Dodaj do ulubionych

drugie dziecko ponoć "zawsze da popalić"

03.03.06, 09:37
Witam!Tak się zastanawiam bo mam dwójke dzieci.Kuba jest starszy a Tosia o
cztery latka młodsza.Ale jeżeli chodzi o wychowanie to jest okropna różnica!
Kuba zawsze spokojny,a Tośka jakby mogła to by mieszkanie rozniosła.Wszędzie
jest jej pełno,bałagani zwalając przy tym na brata,jest strasznie uparta i
zawsze musi postawić na swoim.Są chwile kiedy sie potrafi bawić z bratem ale
jak nie pójdzie coś po jej myśli to zaraz go leje.Nie zezwalamy na to ma
kary, nieraz i klaps się zdarzy,ale za chwile i tak to powraca.Dlatego moja
prośba jeżeli macie dzieci w podobnym wieku co moje podzielcie sie
spostrzeżeniami na temat ich zachowania....
Obserwuj wątek
    • aprze Re: drugie dziecko ponoć "zawsze da popalić" 03.03.06, 10:21
      Witaj,
      u nas jest różnica rok i 10 miesięcy ale jest tak samo jak u Ciebie. Ewelinka
      jest uparta i bawi się z bratem tylko w to co ona chce bo inaczej jest wojna.
      Nie unie prosiś tylko wymaga. Też się zastanawiam co zrobić aby bawili się
      zgodnie. Myślałam, że różnica wieku jest za mała ale z tego co piszesz wynika,
      że nie w tym problem.
      • sylwia301 Re: drugie dziecko ponoć "zawsze da popalić" 03.03.06, 11:39
        zgadzam się z tobą.Już sama nie wiem na czym to polega,bo przecież to ten
        starszy powinien być zazdrosny itd.to on powinien chcieć być na pierwszym
        miejscu jeżeli chodzi o zainteresowanie a tak nie jest.Jest naprawde
        wyrozumiały pod względem siostry nieraz az podziw bierze jak bardzo...
        • aprze Re: drugie dziecko ponoć "zawsze da popalić" 03.03.06, 21:11
          U mnie ostatnio Bartek traci cierpliwość i przywali Ewelince. Nie wiem czy
          powinnam go za to karać? Ale jak Ewelinka płacze wieczorem, że boi się sama
          spać to Bartek ustępuje i idzie do niej.Może one są zazdrosne dlatego, że
          urodziły się jako drugie? Nie wiem
          • sylwia301 Re: drugie dziecko ponoć "zawsze da popalić" 04.03.06, 09:29
            czy wasze małe też miewają chumory?np.wczoraj było wszystko dobrze do momentu
            wyjścia z domu.Szliśmy do teściów bo starszy chciał zostac na noc...mała po
            wyjściu z naszego mieszkania zaczeła płakać od tak bez powodu.płakała prawie
            całą droge a pytana o co kolwiek uciekała albo robila miny.U teściowej były
            oczywiście chwile żalu itd.z jej strony ale wszystko się uspokoiło.Ale w
            momęcie wyjścia znowu furia powróciła.Tak bez powodu zaczeła beczeć,nie chciała
            się ubierać i żeby było ciekawiej zaczeła sobie pluć gdzie popadnie.Oczywiście
            mąż odpowiedzio do jej zachowania ją potraktował ale to i tak nic nie
            pomogła.Zauważyłam że coraz częściej zaczyna płakać bez powodu,obrażać się...to
            zaczyna być męczące chwilami...
    • dz12 Re: drugie dziecko ponoć "zawsze da popalić" 03.03.06, 21:31
      U nas to ten starszy "daje popalic",a roznica jest 3 lata ale mlodszy ma dopiero
      pol roku wiec na ten temat duzo nie moge powiedziec-razem bawic sie jeszcze nie
      moga a tym bardziej bic.Jednak mlodszy juz jest grzeczniejszy jako polroczne
      dziecko ,podczas gdy ten starszy od malego daje niezle w kosc.podobno tak to juz
      jest ze jak jedno jest grzeczne to drugie urwis,tak dla rownowagi chyba...zeby
      nam rodzicom za dobrze nie bylosmile
      • sylwia301 Re: drugie dziecko ponoć "zawsze da popalić" 04.03.06, 09:32
        to jeszcze faktucznie az tak tego nie zauważasz ale poczekaj aż zacznę razem
        się rozumieć,a malutkie zacznie chodzić to wtedy złapiesz się za głowe...smile)))
        • tysia27 Re: drugie dziecko ponoć "zawsze da popalić" 04.03.06, 12:50
          Ja co prawda mam narazie tylko jedno dziecko, ale od urodzenia daje nam niezle
          popalic, tzw."zywe srebro" z niego, wiec watpie, zeby drugie moglo nas czyms
          jeszcze zaskoczyc wink Z kolei u mojej siostry roznica jest 3 lata i to mlodsze
          jest duuuzo grzeczniejsze. Kolejny przyklad - kolezanka ma roznice okolo 1 czy
          1,5 roku i tez to mlodsze jest grzeczniejsze. Wiec chyba nie o to tu chodzi,
          tylko raczej oto, ze ponoc jedno (nie wazne czy starsze czy mlodsze) jest
          zawsze grzeczniejsze od drugiego i na odwrot smile Pocieszam sie - bo mam
          nadzieje, ze drugie moje dziecie nie bedzie bralo przykladu z brata i bedzie
          spokojniejsze smile)
          • sylwia301 do Tysi 04.03.06, 16:18
            ja też tak myślałam,z młodsze weźmie przykład ze starszego bo wtedy byłby
            anielski spokój ale niestety zatrzymało się to tylko w marzeniach moich
          • aprze Re: drugie dziecko ponoć "zawsze da popalić" 05.03.06, 01:42
            Ewelinka 2 lat była aniołkiem, grzeczna i raptem się zmieniła. Jak byli mali
            bawili się i dogadywali. Ewelinka jak miałe 3-4 latka to miała taki okres, że
            ciągle płakała nie mówiła co chce tylko płacz a my zgadywaliśmy. JA czasami mam
            tego dosyć. Bartek nie może cały czas ustępować a rozmowa z Ewelinką nie
            pomaga, zaraz się gniewa.
            • sylwia301 do aprze 06.03.06, 08:51
              czytając to o czym piszesz czuje tak jakbym widziała moja mała,ona ma teraz
              trzy lata.Wcześniej była grzeczna i nagle zmiana o 360 stopni.Jest
              uparta,obaraża się z byle powodu i td.a starszy syn ma już dość ustępowania jej
              i robienia wszystkiego pod jej dyktando.Może to taki wiek i trzeba to jakoś
              przetrwać... jeżeli byś chciała poklikać na gg 956059
              • aprze Re: do aprze 06.03.06, 17:44
                Oki już sobie zapisałam Twoje gg
                Dzięki może razem coś wymyślimy
                • sylwia301 Re: do aprze 06.03.06, 17:49
                  to klikaj kiedy chcesz,czekam na sygnał
                  • aprze Re: do aprze 12.03.06, 21:38
                    Mój nr. gg 1298265
                    Może w końcu uda nam się złapać na gg
    • betsypetsy Re: drugie dziecko ponoć "zawsze da popalić" 17.03.06, 17:59
      Oj tak, znam ten problem smile
      Mam dwie córeczki Paulę (no prawie 7 lat) i młodszą Zuzię (3 latka). Paula jest
      dzieckiem od urodzenia bardzo spokojnym, zrównoważonym i wrażliwym natomiast
      Zuzanka jest przeciwieństwem Paolki. Ciągle psoci, ma tysiące pomysłów, jest
      nieznośna i tak od początku kiedy jeszcze była w moim brzuszku to się strasznie
      wierciła i kopała, czasem to miałam jej już dość smile myslałam że to chłopiec
      który będzie piłkarzemsmile i tak jest do dziś.
      Owszem potrafi się bawić fajnie z siostra ale jak się na coś zdenerwuje to
      gryzie czego nigdy nie robiła jej siostra. Boję się zostawić ją na chwile bo
      wiem, ze zaraz wpadnie na jakiś genialny pomysl po ktorym na pewno bedę musiala
      sprzątać albo jeszcze gorzej... Aha i niczego się nie boi w przeciwieństwie do
      siostry, ktora jest bardzo bojaźliwa i ostrożna.
      To taka Zuzia łobuzia smile) Ale najfajniejsze jest to kiedy przyjdzie na kolanka
      do mamy i mocno się przytuli - wtedy zapominam o jej psotach.
      • aprze Re: drugie dziecko ponoć "zawsze da popalić" 18.03.06, 15:27
        Ewelinka do 2 lat była bardzo spokojna. Nawet jak była z nią w ciąży to się
        bałam o nią bo mało się ruszała. Całkowite przeciwieństwo Bartka.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka