Maksio od kilku dni kąpie się na piankowym misiu - uwielbia to. Dziś na Misiu
koniecznie chciał się przewrócić na brzuszek - ale że zwykle potrzeba do tego
więcej miejsca.... pomogłam mu i.... jeszcze nie widziałam synka tak
uchachanego

- pilnowałam buzi by nie pacła w wode -

najgorsze było
lądowanie na ręczniku

płacz i tęskne spojrzenie na wanienke... do jutra....