Dodaj do ulubionych

23.05.06 kolejny dzien

23.05.06, 07:56
Nigdy nie zagladalm tu tak wczesnie i spotkal mnie dzis duzy zaszczyt
utwozenia watku dnia.Na slasku pogoda brzydka zaraz zaczenie padac,spalam tez
nie zabardzo boli mnie brzuch mam wrazenie ze spadl mi juz na kolana.a
najgorsze jest to ze nie mam wogole pomyslu czym wypelnic caly dzien narazie
ide na sniadanie i zycze wszystkim milego dnia i humoru lepszego niz moj
pozdrawiam serdecznie
Obserwuj wątek
    • b.brzozowska1 Re: 23.05.06 kolejny dzien 23.05.06, 08:26
      witamsmile
      dziś jest moj termin porodu i...nic!
      własnie wróciłam ze spotkania z położna - przebadała mnie i mówi, że jej
      zdaniem cos sie wydarzy dopiero...po niedzieli!!!
      ehh..nic, tylko pozostaje mi czekanie...
      a dziś ledwie łaże - tak sobie wczoraj podokazywałam po mieście - wycokie schoy
      w góre i w dół, deptak, zakupy..chyba mi zaraz spojenie łonowe pęknie...
      ale humor mi dopisuje - na szczęscie smile)
      pozdrawiamsmile
      ide zaraz na herbatke z liści malin (piję ja 2 tygodnie-poki co - jakby bez
      skutku) wink)
    • malgocha11 Re: 23.05.06 kolejny dzien 23.05.06, 08:26
      hej-rzeczywiście pogoda paskudna, ale jest jeden plus - pospałam aż do 8
      rano... Ja tez prześcigam się w wymyślaniu zajęć, żeby jakoś czas leciał, ale
      jest trudno, bo mąż w pracy cały dzień. Wczoraj odmroziłam lodówkę i zamrażarkę
      i ją nieźle wypucowałam, dziś wymyśliłam spacer do najdalej położonej apteki,
      bo chce mamie kupić na Dzień Matki jakieś witaminy... a potem to chyba
      posprzątam w szafie (3 raz w tym miesiącu). Mam nadzieję że to już niedługo -
      termin mam za 3 dni, ale sama nie wiem kiedy urodzę... Pozdrawiam wszystkie
      oczekujące i życzę szybko upływającego czasu i jak najmniej smsów w stylu "Czy
      juz gratulować" bo mnie doprowadzają do szału!
    • pinik Re: 23.05.06 kolejny dzien 23.05.06, 08:37
      Hej,

      ja tez dalej wyczekuje. W nocy brzuch mnie juz b. boli i caly czas miaucze...

      Ale nic wiecej sie nie dzieje. A tak chcialam wrocic na moje 30 urodziny do
      domu z dzidzia... A tu jej moze nawet jeszcze miec nie bede. A to juz w sobote.
      Strasznie sie tym martwie i stersuje.

      Nic mi sie nie chce. Moglabym cale dnie przesypiac, bo i tak nic innego
      oprocz "Kiedy bedzie dzidzia???" mnie nie interesuje.
      • megis1 Re: 23.05.06 kolejny dzien 23.05.06, 09:27
        Mam termin na sobotę, a dziś cały dzień przed soba mąż w pracy, córeczka w
        przedszkolu, poki co zjadłam sniadanko i nie mam pomysłu co dale, może wyjdę na
        krótki spacer, eh nic mi się już nie chce.
        Pozdrawiam Was ostatnie Majóweczki.
        • matie31 Re: 23.05.06 kolejny dzien 23.05.06, 10:30
          hej hej
          A ja przestalam juz sie zastanawiac kiedy. Przyjdzie czas to urodze. Tak sobie
          mysle, ze gdzie synek bedzie mial lepiej i bezpieczniej jak nie w moim
          brzuchu?? big_grin Poki co wysypiam sie, objadam slodyczami i ..pracujesmile Wszystko w
          domu gotowe, wiec nie mam stresa, ze o czyms zapomnialam, Maluszek rusza sie
          systematycznie wiec u niego ok. Ale nie powiem telefony i ciagle pytania coraz
          bardziej mnie denerwuja. Jakbym teraz byla na poczatku ciazy to bym mowila
          wszystkim ze mam termin na polowe czerwca!
          • aczka Re: 23.05.06 kolejny dzien 23.05.06, 10:48
            To nasz odwieczny problem- ciągłe pytanie tej samej treści...wink
            Ja mam nienajlepszy humor, bo wczoraj cały dzień miałam skurcze-lekkie, po
            południu regularnie co 20 minut, porzygałam się, czułam ucisk na spojenie (a mam
            rozejście i to bolało...), całą noc nie spałam, bo raz bolał brzuch, a raz
            żebra-to moja najgorsza przypadłość ciążowa- nie mogłam się ułożyć, a teraz
            jestem cala obolała, a akcja oczywiście zanikła...Teraz nic się nie dzieje, a ja
            jestem już podłamana. Dziś wizyta u lekarza, moze się dowiem czegoś nowego?
            Wiecie co? Ja mam wrażenie, że już do końca życia będę w tej ciąży...
            Pozdrawiam
            Ps. Termin za 4 dni
    • ania175 Re: 23.05.06 kolejny dzien 23.05.06, 11:17
      Ja dzisiaj spałam w miarę dobrze, ale czuję się zmęczona jakbym całą noc
      pracowała. Wczoraj byłam po zwolnienie u internisty. Nie było najmniejszego
      problemu, ale lekarka powiedziałą, ze to i tak już się wlicza do
      macierzyńskiego. Sama już nie wiem jak jest naprawdę, w sumie te parę dni w tą
      czy w tą nie robi mi różnicy, ale zawsze to szkoda. W piątek dostanę
      skierowanie do szpitala a co dalej zobaczymy.
      Pozdrawiam serdecznie.
      • katrint Re: 23.05.06 kolejny dzien 23.05.06, 11:32
        Mi się też nic nie chce.Wypadałoby posprzatać i jakiś obiadek upichcić a ja
        jestem do niczego.Nie wyspałam się przez bolący kregosłup, a gdy już się
        ułozyłam tak,że było mi fajnie to od 8 rano sąsiad wiertarką przerwał błogi
        sen...Czekam na piątkową wizytę u gina jak na zbawienie.Do terminu zostało mi 8
        dni.Pogoda u nas śliczna i to też mnie drażni,bo taka wymarzona na spacer z
        wózeczkiem a nie na turlanie się z wielkim brzuchemsad((((
    • marlenka_p Re: 23.05.06 kolejny dzien 23.05.06, 12:12
      Cześć dziewczyny!!! Dla mnie to kolejny dzień po terminie (jak na razie 3) i
      mam nadzieję, że ostatni. Dzisiejsza noc nieprzespana, do 4 godz. skurcze
      nieregularne (raz co 15 min, raz co 5min.), ból brzucha i pleców, już się
      cieszyłam, że to może już to... Ale niestety nad ranem wszystko przeszło i
      zostało tylko niewyspanie sad((( Pozdrowienia dla tych niecierpliwie
      czekających i dla mam tulących już swe maleństwa:o)))
    • superiwona Re: 23.05.06 kolejny dzien 23.05.06, 13:11
      witam!!!
      u mnie ok. nadal w dwupaku.
      bylam dzis na wizycie u ginki.wszystko w porzadku, mala 140 tetna brzuszek
      opuszczony i lekarz widziala " dyndajacy czop" i stwierdzila ze w nocy
      odejdzie. zalecila sporo sexu wiec zrobie mezowi niespodzianke i sobie w
      prezencie na imieniny wieczorne przytulanie. mam nadzieje ze pomoze.
      troche denerwuje sie korkami w wawie ze wzgledu na wizyte papieza, mam nadzieje
      ze do szpitala dojade bez klopotow.
      pozdrowienia dla wszystkich mam
    • mysza_33 Re: 23.05.06 kolejny dzien 23.05.06, 14:56
      Hej dziewczyny! Tego czekania to nie zazdroszczę. Mnie Irek zaskoczył nieco 2,5
      tygodnia przed terminem. Na szczęście torba do szpitala była spakowana, a w dniu
      porodu udało mi się kupić wreszcie biustonosze laktacyjne, na czym mi bardzo
      zależało i je dopakować. Niestety w domku był sajgon, łóżeczko Bogu dzięki
      złożyliśmy, ale ani prześcieradła, ani pościeli w nim...
      Na mnie podziałało przegonienie się po sklepach bieliźnianych. Może to i sposób?
      Tylko, że ja ledwie chodziłam, bo maluch mocno uciskał na spojenie. W nocy więc
      trzasł pęcherz i zaczęły odchodzić wody...

      Pozdrawiam wszystkie, obyście już za długo nie czekały - z całego serca życzę

      Mysza

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka