Dodaj do ulubionych

Załozyli mi szew

07.10.06, 11:20
Witajcie dziwczyny dawno się nie odzywałam ale najpierw miałam dużo pracy, a
potem po USG w 20 tyg wylądowałam w szpitalu ze skracającą się szyjką. W
poniedziałek założyli mi szew Mc Donalda i dopiero wypuścili ze szpitala, w
którym spedziłam aż dwa tygodnie. Mam takie małe pytanie czy któraś z Was też
miała zakładany szew i może mi powiedzieć jak to wygląda z donoszeniem ciąży?
Obecnie jestem w 23 tyg i nie mam pojęcia jak długo ten szew moze utrzymać
wszystko na miejscu. Bardzo mi zależy na jakichkolwiek informacjach.
Pozdrawiam Kasia
Obserwuj wątek
    • donzab81 Re: Załozyli mi szew 07.10.06, 12:04
      Widzisz moja szyjka ma 2cm ,ale moja pani ginekolog stwierdziłą ,że nie
      zakładamy bo nie ma rozwarcia,sama nie wiem chodze na kontrole co dwa tygodnie
      i narazie jest ok i raczej już bedzie bo się nie zkraca..Szczerze to wszystko
      zależy od lekarza,ale moja koleżanka miała zakładany i nosial go do końca
      ciąży ,a małą urodziła się dwa tygodnie po terminie.Więc bedzie dobrze,napewno
      donosisz śliczną dzidzie!!!
    • mlwawpl Re: Załozyli mi szew 07.10.06, 12:11
      Jak założyli szew, to donoszenie nie powinno sprawiać kłopotu. Jest on właśnie
      po to, żeby dzidzia za szybko nie przyszła na świat. Zakłada się go gdy ujście
      szyjki jest niedomknięte, a nie tylko na krótką szyjkę. Szew zdejmuje się
      zazwyczaj na tydzień-dwa przed planowanym terminem porodu.
      Także głowa do góry, wszystko będzie dobrze.
      Pozdrawiam
    • kasiulka74 Re: Załozyli mi szew 07.10.06, 12:36
      Bardzo dziękuje za informacje bo juz dostaję paranoi a to właśnie dlatego, że w
      styczniu straciłam dziecko w 22 tc. Teraz mam nadzieję, że wszystko będzie
      dobrze. Drugi raz chyba bym tego nie przeżyła.
      Pozdrawiam Kasia
      • marysiowamama kasiulka... 08.10.06, 11:47
        czy czułaś to jakoś fizycznie że z Twoją szyjką coś jest nie tak? Bo ja ciągle
        martwię się tymi moimi sporadycznymi skurczami(teraz zaczynam 24tc)i czasami
        mam takie uczucie jakby parcia na szyjkę. Też dostaję paranoi, 19 mam usg, a w
        mojej przychodni przy dobrych wiatrach może jutro sie dowiem czy nowy ginekolog
        wogole został przyjęty...aby iść na pogotowie to chyba nie jest powód, a na
        priva na razie kasy brak...
        • koftek u mnie podobnie 08.10.06, 16:23
          Ja właśnie przeżyłam straszny weekend bo poszłam do lekarza i od tamtej pory się
          martwię. Moja szyjka powinna mieć conajmniej 2 cm a ma 0,5 cm. Rozwarcie na 1 cm
          i kwalifikacja na patologie ciaży. Jednak mogę zostać wdomu jeżeli będę leżeć i
          się oszczędząć. Muszę kogoś mieć do pomocy bo moja starsza córcia ma 15 m-cy i
          jest bardzo ruchliwym dzieckiem. Właśnie opadają mi nerwy ale nie jest to
          przyjemne. Założył mi mój ginekolog PESAR zamiast szwów i nie musiałam leżeć w
          szpitalu. MAm nadzieję, że wszystko będzie ok.
          KAsia
          www.agatka.corcia.pl
          • shemsi1 do marysiowamama 08.10.06, 16:35
            wiesz co, też miałam te skurcze i lekarz dał mi na to tabletki. Muszę powiedzieć
            że działają, mimo wstrętnych skutków ubocznych (trzęsenie łapek, nerwowość,
            łomotanie serca) ale grunt że nie muszę być w szpitalu.
            Biorę dokładnie od tygodnia, co 6 godzin, a jednak od dziś już czuję że brakuje
            mi godzinki tak do następnej dawki i zaczynają się skurcze. Czuję że ten szpital
            mnie nie minie sad
            Wczoraj mi się zrobiła buła na wiadomo czym ;D, w każdym razie pojechałam z tym
            do szpitala, mój gin już zadzwonił tam do pani dr, okazało się wszystko ok, a to
            się zrobiło z wysiłku. Juz za bardzo siedzieć nie mogę, ciągle polęguję.
            Jak za długo siedzę na necie, to jednak już czuję ten brzusio i dzieci bardziej
            kopią.
            Idź z tymi skurczami do lekarza, pewnie tez ci to dziadostwo da smile na innym
            forum laska pisała w 35 tc też dostała to i wypuścili ją do domu
            te leki nazywają sie fenoterol i isoptin
            pozdrówka serdeczne, trzymajcie sie dziewczyny
            • shemsi1 pytanie o mordki 08.10.06, 16:37
              a mam pytanie z innej beczki: co oznaczają te mordki koło loginu jak ktoś ma?
              niektórzy mają, a niektórzy nie mają?
              • anhes Re: pytanie o mordki 08.10.06, 17:32
                kliknij na login który ma mordkę i sprawdź czy ta osoba ma wizytówkę, może o to
                chodzi?
                • shemsi1 Re: pytanie o mordki 08.10.06, 17:44
                  big_grinbig_grinbig_grin racja... ale jestem blondi big_grinbig_grinbig_grin a ty masz majtaski tongue_out
                  też se założę taką wizytówkę wink
            • marysiowamama Re: do marysiowamama 08.10.06, 19:11

              Dzieki za rady i troskę. Poczekam do środy wtedy przyjedzie do mnie moja mama i
              będzie mogła zostać z moją Marysią i jak mi nie przejdzie zrobię raban i będa
              mnie musieli przyjąć w innej przychodni(jesli w mojej ciągle nie bedzie gin.).

              Kurcze do tego dzisiaj chcąc na wpół śpiąc otworzyć domofon potknęłam się o
              nocnik i walnęłam na podłogę jak długa. Dobrze że nie na brzuch, ale biodro
              stłuczone(i to ta strona która mi w ciąży nawala)i na głowie wielki guz. Mam
              nadzieje że na tym się skończy mój pech...
              • shemsi1 Re: do marysiowamama 08.10.06, 19:53
                ożeszty... nie rób jaj, ty lepiej z wyrka nie wychodź, bo faktycznie jakis pech
                nad tobą wisi!!!!!!!!
                ale tak poważnie, to nie przeciążaj się teraz
                • marysiowamama oj moja głowa... 09.10.06, 11:05
                  Łeb mi dzisiaj po wczorajszym upadku napiernicza jak nigdy, a tu moja Mała
                  ciągle czegoś chce :a to siusiu, a to piciu, a to am, a to ciacho...i
                  oszczędzaj się tu człowieku i odpoczywaj. Byle do środy wtedy na czas jakiś
                  zrzucę na mamę część tego słodkiego ciężaru.
            • kasiulka74 Re: do marysiowamama 09.10.06, 15:18
              Przepraszam, że odzywam sie dopiero dzisiaj ale w weekend komputer okupuje moja
              starsza latorośl.
              Ja nie czułam zadnych skurczów tylko ciągle chciało mi się siusiu. To, że
              szyjka się skraca wyszło na USG połówkowym bo moja ginka kazała zrobić
              dodatkowo USG szyjki no i okazało się, że ma ona 2 cm i jest rozwarcie w ujściu
              wewnętrznym na 7mm. Na Twoim miejscu nie zwlekałabym tylko szybko poszła do
              lekarza. Teraz jestem tydzień po zabiegu biorę no spe i duphaston trzy razy
              dziennie no i muszę się oszczędzać tzn. nie dźwigać, nie kucać, nie schylać się
              i dużo odpoczywać.
              Pozdrawiam Kasia
              • marysiowamama byle do czwartku 09.10.06, 19:44
                Udałao się przyjąć lekarza do mojej przychodni. NARESZCIE !!! Wizyta w
                czwartek. Wszystkiego się dowiem.
          • kasiulka74 Re: u mnie podobnie 09.10.06, 15:28
            W szpitalu połozyła mnie moja ginka bo chyba bała się powtórki ze stycznia tego
            roku. Zanim założyli mi ten szew to najpierw zrobili wszystkie badania,
            nafaszerowali kroplówami przeciw skurczom, których ja osobiście nie czułam,
            Długo się zastanawiali czy w ogóle się uda założyć ten szew, ponieważ moja
            szyjka jest strasznie popękana z powodu pierwszego porodu i tego poronienia w
            styczniu. Teraz siedzę w domu bo o powrocie do pracy nie ma mowy, ale
            najważniejsze jest to, że z maluchem wszystko w porządku. Podobno to chłopiec.
            Pozdrawiam Kasia
    • donzab81 Re: Załozyli mi szew 08.10.06, 18:35
      szukam teraz tych małpeksmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka