Dodaj do ulubionych

Przygoda z pampersem - przestroga :o)

21.07.06, 21:11
Dziewczyny,
Chcialabym sie z Wami podzielic przygoda, ktora ostatnio wycial nam nasz
synus.
Generalnie dziecko nie jest zbyt sprytne...dopiero co dobrze siedzi, jeszcze
nie wstaje (wiem ze sa pewnie dzieci co w wieku 10 miesiecy juz chodza).
Pewnego dnia jak zwykle maz polozyl malego do lozeczka, aby po malu zasypial
na popoludniowa drzemke.
Byl upal, wiec malego ubral tylko w pampersa....i T-shirt.
Po 10 min zabawy w lozeczku w pokoju zrobilo sie cicho. Maz pomyslal wiec ze
pewnie maly juz zasnal i poszedl zobaczyc czy nie trzeba go przelozyc w inna
pozycje lub przykryc pieluszka.

I pierwsza rzecz jaka ujrzal to czysty papmers wyzucony z lozeczka na srodek
pokoju.
Nastepnie w jego nozdrza dobiegl przerazajacy zapach....wiadomo...kupy!!
Zajrzal do lozeczka i oczom nie wierzy.

Maly siedzi w lozeczku....caly wysmarowany...wiadomo czym, pod oczami, na
wlosach, nozkach, rekach.
Lozeczko...wyglada jak po wojnie...przescieradlo, poduszeczka, kolderka,
ochraniacz...nawet szczebelki wysmarowane .....wiadomo czym.

Obraz nedzy i rozpaczy.
Wyjal malego z lozeczka i na wyciagnietych i wyprostowanych rekach zaniosl go
prosto do wanny...pod prysznic...kapiel...trzykrotne mycie glowy....zapach
pozostal.
No i potem walka z lozeczkiem, cala posciel wraz z ochraniaczem do
prania...szczebelki drewniane do mycia....zgroza.

Ja bylam w pracy....i jak przyszlam zalamalam rece.
Zapach mimo uzycia silnych detergentow na szczebelkach trzymal sie ze 3 dni!!

Moral...nawet takie gamonki jak moj potrafia sobie niewiadomo kiedy zdjac
pieluszke...i narobic gdzie popadnie.

Na zlosc...pieluszke wlasnie wyrzucil czysyta...a zrobil ...to cos prosto w
lozeczko...potem bawil sie tym w najlepsze...a tatusiowi nawet przez chwile
nie przyszlo do glowy ze jego synek tak narozrabial po cichu w drugim pokoju.

Pamietajcie...jak jest za cicho...zawsze to podejrzane.
Od tamtej pory nie zakladamy juz Michalowi samych T-shirtow...Tylko jak jest
w body zostaje sam w pokoju.

Powtorki z rozrywki nie chcemy...i Wam tez nie zyczymy.

PS. do niedawna maly mial notoryczne zaparcia wiec ten numer by mu sie nie
udal. Traf chcial ze jak przyszly upaly zaczal wreszcie pic normalnie soczki
i herbatki i stolce wrocily na nasze nieszczescie do normy....:o)))))))
Obserwuj wątek
    • ninjo Re: Przygoda z pampersem - przestroga :o) 21.07.06, 21:19
      smile)))
      ale sie usmialam
      przepraszam, ale sobie wybrazilam, jak to wszystko musialo wygladac smile
      takie mam poczucie humoru pewnie do momentu jak moja mala cos wymysli...
      • kuncwotek Re: Przygoda z pampersem - przestroga :o) 21.07.06, 21:28
        hihih My mieliśmy podobną, bo:
        czesto zdejmuje pieluszkę, żeby wietrzyc pupcie. Pewnego razu zostawiłam Ją na
        naszym łóźku a obok stało łóżeczko Zuzi. Fart chciał, że Zuza zrobiła kupę na
        nasze prześcieradło, wsadziła w to nogi i rozsmarowła po szczebelkach.
        Innego razu posadziłam Ją na matę i poszłam zmywać naczynia. Odwracam się a
        Zuza narobiła na matę i jeszcze zsuneła się na podlogę i wysmarowała deski!
        Czasami jak ja karmię i sadzam na krzesło to również zrobi kupę i jeszcze ręce
        w to włoży! A tylko wystraczy odwrócić się na sekundę! ach te nasze łobuzy!
        tylko, że u nas jest tak, że to ja sama ściągam Jej pieluszkę. Jak są takie
        upały to często jest golutka na dworze. Kilka razy kocyk wysmarowała;]
    • chelis Ojojoj... 21.07.06, 21:22
      Nonono.... a to mieliście przygodę niefajną. Współczuje. Nasza Magda też
      majstrowała coś przy pieluszce, kiedy puściłam ją przed kąpielą bez ubranka,
      tylko w pieluszce. I niby te pieluchowe rzepy mocne (firmy nie podam wink ) a tu
      nagle majta się za nią pieluszka i już chyc! się z niej wyswobodziła. Tylko że u
      nas nie było tej całej reszty - atrakcji z serii "prace ręczne" i nie tylko.
      Takie te nasze małe szkraby są sprytne, tylko się kryją czasem smile
      • aciki Re: Ojojoj... 21.07.06, 21:27
        Maksio też kilka miesięcy temu bawił się kupą w łóżeczku, na szczęście twardą,
        a tak na to narzekałam.
    • miska28 Re: Przygoda z pampersem - przestroga :o) 21.07.06, 21:28
      Nie przejmujcie sie.
      Jak maz zadzwonil do mnie do pracy z ta nowina to tez prawie sie poplakalam ze
      smiechu.
      Ale po powrocie...nie bylo juz mi tak do smiechu.
      Kupa prania, zapach w pokoju....
      Pewnie bym nie uwierzyla ze tak to wygladalo...gdyby nie maz.
      Zrobil zdjecie lozeczku.
      Niestety malego juz nie fotografowal w tych "indianskich" barwach bo lecial go
      kapac.

      Ale Michala...czesto teraz nazywamy zasrancem...i cos w tym jest :o)))))
    • w1paula Re: Przygoda z pampersem - przestroga :o) 21.07.06, 22:04
      Ale sie usmialam. Juz widze ta uradowana minke mlodego i troche mniej fajna
      minke tatusia. A tobie kolezanko sie upieklo dzieki temu, ze bylas w pracy.
      Farta mialas
    • ula233 Re: Przygoda z pampersem - przestroga :o) 21.07.06, 22:12
      ha ha ha nasze dzieci maja wiele ukrytych talentów drogie mamusie smile na
      szczeście mój synek kupy robi na nocnik
    • kasiaa256 Re: Przygoda z pampersem - przestroga :o) 22.07.06, 10:45
      Nam Ola takie numery robiła kilka dni z rzędu podczas kąpieli. Ledwie
      zdąrzyliśmy ja włożyć do wanienki i po chwili już była kupa. Kilka dni temu
      zrobiła kupę do basenu i to już nie było takie śmieszne, bo trzeba było całą
      wodę wymienić. Dobrze, że basen nie jest az taki wielki.
      Podejrzewam, że gdyby taka łóżeczkowa sytuacja prztrafiła się mojemu mężowi, to
      pewnie wykąpałby prędko Olę i wyszedł z nią z domu, a łóżeczko pozostałoby nie
      sprzątnięte dla mnie. No druga wersja jest jeszcze lepsza, bo mój mąż jest
      bardzo wyczulony na brzydkie zapachy. Kupa wywołuje u niego odruch wymiotny. I
      dalej same sobie dopowiedzcie. Naszczęscie mamy super sąsiadkę, która już
      ratowała męża z opresji jak mnie nie było w domu. Dzięki niej Ola nie musiała
      siedzieć 8 godzin z kupę w pieluszce.
    • azja811 Re: Przygoda z pampersem - przestroga :o) 22.07.06, 10:55
      My też już to przerabialiśmy...młody niedawno jak zrobił kupke postanowil sam
      się przewinąć!Zdjął pampersa-reszta historii bardzo podobna,a za drugim razem
      mial sie isć kąpać i na 5 minut wsadzilam go do łóżeczka (był golutki) zeby
      nalać wody...no i zrobil kupę,która wysmatował wszystko no i siebie rzecz jasna
      też.Ja sie poplakałam z rozpaczy,wiec dobry dziadek zajął się odkazaniem
      młodego i łóżeczka...
    • mamaholki Re: Przygoda z pampersem - przestroga :o) 22.07.06, 20:51
      witam,
      popłakałam sie ze smiechu czytajac Twoj post.
      wierze, ze musiało bys strasznie...
      ale widok musiał byc po prostu porazajacy smile)))
      pozdrawiam
      • mizia30 Re: Przygoda z pampersem - przestroga :o) 30.07.06, 16:53
        Oliwia wczoraj zrobiła kupkę do basenu ,właściwie to dużo kupek wink i złapała
        taką jedną co przepływała koło niej i zaczęła ją ciamkać !!!dodam ,że bylam
        obok niej na kocu i przeglądałam gazetę....nie patrzałam na nią może przez
        minutę....podniosłąm wzrok bo się jakoś cicho zrobiło....potem szorowanie buzi
        i wygrzebywanie palcem tego coi się przykleiło....ale chyba jej nie smakowało
        bo się krzywiła big_grinDDDD
        • mamahanki Re: Przygoda z pampersem - przestroga :o) 30.07.06, 22:41
          a mojej kolezanki synek juz troche starszy wlozyl sobie kocia kupke do buzi, to
          byl podobno smrod.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka