30.10.06, 11:15
dziewczyny wybaczcie ze zaczynam ten watek moze mnie zbesztacie ze o tym
pisze trudno! sprawa dotyczy tzw śmierci łóżeczkowej.Podobno niewiele wiadomo
o jej przyczynach. Przeczytałam ostatnio o tym artykul i juz nie spie po
nocach bardzo sie tym denerwuje. Wydaje mi sie ze po urodzeniu dzidzi caly
czas bede przy niej czuwac i sprawdzac czy oddycha! wiem ze do tego czasu
jeszcze troche czasu jest ale ja juz teraz sie niepokoje i zamartwiam czy
wszystko bedzie w pozadku! jesli ktoras z was szerzej sie orientuje w temacie
to prosze pocieszciesad mam nadzieje ze nie zdenerwowałam zadnej z was
Obserwuj wątek
    • nekokoneko Re: TABU 30.10.06, 11:34
      ponoć przede wszystkim nie można układać dziecka na brzuszku do snu nocnego- bo
      trudniej kontrolować co się z dzieckiem dzieje i nie może być zbyt miękka
      poduszka. Mówię ponoć bo to mi podpowiada koleżanka siedząca obok mnie, która ma
      już odchowaną podrośniętą córę- ja się jeszcze tym tematem nie interesowałam.
    • aniulka-c Re: TABU 30.10.06, 13:10
      Tak, noworodka można układać do snu jedynie na plecach na płasko, dopiero po usg
      bioderek jeśli wszystko jest ok można próbować pozycji na boku. Spanie na
      brzuchu wchodzi w rachubę dopiero wtedy, gdy dziecko już umie przełożyć główkę.
      Nie przegrzewać sypialni malucha,kłaśc na pleckach, nie używać poduszki w
      łóżeczku (Mateuszek zaczął spać na poduszce dopiero po skończeniu roczku). Grunt
      to nie martwić się na zapas, wszystko bedzie dobrze, dzieciaczki będą spały
      spokojnie i bezpiecznie wink. Pozdrawiam wszystkie mamy
      • ula_kanada Re: TABU 30.10.06, 16:00
        Dziecko nie powinno miec zadnego kontatku z dymem papierosow. Ma spac na
        plecach w lozeczku gdzie poza dzieckiem nic innego nie ma - zadnych misiow itp.
        Lepiej polozyc je spac w cieplejszych spiochach niz przykryc kolderka. Tutaj
        nie pozwalaja na zadne poduszki dla mlodszych niz 12 miesiecy. A rodzice moga
        sie nauczyc podstawowej pierwszej pomocy by wiedziec jak zareagowac gdy dziecko
        przestanie oddychac. Kojec dziecka powinnien byc w sypialni rodzicow przez
        pierwsze kilka miesiecy.
        Tutaj sprzedaja drogie alarmy ktore sie wlaczaja gdy nie wyczuwaja ruchy dziecka
        przez 20 sekund. Pielegniarka ich nie polecala bo podobno daja za duzo
        falszywych alarmow.
        • ziena77 Re: TABU 30.10.06, 18:20
          Moja przyjaciółka ma 3-mies. córkę. Zakupiła sobie taki właśnie alarm. Jedną
          część się wkłada pod łóżeczka a drugą zabiera ze sobą, tam gdzie aktualnie
          przebywamy. Jest bardzo zadowolona z tego sprzętu. Na szczęście ani razu nie
          było żadnej akcji. Jednak ona nie żałuje, jest po prostu o wiele spokojniejsza.
          • gitara13 Re: TABU 30.10.06, 20:12
            hej smile

            toco napisaly Dziewczyny o ukladaniu niemowlaczka to bardzo wazne smile
            wiec nie bede sie powtarzac.
            Zachecam do kupienia tzw. MONITORA ODDECHu: my mamy takowy, razem z funkcja
            niani elektronicznej. Ja tez bardzo sie obawialam, zeby maluchowi nic zlego sie
            nie stalo a to naprawde rozwiazuje problem pilnowania, nasłuchiwania itp.
            Odpukac, u nas nie wlaczyl sie ani razu, Mala pieknie spala i oddychala od poczatku.
            To nieprawda, ze monitory generuja duzo fałszywych alarmow, my mielismy taki
            jeden, okazalo sie, ze wszystko dobrze, chyba Malutka po prostu za "spokojnie",
            wolno oddychala. Polecam Angel Care, wejdz na strone producenta ( kanadyjski
            sprzet, podobno najlepszy, najbardziej uznany na swiecie)i poczytaj na ten temat.
            Super sprawa, dzieki temu spalismy i spimy spokojnie. A teraz przyda sie dla
            drugiej corci smile
            Razem z niania kosztowal 570 pln, sam monitor chy7ba okolo 300 pln. Warto!!!

            aleksandra
            • ula_kanada Re: TABU 31.10.06, 02:29
              To cos jest wyprodukowane w Kanadzie to nic nie gwaratuje smile Wierz mi smile
              • gitara13 Re: do Uli :) 31.10.06, 21:17
                • gitara13 Re: do Uli :) 31.10.06, 21:20
                  przepraszam za szybko kliknelam.

                  Nie kieruje sie krajem pochodzenia danego produktu,ale opiniami pediatrow,
                  statystykami uzywalnosci tych monitorow na oddzialach polozniczych i przez
                  rodzicow. Nie pamietam juz w jakich gazetach branzowych/stronkach w necie byly
                  wlasnie pokazane wyniki badan konsumenckich / statystyki niezawodnosci tych
                  monitorow.

                  a.
      • kania_kania Re: TABU 31.10.06, 08:55
        > Tak, noworodka można układać do snu jedynie na plecach na płasko, dopiero po us
        > g
        > bioderek jeśli wszystko jest ok można próbować pozycji na boku. Spanie na
        > brzuchu wchodzi w rachubę dopiero wtedy, gdy dziecko już umie przełożyć
        > główkę. Nie przegrzewać sypialni malucha,kłaśc na pleckach, nie używać
        > poduszki w łóżeczku (Mateuszek zaczął spać na poduszce dopiero po skończeniu
        > roczku). Grunt to nie martwić się na zapas, wszystko bedzie dobrze,
        > dzieciaczki będą spały spokojnie i bezpiecznie wink. Pozdrawiam wszystkie mamy

        O rany... A skad te rewelacje? Moze ja jestem mamusia starszej daty (bo oboje
        juz niezle odchowani), ale Mlodzi spali TYLKO na brzuchu i na boku, od
        urodzenia. Powod? Bo im sie wiecznie ulewalo i to byly JEDYNE bezpieczne dla
        nich pozycje.

        Od razu zaznacze, ze to sie czesto zdarza, ze noworodki ulewaja i kladzenie ich
        wtedy na plecach grozi zachlystnieciem.

        Jedyny warunek, jaki postawil lekarz, to "dziurawy" materac, tak, ze jesli nawet
        dziecko wsadzi w niego nos mialo doplyw powietrza.

        Kobiety nie wpadajcie w paranoje. Dziecku jest latwiej oddychac lezac na boku,
        niz na wznak, zwlaszcza po jedzeniu.

        Z poduszka - tutaj podpisuje sie rakami i nogami. Mlodzi dostali poduszki
        (jaski) dopiero, jak sie wyprowadzili z lozeczka ze szczebelkami - za rada lekarza.

        Kania
        • ula_kanada Re: TABU 31.10.06, 16:32
          Od kiedy zaczelo sie praktykowac kladzenie na plecach, statystyki smierci
          lozeczkowej gwaltownie zmalaly. A ja wierze w statystyki smile
          • kania_kania Re: TABU 01.11.06, 18:09
            Ja tez wierzylam, dopoki nie ukonczylam kursu statystyki, metodologii i logiki
            na psychologii. Przy okazji dowiedzialam sie, jak ludzie NIESWIADOMIE manipuluja
            statystyka, zeby potwierdzala ich domysly. Jedyne sensowne statystyki, to te
            ktore potwierdzaja sie przy KAZDYM kolejnym badaniu.

            Ja wierze w doswiadczenie swoje i wielu innych matek. Dzieciom z niedojrzalym
            ukladem pokarmowym, podobnie jak dzieciom z katarem alergicznym, czy zwyklym
            przeziebieniem, przy ktorym jest zapchany nos zalecane jest spanie na boczku lub
            brzuszku.

            I szczerze mowiac nie spotkalam jeszcze niemowlaka, ktory by nie ulewal przez
            pierwsze tygodnie zycia.

            I calkiem niedawno fora przebiegla wiadomosc, ze dzieci rodzone przez cc
            czesciej umieraja w wyniku naglej smierci lozeczkowej... w to tez wierzysz?

            Kania
            • ula_kanada Re: TABU 01.11.06, 20:42
              > Ja tez wierzylam, dopoki nie ukonczylam kursu statystyki, metodologii i logiki
              > na psychologii. Przy okazji dowiedzialam sie, jak ludzie NIESWIADOMIE manipuluj
              > a
              > statystyka, zeby potwierdzala ich domysly. Jedyne sensowne statystyki, to te
              > ktore potwierdzaja sie przy KAZDYM kolejnym badaniu.

              A ja robie doktorat z psychologii dzieciecej i tez rozumiem problemy z liczbami
              smile Ale jesli wiele naukowcow i lekarzy doszlo do tego samego wniosku na
              podstawie wielu prac naukowych (n.p., ze spanie na plecach jest bezpieczniejsze)
              to ja sie do tego dostosuje. Jesli moje dziecko bedzie duzo ulewac i lekarz
              zaleci inna pozycje to tez sie dostosuje.

              > I calkiem niedawno fora przebiegla wiadomosc, ze dzieci rodzone przez cc
              > czesciej umieraja w wyniku naglej smierci lozeczkowej... w to tez wierzysz?

              Czytalam orginalny artykul. Wedlug danych z 5,700,000 urodzen w Stanach i 12
              000 smierci podczas pierwszego roku zycia, dzieci urodzone przez cesarke na
              zyczenie (czyli nie cesarka z powodu medycznych powodow) maja troszeczke wieksza
              szanse umrzec przez smierc lozeczkowa (1.77 przypadkow na 1000) niz dzieci
              urodzone waginalnie (0.62 przypadkow na 1000). Artykul jest w MacDorman et al.,
              Birth: Issues in Perinatal Care, 9/5. Statystycznie jest to istniejaca roznica
              ale jest ona bardzo mala. Rozgloszenia tych wynikow przez media i fora kobiece
              to juz inna sprawa. Sorry za prosty jezyk ale trudno mi sie wyslowic naukowo w
              swoim matczynym jezyku smile

              I zanim na mnie nakrzyczysz za denerwowanie innych mam tutaj, to zrozum ze jesli
              moje lozysko sie podniesie to sama bede miala cc i bede musiala zakceptowac
              ryzyka z tym zwiazane.

              • kania_kania Re: TABU 02.11.06, 16:50
                > smile Ale jesli wiele naukowcow i lekarzy doszlo do tego samego wniosku na
                > podstawie wielu prac naukowych (n.p., ze spanie na plecach jest bezpieczniejsze

                A mozesz przyklady prac tych WIELU lekarzy i naukowcow? Chetnie poczytam info
                naukowe, bo w sieci i gazetkach dla matek sa tylko artykuly popularnonaukowe.

                > Czytalam orginalny artykul. Wedlug danych z 5,700,000 urodzen w Stanach i 12
                > 000 smierci podczas pierwszego roku zycia, dzieci urodzone przez cesarke na
                > zyczenie (czyli nie cesarka z powodu medycznych powodow) maja troszeczke
                > wieksza
                > szanse umrzec przez smierc lozeczkowa (1.77 przypadkow na 1000) niz dzieci
                > urodzone waginalnie (0.62 przypadkow na 1000).

                Hmmm... Czym rozni sie z perpsektywy dziecka cesarka na zyczenie od cesarki ze
                wskazan medycznych? Bo jak na razie jeszcze NIGDZIE (nawet od dwoch lekarzy gin,
                z ktorymi mam staly kontakt) nie znalazlam odp na to pytanie.

                > I zanim na mnie nakrzyczysz za denerwowanie innych mam tutaj,

                Nie krzycze na ludzi smile Mnie wystarczy NAUKOWA odpowiedz na powyzsze pytanie smile

                Kania
                • marysiowamama Re: TABU 02.11.06, 22:43
                  Dziewczyny i po co te przepychanki. Problem śmierci łóżeczkowej jest faktem ale
                  faktem tez jest z tego co widziałam ost. w programie na TVN STYLE że nie ma
                  jednoznacznej odp.skąd ta śmierć sie dokładnie bierze. I wskazania na temat
                  układania to teorie sprzed kilku ładnych lat.
                  p.s. i zalecano aby jednak kłaść dziecko na brzuchu tylko aby mieć je na oku.
                  • kania_kania Re: TABU 03.11.06, 09:03
                    To nie jest kwestia przepychanek. Jesli istnieja naukowe publikacje na ten
                    temat, to ja sie chetnie zapoznam. Na razie przy dwojce dzieci mialam zalecane
                    ukladanie na boku i brzuszku, wiec nie wiem skad wziela sie opinia o tym, ze
                    ukladanie niemowlaka w tych pozycjach zwieksza ryzyko smierci lozeczkowej.

                    Fajnie po prostu, jak osoby, ktore rzucaja haslami, jak statystyka, wiele
                    publikacji, czy wielu lekarzy i naukowcow, podawala rowniez zrodla swoich
                    rewelacji. Nie twierdze ze lekarze w PL sa nieomylni, ale jak na razie wsrod
                    znajomych, ktorzy prowadzali dzieci do tej samej przychodni co ja nie bylo
                    przypadku smierci lozeczkowej, mimo ukladania niemowlaka na brzuszku i boczku w
                    pierwszym miesiacu zycia.

                    Nie slyszalam rowniez o badaniach nad smiercia lozeczkowa w PL a jak wiadomo
                    ciezko przekladac wyniki z innego rejonu swiata na PL.

                    Stad moja prosba o dane zrodlowe.

                    Kania
                    • ula_kanada Re: TABU 03.11.06, 16:15
                      > To nie jest kwestia przepychanek. Jesli istnieja naukowe publikacje na ten
                      > temat, to ja sie chetnie zapoznam.

                      Chetnie sluze znajomym po fachu i innym smile Tylko caly material bedzie po
                      angielsku bo takie sa moje zrodla - moze byc? Tutaj umiescic czy Ci przyslac na
                      gazetowego?
                      Ula
                      • kania_kania Re: TABU 03.11.06, 17:08
                        Wrzuc tu - podejrzewam, ze nie ja jedna mam glod sensownej wiedzy, a nie tylko
                        plotek i domyslow.

                        Kania
    • marysiowamama Re: TABU 30.10.06, 21:37
      A ja wyczytałam ostatnio że III trymestr wiąże się z niepokojami i lękami
      związanymi z dzieckiem. Teraz kazda z nas będzie miała wiele takich mysli,
      zwłaszcza te które rodzą pierwszy raz i ich wyobraźnia pracuje intensywniej, bo
      jeszcze nie wiedza dokładnie jak to będzie.
      Twoja intuicja Cie nie zawiedzie i uwierz mi jesli będziesz spała z dzieckiem w
      pokoju bedziesz miała najczujniejszy sen na świecie. A maluszkowi na pewno sie
      nic nie stanie. Bo chociaz temat śmierci łóżeczkowej jest osłyszany to czy ktos
      zna osobiscie taki przypadek? Pewnie nie.
      Ja mam za to teraz obsesje o ktorej ciągle mysle a przy pierwszej ciąży nie
      przyszło mi to do głowy, boje się obrażeń neurologicznych podczas porodu...Może
      dlatego że mam ciocię neurologa dziecięcego...ale nie bedę Was straszyła...
    • amagda80 Re: TABU 04.11.06, 10:21
      smierc lozeczkowa i kolka u nowowrodka to byly moje 2 ogromne schizy ciazowe
      przy synku; myslalam o monitorze oddechu ale koszt mnie przerosl; choc gdyby
      maly byl wczesniakiem to pewnie bym stanela na glowie zeby to miec; niemniej
      jednak balam sie okropnie i kilka pierwszych nocy rzeczywiscie co chwile spr
      jak oddycha; potem po prostu spalismy z synkiem i jakos tak bezpiecznie sie
      czulam za kazdym razem gdy sie budzilam a on spal obok; z czasem strach minal;

      reszte na pewno sobie doczytasz w necie czy gazetach- zeby nie pic, nie palic
      jak sie spi z dzieckiem, ze wlasnie wczesniaki sa bardziej narazone itd;
      • amagda80 Re: TABU 04.11.06, 10:26
        aha, i jesli chodzi o pozycje do snu to kladlam syna tylko na boku (mi sie tez
        np lepiej oddycha na boku niz na plecach, zwlaszcza zima przy odkreconych
        grzejnikach)- na plecach dziecko rzeczywiscie moze sie zachlysnac ulanym
        pokarmem
    • lilka1133 Re: TABU 06.11.06, 09:26
      Ostatnie badania wykazały, że przyczyną tzw śmierci łóżeczkowej jest brak
      jakiegoś konkretnego hormonu, który odpowiedzialny jest za naturalne dla
      zdrowych dzieci odruchy ratowania się z opresji, czyli np zdrowy dzieciak
      pewnie by odsunął główkę, jakby poczuł że brakuje mu powietrza, a taki nie.
      Smutne to ale temu można zapobiec , ale o tym już pisały koleżanki, pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka