Dodaj do ulubionych

17.03.2005 r.- od rana mam dobry humor.....

17.03.06, 06:40
Witam Majóweczki,
dziś mój synuś obudził mnie o 6 porządnym kompniakiem w prawy bok. Za oknem
znów pruszy śnieg, ale co tam... idzie w końcu wiosna. Po 2 dniach smucenia
się dziś postanowiłam, że od rana będę miała dobry humor. Po 8 jadę do
Jeleniej Góry zobaczyć się z moim "kochanym" promotorem, który uwielbia się
nade mną znęcać.
Wczoraj wieczorem zaszalałm z mężem w markecie dla dzieci. Kupiliśmy naszej
niuniu kolejną partię ciuszków i pościel do łóżeczka. W sumie to już jestem
przygotowana na przyjście na świat naszej długo upragnionej dzidzi.
Pozdrawiam ciepło
Anna
--------------------
tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20723;28/st/20060514/dt/6/k/3e2c/preg.png
Obserwuj wątek
    • pinik Re: 17.03.2005 r.- od rana mam dobry humor..... 17.03.06, 08:20
      U mnie tez dzis dobry humor. Maz przejal zawozenie synka do przedszkola (i
      dobrze, bo bylo to dla mnie duzo zbierania sie rano, a pozniej psychiczny stres
      przy rozstaniu, jak mi plakal, albo stal taki strasznie smutny i nieszczesliwy,
      jak odchodzilam).

      Wczoraj maz przykrecil mi lampki, linke na firanke itd w pokoju maluszka, ktory
      jest juz prawie skonczony. Jeszcze mama musi mi z poscieli uszyc zaslonki i
      falbanke dookola kolyski i musimy jedno kolo w kolysce jakos zreperowac i
      gotowe!

      Mysle, ze najpozniej w weekend powkladam juz rzeczy maluszka do szaf. I bede
      spokojnie na niego czekac smile
      • kropka1005 Re: 17.03.2005 r.- od rana mam dobry humor..... 17.03.06, 10:21
        witam, generalnie u mi również humor dopisuje, ale właśnie widze jak śnieg pada
        i mina mi troche zrzedła. Mężulek dziś 11 godzin w pracy więc pewnie pod koniec
        dnia już bede usychać z tęsknotysad. A tak poza tym czekają mnie dzisiaj
        ćwiczonka dla ciężaróweczek i już się nie mogę doczekać. Kurcze od kilku dni
        czuję choniczny ból głowy na skroni po lewej stronie i strasznie mnie onmęczy,
        nie wspomne już o zgadze smile. Ale i tak jest fajnie, maleństwo sie rusza i
        jestem dzięki temu spokojniejsza. Pozdrawiam Was w dniu poprzedzającym weekend.
    • pszczolka2 Pinik... 17.03.06, 09:00
      Czekam na zdjęcia pokoikusmile

      Witajcie w tym pruszącym śniegiem dzionku.
      Dzisiaj już ze mną lepiej, choć w sercu rana nadal pozostała i pewnie długo nie
      zostanie zagojona - trudno.
      Życie toczy się dalej!!!

      Zaczęłam przyjmować leki po których czuje się bardzo źle, wczoraj prawie
      zemdlałam uderzając się głową w półke a potem w róg telewizora na szczęście
      obok oka ale bolało strasznie - zaraz lód, zimne piwko na przyłożenie i na całe
      szczęście lima pod okiem mieć nie będe, tylko mały ślad.
      Ręce drżą jakbym miała parkinsonasmile)) 6 tabletek dziennie to troszke dużosad
      Dzisiaj czeka mnie tylko prasowanie do którego zabieram się już od poniedziałku
      ale głowy do tego nie miałam, więc dzisiaj muszę nadrobić cało tygodniowe
      zaległości.
      Obiadek dla mężusia będzie z wczoraj, suczce tylko rosołek nastawie a sobie
      zrobie naleśnikismile i będe mieć sporo czasu dla siebie.

      Tak więc i Wam życzę spokojnego piątkusmile

      Pozdrawiam,Ola
      • o_tuska Re:Pszczółko... 17.03.06, 09:50
        Ciesze się że jużż troszkę lepiej - nie isałam nic wcześniej jedno jest pewne
        najbardziej ranią nas Ci których najbardziej kochamy.
        Osobiście tego nie doświadczyłam ale moja muśka była w podobnej sytuacji. Ale
        było inęło i jakoś sie wszystko poukładało a burza jaka powstała to nawet
        pomogła i teraz jest już lepiej - slonko zaświeci i dla waszej rodzinki.

        Kochana kask na głowę i to najlepiej taki do rugby. Bo jak Ty będziesz wyglądać
        Gucio Cię nie pozna hihi
        Buziaki!!!
        • pszczolka2 Re:Pszczółko... 17.03.06, 09:58
          Dziękuje - oby co to napisałaś się sprawdziło i u mnie w rodzincesmile

          A o kasku chyba trzeba będzie pomyśleć, biedny ten Gucio hihismile))

          Pozdrawiam,Ola
    • pszczolka2 Aneczkasw... 17.03.06, 09:03
      Ciesze się razem z Tobą z udanych zakupkówsmile To super uczucie kiedy kolejna
      rzecz maleństwa trafia do naszych domkówsmile Ja też jeszcze pościel i firanke
      musze zakupić ale to już w kwietniu. Teraz odpoczywam troszke od zakupków hihi.

      Co do promotora pocałuj go na dowidzenia:o)

      Pozdrawiam,Ola
      • zebra51 Hej, hej :) 17.03.06, 09:25
        A ja dziś na kolejną wizytę. Standarowo jest sters i lekkie nerwy. Będzie usg i
        decyzja o sposobie rodzenia. Nawet spisałam sobie pytania do gina. Konkretnie
        dot. skracania drugiej fazy porodu. Boję się kleszczy, vacum i wypychania
        łokciem. Brrrrr sad
        Tymek już spokojniejszy w brzuchu, ma coraz mniej miejsca na wygibasy.
        A jutro na ostatnie zakupy. Łóżeczko, wanienka i rzeczy do szpitala. Od
        przyjaciółek dostałam komplet seksownej bielizny (siatkowe gacie + stanik z
        klapką, hehehe) i laktator.
        I zostało mi maksymalnie 44 dni!!!
        • o_tuska Re: Hej, hej :) Zeberko 17.03.06, 10:09
          Zeberko spokojnie kleszcy i vacum juz się dziś nie stosuje - chyba że trafisz
          na starą gwardię - już w minimalnej mniejszości wink
          U mnie na szkole położna mówiła że jeśli stosuję sie tzw. próbę porodową -
          jeśli o około 3 godzinach nie da rady to decydują się na cięcie.
          Naucz się oddychać i dowiedz sie o pozycje w jakich najlepiej rozwiera sie
          szyjka. spokonie dasz radę - wszystkie damy !!!
          • pinik Re: Hej, hej :) Zeberko 17.03.06, 10:14
            Oj, niestety kleszcze i wakum sie dalej stosuje.... Przynajmniej w Niemczech...

            Ale to w niewielu przypadkach! Nie ma sie tego co na zapas bac!
          • dollores1 Re: Hej, hej :) Zeberko 17.03.06, 10:14
            A ja radzę wypytać lekarza i poprosić o rozwianie wszystkich wątpliwości
            Nie wiem jak vacum, ale kleszcze na pewno nadal się stosuje (moja koleżanka
            miała poród kleszczowy w sierpniu 2004r w CZMP - wielkiem szpitalu klinicznym)

    • dollores1 Re: 17.03.2005 r.- od rana mam dobry humor..... 17.03.06, 09:38
      a ja mam dzisziaj kiepski humor - zdołowała mnie przeczytana wczoraj prognoza
      pogody:
      wiadomosci.onet.pl/1279060,11,item.html
      w skrócie - wiosna będzie zimna i przyjdzie dopiero w połowie kwietnia sad

      jutro jadę po osatatnie droben zakupy - krem, smoczek, patyczki do uszu itd...
      córka będzie pomagała wybierać, więc pewnie większość rzeczy będzie w kolorze
      żółtym smile
      • matie31 Re: 17.03.2005 r.- od rana mam dobry humor..... 17.03.06, 10:08
        Witam i ja po tygodniowej przerwie. Prawie nadrobilam czytanie zalegloscismile
        Bylam w stronach naszej Pinik. Ehh... nie bede nic mowic jak sie poczulam, jak
        wrocilam po kilku wiosennych dniach do burej, zimnej i zasniezonej W-wy sad

        U nas ruszyl remont, mimo pogody za oknem. Wczoraj M. pomalowal sypialnie, w
        ktorej wygospodarowalismy kacik dla synka. Jutro bierzemy sie za przedpokoj.
        Kuchnia i dzienny zostaja na nastepny weekend.

        Dziewczyny z ta chlodna wiosna to nie ma tego zlego. Przynajmniej nie bedziemy
        puchly od upalowbig_grin A w maju to juz na pewno bedzie slicznie, akurat na
        spacerki. Ja to tylko bym chciala ,zeby snieg stopnial bo coraz ciezej zimowe
        buty wkladacbig_grin
        • pinik Re: 17.03.2005 r.- od rana mam dobry humor..... 17.03.06, 10:17
          No u nas po sniegu to juz niewiele (a raczej prawie nic, choc dwa tygodnie byly
          najwieksze opady sniegu jednego dnia od kilkunastu lat) zostalo.

          Codziennie slonce (i tak przez nastepny tydzien), w dzien niby 8-10 stopni (wg.
          prognozy, bo termometr pokazuje teraz 2,6) i noce bardzo zimne (jak rzadko
          zima). Jeszcze tak tu o tej porze roku nie bylo. Normalnie to juz forsycje o
          tej porze zaczynaly przekwitac. A teraz nawet paczkow nie widac.

          U mnie juz jednak jakies takie wielkie zalamanie psychiczne, ze ta ciaza to
          jeszcze wieki, przeszlo. Choc zostalo mi jeszcze stosunkowo dlugo (29 maj).
          Fajnie maja te, ktore juz w kwietniu rodza...
          • matie31 Re: 17.03.2005 r.- od rana mam dobry humor..... 17.03.06, 10:40
            Ja termin mam dopiero na 31 maja.... I chyba wlasnie mnie nachodzi uczucie, ze
            ta ciaza to nigdy sie nie skonczy. Brzuch coraz wiekszy, zaczyna byc ciezko.
            Staram sie zajac praca, remontem, psem. Zeby chociaz ten implast volant w koncu
            dotarl do W-wy to bede miala o czym rozmyslac, hihihi big_grin
        • o_tuska Re: 17.03.2005 r.- helo!! 17.03.06, 10:28
          No z tą prognoza pogody to faktycznie nie ciekawie - tym bardziej, ze u mnie z
          początku maja termin "drgnął" tak w okolice świąt Jak będzie tak zimno to
          załamka - tym bardziej że moja kurtka robi sie ciasna i boję sie ze niedługo
          nie będę miała w czym chodzić a kupić coś to juz granczy z cudem ( zaróno ze
          względu na rozmiar jak i ofertę w sklepach).
          Kurcze jeszcze nic dla dzidzi nie kupiłam - mamy rezerwe na kącie ale nie mamy
          czasu do hurtowni podjechać sad dopiero w przyszła sobotę
          popiorę w między czasie ciuszki, które już dostałam i tyle - musze cierpliwie
          czekać. Jak czytam Wasze postępy to też mi się tak chce smile
          ale poczekam smile
    • magdacz1 Re: 17.03.2005 r.- od rana mam dobry humor..... 17.03.06, 11:39
      No humor rzeczywiście nienajgorszy.

      Odprowadziłam matiego do przdszkola i szybko załatwiłam bank w centrum miasta.
      Oj nawet nie było tak źle w tramwaju, ludzie ustępowali miejsca!? Aż dziwnie.
      Wróciłam, szybko śniadanko, pogaduchy z moją siostrą. Ona jest w 8 tyg. ciąży i
      biedulka cierpi, bo tak ją mdli. Nic nie może gotować bo ją odrzuca od garów, i
      jej biedny facet musi stołować się gdzieś na mieście. Ona natomiast wcina
      parówki oraz kanapki z serem i tym podobne rzeczy. Jak tak opowiada to
      przypomina mi się jak to było u mnie. Chociaż mnie od garków tak nie odrzucało
      i mogłam gotować.

      Teraz siedzę z farbą na włosach, musiałm ufarbować bo wyglądałam już jak
      wypłoch, a poza tym ja mam dużo siwych włosów (niestety to dziedziczne po
      mamie i babci). No a przecież trzeba jakoś ładnie wyglądać. zaraz idę myć
      łepetynkę.

      Z katarem już trochę lepiej, jest nadzieja, że kiedyś się skończy.

      Pozdrawiam
      Magda
      • 1979ju Re: 17.03.2005 r.- od rana mam dobry humor..... 17.03.06, 11:46
        Witajcie,
        a my nadal chorujemy... Teraz straciłam głos, ale gardlo mniej boli. Temperature
        mam 35, 7 jak zjawa, oblewają mnie zimne poty z osłabienia. Antos od 2 dni był
        taki spokojny, ze zaczęłam sie martwić, ale dzis zaczął troszke dokazywać.
        Mam juz dość - precz chorobo!!

        Powoli prasuje ciuszki, bo znalazłam dogodna pozycję "prasowaczki", na siedząco,
        na miękkiej podusi smile

        Pozdr, Asia - 32 t.c.
      • 1979ju Re: 17.03.2005 r.- od rana mam dobry humor..... 17.03.06, 11:46
        Witajcie,
        a my nadal chorujemy... Teraz straciłam głos, ale gardlo mniej boli. Temperature
        mam 35, 7 jak zjawa, oblewają mnie zimne poty z osłabienia. Antos od 2 dni był
        taki spokojny, ze zaczęłam sie martwić, ale dzis zaczął troszke dokazywać.
        Mam juz dość - precz chorobo!!

        Powoli prasuje ciuszki, bo znalazłam dogodna pozycję "prasowaczki", na siedząco,
        na miękkiej podusi smile

        Pozdr, Asia - 32 t.c.
      • 1979ju Re: 17.03.2005 r.- od rana mam dobry humor..... 17.03.06, 11:46
        Witajcie,
        a my nadal chorujemy... Teraz straciłam głos, ale gardlo mniej boli. Temperature
        mam 35, 7 jak zjawa, oblewają mnie zimne poty z osłabienia. Antos od 2 dni był
        taki spokojny, ze zaczęłam sie martwić, ale dzis zaczął troszke dokazywać.
        Mam juz dość - precz chorobo!!

        Powoli prasuje ciuszki, bo znalazłam dogodna pozycję "prasowaczki", na siedząco,
        na miękkiej podusi smile

        Pozdr, Asia - 32 t.c.
    • patrycjabl79 Re: 17.03.2005 r.- od rana mam dobry humor..... 17.03.06, 11:55
      witam majoweczki
      mam wrazenie ze ja tylko biedna w pracy siedze a reszta sobie gdzies biega,
      zalatwia, kupuje no albo leniuchujesmilesmile
      no ale jakos wytrzymam jeszcze te 4 tyg - od 13 kwietnia zaczynam macierzynski
      teraz za to jakies tabelki i wykresy od rana, zestawienie ma byc gotowe na
      15.00 no i o tej wlasnie porze mam nadzieje ze wyjde do domciu

      co do sprzatania i obiadku na dzisiaj - mezulek ma wolne wiec licze ze jak
      wroce to wszystko bedzie na blysk a obiadek tylko do odgrzaniasmile

      jutro przyjezdza moja najlepsza przyjaciolka na 4 dni zatem wieksze zakupy
      rowniez wskazane, najlepiej juz dzisiaj, bedzie spokoj w weekend

      Pozdrawiam majoweczki, milego dzionka zycze
    • aneczkasw Wróciłam od promotora 17.03.06, 13:35
      Ponownie witam mamuśkismile)
      Już wróciłam od promotora. Nie dałam się wyprowadzić z równowagismile)).
      Powiedziałam jemu, że teraz mam na głowie większe zmartwienia niż brak
      przecinka na jednej stronie i przesunięty przypis.
      Jedynie zirytował mnie pytaniem czy już urodziłam... kurde fakt, że sporo nie
      przytyłam i nie mam brzucha jakbym piłkę plażową połknęła, ale widać, że noszę
      w sobie dziecko. W końcu sobie wytłumaczyłam, że to tylko facetsmile)).
      W Lubinie śniegu mało, ale Jelenia Góra jest zasypana.... dobrze, że tam nie
      mieszkam.
      Jeszcze raz miłego dnia.
      Anna
    • polaquinha Re: 17.03.2005 r.- od rana mam dobry humor..... 17.03.06, 14:47
      Dzien dobry smile
      Pogoda rzeczywiscie nie zacheca do spacerow-a szkoda!
      Ale za kazdym razem jak wychodze z psem-przypinam sie do galazek okolicznych
      drzewek i podziwiam jak bardzo juz urosly i specznialy paczki
      listkow.Zauwazylyscie? Az serce rosnie-normalnie z dnia na dzien sa coraz
      okraglejsze te paczki(no cos tak jak my big_grin)I tylko patrzec kiedy takie
      zieloniutkie,swiezutkie listeczki pokaza swoje mordki smile)
      Nawet powietrze juz inaczej pachnie(pomimo tego czegos co pada z nieba)
      Poza tym tez sobie dzisiaj wloski ufarbowalam-trzeba troszke zadbac o ten juz i
      tak mocno nadszarpniety image,no nie? wink
      A tak w ogole to ide dzisiaj na USG i nie moge juz sie doczekac,jak zobacze
      naszego Maluszka.Ciekawe czy zmienil pozycje(ostatnio lezal pupcia w doluncertain)
      Pozdrawiam Was,Kochane bardzo serdecznie,
      Paula
    • kapuhy_a Re: 17.03.2005 r.- od rana mam dobry humor..... 17.03.06, 15:12
      hej hej i ja jestem.Właśnie wrtóciłam z łażenia po...najpierw byłam u
      lekrza,potemzawieźliśmy do mnie do pracy łóżeczko do odnowienia.Zamówiłam
      pościel i pogadałąm z szefową...och jak fajnie.Malutka ma się rewelacyjnie,ja
      jestem 1 kg znowu do przodu...aż sie boję tej wagi jak na nią wchodzę.Pani
      doktor umówiła się na kolejną wizytę dałą skierowania na badania i zaleciła
      rozsądne przygotowywanie się do porodu.Na torbie mam siedzieć od 14
      maja...hehe...zmykam obiadek robić...dizsiaj iście wiosenny gdyby były młode
      ziemniaczki.Miłego dzionka
      • kapuhy_a no zapomniałam dopisać jak zwykle... 17.03.06, 15:25
        Ufarbowałam wczoraj włoski...oczywiście kolor mi nie wyszedł ale co tam
        przynajmniej nie mam odrostów...za miesiąc machnę pasemka i bedzie dobrze big_grin
        teraz jestem brązowa big_grinbig_grin ciemnobrązowa
    • magdacz1 Re: 17.03.2005 r.- no i dzionek minoł 17.03.06, 18:47
      Muszę powiedzieć, że mój kolor na włosach jest piękny i w końcu jakoś po ludzku
      wyglądam. Przedtem zbytnio się nie przejmowałam bo czapaka na głowę i tyle. Ale
      z racji tego, że wiosna coraz bliżej(chyba???) to trzeba było zrobic się na
      bóstwo.
      Mójego Matiego odbierali z przedszkola dziadki więc miałam cały dzień dla
      siebie. No i przygotowałam obiadki na jutro i niedzielę oraz upiekłam ciasto.
      Tak się nałaziłam po mieszkaniu i na stałam, że popołudniu myślałam że nogi
      wejdą mi w d.... Ale sobie poleżałam i odpoczęłam i jest ok.

      Teraz czekam na mojego M zaraz pewnie będzie, hhhhuuurrraaa.

      Ściskam Was mocno i życzę spokojnej nocki
      Magda
    • pinik Re: 17.03.2005 r.- od rana mam dobry humor..... 17.03.06, 21:44
      Ja dzis mialam dzien jezdzenia samochodem i zalatwiania spraw (pelno oddawania
      rzeczy, ktore nieopotrzebnie kupilam do pokoju maluszka).

      Mama zrobila mi niespodzianke i firanka dla dzidzi jest juz gotowa i
      zawieszona,a takze obwodka na kolyske (szyta z poscieli malutkich, bo tego
      materialy na metry nie bylo). Tak wiec pokoik mam juz gotowy!!!
      W weekend zamierzam pochodzic na dzidziusiowe bazarki, a w chwilach wolnych
      powkladac ubranka itd do szaf.

      Postaram sie zrobic jakies zdjecia i tu wkleic. Fajnie by bylo, gdyby powstal
      watek pokoiki (najlepiej taki z tych "na gorze" umieszczonych) i zebysmy
      wszystkie dumnie pokazywaly tam nasze gotowe kaciki lub pokoiki dla dzieci.
      Fajnie sie takie rzeczy oglada. A i moze komus sie jakis pomysl przez to
      nasunie?

      Przed chwila ugotowalam juz zupke na jutro: pierwszy raz w zyciu zrobilam
      kapusniak i jestem b. zadowolona smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka