieci to nie wiem jaka jest stawka) pokój z łazienką, tv i lodówką. Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 już wysiadam :( 18.07.06, 10:15 Witam nowe mamuśki i piszcie, jakoś tak weselej na forum się zrobiło. A ja jestem w dołku. Ola jak się okazało ma zapalenie oskrzeli i dobrze, że już w sobotę podałam antybiotyk bo juz jest lepiej ale płuca jeszcze wypluwa. Mąż też na antybiotyku a ja na bioparoxsie. No i wczoraj niby była pani doktor i powiedziała, że Julka wciąż do obserwacji bo gardło lekko zaczerwienione. Miałam już dla niej wykupiony antybiotyk no i go wczoraj wieczorem podałam. Nie wiem czy nie za wcześnie ale: Miała zatkany nos Próła się przy jedzenieu po dwóch łykach i non stop głodna, takie popijanie z płaczem, myślę sobie pewno gardło albo katar zatkał nos. A ten grubasek do tej pory co 2 godzinki całą pierś albo półtorej wcinał. Podskoczyła temperaturka do prawie 38. Dopiero jak podałam antybiotyk oddzwoniła znajoma lekarka, że może za wcześnie ale jak już zaczęliśmy to trzeba podawać. No i ja już sama nie wiem czy nie przedobrzyłam. Myśmy w trójkę bardzo ciężko przechodzili tą infekcję, ja dzisiaj całą noc kasłałam, chociaż katar dzisiaj mi już mija. Ale to 6 doba brania antybiotyku. No mówię wam jestem w kropce psychicznej((((( Nie chciałabym Julce zaszkodzić a z drugiej strony u tak małego dziecka zaraz wszytsko przenosi się na płuca i to bardzo szybko. Teraz po nocy już lepiej je, nie ryczy i przez nosek lepiej oddycha. Mamozuzinki a ty jak długo czekałaś na objawy choroby, i czy sama podejmowałaś decycję czy juz podawać czy nie. No i przy Oli nasłuchałam się już o bezobiawowych zapaleniach płuc( i podobne Ola przechodziła. Ech jakie życie jest skomplikowane. Jakby lekarka podjęła to by mi było lżej. Wiem, że w przypadku Oli bardzo dobrze, że nie zwlekaliśmy. Trzymajcie się zdala od wszelkich infekcji Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: już wysiadam :( 18.07.06, 11:47 Cześć Ja też wysiadam ale po kolei.... Martuś - zrobiłaś najlepiej jak mogłaś!! Teraz nie ma co myśleć bo już za późno na zastanawianie się. Czasem antybiotyk trzeba podać i koniec!!! Będzie dobrze, przecież sama mówisz że już jest poprawa!!! Trzymaj się!!! Ja nie śpię od 4 rano. Najpierw obudził się Szymon (ostatnio kiepsko śpi i w nocy i w dzień. Najbardziej mnie martwi to krótkie spanie w dzień bo nawet nie mam jak odpocząć a jak tak dalej będzie skracał to przestanie spać zanim urodze), potem dzidzia kopała więc do rana już nie spałam. Chyba coś jest w powietrzu bo młody dostał jakiegoś szału na placu zabaw - popychał dzieci, bił więc wróciliśmy do domu Poza tym znów upał przylazł( Mąż dziś wraca, liczyłam że odpocznę, że weźmie sobie urlop a tu guzik...mój mąż to pracoholik i bez niego to się przecież wszystko zawali... Zasypiam a muszę jeszcze dom posprzątać. Mam pytanko - zatrudniacie może kogoś do sprzątania? Jeśli tak to jak płacicie, stała stawka czy zależnie od tego co pani sprząta? Ja chyba kogoś poszukam bo za okna dachowe to chyba sama nie będę się brała Joanzac - a widzisz! nie taki diabeł straszny jak go malują Fajnie że z tą opiekunką dobrze wyszło! Odpowiedz Link Zgłoś
mmamamax Re: już wysiadam :( 18.07.06, 13:17 hej marto.28 , serdecznie ci wspólczuję, chore dzieciaczki to jest coś co nas wszystkie zwala z nóg, mój maks odpukać prawie nie choruje, bo ma 2 altka i do tej pory 2 razy miał grypę jelitową czy jak to się nazywa ale wszyscy mieliśmy więc cud byłby gdyby nie załapał, może ze 2 razy katar, raz kaszel i trzydniówkę, ale wiesz ja jestem a raczej byłam bo ostatnio to zaniedbuję lekko fiśnięta na punkcie witamin i odporności w ogóle, mój maks odkąd skończył kilka miesięcy dostawał witaminki ale nie apteczne tylko takie naturalne, od roku dostaje tran i witaminę c tym razem z apteki anle nie tą sztuczną tylko z wiśni acerola, polecam cały zestaw, jak będziesz zainteresowana to ci podam co i jak, jaki tran najsmaczniejszy jezu ja sie rozpisałam a może ty już to znasz i używasz, bo ja gaduła jestem, napisz, co i jak) pozdrawiam i życzę zdrówka dziewczynkom , papa mmamamax a do s.ivony- sąsiadki zatrudniaja dziewczyny do sprzątania, często nianie dzieci z osiedla, wychodzi niania od dzidzi i idzie sprzątać do sąsiadów, to często sa studentki i chcą zarobić, płacą 40-80 zł za 8 godzin, popytaj na osiedlu , ja raz jedną wzięłam, szlag mnie trafił juz przy pastowaniu podłogi, i podziękowałam, bo sprzątać jak się okazuje też trzeba umieć( ja tam pedantka nie jestem ale to co ona robiła to chyba mój mąż by zrobił lepiej, hihihi, najlepsze polecone, pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
zosia-grafik Re: już wysiadam :( 18.07.06, 15:38 Jakims cudem moj synek nie choruje. Nie dawalam mu w zyciu zadnych witamin, ani innych preparatow. W styczniu mial lekkie przeziebienie, po ktorym mu zostal kaszel na 3 miesiace. Badalismy go na uczulenie, uczulenia nie ma, a kaszel sam przeszedl... Dlatego wspolczuje zakatarzonym mamom i ich chorym dzieciakom, bo pamietam (jeszcze) ile to zmartwienia (zwlaszcza niemowlaki). A wracajac do tematu przeprowadzki, to dzieki za rady: balbi1-rzeczywiscie zmiany sa na lepsze, ale nawet te najbardziej oczekiwane niosa sporo stresow (niestety). s.ivona - to dobry pomysl z tymi motorami, W zasadzie to "pod latarnia najciemniej". Jestem grafikiem a nie wpadlam na pomysl, zeby machnac mojemu synkowi jakies samochody na scianach - a przeciez je uwielbia! Anoosia2: nie wyobrazam sobie, zeby Antek decydowal o kolorze pokoju, a co gdyby wybral krwiscie czerwony? przeciez sam by sie w nim zle czul... pomaluje go na jasno-sloneczny i dorobie te wozy strazackie i betoniarki, ktore Antek kocha... Ja tez zycze zdrowka wszystkim choralkom Zosia Odpowiedz Link Zgłoś
mmamamax Re: już wysiadam :( 18.07.06, 21:22 dziewczyny pomóżcie bo nie wiem co robić, mój max zasypia średnio przez godzinę czyli dwa razy dziennie ja mam przymusowe siedzenie w sypialni, czytać mi się już nawet odechciało, nie wiem co robić szlag mnie trafia i zaczynam na niego idiotka wrzeszczeć!!! ratunku!s.ivona ty pisałaś że miałaś jakieś doświadczenia z usypianiem synka, może pomożesz i mi? mmamamax Odpowiedz Link Zgłoś
anoosia2 usypianie 18.07.06, 22:40 MOim zdaniem MAx nie ma rytuału usypiania, trzeba go wyciszyć, stworzyć plan działania. Zastanów się, czy godzina popołudniowej drzemki jest nie za późna. MOże warto zrezynować ze spania w dzień raz i zobaczyć jak będzie się zachowywał, o której "padnie " wieczorem, może on już nie potrzebuje snu w dzień. Wieczorem możecie zrobić rytuał, spokój spokój wyciszenie, czytanie się nie sprawdziło- zrezynuj z niego, ogólnie trzeba ograniczyć bodźce. Mycie zostaw na koniec przed spaniem, przytul go, ukochaj, ale nie wygłupiaj się i nie szlejcie. Powiedz, że chwile zostaniesz, wyznacz ile i wyjdz tak jak obiecałaś, no chyba, że wcześniej uśnie. TAk na marginesie, o której MAx zasypia? Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: usypianie 19.07.06, 10:29 Moja Ola nie śpi w dzień w ogóle. Jak jej się to zdarzy to mamy kłopoty z wieczornym zaśnięciem i też to trwa wtedy godzinę. Naszyn rytuałem jest wieczorna kąpiel potem kubek niekapek z sokiem (kiedyś był smoczek) i jak wypije to zaraz zasypia. Nie pozwalam jej spać po 15 bo to jest samobój. No chyba zdrowiejejmy, ja już całkiem nieźle. Ola jeszcze kaszle. Julce też jeszcze nos się zapycha. A witaminek nie bierzemy ale rzadko chorujemy jeśeli już to tak rodzinnie. Chodzimy na basen o wrześnie do czerwca i to jest też jakieś wmocnienie organizmu. Julka też zacznie od wrześnie chodzić na basen. Jak były te wielkie mrozy to też byliśm. A japiekniej jest jak sobie siedzimy w basenie a na dworze piękna śnieżna zima. Na basenie jest duże okno i jest to wtedy super zimowy relaks. Mam nadzieję że w przyszłym roku uda się pojechać nas morze. Te wakacje mamy ogródkowe z basenem dmuchanym Jak się wychorujemy to może pójdę z Olą do zoo dawno nie byliśmy. Odpowiedz Link Zgłoś
balbi1 Re: usypianie 19.07.06, 10:38 annosia2 - dzięki za zainteresowanie, ale jestem z Olsztyna i nie chcę tyle czasu spędzać w samochodzie , jak się wybierzemy to raczej nie dalej niż Władysławowo. Marta28 - duzo, dużo zdrówka dla twojej pociechy O spaniu to coś wiem , właśnnie wczoraj Kuba zasnął 17 , padł i to był ten samobój . Nie szło go dobudzić po godzinie ani 2 . JAK chcieliśmy iść spać o 23, to Kuba był wyspany, i cała noc męka. Ale jakoś przesrwaliśmy do rana, tyle,ze jestem nie wyspana. ( powiem wam, że śpimy jeszcze w 3) Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: do mamy Maxa 19.07.06, 13:02 Hej Jak wyglądało spanie u nas? Przez 17 miesięcy spałam z Szymkiem. Nie będę się rozpisywać jak było cieżko, przejdę od razu do sedna sprawy. Szymon żeby zasnąć potrzebował abym leżała obok niego i trzymała go za rękę. Trwało to mniej więcej tyle czasu ile ty poświęcasz na czytanie. Zaczęłam naukę SAMODZIELNEGO spania od drzemki w dzień. Powiedziałam że od dziś ja nie będę z nim spać, że będę w pokoju obok. Wyszłam a drzwi zostawiłam otwarte. Jak Szymon zaczynał marudzić to wracałam do niego i mówiłam że jestem ale w pokoju obok, że wszystko jest oki itp. Znowu wychodziłam. Tak działałam przez 3 dni. Nie kładłam się przy nim nawet jak płakał. Brałam tylko w ramiona, tłumaczyłam i wychodziłam. Trzeciego dnia Szymon zasnął bez marudzenia i tak mu zostało do dziś. Jeśli chodzi o nasze spanie nocne (bo w dzień po prostu go kładę i wychodzę) to najpierw jest kolacja, potem dość długa kąpiel i do łóżka. Jak był troszkę młodszy tzn gdzieś tak w zimie, początkiem wiosny, gdy na polu byliśmy mniej wieczorami, to przed kolacją był czas na czytanie książeczek, ale jak dzień jest coraz dłuższy i powroty do domu coraz późniejsze, to przed kolacją nie ma czasu więc czytam mu a właściwie opowiadam, już w łóżku. Zawsze, zanim zaczne opowiadać to przypominam że opowiem trzy bajki (podaje tytuły, czasem Szymek chce inną). Opowiadam te bajki, buziaki i wychodzę. Rzadko marudzi, czasem chce więcej ale mu mowię że inne bajki już śpią. To wyjaśnienie mu zazwyczaj wyatarcza. Jeśli natmiast zaczyna histeryzować, denerwować się to od razu wychodzę, nie dyskutuję z nim. Po max 10 min Szymon zasypia. Czasem jeszcze mnie woła więc idę do niego, ale tylko żeby go przykryć i przypomnieć że ma spać. W twoim przypadku to zaczęłabym od tego że sama lub z pomocą Maxa wybrałabym 3- 4 książeczki. Zapowiedziała że od dziś czytamy tylko te które wybierzemy. Resztę bym albo gdzieś głęboko schowała lub wyniosła do innego pokoju (żeby go nie kusiło). Powiedziałabym że tamte książeczki sa zmęczona i poszły spać (tylko żeby Max widział jak je chowasz lub wynosisz). Po przeczytaniu tych wybranych bym powiedziała że już czas na spanie i bym wyszła. Raczej musisz się przygotować na płacz (choć może się zdarzyć że Max zaśnie bez problemu) ale nie możesz ulec, oczywiście nie zostawiasz go samego tylko mu tłumaczysz że trzeba spać, jak się uspokoi to wychodzisz. Jeśli podejmiesz decyzję że zmieniasz sposób zasypiania to nie zmieniaj reguł w trakcie bo tylko namieszasz mu w głowie i będzie gorzej. U nas świetnie się sprawdza schemat dnia. Szymek jest żywym dzieckiem i wszelkie odstępstwa od reguł go denerwują tak więc ja bardzo przestrzegam pór spania i nie zmieniam tego że np przed spaniem połudnowym jemy zupe. Może to głupio brzmi ale dla Szymka jest to już sygnał że za chwilę pójdzie spać i jak tylko skończy jeść to sam biegnie do pokoju i się kładzie. Wieczorami też jest mniej więcej tak samo. Nie uda cie się położyć dziecka wcześniej spać jeśli nagle mu zabierzesz coś co miał od zawsze. Jeśli wyeliminujesz całkiem i nagle czytanie to tylko pogorszysz sprawę, musisz stopniowo ograniczyć ilość czytanych książeczek i być w tym konsekwentna. A co czytacie? U nas to tylko te książeczki z wierszami Brzechwy czy Tuwima. Może być też tak że jeśli czytasz mu za dużo to on się rozbudza (choć wcześniej był śpiący), wypada z rytmu i potem jest mu trudno się wyciszyć? Sama musisz zdecydować co i ile będziesz czytać. Może na początek wybierz 3 książeczki te najbardziej ulubione? Mam nadzieję że pomogłam, jakby co to pytaj...powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Sprzątanie 19.07.06, 20:45 Moja niania w piątki także sprzata, właściwie to sprzatają obie. Ola ma swoją gąbeczkę i butelkę po cifie Nie płacę jej nic dodatkowo. Ogólnie dostaje 5 zł za godzinę. Mam jeszcze jedną panią taka od okien i odruzowania totalnego (typu kafelki) i ona bierze 10 zł za godzinę ale robi to pedantycznie, znaczy się dokładniej niż ja no i przychodzi do mnie przynajmniej 2 razy w roku. A ma co sprzatać... Julka po 30 minutach wycia usnęła. Chcę ją zacząć od sierpnia usypiać razem z Olą w pokoju w łóżeczku więc staram się w wózku jej nie kołysać. No i jak się uspokoiła to do wózka i ryk więc znowu na ręce i uspokajania ale jakoś przestała się buntować. Mam typowego żywczyka musi być tak jak ona chce. Niby są wieczorne rytuały czyli kąpiel karmienie i spanko ale Julka je cały czas nagina. Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: do mamy Maxa 19.07.06, 21:10 no cóż przyznam się- ja ciągle trzymam za rączkę a usypianko trawa średnio ok 30 minut. ale nie umiem być konsekwentna, a czasami po cichu powiem że jesli nie trwa to powyżej 20 minut a ja nie jestem padnięta to nawet lubie to "usypianie" a padnięta jestem (( bardzo, zamiast 5 w pracy jest nas 2, mowie wam to jest jakiś koszmar, jedyna myśl jaka mnie trzyma przy życiu to świadomośc urlopu od 29 lipca, w ramach rozmarzenia oglądam live kamere z ustki... kupiłam julce kilka fajnych ciuszków (wszystko po przecenie) i sandałki Bartki- rozmiar 23- które wreszcie dość pasują za jedyne 60 złotych na koniec witam serdecznie nowe mamy- bardzo się cieszę że do nas dołączyłyście!!! Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIV 19.07.06, 22:05 Witajcie kobitki Ja nie będę załamywać w sprawie usypiania, bo Ola sama idzie do łóżka i tyle Co prawda przeniosła sie do mojego, bo w jej już za ciasno, ale idzie sama i sobie zasypia, wiec nie robie problemu. Jak jej tak wygodnie, to proszę bardzo. W dzień odobnie. Nowa niania była w szoku! Mówi do mnie: po prostu sobie poszła i usnęła! Ze sprzątaniem sama się borykam Najczęściej jest bajzel totalny((! Teraz jeszcze ciagle jakieś zbedne rzeczy wynoszę z domu, które tylko zagracają mieszkanie. O nowych meblach pomyśle w lepszych czasach finansowo. Na raze musi mi wystarczyć to co jest My się w weekend na festyn ludowy wybieramy. Mam nadzieję, że pogoda dopisze, bo ostatnio wcale nie jest tak ciepło jak mówią Tak poza tym wydaje się wszystko ok? Ola chyba zaakceptowała nową opiekunke i mówi na nią niania Pewnie wiecej czasu jej zajmie nauczenie się imienia: Renata)) Ciągle mało mówi Wzystko kuma, pokazuje, ale ciagle tłumaczy po swojemu. Dzisiaj na nocniku odkryła swój pępek! Zachwycała sie nim jakiś czas, po czym przybiegła do mnie, bluzke do góry i była baaardzo szczęśliwa, że mamusia też ma)) Tylko znowu jakaś wysypka zaatakowała(( Pozdrawiam cieplutko Papa Odpowiedz Link Zgłoś
mmamamax Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIV 20.07.06, 08:33 do wszystkich mam, które odpisały, dzięki serdeczne za rady!!! powinnam chyba dokładniej opisać jakproblem wygląda, bo wyraziłam się mało jasno: maks ma bardzo uregulowany tryb życia, w ogóle jest grzecznym dzieckiem, nie mam problemu z wyciszaniem go, co do czytania książeczek przed snem to przestałam ponad pół roku temu bo go rozbudzały, było sto pytań i nie dało się skończyć, więc czytamy rano albo kiedy mamy ochotę, te książki, których mam dość czytania wieczorem to MOJE książki, ale czuję się jakby to były lektury obowiązkowe, bo 2xdziennie muszę czytać, bo jak nie to co? mam gapić się w sufit? poza tym maks nie szaleje w łóżeczku tylko przytula swojego Edzia i leży i leży i......leży, właśnie patrząc w sufit, wypyta mnie co robią koledzy, czy już poszli spać iiiii leeżyyyyyyyy........ a mnie trafia, może to ja mam coś nie tak z głową ale chciałabym móc wyjść i zająć się czym pożytecznym. a on zaczyna płakać i tak jakby błagać żebym została, a max jest dzieckiem nie płaczącym więc ja nie umiem go przetrzymać bo serce pęka, zrobiłam chyba błąd że się zdenerwowałam i powiedziałam że jak nie zamknie oczek to wyjdę, nie zamknął wyszłam i był płacz( przez sekundę) bo wróciłam, a spanie po tym płaczu było do d...y, zrywał sie jakby przestraszony, więc boję sie że jak go zostawię płączącego to mu zaszkodzę, i co teraz powiecie? ratujcie!! proszę tylko bez rad książkowych jka tu się raz zdarzyło bo ja jak już pisałam przeczytałam toooomy całe, ja potrzebuję ciepłej rady sprawdzonej w życiu, z nadzieją.... do zobaczenia czy też przeczytania, mmamamax Odpowiedz Link Zgłoś
zosia-grafik Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIV 20.07.06, 10:05 Hej, tak sie zastanawiam, z Twojego opisu wynika, ze Max nie moze zastnac. Tak sobie lezy... moze po prostu nie chce mu sie jeszcze spac o tej porze? Moze wlasnie trzeba by go "wyszalec", jakis wieczorny spacer, zeby padl. Inna kwestia ktora mi przychodzi do glowy to wlasnie rady z jednej ksiazki> dzieci czasem boja sie czegos, nie umieja tego nazwac. np. jeden chlopiec ciagle nie chcial zasnac, wolal mame itd. Kiedy mama delikatnie zaczela go wypytywac to sie dowiedziala, ze boi sie, ze jego zakatarzony nosek tak sie zatka, ze w nocy sie udusi. Tak sobie to dziecko wymyslilo i nawet mamy nie spytalo czy to prawda, tylko sie okropnie balo. Max jest jeszcze za maly, zeby tak dokladnie swojego "stracha" opisac, ale moze wystarczy nawet najprostrza dyskusja i zapewnienie, ze "to cos sie nie przydarzy"? W tej ksiazce pisali, ze czasem trzeba zrobic kilka podejsc do takiej rozmowy, zanim to cos "wyplynie" na powierzchnie swiadomosci. Jesli chodzi o Antosia to takie rozmowy (pozornie bez sensu, bo niemoze tego zrozumiec) kilka razy mi sie swietnie sprawdzily-ale przy zasypianiu akurat nie probowalam. Jakis czas temu byl watek o ksiazeczkach do czytania: chcialam Wam wszystkim polecic "Julka i Julek" wydawnictwa hokus-pokus. Napisala te ksiazeczki (seria 5 czesci) ta sama kobieta co napisala Muminki. Z tym ze "Julek i Julka" sa dla naprawde malych dzieci. Sa napisane bardzo prosciutkim jezykiem, bardzo niewielkie slownictwo i bardzo nieskomplikowane wydarzenia. Jednak jest to tak wysokiej klasy pisarstwo, ze z przyjemnoscia sie czyta. Antek jest w tym zakochany i chce zebym mu czytala wylacznie przygody Julka i Julki - polecam kazdej mamie i tacie! A jesli chodzi o muzyke to jestem ciekawa jak wiele mam korzysta z serii Bajki-Grajki? Bajki muzyczne, ktore pewnie wszystkie sluchalysmy w dziecinstwie, teraz sa co miesiac wydawane na plytach CD. Antka przeboj to "Doktor nieboli", a moj "Alicja w krainie czarow". A co Wy polecacie? Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIV 20.07.06, 10:15 A może Maxowi puszczać muzykę to nie będzie miał możliwości pytać i go ukołysze, a ty może mu powiezdzieć, ze od dzisiaj muzyka cię zastąpi. Muszę później napisać bo Julka leży mi na brzuchu i ciężko pisać jedną ręką. Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: ja też proszę o rady:( 20.07.06, 10:26 Hej Kamila, ja nadal utrzymuję że Max po prostu nie ma nawyku zasypiania samodzielnie. To trzymanie za rączke to tak jak było u nas. Czasem sobie myślę że to my rodzice nie mamy tyle sił żeby wprowadzić zmiany, może p oprostu sama nie jesteś gotowa na podjęcie wysiłku? Mogę cie zrozumieć bo mnie samej podjęcie decyzji o oduczaniu Szymka zasypiania ze mną zajęło kilka miesięcy. Bez płaczu się nie obejdzie a Max sam nie zrezygnuje i to nie tylko dlatego że chce mieć cie blisko przy sobie ale też dla tego że innego sposobu na spanie nie zna. Wyszłam rano na spacer z Szymkiem. Wróciłam po pół godzinie bo Szymek bije dzieci. Nie wiem co robić, prośby, groźby, kary nie pomagają. Codziennie jak tylko wchodizmy na plac zabaw przypominam że nie wolno bić dzieci, sypać piaskiem itp a Szymek swoje. no to wracamy do domu. Jestem już tym zmęczona Odpowiedz Link Zgłoś
anoosia2 Re: ja też proszę o rady:( 20.07.06, 13:33 Co do usypiania, to ja uważam to samo co napisała KAta -uwielbiam usypiać małą. Dla nas obu to chwila na pogadanie, przytulanie, może dlatego, że trwa to krótko 10-15 min. MOże faktycznie MAx za wcześnie idzie spać, za długo śpi w dzień? JA uświadamiam sobie patrząc na Oliwie, jak rośnie w oczach mądrzeje, usamodzielnia się, że to dzieciństwo jest wbrew pozorom tak krótkie i ulotne, więc usypiam ją w ramionach skoro tego potrzebuje. Zdąrze posprzątać czy nie to głupstwo, a te chwile wieczornego kokosiania są niezapomniane, przyjdzie czas to sami od nas uciekną, zamkną pokój i ze wstydem będą przed nami uciekać ze słowami "mamo przestań ja już jestem duży/a" MArta moja Oliwia też lubiła leżeć na moim brzuchu, pozwalałam jej często, czasami jeszcze próbuje się ładować, tylko te nogi już się nie mieszczą Co do ksiązek to my tradycyjnie Brzechwa, Tuwim, KOnopnicka, Chotomska. FAjne są też przygody Groszka, i taka seria o wiejskim podwórku. Lubie też książki z bajerem, mamy takie z kotkiem pluszowym co miałczy i można nim ruszać. Odpowiedz Link Zgłoś
mmamamax Re: ja też proszę o rady:( 20.07.06, 14:38 hej, wiesz anusiu, to nie jest tak że sprzątanie jest ważniejsze czy cokolwiek innego, chodzi o to że wszystko nawet "ptasie mleczko" może 'sie znudzić' gdy jest go za dużo i pod przymusem, ja maksa przytulam tarmosze bawię sie i czytam z nim cały dzień, po to jestem na wychowawczym, nie wróciłam do parcy by miał mnie całą dla siebie, ale wyobraź sobie sytuację gdy siedzisz pól godziny ze swoją dzidzią, chce ci się siusiu i nie możesz wyjśc bo będzie płacz, a ja nigdy nie pozwalam i nie pozwalałam by max płakał, nie uważam jak niektórzy że to normalny stan dziecka, więc problem tkwi w tym by on nie cierpiał i moje nerwy i pęcherz pozostały w całości, myślę że gdyby maks chcial sie przytulać przez 10 minut a potem zasnął to byłoby to spełnienie moich marzeń, tyle że on przytulał się przez pół godziny i dopiero zasypiał a potem gdy go przenosiłam do jego łóżeczka to sie przebudzał i a piać od nowa, no chyba że ja mam wyjątkowo słabe nerwy... Odpowiedz Link Zgłoś
anoosia2 Re: ja też proszę o rady:( 20.07.06, 16:26 No to mamy różny stosunek do płaczu dziecka, ja od samego początku zakładałam, że to raczej naturalny sposób porozumiewania się niemowlęcia, sygnalizowania potrzeb. Obecnie jest to sposób na szantażowanie i nikt mnie nie przekona, że dziecko, które sobie czasami zapłacze to dostanie traumy, nie można tłamsić emocji, nikt nie mówi o doprowadzaniu dziecka do histerii, ale bez przesady, płącz nie boli. Dorosły człowiek również musi sobie czasem popłakać, jak mu żle. Co do usypiania to nie zawsze jest różowo, ja tez siedze czasami pół godziny i mnie szlak trafia jak po raz setny słysze siusiu, pić, jeść i wiem że ona kombinuje, bo nie chce iść spać. JAk chce mi się siku to ide, mówie, że ide i wróce, a ona czeka i czasami płacze, ale to nie jest jakieś traumatyczne wydarzenie. Zastanów się jak wielką traumą będzie dla niego, jak się zorientuje, że jednak nie wszyscy tak będą do niego podchodzić, dzieci muszą się nauczyć, że czasami trzeba poczekać, ustąpić, poprosić o coś. MOja córka odkryła właśnie urok magicznych słów "prosze, przepraszam, dziękuje", cwaniara, odkryła, że jak ładnie poprosi to może więcej wywalczyć . Dziecko musi się nauczyć okazywać emocje, płacz jest jednym z przejawów uczuć i nie można go utożsamiać z cierpieniem. Mnie ludzie, którzy nie umieją okazywać uczuć, intrawertycy kojarzyli się z nie płakaniem -duszeniem emocji. Myśle, że warto przeanalizować, to co ty uważasz za swoje standardy zachowania w stosunku do dziecka, on będzie tak zasypiał, on będzie się zachowywał tak jak on uważa za stosowne, skoro ty nie uznajesz jego sprzeciwu. Jeszcze długo to płaczem będzie walczył o swoje, dzieci dopiero w wieku wczesnoszkolnym zaczynają rozumieć, że to dyskusja jest lepszą drogą, i wiele lat uczą się doceniać rady i pouczania rodziców . s.Ivona stosowałą metode jak Trecy Hogg, przytu i odłóż, wyjdz z pokoju, kilka dni ćwiczeń płaczu i jak nie wymiękniesz to się udaje, bo dziecko orientuje się, że nie wygra, tak samo ze smoczkiem. Dzieci mają różne temperamenty, ale to tylko podstawa, nasze zachowania kreują ich nawyki. MOja OLiwia ma smoczka usypiacza, w pewnym czasie to było dla mnie wybawienie, obecnie zabieram się powoli do usunięcia go z naszego życia, słabo mi to wychodzi, bo ja miętka jestem Wiem za to, że raczej bez ryku się nie obędzie, bo jak ja mam zabrać jej najlepszego przyjaciela , ale zabiore, narazie zbieram siły . NIe mam jak na razie żadnych rad u mnie nic nie zdaje rezultatu, chyba najprostrza metoda jednak będzie najbardziej skuteczna zabiore i koniec, powiem, że zginął na spacerze, gorzej jak na zakupach w Rossmanie znajdzie sobie nowego Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: ja też proszę o rady:( 20.07.06, 18:39 Jesuuuuu jaka ja nieczasowa jestem. Wszystko przez to że mój chłop teraz się rozchorował, antybiota bierze i mi na łbie w chacie siedzi. Ze smiesznych sytuacji z młodymi to oststnio przez moją Zuchę musiałam telefon swój kom suszyć. Zuzeł nasikał mi na tel Julka gadała z babcią po czym zamiast odłożyc tel gdzies na stół położyła na podłodze))) Nio i fisiol mały przycelował dobrze)) Na szczęście działa i nawet szcochem nie śmierdzi U nas ze spaniem też nie jest za wesoło. Młoda w dzień śpi ale umiaru nie zna i po 3-4 godz potrafi spać po czym wieczorem jest problem. Jak byłysmy terazna wsi to chodziła spać przed północa i to jeszcze z histerią. Musiałam z nia chodzić na dwór pokazywać że wszystkie dzieci już spoią jest ciemno i nie ma sie z kim bawić. Teraz jedziemy nad morze to sie nawet cieszę że nie będę od 20 na kwaterce udupiona tylko bedzie można tez wieczornego życia pouzywać. Generalnie to ja ją usypiam zawsze tzn ona usypia memłając między palcami moje włosy)) Jakoś mi to nie przeszkadza i póki eksmisji mi młode nie dadzą to z nimi będe spała bo nie chrapią U mnie choróbska były straszne jak same pamiętacie zimą i niestety głównie to Julka przynosiła zarazę z przedszkola i potem już szło lawinowo. Teraz musze qrde na Zuchę dmuchac i chuchac i na tą jej psiochę. Teraz to było 5 zap ukł. moczowego i mimo tego że niby cystografia nie wykazała żadnej wady to ona podatna jest. Po wakacjach bede musiała jakiegoś dobrego urologa wynależć. Moja lekarka powiedziała mi że mogła złapac jakiś wyjątkowo perfidny szczep tej coli która gdzies tam siedzi przyczajona i atakuje co i rusz. Jest jakaś szczepionka która będę ja mogla zaszczepić. generalnie to tylko bieda jest w tym że na basen nie będe mogła z nia chodzić(( Kupiłam jej ortopedki firmy memo i nawet jakoś to wygląda. Te Postępu sa tragiczne poprostu błeeeeeeeee. Teraz jeszcze muszę iść do szewca żeby jej obcas przyciął pod kontem. Coś chyba jeszcze chciałam napisać ale jużnie pamiętam)) Odpowiedz Link Zgłoś
anoosia2 JUż się tłumacze 20.07.06, 20:17 Teraz po spokojnym przeczytaniu mojego postu może on się wydać za ostry. JEdynym moim usprawiedliwienie jest to, że ja jestem ekstrawertykiem, działam i czuje nadpobudliwie-momentami. JEżeli mama MAxa poczuła się urażona to przeprasza z całego serca, forum to nie miejsce na przepychanie swoimi teoriami życiowymi. DLa mnie teoria o cierpieniu z powodu płaczu jest ogromnie obca i niezrozumiała, niemniej jednak mimo, że nie rozumiem to każdy ma prawo mieć swoje zdanie. MOże żeby lepiej zrozumieć spytam: dlaczego płacz twojego dziecka jest twoim zdaniem niekorzystny dla niego, i ile jesteś w stanie poświęcić czy ustąpić byle by nie płakał? JA jeżeli ustąpie za bardzo czuje się sfrustrowana, czuje, że w codziennym życiu różne moje zachowania kreują jej charakter, nawyki. MAm czasami świadomość, że moje błędy wrócą do mnie rykoszetem. Apstrachując od tematu, czy waszym zdaniem rodzina to jest demokracja, czy jednak monarchia , chodzi mi o model. Moim zdaniem do czasu jak dzieci mają te 11-12 lat to jednak obowiązuje jakaś chierarchia, w której dziecko jest podporządkowane rodzicom, potem sytuacja ewolułuje, dziecko staje się stopniowo do usamodzielnienia partnerem w rozmowie. Co nie oznacza jednocześnie, że wcześniej jego potrzeby i prawa są bagatelizowane, jednak decyzyjność pozostaje w rękach rodziców. JAkie jest wasze zdanie? Odpowiedz Link Zgłoś
anoosia2 Re: ja też proszę o rady:( 20.07.06, 20:19 mmamamax napisała: > hej, wiesz anusiu, to nie jest tak że sprzątanie jest ważniejsze czy cokolwiek > innego, chodzi o to że wszystko nawet "ptasie mleczko" może 'sie znudzić' gdy > jest go za dużo i pod przymusem, ja maksa przytulam tarmosze bawię sie i czytam > > z nim cały dzień, po to jestem na wychowawczym, nie wróciłam do parcy by miał > mnie całą dla siebie, ale wyobraź sobie sytuację gdy siedzisz pól godziny ze > swoją dzidzią, chce ci się siusiu i nie możesz wyjśc bo będzie płacz, a ja > nigdy nie pozwalam i nie pozwalałam by max płakał, nie uważam jak niektórzy że > to normalny stan dziecka, więc problem tkwi w tym by on nie cierpiał i moje > nerwy i pęcherz pozostały w całości, JA też jestem cały czas w domu z Oliwią (nie pracuje zawodowo), i wiem co to marazm dnia codziennego Odpowiedz Link Zgłoś
mmamamax Re: ja też proszę o rady:( 20.07.06, 22:01 hej towarzyszki niedoli, ja nowa jednak jestem i musze sobie zasady tu panujące przyswoić,więc po pierwsze: nie miałam zamiaru urazić anusi i przepraszam jeśli mi się udalo ale ja sama nie najlepiej się poczułam po przeczytaniu twojej anusiu odpowiedzi, myślę że jak się rozmawia twarzą w twarz to łatwiej wyjaśnij niuasnse które tu przy słowie pisanym są nieuniknione, napisałaś:"płacz jest jednym z przejawów uczuć i nie można go utożsamiać z cierpieniem", wiesz ja jestem raczej płaczką życiowa niż osobą która wygarnie co myśli, więc co do płaczu mam przemyślane i ugruntowane zdanie: zgadzam się z toba że płacz jest przejawem uczuć, ale rozróżniając: wzruszenia, radości, smutku, przerażenia i całej jeszcze gorszej reszty osobno, płacz płaczowi nie równy, mój maks niczego jeszcze płaczem nie wymusza, tak jak pisałam jest dzieckiem nie płaczącym ( kolki i uszczerbki na zdrowiu wyłączając), więc jego płacz spowodowany moim wyjściem z pokoju nie jest wymuszaniem lecz powodowany strachem, lękiem przed nieznanym lub tęsknotą, myślę że sama umiesz rzoróżnić jak brzmi płacz-wymuszanie czuy złość a jak ten żałosny i smutny od którego serce matki pęka, więc po krótce takie jest moje podejście i dlatego jest mi ciężko, choc dziś było łatwiej i przyjemniej, i chyba nawet trwało krócej) odezwę się jutro pozdrawiam wszystkie mamy, uciekam bo mąż czeka, papapa mmamamax Odpowiedz Link Zgłoś
mmamamax Re: ja też proszę o rady:( 20.07.06, 13:37 hej dziewczyny, cd. wyjaśnień, maks o której byłby nie położony zasypia średnio 30-40 minut, ja nie trzymam go za nic bo siedzę na fotelu a on leży w swoim łóżeczku a muzyczka leci, ukochane jego kołysanki, i nic...chyba poczekam póki co i zobacze, może coś się zmieni, jego płaczu nie zniosę i jeszcze boję sie że będzie się z tego powodu budził w nocy, on przestraszony a ja niewyspana, wybieram mniejsze zło, a co do twojego problemu s.ivonko to ciężko mi radzić bo maks bojowy nie jest, ale czasem jak mnie próbuje zaczepić, kopniakiem albo inaczej to mu tłumaczę że będzie mi przykro i to słowo dział jak zaklęcie, nie że boli, nioe że będę zła tylko przykro, wtedy on przestaje buzia w podkówkę i już, powodzenia, a jeszcze pytanko czy któryś z waszych maluchów używa smoczka do zasypiania? bo maksior tak i też sie głowię co tu zrobić, próbowałam go zepsuć jka zobaczyl to w ryk, śpiący był, bo on tylko do spania go używa, więc- dobre rady zawsze w cenie, pozdr. mmamamax Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: ja też proszę o rady:( 20.07.06, 16:18 Ivonko może głupia rada ale jakby Szymka któreś dziecko też uderzyło to by wiedział jak to jest. Ja Oli np tłumaczę, że coś lub kogoś to boli i płaczę z tego powodu i tak nie wolno. Mamomaxa a może mąż by zaczął usypiać. U nas Ola zasypia zarówno z nami jak i z dziadkami, poprostu ktoś musi być. A i wie, że ze mną nie wygra więc jest szybciej. Teraz ja mam do usypiania Julkę a mąż Olę ale już niedługo mąż będzie miał obydwie. A co niech wie jak to jest. A i Ola np. wczoraj usnęła podczas kąpieli Julki. Wystarczyło, że byliśmy. No i u nas ważne jest to, że kąpiel i zasypianie jest o wmiarę stałej porze około 20. Ola najpóźniej o 20.30 już śpi. Julka wczoraj usnęla dopiero o 24 z przerwami na placz marudzenie i drzemki. Młodsz już mi tak dała w kość, że wymiękam. A mamomaxa, Iwonka i Ja też jesteśmy na wychowawczym więc wiemy jak rutyna dnia codziennego dobija człowieka. Tylko spokój i opanowanie cię uratują. Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 20.07.06, 18:16 rozumiem co napisałyście mamomaxa i annosiu i zgadzam się z wami obiema a mianowicie mamo maxa- jakieś 2 tygodnie temu dopadł mnie identyczny kryzys, jak wspominałam julka zasypia ok30-40 minut trzymana za raćzkę i też nie odpuszcza. w tej sprawie jestem "miętka" no i nie walcze z takim zasypianiem- po prostu wrzuciłam na luz. troche mnie to kosztowało bo kiedy kładłam malucha do łóżeczka to myśalałam że zaraz odpocznę a tym czasem kicha -leżałam razem z mała i się wkurzałam albo cierpiałam. to czy jesteś na wychowawczym czy pracujesz uważam nie ma znaczenia- my po prostu jesteśmy zmęczone i potem szybciej wpadamy w irytację w takich sytuacjach. co do zmian w zasypianiu: dopóki sama nie zaakceptujesz myśli o zmianie i się do nich nie przekonasz nic nie zdziałasz. ivonka walczyła,cierpiała ale też w końcu musiała stwierdzić albo - albo, no bo niestety konsekwencja przedewszytskim (dlatego ja nie zaczynam bo ani nastawienia 100%, ani konsekwencji w tym temacie nie mam) anoosiu co do twojej wypowiedzi w sprawie płaczu (wymuszania itp) to ja to rozumiem i się zgadzam,(jednak z całym szaucnkiem jakoś twoja wypowiedź zabrzmiała mi dość ostro, przypuszczam że zupełnie bezwiednie) a wracając do tematu często nasze dzieci są już "cwaniaczkamiplaczkowymi", ja płacz podczas zasypiania- powiedzmy "wybaczam")),natomiast płacz pt szantaż lub wymuszanie, lub oznaki wściekłości ignoruje oraz nie przyjmuje do wiadomości,i konsekwentnie działam dalej w tym miejscu zaapeluję o umiar- pamiętacie ubiegłoroczną "dyskusję" w wakacje i te ostre burze na forum??? oby się nam znów jakiś sztorm nie przyplątał.proszę o rozwage moje Panie i dmucham na zimne smoczek do zasypiania jest najlepszy!!! mam nadzieję ze u nas się zgubi na wyjeździe w wakacje ;;)). innych pomysłów mi brak Ivonko ja ci współczuję ale pomysłow na Szymcia mi brak. mam taką malutką sąsiadkę sypiącą piachem i bijącą i też do niej nic nie trafia. po prostu jej mama odbywa z nami spotkania nie na gruncie piaskownicy i czasami udaje się bez obrażeń to przeżyć.Przyjdzie chyba poczekać aż wyrośnie Balbi- zodiakalny raczku, mój mąż też bliźniak- i powiem że ciężko niekiedy w takiej konfiguracji wytrzymać. a wam jak idzie? no i jak to robisz że ci dziecie nie ucieka na spacerach? dla mnie to wyższa szkoła jazdy- podziwiam pozdrawiamy upalnie Odpowiedz Link Zgłoś
kontaminacja Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 20.07.06, 23:20 No, widze, ze trafilam na burzliwa dyskusje jak najbardziej adekwatna do moich wieczornych poczynan. Moja cora, kiedy byla niemowlakiem, zasypiala bezproblemowo - kladlo sie ja do lozka, mowilo dobranoc, po 5 min. dziecko spalo. Potem tatus swtierdzil, ze bardzo teskni za mala i chociaz przy jej zasypianiu posiedzi przy jej lozku. Bylam przeciwna, ale poniewaz czas zasypiania nie wydluzyl sie jakos masakrycznie, machnelam reka. Potem bylo juz gorzej, ale gehenna zaczela sie, kiedy zabralismy malej smoka (a propos baaardzo zaluje tej decyzji). Usypianie potrafi nam wyjac ponad 3 godz. dziennie z zycia. TO jest po prostu koszmar. O ile udalo mi sie 'przyzwyczaic' corke do zaspypiania w dzien w trakcie polgodzinnego siedzenia z nia, o tyle wieczorem ciagnie sie to w nieskonczonosc. Dzis powiedzialam dosc. Maz wraca z pracy, zaraz przejmuje opieke na mala i nawet wieczorem nie moze polezec z nogami do gory, bo walczy z (uwaga! brzydkie slowo ze wzgledu na emocje) gowniara przez 2 godziny. Postanowilam, ze od dzis nikt nie bedzie juz z nia siedzial. Ona oczywiscie wychodzila z lozka, jak tylko zobaczyla nasze plecy. Nie wiem, czy dobrze zrobilam, pewnie nie, ale zapowiedzialam jej, ze, jak tylko wyjdzie z lozka, zamykam drzwi do jej pokoju. Zrobilam tak kilka razy. Mala zasnela w koncu sama kolo 22.30. Jutro przewiduje fatalny dla mnie dzien, ale chyba juz nie popuszcze. Za okolo 2 tygodnie rodze synka, ktory zapewne nie bedzie mial ochoty czekac z jedzeniem czy przewijaniem poltorej godziny, az jego siostrzyczka zamknie oczka do snu. Tak naprawde, to tesknie do czasow smoczkowych - corka wtedy zasypiala sama dosc szybko i w dodatku wspomina usypiacza regularnie i twierdzi, ze go potrzebuje. Czasami jestem bliska decyzji kupienia jej nowego, ale wiem, ze z tej radosci gotowa bylaby z nim chodzic calymi dniami w buzi. Coz, nikt nie mowil, ze bedzie latwo . Odpowiedz Link Zgłoś
yessa Pamiętacie mnie jeszcze? 21.07.06, 09:13 No właśnie, pamiętacie? Muszę się pokajać i nastawić pupę do lania ). Głownie dlatego, że bezczelnie Was czasem podczytuję ale baaaaardzo rzadko się ujawniam i coś piszę. Ale niestety ja jestem z tych mam pracujących cierpiących na notoryczny brak czasu. Wiem, wiem - żadne to usprawiedliwienie - na napisanie kilku słów nie trzeba wcale wiele czasu. Dlatego właśnie nastawiam pupę do lania - i czekam na karę... Dziś piątek - mam totalnego lenia i jestem zmęczona po dwóch tygodniach samodzielnej pracy na 2 etatach (wobec urlopu kolegi), szef w delegacji, poza tym widzę, że poruszacie tematy wobec których sprzedać Wam mogę swoje doświadczenia, niezobowiązująco oczywiście - no to piszę. Czytam Wasze wątki nt odsmaczania. Ja w czasie bilansu dwulatka usłyszałam, że Bartuś ma wadę zgryzu. Zaczęłam dokładnie mu się przygladać i faktycznie. Po zagryzieniu ząbków widać przód górnej szczęki leciutko wysunięty do przodu - po prostu zrobił mu się otwór na smoka. A smoka żuł namiętnie w czasie zasypiania. Poczytałam trochę, posłuchałam doświadczeń innych mam odsmaczających i jestem naprawdę wdzięczna za rady, bo skorzystałam z nich z powodzeniem, a moje dziecię zachowało się tak jak większość maluchów poddanych temu doświadczeniu. Otóż - nacięłam ulubionego "bartusiosmoka" i podałam standartowo podczas zasypiania. Bartuś pomemłał, pomemłał, po czym wyjął z buzi i stwierdził "poputy". Próbował później jeszcze kilka razy - ale smok wciąż był popsuty. Wieczorem tego dnia nawet nie było płaczu, było tylko lekkie marudzenie i zasnął. Następnego wieczoru była długa dyskusja nt tego że "mniam- mniam poputy", trzeciego były radosne rzuty smokiem w mamusię ( no bo do czego innego wykorzystać popsytego smoka? )) a na czwarty dzień Bartuś już smoka nie wziął do ręki. Poszło gładko - tak jak w większości przypadków, o których słyszałam i czytałam. Skutkiem ubocznym jest wydłużenie czasu zasypiania i konieczność obecności jednego z rodziców - tu nawiązuję do kolejnego poruszanego przez Was tematu. W przypadku Bartusia jest tak, że on czasem przechodzi takie dziwne okresy, które trzeba przeczekać. Mieliśmy już niechęć totalną do chodzenia po piachu, bo nasypie się w buciki (trwało 4 dni, kiedy to Bartuś na placu zabaw chodził tylko po trafie lub na czworaka po ławkach), były lęki podczas zasypiania, choć generalnie od zawsze zasypiał samodzielnie, po pogłaskaniu po główce i powiedzeniu "dobranoc", czasem odśpiewaniu kołysanki. I to trzeba u nas przeczekać. Od jakiś 2 tygodni Bartuś potrzebuje obecności taty przez jakieś 5- 10 minut - później już wypuszcza z pokoju. Piszę TATY z pełną świadomością, bo jeżeli chodzi o mnie to mnie tak łatwo nie wypuści, zachowuje się bardziej płaczliwie itd. Bo ja jestem mam pracująca i mnie jest zawsze za mało. A tata jest częściej (to mąż głównie zajmuje się Bartusiem) i oni są "za pan brat". Podobne doświadczenia mamy z odpieluchowywaniem. Bartuś nigdy nie chciał siadać na nocniku (strata czasu, strach?), byłam lekko podłamana - no bo pieluchy do 5 roku życia czy co? I tu też poszłam za radą kochanych doświadczonych mamusiek (i trochę też swoich po Grzegorzu, tyle że on chowany był w tetrze i z nasiadówami na nocniku nigdy nie było problemu). Po prostu wykorzystując upały zdjęłam Bartusiowi pampersa w dzień, zostawiając mu majteczki i skarpetki. Mokro zaczęło przeszkadzać, udało się namówić na to by usiadł na nocnik, pierwszy raz zrobił tam siusiu - niw uwierzycie - PIERWSZE SIUSIU do nocnika w życiu Bartusia pojawiło się gdy miał dopiero 2 lata i tydzień !!), była ogromna radość, "komisyjne" wspólne wylewanie do kibelka. Cóż - trwało tydzień i Bartuś zaczął świadomie wołać na nocnik. Kolejny tydzień to nauka powstrzymywania, wołał już na tyle wcześnie, że nie moczyliśmy majteczek w ogóle, później była nauka siusiania na spacerze, kupka do nocnika i "pod krzaczek" i już. Teraz po ponad miesiącu - Bartuś jest odpieluchowany w dzień, jeździmy samochodem, chodzimy do marketów, generalnie żyjemy bez pieluchy ) A na noc przyjdzie czas... Dodam tu może jeszcze, że w czasie tego okresu zauważyłam, że Bartuś w majteczkach woła siusiu pięknie, Bartuś w pampersie dostaje amnezji totalnej i sika w pieluchę nic nie sygnalizując... To tyle - już nie przynudzam... Pozdrawionka Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: Pamiętacie mnie jeszcze? 21.07.06, 11:19 Oj pewnie, że pamiętamy. Ja myślę nawet, że mam pamięć znakomitą bo znalazłoby się jeszcze trochę innych mam. Bioo, Bursztynek itd... A co do nocnika to my na noc w pieluszce i na wyjścia. W domu bez. Ale Ola jak zsika się w majteczki to zaraz woła mokre i zdejmuje. Wczoraj biegła na nocni i ... nie zdążyła zsikała się obok i trochę do. Na razie jak się bawi czasem zapomina o siusiu, trzeba ją się pytać lub zachęcać aby usiadła wcześniej. No trochę topornie nam to idzie Odpowiedz Link Zgłoś
anoosia2 link do plakatów do pokoju dziecka 21.07.06, 14:36 Znalazłąm fajną strone z możliwością zamówienia reprodukcji i plakatów do dziecięcego pokoju(między innymi).Można też zamówić oprawienie www.vide.pl/plakaty/kategorie/K-278-9-1-PL-PL/postacie-bajkowe.html-- Pozdrawiamy: Ania i Oliwia(29-06-2004) Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: link do plakatów do pokoju dziecka 21.07.06, 20:27 To też coś dorzucę. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=35&w=38010403 www.czerwonykapturek.com.pl/sklep/index.php?cPath=57 Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re:po wizycie na usg 21.07.06, 20:34 Hej Właśnie wróciliśmy z usg. Trafiłam do jakiegoś nowego lekarza i jestem zachwycona. Jeszcze nikt tak super nie zrobił usg. Najpierw sam sprawdzał dokładnie co i jak a potem nam wszystko pokazał. Starannie i bez pospiechu. Widzieliśmy serce z komorami, struktury mózgu!!!, narządy wewnętrzne...Rewelacja. Już wiemy że Szymek będzie miał .....siostrzyczkę Jutro idę poszaleć po sklepach. Chyba jestem zmuszona kupić coś różowego Mój mąż jak się dowiedział że to dziewczynka to się "załamał" bo przecież kiedyś będzie trzeba wyprawić jej......wesele)))) buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re:po wizycie na usg 21.07.06, 20:56 Iwonko no to będziesz miała parkę Szalej po sklepach, dla dziewczynek jest w czym wybierać. A z doświadczenia wiem, że dla tak małych chłopców jest ciężko. Teraz dla kuzynki wybierałam i ciężko było. A i mamy 4 chrześniaka. A termin masz na kiedy? Ach muszę się pochwalić bo umrę. Na razie tylko rodzice wiedzą, ale kupiliśmy sobie nowy samochód. Citroen xsara picasso. Teraz już zakupy będą jeździć razem z wózkiem w bagażniku. No i ja będę mogła usiąć między dziewczynami bo są 3 osobne fotele. Jest super)) Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re:po wizycie na usg 21.07.06, 22:22 Iwonko to super!!!! Dziewczynki są fajniusie)) Wkrótce będziesz mogła się przekonać, a mąż niech juz kasę na wesele odkłada i przestanie zgrzytać zębami))))))))) Marto, gratuluję nowego samochodu!!! Ja mam jakiś sentyment do tej marki, bo kiedyś sama cytrynką jeżdziłam i byłam baaardzo zadowolona U nas popadało troszke i mam nadzieję, że jutro i w niedziele da sobie spokój, bo chcę z olcia na festyn ludowy się wybrać. ja nadal mam mieszane uczucia do nowej niani, ale Olcia jak na razie jest oki. Moze sie czepiam???? A moze przyzwyczajenie??? I chyba zdecyduję się na kolejną wizyte u mojego laryngologa. Jutro ma być u nas a w sumie żadko przyjeżdza Tylkoże wizyta 80zł kosztuje a ja wolałabym wydać je na szaleństwa weekendowe z Olcią Moze jak sie wyśpie, to mi łatwiej będzie decyzje podjąć? Pozdrawiam Papa Odpowiedz Link Zgłoś
mmamamax Re:po wizycie na usg 22.07.06, 13:04 gratulacje ivonko!!! ja tez marze o dziewczynce i tez będę szaleć na różowo a maksa ciuszki odsprzedam choć mój załamany mąz stwierdził że nasz budżet nie przeżyje tego po raz drugi, póki co ja jestem na etapie planowania a tobie serdecznie gratuluję!!! pozdrowienia mmamamax Odpowiedz Link Zgłoś
balbi1 Re:po wizycie na usg 22.07.06, 14:19 uf ominęla mnie gorąca dyskusja naczytałam się ale już nie mam czasu ustosunkować sie do waszych postów. Innym razem.pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
aaangel Re:po wizycie na usg 23.07.06, 16:00 gratulujemy Iwonko,macie wielkie szczescie!!!A wlasciwie dwa szczescia Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 22.07.06, 20:08 Hejka Iwonko gratulacje wielkie)))) Super wiadomość))) Myślę że Ci się trochę humorek poprawił)) Marta ja też niedawno zmieniłam samochód więc rozumiem Cię w pełni. Niestety u mnie wyszło na gorsze bo w lepszym samochodzie moja Zucha zaczeła mi żygać Buziaczki przesyłam wszystkim i znikam na 2 tygodnie póki co nad morze. Jeżeli bedę miała mozliwość gdzieś na chwilę wliźć w net to sie odezwę. Pozdrawiam cieplutko Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 22.07.06, 21:41 No młodsza jak na razie mniej jęczy w nowym A my dzisiaj byliśmy na wielkiej plaży w Łodzi. W naszym mieście w manufakturze wysypali piaseczek kilkadziesiąt wywrotek. Postawili palmy, telebim z zachodem słońca, leżaczki i zabawki dla dzieci. SUPERR sprawa na wakacje, ciut daleko na codzień ale tak od czasu do czasu, niestety z dwójka na imprezy towarzyszące się nie da ale ogólnie fajny pomysł. Już wymiękam z Julką i jej wieczornym rykiem przed spaniem. Jakimkolwiek(( Generalnie jest wiecznie niezadowolona i marudna. Aniołek tylko jak śpi ... a śpi niespokojnie i tylko na brzuchu ( Odpowiedz Link Zgłoś
matylda26 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 23.07.06, 04:17 witam, po dluzszej przerwie wreszcie jest chwilka zeby napisac bo tato zabral dzidka ze soba na zakupy upaly nas tez dopadly i mamy kolo 36 stopni mozna zdechnac na dworze ale w domu za to super bo zamiast wycieczki do przyszlego olimpijskiego miasteczka zafundowalismy sobie klime i teraz zyc nie umierac po moim ostatnim pozarze jakis tydzien temu rano o 7 znowu zbudzil mnie alarm okazalo sie ze jedne z moich sasiadow robil sobie sniadanie i przy okazji zjaral podloge w kazdym razie nie zlego mialam staracha bo juz mam dosc tych przeprowadzek w tym roku, przyjechaly dwie straze pozarne i szybko to zaltwili przez te upaly Igor jest strasznie umeczony na dwor chodzimy tylko rankiem kolo 8:30 pozniej do domciu spanie, obiadek jak mam szkole to sie zajmuje nim tata a jak nie mam to wieczorem lecimy do mall-u na plac zabaw tam jest przyjemnie chlodno i kupa dzieciakow takze mlody moze zaznac nauki jezyka czytalam wyzsze posty i widzialam ze piszecie o zasypianiu ja pierw mlodego kapie pozniej jest flaszka i zazwyczaj po tym jest tak padniety ze chce sam do lozeczka od razu lezec zostawiam mu zapalona lampke z rykba Nemo (kiedy puszczalismy mu Muzyke Bobasa super srawa) buzi i sobie ide i maly zasypia sobie sam jutro planujemy wypad na plaze ale to dopiero kolo wieczora w dzien tez ma byc straszna lampa teraz czekam na tate i malego i na zimne piwo ) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
aaangel Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 23.07.06, 16:05 A ja znowu naczytalam sie kupe postow i nie mam czasu nic napisac,bo niedlugo wraca Dominik.Milo widziec tu nowe mamusie,tylko tak duzo ostatnio piszecie ze sie nie wyrabiam a za tydzien wyjezdzam wiec az sie boje ile bedzie trzeba nadrobicPozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
leedeczka Czytam... 23.07.06, 23:16 czytam, czytam, no i własnie tak dużo czytam waszych postow, że juz mi się nie chce pisać... Lubię was czytać, mam już nawet w głowie ułożone odpwoiedzi, ale coś ostatnio nie mam natchnienia Pozdrawiam wszystkie mamy i ich pociechy... Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac A ja piszę!!! 24.07.06, 00:09 Dzisiaj z Olcia do babci sie wybralismy Nie było nas tam baardzo długo, wiec ugięłam sie namowom męża i pojechaliśmy. Dziadkowie zachwyceni wnusią!!! A Olcia... jak gwiazda błyszczała)))))))) Wybralismy sie też na rzeke i posnanowiliśmy troche po wodzie pochodzić. Skończyło sie na tym, że rorebrałam Olę do golasa, bo zanurzała sie coraż głębiej! Najbardziej zaskoczyło mnie to, że się wcale nie bała!!! Pózniej to już nawet próbowała nogami przebierać! Nigdy nie chodziłam z nia na basen, bo u nas warunki kiepskie i myślałam, ze raczej opornie pójdzie, a tu takie zaskoczenie!!! Kładła sie na plecy, na brzuch, nawet wody musiała popróbować!!! No jestem w szoku! Za tydzień jak pogoda dopisze pojesziemy nad jeziorko trochę potrenować)) Czy Wasze dzieciaki pływają???? Aż zazrdoszcze kasi (mamiezuzinki) wypadu nad moze! Pogoda ma dopisać, wiec sie dziewczyny naszaleją Bawcie sie dobrze!!!! Byłam też wczoraj u swojego laryngologa. W sumie bez niespodzianek, bo sie liczyłam z tym, wiec skierowanie do szpitala przyjełam bardzo chłodno. Jutro mam zadzwonić i ustalić termin. Niestety będzie cieżko, bo zabiegi juz do końca listopada rozpisane Ale moze wcisna mnie gdzieś po drodze??? Poza tym lekarz rodzinny jakos kiepsko mi antybiotyk dobrała i teraz sama mam zdecydować, czy kolejną, przepisaną serie mam przyjmować, czy nie? Wcale mi się nie chce, bo po tamtym ciagle mnie głowa bolała(( Sory,że dzisiaj bardzo egoistycznie, tylko o sobie, ale jak mam odpisywać na słowa czytane a nie pisane???? Pozdrawiam wszystkich Papa Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 24.07.06, 13:15 Cześć Ależ mi fajnie minął weekend. Mąż stanął na wysokości zadania, zajmował się sam dzieckiem a ja miałam czas tylko dla siebie. Pojechałam na te zakupy ale właściwie nic fajnego nie było. Różowego nie kupiłam nic ale znalazłam 2pak czapeczek na początek - biała i zielona. Ten róż zdecydowanie do mnie nie trafia. Potem poszłam do kina na "Piratów...". Polecam, film super. Ja nie widziałam pierwszej części więc nie mam porównania ale wyszłam z kina baaaaaaaaardzo zadowolona, uśmiałam się bardzo a Deep jest po prostu boski)) Któraś była i widziała? Jeśli tak to proszę o sygnał bo mam niecierpiące zwłoki pytanie o film... Leniuchy straszne z was!!! nie chce się poklikać, co? A feee, niedobre!!! Strasznie grzmi nad Krakowem ale słoneczko pięknie świeci, ciekawe czy burza będzie czy tylko postraszy? Joanzac, Szymon pływa w skrzydełkach. Dziękuję za gratulacje) Marta, zazdroszczę samochodu! My nie mamy Oj ciężko będzie, ciężko... Odpowiedz Link Zgłoś
leedeczka Zbesztany leniuch pisze :)Cz. 1 24.07.06, 21:13 Czesc! Tak mnie zbeształyście, że napiszę ))Pamiętacie mnie jeszcze i Natalkę (która skończyła 2 latak ai 2 miesiące)... Cofnę się do tyłu jakieś 3 tyg., byliśmy wtedy nad morzem, w Niechorzu... Urlop w Niechorzu udany, to byly miłe 2 tyg. Pogoda piękna, Natalka zachwycona morzem, plażą... MY trochę mniej... cenami! W sklepach spozywczych starsznie zdzierają z turystów, o zgrozo! Aha!I następnym razem zaplanujemy urlop trochę bliżej. Jechaliśmy do tego Niechorza ponad 8 godzin, z czeg 6 samej jazdy. JUz mi się kończyły pomysły na zabawianie Natalki podczas podrózy. Wspaniale sprawdziły się piosenki z "Akademii Pana Kleksa", polecam. Pierwsze dni po powrocie znad morza były dla mnie kiepskie. Pierwszy raz tak źle zniosłam zmiane klimatu.KRęciło mi się w głowie, było mi słabo... Fatalnie po prostu. Na urlopie miałam ambitne plany oduczenia Natalke siusiania w pieluszkę. I wiecie co? Chyab jest na to a wcześnie... Siusia przez cały dzień, zasikuje się, moczy ubranie, a nie za woła,że chce siusiu. Mówi za to : robię siusiu, albo zrobiłąm siusiu. Nie mam już siły, chyba nauke korzystania znocnika zostawię na później. Dziś kupiłąm w Tesco nowa paczkę pampersów. No dobrze, na dziś wystarczy, bo zaraz zginie mi to co napisałam POzdrawiam. Lidka Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Piraci ciąg dalszy :))) 24.07.06, 21:56 Wcisnęłam enter za wcześnie ) Iwonko ja mam Piratów cz1 w divix-sie więc moge ci wysłać to sobie obejrzysz. Mnie pierwsza część się bardzo podobała. A i nakręcili też 3 i puszczą ją w przyszłym roku. My byliśmy wczoraj na Piratach. Można się było pośmiać, taki film na wyluzowanie. Polecam!! Niestety na jakiś czas to był nasz ostatni wypad we dwójkę. Julka zrobiła strajk głodowy Ale za to wydłużyła sobie przerwy między jedzeniem. I nocne też się wydłużyły, jedynie mamy mi żal bo się umęczyła. Julka daje popalić nie tylko rodzicom. A już zaczynam jej płacz rozróżniać i nie doprowadzam do histerii i już lepiej się z mamusią dogaduje A pijemy sobie Debridat, czy któraś podawała jest dużo lepiej z brzuszkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Piraci ciąg dalszy :))) 24.07.06, 22:53 Ja ogladałam pierwszą cześć Super film, ale muzyka! poprostu rewelacja!!! Do kina sie niestety wybrać nie moge(( Szkoda, bo chetnie posłuchałabym Ja to zawsze uszami filmy ogladam)) Leedeczko, pewnie, ze cie pamietamy i cieszę sie, ze tak motywująco podziałały nasze posty))))) Ja bardzo miło sobie wspominam zeszłoroczny wypad nad morze i bardzo ubolewam, że w tym roku nici((( Teraz to już sprawa przesądzona. Myslałam jeszcze o wrześniu lub pażdzierniku, ale w zaistniałych okolicznościach juz wiem, że nic z tego nie będzie(( Co do nocnika, to nie poddawaj sie, bo im pózniej tym trudniej moze być, tym bardziej, ze juz zaczełaś edukacje nocnikową. U nas pieluchy w kącie stoja i od ponad tygodnia Ola ich juz wcale nie używa)) Nowa niania miała wpadke na spacerze ze 2 razy Marto, ja nie znam tego specyfiku, wiec nie bedę mieszać, bo nie mam o nim pojęcia. Ale dobrze sie dowiedzieć. Wczoraj zapomniałam wam napisać o tym co sie u mnie w domu stało! usłyszałam jakis dziwne dzwieki, jakby sie coś za ściana tłukło. W pierwszej chwili, pomyślałam o ładowarce, ale z nia było wszystko ok.Za jakis czas usłyszałam podobny dzwiek będąc w drugim pokoju i wtedy pomyślałam sobie, ze pewnie sie u sąsiadów coś tłucze??? Pózniej pojechalismy sobie na wycieczke a kiedy wróciałam do domu wszystko wydawało sie ok. Dopiero póznym wieczorem, kiedy rozkładałam naczynia po szafkach, z jednej, kiedy ja otworzyłam, posypały się kawałki szkła!!! Stałam jak wryta i kompletnie nie wiedziałam co sie stało??? Wtedy dopiero skojarzyłam sobie ten dzwiek poranny. To w moich szafkach talerze się potłukły!!!!!!!! Tak same z siebie!!!! Nie mam zielonego pojecia jak to sie stało? A raczej moze to jest dowód jaki upał w mojej kuchni panuje! Dobrze, ze to szkło, wiec niech bedzie na szczęście!!!! Iwonko, róż dla dziewczynki jest takim słodkim kolorem! Ja uwielbiam i mam nadzieję ,że się przekonasz do tego koloru. W tym roku też postanowiłam troche kolorów urozmaicic i chciałam cos w zieleniach skomletować. Zupełnie sie nie da! Jest tyle odcieni zieleni, że mozna obłedu dostać. Na dodatek te odcienie jest bardzo ciezko ze soba zestawic, bo zielony żle dobrany strasznie się "gryzie" ze soba(( Tak wiec u nas powstały zestawy zielono - żółte i zielono - różowe( super wygląda). A różowe mozna mieszać jak sie tylko da)) Pozdrawiam kobitki papa Odpowiedz Link Zgłoś
anoosia2 POzbierane 25.07.06, 08:45 Witam dziewczyny i chłopaki Co do filmu to ja nie oglądałam więc może jest jeszcze szansa zobaczyć. KOlor różowy preferuje, błękitny zresztą też, moja Oliwia w zielonym niestety wygląda niekorzystnie, jakaś blada taka. Dużo super ubranek widziałam w H&M. NAjlepiej teraz to kupować tylko poszczególne elementy garderoby, które powalą cię na kolana jakieś pajacyki czy coś, Ivonko twoja malutka będzie jesienna? TAk jakoś wychodzi z moich wyliczeń, może się myle, wszysko zależy od temperatur. LEpiej teraz się powstrzymać od zakupów w sezonie napewno znajdziesz interesujące rzeczy, róż oczywiście polecam. Oliwia ma jakieś straszliwe uczulenie na ramionach i górnej części klatki piersiowej, taka kaszka z czerwonych krostek, już kiedyś tak miała, ale wtedy podejrzewałam krem do opalania, teraz nie wiem od czego to. MOże miałyście kiedyś styczność z czymś takim, jak coś to czekam na suestie, bo podaje jej wapno i nic może zyrtek podać? Przejde się chyba do lekarza, ale mam w domu siostrzenice, jakoś wyprawa z 4 latką i 2 latką to jednak stresujące straszliwie Czytające mamy to chyba plaga naszego forum, czytać się nie zabrania, ale uprasza o pisanie, bo całkiem zapomnimy LIdeczka witamy foremke marnotrawną Co do nocnikowania u nas już temat rozpracowany, obecnie nawet nie pamiętam kiedy pieluchy kupowałam, teraz na noc jak wiem, że mała dużo piła wieczorem i może zrobić pompe to zakładam ceratowe majtasy i tetrową pieluche . Co do wpadek Oli z nową nianią, to może one muszą się przyzwyczaić do siebie nawzajem, Ola mogła się zabawić, a niania nie spytała. Co do talerzy to normalnie archiwum X, może jakaś prababcia z zaświatów cię odwiedziła MArto, Julka ma kolki? Współczuje, może suszarką, ciepły strumień powietrza, masaże? Chyba jeszcze nic skutecznego nie wymyślono na to paskuctwo. Chodz jest wiele preparatów jak mniemam. KOńcze, bo czytać ciężko takie elaporaty w upały, u nas będzie bida, sinica w wodzie od 2 dni kąpać się nie wolno w morzu, buuu, czekam na decyzje sanepidu zezwalającą na pluskanie Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: POzbierane 25.07.06, 22:30 Anoosiu, ja cały czas podaję Olci zyrtec. I czasami wapno jak jakaś ostrzejsza wysypka się trafi.I mamy maść robioną w aptece. Ale moze warto z lekarzem skonsultować. A jaki krem na słońce uzywacie??? Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 25.07.06, 08:47 Cześć Wyobraźcie sobie że dziś rano Szymka użądliła w domu osa!!! Łaził sobie po pokoju i nagle wrzask. Okazało się że stanął na niej. Na szczęście wszystko oki, stopa tylko lekkko spuchnięta ale chodzić może. W końcu deszcz pada ale duszno nadal. Marta, jeśli mąż nie załatwi mi tego filmu to napiszę A w sprawie pytanka, napisałam na priv. Odpowiedz Link Zgłoś
anoosia2 nie baatelizujmu ukąszeń 25.07.06, 09:51 wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3504674.html Sama niew iem Ivonko ja dalej jestem pod wrażeniem śmierci Ewy Sałackiej, obserwuj małego. Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: nie baatelizujmu ukąszeń 25.07.06, 11:54 tak wiem. Nawet wczoraj rozmawiałam z mężem na temat ukąszeń, okropny zbieg okoliczności. Szymek czuje się dobrze, opuchnięcie zeszło, chodzi bez problemów. Odpowiedz Link Zgłoś
mmamamax Re: nie baatelizujmu ukąszeń 25.07.06, 13:25 hej dziewczyny, czy któraś z was ma jakiś fajny pomysł na pokój dla 2 letniego łobuza? mam juz szafę mammuta i komodę zieloną, i stolik, ale łóżko to problem, maxcie jakieś oryginalne pomysły? bo mi brak, może jakieś linki do mebelków ale takich nietypowych, nie drewex bo to juz mieliśmy, czekam niecierpliwie, opzdrawiamy- mmamamax i max Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: nie baatelizujmu ukąszeń 25.07.06, 13:42 Ikea robi też łóżka z seri mamut. A co do pokoi to dawałam link z pomysłami kilka postów wyżej, są zdjęcia i można pooglądać. www.ikea.com/webapp/wcs/stores/servlet/ProductDisplay?topcategoryId=15567&catalogId=10103&storeId=19&productId=71784&langId=-27&categoryId=16183&chosenPartNumber=S19837491 Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 rzućcie pomysłami. 25.07.06, 13:47 W czwartek Julka ma imieniny a w sobotę mamy 6 rocznicę ślubu. Zero pomysłów no i na pewno jedno dziecko będzie na głowie. Imieninki tylko dla rodziców bo Julka zamała ale coś przygotować trzeba. A pozatym wszyscy mają urlopy. Zauważyłam to po małych sklepikach bo są pozamykane a mi mąż powiedział, że do końca sierpnia nie może wziąś urlopu( Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: rzućcie pomysłami. 25.07.06, 15:32 Qrcze, co za nudny dzień. Nic mi się nie chce i Szymek zmuszony jest zajmować się sam sobą. Wyrodna jestem Marta, chodzi ci o jakieś przepisy? Kiedyś podawałam przepisy na sałatki i roladę z wafla z bananem. Jeśli jesteś zainteresowana to napiszę raz jeszcze. Z ciastem to ci nie pomogę bo ja nie piekę ale w sałątkach jestem dobra Może koreczki z sera żółtego, wędlina i papryka? Trochę przy tym roboty ale fajnie się je) może lody z bakaliami? jest gorąco to goście się ucieszą Mamo Maxa, jeśli masz meble z mamuta to dokup łóżko mamuta i będzie oki. A może łóżko w kształcie samochodu? Na allegro znajdziesz duży wybór ale są dość drogie. Jeśli nie znajdziesz postu Marty z linkiem do pokoi dzicięcych to wejdź na forum "DOM" a potem Wnętrza mieszkań. Tam znajdziesz mnóstwo ciekawych pomysłów. Chcesz meble zamawiać czy kupić gotowe? Ja jestem na etapie kupowania łóżka dla Szymka. Już dziś miałam je zamówić na allegro (zwykłe drewniane sosonowe) ale gość podniósł cenę za przeróbkę bo ja nie chcę 90 x 200cm tylko na 160cm. Natomiast trochę się obawiam że łóżko poniżej 90 cm będzie za wąskie. Odpowiedz Link Zgłoś
aaangel Re: rzućcie pomysłami. 25.07.06, 17:29 Chetnie sobie poczytam o tych lozkach,bo na jesieni tez mnie to czeka Iwonko,cale szczescie,ze z Szymkowa noga wszystko ok.Musisz na niego podwojnie uwazac a nawet i potrojnie,bo rozrabiaka z niego niezly i jak cos nie spsoci to go cos ugryzie... Ja mam dzis troszke wolnego,bo Dominik wybyl do dziadkow przed chwila,ale niestety tylko do rana mam ta przyjemnosc.Wyobrazcie sobie ze w ten weekend po raz pierwszy spedzil noc bez nas.Bez problemu oczywiscie,ale wzieli go jeszcze dzis na probe,bo w niedziele wyjezdzamy z mezem na caly tydzien i bida ma zostac z dziadkami...zobaczymy jak im pojdzie-i tak sie dziwie,ze chca(pewnie nie to ze chca ale musza),bo nigdy go nawet na pol dnia nie zabrali-tacy z nich dziadkowie Przynajmniej my sobie odpoczniemy,bo po weekendzie jestem szczesliwa-mimo ze bardzo tesknilam,ale to byl nasz pierwszy wspolny weekend od urodzenia Dominika... ... Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: rzućcie pomysłami. 25.07.06, 20:09 forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=35 To jest link do forum wnętrz. Sa też fotki i mozna co nieco podpatrzeć. Odpowiedz Link Zgłoś
anoosia2 Re: nie baatelizujmu ukąszeń 25.07.06, 15:19 Podaje link do forum z wnętrzami, możan z niego czerpać inspiracje, albo poprosić o rade innych. Wpisz w wyszukiwanie pokój dziecka i powinno znaleźć wiele różnych możliwości forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=35 Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Różności + link do pokoi dziecięcych 25.07.06, 21:58 Tym razem tak jakoś skromnie będzie. Chdzi mi raczej o jakiąś niespodziankę dla męża z rocznicy ślubu. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=35&w=38010403 My zrobimy pokój dziewczyną jak się Julka wyprowadzi z łóżeczka. To kupimy im jednakowe łóżka. Ale nie wiem jak Ola wyniesie się ze swojego łoża 100*200 Śli na tapczanie typu amerykanka odkąd skończyła 1,5 roku. Bez problemu Julka odziedziczyła łóżeczko Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Różności 25.07.06, 22:28 Teraz mam troche czasu Własnie wisionki wyladowały w słoiczkach, Ola juz śpi, wiec chwila relaksu)) Fajne są mebelki dla dzieciaków! Widziałam na allegro cały pokój z meblami (na różowo))))) Jak dla lalki barbi Ale ceny powalające Ja się jeszcze musze wstrzymać z przemeblowaniem. Poza tym czekają mnie duuuuze zmiany i nie wiadomo jak sie wszystko ułoży??? Dla mnie też było szokiem to śmiertelne ukąszenie osy!!! Mam nadzieję, że my nie jesteśmy na jad owadów uczulone? Iwonko, nie masz chyba wiekszych powodów, zeby sie niepokoic, bo wstrząs(jeśli jest sie uczulonym) następuje prawie natychmiast, ale lepiej być czujnym. U nas znowu upały się zrobiły, ale reszta moich talerzy jakos wytrzymuje))) Chyba mogłabym jakiś scenariusz do archwum napisać???))) Przy okazji składania wiśni, zrobiłam kompot. Czy podajecie swoim dzieciakom takie specyfiki??? Mam ustalony (niby) termin zabiegu na początek wrzesnia, ale dla mnie wydaje się on dość odległy a boje się że w te upały jakieś komplikacje znowu nastąpią albo wogóle mi to dziadostwo pęknie(( Lepiej nie, bo może zostać brzydka blizna((( A teraz jeszcze poprzeglądam fotki dzieciaków Czy wstawiacie jeszcze zdjecia na zobaczcie??? Papa Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Różności 25.07.06, 23:09 To ja sobie w fotkach poszperałam i cosik nowego dodałam)) Ostatnio sie trochę uczę fotki "oprawiać", ale jakos czasu brak na bardziej zaawansowane prace(( Ale chociaż z gotowych szablonów korzystam, wiec idzie w miarę szybko A dla naszej Gagi zrobiłam też foto na pamiątke. Na żywo jakos lepiej wygląda, może dlatego, że jest dużo większa niz ta którą wkleiłam na zobaczcie? A dla Olci to chyba jeszcze małą kronikę zrobię ze wszystkimi nianiami??? Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Wierszem:)))) 25.07.06, 23:15 Jak sie rozpisałam, to skończyć nie moge)))))) Ale znalazłam fajne wierszyki o znakach zodiaku. Wklejam o naszych dzieciakach: bliznięta i raki Świat bez ruchu i hałasu Jest dla Bliźniąt stratą czasu! Zamiast lekcji i klasówek Wolą słuchać miłych słówek! Zwykle pracą się nie chlubią I leniwy żywot lubią, Lecz gdy precz wygonią lenia, To pracują bez wytchnienia. ------------------------------ Rak, gdy tylko czuje drakę, Woli się wycofać rakiem, Lecz gdy tkwi w rodzinnym kole, Wreszcie w swoim jest żywiole! Tu kuzyni, wujków krocie, Tam kuzynki, babcie, ciocie - Kiedy wszyscy są w komplecie, To cudownie jest na świecie! Odpowiedz Link Zgłoś
leedeczka Re: Wierszem:)))) 26.07.06, 09:04 Fajne te wierszyki. Ale moja Natalka jest z 11 maja czyli to Byczek. Mój Byczek własnie ogląda Domisie, więc mam chwilkę dla siebie. Zaraz wybieramy się na spacer i na 12 idziemy do pracy. Mam taką pracę,że zabieram Tusię do mnie na 2 godzinki )) Upał straszny, aż się nie chce wychodzić z domu A ja nie wiem jak mam postępwać z Natalką,żeby nauczyć ją kozrystania z nocnika. Jest strasznie oporna... Buuu... Napiszcie jak wam się to udało z waszymi dziećmi. POmocy! POzdrawiam i życzę miłego dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Wierszem:)))) 26.07.06, 18:51 Jest i dla byczka: Byk porządnie się nagłowi, Zanim krok do przodu zrobi, Lecz gdy wreszcie iść zaczyna, Prze do przodu jak maszyna. Choć rozłościć trudno Byka, Lepiej niech mu nikt nie fika, Bo gdy Byk się zdenerwuje, Każdy przed nim respekt czuje! Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 26.07.06, 18:56 Cześć ufff, z tego gorąca to nawet nie wiem co napisać. Szymek przechodzi jakieś zaćmienie umysłu w temacie sikania. było już dobrze a nagle od kilku dni znów sika gdzie popadnie. Nie wiem co mu się stało. Do pieluchy już nie będę wracać. Teraz zakładam pieluche tylko do spania ale ubrania muszę ciągle zmieniać. No jakoś muszę to przeczekać. Co do samej nauki to jak zaczynaliśmy, to Szymek sikał gdzie popadło. Latałam ze ścierą prawie non stop. Potem odpuściłam na tydzień. Jak znów przestałam ubierać pieluchę to nagle była poprawa, czyli sam wołał. Teraz jest mix Kupiłam na allegro łóżko dla Szymka. Będzie gotowe za 2 tygodnie. Marta w temacie prezentu to nie pomogę. My mamy za parę dni 3 rocznicę ślubu ale prezentów nie robimy. Mój mąż nie lubi niespodzianek więc ja zawsze pytam co chce. A zapomniałam wam napisać że mąż kupił mi podczas pobytu w USA perfume Diora!!! Ślicznie pachnie, ponoć największa nowość Znacie się na sprzęcie AGD? Chcę kupić mikrofale - doradzicie na co zwrócić uwagę? Joanzac - proszę podaj mi linka do strony gdzie na forum Dagab zamieszczacie zdjęcia waszych prac ręcznych Będę mieć biznes do ciebie))) Anoosia, a co z Dagab? Urodziła już? Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 26.07.06, 19:44 pstryczek.forumer.pl/viewtopic.php?t=273 Na tym forum jest taka tylko moja mini galeryjka))) I chyba tam można najwięcej moich prac zobaczyc. Poza tym na rękodzieło i ozdoby w galerii artystycznych mam: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=1111&w=24709595 Tylkoże tutaj trzeba wyszukiwać moje fotki. Na Rodzinę daaaawno nie zaglądałam((( I też jestem ciekawa co u Dagny???? Odpowiedz Link Zgłoś
balbi1 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 26.07.06, 20:52 marta 28 . My również w tymroku obchodziliśmy 6 rocznicę ślubu .zdjedliśmy razem kolację na mieście i było ok. S.iwona - mikrofalę mam samsunga jestem z niej nawet zadowolona. Bardzo chciałam mieć z grilem i mam , tyle,że mam tą mikrofalę z 3 lata ,a ani razu nie korzystałm z grilla, i sama nie wiem dlaczego??!! Z kubusiem nimal codziennie chodzimy na plaże raz zapomniałm kremu z filtrem i biedaczek tak sobie ramiona spalił,że w nocy płakał i nie dawał sie dotknąc ,juz jest lepiej. Jutro idę na bilans 2 latka , dam wam znać ile waży mój klusek. Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 26.07.06, 21:11 Co do nocnika to my też różnie, mamy dużo majtek i biegamy nagusieńko po ogrodzie a nocnik stoi zawsze po ręką. Jednak na wyjści na miasto zakładam pielucho majtki bo zwykłe traktuje jako jednorazówki. Ola nie woła a sama biega na nocnik. Też mamy dni kryzysu. Albo do południa jest ok a potem kilka razy siusia gdzie poopadnie. Ech kiedy ona jakoś tak tych wpadek będzie miała mniej. Co do mikrofali to myśmy z góry założyli, że będzie ona służyć do rozmrażania chleba i podgrzewania potraw. Więc mam zwykły model LG i jest super nic się nie psuje, nie rdzewieje a ma już 5 lat. Najważniejsze to nie kupowań "no name" lub inaczej "firmy krzak", myślę że samsung też ma dobrą cenę do jakości. Myślę, że po opisie potraw jakie przyżadzasz inne funkcje będą ci zbędne. A czasami przygotowuję rybę w mikrofali (wkładam łososia do żaroodpornego naczynia i po 10 minutach jest gotowy) ale jak widać prosta mikrofala w zupełności wystarcza. A Julka dzisiaj tragicznie zniosła ten upał. Nie wiem jak będzie w kolejnych dniach bo ma być jeszcze cieplej. Nawet wiaterek nie pomaga. Ola też umierała ale przynajmniej w basenie. Chłodne buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 27.07.06, 12:51 Cześć My dziś o 8 rano wyszliśmy na spacer. Chyba rekord pobiłam bo na osiedlu byliśmy sami ale inaczej sie nie dało. Wczoraj zwątpiłam gdy w pogdzie podali że jutro ma być 33 a w sobotę 34 stopnie!!! Są takie momenty że cieszę się że jeszcze nie urodziłam. Od sąsiadki też słyszałam że jej miesięczna córeczka fatalnie znosi te upały. Szymkowi nie przeszkadzają. On z płaczem wraca do domu. Wczoraj miałam sesje kinową w domu. Mąż mi załatwił I część Piratów. Obejrzałam do połowy i muszę powiedzieć że bardzo żałuję że nie oglądałam jej wcześniej. chyba oglądałoby mi się lepiej a tak to jakoś mnie nie powaliła. Pewnie daltego że wiedziałam mniej więcej co będzie dalej. Hehehehe Marta, fajnie mnie podsumowałaś...Marnie gotuję więc mikrofala z bajerami nie jest mi potrzebna) No i masz rację)) Raczej potrzebuję takiej do szybkiego podgrzewania. Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 27.07.06, 20:25 No mnie z tym gotowanie chodziło, że sałatek mikrofala za ciebie nie zrobi. A rybkę się da w takiej bez bajerów. Po co przepłacać. A dzisiaj Julka miała sporo gości Teraz dziewczyny już padły i smacznie śpią. Julka też na dworze z rana i wieczora. Nie da się wytrzymać, choć jak wiaterek zawiał to było lepiej. Co do filmu to zdecydowanie lepiej by ci się oglądało zarówno pierwszą jak i drugą część filmu ale może trzecią już na luzie sobie obejrzysz Teraz musi być fajnie nad morzem ... ech... Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 27.07.06, 22:25 Dzisiaj trochę wiaterkiem powiało Ale w pracy i tak nie do zniesienia Iwonko, z ciebie marna kucharka???!!!! A te wszystkie przepisy co nam podrzucasz! Ja to nawet w 1/4 tego nie robie. Mikrofali nie mam, bo nawt miejsca na nią nie mam Marto, wszystkiego naj, naj dla malutkiej solenizantki!! Dla mnie się dni poprzestawiały i nawet teraz mam wątpliwosci jaki jest dzień tygodnia? Gdziej mi 1 dzień uciekł i znaleść go nie mogę? Weekend zapowiada się upalnie i chcę z olcia nad jeziorko skoczyć. Zobaczymy jak mała rybka pływa?)) Trochę sobie wolne przeciągnę,Bo w poniedziałek na włosci do siostry się wybieram)) Pozdrawiam z chłodnym wiatrzykiem papa Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 27.07.06, 22:56 Kochane - gonie w piętke i juz doprawdy nie wiem gdzie skręcić (( nawet na czytanie nie starcza czasu. teraz właśnie skończyłam papiery z roboty. U mnie jest koszmarnie bo: - zamiast 5 w pracy jest nas 2 (urlopy plus zwolnienie lekarskie), ja aktualnie walcze przy 3 biurkach- swoim, księgowej i sekretarki.. do tego musze się wyrobić bo jutro ostatni dzień i zaczynam urlop (tylko jeszce ta myśl mnie przy życiu trzyma )))))))))))) a w domu ogarniam myślami zakupy, prasuje, piore i sprzatam bo w sobote wyjeżdżamy nad morze- ufff jak się nie moge doczekac ja uslyszałam że w naszej okolicy jutro ma być około 34 stopni co oznacza że w pracy mam 40- naprawde nie kłamię!! dlatego- ponieważ nie wiem czy jutro zdążę - caluję serdecznie i pozdrawiam i odmeldowuję się na 2 tygodnie tylko.... .... jak ja bez Was wytrzymam !!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
leedeczka Miły dzien... 27.07.06, 23:04 Witam! Siedzę sobie i oglądam Magdę M. Lubicie ten serial? Co do PIratów, to nie za bardzo lubie filmy w takim klimacie. Lubie filmy psychologiczne ) O, Amelię tez lubię )Ale do rzeczy: Tak jak w temacie: my dziś spędziliśmy bardzo miły dzien dużo czasu spędziłymy razem, a dodatkowo Natalka dzis obchodzi imieniny. Zrobiłąm pyszny sernik na zimno, który zjedliśmy na podwieczorek. Potem poszlismy do Wesołek Sali Tygrysek z wielkimi basenami z piłeczkmai, trampolinami itd. Bylo fajnie, Natalka razem z kolezanką szaląła, ale za to zasnęła w ciągu minuty )) JUtro grill u moich rodziców i nocowanie u nich. Miło będzie znów spać w swoim panieńskim pokoju... W tym pokoju mąz mi isę oświadczał (wtedy oczywiście był to mój chłopak ), wiecie świece, rozpalony komnek... Ach... MIło było )) O, zaczął się drugi odcinek Magdy M. , a ja kończę drugi kieliszek wina, więc mogą mi się zaraz zacząć mylic literki ) A co do siusiania, to własnie siedzę na mokrek plamie n akanapie NIe wiem jak ot bedzie, Natalka chyba nigdy nie wyrośnie z tych pieluch... Chlip chlip. Dobrej nocki i buziaki dla wszystkich maluszków. Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 28.07.06, 13:08 hej Dziewczyny, jejku, jeszcze nie urodziłam, ale mam nadzieję, ze to kwestia dni, bo ledwo żyję w te upały. Do terminu zostało mi jeszcze 19 dni, a więc niespełna 3 tygodnie. Zaczęłam 38 tydzień. Poród byłby jzu więc o czasie. tydzień temu odstawiłam wszystkie leki i czekam. A tu jak na złość skurcze sie wyciszyły!! A Ty Ivonko jak znosisz upały? Duży masz juz brzuszek? Który to juz tydzień ? Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 28.07.06, 13:07 Witajcie Czy waszym dzieciom też się porzestawiało ze spaniem przez te upały? tzn mam nadzieję że to przez upały bo inaczej to chyba oszaleję jak urodzę a Szymek przestanie spać. Od miesiąca śpi coraz krócej, coraz trudniej zasypia w dzień choć dziś np padł ale wczoraj po 4 godzinnym spacerze nie chciał spać, zasypiał chyba z godzinę a spał 50 min!!! Trochę się tym martwię. Leedeczka, cierpliwości, mała załapie z tym sikaniem. A jeśli naprawdę nie wyrabiasz to przerwij na kilka dni. U nas, jak już pisałam, właśnie taka przerwa dobrze zrobiła. Kata, życzę udanego wypoczynku. Pogoda to chyba ci dopisze, odbijesz sobie z nawiązką bo pamiętam że ubiegłoroczny urlop chyba nie bardzo się udał... ok, skończyła mi się wena na pisanie Mózg już nie taki sprawny Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Pierwszy różowy ciuszek zakupiony:)):) 28.07.06, 19:06 No i jest!!! A właściwie są, bo to spodenki w rozm 3-6 m ale nie mogłam nie kupić. Next ma śliczne ubranka a te spodenki to chyba mistrzostwo świata w detalach. Mój mąż tylko się skrzywił że różowe ) Ogłosiłam kasting na imię!!! Dagab, a wiesz czy to będzie synek czy córeczka czy raczej żyjesz w nieświadomości? Ja czuję się ogólnie dobrze tylko upały mnie wykańczają. Przede mną jeszcze pełne dwa miesiące do terminu porodu( Odpowiedz Link Zgłoś
mmamamax Re: Pierwszy różowy ciuszek zakupiony:)):) 29.07.06, 07:22 hej dziewczyny, zaległosci mam koszmarne więc sama nie wiem od czego zacząć, u nas upały zelżały, w nocy lało więc może się poprawi, maks siusia na nocnik ale najchętniej to pod krzak albo z tata jak dorosły, woła i jedno i "drugie", ale rozbroił mnie tym jak u dziadków na ogrodzie latał bez majtek, zachciało mu się siusiu, poinformował nas o tym a następnie poszedł pod krzak złapał siurkaa i zrobił co trzeba, tyle że przycisnął go tak mocno że zrobił zraszacz ))) poza tym dziękuję linki do inspiracji pokoików dziecięcych, niestety otwierają się tylko pierwsze a następne jakby bez zdjęć choć zaznaczone że zdjęcia są, nic nie rozumiem? ivonko- mój maks na odwrót ze spaniem, zasypia długo jak zwykle ale później śpi 3,5 godziny, więc dzień wygląda tak: 6.20 pobudka 13.00 drzemka 16.30 pobudka 21.00 sen i gdzie tu wcisnąć jedzenie, zabawy i spacery, niewyróbka z tym łobuzem, uciekam robić śniedanko, pozrawiamy deszczowo z rana, max i jego mama Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 Re: od dagab 31.07.06, 21:14 Przy Jasiu nie chcieliśmy znać płci i teraz tak samo. Zyję więc w błogiej nieświadomości, choćciekawość coraz bardziej mnie zżera Odliczam, bo tylko 16 dni mi pozostało. Kręgosłup boli już mocno, brzuch przeszkadza (nogi ledwo wydepiluję i to niedokładnie ). Dużo czasu jestem na dworze. Spoacery z jasiem dwa razy dziennie, po ok 3-4 godz. każdy. Jeszcze niedawno mąż mnie wyręczał na spacerze popołudniowym, ale teraz nie mam się co oszczędzać Zresztą i pogoda się poprawiła, więc lżej mi na spacerach. ivonko, życzę Ci, aby sierpień był normalny pod względem aury, bo dobrze wiem, jak upał wykańcza ciężarówkę pozdrawiam Was wszystkie serdecznie! Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki pozdrowienia z Jastarni:)))) 29.07.06, 15:51 Hej kochane dziewczynki))) Przesyłamy z dziołchami moimi 1000 całusków znad morza)) Jesteśmy tu od niedzieli i nawetnie wiem kiedy ten tydzień minął)) Do wczoraj była pogoda czad a dziś od rana sobie siąpi deszczyk ale jest w dalszym ciągu ciepełko. Do wczoraj była rewelacyjnie ciepła woda w bałtyku. Nasza gospodyni stwierdziła że nie pamięta tak ciepłej wody jak żyje. Niestety wystarczyła jedna noc i z 24 stopni temperatura spadła do 15 i ledwo się stopę zamoczy to mózg się mrozi. Jak była ciepłą woda to moje dziołchy praktycznie z niej nie wychodziły. Julka to już ma nawet ksywkę wodolot Zucha najchętniej pływała sobie w kółku bo rękawków jakoś się bała)) Nawet ja słonica poskakałam sobie na falach zjarałam się również już trochę. Z rzeczy mniej przyjemnych to są ceny niestety. Sąmocno europejskie Mała woda na plaży 1Euro czyli 4 złote, normalnie koparami opadła. Lepiej już sięposiłkować browarem bo jest po piątakuGeneralnie jest tu tyle atrakcji ze nudzić się nie mamy czasu aczkolwiek mam nadzieje że deszczyk przestaniepadać i znów na plaży będziemy się byczyć. Kończę już nie chcę Was drażnić BUZIACZKIIIII PODWÓJNE BUZIACZKI DLA CIĘŻARÓWEK*** Odpowiedz Link Zgłoś
leedeczka Re: pozdrowienia z Jastarni:)))) 29.07.06, 16:36 Hej hej! Wcale nas nie drażnisz, co niektórzy to już byli na urlopie, a reszta dopiero pojedzie he he Baw się dobrze kochana, fajnie że miło spedzacie czas... Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: pozdrowienia z Jastarni:)))) 29.07.06, 22:18 Pozdrówcie od nas morze))!!!! I bawcie sie dobrze! Dagna, a od ciebie czekam na wieści??? Jak tylko sie coś zmieni daj znac. I oczywiscie oby szybko i bez problemów przebiegło!!!! Powodzenia! Miał byc taki uplny weekend, a zapowiada się deszczowo A my się nad jeziorko chciałyśmy wybrać(( Zobaczymy jak będzie jutro. Nie chcę wcale skwaru, a deszcz, ostatnio bardzo potrzebny niech w nocy pada! Urobiłam się dzisiaj w kuchni, bo zachciało mi się przetworów! Ale co tam, zimą jak znalazł! Idę do Olci się przytulic Papa Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: pozdrowienia z Jastarni:)))) 29.07.06, 22:40 Mamomaxa musisz nacisnąć na "pokaż treść wszystkich" na górze - to pokażą się zdjęcia do wszytkich postów i to samo na następnych stronach. Zdjęć jest naprawdę sporo i można coś sobie wymyślić. Mamozuzinki bawcie się bobrze dalej nad morzem - NALEŻY SIĘ WAM!!!!!!!!! Ja nie przepadam za 30 stopniowymi upałami ale poniżej 25 to już zimno. Ech jakoś te lata takie dziwne nic po środku dla mniej wymagających. Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: pozdrowienia z Jastarni:)))) 30.07.06, 23:09 A u nas dzisiaj brzydka pogoda i nici z jeziorka(( Aż wściekła jestem!!! Dlaczego tak się popsuło, jak ja mam wolne(( Z mojego wyjazdu też nic nie wyjdzie, bo mamy tyle zamówień, że muszę w pracy zostac Pozdrawiam Papa Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: pozdrowienia z Jastarni:)))) 31.07.06, 10:06 Wyjazd będziesz miała jak będzie ładna pogoda My planujemy wyjazd na czwartek nad jeziorko. Zobaczymy jak pogoda. Na razie weekend bez deszczu. A wodomierz chodzi..... Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 01.08.06, 08:20 Cześć Coś cicho się zrobiło U nas nic nowego, marzę o kupnie cierpliwości do tego Szymkowego sikania bo normalnie nie mogę już wydolić. Nie wiem co mu się stało że nagle przestał wołać tzn woła po fakcie. Jakoś to trzeba przetrzymać. No to może i ja się pochwalę że po dwóch latach proszenia, grożenia i błagania w końcu mój mąż kupił aparat fotograficzny Tak więc od wczoraj mam super cyfróweczkę i zamierzam szaleć w robieniu zdjęć i filmów) Udało mi się także (a naprawdę już straciłam nadzieję) kupić gondolę do mojej starej spacerówki Fresstyle. Jakaś dziewczyna zza granicy wystawiła ją na allegro. Strasznie się cieszę))) Szymek dziś ma jakiś marny dzień. Przy śniadaniu zaczął wymiotować choć nie wygląda na chorego. Może kaszka manna z owocami mu się już przejadła? Straszny mam problem bo nie mam co mu dawać na śniadania, marnie je rano. UUU, coś się właśnie zaczął skarżyć że go brzuch boli.....Mam nadzieję że to nic poważnego.... Odpowiedz Link Zgłoś
mmamamax Re: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV 01.08.06, 12:54 hej ivonko, co do śniadań to mój maks nigdy kaszki z owocami nie tknął, już jak widzi to ma odruch wymiotny, więc ja miałam problem wcześniej a teraz wsuwa normalne śniadanko swoje a póżniej połowę taty, a jest to np. kanapka z szyneczką i posiekaną czerowną cebulką, naleśnik z powidłami, tost j.w. ale z pomidorkiem, parówki itp, może szymek też miałby chęć na dorosłe śniadanko? pozdrawiam, mmamamax Odpowiedz Link Zgłoś