Dodaj do ulubionych

po tragedii w Gdańsku

26.10.06, 09:56
tak przeczytałam artykuły, komentarze i mocno się zastanawiam co czeka nasze dzieciaki za te parę lat jak pójdą do szkoły? Czego je nauczyć - wiary w siebie, poczucia godności, otwartości? Czy raczej żeby były szarakami- przeciętniakami żeby nie porowokowały kolegów? Na razie wiem jedno na pewno Maciek pójdzie na kurs walk jakichkolwiek, jesli będe miała córę kiedys jeszcze szybciej coś takiego zaliczy. Osobowość, charakter, wychowanie - tak na prawdę zalezy dużo od nas, rodziców - ale patrząc jak szybko dzieci dorastają, dojrzewają ( albo im się wydaje ze dojrzewają)to mamy tak strasznie mało czasu zeby wpoić im jak żyć w dorosłym świecie .... I wiecie co najgorsze? My wychowamy nasze dzieciaczki na mądre, dobre ludki, ale wielu rodziców tego nie zrobi.... i razem z naszymi kruszynkami rosną kolejne klasy zwyrodnialców, brrr

Kasia
Obserwuj wątek
    • magalik Re: po tragedii w Gdańsku 26.10.06, 10:00
      najgorsze ze nic im za to nie grozisad jak dla mnie to trzeba by ich bylo
      wykastrowc dla przykladu.

      a to jak madrze wychowac dziecko - nikt tego nie wie, chyba wszytskei to
      intuicyjnie robimy.
      • katarzynasg Re: po tragedii w Gdańsku 26.10.06, 10:10
        to fakt, niestety rodzice tych chłopców nawet nie dopuszczają do siebie myśli że
        mogli coś takiego zrobić...
        Też pomyślałam że Kuba pójdzie na jakieś sztuki walki co by się chodciaż obronić
        potrafił, i nauczyć że nie można nie zwracać uwagi na zło, przecież gdyby inne
        dzieci się nie bały polecieć po pomoc innych nauczycieli nie było by pewnie
        takiej tragedii. Obyśmy mieli innych nauczycieli , takich którzy uczą i
        wychowują z pasją a nie na odczep, bo takich niestety wielusad.
    • maretina Re: po tragedii w Gdańsku 26.10.06, 10:10
      juz dawno podjelismy decyzje o szkole spolecznej lub prywatnej. mniejsze klasy,
      wiecej czasu nauczyciele poswiecaja dzieciom a rodzice maja wplyw na zycie
      szkoly. bardzo mi to odpowiada.
    • on-na Re: po tragedii w Gdańsku 26.10.06, 11:55
      Wczoraj jakiś spaślak (ojciec jednego z tych drani?) mamrotał, zę chłopcy "taki
      żart" sobie zrobili. Żart? A jakby kto jego żone w parku rozebrał, przewrócił na
      łąwkę, obmacał, nagrał na telefon - tez by to traktował w kategorii żartu? I
      kazał się żonie serdecznie śmiać??? Wątpię.
      Jeśli będzie mnie stać na szkołę prywatną, to zawsze to jakoś odgrodzi dziecko
      od takich typków... ale poza tym postanowiliśmy jednogłośnie, że kurs walki dla
      dziecka - konieczny.
      • monismonis Re: po tragedii w Gdańsku 26.10.06, 12:03
        Ja wczorja z mezem bylam w szoku. A gdzie były koleżanki i inni koledzy????
        Wszyscy sie bali tych paru łepków?? COś tu nie gra! Jak dla mnie to winni
        powinni sie czuć wszyscy którzey siedzieli i na to patrzeli. A dzisiaj rodzice
        dziewczynki mówia że nie obwiniaja ich za jej smierć???!!!! To dla mnie jest
        szok!!! Ja wole nie mysleć co bym zrobiła gdzyby to było moje dziecko,a tym
        bardziej nie mowiła bym że to nie ich wina! Jak nie ich to czyja??????
        • katarzynasg Re: po tragedii w Gdańsku 26.10.06, 12:19
          bo fakt jest taki że nikt nie ma pewności że to akurat ta sprawa była powodem
          samobójstwa, ale nie zmienia to że ci chłopcy powinni ponieść surową karę a nie
          tylko poprawczak
          • maggie2229 Re: po tragedii w Gdańsku 26.10.06, 12:26
            jak wczoraj to czytałam, to popłakałam się, tez od rzu pomyslałam w jakim
            swiecie przyszło mi wychowywać córcię...
            jak to nie to powodem, zapomniałyscie jak sie człowiek przejmuje byle głupstwem
            jak ma naście lat...a taka sytuacja i to przed całą klasą...wszyscy są winni...

            oczywiscie w takim przypadku pytanie,gdzie nauczyciel,gdzie dyrektor szkoły,ze
            takich bandziorów tam sie trzyma, gdzie rodzice tych chłopaków...to jest
            najgorsze...
            gdzie psycholog,który powinien natychmiast zareagowac, gdzie dobre prawo...
            powinni zostac ukarani jak dorosli za spowodowanie smierci, bo jej samobójstwo
            to wynik ich dzialania, ktos napisal w komentarzu na interii,ze powinno sie
            zorganizowac apel przed cala szkola, rozebrac ich i ... i mial racje

            JESTEM PRZERAŻONA CO SIE DZIEJE W TYM KRAJU!!! zal tylko tej dziewczyny,
            biedactwo...
        • katarzynasg Re: po tragedii w Gdańsku 26.10.06, 12:20
          a no i czy prywatna szkoła coś zmieni?
          chodziłam działy się niezłe szpoki....... a na ulicę i tak do ludzi wyjść trzeba
          więc taki klosz nie koniecznie musi być dobry, uczestnictwo rodziców w życiu
          szkoły to bajka....
          • maretina Re: po tragedii w Gdańsku 26.10.06, 12:35
            nie wiem do jakiej Ty chodzilas. w moim miescie ta szkola jest naprawde super.
            chodza tam kolezanki dzieci. w mojej rodzinie konczylo ja dwoch chlopcow. zatem
            w ciemno pieniedzy nie wywale.
            • katarzynasg Re: po tragedii w Gdańsku 26.10.06, 13:49
              to nie chodzi o szkołę, tylko o fakt że nawet jeśli szkoła będzie idealna,
              kiedyś dziecko będzie się musiało zmierzyć z rzeczywistością, i co wtedy?
              Przecież nie da się dziecka zamknąć na klucz, a uważam,że im bardziej będziemy
              dziecko przed czymś bronić chować tym chętniej będzie chciało tego spróbować.
              Przemocy nie zlikwidujemy chowając dziecko przed światem, ale możemy pokazać jak
              sobie z nią radzić...
              A zanim nasze dzieci pójdą do szkoły minie 5 lat, i każda szkoła może zmienić
              opinię. Bo przecież nie można powiedzieć że w szkołach państwowych są sami
              zwyrodnialcy....Ja do podstawówki chodziłam państwowej do liceum społecznego, i
              jedynym plusem szkoły społecznej była większa liczba godzin języków obcych al
              teraz to już też nie problem.....
              • asia_mod Re: po tragedii w Gdańsku 26.10.06, 14:04
                ogromna tragedia - moim zdaniem. Ale czego spodziewać sie można, skoro ojcowie
                nie pojmują powagi sprawy, dla nich to żart pewne zachowania wynosi się z domu i
                patrząc na tych ojców chłopaków, to podejrzewam ich, że byliby zdolni do
                podobnych rzeczy. Nie chcę jednak nikogo ocenieć.Ale straszna sytuacja. Raz
                miałam spotkanie ze zboczeńcem i do dziś żałuję, że za namową męża i mojej mamy,
                nie wystąpiłam jako oskarżyciel posiłkowy. Naszczęscie nic mi nie zrobił, nawet
                nie dotknął, ale uraz i lęk mam do dziś. No ale cóż, zanim sprawa trafiła do
                sądu byłam już w ciąży.
              • maretina Re: po tragedii w Gdańsku 26.10.06, 17:40
                kasiu! prywtna szkola ( ta o ktorej mowie) to naprwde fajna szkola.nie zamierzam
                na zapas oswajac dziecka przed swiatem,le tez nie uwzam, ze mm go w wieku kilku
                lt wystwic na takich wandli o jakich codziennie czytuje w prasie. po prostu
                wybieram to co dla niego najlepsze.
                na podworku zapewne pozna roznych kolegow, natomist w szkole ma sie uczyc a nie
                bac, bo strach przed szkola to porazka edukacyjna. wtedy nauka odchodzi w sina dal.
    • osesek76 Re: po tragedii w Gdańsku 26.10.06, 14:09
      ha! jakis czas temu moja kolezanka po fachu, opowiadala, ze wlasnie w szkole
      prywatnej jej corka doszla do klasy, jako ostatnia i nikt jej nie znal, wiec sie
      przysiadla do kogos, a ten ktos-inny maly chlopczyk- ja wyprosil, bo powiedzial,
      ze kiedys bedzie jej konkurentem o stolek do pracy.... Ludzie, az wlos sie jezy,
      na jakim poziomie male dzieci w 2 klasie szkoly podstawowej rozmawiaja?! Bladego
      pojecia nie mialam, ze juz tam zaczyna sie ten wyscig szczurow...
      A kto tego chlopczyka podszkolil? Nie rodzic czasem?

      Jesli -wracajac do sytuacji tej biednej 14-sto letniej dziewczyny - rodzice tych
      chlopcow mowia o tym incydencie (ba! o samobojstwie przeciez, ktore jest
      konsekwencja), jak o zarcie.... to im tylko pogratulowac... czystej glupoty...

      Serce sie kroi....Tak mi zal i dziewczynki i jej rodzicow.
      Pokoj nad JEJ duszyczka!
      A.
    • moniquev Re: po tragedii w Gdańsku 26.10.06, 15:31
      mi tez brakuje slow...najpier (*) dla ani!
      a dla tych chlopcow ,i dla kolegow i kolezanek ze szkoly to samo!!!czyli
      rozbieranie, samogwalt,zdjecia, a potem skakanka do reki!!!dla mnie winni sa
      wszyscy ktorzy znajdowali sie w tej sali...WSZYSCY!!! mam synka i mam nadzieje
      ze nie bedzie taki, ze nie bedzie obracal sie w towarzystwie ochlapusow.
      masakraa
    • kika_kika Re: po tragedii w Gdańsku 26.10.06, 16:17
      Kasiek... nie uchronimy dzieci - jeśli się same nie ochronią. Z sztuką walki
      musi iść nauka od rodziców by dobrze to wykorzystać. Mam kuzyna - kilka lat
      temu odwoził koleżankę obecnej zony do domu - nażeczony tamtej laski zazdrośnik
      i narwaniec wrąbał kuzynkowi siekierę w bok głowy!! Bartek ma się dobrze ale
      szok pozostał. Obaj to chłopcy "z dobrych domów"....
      Kiedy patrzę na Maksia zawsze zastanawiam się jaka go przyszłość czeka... kim
      będzie.... co będzie robił. Ale wiem jedno.... z całych sił wychowam go na
      dobrego i mądrego człowieka.
    • maggie2229 tylko 3 m-ce!!! 26.10.06, 16:53
      znowu chronimy oprawców, nie ofiare, sad wyslal na 3 m-ce do poprawczaka,
      powinni byc karani jak za gwalt i smierc...

      i czego ich to nauczy? niczego, 3 m-ce wolnego od lekcji i tyle, troche strachu

      dziwi mnie ze matka nikogo nie obwinia, a gdzie nauczyciele, dlaczego zaden z
      kolegow/kolezanek nie wybiegl po pomoc, dlaczego to dzialo sie podczas lekcji???

      to w szkole juz dzieci nie sa bezpieczne?
      biedna Ania, (*)
    • azja811 Re: po tragedii w Gdańsku 26.10.06, 22:03
      Mnie sie nawet nie chce tego komentować, poprostu mnie wcieło, zatkało...
      Szok. Tylko gdzie do qrwy nędzy byli nauczyciele, rodzice, reszta koleżanek i
      kolegów z klasy?????????GDZIE???Nie widzieli ze z córką dzieje się coś zlego,
      nie wiedzieli jak może się czuć??
      I rozpierdala mnie tłumaczenie rodziców tych gówniarzy, że wina wsyzstkich
      wkolo tylko nie ich. Winna dziewczynka bo psychikę miala do doopy, nauczyciele
      bo nie było, ze ich dzieciaki nie zrobili nic zlego, tylko tak sie
      zabawiali...rece i nogi opadają...I jak ma być lepiej???

      Przepraszam za slownik, ale qrwa inaczej nie potrafie...mozecie wykasowac-
      rozumiem, ale qrwa zabilabym sqrwieli
      • miodzio_k Re: po tragedii w Gdańsku 27.10.06, 08:53
        ja tez jestem tym wstrząśnięta. I słabo mi się zrobiło jak pomyślałam o mojej
        córeczce, że miałoby ją coś takiego spotkać.

        Ale tym bardziej postanowiłam, przelać na nią moją mądrość, miłość i
        zawsze na każdym kroku zapewniać ją, że na mnie zawsze może liczyć, że z
        najbardziej wstydliwym problemem może do mnie przyjść, że zawsze dla niej jestem
        i nigdy jej problemu nie skwituję słowami, że nie ma o co walczyć. Wiem jak się
        czuje ktoś z kogo się śmieją, kogo "prześladują" psychicznie. Ale to co się tam
        stało przechodzi ludzkie pojęcie.

        Co się stało z tymi ludźmi, dlaczego nikt z kilkudziesięciu osób nie
        zareagował w tej klasie! Pytam się dlaczego! I to kolejna mądrość jaką przekażę
        córce, nie wolno obojętnie przechodzić koło krzywdy!!! Przecież chyba mamy
        jakieś uczucia no nie, czy ja żyję w innym świecie i tylko mi sie wydaje, że tak
        jest, a może to chore społeczeństwo jest już lodowate i niczym się nie przejmuje.

        Dziwie się rodzicom tej dziewczynki. Jak mogą teraz stwierdzać, że nie winią za
        to chłopców !! A kogo, się pytam? No chyba , że winią siebie za to, że nie
        wpoili córce, że zawsze może na nich liczyć

        A najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to, że karą mają być 3 miesiące
        poprawczaka! To ma być kara za GWAŁT???? Bo to był gwałt. Ja twierdzę że
        powinni być sądzeni za próbę gwałtu (choć wg mnie jak już pisałam to był gwałt),
        nakłanianie do czynów lubieżnych, zastraszanie i w konsekwencji za niezamierzone
        spowodowanie śmierci, sądzeni jako dorośli, bo ich czyn był "dorosły"

        Ale odpowiadać powinna też cała klasa za BIERNOŚĆ. Zastanawiam sie co jest
        gorsze, być sprawcą czy być biernym i nie znam odpowiedzi.

        .................Po prostu brak słów
        • tin_t naprawdę nie wiem... 28.10.06, 20:30
          czy to problem naszego kraju?? gdzie indziej jest lepiej?? co zrobić,
          wyjechać??? być obcokrajowcem w obcym kraju i być jeszcze bardziej narażonym na
          szykany??
          prywatna szkoła?? też pomyślałam. ale cóż, z doświadczenia wiem, że dziecko
          rodziców z większą kasą wcale nie znaczy lepsze, grzeczniejsze, zdolniejsze!
          w prywatnej lepsi nauczyciele??
          bzdura. większość z nich uczy i w takich i w takich szkołach.
          jak wychowywać? na dobrych ludzi??
          na agresywnych, by umieli się obronić??
          też pomyślałam, GDZIE BYŁA RESZTA KLASY????
          brak słow, masz rację, miodzio.
          • hanna26 Re: naprawdę nie wiem... 30.10.06, 18:28
            Wiecie, coś Wam powiem.
            My naszą starszą córkę posłaliśmy do przedszkola katolickiego. To malutkie
            przedszkole, prowadzone przez siostry zakonne. Prawie wszystkie koleżanki się
            dziwiły: Że przedszkole daleko (kilka przystanków autobusem), że z dwoma
            maluchami nie będzie mi się chciało codziennie rano jeździć. Że niewielkie
            salki, mały ogródek. Że "co tam siostry mogą wiedzieć o wychowaniu dzieci". I w
            ogóle - jeszcze pożałuję. A ja wiedziałam swoje. I teraz - wiecie co? Te same
            koleżanki przychodza do mnie i narzekają: Synka pobili koledzy, zabrali mu
            ulubionego tygryska i wyśmiewali się a niego. (Tak, tak! To się zaczyna uż w
            przedszkolu!). Dziewczynka nauczyła sie pluć i wyzywać koleżanki. I tak w kółko
            to samo. A ja jestem szczęśliwa, że moje dziecko kocha swoje przedszkole, że
            dzieci lubią się nawzajem i szanują. Że sobie pomagają. Bo prawda jest taka, że
            te siostry zwyczajnie kochają dzieci. I naprawdę pragną wychować je (wychować,
            nie przetrzymać) na dobrych i mądrych ludzi. I tylko tyle.
            Wybrałam dobre przedszkole dla mojej córki. I tak samo mam nadzieję, że
            wybiorę dla niej dobrą szkołę. Nieważne, że będzie ją być może trzeba dowozić.
            ważne, że by czuła się dobrze w swoim środowisku.
            Ktos tu napisał cos o kloszu, pod którym nie chce chować dziecka. A wiecie, co
            ja myślę? Że każdy z nas ma taki własny klosz. Czy nie kończymy znajomości z
            kimś, kogo nie lubimy, kto zachowuje się ordynarnie i po chamsku? Wiążemy się z
            ludźmi, których lubimy, a nie takich, którzy budzą w nas odrazę. Tak, tak,
            każdy ma taki klosz, pod który nie wpuszcza niektórych osób.


            -
            Jakość zabawy, podobnie jak jakość życia nie zależy od warunków materialnych

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka