Witajcie

Z Aleksem wszystko dobrze. Po wczorajszej wizycie okazało się, że mały leży
nadal miednicowo. Waży 1718-1900g i z tego powodu jestem bardzo szczęśliwa
Ale ze mną od soboty psychicznie barrrrrrdzooo źllleeeee

Dlaczego życie nie może być bezproblemowe?
Dlaczego ludzie gardzą tymi którym jest w życiu dzięki swojej zaradności i
pracy lepiej?
Dlaczego rodzina potrafi być tak wredna i swoimi czynami oraz słowami
skrzywdzić człowieka?
Czy Ja tak mało przeszłam, żeby jeszcze mnie dobijać!!!
Czym sobie zasłużyłam na takie traktowanie?
Dlaczego, dlaczego, dlaczego??? - nic tylko płacze i płacze

((
Przepraszam, że to tu pisze ale czasami łatwiej napisać niż powiedzieć.
Pozdrawiam,Ola