Dodaj do ulubionych

Majowo - Czerwcowe Dzieciaczki 2005 część IV

16.03.06, 23:15
I znów minęło kilka miesięcy, nasze dzieciaczki są na przełomie 9 i 10
miesiąca, ich rozwój idzie błyskawcznie do przodu. A my pilnując szkraby,
mamy coraz mniej czasu, by zaglądać tutaj sad

Elżbiecia ma prawie 10 mies., przeraczkuje z 5 kroczków do przodu, wstaje w
łóżeczku, siada, klęka. Pokazuje kilka rzeczy paluszkiem min. nos, oko,
myszkę, tatę. Rozumie kilka poleceń. Je ładnie, śpi - gorzej, budzi się ze 3
razy w nocy na cyca.
Pochwalcie się swoimi pociechami na dobry początek wątku, I.
Obserwuj wątek
    • lucyna831 Re: Majowo - Czerwcowe Dzieciaczki 2005 część IV 16.03.06, 23:29
      Witam ,moja Zuzia niedługo skończy 10 m. no i w końcu zaczęła jeść!!!!!Tak po
      prostu z dnia na dzień- do tej pory była tylko na cycusiu.Zjada nawet dwa
      słoiczki zupki dziennie.Tylko w nocy gorzej śpi,zastanawiam się czy te zupki z
      mięskiem nie są za ciężkie dla niej,jak myślicie?Może któraś z Was tak miała z
      maluchem?
      • jezzmam A ja kupiłam spacerówkę Xlander 2006:)) 16.03.06, 23:40
        XLANDER XT model 2006smile))
        Kolory żywe,granatowo-zielonkawy,3 kołowy(koła pompowane i z
        szprtchami),lekki(ze stopów lekkich),składany prościutko-po złożeniu jest
        płaski,tapicerka prosto zdejmowana,materiał mięciutki,można czyścić i
        prać,ochraniacz na nogi i co najważniejsze OPARCIE regulowane paskiem a nie
        sztywno np.3 pozycje tylko(leżąca,półleżąca i siedząca pionowo) tu w Xlanderze
        to jest płynne(jakie nachylenie chce takie robie).Zakochałam się w nim od
        pierwszego wejżenia i mimo,że oglądałam inne spacerówki to jednak kupiłam Xlandera.
        • sowikoj Re: A ja kupiłam spacerówkę Xlander 2006:)) 17.03.06, 08:46
          Ja mam xlandera z zeszłego rpku ze spacerówką i fotlikiem. jest super - poza
          regulacja oparcia- nie jest płynna niestety, tylko 3pozycje sadAle prowadzi sie
          go super!
          Ola ma 9 miesiecy i tydzień i właśnie demoluje podkładkę pod mysz smile. W nocy
          budzi si 2-3 razy na pierś. Je ładnie, ale wszystko popija piersia. Zjadała
          duży słoiczek obiadku i nie było po nim piersi, ale od tygodnia z okładem coś
          sie jej odmieniło i zjada z trudem 3/4 słoiczka i ... pierś (tu moje głębokie
          westchnięcie).Pełza na brzuszku, głównie do tyłu, ale po mału udaje się też do
          przodusmile Podosi pupę na czworakach smile Przemieszcza się na siedząco z podwiniętą
          pod pupę nóżką smile Uwielbia zabawę w a-kuku. Robi papa (choć nie zawsze). I....
          mogłabym tak jeszcze dłuuuuuuugo .... smile
          • jezzmam Fotki Xlander 2006:))z Fabciem w środku:)) 17.03.06, 08:52
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=37948025&wv.x=2&a=38646195
            i tu forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=37948025&wv.x=2&a=38646272

            Fajny co??
    • emma_euro_emma Sebastian 17.03.06, 09:50
      Kurczę, to już 4 część! Już 1,5 roku razemsmile
      A mój synek 06.03 skończył 9 m-cy. Jest baaardzo pogodny, cały czas się śmieje.
      Raczkuje jak mała torpeda po całym mieszkaniu. Wstaje swobodnie przy wszystkim, ostrożnie się puszcza, upada czasem na pupcię.
      Na śniadanko zajada parówę albo kanapkę, a poza tym nie bardzo mu idzie jedzenie - nie toleruje łyżeczki i wszystko, co je, musi mieć podawane ręką. No i uwielbia Flipsy i cycusiasmile
      Do domu wnosi mnóstwo radości i usmiechu. Jest naszym Promyczkiem i jesteśmy z niego strasznie dumnismile
      Zapraszam do obejrzenia zdjęć mojego synka.
      • jezzmam Re: A ja kupiłam spacerówkę Xlander 2006:)Sowikoj 17.03.06, 10:15
        A jak u Ciebie z praniem tapicerki??
        Pralaś już??lub czyścilaś??
        • sowikoj Re: A ja kupiłam spacerówkę Xlander 2006:)Sowiko 17.03.06, 11:44
          Prałam wkład z gondoli, a obicie (mam szare z pomarańczem) tylko na wilgotno
          przecierałam - bez problemów schodziły zachlapania smile
    • ewelina.na Re: Majowo - Czerwcowe Dzieciaczki 2005 część IV 17.03.06, 11:52
      Nadinka skonczyla juz 10 miesiecy. Ostatnio zaczela klekac, podnosic pupcie do
      gory i czasem udaje jej sie kawalek poraczkowac. Uwielbia chodzic za dwie
      raczki tylko ze mamusi krzyz wysiada. Mowi mama papa czasem tak wyraznie jak
      maly bambi. Pokazuje robi kosi kosi dwoma raczkami, bye bye, i pokazuje
      paluszkiem co chce (a chce wszystko). Strasznie sie denerwuje i jest
      niecierpliwa. Duzo sie smieje i rozmawia po swojemu.
      Po wizycie u lekarza w srode i konsultacji odstawilam soczki, stwierdzil, ze
      tylko tucza, a witaminki dostaje w obiadku i popoludniowym deserze
      (ryz+jablko+banan). Stwierdzil, ze najwazniejsze teraz jest obiadek zeby miesko
      i ziemniaczek byl i jakies inne warzywko do tego. Do picia podawac wode
      mineralna przegotowana. No i cycusia ile sie da. Co mnie zaskoczylo to
      powiedzial ze moge przygotowywac kaszke ryzowa na normalnym tlustym mleku, ze
      nie musze mleka modyfikowanego do tego uzywac, ale ja i tak sie boje i robie
      troche po swojemu.
      Jesli chodzi o sen to sie strasznie narobilo, rewolucja totalna. Spi do 3
      godzin w dzien wstaje o 5 albo 6 rano budzi sie w nocy miedzy 2 a 3 nie chce
      czesto dalej spac. Musze ja brac wtedy do nas do lozka. Poza tym na cycusia to
      co 2 h. Odczekamy moze znowu jest w fazie wzrostu i potrzebuje wiecej cycusia.
      A no i dokrylysmy chrupki kukurydziane. Nie moge ich tutaj nigdzie kupic, ale
      ciocia mojego meza przywiozla z Polski. zajadamy si eobydwie wink))
      Pozdrawiam
      Ew
      • magdapik Re: Majowo - Czerwcowe Dzieciaczki 2005 część IV 17.03.06, 12:27
        Julka ma niecałe 9 mies. Od jakiegoś tygodnia zaczęła sama chodzić. Robi to na
        razie powolutku i ostrożnie, ale z każdym dniem coraz lepiej. Ja zamiast się
        cieszyć to się trochę martwię czy coś jej się z nóżkami (biodrami) nie stanie,
        ale wierzę że dziecko ma jakiś instynkt samozachowawczy i sobie krzywdy nie
        zrobi. Nigdy jej nie sadzałam, nie stawiałam, nie prowadziła dopóki sama tago
        nie zaczęła robić. Tak więc sumienie mam czystesmile))

        Ostatnio zjada na raz większy słoiczek zupki (190g) i oprócz tego kaszka na
        mleku modyfikowanym (pół porcji) + deserek. A tak to pierś 4-5 razy na dobę.
        Soczki średnio lubi. Najbardziej chyba jej smakuje jabłkowy. Za to chrupki o
        każdej porze. No i oczywiście to co my jemy to aż się chce urwać. Oprócz
        słoiczków dostaje do spróbowania od nas ziemniaki, mięsko, warzywa, ryż,
        jabłka, winogrona, banany.

        Bardzo się rozgadała. Ciągle pokazuje na różne rzeczy i nazywa (po swojemu),
        ale czasem jej to wychodzi. Uwielbia słowa tata, dzidzia, tik-tak, ba-ba.
        Potrafi wskazać wiele rzeczy i nawet przewidywać. Jak mówimy kosi-kosi to zanim
        wypowie słowo piesek to już go pokazuje.

        Kupkę robi do nocnika i czasemteż się jej uda nasikać. Wysadzam ją po zupce bo
        wtedy wiem że zrobi i czasem po kaszce jak daje po sobie znać, ze jeszcze by
        coś zrobiła.

        Jest typem dziecka wszędobylskiego. Musi dotknąć nocnik, odpływ w prysznku,
        kosz na śmieci itp. Jest bardzo ruchliwa. Nie usiedzi chwili na jednym miejscu.
        Praktycznie jej nie noszę, i nie trzymam na kolanach bo tego nie lubi. Wszystko
        chce robić sama. Zawsze musi się bawić tymi akurat zabawkami co jej starsza
        siostra, ale jak ją dostanie to już jej nie interesuje.

        Śpi ładnie w nocy (12 godz). W dzień za to mało (2 x po pół godz). Chociaż
        czasem zdarzy jej się przespać i 2 godz, ale wtedy śpi tylko jeden raz. Zasypia
        przy piersi.

        Bardzo lubi inne dzieci. Za AGą chce się urwać. Podobnie jak widzi jakieś
        dziecko na żywo, bądź w TV. Bardzo się cieszy jak ją biorę na zakupy i jedzie
        sobie w wózku sklepowym. Muszę mieć oczy naokoło głowy bo bardzo lubi wszelkie
        drobiazgi brać do buzi. Wystkie śmieciuszki zbiera z dywanu. Wspólna kąpiel z
        siostrą i z mamą to dla niej nielada atrakcja, aż piszczy z radości. Jest w
        ogóle dzieckiem bardzo wesołym. Prawie nie płacze. Wie już dobrze z czego my
        się śmiejemy i to powtarza i patrzy na naszą reakcję. Mając takie dziecko
        chciało by się mieć jeszcze.
      • emma_euro_emma Re: Majowo - Czerwcowe Dzieciaczki 2005 część IV 17.03.06, 12:46
        Ewelinko, Sebek spożywa mleczko w różnych postaciach. Takie z kartonika, zwykłe, takie, jakie my pijemy.
        • jezzmam Magdapik 17.03.06, 16:48
          kiedy spotkanko??bo mi się nudzi przeokrutnie!!
          • magdapik Re: Magdapik 17.03.06, 19:56
            Dopiero teraz tu zajrzałam.
            Chętnie, chętnie. Zaraz piszę do Ciebie na priv.
            • jezzmam Fotki naszego akwarium:)) 18.03.06, 13:24
              Fajne no nie??
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=37948025&wv.x=2&a=38720104
              • sowikoj Re: Fotki naszego akwarium:)) 19.03.06, 12:11
                Bardzo fajne. mały to musi uwielbiać taki mały czarodziejski świat.

                A u nas dzis kilka siedmiomilowych kroczków :
                1.powiedziała ze zrozumieniem mama smile)
                2. kilka kroczków raczkowała samodzielnie z pupą u góry big_grin
                3. Pierwszy raz wymusiła na nas coś - konkretnie ciastko, które akurat jadłam smile

                Wow... chyba za nią nie nadążam, a to dopiero początek smile

                Miłej niedzieli
        • ewelina.na Re: Majowo - Czerwcowe Dzieciaczki 2005 część IV 17.03.06, 18:34
          to moze i ja sprobuje :o)
          • izzy69 Re: Majowo - Czerwcowe Dzieciaczki 2005 część IV 18.03.06, 19:41
            Amelcia właśnie dzisiaj skończyła 9 m-cy ! Kiedy to zleciało?
            Dużo mówi zwłaszcza ostatnio - tata,tata,tata. Wywoła brata ?!
            Robi papa, daje cześć i uwielbia swoje zabawki.
            Je bardzo ładnie 5 razy na dobe - 9,12,15,18 i 20. Daję jej zupki,owocki,kaszki
            i butle.
            W nocy Amelcia śpi 12-13 godzin bez żadnego budzenia !!!
            Chodzimy dalej na rehabilitację i jeszcze dużo pracy nas czeka. Na razie
            Amelcia nie raczkuje i nie pełza i nie staje sad Przemieszcza się po pokoju
            turlając się.
            Nie choruje . Odpukać.

            Pozdrawiamy wszystkich w nowym wątku smile
            • madzias_3s Re: Majowo - Czerwcowe Dzieciaczki 2005 część IV 19.03.06, 08:41
              Hej
              Pitek, 16 marca skończył 9 miesięcy.
              Raczkuje - baaaaaardzo szybko.
              Jest nieuważny, przez co na lepku stale jest jakiś siniaczek.
              Uwielbia stać.
              Gada jak najęty.
              Nie ma jeszcze ząbków.
              Głównym posiłkiem jest nadal cyc.
              Jest przesłodkim maleństwem, kochanym przez całą rodzinkę.
              • wifeik Re: Majowo - Czerwcowe Dzieciaczki 2005 część IV 19.03.06, 10:22
                Witamy,
                Maćko 16 marca skończył 10 miesięcy, waży 8600, ma dwa ząbki, raczkuje jak
                perszing, przy dobrym nastroju lub /częściej/ chęci dorwania czegoś przechodzi
                wzdłuż sofy i innych mebli, staje przy czym się da i przy kim się da - nawet
                przy krześle obrotowym od komputerasmile "kocha" kwiatki, kabelki, nasze pantofle,
                kombinuje jak ściągnąć gumki trzymające drzwiczki szafek, uważnie obserwuje jak
                otwieram lodówkę i próbuje mnie naśladowaćsmileprzesypia noce od 20:00,20:30 do
                6:00, w dzień ma dwie drzemki od 2 tyg w łóżeczku /udało się to wprowadzić bez
                problemów!!/, cycusiuje dwa razy po przebudzeniu i przed snem, zjada
                najczęściej dwa słoiczki zupki, rano kaszke i wieczorem tez kaszkę, w
                międzyczasie pije soczek, podjada chrupki, czasem banana, jabłko.
                Najchetniej gada "nie" i tata, tata, dada, dada, tttiiidii,

                Chociaż wydaje mi się niemożliwe, żeby kochać Go z każdym dniem więcej i więcej
                i więcej to jednak tak własnie jest!!!
                pozdrawiamy
                Basia i...

                <a
                href="https://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=30321297&wv.x=1&a=30321297">Maćko</a>
                • wifeik Re: Majowo - Czerwcowe Dzieciaczki 2005 część IV 19.03.06, 10:23


                  <ahref="https://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=30321297&wv.x=1&a=30321297">Maćko</a>
                  • jaiza Elżbietka raczkuje! 19.03.06, 11:25
                    W końcu, po dwóch miesiącach kiwania się, Elzbietka zaczęła raczkować na
                    całego. Miło patrzeć, ale trzeba mieć ją na oku cały czas. Poza tym powinnam
                    wyprać wykładzinę, bo rączki jej się brudzą. Nie wiem jak się do tego zabrać,
                    bo boję się, że się zniszczy. Prałyście wykładzinę? A może korzystałyście z
                    jakiejś firmy piorącej?
                    Chętnei poczytałam o sukcesach Waszych Dzieciaczków. Brawa dla Julci, bo chyba
                    jest pierwszą dreptającą forumowiczką smile. I.
                    • ewelina.na Re: Elżbietka raczkuje! 19.03.06, 17:33
                      Moj maz z tesciowa prali nasza wykladzine na starym mieszkaniu jak Nadinka
                      miala sie urodzic a ja cierpliwie spedzalam ostatnie tygodnie w szpitalu. Uzyli
                      do tego odkurzacza pioracego i vanisch do prania dywanow. Tylko potem trzeba
                      tak z dzien wietrzyc zeby dobrze wyschla ta wykladzina. Moze sa firmy ktore
                      takie odkurzacze wypozyczaja??
                      Pozdrawiam
                      ew
                      • jezzmam Re: Elżbietka raczkuje! 20.03.06, 00:06
                        Brawo Eluniu!!!!!!!!
                        • jezzmam Była u nas w odwiedziny Magdapik i Juleczka!!!! 20.03.06, 00:23
                          Z Madzią znam się tak jak i Wy tu z forum i nigdy bym nie pomyślała,że Ją i
                          Julkę poznamy osobiście.A jednak stało sięsmile) i dziś(tzn wczoraj)były u nas w
                          odwiedzinkismile)Zjadłyśmy skromny obiad,dzieci zjadły swoje zupki,wypiłyśmy
                          kawkę,zjadłyśmy ciasto z owocami i gadałyśmy sobie i gadały i nie wiem kiedy ten
                          czas zleciał i po dziewczyny tatuś przyjechałsad(
                          Madzia jest świetną dziewczyną i fajną mamąsmile)Mi bardzo dobrze się z nią
                          gadało(nie wiem jak jej ze mną)jest fajowa i bardzo na luziesmile)Super
                          dziewczynasmile)Fabciu od Juleczki prezencik dostał superowy(dinozaurka śmiejącego
                          się i świetny talerz z misiaczkami)my niestety nic dla Julci nie mieliśmy,ale
                          NAPRAWIMY TOsmile)
                          Julcia jest małą ślicznotką i tak uroczo chodzi na własnych nóżkachsmile)I jako
                          pierwsza ZABRAŁA Fabciowi Teletubisia i oddać nie chciała--hihi to było
                          dobre!!bo zawsze to Fabciu wszystkim wszystko zabierałsmile)Porobiliśmy sobie
                          zdjęcia i w ogóle było SUPER TYLKO MAŁO!!!!

                          Madziu dzięki,że byłyście!!
                          • emma_euro_emma Re: Była u nas w odwiedziny Magdapik i Juleczka!! 20.03.06, 00:43
                            Zazdroszczę i czekam na zdjęciasmile
                            • emma_euro_emma Re: Była u nas w odwiedziny Magdapik i Juleczka!! 20.03.06, 00:46
                              ooo, zdjęcia już widziałamsmile Suuuper!
                              • magdapik Re: Była u nas w odwiedziny Magdapik i Juleczka!! 20.03.06, 09:55
                                DZiewczyny, te które znają Basię z realu wiedzą, że to super dziewczyna, a te
                                które nie znają niech żałująsad(
                                Basia jest super, bezpośrednia, z poczuciem humoru i taka naturalna. Fajnie się
                                nam rozmawiało, tylko czas rzeczywiście zbyt szybko zleciał i musiałyśmy wracać
                                do domku. Podziwiam Ją za to jak sobie to wszystko potrafiła fajnie
                                zorganizować będąc sama z Fabciem. Mieszkanko super. Zresztą już na zdjęciach
                                było to widać. Jednak w rzeczywistości jeszcze ładniejsze.
                                A Fabciu? To istny żywioł. Myślałam, że moje Julke jest ruchliwa, ale Fabciu
                                bije ją na głowę. Nigdy nie zapomnę akcji przewijania jak uciekał Basi i nie
                                chciała założyć pieluchy. Jest tak zwinny i szybki a przy tym taki uroczy, że
                                uśmiałam się jak nigdy.
                                Co do obiadku to Basia świetnie gotuje. Zaserwowała chińszczyznę z prawdziwego
                                zdarzenia i potem deserek. Pychota. A dzieciaki wsuwały swoje obiadki jak
                                nigdy. Jak to Basia stwierdziła pewnie nie wiadziały w ogóle że coś jadły tak
                                były zainteresoawne sobąsmile).
                                Największą furorę zrobiło chyba akwarium, zwłaszcza że coś tam się ciągle
                                ruszało. Dzieciaki zrobiły tez niezły bałagan rozsypując na podłogę pakę
                                chrupek. Julka zajadała a Fabciu rozkruszałsmile)). W ogóle fajnie się bawiły.
                                Fabciu chyba czuł, że ma do czynienia z dziewczynką.
                                A z tym Tubisiem to zobaczcie same jak był naprawdę. Zdjęcia w 2 odsłonach:
                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=27916788&a=38821484
                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=27916788&a=38821697
                                i tu jeszcze nasz mały bohater Fabciu z Basią
                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=27916788&a=38821235
                                Podsumowując było naprawdę supersmile)

                                Basiu jeszcze raz dziękuję za miłe spotkanie.
                              • esti6 Re: Była u nas w odwiedziny Magdapik i Juleczka!! 20.03.06, 21:42
                                Ale Wam zazdroszczę takiego spotkania sad tez z chęcią spotkałabym sie z Wami
                                ale gdzie ja tu w sotolicy... a moze jakieś mamy mają ochotę na szybkie
                                spotkanie z pociechami? Mozęmy zrobić spotkanie gdzieś w centrum big_grin co Wy na
                                to??
                                • wifeik jak znaleźć nianię godną zaufania? no jak??? 20.03.06, 21:57

                                  B i M
                                  • jezzmam Re: jak znaleźć nianię godną zaufania? no jak??? 20.03.06, 21:59
                                    Przywieźć Maćka do nassmile)
                                    • jezzmam Izzy 69 pilnuj się bo planuję skok na Ciebie!! 21.03.06, 12:51
                                      Tzn do Ciebiesmile)Już nie dlugosmile)Co Ty na to??
    • wifeik do magdapik i nie tylko 20.03.06, 11:08
      Magdapik -juz kilka razy mialam to napisac ale ciagle zapominam - bardzo fajnie
      masz rozwiązane umeblowanie pokoju Dziewczynek. Czy to Was pomysł czy mozna
      gdzies na gotowo kupic takie regaly z pojemnikami?

      Jezzmam i Magdapik - fajnie, że udało Wam się spotkać, również i naszym udziałem
      było spotkanie z Basią i Fabciem - Oni są tzw Duszami Towarzystwa i bardzo miło
      spędza się czas w Ich towarzystwie.

      Szwankuje nam komputer, musimy chyba przeinstalowac wszystko i aż mnie glowa
      boli na samą myśl o tym...

      Rozwaliłam link do Maćkowych zdjęć - za nic nie chce mi zrobić odstepu między
      "a" a "href", jak robi odstęp to dzieli wers i po sprawie. Zresztą i ze
      zdjęciami krucho bo nie chcę teraz ściągac nic na taki dziadoski komp.

      Za to za oknem piekne słońce i jak tylko Maciek sie obudzi to ruszamy na jakis
      spacerek samochodowo-nosidełkowysmile słyszałam nawet ptaszki śpiewające więc może
      jednak jest szansa na wiosnę w tym roku...

      Pozdrawiamy gorąco
      B i M

      <ahref="https://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=30321297&wv.x=1&a=30321297">Maćko</a>
      • magdapik Re: do magdapik i nie tylko 20.03.06, 12:24
        Te regał z pojemnikami kupiliśmy w IKEI. Są fajne bo łatwo utrzymać dzięki nim
        porządek w pokoju. Po prostu wrzucamy szybko wieczorem zabawki i jest ok, a
        przy 2 dzieci już tych drobiazgów się trochę uzbierało. Są różne kształty tych
        regałów. My mamy takie stopniowane, ale są też wyższe i niższe pojedyńcze.
        Rozmiary pojemników można samemu sobie dobrać.
        • ekim3 Meldujemy sie po krótkiej przerwie 20.03.06, 16:13
          Witajcie dziewczyny.

          Troche tu rzadziej ostatnio zagladam bo czasu brakuje. Jestesmy w trakcie
          przeprowadzki. W weekend zamieszkalismy juz w nowym mieszkanku ale jeszcze
          troche pudel stoi i niestety czesc rzeczy zostala jeszcze w starym do
          spakowania. Ale i tak juz blizej niz dalej.. wink)
          Mateuszkowi b. podoba sie w nowym mieszkanku, ma wiecej miejsca do brykania, no
          i ma swoj pokoj, w ktorym sam dzielnie spi. A my wreszcie wieczorami mozemy
          sobie z mezem poodpoczywac w sypialni, polezec, porozmawiac i nie musimy sie
          martwic, ze maly sie obudzi. wink)

          A Mateuszek juz coraz pewniej czuje sie na wlasnych nozkach, przy meblach
          stawia juz kroczki, na jezdziku sam sie juz odpycha nozkami i w ogole maly
          wulkan energii z niego wink)) Baaardzo pomaga mi przy przeprowadzce, tzn. ja
          pakuje do pudel a on wyciaga. wink) Uwielbia tez otwierac wszystkie szuflady i
          szafki i wyciagac z nich rzeczy.

          A za oknem coraz piekniej wiec i na spacerki przyjemniej chodzic.

          Pozdrawiamy serdecznie wszyskie Mamusie i maluchy...
          • mama_tosi Re: Meldujemy sie po krótkiej przerwie 20.03.06, 16:37
            Ja podobnie jak Ekim melduje sie po przerwie. Po powrocie z gor nie moge sie
            ogarnac, caly czas cos. Do komputera nnie mam kiedy usiasc i napisac.

            Moja coreczka Tosia 13 skonczyla 9 miesiecy wazy ponad 9 kg i mierzy jakies
            76cm, siada, raczkuje jak blyskawica, staje i swobodnie przemieszcza sie przy
            meblach. Sama zorganizowala sobie chodzic z taboretu i chodzi po mieszkaniu.
            Mowi mama, tata, baba, opa, dada, nana, ala, ada, papa. Kiedy sie obudzi to
            czesto wola mama lub tata mam wrazenie, ze czasami robi to swiadomiesmile
            Zajada kaszki, zupki, ziemniaczki z mieskiem, deserki, nie przepada za soczkami
            wiec dostaje wode przegotowana.
            ma kilka ulubionych zabaw, jedna z nich to kiedy ja sie karmi to ona tez chce
            karmic mame lub tate, podaje zabawke potem chce ja z powrotem przeklada do
            drugiej raczki podaje i tak w kolko. Wymyslila swietny sposob transportowania
            zabawek w inne miejsce, bierze je w usta i przenosi tam gdzie chce.
            Noce nam sie poprawily, zasypia okolo 19:30 do 1 w nocy a potem tak do 5-6,
            niestety czasami juz nie chce jej sie spac i buszuje po pokoju a czasem zasypia
            jeszcze z nami na 2-3 godzinki. zaczela od dwoch dni chodzic za raczke bo do
            tej pory kiedy tego probowalismy to podkurczala nozki i siadala.
            Lubi zabawy : a ku ku, idzie rak, itp.
            jest pogodnym radosnym dzieckiem, nasze najnowsze zdjecia sa do obejrzenia na
            stronie www.toska.hg.pl
            To tyle, pozdrawiam
            p.s; dziewczyny jutro poczatek kalendarzowej wiosny jak sie ciesze, a Wy????
            • emma_euro_emma Re: Meldujemy sie po krótkiej przerwie 20.03.06, 18:15
              A Sebek ma wirusowe zapalenie gardłasad Jest trochę markotny i okrutnie kaszle... Biedactwosad Do środy bez antybiotyków, jak się nie poprawi, to, niestety,będziemy musieli leczyć się antybiotykami...
              • ekim3 Re: Meldujemy sie po krótkiej przerwie 20.03.06, 19:18
                Bidulek ;-((
                Trzymam kciuki zeby do srody byla poprawa i zeby Sebek szybciutko wyzdrowial.
                Pozdrawiamy
              • wifeik Re: Meldujemy sie po krótkiej przerwie 20.03.06, 21:55

                Emma, przekaż Sebciowi "słowa" wsparcia od Maćka, niech choróbsko szybko ucieka!

                Tosia, jak pooglądałam zdjęcia to wydaje mi się, że jeździliście na wyciągu, na
                którym my najczęściej szusujemy - tzn mój Mąż szusuje bo ja to raczej się
                ześlizgujęwink

                Zmieniłam Maćkowi harmonogram wieczorny - było: zabawa, kąpiel, cycuś, spanko -
                od dzisiaj: zabawa, cycuś, zabawa, kąpiel, spanko - nie protestował, zobaczymy
                jak będzie jutrosmile

                Dobrej nocki
                B i M
                • mama_tosi Wiosna!!!! 21.03.06, 13:22
                  • mama_tosi Re: Wiosna!!!! 21.03.06, 13:32
                    U mnie juz zagoscila w serduszku. Czekalam na nia, czekalam i sie
                    doczekalamwink))))
                    Zajadam sie ciastkiem z kremem i usmiecham sie sama do siebie. Troche tylko u
                    nas jeszcze duzo roztopow snieznych ale juz chodniki sa w lepszym stanie.
                    Czy, ktoras z Was wybiera sie jutro do multikina na 12?

                    Chcialam goratulowac Julce, ze juz samodzielnie stawia pierwsze kroki, jest
                    pierwsza chodzaca forumkowiczka!!!! Ucalowac ja ode mnie!!!
                    Fajnie, ze jazzmam i magdapik mogly spotkac sie w realu, ja jestem glodna
                    takich spotkac. Moze jakies mamy z Warszawy mialy by ochote sie spotkac? Ja
                    jestem otwarta na propozycje.
                    Zdrowka dla Sebastianka.
                    pozdrawiam
                    • sgosia5 Re: Wiosna!!!! 21.03.06, 14:16
                      Melduję się wreszcie! Ostatnio mam strasznie mało czasu!!!

                      Dla potencjalnych nowych mam przypominam: Martynka ur. się 2.VI, obecnie
                      raczkuje z prędkością światła, broi co się da, w ogóle mnie nie słucha jak jej
                      mówię, że czegoś nie wolno robićsad rzuca czym popadnie i nie patrzy gdzie,
                      ostatnio rozbiła mi przy obiadku miseczkę "nietłukącą", w którą nieopatrznie
                      włożyłam jej mięsko, ale mam teraz mieszkanie wysprzątane!

                      Gotuję obiad jak M. śpi, prasowanie ostatnio tez odpada, bo odkąd zaczęła
                      raczkować, to nie usiedzi w miejscu i deska do prasowania bardzo jej się
                      podoba, podobnie jak sznur od żelazkasad
                      Za to odkurzanie bardzo lubi, chodzi przy odkurzaczu jak piesek, tylko uwazam,
                      zeby nie była z tyłu albo nie "jadła" kabla, na razie się udaje...
                      Pranie tez, w pralce rzecz jasna, wieszanie gorzejsad
                      Kuchnię mam częściowo otwartą na pokój i ona tam nawet siedzi beze mnie, ale ma
                      z reguly głupie pomysly (majstrowanie przy sprzecie rtv, wyciąganie płyt ze
                      stojaka, itd.) a tego raczej nie widzę, więc bez niej jak nie spi mało moge
                      zrobić, do wc chodzimy razem, no chyba że siedzi w łóżeczku, ale ostatnio tam
                      tez nie jest zbyt bezpiecznie, bo próbuje podciagac się do wstawania i wali
                      głową w szczebelki albo przewijak, wiec nie moze być tam sama za długo,
                      zakupy tez chyba lubi, bo nie odzywa się ani słowemsmile tylko przygląda uważnie.

                      Może uda mi się wreszcie coś napisać, bo Martynka ząbkuje (na razie jeszcze nic
                      nie wyszło), słabo śpi, ale własnie zasnęła (po czopku, bo juz mi jej żal było
                      dzisiaj), jak nie śpi to spacerujemy ile się da, bo pogoda pięknasmile

                      Ja chętnie bym się spotkała, tylko, że mam chyba do Ciebie mamo_tosi trochę
                      daleko, w każdym razie do multikina na pewnosad jestem chyba jedną z ostatnich
                      osób w W-wie, które nie maja prawa jazdy i jestem zdana na kom. miejską a w
                      sezonie "wirusowym" jak nie muszę to nie jeżdżę, zwłaszcza, że Martynka ciągle
                      coś łapie, wystarczy, że wejdę z nią gdzieś do sklepu...! Mieszkam na
                      Tarchominie, jak masz ochotę to zapraszam, a na wspólny spacerek gdzieś dalej w
                      parku musimy poczekać do wiosnysad((

                      Je głównie cycusia, chrupki i swoje ulubione mięsko z kurczaka, może go zjeść
                      dość dużo, bo jarzynki jakoś słabo jej wchodzą, czasem wieczorem kaszka na
                      wodzie z owockami, ostatnio przekonała się do picia soczku, ze zwykłej szklanki
                      (plastikowej!) albo z butelki ze smoczkeim (canpol balonik - probowałam ją
                      przyuczyć i oszukiwac w nocy woda ,ale się nie daje)

                      W nocy spi ostatnio nie najgorzej, tzn. budzi się równo co 3h, więc się trochę
                      wysypiam i marzę, żeby wreszcie zaczęła przesypiać noc...w dzień albo spi po 2-
                      3h (raz dzienniesad albo budzą ją zęby i wtedy słabo.

                      No, nie!!!!!!!!!! wiecie co?! za moim oknem zaczął sypać śnieg! ogromny!!! a
                      juz było tak pięknie!!! nie zdążyłam wyjśc jeszcze na spacer, bo z reguły
                      chodze tak ,żeby od razu odebrać Hanię z przedszkola, bo nie chce mi się dwa
                      razy ubierać w te wszystkie kombinezonysad a Martynka własnie zasnęła na dobre,
                      no trudno, najwyżej Hania się dłużej pobawi, wczoraj nie chciała wyjśćsmile

                      Ulubione zabawy Martynki można obejrzeć
                      tutaj
                      ostatnio doszło jeszcze wkładanie przedmiotów do pudełeczek, np. klocków do
                      butówsmile jak gdzieś wychodzimy to ciągle czekają na nas jakieś niespodziankismile

                      To tyle. Przestalo sypać, uff! Idę zjeść obiad i na spacerek!
                      Pozdrawiam!
                      • sowikoj Re: Wiosna!!!! 21.03.06, 16:39
                        Fajna jest ta Twoja Martynka smile Pooglądałam sobie zdjęcia. Co do kabli tomy
                        jeszcze przy Robercie "nabyliśmy drogą kupna" (jak mówi mój szwagier) takie
                        paski na rzep w Ikei (ale zwykłe rzepy teżmogą być)I tymi paskami mamy kable
                        ciasno pospinane i nie dają się rozwijać, zatem sporo straciły na
                        atrakcyjności. Do tego przy kompie mamy szynę przykręcaną od spodu do blatu i
                        wszystkie kable łącznie z listwą są na niej. Reszta przypięta ciasno do nogi
                        stołu tak prawie do wtyczki gniazda smile Polecam serdecznie. Zamiast rzepów mogą
                        też być spinacze elektryczne (takie plastikowe patyczki z dziurką), ale one nie
                        są wielorazowe więc jak coś się chce pozamieniać to trzeba je ciąć. I dawać
                        nowe.

                        Pozdrawiamy wiosennie - u nas dziś +8stopni i piękne słońce i mimo kataru
                        byłyśmy 2,5 godziny na spacerze. Mam nadzieję, żę jej się nie pogorszy smile I
                        teraz czuję jak niesamowicie dużo siłmi przybyło, czego i Wam życzę!
                        • wifeik Re: Wiosna!!!! 21.03.06, 17:16
                          sgosia, ale sreberko z Martynki!Super, przecież jakoś musi świat poznawać!
                          Co do kabli to Iwa dobry pomysł z tymi rzepami. W ubiegłym tygodniu przezyliśmy
                          chwile grozy, bo Maciek pociągnął za kabel telefoniczny no i niby nic a
                          jednak.......przyuważyłam, że dziwnie miele językiem, wsadziłam palucha i co
                          wyjęłam z buzi??!! Ano flopa, taki gwoździk z końcówka plastikową,
                          przytrzymującą kabel. A niby wszystki były porządnie przybite! Dobrze, że tego
                          nie połknął bo strach pomyśleć co by się działo!
                          Dzisiaj robiłam "przemeblowanie" fotela, kolejny sposób na tymczasowe
                          ograniczenie dostępu do doniczek z kwiatkami ustawionych na podłodze - a raczej
                          doniczek z ziemią! W dzisiejszym menu znalazł sie też .....węgiel, węgiel
                          kamienny. Maciek podobnie jak Martynka im więcej słyszy, że nie wolno tym
                          chętniej wyciąga do czegoś tam łapki. Na dodatek czarująco się uśmiechasmile))


                          Wiosna???Może i będzie, ale na dzisiejszym spacerze po górkach nad domem to
                          zapadałam się w śnieg po kolana!ale.........obok przydomowego chodnika, z
                          którego juz śnieg stopniał wypatrzyłam dzisiaj nic innego tylko krokusasmile))
                          wylazł pod śniegiem i ma juz z 5 cm!!!! No i ptaki śpiewają..>>>>
                          • jezzmam Re: Wiosna!!!! 21.03.06, 22:42
                            U nas też pogoda piękna z oknem i my też staramy się spacerować ile się da a jak
                            się nie da to huśtawka na tarasik za oknem i F ogląda swoje ulubione psy na
                            spacerkach i do każdego robi kkkkkkkkkkszzzzzssssssssszzzzzyyyyyyysmile)
                            I ja (tak jak Basia wifeik)znalazlam dziś krokusa w "naszym" ogródkusmile))

                            Z innej beczki:zamówilam dziś u dziewczyny z forum 4 ogrodniczki H&M,4 bojówki
                            H&M,5 bluz H&M,2 kurteczki polarowe H&M, wszystko w rozmiarze 86-92 za 250zl.
                            Jak przyśle to napisze jakie i w jakim stanie bo mają być po jednym dziecku(jej
                            synku)i w stanie idealnym a pare rzeczy ma być jeszcze z metką to zobaczymy.

                            Jutro idziemy (a raczej wypuszczamy się)na wyprawe i rozpoznanie po sklepach
                            dziecinnychsmile))mmmmmmm już mi się chce iśćsmile))))))i zobaczymy jak będzie jest
                            ich tu blisko nas podobno 5!!smile)

                            Pozdrawiamy wszystkie dzieciaczki i mamusie mniej i bardziej zmęczonesmile)
                            • jezzmam Re: Wiosna!!!! p.s. 21.03.06, 22:44
                              a i chcialam powiedzieć,że nie zamawialam tych ciuszków w śleposmile Ona przyslala
                              mi ich dokladne zdjęcia i wyglądaly naprawdę kusząco!!
                              • cruk hej 22.03.06, 11:16
                                poczytuje, poczytuje..

                                u nas ok, zdrowi, weseli i..zajeci brykaniem..

                                przedluzylam wychowawczy o rok, do kwietnia 2007, siedze wiec z pitkiem w domu

                                dzis nam "stuklo" 10 miesiecy smile

                                Pit sie popisuje coraz to nowszymi osiagnieciami i trzeba go oklaskiwac
                                rzesiscie, kupa smiechu z nim non-stop.

                                tesknie za wiosna, marzy mi sie jazda na motorze w wiosennej aurze, za miesiac
                                otwarcie sezonu na bemowie, a za 1,5 miesiaca wylatujemy z Pitem do Turcji na
                                wypoczyn wink

                                pozdrawiamy
                                • wifeik Re: hej 22.03.06, 16:20
                                  wracając wczoraj ze spaceru pomysłałam, że Pitek 22 kończy dziesiątaka to może
                                  Patrycja się odezwie no i się nie pomyliłamsmile szybkiego nadejścia wiosny zatemsmile
                                  • cruk Re: hej 22.03.06, 21:15
                                    smile))

                                    Pit tak lata, ze nie bardzo moge postukac wink ledwie bloga uzupelniam smile
                                    chwile poczytam i znow trzeba Mlodego skads sciagac smile wieczorami zapadam w
                                    kanape (ostatnio szyybciutko zasypia i sie nie budzi na dotulanie) amen,
                                    wlasnie sie przewrocil i odzywa, lece

                                    chetnie sie spotkam
                                    • magdapik Re: hej 22.03.06, 22:14
                                      Wszystkiego naj dla Pitka. My też dziś świętujemy, ale 9 miesięcy.

                                      Co do wiosny to u nas chyba coś nie tak. Wczoraj wymarzałam jak nie wiem co a
                                      dziś to w ogóle nie ruszałam się z domu bo sypał śniegsad( Już nie mogę a Julka
                                      jak tylko widzi kombinezon to już protestuje. Ostatnio ubierałam ją w polarki
                                      no, ale jak zaczęłam sama marznąć na spacerkach to wróciłam do kombinezonusad(
                                • emma_euro_emma Re: hej 22.03.06, 23:08
                                  No, no - niektórzy to mają dobrzesmile
                • emma_euro_emma Re: Meldujemy sie po krótkiej przerwie 21.03.06, 15:26
                  Jezu, dzięki, Dziewczynysmile
                  Mi się już po prostu płakać chce, jak na niego patrzę. Nawet już nie ma siły marudzić... Śpi po 10 minut, o budzi się...
                  • wifeik Emma 21.03.06, 17:08
                    z pewnością jest Wam ciężko, potrzeba Ci teraz dużo cierpliwości i siły, czego
                    życzę! A Sebciowi szybkiego powrotu do zdrowia!
                    • esti6 mamo_tosi!! 21.03.06, 21:41
                      JA tez jestm za spotkamiem sie , mieszkam w Warszawie! To co może zorganizujemy
                      jakieś spotkanko?? Gdzie Ci pasuje? Mi odpowiada Praga, Wawer, może być nawet
                      centrum.
                      • mama_tosi do Esti i innych mam z Warszawy 23.03.06, 14:29
                        Esti fajnie, ze masz ochote na spotkanie, ja mieszkam na Ursynowie dlatego
                        najblizej chyba centrum? Znasz moze jakies ciekawe miejsce gdzie mozna sie
                        spotkac??
                        Jesli chodzi o Ursynow to jest co srode multibaby ( bylas moze kiedys??)
                        polecam i niedaleko jest Oliwka knajpka rodzinna, gdzie mozna pojsc z dziecmi,
                        jest tam kacik dla maluchow z materacami. Moze tam?
                        Chyba, ze Ty masz jakies inne miejsca gdzie mozemy sie spotkac.
                        • ekim3 Re: do Esti i innych mam z Warszawy 23.03.06, 15:16
                          Anetko
                          w Oliwce to ja sie chetnie spotkam tylko jakos w przyszlym tyg. moze bo jestem
                          swiezo po przeprowadzce i jeszcze sie odkopuje. wink) Przy okazji jakis wspolny
                          spacerek mozemy zaliczyc, tylko musimy trafic w ladna pogode.
                          Co Ty na to???
                          pozdrowienia
                          • esti6 Re: do Esti i innych mam z Warszawy 24.03.06, 10:03
                            Ursymów to dla nas baaaaaaaaardzo daleka wyprawa sad my dokładnie mieszkamy w
                            Rembertowie. Więc może proponowałabym centrum, chyba macie dobry dojazd do
                            centurm? Popatrzę, poszukam czegos ciekawego i dam zanć jak cos znajdę.
                            • mama_tosi Re: do Esti i innych mam z Warszawy 24.03.06, 22:32
                              Ja chetnie spotkam sie w centum, rzeczywiscie z Rembertowa to dalega droga na
                              Ursynow. Chociaz jedzie tu bezposredni autobus 143, ale niestety dlugo jakos
                              godzinke.
                              pozdrawiam
                    • jezzmam Re: Emma 21.03.06, 22:30
                      Ucaluj Sebcia ode mnie i niech wraca do zdrówka szybkosmile
                      • izzy69 Wkońcu ! 23.03.06, 11:17
                        No wkońcu mamy ząbka big_grin Jak to mówią lepiaj późno,niż wcale. Przy okazji
                        przyplątało się nam jakieś przeziębienie i musimy w domku siedzieć a za oknem
                        wiosna - śniegi topnieją i słoneczko świeci.
                        Poza tym bez zmian, ciągle ćwiczymy. Jutro ustalamy termin zabiegu brrrr.

                        Zapraszam na zobaczcie . Duuuuuuużo zdjęć powklejałam smile))
                        • mama_tosi Re: Wkońcu ! 23.03.06, 14:31
                          Gratulujemy zeba Amelce!!!!!
                          Niestety przy zabkowani dzieciaki maja obnizona odpornosc i przeziebienie
                          czesto sie przyplatuje. Zrowka i slonecznych witamin wiosny zyczymy.
                          Pozdrawiamy
    • ewelina.na ciezkie dni 23.03.06, 19:51
      a u nas ciezkie dni nastaly. W sobote goraczka prawie 40 stopni wizyta w
      szpitalu. Od niedzieli do wczoraj wlacznie sraka do 4 razy dziennie tak
      smierdzaca ze az nos wykrzywialo w druga strna. Pomagal tylko prysznic i wanna,
      dziecko mialo ubaw w po pachy, my czyli rodzice troche mniej. Dzisiaj byla
      tylko jedna z samego rana, ale za to Nadinka tak przyzwyczaila sie do cycusia
      przez te kilka dni (podawalam jej zeby sie nie odwodnila)ze dzisiaj koszmar
      byl. Caly czas chciala na rece podnosila bluzke szarpala tupala plakala,a ja
      nie mialam jej co dac bo sie placki pankracki z cycusiow zrobily.
      Pozdrawiam wszystkie mamusie i trzymam kciuki za spotkania
      Ew
      • sowikoj Re: ciezkie dni 23.03.06, 21:47
        ewelina.na trzymajsię. Będzie lepiej. A z czego to było? Zjadła coś, zęby czy
        wirus jakiś?

        Swoją drogą niezłe te "placki pankracki " big_grin
        • ewelina.na Re: ciezkie dni 24.03.06, 11:29
          A ten wirus to nie ma pojecia, albo jak bylysmy u lekarza zalapala cos z
          powietrza, albo opila sie za duzo wody przy kapaniu(kapiemy sie w normalnej
          wannie). Kontaktu z innymi dziecmi nie mamy, gosci tez nie przyjmujemy poza
          tesciowa, w odwiedziny tez nie chodzimy.
          Ew
    • 13kot13 Re: Majowo - Czerwcowe Dzieciaczki 2005 część IV 23.03.06, 22:39
      Marcel dziś o 01:50 skończył 10 miesięcy.Od 2tygodni raczkuje, chodzi koło
      mebli,mówi mama i baba ale nie chce powiedzieć tata.Tatuś jest zawiedziony.Od
      kilku dni uczymy się "kosi kosi",przybija piątkę,robi pa pa,wcina ładnie,spi
      2razy w ciągu dnia,przesypia całą noc ale pół nocy w swoim łóżeczku a pół w
      naszym,wstydzi się obcych ale tylko przez chwilkę,no i niestety nie ssie już
      cycusia bo byłam zmuszona go odstawić(biorę leki)Pozdrowionkasmile
      • sgosia5 Re: Majowo - Czerwcowe Dzieciaczki 2005 część IV 23.03.06, 23:22
        Witamy serdecznie nową mamę i Marcelka! Czekamy na jakies fotki!

        A propos zdjęć! Biję się w piersi!!! Bo wrzucacie co raz to nowe a ja nie mam
        czasu oglądaćsad(( Ale sukcesywnie nadrabiam i jestem w szoku: jak te dzieci
        rosną! Wczoraj "zaliczyłam" wreszcie Olę sowikoj (ale cudna!) i Fabcia jezzmam
        (też oczywiście!), jeszcze inne czekają w kolejce, ostatnio odkryłam, że
        Martynka uwielbia oglądać kolegów i koleżanki, to moze jakoś się uda, bo jak
        mama wchodzi na forum to jest protest nie z tej ziemi! Albo krzyczy tiiii! co
        oznacza, ze chce popatrzec na Teletubisie, Hania ostatnio obrabia jakieś proste
        gry i Martynka aż się trzęsie jak je zobaczysmile))

        Gratulujemy ząbka Amelce, u nas wciąz nic, chociaz już widać na horyzoncie
        białe kreski.

        No i wydarzenie ogromne, wreszcie udało mi się ją zaszczepić!!!!! Ostatnie z
        serii - wzw, nawet na promocję się załapałyśmy, bo w przychodni jest "żółty
        tydzień"smile Miałam rano mieszane uczucia, bo znowu Hanka zaczęła kaszleć i nie
        wiadomo co będzie jutro u Martynki, ale juz miałam dosyć czekania na kolejny
        katar-kaszel i poszłam.
        Znowu panie się ruszały jak muchy w smole, ale za to Martynka nawet nie
        zapłakała, bo pani pielęgniarka przy szczepieniu śpiewała jej "je-dzie po-ciąg
        z da-le-ka" patrząc głęboko w oczy, myślałam, że padnębig_grin
        waży 8970g, dł. ok.70cm
        Pozdrawiamy wiosennie!
        • izzy69 Re: Majowo - Czerwcowe Dzieciaczki 2005 część IV 24.03.06, 10:14
          Właśnie wróciłam ze szpiatala. Termin zabiegu mamy ustalony na 12 kwietnia. Już
          sie bardzo denerwuję. Teraz przed nami badania. Tak a propos - jak pobrać
          dziewczynce mocz ?! Może któraś z Was wie? Przydałoby się jeszcze serduszko
          zbadać przed narkozą sad
          Pozdrawiwmy wiosennie!!!
          • sowikoj Re: Majowo - Czerwcowe Dzieciaczki 2005 część IV 24.03.06, 12:40
            Jak to zwykłae badania to kup woreczki w aptece i to co złapiesz przelej do
            pojemniczka na mocz. woreczek 1 to około 0,70gr. ma specjalnemiejsce do
            przyklejenia wokółwarg sromowych.Potem rączka do ciepłejwody i... czekamy
            chwilkę smile
            • madzias_3s Re: Majowo - Czerwcowe Dzieciaczki 2005 część IV 24.03.06, 13:28
              Oj Ewelinko, to faktycznie nieciekawie macie. Trzymam kciuki,
              aby wszystko się dobrze skończyło.
              Sogosia gratuluję zakończenia podstawowych szczepień. Faktycznie ty to się masz
              z chorobami dziewczynek.Aaaaaaaaaaaaaaaaaa i nie jesteś jedyna, która nie
              prowadzi samochodu. Ja niestety też (co prawda prawko mam od dawna, ale jakoś
              nie mogę się przemóc).
              Mówicie o spotkaniach, oj fajnie by było, fajnie. Maluchy w jednym wieku -
              super widoczek.
              Pozdrawiam wszystkie mamusie i dzieciaczki wiosennie (już chyba przyszła ta
              wiosenka).
              Pa
              Madzias z chłopakami
              moje dzieci
              • magdapik badanie moczu 24.03.06, 14:16
                Można tak jak radzi Sowikoj do tych woreczków, ale ja bym najpierw spróbowała
                łapać tak na przewijaku (albo nocniku) bo wtedy są bardziej jałowe.
                Przerabiałam to z moją Agą. Jak była mała to miała bakterie w moczu. Zresztą
                wiele osób nie za bardzo poleca tej metody w woreczkami bo potem przelewając po
                tym kleju, który miała kontakt ze skórą przenoszą się również bakterie i wynik
                wychodzi nieprawidłowy. No chyba, że się Ci nie uda złapać. A łapać najlepiej
                do takiego pojemniczka jałowego na mocz kupionego w aptece.
                A jak będziecie to serduszko badać? Czy ten zabieg będzie w narkozie?
                • izzy69 Re: badanie moczu 24.03.06, 14:38
                  Dzięki dziewczyny za odpowiedz smile Zabieg będzie w narkozie i dlatego chcę jej
                  serduszko zbadać tylko nie wiem jak i gdzie. Ta lekarka co ma robić zabieg
                  powiedział,że jak do tej pory nic się nie działo to nie ma potrzeby serduszka
                  badać, ale chyba jedneak zbadamy. Wiecie denerwuję się bardzo tym wszystkim.
                  Oby to już było za nami.

                  A tak z innej beczki na rozluźnienie : moja Amelcia wczoraj sama zaczęła się na
                  huśtawce huśtać. To tak śmiesznie wyglądało - nachylała się do przodu , nóżki
                  pod siebie i odpychała się i tak wkółko. Nie mogliśmy się nadziwić, bo sama
                  pamiętak jak miałam ze 3 lata i mnie tego mama na podwórku uczyła, a ta
                  spryciula sama z siebie big_grinDD
                  • ewelina.na kciuki 24.03.06, 19:21
                    My sobie we dwie trzymamy baaaaaaaaaaaaardzo mocno kciuku zeby sie wszystko
                    powiodlo Amelce. zeby szybciutko wrocila do zdrowka, pieknie rosla, super sie
                    rozwijala i chlopakow z forum olsniewala big_grin
                    U nas ciezka sprawa caly dzien byl krzyk, placz, szloch, wrzask. Od tej strony
                    naszej corki nei znalismy. Powod niewiadomo co??????????? Moze ktoras z was tez
                    tak miala, moze nas sprawdza na ile jej pozwolimy???
                    I pytanie: czy ktoras z was odbywala dalekie podroze tak gdzies z 700 km moze
                    byc troszke mniej i jak rozwiazywalyscie sprawe z jedzonkiem, piciem. Co
                    podawalyscie waszym dzieciom???
                    Pozdrowienia
                    Ew
                    • magdapik podróż 24.03.06, 21:56
                      My podróżowaliśmy z Agą jak miała roczek. Była trochę starsza, ale to chyba nie
                      różnica. Pokonaliśmy wtedy ponad 1000 km w jedną stronę. Zdecydowaliśmy się na
                      jazdę nocą. Nie było żadnych problemów. Przespała prawie całą drogę. Jazdy w
                      dzień sobie wtedy z nią nie wyobrażałam. A co do karmienia to zaraz po
                      wyjeździe ok 17 dostała deserek, potem ok 19 kaszkę. Miałam odmierzoną porcję i
                      dolałam tylko ciepłej wody z termosu. A przed zaśnięciem pierś i jak się
                      przebudzała w nocy to też dostawała pierś i tak dojechaliśmy na miejsce.
                      • izzy69 !!! 24.03.06, 22:04
                        Mamy już drugiego zęba !!! Jak nie było to nie było, a teraz się sypią jeden po
                        drugim big_grinDD
                        • sgosia5 Re: !!! 24.03.06, 22:09
                          No to gratulacje!!!
                          U nas świecą się już obie jedynki na dole, ale ciągle nie mogę nic wystukać
                          (łyżeczkąsmile, na górze też dziąsła opuchnięte, jak zaczną wychodzić, to dopiero
                          będzie meksyk...
                          • esti6 Re: !!! 24.03.06, 22:19
                            Cieszymy się bardzo że sie i Wy doczekałyscie ząbków. A teraz oby wiecej ale
                            nie za szybko big_grin
                        • emma_euro_emma Re: !!! 25.03.06, 12:46
                          No to sper! Gratulujemy zębatcesmile
                          U nas dwie dolne jedynki, a u góry jedynki i dwójki. Te górne dwójeczki wyszły 2 m-ce temu i od tej mniej więcej pory wyłażą górne trójki. Są najgorsze (wcześniej myslałam, że najgorsze były górne jedynki - myliłam się...).
                        • sowikoj Re: !!! Chwalipięta jestem ale.... 25.03.06, 21:28
                          Fajnie smile GRATULUJEMY!

                          A ja nie mogę się z szoku otrząsnąć jakie mądre mam dziecko i grzeczne smile Dziś
                          kilka razy zdrzyło mi się coś powiedzieć do Oli w rodzaju: przełuż krem do
                          drugiej rączki, bo mama rozbiera ten rękawek - i przełożyła sama; chodź do
                          mamy - idziemy się kąpać, a Ola tuptup i przydreptała na czworakach smile I tak
                          kilka razy. I to nie na zasadzie pokazywania co ma zrobić tylko powiedziałam, a
                          ona to robi, bez żadnej dodatkowej zachęty z mojej strony. Puchnę z dumy i
                          zaraz będzie tu krwawa miazga jak pęknę więc już może skończę. Pochwalcie się i
                          Wy!
                          • olina77 Re: !!! Chwalipięta jestem ale.... 25.03.06, 22:17
                            Dopiero do mnie doszło, że jest nowy wątek. Meldujemy się smile
                            Pojutrze 11 miesięcy! Rety, kiedy to zleciało?!
                            Bartek waży 9,5 kg, jakoś od 2 miesięcy tak waży, przestał przybierać.
                            Raczkuje od dawna, od kilku dni wstaje przy czym się tylko da, a od 2 dni
                            chodzi prowadzony za rączki!
                            Gada tylko po swojemu, nic ze zrozumieniem. Z wyuczonych rzeczy to tylko kosi-
                            kosi, nic więcej nie przyjmuje. Katujemy go "gdzie jest oczko, nosek, zrób
                            papa" itp. i nic! Czy tylko on jeden taki niekumaty jeszcze? Mam się martwić?
                            Zęby ma 4 - górne jedynki i dwójki. Dolnych brak.
                            Od jakiegoś czasu jako tako je łyżeczką, jeśli ma ochotę oczywiście. Jeśli nie
                            za nic się nie da przebić przez zaciśnięte wargi.
                            Budzi się w nocy 2-3 razy, rano budzi się o 6 (dla mnie koszmar!). W dzień śpi
                            1-2 razy. Od Bożego Narodzenia co i rusz jest chory (teraz też). Także przez
                            całą zimę byliśmy na spacerze kilkanaście razy góra.
                            Pozdrawiamy wszystkie mamusie i pociechy!
                            • ewelina.na Re: !!! Chwalipięta jestem ale.... 25.03.06, 22:37
                              Jak dzieci zaczynaja chodzic i rozwijac sie ruchowo to zapominaja o calym
                              swiece-sa tak bardzo pochloniete nauka. W zwiazku z tym przyswajanie nowych
                              slowek tudziez zabaw spelza na niczym. Trzeba odczekac :o)
                              Ew
                          • emma_euro_emma Re: !!! Chwalipięta jestem ale.... 25.03.06, 23:16
                            Iwonko, ja tylko Ci życzę, żeby Ola jako nastolatka w dalszym ciągu była taka posłusznasmile
                            • sowikoj Re: !!! Chwalipięta jestem ale.... 26.03.06, 09:30
                              Kasiu! Zapomniałam dodać,żeto dotyczy tylko prośby i to wesołej. Z "nie ruszaj
                              ziemi, nie jedzgazety" nic sobie nie robi big_grin Fajnie by było, gdybyśmy miały
                              taki fajny kontakt z Olcią zawsze smile Kto o tym nie marzy?

                              Co do umiejętności pokazania oczka, to Ola też nie bardzo. To chyba według
                              tylko dzieciom znanym regułom przebiega smile A jak Bartuś wstaje ( gratulacje!) i
                              intensywnie w tej dziedzinie się rozwija to tak jak napisała Ewelina nic innego
                              nie jest wtedy ważne dla niego smile , no może poza pustym brzuszkiem smile

                              Miłej niedzieli wszystkim paniom, panom, panienkom i kawalerom smile!
                              • mama_tosi Re: !!! Chwalipięta jestem ale.... 26.03.06, 18:31
                                to ja tez sie pochwale a co tamsmile)))
                                Moja Tosia wazy 8,700 i tak od dwoch miesiecy ( podobnie jakbartek chyba?? juz
                                mi razniej, ze inne dzieci maja podobniesmile) Raczkuje jak błyskawice, staje
                                wszedzie a od kilku dnia puszcza sie i stai bez trzymanki dosc dlugo, sprawa
                                wrazenie jakby sie jej podobalo. Zaczela samodzielnie pic z kupka niekapka,
                                podaje zabawki a poznej chce je z powrotem. podniej ja k Twoja OLa Iwonko,
                                Tosia juz zaczyna reakowac na polecenia. U nas objawieniem bylo haslo: " gdzie
                                sa chrupki", zaskoczyla mnie mocno, ze pokazala je. Robi pa,pa ale kosi kos,
                                oczko itp idzie nam opornie. Uwilebia za to zabawe w aku ku. to tyle tego
                                chwalenia ,
                                pozdrawiam
                                • mama_tosi mam pt 26.03.06, 18:33
                                • mama_tosi mam pytanie? 26.03.06, 18:38
                                  Chce kupic Tosi wozek dla lalki, kolezanka mowi, ze jej corka uczyla sie
                                  chodzic przy nim. Co Wy na to?
                                  • sgosia5 Re: mam pytanie? 26.03.06, 18:48
                                    jeżeli wózek będzie niestabilny to nie jest to dobry pomysł (ja tez miałam taki
                                    pomysł, ale pan w sklepie sprowadził mnie na ziemię), bo będzie niezależnie od
                                    dzidzi jechał do przodu szybciej niż ona i łatwo o wywrotkę, jak już chodzi
                                    sama to ok, sparwdziłam na Hance, no chyba ze będziesz ten wózek "hamować",
                                    przytrzymywac itp.
                                    są takie chodziki do pchania, chyba fisher preis je robi, ale dość drogie, nie
                                    widziałam na żywo, ale mam nadzieje, ze wolniej jeżdżą niż wózeczki dla lalek,
                                    bo takie samochodziki do pchania z tyłu, na których można potem jeździć i
                                    odpychać się nóżkami do nauli od podstaw moim zdaniem też się nie nadają z tego
                                    samego powodu co wózki
                                    • esti6 Re: mam pytanie? 26.03.06, 22:38
                                      Ja kupiłam Oli wózeczek jak miała 3 miesiace ale to nie był planowany zakup.
                                      Kobieta sprzedawała ten wózek po swojej córeczce która bawił sie samochodami,
                                      mówiła że mała wyszła raptem dwa razy na spacer, i rzeczywiście wogóle nie jest
                                      zniszczony.
                                      Jak Oli zaczęła rwać sie do chodzenia to tez sobie pomyślałam że to bedzie
                                      fajny "chodzik" dla niej, ale niestety, tak jak sgosia5 napisała, wózek jedzie
                                      szybciej niż dziecko idzie. A poza tym (wózek i tak jest mały) ale Oli rączkę
                                      ma nad głową sad. Teraz wózeczek lezy na strychu i czeka aż mała zacznie chodzic
                                      sama.
                                  • magdapik Re: mam pytanie? 27.03.06, 07:32
                                    Jeżeli chodzi o wózek to rzeczywiście jest nie za bardzo do nauki chodzenia. Co
                                    prawda Julka już go pcha, ale ona już chodzi. Za to taki chodzik pchacz (autko)
                                    u nas się sprawdził. Jak Julka jeszcze nie chodziła samodzielnie to właśnie
                                    przy nim stawiała pierwsze kroki. Jakoś do przodu nie leciała a jak się chciała
                                    podtrzymać bo się np zachwiała to to oparcie ma takie jakby podpórki i
                                    samochodzik się nie przewraca.
                                    A jeśli chodzi o wózek to AGa dostała chyba jak miała coś ponad 1,5 roku, ale
                                    to był prezent niewypał. A to dlatego, że ona byłą do niego jeszcze za mała.
                                    Wózek miał gumowe kółka (nieskrętne) i był dość ciężki. Ile się Aga musiała
                                    nadenerwować, żeby skręcić (a my przy niej). Sprzedałam ten wózek i kupiłam jej
                                    taki zwykły marketowy na małych plastkiowych kółeczkach i się super sprawidził.
                                    Po urodzeniu Julki chodziłyśmy razem na spacerki. Ja swoim wózkiem z Julką a
                                    Aga swoim z teletubisiemsmile)
                                    • olina77 Re: mam pytanie? 27.03.06, 13:25
                                      my mamy chodzik Fishera i niewypał straszny! Jest zdjęcie na zobaczcie (w
                                      sygnaturce) jaki to chodzik. Też ucieka Bartkowi. Nawet stanąć przy nim nie
                                      może, bo odjeżdża. Kierwonica też się odgina pod jego ciężarem i boję się, że
                                      się złamie. Dostaliśmy i tyle. Jakbym sama kupowała to szukałabym takiego z
                                      wolno, ciężko obracającymi się kołam, albo nawet z blokadą kółek.
                                  • kaja_77 jeździk Fisher Price 28.03.06, 17:21
                                    Hej, ja właśnie o tym samym myślałam i zamówiłam przed chwilką jeździk z fisher
                                    price za fajną cenę: www.bazarek.com/product_info.php?products_id=66
                                • esti6 Ja nie bedę gorsza... 26.03.06, 22:23
                                  Oliwka też potrafi przełozyć cos co ma w jednej rączce do drugiej kiedy ja
                                  przebieram. Dwa dni temu nauczyła sie wołać kotka- ja jej mówie "Oli zawołaj
                                  kotka" a ona cicici pod noskiem. Pytam niuni "jak robi piesek?" a ona tak
                                  fajnie po swojemu szczeka.
                    • mama_tosi Re: kciuki 24.03.06, 22:30
                      My tez trzymamy z Ciebie i Amelke kciuki. Jeli chodzi o lapanie moczu w
                      woreczki to ja polecam te metode, kilkakrotnie tak badalam mocz Tosi i byli ok,
                      nic sie tez niedzialo zlego z tym klejem.
                      pozdrawiam
                    • cruk podroze 29.03.06, 15:55
                      mysmy wyjezdzali odkad Pit skonczyl 2 tygodnie

                      pierwsze wyjazdy to trasa Warszawa-Kielce i Warszawa-Katowice - dystans 200-
                      300km, ktore Pit przesypial

                      gdy mial 3-4 miesiace wyjechalismy do Bydgoszczy (podobna odleglosc) i stamtad
                      nad morze, powrot na jeden rzut do Warszawy ale przez Bydgoszcz, bo zbieralismy
                      po drodze drugie auto i wracalismy potem na dwa. Pit wtedy byl na piersi, wiec
                      kwestie sloiczkow odpadaly, ale istotne bylo spanie i kupa - za przeproszeniem,
                      ktora zawsze wtedy robil kolo 11 smile i strasznie sie wtedy potrafil irytowac :-
                      D jak nie szlo. Wyjechalismy o 5-6 rano gdy Pit sie przebudzal po spaniu
                      nocnym, ale zaraz zasypial po cysiu na kolejne 3-4 godziny (wtedy byl
                      spiochem), kolo 11 mielismy troche nieciekawie, szczegolnie, ze utknelismy
                      jeszcze za toruniem w korku bo byly roboty drogowe i ruch wahadlowy, latalam
                      bezradnie od kierownicy do tylu i nie wiedzialam czy mam go wyjac czy zostawic
                      placzacego

                      w styczniu pojechalismy za to samochodem w Alpy wloskie do Madonny di
                      Campiglio, to juz wieksza trasa jakies 1600km (w sumie 14h od wyjazdu z
                      Warszawy). Ale jechalismy z przystankiem w Katowicach i najgorszy byl odcinek
                      Warszawa-Katowice, bo znow jechalismy na dwa auta, ja prowadzilam a z nami (z
                      Pitkiem i ze mna) jechali znajomi obcy dla Pitka. Wysadzilismy ich w Katowicach
                      do autokaru (oni tez jechali na narty, ale nie z nami), mysmy chwile odsapneli
                      u rodzicow i ruszylismy o 21 we "wlasciwa" podroz. Wyjechalismy wiec wlasciwie
                      noca, Pit slicznie spal przez cala droge, budzil sie na karmienie (piers) dwa
                      razy w nocy, tak jak zwykl sie budzic w domu. O 8 rano gdy juz pora na
                      wstawanie normalnie bylismy na przeleczy Bremen i wjezdzalismy do Wloch. Pit
                      byl strasznie zafascynowany snieznymi widokami, gorami i samochodami, nie spal
                      potem (na miejscu bylismy o 13) u musialam go zajmowac. Robilismy przystanki na
                      zmiane pieluchy, przygotowalam sobie z tylu cala mase rekwizytow (nawet torebki
                      z cukierkami sie przydawaly, pudelka na kompakty etc.) do zabawy, mialam soczki
                      w niekapku, zupki, deser, etc. Dalismy rade smile) W droge powrotna wyjechalismy
                      podobnie, tez kolo 21-21:30, Pit troszke marudzil zasypiajac, ale jak zasnal
                      spal przez cala podroz znow budzac sie dwa razy - kolo 2 w nocy i 5 a potem
                      kolo 8 juz jak skowronek. Staralam sie spac zamiast gadac z mezem, wiedzac, ze
                      Pit przesypia noc, wiec bedzie w dzien pelen werwy smile a my, no coz.. maz
                      odespi podroz (do Wloch zatrzymalismy sie na godzinny sen dla niego w druga
                      strone jechalo mu sie sprawniej i lepiej, nie stawalismy na spanie), ale on to
                      terminator.

                      przed nami dwa wyjazdy, ale juz samolotem - do Turcji (w maju) oraz Portugalii
                      (w czerwcu). Do Portugalii nie zdecydowalam sie jechac autem - to prawie 3500
                      km, wiec maz z rodzicami jada autem, a my z Pitkiem lecimy. Chociaz Pit ta
                      trase juz przebyl autem w obie strony, bo gdy pierwszy raz tam bylismy, bylam
                      juz w ciazy smile
                      • cruk Re: podroze 29.03.06, 16:10
                        trase Warszawa-Kielce i Warszawa-Katowice oraz Warszawa-Bydgoszcz przebywamy
                        dosc czesto. Pit albo taki dystans przesypia, albo budzi sie 40 km od celu,
                        staramy sie jechac i nie robic przystankow gdy spi, bo ma czujnik ruchu
                        wmontowany i zaraz wylapuje ze stajemy i sie budzi, a potem to juz potrafi
                        robic cyrk - tj. probuje wymusic wyjecie z fotelika, gdy stajemy i go wyjmiemy
                        zaczyna rozrabiac, mimo ze ma sucho i jest najedzony, nie chce mu sie pic, gdy
                        tylko laduje w foteliku zaczyna marudzic. Ale dzieje sie tak juz sporadycznie.

                        Czasem trzeba tez go zagadywac, kiedys opowiadalam mu co widzimy i mijamy caly
                        odcinek Czestochowa-Tychy, jechalismy wtedy terenowka i mial super widok,
                        wysoko, duze okna smile i siedzial w foteliku na srodku tylnej kanapy big_grin

                        Generalnie podrozuje spokojnie, sporadycznie gdy sie nudzi, potrafi sie
                        krzywic, wiercic i denerwowac. Czasem wystarczy sie wtedy zatrzymac, zajac go
                        chwile, dac pic, cysia czy cos do zjedzenia, jakies zabawki, duzo daje plyta z
                        lubiana przez niego muzyka, wtedy klaszcze lapkami, macha nogami, spiewa big_grin

                        Zwykle jest latwiej gdy jade z tylu i sie nim zajmuje, gdy prowadze i jedziemy
                        sami opowiadam mu, zwykle pomaga i czesto wrecz usypia ;-D czyli - ech mama
                        przynudzasz ;-D

                        jestesmy bardzo ruchliwi i duzo podrozujmy na krotkie, srednie i dlugie dystansy
                        • ewelina.na Re: podroze 29.03.06, 19:14
                          smile to troche mnie uspokoilas z ta podroza. Nie wiem jak nasza Nadinka bedzie
                          sie w aucie zachowywac, bo my tylko po berlinie nim jezdzimi i to krotkie
                          odcinki. Chcialam wyjechac z nia w nocy, ale moj maz jest temu przeciwny (nie
                          ejdzie z nami) od czasu jak rozpracowywuje banki danych z wypadkow z udzialem
                          dzieci, nie ma o tym mowy. Mam tylko pytanie jak podgrzewalas zupki czy inne
                          dania Pitkowi. Nasza Nadinka nie lubi zimnych rzeczy.
                          I czemu akurat Warszawa-Kielce, my jedziemy Berlin-Kielcebig_grin
                          Pozdrawiam
                          Ew
                          • cruk Re: podroze 29.03.06, 20:27
                            jazde w nocy polecam z kilku powodow:
                            1. dziecko spi
                            2. jest mniejszy ruch
                            3. jedziesz sprawnie, w miare ze stala predkoscia, bez zbednych postojow
                            etc.etc.

                            fakt, ze autostradami jedzie sie wtedy dosc "nudno", bo jednostajnie, ale
                            bardzo sprawnie.

                            prosze Cie, jakby czlowiek zyl samymi statystykami to wynikalo by w nich, ze
                            albo jest homofobem z tendencjami depresyjnymi glosowal na partie zielonych
                            ktory zachoruje na raka piersi w ciagu najblizszych 10 lat o ile wczesniej nie
                            strzeli go piorun i jakos tak wypadlo, ze skoro co 10 osoba kradnie, to na
                            dodatek jest zlodziejem i w zasadzie powinien po pijaku straszyc staruszki..

                            Zupek nie podgrzewalam, Pit nie jest specjalnie wybredny, ale jak chcesz miec
                            cieple, mozesz je podgrzac i przewiezc w termosie - sa takie specjalne bobo-
                            termosy do przechowywania sloiczkow z zupkami, ostatecznie mozesz uzyc zwyklego
                            termosu, tez zadziala smile

                            co do tras Warszawa-Kielce - w Kielcach mieszkaja Pradziadkowie Pitka
                            w Katowicach Dziadkowie - w/w to rodzina meza
                            ja sie urodzilam w Warszawie, stad tez mam rodzicow wiec nie specjalnie mamy
                            gdzie jezdzic smile
                            a Bydgoszcz, bo tam z kolei mieszka rodzina ze strony mojego Dziadka a
                            niezyjacego juz Pradziadka Pitka smile ufff
    • sgosia5 Mamy zęba! 27.03.06, 11:44
      M. spała w nocy 6h bez budzenia !!! i rano patrzę...jest!!!!!!
      tyle, że od rana ściągamy gile, bo oczywicie katar się przyplątałsad

      A z osiagnięć: Martynka reaguje na polecenie 'daj' albo 'włóż do pudełeczka' -
      to ostatnio ulubiona zabawa, wyjmowanie i wkładanie: różnych tubek do
      koszyczka, kredek, klocków itp. i pieknie gra w piłeczkę - rzuca albo turla. I
      mówi coś po swojemu, ale dokladnie nie dam głowy że na konkretną rzecz jeden
      wyraz ; tata, mama, (h)ania, buu (samochód), niania (jak chce jeść, chrupki
      najczęściejsmile i DAAAAAAA!!!!! to wiadomosmile
      • magdapik A u nas niewesoło:( 28.03.06, 08:57
        Aga od jakiegoś czasu jadłą tyle co kot napłakał. Nie miała w ogóle apetyu.
        Często mówiła że ją boli brzuszek a ja myślałam że to dlatego że nie chce jeść.
        W weekend dostała zapalenia pęcherza. Często sikała, bolało ją i płakała. Dałam
        jej furagin i panadol i jakoś dotwałyśmy do poniedziałku. Rano złapałam mocz i
        pojechałam do analizy. I tak jak myślałam wyszło w nim wszystko co najgorszesad(
        białko, bakterie, krew, azotany...Pojechałam do lekarza i tu pech. Nasza poszła
        na 2 dni na urlop. Wróciłam do domu i dzwonię do niej, ale jej nie było.
        Wyszła. Dodzwoniłam się za którymś razem i pojechałyśmy. Dostała antybiotyk,
        który nie wiadomo czy zadziała bo zależy jakie ma bakterie. Ma brać 3 x dzienie
        no-spę i dziś mocz na posiewsad(
        Biedna Aga tak cierpi. Miałam kiedyś zapalenie pęcherza i wiem jak to boli. A
        najgorsze jest to że ona nie lubi dużo pić. Cały dzień trzeba jej przypominać a
        i tak pije po małym łyczkusad
        A tak już fajnie się zapowiadało. Super pogoda. Do tego Aga wczoraj dokładnie
        skończyła 4 latka i nawet nie było kiedy świętowaćsad(. Mam nadzieję że do
        niedzieli się to wszystko skończy to zrobimy jej urodzinki.

        Gosiu, dziękujemy za życzenia i gratuluję w końcu wyczekiwanego ząbka. Szkoda
        tylko że ten katarek się przyplątałsad(
        • sowikoj Re: A u nas niewesoło:( 28.03.06, 10:26
          Straszne! Wiem coś na ten temat! Koniecznie jak ją piecze, albo za każdym razem
          jak pójdzie siusiu niech się postara wypić pół szklanki ciepłej (letniej)
          PRZGOTOWANEJ wody.Po kilku minutach przestanie odczuwać dyskomfort związany z
          parciem na pusty pęcherz. Jest już na tyle duż, że jak jej wytłumaczysz to
          zrozumie na pewno i się postara. Trzymamy kciuki!

          A furagin dajesz jej dalej czy już nie?
        • sgosia5 Re: A u nas niewesoło:( 28.03.06, 10:31
          Współczuję, tez miałam kiedyś zapal. pęcherza, coś strasznegosad((( boli jak
          diabli...no to urodzinki niewesołe...
          • olina77 Re: A u nas niewesoło:( 28.03.06, 12:23
            Też miałam, oj bolało. Współczujemy. Przykro, że urodzinki w takim momencie
            przypadły. Koniecznie później musicie coś fajnego wymyślić na rokompensatę.
            • magdapik Re: A u nas niewesoło:( 28.03.06, 15:04
              Furagin dawałam w niedzielę, ale teraz jak bierze antybiotyk to lekarka kazała
              mi go na razie odstawić. Po antybiotyku znowu będzie go brać.
              A żeby było ciekawiej to dołączyła się dziś biegunka. Pewnie po antybiotykusad(.
              Zadzwonię do lekarki. Zobaczymy co dalej.
              A z tym piciem to u nas zawsze ciężko byłosad(.
              • sowikoj Re: A u nas niewesoło:( 28.03.06, 16:38
                Z tym piciem to problem rzeczywiście, bo takie pół szklaneczki na prawdę bardzo
                pomaga. Po 10-15 mni już tak nie ciśnie na pęcherz. biedactwo. Koniecznie
                musicie jej potem coś fajnego na te urodzinki wymyślić.
                Swoją drogą to wszystkiego najlepszego smile
                • mama_tosi Re: A u nas niewesoło:( 28.03.06, 17:42
                  Oj szkoda mi Twojej coreczki, mnie tez czasami dokucza pecherz okropnosc. Tu
                  wiosna za oknem a Wy musicie byc w domku, wspolczuje i sciskam mocno. Jak
                  wyzdrowieje to koniecznie musicie hucznie swietowac jej 4 urodziny.

                  Gosiu zazdroszcze przespaneych 6 godzin przez Martynke. Moja Tosia cos znowu
                  strajkuje, dwie noce mamy do tylu. Zasypia przy piersi potem jak odkladam ja do
                  lozeczka to jest wielki placz, w koncu konczy u nas w lozku. Przez wieksza
                  czesc nocyspi przy piersi dlatego mam przypuszczenie, ze to zeby.
                  A ja chodze na rzestach nie wiem jak to jest, w ciagu dnia mam duzo
                  cierpliwosci dla mojego dziecka, gdy przychodzi noc to dla mnie jest koszmar.
                  Zloszcze sie na nia potem na siebie, bo ona niczemu nie jest winna i tak w
                  kolko. Na szczescei pod reka jest maz ( dostalo mu sie dzisiaj za darmo w
                  nocy). Pozniej przygniataja mnie wyrzuty sumienia, ze zle wychowuje dziecko bo
                  nie chce spac, jestem zla matka bo zloszcze sie na nia i tak mi wstyd.......
                  Wyzalilam sie ale dzisiejszej nocy boje sie jak ognia.
                  pozdrawiam Anetta
                  • emma_euro_emma Re: A u nas niewesoło:( 28.03.06, 18:41
                    Anetko, nie martw się - jesteś najwspanialszą Mamusią, jaką Twoja cóeczka mogła sobie wymarzyćsmile
                    A tak swoją drogą, to ja swojemu mężowi to zawsze za darmo dajęsmile))))
                  • sgosia5 Re: nocki 28.03.06, 21:32
                    mamo-tosi skąd ja to znam? do tej pory pójście spać opóźniam jak mogę, bo nigdy
                    nie wiadomo ile bedę spać (zamiast wbrew logice się wyspać wcześniej), te 6h to
                    było po tygodniu pobudek co 3-4h, jak wstałam o 6 rano to nie mogłam zasnąć,
                    taka byłam wyspana! więc myslałam ,że juz jej się sen "wydłuża", tymczasem
                    wczoraj najpierw spała 4h, ja poszłam spać o 1, no i potem pobudki co 1,5hsad((
                    to przez zapchany nos...ale ona "na szczęście" jak zaśnie przy piersi to można
                    ja spokojnie odłożyć... do następnej pobudki. tej wspaniałej nocy udało mi się
                    ją oszukać wodą, ale wczoraj już się nie dałasad((
              • wifeik Re: A u nas niewesoło:( 28.03.06, 22:07
                Jejku, Magda - musi być Wam ciężko, dorosły jakoś zniesie swoje cierpienie ale
                na cierpienie dziecka to trudno nawet patrzeć. Zapewne wspierasz Agę jak możesz
                totez życzę Ci dużo siły a Adze szybkiego powrotu do zdrowia.
                • wifeik zaległe gratulacje ząbkowe Sgosiu:) 28.03.06, 22:08

                • wifeik Iwa, 28.03.06, 22:09
                  dobrze,że jesteś chwalipięta bo nie dowiedzialybysmy się tutaj o osiągnięciach
                  Oleńki a tymczasem możemy Jej brawo bić i zachęcać do dalszych wyczynów!
                • wifeik zaległości się nam narobiło 28.03.06, 22:09

                  • sowikoj Re: zaległości się nam narobiło 28.03.06, 22:25
                    Basiu-cuż za nowy sposób wypowiedzi tak w samych tytułach smile Oszczędnie big_grin!
                • wifeik ups! za szybko wysłałam, 28.03.06, 22:35
                  narobiło nam się zaległości z bardzo prozaicznej przyczyny - padl mi komputer,
                  tzn zawirusował się już okrutnie i musiałam znajomego na pomoc ściągać, trochę
                  to trwało ale w miare jest ok.

                  Tak czytam o tych Waszych nockach i tym bardziej jestem wdzięczna Maćkowi, że
                  zaakceptował /tfu, tfu, tfu jak na razie/ to przesypianie nocek oraz dzienne
                  drzemki w łóżeczku. Nie ma wcale protestu, po kąpieli czeka aż wyniosę
                  wanienkę, pogaszę światła, strzeli usmiechem, dostanie buziaki i kładę Go na
                  podusi - zasypia.....i przesypia noc. Czasem nad ranem sie przebudzi, chwilkę
                  pomarudzi, popłacze ale nie reaguję i kładzie się, zasypia. Zresztą poznaję już
                  kiedy jest szansa na ponowne zaśnięcie a kiedy nie ma zmiłuj i trzeba Go
                  brać.Ślini się mocno ale dziąsełka nie są bardzo napuchnięte więc może nie tak
                  szybko te kolejne zęby wyjdą..Szansa więc na dalsze przesypianie nocy jest.

                  Mamy nową zabawę - pt "jak ja Cię złapię"! Udaję, że szybko biegnę do Niego,
                  łapię Go pod paszki, troszkę gilgotam i dawaj od nowa, nawet nauczył się na
                  zachętę dla mnie machać tak śmiesznie łapkami. Dzisiaj próbowaliśmy też wrzucać
                  nakrętki od słoiczków do wiaderka, kilka razy się udało, nagrod w postaci
                  brawo!! była, a jakże!
                  Maciuś ma podobny jeździk,tylko starszy model podaje link

                  www.allegro.pl/item94699916_vtech_pchacz_edukacyjny_6_30m_z_dzwiekami_now
                  y.html

                  Czasem z moją asekuracją uda Mu się przejść przez pokój i kuchnię i z powrotem
                  ale na tym koniec, chodzi natomiast wokół i kombinuje, ogląda, stuka, czasem
                  wywróci....zresztą mocno protestuje ostanio na prowadzanie....podkurcza nóżki i
                  nie ma chodzenia...nic na siłę!

                  Codziennie po południu Maciuś zajada ryż, zaczęło się od podjadania z mojego
                  obiadu a dzisiaj to specjalnie miał gotowany bo na kaszkę po południu się
                  wypiął. Aby było ciekawiej akceptuje jedzenie tego ryżu li i jedynie widelcem.
                  Wczoraj w ramach urozmaicenia swojej diety pokosztował .......popiołu z
                  popilenika, na szczęście zimnego - dosłownie moment mojej nieuwagi. A jaki był
                  zadowolony z siebie!O brudzie nie wspomnę, ciekawe kiedy jakieś pleśniawki Go
                  dopadną...

                  Na zakupach w Almie moje Dziecię kokietowało ...manekiny!A jak się wstydził,
                  wdzięczył, usmiechał - żałuję baaaardzo, że nie miałam przy sobie aparatu.

                  W miniony czwartek ukazało się nasze ogłoszenie o nianię - telefonów miałam
                  dużo ale jesteśmy umówieni na dwie rozmowy w następnym tygodniu. Mam wracać do
                  pracy od czerwca...Z ciężkim sercem, rozdartym właściwie decyzja została
                  podjęta, no wracam...Mam nadzieję, że uda mi się poza godzinami pracy poświęcić
                  Maciusiowi maksimum czasu.

                  Dwa tygodnie jesteśmy bez mleka, mięsa wołowo-cielęcego, przetw. mlecznych itp -
                  niewiele się zmieniło, może tylko kupki rzadziej są zielone ale ciągle jest
                  ich 4-5!!!, policzki natomiast płoną ciągle. W następny czwartek kolejna wizyta
                  u alergologa,z wynikami badań, ciekawe czego się dowiemy i co będziemy
                  eliminować.

                  Kończę pozdrawiając Was mocno, dobrej nocki
                  Basia i...

                  Maćko
                  • wifeik Iwa, czy zrehabilitowałam się ?:)))))) 28.03.06, 22:39
                    nawet nie myslałam, że aż tyle się opisałam ... zapomniałam dodać, że rozwalilo
                    mnei przeziębienie, dzisiaj już prawie dobrze tylko opryszczka kolejna na "pół
                    gęby"! Czasami dobrze, że Mąż na wyjeździe, lepiej że mnie teraz nie widzi
                    bo...aj!

                    pa, pa, pa, idę spać...
                    • sowikoj Re: Iwa, czy zrehabilitowałam się ?:)))))) 29.03.06, 10:37
                      no - może troszeczkę....
                      • izzy69 mam już dość. Naprawdę ! 29.03.06, 12:47
                        Dzisiaj na rehabilitacji na stole obok ćwiczył taki mały chłopczyk . Patrzę na
                        niego a on chyc raczkuje i siada i raczkuje. Mówię temu mojemu,że Amelcia
                        wcale tak nie robi i nie siada, siedzi słabo. TO on ją zaczął tak dokładnie
                        maglować no i mi mówi,że trudno, bo tu jeszcze nic nie puściło ani asymetria,
                        ani wnm. Powiedział,że tu jeszcze nieprędko coś się ruszy i mam się cieszyć ,że
                        się na boczki przewraca.
                        Tak sobie myśle,że chyba trezba będzie wziąć jeszcze jakiegoś rewhabilitanta
                        prywatnie, ale chyba nie jego. Według mnie powinna też ćwiczyć vojta a nie tym
                        beznadziejnym bobathem, który nic nie pomaga.
                        Dzisiaj jestem zdołowana na maxa.

                        ps. przepraszam Iza ,że się nie odzywałam. Zadzwonię do Ciebie w najbliższych
                        dniach.
                  • emma_euro_emma Re: ups! za szybko wysłałam, 29.03.06, 00:51
                    A ja od poniedziałku wracam do pracy... Buuusad(( Na pół etatu na razie, ale nie wiem, jak to będzie (Sebuś bez cycusia ani rusz). Zobaczymy...
      • sewa75 Witam, witam 24.11.06, 12:59
        Pewnie większość z Was mnie nie nie pamięta, bo odzywałam się w zasadzie tylko
        na forum "czerwcóweczek 2005", a teraz tylko od czasu do czasu tu zaglądam,
        żeby poczytać trochę nowości, ale wreszcie się przemogłam i sama piszę kilka
        słów. Pawełek skończył już rok i 5 miesięcy, a ja za ok. 2 tygodnie znowu
        zostanę mamą małego smykasmile.
        Podziwiam tempo rozwoju Waszych pociech, Pawcio mówi zaledwie kilka słów, za to
        w "swoim" języku nawija niemal przez cały czas. Najczęściej po prostu bierze
        dorosłego za rękę, prowadzi na miejsce i pokazuje na co aktualnie ma ochotęsmile.
        Poza tym na szczęście mało choruje.
        Pozdrawiam Was wszystkie bardzo serdecznie
        Ewa
    • sgosia5 o jedzeniu 30.03.06, 10:12
      wkleję i do Was, bo niedawno gdzieś pisałam:

      Martynka nie chce jeść słoików, tzn. zupek z nich (pasztetów nie jada, jak
      mawia mój mąż...), deserków zresztą również, więc mam problem jak dogodzić
      małej damie, no i gimnastykuje się co by tu zrobić, żeby jednak przekonać ją
      do jedzenie czegoś innego poza cycem...

      Poza bezkonkurencyjnymi chrupkami jada wyłącznie siekane mięsko z kurczaka,
      podawane tylko ręką, czasem udaje mi się jej wcisnąć kilka łyżeczek jakiegoś
      przecieru warzywnego, ale tylko te 2-3skł, Gerbera albo to co sama ugotuję,
      soczki pije przez smoczek (dopiero ostatnio polubiła) albo b. chętnie ze
      zwykłej szklanki, nawet nieźle jej to wychodzi, dzisiaj prawie wyrwała Hani
      sok w kubeczku, więc wpadłam na pomysł, żeby rozwodnić jej te warzywka ze
      słoika, no i wypiła taki "soczek przecierany" wink prawie cały! tzn. cały
      słoiczek, co wcześniej jej się nie zdarzało, potem mięsko no i obiadek był
      całkiem niezłysmile

      Kiedyś tez próbowałam taką gestą papkę warzywną dawać jej ręką i tez bardzo
      chętnie jadła, ale stwierdziłam, że to lekkie przegięcieuncertain

      Też je bardzo chętnie z naszych talerzy: ryż, warzywa gotowane, innych rzeczy
      nie daję.

      Poza tym od g.11 do 16-17 nie jest głodna...tzn. karmię ją cycem do spania,
      potem wstaje, wybieram się na spacer, no i z reguły próbuję jej coś wcisnąć
      przed wyjściem, ale z miernym skutkiem, potem odbieram Hanię z przedszkola,
      jeszcze spacerujemy (wcale nie marudzi zgłodu, czasem daję jej jakiś soczek
      do picia, z chrupek zrezygnowałam, bo cały wózek był do praniauncertain) i dopiero
      po powrocie je obiadek (j.w.) i popija cycem...
      O nocnym jedzeniu już nie bedę wspominać (cyc co 2-3-4h)...

      Własciwie nie moge narzekać, bo je w sumie sporo, ale ponieważ Hanka była
      niejadkiem, to myslałam, ze chociaż druga będzie jadła chętnie to co jej
      podam...
      • jaiza witajcie 30.03.06, 15:09
        Przeczytałam co u Was, gratulacje dla Waszych dzieciątek, zdrówka dla tych
        chorych Szkrabków.
        Dawno tu nie byłam, ale padam na nos, bo działo się dużo z naszym starszym
        synkiem - diagnoza przed zapisaniem do przedszkola (w końcu jednak nam
        odradzono i przyszły rok), ustalenie terapii, teraz mamy codzienne ćwiczenia
        przy udziale wolontariuszy, dużo by pisać, ale to nie ten wątek.
        Na Elżbieci tak jaoś jesteśmy mniej skupieni, ale to słodkie dziecko, sama
        pięknie rozwija się z każdym dniem, raczkuje na całego, dużó rozumie, zaczepia
        nas,a le i sama chwilę się pobawi. Troszkę z niej nerwusek, zwłaszcza przy
        zakładnaiu pieluchy. Je ładnie, budzi się ze 3 razy w nocy, ale na szczęście
        zaraz zasypia.
        Izzy, musimy się jakoś spotkać i pospacerować, wiosna idzie. Vojtę odradzam, a
        może postarałabyś się o rehabilitację na Jasnogórskiej w Centrum? Tam mają
        dobrych fachowców i sprzęt, łącznie z hydroterapią ? Zadzwoń, dzisiaj całe po
        południu i jutro do 12 jestem w domu. I.
        • magdapik Re: witajcie 30.03.06, 17:05
          Dzieki Dziewuszki za Wasze porady. Ja jestem tak zabiegana i zmęczona, że nawet
          nie mam czasu na pisaniesad
          U AGi ze sprawami pęcherza lepiej, ale ta biegunka (chyba od antybityku) daje
          nam nieźle w kość. Nie przesadzę jak powiem, że w pierwszy i drugi dzień
          latałyśmy z Agą do ubikacji ponad 20 razysad((. Dziś już trochę lepiej, ale
          nadal wodasad(
          Nie wiem sama co robić. Lekarka poleciła pociągnąć ten antybiotyk do 5 dni. Co
          ciekawe posiew moczu wyszedł jałowy. Z drugiej strony była już wtedy po 2
          furaginach i po pierwszej dawce antybiotyku. Z piciem jest dosyć dobrze, ale to
          pewnie dlatego że jeść za bardzo nie może i z soku czerpie kalorie. Nie mam jej
          co dawać do jedzenia. To co powinna jeśc przy biegunce już jej nie podchodzi.
          Może jaoś ten jutrzejszy dzień jeszcze przetrwamy. W sobotę rano ostatnia dawka
          i zobaczymy co dalej. Potem mam dawać przez 5 dni furagin i za jakiś czas
          badanie kontrolne.
          Pocieszające jest to, że Aga czuje się bardzo dobrze. Skacze, wariuje...

          Julce za to chyba idzie następny ząb. A tak było fajnie bo przez dłuższy czas
          dały o sobie zapomnieć. Dziś np dopiero teraz (ok. 16.30) zasnęła pierwszy raz.
          Nie może ssać i nie śpi. Teraz była już tak padnięta, że ją trochę pokołysałam
          i taka zapłakana zasnęła. Oby nie na długo bo potem w nocy będą problemy.

          Mówię Wam jak się ostatnio zmęczyłam tą chorobą Agi. Non stop łazinka, nocnik,
          płukanie i wyprowadzanie Julki bo dla niej to największe szczęście jak może
          wejśc do łazienki a okazji miała teraz sporo. A lata już tak szybko na tych
          swoich nóżętach, jakby się z nami chciała gonić. Oj będzie z niej żywioł.

          Z jedzeniem nie mamy problemów. Niedawno wprowadziłam jej jogurty (słoiczkowe
          Gerbera) i teraz dziennie zjada jogurt, zupka, danie i deserek. W sumie 4 małe
          słoiczki. Dodatkowo do tego deserku daję jej pół porcji kaszki. Wypija 100ml
          rozcieńczonego soku i dostaje 3 razy pierś + podjadanie w nocy. No i chrupki i
          kółka ryżowe. Nie za dużo tego?

          Fajny teraz okres w wieku naszych maluchów nastał. Już tyle rozumieją. Julka
          codzienie nam czymś zaskakuje. Zarówno swoimi reakcjami jak i mową. Ostatnio
          tata ćwiczy z nią wrzucanie klocków do sortera. Załapała, że klocek trzeba
          odpowiednio ustawić, żeby wszedł do dziurki. Oczywiście podajemy je konkretny.

          Pozdrawiamy wiosennie.
          • sowikoj Do magdapik 30.03.06, 17:23
            Podaj małej ENTEROL 250mg w saszetkach. Super! Pisałam już kiedyś o tym leku.
            Działa nawadniająco i do tego hamuje biegunkę, działa osłonowo na cały przewód
            pokarmowy. Można nawet tym naszym maluszkom go podawać, ale wtedy półsaszetki
            na raz. To jest proszek do rozpuszczenia w wodzie. Wystarczy ćwierć filiżanki
            lub nawet mniej. Kilka łyżeczek już skutkuje. Są też kapsułki dla dorosłych,
            ale my z mężem używamy też w razie potrzeby tych saszetek i są bardzo
            skuteczne, a co najważniejsze nie mają skutków ubocznych (nie zatwardzają), nie
            wchodzą w reakcję z innymi lekami. (sorry za dosadność).

            posiew wyszedł jałowy po furaginie. Ja bym zrobiła w tydzień dwa po odstawieniu
            antybiotyku posiew raz jeszcze. Takie nie wyleczone bakterie potrafią się
            ciągnąć..... brrrr


            Brawo dla JULKI! Ucałuj Agę za to,że jest taka dzielna smile
            • magdapik Re: Do magdapik 30.03.06, 22:15
              Dzięki Sowikoj. Jutro skoczę po ten Enterol, bo rzeczywiście tyle dni biegunka
              moze poczynić spustoszenie w organiźmie.
              Wieczorem było trochę lepiej i oby juz tak jutro było.
              Pozdrawiam. Magda
      • sowikoj Re: o jedzeniu 30.03.06, 17:25
        Gosia super z tą papką. ja tak Oli daję żółtko jak zapomnę dodać do zupki wink

        Rozcieńczanie zupek to super pomysł. Ola też woli rzadsze jedzonko więc...
        żaden problem. A co do jedzenia prosto do buzi - załuż jej plastikowy śliniak
        z "szufladką" i niech sama próbuje - zawsze coś zje smile
        • esti6 Ile razy na dworek? 30.03.06, 22:45
          Ile razy wychodzicie z dziećmi na spacerek gdy jest tak piękna pogoda jak
          przez ostatnie dni? I jak ubieracie dzieci? Czy już "powychodziły" z
          kombinezonów? JA z Oliwką wychodzę tak często jak tylko sie da 2-3 razy
          dziennie na kilka godzin. Ubieram ją stosownie do pogody, zazwyczaj ma jedno
          ubranko wiecej ode mnie, z kombinezonu juz wyszła. Pytam Was o to bo jak sie
          popatrzy na inne mamy jak ogacają swoje pociechy to aż mam wrażenia że
          mieszkamy dzieś na Syberii. Za to inne troche przesadzają, dziś po moim
          osiedlu chodziła niania albo babcia (napewno nie mama) z dziewczynką ubraną w
          dwie pary rajstop. boby cienką bluzeczkę i bluzę!! Jak na nią popatrzyłam to
          uważam że dziecku było roczej trochę zimno tym bardziej że dziś był chłodny
          wiaterak.
          • ewelina.na Re: Ile razy na dworek? 31.03.06, 09:51
            hmmmmmmmmm to jestes super zorganizowana. Mnie tam brakuje czasu zeby az tyle
            razy wchodzic z niuska. A kiedy sprzatasz i gotujesz??? Moze jakas podpowiedz??
            Ja musze wreszcie kupic jakas lekka spacerwoke bo sama nie daje rady z drugiego
            pietra zniesc wozka i do tego Nadiki pod pacha.
            Oj robi brrrrrrrrrrrruum nrum znaczy ze sie denerwuje
            Buzka ew
          • emma_euro_emma Re: Ile razy na dworek? 31.03.06, 12:31
            2-3 razy? Dziennie? Jejku, jak dużo. Teraz, jak się ociepliło, to Sebek jest codziennie na dworzu (ok. 1,5 godz.), tylko dzisiaj nie, bo deszcz mocno pada. Wcześniej czasem zdarzało mi się nie wyjść w ogóle (choroba, złe samopoczucie, pogoda, a czasem zwykłe lenistwo). Tylko mnie tu nie skatujciesmile
            Kombinezon już schowany, Sebek ubierany jest w: body, rajstopki, spodnie, sweterek (lub bluzę), kurtkę (wiosenną, nie za grubą). No i czapa.
            • emma_euro_emma Re: Ile razy na dworek? 31.03.06, 12:37
              Ach, no i buty oczywiściesmile
              • jezzmam Re: Ile razy na dworek? 01.04.06, 18:11
                My wychodzimy też kilka razy dziennie na dworek-po waszemu -a po naszemu na polkosmile)
                Jak jest ladnie to i caly dzień potrafimy z Fabciem być na polku a jak jest kiepsko to peleryna na Xlandera i jedziemy chociaż na 1,5-2 godziny obowiązkowo.
                Ja ubieram Fabcia stosownie do pogody-jak leje to kurtkę zimowa i spodnie polarkowe no i oczywiście rajtuzki,body ciepłe i bluzę i buciki ciepł czapkę szalik i rękawiczki plus kocyk polarowy do wózka.A jak jest pięknie i cieplo to bodzik,bluza-lżejsze,kurtka przejściówka(zima-wiosna----lato-jesień)i lekką czapkę,buciki lżejsze i kocyk cieniutki.

                Pozdrawiamy wszystkich serdecznie......

                A ha,będziemy mieś pieska---szczeniaczka Coker Spanielasmile))))Bardzo się cieszę i już nie mogę się na niego doczekaćsmile)
                • olina77 Re: Ile razy na dworek? 01.04.06, 23:30
                  Rety, ja ledwie ten jeden raz wychodzę. Straszna wyprawa taki spacer. 2 godziny
                  staram się łazić. Nie bardzo mamy gdzie. Albo wzdłuż ruchliwej ulicy albo
                  między blokami. Zero parku czy czegoś fajnego na spacer. Jak jest pogoda do d..
                  albo mam coś do zrobienia w domu, albo mi się nie chce po prostu to wystawiam
                  na balkon. Wtedy śpi 3 godziny ciurkiem.
                  Też już lżej ubieram. Rajstopki, skarpetki, spodenki, góralskie kozaczko-
                  kapciuszki od Basi, body, bluzeczka, sweterek, wiosenna kurteczka. I kocyk w
                  wózku. A, czapeczka też już wiosenna, bo się łepek pocił w takiej cienkiej
                  polarowej. Jak były mrozy to jeszcze kombinezon dochodził i śpiwór w wózku.
                  Strasznie się cieszę, że już kombinezony odpadają.
                  Basiu, gratulujemy pieska!
                  • 13kot13 Re: Ile razy na dworek? 01.04.06, 23:50
                    Na dworku spędzamy teraz pół dnia,zaliczamy 3 długie spacerki.Zakładamy body z
                    długim rekawem,bluzę,rajtuzy,spodenki,buty i kurteczkę wiosenną.Na łepek
                    bawełnianą czapę,do spacerówki cienki kocyk na nóżki.O kombinezonie już dawno
                    zapomnieliśmy,nie będziemy już straszyć wiosnysmile
                    • sgosia5 Re: Ile razy na dworek? 02.04.06, 22:09
                      dziewczyny, kiedy wy wychodzicie na te trzy długie spacerki???
                      ja jak miałam tylko jedno dziecko to wychodziam 1-2 razy, ten drugi to w
                      sezonie "piaskownicowym", ale częściej? chociaż gdyby mi ktoś gotował, sprzątał
                      i prasował (bo pranie robi pralka, jak mawia mój mązsmile, to kto wie...
                      A tak to nie mam siły więcej razy ubierać obu panien, zresztą Hanka
                      jest strrraszą domatorką i nie mozna jej wygonić na dwór (a potem zagonić do
                      domusmile, w przeciwieństwie do Martynki, która na hasło "spacerek" az się trzesię
                      z radoścismile, poza tym chodzenie po schodach na drugie pietro w tę i z
                      powrotem...nie daj Boże jak czegoś zapomnę! Na szczęście raz Hanka wychodzi w
                      przedszkolu, więc trochę mi odpada. W ostatnich dniach spędzałam na dworze w
                      sumie ok. 3h, mała najlepiej śpi w domu, więc to wykorzystujęsmile
                      My tez wyszłysmy z kombinezonów, ale dziś nie było za gorąco. Ja jestem z tych
                      co to "zimny wychów" stosują, ku rozpaczy mojej teściowej... nawet w zimie
                      nigdy nie miałam żadnych śpiworków, tylko kombinezon i jeden polarkowy kocyk,
                      ale nie za gruby, no i takie wózkowe okrycie od wiatru. Hania mi nigdy nie
                      chorowała z tego powodu, Martynka też nie, bo z reguły łapała wirusy od Hani z
                      przedszkola.
                      Pozdrawiam!

                      ps. do 13kot13: dopiero wczoraj odkryłam Twojego maila w sprawie zdjęć, biję
                      się w piersi, ale normalnie go nie zauwazyłam, tyle spamu do mnie przychodzi!
                      postaram się coś napisać, tylko nie wiem, na ile to ma być przepraszam za
                      wyrażenie łopatologicznesmile ja tez nie jestem orłem komputerowym, pomimo mojego
                      ścisłego wykształcenia, więc mam nadzieję, ze się dogadamysmile)) a może masz gg?
                      • esti6 Re: Ile razy na dworek? 02.04.06, 22:30
                        Ja teraz staram sie wstać w miarę wcześnie, tak miedzy 7-8 robię pożądek w
                        domku, zależy jak Oli wstanie ale zazwyczaj jest tsk że wstaje koło 9 więc
                        jedzonko, przebieranie, trochę pobryka i ubieranie na spacerek, soczek i spanko
                        na dworku, potem zazwyczaj idziemy do koleżanki do bloku obok albo ona
                        przychodzi do nas na kawkę i po ok. 2 godzinach i nakarmionych dzieciach
                        idziemy znów na spacer. Potem znów wracamy do domku i robimy obiadek. Ok.19:30
                        przyjeżdza tata jemy razem obiadek i jak mamy siłe to jeszcze raz wychodzimy.
                        Tak miedzy innymi wygląda nasz dzeń smile.........
                        • cruk spacer i butki 03.04.06, 15:59
                          spacerujemy zwykle raz dziennie, ale gdy jestem sama a z psem trzeba biegac na
                          spacery, to biore Pitka w nosidlo i wychodzi ze mna tez z psem 2x (wieczorny
                          spacer przypada na czas spania Pitka wiec zwykle mam go z glowy - biega maz, a
                          jak wyjezdza to ja, ale sama).

                          wychodzimy 11-11:30 i lazikujemy do 14 czasem dluzej. Jak mi sie chce robie
                          trase do Lazienek przez Pola Mokotowskie smile nie umiem siedziec w parku na
                          lawce, chyba ze mam dobra ksiazke smile i pogoda dopisze, ale zwykle tluczemy km.

                          Pit juz samodzielnie stoi (bez podporki) i poniewaz od lutego chodzi za lapki
                          albo jedna lapke, gania wzdluz mebli etc. i rwie sie na spacerach z wozka do
                          dzieci, zaczynam sie rozgladac za bucikami.

                          Nie bardzo wiem jak sie do nich przymierzyc, szykuja nam sie dwa wyjazdy w
                          cieple miejsca (maj i czerwiec) podejrzewam ze bede musiala i tak jeszcze jedne
                          zakupy poczynic, ale potrzebujemy butow na juz do biegania po dworze no i na
                          cieplejsze dni rowniez bo robi sie jednak cieplo..

                          jakie macie doswiadczenia w tym temacie? sa jakies marki ktore polecicie dla
                          Malucha na pierwsze buty?
                          ktora robi mniejsze numeracje - np. 18? Bartek i ecco-baby maja numeracje od 19
                          wzwyz uncertain
                          • ewelina.na dziwne rzeczy 03.04.06, 18:20
                            Nie wiem czy wasze dzieci tez tak robia, ale nasza Nadinka zaczela przez
                            przypadek uderzac sie gowlka to o porecz lozka, to o sofe to o szklana szybke w
                            meblach. za kazdym razem mowilismy jej nie wolno, uwazaj, bedzie bolalo, bubu
                            itd., itp. Teraz nasza Nadinka zaczela to robic specjalnie, zeby zwrocic na
                            siebie uwage. Zaczynam to ignorowac, ale tak w gruncie rzeczy nie wiem jak mam
                            sie zachowac. Robia wasze dzieci tez takie dziwne rzeczy????
                            Jesli chodzi o buciki, to jak mierzycie dzieciom stopki????
                            Ew
                            • cruk Re: dziwne rzeczy 04.04.06, 14:03
                              bartki sa drogie, nie bardzo tez wiem jak sie przymierzyc do tych butow na
                              lato, wyjazdy juz za miesiac i dwa, kraje bardzo cieple, co z plaza? na bosaka?

                              w turcji zdarzaja sie jezowce, czasem i na plazy, w Portugalii za to ostre
                              liscie, a dwa lata temu trafilam na weza - wygrzewal sie w sloncu, a znajomych
                              dzieci "znalazly" nawet skorpiona - chociaz co do tego drugiego to troche mi
                              sie wierzyc nie chce, ale stworzonek w haszczach co nie miara.
                              Turcja to kompleks hotelowy, wiec tu jestem dosc spokojna, w Portugalii
                              bedziemy mieszkac w hacjendzie mojej rodzinki, ktora jest polozona w parku
                              narodowym, prad z generatora, sasiedzi 4km w gorach, do wioski najblizszej 10km
                              droga "lesna", dzicz kompletna - ale raj, cos niesamowitego. Nie wiem czy
                              kupowac z zapasem butki-sandalki, jak szybko malemu noga urosnie?

                              co do walenia glowa - Pit robi to na zasadzie eksperymentow "dzwiekowych",
                              jemu sie podoba ze np. kaloryfer wydaje dudniacy, blaszany dzwiek, szyba w
                              drzwiach inny, a zaglowek w naszym lozku inny. Jesli przez przypadek oprze o
                              cos glowe, albo nia stuknie (a go nie zaboli) i wyda to cos "fajny" dzwiek, to
                              bedzie powtarzal czynnosc, az mu sie znudzi, albo go odciagniemy czyms
                              ciekawszym smile

                              Pit ostatnio rwie sie do sprzetow domowych, pcha miski po podlodze, taborety,
                              przesuwa krzesla, skrzypi drzwiczkami od szafek, odkryl co zrobic by sie kolo w
                              motorowerze krecilo i jak pedalem je uruchomic (bylam w szoku), potrafi w aucie
                              wlaczyc wycieraczki, dlugie swiatla i kierunki, oraz spryskiwacze, ostatnio tez
                              myl mopem wanne, sprzatal zmiotka korytarz (z rozpedu chcial i sciane omiesc)
                              oraz "odkurzal"...

                              PS. moj wspanialy malzonek, dla dowcipu pokazal kiedys Pitkowi, jak blaszanym
                              wieczkiem od pudelka do ciasteczek mozna INACZEJ wydawac dzwiek niz pukajac wen
                              lapka, uderzyl sie nim w czolo - Pitowi wiele nie trzeba bylo, wystarczyl raz
                              Tatusiowy, by syn wiedzial jak sie "poslugiwac" wieczkiem ;-D papuga z niego
                              totalna i skubaniec ogromnie wiele rozumie - wie co oznacza dzwonek domofonu,
                              musimy wtedy "leciec" drzwi otwierac, gmera przy zamku, zapala swiatlo w
                              korytarzu etc. rozumie co oznacza gdy sie mowi ze ktos idzie czy przyjdzie,
                              jaka czynnosc nastapi po "odslonimy okno", idziemy jesc (mlaszcze wtedy
                              paszcza), chcesz soczku/pic/kaszki etc., cysio(cycus) to slowo-klucz big_grin

                              zaczal do mnie wolac MAMA i mi serce staje wtedy, jak gdzies sie zapedzi to
                              wola Gzie (gdzie) i trzeba "szukac" big_grin Moja siostra dla zartu - poniewaz Pit
                              plus minus powtorzy gdzie jedzie dzidzia (brzmi to: gzie jezie zizia)
                              prowokowala go mowiac to zdanie bardzo szybko, Pit nie nadazal wiec sie zaplul
                              soczyscie : zieziezieziezzizizia wink dziecko potrafi mi tez wywedrowac z
                              pokoju, obrocic sie gdy zapytam - a gdzie idzie dzidzia? usmiechnac sie i
                              pomachac, po czym kontynuowac wyprawe...

                              ostatnio tez odkryl jak przejsc na czworaka pod niskim stolikiem na druga
                              strone, myk i go nie ma smile cwaniak straszny
                              • sgosia5 Re: dziwne rzeczy 04.04.06, 23:26
                                Ale ten Pit inteligentny;-DDDD
                                A co do bucików, to na początku nóżka rośnie przecietnie 1 rozmiar (czyli ok.
                                0,7cm na trzy miesiące (czyli jedną porę rokusmile tak ok. 3 roku życia już wolniej
                          • sowikoj Re: spacer i butki 03.04.06, 18:32
                            Spacery - jak mam czas... zwykle 1,5h. Potem krótki spacerek jak odbieramy R. z
                            przedszkola - tyle co do auta i potem do budynku przedszkola, czasem jeszcze
                            przy okazji zakupy. ALe tego raczej nieliczęjako spacer, a raczej
                            jako "dostawę" wrażeń. Latem był jeszcze wieczorny spacer, po mału wracamy do
                            tego zwyczaju jak pogoda dopisuje. Ale się nie stresuję jak nie mogę iść z nią
                            z różnych powodów. Wtedy po prostu nie idziemy wcale lub na pół godziny tylko.

                            Buciki.
                            Dla Oli zaczynam się dopiero rozglądać. Na razie ma takie robione przeze mnie.
                            widziałam fajne w deichmanie ale.... najtańsze były od 89- w promocji sad
                            Rozmiarówka 18 +. A butki jak kupowałam dla R. To zawsze były mierzone. Max do
                            przodu wcisnąć stopę i mój mały palec za piętusią musiał ciasno wchodzić.
                            Koniecznie zawsze parę kroczków było.... Ale teraz to jakoś nie bardzo widzę.
                            Jeśli mam być szczera to najlepsze buty kupowałam zawsze w małych sklepach od
                            polskich producentów lub (choć to trzeba trafić) na bazarze (w Katowicach na
                            szberplatzu) za niewielkie pieniądze. Np. skórkowe sandały z wysoką piętą za 20-
                            25zł. Ale teraz mam do Katowic ciut daleko wink zatem dam znać jak coś znajdę.
                            • magdapik butki i inne 03.04.06, 22:03
                              W Deichmanie mają fajne buciki (dużo różnych firm). Od tego roku Deichmann
                              wprowadził do swoich sklepów markę Elefanten. Oto link
                              www.elefanten.de/catalogue/catalogueSearchByProperty.do?action=showList&act=search&propIds=24353&propValues=deselect&propIds=24356&propV
                              alues=El+Chico&propIds=24319&propValues=deselect
                              Buciki są fajne (widziałam na żywo). Oprócz rozmiaru (niektóre zaczynają się
                              nawet od 17) dobiera się tęgość stópki (skala 3-stopniowa), którą sprzedawca
                              mierzy dziecku. Ja Julce chyba kupię dopiero sandałki i to już pewnie lada
                              monent bo mam nadzieję, że w końcu zrobi się ciepło.
                              Adze kupowaliśmy buty przeważnie w Deichmanie firmy Bobbi Shoes albo Bartki. Z
                              obu byłam zadowolona. Pierwsze jej buty to też były sandałki. Kupiłam je w
                              kwietniu ze sporym zapasem (1-1,5 nr) i chodziła w nich do września, ale już z
                              paluszkami przy samym końcu. Tak że lepiej kupić z zapasem tego jednego
                              rozmiaru. Większych nie ma sensu bo dziecku by było trudno chodzić.
                              Warto też zwrócić uwagę na buciki Superfit www.superfit.at/
                              Mnie osobiście się bardzo podobają.

                              U nas dalej walczymy z chorobą Agi. Wzięła antybiotyk do końca. Właściwie już
                              po pierwszej dawce się nie skarżyła na pęcherz, tylko ta biegunka ją męczyła.
                              Już się trochę unormowało, tzn dalej robi wodniste ale 1-2 razy na dobę.
                              Natomiast dziś znowu bolał ją pęcherz a dostawała 1 raz dzienie furagin.
                              Lekarka kazała zwiększyć do 3 razy na dzień + no-spa też 3 razy dziennie i tak
                              przez 3 dni. Zobaczymy. Oprócz tego mamy jej zrobić USG jamy brzusznej. Jutro
                              wybieram się z nią na bilans 4-latka to przy okazji jeszcze podpytam co i jak.
                              Na razie jest dobrze. Jak dużo pije i często sika to jest ok, ale z tego wynika
                              że niezbyt ten antybiotyk był trafiony bo dalej cos jest nie tak.

                              Julka na szczęscie zdrowa i niech tak trzyma. Dziś po raz pierwszy od bardzo
                              dawna zasnęła mi na spacerze (nie przy piersi!). Zasnęła na siedząco, obniżyłam
                              oparcie i spała ponad godzinę. To sukces bo ostatnio sypia raz dziennie ok 40
                              min. W nocy spi za to w sumie 14 godz, tak więc nie narzekam.
                              • jezzmam Re: butki i inne 03.04.06, 23:08
                                Mój F też tak wali glową jak chce wlaśnie zwrócić na siebie uwagę lub specjalnie
                                przyjdzie do mnie i jak go nie biorę dlugo na ręce to zgrzypi zębami bo wie,że
                                zaraz go wezmę i dam coą fajnego.

                                Ja butki dla F kupuję(ma 4 pary)w Entliczku i mierzę na jego stópkę w sklepie.
                                • sgosia5 butki Gucie i in. 03.04.06, 23:50
                                  Ja jako pierwsze buciki polecam Wam super-butki, które kiedyś były wychwalane
                                  na forum Zakupy na edziecku i się skusiłam, kupiłam na wiosnę dla Hani jak
                                  miała ok. 2 lat, buty były super, wygodne jak kapcie! przydały się jeszcze w
                                  lecie, można je było prać w pralce i po praniu były jak nowe! Albo i jeszcze
                                  nowsze, bo zakupiłam je w kolorze blue jeans a po praniu zrobiły się...
                                  naturalnie brazowe big_grin tzn. kolor się sprał, ale za to na nich juz tak nie było
                                  widać kurzu jak na tych niebieskichbig_grin
                                  Tutaj link do sklepu:
                                  www.spdesign.biz/
                                  Tam tez jest dokładna instrukcja mierzenia stópki i inne fajne informacje.

                                  Poza tym tez widzialam te buciki w Deichmannie, Bartki sa bardzo dobre, ale jak
                                  trzeba co 3 miesiące kupić nowe (bo maluchom tak szybko rosną nóżki), to trochę
                                  drogie...Hania pierwsze miała sandałki Bartka, potem jesienne, ale tak krótko w
                                  nich chodziła, że pewnie Martynka jeszcze będzie nosić, potem kupowałam buty
                                  Mrugały albo Antylopy, Temaru, Vi-gga-mi i jeszcze jakieś, kapcie tylko Befado,
                                  grunt to żeby dziecku było wygodnie i buty miały atest Zdrowej Stopy.
                                  • emma_euro_emma Re: butki Gucie i in. 04.04.06, 14:32
                                    Fajne te Gucie, ale jak dla mnie trochę drogie. U nas są fajne dziecięce buciki i nawet niedrogie w sklepie CCC. M.in. Gufo, a to podobno dosyć dobra firma.
                                • mama_tosi Re: butki i inne 04.04.06, 14:41
                                  My wychodzimy na spcer raz czasami dwa razy dziennie, niestety Ursynow jest
                                  malociekawy na spacery. Nie dlugo bedziemy chodzic do lasu bedzie
                                  sympatyczniej. staram sie spedzac na dworze 2 do 4 godzin. Jezdzimy jeszce w
                                  spiworu a ubieram mala w body, rajtuzy, spodnie, bluze, kombinezon polarkowy i
                                  czapka. Tosiu jus stoi i chodzi za raczke zastanawiam sie nad butami dla niej,
                                  nie chce jej jednak zakladac butow juz dla dzieci chodzacych. W jakich butach
                                  chodza Wasze pociechy???
                                  Pozdrawiam
                                  • sgosia5 Re: butki i inne 04.04.06, 23:21
                                    jak chodzi, to dlaczego nie chcesz bucików dla chodzacych? w domu najlepiej na
                                    bosaka albo w sarpetkach z abs-em ale na dworze musi mieć dobre butki, w moim
                                    poscie pisałam jakie ja kupuje, a co do cen, to ja tez uwazam, że ogólnie buty
                                    dla dzieci są za drogie, ale ja przykladam wage do tego, żeby bucik
                                    przynajmniej ten no i z atesetem, a to podraża niestetysad
                      • 13kot13 Do sgosia5 03.04.06, 08:27
                        Dzięki za odzew.Nr GG przesłałam mailem.Pozdrawiam
                        • sgosia5 Re: Do 13kot13 07.04.06, 22:05
                          Nie dostałam tego maila, mam ostatnio problem z poczta gazetową, jeśli możesz
                          to wyślij nr GG na wp.pl, jak nie dostanę to może spróbuję ci cos napisac pocztą
                          • 13kot13 Do sgosia5 09.04.06, 23:02
                            WitamsmileDawno tu nie zaglądałamsmilePodaję mój nr GG:7104265 A tak w ogóle mój
                            Marcel już prawie chodzi i muszę mieć oczy w koło głowy.Ma ogromny apetyt,aż
                            boję się go zważyć,pewnie przekroczył już 13kg.W środę idziemy do lekarza na
                            "przegląd".Pozdrawiam i czekam na instrukcje bo bardzo chciałabym pokazać jakieś
                            zdjęcie małegosmile
                            • mamadominika1 Dawno mnie nie było 10.04.06, 12:55
                              Witam

                              Dawno mnie nie było, pamietacie mnie jeszcze. U nas się bardzo dużo działo, w
                              zasadzie to na nic nie mam czasu a to dlatego że zrezygnowałam z pracy,
                              zostałam z Miśkiem w domu i załozyłam własną firmę, także dwie pieczenie na
                              jednym ogniu upieczone. W zasadzie to chciałam was zaprosić na moją stronę
                              www.bydziubeka.pl
                              tam zobaczycie czym własciwie teraz zajmuje się mama Dominika, pozdrawiamy!
                              • olina77 Re: Dawno mnie nie było 10.04.06, 17:29
                                mamadominika1, bardzo ładne rzeczy!
                                • jezzmam Re: Dawno mnie nie było 10.04.06, 17:42
                                  No nie które nawet bardzo ladne-szkoda tylko,że nie dla mnie bo ja nie noszę
                                  takich rzeczy,ale na kimś bardzo mi się podobasmile)
                              • emma_euro_emma Re: Dawno mnie nie było 10.04.06, 18:43
                                No, nareszcie. Już dawno zastanawiałam się, gdzie podziewa się rówieśnik Sebastianka. I nawet nie ma żadnych nowych zdjęćsad((

                                13kot13 - zdjęcia wrzucasz tutaj:
                                forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=621
                                • 13kot13 Do emma_euro_emma 10.04.06, 23:50
                                  Witam właśnie jestem w trakcie rozszyfrowywania,jak się uda to jutro wrzucę
                                  zdjęcia MarcelasmilePozdrawiam
                                  • emma_euro_emma Re: Do emma_euro_emma 11.04.06, 17:20
                                    Czekamy, czekamy...
                                    • jezzmam Co Basią Wifeik??????????? 11.04.06, 17:49
                                      Basiu gdzie jesteś???????????
                                • 13kot13 Re: Dawno mnie nie było 12.04.06, 00:07

                                  • 13kot13 Re: Dawno mnie nie było 12.04.06, 07:52
                                    Oto mój syneksmile
                                    • emma_euro_emma Re: Dawno mnie nie było 12.04.06, 09:03
                                      Ale fajniutki. I jaki ma zestawik żabiastysmile Oj, gdyby Sebek tak ładnie chciał jeść...
                                      • 13kot13 Re: Dawno mnie nie było 12.04.06, 10:24
                                        Ładnie to może on zjadł,ale ile miałam sprzątania,i mycia!
                                        • emma_euro_emma Re: Dawno mnie nie było 12.04.06, 18:04
                                          Oj, wiesz co, ja to mogłabym sprzątać na kolanach, żeby chociaż z 10 łyżek czegoś zjadł...
                                          • sgosia5 Re: Dawno mnie nie było 12.04.06, 19:11
                                            A jedzenie ostatnio u nas wygląda tak:
                                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=25418030&wv.x=1&a=40180839
                                            nawet nie ma za dużo sprzątaniasmile
                                            • madzias_3s Re: Dawno mnie nie było 12.04.06, 22:37
                                              a my nadal czekamy na ząbki.
                                              ile można.
                                              pituś je bardzo ładnie. Kasiu współczuję ci problemów z karmienim Sebcia.
                                              Sgosia - Hania jest przecudna, te bląd loczki - laleczka.
                                              Buziaki dla wszystkich chorutkich dzieciaczków.

                                              Pozdrawiamy, Madzias z chłopakami
                                              moje dzieci
                              • sowikoj Re: Dawno mnie nie było 11.04.06, 10:55
                                BRAWO! Tak trzymaj - piękne rzeczy robisz! Strona bardzo ciekawa smile Super mi
                                się podoba. Zazdroszczę, bo myślę o czymś podobnym ale w innej toche branży.
                                Jak możesz podaj namiary na priv na tego kto robił stronę, jakie to są koszty
                                itd. Będzie mi bardzo miło. Tak trzymaj! Będę trzymać kciuki za powodzenie smile
                                (nie dziękuj!)
    • jaiza Nowe zdjęcia Eli 04.04.06, 14:53
      Zaprazam do zobaczenia świezutkich zdjęć Elżbietki w śmiesznych spodenkach.
      Kasiu, dzięki za tak szybkie ich zamieszczenie. Buziaki - I.
      • jezzmam Mam już sunie w domku:)) 04.04.06, 17:07
        Ma na imię Roxette czyli Roxismile)
        Jest śliczną Spanielką tylko jeszcze troszkę wystraszoną,ale robię wszystko żeby
        jej tu się u nas spodobalo.
        Ma 8 miesięcy i ma rodowód(chociaż mi to jest obojętne czy go ma czy nie)gdyby
        go nie miala też bym ją kupilasmile)
        Zdjęcia niedlugo wkleję już z Roxinkąsmile)
        • olina77 Re: Mam już sunie w domku:)) 08.04.06, 11:31
          Basiu, zmieniliście w końcu imię, czy zostawiłaś Roxi?
      • ona_007 Re: Nowe zdjęcia Eli 04.04.06, 19:41
        Oglądałam sobie dziś zdjęcia Twojej Elżbietki i oprócz tego że sokolim swym
        wzrokiem dostrzegłam śliczną roześmianą dziewczynkę to zobaczyłam też fajne
        spodenki małej dziewczynkiwink))
        Napisz proszę gdzie nabyłaś takie portki bo bym się udała i w drodze kupna
        zaopatrzyła w takie spodenkiwink) W sam raz by były na podwórkowink))
        Pozdrawiam Marta.

        Ps. Na dodatek jestem głupia bo napisałam do Ciebie na zamkniętym czerwcu i
        jeszcze się dziwiłam że nie piszesz hihihi
        Ps2. A tak a propo to kiedyś w pierwszym długaśnym wątku coś tam o nas pisałam
        ale już teraz nie mam czasu bo mała jest strasznie absorbująca... Ale zawsze
        bardzo chętnie tu wpadam i poczytuję o postępach innych czerwcowych
        dzieciaczkówwink))
        • esti6 My też mamy nowe zdjęcia.... 04.04.06, 22:38
          .....i serdecznie zapraszamy do odwiedzenia naszej strony big_grin
        • jaiza Re: Nowe zdjęcia Eli 05.04.06, 21:57
          Spodenki dostałyśmy w prezencie od Cioci z Warszawy, niestety nie wiem, gdzie
          zostały kupione. Zaraz sprawdzę firmę, jeśli jest metka, może to coś da.
          Na metce jest: H&M L.O.G.G. baby

          Chyba kończymy z karmieniem piersią. Eli wyrastają ząbki i nie che ssać, bo
          bidulkę bolą dziąsełka. Z Łukasiem też tak było, dokłądnie w 11 mies. Tyle, ze
          on zajadał łyżeczką kaszkę mleczną ranoi wieczorem a Elżbiecia nie przepada za
          kaszką a mleka z butelki też nie chce, bo butelki nie zna. Mleka w piersiach
          tez mam jakby mało.

          Izzy, chyba nici z naszego spacerku, nie dzwonię, bo pogoda paskudna, może więc
          przesuniemy to na po świętach? Pozdrawiam - Iza
          • izzy69 Re: Nowe zdjęcia Eli 05.04.06, 22:43
            Właśnie miałam Iza do Ciebie dzwonić. Nie dam rady. Latam z Amelką po
            rehabilitantach i lekarzach i coraz bardziej się dołuję. Jak się spotkamy to
            wszystko Ci opowiem. W każdym razie nie jest zbyt dobrze.
            Pozdrawiamy gorąco.
            • jaiza Re: Nowe zdjęcia Eli 06.04.06, 14:43
              Izzy, wiem co czujesz, przerabialiśmy to 4 lata temu. Trzymajcie się, musi być
              dobrze.

              Sowikoj, dzięki za słowa otuchy. Miałam nadzieję, że chociaż jedno dziecko nie
              będzie wybredne, dziś to nawet zupki ze słokika nie bardzo chciała Ela jeść. Ze
              słoiczkami tez się chyba pożegnamy, bo babcia dała Eli posmakować domowych
              zupek i Mała zobaczyła, że można coś innego, lepszego.
          • sowikoj Re: Nowe zdjęcia Eli 06.04.06, 14:06
            Nie martw się jakząbki wyjdą wróci do karmienia. Coś musi przecież jeść smile
            Trzymam kciuki
    • jaiza ale cisza 08.04.06, 13:25
      Sprzątanie czy dzieci powodują taki zastój? U mnie sprzątanie czeka na przyszły
      tydzień. Teraj kolej dziadków na wiosenne porządki a moja w opiece naddziećmi,
      później się zmieniamy.

      Jestem ciekawa, czy któreś z Dzieci oprócz Julci, o której wiem, już
      samodzielnie chodzi? Ela póki co tylko przy meblach, z asekuracją, by nie
      poleciała, bo jeszcze niestabilna jest. I.
      • olina77 Re: ale cisza 09.04.06, 08:08
        ja na raziem pomyłam okna i poprałam firanki. Zostało całe mieszkanie do
        wysprzątania... sad
        To wielkie sprzątanie na każde święta jest ich jedynym minusem hehe
        • jezzmam Fabciu kończy dziś 10 miesięcy:)) 09.04.06, 08:39
          Jeszcze tylko 2 i świętujemy roczek!!
        • izzy69 Re: ale cisza 09.04.06, 16:39
          U nas już posprzątane. Zresztą nie mamy czasu bo ciągle ćwiczymy i ćwiczymy i
          trochę mi nerwy puszczają. Wiecie ile krzyknęli sobie za buty ortopedyczne ?
          500 zł !!! Chyba poszaleli. Po świętach dojdzie nam jeszcze masaż kilka razy w
          tygodniu, no i trzeba załatwić ten odwleczony zabieg.
          Z milszych rzeczy to się pochwalę,żę Amelcia jest jedną z laureatek konkursu
          Hipp. Pani do mnie w piątek dzwoniła i powiedziała,że była faworytką. Jej
          zdjęcie w będzie w majowym "Twoim maluszku".

          Fabciu sto lat !!! Kiedy ja Cię w końcu zobaczę ?!

          Pozdrawiamy wszystkie mamy i dzieciaczki .
          • mama_tosi Re: ale cisza 09.04.06, 22:05
            Sto lat dla Fabcia smile)))
            Grtulujemy Amelce i bedziemy polowac na zdjecie w gazetce. O rany 500 zl za
            buty ortopedyczne, lekka przesada, warjuja juz z cenami nie ma co...
            Jak slysze o porzadkach waszych to zazdroszcze, my jeszcze w lesie, meza nie ma
            wiec buszujemy same, sprzatanie gruntowne z moja corka nie wchodzi w gre. Marza
            mi sie pomyte okna ale chyba uda mi sie to dopiero po swietach.
            Dzisiaj bylysmy 5 godzin na spacerze, odwiedzilysmy las kabacki, czuc juz
            wiosne i energie w powietrzu, ja sie ciesze..
            Moje dziecko ostatnio odkrylo, ze kibelek sie otwiera i zaglada do niego z
            ciekawoscia, oczywiscie szafki i szufladu juz od dawna sa jej, czasami z tego
            powodu mam duzo sprzataniasmile)). Staje samodzielnie nie tylko przy meblach ale i
            na srodku pokoju, potrafi nawet dac dwa krolki do przodu i siada, jeszcze nie
            lapie calkowiecie rownowagi, spryciula nauczyla sie wchodzic na lozko ale z
            chodzeniem juz trudniej. Mamy nadal trudne noce, Tosia czesto sie budzi z
            placzem, najchetniej caly czas ssala by piers, slini sie przy tym okrutnie,
            mysle, ze to zeby.
            To tyle, pozdrawiam
      • sgosia5 Re: ale cisza 11.04.06, 23:15
        My od tygodnia swiętujemy Hani urodzinysmile tzn. urodziny miała w ub. srodę, ale
        imprezka była dopiero w niedzielę, przyjechała babcia, więc musiałam mieszkanie
        zrobić na "wysoki połysk"wink, juz w środe miała mały torcik, to zaprosiłam
        koleżankę z dziećmi, coby pomogły nam go zjeść, potem my byliśmy na jednej
        imprezce u znajomych, a w niedzielę przyjechala teściowa, obie ciocie i
        powtórka z rozrywki.

        Pogoda tez nienajgorsza, więc spacerujemy ile się da. Okna pomyte, kurze
        wymiecione. Więcej nie robię, bo wyjeżdżamy na święta do rodziców. Oczywiście
        jak mi się dzieci nie pochorują, bo teściowa przyjechała przeziębiona, Hania ma
        lekki katar od wczoraj a Martynka dzisiajsad((((
        To juz nie pierwszy raz, jak teściowa przyjeżdża i na drugi dzień mi oświadcza,
        że coś ja bierze, to mam ochotę ją zapytać: to po co przyjechała, żeby mi
        dzieci pozarażać?

        Z nowości, to Martynka od dzisiaj ma drugiego ząbka i nauczyła się sama wstawać
        przy meblach, poza tym raczkuje na całego i wszędzie jej pełno.
        Chociaż od kilku dni mam względny spokój, bo Hania dostała na urodziny od babci
        taki duży domek-namiocik do rozłożenia w domu lub ogródku i jak to napisała
        kiedyś jedna dziewczyna na innym forum: "wrzuciłam dzieci do namiotu", siedzą
        tam, znoszą zabawki, bawią się i trudno je stamtąd wyciągnąć big_grinDDDD
        A jaki porządek w mieszkaniu!

        Postaram się dziś lub jutro wrzucić zdjęcia, to same zobaczycie!

        Pozdrawiam przedświątecznie!
        G.
        • esti6 Oliwcia znowu chora :(:(:( 12.04.06, 09:13
          Niestety mała znów mi zachorowała, myślałam że już będzie dobrze bo w
          niedzielę przestała kasłać lepiej się czuła. A tu chorubsko dopiero sie
          rozwijało sad Cały czas ma ponad 38 stopni gorączki, bardzo kaszle i strasznie
          kicha. Zaraz idziemy do lekarza, ale powiem szczerze że mam tego już ość.
          Cały czas płacze, marudzi, jest nie do zniesienia. Ale trzymam się dzielnie,
          mąż bardzo mi w tym pomaga, strara sie przyjechać wcześniej z prcy i bardzo
          chce zajmować się małą. Dziś od rana tylko lerzy w łóżku, śpi albo poprostu
          leży i patrzy w sufit. Zaraz lecimy do lekarza, jak coś będę więcej wiedzieć
          to napiszę. Trzymajcie kciuki za szybki powrót do zdrowia sadsadsad
          • sgosia5 Re: Oliwcia znowu chora :(:(:( 12.04.06, 09:25
            współczuję! trzymajcie się ciepło! U nas tez jednak katar uncertain//

            Wczoraj późno sie połozyłam, a w nocy okazało się że mała ma zapchany nos,
            często się budzila, o 4.30 koniec spania i tak do 6, ona jeszcze spi a ja
            musiałam wstać wyprawić Starszą do przedszkola, kiedys umrę z niewyspania jak w
            ciągu dnia się nie zdrzemnę, to chyba wieczorem robię sobie szlaban na
            komputerwink
    • darma13 Re: Majowo - Czerwcowe Dzieciaczki 2005 część IV 12.04.06, 13:58
      Moja corcia jutro konczy 10 miesiecy.Mam duzy problem z jej jedzeniem.Stracila
      zainteresowanie cycusiem, w ciagu dnia pociagnie lyk dwa i wiecej nie
      chce.Ciagnie troche w nocy, ale to jej spanie.Czy czyjes dziecko tez w nocy
      wedruje po calym lozku, siada ,przekreca sie-czesto ja to wybudza i zaczyna
      plakac.Poza tym raz po raz wklada palec do buzi i zaczyna mruczanke jak stara
      szafa;tak skrzypi podobnie.Maz mowi ze cos ja musi bolec,ale ja nie jestem
      pewna.Czy mozliwe zeby tradzik niemowlecy pojawil sie dopiero teraz?Pozdrawiam
      wszystkich.
      • emma_euro_emma Re: Majowo - Czerwcowe Dzieciaczki 2005 część IV 12.04.06, 18:06
        Te wędrówki to ja doskonale znam. Jak mam w końcu dosyć ciągłego wstawania, kładzenia Sebastiana i wkładania smoczka, to po prostu biorę go do nas do łóżka (praktycznie codziennie ok. 4-5 rano).
        • 13kot13 Re: Majowo - Czerwcowe Dzieciaczki 2005 część IV 13.04.06, 21:58
          Normalnie kobiety zapracujecie się przed tymi świętami!Nikogo od wczoraj nie
          widać.Mój Marcel przeszedł(a raczej przebiegł)cały pokój,na koniec zarył w
          ścianę.Ale był szczęśliwy!!!
          • jaiza wesołych Świąt 14.04.06, 10:21
            Zdrowych, radosnych, wesołych, rodzinnych Świąt!

            My, niestety powoli wychodzimy, mam nadzieję z choroby. Wszystkich dopadł jakiś
            paskudny wirus (oprócz Eli - śmiejemy się, że przez to, że zjada różne paprochy
            z podłogi jest uodpornionasmile)
            Wczoraj dopiero umyłam okno w dużym pokoju i wymiotłam cały ten kurz. Niestety
            gruntownych porządków nie udało się zrobić. Tak że w tym roku jesteśmy trochę
            nieprzygotowani. Trudno. Zakupy też takie prowizoryczne. Na dwór boję się
            wychodzić, bo jestem osłabiona. Mam nadzieję, że wrócą mi siły, by pójść jutro
            ze święconką a Łukaszkowi do tej pory zniknie katar.
            Trzymajcie się ciepło i żeby w końcu słoneczko mocniej przygrzało! I.
            • 13kot13 Re: wesołych Świąt 14.04.06, 10:39
              Zdrowych,pogodnych i radosnych Świąt Wielkanocnychsmile
              • sgosia5 Re: wesołych Świąt 14.04.06, 11:33
                Ja również się przyłączam do życzeń, dużo zdrówka, radości, słoneczka i ciepła
                przede wszystkim! Niech wygina wszystkie wirusy!

                Jak młode się nie rozłożą (a obie mają katarsad...), to wyjeżdżamy do moich
                rodziców, gdzie dostęp do netu wprawdzie jest, ale raczej zrobię sobie przerwę.
                Więc nie piszcie w Święta za dużo, żebym zdążyła nadrobić po powrociesmile
            • sowikoj Re: wesołych Świąt 14.04.06, 11:32
              Życzymy wszystkim mamusiom i dzieciaczkom dużo zdrowia i cierpliwości, postępów
              w rozwijaniu umiejętności, spełnienia kilku marzeń i duuuuuużżżżżżżo
              duuuuużżżżooo radości i pogody, żeby WAs słonko wygrzało i zdrówko wszystkim
              dopisało smile
              • magdapik Re: wesołych Świąt 15.04.06, 12:12
                Wszystkiego najlepszego, jajeczka smacznego i dyngusa mokrego życzą
                Magda z dziewczynkami
                • madzias_3s Re: wesołych Świąt 15.04.06, 20:57
                  Zdrowych, radosnych Świąt Wielkiej Nocy, suto zastawionych stołów, dużo wody w
                  poniedziałek, bogatego zająca i jak najmilszych spotkań w gronie przyjaciół i
                  rodziny życzą
                  Madzias z chłopakami
                  moje dzieci
                  • jaiza i po świętach 17.04.06, 20:14
                    Jak tak patrzę, jak Elżbiecia sobie ślicznie czworakuje, chodzi boczkiem i tak
                    płynnie przechodzi z jednej pozycji do drugiej, że prawie ja pilnowac nie
                    trzeba, to aż tak się miekko na sercu robi. Cudownie mieć zdrowe dziecko! Tak
                    jaokoś mnie naszło, by się z Wami podzielić tą myslą.
                    Już po świetach, ja padnięta, bo jakoś powoli dochodzę do zdrowia, ciągle mam
                    katar. A dzieci dadzą w kość, nie ma zmiłuj. I.
                    • sgosia5 Re: i po świętach 17.04.06, 21:22
                      Witamy po swiętach.
                      Jak juz pisałam Martynka złapała katar od tesciowej, ale niezbyt uciążliwy,
                      więc pojechaliśmy do moich rodziców. Na miejscu okazało się, że moją mamę "coś
                      bierze"... No i oczywiście teraz wszyscy lekko się smarkamyuncertain
                      Martynka na nowym miejscu czuła się nienajgorzej, tyle, że pierwszej nocy
                      zaczęła kaszleć, po godzinie kiedy to nie mogłam zasnąć ją obudziłam, dałam
                      syrop przeciwkaszlowy no i pomogło, tyle, że przez kolejne 1,5h chciała się
                      bawić a nie spaćsad
                      W dzień najbardziej podobało jej się wchodzenie po schodach na czworaka(!), co
                      pokazała jej Hania a ona nie trzymana przez nikogo zaczęłą naśladować, szła jak
                      burza. A ponieważ schody oczywiście niezabezpieczone, więc jak siedzieliśmy w
                      pokoju, to z reguły zamykaliśmy drzwi, żeby nie wyszła. A to już jej się
                      baaaardzo nie podobało. A jeszcze bardziej jak ja za tymi drzwiami znikałam.
                      Tak, że w końcu nie schodziła z rąk, albo marudziłauncertain bo nie mieliśmy
                      krzesełka, w którym można by ją posadzić a zabawa na dywanie przestała ją bawić.
                      No i w efekcie jestem bardziej zmęczona niż przed, wszędzie dobrze ale w domu
                      najlepiejwink
                      Pozdrawiam!
                      • sgosia5 Re: i po świętach 17.04.06, 21:39
                        obie panny wyspały się w samochodzie, no i Martynka po 45 min. spania właśnie
                        się obudziłauncertain ciekawe o której jej się zachce wreszcie spać, bo ja padam z
                        nóg...
                        • magdapik Re: i po świętach 17.04.06, 22:07
                          I my też po świętach. Rzeczywiście nie ma jak w domu. Chociaz nigdzie nie
                          wyjeżdżaliśmy to nas prawie w domu nie było. Korzystaliśmy z zaproszeń
                          rodzinysmile), ale wieczorem po powrocie miałam dość. Szczególnie doskwierało mi
                          przejedzenie. Od dzisiaj mam mocne postanowienie ograniczania się w jedzeniu
                          słodyczy. W przeciwnym razie chyba bym się nie mogła w lecie rozebrać na plaży.

                          Julce sie ostatnio fajnie ustalił rytm dnia. Ma jedną dłuższą drzemkę ok 12.
                          Pory posiłków stałe. Zaczęłam jej powoli wprowadzać gluten i sama jestem
                          zaskoczona jak fajnie sobie radzi z jedzeniem normalnych rzeczy. Potrafi zjeść
                          kanapkę z szynką (ja jej dają a ona odgryza po kawałku) i wsunąć dorosły obiad.
                          Nawet się nie muszę wysilać z rozdrabnianiem. Zajada duże kawałki. Słoiczki
                          chyba szybko odstawimy. No może oprócz owoców. Bardzo smakuje jej też jogurt
                          naturalny + własnie owocki. Zaczęła też ostatnio dużo pić ku mojej uciesze.

                          Teraz w święta przez 3 dni zasypiała nie przy piersismile)... a w kościele. Jak
                          wchodzimy z nią do kościoła to się we mnie wtula i po chwili zasypia. Tak, że
                          święcenie pokarmów przespała na moim ramieniu. Nie obudziła się nawet jak ją
                          rozbierałam w domu i spała jeszcze 2 godz.smile). W ogóle ostatnio odpuszczamy
                          sobie karmienie piersią w dzień bo lubi zasypiać na spacerze.

                          Dzisiaj puściłam ją po raz pierwszy na chodnik. Pięknie sama chodziła. Nawet
                          się nie przewracała. Nie chciała mi dać nawet rączki. Była zdziwiona rosnącymi
                          stokrotkami, trawką i w ogóle wszystkim co rośnie. Jutro chyba wybiorę się
                          jednak po buty dla niej bo myślałam, że jeszcze za wczesnie i dopiero sandałki
                          jej kupię, ale widzę, że chyba już czas. Na razie chodzi w adidaskach.

                          Kilka dni temu zapisałam Agę do przedszkola. Pójdzie w czerwcu na miesiąc i
                          potem od nowego roku szkolnego. Tak bardzo się cieszy a ja z nią. Bardzo
                          brakuje jej rówieśników. Po zapaleniu pęcherza nie ma śladu. Zrobiliśmy mocz
                          kontrolny, usg i wszystko wyszło dobrze.

                          Pozdrawiamy poświątecznie i może w końcu wiosennie.
                          • izzy69 Re: i po świętach 18.04.06, 22:43
                            U nas święta były pod znakiem rehabilitacji i już myslałam,że coś jakby
                            drgnęło, a tu dzisiaj rozczarowanie, a mam wrażenie ,że nawet gorzej.
                            • sgosia5 Re: i po świętach 18.04.06, 22:45
                              no to widzę, że nie jestem samasmile
                              izzy, będzie lepiej tylko musisz w to wierzyć! trzymam kciuki!
                              • jezzmam Co tu taka cisza?? 20.04.06, 12:36

                                • sgosia5 Re: Co tu taka cisza?? 20.04.06, 22:18
                                  Inauguracja sezonu piaskownicowegowink))
                                  Jak zdażę, to jutro będą zdjęcia!
                        • sgosia5 Re: i po świętach 18.04.06, 22:44
                          no to żeby tak zagaić na koniec dnia napiszę tylko tyle, że moja panna wczoraj
                          dala się uśpić dopiero ok. 23.30sad((
                          pod koniec to myslałam że ją zamorduję uncertain
                          a dziś znów "dzień śpiocha", tzn. 2 razy po 1,5h i za każdym razem ja budziłam,
                          najpierw, żeby odebrać Hankę z przedszkola, a potem, bo już trochę późno się
                          zrobiło...
                          mam nadzieję, że to zaowocuje kolejnym zębem, bo ślini się na potęgę, ciągle
                          pokasłuje (a matczyna intuicja mówi mi że to z tego powodu...) no i słabo je, a
                          pierś mogłaby cały czas... wczoraj do tego stopnia się przyssała, że jak ją
                          odłączałam to mnie "dziabnęła" dolnym dziurkaczem aż wrzasnęłam z bólu i mam
                          teraz ranę ciętą na piersisad((
                          • mama_tosi ale cisza..... 22.04.06, 22:10
                            Hej kobietki.
                            U nas wiele sie zmnienilo. Toska chodzi samodzielnie od tygodnia, zalapala kosi
                            lapki ( o kosztowalo mnie to 4 miesiace pracy, hi,hi,hi)i pokazuje gdzie
                            sroczka kaszke... Od trzech dni spi od 20 do 4-5 nad ranem bez budzenia (
                            jestem przeszczesliwa, moge troszku odpoczac). Nadal sie slini ale oprocz 4
                            zebow, ktore ma juz jakis czas nic na horyzoncie nie widac.
                            Ok kilku dni mamy hustawke w domku, Toska jest zachwycona podoba sie jej
                            bardzo, piszczy z zachwytu. Zeby nie bylo tak kolorowo to w swieta dopadl nas
                            wirus, ktory objawia sie wysoko goraczka, szybko wiec musielismy wracac ze
                            swiat, w zasadzie nie odpczelismy. Teraz juz lepiej ale dopadl ja teraz
                            kaszel. Bylysmy u lekarza niby wszysko jest w porzadku ale kaszel sie nasila,
                            jak nic sie nie zmieni pewnie w poniedzialek znow odwiedzimy lekarza.

                            Gosiu mam nadziej, ze Martyna zacznie lepiej sypiac i bedzie ci latwiej.
                            Izzy przykro mi, ze nie dzieje sie z rehabilitacja tak jak bys chciala. Jestem
                            Toba i wszyskie cieple mysli skierowane sa w kierunku Twojego malenstwa.
                            Trzymaj sie cieplutko, i pamietaj zawsze wschodzi slonce......

                            Pozdrawiam Was wszyskie i Wasze pociechy.
                            Przyzwyczailam sie do Was i lubie, wlasnie z Wami dzielic moimi troskami i
                            radosciami.
                            Anetta
                            • sgosia5 Re: ale cisza..... 23.04.06, 12:58
                              zaglądam na chwilkę, bo pogoda pięknasmile))
                              Martynka oczywiście kaszle, wprawdzie nieduzo, ale niezbyt pieknie...
                              złapala chyba tez wirusa od mojej mamy, bo miała drugi rzut kataru, wczoraj w
                              nocy znowu godzinę kaszlu, dałam syrop od kaszlu i clemastin (bo akurat zyrtec
                              mi sie skończył, który ciągle brala), no to oczywiscie po tym godzinę nie
                              spala, od kilku dni wciskam jej wziewny berodual i jest lepiej ale po niedzieli
                              musze ją zbadac, na dodatek zeby idą, teraz górne, marudzi jak nie wiem, dzis
                              spała lepiej, ale pobudki co 2-3h na porządku dziennym, mamo_tosi, ale masz
                              fajniesmile))
                              no to tyle, ostatnio dużo spacerujemy, więc na forum mało czasu, a jak juz
                              wchodzę to studiuję forum Wakacje, bo najwyższy czas coś znaleźć, planujemy
                              morze w pierwszej polowie sierpnia, może jeszcze któras z Was?
                              A weekend majowy? jakie macie plany?
                              • emma_euro_emma Re: ale cisza..... 23.04.06, 13:51
                                sgosia5 napisała:

                                > planujemy
                                > morze w pierwszej polowie sierpnia,

                                Zapraszamy do Gdańskasmile Akurat będzie Jarmark Dominikańskismile
                                • madzias_3s Re: ale cisza..... 23.04.06, 14:14
                                  a my też planujemy morze w pierwszej połowie sierpnia - okolice Władysławowa.
                                  oby tylko była pogoda.

                                  a zębów maluszek nadal nie ma.

                                  pozdrawiamy przeziębionych i życzymy zdrówka.
                                  Madzias z chłopakami
                                  moje dzieci
                            • sowikoj Re: ale cisza...i pytanie o bułki i inne 24.04.06, 08:36
                              WItam po przerwie. Jesteśmy z powrotem w domu smile Wszędzie dobrze, ale...

                              U nas postępy uniemożliwiające zrobienie czegokolwiek czyli stoję wszczędzie
                              gdzie się da smile Ola potrafi otworzyć sobie szafkę z porcelaną smile i lodówkę
                              hihi (głodna czy jak?). Poza tym sadzamy ją od jakichś 3 tygodni na nocniku
                              (ponoć teraz dziewczynki najszybciej się uczą) i Ola robi siku i kupkę do
                              nocnika smile. Za każdym razem jest duże brawo brawo i teraz nawet pokazuje brawo
                              brawo jak chce. Tyle, że tuż przed więc często już jest za późno, ale i tak
                              jestem z niej dumna jak paw! Jak ja się nie zagapię to starcza nam na dzień 1
                              pampers i 1 na noc big_grin
                              Mówię Wam jestem w głębokim szoku, tym bardziej, że z Robertem miałam inne
                              doświadczenia.

                              Ola po wizycie u babć i cioć każe się nosić na rękach, a ja nie mogę nic zrobić
                              i nerwy mi siadają, bo w nocy dwa razy cycuś jest o 2,30-3 i koło 5,30 i
                              oczywiście jestem nie wyspana.


                              WAŻNE PYTANIE MAM DO WAS moje drogie panie. Czy dajecie dzieciom pieczywo i
                              jakie? piszcie bo moja mała jakwidzi bułkę to sie trzęsie, a ja mam mieszane
                              uczucia......
                              • sgosia5 Re: ale cisza...i pytanie o bułki i inne 24.04.06, 11:08
                                witaj sowikoj!
                                ja daję po troszku bułki, bo strrrasznie wymusza, chociaż mialam postanowienie,
                                zeby do końca 1 roku nie dawać, ale... na razie nic się nie dzieje
                                przy martynce teraz tez nic nie można zrobić, wszędzie włazi i wszystko wyciąga:
                                (
                              • emma_euro_emma Re: ale cisza...i pytanie o bułki i inne 24.04.06, 11:18
                                Iwonko, Sebek codziennie je na śniadanie i kolację chlebek od ok. 2 m-cy i jest
                                wszystko ok. Poza tym zajada wszelkiego rodzaju inne pieczywo - bułki maślane,
                                rogale itp.
                                • magdapik Re: ale cisza...i pytanie o bułki i inne 24.04.06, 21:21
                                  My też dajemy chlebek i makaron, ale dopiero od jakiegoś tygodnia. Myślę, że
                                  już można bo przecież ma te 10 mies. a od wtedy wprowadza się gluten.
                                • cruk plotki 25.04.06, 18:00
                                  wink

                                  taka pogoda, ze wpadamy i wypadamy do Wafki i z Wafki, duzo czasu spedzamy na
                                  spacerach i w piaskownicy, na zjezdzalni etc. smile

                                  u nas ok, mielismy nieciekawa przeprawe z butkami Bartka, okazalo sie, ze lewy
                                  but byl zle wykonczony gleboko na wysokosci podbicia, czego nie udalo nam sie
                                  podczas wybierania wymacac i po spacerze swiatecznym i podrozy..wyladowalismy na
                                  Litewskiej na dyzurze ortopedy-chirurga. RTG nie wykazalo niczego na szczescie,
                                  "zwykly uraz", ale lekarz stwierdzil, ze jak nic przez butki - ucisk spowodowal
                                  opuchlizne i bol, Pit sie nie dal do stopy dotknac i oszczedzal ja podczas
                                  chodzenia. Nic mu na nozke nie spadlo, nijak jej inaczej nie urazil, wiec
                                  reklamowalam buty..i czekam juz ponad tydzien. W Bartku cisza. Kupilismy w koncu
                                  wiec drugie butki tym razem z Ecco i sa super, miekka skora, bez szwow, z
                                  jednego kawalka jezyk i dziobek butka zrobione, bez udziwnien, leciutkie. Mamy
                                  tez sandalki ecco i sie sprawdzaja rewelacyjnie. a w bartku bede walczyc o zwrot
                                  pieniedzy, tamtych butkow nie chce.

                                  Pit gania juz za jedna reke sprawnie, probuje sie puszczac i samemu przejsc
                                  metr-poltora. Na razie tak go to cieszy, ze ze smiechu laduje nosem w ramionach
                                  "celu".

                                  zaopatrzylismy sie w narzedzia piaskownicze i z zapalem odkrywamy sitko,
                                  wiaderko, foremki i zasady dzialania lopatki smile super zabawa jest tez
                                  zjezdzanie - szczegolnie na brzuchu - ze zjezdzalni smile

                                  zaczely sie tez spacery krajoznawczo-turystyczne tj. przystawanie nad kazdym
                                  kamyczkiem, patyczkiem, papierkiem, trawka, ogladanie listkow, krzaczkow etc.i
                                  zegnanie sie z KAZDYM w parku gdy pora wracac do domu big_grinDD

                                  ganiamy tez na basen, przerwa spowodowana lutowym wyjazdem w gory i katarem dala
                                  o sobie znac, bo Pit stracil w wodzie pewnosc siebie i znielubil nurkowanie, ale
                                  powoli sie daje przekonac do wody z powrotem.

                                  Jemy praktycznie wszystko, w ptk lecimy do dr na kontrole wagi, mam nadzieje ze
                                  wreszcie jest ok smile bo ostatnio fajnie przybral ale tez i urosl 4cm, wiec wciaz
                                  wisimy w 10/25 centylu (waga)smile

                                  powoli szykujemy sie do wyjazdu do turcji.

                                  z gadaniowych tematow jest: dziadzia, dzidzia, baba, efa, jedzie, mama, tata,
                                  dzie (gdzie) i pokazywanie paluchem CZERWONEGO samochodu smile generalnie
                                  motoryzacja rzadzi, bylismy na otwarciu sezonu motocyklowego - na kazdym
                                  motocyklu chcial siadac smile skubaniec wie jak sie wlacza w aucie wycieraczki i
                                  awaryjne, oraz kierunki i gdzie "klaksonic"..rosnie nam drugi Kubica? big_grin

                                  sciskamy zdrowo i pozytywnie!
    • cruk Mamy - co dla siebie? 25.04.06, 18:51
      ostatnio mam poczucie ze robiac wiele rzeczy zapominam o sobie.. nr jeden jest
      moja Rodzinka i gdzies w tym wszystkim siebie zgubilam.

      probuje cos zrobic dla siebie, jak na razie za duzo czasu nie mam, wiec wychodzi
      mi to nieregularnie - jakis fryzjer, pedicure, relaks w wannie+ piana i maseczka
      na pyszczek, basen. Probuje sie zaczac ruszac, bo czuje sie skostniala, mimo
      mnogosci aktywnosci fizycznej przy Pitku, do tego by dotknac glowa kolan
      zabraklo mi oo tyle uncertain

      Robicie cos dla siebie? Moze cwiczycie i macie jakies fajne pomysly na cwiczenia
      zeby sie porozciagac i uelastycznic?

      Swojej wagi sie nie czepiam, waze 60-61,5kg przy 172cm, ale czuje sie jak
      emerytka. Nie umiem sie tez przestawic na "normalne" jedzenie, bo wciaz karmie i
      porcje pochlaniam jakies pudzianowskie mam np. nagly apetyt na zolty ser..boje
      cie co to bedzie jak przestane karmic a trend jedzeniowy zostanie..

      Skoro nie pracuje i mam wychowawczy, to moze by jakos ten czas tez dla siebie
      spozytkowac...?
      • mama_tosi Re: Mamy - co dla siebie? 25.04.06, 20:50
        Hejl!!!
        Toska juz niezle samodzielnie zasuwa na nozkach, wiele godzin spedzamy juz na
        palcu zabaw. Uwielbia slizgawke i ganianie dziecismile)))
        Mamy klopot z jedzenie niestety. Od kilku dni mala odmowila jedzenia, kiedy ja
        ja karmie lyzeczka. Wszystko chce jesc sama, zupy odpadaja bo nie potrafi ich
        nalozyc na lyzeczke. Gotuje jej warzywka i mieska, wcina paluszkami ale malo
        niestety. Praktycznie jest na piersi. Jestem ciekawa jak to wyglada u Waszych
        pociech?? Czy Wasze dzieci wkladaja wszystko do buzi?? bo moja caly czas, teraz
        najsmaczniejszy jest piasek i kamyki.

        Cruk to sie Pitek nacierpial przez te butysad((. Ecco sa fajne i nie powinno byc
        juz podobnych problemow. Rozgadany ten Twoj synek, duzo juz mowi.
        Podoba mi sie Twoj pomysl na zadbanie o siebie, mnie tez to chodzi po glowie
        cos takiego. Ale nie mam pomyslu ani sily jak narazie na nic...
        Pozdrawiam
        • olina77 Re: Mamy - co dla siebie? 26.04.06, 23:23
          Patrycja, Pitek jest niesamowity! Te wszystkie umiejętności przyprawiają mnie o
          zawrót głowy!
          Wrzuć nowe zdjęcia!
          • mama_tosi Sto lat dlA BARTKA 28.04.06, 13:52
            • mama_tosi Re: Sto lat dlA BARTKA 28.04.06, 13:54
              cos za szybko kliknelam.
              duzo radosci, przygod, kolorowych zabawek, smakolykow i slonca na co dzien.

    • olina77 27.04.2006 - to już rok!!! 26.04.06, 23:32
      Wiem, że do północy jeszcze trochę, ale idę spać, a jutro nie będę miała
      czasu usiąść i coś ładnego od serca napisać.

      Nasz synek już nie jest niemowlakiem! Od dziś jest dzieckiem! smile Bo ma rok!
      Nie wiem kiedy to zleciało? Różnie bywało, ale wszystko przeżyliśmy. Jak na
      niego patrzę to często gęsto mam kluchę w gardle i pocą mi się oczy. Ze
      wzruszenia że po prostu jest, że jest taki fajny. Kocham go tak strasznie, że
      nie umiem tego ubrać w słowa. Nie pamiętam jak to było "przed nim". Musiało
      być nudno i pusto. Przez ten rok na palcach jednej ręki wychodziłam z domu na
      kilka godzin bez niego i zawsze było mi żal tego czasu bez niego...

      Podsumowanie:
      waga: wyjściowa 1,95kg - obecnie 10,10kg
      wzrost: wyjściowy 48cm - obecnie 76cm
      posiłek jednorazowy: wyjściowy (nie licząc pierwszego tygodnia na
      kroplówkach) 1ml maminego mleczka - obecnie 220g obiadek / 240ml mleczka
      pozycja: wyjściowa leżąca - obecnie chodzi za rączki, sam wzdłóż mebli
      zachowanie: wyjściowe śpiące/patrzące - obecnie wymuszanie krzykiem
      spełnianie zachcianek
      uzębienie: wyjściowe brak - obecnie 4 zęby u góry, 2 na dole
      słownictwo: wyjściowe brak - obecnie "mama", "baba", "papa"
      Umiejętności tyle nabył, że nie da się wszystkich wymienić smile

      Troszkę się facet zmienił, co? smile))

      Syneczku, wszystkiego najlepszego z okazji Twoich pierwszych urodzinek!!!
      Życzę Ci, żebyś zawsze był szczęśliwy, uśmiechnięty, i otoczony życzliwymi Ci
      osobami!
      Kocham Cię! Mamusia
      • sowikoj Re: 27.04.2006 - to już rok!!! 27.04.06, 09:58
        Ależ postępy! Tyle przygód po drodze! Wszystkiego najlepszego BArtusiu!
        Buziaczki i uściski od nas smile i DUUUUUUŻŻŻŻŻOOOO uśmiechu big_grin

        Swoją drogą strasznie szybko to zleciało big_grin
        • izzy69 A Amelcia 27.04.06, 13:56
          jest w "Twoim maluszku".
          Dzisiaj przyszedł nowy numer i jej zdjecie jest na 2 stronie smile
          Chwalę się , a co ? smile))))))))))))))))))))))))))
          • mama_tosi Re: A Amelcia 28.04.06, 13:52
            Gratuluje ho,ho rosnie namgwiazda. Fajnie, ze sie odezwalas chyba sciagnelam
            Cie myslami. Pozdrawiam

            • mama_tosi smutno mi sie zrobilo 28.04.06, 13:55
              • mama_tosi Re: smutno mi sie zrobilo 28.04.06, 13:56
                Pochwalilam sie, ze moje dziecko chodzi i jej innymi umiejetnosciami, przeszlo
                to bez echa na forum. Szkoda, trzeba mi czasami dobrego slowa i
                zainteresowania.....
                • sowikoj smutno mi sie zrobilo? A dlaczego? 28.04.06, 14:18
                  Myślałam że cieszysz się,że Twoje dziecko już chodzi. a nie z tego, że ktoś to
                  chwali czy zauważa. Pomyśl czasem jak się chwalisz o dzieciach innych
                  dziewczyn. Np moja Ola jeszcze nie chodzi i z trudem próbuje wstać. Zatem tym
                  bardziej wyczyny twojej dziewczynki są doceniane. Tylko nie zawsze mamy czas by
                  o tym napisać smile
                  Więcej radości. Mamy DŁŁŁŁŁŁŁŁŁUUUUUUGGGIIIIIIIIIII Weekend big_grin!!!!!
                  Słoneczka i ciepła dla wszystkich!
                • sgosia5 Re: smutno mi sie zrobilo 28.04.06, 23:50
                  no to ja gratuluję z całego serca! bije się w piersi, rzeczywiście, nie
                  zauważyłam, ale rzadko piszę bo Martynka pochałania cały mój czas, a jak spi to
                  nadganiam "prace domowe"
                  jutro jedziemy na Mazury a ja jeszcze nie całkiem spakowana, więc po powrocie
                  napisze jak było, pozdrawiam!
                • emma_euro_emma Re: smutno mi sie zrobilo 29.04.06, 19:03
                  Oj, to wszystko z zazdrości, Anetko, z zazdrości...
                • sowikoj Re: smutno mi sie zrobilo 30.04.06, 17:48
                  Wiesz to rzeczywiście z zazdrości tak zareagowałam... Przepraszam CIę
                  najmocniej, ostatnio coś jestem podmionowana.....
                  Ale pracuję nad tym big_grin
                  Zyczymy miękkich kantów smile
                  • jaiza gratulacje 01.05.06, 16:44
                    Gratulujemy Wszystkim dzieciaczkom ich codziennych postępów, tych pierwszych
                    kroczków, pierwszego zdjęcia w gazecie (mam, widziałam), pierwszego roczku (u
                    nas też niebawem), pierwszego wyrazu wypowiedzianego ... Szkoda, że tak
                    sporadycznie tu zagladamy - o sobie też piszę. To chyba przez ten nadmiar
                    obowiązków.
                    Coś dla siebie? Tu chyba mogę wymienić tylko pracę, 3 dni po kilka godzin
                    między ludźmi, w drodze z co jakieś 2 mies. fryzjer, czasem w domu gazeta lub
                    ksiazka. Nie ma tego dużo, bo przy dwójce w tym staszaku wymagajacym terapii i
                    nie chodzącym do przedszkola jest sporo roboty.

                    Mielismy wyjechać na weekend majowy w góry, a tu taka brzydka pogoda!
                    Przenieślismy na piatek następny, ale czy zrobi się ładnie?
                    Pozdrawiam wszystkie mamusie i dzieciaki - I.
                    • izzy69 Re: gratulacje 01.05.06, 19:44
                      Iza szkoda,że tak rzadko na forum zaglądasz. Bardzo chiałabym się znowu z Wami
                      spotkać. Chciałam chociaz zadzwonić,ale nie wiem w które dni pracujesz,a nie
                      chcę przeszkadzać. Może jednak uda nam się jakoś umówić. Mam nadzieję smile

                      A propo odwiedzin była u nas dzisiaj Basia z Fabciem i było super, super,
                      super. Niedługo wkleję zdjęcia więc same zobaczycie smile
                      • jezzmam Re: gratulacje 01.05.06, 22:57
                        Ja też gratuluje wszystkim maluszkom po kolei i każdemu z osobna ich osiągnięćsmile

                        Byliśmy dziś u Izuni tak jak pisala i bylo REWELACYJNIE!!smile)
                        A jaki kompot z wiśni byl dobry!!!!!!!!
                        • olina77 dziękujemy za wszystkie życzenia urodzinowe! 05.05.06, 20:17
                          zdjęcia z roczku zamieściłam na zobaczcie (link w sygnaturce).

                          Gratulujemy wszelkich postępów u wszystkich dzieciaczków i wszystkich
                          pozdrawaimy!!! smile
                          • doris312 Re: dziękujemy za wszystkie życzenia urodzinowe! 05.05.06, 22:37
                            Czescsmile) ja rzadko pisuje na forum ale czesto czytam i ogladam Wasze
                            pociechy.Milcia-moja coreczka ma 11 miesiecy, tylko 1 zabka,nie chodzi jeszcze
                            ale jedno co mnie martwi to to ze ma jeszcze duuuzze ciemie!!!3/3 prawie takie
                            jak przy urodzeniu!!dawalam vigantaleten 1500mg dosyc dlugo i nie pomoglo,teraz
                            daje 1000-tak kazal lekarz-napiszcie jak jest u Waszych pociech???Zycze duzo
                            zdrowka,radosci z kozdego kroczka,wyrazu,usmiechu.....
    • magdasg1 Re: Majowo - Czerwcowe Dzieciaczki 2005 część IV 06.05.06, 12:39
      Cześć mam na imię Magda jestem mamą Eryczka który urodził się 22.6.2005 roku!
      • sowikoj Re: Majowo - Czerwcowe Dzieciaczki 2005 część IV 06.05.06, 20:16
        Witamy Magdo! Bardzo nam miło że tu do nas zajrzałaś. Zapraszamy tak często jak
        Eryczek Ci pozoli.
        Napisz cos o sobie i o Eryku!
        pozdrawiam
        • jezzmam Re: Majowo - Czerwcowe Dzieciaczki 2005 część IV 07.05.06, 10:12
          Witamy witamysmile)
          No wlaśnie napisz coś o Eryczkusmile
          Oglądalam bloga super sprawa!!Jak to się robi??
          Napisz jeśli możesz na priv(maila).
      • magdapik Re: Majowo - Czerwcowe Dzieciaczki 2005 część IV 09.05.06, 08:28
        Witamy i zachęcamy do pisania bo z tym ostatnio tutaj kiepskosad(, ale to pewnie
        w związku z piękną pogodą. Ja ostatnio prawie w ogóle nie bywam w domu a
        wieczorami nadrabiam zaległości z całego dnia. Julka uwielbia przebywać na
        powietrzu i jak tylko się budzi to każe sobie zakładać buciki bo chce już
        wyjść.

        P.S. Ja też jestem Magdasmile) i też urodziłam 22 czerwcasmile)) a blog superowysmile)
        • cruk ganiamy 09.05.06, 15:39
          hej, my w ciaglym ruchu,
          jak nie dzialka w Podkowie, w ramach nadzoru budowlanego, to dzialka pod
          Plonskiem letniacko, jak nie u Pradziadkow, to u Dziadkow, a parku, w lesie, w
          piaskownicy etc etc etc.

          W piatek zabralam Pitka do Zoo, zaskoczyl mnie zupelnie, przeszlismy cale zoo,
          bylismy w insektorium, w akwarium, w malpiarni, w "gadziarni" smile ogladalismy
          ptaki, ssaki. Pit byl tak skupiony, tak uwazny w obserwacjach, ze mimo trudnosci
          nierzadkich jakie maja dorosli z dostrzezeniem ptaka w wolierze na galezi etc.,
          on wskazywal paluszkiem i sie cieszyl! byl za-fas-cy-no-wany. A pawiany
          rozrabiajace stadem usmialy go niesamowicie!

          szok, kompletnie sie czegos takieo nie spodziewalam..myslalam ze pospacerujemy
          po prostu, a zwierzakami sie znudzi, skad!

          jutro ruszamy do Turcji, troche mam pietra, jade z tesciami - dla zobrazowania
          roznicy w podejsicu do "wakacji" - mego i Babci - powiem tylko, ze gdy ja sie
          glowie jak zapakowac sloiki, soki, dania, pieluchy, swimmersy i caly niezbednik
          zabawkowo-ciuszkowo-lekarstwowy (jak znajdzie sie miejsce to upchne swoje
          gacie), Babcia ma problem czy wziac lokowko-suszarke, szal na wieczor i
          dodatkowe buty, a mnie pyta czy biore spodnie, w czym jade i zebym wziela cos
          ladnego, bo bedzie kolacja zasiadana... Tesciowa jest zmeczona zabawa z Pitkiem
          po godzinie, wiec czeka mnie raczej pracowity wyjazd, tyle ze w okolicznosciach
          bardziej egzotycznych niz nasza polska przyroda.. Boje sie ze wpakowalam sie w
          te wakacje.. za to doczekac sie nie moge naszych wspolnych z mezem i moimi
          rodzicami, bierzemy tez Pradziadka!!! wakacji w czerwco, tam wiem ze odpoczne i
          bedzie wesolo znajac sklad ekipy!

          nie zebym marudzila z powodu tej Turcji, bo Tesciu jest pelen energii, tylko
          Babcia przytlaczajaca "rodzajem problemow i bezruchem"..


          buzia dziewczny, pojde chyba spac z Pitkiem, bo do 1 pisalam teksty do gazety i
          pewnie dlatego pociagam i krece nosem, glupia..
        • 13kot13 Meldujemy się!!! 10.05.06, 23:30
          Witam!Dawno nie zaglądałam tutaj ale najwyższa pora pochwalić się
          osiągnięciami.Marcelino 23 kończy roczek,niestety nie chodzi jeszcze choć
          wszystko na to wskazywało,że szybciutko podrepta.Przez 2dni świąt śmigał sam,ale
          upadł i mocno uderzył się w głowę i skończyło się chodzeniesadAle świetnie daje
          sobie radę na 4łapkach,wszędzie go pełno,a ja biegam za nim bo ostatnio
          popróbował ziemię i listki z juki(mniam),roztrzaskał myszkę,potłukł
          lusterko...długo by wymieniać.Prawie cały dzień spędzamy na dworze,dreptamy po
          całej wiosce i do miasta na piechotkę się zdarzy wyskoczyć(4km).Mały uwielbia
          długie spacerki.Ostatnio odkryliśmy plac zabaw,ślizgawka,ruchoma kładka i
          wspinanie się po schodkach to jest to!Co do innych osiągnięć to robi kosi kosi
          lub brawo,pa pa,mówi mama,tata,baba,si(gorące),am(jeść)koja koja(nikt nie wie o
          co chodzi)Mało mówi ale dużo rozumie,jest bardzo uparty(chyba po tatusiu ha
          ha).Teraz jedzonko;młody zaczyna dzionek ok 8:00 kaszką(200ml)w południe owocki
          albo jogurcik,ok.15 obiadek(1danie),na okrągło coś do
          picia(Bobo-frut,herbatka,woda)na wczesną kolacyjkę jakieś jajo albo znowu owocki
          i chrupeczki,przed snem ok.21 kasza.Śpi całą nockę ale pół w swoim łóżku ,a
          drugie pół w naszym,chociaż muszę się pochwalić,że już 3noc w tym miesiącu śpi u
          siebie.W dzień śpi 2razy z czego jestem bardzo zadowolona,bo mogę sobie
          spokojnie zrobić obiadek i posprzątać.A zapomniałabym się pochwalić.Mamy za sobą
          pierwszą wyprawę w góry,zdobyliśmy Slężę,Marcelino w nosidle na pleckach mamusi
          był zachwycony,gadał przez całą drogę na górę,a gdy schodziliśmy padł ze
          zmęczenia i lulał prawie 2godzinki.Chyba wyczerpał mi się temat jak sobie coś
          przypomnę to napiszę.Pozdrawiamsmile
          • madzias_3s ... 11.05.06, 09:52
            wszystkim dzieciaczkom gratuluję sukcesów.

            i mam pytanie. Pitek od 3 dni ma wysypkę na całym ciele ze wskazaniem na dolne
            partie ciałka. Wysypka jest bardzo gęsta i krostek jest baaardzo dużo (nigdy
            takiej nie widziałam). Pituś wygląda jak indycze jajo. Jedna lekarka
            powiedziała, że to alergia, inna że wirus. Czy może spotkałyście się z czymś
            takim?

            Madzias z chłopakami
            moje dzieci
            • sowikoj Re: ... 11.05.06, 10:36
              Wiesz co Olka ma coś podobnego na rączkach i nóżkach. Do lekarza się nie
              wybieram, bo uznałam, że to uczulenie na piasek i słońce (dwa w jednym) ma to
              po mnie. I tak by pasowało, bo ostatnio bryka w piasku na bosaka. Właśnie się
              tam wybieramy... podaj mu wapno w syropie tak 2-3x dziennie po małej łyżeczce i
              zobacz. jak na drugi dzień będzie lepiej to to uczulenie. Ja bym tak zrobiła.

              A co by to miał być za wirus?Napisz jak dojdziecie co to było i jak leczyłaś.
              Trzymam kciuki za szybkie zniknięcie big_grin Buziaki dla malucha!
              • madzias_3s Re: ... 11.05.06, 16:05
                no, to dzisiaj lekarka wysłała mnie z tą wysypką do szpitala.
                a tam potwierdzili, że to wysypka wirusowa (ma jeszcz czerwone gardło), kazali
                odstawić antybiotyk (któy może dodatkowo uczulić), zrobili badanie krwi i jutro
                mam się znów pokazać.
                Madzias z chłopakami
                moje dzieci
          • sowikoj Re: Meldujemy się!!! 11.05.06, 10:32
            Super! Gratulujemy postępów. nie martw się- na pewno będzie chodził big_grin
            • 1719ko Re: Meldujemy się!!! 12.05.06, 12:12
              Witam wszystkie emamy i ich skarbysmile
              Mam na imie Agnieszka a licze sobie 28 wiosenek,mam dwa szkraby:
              Oliwia 19.05.05
              Karolina 7l
              Jestem tutaj pierwszy raz,ale bede czesciej zagladaćsmile)
              Pozdrawiamm!!!
              • sowikoj Re: Meldujemy się!!! 12.05.06, 13:06
                Witamy Cię Agnieszko! miło nam Cię poznać. mamy dzieci w jednakowym wieku: Ola
                ma 11 m-c(7,06,05 big_grin) a Robert jak Teoja starsza pociecha 7.
                Zapraszamy big_grin

                Madzias a co masz z tą wysypką robić? Tak nic? Wystraszyłam sie i chyba też
                pójdę z mała pokazać nasze kropeczki choć już przyblakły nieco.
                • madzias_3s Re: Meldujemy się!!! 12.05.06, 15:45
                  ano nic mam nie robić - mały dostaje tylko zyrtec.
                  jak wirus - to samo zniknie. I faktycznie dzisiaj ciut lepiej.
                  Myślę, że nie masz się czym przejmować (zwłaszcza, że bledną) - u Pita te
                  krosty wyglądały tragicznie - były wszędzie i było ich potwornie dużo - krosta
                  przy kroście (troszkę jak w odrze).
                  Ale dzisiaj już widzę poprawę - są wszędzie ale miejscami bledną i są mniejsze.
                  Widać wirusy mają różne postacie, brrrrrrrrrrr.
                  Buziaki

                  Cześć Agnieszko - wpadaj kiedy możesz i dziel się smutkami i radościami.

                  Madzias z chłopakami
                  moje dzieci
                  • 1719ko Re: Meldujemy się!!! 12.05.06, 21:08
                    Dziękuje za miłe przyjęciesmile
                    Ja właśnie ledwie żyjesad Razem z Oliwią walczyłyśmy z paskudnym rotawirusem
                    przez sześć dni.Było naprawde tragicznie ale udało się nam uniknąć
                    szpitalasmileBardzo sie bałam zeby malutka sie nie odwodniła a niestety przez
                    pierwsze trzy dni niewiele piła tylko wisiała na cycu non stop,ale minął kryzys
                    zaczęła domagać sie picia sama.Na dokładke mąż wyjechał do pracy i zostałam z
                    pociechami,i z problemami sama.Na szczeście wszystko dobrze sie skończyło,tylko
                    jakoś nie moge się jeszcze odespać po tych nocach,kiedy nosiłam Oliwie bo bolał
                    ja brzusiosadNo to sie troche pożaliłam

                    A teraz radośniej...Moja pociecha lada moment skończy roczek(jeszcze 7 dnismile} i
                    zaczęła właśnie tuptać sama,a właściwie to do biegania by sie rwała gdyby tylko
                    mogłasmile
                    • sgosia5 Re: Meldujemy się!!! 12.05.06, 21:50
                      Witaj 1719ko! (choć nie przepadam za takimi "liczbowymi" nickami...)
                      Ja też się melduję, bo jakoś nie mam ostatnio czasu nic napisaćsad
                      U nas niewiele nowości, Martynka ma prawie 4 zęby, jeszcze sama nie chodzi,
                      trochę przy meblach, wszędzie jej pełno i tez ciągle coś broi (dziś np. rozbiła
                      Hani skarbonkęsad...po staremu ma katar i kaszelekuncertain
                      uwielbia spacery, zabawy w piaskownicy i na placu zabaw, gdzie wydaje dzikie
                      okrzyki radości, zresztą to i w domu - jak coś chce, to wydziera się
                      przeokropnie, niezła z niej kłótnica będziewink, poza tym badzo duzo rozumie jak
                      się coś do niej mówi, to pokazuje, ale nie mówi za dużo, tylko tata, niania
                      (Hania?), da!!! i co jakiś czas różne swoje wytwory blizej nieokreslone, za to
                      jak się przy niej cos spiewa, to wtóruje bezbłednie (tralalasmile))
                      po naszym długoweekendowym wyjeździe do babci na Mazury jakoś lepiej śpi, bo
                      pierwsza pobudka jest dopiero ok. 1-2 w nocy, potem jeszcze jedna (na cyca
                      oczywiście...)! mam nadzieje, ze to jej zostanie, ale nigdy nic nie wiadomo...
                      ostatnio tez trochę lepiej je, no ale cyca mniej, chociaż jeszcze jej nie
                      odstawiłam, bo na to że sama to zrobi to chyba nie mam szanssad ale to juz za
                      długo nie potrwa, bo w dzień nie sposób jej nakarmić, no chyba że przed snem,
                      no i te nocki...
                      to tyle na razie, pozdrawiamy!!!
    • sgosia5 Sto lat dla Martynki !!! 12.05.06, 21:56
      ...muszelki04 oczywiście! bo jakoś rzadko tu zagląda...muszelko odezwij się po
      imprezcewink
      a dla Martynki duuużo zdrówka, mnóstwo usmiechu na buźce, góry prezentów na
      urodzinki i wszystkiego najlepszego!!!!!
      • sgosia5 Re: Sto lat dla Martynki !!! 12.05.06, 21:59
        własnie przeleciałam wątek i chyba muszelka04 nas tu jeszcze nie namierzyła
        albo nie ma czasu...no cóż, ale na pewno wiele z nas o niej pamiętasmile
        • jaiza Re: Sto lat dla Martynki !!! 13.05.06, 10:43
          Chyba zaczną nam się urodzinki na dobre!
          Też życzymy Martynce wszystkiego najlepszego, by rosła na piekną, mądrą i
          zdrową kobietkę.

          Cruk, powodzenia na wakacjach.
          Sgosiu, miło, że tak często tu zagladasz. Wiesz, moja Ela też lepiej śpi. Budzi
          się tylko raz, tak ok. 3, podje sobie mojego mleczka i spi, nawet do 7. Mysle,
          że to dzięki temu, iż przełozyłam ją do takiego zapinanego na suwak spiworka, w
          który wkładam ją tylko w body i pieluszce.

          Izzy, tez chetnie się z Toba spotkam, pracuję tylko w poniedziałki i środy,
          choć ostatnio jestem bardzo zaganiana, przez terapię Łukasia. Zapodział mi suię
          Twój nr telefonu. Aktualnie dzieci mają okrutny katar, więc musimy trochę
          odczekać. Szkoda, bo taka piękna pogoda.
          Mam nadzieję, że do soboty - urodzin Eli wyzdrowieja.

          Za to udał nam się oststni weekend, bylismy w Bystrej pod Bielskiem,
          spacerowalismy, Łukasz z tatą pływał w basenie. Wyslę zdjęcia do Emmy to moze
          wklei, a sama pooglądam sobie Wasze.
          Pozdrawiam stare i nowe Mamuy oraz Dzieciaki. Piszcie, jak świętowaliście
          roczek. Jakie dzieci maja osiągnięcia, chetnie poczytam. I.

      • muszelka04 Re: Sto lat dla Martynki !!! 29.05.06, 15:03
        Ślicznie dziękujemy wszystkim za życzenia dla Martynki.

        Faktycznie dawno tu nie zaglądałam i tłumaczyć się mogę tylko brakiem czasu,
        ale same wiecie jak to jest: dziecko, dom, rodzina, praca. Podziwiam mamy
        większej ilości dzieci.

        My równiez życzymy wszystkim dzieciaczkom dużo zdrówka, radości i uśmiechu z
        okazji pierwszych urodzin. Sto lat, sto lat dla Was.

        W o statnich tygodniach mieliśmy same imprezy roczkowe, bo różnym gościom rózne
        terminy pasują, a za parę dni urodziny ma mój mąż, więc znowu impreza.
        A teraz parę słów o Martynce.

        Martynka zrobiła się taką małą trzpiotką, rozrabiakiem i bardzo nas rozśmiesza
        swoim zachowaniem. Zaczęła chodzić na parę dni przed skończeniem roku, je to co
        my i nauczyła się pić z kubeczka oraz siusia do nocnika.
        Teraz śpi więc mogę do Was napisać, ale tego snu w ciągu dnia to ma 1,5-2 h i w
        zasadzie to jest mój czas na ogarnięcie mieszkania, jakieś pranie, obiad.
        Wieczorem chodzi spać późno, bo po 22 i śpi do 8-8.30 z dwiema przerwami na
        butlę.

        Kocha swoje zabawki i tańczy bardzo zabawnie gdy słuszy jakąś skoczną muzykę.
        Takie rytmiczne to nasze dziecko. Lubi bić prawo i na spacerach wszystkim robi
        papa.

        Stwierdzam, że takie roczniaki są bardzo fajne i rozkoszne. Podoba mi się ta
        moja roczna Martynka, kochamy ją bardzo, a ona tez już potrafi okazywać swoje
        uczucia do rodziców.

        Jesteśmy razem w domu i czujemy się bardzo do siebie przywiązane. W ciągu dnia
        niby bawi się duzo już sama, ale bardzo interesuje się tym co ja robie i czasem
        muszę robić coś szybko, albo zaraz chować przed nią.
        Taka po krótce jest nasza Martynka. Obiecuję pisywać do Was częściej, chociaż
        tego typu rzeczy mogę sobie pozwalać ostatnio jedynie wieczorami, a wtedy
        szybko zastaje mnie 1-2 w nocy.

        Pozdrawiam wszystkie mamusie i ich pociechy i zapraszam do oglądania nowych
        fotek Martynki.
        Aga i Martynka
        • muszelka04 co jedzą nasze "roczniaki" 30.05.06, 14:10
          Martynka skończyła roczek a ja ciągle zastanawiam się co już nasze pociechy
          mogą jeść. W zasadzie to ona sama sięga już po różne rzeczy i chce próbować
          wszystkiego, a ja -oprócz słodyczy- jej tego nie bronię, co najwyżej nowe
          produkty daję jej w małych ilościach. Obecnie nasze menu wygląda tak:
          - 200 ml mleka rano po wstaniu, ale zazwyczaj wypija jakieś 150 ml, później,
          - kawałek chałki lub bułki + to co my jemy na śniadanie: parówka, wędlinka,
          jajko,
          - kawałek chałki lub droźdżówki na spacerze i cały czas sporo soku do popicia,
          - pół słoiczka deserku z twarożkiem,
          - 200 ml mleka przed spaniem (ok. 13.30),
          - obiad - w zasadzie to co my, ale nie zupa, tylko konkretnie, najlepiej
          kawałek poduszonego ziemniaka i mięsko lub ewentualnie do tego gotowane
          warzywa, oczywiście sok do popicia (poje go sporo),
          - kawałek jabłka lub miśkopt na spacerze, nie lubi bananów, truskawaka i morela
          są dla niej za kwaśne,
          - kaszka na wodzie (ok. 19),
          - 200 ml mleka do spania,
          - w nocy 2x200 ml mleka.

          Zastanawiam się czy nie za dużo tego mleka ona jeszcze pije. Planuję tez jutro
          do porannego mleka wsypać jej kakao. Co Wy o tym myślicie, no i napiszcie jak u
          Was wygląda menu.

          Pozdrawiamy
          • ewelina.na Re: co jedzą nasze "roczniaki" 30.05.06, 20:42
            a nie za duzo tego mleka dajesz? Dzienna porcja mleka dla roczniaka to jakies
            400-450 ml
            Nasz jadlospis wyglada tak:
            rano (5-6 rano)mleko z kartonu + lyzeczka kaszki malinowej
            jak my jemy sniadanie dostaje jakis kasek bulki albo chlebka
            przed poludniem banan + herbatka koperkowa albo ziolowa
            po poludniu obiadek-ziemniaczek, warzywka, miesko albo sloiczek
            okolo 16 jabluszko z platkami owsianymi na mleku
            i przed spaniem o 19 h 200 ml kaszki ryzowej
            do picia podaje wode mineralna przegotowana w dzien i w nocy, poza tym w ciagu
            dnia okolo 5 sztuk wiekszych chrupek kukurydzianych albo 10 malych. Czasem
            buleczke.
          • ewelina.na sto lat 30.05.06, 20:46
            i jeszcze raz wszystkiego naj naj naj dla wszystkich maluszkow kiss*
    • lucyna831 Re: Majowo - Czerwcowe Dzieciaczki 2005 część IV 13.05.06, 21:00
      Cześć dziewczyny,napiszcie ile wasze dzieciaczki mają wzrostu.Moja mała ma
      tylko 71 cm. a za parę dni kończy roczek.Przy urodzeniu miała 56 cm.Ma alergię
      i nie wiem czy to od tego czy po babci bo jest bardzo mała.
      Aktualnie też walczymy z biegunką.Pozdrawiam wszystkie mamy i dzieciaczki.
      • 13kot13 Re: Majowo - Czerwcowe Dzieciaczki 2005 część IV 13.05.06, 21:58
        Marcel ma ponad 80 cm.wzrostu i ok 14kg wagi(ciężko to zmierzyć),ale urodził się
        61cm.i 5250g.Nie przejmuj się wzrostem,w końcu to dziewczynka musi być
        drobniutka.Życzę szybkiego powrotu do zdrówkasmile
      • emma_euro_emma Re: Majowo - Czerwcowe Dzieciaczki 2005 część IV 13.05.06, 22:24
        74 cm i 8,5 kg (ma niedowagę z powodu anemii).
        71 to chyba całkiem normalnie, sprawdź w siatce centylowej. Może po prostu nie będzie bardzo wysoka.
        • 1719ko Re: Ząbkowa sprawa... 14.05.06, 10:56
          Dziewczyny piszcie jak jest z ząbkami u waszych pociechbig_grin
          U nas po dłuuuuugim czasie i po dłuuuugim marudzeniu doczekaliśmy sie kolejnego
          ząbalkasmiledopiero czwartego![dwie górne jedynki i dwie dolne] a mamy już prawie
          roczek!Kiepsko nam te zabalki wychodząsad

          Mam pytanie podajecie swoim pociechom fluor w kropelkach?Mam pediatra zalecił
          ale już sama nie wiem co robić bo różne opinie słyszałam...

          Pozdrawiamy...
          Aga i dwa skarby...
          OLiwia i Karolina
          • 13kot13 Re: Ząbkowa sprawa... 14.05.06, 12:19
            U nas 10 sztuk.4Jedynki,4dwójki i 2czwórki.Przy ostatnich mały miał
            40gorączki,krwiaka na dziąsełku i mega opuchliznęsadale na szczęście wszystko
            dobrze się skończyło.Teraz wcina jabłuszka w kawałkach i tak śmiesznie wszystko
            żuje.A co do fluoru w kropelkach to nasza pani doktor nie chciała nam dać
            recepty i odesłała nas do stomatologa,chociaż wiedziała,że młodemu zaczyna się
            psuć 1ząbeksada co do mycia zębów to lepiej nie mówić,gdy zbliżam się ze
            szczoteczką to synuś dostaje spazmów!!!Próbowałam na wszystkie sposoby,nie da
            sobie dotknąć buzi i koniec!!!Wszystkim maluszkom życzę bezbolesnego ząbkowania
            i pięknycz białych uśmieszków smile smile smile
            • 13kot13 Re: Ząbkowa sprawa... 14.05.06, 12:22
              Oczywiście miało być "pięknych"
              • 1719ko Re: Ząbkowa sprawa... 14.05.06, 13:50
                O!To sporo tych ząbalków maciebig_grinAle też cieżko z nimi widzesadTe nasze bobaski
                muszą sie nacierpeć.Wiem coś o tym bo nie tak dawno wychodziły mi "mądre"zęby a
                bolało mnie że hejjjj, a co dopiero takie małe dzieciaczki.
                • sowikoj Re: Ząbkowa sprawa... 14.05.06, 20:57
                  U nas właśnie idą chyba jakieś zęby. Mała ma od nocy 38,5 i luźne stolce. sad
                  nawet nie marudzi, tylko taka jakaś ospała, klejąca jakaś... Tak mi jej żal
                  biedaczki. ma już 4 ząbki u góry i 2 na dole. Wygląda mi to na dwie dolne
                  dwójki. Daję jej ibufen. Ale, że ta wysypka była (teraz już całkiem blada
                  jest), to się martwię co z tego co będzie... Jak to tylko ząbki to szkoda ją do
                  przychodni ciągnąć żeby jej czymś nie zarazić...
                  Sama nie wiem co powinnam zrobić. Co radzicie na te ząbki jej pomóc?

                  A co do wzrostu to ma 70 cm więc drobinka jest. Wagi aktualnej nie znam, bo do
                  lekarza się nie wybierałyśmy od szczepienia. Muszę podejść i zważyć smile
                  • sowikoj Re: Ząbkowa sprawa... 14.05.06, 21:34
                    Ach... wstawiłam nowe zdjęcia Olki . Zajrzyjcie jak moderator zaakceptuje smile i
                    znajdziecie chwilkę.
                    • ewelina.na No jestesmy :) 14.05.06, 22:45
                      Meldujemy sie na posterunku. Nasza nieobecnosc tlumaczymy pobytem u dziatkow w
                      Polsce. Bylo przefantastycznie, tyle tylko, ze Nadinka na poczatku wszystkich
                      sie bala i musialam wszedzie ale to wszedzie ja ze soba zabierac. Szkoda tylko,
                      ze ten czas tak szybko minal.
                      W piatek nasza Niusia skonczyla roczek Huraaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!!! (Obydwoje z
                      mezem jestesmy dumni, ze mamy taka mala istotke w domku, az czasem nie moge
                      uwierzyc, ze ja stworzylismy...) Z tej okazji zrobilismy jej male przyjecie
                      urodzinowe przyszla babcia i jeden wujek. Myslelismy, ze zrobimy jej frajde
                      balonami a tu klaps. Strasznie sie ich boi.
                      Jesli chodzi o postepy: raczkuje sobie sprawnie, chodzi trzymana za dwie
                      raczki, nie chce sie puszczac (chociaz jak sie jej bierze recznik pod paszki to
                      czasem sama przejdzie kawalek, ale jakas taka bojaca jest). Tanczy do muzyki,
                      robi kosi, bye bye, nunu paluszkiem, brawo, pokazuje bozie, lale, misia
                      paolinschen,roxi. Potrafi ukladac takie kolka z polglowka (piramidka). Nie wiem
                      sama co bym mogla jeszcze napisac.
                      Tydzien wczesniej Nadinka miala badanie kontrolne. Wypadla zadowlajaco. Mierzy
                      sobie 74 cm, wazy 9100, rozwoj fizyczny prawidlowy. Dostala szczepionke
                      przeciwko ospie, odrze i cos jeszcze. Teraz wyskakuja jej kropeczki male
                      czerwone, ale na drugi dzien znikaja. Koncze podawac jej witamine D i fluor. Za
                      tydzien bedzie dostawac tylko fluor w tabletkach. Dostala tez masc bo jej sie
                      robia takie przesuszone zaczerwienione plamki, ale lekarka stwierdzila ze to
                      nie jest alergia pokarmowa, tylko bardzo wrazliwa skora uwarunkowana
                      genetycznie. Zagadnelam nasza lekarke o szczepionke przeciwko pneumokokom i
                      powiedziala, ze jak chcemy to moze nam ja zamowic i przy nastepnym szczepieniu
                      poda ja nadince, tylko ja nie wiem, czy podac czy nie??? Moze wy cos poradzicie
                      Wszystkim roczniakom zyczymy duzo zdrowka, sczescia, pomyslnosci zeby super sie
                      rozwijaly, mamusiom nie dokuczaly i usmiech na buzce ciagle mialy.
                      Pozdrawiam
                      Ew

                      • 13kot13 Wszystkiego naj,naj:-) 14.05.06, 22:55
                        Sto latek i dużo,dużo zdrówka dla Nadinki,u nas roczek za 9 dnismile
                      • sgosia5 Re: No jestesmy :) 14.05.06, 22:57
                        No to 100 lat dla Nadinki!!! Jakoś mi umknęło, że Twoja córeczka też z 12-tego,
                        ale z niektórymi mamami znamy się jeszcze z czasów ciąży, więc jakos lepiej
                        zapamiętałam.

                        A co do tego, że często tu zaglądam, jak napisała jaiza, to wcale nie tak
                        często, tzn. zaglądam codzienniesmile)) ale piszę jak mi się cośtam nazbiera, za
                        to wczoraj malo bralkowalo, a pisałabym o 3 w nocy, bo moja niunia urządziła
                        sobie 1,5h niespaniasad(( zawsze jak się pochwalę jak dobrze śpi, to przestaje...
                      • emma_euro_emma Re: No jestesmy :) 15.05.06, 09:10
                        No to spóźnione życzenia samych uśmiechniętych dnismile
                    • ewelina.na Re: Ząbkowa sprawa... 14.05.06, 22:52
                      Jesli chodzi o mycie zabkow, to ja zaczelam Nadince na poczatku myc pieluszkom
                      umoczonom w przegotowanej wodzie, ale jak mnie zaczela gryzc to kupilam jej
                      taka mala dziecieca szczoteczke gdzie z jednej strony jest szczoteczka a z
                      drugiej taka kulka owalna ze zgrubieniami. Najpierw gryzala tylko ta kulke.
                      teraz nasze mycie zabowk wyglada tak ze najpierw myje sczoteczke w pascie dla
                      dzieci cos tam zawsze zostanie, potem maczam szczoteczke w kubku z woda
                      przgotwana, spiewam myje zabki bo wiem dobrze o tym kto ich nie myje ten ma
                      klopoty.... i szuramy pare razy po jedynkach i dwujkach. Potem Nadinka odbiera
                      mi szczoteczke, sama moczy w kubeczku i wysysa wode ze sczoteczki, pare razy
                      jej poruszam i koniec zabawy bo chce lapac kubeczek z woda
                      myjcie zabki myjcie
                      A fluor to kadze dziecko tu dostaje, Nadinka nawet od urodzenia w tabletkach z
                      witamina D
                      • 13kot13 Re: Ząbkowa sprawa... 14.05.06, 23:03
                        Już wszystkiego próbowałam,Marcel nie da sobie dotknąć pyszczka,strasznie płacze
                        i się wygina,istny cyrk!Nie mogę tylko zrozumieć tego,że w każdym kraju jest
                        inaczej,każdy lekarz mówi co innego,ja nie mogę się doprosić recepty na fluorsad
                        • sowikoj Re: Ząbkowa sprawa... 14.05.06, 23:29
                          Taaa z tym fluorem to kiepska sprawa na ząbki. Różnie mówią.
                          A mycie ząbków u nas wyglądało tak:
                          Na początku była taka gumowa szczoteczka "kondomik" na palec i nawet pozwoliła
                          nią sobie umyć. a teraz od 3 tygodni oswajamy się na polecenie dentystki
                          z "prawdziwą" szczoteczką. Polega to na śpiewaniu - cytat jak wcześniej smile
                          myciu własnych zębów swoją szczoteczką podczas, gdy Ola ma swoją w rączce. I
                          zachęcaniu. Delikanym wkładaniu do buźki i próbach mycia. Doszłyśmy do etapu
                          gdzie sama wkłada do buzi szczoteczkę. Gorzej z myciem. Ale zaczyna to co raz
                          lepiej wyglądać wink
                          • 13kot13 Re: Ząbkowa sprawa... 14.05.06, 23:33
                            Od jutra zaczynamy intensywny trening ze szczoteczką,może się udasmile
          • emma_euro_emma Re: Ząbkowa sprawa... 14.05.06, 16:35
            Sebastainowi 3 m-ce temu wyszedł szósty ząbek i na razie cisza. Ma 4 na górze i 2 na dole. Nie było tak źle.
            • 1719ko Re: Ząbkowa sprawa... 15.05.06, 10:57
              Mamy kolejnego ząbka!wciągu dwóch dni wyszły aż dwa,dlatego mała była taka
              niespokojna.w sumie mamy już 5 ząbalkówbig_grin tylko bardzo nam dokuczają jak wyłażąsad
              • 1719ko Re: Małe pytanko... 15.05.06, 11:02
                Jestem jak narazie kompletnym laikiem komputerowym(no może nie całkiembig_grin)ale nie
                mam pojecia jak wstawić zdjęcia dzieciaczków pod swoimi postamisadMoże która mama
                oświeciła by mnie troszeczkesmile))Będe bardzo wdzięcznasmile))
            • jaiza dzięki!... 15.05.06, 14:33
              Kasiu, dzięki za wklejenie zdjęc z majówki. Zapraszam Mamy do obejrzenia.

              Elzbietka ma straszny katar, a tak apiekna pogoda jest (boje się z nią
              wychodzić), buuuuu.......

              Co do Eli to zaczęla się puszczać stojac przy kanapie, strasznie ją to bawi. Z
              chodzeniem jednak lekko nie będzie, bo strachliwa jest.
              Wczoraj mnie zadziwła, bo siadła sobie przy garażu Łukaszka i dalej spuszczać
              samochodziki z pochylni. Z 20 minut zajmowała się tą zabawą, podpatrzyła brata.
              W ogóle bez przerwy za nim łazi, jak on rysuje, ona też chce, itd. czasem nie w
              smak to Łukasiowi. Musze kończyć i lecieć po dzieciaki do babci. Pa!
              • sowikoj Za starszym bratem 15.05.06, 20:20
                To tak jak i u nas. A Robert się czasem denerwuje, a czasem sam ją ciągnie na
                rękach (a ja umieram ze strachu ) smile
                • emma_euro_emma Re: Za starszym bratem 15.05.06, 22:16
                  Boże, Iwonko, Twoja Iskiereczka jest po prostu boskasmile))
                  Ja również zapraszam do oglądania zdjęć Sebastianka.
                  • lucyna831 Re: Za starszym bratem 15.05.06, 22:53
                    Moja Zuzia ma dwóch starszych braci i bardzo lubi się popisywać przed
                    nimi.Ostatbi hit to puszcza vsię stoi i każe im bić brawo.Jej ulubionymi
                    zabawkami są oczywiście samochody pistolety , czołgi itp.
                    Zęby ma dopiero dwa.
                    • jezzmam 100 lat !!!100 lat !!! Maciusiu !!! (synek Wifeika 15.05.06, 23:11
                      To już ROCZEK!!!!!!Jak jesteś z nami Maciusiusmile)

                      Baw się gzrecznie, rośnij zdrowo,
                      Życie bierz na kolorowo.
                      Niech w serdeuszku radość będzie,
                      Bądź szczęśliwy zawsze, wszędzie.
                      Dużo przygód, dobrych wrażeń
                      I spełnienia wszystkich marzeń.

                      ... serdecznie życzą...Fabianek z mamusią...
                      • sowikoj Re: 100 lat !!!100 lat !!! Maciusiu !!! (synek Wi 15.05.06, 23:32
                        To już???? Strasznie szybko leci ten czas!

                        Wszystkim roczniakom samych radosnych chwil pełnych słońca i miłości smile dużo
                        frajdy i zabawek oraz pierwszych przyjaciół w piaskownicy big_grin
                        • sowikoj A u nas choróbsko jednak... :( 16.05.06, 12:17
                          I oczywiście augmentin. buuuuu... biedna jest taka marudna, dzis w nocy budziła
                          się co pół godzinki....Gorączka ponad 39st. Idziemy się dopieszczać
                          • jezzmam Re: A u nas choróbsko jednak... :( 16.05.06, 15:16
                            Biedna Olunia.
                            Zyczymy szybkiego powrotu do zdrówka kochana.
                          • emma_euro_emma Re: A u nas choróbsko jednak... :( 16.05.06, 18:23
                            U nas też jakiś wirus się przybłąkał...
                            • 13kot13 Re: A u nas choróbsko jednak... :( 17.05.06, 00:39
                              Muszę się pochwalić:Marcelino od wczoraj sam zasuwa!!!Jest z siebie taki
                              dumny!!!Ja z niego oczywiście też!!!Szybkiego powrotu do zdrowia wszystkim
                              dzieciaczkomsmile
                            • sowikoj Re: A u nas choróbsko jednak... :( 17.05.06, 08:32
                              Kasiu - dużo zdrówka życzymy Sebciowi.

                              A wczoraj zważyłam przy okazji Olę. Waży zaledwie 7,46 w pampersie , body i
                              koszulce sad A z buźki wcale na taką chudzinkę nie wygląda jak jest. DO tego
                              teraz przy chorobie nic nie chce jeść. Jak sobie radzicie z niejedzeniem
                              malutkich jak są chore?
                              • madzias_3s Re: A u nas choróbsko jednak... :( 17.05.06, 09:09
                                Iwonko i Kasiu - zdrówka dla maluszków.
                                oj, to ola faktycznie malutko waży - pitu ma 2 kg więcej.
                                a i z jedzeniem nigdy nie miałam kłopotu, nawet gdy był chory - ale on cały
                                czas głównie na cycu. no cóż musisz mieć dużo cierpliwości, niektóre maluchy to
                                niejadki i już. buziaki.
                                Madzias z chłopakami
                                moje dzieci
                                • madzias_3s Re: A u nas choróbsko jednak... :( 17.05.06, 10:46
                                  aaa, i zębów nadal nie ma.

                                  Madzias z chłopakami
                                  moje dzieci
                                  • jezzmam Re: A u nas choróbsko jednak... :( 17.05.06, 18:06
                                    A Fabian waży dokladnie 11,230 kg smile
                                    Fabian jak mial trzydniówkę i nie chcial nic jeść stalego to byl tylko na piersi.
                              • emma_euro_emma Re: A u nas choróbsko jednak... :( 17.05.06, 19:15
                                Iwonko, pozdrowienia dla Twojej Ślicznotkiwink
                                Co do jedzenia, to ja Ci nie pomogę - Sebek też tyle waży, ma anemię i nie przybiera na wadze. Do tego nic nie chce jeść (niezależnie, czy jest zdrowy czy chory).
                        • olina77 Re: 100 lat !!!100 lat !!! Maciusiu !!! (synek Wi 17.05.06, 23:07
                          Dla Maciusia od Bartusia wielkie lepkie buziaki urodzinowe! smile
                          • ewelina.na Dziwnie 18.05.06, 21:08
                            Troche tak mi nieswojo bo odstawilam Nadinke od piersi. Ona lepiej to zniosla
                            niz ja. Nie szuka na sile cycusia, nie podnosi juz bluzki, wcale sie go nie
                            domaga. W nocy jak wstaje daje jej wode i zasypia spowrotem, a ja mecze sie z
                            moimi piersiami.Podobno tak jest, ze matki ciezej przezywaja to zajscie niz
                            dzieci...
                            Mam pytanie skad bierzecie te ramki do zdjec????
                            • 13kot13 do ewelina.na 18.05.06, 23:18
                              Wiem co czujesz,sama musiałam odstawić młodego od piersi jak miał
                              9miesięcy.Bardzo mi było ciężko,tak bardzo mi tego brakujesad
                              • 1719ko Re: Pochwalę się... 19.05.06, 11:34
                                Moje dzieciątko kończy dzisiaj roczekbig_grinokładnie rok temu 19.05.05 o godz.10.05
                                się urodziła.big_grinDDJak ten czas szybko leci...Dopiero to była taka kruszynka,a
                                dziś pannica jak się patrzy.
                                • sowikoj Re: Pochwalę się... 19.05.06, 15:37
                                  Faktycznie!
                                  Wszystkiego najlepszego dla kolejnego roczniaka ups - roczniaczki wink Dużo
                                  zdrówka i radości, zabawek kolorowych i miłości bliskich !
                                  • emma_euro_emma Re: Pochwalę się... 19.05.06, 16:13
                                    Sto lat, sto lat!!!
                                    • 13kot13 Re: Pochwalę się... 19.05.06, 18:16
                                      Wszystkiego naj,najsmileU nas roczek we wtorek.Och jak to szybko zleciało!!
                                    • 1719ko Re: Pochwalę się... 19.05.06, 18:28
                                      Dziękujemy za te cieplutkie życzeniabig_grinMiło się nam zrobiło,chociaż jesteśmy
                                      tutaj nowe:o)
                                      • jezzmam 100 lat !!!100 lat !!! Elżuniu !!! (jaizy) 20.05.06, 10:55
                                        Z serca płyną te życzenia:
                                        W datę Twego urodzenia
                                        Zdrowia, szczęścia, pomyślności,
                                        Sto lat życia, moc radości!
                                        Zdrowie wiecznie niech Ci służy,
                                        Uśmiech stale miej na twarzy,
                                        Niech się spełni, o czym zamarzysz!
                                        Niech Ci towarzyszy zgoda
                                        Wieczna, tak jak Twa uroda.
                                        Dni w radości niech Ci płyną,
                                        Nasza malutka dziewczyno.

                                        Tego z serca życzy Ci Fabianek z mamusia smile
                                        • jaiza Re: 100 lat !!!100 lat !!! Elżuniu !!! (jaizy) 20.05.06, 12:54
                                          Jezzmam, jak to miło, że pamiętałaś !!!!!!!!!!!!!!
                                          Aż się wzruszyłam wink
                                          Dziękujemy, to prawda, Elżbiecia ma już rok.
                                          Mieliśmy ju maleńkie świętowanie we czwórkę. Niestety, mimo soboty musimy
                                          imprezkę przeniesć, bo wszyscy mamy straszneeee katary, łącznie z dziadkami,
                                          którzy lezą u siebie w domu.

                                          Elzbiecia próbuje stawiać pierwsze kroczki, ale takie z naszych rąk do rąk.
                                          Sama chodzi wzdłuż mebli.
                                          Najważniejsze, że jest zdrową, słodką dziewczynką.


                                          Córciu, bardzo Cię kochamy i cieszymy się, że jesteś z nami już roczek! I.
                                          • madzias_3s Re: 100 lat !!!100 lat !!! Elżuniu !!! (jaizy) 20.05.06, 15:24
                                            Ile godzin bije czas,
                                            Ile liści sypie las.
                                            Tyle szczęścia i słodyczy,
                                            W dniu urodzin
                                            Twoich życzy
                                            Pituś z rodzinką

                                            moje dzieci
                                            • sowikoj Re: 100 lat !!!100 lat !!! Elżuniu !!! (jaizy) 20.05.06, 18:16
                                              to i my dorzucamy się do życzeń big_grin Buziaczki dla solenizantki.
                                              • izzy69 Re: 100 lat !!!100 lat !!! Elżuniu !!! (jaizy) 20.05.06, 19:55
                                                Dla Elżbieci od Amelci z rodzicami - 100 lat zdrówka , szczęścia i spełnienia
                                                wszyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyystkich marzeń. Rośnij pieknie i bądź pociechą taty i
                                                mamy.
                                                Pozdrawiamy cieplutko i czekamy na spotkanko big_grinDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
                                                • 1719ko Re: 100 lat !!!100 lat !!! Elżuniu !!! (jaizy) 20.05.06, 21:54
                                                  My również życzymy dużo zdrówka i samych wspaniałych chwil dla Elżunibig_grinDDD
                                                  • olina77 Jaiza 21.05.06, 22:08
                                                    aukcja.onet.pl/show_item.php?item=103112757
                                                    to jest link do podobnego rowerka na allegro. Ale można je kupić w Makro za
                                                    150zł, aktualnie jest promocja i są za 120zł.
                                                    I wszystkiego najlepszego dla Elżbietki! Żeby zawsze była szczęśliwa i otoczona
                                                    kochającymi ją ludźmi!
                                                    Buziaki od Bartusia!
                                                  • jezzmam 100 lat !!!100 lat !!! Piotrusiu !!! (synek Cruk) 21.05.06, 22:48
                                                    Piotrusiu to już pok z nami jesteś kochaniesmile

                                                    W pierwszym wagonie olbrzymie słonie.
                                                    Dalej żyrafy... lisy... niedźwiedzie...
                                                    Na samym końcu pyszny tort jedzie...
                                                    Zające z miną uśmiechniętą wołają:
                                                    "Dziś jest Twoje święto Piotrusiu"
                                                    Jadą do Ciebie życzenia... jadą...

                                                    najlepsze życzenia przesyła Fabianek z mamusią...
                                                  • 13kot13 Re: 100 lat !!! 21.05.06, 23:13
                                                    Sto lat dla PiotrusiasmileSto lat dla ElżunismileDużo,dużo zdrówkasmile
    • ewelina.na Z innej beczki... 22.05.06, 22:11
      • ewelina.na Re: Z innej beczki... 22.05.06, 22:12
        sorry pospieszylam sie. Jescze raz. Pomocyy potrzebuje zyczenia na pierwsza
        komunie swieta. Macie moze jakies????
    • 13kot13 Re: Majowo - Czerwcowe Dzieciaczki 2005 część IV 24.05.06, 08:00
      A my już po urodzinkachsmileWczoraj o 1:50 Marcel skończył roczeksmileMieliśmy małą
      słodką imprezkę,młody był zachwyconysmilePozdrawiamy wszystkich słodziutko.
      • sowikoj Re: Majowo - Czerwcowe Dzieciaczki 2005 część IV 24.05.06, 09:04
        Sto latek dla MArcelka ! smile
        • andzia794 Re: Majowo - Czerwcowe Dzieciaczki 2005 część IV 24.05.06, 10:01
          Za pięć dni moja Julcia zdmuchnie pierwszą świeczkę. Bardzo szybko sie uczy,
          ale dmuchanie wciąż jej nie wychodzi-pluje, łapie ogień, wącha...ale dmuchanie
          to zcarna magia. Tak wogóle to jest bardzo pogodna, przekomiczna, otwarta i do
          wszystkiego sie przytula. Raczkuje jak mały samochodzik i chodzi za jedną
          rączke, ale do samodzielnego przemieszczania sie na 2 nogach jeszcze sie nie
          kwapi.Tym lepiej dla nas...
          • jezzmam Re: Majowo - Czerwcowe Dzieciaczki 2005 część IV 24.05.06, 17:33
            100 lat dla Marcelkasmile)
            • 13kot13 Re: Majowo - Czerwcowe Dzieciaczki 2005 część IV 24.05.06, 23:33
              Dziękujemy za cieplutkie życzonka smile
              • jaiza życzonka 25.05.06, 14:59
                Dziękujemy z Elą za życzenia! Jak będą zdjęcia to coś tam wkleimy, chcoiaż
                hucznej fety nie było, tylko takie szybkie spotkanko z dziadkami. To przez
                choróbsko!

                Życzymy wszystkiego co się przysni Julci, Marcelkowi i Piotrusiowi oraz ich
                Mamusiom. Całuję - I.
                P.S. U nas ida zęby, oj marudna Ela, marudna.
                • sgosia5 Re: życzonka również na Dzień Mamy:) 26.05.06, 22:20
                  Pozdrawiam wszystkie mamy majowo-czerwcowe, jak Wam minął ten dzień? u nas
                  wielkiej fety nie było, u Hani miało być przedstawienie w przedszkolu, ale w
                  związku z wizytą Papieża przedszkole zamknięto i impreza przełozona na 1.VI.
                  Więc dziś dostałam tylko koszyczek kwiatówwink i laurkę.

                  A propos życzeń, usiłowalam namierzyć mój ostatni post, no i się okazało, że
                  gdzieś go wcięło! chyba go po prostu nie wysłałam! A były tam życzenia dla
                  roczniaków:
                  100 lat dla Maciusia Basi wifeik!
                  100 lat dla Piotrusia cruk!
                  100 lat dla Marcelka 13kot13!
                  100 lat dla Karolinki(?) 1719ko!

                  Jeśli jeszcze o kimś zapomniałam to przypomnijcie!

                  Martynka kończy roczek za tydzień, ale pewnie nie będę miala za dużo czasu,
                  żeby coś napisać, bo mała jak nie śpi, to wszędzie jej pełno, przy wszystkim
                  staje, włazi, wyciąga, itp. i trzeba mieć oczy dookola głowy.
                  Ostatnio udalo mi się parę razy ja "unieruchomić", bo przynieślismy jej stary
                  trójkołowy rowerek Hani z takim pałakiem dookoła, żeby nie spadała z siodełka i
                  prawie nie dawała się niego zdjąćbig_grinDD i z całym szacunkiem dla opinii
                  ortopedów nt. chodzików, to stwierdziłam, że to nie byłby zły pomysł tak ją
                  wsadzić gdzieś od czasu do czasu, żebym mogła spokojnie chociaz pójść do
                  toalety... bo co z tego, jak ja zabieram ze sobą, jak wrzuce zdjęcia, to
                  zobaczycie, co ona tam wyprawiasad
                  Wczoraj na przyklad odkryła, że może chodzić przy taborecie pchając go przed
                  sobą, no i mamy dodatkowe zajęcie a Martynka nowy "sport".

                  Poza tym 3.VI mamy wesele u brata mojego męża i trzeba się jakoś przygotować
                  (suknie dla wszystkich kobiet, itd...wink))),
                  może wtedy zorganizujemy jakiś torcik w międzyczasie, albo nie wiem jak...
                  myslałam że tydzień później spotkamy się z renią73 (moja siostra - info dla
                  nowoprzybyłych) i będzie wspólna imprezka razem z jej Piotrusiem (z 8.VI), ale
                  szwagier (zagorzały kibic) wyjeżdża na mecz, więc moze tydzień później... ja
                  uważam że dla takich maluchów to pierwsze urodzinki nie są takie ważne, nie ma
                  co przesadzać, czy je zrobię nawet za miesiąc, tyle żeby się rodzinka spotkała,
                  co innego Hania, ona swoich nie może się doczekać (a następne dopiero za
                  roksmile)) i na pewno nie będę robić wielkiej imprezy (tu podziwiam niektóre z
                  Was...wink, to zależy kto akurat będzie mógł przyjechać (a chrzestna Martynki
                  jest tuż przed rozwiązaniem, więc pewnie też nie będzie mogła...)

                  Poza tym nic nowego, jak napiszę ile M. śpi, to jutro znów obudzi się o 5-tej,
                  bo już parę razy się zdarzyło, ale może za duzo spała w dzień (ok. 3h
                  jednorazwo, plus ok. 11 w nocy z 2-3 pobudkami, tfu, tfu...)?
                  Cyc na razie ciągle "w użyciu", bo mała nie chce pić innego mleka, juz
                  probowalam różne łącznie ze zwyklym UHT, nie chce jeść żadnych serków, czasem
                  jakiś jogurcik uda mi się wcisnąć i nie wiem co robić, na definitywne
                  odstawienie jakoś jeszcze nie moge się zdecydować...

                  Inne ulubone zabawy: "śpiewanie" dziecięcych piosenek razem z Hanią, wkładanie
                  pieniążkow do skarbonki, no i piaskownica - mogłaby z niej nie wychodzić,
                  podobnie jak wieczorem z wannysmile na spacerze siedzenie w wózku jej nie bawi,
                  więc zakupy sa b. szybkie i biegiem na plac zabaw! a tam tylko ja przerzucam z
                  jednej hustawki na drugą, z małym przystankiem na zjeżdżalni, bo zachcianki
                  zmieniają jej się w mgnieniu oka... niedługo będę nieźle "przypakowana" wink))
                  dziś ciągle padał deszcz, to nuuuudy nie z tej ziemi, wieczorem to nie
                  wiedziałam juz czym ją zająćsad

                  to tyle na dziś, pozdrawiam!
                  G.
                  • sgosia5 Re: życzonka również na Dzień Mamy:) 26.05.06, 22:22
                    O rrrrrany!
                    I zapomniałam o Elżbietce!!!!! wybacz jaizo!!!

                    100 lat, 100 lat niech żyje, żyje naaaam!!!
                  • sowikoj Re: życzonka również na Dzień Mamy:) 27.05.06, 16:23
                    Witam wszystkie panny i kawalerów.
                    Ponieważ wyjeżdżam jutro nad morze smile nie będę tu zaglądać przez jakiś czas>
                    Zatem dla wszystkich roczniaczków, którzy będą świętować w tym czasie
                    wszystkiego najlepszego!
                    Co do cyca - to u nas cały czas na tapecie smile A z nabiału to w Lidlu jest takie
                    monte (lepsze niż to z zotta) i choć pisze, zę od 3 lat mała wsuwa i nic jej
                    po tym nie jest. Polecam spróbować smile
                    papatki na 2 tygodnie, chyba, zę znajdę gdzieś kafejkę internetowąsmile
                    • lucyna831 Moja Zuzia skończyła roczek!!!!!!!!!!! 27.05.06, 22:44
                      Witajcie,Zuzia 24 skończyła roczek.,dzień po niej mój starszy syn 13 lat a 14
                      maja młodszy syn 7 lat ,więc uroczystości obchodzimy ,,hurtem".Zuzia dzisiaaj
                      zrobiła pierwszy kroczek saama,ma tylko dwa zęby i jest niziutka ale nie
                      usiedzi na miejscu jednej minuty.Cały czas coś broi, jest na etapie przytulania
                      i tańczenia ,no i popisywania się.
                      Wszystkim roczniakom życzymy zdrówka i 100 lat!!!!!!!!
                      • sgosia5 Re: Moja Zuzia skończyła roczek!!!!!!!!!!! 27.05.06, 23:27
                        No to gratulacje!
                        u nas tez imprezy hurtemwink
                        24 maja mój mąż ma urodziny, a tydzień później (2.VI) Martynka, że nie wspomnę
                        o Dniu Dziecka i Mamy, na dodatek ja i moja mama mamy urodziny tego samego
                        dniasmile)) 22.I a moja Hania razem z moją teściową (dzień różnicy) smile))
                        • jezzmam Re: Moja Zuzia skończyła roczek!!!!!!!!!!! 28.05.06, 23:11
                          Mamo kliknij tutaj: www.superlaugh.com/1/bdaycelebrate.htm

                          W pierwszym wagonie olbrzymie słonie.
                          Dalej żyrafy... lisy... niedźwiedzie...
                          Na samym końcu pyszny tort jedzie...
                          Zające z miną uśmiechniętą wołają:
                          "Dziś jest Twoje święto Zuziu"
                          Jadą do Ciebie życzenia... jadą...

                          najlepsze życzenia przesyła Fabianek z mamusią...
                          • jezzmam 100 lat !!!100 lat !!! Juleczki !!! córka andzia7 28.05.06, 23:14
                            Mamo kliknij tutaj: www.superlaugh.com/1/bdaycelebrate.htm

                            Idzie misio...Idzie słonik...
                            Idzie lalka...No i konik...
                            Wszyscy razem z balonami...
                            Z najlepszymi zyczonkami...
                            Bo to dzien radosny wielce...
                            Masz o jeden roczek więcej...

                            najlepsze życzenia przesyła Fabianek z mamusią...
    • 1719ko Re: Majowo - Czerwcowe Dzieciaczki 2005 część IV 28.05.06, 09:37
      Dużo zdrówka dla Zuzi i wszystkiego najlepszego zyczymysmile
      www.100lat.pl/kartki/urodziny/mario_duck/
      • aska0619 Re: Majowo - Czerwcowe Dzieciaczki 2005 część IV 30.05.06, 22:00
        Witajcie !

        Długo mnie tu nie było ...ale to nie znaczy ze nie pamiętam albo nie czytam...
        ale jakoś czasu brak albo na dworze lepiej posiedziec....

        ale dziś jest dzień szczególny

        rok i siedem minut temu urodziła się moja ZUZIA !!!!

        ...ach całuję ją dziś od rana
        i Ciągle myślę o tym jak leżałam po krwawieniu w listopadzie w 2005 roku i
        modliłam się ,żeby była silna ...i była ...i jest smile
        mój mały kochany cud !


        Pozdrowienia dla wszystkich wiernych Mamuś - Aśka
        • emma_euro_emma Re: Majowo - Czerwcowe Dzieciaczki 2005 część IV 30.05.06, 22:28
          Sto latek pełnych miłości!!!
        • sgosia5 Re: Majowo - Czerwcowe Dzieciaczki 2005 część IV 30.05.06, 22:55
          No wreszcie się pojawiłaś! Pozdrowienia! 100 lat dla Zuzy!!!
          • mama_tosi Re: Majowo - Czerwcowe Dzieciaczki 2005 część IV 31.05.06, 16:46
            Hej
            Oj dawno mnie nie bylo, wiekszasc czasu spedzamy na dworzu i buszujemy w
            piaskownicy i na hustawkach. Staram sie czytac co u Was i waszych pociech.
            STO LAT dla wszystkich malych skarbów, milości i uśmiechu na co dzien.

            Dziewczyny mam pytanko, moja Tosia malo przybiera na wadze, zostalysmy wyslane
            na badanie krwi gdzie okazalo sie, ze ma za durzo fosforu. Witamina D poszla w
            odstawke, mamy unikac ryzu, brokolow, ryb. Czy wiecie moze cos wiecej na temat
            tego fosforu, czy moze grozic dla dziecka? Od dawna mowilam lekarzom, ze mala
            za malo przybiera ale kazdym mowil, ze jest ok, wit. D juz kilka miesiecy temy
            nalezalo odstawic, na cale szczescie nie bylam zdyscyplinowana mama i podawala
            juz w kratke ( intuicja czasam nie zawodzi).
            Pozdrawiam Anetta
            • ewelina.na Re: Majowo - Czerwcowe Dzieciaczki 2005 część IV 31.05.06, 20:56
              znalazlam po niemiecku bardzo fachowo opisane, jesli znasz jezyk to mozesz
              sobie poczytac:
              de.wikipedia.org/wiki/Calciferol
              Na polskich stronach na szybkiego tylko tyle:
              Witamina D - kalcyferol

              Występuje w organizmach w postaci tzw. prowitamin (np. cholekalcyferolu, czyli
              witaminy D3), będących pochodnymi cholesterolu.
              Odgrywa podstawową rolę w procesie budowy kości i zębów poprzez wspomaganie
              wchłaniania wapnia i fosforu, wpływa na prawidłowe działanie systemu nerwowego.
              Nasza skóra, pod wpływem promieni słonecznych, sama produkuje tę witaminę.
              Dlatego zimą, gdy dni są krótkie i rzadko słoneczne, łatwo o jej niedobór,
              który u dorosłych objawia się nerwowością, bezsennością, powoduje
              osteomalację - rozmiękczanie kości i osteoporozę - zrzeszotowienie kości.
              U dzieci i młodzieży niedobór witaminy D prowadzi do choroby zwanej krzywicą,
              pogłębia próchnicę zębów, utrudnia zrastanie się złamanych kości. Witamina D
              jest odporna na działanie podwyższonej temperatury i długie przechowywanie
              produktów spożywczych. Jest stosunkowo trwała w środowisku zasadowym, natomiast
              wrażliwa jest na działanie kwasu.
              Dobrym źródłem są żółtka jaj, mleko, masło, śmietana, podroby, tłuste ryby i
              oczywiście tran.
              Wielkość zapotrzebowania na witaminę D zależy od wielu czynników, a przede
              wszystkim od wieku, ilości witaminy D powstałej w skórze pod wpływem
              naświetlania ultrafioletem, ilości i wzajemnej proporcji wapnia i fosforu w
              diecie. Przyjmuje się, że średnie zapotrzebowanie na witaminę D wynosi 500 j.m.

              Pozdrawiam Ew
    • gusia210 Re: Majowo - Czerwcowe Dzieciaczki 2005 część IV 31.05.06, 23:13
      Cześć.Wszystkim.Mój synek ma na imię Zbyszko i ma teraz 11 miesięcy i 15
      dni.Aktualnie waży jakieś 11 kilo i ma około 77cm wzrostu.Dokładnie nie wiem
      ponieważ dawno nie byliśmy u lekarza.Stan uzębienia-5 sztuk,trzy u góry i dwa
      na dole.Ulubionym zajęciem Zbyszko jest chodzenie za jedną rączkę i buszowanie
      po kuchni,względnie po łazience.Samodzielne chodzenie na razie jest
      beee.Raczkuje z zawrotną prędkością.Najchętniej siedziałby przed kompem i walił
      w niego a czerwone światełko w myszce jest najfajniejsze na świecie.Na półkach
      w pokoju nic nie może stać-od razu trzeba to zrzucić na ziemię.No bo przecież
      tak jest lepiej.Z gadaniem jest dość ciężko-brak mama i tata doprowadza mnie do
      szału.Mówimy brrr,pu-ka,baa,bu-ła,nie,aga,gagagagaaa i kakakaaa.Tak więc
      słownictwo niezbyt duże.Oczywiście wszystko co jest możliwe od razu ląduje w
      kochanej buziuni a czasami mam wrażenie że im brudniejsze tym lepsze.Na
      szczęście bardzo dobrze je i nie mamy z tym problemu.Wszystko wcina ale
      najchętniej zupki gotowane przez babcię.Ostatnio nauczył się wchodzić na łóżko
      ale są jeszcze problemy z zejściem.Lubi bawić się w a-ku-ku,pokazywać pa-
      pa,kłopoty,jaki duży,jęzorek i dawać cześć.No i dzięki niebiosom bardzo ładnie
      śpi.Zasypia o 20 i śpi do 7.Czasami się przebudzi ale jak dostanie pić to
      zasypia z powrotem.

      Ale się rozpisałam.Pozdrawiam jeszcze raz wszystkie mamy i dzieciaczki.
      • sgosia5 Mnóstwa uśmiechu dla wszystkich naszych dzieci!!! 01.06.06, 11:19
        witaj gusiu! smile

        Widzę, że jestem pierwsza, więc wszystkim naszym dzieciom składam
        najserdeczniejsze życzenia z okazji ich święta!!!
        króciutko, bo jutro wyjeżdżamy do Giżycka na wesele i mam b. mało czasu na
        cokolwiek, dziś jeszcze u Hani zaległe przedstawienie na Dzień Mamy i piknik z
        okazji Dnia Dziecka, jak to przeżyjęwink to czeka mnie pakowanie, ufff...może
        skończe przed północą, pa, pa!

        I z góry dziękujemy za życzenia dla Martynki, bo jutro ROCZEK!!!!
        • emma_euro_emma Re: Mnóstwa uśmiechu dla wszystkich naszych dziec 01.06.06, 21:12
          Ode mnie i Sebka również słodkie buziaczki i życzenia szczęściasmile
          • gusia210 Re: Mnóstwa uśmiechu dla wszystkich naszych dziec 01.06.06, 23:13
            Zawsze uśmiechniętych buź wszystkich dzieci.
            • 13kot13 Życzonka:-) 02.06.06, 08:54
              Spóźnione życzonka dla Zuzy(lucyna831)i Julci(andzia794)oraz całkiem świeże dla
              Martynki(sgosia5)Dużo,dużo zdrówka smile
              • emma_euro_emma Re: Życzonka:-) 02.06.06, 10:46
                Sto lat dla Martynki!!!
                • madzias_3s Re: Życzonka:-) 02.06.06, 20:38
                  Martynko rośnij zdrowa, na pociechę rodzicom.
                  Bądź zawsze uśmiechnięta i taka śliczna jak jesteś dzisiajsmile
                  Buziaki od Madzias i chłopaków
                  moje dzieci
                  • muszelka04 Re: Życzonka:-) 03.06.06, 00:22
                    Wszystkiego najlepszego od imienniczki Martynki i jej mamusi. Dużo uśmiechu na
                    twarzy, zdrówka, radości i mnóóóstwo gości smile)))
                    • magdapik Re: Życzonka:-) 03.06.06, 22:40
                      Sto lat, sto lat dla Martynkismile))
      • gusia210 Re: Majowo - Czerwcowe Dzieciaczki 2005 część IV 11.06.06, 23:27
        Cześć Wszystkim.Chciałam się pochwalić.Zbyszko nareszcie chodzi.Na razie trzy
        kroczki.A bawi go to niesamowicie.No i trzeba go podziwiać.Bić brawo.Inaczej
        jest zły.No i wyszła mu druga dwójka.Od razu lepiej śpi.
        Pozdrawiamy wszystkiem mamy i dzieciaczki.
        Agnieszka,mama Zbyszko.
        • 13kot13 Brawo Zbyszko:-) 12.06.06, 21:05
          Gratulacje!!!Jeszcze z tydzień i będziesz biegał!!!
    • 13kot13 Nasze forum zamarło:-( 05.06.06, 19:27
      U nas już wszystko ok.,Marcel trochę chorował no i te okropne czwórki mu
      wyłażą,jeszcze jedna się przebije i będzie 12szt.,nadal nie da sobie porzadnie
      umyć tych zębulcówsad,a co do nowych umiejętności:uwielbia tańczyć,dużo mówi po
      swojemu,biega.Poza tym już dwie całe nocki przespał w swoim łóżku,obrzydła mu
      kaszka Nestle wcina Bobo-vitę,soki pochłania "litrami",pół dnia siedzi w
      piaskownicy,śpi 1raz dziennie ale 2,5godzinki...jak sobie jeszcze coś przypomnę
      to napiszę.Pozdrowionkasmile
      • madzias_3s Re: Nasze forum zamarło:-( 06.06.06, 12:07
        12 sztuk zębolców - no pięknie.
        A ja nadal czekam na choćby 1 ząbek.
        Pitek jest chyba jedynym bezzębnym dzieckiem hihi.
        Pozdrawiam
      • krynia2410 Re: Nasze forum zamarło:-( 06.06.06, 12:28
        Moj synek ma 8 ząbków, zaczyna wędroewać na nóżkach po całym mieszkaniu i
        rozwala wszystkie swoje zabawki. A co gorsza ztrobił się z niego straszny
        niejadek, o kaszce to mogę tylko pomażyć że zje, nigdy nie chciał ich jeść, a
        najbardziej to lubi banany.najbardziej lubi wchodzić do kosza psów i znimi tam
        leżeć albo je przytulać( im to się nie bardzo chyba podoba ale cierpliwie go
        znoszą)Także śpi raz dziennie od 2-3 godin. Pozdrawiam smile
        • sgosia5 Wróciliśmy! 06.06.06, 13:11
          Na początek witam krynię! smile
          No i wielkie dzięki za wszystkie życzonka!!!
          Przez ten wyjazd to Dzień Dziecka i urodzinki Martynki jakoś nam się "rozeszły
          po kościach", tzn. nie obchodzilismy wielkiego święta, ale torcik oczywiście
          byłsmile jak wrzucę zdjęcia to dam znać.

          U Hani 1.VI było przełozone przedstawienie z okazji Dnia Mamy i Tatywink i pomimo
          popołudniowego pikniku chyba jakoś nie poczuła że to Dzień Dziecka. Tyle,ze
          dostała mały prezent i była wcześniej z tatusiem w kinie na filmie 3D.

          W piątek rano H. wstała z okropnie zaropiałymi oczami a poniewaz poprzedniego
          dnia rozmawialam w przedszkolu z jedną mamą, której dziecko własnie
          przechodziło infekcję wirusową z takimi objawami (zaklejone oczy - gorączka -
          kaszel), sama widziałam jeszcze jedno, no to wszystko bylo jasnesad(((( jeszcze
          podjechalismy do przychodni po receptę na kropelki do oczu (zakraplanie -
          makabra!) no i zanim skończyłam pakowanie t owyjechaliśmy dopiero po południu.
          Panny się wyspały w samochodzie, więc potem ledwo o północy udało mi się je
          uśpic...wcześniej oczywiście Martynka dała koncert na nowym miejscusad po czym
          spala bez pobudki do 6 rano!

          Na drugi dzień Hanka była jakaś osowiała, w kościele na ślubie o mało nam nie
          zemdlała, no i wieczorem dostała gorączki, tak że obie panny poszły spać ok. 22
          (mielismy pokój piętro niżej dokładnie pod salą, w której odbywało się wesele)
          i pomimo hałasów dochodzących z góry obie spały jak zabite do 9 rano! Martynka
          przebudziła się tylko raz ok. 6 na cyca! Tak więc pomimo "baletów" do 2 w nocy
          wyspalam się jak nigdy big_grinDDDD Nie ma to jak swieże mazurskie powietrze!

          Gdyby pogoda lepiej się zapowiadala to moze i zostalibyśmy dłużej u babci, ale
          z powodu choroby Hanki postanowilismy wrócić do W-wy. Wczoraj oczywiście juz
          jej przeszło, ale do przedszkola jeszcze nie poszła no i siedzimy w domu,
          Martynka ma się z kim bawić a ja co robić, bo w domu Sajgon.

          Z nowości: Martynka chodzi prowadzana za dwie rączki! Zębów na razie 4szt.

          Tak więc na razie kończę, pa, pa!

          • sgosia5 Re: Wróciliśmy! 06.06.06, 18:18
            Właśnie Martynce zaropiało oczkosad(( mogłam się tego spodziewać...
            • emma_euro_emma Re: Wróciliśmy! 06.06.06, 20:50
              Gosiu, szkoda, że wirusy dopadły dziewczynki, ale dobrze, że to nic poważnego. Mam nadzieję chociaż, że się wybawiliściesmile
    • emma_euro_emma Re: Majowo - Czerwcowe Dzieciaczki 2005 część IV 06.06.06, 21:32
      Mój Synek ma już rok. Tyle ważnych spraw przeżywałam tutaj, na forum,
      że tej wyjątkowej okoliczności również nie może tu zabraknąć.
      Z okazji Twoich pierwszych urodzin życzymy Ci, Sebastianku, mnóstwa uśmiechu
      miłości, samych życzliwych ludzi dookoła, spełnienia marzeń, zdrówka i
      szczęścia. No i tego, żebyś kochał i był kochany przez całe życie.
      Bardzo Cię kochamy, Promyczku, wniosłeś do naszego życia mnóstwo światła i
      radości. Dziękujemy Ci za to.

      No, i jak to jest w zwyczaju, kilka osiągnięć Sebusia:
      - Ostatnio furrorę robi nauka chodzenia - Sebastian samodzielnie przejdzie
      kilka kroczków, ale tak się z tego cieszy, że ze śmiechu upada na pupęsmile
      - Z prędkością błyskawicy potrafi zejść z kanapy, trochę wolniej wychodzi mu
      wchodzenie na nią.
      - Pokazuje paluszkiem, co chce krzycząc przy tym, żeby mu to dać.
      - Z niewielką pomocą rodziców je obiadek sztućcami.
      - Kiedy go rozbiorę wieczorem, sam pędzi do łazienki i wchodzi pod prysznic.
      - Potrafi obsługiwać najprostsze funkcje pilota do tv.
      - Rechocze nie wiadomo z czego, doskonale zmusza się do śmiechu (zresztą do
      płaczu również).
      - Wszystkim się dzieli, np. jedząc obiadek jedną łyzkę da tacie, jedną mamie
      i jedną sobie.
      - Tańczy, jak tylko usłyszy muzyczkę.
      - Jak jest zmęczony, przynosi swoją podusię i pieluszkę i przytula się do
      nich.

      Możnaby jeszcze dużo wypisywać, ogólnie to Sebuś jest baaardzo pogodny i jest
      z nim baaardzo wesoło.
      • 13kot13 Re: Majowo - Czerwcowe Dzieciaczki 2005 część IV 06.06.06, 21:47
        Sto latek dla Sebastianka!!!Dużo,dużo zdrówkasmile
        • 13kot13 Re: Majowo - Czerwcowe Dzieciaczki 2005 część IV 06.06.06, 21:52
          Martynce i Hani szybkiego powrotu do zdrówka życzymysmile
        • krynia2410 Re: Majowo - Czerwcowe Dzieciaczki 2005 część IV 07.06.06, 09:29
          My także życzymy sto latek Sebastiankowi, a Martynce i Hani powrotu do zdrówka.
          • madzias_3s Oleńko - sto lat!!!! 07.06.06, 16:59
            Bądź zawsze uśmiechnięta i szczęśliwa.
            Buziaki od
            Madzias z chłopakami
            moje dzieci
    • sgosia5 100 lat dla Oleńki i Piotrusia! 08.06.06, 15:38
      Wczoraj Oleńka sowikoj a dziś Piotruś mojej siostry zapracowanej reni73
      obchodzi urodziny. A więc wszystkiego najlepszego!

      PS. Cały wieczór myślalam, co to za Oleńka... a wrzucając nowe zdjęcia wpadłam
      na Zobaczcie i mnie olśniłosmile)) pozdrawiam rownież chyba zapracowaną sowikoj!
      • 13kot13 Re: 100 lat dla Oleńki i Piotrusia! 08.06.06, 20:23
        Dołączamy się do życzeń!!!Sto latek dla Oleńki i Piotrusia!!!
      • emma_euro_emma Re: 100 lat dla Oleńki i Piotrusia! 08.06.06, 21:42
        Tak, jest, przyłączamy się do życzeń - sto lat!!!
        Gosiu, robicie razem jakieś przyjątko urodzinowe?
        • sgosia5 Re: 100 lat dla Oleńki i Piotrusia! 08.06.06, 22:01
          emma_euro_emma napisała:

          > Gosiu, robicie razem jakieś przyjątko urodzinowe?

          bardzo chętniesmile ale jeszcze się nie dogadałyśmy, bo w ten weekend szwagier
          wybywa na mecz MŚ więc odpada, może później, jakby coś, to na pewno będą
          zdjęciasmile))
          • madzias_3s Re: 100 lat dla Oleńki i Piotrusia! 08.06.06, 22:08
            Wszystkiego najlepszego Piotrusiu!!!!

            Madzias z chłopakami
            moje dzieci
            • jezzmam Re: 100 lat dla Oleńki i Piotrusia! 09.06.06, 13:26
              Wszystkiego co NAJ NAJ NAJ kochane roczniaczki!!!!
              www.superlaugh.com/1/bdaybaby.htm
              • jezzmam Fabciu Dziś Kończy Roczek :)) 09.06.06, 13:31
                Oj oczekałam się na Ciebie kochanie moje oj oczekałam. A dziś już ROCZEK mija,
                jak jesteś ze mną po drugiej stronie brzuszkasmile
                Przez ten rok było różnie, ale najwięcej było łez szczęściasmile
                Kocham Cię MÓJ SKARBIE.

                Termin porodu miałam na 22 czerwca. W międzyczasie często gościłam w szpitalach
                z powodu wielkiej chęci Fabcia, który chciał wcześniej wyjść z brzuszka. Lekarze
                robili co mogli żeby tak się nie stalo. Planowane cc było na 10 czerwca, aż tu
                nagle o 8ej rano 9 czerwca odeszły mi wody i i i o 12:15 BYŁEŚ już ze mnąsmile)
                Ważyłeś 3100g i mierzyłeś 53cmsmileNo i się zaczęłosmile Byłeś żarłoczkiem i non stop
                byłeś przy cycusiu--i tak Ci już zostałosmile)Mało płakałeś i też Ci tak zostałosmile
                Dziś Fabciu ma 78cm i 11,5kg.
                Chodzi, raczkuje, mówi: mama, tata, baba, daj, papa, mniam mniam, brum brum,
                bam, hał hał. Jest małym majsterkowiczem, uwielbia samochody w każdej postaci,
                lubi zwierzęta iii BARDZO BARDZO GO KOCHAM.

                Wczoraj byliśmy w szpitalu w którym Fabciu sie urodziłsmileByło brdzo milosmile
                Fabciu ciociom pielęgniarkom zaniósł ciasteczka pyszne i i i sami zobaczcie:
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=37948025&wv.x=2&a=43300469 --są
                4 x po 3 zdjątka z wizyty w szpitalusmile
                • 13kot13 Re: Fabciu Dziś Kończy Roczek :)) 09.06.06, 21:51
                  Świetny z Ciebie facecik Fabciu,masz taką blond czuprynę jak
                  Marcel!!!Wszystkiego najlepszego i dużo,dużo zdrówkasmile
                  • aska0619 Re: Fabciu Dziś Kończy Roczek :)) 09.06.06, 22:13
                    Witajcie !

                    Już się wpisałyśmy ....
                    STO LAT DLA FABCIA !

                    U nas od wczoraj Zuzia chora - stan zapalny gardła - i od razu 10
                    zastrzyli .Tak mi jej żal bo wcześniej nie dostawała zastrzyków i strasznie
                    bidulka płacze ...
                    Ze spraw "ogólno - rozwojowych "
                    - mamy 6 zębów ( 2 na dole i 4 u góry )..
                    - chodzę już całkiem sprawnie ale trzymana za rączki ...
                    - z każdego kąta pokoju muszę przemieścić się do czegoś na czym uda mi się
                    stanąć na nogi ...
                    - ogólnie to najlepiej przemieszczam się na czworakach ..
                    - oczywiście nr jeden w jedzeniu to " cyc " - ciągnie mnie za bluzkę i woła
                    " DAJ TOOO "
                    - ostatnio wyczaiła słone paluszki ...
                    - na kolację zjada najchętniej kanapkę pokrojoną w wagoniki ...
                    - jak coś chcę to musi to być w minucie ....co ja mówię w sekundzie !
                    - rządzi swoją starszą siostrą Gabrysią
                    - .. i pewnie jeszcze troszke to Ją "sprzeda "....
                    - wogóle charakterna jestem ....chyba po Mamusi smile
                    A tak szczerze to jest największą przylepą jaką znam na świecie
                    jak mnie nie widzi przez 5 minut to zaraz rozkłada ręcę i muszę ją przytulać ...

                    no ale to to już czysta przyjemność ! ! !

                    Sgosia - codziennie wyglądam sms od Ewci a Ona do mnie dzwoni dzisiaj że do
                    porodu się jeszcze nie wybiera !
                    a mówiłam odstaw tą no-spę !
                    -
                • sgosia5 Re: Fabciu Dziś Kończy Roczek :)) 11.06.06, 22:27
                  100 lat dla Fabcia!!!
                • muszelka04 Re: Fabciu Dziś Kończy Roczek :)) 12.06.06, 11:44
                  Basiu, pięknie to napisałąś. Masz talent.

                  Fabciowi życzę STO latek w zdrowiu, szczęściu, miłości. W otoczeniu ludzi
                  miłych, kochających i życzliwych Tobie i Twojej mamusiu. Fabciu masz najlepszą
                  mamę na świecie.
                  Buziaki
                  • muszelka04 Cała Polska Czyta Dzieciom :)) 12.06.06, 11:47
                    A Wy?? Czytacie swoim pociechom. Ja bardzo bym chciała swojej Martynce
                    przeczytać chociaż jedną krótką bajeczę dziennie, ale ona chyba jest jeszcze na
                    to za mała, bo mi szybko przewraca kartki i interesują ją raczej obrazki. Dobre
                    i to.

                    Szukam książek ze "Złotej Listy" akcji "Cała Polska....". Wklejam te, które są
                    polecane dla dzieci w wieku 0-4 lat.

                    Marta Bogdanowicz (opracowanie) - Rymowanki-przytulanki
                    Paulette Bourgeois, Brenda Clark - seria o Franklinie
                    Jan Brzechwa - Wiersze i bajki
                    Josef Czapek - Opowieści o piesku i kotce
                    Karel Czapek - Daszeńka
                    Gilbert Delahaye - seria o Martynce
                    Dorota Gellner - Bajeczki
                    Czesław Janczarski - Miś Uszatek, Wędrówki Misia Uszatka
                    Janosch - Ach, jak cudowna jest Panama
                    Astrid Lindgren - Lotta z ulicy Awanturników; Ja też chcę mieć rodzeństwo
                    Hanna Łochocka - O wróbelku Elemelku
                    Sam McBratney - Nawet nie wiesz, jak bardzo Cię kocham
                    Nele Most, Annet Rudolph - Wszystko moje; Co wolno, a czego nie wolno
                    Beata Ostrowicka - Lulaki, Pan Czekoladka i przedszkole
                    Julian Tuwim - Wiersze dla dzieci

                    Trudno trochę znaleźć te książki. Macie je???
                    Pozdrawiam
                    Aga
                    • sowikoj Re: Cała Polska Czyta Dzieciom :)) 13.06.06, 09:05
                      Hej dziewczyny - witamy po wakacjach! Poczytałam sobie i dziękuję wszystkim za
                      wspaniałe życzenia w imieniu Oleńki. Jesteście niesamowite!

                      Wyjazd był z przygodami. I tydzień wymarzłyśmy trochę, choć pogoda była ładna,
                      ale strasznie wiało! Za to od poniedziałku mała buszowała w pisku i nawet
                      powędrowała do wody smile Co za frajda. Nie obyło się i bez wypadku. Oparzyła
                      sobie rączkę gorącą herbatą! horror. Ale już się ładnie goi. Jak znajdę chwilę
                      to wkleję zdjęcia smile

                      Co do książek Muszelko to też mam problem. Staram się nie tyle czytać co
                      opowiadać co jest na obrazkach bo tylko tak można ją zainteresować książeczką
                      (oczywiście poza jej zjedzeniem smile) . "czytamy" przygody kubusia puchatka -
                      jeszcze po Robercie mamy taką twardą wersję - więc nie grozi jej zniszczenie.
                      Podobnie z wierszykami Brzechwy czy Tuwima jest. Ale te woli gdy się na co
                      dzień przy zwykłych czynnościach recytuje. Wtedy czasem widać jak słucha. Ale
                      myślę, że to chodzi o te rymy i pewną melodię, którą tworzą. Najbardziej widać,
                      ze coś do niej trafia jak czytamy Robertowi a Ola się bawi obok.

                      Książki o Franklinie i Martynce mamy smile Franklin jest przebojem dla R. do tej
                      pory! Więc to wydatek, który się opłaca wink Ale to raczej książeczki dla
                      chłopców. Martynki odwrotnie - dla dziewczynek. Wcześniej R. chciał ich słuchać
                      teraz już nie, bo są "dziewczyńskie". Obie znajdziesz w KKKK (Klub Książki
                      Księgarni Krajowej) Martynka po 33zł
                      www.kkkk.pl/asp/fiszka.asp?ksiazka_id=11093
                      Franklin po 6,5 tu:
                      www.kkkk.pl/asp/wyszukiwanie.asp
                      Zobacz też w innych księgarniach. Franklin zawsze ma miękkie oprawki. Więc się
                      nie nadaje jeszcze,A Martynki mają twardą oprawę, ale kartki zwykłe. Martynki
                      warto szukać w przekładzie Wandy Chotomskiej (są ładnie zrymowane i to się
                      maluchom podoba)

                      Fajne księżeczki "twarde" grube tomiska pięknie zrymowane wesołe i śmieszne
                      wierszyki są w Tesco po ok. 29. Tytułu nie pamiętam, bo R. wziął książeczkę do
                      babci. Ale chyba właśnie "wesołe wierszyki" - Polskiej autorki.

                      Jak coś ciekawego macie w "użytkowaniu" to polećcie proszę smile
                      • izzy69 Re: Cała Polska Czyta Dzieciom :)) 13.06.06, 12:41
                        Ja kupuję Amelci serię z dziecka, tą z kotem. Zostały jeszcze dwie książeczki.
                        Okładka twarda, kartki też "porządne", bardzo ładne ilustracje. Czytam je
                        Amelci i wiecie co? ...nawet słucha smileChociaż nie wiem na ile rozumie. Pozatym
                        wyciągnęłam moje książki z dzieciństwa, a uwielbiałam czytać - Kubuś Puchatek,
                        Psotki i śmieszki, Co słonko widziało, Miś paddington itp. Sama klasyka smile
                        • muszelka04 Re: Cała Polska Czyta Dzieciom :)) 15.06.06, 00:13
                          Sowikoj, Izzy, dzięki za podjęcie tematu.

                          Ja ostatnio znalazłam w Empiku serię o Martynce i kupiłam na
                          spróbowanie "Martynka w krainie baśni". Książeczka jest super. Co prawda kartki
                          są piękkie, ale jest bardzo pięknie wydana, fajnie napisana, no i te obrazki.
                          Sama miałam przyjemność w oglądaniu ich. A moja Martynka... piszczła z radości.
                          Sgosiu, polecam dla Twojej Martynki.

                          U nas podobnioe jest z tym czytaniem. Martynka głównie skupia się na obrazkach
                          i na tym co ja jej opowiadam. Często proszę ją o pokazanie np. kotka, czy
                          pieska i często się jej to udaje. Zazwyczaj tez naśladuję odgłosy zwierząt, a
                          ona to podłapuje.

                          Znalazłam tez parę pozycji z tej listy na allegro, ale jeszcze nic nie
                          zamówiłam.
                          Pozdrawiam
                          Aga
    • jaiza życzonka 12.06.06, 16:57
      Wszystkiego najlepszego dla Fabcia, Piotrusia, Oleńki, Sebcia i wszytkich
      innych Roczniaczków, którzy właśnie skończyli lub kończą niebawem Roczek.
      Rośnijcie zdrowo i radośnie!

      U nas niestety nawała roboty (sesja, konferencja) i w dodatku znów całą rodzina
      (trzeci w ciągu miesiąca) katar mamy. Pani przedszkolanak, z Łukasiowego
      przedszkola, gdzie chodzimy się adaptować była kichająca no i podłapaliśmy
      błyskawicznie. A tu taka piękna pogoda.

      Pozdrowienia - I.
      • sowikoj roczniak Olka 13.06.06, 13:01
        Zapomniałam dopisać, że panienka zaszczepiona szczepionką skojarzoną odra-
        różyczka-świnka, waży 7,8kg, mierzy ok.70-72cm.
        Ma 7 zębolków i 8 w drodze.
        Chodzi za rączki, raczkuje jak rakieta jak się zmęczy (mama)chodzeniem. Mówi
        mama (cuuuuudownie!), tata, dziada, baba, bach, bum. Brumba sobie i pluje
        (najlepiej przy jedzeniu wtedy jest odpowiedni efekt!). Wymusza piskiem to co
        chce. Je wszystko, szczególnie z mamy talerza smile, ale w nocy i wieczorem musi
        być cycy! Wstaje o 6,30 potem drzemka ok 9 i druga ok.16. Uwielbia robić papa -
        szczególnie gdy mija nas pojedynczy samochód (ulubiona marka to polonez sic!?)
        i wogóle to ósmy cud świata!

        Iza - Jaiza, nie przejmuj się tak. Teraz takie zmiany temperatur i przeciągi,
        że to nieuniknione. Przecież katar w niczym nie przeszkadza, poza tym że jest
        uciążliwy. Trzymamy kciuki!
        Słoneczka i nieco cienia dla tych co nie lubią upałów smile
        • aska0619 Re: roczniak Olka 14.06.06, 22:18
          Witajcie !

          Dziewczyny czy szczepiłyscie już swoje pociechy potrójną szczepionką odra+
          swinka + rózyczka - to jakoś tak teraz wypada ...
          Dlaczego pytam ?
          Któregoś dnia przypadkiem weszłam na forum " inny swiat " o autyźmie i wpadł mi
          w oczy post coś o szczepionkach i z tego co tam wyczytałam i co zrozumiałam to
          po tej właśnie szczepionce u dzieci może ujawnić się skłonnośc do autyzmu !!!!

          Niiewiem już sama - moja starsza córka była szczepiona i nic się nie działo ale
          po tej lekturze to troszkę się zasatanawiam czy szczepiś Zuzkę - ponoć z tą
          szczepionke można na kilka lat odroczyć ..........

          poczytajcie i powiedzcie co sądzicie ....
          podaję link :

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10034&w=40837714&v=2&s=0
          • sowikoj Re: szczepionka 15.06.06, 22:34
            Wiesz co Robert też był szczepiony 7 lat temu tą szczepionką skojarzoną i nic
            się nie działo. Jak wcześniej pisałm zaszczepiłam Olkę. Wiem co sama
            przeżywałam jak Robert miał ospę gdy byłam w ciąży i na początku nie było
            pewności czy to nie różyczka. Dodam, że w tym czasie na żadną z tych chorób nie
            chorował (odpukac smile
            Nie wiem czy to co czytałaś to były wypowiedzi lekarzy czy przestraszonych mam.
            A na forum różne opinie bywają - nie zawsze sprawdzone. Sama musisz zdecydować.


            Ufff. Napiszcie jak sobie radzicie z tymi upałami. Ola b. źle je znosi. Mimo
            kąpieli w jeziorze (ależ miała frajdę). jak schładzacie maluchy i co robicie,
            by cokolwiek zjadły? Radźcie bo mi ręce opadają.
            • 13kot13 Upał:-) 15.06.06, 23:02
              My mieszkamy w domku z ogrodem, mamy altanę i dużo,dużo cienia.Marcel cały dzień
              spędza na dworze,przeważnie w basenie.Apetyt mu dopisuje,dużo pije.Nienawidzi
              wszelkiego rodzaju nakryć głowy!!!Dajemy sobie radę.Myślę,że większych upałów
              nie będziesmilePozdrawiamy cieplutko.
              • gusia210 Re: Upał:-) 17.06.06, 15:32
                Fajny ten Twój Marcelek.I potrafi już sam jeść?Zbyszko na razie tylko bawi się
                jedzeniem.Zjada sam tylko bułkę i chrupki.A jedzenie któte jest miękkie
                rozciapuje.smileP
                • 13kot13 do gusia210 18.06.06, 01:04
                  Witam!Marcel może i potrafi sam wsuwać,ale na razie go sama karmię.Samodzielnie
                  wcina kanapki,butlę z kaszą,owocki,biszkopty,paluszki,ostatnio nawet kiszonego
                  ogórka wciął.
            • sgosia5 Re: szczepionka 15.06.06, 23:05
              ja tam wolę nie czytać i szczepięsmile Hanka tez była zaszczepiona.
              A co do upałów: w domu jest chłodniej niż na dworze, więc jak nie muszę, to nie
              wychodzę, na spacer parasolka do wózka, po południu już tak gorąco nie jest, w
              domu mam włączony duży wentylator i jest ok, w zeszłym roku to dopiero była
              smażalnia! (jak jeszcze byłam w ciąży), Martynka spała dziś w dzień 3h, a je
              więcej niż Haniabig_grinDDDD, na razie upały tak bardzo nie dały nam się we znaki.
              • aska0619 Chyba sie załamie ...... 16.06.06, 18:35
                Dziewczyny czy mieszka któraś z Was w Szczecinie albo w Policach albo w okolicy
                bardzo potrzebuje kogoś zaufanego z tamtego rejonu .......
                • sowikoj Re: Chyba sie załamie ...... 17.06.06, 16:11
                  ze szczecina do mnie jest tylko 100km smile
                  • ewelina.na jestem 17.06.06, 21:47
                    dlugo mnie nie bylo, ale juz jestem big_grin. jeszcze raz wszystkim pociechom duzo
                    zdrowka z okazji pierwszych urodzinek.
                    A my do polski przyjechalysmy. troche ciezko bylo, ale sie udalo. tylko, ze
                    nadinka dostala straszny katarek i chyba gardelko ja bolalo. Nie wiem w sumie
                    jak w takiej sytuacji postepowac, bo ona jeszcze nigdy w zasadzie nie
                    chorowala. Mialam ze soba kropelki o noska, i smaruje ja balsamkiem na noc na
                    pizamke, i do herbatki dolewam jej 2 lyzeczki mikstury z czosnku miodu i
                    cytryny. Zobaczymy czy to pomoze.
                    ja szczepilam nadinke ta szczepionka skojarzona przeciwko rozycyce itd.
                    wszystko bylo ok. juz miesiac minal i nic sie nie dzieje.
                    Mam pytanie, w jaki sposob czyscicie dzieciom noski jak maja katar bo mala
                    sobie nie d, ani gruszka, ani wody morskiej psiknac, a teraz juz nwetzmoczonego
                    wacika nie chce, a smarki sie zbieraja
                    pozdrawiam ew
                    • sgosia5 Re: jestem 17.06.06, 22:08
                      No to witaj w Polsce! Ten katarek to pewnie ze zmiany klimatu albo jakaś
                      klimatyzacja po drodze? Jakbyś psikneła wodą morską (Sterimar albo inna) to na
                      sciąganie katarku najlepsza jest Frida, tak wygląda:
                      www.skandprojekt.pl/frida/index_frida.htm
                      Jak sobie nie daje, to nie będzie łatwo, ale może jakoś ją namówiszsmile może
                      pokaż na sobie, przystaw do nosa itp. Tego się nie wkłada do nosa, tylko
                      przystawaia do dziurki a ściąga rewelacyjnie. Martynka to juz miala tyle
                      katarów, ze sie przyzwyczaiła...Możesz też smarować pod noskiem maścią
                      majerankową. Katarek należy ściągać, bo może zejść niżej i wtedy zapalenie
                      oskrzeli gotowesad((
                      Jak Martynka była młodsza i zaczęła kaszleć, to ją kilka razy dziennie
                      oklepywałam (głowa w dół, twoja ręka złożona w łódkę i oklepujemy wzdłuż
                      kręgosłupa w kierunku glowy), ale teraz to chyba już jest za duża... No i
                      wysokie ułożenie, czyli spanie z główką wyżej niż zwykle (jakaś dodatkowa
                      podusia pod materac), dobrze jakby spala na brzuchu, to trochę katarku samo
                      wylecismile Podobno dobrze jest położyć ząbek czosnku gdzieś niedaleko, to trochę
                      inhaluje odkażająco, poza tym inhalacje, np. z majeranku dobrze odtykają nosek.
                      Możesz podawać cebion (wit.c w kropelkach), jakieś wapno w syropie dla dzieci,
                      na gardło - tantum verde w sprayu.
                      Pozdrawiam i zyczę zdrówka!
                      • ewelina.na Re: jestem 18.06.06, 09:27
                        Dzieki za porady. Wlasnie ta wode morska kupilam w aptece, zeby psiknac jest
                        koszmar, a potem zeby gruszka sciagnac to kolejny. trzeba by bylo z pieciu
                        osob, ale skoro piszesz ze ten katarek na oskrzelka moze przejsc to bede ja
                        meczyc i sciagac.
                        Tą fidę to mozna wszedzie dostac czy tylko w tych slepach ktore sa wymienione
                        na stronie?????
                        Pozrawiam ew
                        • emma_euro_emma Re: jestem 18.06.06, 12:09
                          Ja Fridę kupiłam w aptece.
                          A nosek czyszczę patyczkiem zwilżonym solą fizjologiczną. Są 2 sposoby:
                          1) Odwrócić uwagę, ale to trzeba szybko działaćsmile Oczywiście, uwaga jest odwrócona na sekundę, tylko na tyle, ile zajmuje włożenie patyczka i wyjęciesmile
                          2) Seba leży na plecach, ja nad nim okrakiem. Jego ręce przytrzymuję moimi kolanami, jedną ręką jego głowę, a drugą działam patyczkiem. Bardzo przydatny jest tu ktoś do pomocy, żeby trzymał ręce, ale jak takiego nie ma w pobliżu, trzeba radzić sobie samemu. Ostrzegam, ta metoda jest bardzo drastyczna!
                        • sowikoj Re: jestem 18.06.06, 12:43
                          Wiesz u nas jak był sterimar to mała się buntowała, a jak teraz mam merimar
                          (większy i tanszy) to jakoś tak łagodniej rozpyla i nie ma problemów. Fridę też
                          bym polecała - rewelacyjna na katar, a mała przyzwyczaiła się po kilku razach,
                          z tym, że za każdym razem dostała ją do zabawy na chwilkę po wszystkim.
                          Kupowałam w osiedlowej aptece smile
                          Dużo zdrówka smile
                          • izzy69 18 czerwca o 10.50 19.06.06, 01:05
                            ...minął równo rok, od czasu gdy moja Amelcia ujrzała świat po ok.3 godzinach
                            ciężkiego porodu. Ona nie miała siły nawet płakać, a ja nie miałam siły
                            podnieść głowy i spojrzeć na nią.
                            Naszczęcia mamy już to za sobą. No powiedzmy, bo z wieloma komplikacjami
                            borykamy się do tej pory.
                            Ale teraz chyba - WKOŃCU - wychodzimy na prostą. Amelka staje w łóżeczku i
                            chodzi wzdłuż niego oraz robi w nim przysiady. Chodzi trzymana za rączki.
                            Prawie sama siada. I umie zrobić 2 kroczki na czterech,ale coraz bardziej
                            widać,że ominie ten etap.
                            Jest pogodna i radosna. Uwielbia jeździć na rowerku,śpiewać i wygłupiać się z
                            nami. Mówi tata,dziadzia,dzidzi,dzieci,ciocia,baba,tylko czasem mama sad
                            Sporadycznie zdarzają się też takie perełki jak "eciepecie" czy "sialala". I
                            oczywiście "świeci" na każdą wypatrzona lampkę, bo Amelcia bardzo reaguje na
                            światełka . Ma to chyba po mamusi.
                            Robi kosi-kosi "na zawołanie" i powoli łapie o co chodzi w papa i pokaż
                            oczko,nosek itp.
                            Ząbki mamy 4,ale chyba idą kolejne.
                            Do tej pory były 3 katary, każdy króciutki i leczony rosołkiem (odpukać).

                            Taka była rok temu :
                            img214.imageshack.us/my.php?image=1r4nt.jpg
                            img214.imageshack.us/my.php?image=2r0cp.jpg
                            A tak wygląda dzisiaj :
                            img108.imageshack.us/my.php?image=3r7wn.jpg
                            img108.imageshack.us/my.php?image=4r9zf.jpg
                            Kocham ją najbardziej na świecie !!!

                            Zdmuchuję świeczkę :
                            img236.imageshack.us/my.php?image=6r6ie.jpg
                            Pycha torcik :
                            img236.imageshack.us/my.php?image=8r5jv.jpg
                            ...i pycha balonik :
                            img236.imageshack.us/my.php?image=9r7er.jpg
                            Dumny roczniak :
                            img236.imageshack.us/my.php?image=10r1un.jpg
                            Szczęśliwy roczniak :
                            img53.imageshack.us/my.php?image=11r5ke.jpg
                            Impreza,impreza i po imprezie :
                            img53.imageshack.us/my.php?image=12r0wt.jpg
                            Prezenty :
                            img162.imageshack.us/my.php?image=14r5wa.jpg


                            A teraz zapraszam na tort :
                            img213.imageshack.us/my.php?image=5r8kg.jpg
                            • 13kot13 Życzonka:-) 19.06.06, 08:18
                              Sto latek Amelciu!!!Rośnij zdrowo i przynoś wiele radości swojej
                              mamusi!!!Pozdrawiamy smile
                              • sowikoj Marcelek 20.06.06, 10:04
                                Ależ ten Wasz marcel ma wielgaśne oczy, a jakie niebieskie - sam miód!
                            • sowikoj Re: 18 czerwca o 10.50 20.06.06, 10:25
                              iza co robiliście z tymi talerzami? fajne zdjęcia, czemu nie masz swojego wątku
                              na zobaczcie? Mogłybysmy jakąś kartkę przesłać.... A tak ślemy tylko dużo
                              ciepłych słów dla małej solenizantki! Śliczna panienka z niej wyrosła! Ach!
                              • izzy69 sowikoj 21.06.06, 00:14
                                Pod talerze wkłada się różne różności np. różaniec - że będzie grzeczne czy do
                                zakonu pójdzie ; książka - mądre, bez problemów z nauką; pieniądze-wiadomo ;
                                klucz - wyjdzie z domu , pójdzie w świat, obrączka - wyjdzie za mąż, merta -
                                staropanieństwo itp. co tam sobie pomyślisz.
                                Jak to nie mam wątku na zobaczcie? A ten w sygnaturce ?! Piękny, duży i w miarę
                                na bieżąco uzupełniany .
                                • sowikoj Re: sowikoj 21.06.06, 11:15
                                  Oczywiście! Nawet przecież się wpisywałam. Chodziło mi o brak wpisu sygnaturki
                                  pod oststnim wpisem smile Klipa jestem..... No cuż upał nas wykańcza. Najgorsze to
                                  jeżdżenie po Roberta do przedszkola po południu. Ale dziś już idzie ostatni
                                  raz! Od jutra planujemy codzienne wypady nad jeziorka w okolicy smile
                          • ewelina.na Re: jestem 19.06.06, 08:55
                            Fridka juz kupiona, ale jeszcze nie dostarczona, zobaczymz moze pomoze. ten
                            sterimar to zreczywiscie jakos tak straszne duzo rozpyla i na sile, wszystkie
                            czynnosci na sile robie, podobnie jak u sebastianka, moze i nawet bardziej
                            dyrastycznie, ale trzeba. mam jeszcze jedno pzytanie, gdyby niuska miala bol
                            gardla to jakby sie to objawialo????
                            Duzo zdrowka Amelka
                            Pozdrawiam ew
                            • emma_euro_emma Ból gardła 19.06.06, 09:10
                              Sebek pcha wtedy łapki do dzioba. I ma mniejszy apetyt.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka