marzynka Re: Luty 2003 23.01.04, 21:25 Witam Przede wszystkim skladam zyczenia jutrzejszemu solenizantowi Szymonkowi ))). Krzysiek ma katar buuu ((. W srode wpadla do nas szwagierka z dwurocznym synkiem, ktory akurat mial katar, no i na efekty nie trzeba bylo dlugo czekac. Mlody tak rzadko choruje (raz trzydniowka i raz przeziebienie), ale jak widac i jego nie ominie chorobsko zimowe. Chodzi coraz wiecej, choc jeszcze ciagle niechetnie. Rysowac nie chce, pokazywac gdzie oko, nos itp. tez nie chce Mam nadzieje, ze w koncu kiedys bedzie kumal o co tej mamie chodzi) Wyprawa w czwartek do PDZ stoi pod znakiem zapytania, znowu pewnie z trudem zdobyty wolny termin do pani doktor przepadnie. Mam tylko nadzieje, ze Krzysiek bardziej sie nie rozchoruje. Jutro wyrywam sie na godzinke, maz w koncu ma wolna sobote, wiec trzeba skorzystac (o ile mlodemu sie nie pogorszy). Pozdrawiam, do uslyszenia a raczej widzenia Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 23.01.04, 22:09 Witam Tak sobie myslałam i doszłam do wnioski,że Łukasz to dlatego taki upiorny,że go dziś Werka nie odwiedziła Bo ona też mi szalała cały dzień Dzieciaki po prostu tęsknią za sobą i tyle! W każdym razie dostała Viburcol i poszła wreszcie spać. Usiłowałam macać dzisiaj po dziąsłach i wydaje mi się,że w miejscu dolnych czwórek jest bardziej twardo niż gdzie indziej więc moze to jest przyczyną? W każdym razie mam nadzieję,że się nie obudzi to może ja się wreszcie wcześniej położę zamiast siedzieć przd kompem do nocy? Drogie Warszawianki informuję,że po to by móc się jutro z Wami spotkać prawdopodobnie nie pójdziemy na basen więc proszę to docenić i się stawić w komplecie No właśnie a Tygrys się zgłaszał,że będzie? Bo coś jej tu nie widzę... To do zobaczenia papa! Odpowiedz Link Zgłoś
aguska3 Re: Luty 2003 24.01.04, 11:56 Witam. Najserdeczniejsze życzenia dla dzisiejszego solenizanta Szymonka. Oraz zapomniane dla Pauli od Socki. Duża bużka dla Was. Niech maluchy nie chorują, zdobywą świat z uśmiechem i kochają Was mamy przez całe życie. Gwoli wyjaśniena po innych forach nie latam bo czasu mi brak nawet na to )) Ale wystarczy, że pomyśle co chciała bym na mojego chłopa napisać i już jakoś mi lepiej. Więc nie niszcze niepotrzebnie klawiatury ))) My dzisiaj jak to w sobote bywa, mieliśmy do wyboru. Albo pojedziemy z tatusiem do dziadków albo zostaniemy sami w domu. Wybraliśmy dom, bez wielkiego żalu z naszej strony. Niewiem co tatus myśli, ale jak mówie już przestało mnie to wzruszać. Wczoraj np. stwierdził że no z psem wychodzić nie będzie, bo to mój pies i mój problem. Więc wyszłam o 22. na spacer z Barym. Mały chciał mu się zadrzeć tak za mną po wyjścu płakał więc oczywiście pies jest do bani i najlepiej jakby go nie było. Wieć mu powiedziałam że pies jest ze mną 15 lat, a on tylko 4 więc ma dłuższy staż i tyle. Reszte przemilcze bo nie bedze się denerwować. Szlak mnie trafia nagle mu pies przeszkadza((( Ale juz wam nie smęce. Udanego spotkania i wszelkiej radości w weekend. Pozdrawiam Aguśka i Piotruś Odpowiedz Link Zgłoś
e-ivetta Re: Luty 2003- życzenia dla Szymonka 24.01.04, 13:45 Serdeczne życzonka uśmiechów i słonka Szczęścia ogromnego wszystkiego dobrego! Zyczą Iwona, Karolcia i Ala Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Luty 2003- Rok temu ..... 24.01.04, 15:39 Rok temu o tej porze wyjeli mi Szymona z brzuszka,ale to bylo cudowne,zobaczyc do i pocalowac. Potem go zabrali na noworodki,a mnie szyli i zobaczylismy sie znowu po 2 godzinach. Nie powiem bolalo,ale to byl najpiekniejszy czas w moim zyciu. Dzis przygotowania do imprezy,sprzatanie itd. Ale na sankach bylismy,bo cudowna dzis pogoda,swieci slonko choc mroz dosyc duzy,Szymon znowu zasnal i szybko wrocilismy do domu. Teraz robi swoje porzadki Maz bedzie dopiero kolo 17- 18,a goscie na 19. Bardzo,bardzo dziekujemy za wszystkie zyczenia,a szczegolnie Edycie i Oli za kartke. Jola z rocznym Szymonem Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003- Rok temu ..... 24.01.04, 17:01 Równiez przesyłam życzenia dla Szymonka. Rośnij zdrowy i przynoś codziennie tyle radości, żeby przesłonić chmurki i cienie. Niech Tobie i Rodzicom świeci zawsze słońce. No i niech nowy DRUGI ROK będzie równie cudowny jak pierwszy. Pozdrawiam Ula Odpowiedz Link Zgłoś
aguska3 Re: Luty 2003- po rehabilitacji 24.01.04, 21:24 Witam. Dzisiaj mieliśmy dzień. Mieliśmy już wcześniej umówiną na dzisiaj rehabilitacje Piotrka w związku z tym jego obniżonym napięciem mięśniowym. Pani dr rehabilitacji obejrzała go bardzo dokładnie i stwierdziła że faktycznie lekke obniżenie jest ale wszystko da sie naprawić ćwiczeniami. Troche za nałe ma mięśnie brzuszka i musimy go gimnastykować. Pokazała jak i jesteśmy dobrej myśli. A p ćwiczeniach po powrocie do domu i zjedzeni 2 serków oraz po półgodzinie zjedzienu porcji kaszki poszedł mega pawik. Zwymiotował wszystko razem z parówką ze śniadania. Mam nadzieję że się nie pochorował na nic poważnego i to tylko był jednorazowy wyskok. Czyli dziś mnie czeka noc z mega ciamkaniem bo pewnie głodny będzie. A tak wogóle to wczoraj byłam u naszego neurologa i stwierdził że po pierwsze żadnej różyczki Pietrek nie miał i te chrostki to mogły być pogorączce trzydniowej. A po drugie żadnych zmian neurologicznych nie ma i najwazniejsze krzywicy tez nie ma. Tzry krople witaminy D3 przy takiej pogodzie jak teraz i wystarczy wzupełności. I jest super wychodze na maksymalną panikare. Ale lepiej na zimne dmuchać. A po za tym to siadanie idze mu jak po maśle i stoi sam po prostu pięknie. Gorzej teraz ze spaniem bo chodzi juz od dwuch tygodni po 23 a wstaje koło 8 i budzi się oczywiście po kilka razy do cyca. Ja jakoś jeszcze nie mogę go odstawić. Bo wtedy to by jużzupełnie nie pił nic a tak to chociaż cyc. Czy wasze dzieci chodzi mi głownie te ciąge karmone cycem też tak mało piją. Pietrkowi wystarczaja 2 ml. na cały dzień. Może on jakiś typ pustynny będzie)) Uciekam wykorzystać chwile wolności. Dziadki się zajmują Pietruchą a ja sie zajme sobą. Jakąś odnową biologiczną może))) Ciekawe jak tam po spotkaniu warszawskim i czy Fionna w końcu dotarła. Pozdrawiam Aguśka i Piotruś Wymiotek Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003- 24.01.04, 21:32 Na początek oczywiście seredzcne życzenia zdrowia,szczęścia i samych sukcesów dla Szymona!! Niech będzie dla swoich rodziców całym światem Gorące buziaki! A jeśli chodzi o spotkanko warszawianek to Fionna dotarła i Idaro i Fringilla i ja a na resztę się pogniewałyśmy) Niech żałują bo spędziłyśmy super dzień,dzieciaki się wyszalały,my wyplotkowały i było ekstra Werka po powrocie zdążyła się tylko wykąpać,opchnąć słuszną porcję mleka i film jej się urwał A ja wypstrykałam pół kliszy dziecku w piłeczkach i na zjeżdżalni a teraz sobie odpoczywam. Baaardzo udany dzień Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Luty 2003 24.01.04, 22:28 Szymkowi jeszcze raz zyczenia wszystkiego, co najlepsze (rano byly na styczniu)!!! Aguska, dzieki za zyczenia dla Pauli Wlasnie wrocilam ze spotkania ze znajomymi - babcia wytrzymala godzinke z wnuczka Paula siedziala przez ten czas pod drzwiami i wolala mame, niczym nie chciala sie bawic. Musialam zostawic pizze i nie dopilam piwka, bo trzeba bylo pedzic do dziecka - a jak juz zdyszana wpadlam do domu, to mala super sie bawila Chyba dam sobie na luz z wychodzeniem bez corki - nikt jej uspic nie moze, bo musi miec dopalacz - cycek ...echhhhh.... pozdrawiamy Ania i Paula (5.1.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 24.01.04, 22:46 Cześć wszystkim. Po pierwsze, najlepsze życzenia dla naszych syczniowych jubilatów. Za miesiąc Wookie... Spotkanie bardzo udane, ale mamy, które nawaliły mają u mnie krechę. Obraziłam się i już nie organizuję spotkań Wookie wziąż upiorny, pocieszam się ze to rzeczywiście zęby i niedługo mu minie, w przciwnym razie mogą być ofiary w ludziach. Natala wieczorem mówi do mnie: mamo, ale ten Bruno grzeczny, nasz to chyba nigdy taki nie był, chyba jest najgrzeczniejszy z lutowych dzieciaków. No, cóż, moja córka jest pod wrażeniem, teraz to dopiero zacznie nazekac na brata Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 24.01.04, 23:03 Buuuuuu prosze sie na nas nie obrazac(( Ja i tak mialam dzis koszmarny dzien... a tu jeszcze pisza, ze sie na mnie obrazily Z rana zesplul nam sie samochód, jak dotarłam do domu to bylo już na tyle późno, że mogłybyśmy być w Sadybie na 13:30, a o 14 byśmy musiały wyjśc do domu.... Po południu pojechalismy na ten slub i mała darła się przez całą msze... co by nie zepsuć komuś tak ważnej uroczystości to wyszłam z Dominiką przed kościół i łaziłyśmy prawie 40 minut na tym piekielnym mrozie... A potem jeszcze pokłóciłam się z moim szanownym małżonkiem.... Jak dla mnie to za dużo jak na jeden dzień Jedynym pocieszeniem jest to, że Dominika zaczyna coraz ładniej sama chodzić... Tak po 4-5 kroków to spokojnie już robi - jak ma oczywiście ochotę na chodzenie Bo jak nie ma ochoty to myk na kolana i koniec z próbami chodzenia No i na koniec póżnione życzenia dla "naszych" styczniaków Niech zdrowo rosną na pociechę swoim rodzicom Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 24.01.04, 23:04 Najserdeczniejsze życzenia dla Szymka by zdrowy i wesoły cieszył serce swoich bliskich, całuski buziaczki Ta spotkanie napewno było rewelacyjne nie watpie ja raczej nie spędziłam rewelacyjnego popołudnia ponieważ o 11.00 nawiedziła nas Ciocia bez zapowiedzi i przesiedziała do 14 aż jej powiedziałam, że musze iść z Młoda na spacer bo lekarz kazał(dzięki Monika) dopiero się ruszyła a tak nic jej nie mogło podnieść nawet padająca na pysk Młoda i moje aroganckie zachowanie... bardzo żałuję, że nie byłam dziś z Wami buuuuuuuuuuuuuuuuu.... Młoda pracuje nad kolejnym zębem i doskonali chodzenie a poza tym to faceci w kosmos nic dodać nic ująć..........plany na ferie chyba będą w tym czarnym scenariuszu i podejmę jakies radykalne kroki bo rzygać mi się chce jak słyszę, że powinnam z zasiłku 500zł utrzymywać siebie, dziecko i byka który zarabia 5*więcej no to sorry .......... nie mam wyboru zbyt dużego ach......mam dość, wszytko jest jakieś chore, tylko dziecko mnie na duchu podnosi, codziennie jest fajniejsza i będzie niezłym łobuzem hahahah Miałam Wam jeszcze napisać jakie cyrki będą na Baśki roczek, ponieważ oboje Basia i mój ojciec mają urodziny 2 lutego w przyszłą sobotę będziemy bawić się w moim rodzinnym domu ale w niedzielę jest impreza u drugich dziadków w odpowiedzi na moje postanowienia,że urodziny w dniu urodzin i koniec. Tak więc w niedzielę do "teściów" zjedzie się kto żyw na obchody a babcia chyba już zaczyna pieczenie ciast,paków i faworków heheheheh Ja jednak jestem nastawiona optymistycznie i w poniedziałek w dzień kiedy wsypadają urodzinki TO JEST TEN DZIEŃ! zrobię tort i będę dopiero świętować, ten dzien jest najważniejszy kto przyjdzie ten będzie i o to chodzi, ale przynajmniej nie będzie już żadnych cioć.....sama młodzież hehehehehe Tort zrobię z biszkopta i bitej śmietany oraz brzoskwiń Młoda się cudnie wypaprze no i nie ma uczulenia na składniki Pozdrawiam serdecznie wszyskich choć smutno Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 24.01.04, 23:08 Eh nasze usprawiedliwienia blado wyglądają przy obitnicy złożonej przez najlepszą organizatorkę spotkań............... Czy zadość uczynieniem moga być np. faworki w tygodniu ? Pozwólcie się wkupić w łaski A faceci w kosmossssssssssssssssssssssssssssss Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 24.01.04, 23:30 Oj kobity, kobity, jak tu sie na was gniewac? Faceci rzeczywiscie w kosmos, nawet nie na Marsa, tylko do odległej galaktyki. A faworki, owszem, owszem, kusząca propozycja. A co do spotkania, to najbardziej żałuję że nie dotarły mamy pracujące, z którymi nie ma możliwości spotkać sie w ciągu tygodnia. Wszystkiego najlepszego dla Kingi. Na tą też sie nie moge gniewać, bo nie dość, że w ciąży to jeszcze ma urodziny jutro. Odpowiedz Link Zgłoś
julciar Re: Luty 2003-Wszystkiego naj naj 24.01.04, 23:48 To oczywiście dla Szymonka wszystkiego najleprzego niech rośnie duży silny i uśmiechnięty A w moje dziecko to jakiś diabeł wstąpił bo normalnie cały czs jęczy płacze stęka z nosa jak leciało tak leci a zębow nagórze niewidać, Stwierdziłam że idą jej wszystkie zęby naraz, Dzisiaj spała 40 min międzi 15 a 16 i jeszcze nie śpi Pozdrawiam wszystkie mamy i ich grzeczne dzieciaczki Pa Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Luty 2003-po urodzinach :) 24.01.04, 23:50 Bylo dzis cudownie,co prawda wszycy przychodzili jak chcieli,ale tak to jest jak sie nie wyprawia urodzin tylko czeka na gosci,ktorzy sami pamietaja. Maz sie uwinal i dotarl z pracy dosyc wczesnie. Stoj stal w kacie i na nim wszystkie rzeczy,taki szwedzki stol,bo ja nie lubie nasiadowek przy stole,a ludziska siedzieli troche na kanapie,troche na podlodze,dookola pokoju,a dzieci szalaly na srodku,bylo 14 doroslych (sami mlodzi+moi rodzice,tesciwie na szczescie nie przyjechali),5 dzieci i pies. Bylo bardzo,bardzo wesolo i glosno.Szymon na poczatku troche w szoku,ale chodzil pieknie,a potem sie rozbrykal. Swieczki nie zdmuchnal,a wybral kieliszek (ksiazka, kieliszek, rozaniec i pieniadze).Prezeny sliczne,Szymon byl tak zaferowany,ze na cyca przyszedl dopiero jak zostali juz tylko moi rodzice.W dzien spal tylko raz i wytrzymal do 22.30,ale padl po sekundzie. Dziekuje,ze wszystkie cieple slowa i zycze wszystkim tak udanej pierwszej imprezy urodzinowej jak nasza. Buziaczki-Jola z nieniemowlakiem Szymonem Odpowiedz Link Zgłoś
dobrotek Re: Luty 2003 25.01.04, 15:37 Dużo buziaków dla Roczniaków. Ja rozkoszuję się kończącym się już samotnym weekendem - wysłałam chłopaków, żeby beze mnie świętowali Dzień Babci i Dziadka Odpoczęłam i zaczynam już strasznie tęsknić. Najgorsza jest jednak rodząca się już we mnie świedomość, ze niedługo zacznę się rozstawać z Jasiem codziennie... Przy dobrych wiatrach pójdę w marcu do pracy. To już tak blisko, że aż mnie to przeraża. Muszę zacząć szukać żłobka dla Jacha i zupełnie nie wiem, od czego zacząć. Nie wiem, czego będą ode mnie wymagali, jakich dokumentów... No i gdzie sa w ogóle żłobki w mojej okolicy. To strasznie trudne? A może mnie sie tylko tak wydaje... Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Luty 2003 25.01.04, 18:59 Witam, Jak już wszyscy zapewne wiedzą - dotarlismy z młodym na spotkanie. Bardzo mnie ucieszyła opinia Natalii - szkoda, że nie widziała jak Bruno je, to chyba nie byłby już najgrzeczniejszym lutowym dzieciakiem. Zresztą u Agaty był pierwszy raz, obcy teren itd. Nie moge teraz pisać, bo mi tu zaglądają Pa Odpowiedz Link Zgłoś
edytaiola Re: Luty 2003 26.01.04, 08:27 Witam wszystkie mamy i na samym początku chcę walnąć skruche!!!!!!!!!!!! Przeprasaam strasznie ale moja mała stwierdziła że piątkowy wieczór to super pora na rozchorowanie się, kasłała gorzej od gruźlika i dziwnie łapała się za lewe ucho. A zdążyliśmy wrócić z basenu więc już całkiem sie wystraszyłam ...woda w uchu itp. Oczywiście o sobotnim basenie nie było mowy Dwie noce płaczu - do tego chyba wreszcie ruszyły się górne jedynki. Spotkania strasznie nie moge odżałować Obiecuje poprawe!!!!! I mam nadzieje Fringilla że nie zrezygnujesz z organizacji tych spotkanek To na tyle nie wiem jak mam się jeszcze tłumaczyć Pa Pa do pracy rodacy Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 26.01.04, 09:18 Edytko - ściągasz poczte gazetową? Bo wysłałam Ci jakiś czas temu zdjęcia z San Marzano i nie wiem czy doszły Odezwij się! Odpowiedz Link Zgłoś
edytaiola Re: Luty 2003 26.01.04, 10:11 Oj Monika przepraszam zapomniałam podziękować doszło doszło )))))))))))))))) Od jakiegoś czasu przestałam korzystać z inny kont teraz tylko gazetowego używam Odpowiedz Link Zgłoś
agatkar1 Re: Luty 2003 26.01.04, 10:55 Przesyłamy spóźnione, ale jak najbardziej szczere życzenia dla Szymonka. O Szymonku nasz malutki, Rośnij duży, okrąglutki, Rośnij duży, że aż strach I rozwijaj się jak kwiat!!! Wszystkiego najlepszego! Jesteśmy ciekawe jak Wasza imprezka urodzinowa i co Szymon wybrał, mamy nadzieję, że nie kieliszek.... Pozdrowionka Agata&Jagoda Odpowiedz Link Zgłoś
kubara1 Re: Luty 2003 26.01.04, 12:14 Cześć mamuśki. jestem tak zasmarkana i zziębnięta ( i jak zwykle głodna), że nie da się pracować. Rozgrzewa się troszkę waszymi postami. W gdańsku dziś minus 14 i to już lekka przesada, naprawdę. Mam dosyć zimy, śniegu, mrozu i ciamnych popułdniowych godzin. Gdzie ta wiosna, buu, gdzie ocieplenie klimatu? Marysia wczoraj wreszcie załapała jak się chodzi do przodu - za rączki i próbuje stać bez podparcia. Może jednak podepcze roczek. Jogaj - no to musisz teraz uważać, na małego urwisa, jak kieliszek wybrał, he he))) Dziewczyny Trójmiejskie, podtrzymuję zaproszenie na sobotę., tylko zdeklarujcie się do piątku, bardzo proszę. Dzisaj wysyłam wszystkim mój adres na pirva. KOńczę, bo z tego zimna, to żadnej weny w głowie. Basia Odpowiedz Link Zgłoś
edytaiola Re: Luty 2003 26.01.04, 13:33 Tygrysie dzięki za zdięcia - miło było obejżeć i cały czas szkoda mi tej soboty w Sadybie Odpowiedz Link Zgłoś
jowa3 Re: Luty 2003 26.01.04, 15:44 Witam! Mała dzisiaj daje czadu, a ja jestem niewyspana i nie mam za dużo cierpliwości do niej-tak to jest jak się chce z mężem trochę pogadać i gazetkę poczytać. Właśnie ją uśpiłam, a jedyne uśpienie bez problemu może się zdarzyć tylko na dworze. Więc mała stoi w przedsionku, a wtedy ja nie mogę się utulić w sen bo nie bedę jej słyszała buuuuu. Do Fringilli: ja też mam problemy z wejściem na forum czy wiesz może o co w tym chodzi? Do Tygrysa: poproszę o zdjęcia... Pozdrawiam Mama i Lena 16.02.03r. Odpowiedz Link Zgłoś
kingha Re: Luty 2003 26.01.04, 19:54 witajcie dziewczyny, a propos spotkania to my "prawie bylysmy", zorganizowalam mezowi jak ma spedzic caly dzien po za domem, my chetne i przygotowane ale... NA NIEDZIELE. Sorki ale mi sie dni pomerdaly, takze zeby Wam bylo lepiej siedzialam cala niedziele sama w domu a maz sie platal po basenach i znajomych Gdyby nie sms od Zuzi pewnie bym pognala na Sadybe w niedziele i w furii myslala ze przyjechalam nie w to miejsce. A tak chcialam sie z Wami spotkac!! U nas nic nowego, ja dzis pierwszy dzien w pracy po chorobie, adapatcja koszmarna i mnostwo roboty. Nadia zaczyna biegac po mieszkaniu, zaczyna sie to robic niebezpieczne, chyba schudne! Rok temu lezalam na patologii i rozmawialam ze swoim brzuchem, ale ten czas leci! Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 26.01.04, 23:07 Buu...Tygrys obiecał faworki a u nas choroba(( Ja proszę się wstrzymać z nimi bo umrę z zazdrości( Tak mi się Werka już od popołudnia nie podobała a przy kąpieli zmierzyłam temperaturę i niestety 39 Zdecydowanie wygląda na chorą,dwa razy mnie dziś obrzygała co nie zdarzyło się już od kilku miesięcy. Zaraza dopadła i moje dziecko ale pocieszam się,że skoro Łukasz chorował jeden dzień to może i u nas szybko minie;na razie oprócz gorączki nic szczególnego się nie dzieje więc czekamy wciąż mamię się tym samym co usiłowałam wmówić Agacie-to na pewno zęby) Udało mi się ją położyć ciekawe na jak długo? Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 26.01.04, 23:16 Hej Młoda tez jakaś dzisiaj nie wyraźna ale mam nadzieję, ze zęby a sroda no cóż to było tak ustalone ale zawsze można zmienić plany tylko powiedzcie kiedy bo faworki nie postoją więcej niż jedna noc w domuja się dostosuje...... Młoda gania jak szalona tylko ma jeden problem brak lokalizacji progów w drzwiach ..... Jeżeli któraś z Was chce zobaczyć foto to wyślę a;e błagam piszcie Adresy @ po awarii kompa nie mam swoich kontaktów Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mysiam Re: Luty 2003 27.01.04, 11:02 No witajcie ! Piszę szybciutko ,bo moje dziecię "szybko " spi....My trochę chorzy,tzn. ja nawet bardzo a Misiek coś zaczyna -dziś muszę iść po receptę na Wigantol,więc i Misia przy okazji zbadamy.My jesteśmy po sympatycznym weekendzie.Byliśmy w Bukowinie Tatrzańskiej.Mały nawdychał się górskiego powietrza chyba na zapas.Ja sobie poszalałam na stoku.Bo mój mężuś postanowił dać mi luz i zająć się Misiem.Tzn. ja szusowałam ,Damian spacerował z Miśkiem ale i tak najczęściej spotykałam ich w bacówceMiś wcinał chrupki a Tata grzane piwko....A i dla mamy piwko było,oj było...Bezzmian jeśli chodzi o cycka -dalej jest to obiekt pożądania mojego syna ,a ja jestem miękka i niekonsekwentna.Ale postanowiłam sobie ,że do końca stycznia będzie go miał bez limitu .Potem tylko w nocy ,a może 1 urodzinki już bez????? Zęby jak były 2 tak są tylko 2 ,coś reszta się nie spieszy.Chodzenie ?-tylko za rączki ,ale i to jet nieciekawe.Oki.pozdrawiamy i buziaki przesyłamy -Mariola iMichał Odpowiedz Link Zgłoś
carolix Re: Luty 2003-plany urodzinowe 27.01.04, 12:11 Witamy po przedłużonym weekendzie. Byliśmy na nartach w Szczyrku, a Bartuś u dziadków. Moje dziecko, które w domu nie przepada za jedzeniem u dziadków jadło wszystko i w każdej ilości. Przez 4 dni tak przytył że ledwo go poznaliśmy. Ale szybko zrzuci bo od wczoraj gdy jest w domu apetyt wrócił do normy czyli jest znikomy. Czy Warszawa wybiera sie do kina jutro??? Chyba nie , bo choruje? A co do urodzin. Czy ktoś ma już coś zaplanowane? Gdzie kupujecie tort? Jakie macie pomysły? Moge Wam podrzucić pomysł mojej bratowej, ja go nie moge już wykorzystać bo by było mało oryginalnie Oprócz dużego tortu dla dorosłych był mały tort dla Zuzi. któy stał przed nią na blacie od krzesełka. Wiadomo co Zuzia z nim zrobiłą Był to naprawde super pomysł, mam nawet w albumie takie zdjecie najpierw jak Zuzuia właśnie dostała torta i siedzi pięknie uśmiechnięta i potem pod koniec, gdy po torcie została tylko mamałyga i Zuzia jeszcze bardziej uśmiechnięta! Napiszcie co tam planujecie na te pierwsze urodzinki! A uczycie już świeczke dmuchać ? ))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
karollaa Re: Luty 2003-kontrola blizny po szczepieniu? 27.01.04, 12:59 Czesc Dziewczyny, chcialam zapytac, kiedy nalezy pojsc do kontroli z tą blizna po szczepieniu? Przed ukonczeniem roczku czy po? Czy oni od razu szczepią jeśli wyszlo ze trzeba? Czy pozniej? A u nas bez zmian, tylko zębów przybywa. Mlody zasuwa sam jak ta lala.... Kupilismy mu wczoraj szelki ze smyczą, bo nam sie w sklepach chce zgubic. Grzeje sobie zwykle w przeciwna strone niz my - nawet sie nie oglada, gdzie jest mama.... Ja na urodzinki zrobie chyba tort sama, taki zeby mlody mogl zjesc - jakis krem budyniowy, z bananami i brzoskwinkami chyba. Zreszta on ostatnio jadlby na okraglo bulki... wyrywa mi chleb z talerza itp... Dobrze ze tyle biega, bo juz bylby gruby, a tak wazy niecale 9 kg A najbardziej lubi ogorki kiszone... pozdrawiam i napiszcie co z tą blizną.... Odpowiedz Link Zgłoś
carolix Re: Luty 2003-kontrola blizny po szczepieniu? 27.01.04, 13:47 nam kazano przyjść po skończeniu 11 m-ca Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Luty 2003-kontrola blizny po szczepieniu? 27.01.04, 13:57 Do mnie przyslali z przychodni zawoadomienie,ze mam sie stawic na kontrole blizny przed roczkiem,jakby byla zla to od razy by szczepili.To szczepeienie w 12 miesiacu powinno byc, wiec jeszcze przed roczkiem. Najpeleij zadzwon do przychodni,bo moze oni sprawdzili Wam to blizne przy okazji innego szczepienia,tak bylo u mojej kumpeli,a ona nawet o tym nie wiedziala. Pozdrawiam-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
aguska3 Re: Luty 2003-kontrola blizny po szczepieniu? 27.01.04, 14:18 Witam. Juz chyba o tym pisałam. My mieliśmy skontrolowaną blizne przy kolejnym szczepieniu. Wyszla na 4mm i pobobno dobrze. Ale dzisiaj to Piotrek nawet śladu po tej bliźnie nie ma. Ona wyglądała jak taka mała czerwona kropeczka. Nigdy mu się zaden ropień tam nie zrobił ani nic takiego. A już napewno nie wyglądała tak jak u innych dzieci. Więc nawet sama się dziwie czy wszystko OK. A tak po za tym. U nas na osiedlu szaleje rotawirus. Mam nadzieje że do nas nie dotrze. W trakcje zajęć u pani dr rehabilitacji wszystkie te ćwiczenia wydawały mi się takie proste. Ale robienie ich w domu jest nie byle jakim wyczynem. Piotrek niechce ćwiczyć ze nmą wcale, a o tatusiu to juz nie wspomnę. Dzisiaj dzień jakis taki długi i męczący, ale już 14 więc jakoś zleci. Pewnie niedługo się Pieter obudzi i zniwu zaczne wmuszać mu jedzenie. Chociaż obiecałam sobie tak bardzo się tum nie martwić. Ile zje to zje reszta moż epóźniej. Jak jest głodny to prędzej coś przełknie niz jak tak ciągle mu coś podtykam. Kupiłam mu wczoraj kolejnego smoczka. Już nawet nie licze który to. Oczywiście porażka woli palucha. Próbuje mu go zamieniac ale zaraz się oriętuje że coś nie tak. Uciekam bo pewnie zaraz wstanie a mam chęć na zjedzenie obiadu w spokoju. Pozdrawiam Aguśka i Piotruś Odpowiedz Link Zgłoś
edytaiola Re: Luty 2003-kontrola blizny po szczepieniu? 27.01.04, 14:28 aguska czy Twój synek ma kłopoty z chodzeniem? Moja Ola jeszcze nie chodzi, może i jej przydały by się jakiś ćwiczenia możesz (jak znajdziesz chwile ) napisać mi coś więcej tu albo na adres gazetowy edytaiola@gazeta.pl Odpowiedz Link Zgłoś
edytaiola Re: Luty 2003 27.01.04, 14:19 Witam mamuśki Widzę że prawie wszystkie pociechy chorują u nas też chorubsko się panoszy Ola zaczeęła bardzo kasłać ( a miałam nadzieje, że już po wszystkim) Jutro do pediatry więc skontrolujemy przy okazji blizne jak na moje oko przyjęła się. Z tym małym tortem to fajny pomysł zastanowimy się, u nas urodziny kameralne: chrześni , dziadkowie ....... starczy tym bardziej że mieszkamy u teściowej i............ długo by opowiadać. Ola znów nie chce jeść ani pić jak na razie pocieszam się że to tylko z winy kaszlu i ogólnego osłabienia i że zacznie jeść po tym jak to cholerstwo przejdzie. Strasznie Wam zazdroszcze tych Bukowin i Szczyrków cholercia chyba sama spakuje manatki jak tylko mała wyzdrowieje. A jak na razie smutna rzeczywistość przy biurku. Strasznie tęsknie do tego mojego szkraba, 9 h to dużo. Ciepło pozdrawiamy i życzymy wszystkim powrotów do zdrowie Odpowiedz Link Zgłoś
aguska3 skleroza. 27.01.04, 14:26 Acha zapomiałam napisać. Kupiła gazete Rodzice z płyta CD. Nagrane tam są rużne piosenki śpiewane przez dzieci jak np. koci koci łapki. Piotrek szaleje przy niej prubuje tańcowąć tupie nogami i klaska smieje się bardzo. Najwyraźniej mu spasowała. Piosenki są raczej pobudzające niz uspokajające, ale polecam mozna sie uśmać z malucha przednie. A wogóle to czas się pochwaliś że maly potrafi pokazywąc gdze kotek ma oczko i gdze wśród rysunków jes obrazek np. sowy. Ale pa pa i kosi kosi to robi tylko jak mu się chce. Czyli bardzo rzadko. Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: skleroza. 27.01.04, 23:48 Chcialam zlozyc spoznione zyczenia naszym styczniakom))) Duza buzka Tydzien zaczal sie pracowicie, ale pare slow napisze. Idusia chora, buuu. Ma katar, goraczke 38,5 i zaczyna pokaslywac. Na razie humor jej dopisuje, ale kaszka wieczorem nie przeszla. Chce tylko zauwazyc, ze Werka chyba podobnie. Czyzby Wookie rozsial zarazki Jak sie czuje Lukasz? Bramka dla Agaty czeka u mojego meza w pracy Pozdrawiamy, Anita i Idusia Odpowiedz Link Zgłoś
agatkar1 Re: skleroza. 28.01.04, 14:08 Pozdrowionka dla Was wszystkich. Ja tylko tyle, bo nie mam czasu... Na szczęście u nas wszystko okay... na razie! Agata&Jagoda Odpowiedz Link Zgłoś
kubara1 Re: I co z sobotą? 28.01.04, 14:09 ja na momencik bo Marysia demoluje mieszkanie. Dzisiaj powiedziała "Hau, hau" na pieska na spacerze, a ja pękałam z dumy. Ale chodzić nie chce(( Jogaj i Karollaa - wpadniecie w sobotę? Wysłałam wam maile na priva, doszły? Dajcie znać! Pozdr Basia Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 28.01.04, 18:21 I znowu kalumnie na mojego synka! Wookie czulby sie dobrze, gdyby nie zeby. Strasznie mu dokuczja, a nie zanosi, zeby szybko wylazly. Ja mam ochote udusic, bo upierdliwy niemozebnie. A wirus jakis chyba krazy bo i Baska, ktora sie z Wookiem nie kontaktowala niedomaga. Młody zreszta nie goraczkowal, wiec to na pewno nie od niego te zarazki Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Luty 2003 28.01.04, 20:19 Bruno tez nie jest chory - wiec Wookie jest niewinny. Chyba ze moj syn jest wyjatkowo odporny. Bruner ostatnio zjada kiwi (zmiksowane oczywiscie) i danonki (zlamalam sie imu dalam), tylko one takie jakies male - pare lyzeczek tylko. Mlody nie jest przeciez specjalnym zarlokiem, a zjadlby za jednym razem ze 3. Pozdrowka Fionna&Bruniś Odpowiedz Link Zgłoś
jowa3 Re: Luty 2003 28.01.04, 20:57 Coś pusto na forum, czyżby choróbska wzięły górę? U nas jakoś zdrowo, oby... Życzymy zatem wszystkim chorym zdrówka a zdrowym, żeby nic ich nie zarażało- odporności. Lena jakaś upierdliwa ostatnio, albo ja znudzona, gdzieś bym wyszła sobie sama choć na godzinę. Muszę w weekend coś zarządzić... Jestem nastawiona na spotkanie mam trójmiastowych, jak tam reszta, zadeklarowała się? A zdrowie Julki i Marysi? Właśnie mój mąż skanuje zdjęcia ze spotkania trójmiejskiego, postaram się dzisiaj wysłać na priva. Pozdrawiamy serdecznie Mama i Lena 16.02.03r. Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: Luty 2003 29.01.04, 10:22 Zartowalam Dobrze, ze chociaz nasze chlopaki sie trzymaja U nas nadal katarzysko, kaszelek, ale bez goraczki. Do lekarza na razie nie idziemy. Taka fajna pogoda dzisiaj, ale z tak zasmarkanym noskiem to Ida chyba sobie nie poradzi. Coraz czesciej pod wieczor, kiedy Idusie dopada juz zmeczenie i dekoncentracja, dochodzi do upadkow na glowe. Moja mam ciagle mowi, zeby odczekiwac godzine Wydaje mi sie, ze to jakis mit i nie czekam. Co tam u pozostalych rzadko odzywajacych sie? Czy ktos moze kupowal buty ortopedyczne dla dzieciatka (chyba Zuzia)? Gdzie w Warszawie mozna je kupic? Pozdrawiamy, Anita i Idusia Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Luty 2003 29.01.04, 10:34 Co sie z Wami stalo,ze tutaj tak cicho??!! Czyzby przez to,ze gazeta chodzi jakby chciala,a nie mogla,mnie ostatnio doprowadza do szalu. Zamiescialam w watku Spotkania lutowych dzieciakow,zdjecia ze piwerwszego spotkania trojmiejskiego,powinny byc po poludniu. Ja kupowlam Szymonowi butki ortopedyczne,ale nie Postepu,ale Tobmbut,bo mi sie bardzije podobaly, www.tombut.com.pl ,na stronie jest wykaz sklepow i porady. Szymon doskonali sztuke chodzenia i jest z sibie bardzo dumny,najlepiej chodzi jak ma liczna widownie Pozdawiam-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 29.01.04, 11:55 Hej. Ja bylam dzis u naszej pani dr, zeby osluchala dzieciaki przed wyjazdem no i poza katarem malego wszystko ok. Gardla czyste, na dole tez, wiec mozna normalnie funkcjonowac. Anita buciki Postepu sa w prwie kazdym sklepie z butami dla dzieci ze Smykiem na czela. Ja kupilam zwykle, wiazane za kosteke Befado, mam zaufanie do tej firmy, no ale my nie mamy wskazan do ortopedycznych, chociaz takie chyba nigdy nie zaszkodzą. A mroz jest na katar doskonaly no ale pod warunkiem ze nie ma goraczki, a Ida chyba jeszcze wczoraj miala. dzis jak wyszlam odstawic mlodą do szkoly (ok. 9) poczulam sie jak w gorach, takie fajne bylo powietrze. Jak o swicie - stwierdzila Natala. Mlody dal mi wczoraj popalic, na szczescie szybko poszedl spac i spal w miare dobrze w nocy. Teraz tez spi, moge sie chwile zrelaksowac. Mam w nosie balagan, ide poczytac. I tak za kilka dni wyjezdzam Odpowiedz Link Zgłoś
asiawy Re: Luty 2003 29.01.04, 12:51 Kobiety!Matki!Co Wy robicie żeby nie zwariowac?Ja siedze z Zuzia w domu juz prawie rok maz pracuje a mi szajba odbija,podejrzewam ze jestem sflustrowana brakiem innych zajec niz pranie, sprzatanie,gotowanie i oczywiscie zajmowanie sie Zuzia.Wieczorem jestem tak padnieta ze nie mam sily umówic się ze znajomymi.Help!!! Ulżyło mi...Oczywiscie męzulek uważa ze on by sobie chętnie posiedział tak jak ja!!Co tu robic?Zakupy to jedyna rozrywak...aby do wiosny sobie myślę...aaa nawet prawko zrobiłam zeby być bardziej mobilna ale oczywiście teraz nie jeżdze bo uwazam ze jest za ślisko)Powiedzcie mi czy podajecie dzieciom jakieś preparaty fluorowe na ząbki.Orazkiedy trzeba iść do ortopedy na kontrole jak dziecko już chodzi czy jak zaczyna chodzić?Całuje wszystkie i zazdroszczę warszawskim mamom ze ich tak dużo.A może jest ktoś z LUblina Tutaj?)buziaczki dla dzieciaczków i szybkiego powrotu do formy chorutkom.Asia i Zuzia 18.02.2003 Odpowiedz Link Zgłoś
kubara1 Re: Luty 2003 29.01.04, 21:06 No właśnie, dołączam się do pytania Asi, kiedy do ortopedy, bo ja myślałam, że już nie trzeba i co z fluorem też nie wiem, napiszcie, czy dajecie. Asiu - ja też sobie myślę, że aby do wiosny, chociaż pracuję na pół etatu i nie narzekam. Siedziałam z Marysia 7 miesięcy i byłam bardzo znużona tą sytuacją. Teraz, jak wychodzę 3 razy w tygodniu na kilka godzin do pracy to jestem jak nowo narodzona i moge z córeczką się bawić godzinami. Chociaż ostatnio brakuje pomysłów a spacery takie krótkie, a wieczory taaakie długie. I na razie się nie zapowiada żeby się ta zima wyniosła. Zaczynam się martwić, że Marysia jeszcze nie chodzi. Czy jeszcze jakiś mały lutowicz nie opanowal tej sztuki? A propos spotkania trójmiejskiego. Marysia zdrowa ( katar alergiczny niezaraźliwy), więc zapraszamy. Z tego co wiem, to wszystkie dziecaczki w dobrej formie tylko mamy coś marudzą. Julciar 0 teściowa nie zając)) Jogaj - bierz koleżankę z Anglii pod pachę i przyjeżdżajcie, bo jak Ci napisałam w sms - sie drugie spotkanie bez Szymonka wykluczone Karoollaa - to chociaż na godzinkę, żeby się zrelaksować prze Urodzinkami. Jutro mi się proszę meldować, bo muszę wiedzieć czy spędzać wieczór w kuchni i komu wysyłać zawiła wskazówki dojazdowe. A teraz idę ćwiczyć Cindy Crawford, uff, już jestem zmęczona, jak sobie o tym pomyślę. Pa pa Basia Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 29.01.04, 21:22 My do ortopedy chodzimy średnio co 3-4 miesiące i to państowy lekarz każe przychodzić na tak częste kontrole! No i z Dominiką żadnych ortopedycznych problemów nie było do tej pory! więc nie wiem czemu mam tak często z nią chodzić do tego lekarza. Byłysmy w zeszłym tygodniu, a teraz mamy przyjść jak mała będzie już dobrze stabilnie chodziła - znaczy się za jakieś 3-4 miesiace Odpowiedz Link Zgłoś
agatkar1 Re: Luty 2003 29.01.04, 21:56 Hej Kobietki! To ja nie wiedziałam, że tak często się chodzi z dziećmi do ortopedy. Byłam z Jagodą dwa razy i lekarz nic nie mówił o ponownej wizycie. Z tego co wiem należy się do niego udać, gdy dzidzia zacznie dobrze chodzić. Moja córcia chodzi, ale jest bardzo niestabilna. Zaczęła 15 stycznia, bardzo odważnie, praktycznie nie musiałam jej pilnować. Potem parę razy się wywróciła, dość mocno uderzyła i teraz jest tak ostrożna, że chodzi od mebla do mebla, z rąk do rąk, ale za to ładnie przysiada i zaraz potem wstaje. Co do fluoru, to pytałam pediatry, gdy Jagodzie wyszedł pierwszy ząbek - czyli kiedy miała 4 m-ce, czy należy podawać, na co ona powiedziała, że woda w Koninie zawiera dużo fluoru i na razie nie potrzeba, dopiero powyżej roku. Posłuchałam jej, ale ostatnio jakiś miesiąc temu, byłam u innej lekarki i zapytałam o to samo, mówiąc, że małej szybko idą ząbki (teraz ma ich jedenaście), na co ta przepisała nam Zymafluor w kropelkach. Tam w ulotce pisze, że powinno się go podawać z chwilą rozpoczęcia ząbkowania... I bądź tu mądra...!!! Zastanawiam się czy któraś z Was podawała swojemu szkrabowi fluor z chwilą rozpoczęcia wyrzynania ząbków. Dziewczyny prosze o namiary na firmę, która sprzedaje bramki. Dziś Jagoda odkręciła kurek od gazu, nie wiem jak to się mogło stać, ale wiem jedno, że bramka jest nam potrzebna... Kończę, bo chyba zaczyna się u mnie choroba, to chyba po półtoragodzinnym spacerze z córcią. Obym jej nie zaraziła! Gdzież ja znajdę silną wolę! Chciałabym się odchudzać, ale nie bardzo mi to idzie! Agata&Jagoda Odpowiedz Link Zgłoś
kubara1 Re: do mam trójmiejskich i nie tylko 29.01.04, 21:09 No właśnie, dołączam się do pytania Asi, kiedy do ortopedy, bo ja myślałam, że już nie trzeba i co z fluorem też nie wiem, napiszcie, czy dajecie. Asiu - ja też sobie myślę, że aby do wiosny, chociaż pracuję na pół etatu i nie narzekam. Siedziałam z Marysia 7 miesięcy i byłam bardzo znużona tą sytuacją. Teraz, jak wychodzę 3 razy w tygodniu na kilka godzin do pracy to jestem jak nowo narodzona i moge z córeczką się bawić godzinami. Chociaż ostatnio brakuje pomysłów a spacery takie krótkie, a wieczory taaakie długie. I na razie się nie zapowiada żeby się ta zima wyniosła. Zaczynam się martwić, że Marysia jeszcze nie chodzi. Czy jeszcze jakiś mały lutowicz nie opanowal tej sztuki? A propos spotkania trójmiejskiego. Marysia zdrowa ( katar alergiczny niezaraźliwy), więc zapraszamy. Z tego co wiem, to wszystkie dziecaczki w dobrej formie tylko mamy coś marudzą. Julciar 0 teściowa nie zając)) Jogaj - bierz koleżankę z Anglii pod pachę i przyjeżdżajcie, bo jak Ci napisałam w sms - sie drugie spotkanie bez Szymonka wykluczone Karoollaa - to chociaż na godzinkę, żeby się zrelaksować prze Urodzinkami. Jutro mi się proszę meldować, bo muszę wiedzieć czy spędzać wieczór w kuchni i komu wysyłać zawiła wskazówki dojazdowe. A teraz idę ćwiczyć Cindy Crawford, uff, już jestem zmęczona, jak sobie o tym pomyślę. Pa pa Basia Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: do mam trójmiejskich i nie tylko 30.01.04, 00:13 Hej! Słuchajcie moje dziecko zwariowałoOd trzech wieczorów wstaje ok 22-dziś 22.30 i imprezuje Ubrałam ja bo wiem,że i tak nie wygram i zobaczymy o której zacznie robić się senna.Jak na razie raczkuje po domu w tempie rakiety pokrzykując uhu uhu i włazi jak nakręcona na kanapę i usiłuje zeskoczyć na główkę przez oparcie-jak niektóre mamy juz wiedza u mnie kanapa stoi na środku pokoju więc za nią jest...tylko podłogaAlpinistka mi rośnie A tatunia jak zwykle nie ma i jak myślicie kto musi ją łapać z kanapą tysiąc razy na godzinę?? Nie,nie jest to pies eechh... Jutro rano idziemy do doktora żeby osłuchał młodą przed wyjazdem i mam nadzieję,że nic dziwnego nie wymyśli.Spytam o tego ortopedę,fluor Werka łykała tylko oczywiście ja zapominam Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 30.01.04, 00:25 Witam wszystkich piszących i czytających. Ja to ostatnio bardziej czytająca niz piszaca, bo nie mam kiedy. Dziecko większość dnia spedza z opiekunka, ja w bibliotece, a wieczory po położeniu Weroniki upływają mi na mobilizowaniu się do pracy. Dom powoli zarasta brudem, bo nie mam kiedy zrobić gruntownych porządków, nawet sobota mi wypadnie. Ze dwa kwiatki zdążyłam z lekka podsuszyć, pozostałe na szczęście są odporniejsze na nieregularne dostawy wody :o((( Ja nie mam apetytu, nie mam czasu zrobić nawet zakupów, więc odżywiam się nieco dziwnie i w rezultacie w 10 dni pozbyłam się 2 kg z 3, które przyczepiły sie do mnie po ciąży. A Weronika z zapałem drepce po mieszkaniu robiąc coraz więcej samodzielnych kroczków. Ostatnio trenuje w bucikach Gucio. Wita mnie bardzo entuzjastycznie jak wracam...inna sprawa, że jak wychodzę to żegna mnie tez z entuzjazmem, robiąc papa obiema łapkami. Przezabawnie grozi paluszkiem mówiąc "Ti ti" jak zabiera się do zrobienia czegoś nielegalnego i w ogóle szaleje. Na szczęście zdrowie jej dopisuje, apetyt również...zjada wszystko co dostanie :o))) A kiedy już jestem w domu nic kompletnie nie pozwala mi zrobić, najlepiej zebym usiadła na podłodze i do niej mówiła, a ona sie bawi. Ale tylko wstanę, to od razu rzuca zabawki i leci za mną :o))) Pozdrawiam Ula Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 30.01.04, 00:32 A no i jeszcze zostanie chyba super-śpiochem (nie, nie chcę nikogo zdenerwować ;o)))). Chodzi spać o 19, prawie od razu zasypia, wstaje rano ok. 9- 9.30, czasem o 10. Ok. południa znowu śpi (dziś 1,5 godziny) i po południu też (dziś 40 minut). Wychodzi na to, ze sypia po 15-16 godzin. Aż sie zastanawiam dlaczego tak dużo. Inna sprawa, że rano chyba budzi sie wcześniej, ale wołać zaczyna dopiero gdzieś po godzinie jak już się pobawi w łóżeczku, bo dzis akurat wstałam duzo wcześniej od niej i słyszałam jak rozrabia. Ula Odpowiedz Link Zgłoś
edytaiola Re: Luty 2003 30.01.04, 09:12 Cześć mamuśki !!!!!! Stęskniłam sie za forum tzn. za wami W pracy zaległości a ja tu...... Kubara co do chodzenia to moja mała Oleńka nie myśli nawet próbować, raczkować raczej na 100% nie będzie bo jak tylko ułoże ją w tej pozycji broni sie płaczem a pod pachy i oprowadzać to bardzo proszę tylko mi krzyż wysiada ale ją to mało obchodzi Czytałam gdzieś na forum na ten temat, okazuje się , że sporo jest dzieci, które późno zaczynają chdzić i nie ma w tym nic nadzwyczajnego, przestałam sie martwić tym bardziej że z napięciem mięsniowym u Oli jest O.K. Co do Fluoru !!! to wczoraj pytałam o to pediatre: jest coś takiego jak Zemafluor ale krążą różne opinie na jego temat jedne mówią że jest O.K a inne, że odkłada się w kościach i to powoduje ich większą łamliwość, jak na razie trwają spory międzi stomatologami i pediatrami i do puki nie ujednolicą swojego stanowiska P. Dr powiedziała że najlepiej jest wieczorem czyściś ząbki szczoteczką i dać do picia czystą wode. Tak samo twierdzi pediatra dziecka mojej koleżanki. Jesteśmy właśnie po wizycie w CZD Ola przez 3 tyg przytyła 420g jak na nią to sukces!!!!! Jest zdrowa - klasyczny przypadek niejadka. Poza tym mi chyba już przypisała role tej co przewija, kąpie, ubiera, prubuje wmusić jedzenie natomiast tata to cały świat...... Kaszel jej nie opuszcza ale na szczęście płucka czyste więc syropki itp. Zuza, Fringilla gdzie się wybieracie - jeśli można wiedzieć, mogę Wam pozazdrościć? Ciepło pozdrawiamy w zimowy dzień Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Luty 2003 30.01.04, 10:24 Witam, Od dwoch dni Bruner jest straszny. Czasami (a nawet czesciej) mam ochote go zamordowac!!! Rano nie chce jesc, kazda lyzka to walka, kreci glowa, rozmazuje po scianach i sobie, a jak sie jakims cudem uda cos w niego wtloczyc to zaraz jest pawik. Myslalam, ze moze jest przeziebiony, boli go gardlo, ale nie ma temperatury, gardlo tez w porzadku. Histeria chyba. Wieczorem jakby odzywa i zaczyna jesc, serki, kisielki, nawet kaszke na gesto. Jesli chodzi o fluor to ja podaje mlodemu odkad skonczyl 6 miesiecy (ma juz 8 zebow i chyba niedlugo pojawia sie nastepne), ale zdarza nam sie zapomniec, wiec powiedzmy, ze dostaje 5 razy w tygodniu po 4 krople. Wlasnie skonczylo nam sie pierwsze opakowanie. Zabki oczywiscie myjemy, staram sie po kazdym jedzeniu (duzo tego nie jest), chyba ze mlody jest w nastroju bardzo "pawikowym" wiec wole go nie ruszac. Na razie zabki sa ladne, nie wiem czy to zasluga Zymafluoru, czy czegos innego. Przynajmniej nie grozi nam z wiadomych wzgledow prochnica butelkowa, za to nie wiem jak ssanie kciuka wplynie na zgryz. Co do siedzenia w domu - ja starm sie juz isc do pracy (jak mnie przyjma). Na razie to duza niewiadoma, wiec nawet sie nie zastanawialam co zrobie z mlodym - zlobek? opiekunka? My bylismy u ortopedu 2 razy jak dotad, kazal sie zglosic jak mlody bedzie chodzic - czyli nie za szybko ) Pozdrawiam Fionna&Bruno Pawik Odpowiedz Link Zgłoś
julciar Re: Luty 2003 30.01.04, 11:18 Cześć babeczki Trochę się nie odzywała ale już nadrabiam .Mamy 3 ząbka prawa górna jedynka julcia była marudna i strasznie często bydziła się w nocy ale już jest lepiej . Odstawiłam julkę od cyca już pięć dni nie dostaje ona znosi to bardzo dobrze tylko ja się zastanawiam kiedy mnie przestaną boleć piersi i kiedy skończy się laktacja więc mam pytanie do mam które odstawiały niedawno maluszki jak to u was wyglądało i czy brałyście jakieś leki na wstrzymanie laktacji. Ulubinym zajęciem mojej curaczki jest zbieranie wszelkich okruszków z podłogi normalnie obłęd jak z nią gdzieś idziemy to normalnie z pod łóże ludiom kurz wyciąga. A druga fajna zabawa to przyklejanie magnesów na lodówke. A co do spotkania trójmiejskiego to niestety mnie nie będzie mąż się uparł i tyle nie chce przełożyć wyjazdu a mnie szlak trafia bo tak fajnie popatrzeć na aniełeczki bawiące się mam nadzieje że na następnym spotkaniu już się stawimy pozdrawiam wszystkie mamusie i małe bączki Ela i julka Odpowiedz Link Zgłoś
aguska3 Re: Luty 2003 30.01.04, 13:09 Witam. Miałam już wczoraj pisać jak to moje dziecie pięknie zaczyna spać lecz dzisiaj tak mi dal popalić że ledwo patrze na oczy. Piotrek poszedł spać o 20 ale od 23 do 1.30 baraszkował w najlepsze. Nie było siły żeby go uspac. I wiecie on taki mega niejadek do głowy mi nie prszyszło że moz e głodny cy jak. Dudlał jak zwykle palucha czym oczywiście mnie doprowadzał do białej gorączki i nic. Zrobiłam mu kaszy na mleku o pierwszej. Stoczyliśmy małą „bitwe” jak zwyle ale zjadł gdześ tak 180 I jak poszedł spać to sie nawet nie ruszył do rana. Dziwne to bardzo. Nigdy w nocy nie jadł, wystarczyło mu ciamkanie cyca a tu taka zmiana. Może cyce puste sie robią i Pietrucha głodny. Oby jednak nie musiał jeść w nocy, bo rano wogóle apetytu nie miał. Zjadł plasterek wędlinki i 11 poszedł spać. Wogóle to zauważyłam że ma dni że bardzo ładnie je. A czasem nie je wcale. Widocznie apetutu za bardzo. Miałam pisać do Edyty i Oli. Pioterek chodzi całkiem sprawnie i siada już też. Ale dzięki temu ze ma obniżone napięcie mięśnowe zalecono rehabilitacje. Rehabilitantka stwierdziła że zamiast używać przy chodzeniu i siadaniu mięśni brzucha, używa łopatek. A i zaleciła obuwie ortopedyczne. A co niech ma. Dopiero teraz mnie oświeciło co z tym ortopedą. My byliśmy raz, i kazał przyjąść jak Pietrek będzie chodził. Więc najpierw po skierowanie a potem do lekarza. Fionna miejmy nadzieję że kciuk zbytnio nie wpływa na zgryz. Bo moje dziecie będzie mieć wyjątkowo wystająco szczękę. To na tyle Pozdrawiam Aguśka i Piotruś Nocny Marek Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 30.01.04, 18:31 Hej! Mam pytanie do Umargos-czy miałabyś ochotę wymienić się na dzieci? Bardzo bym chciała mieć takie,które tyle śpi i w ogóle jest takie bezproblemowe) We mnie budzą się ostatnio mordercze instynkty i dobrze,że mam wyjechać bo zdecydowanie musze odpocząć! Jedzie z nami tatus i to ON będzie się zajmował Małą! Oczywiście mam nadzieję,że pojedziemy bo Werka ma chyba szczyt choroby KAszle i rzęzi jak potępieniec,glut wisi do pasa,dodatkowo idą jej chyba cztery zęby naraz więc jest nie do wytrzymania wczoraj poszła spać o ósmej bo się słaniała na nogach,wstała o 22.30 i szalała do 1.30 Dostała mnóstwo róznych syropów,których nienawidzi i rozgrywają się dantejskie sceny.A ja nie chcę żadnego odpuścić bo muszę ją do poniedziałku postawić na nogi. Jedziemy z Agatą i jeszcze jedną koleżanką z dwójką dzieci pod Mrągowo do domu jej teściów Będzie super taka jak było w wakacje Komuna,dzieciaki się bawią a mamy odpoczywają Może nas śnieg zasypie i nie będziemy mogły wrócić??? Ech marzenia Pozdr-ledwo żywa Zuza Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 30.01.04, 18:42 Oj Zuziu, co prawda ewentualna wymiana byłaby też na Weronike, ale zdecydowanie nie :o)))) Tak gwoli ścisłosci to Mała aż taka bezproblemowa to nie jest, tyle, że rzeczywiście nieźle śpi (zwłaszcza w nocy) i jest bardzo pogodna...tak 1-2 razy na tydzień zdarza jej się gorszy dzień czy kilka kiepskich godzin. Ale też jest łobuzem strasznym demoluje co tylko sie uda, więc nie wiem czy warto...A dobry humor to ma chyba z wyspania :o)))) bo nie wiem z czego, skoro kilkadziesiąt razy dziennie coś jej się nie udaje, nie moze dosięgnąć, złapać, zdrapać, ani urwać...a do tego czasem się wywraca...ja bym tak nie mogła. Bo nie sądzę, żeby te kilka rzeczy które się udają (oczywiście mam na myśli te "nielegalne") aż tak poprawiały jej nastrój. Pozdrawiam Ula Odpowiedz Link Zgłoś
aguska3 Re: Luty 2003 30.01.04, 19:56 Chciałam Wam powiedzieć że najfajniejsze zabawy to moje dziecie odkryło że sa w toalecie. Można wejść w każdy kąt a mama sie po prostu nie zna na zabawie. Dzisiaj dzien bez jedzenia. Ciekawe jaka będzie nocka. Bardzo Wam Zuzi i Agatko wyjazdu. Ja też chce odpocząc od dziecięcia już. Niech go ktoś weźmie na pare godzin. A szczegółnie tych nocnych. Więc widzisz Asiu że mnie tylko Ty siedzisz cały dzień z małą. Ale dzisiaj nie mam siły się tym przejmować . Mam chęc poprostu zasnąć i obudzić się dopiero rano. Ale to tylko marzenia. Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
marzynka Re: Luty 2003 30.01.04, 21:38 Hej Dziewczyny Juz sobie poczytalam wiec pisze co nastepuje: maly chory dalej, w koncu wyladowalismy u pani doktor, na szczescie nic groznego, ale katar i kaszel nie chca dac za wygrana. Pani doktor byla tak mila, ze zwazyla i zmierzyla, bilans 11 miesiaca: 11.350 g., 80 cm. wzrostu (podobno wysoki jak na swoj wiek?). Krzysiek chodzi coraz lepiej, sprawia mu to coraz wieksza przyjemnosc. Co do fluoru, to podaje mu, bo on w wieku 10 mies. mial juz 8 zebow i pani doktor powiedziala, ze lepiej podac. Mam nadzieje, ze mu nic po nim nie bedzie. Dziewczyny z Krakowa, czy znacie jakiegos dobrego chirurga ? (sprawa jaderek, czeka nas chyba zabieg). Poszukuje pilnie bo skierownie juz mamy . Skladam zyczenia solenizantom z 1 i 2 lutego, bo pewnie mnie tu przez te 3 dni znowu nie bedzie: Malwinko, Alicjo, Damianku i Jasiu - samych usmiechow w drugim roczku zycia ))). Pozdrawiam wszystkie maluchy i ich Mamy Odpowiedz Link Zgłoś
mysiam Re: Luty 2003 30.01.04, 23:04 Hej! nie wierzę ...Misiek śpi już od 19,40!!!!!co prawda z 2 pobudkami w międzyczasie ,ale udało mi się go bez trudu spacyfikować.Dziś trochę wszystko miał poprzestawiane i być może dlatego ten sen zmorzył go tak szybko.Wstaliśmy dziś o 9.00 ,co dla nas jest nie lada wyczynem(Umargos ty szczęsciaro!!!!) Normalnie pobudka o 7.30,góra 7.45.Przypuszczam ,że to szybkie pójście spać spowodowane było tylko jedną drzemką od 12 do 13.00......właśnie się obudził ....już jestem (cycuś robi dobrze)tAK WIĘC JUŻ OD 19,40 ZDĄŻYŁ SIĘ WYBUDZIĆ 3 RAZY .Do rana będzie tego pewnie jeszcze kilka razy....Muszę się wam pochwalić :Michał przedwczoraj spał w ciągu dnia 2 godziny-jednym ciągiem!!!!! 1Wiem ,że dla niektórych dzieciaczków to bułka z masłem ,ale mój synuś dokonał tego pierwszy raz w życiu(oczywiście chodzi o sen w łóżeczku).Tak wogóle to już od conajmniej miesiąca moje dziecię równie jest nocnym markiem-potrafi spać 1,5- 2 godziny w ciągu dnia ,a i tak pada dopiero ok.22,30 -23.00.My z mężem juz ledwo patrzyny na oczy a MISIEK buszuje po chałupie.Zęby jak były 2 tak są 2 .Górne jedynki miałam wrażenie już 2 tyg. temu ,że wyjdą lada chwila -a tu nic..Chodzić -nie chodzimy.Zapinkalamy na czworakach jak odrzutowiec.Ale od kilku dni świetnie próbuje chodzić przesuwając sobie przedsobą stołeczek do karmienia -podkleiłam nogi(kzesełka)filcem i teraz swobodnie sobie przesuwa po panelach.Pewnie za jakiś czas zajarzy ,żę można chodzić i bez krzesełka.Co do ortopedy...to my nie byliśmy...Był tylko raz u nas obejrzeć Miska rechabilitant i stwierdził ,że wszystko jest o.k. Pediatra też nic nie sugerował a.Może sama powinnam się wybrać ?co sądzicie? Zymafluoru też nie podaję -podobno woda w kranie dostarcza go w odpowiedniej ilości. Mam pytanko :czy wasze brzdące ślinią się bardzo?Misiek nie rozstaje się ze śliniakami od 4 miesiąca ...Zaczynam się zastanawiać czy może coś jest nie tak? Ostatnie parametry: Waga-9,900 dł .-ok/76-78 cm.Misiek strasznie wysmuklałPo urodzeniu (3980) przybierał w zastraszającym tempie-kilogram na miesiąc ,a od połowy czerwca przybrał tylko 2 kilo.I pomyśleć ,że bałam się ,iż na roczek będzie strasznie gruby... buziaki dla dzieciaczkow i pozdrowionka dla mam,Mysiam Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: Luty 2003 31.01.04, 16:24 Na poczatek zycze maluchom, ktore jutro, pojutrze obchodza swoje pierwsze urodziny duzo slonca i usmiechu i oczywiscie pociechy z rodzicow Moje dziecie chore. Do przychodni sie nie dopchalysmy, wiec nadszedl dobry moment na wyprobowanie lekarki, ktora polecala mi kolezanka jeszcze jak bylam w ciazy. Przyjechala, obejrzala i stwierdzila zapalenie gardla. Juz lepie sie cala od syropow Ale miejmy nadzieje, ze pomoze. Recepte na antybiotyk mam schowac do szuflady i na razie o tym nie myslec. Zauwazyla tez u Iduski powiekszone piersiatka i kazala odstawic kurczaka i kupowac obsrane jajka u baby na bazarze. Ciekawe, skad ja wytrzasne taka babe, ale moze u nas znajde... Moj maz sie przerazil, a ja go pocieszylam, ze najwyzej Idusia stanie sie facetem Dziewczyny wyjezdzajace - duzo wypoczynku, fajnej pogody i grzecznych dzieci Do zobaczenia w Warszawce. Pozdrawiamy, Anita i zasmarkana Idusia Odpowiedz Link Zgłoś
utalia Re: Luty 2003 31.01.04, 16:31 Czesc Dziewczynki i Roczniaczki (prawie). Tak sobie fajnie tu piszecie jak szalone spotykacie sie... a ja nie mam stalego lacza wiec wiadomo, ze musze sie ograniczac. A nie jestem w stanie rozsadnie liczyc czas. Jak juz tu zawitam to przynajmniej godzina przeleci, wiec albo wogole nie wlaczam edziecka albo kasa lecciiiiii. Jeszcze na innych podforach jest mniej zobowiazujaco. Jakis krotki problem, mozna szybko odpisac, szybko watek przesledzic. A Wy Dziewczyni tu piszecie jak szalone a ja nie bardzo moge rozlaczac podczas czytania bo wtedy komputer mi sie zawiesza. Jutro mamy urodzinki. Juz pompujemy balony, bobrza waga gotowa do odpalenie. Jutro z samego rana wazymy ile dokladnie tego dnia wazy Malwinka. Kupilam jej wczoraj zabaweczke na bateryjki, za 15 zl. To cos jakby malutkie pianinko, z glowkami zwierzakow jak sie przycisnie to kwicza, rycza i szczekaja. Moj maz twierdzi, ze co prawda kurczak to wydaje dzwiek jakby go juz zycia pozbawiano ale Malwina jest wniebowzieta. Sama paluszkiem moze przycisnac a najbeardziej podoba jej sie taki koszmarny ludzik, ktory po przycisnieciu wygrywa okropna muzyczke w stylu chinskiego disco polo albo disco chinolo. Bo owa zabawka jest chimska. Polecam, istne wariactwo. Zeby nadal tylko dwa na dole choc te gorne prawie juz blyskaja biela przez skore, tak jest naciagnieta. Ale taki stan juz sie utrzymuje od 2 tygodni. Coraz pewniej sie porusza. Od przyszlego tygodnia mamay juz zamowione bramki na schody u stolarza. Dzisiaj serce mi zamarlo, bo z lodowki spadla mi na duzy palec od nogi salatka. Z bolu zobaczylam wszystkie gwiazdy, zrobilo sie zamieszanie ze zbieraniem salatki z podlogi i wtem... gdzie dziecko?? Boze gdzie ona jest? A Malwina juz prawie na czworaka byla na pierwszym pietrze! Ale cala i zdrowa. Usciski dla wszystkiech EMamus i EMalenstw. Utalia z Malwina. Odpowiedz Link Zgłoś
agatkar1 Re: Luty 2003 31.01.04, 21:30 Witam i o zdrówko pytam!!! Życzymy wszystkim dzieciaczkom, które skończą jutro roczek czyli Damiankowi, Malwince i Jaśkowi zdrówka, zdrówka i jeszcze raz zdrówka. Abyście w końcu przesypiali całe długie nocki, aby wyszły Wam wszystkie ząbale, żeby Was więcej nie bolało... abyście wraz z nadejsciem wiosny wybiegły na dwór o własnych nóżkach i biegały, biegały i biegały... Wszystkiego naj... No, a teraz troszkę o dniu dzisiejszym... Jagoda już pewnie stąpa po ziemi... dzisiaj była u nas ciocia Mircia i Arleta. Dała popis, że hej. Byłam wniebowzięta, ponieważ Jagoda boi się kobitek w średnim wieku i mowę jej zabiera, kiedy takowe widzi. Od razu smyk i już siedzi u mnie na kolanach. A dziś o dziwo się rozkręciła, na zawołanie kosi, kosi i gotowała jagiełki, jaka duża i buziaki przesyłała... SZok... no i sobie pięknie pochodziła.... Ale muszę kończyć, bo mąż wrócił i niestety, ale on nie cierpi, gdy tu siedzę... Czy wasi mężowie także??? Pa, Agata&Jagoda Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 pewnie będzie długi post...... 31.01.04, 22:03 Hej Najserdeczniejsze życzenia dla Malwinki dużo zdrówka i usmiechów U nas obchody urodzinowe rozpoczęte, dziś w kameralnym gronie mojej rodzinki jedliśmy torcik popijajać szampanem zdrówko Basi a Basia oczywiście pełnia szczęścia usmiechy całusy i takie tam oraz prezenciki... szalenstwo. Próbowałam ją dzisiaj nauczyć zdmuchnąć świeczkę ale poza tym, że chciała włożyć palec w płomień nic ją nie zainteresowało zdmuchiwanie i cóż mam musiała dmuchnąć heheheh. Jutro kolejny dzień wrażeń u drugich dziadków ..... Korzystając z owego zamieszania i w ramach buntu na gryzienie cyca wczoraj Młoda nie dostałą cyca i konsekwentnie jest odstawaina zresztą nie ma z tego tytułu zbyt dużej awantury a polepszyła się zjadalność kaszek na śniadanie i kolację heheheh tak więc pierwsza doba za nami tatuś uspał i będzie chyba nie źle mam nadzieję. Mleczarnia nawet nie jest zbyt wypelniona więc chyba się uda i mnie i jej..... Dzisiaj zakupiłyśmy wspaniałe buciki Postępu i muzykę bobasa część 3, buty nie wzbudziły emocji natomiast płyta okazała się strzałem w 10. Utalia słuchaj jak masz połaczenia modemowe to poprostu kopiuj posty do worda i potem sobie czytaj i tak samo w druga stronę Okki jutro trudny dzień ale w poniedziałek Młoda ma roczek o godzinie 6,30 będzie ta chwila wspomnień hehehehe.......a w zeszłym roku nawet nie pomyslałm, że tylko dzień dzieli mnie od długiegooooo porodu........... Agata nie mogę nic zrobić z kompem i nie mogę się pojawic na gg więc życzę Wam wspaniłych chwil............i pogody takiej jak lubimy Pozdrawiam serdecznie wszytkie mamy i dzieciarnie ps W Smyku kupiłam nietoksyczne kredki mają jeden defekt kosztują około 20 zł. pozdr ! Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 pewnie będzie długi post...... 31.01.04, 23:30 No i za 30 minutek zacznie się luty.... w zeszłym roku nockę z 31 stycznia na 1 lutego spędziłam w szpitalu na Solcu... i martwiłam się, ze jak by się Dominika urodziła to bryndza... bo nie miałam nic dla niej naszykowanego))) Czy wam też ten rok tak szybko minął?? Bo ja mam tak bardzo świeżo w pamieci wszystkie przeżycia związane z porodem i pojawieniem się mojego ukochanego szkraba... A tu za kilkanascie dni minie rok jak poczułam jej cieplutkie ciałko na swoim brzuchu Ehhh wszystko to jakieś dla mnie dziwnie cudowne jest Dla dzieciaczków z początku lutego - duuuuużo radości, duuuuużo miłości, duuuuużo ciepełka! Bądzie zawsze radością dla swoich rodziców! Odpowiedz Link Zgłoś
e-ivetta Re: Luty 2003 - i już mamy luty 2004.... 01.02.04, 00:59 Ponieważ zaczął się już miesiąc luty zacznę od złożenia najserdeczniejszych życzeń dla Malwinki, Damianka i Jasia. Zyczę Wam dużo, dużo zdrówka, samych pięknych i slonecznych dni i jak najwięcej uśmiechów na Waszych ślicznych bużkach Ponieważ wcięlo mi piękny post a jest już póżno to tak króciutko. Ten rok zleciał mi szybko ale oprócz narodzin Alusi nie był zbyt udany. Choroby, szpitale, alergie, choroby.. Ale to już poza mną i teraz musi być już tylko lepiej. I tak z doświadczenia wiem, że następne lata lecą dużo, dużo szybciej niż ten pierwszy roczek. Moja córeczka zaczyna sama chodzić, ale niestety ząbki nie wyszły Nasza pani doktor pociesza nas, że przynajmniej będą dobrze zmineralizowane, ale jak czytam po ile zębow mają już niektóre dzieci to mi jednak zal. Do ortopedy mamy isć jak Ala zaczne dobrze chodzić. Ja na razie nie zakladam jej żadnych kapci. Mamy w domu wykładziny, więc chodzi tylko w rajstopkach. Tak jest podobno najzdrowiej dla nóżek. A co do obuwia ortopedycznego to należy je kupować TYLKO na wyrażne zalecenia ortopedy, bo inaczej nie ma to żadnego sensu a nawet wręcz przeciwnie. Wiem to z bardzo wiarygodnego zródła. Dobra nie wymądrzam się już i kładę się spać. Buziaczki dla wszystkich. Pa,pa Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Luty 2003 - i już mamy luty 2004.... 01.02.04, 08:33 A wiec i dzieciaczki lutowe beda powoli wchodzic w nieco doroslejszy etap swojego pieknego zycia ))) Poniewaz nie bardzo "lapie sie", ktory maluszek i kiedy urodzony ( u nas na styczniu Jogaj zrobila przepiekna liste maluchow!), wiec bede podgladac i skladac zyczenia. Malwince, Damianowi i Jasiowi duzo zdrowia, milosci i pogody ducha, malo upadkow i jak najwiecej powstan wielka buzka Ania i Paula ze styczniakow Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Luty 2003 - i już mamy luty 2004.... 01.02.04, 10:14 A my po kolejnym spotkaniu,bylysmy u Kubary Jowa i ja,nas jest malutko,ale i tak bylo fajnie,mam nadzieje,ze bedziemy sie czesto spotykac. Ale jak nastepne lata moga leciej sybciej?! jeszcze szybciej to sie chyba juz nie da Co do butkow ortopedycznych to ja slyszalam od producenta w Sopocie butow Tombut,ze to sa po prostu dobre butym,a dopiero jak sie doda dopasowana do nogi wkladke ortopedyczna to sa to buty "lecznicze". Ja rowieniz dlaczam sie do zyczen Malwince, Damianowi i Jasiowi samych radosci,miekkich ladowan i wielu ciekawych doswiadczen. Buziaczki-Jola i Szymon Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 - i już mamy luty 2004.... 01.02.04, 11:34 Najserdeczniejsze życzenia dla Jasia i Damianka dużo zdrowia usmiechów i precyzji w zdobywaniu nowych umiejętności DUŻA BUŹKA Nam roczek miną miło i szybko, nie nudzimy sie w domku i nie uważam sie za mamę, która potrzebuje dodatkowych rozrywek te które sobie organizujemy są w zupełności wystarczające , z nadzieją że nastepne dwa i pół roku będą podobne jutro składam wnosek o wychowawczy i nawet nie myślę o powrocie do pracy. Myśle, że w dużej mierze zależy to od charakteru mamy mi jest poprostu dobrze z dzieckiem w domu a poza tym mam za soba prawie osiem lat pracy i wcale nie mam chęci na powrót hehehe....niedługo przyjdzie woisna i dopiero maluchy będa mogły szleć....i będą nowe możliwości dla mam Przeziębienie już za nami katarek ztłamszony w zarodku był chyab bo tylko trzy dni a temperatura chyab zębowa bo są już całe zęby w ilości sztuk 8. od miesiąca podaję młodej zymafluor który ponoc nie zaszkodzi w takich ilościach jak 4 krople........ Kolejny dzień odstawienia minął bez stresu i noc tez przespana bez pobudek, śniadanko zjedzone bez grymasów (bieluch z tartym jabłkiem) łacznie z popitym kakao mniam mniam ale mleko modyfikowane jest nadal dla frajerów jedynie kaszki moga być.... Jezli chodzi o butki to postępu są właśnie oznaczone zdrową stopą i też myślę, że są to poprostu dobre butki, lekarz ortopeda zaprosił nas na koelejna wizytę jak Basia będzie chodzić, polecił zakupić buciki z usztywnianą piętka więc jestesmy zapisane na 17 lutego i zobaczymy jaka diagnoza Coś ostatnio nie ma co czytac słabo sie starcie heheheheh Mam pytanie do mam które odstawiły od cyca ile czasu wasze piersi miały napięcia i były pełne no i czy jeżeli dało sie wytrzymac to odciągałyście troszke czy nie? Mam nadzieję, że odpiszecie na moje pytanie bo jak pomyślę, ze miałabym skakac po forum albo korzystac z wyszukiwarki gazetowej to juz mi się nic nie chce, gazeta jest fatalna..... Carolix wysłałam do Ciebie dane MŁodej ale chyba nic nie doszło bo na Twojej wspaniałej liście nas nie ma więc jak mozesz to dopisz nas: Baśka ur. 2 luty 2003 Warszawa córka Moniki - tygrynio dziękuję choś nie wiem czy nie za póxno sie obudziłąm z tymi danymi Pozdrawiam serecznie w ten barowy dzionek miłej niedzieli życzy tygrynio z Baśką Odpowiedz Link Zgłoś
aguska3 Re: Luty 2003 - i już mamy luty 2004.... 01.02.04, 11:52 Witam. Duza buźka dla dzisiejszych solenizantów. Damian, Malwinka i Jasiu rośnijcie dzieci zdrowe, apetyt na życie niech was nie opuszcza i ćwiczcie rodziców ile wlezie. Całuski )))))))))))))))) U nas weekendy ograniczył się do wyjazdu tym razem do mojej rodziny. Pietrek wzbudzal oczywiście powszechny zachwyt i pięknie pokazywał jak rośnie balonik. Babcia nauczyła z czego jest bardzo dumna. Nawet zupe zjadł u mojej ciotki i nie pluł więc chyba się przeprowadze na stałe)) wczoraj przy prubie wmuszenia kolacji rozwalił swojego żółwia na klocuszki. Oczywiście bardziej mi jest przykro niż jemu. Całe szczęście ma podobny jeszcze drewniany zamek którego raczej nie rozwali. A wogółe to mam serdecznie dość jak mu nie wyjda te zęby do końca o oszaleje. Wieczorami jest nie możliwy wa w nocy budzi się po kilka dziesiąt razy. Jestem nie wyspana i zaczynam mieć muchy w nosie. Czuje że robie się bardzo zmierzła dla towarzystwa. Wykożystam chwilke że śpi i sama też oko zmróże. Pozdrowienia Aguska i Piotruś Odpowiedz Link Zgłoś
utalia Re: Luty 2003 - i już mamy luty 2004.... 01.02.04, 13:03 Dziekujemy za piekne zyczenia i my rowniez slemy moc usciskow dla Damianka i Jasia, ktorzy urodzili sie tak jak moja Malwinka, rok temu!. Mnie rowniez przelecial ten rok jak torpeda. Jakby to bylo wczoraj kiedy Malwinka przychodzila na swiat. Iwonko! zdumialas mnie kiedy przeczytalam, ze nastepne lata plyna jeszcze szybciej niz ten pierwszy roczek? czy to wogole mozliwe aby moglo byc jeszcze predzej? Dzisiaj zrobilysmy komisyjne wazenie na wadze elektronicznej do 30 kg, na ktorej w stacji badawczej w ktorej pracuje, moj kolega wazy bobry. Polozylysmy kocyk polarkowy, rozebralismy Malwinke do golaska i posadzilismy na wadze. I wyszlo nam 10 kg i 340 gramow. Czyli od urodzrnia przytyla 7 kg. Musze wyprobowac sposob z kopiowaniem do worda ale nie wiem czy sie ten pomysl "spisze" bo jestem do tego okropnie niecierpliwa wiec jak skopiuje, to potem zeby odpisac to znowu bede musiala wejsc na strone... ale moze w koncu dojdzie do nas na wies "elektryfikacja internetowa" i bedziemy mieli stale lacze, okaze sie za miesiac. To wtedy bysmy pogadaly. Juz dzisiaj pozdrawiamy Basienke, jutrzjsza solenizantke, ktora byc moze nie bedzie wciagnieta na liste i mozemy ja pominac. Utalia Moze wieczorkiem poznym zloze sprawozdanie jak przebiegly urodziny. Ale zapomnialam napisac, ze po wazeniu, Malwinka dostala piekna pizamke od babci i dzidaka z H&M, rozowiutka, w paseczki, wyglada tak slodko. Nawet przez moment nie wygladala jak maly lobuziak. Dostala tez przepiekna poduszeczke - krowke od naszych znajomych. Oczywiscie ksiazeczki, jedne dla Malwinki do ogladania drugie dla rodzicow Malwinki do czytania Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 - i już mamy luty 2004.... 01.02.04, 13:21 Witamy Na początek najserdeczniejsze życzenia dla pierwszych jubilatów) Wszystkiego naj,naj,naj) U nas trwa walka z katarem myslę,że Młodej idzie na życie Najgorsze są ataki kaszlu prawie do wymiotów,Werka wścieka się strasznie jak ja tak męczy i dostaje napadów histerii Ze spaniem to już się jazda kompletna zrobiła bo śpi kiedy chce np wczoraj ok 5godz w dzień a wieczorem imprezka przerywana histeriami do ok 1 w nocy i dziś do 10. Może jak wyzdrowieje to jej wcześniejszy rytm wróci. W każdym razie dziś się pakujemy-to obłęd trzeba wziąć jeszcze więcej paczek niż na wakacje! Chyba mi toreb zabraknie? Agata już pojechała,ja wyjeżdżam jutro z rana. Gdybym nie miała juz czasu zajrzeć na forum to buziaki i trzymajcie się wszyscy w zdrowiu i dobrych humorach Odezwę się jak wrócimy czyli w połowie lutego I od razu najlepsze,najserdeczniejsze życzenia dla Baśki!!! Rośnij duża i bądź pociechą dla mamy) Życzymy Ci pęknej imprezy urodzinowej Z i W Odpowiedz Link Zgłoś
carolix Re: Luty 2003 - NO I ZACZĘŁO SIĘ NA DOBRE :) 01.02.04, 13:44 Serdeczne życzenia dla pierwszych lutowiaczków!!! Mnóstwo szczęścia i radości dla Was Prosimy o sprawozadania z urodzin!!! Strasznie jestem ciekawa jak to u Was przebiegało A poniżej pełna lista - mam nadzieję że wszystko się zgadza. Jakby co to przypominam mój adres - carolix@poczta.onet.pl 24 stycznia Szymon, syn jogaj, 15:40, (zam. Gdynia) 01 Damian, syn Karoli, 11:50, (zam. Gdańsk) Malwina, córka Utali, 15:30, (zam. Onufryjewo, Mazury, k. Rucianego) Jasiu, syn jonquille, 16:47, (zam. Belgia) 02 Alicja, córka e-ivetty, 15:44, (zam. Warszawa) 03 Kacper, syn Agi173, 19:10, (zam. Krapkowice, woj. opolskie) 06 Weronika, córka Zuzy (zuzia_i_werka), 7:40, (zam. Warszawa) Ida, córka Anity (idaro), 8:55, (zam. Warszawa) 10 Bartuś, syn carolix, 16:20, (zam. Warszawa) Leon, syn Karoli (braszczyki), 19:00, (zam. Częstochowa) 11 Jaś, syn dobrotek, 6:15, (zam. Warszawa) 16 Lena, córka jowy3, 19:55, (zam. Gdynia) Julka, córka Eli (Julciar), 22:15, (zam. Gdańsk) 17 Ola, córka Edyty(EdytaiOla), 23:30, (zam. Warszawa) 18 Jagoda, córka agatkar1, (zam. Konin) 19 Michał, syn Mysiam, 11:55, (zam. Katowice) Piotruś, syn Aguśki, 14:15, (zam. Sosnowiec) 20 Dominika, córka Moniki (Monique76), 20:30, (zam. Warszawa) 21 Weronika Wiktoria, córka Uli (umargos), 14:15, (zam. Kraków) 24 Łukasz, syn Agaty (Fringilla), 22:55, (zam. Warszawa) 25 Tobiasz, syn niuni44, 11:00, (zam. Częstochowa) 26 Krzysztof, syn marzynki, 19:40, (zam. Kraków) 27 Marysia, córka Kubary1, 17:15, (zam. Gdańsk) 28 Bruno, syn fionny, 5:30, (zam. Warszawa) Nadia, córka kingi, 10:00, (zam. Warszawa) Odpowiedz Link Zgłoś
coronella Re: A ja jeszcze swoje dziecię dodam 01.02.04, 14:39 I moja Dominisia- 10.02. My, choć ostatnio trochę z boku, nadal pilnie śledzimy wątek. I jesteśmy pełne podziwu, jaki on aktywny!! Ile już postów! Brawo! Odpowiedz Link Zgłoś
kingha Re: luty 2003 01.02.04, 20:44 czesc wszystkim, przez urodziny i wyjazdy jest mniej do czytania, nawet nie ma na co narzekac U nas drugi zab, teraz beda wychodzic co 2 tygodnie! Ale to dobrze bo Nadia potrafi juz wsunac cale pol kromki chleba, jakos sobie podziamie i zje. Z serii osiagniecia, Nadia chodzi sama po mieszkaniu, decydujac do ktorego pokoju zawita, jest coraz pewniejsza, ale jak ma szybciorem do mamy bo wlasnei przyszla z pracy, to czworaki sa najpewniejsze. pozdrawiam i zycze udanych urodzin Odpowiedz Link Zgłoś
julciar Re: luty 2003 01.02.04, 21:38 Hej Wszystkiego najlepszego dla dzisiejszych solenizantów Malwinki Jasia i Damianka dużo zdrówka i uśmiechów i szczęśliwych lądowań. Moja juleczka już pewnie biega a zwłaszcza po korytarzy hotelowym długi i na dodatek stoją na nim rowery. Ostatnio zrobiła się strasznym nerwusem jak sobie coś umyśli to ni jak nie można jej przeszkodzić bo zaraz lament. Dzisiaj wymyśliła sobie że wejdzie do wanny ze sweterkiem swoim i jak jej zabrałam to tak się zaniosła płaczem jakby ktoś jej ogromną krzywdę zrobił. Bardzo żałuję że nie było nas na spotkaniu ale następnego napewno nie zawalimy a może byt tak w kinie mamusie trójmiejskie? Odpowiedz Link Zgłoś
julciar Re: Do tygrysa 01.02.04, 21:42 Ja już 7 dni jak odstawiłam Julkę od piersi i nadal mam mleko ale już dużo mniej a jak mnie bardzo bolało to ściągałam ale tylko do uczucia ulgi. Najgorsze były pierwsze 3 dni teraz jest ok. Pozdrawiamy ela i julka Odpowiedz Link Zgłoś
karollaa Dziękujemy wszystkim za życzenia!!!! 01.02.04, 21:53 Witam, Damianek padł po swojej imprezie urodzinowej, pełnej wrażeń. Wszystko przebiegło bardzo fajnie... dziecię mi wybrało różaniec... buu... a przy drugim podejściu książke... hhhmmm. Dziadek stwierdził, że będzie nie księdzem a zakonnikiem . Wrąbał całą dorosła porcję tortu, a potem takąż biszkoptu z galaretką i bananami.... myślałam że pęknie Pozniej przegryzl jeszcze faworkami. Ciekawe jak jego brzusio to zniesie. Bo oczywiscie butle mleka na noc wypil normalnie... Popisywał sie pięknie przed wszystkimi, potańczył, poklaskał, pocmokał, pokazał jaki jest duuuzy itd. Uwielbia przyjmować gości - a było 12 osób. Ja zebrałam pochwały za tort, po czym przyznałam się ze to był mój pierszy, ha ha. Padam z nóg.... zwłaszcza ze poprzedni dzień miałam bardzo nieprzyjemy - odezwał sie ząb, który leczylam w piatek... bolał mnie tak ze pojechałam na dyzur, zostawiajac bajzel w domu.. przestal mnie na szczescie bolec poznym wieczorem i moglam upichcic ciasta. DLATEGO nie dotarlam do Kubary.... buuu.... ale mam nadzieje, ze jednak kiedys mi sie uda. pozdrawiam NIE MOGĘ UWIERZYĆ ŻE MINĄŁ JUŻ ROK.... Odpowiedz Link Zgłoś
utalia Re: Dziękujemy wszystkim za życzenia!!!! 01.02.04, 22:40 Skladam dalsze sprawozdanie z drugiej czesci urodzin. Malwinka sama zdmuchnela swieczke, ku zaskoczeniu Dziadostwa. Cwiczylysmy pilnie przez ostatnie 2 tygodnie. Zjadla caly kawalek tortu, ktory mial byc moj. Tak jak Damianek jest tortozerca! Kaszke tez zjadla bez problemu. Oczywiscie pokazala sie z jak najlepszej strony. Troche posiedziala przy stole a pozniej dala nam jej gosciom troche spokojnie pogawedzic bo jak na dziecko ( nie niemowle juz) przystalo byla bardzo dystyngowana i miala swoje sprawy, bardzo pilne wiec jej nie przeszkadzalismy. Ubrana w nowa pizamke zasnela. Zapytam tak juz nieurodzinowo-czy Wasze dzieciatka maja buciki Gucio? Bo tak sie "zasadzam" zeby jej takie kupic. Pytalam o opinie na forum-zakupy. Podobno sa godne polecenia ale odrobine za miekkie jesli z nozka jest cos nie tak i guma -podeszwa troche sie slizga na panelach. Co Wy na to? A jesli macie takie buciki, to jakie kolory bo na stronie internetowej trudno sie zorientowac w kolorystyce. I jak dobieralyscie numer. Malwina ma dlugosc stopy na siedzaco 12 cm. Ale nie wiem o ile jest wieksza kiedy stoi i stopa jest "rozplaszczona" przez co wieksza ale o ile wieksza? I do tego o ile jeszcze wiekszy bucik wybrac. Spiaca Utalia Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: buciki Gucio! 01.02.04, 22:50 Weronika ma Gucie. Bardzo fajne butki, w kolorze szarym, ale nie miałam wyboru, bo w tym rozmiarze były w sklepie tylko dwa kolory. Mają fajnie wyprofilowane w środku, tak, zeby stopa się właściwie kształtowała i usztywnioną piętę. Aha i blokadę na sznurówkach, tak, że dziecko samo ich nie zdejmuje. U nas na panelach się nie ślizgają i nie mam wrażenia, żeby były "za" miękkie. Weronika je lubi, po dwóch dniach nauczyła się w nich chodzić, bo wcześniej tylko boso, więc na początku trochę nimi szurała i zaczepiała o wszystko. Pozdrawiam Ula Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: buciki Gucio! 01.02.04, 22:54 Aha...Weronika ma 11,5 cm długość stopy i najlepsze dla niej były rozmiar 19. Z innych firm jak jej kiedys mierzyliśmy w sklepie wypadały rozmiary 20-21. Pozdrawiam Ula Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 - Życzenia dla Basi i Alicji:-) 01.02.04, 23:44 Za pół godziny 2 lutego więc życzenia przyjmują Basia i Alicja! Niech zdrowo rosną i będą największymi radościami dla swoich mam U nas sporo zmian niecały tydzień temu Dominika zrobiła pierwsze kroczki, a dziś kika razy przewędrowała z pokoju do pokoju - czyli przez całe mieszkanie:- ) I w zasadzie dzisiaj to częściej chodziła na dwóch nózkach, niż raczkowała. W związku z tym chodzeniem to zastanawiałam się nad kapciami dla małej... Jak była ostatnio u ortopedy to oczywiście zapomniałam się spytać i w zasadzie nie wiem czy kupować te kapcie, czy lepiej zeby mała latala w skarpetkach... Wśrd was opinie podzielone, na forum też... Sama nie wiem co robić... Tak czytam o tym odstawianiu od cycusia... Kurcze, niedługo bedę jedyna któr karmi cycusiem No ale u nas zero innych pokarmów mlecznych więc czymś trzeba nadrobić Bebilon pepti przechodzi tylko w formie kaszki podawanej łyżeczką, więc zrezygnowanie z cycusia łaczy się z walką z mała co by jej wepchnąć do dzioba mleko... Więc na razie podaruje sobie takie walki i nadal cycuś rulez) Dobra, rozpisałam się na maksa ide spać Odpowiedz Link Zgłoś
edytaiola Re: Luty 2003 - Życzenia dla Basi i Alicji:-) 02.02.04, 09:01 Kochane dzieciaczki Damianku (synku Karoli),Malwinko (córeczko Utali), Jasiu (synku jonquille) Alicjo (córko e-ivetty) Z okazji Waszego święta życzymy Wam kolejnych dni, miesięcy i lat pełnych miłości i radości, ciągłego uśmiechu na twarzy, życzliwych ludzi i prawdziwych przyjaciół, jak również tego abyście potrafiły sie cieszyć życiem w każdym jego momencie. P.S Przepraszamy za opuźnienie ale tak to jest jak net tylko w pracy Odpowiedz Link Zgłoś
edytaiola Re: Luty 2003 - Życzenia dla Basi i Alicji:-) 02.02.04, 10:05 U nas po staremu na szczęście małej przeszedł kaszel, Niby sobie wmawiam że to nic ale jak czytam o postępach Waszych pociech w chodzeniu to jakoś tak dziwnie się czuje, chciała bym żeby ten mój szkrab chociaż prubował ale ona jakś oporna, ząbki nadal dwa, jeść nie chce - też nic nowego, W sobotę byłyśmy na 1 urodzinach kuzynki Weroniki a w niedziele u cioci i tu i tu Ola pokazała się z najleprzej strony, standardowe brawo brawo, jaka Ola duża, jakie ma kłopoty, jak straszy dziadka i jak dziadek chrapie, przesyłanie całusków i nie ma nie ma Oli nooooo i ostatni hit jak Ola śpiewa - a spiewa najczęściej aaaaaaaaaaaaaa jak idzie spać. Zazdrozcze dziewczynom wyjazdu, sama coraz poważniej o nim myśle, zobaczymy jak z urlopem bo jedna z koleżanek z pokoju właśnie poszłą na zwolnienie w marcu rodzi więc pewno będzie ciężko. Carollix do 2 lutego dopisz Tygrysową Basie, której składamy najserdrczniejsze żeyczenia w tak uroczystym dniu, jedynym i niepowtarzalnym samego słońca w dalszej drodze życia. Aby do lata!!!!! buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 - Życzenia dla Alicji:-) 02.02.04, 09:04 Najserdeczniejsze życzenia dużo zdrówka i wszytkiego naj naj naj.... duża buźka Aluniu bądź pociechą dla rodziców i słonkiem najukochańszym Monika gratulacje dla Dominiki skoro już chodzi życzymy powodzenia, my przez dwa tygodnie chodziłysmy na bosaczka albo w kapciuszkach z H&M na skórce polecam a od trzech dni chodzimy w "postępie". Poczatki w butkach były cięzkie ale dziś Młoda już lata jak błyskawica Ula dziękuję, że napisałaś o odstwainiu, ja chyba w trzeciej dobie miałam najpełniejsze piersi dlatego też zadałam Wam kochane pytanie, do tej pory nie odciągałam bo dało się wytrzymać zobaczymy co dalej a Młoda jakoś sobie radzi no i przynajmniej zjada ładnie trzy posiłki w tym 2 kaszki po około 200ml. Monika gdyby Młoda nie marudziła i nie podgryzała cyca pewnei dalej bym karmiła ale zaczęło się to robić nieprzyjemne a czas ku temu dobry bo dużo wrażeń co dnia....... najbardziej jej nie pasuje, że po kąpieli i zabiegach ja wychodze z pokoju choć wczoraj była w stanie usnąć na rekach przytulona i bez jedzenia cycusia........ myślałam, ze będzie nam duzo dużo trudniej zrezygnować z cyca bo Baska poprostu kochała cycyać ale nie jest źle.... dla znudzonych mam karmicielek polecam odstawianie heheheh i tak już wyrobiłysmy 200% normy....a pozostałe maleństwa zwłaszcza uczulone niech sobie dalej podjadaja Waszą produkcję..... Dzień urodzinowy minął wczoraj miło Baśka zjadała kawał tortu ale świeczka to nadal magia... były prezenty, popisy, chodzenie sam miodek heheheh ...rok temu Basia była juz na świecie a ja na popie nie mogłam się ruszyć po znieczuleniu, nie czułam nic od pasa do stóp jak posąg a jednak mimo to byłam najszczęśliwszą kobietą bardzo dumną z upragnonego maleństwa, które miało jak wietnamczyk i włoski i karnację ( żółtaczka ))) Pozdrawiam serdecznie życzę udanego dnia zwłaszcza, że pogoda okropna Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 02.02.04, 09:07 Dziekuję za wszytkie serdeczności i pamięć Pozrawiam serdecznie usmiechnęta jak zawsze Basia Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Luty 2003 - Baska i Alicja 02.02.04, 09:22 Kochane dziewczynki zyczymy Wam zdrowka i usmiechow, miekkich ladowan i duuuzo milosci, badzcie zawsze radosne Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 - Baska i Alicja 02.02.04, 09:37 Zamieściłam nowe foto na zobaczcie Zapraszamy Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Luty 2003 - Baska i Alicja 02.02.04, 10:19 My rowniez skladamy zyczenia urodzinowe dla Basi i Ali,niech zycie bedzie Wam sprawialo tylko mile niespodzianki i zeby radosc i usmiech zawsze goscily na Waszych cudownych twarzyczkach -Szymon z mama Ja wlasnie skanuje zdjecia z urodzin,jak sie Szymon Szybko nie obudzi to postaram sie dzis je zamiescic. Jola Odpowiedz Link Zgłoś
aguska3 Re: Luty 2003 - Baśka i Alicja 02.02.04, 11:38 Zdrówka i wiele radości w życiu. Dziewczynki rośnijcie i bądzcie piękne, mądre i dobre. Tego życzymy Basi i Alicji- Aguśka z Piotruszką. Pogoda do bani ale spacer zaliczony i mały nocny marek śpi. W nocy wariuje a w dzien murem przesypia trzy godzinki. Na mnie jak zwykle kupa obowiązków czeka i nie mam za wiele czasu postaram sie coś skrobnąć wieczorem albo napisze coś w wordzie. Co do cyca to my też dalej ciamkamy więc nie jesteś tak zupełnie sama Moniko. Ja to narazie nie odstawie, bo maly nic nie chce pić a tak to chociaż cyc. W w dodatku jestem leniwa i nie chcemi sie wstawac na robienie mu w mnocy kaszy i urzeranie sie z jedzeniem tego. Bo oczywiście bulte i smoczki są dla frajerów i taki dorosły facet je tylko łyżeczką. Co do butów to my już dawno chodzimy po domu bo Pietrek za rękę to chodzi już dobre dwa miesiące. A na płytka i panelach w samych skrapetkach i rajtuzach mu nogi marzły. Ja nie wiem jakiej firmy mamy bucuiki bo babcia z Niemiec przysłała ale mają dość twardą podeszwe. I w porównaniu z innymi papciami to sa dość ciężkie. Ale dziś mu kupiła takie fajne z usztywnioną piętą mocno wiążane i jest OK. Pozdr. Aguśka i Piotruś. Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Luty 2003 - Baśka i Alicja 02.02.04, 12:19 Witajcie, My na początek odrabiamy zaległości towarzyskie - najserdecznijesze życzenia dla zaprzyjaźnionych styczniaków (Pauli i Szymka), dla Damianka, Malwiny (tu załączamy uściski dla bobrów) i Jasia oraz dla dzisiejszych dostojnych jubilatek: Ali i Baśki - samych miękkich lądowań, wielkiego apetytu (nie tylko na jedzenie), bardzo cierpliwych mamusiek, tatusiów, którzy mają dla Was dużo czasu i nie siedzą ciągle w komputerze i żeby katarki nie czepiały się malutkich nosków i samych przespanych nocy. Pozdrawiamy Fionna&Bruno, który ma jeszcze prawie 4 tygodnie do urodzinek. Odpowiedz Link Zgłoś
kubara1 Re: Luty 2003 - Baśka i Alicja 02.02.04, 12:49 Najlepsze życzenia, choć spóźnione dla Damianka, który otiwera listę roczniaków i dla dzisiejszych solenizantek Basieńki i Alicji. Samych postępów, miękkich upadków i duuużo rodzeństwa)))). Stwierdzam ,że spotkania towarzyskie e- mam, nie dość, że przyjemne to jeszcze bardzo efektywne. Marysia zapatrzona w Szymonka Jogaj, któy chodzi wspaniale, wreszcie dała się poprowadzić za rączaki i od soboty tylko taki sposób przemieszczania ją interesuje. Bardzo się cieszę, że wreszcie załapała o co chodzi. Muszę kończyć, szefowa idzie. Pa basia Odpowiedz Link Zgłoś
agatkar1 Re: Luty 2003 - Baśka i Alicja 02.02.04, 12:53 My również składamy cieplutkie życzenia dla Basi i Alicji!!! I pozdrawiamy wszystkie mamy. Za bardzo nie mam ostatnio czasu na siedzenie przy kompie, ale na chwilkę muszę zajrzeć. Jagódka bawi się super komplecikiem garnków i łyżeczek, babcia jej kupiła w supermarkecie, za 5 zł. Ależ gotuje i karmi laleczki, naprawdę fajowe, a takie niedrogie. Zamierzam również kupić pianinko o którym już chyba pisałyście, takie ze zwierzątkami, to prawda, ze jest super, bo moja mała bawiła się takim cudem u kuzynki. Myślę, że uda mi się wyskoczyć na bazar i sprawić jej tę radość. Na razie spadam... Pa Agata i Jagoda Odpowiedz Link Zgłoś
e-ivetta Re: Luty 2003 - Zyczenia dla Basi :-) 02.02.04, 13:52 Najserdeczniejsze życzenia dla Basi samych pogodnych dni, duuuzo zdrówka, miękich lądowań i cierpliwych rodziców składa Ala razem z mamą Bardzo, bardzo dziękujemy za wspaniałe życzenia urodzinowe!!! U nas oficjalna imprezka urodzinowa dla babc, dziadków i rodzicow chrzestnych odbyLa się już wczoraj. Ala dostała duzo prezentów, głównie ubraniowych a od nas m.in. piramidkę z czterema kółkami zakończoną głowką misia. I właśnie ten miś ją najbardziej intryguje uwielbia go wkładać i zdejmować Przed tortem z zapaloną świeczką stała z lekko zdziwioną minką o co w tym wszystkim chodzi i oczywiście nie zdmuchnęła. Za to pieniążki wybrała bez cienia zastanowienia )) Ponieważ nie chciała wcześniej spać, to po czesci oficjalnej olała gości i poszła na 2 godzinki się zdrzemnąć. Ale tak naprawdę to dopiero dzisiaj uplywa pełny roczek (dokładnie za 2 godziny)i bedziemy obchodzić tę magiczną chwilę już w kameralnym gronie, ale torcik oczywiście tez będzie ) Jak tak patrzę na te swoje panny, to myśle sobie, ze to jest największa radość, bez której nie wyobrażam sobie życia. Buziaczki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
marzynka Re: Luty 2003 02.02.04, 20:44 Skladamy zyczenia Kacperkowi, co prawda dzien wczesniej, ale jutro pewnie znowu nie dotkne klawiatury, bo Krzysiek szaleje juz w postawie dwunoznej i dopiero teraz trzeba go pilnowac. Wreszcie wyzdrowial, a dzis bedac w odwiedzinach potrafil porwac ze stolu czekolade i doslownie pozrec kilka kostek na raz wpychajac je sobie do buzi. Ciekawe, czy dostanie wysypke po takiej ilosci? Pozdrawiamy maluszki i mamy Odpowiedz Link Zgłoś
marzynka Re: Luty 2003 02.02.04, 20:56 Skladamy jeszcze zyczenia Basience, troszke spoznione, ale szczere ) Odpowiedz Link Zgłoś
karollaa Re: Luty 2003 - Wszystkiego naj 02.02.04, 21:15 dla Malwinki, Jasia, Basi i Ali oraz Kacperka. Niektóre spóźnione, ale bardzo serdeczne. Duuuuzo radości i spokoju, pociechy z rodziców ) całusy Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Luty 2003 - kino trojmiasto 02.02.04, 21:26 Lodi i sniegi dopuscily,wiec Ania-Socka przyjezdza w srode,jak kots ma ochote na spotkanie to prosze sie zdeklarowac. Nasze propozycje albo po kinie alobo u mnie albo gdzies w KidsPlayu. Prosze o kontakt. Jola Odpowiedz Link Zgłoś
carolix Re: Luty 2003 - życzenia dla Basi i Alicji 02.02.04, 22:12 Najserdeczniejsze życzenia!!! I znów prosze o relacje z urodzin! Kiedy organizujecie urodziny? W dzien urodzin czy w weekend? Bo ja planuje w weekend a moja mama twierdzi że wtedy to nie urodziny. Tygrynio przepraszam że nie umięsciłam Basi na liście. Rzeczywiście Twoj mail nie doszedł. Ale bedzie jutro, przyrzekam Mało ostatnio czytuje forum, tyle co zdąże kilka słów napisać. Musze cąły czas chodzić za małym, bo strasznie nieostrożny jest. Wasze dzieci tez tak mają? JUż 3 raz krew z zębów i wargi leciała w przeciągu dwóch dni W niedziele nawet po przychodniach jeździliśmy żeby warge wyciagali bo od wewnątrz między zęby się wbiła. Koszmar jakiś Jeszcze raz serdecznie pozdrawiam i ide spać Odpowiedz Link Zgłoś
coronella Re: Ale tu sie dzieje!! 02.02.04, 23:24 Ale tu sie dzieje!! Jestescie chyba najpręzniej działającym watkiem ) Czy Wy sie wszystkie znacie? Ja co jakiś czas tu zaglądam, ale czesto nie nadążam z czytaniem, hihi )) I ja życze wszystkim wspaniałych urodzin! A moje dziecię chore ( Mam nadzieje, że do urodzin wyzdrowieje. Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
jowa3 Re: Ale tu się dzieje!! 03.02.04, 10:48 Witam! Na początek składam serdeczne życzenia Maluszkom, które już po imprezkach i przed. Dużo ciepełka od rodziców, aby starczyło na bardzo długo, odwagi w wyczynach roczniaków, mało siniaków i guzów... Niestety trudno mi jest tu wejść, dlatego tak hurtowo z życzeniami ale szczerze... Moja Lena stoi sama, zaczyna swoje gadanie, grozi palcem jak czegoś jej zabraniamy i dzisiaj .........przespała całą noc.. to chyba efekt odstawienia od cycka. U nas działo się to powoli, bez szoków, teraz jesteśmy na etapie dwóch karmień, to jest dwie piersi na dobę, żeby nie odciągać. Lena pije w nocy mleko i w dzień też jej daję zamiast piersi, nie chce soków ani niczego innego. Jest ok. mogę powiedzieć, że mój plan się powiódł. Tylko jedyny problem jest z nakładaniem pieluchy, katastrofa, ona nie ma czasu na jakieś tam przebieranki, od razu ucieka. Pozdrawiamy Mama i Lena 16.02.03r. Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Ale tu się dzieje!! 03.02.04, 11:42 Hej, Bruno ma ostatnio kiepski okres - dla pewności byłam wczoraj u pediatry, po drodze Bruner puścił pawia w samochodzie. Oczywiście - jest zdrwoy tzn zadnych przeziębień itp spraw. Niepokojące są te wymioty - bo to nie sezon na grypy żołądkowe i inne infekcje wirusowe czy bakteryjne. Dzwoniłam tez do gastrologa - mamy powtórzyć ph-metrię. Jak powiedział - to wcale może nie być refluks. Więc co??? Poza tym - Bruno jest wesoły, też przerabiamy ten grający koszmarek "zemsta cioci". Bruno oczywiście niekonwencjonalnie - zamiast używac rączek woli kopać w zabawkę. Długo nie wytrzyma, bo to produkt made in china przecież. Na razie podkleiłam pojemnik na baterie taśmą, bo po jednym kopnięciu Bruniastego baterie się wysypywały i zabawka robiła bubu. Bruno lubi jeść kisielki, serki (w tym danonki też), deserki, ostatecznie kaszka, kiwi zmielone. Tylko przy zupie dostaje histerii. Co do mówienia - lewa swych rodziców i jeszcze nie zaszczycił nas ani mamą ani tatą. Na topie jest bubu (przy okazji można fajnie popluć), kaka, be oraz zaczepianie ej no i oczywiscie aga i wariacje holenderskie gkhkkk - jakby sie czymś dławił. Pozdrawiamy Fionna&Bruniś Odpowiedz Link Zgłoś
utalia Re: Ale tu się dzieje!! 03.02.04, 12:43 Oj Fionna, zemsta cioci to fajna zabawka. U nas jakos jeszcze zipie, baterie na swoim miejscu choc kilkakrotnie spadala z duzych wysokosci. Juz sie nawet do niej przyzwyczailam i nie sadze aby dzwieki byly az tak okropne jak na poczatku. Jak to dlugotrwale sluchanie ksztaltuje gusta. Co do plucia kaszka to u nas popisowy numer. Ogolnie Malwa jest bardzo chetna do jedzenia: zupki, kaszki, Bakusie, jabluszka, torty wszystko chetnie zjada i to w duzych ilosciach (np. jeszcze sie nie zdarzylo aby poprzestala na jednym opakowaniu Bakusia 100g, zawsze musi zjesc drugie pudeleczko) ale jak miarka sie przepelni to z usmiechem szelmowskim pluje a raczej dmucha jest to jakby odpowiednich dmuchania swieczki urodzinowej (za co otrzymala kosi kosi) wiec teraz tez oczekuje aprobaty zapluwajac przy tym siebie mnie stol..Z niecierpliwoscia czekamy na buciki Gucie, byc moze juz jutro beda. Za tydzien wybierzemy sie do Warszawy, oczywiscie nie pominiemy takich sklepow jak Ikea i wtedy malwinka byc moze zapragnie przejsc sie sama to w czym ja puszcze? w skarpetkach? musi miec buty! Czekamy juz na te nastepne (po 2 dolnych) zeby juz od pol roku i nic. A od co najmniej miesiaca widac przeswitujace przez dzisal zebychy ale rowniez nic poza tym. Utalia Odpowiedz Link Zgłoś
jonquille Re: Ale tu się dzieje!! 03.02.04, 13:00 Witam serdecznie; na poczatku chcielismy zlozyc zyczenia wszystkim lutniaczkom po kolei, duzo usmiechow, zdrowka, duzo pieknej pogody oraz zawsze zadowolonej i zrelaksowanej mamy - duuuza buzka! Dziekujemy za wszzystkie zyczenia skierowane dla Jasia - imprezka urodzinowa byla bardzo udana - wykorzystalam Wasz pomysl z ciastem biszkoptowym i budyniem, ale wprowadzilam troche zmiany - przygotowalam tort dwupietrowy- dolna czesc dla doroslych (+ poncz na biszkopcie + galaretka z owocami) a gorna, taki mini torcik tylko z biszkoptu i budyniu (dodalam tez pokrojone banany). Tak wiec po zdmuchnieciu swieczki Jasiu dostal swoja czesc a my swoja. Z przedstawionych przedmiotow wybral pieniadze, jako drugie wybral … pieniadze po czym przerzucil sie na klocki (obok tacy). Jak to podsumowala babcia wnuk preferuje zdecydowanie "l'argent et jeux" (co doslownie znaczy pieniadze i zabawy, gry ale mozna tez przetlumaczyc jako - pieniadze i hazard Nie wiem, czy nie wolalabym rozanca Ach i jeszcze jedno; Jasiu od dwoch tygodni przesypia cale noce (trzeba bylo sie poswiecic przez 4 noce i troche poignorowac jego nocne narzekania - zaznaczam, ze narzekania a nie placz wiec chyba sam dorosl do samodzielnego spania), oduczylam go uzywania smoczka (i tak za bardzo nie byl do niego przywiazany). Odpowiadajac na pytania dziewczyn: - Jasiu chodzi, ale obok nas mieszka chlopiec 16 miesieczny, ktory nadal tego nie robi i lekarz nie widzi w tym nic nienormalnego. Kazde dziecko ma swoj rytm i porownywanie do niczego nie prowadzi: po lekturze starych numerow Dziecka (cykl o Jasiu)i opisach 10, 11 czy 12 miesiecy powinnam sie zalamac, bo Jasiu gazetowy jest geniuszem w porownaniu z moim Jasiem - podaje czasmi witamine D+fluor (jak nie zapomne) w kroplach. W podawanie fluoru swiecie wierze, przekonalam sie na swoim przykladzie, od czasu od kiedy uzywa m preparatow fluorowych moje wizyty u dentysty ograniczaja sie do zrobiena przeswietlenia i usuwania osadu. W czasie ciazy dodatkowo bralam Zymafluor i efekty sa: zero ubytkow. Pozdrawiam wszystkie mamy i ich dzieciaczki Odpowiedz Link Zgłoś
edytaiola Re: Ale tu się dzieje!! 03.02.04, 13:30 Z okazji Twoich 1 urodzin życzymy Ci KACPERKU samych uśmiechów i radości, w każdym koejnym dniu Twojego życia Odpowiedz Link Zgłoś
aguska3 Re: Luty 2003 03.02.04, 13:41 Wiatm. Wedle moich informaci dziś świętuje Kacper. Duża buźka. Zdrówka, mało upadków i śiniaków. Niech wszystkie twoje lata przebiegają w szczęściu i pogodze. U nas Piotrek doprowadza mnie do rozpaczy z tym swoim spanie. Dzisiaj pobudka o 4 rano. Myśłałam że uśnie i tak go odostawiałam do cyca z piętnaście razy aż wkońcu zrobiłam mu po dzikiej awanturze z mężem (sama już nie wiemo co - tak mi się chciało spać) kasze. Zjadł i poszedł spać. Znakiem tego głodze w nocy dziecie. Mam dość karmienia cycem, bo nie wiem ile zjada i czy mu wysytarczy. Jak zrobić żeby załapał o co chodzi z butelką. Podpowiedzcie bo my jemy tylko łyżką. Kasza wtedy musi być gęstsza żeby mi z łychy nie spadała. Jak ja bym chciała żeby jadł z butli. Pocieszające jest to, że nam pruchnica butelkowa nie grozi. Acha Tygrynio- Baśka ma najpiękniejsze oczy na świecie i włoski takie że chej. Chociaż w tych ściętych też jej super. A Ty wygładasz na wyjątkową zdolniache jeśli chodzi o foto. Pozdrawiam Aguśka i Piotruś. Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 03.02.04, 20:38 Hej 100 lat 100 lat dla Kacperka dużo zdrówka i uśmiechu!!! Aguska dziękuję za miłe słowa polecam zakup aparatu cyfrowego wtedy robienie zdjęć staje się proste U nas jakiś strasznie marudny dzień może zbyt dużo wrazeń wczoraj albo sama nie wiem może zęby bo Młoda ślini się na potęgę. Wszytkie zabawki czekają na lepsze czasy na tapecie sa kredki, kubki po danonkach, kubek od herbaty i łyżeczka no i chodzenie.....teraz to jest na czasie Ja mimo, że Baśka jada tez tylko z łyżeczki nie będę już jej uczyć jeść mlecznych potraw z butli bo niedługo mam nadzieję nauczy się jeść sama juz teraz jej to nieźle wychodzi. A z cyca zrezygnowałam z dnia na dzień choć ostatni miesiąc Basia jadła cyca tylko rano i wieczorem moze dlatego było nam łatwiej i dzisiaj jest już całkiem nie źle .....ja mam tylko obiekcje czy to co młoda zjada jej wystarcza i czy jest to dobrze zbilansowane, muszę poszukać w internecie coś na ten temat... Dobra uciekam mam jeszcze trochę ciekawych zajęc typu pranie prasowanie hehehe Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Luty 2003 03.02.04, 22:11 Kacperkowi samych wspanialych chwil, duzo zdrowia, zawsze usmiechnietej buzki, miekkich ladowan zycza Ania i styczniak Paula PS. Dzieki za zyczenia urodzinowe dla Pauli Odpowiedz Link Zgłoś
aguska3 Re: Luty 2003 04.02.04, 09:49 Witam. Okropnr pustki na forum. Dziewczyny bieżcie sie do roboty. Moje dziecie za chiny nie chce jeść z butli. Ale wolałabym jakby umiał bo jakoś tak mi dziwnie że muszęw nocy wstawac i robić mu kasze. Przez to karmienie lyżką oczywiście wybudza się na maksa. Np. dzisiaj wstał o 24 a położy sie dopiero o 2.30. Padam na pysk. Ale porcje kaszy zjadł. Teraz zjadł kolejną kaszke( coś niewiele składników ma ta jego dieta)i idziemy na spacer puki nie pada. Wpadniemy jeszcze wiec piszcie. To ze Zuzia i Agata się wczasują to nie znaczy ze nas nie ma. pozd. Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Luty 2003 04.02.04, 12:44 My mamy dola, mlody jest w nastroju wybitnie wymiotnym, najblizszy wolny termin na ph-metrie jest 18 marca. Horror. Nie wiem co teraz robic - pobic mlodego to nas przyjma jako nagly przypadek??? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Spóźnione życzenia dla Kacperka!!! 04.02.04, 13:05 Oczywiście przez zamieszanie w naszym domu zapomnieliśmy o wczorajszym Jubilacie. Niech Twoja buzia zawsze sie śmieje, rośnij zdrowo na pociechę swojej mamie i tacie. Uściski od Bruniastego i jego mamy Odpowiedz Link Zgłoś
julciar Re: Spóźnione życzenia dla Basi Ali i Kacperka!!! 04.02.04, 13:17 Wszystkiego naj naj duża zdrówka uśmiechów i radości dla mam tatusiów babciów i dziadziusiów życzą Elai Juleczka ( szybki Bil ) A czy wasze dzieciaki też nie chodzą tylko biegają ????????????/ Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re:Luty 2003 04.02.04, 13:30 Fionna głowa do góry, moze popytaj w innych instytutach na. w IMiDz?? Nie wiem co Ci doradzić jedno jest pewne jestem z Wami. Aguska może jak wstajesz w nocy i nie spicie to powoli przesatń dawać Młodemu kaszę i zacznij wodę, dzieci w tym wieku nie muszą jeśc w nocy to tylko przyzwyczajenie ja tez Młoda oduczyłam od cycania w nocy najpierw dawałem żadziej a potem tylko się przytulałysmy i teraz wstaje raz albo wcale na przytulanki.... U nas nadal marudnie....ale za to Babcie sa tak aktywne , ze dostaję białej gorączki....wrrrrr Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
aga173 Re: Wreszcie jestem - Witam Wszystkich!!!!!! 14.02.04, 23:23 Witam Was dziewczyny.Co u Was słychać?Dziękujemy za życzenia dla Kacperka.My dopiero dzisiaj robiliśmy urodzinki Kacperka,ponieważ mieliśmy przeprowadzkę.Mam powoli dość ale jakoś dajemy radęKacperek "śmiga" jak samolot tylko chodzi i chodzi.Powoli ma siniaki na nózkach(obija się)dalej tylko 4 ząbki i w nowym mieszkaniu spi razem ze starszym braciszkiem w pokoju.Nareszcie możemy normalnie funkcjonować,bo było nam za ciasno w 36 metrowym mieszkaniu.Pozdrawiam i do jutra Aga Odpowiedz Link Zgłoś
utalia PO CO BUTLA? 04.02.04, 13:26 Oj Aguska, i inne Butelkowiczki. Po co karmicie roczniaczki butla w nocy? J atego nie rozumiem. Przypuszczam, ze chodzi o odstawienie od piersi i jak pisze Aguska karmienie lyzeczka w srodku nocy faktycznie jest malo zabawne. Ale wogole uwazam, ze karmienie czymkolwiek dziecka odstawionego od piersi jest niepotrzebne. To bledne kolo. One nie budza sie dlatego, ze sa glodne ale dlatego, ze chca sie przytulic. Jezeli przyzwyczaicie je do jdzenia z butli to jeszcze dlugo nie beda przesypiac nocy bo sie przyzwyczaja po prostu do podjadania. Oczywiscie madrze sie byc moze nie do konca jestem swiadoma o co to chodzi ale oswieccie mnie jezeli nie mam racji. Powinnam to zrobic na poczatku- spoznione zyczenia dla Kacpra (nie wypada, szczegolnie przy skladaniu zyczen pisac Kacperku do takiego "doroslego" roczniaka)moc usciskow od uroczej Malwinki (starszej o 2 dni. Utalia Odpowiedz Link Zgłoś
karollaa Zdjecia z urodzin. 04.02.04, 18:03 Hej, zapraszam do ogladania paru pierwszych zdjec, w sumie są mało reprezentacyjne, ale są. Mam nadzieje, ze uda mi się dodać jeszcze inne pozniej. pozdrawiamy, tylko wątek zdjęciowy trzeba rozwinąć, wtedy ukarzą się wszystkie fotki. Odpowiedz Link Zgłoś
agatkar1 Re: Zdjecia z urodzin. 04.02.04, 23:56 Hej Kobietki i dzieciaczki/! Przesyłamy spóźnione życzenia Kacperkowi, wszystkiego najlepszego, zdrówka i radości. A ja tylko napiszę, że nie mam czasu, jestem zagoniona na amen. Pozdrowienia. Agata&Jagoda Odpowiedz Link Zgłoś
edytaiola Re: Luty 2003 05.02.04, 09:11 Cześć kochane mamuśki i bobaski U nas nic nowego, jesteśmy właśnie po zakupie fotelika samochodowego i krzesełka do karmienia Już mi się mózg lasował tyle tego na rynku ale z efektu końcowego jestem zadowolona Co do urodzin miałam Oli robić 15-stego ale będą 22 na straszną prośbe teścia a niech ma, w sumie dobry z niego teść. Chyba podkupie pomysł jednej z Was (nie pamiętam której) i upieke Oli mały tort niech się w nim wypaćka - bo w sumie co może być przyjemniejszego jak wybrudzenie się kremem )))))))))) Moja mała nadal nie chodzi i nie ma zamiaru, ona chyba nie łapie że tak można i jak to zrobić, niby jeszcze czas ale cholernie mnie to gnębi (chyba strasznie się powtarzam). Co do karmienia nocnego zgadzam się z Utalią - dzieci potrzebują cyca jako uspokajacza, i tak naprawde nie jedzą tyko ssą jak smoczka. Moja mała usypia ze smokiem ale jak tylko zaśnie mocno to go wyplówa, w nocy się przebudza i kiedyś też biegałam z mlekiem, ale okazało się że wystarczy wetknąć na nowo smoczek i czasem przytulić pokołysać i maleństwo znów śpi. Powodzenia, u nas Ola sama odstawiła cycka w 3-cim miesiącu życia. Moje dziecko chyba gustuje w dobrze przyprawionym mięsie, zajadała się wczoraj gołokami z lekka przepieprzonymi przez tesciową A do tej pory mięsko było beeeeeeeeeeee. Wracam do pracy, piszcie , piszcie bo nie ma co czytać A my ciekawe jesteśmy co tam słychać u małych lutowiczów Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: Luty 2003 05.02.04, 10:15 Drogie dzieciaczki lutowe - duzo usciskow, calusow od cioci Anity Przez ten rok nauczylyscie sie wiele, ale wiecej jeszcze ciekawszych tajemnic swiata przed wami. A mamy badzcie nadal szczesliwe jak do tej pory Szczerze mowiac, juz sie pogubilam, kto i kiedy ma urodziny. Dobrze, ze jeszcze pamietam, ze moja corka obchodzi je w piatek. Nie robimy hucznych urodzin. Pare osob juz dzwonilo, wiec zaprosilam na cos slodkiego i juz. U nas klopoty finasowe, mieszkaniowe - najprawdopodniej przeprowadzka, wiec chudne w oczach z nerwow. Z praca rowniez nie najlepiej. Moze w poniedzialek dowiem sie, na czym stoje. Iduska dochodzi do siebie, ale nie nazwalabym tego koncem choroby - jeszcze pokasluje i ma katar. W piatek urodziny Idusi zaczynamy od jazdy do CZD - tam ja dokladnie zbadaja. A propos chorob, Fionna, zal mi Bruna. Moze da sie jakos prywatnie zrobic ta pH-metrie? Zreszta sama wiesz, co robic w takiej sytuacji, ale wiedz, ze jestesmy z wami. Dziewczyny, nie przejmujcie sie niechodzeniem. Kiedys to nastapi Rehabilitacja Iduski zdystansowala mnie do jej zdolnosci ruchowych i ciesze sie, ze chcoiaz samodzielne wstaje i stoi A raczkowanie to tez widok niesamowity, jak widze, z jaka szybkoscia przemieszcza sie ten maly motorek! Co do karmienia w nocy - zawsze bylam temu przeciwna, oczywiscie oprocz tych pierwszych miesiecy Iduska przesypia cale noce - kwestia przyzwyczajenia. Po prostu trzeba byc twardym. Przeciez teraz dzieciaczki juz tak kombinuja - wiedza, co nas na dziala Anita i Idusia Odpowiedz Link Zgłoś
jowa3 Re: Luty 2003 05.02.04, 10:32 Witam! U nas początek nocy trochę marudzący, ale to chyba zęby, po maści zasnęła na dobre i jeszcze czego nie lubi to śpiochów, ciągnie je za stopy nawet przez sen, muszą być gołe stopy i już... Trochę w nocy smarkała, mam nadzieję, że to od płaczu, że żaden wirus się nie przypałętał bo chcemy w sobotę wyjechać do znajomych. Pogoda straszna chyba dzisiaj nici ze spaceru, a miałyśmy jechać po buty... Co do karmień nocnych to jestem pośrodku, uważam, że dziecko jest przyzwyczajone do nocnego karmienia, a może bardziej do picia i nie można tak drastycznie odstawić od piersi(ciepła) i zarazem od picia na początek trzeba dać coś pić i przytulić. Takie jest moje zdanie. Zauważyłam, że moja Lena po odstawieniu od piersi(daję jej tylko raz dziennie), już pije tylko raz w nocy z butli. Ja też przyznam popijam w nocy (nie z butli) mimo, że mam nawilżacz. Mam pytanie czy są dzieci, które mówią już coś świadomie, jak to jest u Waszych maluszków? Pozdrawiamy Mama i Lena 16.02.03r. Odpowiedz Link Zgłoś
aguska3 W kwestii nocnych karmień i nie tylko... 05.02.04, 11:30 Witam. U nas nocka mineła dość dziwnie. Tzn. ja przewrażliwona i wyczulona na Pietrka stękanie po kolejnym przystawieniu do cyca i wypluciu tegoż zdecydowała się o 1 robić kasze. Efekt mizerny dziecko nie myślało wcale jeść tylko spało. Ze trzy razy robilam te podejścia z kaszą. I nic rano dziecie wstało i zjadło tak jak to miało w zwyczaju. Gwoli wyjaśnienia ja narazie nie zamierzam małego odstawiać od cyca. Ale wiecie co lepiej męza to w tej kwesti słuchać nie będe. Poprzedniej nocy nawciskał mi że widocznie już mu cyc nie wystarcza i jest głodny. I dlatego tak stękał i budził się. Poprostu na dziecko nie ma regółu czasami wystarczy przytulenie i pociamkanie a czasami ma chęc coś zjeść. Wiadomo to męczy ale ja się nawet ciesze, że wreszcie po trochu zaczyna odczuwać głód. I może zacznie nareszcie przybierać na wadze. A wogóle to wam powiem mały wczoraj przy kolacji puścił pawika. Zdarzyło mu się to dopiero drugi raz. Luby widział sam efekt poraz pierwszy. Rany ale była jazda. Wkurzył sie tak na mnie. ( Oczywiście tym razem było ze mu na siłe wciskam jedzenie) Ja siedze z małym w łazience, ten rzyga a muj luby walną z nerwów pięścią w drzwi. I... Złamał ręke a konkretnie kość dłoni z przemieszczeniem. I wiecie co.... jak o tym pisze to po prostu mnie pustu śmiech ogarnia na jego głupote. Siedzi teraz w szpitalu i już. Wcale mi go nie żal. Jak taki z niego nerwus to nerwosol niech pije co rano i spada na drzewo. Faceci sa porąbani. Pozdrawiam Aguśka i Piotruś Odpowiedz Link Zgłoś
edytaiola Re: W kwestii nocnych karmień i nie tylko... 05.02.04, 12:10 to ja już chyba wole jak mój się zamyka. Jak go wkurze to coś tam powie i się nie odzywa. Kiedys to nieodzywanie trwało długo teraz powoli mu przechodzi, jak to mówi - nastrój mi się popsół. A ja przynajmniej mam cisze w domu . Ja za to nawrzeszcze i zaraz mi cała złość przechodzi, pamiętliwa nie jestem. To coś jak z przebiciem balonu. Tród z opieką nad małym dzieckiem docenił w momencie mojego powrotu do pracy, czasem musi siedzieć z małą, przyznał mi się po miesiącu że dopiero teraz mnie rozumie. Może to dobra metoda... Odpowiedz Link Zgłoś
jowa3 Re: W kwestii nocnych karmień i nie tylko... 05.02.04, 13:18 No to jest najlepszy sposób. Tylko ten nas zrozumie kto będzie w tej samej sytuacji, reszta to takie babskie przytakiwania "tak rozumiem Cię..."ble ble Po to jest to forum bo my lutowe mamy najlepiej siebie rozumiemy... Moja Lena jednak ma katar, zapowiada się weekend w domu buuuuuu Jeszcze chciałam się pochwalić, że nasza Lena już nie boi się prysznica, wczoraj pod nim stała i zdarzało się, że wkładała twarz pod prysznic, ale miała ubaw. Zaczyna rysować po kartce...jaka zdziwiona jak coś jej wychodzi spod ołówka. Kończę bo zaczyna się demolka... Pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
utalia Re: W kwestii nocnych karmień i nie tylko... 05.02.04, 13:25 Czesc Dziewuchi Ale szaro sie zrobilo, deszcz pada! Ale u nas wielkie swieto-listonosz przyniosl nam buty Gucie!!!! Sa po prostu przecudne, na zdjeciach nawet w polowie tak nie wygladaja. Jestesmy nimi zachwycoena a Malwina wyglada w nich jak nie roczne ale 3-letnie dziecko. Poza tym jest taka dumna, wcale nie chce ze mna gadac. A czy juz swiadomie cos mowi? TaaaK, mowi swiadomie od dawna, tylko ze ja nie rozumiem co do mnie mowi. Poza "apap" to nieodmiennie i na 100% oznacza -JEŚĆ. Malwina jest od urodzenia żarłoczkiem więc jedzenie jest dla niej bardzo wazne. Czasami mowi mamamam i widac, ze chodzi o mnie ale co do tego pewnosci nie mam. Od wczoraj mamy w koncu nastepne 2 a nawet moze i 4 zeby "na wyjsciu". W zwiazku z czym noc nie nalezala do udanych. Teraz malwina budzi sie raz bo wie, ze dostanie mleczko. Karmie ja tylko raz na dobe i to wlsnie w nocy. A jak obudzi sie ponownie i wciskanie smoczka nie pomaga bo juz stoi w lozeczku i protestuje to konczy sie spaniem w naszym lozku. Aguska! Ale sie usmialam, fakt Twoj chlop jest niezwykle temperamentny. Ale musze sie zmartwic, to wcale prawdopodobnie nie nauczy jego powsciagliwosci. Ostatnio moj maz rowniez odstawil niezly popis, nawet popsul samochod, ze sie tak wyraze jakby mial 5 lat i chodzilo o samochodzik zabawke. W chwili zlosci byl jak najbardziej swiadomy swoich przewinien ale kiedy tylko emocje opadly znowu nie wiedzial o co chodzi. Pozdrawiam Wszelkich obchodzacych Urodziny (przepraszam, ja tez sie zgubilam z tymi datami, caly czas obiecuje sobie, ze odszukam liste, wydrukuje ja i bede na biezaco ale potem wpadam i cos pisze jakby mnie miala Policja aresztowac bo powinnam wybierac zdjecia do albumu, ktory zamierzam wydac a ja co? same widzicie). Utalia Odpowiedz Link Zgłoś
jowa3 Re: (do Utalii) 05.02.04, 13:56 Ale dzisiaj pięknie chodzi mi komputer!!!!!! Chciałam zapytać o te buty Gucie, to nazwa firmy czy butów?, i jakbyś mogła podać adres internetowy. Dzięki Odpowiedz Link Zgłoś
edytaiola w kwestii męża, prysznica i nie tylko 05.02.04, 14:29 No ja tak tu zamiast w papierach Co do starego to oni jak dzieci, biedne, nieszczęśliwe trzeba pogłaskać i będzie dobrze - na jakiś czas, potem zabawa od nowa, i zwykle to nasza wina i nasze marudzenie i wogóle .... takie kółko graniaste w koło kanciaste, Moja Ola z racji że chodzi na basen jest niewzruszona jeżeli chodzi o prysznic, tyle razy co siedziała pod wodą, była wrzucana do baseny pare razy bez skrzydełek wypadła nam z rąk i nic ją nie wzrusza, potem śmiesznie wypluwa wode. Buciki Gucio mówicie, co prawda lala nie chodzi ale też ten temat kiedyś mnie dopadnie i również prosze o jakieś strony w necie lub coś w tym guście. Co do kataru to u nas sprawdza się woda morska Sterimar i maść majerankowa, na szczęście sporadycznie istnieje taka potrzeba. Odpowiedz Link Zgłoś
utalia strona internetowa bucikow Gucie 05.02.04, 16:51 Bardzo prosze juz podaje: www.spdesign.biz Gucie to nazwa butow bo firma jest to mala firemka raczej, facet nazywa sie Sławomir Piwowarski i jest projektantem butow po Krakowskiej Asp, ZRESZTA POCZYTAJ SOBIE NA STRONIE - HISTORIA. uTALIA Odpowiedz Link Zgłoś
jowa3 Re: strona internetowa bucikow Gucie 05.02.04, 19:13 Butki są świetne, a jaki numer zamówiłaś, tak w ciemno to trochę trudno, wstrzeliłaś się z numerem? Nie ma to jak można przymierzyć. Ale zastanawiam się nad kupnem, podobają mi się. Dzięki za adres i pozdrawiam... Mama i Lena 16.02.03r. Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: narwane matki 05.02.04, 20:49 He he - to nie tylko faceci są tacy narwani. Ja sama taka jestem. Latem, jak byłam z młodym w szpitalu, to wpadałam dosłownie na parę minut do domu, oczywiście moj kochany mąż mnie strasznie wtedy wkurzył - więc ja profesjonalnie walnęłam łapą (swoją niestety) w szybę drzwi łazienkowych. Rozciełam sobie bardzo ładnie łapkę (u nasady kciuka), aż było widać w środku wszystko. Oczywiście nie było czasu jechac gdzieś na pogotowie (młody w szpitalu), w domu zero bandaży, plastrów. Zrobiłam sobie profesjonalny opatrunek przy użyciu gazików i taśmy klejącej. Pielegniarki w CZD miały ubaw... Co do ph-metrii - oczywiście szukam gdzie można by ja zrobic, ale właściwie szukam innego lekarza (bo niektórzy uważają, że ph-metria nic nie pokaże. Zobaczymy. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
julciar Re: narwane matki 05.02.04, 23:29 Hej Mój mąż nie jest narwany to zdecydowanie typ milczka ciężko go wyprowadzić z równowagi ale mi to się często udaje zwłaszcza na zakupach w hipermarketach on to poprostu "uwielbia" po zakupach zawsze mamy jednodniową przerwę w konwersacjach. A co do nocnych karmień to jak daję wode juleczce nieprotesuje. A buciki gucie są fajne ale najlepie przymierzyć też się zastanawiem czy na wiosnę nie kupić. Nazie mamy kapciuszki tombuta i juleczce podpasowały super biega. Jowa dzięki z płytę odbiorę przy spotkaniu może coś zorganizujemy co wy na to? Odpowiedz Link Zgłoś
edytaiola Re: Do Weroniki i Idy 06.02.04, 08:13 I minął sobie roczek W tym szczególnym dniu życzymy wam Samych słodyczy radości i zabawy A mamom wytrwałości, cierpliwości i pociechy z córeczek Kwiatuszki, cukiereczki, gwiazdeczki Odpowiedz Link Zgłoś
kubara1 Re: Do Weroniki i Idy 06.02.04, 11:40 Po pierwsze NAJLEPSZE ŻYCZONKA dla Werki i Idusi. Szampańskich urodzinek i samych super zabawek. Po drugie, a propos mówienia świadomego, to mArysia z dnia na dzień powiększa zestwa słów, czym wprawia mnie w osłupienie. Mówi lala ( na lalkę), hau hau na pieska, am, jak chce jeść, oczywiście tata i mama, dada - na spacerek i bęc - jak wali ręką w podłogę albo lekko upadnie. Większość z tych słów to właściwie zaczeła mówić w przeciągu tergo tygodnia. A to zasługa babci, któa z nią cały czas rozmawia, pokazuje, wymyśla zabawy. Podziwiam moją mamę za kreatywność i cierpliwość. Jest niesamowita. Nie znałąm jej z tej strony. MOja mama jest kochana, ale zawsze była dość oziębła i przywódcza. Ale jak widzi Marysię to jest jak "kraina łagodności" poprostu i ma tyle pomysłów, że ja przy niej wysiadam. Mała jak widzi babcię, to krzyczy z radości. Pełna symbioza. Przyznam, że bywam zazdrosna.)). Marysia sama już dużo stoi bez podparcia, chodzi za raćżki, więc mi kamień z zerca przewrażliwionego spadł z wielkim łomotem. Wczoraj miałam próbkę jak to mają mamy bliźniaków. Sąsiadka, któa ma o 3 tygodnie młodszego od Marysi Mateuszka, musiałą wieczorem pilnie wyjść na diwe godziny i zostawiłą mi małego - po raz pierwszy został bez mamy. Mojego męża nie było, a Marysia byłą śpiąco - marudna. Miałam dwoje ryczących dziciaków i miotałąm się jak wściekłą. Skończło się na tym, że oboje nosiłam jednocześnie ( marysia 10 kilo, Mateusz - 11). A onre waliły się po buziach i tryk był od nowa. Nie mogę dzisiaj ruszać ramionami, takie mam zakwasy. Julciar - ja na spotkanko zawsze chętnie, tylko nie do kina, błagam, bo ja w środy pracuję, i cięzko mi zamieniać się z dziewczynami na inny dzień. Kończę, bo popracować tochę trzeba. Basia Odpowiedz Link Zgłoś
jowa3 Re: Do Weroniki i Idy 06.02.04, 13:25 Najlepsze życzenia dla dzisiejszych solenizantek!!!!! Dużo uśmiechów i zdrowia.. Ja dzisiaj padam, Lena chodzi za mną jak cień i miauczy, cały czas czegoś chce, a ja nie wiem czego, marudna okropnie, jeszcze mąż mi oznajmił przed chwilą, że dzisiaj później wróci z pracy (dzisiaj to ja też chcę do pracy, buuuuuuuu). Z katarem nie chciałam z nią dzisiaj wychodzić, a ona nijak nie chciała zasnąć, ubrałam ją w kombinezon i zasnęła. Uchyliłam trochę drzwi w przedsionku, mam nadzieję, że tyle świeżego powietrza nie zaostrzy infekcji? Chyba do imprezy urodzinowej się wykuruje... Teraz prasuję, przyznam, że lubię to robić... Pozdrawiam Mama i Lena 16.02.03r. Odpowiedz Link Zgłoś
kubara1 Re: Do Jowy:-)))) 06.02.04, 15:10 Jowita, z katarkiem spokojnie mo|esz wyj[ na dwór, to nawet pomaga maluchowi w oddychaniu. chyba,ze jest gorczka, to wtedy odpada. A co do prasowania, to jak tak lubisz, to Ci mo|e podrzuce troszke, bo ja nienawidze, i mam zawsze sterty, które mi co wieczór psuja humor((((. Pozdrawiam Usciski dla zakatarzonej Lenki Basia Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Werka i Ida 06.02.04, 15:18 Samych serdecznosci, duuuuzo zdrowka, radosci, usmiechow, sloneczka nad glowa i milosci Ania i Paula (styczniak) Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: Werka i Ida 06.02.04, 16:43 Dzieki dziewczyny za pamiec i zyczonka. Duzo slonca i usmiechow dla nieobecnej chwilowo Werki i jej mamy. Na razie Idusia jeszcze nie miala gosci, ale juz dostala dwa prezenty Jeden w CZD, drugi u babci, bo pojechalismy po fotelik samochodowy. Tylko jezdzi i zbiera. Tata ma dzisiaj urlop, wiec jest bardzo milo, jak w weekend Moze jutro opowiem ciag dalszy. Idusia mowi mama, baba, uuu na odkurzacz, bu(j)u na hustawke, daj i to, jak na cos wskazuje. Poza tym wiele rzeczy w niezrozumialym jezyku z innego swiata Pozdrawiamy, Anita i Idusia Odpowiedz Link Zgłoś
utalia do jowa 3 06.02.04, 17:57 Na stronie internetowej butow Gucie jest taki przelicznik, np. 13 cm odpowiada numerowi chyba cos kolo 19. Zmierzylam Malwinie nozke kiedy stala (bo stopa jest bardziej rozplaszczona kiedy sie na niej stoi i przez to wieksza). Wiec kiedy stala, moja mama ja przytrzymala a ja flamastrem na podlodze zaznaczylam kreske przy pietce i duzym palcu i wyszly mi 13 cm dlugosci stopy, zobaczylam, ze 13,3cm to jest nr, 20 wiec wybralam odrobine wieksze (na tej stronie zalecaja aby but byl do 1 cm wiekszy niz stopa) wiec wybralam nr.21 i jest dobry, takze wstrzelilam sie jak piszasz. Utalia Odpowiedz Link Zgłoś
jowa3 Re: do Utalii 06.02.04, 19:25 Dzięki za dokładny opis, ja też tak zrobiłam, ale nie miałam pewności czy przy takim mierzeniu buty będą dobre, ale widać na Twoim przykładzie firma wie o co chodzi... Mimo obiecanego późniejszego przyjścia z pracy, mąż przyszedł normalnie, ale cieszą takie niespodzianki, szczególnie gdy dziecko marudne. Jutro mam wychodne do kosmetyczki, ale się pobyczę... Pozdrawiamy Mama i zasmarkana Lena 16.02.03r. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10118397 Odpowiedz Link Zgłoś
marzynka Re: Luty 2003 06.02.04, 20:58 Zyczymy razem z Krzyskiem - Weroniczce i Idusi samych usmiechow Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Luty 2003 06.02.04, 21:10 Idzie i Werce gorące uściski (na razie wirtualne) przesyła Brunio i mama Brunia Odpowiedz Link Zgłoś
carolix Re: Luty 2003 06.02.04, 21:31 Na początku same serdeczności dla dzisiejszych lutowiaczkow!!! Wreszcie mam chwile czasu żeby cokolwiek napisać. Ostatnio musze cały czas uważać na Bartka bo strasznie sie obija a głowe w szczególności. Zaczął chodzić wiec jeszcze bardziej. Chyba kupie mu kask bo rehabilitant któy jeszcze przychodzi do Bartka powiedział mi że on kupił dla swoich synów gdy byli mali bo też bez przerwy obijali głowy. A on pracuje na neurochirurgi i powiedział że niestety nie wszystkie takie uderzenia pozostają bez wpływu na mózg A Bartek jest wyjątkowo nieostrożny. Kurcze jakie różne problemy mają mamy, jak ja bym chciała żeby Bartej jeszcze nie chodziL!!! Jak zacznie chodzić to asymetria sie pogłebia. Poza tym, dziewczyny, rok to naprawde bardzo wcześnie na chodzenie, nie martwcie sie tym zupełnie i nie daj Boże nie zmuszajcie do chodzenia! Z tego co pamiętam to jest jeszcze jedna mama która rehabilituje swoja dzidzie prawda? Czy mogłabyś sie do mnie odezwać na maila? carolix@poczta.onet.pl. Wymieniłybyśmy sie doświadczeniami My w niedziele robimy urodziny. Bedzie tort dla Barcia (biszkopt z masa jogurtowa) i tort dla dorosłych. Mój mąż wymyślił taki napis na tort: BARCIU No. 1 No i taki bedzie! śmieszny? A BArciu też zakatarzony, cały czas daje mu cebion i krople do nosa. Mam nadzieje że sie nie rozłoży. Nie chciałabym żeby był chory w urodziny. Poza tym mój niejadek zaczął troche jeść. A to tym sposobem, że przez jakiś czas przestałąm go karmić łyżeczką i zaczął dostawać na talerzu pokrojonego na małe kawałki np. ziemniaka, pulpeta, brokuły i zaczął to wcinać reką, a teraz już nawet czasami coś z łyżki zje. A dziś zjadł 2 bułki!!! Oczywiście bez skórki, wykrawam mu tylko taki kawałek z środka, kupiłam mu wedline bez konserwantów, posamrowałm masłęm i kładłam na stoliku wagoniki a on pakował do buzi. Byłam w szoku, bo do tej pory jadł najwyżej 1/3 bułki, widocznie ta wedlina lepiej mu wchodzi niż morliny. Ale sie rozpisałam. Raz a dobrze Serdecznie Was pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kubara1 Re: Luty 2003 06.02.04, 22:24 Dziewczyny. Weszłam przypadkowo na forum "W oczekiwaniu" i wiecie w jakim miesiącu jest najwięcej postów??!! Wlutym oczywiście. Biją innych na głowę. Ciekawe co w tym jest, że lutowe mamy takie piszące są,)). Zaraz się nam tu zjawi konkurencja, bo tam porody jeden za drugim. Ale to dawno było, co? Czułam się, czytając ich posty jak baaaardzo doświadczona mama. no tak, miałam iść dzisiaj wcześnie spać, a ja znowy w necie. Starszne. Basia Odpowiedz Link Zgłoś
jade0 Re: Luty 2003 - do Carolix 07.02.04, 01:11 Przypadkiem trafiłam tutaj i przeczytałam, że rehabilitujesz swojego synka (bardzo ładny chłopaczek - wszystkiego najlepszego w dniu jego pierwszych urodzin). Tak się składa, że mój synek urodzony w sierpniu 2003 też ma asymetrię i też jest rehabilitowany. Mam do ciebie pytania - 1. jak szybko zauważono u twojego synka asymetrię; 2. jak długo i jak często go rehabilitujesz; 3. ćwiczycie w domu za każdym razem czy u rehabilitanta; 4. czy miał też napiecie mięśni i jak tak to których; 5. czy chętnie twój synek ćwiczy; 6. jak u niego sie objawia asymetria; Mój synek miał zauważoną asymetrię dopiero jak miał 3,5 mca (choć zwracałam na to uwagę lekarzom, że wszystko robi na prawą stronę i że ma zaciśnięte zawsze piąstki), ćwiczymy już prawie 2 mc. Jest już jakaś poprawa, ale zastanawiam się jak długo to może trwać, jakie mogą być powikłania itp. Czy przez to gorzej się rozwijają dzieci niż ich rówieśnicy??? Jak możesz mi pomóc i odpowiedzieć na te pytania to będę Ci bardzo wdzięczna. Życzę Twojemu synkowi szybkiego powrotu do zdrowia. Jeżeli nie chcesz tutaj napisać to proszę na priv agairaf@poczta.onet.pl Pozdrawiam Agnieszka z małym Marcelkiem Odpowiedz Link Zgłoś
izaszek Re: Luty 2003 06.02.04, 23:40 Witam wszystkich po baaaardzo dlugiej przerwie. Moze mnie juz nie pamietacie ujawnilam sie chyba w grudniu na waszym watku. Rzeczywiscie jest imponujacy. Zagladam tu raz na tydzien i mam tyle do czytania wiec na napisanie posta zawsze brakuje mi czasu tymbardziej ze korzystam z poolaczenia modemowego. Chyba skorzystam z podpowiedzi ktorejs z Was i zaczne korzystac z Worda. No ale nie o tym chcialam. Skladam najcieplejsze, slodziutkie zyczenia wszystkim lutowym (i nie tylko) maluszkom ktore przestaly byc juz niemowlakami i wkroczyly w nastepny etap zycia. Cukiereczkow i ciasteczek Werce i Idusce w tym wznym dla nich dniu. Buziaki Carolix prosze Cie o wciagniecie mojego Kacprzyka na liste. Szczegolowe informacje przesle Ci mailem. Jak czytam o waszych pociechach to mam czasami wrazenie ze Kacper jest zawsze o krok do tylu. Ma tylko 2 zeby i jeszcze nie chodzi. Mowi tylko "mmmm" na wszystko co glosno pracuje, tj.na komputer, suszarke, samochod, mikser no i na krowe ale tego to go sama nauczylam. Poza tym nie mowi nic swiadomie, nie liczac blizej nie zdefiniowanych odglosów typu dzdzdz, dadada, phpbhk. Oprocz tego puszcza do nas oczko (zamyka dwa), podchodzi do nas i daje nam buzi, straszy, pokazuje ile ma klopotow, jaki jest duzy i robi ludziom papa przez szybe w drzwiach balkonowych. Czy ktoras z mam ma jakis ciekawy przepis na tort dla malego alergika, przeczytalam kiedys ze ktoras robi bananowca. Bardzo prosilabym o taki na gazetowy adres izasze@gazeta.pl. Do zobaczenia mam nadzieje juz wkrotce. Karolina mama Kacprzyka (27.02.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: Luty 2003 06.02.04, 23:47 Carolix, jak chcesz napisz do mnie w sprawie rehabilitacji na anitah@ids.pl. Przechodzlismy to z Iduska Moze bede mogla pomoc. Dzisiaj nie tylko rodzice zachwycali sie jej umiejetnosciami. Miala dzisiaj wielka publike. Najlepszy popis to wkladanie i zdejmowanie kolek z szyi zyrafy Byly gromkie brawa! Pozdrawiamy, Anita i Idusia po wielu wrazeniach Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 07.02.04, 07:55 Witam po przerwie! Na początek spóźnione życzenia dla Kacpra, Idy i Werki! Sprawiajcie rodzicom tyle radości co do tej pory! Albo i więcej U nas na razie żadnych nowości... Dominika chodzi już całkiem sprawnie - i nie chce nawet na sekundę usiąść na pupie Całe szczęście, że nie wymaga żebym z niż łaziła Jak czytałam o obijaniu się Bartka to zaczynam podejrzliwie przyglądać się mojemu dziecku! Serio! Bo ona nie zaliczyła jeszcze żadnego upadku poważnego! I oby tak było dalej! Co do mówienia to Dominika bardzo ładnie mówi mama (szczególnie jak jej źle i mama koniecznie musi przytulić) i na tym by się skończyło Ona teraz skupiła się na rozwoju fizycznym... gadanie jest dla frajerów Ale doskonale potrafi tacie pokazać, ze ona koniecznie musi obejrzeć kawałek bajki na jego komputerku O budzeniu się w nocy i nocnym jedzeniu to chyba nie powinnam pisać Mała nadal jest cycusiowa, w nocy budzi się tak ze dwa razy na jedzenie - i ona w nocy faktycznie je! nie traktuje cycusia jak smoczka, tylko normalnie je... W zwiazku z tym, ze nie chcę na razie jej odstawiać od cycusia to te nocne pobudki pewnie na razie się nie skończa Jeszcze miałam o butkach napisać... do chodzenia po domu kupiłam małej takie kapciuszki firmy Daniel - bardzo podobne do kapci Postępu, ale znaaacznie tańsze. A na wiosnę to chyba te Gucie kupię bo wygladają na cakiem w porządku. Utalia - jak Malwince się w nich chodzi? To sa takie butki do chodzenia na zewnątrz, czy raczej jako kapcie po domu?? Dobra, to by było na tyle... może namówię jeszcze dziecko na drzemkę... żebym w sobote musiała wstawać o 6:30... ehh... chciało mi się dziecka Odpowiedz Link Zgłoś
julciar Re: Luty 2003 07.02.04, 14:46 Cześć Na początek składam spóźnione życzenia Weronice i idusi samych kolorowych dni takich bestroskich jak teraz. A ja wam się muszę pożaklić trochą. Mieszkam w hotelu asystenckim (pewnie już to pisałam) to jest najgorsze miejsce na świecie. w listopadzie okradli nam mieszkanie podczas gdy my w nim spaliśmy tzn ja mój mąż i julcia. a wczoraj ukradli nam kołpaki. pomijam to że nie można powiesić bielizny w suszarni bo zaraz znika bezpowrotnie dwa dni temu pientro wyżej ktoś malował mieszkanie i wystawił segment to mu też ktoś go podprowadził. Mówie wam mam takiego dola że tu mieszkam że nie macie pojęcia. Jak tylko znajdę pracę to bierzemy kredyt i kupujemy mieszkanie bo jeszcze trochę to nam wszystko wyniosą łącznie z julcią. Nie przynudzam już pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
aguska3 Re: Luty 2003- Zuzia i Ida 07.02.04, 18:14 Witam. Najserdeczniejsze życzenia dla Werki i Idusi. Rosnijcie panny zdrowo i niech najblisi mają z Was pocieche. Piotrek od wczoraj gorączkuje co powoduje u mnie stan rozdrażnienia i niemocy. Mam serdecznie dość. Całe szczęście na troche mu w nocu po Ibu.. coś tam przeszło. Lekarka stwierdziła że własciwie niewiadomo co mu wiec mamy czekać. Luby wyszedł wczoraj ze szpitala. Łapa w gipsie na szczęście trzy palce wolne ma więc mu smarować kanapek nie musze))) Jaki on biedny i nieszczęśliwy i wdodatku tak go boli. Nie wzrusza mnie. Wogóle. )) Zastanawiam się czy spotkanie go nie było największą porażka w życiu. Czas pokaże. Na dzisiaj mam dośc i jedo i siebie i najchęniej to poszła byn na długi spacer. Ide. Piotrem niech się zajmą dziadki, bo na tatusia to nie ma co liczyć. Pozdr. Aguśka i Piotruś. Odpowiedz Link Zgłoś
niunia44 Re: Luty 2003- Zuzia i Ida 07.02.04, 22:06 Dobry wieczór! Witam Was wszystkie gorąco i serdecznie po dłuższej przerwie nie pisania na forum. Dziewczyny przysięgam Wam że jest to spowodowane brakiem czasu, stałam się bardziej mamą czytającą niż piszącą. Zawsze kiedy wchodzę na forum i juz przeczytam wszystkie zaległe posty, to wtedy brakuje mi czasu na skrobnięcie posta. Po 1 to chciałam wszystkim maluszkom lutowym, oraz dzieciaczkom mam styczniowych zagladających na to forum złożyć najserdeczniejsze życzenia z okazji ukończenia 1 roczku. Tym co juz skończyły i tym które dopiero skończą. Aby nasze dzieciaczki zdrowo rosły, świetnie się rozwijały, dużo uśmiechały a rodzicom przynosiły dużo szczęścia na co dzień. Jeżeli chodzi o Tobiego to bez większych zmian, nasz mały jeszcze nie chodzi. Chodzi tylko bokiem i jak sie czegoś trzyma, a najlepiej kanapy. Jak ma sie przemieścic do przodu to woli to zrobić na czterech. Tobi w tym tygodniu był przeziębiony, miał kaszelek, katar, oczywiście glut non stop wisiał i Tobiasz przy oddychaniu trochę charczał. Byliśmy juz 2 razy u naszej pani dr. Ale można powiedzieć że powoli wszystko wraca do normy. W styczniu byliśmy na kontroli blizny po szczepieniu i niestety co sie ponoć to ost. rzadko zdarza to Tobiemu sie nie przyjęła i było powtarzana ta szczepionka. Tobi waży 11kg i mierzy ok.78cm Poza tym to wszystko po staremu, kończe, idę lulu. Pozdrawiam, dobranoc Ewa i Tobi(25.02.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 08.02.04, 13:03 Strasznie tu cichutko ostatnimi czasy Rozumiem, że ferie... No i jesteśmy zajęte organizowaniem balów urodzinowych naszych pociech Ale żeby sie tak malo odzywać?? Skandal po prostu A pisze w zasadzie zeby dopytać się gdzie się nasz Tygrys podział??? Halo, halo! Tygrysku! proszę się tu odezwać! Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Luty 2003 08.02.04, 13:59 My skladamy zalegle zycznia urodzinowe dla Kacperka,Weoniki,Idy zdrowka,milosci rodzicow,wiele cikawych dosiadczen,miekkich ladowan i wielu spotkan z rowiesnikami Ja nie pisze,bo mi maz zaklada limita na kompa,bo mowi,ze w ogle sie nim nie zajmuje tylko cale wieczory przy kompie spedzam,wiec musze sie poprawic. Szymon ternuje chodzenie,juz zaczyna biegac.Poza tm bez zmian. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 08.02.04, 22:16 Hej! Ja też składam zaległe życzenia wszystkim dotychczasowym lutowym solenizantom, zdrowia, radości, pociechy z rodziców i równie wspaniałego jak pierwszy DRUGIEGO roku życia. Jakos ostatnio nie mam kiedy pisać, a jak już się zabieram to wywala mi internet :o((((, poza tym zabrałam się do pisania pracy, idzie mi tak sobie, bo często udaje mi sie zmobilizowac dopiero ok. północy i potem siedze do 4-5, a rano zieeeeewam, i cały dzień też, a wieczorem jak położę dziecko odsypiam 2-3 godzinki i znowu siadam. Weronika chodzi coraz sprawniej, coraz też sprawniej wdrapuje się na kanapę i robi porządki w szafkach. Dziś wylała na siebie sos Pesto. Słoiczek był zamkniety, bo w ogóle jeszcze nie był otwierany, ale tak intensywnie się bawiła, że się otworzył (na szczęście zdążyła wychlapać tylko ok 1/3 zawartości)...a teraz w łazience gdzie moczą się jej rzeczy pachnie bazylią :o))))) Poza tym codziennie szaleje w huśtawce-baletce trenując podskoki i awanturuje się kiedy ją wyciągam :o)))) Mówi też coraz więcej, choć od jakiegoś czasu ulubionym słowem jest tata. A no i w kuchni, oprócz szafek z naczyniami i zapasami ulubionym miejscem jest lodówka. A raczej przyczepione do niej magnesiki Hugo. Może godzinę stać i odklejać/przeklejać obrazki....A i jeszcze odkryła, że lokomotywka-zabawka gra. Też dłuższą chwile spędza codziennie na waleniu w przyciski i wydobywaniu "pociągowych" dźwięków. Pozdrawiam Ula Odpowiedz Link Zgłoś
edytaiola Re: Luty 2003 09.02.04, 09:02 No i po weeckandzie znów w pracy Nam te dwa dni minęły błyskawicznie, no cóż wszystko co dobre szybko się kończy Co prawda pół dnia na basenie a drugie pół w domu, i było takie sobie bo pokłuciliśmy się z siostrą męża. Ale mi to wisi. Za to niedziela to prawdziwa bajlandia, tylko we trójke terście wynieśli się na cały dzień. Nie wiem czego czepia się teściowa ale moje dziecko jest idealne, zrobiłam przy niej wszystko co chciałam a ta nażeka że z Olą nie da się nic zrobić tylko trzeba się nią zajmować. Izaszek - moja mała tez nie chodzi i jakoś nie wykazuje chęci ale daje sobie jeszcze na wstrzymanie, choć strasznie ciągnie mnie do neurologa, za to mąż mówi że jestem przewrażliwiona, ale jakbym poszła i powiedzą mi że to kwestia czasu i że wszystko jest OK to spokojnie czakała bym a tak dręczy męczy. Carolix - moja mała nie zje nawet 1/3 bułki, wędlinki może ze dwa kawałki i to wszystko. Mleko to podstawa. Moja mała śpiewa, dziś rano obudziła chyba wszystkich w domu, i pierwszy raz popłakała się jak zobaczyła że wychodze z domu, aż mi się słodko a sercu zrobiło Wracam do pracy Miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
utalia Re: Luty 2003 09.02.04, 12:13 Wszystkim Solenizantom składam najserdeczniejsze życzenia abyście zdrowi byli usmiechnięci i aby spełniły się Wasze marzenia i Grzecznych Rodziców oczywiście. Hej Dziewczynki, jak żyjecie? Ja znowu zaczne o butach (Gucio) bo jestem nimi bardzo podekscytowana. Dzieki nim Malwina zaczela naprawde pewnie wrecz biegac. Z tak solidna podstawa chodzi sie o wiele lepiej a i czuje sie chyba barzdziej wazna bo awanturna sie zrobila. Wlasciwie to pytanie powinnam skierowac na innym forum bardziej doswiadczonych mam ale jednak sprobuje: na ile, jak dlugo starcza rozmiaropwo te buty, ktore wlasnie kupilysmy? Sa niecaly cnetymetr wieksze niz stopa. Moze beda wiedzialy te eMamy, ktore sa juz drugi raz eMamami. Pozdrawiam Utalia z malwinka. Odpowiedz Link Zgłoś
kubara1 Re: Luty 2003 09.02.04, 12:43 Ale pustki, co się dzieje? Weekend weekendem, ale, żeby aż tak? A gdzie się podziewa Tygrys i Zuzia, bo chyba od tygodnia żadnej tu nie widziałam? Mam nadzieję, że to tylko problemy z kompem, albo jakiś wyjazd a nic innego ( odpukać). Ja się w weekend powsztrzymuje przed zaglądaniem na forum bo mi rachunki telefoniczne przychodzą bajońskie. A wp racy jak tylko szefowa znika z pola widzenia to od razu myk na e-dziecko ( ale już było niestety kilka wpadek, bo się tak zaczytałam, że nie zauważyłam, kiedy przyszła). Niestety wszystkie moje koleżanki są bezdzietne i "bezfacetne" , że to tak obrazowo ujmę. Nie rozumiejśą kompletnie, że mogę siedzieć na forum i że mnie to nie nudzi. O moim męzu też nie mogę za bardzo wspomnieć, bo one od razu wzdychają wymownie. I ciągle muszę trzymać jeżyk za zębami, bo jak mi się wyrwie, że Marysia to, a Wojtek tamto, to patrzą na mnie wymownie. Dobrze, że tu się mogę "Wirtualnie "wygadać. Edytaiola: Szczerze mówiąc, chciałąbym , żeby moje dziecko chociaż łezkę uroniło,jak idę do pracy, ale ona mi ledwo pomacha i szaleje z babcią. To oczywiście dobrze, ale... ( chociaż raz mogłąby smoutek wykazać)))))) Odpuściłam sobie niepokoje związane z chodzeniem. Wokół ścian chodzi świetnie, sama stoi coraz dłużej, raczkuje w zawrotmyum tempie. Widocznie to nie jest jeszcze jej czas i już. Nie podepcze roczku to nie podepcze. trudno. Spadam, zajrzę jeszcze przed wyjściem z pracy. MOże się ktoś jeszcze rozpisze. Pozdrawiam Basia Odpowiedz Link Zgłoś
jowa3 Re: Luty 2003 09.02.04, 20:32 Ale zastój!!! Ja nie za bardzo mam czas, szukam mieszkania. Lena na razie osłuchowo w porządku, ale trzeba trzymacćrękę na pulsie, bo katar może zrobić swoje... Butki Tombutu są takie sobie, Lena nie da ich sobie włożyć na nogi, woli na bosaka cz za człowiek zgodny z natura mi rośnie........ Wracam do anonsów. Pozdrawiam Mama i Lena 16.02.03r. Odpowiedz Link Zgłoś
kingha Re: Luty 2003 09.02.04, 21:18 Rzeczywiscie cisza, ja w ferworze praca, pisanie pracy, dziecko na zewnatrz i dziecko wewnatrz, a i maz! Mam co robic... Nadia z fajniejszych zabaw odkryla pralke, zamykanie i otwieranie drzwiczek i zagladanie glowa do srodka, byleby cala nie weszla. zalapala o co chodzi z uchylony drzwiami i jak pociagnac lub popchnac zeby sluchaly. Kolejna fascynujaca rzecza jest sciaganie i zakladanie klapka mamie na stope. Jak to jest, ukladanie klockow nie "wchodzi" jej przez miesiac, pomimo urozmaicen, a byle pierdoly zalapuje w sekunde. Jak sie sama nie zainteresuje, to nie ma sznas na nauke. Ladnie perpesktywy Fasolka w srodku rosnie, ma ze 14 cm i czuje juz pierwsze ruchy. Wypchalo juz mnie ladnie, nie da sie ukryc, ze jestem w ciazy, ale zaskoczenie bedzie w pracy, tylko czekac na miny konsternacji. Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Luty 2003 09.02.04, 21:23 Witajcie, Rzeczywiście - pustki straszne. Zuzia i Agata mogą być usprawiedliwione (choć mogłyby sobie kabel podciągnąć na te Mazury. Jak Utalia może, to i one też. A tu panuje rozprężenie. Ja wczoraj stwierdziłam, że przesadzam z młodym - mój mąż mnie uświadomił. Przecież on całkiem nieźle je. Tylko ja się przyzwyczaiłam, że on nie chce jeść, więc nawet jak nie chce, to ja go karmię. TYlko że teraz jak nie chce, to naprawdę nie chcę - jak mu dam coś, to i tak zwymiotuje. Więc jak jest taki niewyraźny (bekający że tak powiem) to mu odpuszczam jedzonko, czekam aż się polepszy. Ostatnio normą jest 1 pawik dziennie. Ale nie muszę odstawiać cyrków przy jedzeniu - śpiewać, zabawiać go itd. Jak chce jeść, to je bez żadnych gadżetów (ale blokiem reklamowym nie pogardzi). Aha - moje dziecko jest niestety danonkożerne, tylko po nich nie wymiotuje. Zastanawiam się ile jest w tym chemii? Bruno też jeszcze nie chodzi, ja się tym nie martwię zbytnio - cieszę się ostatnimi dniami wolności. I tak muszę go pilnować, żeby nie tupał (mam nadwrażliwe sąsiadki). A Gucie też nam się spodobały. Tylko Bruniś ma taką mała łapkę (9cm), nie wiem nawet jaki to byłby rozmiar? Pozdrawiam Fionna&Bruniś Odpowiedz Link Zgłoś
utalia Re: Luty 2003 09.02.04, 22:45 Hej Fionna, Nie masz tak zle z Brunonkiem. ja to dopiero mam z malwinka, ona nie dosc ze jej malo bylo dzisiaj 2 pudeleczka Bakusia to taka awanture zrobila, ze musialam szybko leciec po trzecie. A i to nie ukoilo jej do konca. Caly czas by jadla. To tez moze byc meczace. Brunonek ma rzeczywiscie nozke jak "kopciuszek", Gucie zaczynaja sie od nr. 18 a to odpowiada 12 cm buta przy czym wskazany jest bucik do 1 cm wiekszy wiec na minimalna stopke 11 cm. Musicie jeszcze te 2 cm przeczekac. Nie wiem ile to potrwa. Pytalam jak szybko rosna nogi dzieciom ale jakos nie ma ozewu. Pa Utalia Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Luty 2003 09.02.04, 22:56 Kupię najmniejszy rozmiar i poczekam, aż urosnie. Chyba do lata urośnie??? Wszyscy tak narzekają, jak szybko dzieci wyrastają z butów. My też sie chyba przerzucimy na Bakusie. Bardziej ekonomiczne są - bo danonki nawet dla mojego żarłacza są za małe. Bruno spróbował jednego w sobote i było ok. I zapomniałabym - zjadł rybkę. Ozcywiście olałam sprawę i nie szukałam tych dziwnych rybek w sklepach (zresztą nie mam zaufania do mięs/ryb leżących luzem w hipermarketach), kupiłam gotowy obiadek hippa - łosoś z makaronem i nawet jakoś poszło, co prawda jest to po roku, ale nie dużo już młodemu brakuje. Trochę mu przeszkadzały te wielkie kawały makaronu, ale nawet się nie zadławił. Śmierdział potem jak paprykarz szczeciński. Pozdrówka Odpowiedz Link Zgłoś
agatkar1 Re: Luty 2003 09.02.04, 23:02 Utalio! Moja Jagoda ma długą stopkę, przynajmniej tak mi się wydaje - nosi paputki 21, i są na nią dobre, że do końca ma paluszki. Nie wiem dlaczego, ale Jagoda zarówno po Danonkach jak i Bakusiach ma bardzo zielone kupy. Choć je bardzo lubi nie mogę ich jej podawać. Miała kiedyś podejrzenie o skazę białkową, ale już jej minęła. Po kaszkach mlecznych z bobo vity i po deserkach z twarożkiem Gerbera nie ma żadnych objawów choroby... Agata&Jagoda Odpowiedz Link Zgłoś
agatkar1 Re: Luty 2003 09.02.04, 22:54 Hej dziewczyny to miło znów do Was zajrzeć. Mam problemy z komputerem i rzecz jasna z czasem. Nie nadążam, dziś byłam w Poznaniu, zostawiłam małą z mamą. Weekend spędziliśmy u teściowej. I nie mam kiedy zagladać do kompa. Na początek przesyłam życzenia dla wszystkich dzieciaczków, które już miały urodzinki. Bądzcie dzielne w chodzeniu i grzeczne.... Jagódka już świetnie drepcze, choć jej nauka trwała dość długo, bo pierwsze samodzielne kroczki zrobiła 15 stycznia. Teraz już śmiga... Co do butków to po domu chodzi w papciach Lemigo, bardzo dobrze jej się w nich biega. Fionna, ja także mam problemy z karmieniem Jagódki. Przez parę dni odpuszczałam jej popołudniowe mleko i niektóre posiłki, ale do cholerki jak Jagoda nie przybierze za dużo na wadze to znów w przychodni będą na mnie patrzeć jakbym jej jeść nie dawała... Ostatnio karmię małą w oknie, stawiam jej krzesełko i zagaduję o ptaszkach i drzewkach, a mleko pije oglądając teledysk Arki Noego Taki mały taki duży, to moje ostatnie sposoby... Za to inne rzeczy moja niesamowita córeczka pochłania, np. papiery, okruchy chleba w kuchni, folię. Ostatnio nawet wykupkała pieniążek... Tak, byłam w szoku, gdy w pampersie znalazłam dwa grosiki... Zachowam jej je na pamiątkę. Co najgorsze to nawet nie wiem kiedy to zrobiła... i co by było gdyby go nie wydaliła... To na razie, trzymajcie się Pa. Agata&Jagoda Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Luty 2003 09.02.04, 23:02 Znam te spojrzenia pań w przychodni - ja już się przyzwyczaiłam do tekstów typu: Oświęcim, matka cię głodzi, jesteś taki chudziaczek. Jesteśmy programowo poniżej 3 centyla. Przestałam się już przejmować, ciągle słyszę, że coraz więcej dzieci jest za grubych. Nam przynajmniej to nie grozi. Bruno na szczęście - nieszczęście w ogóle nic nie chce wsadzać do buzi (oprócz najlepszego kumpla-palucha). Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 09.02.04, 22:58 Hej Zacznę od jubilatów NAJLEPSZE życzenia dla Bartusia i Leosia jutro kończycie roczek z tej okazji dużo zdrowia i sukcesów i buziaczki Nie pisałam bo odłączono nam internet z tytułu braku uregulowania nalezności :- ) a jak wczoraj zadzwoniłam do UPC okazało się, że transfer jest dostepny juz od dawna czyli od piatku, odblokowany, tylko zaszły jakieś trudności techniczne w domu klienta a pan mój to informatyk hehehehe bez komentarza Dziewczyny Agata i Zuzia bawią się na mazurach świetnie...i pewnie pod koniec tygodnia wracają jedyne czego nalezy im zyczyć to pieknej pogody..... Fionna Młoda potrafi zjeść cztery danonki a ja jestem w szoku tym bardziej, że podobno nabiał homogenizowany jest bardzo mało wartościowy. Myślę, że do Danonków dowalają jakiś środków uzależniających bo ilości pochałniane przez dzieci są zastanawiające hmmmm......)) Któraś z Was pisała chyba Carolix, że kupiła Bartkowi szynkę bez konserwantów jak możesz to napisz gdzie się taką kupuje i jaki ona ma kolor rózowy czy brązowy? Młoda poza danonkami zjada średnio trzy posiłki dziennie czyli rano i wieczorem kasza wymiennie z Danonkami a na obiad zupy albo mięsko z dodatkami a poza tym duzo owoców i cini minis, pije soki i herbatkę, chlebek z dżemem albo wędlinką, żółty ser, kefir i jogurty...Stara się jeśc sama ale jak jest głodna to woli być karmiona...uwielbia makaron najbardziej spagetti... z osiągnięć mówi "si" na ciepłe i dmucha na jedzonko (po gaszeniu swieczek na tortach nauczyła się dmuchać...) Chodzi jak tylko może i ile może... w sobotę dziadek zabrał nas na zakupy i kupił wreszcie dziecku trzewiki Młoda była tak dumna i szczęśliwa, że nie chciała wyjść z Geanta( dodam,że w Sklepie Bartka na Jubilerskiej są promocje za buty w cenie 139 zapłaciliśmy 79zł)zaczepiała starsze dzieci i nawet sie nie oglądała za nami. Uswiadomiłam sobie ile teraz czeka na nasze dzieci niebezpieczeństw kurcze taki szkrab jest ciekawski i ufny a my musimy mieć oczy wszedzie....no i możemy zapomnieć o wózku wczorajszy spacer Młoda spędziłą na nózkach a ja pchałam wózek. Jak sie wrodziła w mamę to kaplica ja jak zaczęłam chodzić to wszedzie na piechotę albo była awantura na pół osiedla po domu Młoda kroczy w Postepach i czuje się w nich pewnie ba nawet rano przynosi i pokazuje gdzie mam jej te butki zakładać Nadal rysujemy z tym, że na każdej kartce jedna kreska i tak w koło.....z zabawek popularnościa cieszą się wszystkie pluszaki do których Młoda przytula głowę i mruczy mmmmmm co znaczy kocham np. kotka ubaw jest niesamowity, przesyła buziaki, pokazuje mi zawsze jak za oknem pada śnieg a ostatnio trenuje skłony z wyprostowanej pozycji schyla sie do podłogi po jakies zabawki. Na spacerkach wszytkie zwierzaki są kochane a na widaok psów piszczy z radośći. W kąpieli jest znacznie spokojniejsza od kiedy myjemy się w małej wanience...teraz płacze jak ja wyjmuję po 15 minutach moczenia...... Jezeli chodzi o tatusiów to naszemu się coś ostatnio polepszyło jak dotarło do niego, ze mogę w każdej chwili wrócić do rodziców, po ostrej wymianie zdań i argumentów moge powiedzieć, że nie jest źle a czasami nawet jest ok. Anita dziękuję za odsprzedaną bramkę dzięki Tobie Młoda ma dużo swobody i nie włazi mi do babci do pokoju jestem bardzo szczęsliwa z zakupu. dzięki. nie wiem coś miałam jeszcze napisac ale co??? trudno i tak nasmarowałam jak wariat........ Pozdrawiam serdecznie czytające i piszące mamuski oraz ich pociechy. Kinga jak czytałam Twój post powiem szczerze, że zazdroszczę Ci, serio, wiem że jest Ci trudno ale mimo wszystko jesteś wielka i wspaniała. ps. Mamy warszawskie jesli któraś z Was jest zainteresowana to mam sukieneczkę wyjściową granat w super stanie zrobie foto i jak któraś chętna to oddam chętnie...mam dośc już proszenia na forum o kupno )) Pozdrawiam serdecznie buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Luty 2003 09.02.04, 23:12 No wreszcie Tygrys się odezwał. Ja korzystam z tego, że pan mąż śpi i nadrabiam forumowe zaległości. Bo grozi, że mi zablokuje forum ( Zapomniałam napisać, że Bruner wyrasta na killera - miał taką fajną żyrafę, niestety tak ją kopał, gryzł, aż zrobiła się dziura. Poza tym - miał z tyłu takie skołtunione włosy i chcieliśmy mu skrócić. Oczywiście - dorwałam się do maszynki i wyrąbałam mu przy samej skórze placek z tyłu głowy. Przestraszyłam się, że na zdjęciach z roczku wyglądałby naprawdę jak rekrut. Odłożylismy postryżyny na urodziny - szkoda trochę, bo młody ma teraz po bokach takie słodkie blond loczki. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
agatkar1 Re: Luty 2003 09.02.04, 23:18 Ja także nadrabiam zaległości. Fionna czy masz zdjęcia Bruna na Zobaczcie? Chętnie bym zobaczyła Twojego siłacza... Agata&Jagoda Odpowiedz Link Zgłoś
agatkar1 Re: Luty 2003 09.02.04, 23:15 TygrynioJesteś wielka, tak jak Twój post. Od razu pustka na forum się zapełniła, brak jest Ciebie i Baśki. Czy ona na pewno ma roczek czy może dwa...? Jest niesamowita... Mam pytanko do wszystkich e-mam, czy dajecie swoim pociechom słodycze? Ja się przyznam, że tak ..... choć nie powinno się dawać tego dzieciakom. Moja Jagoda uwielbia ciastka w czekoladzie i kinderki. To je sama.... A wszystko pozostałe muszę jej wpychać, a oprócz zupki z kruliczka i warzyw na kaszy jaglanej. Polecam. Agata&Jagoda Odpowiedz Link Zgłoś
jonquille Re: Luty 2003 10.02.04, 08:25 Witamy serecznie, W piatek odwiedzilismy pediatre zeby sie zaszczepic (MMR), przy okazji zwazyc (10,6 kg) i zmierzyc (77 cm). Musze powiedziec, ze jestem bardzo zadowolona z pediatry, zawsze chce mu sie odpowiadac na moje pytania (przygotowuje sobie zawczasu liste, zeby niczego nie zapomniec), potrafi tak zajac maluszka w czsie szczepienia, ze dziecko nawet nie zauwaza zastrzyku I co wazniejsze nie utorzsamia lekarz z bolem wiec kazda kolejna wizyta przechodzi bezstresowo. Z tego co sie dowiedzialam (jezeli uwazacie inaczej, albo macie inne wiadomosci to prosze piszcie): - “must” to okolo 300 ml mleka modyfikowanego (mozna przejsc na mleko modyfikowane w kartonikach 1-3 lat – nie wiem, czy sa one dostepne w Polsce?) - chodziec pozwalac najlepiej bez butow (po domu oczywiscie) - wszelkie krzywienie stopek, chodzenie bokiem itp: obserwowac ale nie panikowac – dziecko potrzebuje okolo 12 miesiecy zeby chodzenie sie “ustabilizowalo” - wizyta u ortopedy- niepotrzebna (nie wiem czy dobrze zrozumialam z waszych postow, ze niekorzy lekarze proponuja to wszystkim dzieciom?) - jedzenie w nocy – teoretycznie od okolo 6 miesiaca dziecko nie potrzebuje jesc w nocy (fizjologicznie potrafi wytrzymac bez jedzenia nawet do 10 godzin) – (tyle teoria, Jasiu przestal jesc w nocy w wieku 9 miesiecy) Wiecej rzeczy nie pamietam…. Ach przeczytalam kolejna ksiazke o wychowaniu, pod bardzo wymownym tytulem “jak byc dobra mama”, i wg niej 2 rok zycia dziecka to rok w ktorym trzeba mu zaczac okreslac granice (i oczywiscie tak jak do roku, duuuzo milosci, przytulanek itp, itd). Z tymi granicami to widze juz teraz, ze nie bedzie latwo, od jakichs 3 tygodni Jasiu wykazuje duza niezaleznosc decyzji i ich niezgodnosc z moimi prowadzi do atakow ryku. Pierwsze frustracje? Czy inne dzieci tez tak maja? Jak wtedy reagujecie? Pozdrowienia, Asia I Jasiu Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Luty 2003 10.02.04, 09:36 Hej, Bruno jeszcze nie ma swojego wątku na zobaczcie, moge tylko wysłać Ci na maila jego zdjęcie, żebyś zobaczyła mojego wielkoluda. Baśka jest rzeczywiście niesamowita - czy ona na pewno jest rocznik 2003? Bruno znowu jest na etapie dzikich pisków i wrzasków. Właśnie prawie wylał mi kawę (u nas wszystko stawia się na podłodze), a jego ulubione zabawki to kabelki, butelki 5l i pilot od TV. Pozdarwiamy Odpowiedz Link Zgłoś
aguska3 Re: Luty 2003 10.02.04, 12:49 Witam. Najlepsze życzenia dla Domniniki Bartusia i Leosia. Dużo zdrówka i postępów w chodzeniu. Nareszcie było co czytać. To dobrze. Piotrek od czasu tej piątkowej gorączki znowu przeszedł na bardzo ekonomiczne jedzenie. Nawet jego ukochanedanonki mu nie podchodzą. Obiecalam sobie że nie będę mu wpychać żarcia bo z tego robią się tylko pawiki. Przynajmniej u nas. Zje ile zje trudno. Kaszy potrafił zjeśc 250 tak teraz ledwie 100 i już ma odruch wymiotny. Pewnie jak pójdzemy się ważyć w urodzinki to znowu nic nie przybędzie. Ja ledwo żyje dopadło mnie jakięś paskudztwo, brzucho boli że ledwie ruszać się mogę. Mam nadziejeze samo mi minie. Lubemu zapowiedzieli że z drutem w łapie będzie chodził jeszcze conajmniej ze trzy tygodnie a gips to jeszcze chochocho. Wcale mi go nieżal. No może troszke. Ma nauczke ciekawe na jak długo. Pozdrawiam cieplutko Aguska i Piotruś(19.02) Odpowiedz Link Zgłoś
marzynka Re: Luty 2003 10.02.04, 13:36 Witam Mamy i ich maluszki ( juz nie takie maluszki) przeciez niedlugo wszystkie lutowe dzieciaki skoncza roczek ). Wpadlam zeby zlozyc zyczenia Bartusiowi, Leonkowi i Jasiowi, jako ze nie wiem kiedy znowu zasiade przed komputerem. Wszystkiego najlepszego kochane maluchy))) Krzysiek mial wczoraj drobny wypadek, upadajac uderzyl buzia o rame lozka, ma poharatana skore pod noskiem, a co najgorsze przegryzl sobie warge od wewnatrz i od zewnatrz. Rana na zewnatrz jest paskudna, nawet zastanawialismy sie czy nie jechac na pogotowie do zszycia Ale dzis jest juz wesoly, na szczescie nie przeszkadza mu to w jedzeniu, ulubionym zajeciu mojego synka. Maly chodzi juz calkiem dobrze, kupilismy mu pierwsze kapciuszki (Befado ladne i rekomendowane przez szwagierke, ktora ma synka dwulatka). Teraz przyszedl czas na fascynacje zagarami, nawet kupilam mu taki zwykly, za 10zl, ktory ma guziczek i po przycisnieciu wygrywa koszmarnie glosno "happy birthday". Ale maly jest nim zachwycony, wiec stwierdzilam, ze po co kupowac drogie zabawki, skoro "made in china" jest najlepsze))) Krzysiek nauczyl sie tez wchodzic na fotele i kanapy, ale zejsc sie nie chce nauczyc, i tylko czekam na pierwszy upadek z wysokosci. A teraz wlasnie robi przeglad swoich zabawek, wyrzucajac wszystkie ze skrzyni i celujac nimi we mnie. Pozdrawiam i do zobaczenia - Agnieszka i Krzys. Odpowiedz Link Zgłoś
agatkar1 Re: Luty 2003 10.02.04, 14:05 Hej! Ja także przyłączam się do życzeń urodzinowych dla Leonka, Jasia i Bartusia. Niech się chowają jak najlepiej...!!! Dziś Jagoda ma apetyt na całego, nawet zbytnio nie musiałam się namęczyć przy obiadku. Ale była to znowu jej ulubiona zupka na kaszy jaglanej. Obawiam się, że wkrótce to superdanie znudzi się mojej złośnicy... Fionna, proszę Cię prześlij mi zdjęcia swojego maluszka, podaję adres: agatkar1@wp.pl Acha, rzecz jasna jestem otwarta na wszystkie inne lutowe pociechy, które nie mają swojej stronki na zobaczcie. Choć osobiście bardzo polecam to forum, wszystkie dzieci są bombowe i aż serce się raduje, gdy oglądam fotki takich maluszków. A ponadto czasami nawet Jagoda przysiada mi na moment na kolanach i ogląda razem ze mną wykrzykując dzidzi... Marzynko, takie wypadki zdarzają się wszystkim dzieciakom i najlepszą radą jest nie panikować. Moja mała też sobie rozwaliła ustka, lała się krew, ale tak jak ty wstrzymałam się chwilkę ze szpitalem. Na szczęście samo się zagoiło. A&J Odpowiedz Link Zgłoś
agatkar1 Re: Luty 2003 10.02.04, 14:18 Acha, chciałam podziękować Jonqille za porady. Nie wiedziałam, że najlepiej żeby dziecko chodziło na bosaka... moja mała śmiga w papciach, trzeba będzie zakładać jej antypoślizgówki i niech sobie hasa na bosaka... A co do napadów złości, frustracji i w ogóle to moja mała jest chyba mistrzynią w tej kwestii. Nie wiem skąd bierze się tyle złości w takich małej istotce. Dobrze wiedzieć, że nie jesteśmy same... Ale jedno jest pewne, nie należy zbyt ostro reagować. Z tym, że pojawia się pytzaanie co zrobić, żeby nie przegapić i nie rozpuścić za mocno dziecka...??? Aguska, twój Piotruś też jest drobniutki i słabo przybiera na wadze? To okropne prawda? Człowiek płuca wypluwa, żeby pociecha rosła i tyła, a tu nic. Za tydzień idę z Jagodą na szczepienie, pewnie przybrała niewiele... już się boję... A Baśka taka krąglutka... Ojej jak mi się ona podoba! Pozdrawiam Was Tygrynio! Co ja piszę wszystkie dzieci są piękne!!! Prawda? I te grubaski i te chudzieńkie... To papa! Agata&Jagoda Acha czy dajecie dzieciaczkom słodycze???? Pytam ponownie... Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Luty 2003 10.02.04, 15:11 Hej, Właśnie wysłałam zdjęcia. Mam nadzieję, że się spodobają. Ja słodyczy nie podaję- po pierwsze i tak by Bruno nie ugryzł, po drugie - zepsułyby mu apetyt i szkodzą na zęby. Ma jeszcze czas. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Luty 2003 10.02.04, 16:11 Sto lat,sto lat dla Leona,Bartusia i Jasia zdrowka,szczescia i usmiechu na twarzach caly czas. Dzisiaj sa tez urodziny mojego miasta Gdyni Chyba Wam nie pisalam,ze udalo nam sie spotakc z Ania-Socka,przyjechala do mnie z Paula,bylo cudownie,tak bylo fajnie,ze pojechaly pozniejszym pociagiem.Paula jest niesamowita,mowi jak najeta,wspinala sie na Szymonie zeby wstac,wyrywali sobie zabawki i nawet Szymon czasem jej ustepowal Na powitanie moj Gines dla Pauli buzi,jej sie to nie spodobalo,potem przed Ginesem chowala sie za Szymonem.No i dawala Szymonowi buzi,tak,ze Paula juz zajeta )) Niestety mamy trojmiejskie nie chcialy sie spotkac Szymon raczej slodyczy nie je,czsem kawalek ciasta,ale zadko,czekolady czy cukierkow w ogole nie jada,dobrze wyglada i ma jeszcze czas. Teraz Szymon bawilby sie tylko w ganianego,najlepiej jak goni Gines,ewentualnie tata i biegnie sie do mamy albo jak mozna rzucic sie na kanape. Smiechu przy tym na caly dom. Dziewczyny wezcie sie za pisanie,bo jak wroci Agata i Zuzia to beda bardzo rozczarowane,ze tu taka pustka. Pozdrowienia-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 10.02.04, 20:00 Na początek życzenia urodzinowe dla Bartka, Leonka i Jasia - rośnijcie szybciutko, przecież tyle dziewczyn z lutego czeka) A do mam nasz7ych dzisiejszych jubilatów - wychowajcie ich na porządnych facetów, nie wyręczajcie ich we wszystkim, co by nasze dziewczyny miały lepszych mężów niż my mamy Co do słodyczy to ja Dominice nie daje w zasadzie nic słodkiego - raz na kiedy dostaje herbatnika holenderskiego. Mała co prawda beznabiałowa ale ja do słodyczy zaliczam również danonki itp... Zobaczcie sobie dziewczyny ile w tym jest cukru!! My nabiał powoli zaczniemy chyba wprowadzać, bo widze że uczulenie chyba mija - ale na początek będziemy próbować jogurty naturalne, bielucha itp... Te słodkie deserki na razie nie będą pojawiać się w jadłospisie. Co do kapci to małej kupiłam kapcie firmy Daniel - bardzo podobne do kapci Postępu... akle Dominika olała kapcie i mnie... stanowczo woli chodzić w skarpetkach Miałam jeszcze o czymś napisać ale wyleciało mi z głowy Jak sobie przypomnę to napisze Odpowiedz Link Zgłoś
carolix Re: Luty 2003 10.02.04, 20:47 witamy! serdecznie dziekujemy za życzenia dla Bartusia, Bartuś oficjalne urodziny obchodził w niedziele, a dziś odwiedził go Jaś który urodziny bedzie obchodził jutro (syn Dobrotek . Urodziny niedzielne były udane do momentu gdy Bartusia tata zbyt szybko chciał zmienić klisze w aparacie i prześwietlił cały film Tym sposobem nie mamy zdjec z urodzin ((((((((( Co do wedliny to kupuje ją na Kabatach ale niestety nie pamietam nazwy ulicy - postaram sie to sprawdzić jeśli Cie to nadal interesuje Koloru nie ma ani różowego ani brązowego coś pomiędzy jednym a drugim. Słodyczy BArtek też nie jada wogóle, natomiast jeśli chodzi o chodzenie to nam też rehabilitantka powiedziała że na boso lub w skarpetach, także żadnych kapciochów nie kupujemy. Powiedziała że nasze babcie na bosaka biegały i platfusa nie mają A już najgorsze sa te butki typowo lecznicze jeśli są używane bez potrzeby i zalecenia lekarskiego bo w nich sie wogóle nie zgina podeszwa, a podeszwa ma sie zginać. Jeśli chodzi o jedzenie to Bartuś rano (czasami koło 4-tej a przy dobrych ukłądach o 6-stej ) zjada 210 ml mleka, potem na śniadanko bułke z masłęm i wedlinka lub z żółtkiem, na drugie śniadanie koło 11-nastej znowu bułeczke, lub same jabłko, albo jogurt w zależności od apetytu. Potem idzie spać i po spaniu je obiadek. Są to najczęściej ilości znikome. W związku z tym drugą porcje obiadku je o 17nastej. Potem o 19nastej znowu bułęczka i przed spaniem 210 ml mleka z kasza. Moje dziecko nie jada zupełnie zupek, ani niczego tartego lub dziobanego widelcem. Nie potrafi jeść rzeczy które mają pomieszane ze sobą konsystencje czyli np. zupa z kawałkami. Je albo kawałki albo papke bez kawałków np. jogurt. Poza tym jest strasznie śmieszny i bardzo go kocham Serdecznie Was pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Luty 2003 10.02.04, 22:36 My oczywiście zapomnieliśmy złożyć życzeń dzisiejszym chłopakom - Bartusiowi, Jasiowi i Leo - duża piątka od Bruniastego. I podpisuję się pod życzeniami Moniki - żeby Waszae żony miały z Was pociechę (nie to co my). Jeszcze wrócę do tematu słodyczy - Bruno niczego nie jadł (oprócz danonków - babcia mu kupiła, sama bym tego nie kupiła), to jest jedyna rzecz, po której młody nie wymiotuje. Wg mojej mamy jestem wyrodna matka - nie "osładzam" młodemu życia (np. jabłuszka mu nie słodze, daję mu sam serek naturalny), nie chce dać miodu. Prabacia już mu kupiła czekoladę i była zdziwiona, że mu jeszcze nie wolno. Mimo że dla młodego każda kaloria jest ważna, nie sądzę, żeby te ze słodyczy przysłużyły się jego zdrowiu. Ja to tylko mogę pomarzyć o robieniu młodemu kanapek, a co do szynki to na Święta jadłam taką "swojską" i ona ma taki brunatno-czerwony kolor i nie ma w niej wody. Pyszna była... Pozdrawiamy Fionna&Bruniasty Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 10.02.04, 23:25 Aaa już wiem o czym miałam napisać - o szynce Pytacie gdzie kupić szynkę... a nie możecie same zrobić? Ja Dominice nie daję wędlin ze sklepu, bo w nich jest za dużo świństw. Kupuję szynkę /ew. schab/ - znaczy się mięso i albo ją piekę w rękawie foliowyum w piekarniku, albo najpierw obsmażam, a potem chlup do wodyu i gotuję. Oczywiście w obu przypadkach najpierw mięso leży w przyprawach (sól, pieprz, papryka, majeranek), a w tej wodzie też są przyprawy (liść laurowy, ziele angielskie). I w ten sposób chociaż trochę wiemy co jemy... Oczywiscie w miesie też mogą być różne syfy, ale będzie ich znacznie mniej niż w sklepowych wędlinach... W ogóle dwie koleżanki z pracy stwierdziły, że ja to jestem jakas dziwna - słodyczy dziecku nmie daje, wędlin dziecku nie daje, telewizji nie pozwalam ogladać.... Ja osobiście nie uważam tego za żadne dziwactwa, ale pewnie moja opinia jest stronnicza A jak przeczytałam że Bartek nie je zupek to sobie pomyślałam, że moja Dominika też za zupkami ostatnio nie przepada... tyle że ona woli wyzerać co zmaczniejsze kąski z naszych talerzy I takich dzieci wam życze Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: Luty 2003 10.02.04, 23:49 No, wreszcie przeczytalam wszystkie posty! Ufff! Ja jeszcze wroce do naszych urodzin - trwaly 3 dni. Dzieki, urodziny w piatek to nie jest dobre rozwiazanie, bo goscie zwalaja sie rowniez w weekend. Idusia odchorowala emocje w nocy i budzila sie w nocy, my mamy do tej pory wory pod oczami. Mimo tych minusow - bylo swietnie! Odwiedzil nas w domu nawet pierwszy kawaler. Skonczylo sie na wspolnym placzu, bo dzieci byly niewyspane, a Idusia bala sie jego taty. Oby szybko minely te leki przed obcymi... Lutowe chlopaki - zyczymy duzo zdrowka, radosci na co dzien i wielu fajnych kolezanek w przyszlosci Zakupilismy butki Gucio, ale raczej na zapas, bo dominuja skarpety antyposlizgowe i juz. Rehabilitant tez mowil, zeby mala chodzila na bosaka. Co do jedzenia, zostaly odrzucone deserki w sloiczkach. Przeszlysmy na zwykle owoce (banany, jablka, kiwi jest w planach). Co do zlosci, oj, pojawia sie glownie przy nieudanych probach wrzucania np. kolka na szyje zyrafy. No bo jak to ma byc... Jak Idusi sie uda, to wszyscy klaszcza, a jak nie, to jest cisza, wiec sie denerwuje. Umie te juz wrzucac klocki o roznych ksztaltach do odpowiedniej dziurki. A co do Baski, to juz pewne, ze jest geniuszem. Nowa Sklodowska-Curie nam rosnie. Baby gora - Kopernik tez byla kobieta. Co do bramki, przesadzilismy, bo kupilismy cztery, a przydaja sie dwie, ale to juz Robert tak zarzadzil. Ciesze sie, ze wam sie przyda. Anita i Idusia Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 11.02.04, 00:27 Hej o szynke pytałam z czystej ciekawości ponieważ z chemicznego punktu widzenia nie ma raczej mozliwości na kupienie produktów bez konserwntów w sklepie, ja tez piekę miecho schab lub cielęcinę jest smaczna zwłaszcza z folii aluminiowej... Nie rozumiem czemu Twierdzicie, ze moje dziecko jest geniuszem uważam, ze jest normalna i na swój wiek robi normalne rzeczy i tak tez się zachowuje.... urodziła sie rok temu a i w nastepnych postach pomine szczegółowe opisy zachowania Młodej ))) A co do wielkości to od jutra mega ścisła dieta koniec jedzenia PS Młoda ze słodyczy jada Ciniminis i danonki oraz mandarynki i banany, nie dostaje wogóle białego pieczywa ani ciastek herbatników itp zostały odstawione w grudniu po pierwszych próbach smakowych(raz i koniec) Pozdrawiam (zdesperowany) Tygrys Odpowiedz Link Zgłoś
jonquille Re: Luty 2003 11.02.04, 08:36 Przypomnialo mi sie tez, ze w Belgii lekarze bardzo nalegaja na podawanie dzieciom dziennie owocow. Czasami mam z tym problem bo Jasiu nie za bardzo lubi slodkie (od czasu do czasu zje biszkopcika i na tym sie konczy). Staram sie wtedy wymieszac je z jogurtem czy serkiem i wchodzi lepiej. Maly uwielbia serki, dochodzi do tego, ze gdy widzi ze zamierzam otworzyc lodowke podchodzi i czestuje sie sam. Poza tym od dwoch dni tata stal sie numerem 1. Biega za nim i wola “mamamama…”, A ja mam chwile dla siebie Nie powiem fajna odmiana. Pozdrowienia Asia I Jasiu PS. Czy wasze dzieci potrafia juz przejsc z lezenia na pleckach bezposrednio do siadu (ale bez obracania sie na brzuszek?) Odpowiedz Link Zgłoś
agatkar1 Re: Luty 2003 11.02.04, 09:17 Na początku składam najserdeczniejsze życzenia urodzinowe kolejnemu solenizantowi czyli Jaśkowi. Oj tygrynio, chyba za bardzo wzięłaś sobie do serca moje posty. Jeśli źle je odebrałaś to przepraszam. Chyba to nasze forum jest właśnie po to by dzielić się swoimi problemami, ale i radościami. Przyjemnie jest czytać o sukcesach naszych pociech bardziej niż o ich kłopotach. Nie pozbawiaj nas uśmiechu, dziel się swoimi spostrzeżeniami... Z tego co piszesz Twoja córcia jest otwarta, zaczepia nieznajomych, a to jest w przypadku mojej Jagusi niemożliwe, ponieważ jest skryta i boi się obcych. Dlatego tak zażartowałam, że ma chyba wiecej latek... Widziałam Waszą galerię fotek na zobaczcie i jestem po prostu zachwycona Basią, ale także innymi bobaskami. Fionna dzięki za zdjęcia, Bruno jest odlotowy i w ogóle nie widać, że nie przybiera na wadze. Tak samo jak moja Jagoda... (właśnie wywala mi wszystko z szuflady... cała moja bielizna jest porozrzucana po pokoju. Co do pytania Jonquille to ja nie zwracałam do tej pory uwagi na to czy Jagoda podnosi się bezpośrednio z plecków do siadu, ale jak tak się na nią przypatrzę to nie... najpierw brzuch, potem siad. Pozdrawiam Agata i Jagoda Odpowiedz Link Zgłoś
marzynka Re: Luty 2003 11.02.04, 09:25 Mam chwilke wiec postanowilam napisac pare slow. Co do slodyczy, tez nie daje, a raczej staram sie nie pozwalac na dokarmianie nimi Krzyska, no ale "dobre ciocie" czasem cos przemyca. Wkurza mnie okropnie gadanie, ze dziecko w tym wieku powinno jesc wszysto. Ale to moje dziecko, a ja uwazam ze do szczescia niepotrzebuje tabliczki czekolady. Co do chodzenia, to maly chodzi tylko raczej w skarpetkach, a kupione niedawno kapciuszki sluza do zabawy, no i czasem pozwoli je sobie zalozyc na chwilke, aby zaraz potem je sciagnac. Kupilam je glownie z mysla o odwiedzinach u dziadkow, poniewaz mieszkaja w domu (a nie tak jak my w bloku), a tam jest znacznie chlodniejsza podloga, wiec u dziadkow chodzic bedzie w obuwiu Rana goi sie dobrze, wiec juz sie nie martwie Koncze bo maly strasznie marudzi, pewnie spiacy, bo moje dziecko wstaje miedzy 6 a 7, nigdy pozniej, a czasem nawet wczesniej. Wiec czesto ma 2 drzemki, choc teraz sie staram aby byla jedna, bo wieczorem moje jakos nigdy dziwnie nie chce zasnac Ostatnio dalam mu jogurty Bakusie - posmakowaly i na szczescie nic mu po nich nie jest, wiec niedlugo proby ze serkami. Pozdrawiam -Agnieszka i Krzys Odpowiedz Link Zgłoś
kubara1 Re: Luty 2003 11.02.04, 10:42 Hej, ja tylko na minutkę bo dużo pracy. JOnquille - Marysia z pleców , leżąc zupełnie na płasko nie umiue się podnieść. przerwaca się na brzuszek i wstaje. Co do słodyczy - to my od czasu do czasu dajemy małej biszkopcik bezglutenowy - tak dla urozmaicenia diety, bo bez białka i bez glutenu naprawdę trudno wymyślić coś oryginalnego. Myślałam, że przynajmniej na żyto nie będzie uczulona, ale też jest(((. Ja mam oczy na zapałki bo małej wychodzi jakiś trzonowiec - nie wiem, czy czwóka czy piątka i budzi się strasznie w nocy, a wczoraj cały dzień chodziłą ze skarpetką w buzi i nie dawałą sobie wyjąć. Tylko od czseu do czasu chciałą żeby ją zmoczyć. Widocznie jej pomaga, jak ma tak coś wciśniętego w dziąsła. Gryzaków nie chce, żelem sobie nie daje posmarować, nei móiąc o myciu zębów. Tak zaciska szczęki, że się nie daje nic zrobić. A jak u Was z tym myciem ząbków, maluchy pozwalają? Jogaj - strasznie żałuję, że mi się do Was i Socki nie udało dołączyć((. MOje dziecko w dzień śpi teraz maksymalnie godzinę a wieczorem i tak nie chce zasypiać. Nie wiem skąd ona bierze tyle siły. Kończę, bo przyszła wścibska koleżanka Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Luty 2003 11.02.04, 11:10 Witajcie, Wczoraj Bruno (razem z tatuskiem) usnął koło 19 i spali do rana tzn. koło 5 i mnie wredoty obudzili. Muszę go budzić koło północy na jedzenie, bo zwariuję. Jeśli chodzi o chodzenie to najzdrowiej byłoby boso po trawie. Wtedy wszystkie mięśnie się angażują i stopa prawidłowo się kształtuje. A jak to jest z chodzeniem po domu? Bo słyszałam, że całkiem głsdkie powierzchnie (podłoga, kafelki) nie są najlepsze. Chociaż ja sama chodzę po domu na bosaka. Nie cierpię kapci. Dobra - spadam już i wracam do nauki. Pa Fionna&Bruno Odpowiedz Link Zgłoś
edytaiola Re: Luty 2003 11.02.04, 11:43 my tak na minute 100 lat 100 lat !!!!!!!!!!!!! dla Bartka i Leona(braszczyki) i dla ich rodziców życzą Odpowiedz Link Zgłoś
edytaiola Re: Luty 2003 11.02.04, 14:14 Ja tak z doskoku, niestety nie mam czasu na dokładne czytanie bo po pierwsze sz(no właśnie była)efowa Muszę wreszcie starego zmobilizować do założenia netu w domu!!!!!! Ola nie jada danonków tych zwykłych ostatnio łaskawie dała sobie wcisnąć połowe bąbelkowego, Lubi mielić (jak gume do rzucia kawałeczki kiełbaski na krakoweskiej) Poza tym nie ma nic leprzego nad mleko modyfikowane. Tyrgysie ja bym chętnie zobaczyła tę sukieneczke i może kupiła. Proszę o foto O foto proszę również Fionne - chcę Bruniastego zobaczyć!!!!! Piszcie na adres gazetowy. Na szczęście pediatra Oli ani razu nie powiedziała że głodze Oleńke, zwasze wita nas coś w stylu - o nasza modelka przyszłą alebo witaj gwiazdo filmowa. Śmieje się że mała dba już o linie. Boże miałam tyle napisać ale jakoś wszystko wyleciało mi z głowy. No cóż wracam do pracy, Pozdrawiam wszystkie mamy ciesze się okropnie że Was "mam" Odpowiedz Link Zgłoś
braszczyki Re: Luty 2003 11.02.04, 21:01 hej bardzo bardzo serdecznie dziekujemy za wszystkie zyczenia i oczywiście również składamy każdemu maluchowi z osobna gorące buziaczki z okazji rozpoczęcia drugiego roczku u nas też juz po imprezie, było bardzo miło, Leo dostał kilka zabawek, pościel z krecikiem i wino, które ma leżakowac do jego 18tych urodzin. poniewaz wino jest porządne, śmieję się ze za 17 lat kupię Leosiowi za to mieszkanie jeśli chodzi o butki to Leo chodzi w kapciach Lemigo, i muszę zmartwic Was ale Antkowi zmieniałam je co dwa góra 3 miesiące, więc kupowałam zawsze lemigo w ccc są po ok 10 -12 zł. natomiast na dwór Antos jak był mały dostał Adidasy i musze przyznac że rewelka. pierwsze miały rozmiar 21 mimo ze miał chyba rozmiar nóżki z 19, 5. i pochodził w nich do jesieni, od wiosny. niby były za duże ale mocno trzymały kostkę, noga się nie pociła i były bardzo wygodne. latem dokupiłam mu jeszcze sandałki. potem je wyprałam i czekają na Leosia bo wygladaja naprawdę jak nowiutkie i nie mam w ogóle stresu ze są po starszym bracie, nic sie nie zniekształciły. a jeśli chodzi o słodycze to dałam Leoniowi kawalątek gorzkiej czekolady i nawet mu smakowała, ale nie daję mu jej na co dzień, moze ze dwa razy spróbował, natomiast czasami wykradnie jakies kruche ciastko jesli stoi w jego zasięgu ale pomemla i wypluje a z naszych nowych osiągnięc to Leo potrafi juz sam wejsc na fotel a z niego na stolik, co niestety ostatnio skonczyło sie siniakiem pod okiem, potrafi sam zejsc z łózka tak że nie spadnie na głowę, tylko najpierw spuszcza nogi a potem ześlizguje się, to tyle wieści z Częstochowy, papapapapapa pozdrawiam Karola mama Antka (29.04.1999) i Leosia (10.02.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 11.02.04, 21:09 Hej Najlepsze życzenia dla Jasia dużo zdrówka !!! Sto lat nasz mały jubilacie Agata no doprawdy zrozumiałam wszytko i masz rację...ale myslałm, że buźki wystarczą do nadania )))) ironicznego tonu mojej wypowiedzi jasne miło słuchać, takie słowa ciepłe jak miodek rozpływają się na moim maminym serduchu a czasmai fakt może trudno jest przekazać uczucia na forum)) Edyta jutro wyslę Ci foto w ciągu dnia i ja chcę oddac tę sukienke wiem, że jest to rzecz której nie używa sie codziennie i tyle no może na kawę się umówimy w któryś weekend jak bedę na Grochowie. NAm dzisiaj dzionek upłynąl spacerowo zmarzłam przez ten wiatr strasznie za to Młoda musiała pochodzić po sniegu i było klawo...wyglądała jak bałwanek Ja dzisiaj do tej pory wytrzymałam w bardzo ścisłej diecie i czuję się z tym super....... dziewczyny mam do Was pytanie gdy mierzę sobie ciśnienie to średnio mam 110/63 ale niepokoje sie bo puls wacha sie między 85 a 95 macie jakieś doświadczenia albo wiedze na ten temat to napiszcie dzieki Miłej nocki Tygrys Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Luty 2003 11.02.04, 22:49 Skladamy zaleglym jubilatom najserdeczniejsze zyczenia wszystkeigo co najlepsze, samych slonecznych dni, radosci, zdrowka, miekkich ladowan i nowych umiejetnosci Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
utalia Re: Luty 2003 12.02.04, 00:28 Czesc Dzieweczki Pozdrawiam Wszystkie Dziateczki, ktore maja Urodziny, pierwsze zreszta. Caly czas obchodzimy Pierwsze urodziny. Ale sie czuje wyjatkowo, tego jeszcze nie bylo, codziennie urodziny! Tak czytam jak odpowiadacie na pytania wiec dolaczam sie: Malwinka ma pozwolenstwo i obzera sie slodyczami. Czyli czekolada mleczna, z rodzynkami, pralinki czekoladowe, szarlotki i ciasta czekoladowe... cukierkow nie lubie wiec w domu nie ma. Oczywiscie sa to niewielkie ilosci ale uwazam, ze dziecko powinno uczyc sie od malego, ze slodycze tez istnieja, sa dobre, nie sa jakims przeklenstwem ale nalezy z nich korzystac z umiarem. Nie rozumiem dlaczego tak sie bronicie przed czekolada? Dlaczego odbieracie swoim dzieciom taka przyjemnosc? Moja znajoma tez tak zabraniala corce czekolady. Mala mila prawie 3 lata a jej matka chwalila sie, ze jej corka nie zna smaku czekolady. No ale w koncu poznala (ten smak czekolady)i dostala wariacji na jej punkcie. Jak kiedys zaczela sobie pakowac do buzi az w koncu jej zabroniono kolejnej czekoladki to jak nie ryknela jakby gigantycznej kolki dostala. Uwazam Moje Drogie, ze najlepszy jest we wszystkim umiar. Teraz napisze o bramkach-juz mamy bramki na schody, ale to niestety niewypal bo jak idioci sobie zamowilismy bramki ze sztachetkami poziomo i juz Malwina probuje wchodzic jak po drabinie.... Tez nie potrafi wstac z pleckow, najpierw musi na boczek sie przekrecic. To chyba naturalne. W butach juz biega, wariuje. Juz sobie wyopbrazam jak bedziemy chodzily niedlugo za raczke na spacerki. Zasypia roznie ok. 21-22 czasem nawet kolo 23. A spi do...9-10rano. W dzien zwykle dwie drzemki, po jednej godzinie. No z jedzenim nadal nie ma problemu, rano zwykle kasza mleczno ryzowa i na kolacje tez. Obiad ze sloiczka (juz coraz rzadziej)albo to co ugotuje na obiad dla siebie i Marcina (mojegom meza)i Bakusie lub Jogobellle w miedzyczasie. Acha i jeszcze jabluszko. Wynika z "badan" na mojej corce, ze jogurt jogobela jest pozywniejszy niz serek bakus poniewaz Malwinie wystacza 1 jogurt(150ml.) ale juz 3 bakusie (po 100ml.) A zlosniczka tez sie zrobila. Nie wiem czy to nie od tych butow Gucie taka wazna sie zrobila. Pozdrawiam Utalia Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Dziś są moje urodziny :)) 12.02.04, 07:38 I w związku z tym mam małego dołka. Zawsze to jeden rok więcej. Ale to dobra data, żeby np. zacząć odchudzanie. NO chyba, że ktoś mi torcik mały przyniesie. To wtedy od jutra. Wkurza mnie ta gazeta.pl - ładuje się strasznie długo, a potem pojawia się komunikat "przekroczony czs ładowania. Do tego jakoś dziwnie dzisiaj wygląda - inne kolory, czcionka chyba. Dziwnie to wygląda, trudno się będzie przyzwyczaić. Edyto - postaram się zaraz wysłać zdjęcia Pana B., chyba że gazecie całkiem odbije. Pozdrawiamy z rana. Odpowiedz Link Zgłoś
edytaiola Re: Dziś są moje urodziny :)) 12.02.04, 08:46 Serdeczne życzenia dla Jasia - rośnij zdrowo na pocieche rodzicom Tygrysku - bardzo chętnie na kawe się umówimy, Utalia - co do słodyczy to w zupełności popieram z tym że moja mała jeszcze ich nie dostaje z tego względu że nie jada mniej smacznuch rzeczy (zupek itp.), zastanawiała się właśnie czy jak sprubuje słodkiego to wogóle nie będzie chciaa spojżeć na obiady. No bo czym jest smak marchewki przy mlecznej czekoladzie. Nie wiem może się myle. Co Wy na to? Fionna - mi najlepiej wychodzi zaczynanie odchudzania bo z kontynuacją bywa różnie, za swój życiowy rekord uważam 1,5 roku bez słodyczy, i diete 13-dniową. Cały czas wisi mi 10 kg po ciąży Urodziny Oli miały być kameralne ale mój ukochany zastrezlił mnie wczoraj wiadomością o większej liczbie gości i dzici, rany gdzie ja ich pomieszcze !!!!!!!!! (a teściowa dostanie furii - czyn się nie przejmuje dla odmiany). Chyba rozłoże impreze na dwie tury. Buziaki lalki Wpadniemy tu jeszcze pod koniec dnia Odpowiedz Link Zgłoś
edytaiola Re: Dziś są moje urodziny :)) 12.02.04, 08:49 a Tygrysie moje ciśnienie w ciąży i nie tylko jest zawsze 120/70 raz poszalało i było 120/80 he he he Odpowiedz Link Zgłoś
edytaiola Re: Dziś są moje urodziny :)) 12.02.04, 08:54 Wszystkiego co naj Fionna Samych radości w życiu, pociechy i zdrówka Bruniastego, żeby teściowa nie zrzędziłą, mąż świata poza Tobą nie widział i kasy kasy kasy Życzenia może mało orginalne ale szczere Odpowiedz Link Zgłoś
agatkar1 Re: Dziś są moje urodziny :)) 12.02.04, 09:41 Bardzo fajnie, że można złożyć życzonka z okazji urodzin i to nie pierwszych... Wszystkiego najlepszego Fionna, spełnienia najskrytszych marzeń i przede wszystkim pociechy z synka. Ja tylko na chwilkę, bo przyjechał do nas mój niespełna czteroletni chrześniak - rozbójnik... Jeśli nasze dzieciaki będą takie za trzy lata to biada nam... Kuba był super jak byl malutki, pamiętam ze szczególami jego roczek, niesamowity... na nasze sto lat kłaniał się w pół jak na scenie..., na mnie wołał Dadata. Razem z moim Tomkiem, jeszcze wówczas moim chłopakiem, twierdziliśmy, że jest super dzieciakiem. Teraz Kuba ma 8-miomies. brata, od kiedy Miłosz się urodził Kuba zrobił się okropny..., złośliwy, krzykliwy, ma ataki szału. Ale wiem, że to jest 6456126bunt, bo przecież Kuba był oczkiem w głowie i rodziców i dziadków... Nie pozostaje nic innego jak przeczekać... Ale nie będę Was zamęczać opowieściami o moim chrześniaku, bardzo go kocham i nie mogę tego ścierpieć, obwiniam bratową, że za mało uwagi mu poświeca, bo jak można rozumieć np. to, że Aga czyta bajki Miłoszkowi zamiast Kubie... albo obydwu...nie pracuje nad nim. Nie wiem jak 4521to będzie u mnie, gdy przyjdzie drugie dziecko. Na pewno nigdy nie będę zaniedbywać Jagody... może na ten temat coś napiszą barszczyki, czy są u Was problemy z wychowaniem obydwu synków? Utalia, ja też czasami daję Jagodzie słodycze, zres454544ztą już o tym pis,ałam, dobrze to ujęłaś można, ale z umiarem... Edytko, u Ciebie w przychodni chociaż miło się odnoszą... mówię o tych tekstach o modelce... u mnie nieco bardziej drażliwie się do mnie zwracają, mówią, że głodzę Jagodę i wypytują dokładnie co jej podaję do jedzenia. Al,, Rzeczywiście jakoś w sierpniu przez dwa i pół miesiąca Jagoda przybrała zaledwie 220 g. Podawałam jej wszystko bezbiałkowe i bezglutenowe. Efekty były widoczne po miesiącu - 300 g. więcej. Ale tylko pierwszy m-c tej diety, bo potem znów n14258iewiele. Teraz na pocz. 11-go m-ca się wkurzyłam , poszłam do przychodni zważyć Jagodę - 8200g. No i zaczęłam jej podawać wszystko, 23 00023 Na moje oko Jagusia przytyła, ale zobaczę czy efekt będzie na wadze... Dobra, kończę Te cyferki pomiędzy wyrazami to marudząca Jagoda, stojąca obok i klikająca na klawiaturze wyciągniętą rączką... Acha, Tygrysie, pytałam mamy o to ciśnienie. To drugie masz trochę za wysokie i ponoć to jest gorsze niż to pierwsze, kontroluj to i jak tak dalej będzie to lepiej zgłoś się do lekarza... Pa Laski Agata i Jagoda Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Dziś są moje urodziny :)) 12.02.04, 12:19 Dzięki kobitki za zyczenia. Nawet nie wiecie jak to fajnie mieć tyle wirtualnych (i nie tylko) koleżanek. Rok temu do głowy by mi to nie przyszło. Mam nadzieję, że moje plany na ten rok się spełnią (całe szczęscie, że w końcu wiem, co chcę osiągnąć). Trzeba tylko wziąć się do roboty. Odchudzanie będzie od jutra, bo zaraz będę robić pyszne ciasto. Właściwie mógłby to byc tort dla naszych maluchów - biszkopt, na to masa z jabłek z galaretką, na to budyń ugotowany na wodzie (lub soku jabłkowym), na koniec masa z wiórek kokosowych i to wszystko zapiekamy. Co prawda ostatnio tylko się przyglądałam, jak moja mama to robiła, ale mam nadzieję, że się uda. Ja podobnie jak EDyta nie daję słodyczy, bo boję się, że wtedy młody nic nie chciałby jeść. Na razie problem mam z głowy, bo młody nie chce gryźć. Co do siadania to wiem, że prawidłowe jest właaśnie siadanie z leżenia na brzuszku, lub bokiem. Pamiętam, jak byliśmy w szpitalu, to jedna mama była dumna, bo jej dziecko chce siadac (leżąc na plecach podnosi głowę i ramiona). Lekarze i rehabilitanci powiedzieli, że to wcale nie jest dobre, bo może świadczyć o jakichś zaburzeniach neurologicznych. Wkurzyłam się, bo mi mleczko na balkonie zamarzło i miałam przymusową latte lodową ) Ale da się wypić. Bruno nie mówi w żadnym znanym mi języku. POcieszam się, że podobno chłopcy później rozwijają się werbalnie. Na razie rozmawiamy wszystko jest kaka lub leż bubu. Ale młody zaczął śpiewać razem z "zemstą cioci" Dobra, kończe już, idę piec biszkopcika. Papa Fionna&Miś-Bruniś Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Dziś są moje urodziny :)) 12.02.04, 14:13 Hej Fionna Dużo zdrówka i spełnienia wszytkich marzeń aby nastepne urodziny mijały w tak dobrym nastroju, całuski i buziaczki Monika I Baśka Pogoda świetna na spacer więc zaraz spadamy, jeżlei chodzi o podnoszenie się to Młoda podpiera sie na łokciu i siada smiesznie to wygląda ale woli jednak zwłąszcza jak się spieszy najpierw na brzuch a potem w nogi Ta z tym cisnieniem to sama nie wiem ale nie cierpie chodzic po lekarzach więc pozostaje mi samokontrola przynajmniej na razie, a kolejny dzień diety mija bez większych stresów chyba psychiczne dojzałam do tego aby się wziąc za siebie i czuje się z tym świetnie Pozdraiwam serdecznie i gorąco, możewieczorem coś skrobnę ale nie wiem czy nie będe miała problemów takich jak Fionna bo one głównie w nocy się z dażają z tym przekroczeniem czasu ładowania )))))) Paps Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Dziś są moje urodziny :)) 12.02.04, 14:52 Od nas rowniez wszystkiego najepszego,zebys sie juz nie musiala martwic swoim niejadkiem,duzo pociechy z Bruniastego,zadowolenia z meza,wielu spotkan forumowych i co tam jeszcze Ci sie marzy po cichu-Jola z Szymonem Tygrysku zdradz prosze swoja diete,moze uda mi sie do Ciebie dolaczyc,bo samej jakos ciezko mi idzie. U mnie okropny halas,bo na gorze wala mlotami,ale jakos Szymon jeszcze sie nie obudzil. Mi strony od wczorjaszej zmiany kolorow laduja sie duzo lepiej,oby tak dalej. Pozdrowienia-Jola i Szymon Odpowiedz Link Zgłoś
e-ivetta Luty 2003 12.02.04, 17:03 Cześć wszystkim!! Nie zaglądałam tu dawno, więc rozpocznę od złożenia najserdeczniejszych życzeń wszystkim jubilatkom i jubilatom, którzy obchodzili, obchodzą lub będą obchodzić w najbliższym czasie swoje 1-sze urodzinki. Duzo zdrówka, uśmiechów,słoneczka, miękkich lądowań i wyrozumialych rodziców życzą Ala z mamą. Dużo serdeczności również dla Fionny z okazji "17-stych urodzin" !!!! Byłam dzisiaj z małą na oględzinach w przychodni. Moja laleczka waży całe 8.160 kg i mierzy teoretycznie 72 cm, ale z tą miarą to coś mi się nie zgadza, bo raczej jest dłuższa a tak się wierciła, ze trudno ją było tak naprawdę zmierzyć. Podobało mi się stwierdzenie pani doktor, ze Ala jest taka "delikatna" Proszę jak ładnie można to ująć, a nie żadna chudziutka czy drobniutka Poza tym wszystko w porządku. Z tym siadaniem z pozycji na brzuszku to chyba normalne. Ala robi to tak błyskawicznie, że tak naprawdę to w pierwszej chwili nie wiedziałam czy robi to z plecków czy z brzuszka. Jest taka szybka, że zalożenie jej pieluszki to nielada wyzwanie, które czasami kończy się tym, że pozwalam jej troszkę pobiegać z gołą pupą Co do slodyczy, to Ala nie dostaje, ale tylko dlatego, że póżniej ma klopoty z brzuszkiem, bo generalnie jestem za tym, ze wszystko dla ludzi tylko z umiarem. Karolci nigdy jakoś specjalnie nie ograniczałam słodyczy i teraz nie rzuca się na każdą czekoladkę jak dzikus. Zje jedną i to wystarczy. Nie trzeba przed nią chowac. Zresztą czekolady nie są takie złe, a zęby psują się raczej od lizaków i landrynkowych cukierków, które długo rozpuszczają się w buzi a nic wartościowego nie zawierają i jeżeli już to tego należałoby unikać. Tak nas przeszkoliła kiedyś pani stomatolog. Ale ja szanuję to, że jakaś mama nie ma ochoty dawać swojemu dziecku słodyczy i nie znoszę takiego podtykania po cichu przez rożne babcie i ciocie "jak mama nie widzi". Któras mama pisała o swoim chrześniaku, który się tak zmienił po narodzinach młodszego rodzenstwa. To wydaje mi się jest nieuniknione. Jak też starałam się, żeby Karolcia nie poczuła się odrzucona, ale mimo to tej zazdrości nie da się wyeliminować a objawiac się może w bardzo różny sposób. Szczerze mówiąc jest to bardzo trudna sytuacja. Ciężko jest znależć złoty środek, jeśli się ma bardzo żywe dziecko a to małe jest zupełnie bezbronne. Co zrobić, kiedy to starsze ni z tego ni z owego podchodzi do malej dzidzi i krzyczy jej z całej siły nad uszami albo wyprostowuje na siłę podkurczone nóżki. Nie wierzcie w to, że dziecku 3-letniemu można coś wytłumaczyć, ono zawsze czuje się pokrzywdzone, przez samą obecność malucha. Bardzo się cieszę, że ten pierwszy roczek już za mną. Ala jest już na tyle duża, że dziewczynki czasami już się trochę ze sobą bawią, no i Karolcia jest starsza i więcej rozumie, ale ciężko bywało i z ręką na sercu przyznam się Wam, że cieszyłam się, że Karolinka chodzi do przedszkola, bo inaczej nie wytrzymałabym z nimi obiema non stop. I tak już poważnie się zastanawiałam nad odwiedzeniem psychologa, bo nie wiedziałam czy to coś ze mną jest nie tak, czy po prostu mam takie nadpobudliwe starsze dziecko. Ciekawa jestem jak przechodziły to inne mamy, które mają więcej niż jedno dziecko, np. Braszczyki czy Aga173? No ale się rozpisałam. Jak już zacznę to nie mogę skończyć. Pozdrawiam Wszystkie Maluchy i ich Mamy!!! Mam nadzieję, ze mi postu nie wetnie jak nie raz bywalo. To forum jest fatalne, albo nie można wejść albo się zalogować albo wcina posty. Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 12.02.04, 21:09 Hej Jogaj jak na razie staram sie nic nie jeśc zeby z żołądka wielkości worka zrobił się normalny czyli tak max. 600 kalori, a w dalszej części będę stosować dietę polegającą na nie łaczeniu produktów włąśnie się dokształcam w tym temacie Młodej chyba rosną jakies zęby była dzisiaj nieznośna i nic nie chciała jeść a na spacerku przeszłą pieszo z 1.5 km byłam w szoku. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Luty 2003 12.02.04, 22:42 Hej, Informuje, że ciasto było pyszne - wrąbalismy z szanowny małżonkiem połowę blachy, teraz czuję się przesłodzona i nażarta. I od jutra zaczynam się odchudzać. Jeszcze nie wiem jak. Zgadzam się z Tygrysem - grunt to "zasuszyć" sobie żołądek. Może zaczne od przedłużonej 3-dniówki. Młody niedługo rozwali jego łóżeczko. Jego ulubioną zabawą, kiedy obudzi się o 5 rano jest kopamie, walenie itd w boczne ścianki, aż wyłażą te kołki łączące ścianki. Nie mówiąc już o tym, że łóżeczko wędruje po pokoju. Pewnego ranka obudzi nas wielki huk i młody wśród szczebelków. Poza tym tradycją stało się ryczenie nocne z powodu ugrzęźnięcia wśród szczebelków. I dlaczego moje dziecko zawsze śpi w poprzek z kocykiem okręconym wokół brzuszka? Pozdrawiam Fionna&Brunello Odpowiedz Link Zgłoś
agatkar1 Re: Luty 2003 13.02.04, 09:11 Jest mi bardzo, bardzo dobrze... dziś Jagoda spała calutką noc! Od 19.30 do 7 rano. Ależ się wyspałam... Ale teraz strasznie marudzi, nie wiem co jest.Ostatnio w ogóle mała w ciągu dnia jest jakaś inna, nie chce się jej samej nic robić, ciągle by tylko za mną dreptała, nawet z moją siostrą nie za bardzo chce się bawić, mam nadzieję, że jej przejdzie. Postanowiłam także przyłączyć się do Was i rozpocząć dietę. Właściwie to powinnam już dawno to zrobić, ale wiecie jak to jest. Jeśli nie teraz to nigdy... ale przede mną jeszcze roczek Jagody, tort, ciasta i ciasteczka, nie wiem czy podołam... Najwyżej... aaaaaaaa!!!!!!! Jagoda ma taką fajową zabawkę - kolorowego pająka na sznurku, ale zamiast go ciągać za sobą to go nosi na rączkach... Nie może za żadne skarby zrozumieć, że wystarczy iść do przodu, a on pojedzie za nia, nieźle się namęczyłam, żeby to pojęła, ale ona i tak swoje,,, Muszę kończyć za chwilkę przyjdzie do nas ciocia, a ja mam bałagan nie z tej ziemi... Pa A&J Odpowiedz Link Zgłoś
braszczyki jak to jest miec dwoje dzieci 13.02.04, 10:03 hej któras z mam pytała jak to jest mieć dwoje dzieci... u nas ok, ale ogromna w tym zasługa Antka. jest tak dobrym bratem że aż sie dziwię, od początku bardzo kochał Leosia, całował go, nie protestował ze musze go karmić, przewijac i ze to zabiera mi sporo czasu. oczywicie na początku też chuchaliśmy na Antka a to cos mu kupilismy a to dziadek z nim poszedł na sale gimnastyczną a tata na basen itp, zeby miał sporo atrakcji. teraz , juz od dawna sytuacja wróciła do normy, tzn dla niego naturaln e jest że jest Leo i chyba zapomniał już jak to było jak był sam. Powoli zaczynają sie drobne tarcia, bo mały zasłania mu tv jak ogląda bajkę albo resetuje komputer albo rozwala autka które Antos własnie ułożył, Antek krzyczy wtedy LEO!!! NIE WOLNO!! Mamo weż go! ale wydaje mi się ze znosi to całkiem dobrze, jak wraca z przedszkola to widac ze się stesknił za młodszym braciszkiem, zreszta często się przewracają na siebie i tak "gniotą" faktem jest że LEo świata za Antkiem nie widzi, uwielbia go ale tak jak sobie myslę o tym wszystkim to uważam ze różnica wieku ok 4 lat jest idealna, bo jak się Leo urodził Antek już był samodzielny, umial się ubrać, zjeśc jogurt czy kanapke, sam zrobic siku , włączyc tv itp. a taki dwulatek np to nic jeszcze nie zrozumie za bardzo więc objawia to się zazdroscią i agresją oczywiscie nie mozna generalizowac z drugiej strony jak sie ma dwoje dzieci jedno po drugim to na początku jest ciężko ale potem dzieciaki zajmują się soba i jest luz, poza tym wiele zalezy od charakteru dziecka, wiadomo a jak inne mamy? co myślicie? i jak sobie radzicie z dwójką? a pojedyncze mamy - planujecie drugie maleństwoi jeśli tak to kiedy? pozdrawiam Karola mama Antka (29.04.1999) i Leosia (10.02.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
kubara1 Wykrzywione nóżki, buuu:-((( 13.02.04, 10:28 Dziewczyny, pocieszcie mnie trochę, bo dzisiaj jest piątek 13, zgubiłam teczkę z fakturami dla mojej mamy i nie wiem, czy to się da odtworzyć. Nawet jak się da to będę miałą tydzień wyjęty z życiorysu, słuchając, jak jestem roztargniona, zapominalska itd. NIe mam kasy na jakiś fajny urodzinkowy prezent dla MArysi i to mnie dołuje. Jestem koszmarnie głpodna i nie wiem jak Tygrys może się dobrze czuć na tej diecie, bo ja umieram. Ale to wszystko nie jest takie ważne. Byłam wczoraj z małą w przychodni i lekarka potwierdziłą moje podejrzenia, że Marysia źle stawia stópki. Do wewnątrz i jakoś bokiem, zewnętrzna krawędź ni dotyka wogóle podłogi. Kazała szybko iść do ortopedy a ortopeda dopiero w środę. A ja oczywście ma już czarne wizje, końsko - szpotowae nogi, gipsy , problemy z chodzeniem itd, Dopeiro przy mojej córeczce pbjawia się mój cały fatalizm. Czy któaś z Was ma jakieś doświadczenie z krzywymi stópkami?? Basia ps. Wysłąłąm nowe zdjęcia MArysi wczoraj, może już doszły. Zobaczcie Odpowiedz Link Zgłoś
edytaiola Re: Luty 2003 13.02.04, 13:26 Fionna kiedy czytam o Bruniastym zaraz widze Ole Czasem wydaje mi się, że one są takie same, Olka wybrała sobie spanie w poprzek łóżeczka z nogami pomiędzy szczebelkami co kończy się nocnym płaczem jak chce się przekręcić, walenie z szczebelki to standard. Dalej jest niejadkiem. Jak widzi że daję jej jakieś jedzonko to pozwala sobie dotknąć do ust i ocenia czy aby nie jest to coś okropnego, jesli tak to żadna siła nie zmusi jej do otworzenia buźki, przy tym jest machanie rękami a w ostateczności płacz. Wczoraj nagle zainteresowało ją szczekanie psa (które do tąd olewała) Wymuszała stanie z nią w oknie i co chwila naśladowała szczekanie. Przyłączam się do diety - zasuszenie żołądka to chyba podstawa - zobaczymy co mi z tego wyjdzie. Do cholerci jadłam w ciągu dnia 1 kanapke w pracy i coś tam na obiad w domu. To teraz nic już nie będę jadła. Odkryłam dobrą zieloną herbate - Lipton orient. Pycha i do tego przy odchudzaniu w sam raz (obok czerwwonej nie za specjalnej). My planujemy jedno dziecko, drugie jeśli będzie to z tzw. wpadki. To na razie tyle Ale jeszcze tu dziś zajże Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 13.02.04, 14:19 No miłe panie odchudzające się...tylko nie przesadzcie z tym "zasuszaniem" żołądka, bo to się kończy zaburzeniami apetytu. Wiem, bo mam takie. Żołądek w rozmiarach pozwalających spożyc na raz max dziecięcą porcję obiadową i brak odczuwania głodu czy raczej zaburzenia na tym tle. U mnie na przykład objawem głodu nie jest ssanie w żoładku a ból głowy i to zwykle znaczy, że pora posiłku minęła daaawno. Poza tym, jak zjem coś słodkiego, nawet mało to moge w ogóle nie poczuć że czas na jedzenie. A to jest dobry sposób żeby się zagłodzić a na pewno rozchorowac a nie odchudzić. Pozdrawiam Ula Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 13.02.04, 15:08 Hej mi raczej nie grozi rozchorowanie ze wględu na zasuszanie mam tyle zapasów że można by słoniną nakarmić wszytkie sikorki w Polsce . Najogólniej rzecz biorąc jestem wielka jak ponton i musze do wakacji to zmienić, jak jestem głodan to piję herbatkę czerwoną z bergamotką albo jem marchwekę. Poprostu słuchajcie jestem tak zaniedbana iż źle mi z tym i dlatego dobrze się czuję z myślą, że za pół roku mogę być mniejsza i to dużo a ja bardzo tego chcę i uda mi się i wam też tylko trzeba trochę zmienić podejście do jedzenia. Poza tym 600 kalori to jest naprawdę sporo tylko zależy co jemy bo mozna zjeść tabliczkę czekolady albo super obiad i skromne śniadanko, kwestia psychiki jest najważniejsza tak myślę i mimo, ze dziś chce mi się jeść bardzo to cóż zjem plasterek cielęciny z warzywami razem z Młoda na obiad i koniec. Niestety nie mogę sobie odmówić kawy z wanilia i imbirem którą uwielbiam słodzoną więc raz dziennie mam swoje 30 minut rozkoszy czyli kawka i forum)), dodam że z moją wagą wyjściową jest mi łatwiej schudnąć..............a wczoraj na obiad jadłam szpinak z jajem mniam i zapchałam się na dobre wieczorem tylko jabłuszko i jakoś tam leci kolejny dzionek..... Dobra juz nie będę wam przynudzać jak ktoś chce to dokładnie wie jakie błędy popełnia w swoim jadłospisie i doskonale potrafi określić swoją dietę Za to.............. Młoda nic nie chce jeśc no dziewczyny mówię Wam strasznie mnie to martwi gardzi kaszą zupą mięchem serki tez nie zabardzo tylko owoce jej wchodzą bo można je gryżć ale czy to wsytaczy dla takiego bombla? Wcale nie jest fajnie jak dziecko dobrze wygląda bo jak pójdę do lekarza i powiem, że nic mi nie je to pani doktor powie, ze BAsia i tak dobrze wygląda więc ja juz nie wiem czy lepiej mieć dziecko za chude za grube czy normalne bo u normalnego tez można się czegoś czepnąć? Jeżeli chodzi o piątek 13 to ja się tym absolutnie nie przejmuję dzień jak co dzień i tyle więc proszę nie dokładajcie sobie stresów z tak błachego powodu, co ma byc to i tak będzie ))) a będzie dobrze:o))))))z fakturami tez a mamy muszą pogadac i pogderać za to je kochamy heheheheh Chciałam Was spytać jeszcze które zęby teraz poinny rosnąć? Młoda ma górne i dolne jedynki i dwójki czy mozliwe jest aby traz rosły 5/6 ???? jak tak to fatalnie bo ona juz jest strasznie upierdliwa a co dopiero będzie jak zaczną wychodzić? Dzisiaj wieczorem wybywamy z domu z Młoda zostanie moja przyjaciólka i mam nadzieję się troche zabawić w karnawale :o))) Agata i Zuzia jak juz wróciłyście to prosze skrobnąć jakiś gustowny pościk mimo zmęczenia podróżą Edyta ja nie mogę nic wysłąć od siebie z poczty za co zresztą dzisiaj niektórym się pożądnie oberwie więc jak tylko bedę mogła to wyślę Ci @ postaram się zrobić to jak najszybciej a teraz przepraszam Cię bardzo tylko tyle moge...... Oki spadam dokończyć duisć cielaka Pozdrawiam ps ale postów będa miały dziewczyny do pzrczytania chyba około 100 a konkurencja rośnie nam pod boczkiem luty 2004 juz prężnie pracuje Pozdrowienia dla czytających i piszących paps Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 13.02.04, 15:12 Zapomniałam napisac, że planuje mieć więcej dzieci ale musze chyba sobie poszukać drugiego tatusia bo teraźniejszy przy jednym dziecku nie wyrabia :o)))) Pozdr! A moja koleżanka bardzo chciała mieć drugie dziecko i jak zaszła teraz w ciąze okazało się ze będą bliźniaki strasznie jej zazdroszczę Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: Luty 2003 13.02.04, 16:47 Czesc, Czytam, czytam i nie starcza mi czasu na skrobniecie czegos. Co do odchudzania, wspolczuje i jednoczesnie podziwiam was, ze macie takie zaparcie. Ja nie moge sie przekonac do tego od lat. Wiem, ze najlepiej sie czuje, jak po prostu cwicze. Tylko niestety wtedy przybywa mi miesni i waze wiecej, chociay lzej sie czuje. Sposob zywienia zmienilam w ciazy. Zastapilam pewne rzeczy innymi, np. jem ciemny chlebek zamiast bul, ryz, kasze, kuskus zamiast ziemniakow, na obiad jak najwiecej salatki, surowki, no i z mies raczej drob, itp. No i staram sie jesc do 19. Jesli mnie glod chwyci, to wcinam owoc, najczesciej jabluszko. Zamierzam na wiosne wreszcie pojezdzic na moim rowerze:- ) A jeszcze chcialam sie pochwalic, ze wazylam sie w CZD i wyszlo, ze waze mniej niz przed ciaza. Zaraz po tym poszlam z radosci do sklepu i opchnelam tabliczke czekolady. Nie dajemy Idusi slodyczy, ale wiem, ze nastapi taki moment, ze bedzie chciala, wiec nie bede stosowac jakichs radykalnych zakazow. Tez wolalabym, zeby jadla czekolade, a nie cukierki. Syropow na razie nie lubi (nawet truskawkowych), wiec nie wiem, czy slodkie jest dla niej atrakcyjne. Jej siostra przyrodnia ma slodkie piatki i wtedy je jak najeta wszystkie smieciowe slodycze i jeszcze sie wygraza, ze dzisiaj moze. To jest bez sensu. Bo w tygodniu tez jej sie zdarza cos zjesc slodkiego. To trudny temat, wiec chyba kazda mama musi go rozwazyc na swoj sposob. Ja juz widze u Idusi plamke na zebie, wiec obawiam sie, ze bedzie miala kiepskie zeby po mamie. Planujemy drugie dziecie, ale na razie musimy wyjsc na prosta z mieszkaniem i piniedzmi. Zobaczymy! Jutro Walentynki, ale juz dzis skladam milosne zyczenia wszystkim mamom i pociechom. I dla Fionny spoznione 100 liat z "Rejsu"! Calusy, Anita Odpowiedz Link Zgłoś
agatkar1 Re: Luty 2003 14.02.04, 13:32 Hej! Wygląga na to, że na lato szykuje się niezła afera. Jak nam starczy sił, a raczej zaparcia, to na forum z życia rówieśników LUTY 2003 spotykać się będą same laski... ale ja nie wiem czy będę się do nich zaliczać. Troszkę słabo mi idzie to odchudzanie, wczoraj zjadłam parę ciastek. Ale za to nie zjadłam kolacji, dobry początek. Gdy zaglądam tutaj to wszystko jest dla mnie jasne, muszę się odchudzac, szczególnie wtedy, gdy czytam Wasze posty... Idę dać jeść małej i zaeraz wracam A&J Odpowiedz Link Zgłoś
agatkar1 Re: Luty 2003 14.02.04, 14:14 Kubara miałaś fatalny piątek 13, ale nie możesz się tak dołować. Na wszystko jest rada. Teraz już są inne czasy i na problemy ze stópkami u Marysi z pewnością ortopeda ma miliony sposobów, ale z drugiej strony Cię rozumiem, bo przecież każda mama chce ażeby jej dziecko było zdrowe i chowało się bezproblemowo. Poczekaj spokojnie do wizyty u specjalisty. Jeśli chodzi o ząbki to u mojej Jagody jest tak: 1 i 2 wyszły najpierw (ogromny płacz, gorączka 39 stopni, okropieństwo), potem od razu 4 (te zniosła dość dobrze). Teraz ma 12 zębów i dopiero widać jej prawą 3. Z tego co mnie wiadomo to mogą nawet najpierw wyjść 5. Uff... Jeśli chodzi o mnie to chciałabym mieć całą gromadkę dzieciaczków, ale niestety w dzisiejszych czasach jest to niemożliwe... Wiem jedno Jagódka nie będzie jedynakiem. A już w ogóle bliźniaki to.. jest niesamowite! Jagódka jest dziś wprost rozkoszna... nawet nie przeszkadza mi w pisaniu, zjadła cała zupkę i znów się rozgadała. Cały czas powtarza mama albo tata, nosi lalki mówiąc lala, a wczoraj omal nie pofrunęłam, gdy na kwiaty powiedziała tiaty. Jej ulubionym słówkiem jest bach... rzuca wszystkie zabawki i krzyczy bach, gdy się przewróci zamiast płakać też tak woła. Odlot!!! A co będzie za parę miesięcy,,,, już teraz jest super, a co dopiero potem!!! Przesyłam wszystkim emamom i ich dzieciaczkom dużo buziaków z okazji dzisiejszego święta... A mój mąż w pracy na 12 godzin... piękna perspektywa na wieczór Agata i Jagoda Odpowiedz Link Zgłoś
aguska3 Re: Luty 2003 14.02.04, 19:07 Witam. Po długiej chorobie powracam do żywych. Chyba dopadła mnie grupa żeładkowa. Mam nadzieje że Piotrek się nie zarazi. Składam wszystkim spóźnione żeycenia. Duża bużka od Pietuszki. O tylu żeczach miałam pisać. 1. Piotrek słodyczy nie dostaje bo i tak apetytu nie ma za bardzo a poza tym Danoni, kaszki owocowe na mleku i owoce tez są słodkie więc narazie i tak je dużo cukrów. I oczywiście marchewka też jest słodka)) 2. Dopiero w grudniu zaczoł siadać ale przekręca sie z brzuszka i dopiero potem siada. 3.Chodzimy po domu w kapciach bo malemu marzną nogi w samych skarpetach z abs, ale jemu sie podoba. 4. Odchudzać sie nie muszę to tej kilku dniowej niezamieżonej głodówce wróciłam do wagi z przed ciązy. Jedyny plus tego paskudztwa. Oj uciekam bo coś czuje powrót choroby Pozdr. Aguśka i Piotruś. Odpowiedz Link Zgłoś
jonquille Re: Luty 2003 14.02.04, 19:19 Co do diet: ostatnio doszlam do wniosku, ze powinnam przerzucic sie na jedzonko Jasia. Byloby i dietetycznie i gdyby dawalo mi chociaz w 50% takiego powera jak synkowi to ho, ho. Mialabym i checi i sily, zeby lepiej zajac sie: synkiem, mezem, praca, domem i moze jeszcze bardzeiej zadbac o siebie? Chyba cos w tym jest, ze bardzo zwracamy uwage na to, co jedza maluszki a same to czesto zadowalamy sie "smieciowym jedzeniem" i nie mowie tu nawet o jakichs hamburgerach czy frytkach ale o takim "normalnym" jedzeniu. Sama nie moge powiedziec, za jem np wystarczajaca ilosc warzyw czy owocow dziennie (4-5 porcji?). Za to herbatniczkow, czekoladki trudno sobie odmowic…. Dzieki za opowiedzi dotyczace siadania z lezenia, upewnilyscie mnie ze wszystko jest w porzadku…. Przedwczoraj dalam Jasiowi do zjedzenia samodzialnie jogurt - nawet calkiem sobie poradzil, mial jedynie problem z nabieraniem na lyzeczke. Co do drugiego dziecka: maz, rodzina zdecydowanie na tak, chocby jutro ja tez ale z wieksza iloscia watpliwosci (czesto czuje sie zmeczona, nocne wstawanie, komlpetne "wypompowanie" organizmu po 11 miesiacach karmienia, traumatyczne wspomnienia z porodu - podobno ten bol sie zapomina, ja to chyba zbyt dobra pamiec mam , praca- glupio ambitna jestem , boje sie tez, ze wtedy zabiore cos Jasiowi, ta wylacznosc na mnie itd, itp, same wiecie). Mysle, ze w praktyce zaczekam jeszcze z rok, zeby synek sie usamodzielnil, poszedl do przedszkola, przygotuje swoje cialo do kolejnej rewolucji i wtedy zobaczymy. Chociaz, wszystko moze sie zdarzyc A moze ja za bardzo wszystko planuje? Jeszcze jedno: proponuje przeniesc watek, bo przy tej ilosci postow moj modem nie wydala i notorycznie wykopuje mnie z Forum? Asia i Jasiu Odpowiedz Link Zgłoś
mamadzidzi 14 Luty 2003 14.02.04, 22:03 Duzo radości i uśmiechów dla wszystkich Walentych i Walentynek i ich Mam!!! Odpowiedz Link Zgłoś
carolix Re: Luty 2003 - mam 4 dni wolnego :))) 15.02.04, 11:59 Moje dziecie pojechało właśnie do dziadków na 4 dni i wreszcie mam czas żeby też coś skrobnąć. Jestem w trakcie sprzątania mieszkania bo mieliśmy gości przez tydzień - przyjechała babcia do Bartusia na urodzinki z Bartusia siostrą cioteczną - 4 letnią Zuzią. No ale teraz zrobiłam sobie przerwe na pieroga i pisze Pisałyście kiedyś o napadach złości u Waszych maluszków. Myśle że żadne dziecko nie przebije mojego roczniaka Gdy tylko coś jest nie po jego myśli to sie strasznie złości i krzyczy, ale najgorsze jest to że już dwa razy wytarzał sie ze złości po dywanie. Myśle że jeszcze żaden roczniak tego nie dokonał Poza tym okazało się że już nie lubi sie dzielić zabawkami. Gdy tylko Zuzia chciała sie pobawić którymś z jego autek od razu był ryk, podchodził i zabierał Zuzi. Czy Wasze dzieci też już tak robią ??? I jak ja mam reagować, przecież mu nie wytłumacze że Zuzia tylko chwile sie pobawi a potem mu odda ? Patrząc na moje dziecko myślę że jeszcze dużo ciężkich chwil przede mną bo jak to mówi babcia jest bardzo "charakterny". Chyba zaczne chodzić do fundacji Rodzić po Ludzku na rozmowy o wychowaniu, są tam takie dla rodziców. Poza tym zastanawiam się czy oddanie go do żłobka ma sens? Czy wtedy zrozumie że nie jest pępkiem świata i nauczy się dzielić i przestanie tak protestować na każdym kroku? Czy to po prostu przyjdzie z wiekiem jak zacznie cokolwiek rozumieć co ja mu tłumacze? Napiszcie jak tam Wasze dzieciaczki? też takie uparciuszki? Na razie zmykam dalej odgruzowywać dom Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
marzynka Re: Luty 2003 15.02.04, 20:03 Ojej, nie mam czasu nawet postów poczytac Wpadlam tylko chwilke, zeby zlozyc zyczenia Lence, Julce i Olence)))))) wszystkiego najlepszego kochane dziewczynki ))) Jutro moze nadrobie zaleglosci. Calusy dla wszystkich maluchow) Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 15.02.04, 21:59 Hej, hej, właśnie wróciłyśmy, dziś dopiero. Było super, super, super, Tygrysie żałuj! Ja krotko, bo roboty sporo. Młody biega i wzsedzie włazi, własnie z moich kolan przelazi na biurko, a TERAZ POLECIAŁ DO NATALII I PRZESZKADZA JEJ SPAC. I caps locka zdazył wcisnąc. Ja mam gore ciuchów do prania i prace do skonczenia w trybie pilnym, wiec szykuje mi sie kilka ciezkich tygodni. Poki co mlody szaleje i uniemozliwia mi cokolwiek. Najlepsze zyczenia dla wszystkich maluchów które miały już urodzinki, i dla tych, ktore dpoiero miec bedą. My imprezowanie zaczynamy w sobotę. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 15.02.04, 23:30 No to i my) NAprawdę szkoda było wracać Było odjazdowo ale nie mogę poiedzieć żebym wróciła specjalnie wypoczęta-odpocznę chyba opiero jak Młoda pojedzie sama na kolonie Udało mi się już przelecieć wszystkie posty-nie ukrywam po łebkach Bardzo dziękuję za wszystkie życzenia dla Werki!! Ja tez życzę mnóstwo szczęścia wszystkim lutowym jubilatom.U nas impreza rodzinna przewidziana jest na sobotę a mazursko-towarzyska tez była udana i na pewno zapadnie w pamięć-chociażby dlatego,że dla zdobycia urodzinowego ciasta tatuś i samochód byli wyciągani przez traktor w obie strony(samochód zapadł się po podwozie w błoto przy próbie wyjechania za bramę) Aura nas nie rozpieszczała, jak przyjechaliśmy tez nas traktor ciągnął ale dla odmiany po lodzie Tak więc przeżycia niezapomniane Przez większą częśc czasu byliśmy odcięci od cywilizacji,wyznaczeni ochotnicy parli po niezbędne artykuły typu chleb i słodycze po pas w błocie(lub ryzykując życiem na lodzie w zależności od aury)do pobliskiej wsi,chłopi przynosili nałowionych świeżuteńkich szczupaków i było ekstra! Przez całe dnie paliło się w kominku i grzało plecki. A młodzież się integrowała. Moja córka pokochała ciocię Agatę tak płomienna miłością,że zrzucała Łukasza z jej kolan W zasadzie to mam juz opiekunkę do dziecka hehe Z nowości-Młoda jeszcze nie chodzi,tylko za rączki-sama tylko potrafi stać.W międzyczasie wyszła ostatnia dwójka,czwórki dwie są juz prawie przerżnięte,gada tylko po swojemu,zabiera dzieciom zabawki i smoczki i jest w tym świetnaJe w zasadzie wszystko,zupy juz zdecydowanie dorosłe,drugie dania w stylu makaron,ziemniaczki,ryż z warzywami,jakieś podrobione mięsko,pieczywko,ser żółty,wędlinkę i parówki też. Stwierdziłam,że i tak przez całe życie będzie się stykać z żywnościa przetworzoną bo przecież nie będę jej piec do pełnoletności.Oczywiście wszystko z umiarem Do tego pije Humanę,je jogurty i serki a ostatnim hitem okazało się jajko na twardo W sumie wszystko jest super ale jest tez łyżka dziegciu-zasypianie wieczorem to koszmar JA już nie mam pomysłu,chyba jutro pojadę na miasto i kupię książkę o usypianiu bo juz nie daję rady.Zasypia ok 23 po wielkiej awanturze,darciu się itp No dobra-to było w telegraficznym skrócie a teraz idę spać Do jutra! Odpowiedz Link Zgłoś
edytaiola Re: Luty 2003 16.02.04, 09:10 Na początku Lena, Julka samych słodyczy i wspaniałego następnego roczku waszego życia. A rodzicom cierpliwości, dużo radości z córeczek. Usiadłam z kawą nastawiona na długie czytanie po weeckandzie a tu co????????? Co tak pusto ja się pytam!!!!!!! U nas nic ciekawego. Dziś ide z Olą do pediatry po skierowanie do neurologa. Ona nie prubuje nawet stawać. Nie chce łapać się niczego, nie prubuje podciągać, martwi mnie to troche, bo gdyby sobie chociaż nie radziła ale prubowała, a tu nic więc zobaczymy co lekarz powie, przynajmniej będę spokojnie czekała jak okaże się że to tylko kwestia czasu. Moje dziecko jak na razie grzecznie dzieli się zabawkami, jej kuzynka (starsza o 18 dni)jest od niej silniejsza (1,5 hantel to dla niej gryzak) zabiera Oli wszystkie zabawki a ta grzecznie bierze następną to ta znów jej wyrywa i wtedy potrzebna interwencja starszego brata Weroniki który pilnuje zawsze dziewczyn. Poza tym Ola czuje wyraźną awersje do lalek, wszystkie są beee nie chce nawet ich dotykać, za to samochody a i owszem nie ma nic leprzego, misie i słoniki pluszowe też są OK, poza tym sitka, lejki, i co tylko wpadnie w małe łapki. Teściowa mnie wq.....a (przepraszam). Stwierdziła że powinnam poprosić siostre męża żeby przygotowała mi urodziny dziecka bo ja sie nie nadaje do garów. Normalnie nóż na gardle!!!!!!!!!!!! Tak to jest mieszkać z teściowymi i chyba jeszcze jakiś czas będę musiała cierpieć z tego powodu. Urodziny Oli robimy w niedziele, więc muszę poszukać w necie ciekawych przepisów na przystawki... Poza tym (tak jak zawsze) tak i wczoraj strasznie mnie krytykuje przy naszych znajomych , kto by nas nie odwiedził, kiedyś nie wytrzymam i strasznie się z nią pokłuce........UFFF troche ulżyło. Frilgilla i Zuza witamy ponownie - po jak widze ekstremalnym wyjeździe Czekam na więcej postów Pa laski Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Luty 2003-trojmiejskie STO LAT... 16.02.04, 11:06 Jak to sie smiesznie czasem w zyciu sklada,ze dzis swoje urodzinki obchodza dwie mieszkanki trojmiasta, i obydwie znam osobiscie. Lenka,Julka wszystkiego najlepszego,zdrowka,radosci,inspirujacych doswiadczen,zadowolonych mamus,duzo czasu zabaw z tatusiami,wlasych mieszkan (szczegolnie dla Julii po tych wszystkich klopotach) czestych spotkan z rowniesnikami,no i szybko wiosny zyczy Szymon z mama. Ciesze sie,ze udal sie wyjazd,no i faktycznie wrazen co niemiara. Tygrysie podziwiam Cie i staram sie do Ciebie dolaczyc,bo juz mi sie nalezy za siebie wziac,by do lata choc ciut lepiej wygldac. My mimo licznych problemow finasowych palnujemy drugie dziecko jakos niedlugo,mam nadzieje,ze jakos sie wszystko ulozy. Wczoraj w koncu kuplismy Szymonowi buty,on jest zachwycony,ale juz ma pierwszy bliski kontakt z chodnikiem za soba,bo koniecznie chcial dogonic Ginesa. Dziewczyny,kiedy spotkanko? Wy teraz pewnie bedziecie sie urodzinowac Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Luty 2003-trojmiejskie STO LAT... 16.02.04, 16:12 Dziewczyny wróciły z Mazur i chyba odsypiają - bo jakaś cisza tu panuje. Na początku składamy życzenia dzisiejszym urodzinowiczkom - Lenie i Julce. My dzisiaj byliśmy w naszym ulubionym CZD - uwielbiam tam jeździć - 25km w jedną stronę. Pełno policji jeździło - już wiem czemu - złapali jakiegoś bandziora. Byliśmy na kontroli u neurologa. Bruno podrywał, głównie panie ᡌ lat. Popisywał się - uśmiechał się do wszystkich, zaczepiał, ściągnął koleżance skarpetkę, siedział na krzesełku i tupał, walnął głową w parapet i narobił ryku jak syrena okrętowa. Obok siedziała mama z córeczką (jak się okazało 13 miesięczną), spokojna, grzeczna, jak pwoiedziała mama - ma obniżone napięcie mięśniowe. I zapytała mnie - a to dziewczynka? - nie, chłopiec. - a, a on ma podwyższone napięcie? Bardzo mnie ucieszyła jej obserwacja - skoro moje dziecko ze stwierdzonym obniżonym napięciem sprawia wrażenie dziecka z podwyższonym to chyba nie jest źle. Poza tym Bruno ma paskudne liszaje na nogach. Parę dni temu mu wyskoczyły. I chyba wiem czemu - dałam mu głupia Bebilon2 (kiedyś miał po nim wysypkę). Mam nadzieję, że to po tym mleku, bo jak mam tropić co go uczula............. A - i kupiłam mu Humanę 3 z kleikiem ryżowym o smaku jabłkowym - dzisiaj jadł i nawet jakoś poszło. Nie wiem czy byłyście już na stronie virtualmodel coś tam (link na e-mamie), można sobie stworzyć swoją podobiznę (bardzo podobna niestety), najbardziej podobała mi się moja wersja o 10kg chudsza. Jest o co walczyć. Pozdrawiam Fionna&Bruno Odpowiedz Link Zgłoś
agatkar1 Re: Luty 2003-trojmiejskie STO LAT... 16.02.04, 19:30 Witam wszystkie e-mamy i ich pociechy. I na początek składam życzenia urodzinowe Lence, Julce i Olce. Wszystkiego najlepszego i samych słonecznych dni... Ja tylko na moment... Edyta pisała o swej teściowej, ja nie mogę narzekać, ale tylko dlatego, że u niej nie mieszkam. Kobitka poczciwa, lecz za bardzo się wszystkim przejmuje. I w dodatku ciągle odkąd Jagoda jest na świecie mówi do niej, a nie do mnie, tzn, zadaje pytania typu: Nie jesteś głodna? Nie za zimno ci było? A spałaś dzisiaj? Kto ci kupił tę zabawkę? Ja się uodporniłam i na te jej pytania nie odpowiadam... Jeżeli chce odpowiedzi od Jagody to jej nie uzyskuje, a jeśli chce uzyskać to pyta jeszcze raz tym razem mnie... Pozdrawiam A&J Odpowiedz Link Zgłoś
aguska3 Re: Luty 2003- STO LAT... 16.02.04, 21:50 Witam Sto lat dla nadmorskich dziewczynek Lena i Julcia. Rosnijcie zdrowo,ćwiczcie chodzenie i bądzie szczęśliwe. U nas po nagłym oziębieniu klimatów nastała odwilsz. Mam nadzieje że jednak przyjdzie wiosna. Mówie o moim małżeństwie nie o pogodzie))) a miałam pisać ktoś pytał o mycie zębów. My myjemy rano i wogóle jak tylko ma chęc albo jak ja pamiętam. I nawet nie mamy z tym żadnego kłopotu. Pietruszce najwyraźniej to pasuje. Otwiera buźke i pozwala sobie jeździć szczotka, albo sam prubuje. Tak że jest OK. Uciekam bo padam na pysk dzisiaj. Życie kury domowej jest jednka wyjąkowo nęczące. Ide spać. Dobranoc. Pozdrawiam Aguśka i Piotruś(19.02) Odpowiedz Link Zgłoś
kubara1 Re: Luty 2003- STO LAT... 16.02.04, 22:56 Sto lat sto lat dla moich kochanych koleżanek Lenki i( której się troszkę boję, bo na mnie pokrzykuje))i Julci ( z która interesująco się jeździ samochodzikiem), pociechy z rodziców, samych super zabawek do rozkrecania i wielu spotkań w gronie e-mam trójmiejskich i nie tylko. Pewnie teraz śpicie po urodzinkoych przyjęciach. Ja też śpię, a w moim imieniu pisze mama, ale jej powiedziałam co ma napisać do moich nieco starszych koleżanek. Buziaki dla solenizantek Marysia Jowita - masz mnie na sumieniu))). Kupiłam w imieniu moich rodziców ( jako prezent na roczek) prowadzidełko TOMY dla Marysi. I co? Marysia przelatuje na nim przez cały pokój i wali w ściany, podłoga cała w rysach, ale to nie jest najważniejsze. To prowadzidełko wydaje mi się strasznie niebezpieczne, albo Marysia nie kuma o co chodzi, bo się opiera całym cięzarem, a u nas jest ślisko, to mamy normalnie córeczkę na lodowisku. Musiałam schować to cudo:- (((((. Jutro idę z małą do pediatry po skierowanie do ortopedy, bo wykrzywiona stópka nie daje mi spokoju. Mam nadzieję, że będzie ok. A teraz zmykam spać, bo mała teraz wcześniej się budzi, jak wcześniej robi się jasno. trzeba będzie wrócić do sarej metody zasłaniania szczelnie okien kocem. Wtedy śpi godzinę dłużej, he he. Jogaj - ja na spotkanko zawsze chętna, ale błagam o weekendy. Miejcie na uwadze kobietę pracującą. Buzioaki Basia Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003- STO LAT... 17.02.04, 00:07 To ja też załapie się jeszcze na terminowe składanie życzeń dla dzisiejszych małych-dużych (bo rocznych :o))) solenizantek. Rośnijcie zdrowo, poznawajcie świat radośnie i z entuzjazmem!!!No i pociechy z rodziców też Wam życzę. U nas też godzina zero się zbliża. Chyba w ramach tego dziecko zaczyna mówić coraz więcej. Co prawda zarówno mój telefon, jak i domofon są tata (tata też jest tata, a dziś powiedziała do telefonu coś jak alo i tata :o))), ale mówi ania (na nanie), mówi tak, nie, mniam (mam), da (daj), miś, ba i bach (jak coś upuści lub rzuci i tak prześmiesznie rozkłada łapki). Poza tym mówi ty ty ty i grozi sobie łapką jak dobiera sie do rzeczy zakazanych. Z upodobaniem pokazuje wszystkie lampy w domu i jakoś je nazywa, ale nie umiem zapisać ;o)) Jak mówię, że bedziemy się kąpać i robić plum! bierze mnie za rękę i prowadzi do łazienki. Pozdrawiam Ula Odpowiedz Link Zgłoś
edytaiola Re: Luty 2003- STO LAT... 17.02.04, 09:22 Jezuuu gdzie Was wywiało??!! Tygrysie co z sukienką? Fringilla może jakieś spotkanko? Ja dziś sentymentalna jestem Weszłam na Wątek Luty 2004 jek dawno i niedawno to było a jeszcze rano nic nie zapowiadało że Ola pokarze nam swoją śliczną buźke Odpowiedz Link Zgłoś
izaszek Re: Luty 2003- STO LAT... 17.02.04, 12:43 Dziecko wyslalo mi pustego posta, ale nie o tym chcialam. TYSIACE BUZIACZKOW Odpowiedz Link Zgłoś
izaszek Re: Luty 2003- STO LAT... 17.02.04, 12:58 Dziecko wyslalo mi pustego posta, ale nie o tym chcialam. TYSIACE BUZIACZKOW jubilatce Oli oraz spoznione zyczenia wszystkim roczniakom tzn.Damianowi, Malwinie, Jasiowi,Alicji, Kacprowi, Weronice< Idzie, Bartusiowi, Leonowi,Jasiowi, Lenie i Julce. Rośnijcie na roslych mezczyzn i zgrabne kobitki. Wreszcie znalazlam chwile zeby cos napisac, a powinnam w koncu wziac sie za prace inzynierska w czerwcu obrona a ja nie ruszylam z miejsca. Dziecko buja sie na chustawce bo tylko w ten sposob moge go powstrzymac przed wylaczaniem mi kompa. Mam pytanie po ile Wasze dzieci maja zebow bo Kacper ma zaledwie trzy i jeden w drodze, czy liczba zebow uzalezniona jest od podawania D3. Bo u nas to chyba wlasnie tak jest, jak Kacprzyk dostaje witaminki to momentalnie wychodza mu zeby, problem w tym ze mamy przeciwwskazania do d3 bo za szybko zarastalo ciemiaczko, tak naprawde to juz jest zasklepione. A jak u Was wygląda sprawa ciemiaczek? Tak na koniec to bardzo bym prosila o przepisy na torty dla malych alergikow na izaszek@gazeta.pl Pozdrawiamy Karolina i Kacper (27.02) Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Luty 2003- STO LAT... 17.02.04, 14:40 Miliony buziaków dla naszej Oli-kruszynki od obdarzonego równie wielkim apetytem Bruniastego i jego mamy. Żebyś zmiatała wszystko z talerzyka rosła duża i żeby mama przestała wisieć nad Tobą z kolejną łyżeczką jedzenia i uwierzyła, że małe jest piękne. Fionna&Brunio Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Luty 2003- STO LAT... 17.02.04, 16:47 Dla Olenki duzo zdrowka,spacerkow po parku,a nie lekarzach,usmiechu,szybkich postepow, apetytu takiego jak ma Szymon,radosci oraz szczesliwych rodzicow zyczy Szymon z mama. Odpowiedz Link Zgłoś
aguska3 Re: Luty 2003-Oleńka 17.02.04, 21:40 Witam. Rosnij zdrowo kruszynko. Niech apetyt wreszcie Ci dopsuje i przybieraj na wadze. Bądź wesoła i pogodna. I Jedz.))))Buża buźka od Piotruśka. My tylko na chwilke bo oczywiście Piotek nie śpi i jest marudny. pozdr. Aguśka i Piotruś Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Luty 2003-Oleńka 17.02.04, 22:16 My rowniez zyczymy Olence wszystkiego co najpiekniejsze,zdrowka, radosci, zawsze usmiechnietej buzki i worek prezentow i wszystkim jubilatom, ktorzy juz obchodzili swoje urodzinki zyczymy jeszcze wspanialszego drugiego roku zycia!!! Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
edytaiola Re:100 LAT JAGÓDKO 18.02.04, 08:34 Samych uśmiechów i radości kolorowych snów, słonecznych dni wielu przyjaciół życzy koleżanka Ola z mamą Odpowiedz Link Zgłoś
kubara1 Re:100 LAT Olenko i Jagódko 18.02.04, 08:50 Dla Olenki ( nieco spóznione) i Jagódki samych usmiechów, zadnych upadków, duzo samodzielnosci, apetytu zdrówka i prezentów. Basia i Marysia Dziewczyny co z Wami. Rozumiem, ze Zuzia po urlopie wypoczywa ale reszta co???? Wsyzstkie posty z dwóch dni w kwardans przeczytlam. Ja dzisiaj ide z mala do ortopedy bo pediatra powiedziala ze to stawianie krzywe stópek jest niepokojace. No i mam caly dzien z glowy bo to dopiero o 18. A ja juz jestetm cala chora z nerwów. mam nadzieje ze bedzie dobrze. Trzymajcie kciuki, bo mam jakies zle przeczucia. Buziaki Basia Odpowiedz Link Zgłoś
aguska3 Re:100 LAT Jagódka 18.02.04, 12:59 Witam. Dużo słodyczy w życiu radości z rodziców i przyjemności w zdobywaniu świata. Tego i wiele więcej życzy Piotrek z mamą. Drażni mnie to forum ciągle wyświetla się ze czas ładowania przekroczony i wogóle bardzo wolno chodzi. Nawet założyłam nowy wątek. A co))) Jeśli będzie dalej tak działać to naprawde. Chyba przez to tak mało postów. Albo warszawka siedzi w kinie lub na gadu gadu))) Piotrek szaleje ale ogólnie jest OK. Basiu pamietaj o jednym nie panikuj i myśl pozytywnie. Pozdrawiamy serdecznie Aguśka i Piotruś. Odpowiedz Link Zgłoś
jowa3 Re:100 LAT Jagódka 18.02.04, 18:05 Serdeczne życzenia dla jubilatki, oby duża rosła i radosna była... Moja Lena dzisiaj szaleje, wrzeszczy, złości się. Mam nadzieję, że to jakiś wiekowy bunt albo żal, że tata wyjechał na tydzień bo na dłuższą metę to jest nie do wytrzymania. Właśnie teraz zasnęła, ciekawe o której zaśnie wieczorem. Basiu koniecznie daj znać co z Marysi stópkami, mam namiary na dobrego ortopedę. Pozdrawiamy Mama i Lena 16.02.03r. Odpowiedz Link Zgłoś
marzynka Re: Luty 2003 18.02.04, 21:17 Oj, ale mam problemy z wejsciem na forum. Tak wiec znowu zmuszona jestem zlozyc zyczenia jutrzejszym i pozniejszym solenizantom. Nie wiem kiedy znowu mnie tu wpusci. Jagodko, Michalku, Piotrusiu, Dominiczko, Weroniczko - tylko usmiechow i slonecznych dni no i duzo zdrowka )) Krzysiek mial dzis jakis zly dzien, to chyba przez to, ze maz jest na przymusowym, zaleglym urlopie. A poniewaz maly widuje go w tygodniu rzadko, teraz ma chyba nadmiar tatusia, ktory go rozpieszcza. A ja wychodze na wredna, niedobra mame Moje dziecko cosik tam kuma ostatnio. Wie gdzie jest tik tak, balon, lampa, mis, Pan Łoś i oko. Moze to nie jakies szczegolne osiagniecia, ale i tak sie ciesze. Jak prosze o pileczke czy balona, to nawet mi przyniesie. No i ostatnio jakby mniej jadl... moze wyrasta z wieku "wszystkozerstwa copieciominutowego"? Kolejne slowko po "am" to "da" (daj) i "ta" (tak). Tak wiec czesto na moje pytanie slysze juz odpowiedz Coraz czesciej tez odpada mi osobne gotowanie, bo Krzysiek je juz "dorosle" potrawy, ewentualnie czasem lekko zmodyfikowane. Ale najwieksze osiagniecie, to jedna drzemka w dzien, ktora trwa od 1 do 1,5 godziny okolo dwunastej, co graniczy z cudem, bo wczeniej byly dwie po 20, 30 minut. Wiec przetrzymanie sie oplaca, bo wieczorem pada jak nosek i od razu po kapieli i jedzonku zasypia, i nie budzi sie juz co pol godziny. W nocy je jeszcze raz 150 ml mleka, ale coraz czesciej zdarza mu sie to robic juz nad ranem okolo 6, 7. Niestety wczesne wstawanie nie uleglo zmianie (6.30-7). A ja nie naleze do skowronkow. Ale moze i to kiedys mu przejdzie?)) Pozdrawiam maluszki i Mamy - Agnieszka i Krzys (ktory juz sobie grzecznie spi) Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 18.02.04, 21:33 Hej Czuję się wywołana hehe. Dziewczyny przepraszam,że składam życzenia naszym jubilatom niesystematycznie ale od powrotu latam jak nakręcona tyle mi się spraw nazbierało.No i forum tez chodzi jak chce i ciągle nie mogę go otworzyć wrr.. ALe wierzcie mi,ze życzę wszystkim duzo dużo szczęścia i zdrowia i samych pogodnych chwil! U nas nic nowego-werka ma lepsze i gorsze dni tylko tych ostatnich cos więcej a że po mamusi z niej złośnica wychodzi to uszy mi momentami więdną od wrzasków-bezłzowych oczywiście A głosik to mamy,że hej:- ) No i przy kompie juz nie mogę sobie posiedzieć jak nie śpi bo ma za dużo dziwnych pomysłów w stylu-wspinam-się-na-co-się-da-mimo-że-nie-wiem-jak-to- robić-żeby-się-nie-zabić Pozdr!! Odpowiedz Link Zgłoś
mysiam Re: Luty 2003 18.02.04, 23:25 No chyba mi się nie uda doczekać północy-a jutro mójMiś kończy roczek!!!!! Rok temu leżalam na porodówce-od11.00 podłączona do kroplwki z oksytocyną i czekałam na skurcze.A teraz mój berbeć śpi ,rozwalony na środku 2 metrowego łózka.Swoje łóżeczko opóścił po godzinie snu.....Ale ten czas zaiwania.mIŚ powita nowy rok życia z 4 zębami-ostatni przebił mu się dziś w nocy ,więc nocki u nas koszmarne-zresztą nalęzę do tych szczęśliwych mam ,którym nie dane było przespać jeszcze ani jednej nocy bez kilku(jak jest dobra noc)pobódek .Ostatni raz całą noc przespałam z 17na 18 lutego 2003Misiek wciąż jeszcze nie odważył się sam chodzić ,choć za rączki zaiwania nieżle-mały asekurant.Ale mam nadzieje ,że wkrótce to nastąpi,bo mój kręgosłup tego nie wytrzyma.O.ki,uciekam do Misia,męza jak zwykle nie ma -wyjazd służbowy.....CAŁUSKI DLA WSZYSTKICH DZIECIACZKÓW ,KTÓRE JUŻ MAJĄza sobą pierwszy roczek (ja tylko czytam -na pisanie brak czasu i możliwośći,dlatego skladam spóżnione życzonka). O ile dobrze pamiętam jutro również swoje urodzinki obchodzi Piotruś z Sosnowca (my z K-c)ta więc i dla niego wszystkiego naj! buziaki,mysiam i Misio Odpowiedz Link Zgłoś
edytaiola Re: Luty 2003 19.02.04, 09:09 Na wstępie ja się pytam co tu takie pustki???????????? Czy może teraz czas na luty 2004 bo na 2003 nie ma o czym pisać Fringilla z Zuzią po urlopie zupełnie nas olały, Tygrys też gdzieś przepadł, nie mówiąc już o monique, Idaro, kindze i całej reszcie lutowych mam. 100 lat 100 lat dla solenizantów wielkiego i słodkiego tortu, kolorowych zabawek i wielu prezentów dla Michałaka i Piotrusia (zwanego Pietruszką) rośnijcie na pociechę rodzicom Ola bez zmian 2 ząbki mało jje, nie chodzi za to duuuużo gada co prawda w tylko dla siebie zrozumiałym, własnym, prywatnym języku ale coraz to nowe sylaby da się słyszeć. Poza tym od babci dostała lalkę, którą o dziwo czasem ugryzie pociągnie za włosy ale dalej nr 1 to samochody. Kubara co ze stópkami Marysi? Fionna co z tym obrzydlistwem na nóżkach Bruniastego? Agatkar u mnie teściowa też rzuca pytaniami w taki sposób jak Twoja do tego np. pyta swoją córkę czy jej mąż np. zje to czy tamto a on stoi obok nich. Teściowa ma za nic i mnie i jego. A co z Waszymi dietami u mnie jeszcze się nie zaczęła a dziś tłust czwartek Pozdrowienia i czekam na duuużo postów Buziaki laski P.S jeden post mi wcięło, w nim napisałam że jak dotąd nie mam specjalnych kłopotów z forum – he he he złośliwość rzeczy martwych Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Luty 2003 19.02.04, 10:07 Witam, Będzie krótka, bo zaraz wybywamy. Rzeczywiście pustki na lutym są przerażające - wszyscy tak balują czy co???? To paskudztwo na nogach młodego jest trochę mniejsze - ale jeszcze całkiem nie zeszło. Za to apetyt całkiem niezły, bez pawiów i takich tam. Agato - wysłałam Ci maila. Pozdrawiam Fionna&Bruniś Odpowiedz Link Zgłoś
agatkar1 Re: Luty 2003 19.02.04, 11:12 Hej Laski! Przede wszystkim dziękuję za wszystkie życzenia urodzinowe, robiliśmy wczoraj małą imprezkę, a taką dla całej rodzinki planujemy w sobotę. Nie mam zbytnio czasu na nic, dietę szlag trafił, zajrzę jeszcze raz wieczorkiem z życzeniami dla dzisiejszych jubilatów. Zamierzam zamieścić nowe foty na zobaczcie z imprezki, zapraszam. Fionna, już sprawdzam pocztę, dzięki za maila... Na razie spadam, bo mama na mnie krzywo patrzy, bałagan że hej, roboty ful, a ja klikam... Dziś byłam z Jagodą na pobraniu krwi. Bałam się, że będzie płakała, ale na szczęście obyło się bez tego. Jutro idę z nią na szczepienie, ciekawe czy mi przybrała, w sobotę roczek, a w poniedziałek czeka nas hematolog... O losie! Agata i Jagusia Odpowiedz Link Zgłoś
karollaa Re: Luty 2003 - Zyczenia!!! U nas grypa ;-)) 19.02.04, 12:20 Kochane dzieciaczki, chociaz spoznione - to jednak skladam wam szczere zyczenia urodzinowe - niech was rodzice zawsze tak rozpuszczaja jak teraz )) Damian No a u nas sporo zamieszania, zdecydowalismy sie w koncu na dluga podroz. 5 marca jedziemy do Australii odwiedzic babcie mojego Damiana, mame mojego meza. Oczywiscie jak juz podjelismy decyzje zaczely sie schody, zalatwianie wiz dla mnie i wyrabianie nowego australijskiego paszportu mojego meza... to byla lekka jazda. Pocieszajace, ze nie tylko w polskich urzedach jest bajzel - w ambasadzie Australii tez nam sie zdarzylo ze kazdy mowil co innego... Odpowiedz Link Zgłoś
karollaa Re: Luty 2003- Zyczenia!!! grypa ;-( 19.02.04, 12:35 Kochane dzieciaczki, chociaz spoznione - to jednak skladam wam szczere zyczenia urodzinowe - niech was rodzice zawsze tak rozpuszczaja jak teraz )) Damian No a u nas sporo zamieszania, zdecydowalismy sie w koncu na dluga podroz. 5 marca jedziemy do Australii odwiedzic babcie mojego Damiana, mame mojego meza. Oczywiscie jak juz podjelismy decyzje zaczely sie schody, zalatwianie wiz dla mnie i wymiana starego australijskiego paszportu mojego meza... to byla lekka jazda. Pocieszajace, ze nie tylko w polskich urzedach jest bajzel - w ambasadzie Australii tez nam sie zdarzylo ze kazdy mowil co innego... W piatek Julian (moj maz) byl w Warszawie, a pozniej spotkalismy sie w Toruniu by spedzic romantyczny walentynkowy weekend. Damian zostal u dziadkow... no i bylo bardzo milo. Tyle ze koniec koncow Julian przywlokl z Wawy od kolegi paskudnego wirusa - sam sie rozlozyl - a dzien pozniej moj maluch tez ;-((( A on nigdy jeszcze nie mial goraczki i nie byl chory. Wczorajsza noc byla okorpna 39.5C.... no ale mam nadzieje, ze juz po... bo dzis juz tylko 37,5 Zreszta ponoc w pluckach czysto itd... A nas czeka 20 godzin w samolocie... buuu.... jak my to przezyjemy, moze macie jakies rady???? Aha i niezobowiazujace pytanie do mam z Trojmiasta: czy ktoras z Was ma mala spacerowke, jakas parasolke itp? Bo my mamy trojkolowca i chyba jest za duzy do samolotu... choc chetnie bym go wziela, ale wazy 11 kg. Moze ktoras chce sie zamienic na 3 tyg? Albo pozyczyc bo ma dwa? A moze wiecie cos na temat wozkow w samolocie, bo wiem ze to kit ze tylko parasolke mozna wziac... No i wogole czekam na rady. pozdrawiam serdecznie Karola Odpowiedz Link Zgłoś
karollaa Re: Luty 2003- Zyczenia!!! grypa ;-( 19.02.04, 12:36 aha, sorki ale mlody wyslal mi pol postu... Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Luty 2003- Zyczenia!!! 19.02.04, 15:14 Ja sie troche pogubilam,kto i kiedy ma urodziny. Skladam zalegle zycznia Jagodce,no i Pietruszce zdrowka,milosci i samych radosci w zyciu,zeby drugi rok byl rownie inetresujacy jak pierwszy. Karola zazdroszcze wyjazdu do Australii,marzy mi sie tam kiedys pojechac. Nie wiem co sie dzieje,ze to taka cisza,czzyby dziewczyny sie przeniosly gdzies indziej? a moze to strajk,ze forum tak kiepsko chodzi. Nasze spacerki teraz sa ciekawsze,bo Szymon tez chodzi,najgorsze,ze tylko swoimi drogami i daleko to my nigdy zajdziemy,no i za reke chodza frajerzy. Dobrze,ze mam psa,bo jeszcze czasem gonienie psa jest OK. Kubara co powiedzial ortopeda na nozki Marysi? Mam namiary na tego najlepszego ortopede w trojmiescie. Karola ja mam spacerowke,nie taka mala Inglesine Max,daje mi mobilnosc,bo wszedzie moge z nia sama wejsc,ale jak nie znajdziesz innego rozwiazania to sie odezwij,jakos sie dogadamy. Pozdrawiam-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
edytaiola Re: Luty 2003 19.02.04, 15:30 nooo Karolla tylko pozazdrościć co do samolotu i bagarzy to zapytam się i napisze, znam kogos kto ma to w jednym palcu ale pewno przypiszą wam to do bagarzu (jak walizke). Więc najlepiej wziąść jak najlżejszy. Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 19.02.04, 22:08 Hej NAjlepsze życzenia dla Jagody,Michłka,Piotrusia i Dominiki dużo zdrówka i wszytkiego naj naj naj....100 lat!!!! Nie piszę bo ogólnie mnie ta gazeta dobija wysyłam @ na gazetowe konta a tam nic nie dochodzi no mozna zajoba dostać, jak juz tu jestem to nie pamietam o czym miałam pisać itd......i może nie chce mi się e tam ostatno cos energia mnie opuściła. Odchudzam się dalej choć dzisaj maiłam dyspensę ponieważ usmażyłam 87 oponek zwanych całuskami i musiałam spróbowac jednego czy się dobrze wysmazyły.... Młoda po dwudniowym rozwolnienieu doszła do siebie, zjada aptekarskie porcje jedzonka i jakoś ciągniemy, chodzi śmiało i rozdziera się na spacerach bo wózek jest dla frajerów....w domu głównie czyta i gra na tych pierońskich organkach za 10 zł z supermarketu.....muszę zainwestować w lepszy sprzęt muzycznybo inaczej moje skołatane nerwy nie wytrzymają. Edyta wysłałam @ we wtorek i dzisiaj jak nie dojdzie to nie wiem co zrobię .... Pozdr! MiB Odpowiedz Link Zgłoś
julciar Re: Luty 2003- Zyczenia!!! 19.02.04, 22:09 Ja też się pogubiłam kto kiedy ma te pierwsze najważniejsze urodzinki więc tym którym nie składałam życzę wszystkiego naj naj a w szczególności jagodce i pietruszce. Dziękujemy z julcią za wszystkie życznia urodzinowe my urodziny obchodziliśmy trzy dni i w ten weekend mamy powtórkę. Julka nie była zachwycona taką ilością gości więc jak ktoś przychodził to odrazu robiła papa.Zdjęcia umieścimy jak się wywołają. Juleczce od kilku dni wychodzi druga już górna jedynka i jest niedobrze. płacze krzyczy i ciągle chce być na rączkach u mamy. Jula waży 7800 i mierzy 74 cm więc niezły z niej kurczak. A największy nasz problem to to że julka najprawdopodobniej będzie musiała pójść do żłobka od marac. Wcięc już ja zapisaliśmy i teraz do końca miesiąca chodzimy z nią razem na 3 godzinki żeby się przyzwyczaiła do nowego miejsca byliśmy już dwa razy i nie było żle ale wychodzimy zawsze przed spaniem ja się strasznie stresuje jak ona uśnie sama (be zemnie czyli)w żłobku. wogóle ciągle kłóce się z myślami czy ją oddać czy nie wstaje o 5 i rozmyślam oszaleć można. Niestety na opiekunke nie możemy sobie pozwolić przynajmniej narazie. Pozdrawiam wszystkie mamusie i ich pociechy a szczególnie te trójmiejskie pa mam nadzieje że jakoś to będzie Odpowiedz Link Zgłoś
agatkar1 Re: Luty 2003- Zyczenia!!! 19.02.04, 23:46 Hej Najpierw życzenia dla wszystkich najbliższych i dzisiejszych jubilatów. Dla Michałka, Pietruszki, Dominiki i Weroniki szczere życzenia wszystkiego najlepszego, przede wszystkim zdrówka i radości z każdego dnia! Fionna chyba zjarzyłam, że ten @ nie do mnie wysłałaś tylko do drugiej Agi, myślałam że jakieś nowe zdjęcia masz... Edytki macie drobniutkie dzieciaczki tak jak ja, a jutro nasz wielki dzień bo idziemy zważyc Jagódkę, okaże się czy jest nadal bezglutenowcem czy nie... Karolla masz super, że jedziesz w tak piękne miejsce! Troszkę Ci chyba zazdroszczę.... Zapewne przez weekend nie zajrzę tutaj, robimy balangę na całego... Byle wszyscy uszli z niej cali, rok temu mój mąż tak opijał przyjscie na świat Jagody, że na drugi dzień 19-go przyszedł do mnie do szpitala z obdrapanym okiem... Pół nocy pili, żeby dobrze sikała i w powrotnej drodze do domu Tomek z moim tatą pospadali ze schodów przed blokiem...... Dobra spadam, bo dziś obiecałam sobie wcześniej iść spać Odpowiedz Link Zgłoś
agatkar1 Re: Luty 2003- Zyczenia!!! 19.02.04, 23:52 Acha Edytko Aż mnie się serducho kraje gdy piszesz o tym żłobku... To straszne, że musicie się na to zdecydować. ale niestety coż na to poradzić kiedy nie ma innego wyjścia... O zasypianie się nie martw, dzieciaki są bystre, jak jesteśmy, to nie zasną same, ale gdy nas nie ma, to potrafią będzie ok! Pa Odpowiedz Link Zgłoś
edytaiola Re: Luty 2003- Zyczenia dla Dominiki 20.02.04, 08:36 Buziaki z okazji pierwszych urodzinek, życzy koleżanka Ola z mamą Tak dla ścisłości do żłobka wybiera się Ela z z córeczką swoją drogą wspułczuje bardzo, niestety nie zawsze jest tak jak byśmy chcieli najgorsze będą początki puźniej jakoś poleci, a opiekunkom slono trzeba płacić. W niedziele urodzinki Oli, muszę się spiąć i zrobić liste zakupów będzie sporo osób i trzeba przygotować jakąś wyżerke. Wracam do pracy zajże puźniej pa laski (te na diecie i nie Ja chyba po urodzinkach Odpowiedz Link Zgłoś
jowa3 Re: Luty 2003- Zyczenia!!! 20.02.04, 09:39 Składamy zaległe życzenia dla Michałka i Piotrusia, odwagi w podbijaniu świata, a dzisiejsze serdeczne życzenia dla Dominiki, radości, uśmiechów, pociechy dla mamy i gv fvhn vgbhnjh,jkjggfrse d htrbmjvxsef (to życzenia od Lenki Moja Lena od tygodnia przesypia noce. Wieczorem ok 21 pije kaszę i ok 7 rano mleko z butelki. Jest trochę przytulaczek są dni kiedy cały czas jest przy mojej nodze, bardzo ciekawa co się dzieje na wysokości moich oczu. Impreza urodzinowa naprawdę była udana, był pyszny tort i potem kolacja dla dziadków chrzestnych i przyjaciół. Nie było prezentów niespodzianek, wszystko było wcześniej uzgodnione. Bardzo szkoda mi małej Juleczki...Ale jak nie ma innego wyjścia... Pozdrawiamy Mama i Lena 16.02.03r.wwswwwwqqq3hvcb . Odpowiedz Link Zgłoś
aguska3 Re: Luty 2003- Mam już rok!!! 20.02.04, 10:17 Witam. Dziekujemy za życzenia. Oby se sprawdziły. Przy okazji sami składamy zaległe dla Misia -Mysiam i dla Dominiki. Rośnij zdrowa rybko i używaj życia. U nas urodzinki mineły badzo milusio. znajomi dalsi i blisi dzwonili badz też przyszli do Pietrka. Babcia zrobiła torcik z nadzieniem jabłkowym na biszkopciku zeby maluszek też mógł spróbować. Ale nie podchodził mu zbytno Odpowiedz Link Zgłoś
kubara1 Re: Luty 2003- Mam już rok!!! 20.02.04, 10:57 Dla wszystkich solenizantów z dwóch ostatnich dni zaległe, zle serdeczne życzonka:_))))). Żeby następny roczek monąłą równie szybko i weosło. Julciar - wiem co przechodzisz, ale może będzie dobrze. Julka się usamodzielni i na pewno szybko przyzwyczai. Dzieci mają ogromną elastyczność do adaptacji. Myśl pozywtywnie!!!! Dziękuję za troskę o stópki mojej cóeczki, które podobno są w porządku. Kamień mi spadł z serca w 2/3 bo przestałąm wierzyć wszystkim lekarzom z państwowych przychodni. Ortopeda tylko na nią zerknął i poweidział, że to normalny etap rozowjowy i że przesadzam. Biodra w porządku a nóżkę lewą ciągnie bo...jest praworęczna czym mnie zastrzelił bo co ma jedno do drugiego. Podobno jednak ma, bo lewa półkula słabiej wysyłą bodźce, co oczywiście jest do nadrobienia. Dal pewności idę w nmarcu na wizytę prywatną do doktora Sieliwończyka, któy jest sławą w Trójmieście i jeum wierze bezwzględnie. Jogaj, Julciar, jowa i Karollaa - wiosna idzie, pogoda łądna - może się zobaczymy????? A teraz zmykam do pracy Pa Basia Odpowiedz Link Zgłoś
karollaa Re: Luty 2003- Spotkanie Trojmiasto? 20.02.04, 12:30 Hej, chetnie sie spotkam. Moze faktycznie gdzies w plenerze? Tylko moj Damian troche jeszcze przeziebiony, wiec moze pozniej, w niedziele? Basiu, zobaczylam twoje zdjecia na Zobaczcie, i wydaje mi sie ze Cie znam... czy Ty konczylas moze historie i mieszkalas na ul. Kosciuszki we Wrzeszczu kiedys? Aha, czy ktoras z was leciala wogole kiedys samolotem z dzieckiem na jakiejs dluzszej trasie? Slyszalam, ze mozna wziac tylko wozek spacerowke - a pozniej wiele dziewczyn mi mowilo ze braly nawet Inglesine Magnum... wiec juz zglupialam. Ponoc wazne jest tylko to by sie jakos skladal... Jolu, co do wozka, to sie odezwe jesli jednak mojego nie bede mogla wziac. Moj tez jest dosc mobilny, zjezdzam nim i wjezdzam na wszystkie schody - to ponoc zaleta trojkolowca pozdrawiam i wszystkim Solenizantom skladam na koniec serdecznie zyczenia!!! Odpowiedz Link Zgłoś
jowa3 Re: Luty 2003 20.02.04, 14:26 Cieszę się,że z Marysi stópkami ok. A tak na marginesie to miałam na myśli tego samego lekarza do którego macie iść w marcu. Z Lenką też chodziłyśmy do niego. Lecę zrobić coś na obiad i sernik, dzisiaj ma przyjechać mój mąż co prawda ok. 24, ale i tak będę na niego czekała, a jutro ma przyjechać moja mama, mam nadzieję,że uda nam się wyrwać z mężem do kina- nie byłam już rok... Pozdrawiamy Mama i Lenka 16.02.03r. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 20.02.04, 20:31 Witam Serdeczne życzenia dla następnych jubilatów)) Juz mi brak inwencji więc po prostu-wszystkiego naj U nas nic nowego-Werka jak była zołzowata tak jest nadal Dziewczyny jak Wam idzie odchudzanie? Dajcie znać,że warto zebym i ja się w końcu wzięła za swój tłusty tyłek! Pozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: Luty 2003 20.02.04, 23:36 Dobry wieczor, Wszystkiego dobrego, duzo buziaczkow nasze kochane lutowiaczki Trzymajcie sie z tym zlobkiem. Moj maz posylal swoja core i chwalil, ze same plusy: szybciej sie wychoruje, w przedszkolu juz ma chorobska za soba, rozwija sie spolecznie, jest bardziej usamodzielniona. Poza tym panie ze zlobka juz zupelnie inne niz za komuny. Bedzie dobrze, choc wiem, ze to na pewno dla was trudna decyzja. Wlasnie, czy ktos zna dobrego ortopede w Warszawie? Powinnam pojsc z Idka, bo miala troche wygieta prawa stopke. Po rehabilitacji juz sie wyprostowala, ale nie wiem, czy juz jest ok. Bylismy u specjalistki, ale w ogole na Ide nie patrzyla, tylko na nas, wiec nie mam do niej zaufania. U nas edukacja idzie cala para: polepszylo sie mowienie, Idka stawia juz pierwsze kreski na kartce, sortuje ksztalty (ale jak sie nie uda, to strasznie sie zlosci), zaczela ukladac takie piankowe puzzle, czasami je pogryzajac. Ostatnio najgorzej zachowuje sie przy dziadkach, ktorzy sa chyba za malo stanowczy i Iduska wie, na ile moze sobie pozwolic. Nie to co z mama Calusy, Anita i Idusia Odpowiedz Link Zgłoś
kubara1 Re: Luty 2003 - do Karolli!!!! 21.02.04, 13:33 tak, studiowałam historię i mieszkałam na Kościuszki. Znasz mnie ze studiów? Bo na roku były dwie Karoliny. jedna z Moreny, była w moje grupie, a druga się do nas przeniosła w trakcie studiów i pamiętam że uwielbiała malować? Czy jestes którąś z nich???? Strasznie ten świat mały))). Napisz mi najlepiej na pruva; kubara1@wp.pl. Szkoda, że nie zobaczyłyśmy się na żywao przy okazji trójmiejskiego spotkania, pewnie obie byłybyśmy mile zaskoczone. idę się wylegiwać z gazetą na kanapie. Mój mąż zabrał Marysię na pół dnia do dziadków. rany, mam wolną sobotę!!!!! nie pamiętam już co to takiego!!! Pozdrawiam Basia Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaszb Re: Luty 2003 22.02.04, 21:58 Czesc Dziewczyny, Pozdrawiam wszystkie "stare" znajome i te, ktorych jeszcze nie mialam okazji poznac. Ja niestety od kiedy wrocilam do pracy juz wlasciwie nie mam sily "chodzic" wieczorem po internecie [ostatnio wracalam nawet okolo 23:00 (:] Ale jeszcze jakos ciagne - 5 marca jedziemy na narty, wiec spedze wiecej czasu z moja Basia Najlepsze zyczenia urodzinowe dla wszystkich dzieci lutowych. Nie ma to jak pierwsze :0 Baska obchodzila je dokladnie 2 tyg. temu. Zusia, Tygrys napiszcie na priva co tam u Was? I jak tam dziewczyny sie maja. pozdr. kasia sz-b Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 22.02.04, 23:58 Rany KAśka)) Wreszcie Nieraz się zastanawiałyśmy co się u Ciebie dzieje ale im dłużej się nie słyszałyśmy tym głupiej było się odezwać Aż tak ciężko pracujesz? JA jeszcze się obijam ale od kwietnia też się wybieram do pracy niestety Napiszę na priva pewnie szybciej zajrzysz niż tu.Ciekawe jak tam Basia wygląda? Na pewno się bardzo zmieniła Dziewczyny co tak cicho? JA też nie bardzo się odzywam bo Werka coraz bardziej absorbująca ostatnio a niezwracanie na nią uwagi skutkuje coraz to nowymi siniakami na głowie ale jakieś minimum trzeba zachować czyż nie? Monika jak tam po imprezce urodzinowej? Pozdr dla wszystkich Z. Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: Luty 2003 23.02.04, 10:23 A ja dzisiaj pisze z pracy. Jakos malo mam do roboty. Ja chyba tez cie kojarze, Kasiu, jak bylam jeden jedyny raz w Multikinie Chyba musze czesciej jezdzic do hiperamketow z Idka. Raczej ja zostawialismy w domu z dziadkami, bo po co ja ciagnac, ale w niedziele ja wzielismy ze soba. Idka byla w Carrefourze zachwycona doslownie wszystkim: wystawami, placzacymi dziecmi, wielkimi czerwonymi planszami -50%. A pozniej ja puscilismy na podloge, to raczkowala jak oszalala. Tyle przestrzeni... Widac, ze dziewczyna w buszu mieszka. Ale juz niedlugo chyba. Szukamy mieszkania. Pozdrawiaki, Anita i Idusia Odpowiedz Link Zgłoś
edytaiola Re: Luty 2003 23.02.04, 13:43 Witam dziewczyny Na wstępie dla Wiktorii córeczki umargos samych słonecznych dni z okazji 1 urodzin 3 idziemy z Olą do neurologa, nich mi kobieta powie co i jak bo już mam paranoiczne sny. U nas po przyjęciu urodzinowym, mieszkanie wyglądalo jak po przejściu huragany, sajgon totalny, no cóż czas przywyknąć. Było głośno i wesoło Ola nie spała cały dzień bo gdzież by mogła gości zostawić, za to wieczorem padła jak much. My starmy się zabierać Ole w różne miejsca, także markety zalicza od dawna, do tego mniejsze sklepy, fryzjer, siedziała już na barze kiedy mama popijała Late, itd...... Jak dla mnie własne M pozostaje w swerze marzeń, pocieszam się tym że mieszkjąc z teściową mam niańke na miejscu. Karolla ty wybywasz za ocean tak? A więc wózek traktowany jest jako bagarz podręczny i nie ważne jaka waga.Zdajesz go pod samolotem i po wyjściu odbierasz, no chyba że wchodzisz przez rękaw to wcześniej. Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 23.02.04, 14:25 Cześć wszystkim. Dawno się nie odzywałam, ale jestem ostatnio zajęta i chyba trochę przemęczona, więc wybaczcie. Naprawdę wziełam się ostro za prace mgr, bo to juz nie przelewki. Zozsało mi mało czasu i muszę przysiąść fałdów. My jestesmy po pierwszej imprezie urodzinowej. Było 15 dzieci, w tym 9 rówieśników Wookiego (+/- kilka miesięcy ). Było oczywiście wesoło i gwarno, młody sam jadł tort i miał przy tym niemałą radochę. Uwielbiam takie imprezy. Ciąg dalszy świętowania jutro, kiedy to przypadają właściwe urodziny. Serdeczne życzenia dla pozostałych lutowych jubilatów!!! Myślę o spotkaniu, ale musimy poczekać do marca, bo w lutym trudno o wolne weekendy. Kto się wybiera w środę do kina? Może tym razem będzie ciekawiej. Odpowiedz Link Zgłoś
marzynka Re: Luty 2003 23.02.04, 15:18 Pierwsze co robie to skladam zyczenia (nawet jeszcze postow nie przeczytalam), ale znowu ledwo tu weszlam. Strony laduja mi sie godzine. Łukaszku i Tobiaszku ), kochane maluchy, duzo sloneczka w Waszym zyciu) Kupilismy Krzyskowi wozek parasolke firmy Tako, jako ze poprzedni tez mial tej firmy, a niestety tamten wazyl sobie troszke i samotne wyprawy srodkami publicznego transportu, gdy maz byl w pracy, nie wchodzily w rachube. Teraz zbliza sie wiosna (gdzie ona? tesknimy) i wozek w sam raz zgrabie wejdzie do autobusu czy tramwaju. Juz sie ciesze na wspolne spacery z moja przyjaciolka i jej coreczka, ktore niestety mieszkaja kilkanascie przystankow dalej i do tej pory jakos ciezko nam bylo sie spotkac. Mam nadzieje, ze teraz to sie poprawi. Mlody zrobil sie okropny. Zlosci sie, krzyczy, w sklepie sciaga wszystko z polek. Pocieszam sie tylko tym, ze chyba to taki przejsciowy okres, kiedy dziecko sobie uswiadamia, ze moze sie sprzeciwic. Czy Wasze pociechy tez tak maja? Pozdrawiam maluszki i Mamy. Odpowiedz Link Zgłoś
agatkar1 Re: Luty 2003 23.02.04, 17:27 Hej! Straszne pustki na forum, ale się nie dziwię, bo przecież trudno się tutaj dostać!!! Pozdrowionka dla wszystkich, życzenia dla maluszków. Byłam u lekarza, jestem bardzo szczęśliwa, ponieważ Jagódka przytyła 560 g, w 5 tygodni. Jest to nasz sukces i wiem już, że moge jej podawać wszystko, a nie tylko te bezglutenowe jedzonko... Jagoda waży 8780 g, mierzy 82 cm, ząbków ma 12, nr. stopki 13,5. Kończę, na razie pa. Agata i Jagoda Odpowiedz Link Zgłoś
aguska3 Re: Luty 2003 23.02.04, 19:36 Witam. Najserdeczniejsze życzenia maluszkom i ich mamą. U nas po urodzinkach stost niedojedzonych potraw brudnuch talerzy i góra prania. Ale było bardzo fajnie Piotrek wybrał z pośród rzeczy pieniądze. I dobrze. Mnie szwankuje komp i bezprzerwy nie wywala z netu i z windowsa też. Więc sprężam się jak mogę. Mało coś dziewczynki piszecie. Ulubionym słowem stało sie "tam" Wszystko jest tam Piotrek tam idze i tam jest to co chce. Ale potrafi rozumie już dużo jak mu się powie gdzei jest sii. To ciągnie mnie do pokoju wyciąda nocnik i woła sii siii. Byliśmy się zważyć jest nieźle. Przybrał w ostatnim miesiącu. Teraz waży 9100. bardzo sie ciesze. Mialam dużo pisać ale już nie pamiętam oczym. Serdecznie wszystkich pozdrawiam Aguśka i Piotruś -już w wieku poniemowlęcym Odpowiedz Link Zgłoś
aguska3 Re: Luty 2003 23.02.04, 19:40 Witam. My tylko na chwilkę Piotrek waży 9100 więc jest nie żle. W trakcie urodzinowej imprezki wybrał pieniążki z rzeczy które mu daliśmi. Forum kiepsko dzial a i już nie mam siły walczyć z gazetę. Może mamy już za duży wątek. Pozdrawiam Aguśka i Piotruś. Odpowiedz Link Zgłoś
aguska3 Re: Luty 2003 23.02.04, 19:42 Muślała ze poprzedni post nie dotarł. Slatego pisałam od nowa. sorry. Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 23.02.04, 20:07 Hej najlepsze życzenia dla jubilatów, nie będę wogóle tu zaglądać bo mam dośc gazety czekam pół godziny i mnie zaraz wywala koniec z tym trzymajcie się ciepło jak ten portal się zmieni albo bedę miała dużżżzoooooo cierpliwości to zastukam pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
niunia44 Re: Luty 2003 23.02.04, 23:27 Dobry wieczór wszystkim! To znowu my, ja jak zwykle zagladam tu ostatnio raz na ruski rok. Ostatnio wiecej pisze niż czytam. Chociaz szczerze powiedziawszy to u nas naprawde po staremu. Tobi jak nie chodził tak nie chodzi, co wydaje mi sie po tym co piszecie w postach to moje dziecko jedt chyba jednym z nielicznych wyjatków wśród lutowych dzieci naszych forumowiczek. Przed nami pojutrze roczek Tobiego, chociaż takie niewielkie przyjęcie wyprawiamy w sobotę, będą dziadki, chrześni, i my. Musimy w tym tygodniu zamówić torta, kupic szampana no i zrobic jakąs niewielka kolacyjkę. Większośc Was ma juz te przyjęcia za sobą, no i ten sentyment wspomnienia do właśnie tego dnia w lutym 2003. Ja w ubiegłytm roku o tej porze od 17.02.2003 leżałam juz na patologii ciąży z gestozą pod kontrolą swojego lekarza prowadzącego, a Tobi przyszedł na świat dopiero 25 lutego2003. To bedzie naprawde pamietny dzien w moim zyciu. Togrysku piszesz wyzej o kawce z imbirem i wanilia. Czy mozesz zdradzic mi co to za kawka, jakiej firmy. Kupuje sie ja gotową, czy sama tak przyrzadzasz, jesli mozesz to zdradz te tajemnice. Dziewczyny raz juz składałam wszystkim naszym roczniaczkom najlepsze zyczenia, ale mimo wszystko wszystkiego co naj naj zyczy Ewa z Tobim. Ide spac, dobranoc, pozdrowienia Ewa i Tobiaszkiem Odpowiedz Link Zgłoś
edytaiola Re: Luty 2003 24.02.04, 08:52 Wszystkiego naj dla małego Ługiego od koleżanki Oli 100 lat Łukaszku. Ola wybrała .... różaniec )))) przy drugiej prubie też , no cóż ... Tygrysie wysłałam Ci sms-a i co???? byłaś na Grochowie czy nie? Frilghilla powodzenia w pisaniu parcy i czekam na spotkanie Pisze z pracy więc ni mam z forum źle, czasem mnie wywala ale to jest sporadyczne. Moje dziecko prubuje wymuszać coś strasznym piskiem i krzykiem widać od razu kiedy płacze bo coś się stało a kiedy histeryzuje Staram się nie zwracać wtedy na niż uwagi, bo wydaje mi się że wtedy będzie to nagminnie stosowała, już mam przed oczami scenki na ulicy. Za to moja teściowa olewa co mówie i zawsze bierze ją na ręce. Efekt jest taki że właściwie mała siedzi u niej cały czas, ewentualnie każe się ze sobą bawić i nie pozwala jej odejść na minute, a ja mam luz Spadam szefowa czegoś odemnie cierpi Pa laski aaaaaa jak tam diety? Odpowiedz Link Zgłoś
kingha Re: Luty 2003 24.02.04, 09:31 Pisze z pracy, bo w domu to nawet nie chce mi sie kompa wlaczac, szkoda, ze zainstalowalismy neostrade, bo niestety jej nie wykorzystujemy. My szykujemy sie w sobote do imprezy rodzinnej, wlasnie wymyslam menu, niestey beda sami dorosli. Powinnam Nadie czesciej zostawiac z dziecmi, bo ostatnio na imprezce, gdzie byla ogromna ilosc dzieci, ciagle plakala, bo za glosno, bo inne dzieci placza. Z doroslymi tak sie nie zachowuje, czas na zmiany, przyjdzie wiosna i zacznie sie integracja i walka o byt w piaskownicy. Mam pewnosc, ze drugie dziecko bedzie mniej placzliwe, bo do dzieci bedzie przyzwyczajone ))) Z osiagniec, wczoraj Nadia wziela telefon komorkowy i niezrecznie jeszcze przystawila do ucha wypowiadajac cos na znak halo, niezle, to znak, ze zaczyna sie papugowanie. Albo jak prosze, zeby cos podala i wskazuje palcem dla ulatwienia, to ona nie rusza sie po zabawki tylko tak jak mama wyciaga paluszek i wskazuje w ta sama strone. Czekamy na jej rozgadanie sie, bo przez chodzenie zamilkla. Slowo mama jest najbardziej oczekiwane, na topie jest baba, tata, cos na ksztalt ide i itp. Widze, ze juz chodzenie to dla niej normalka, zaczyna nawet przyspieszac, a jej chod co raz mniej przypomina kaczke. Od dzis uczymy sie dmuchac swieczke, zobaczymy jakie beda efekty w sobote. Odpowiedz Link Zgłoś
kingha Re: Luty 2003 24.02.04, 09:34 zapomnialam sie pochwalic, ze 1 marca mam obrone!! wrrrrreszcie a i Tygrysie jest niesamowita, dziekuje za zdjecia w expresowaym tempie Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Luty 2003 24.02.04, 10:51 Wszystkiego najlepszego dla Wookiego i jutrzejsze dla Tobiaszka,no i dla wszystkich,ktorym nie udalo nam sie zlozyc zyczen,zdrowka,radosci,duzo gosci,zadowolonych rodzicow i czestych spotkan z rowesnikami. Mnie tez forum doprowadza do szewskiej pasji,wczoraj przez caly dzien nie udalo mi sie ottworzyc zadnej strony,wrrrrrrrrrr. Chyba trzeba zaczac pisac jakies posty do administratorow,bo tak byc nie moze. Tygrysie nie zostawiaj nas,dziewczynom piszacym prace,zycze duzo cierpliwosci i weny tworczej No i powodzenia dla Kingi na obronie. Szymon spaceruje po dworzu,jak nie zabiore wozka to oczywiscie szybko mu sie nudzi,a jak mam to nawet na niego nie spojrzy. Karolla odezwij sie do mnie na priv jak chcesz mieszac cos z wozkiem,ale ja rozmawialam z moim tata,ktory czesto lata i poweidzal,ze nie powinno buc problemu z zadnym wozkeim na pokladzie samolotu,jedna lepiej bedzie dla Ciebie jak zadzwonisz i sie dokladnie dowiesz,bo po co masz sie denerwowac.Co do porad to na forum swiat i chyba emamie byly w okolicy swiat posty na temet dluzgich podrozy z dzieckiem do RPA. Jowa jak tam wyjscie do kina? na czym byliscie? Koncze,bo pewnie zaraz mnie wywali-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
kubara1 Re: Luty 2003 24.02.04, 11:48 Uff, po walce marysia zasnęła. od trzech dni zastanawiam się gdzie jest moje grzeczne uśmiechnięte dziecko. mam rycząco o wszystko złośnice, która mnie wali, gryzie i szczypie, i wali na dodatek głową w podłoge jak jest wkurzona. przestawiła się i nagle wstaje o 6 rano. mam dzisiaj dość i jeszcze na forum takie puchy, myślałam ,że sobie z pół godzinki poczytam((. Tygrysie, jak możesz nas zostawiać? Zaraz napisze do administratorów sieci co się tu dzieje. Mnie wprawdzie nie wywala, zle otwieranie czegokolwie wymaga wielkiej cierpliwości. marysia jak nie chodziła tak nie chodzi sama, ale za rączki może przez cały dzień. kręgosłup wysiada. Pa Basia Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Luty 2003 24.02.04, 11:54 Najgoretsze zyczenia wszystkim malym jubilatom, zdrowka, usmiechow, milosci, slonca, sukcesow malych i duzych i spelnienia wszystkich marzen! Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
agatkar1 Re: Luty 2003 24.02.04, 14:24 Wszystkiego najlepszego dla Łukaszka! A dla niego wierszyk: Była mała dziecinka, ni to chłopiec, ni dziewczynka, ot słodki okruszek, co ledwie wystawał z pieluszek, a dziś ten okruszek mały kończy ROCZEK cały! Słodki prawda6?yy`zzzqaa A TO DODAŁA jAGODA... Ja jestem za przeniesieniem wątku i kopiuję to co napisałam tam!!!! Na razie pa... a&j Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Luty 2003 24.02.04, 14:21 Hejka, My też składamy życzenia dzisiejszym i przyszłym jubilatom, starciłam już całkiem rachubę kto kiedy itd. Dobrze, że jeszcze pamiętam o urodzinach swojego młodego. Jeszcze nie zaczęliśmy treningu z świeczką. Pamiętam rok temu - miałam termin na 21 i jeździłam co 2 dzień do szpitala na ktg (rano wyjeżdżałam "w delegację" z wielką torbą, jakby się okazało, że muszę zostać już w szpitalu). Dopiero w tłusty czwartek (w zeszłm roku to było 27.02 młody zaczął się gramolić na ten świat) Za to wczoraj byliśmy obadać żłobek w Ursusie - było całkiem miło, Bruno spodobał się pani dyrektor (mój syn to misztrz robienia dobrego wrażenia). Jak dobrze pójdzie młody dołączy do żłobkowiczów od września. Szczerze mówiąć - wolę żłobek od opiekunki, jakoś nie mogę przekonać się do jakiejś obcej osoby, zajmującej się moim dzieckiem i przebywającej w moim domu. Najbarzdiej rozbawiła mnie pani dyrektor, która stwierdziła, że młody nie będzie miał kłopotów z aklimatyzacją (jego uśmiechnięta gębula zrobiła wrażenie), ale oni mogą mieć z nim kłopot, żeby go upilnować. Uśmiałam się - ostatnio na spotkaniach to Bruno głównie zbiera w głowę od kolegów i koleżanek. Mam nadzieję, że do września się rozkręci. Ja wczoraj rzucałam straszne bluzgi na gazetę.pl. Chciałam sobie spokojnie pobuszować po forum (młody i stary spali), a tu co chwila "no response". Zastanawiam się, może rzeczywiście nasz wątek jest za długi??? Ja wrzucam sobie w ulubione tylko ostatnią setkę i nie jest tak starsznie, ale jak próbowałam wejść "po kolei", to można rzeczywiście zakwitnąć. Pozdrawiam Fionna&Bruno Odpowiedz Link Zgłoś
jowa3 Re: Luty 2003 24.02.04, 19:02 Witam! Ja również nie mogłam wczoraj dojść do forum. W kinie byłam na filmie pt. Piętno. Pasowała akurat godzina i opis też był ok. Film bardzo nam się podobał, ale to chodziło o samą randkę... Jechaliśmy po filmie od razu do naszej Lenki, żeby jeszcze nie spała. Zakochani jesteśmy w niej, oby jej to na złe nie wyszło... Znaleźliśmy sobie mieszkanie w fajnym miejscu, przy lesie. Przeprowadzamy się w kwietniu. Nie możemy się doczekać. Dziewczyny trójmiejskie, ponawiam zaproszenie na saunę, póki tu jeszcze mieszkam, zadeklarujcie proszę jakiś termin Lena dzisiaj była szczepiona na odrę, różyczkę i świnkę. Teraz śpi i będzie pewnie dłuuuuuuuugi wieczór, ale co tam tata wróci ze służbowej kolacji to jeszcze się z dzieckiem pobawi-hi hi Co do Leny wyczynów to jeszcze nie chodzi (także Kubara nie martw się niechodzeniem Marysi, ale dobrze sobie radzi przy prowadzidełku, nawet sama zakręca. A w te złości Marysi to trudno uwierzyć, przecież ona taka spokojna. Pozdrawiamy Mama i Lenka 16.02.03r. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10118397 Odpowiedz Link Zgłoś
agatkar1 Apel o zmianę stronki!!! 24.02.04, 21:43 Hej kobietki Już spora część nas apeluje o zmianę stronki, takie pustki, że jestem w szoku tylko nie wiem czy to jest brak czasu czy te kłopoty z ładowaniem, Jowa czy film Piętno jest tak dobry, że warto iść czy średni na tyle, że podczas niego myślałaś często o małej... My ostatnio byliśmy na Wladcy Pierścienia Powrót Króla rzecz jasna i film był na tak dobry, że w ogóle nie myślałam o domu i małej, no może dopiero pod koniec... a czy warto iść na Piętno??? Głupio piszę jestem po piwku, kuzyn wyszedł z woja, a w dodatku drugi dzień głodówki (tylko płyny...) Tak więc mam lekkiego szmerka... To co przenosimy się czy nie??? Proszę Was kobiety wyraźcie jasno swe zdanie.... A co do mojej corci to od dziś chyba pokochala Misia Uszatka... I uwielbia ze mną ćwiczyć, robi półprzysiady i mówi da,, czyli dwa... Narka Agata i Jagoda Acha Kopiuję wszystko na druga stronkę LUTY 2003 - wydanie drugie Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: do Jowy 24.02.04, 23:28 Jowita gdzie znalezliscie mieszkanko? Chwal sie,szybciutko. Wczoraj byl chyba jakis okropny dzien,bo czytam,ze wiekszosc z nas miala problemu z forum.U mnie nie zalezalo to od dlugosci watkow,po prost nie otwieralo sie nic. Pozdrawiam-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
jowa3 Re: do Jowy 24.02.04, 23:53 Szybko odpisuję bo chce mi się strasznie spać, a mój mężulek już wrócił i wpadamy razem do wyrka... Po pierwsze byłam w kinie trochę śpiąca, zresztą jestem cały czas i pewnie jeszcze długo będę, nie wiem kiedy ja się wyśpię................. Film uważam za ten z tych trochę bardziej ambitniejszych, niż z tych luzackich, zaliczyłabym go do dramatów psychologicznych. Mnie się podobał i nie chciałabym go reklamować bo różne są gusta. Do Jogaj-Będziemy mieszkać na Dąbrowie. Mam nadzieję, że będzie tak fajnie jak sobie wyobrażam. Wiesz coś o tym miejscu? Pozdrawiamy Mama i Lena 16.02.03r. Odpowiedz Link Zgłoś