fionna Re: Luty 2003 05.09.03, 19:56 Prawie nie poznalam naszego forum - nie bylo mnie tu prawie 3 miesiace - najpierw w paskudnym szpitalu, potem w ramach odstresowania mlodego - miesiac na wsi chyba Bruno jest tu liderem rankingu - "gruby inaczej" - bo ma 68,5cm i wazy 6210 - ale jak na niego to calkiem sporo, jak wrocilismy do domku to tatus stwierdzil - ale wielki jest moj synek no i tradycyjnie - Brunis nie chce jesc, a wyrosly mu juz 2 zeby (miesiac temu), zastanawiam sie - do czego mu one potrzebne myslalam, ze tylko moje dziecko jest telemaniakiem- on najbardziej lubi rozmawiac z paniami z telewizji (dawno nie bylam tu i wkleilam to nie tam gdzie chcialam) Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003-C3 jest słodki:-)) 05.09.03, 22:35 Witam ponownie Młoda padła,mogę popisać.Fionna-absolutnie nie mogę zgodzić się z opinią,że ytrynka jest źle wykończona!Uważam,że wręcz odwrotnie-jest dopieszczona To samochodzik,który polubisz od razu gdy do niego wsiądziesz- jest tak przytulny i sympatyczny,ślicznie zakomponowany,wszystkie te lampki,podświetlenia,zegary) Co do awaryjności francuskich samochodów-kiedyś miałam Clio,z którym się nic nie działo a i teraz nie narzekam.To wszystko zależy w jakim stopniu będzie użytkowany-wiadomo,ze ma większe szanse zużycia gdy bedzie miał do przejechania kilkadziesiąt tysięcy rocznie-jak np.wóz mojego ukochanego niż wtedy gdy ma słuzyc do jazdy po mieście Zresztą do tego celu jest świetny-prowadzi się wspaniale,daje olbrzymi konfort jazdy i wszędzie się mieści.Jest bardzo zwrotny i skrętny-to świetna cecha w mieście.Najlepiej byłoby gdybyście mogli sie przejechać-Twój mąż na pewno by się przekonał. w sumie nic nie mam do Yarisa-to też ładne autko,bezproblemowe ale mojego garbusia bym nie oddała) No i niestety Yarisy kradnąTfu tfu mam nadzieję,że nie zapeszę Naprawdę polecam C3-prawdziwy przyjaciel Pozdr! Daj znać co zdecydujecie. Do Idaro-napiszę zaraz na priva,mam nadzieję,że dojdzie-mój komp wciąż szaleje:- (- Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003-C3 jest słodki:-)) 05.09.03, 23:14 He he wiedziałam, że się zbulwersujesz No właśnie jutro będzie ten dzień opitolę Młodej Grzywkę i plerezę !!!!!! Słuchajcie zadzwoniła do mnie pani z biura marketingowego i pytała jakich pieluch i chusteczek używamy po czym zaprosiła nas na spotkanie plenerowe jutro na Agrykoli a w niedzielę na Polach Mokotowskich w godzinach od 10 do 18 będą rozstawione namioty sponsorem jest pampers i mamo to ja jak chcecie to ruszajcie jutro z maluchami my pojedziemy w niedzielę bo jutro malujemy kuchnię ) A jeżeli o kasę na fotele to nie wiem jak ale coś wymyślę natomiast sprawa kombinezonu zimowego jak się okazało już nie ważna ponieważ teście zakupili kombinezon ja oczywiście jeszcze nic o tym nie wiem ani jaki nic.... to tak tylko chyba żeby mi ciśnienie podnieść kupili rany !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: Luty 2003 06.09.03, 07:40 Zuziu, nic nie przyszlo Nie moge spac. Anita Odpowiedz Link Zgłoś
fionna cytrynka górą!!!!! 06.09.03, 13:46 wczoraj mezus sobie pojezdzil i bierzemy ją!!! lubie yariski, ale namnozylo sie ich strasznie ostatnio - a najbardziej wkurzylo mnie to, ze trzeba czekac 3 miesiace cytrynke mam od reki, lepsze wyposazenie za to sama kase i jeszcze lakier gratis w poniedzialek jedziemy z wozkiem - jak wejdzie do bagaznika to podpisujemy umowe (wepchne go tam nawet na sile) moze sobie zrobimy niedlugo cytrynkowy zlot koncze - bo trzeba nakarmic mlodego a - a co przewazaylo - jak powiedzial maz - rzeczywiscie - dziewczyny sie za nim (tzn c3) ogladaja - mam nadzieje, ze chlopaki tez Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: cytrynka górą!!!!!-i o krześle:-) 06.09.03, 15:01 Witam! Cytryny górą jaki kolor? I co teraz dają na wyposażenie? Jaki silnik? Hehe sto pytań doA ja niestety dziś mało zawału nie dostałam bo wczoraj powiedziałam,że Yarisy kradną a w nocy ktoś mi listwę przy szybie naderwał i chyba coś grzebał bo alarm zgłupiał i nie mogłam go uspokoić-dopiero po paru minutach całkowicie wyłączyłam i włączyłam i jakoś zaskoczył.Jakiś gnój musiał dłubać bo jakby mu naprawdę zależało to by go wziął Cholera! Teraz się będę martwić-na szczęście ubezpieczony,w razie czego za ubezpieczenie kupię drugieo:- )) A co do wózka to mi wchodzi Venezia bez problemu i jeszcze duże zakupy.A drugi wózek na pompowanych kołach też wchodzi tylko zdejmuję wtedy półke Do Tygrysa i wszystkich zainteresowanych)Kupiłam krzesełko) Drewex,Antoś,sosna.Jest duże,ma szerokie siedzisko,na ceratkę można założyć tapicerkę hehe,rozkłada się na wygodne krzesło i stolik.Doszłam do wniosku,że posłuży dłużej niż plastikowe a bajery typu rozkładane oparcie mogę sobie darować-ma służyć do siedzenia a nie do spania Cena-200zł Anitko-postaram się jeszcze raz wysłać nieszczęsny list! Pozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Luty 2003 06.09.03, 20:48 A mój młody już trzeci dzień szaleje. Naprawde w końcu go oddam do sklepu z używanymi dziećmi Tylko na rączkach albo z cycusiem w paszczy. W nocy ciągłe pobudki, w dzień jak nie rączki to wrzask, no ewentualnie stanie w łóżeczku. Gdzie go nie posadzić to demolka. Dziś jak robiłam kolecje, oczywiście siedział koło mnie na blacie, wsadził łape do słoika z dżemem i spróbował czy dobry, na szczęscie dżem domowej roboty. Właśnie siedzi na podłodze i zadowolony, bo zdobył sobie wiertarkę. A ja po upojnym dniu z synem padam na pysk. Juz Natala bardziej się przejmuje, włeśnie krzyczy: Mamo, zobacz czym on sie bawi! Dziś uciął sobie dzremkę między 19 a 20, więc nie wiem co będzie w nocy robił. Dzis na TVN film o moim synku - Demolision man. Niedługo to on będzie łykał magnesy. Trzymajcie kciuki, tylko nie wiem, za mnie czy za niego Pozdr. Agata Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: cytrynka górą!!!!!-i o krześle:-) 07.09.03, 12:26 ma to byc niestety najmniejszy silniczek, ale w miescie podobno wystarcza, no i mniej pali (w koncu zycie z jednej pensji...), ma 2 jaski, centralny, wspomaganie no i radio z CD i 6 glosnikami - bedzie mamuska dawac czadu i edukowac syna muzycznie co do koloru - najbardziej podoba mi sie ten blekitny, ale duzo ich chyba juz jezdzi no i pod naszym blokiem taki juz stoi, ja chcialam ten wsciekle zielony, ale pan maz powiedzial, ze wyglada jak zabaweczka, wiec moze szary albo niebieski (sredni) Wy to macie dobrze - dzieciaczki krzycza, jak nie dostaja jesc, ewentulanie mama nie nadaza z podawaniem - Bruniasty ryczy jak sie go zaczyna karmic zamienilabym sie z mama jakiegos malego zarlacza............ Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: cytrynka górą!!!!!-i o krześle:-) 07.09.03, 21:45 Hej! Jego urok polega na tym,że wygląda jak zabaweczka Ja mam ten mały silniczek i jest ok.Załapałam się na ABS i się cieszę bo przy moim zapędzie do prędkości już mi się przydał A moze weź lakier bez dopłaty? Zawsze sporo kaski zaoszczędzicie a ten czerwony jest bardzo fajny.Ja się zdecydowałam i nie żałuję,szczerze mówiąc pierwszy raz spotkałam się z tak ładnym odcieniem za darmo A za to co oszczędzisz może da się wrzucić ABs albo klimkę?? Ja sobie obiecałam,że mam ostatni samochód bez klimy-w mieście to konieczność Faktem jest że u nas jest krzyk jak się żarełko kończy,Werka pozarłaby wszystko tylko potem łapie krosty ja się głowię od czego.tylko cycuś pomału zaczyna się robić be. Dziewczyny powiedzcie mi bo juz sama nie wiem czy to norma czy ja się sypię? Jak Wy sie czujecie? Bo ja wstaję już spiąca i cały dzień łażę jak zbity pies,wieczorem padam na pysk i tak co dzień.Do tego cały czas boli mnie głowa i czuję sie jakbym była chora-nie wiem czy to zmęczenie odpowiedzialnością jak mawia mój Ukochany,czy wyniszczenie spowodowane cyckaniem czy coś mi po prostu jest.Ciekawa jestem jak to jest u was? No i następny horror-jutro idę do dentysty bo juz mnie łobuzy zęby bolą od paru dni tak,że ledwo Ibuprom pomaga:- ( Brr umrę ze strachu! Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Luty 2003 07.09.03, 22:17 Czesc, dziewczyny. Minela dzisiaj pierwsza rocznica naszego slubu Zdjedlismy fajna pizze z przyjaciolmi i nie mam juz miejsca na nic (...do jutra). Ja tez jestem troszke zmeczona. Z tym ze mala daje mi raczej pospac. Czasami budzi sie w srodku nocki, ale bardzo rzadko. Moze to kwestia tego karmienia nocnego, Zuziu. A z zebami to az sie boje isc do dentysty. Najchetniej juz bym je wszystkie wyplula i z glowy Mnie czeka cos gorszego, oprocz borowania i likwidowania zwyklej prochnicy, resekcja korzenia gornej dwojki - to jest baaaardzo niemily zabieg, wiec caly czas to odwlekam. Poza tym jeszcze wlosy wypadaja. Ale juz nie garsciami. Za to mamy piekne i zdrowiutkie dzieciaczki Ktos za cos. Pozdrawiam, Anita Odpowiedz Link Zgłoś
julciar Re: Luty 2003 08.09.03, 08:16 Witam Anitko gratuluje rocznicy ja mam za tydzień 14 września zobaczymy co mój małżonek przygotuje. Tak ten rok szybko zleciał i tyle się wydarzyło że aż czasami nie chcę mi się wierzyć. Z rozbrykanej panienki stałam się żoną i mamą i najważniejsze że to wszystko bardzo mi się podoba. Moja córeczka wstała dziś o 6 i niedawno zasnęła a ja się nudzę. Dziś idziemy do okulisty na badanie wzroku jestem ciekawa jak pani sprawdzi czy julka nie ma wady. Julka zezowała nieznacznie jednym oczkie wprawdzie już tego nie robi ale pani powiedziała że to może być początek wady wzroku biorąc pod uwagę to że my z męże nosimy okulary. Z postępów róchowych to chyba zaczyna zołgać się do przodu ale tylko do deski do prasowania i odkurzacza. Ząbków nie mamy i narazie nic się nie zapowiada a w czwartek idziemy na szczepienie i dowiemy się ilwe waży kurczak mam nadzieje żę w grzanicach 6700- 6800 to taka bardziej optymistyczna wersja. Pozdrawiemy Ela i Julka Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 08.09.03, 09:12 Witam! Ja też już zostałam obudzona przez Bin Ladenaktóry pożera właśnie gumowego słonika i wydaje dźwięki jak ludy pierwotne na polowaniuZ tym naszym zmęczeniem i ich pięknym wyglądem to jest tak jak w książce i filmie Stephena Kinga The Tommyknockers(U nas chodziło chyba jako Stukostrachy?) Tam byli obcy,którzy wysysali siły witalne z ludzi i sami rośli w siłę Ja czuję się podobnie. Werka w nocy nie je,ostatni raz ok północy,tylko im jest starsza tym gorzej śpi i łatwiej sie wybudza albo pojękuje przez sen a ja do niej ganiamNo nic idę spacyfikować potwora zanim się zadławi własną nogą) Pozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
jowa3 Re: Luty 2003 08.09.03, 11:31 Witam! Właśnie wróciliśmy z tygodniowego pobytu u babci, fajnie było, ale w domu najlepiej... Tylko kto będzie teraz Lenkę zabawiał, kiedy mama będzie chciała sobie poleżeć i poczytać gazetkę... W tym tygodniu kupiliśmy fotelik Bebe Confort Cosmos(używany) na metalowym stelażu. Co do krzesełka, chyba zdecydujemy się na to z IKEA. Co prawda nie byłojeszcze cytrynek, ale yariska jest bardzo OK. Po naszych częstych wojażach, następne auto to kombi lub verso i zapewne toyota! Włosy Lenki obcinałam już dwa razy, owszem spotkałam się z oburzeniem rodziny, ale mojemu dziecku było w nich za gorąco i wchodziły jej do oczu!! Ciekawe ile moja waży, dzisiaj to sprawdzę, pięć tygodni temu ważyła 7915g, hm, trochę pewnie przytyła... Pozdrawiamy Mama i Lena 16.02.03r. Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 08.09.03, 12:01 Czesio Grzywka została obcięta w sobotę podczas kąpieli i jest ok, nie podejmuję dyskusji na ten temat z rodziną i mam z bańki )) Fotelika nie kupiłam jeszcze i krzesełka również ale przynajmniej wiem co mam kupić, wczoraj pobuszowałyśmy z Baśka po Wola Parku robiąc przy okazji spustoszenie u tatusia w portwelu ))) Zuziu a może masz słabą morfologię czyli te wspaniałe żelazo, dzieci go więcej potrzebują a my biedaczki możemy osłabnąć przez tych wysysaczy. Dziewczyny jak to jest z podawaniem żelaza u dzieciaków czy robiłyśćie jakieś badania co wskazuje na niedobór napiszcie bo ja nic takiego nie podaje nawet nie byłam pytana przez pediatrę ani pediatra przeze mnie też o ten temat Młoda oczywiśćie pluje również Bebikiem co mnie zaczyna drażnić bo jak mam jej dawać mleczko albo odstawić od cyca???? A wogłóle to jak wygląda jadłospis waszych pociech bo ja chyba zacznę wprowadzać jakieś godziny ? ile razy dziennie jedzą i jakie ilośći ? my narazie jedynie jedną zupę, jedną kaszkę 100ml,cycuś na żądanie Napiszcie jak to wygląda u Was Jeżeli chodzi o rozwój motoryczny i psychiczny mojego baby to mam jej już serecznie dość ciągle wyje albo płacze albo gryzie KOSZMAR co może sięgnąć to wpadnie jej w łapy, nawet ostatnio ugryzła swojego cycusia jest leniwa jeżeli chodzi o siadanie jak jej się nie pomaga to nie ma szans na podnoszenie lepiej wychodzi jej wałkowanie się z boku na bok albo bujanie na klęczkach lub gryzienie ramy łóżka nie wspomnę już o tym,że poprostu najlepiej jest na kolanach przy komputerze W sobotę będziemy grasowały na Choszczówce Potem jeszcze napiszę bo czegoś zapomniałam papatki Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: Luty 2003 08.09.03, 13:29 Agatko, dziekuje za kurtke do chrztu. Ciocia sie pospieszyla i kupila polarkowa pelerynke. Jeszcze nie widzialam, ale pewnie przepiekna Co do jedzenia, Idka je 6 razy dziennie z cycka, wieczorem najdluzej. Okolo 12- 13 je danie z mieskiem lub zupke. Dodajemy juz co drugi dzien pol zoltka. Okolo 17-18 je deserek. Niedlugo zaczniemy podawac jeszcze kaszke lub kleik. Co do zelaza, w Centrum Zdrowia Dziecka zrobilismy badanie krwi i wyszlo, ze mala ma troche za malo zelaza i pediatra prosil, zeby wzbogacic diete o miesko z indyka lub krolika. Co do samopoczucia mam, to moze byc zwiazne z niedoborem zelaza. Zrob sobie badania, Zuziu, to moze cos sie wyjasni. Ja bralam zaraz po narodzinach malej przez poltora miesiaca zelazo, bo mialam niedokrwistosc. I od tej pory jakos zyje Tygrysie, bedziesz na Choszczowce? Przeciez ja tu mieszkam jako jedyna z mam lutowych. O ktorej? Moze wpadniesz do nas rano? Podaje moj numer GG 5444525. Pozdrawiamy, Anita i Idusia (06.02.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 - o wszystkim po trochu :-) 08.09.03, 21:03 Witam na początek - Anitko - gratulacje z okazji pierwszej rocznicy slubu! I na drugi początek prośba do Tygrysa - napisz mi Kochaniutka pod jakim adresem mailowym można Cię "złapać"?? Co do pytania Zuzi o samopoczucie to moje niestety nie jest najlepsze... Mała budzi się w nocy co ... uwaga... półtorej godziny!!!! z zegarkiem w ręku praktycznie... Czyli zaliczam w nocy kilka pobudek, a potem w ciagu dnia usypiam na biurku w pracy Zaczynam na powaznie się zastanawiać nad wprowadzeniem jakiegoś modyfikowanego mleka... Tyle, ze tak naprawdę to trochę mi szkoda, bo mojego mleczka nie brakuje w zasadzie, pójście do pracy wcale nie zmniejszyło laktacji. Być moze to budzenie się tak często w nocy to efekty kryzysu laktacyjnego w okolicach szóstego miesiąca? Sama już nie wiem... Jak tak dalej pójdzie to moze spróbuję z jakimś mlekiem modyfikowanym raz dziennie - wieczorem własnie. Co do jedzenie w ogóle to Dominika jak ma dobry dzień to - w czasie gdy ja jestem w pracy - zjada ok. 200 ml mleka, słoiczek zupki z mięsem i jakiś deserek (jabłko, albo jakiś słoiczek, najczęściej wymieszane z kleikiem ryżowym). A przed pracą, po pracy i w nocy cycuś na życzenie Jak mała ma zły dzień to babcia jest w stanie wcisnąć w nią 150 ml mojego mleka i to tez na dwa podejścia.. Jak czytam o wyczynach ruchowych waszych dzieciaczków to tylko mogę pozazdrościć Moja Dominika co prawda siedzi sama - ale jak się ją posadzi Sama nie usiądzie, nie mówiąć o jakimś raczkowaniu... Nooo dziś jej się udało przesunąć o dwa centymetry do tyłu ale to był pewnie wypadek przy pracy) No ale w zasadzie na wszystko przyjdzie czas Dobrze, ze popisałyście coś na temat krzesełek do karmienia - powoli przymierzamy sie do kupna. No i myslimy o nowym foteliku bo z tej gondolki nózki zaczynają małej wystawać Na fotelik to już jesteśmy zdecydowani - kupimy Play'a. A krzesełko pewnie kupimy takie jak Zuzia - zwykłe drewniane. Co prawda w naszych skromnych warunkach mieszkaniowych to lepsze byłoby takie skłądane, ale ta cena... O matko, ale się rozpisałam... Kto doszedł do końca moich wypocin to musiał być bardzo zdeterminowany) Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 - o wszystkim po trochu :-) 08.09.03, 21:25 Witam! Moniko miło Cie słyszeć Wygląda na to,że faktycznie pójdę się ukłuć i zrobić jakąś morfologię ale teraz zyję juz w strachu przed środą bo idę do dentysty brr Oj sypie się Zuzia sypie... Co do postępów księżniczki to ostatnio nawet pozycja półleżąca na spacerze jest be! Teraz tylko siedzimy,trzymamy się pałąka albo i nie,rozglądamy na wszystkie strony i zaczepiamy każdą napotkaną osobę Pomału tez zaczyna klocek dźwigać tyłek w górę i trochę się kołysać więc może polezie niedługo? Co do jedzenia to mniej więcej regulrnie i wygląda to tak:ok 6-7 cycuś,9-10 cycuś,12 deserek ze słoika, potem cycuś albo i nie,16-17 zupa-duzy słoik 190 bo inaczej awantura murowana,potem cycus albo i nie,ok 20-21 kaszka jabłkowa na wodzie w ilości 150ml i ok 24 cycuś.Ten rytm jest w miarę stały a cyckanie jest krtkie i bardziej do picia. Czyli je najwięcej z towarzystwa) Pozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: Luty 2003 09.09.03, 22:37 Dziekuje za zyczonka rocznicowe Pozdrawiamy Monike - mame pracujaca. Wspolczuje z tym snem. Ja jak nie jestem wyspana, to wala mi gromy z oczu. Miejmy nadzieje, ze jakos to sie unormuje. Dziewczyny, juz nie moge wytrzymac z rodzina w zwiazku z chrzcinami. Chcialam tylko zrobic mala uroczystosc z samymi chrzestnymi, bo brak kasy i ogolnie mam inne priorytety co do takich imprez, ale poszlam na reke i w koncu bedzie 14 osob, a zbieram same uwagi. Raptem poczulam sie jak we wloskiej rodzinie Kazdy pyta, a dlaczego tego, tamtego nie bedzie. Wszyscy poszaleli. Zapomnieli, ze to o Idusie chodzi, a nie o gosci. Przez takie kwasy odechciewa mi sie chrzcin. Najlepiej to zrobic potajemnie. Na szczescie nastepna impreza dopiero za 6 lat - komunia Czy ktoras z was uzywala kubeczka-niekapka? Jak sie sprawdza u naszych lutowych maluchow? Pozdrawiamy, Anita i Idusia (06.02.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 09.09.03, 22:46 Idaro zapraszam na GG odnośnie soboty Kubek testujemy od niedzieli i jest OK. Czy jutro idzie ktoś do kina????? Dlaczego nic nie piszecie Mamuśki pocieszę Was Młoda wstaje w nocy co półtorej godziny ale mam fajnie poprostu super Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 09.09.03, 23:12 Witam! Qrcze jak to dobrze mieć chlopa z laptopem Znowu jestem bez kompa-jak tym razem się nie zreperuje to go wywalam!! Ja jutro nie idę bo jest pogrzeb teścia i mimo że na niego nie idę to uważam ze to by było nie na miejscu.Nie idę bo nie chcę zagęszczać atmosfery-teściowa mnie nienawidzi jak psa i jeszcze będzie na pewno Zbycha była zona.Teściowa powiedziała wręcz,że się do nas nie wybiera,chce tylko poznać małą.(na stałe mieszka w Stanach)Ja tam się nie sprzeciwiam bo mi nie zależy a dziecku zabraniac nie będę Nie ma to jak jazda z teściówką no nieBiedny Zbynio-ile on sie musi nagimnastykować zeby wszyscy byli zadowoleni. A kubek u nas stoi w szafie bo werka nie jest zainteresowana piciem czegokolwiek oprócz maminego mleka-niestety. Tygrysie współczuję Ci i pozostaje mi wierzyć,że Werka będzie nadal spać całe nocki. Pozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 10.09.03, 01:38 Acha rozumiem. Jak masz chęć i czas to zapraszam na kawkę do nas dziwuszki się pobawią. Jutro coś napiszę bo dziś nie mam już siły Baśka od 20,30 jadła już 5 razy............bbuuuuuu Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 10.09.03, 09:48 Wiecie co, koleżanka mówiła mi ze około 200 dnia życia coś się dzieje z hormonami dziecka i jest upierdliwe, nawet by sie zgadzało bo u nas to smao, w dzień upierdliwość, w nocy ciągłe pobudki. Zuziu, ja też jestem ciągle zmęczona, ten mały gremlin wysysa ze mnie siły zyciowe,nawet nasza pani dr mowiła, ze kiepsko wyglądam. Mój młody najchętniej nie jadł by nic poza cycusiem, idiemy wmuszac kasze. Bliskie spotkanie z podłogą, oj, dramat, lece, pa. Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 10.09.03, 09:49 A, wrzuciłam zdjecia z wakacji na zobaczcie: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=7887232 Odpowiedz Link Zgłoś
e-ivetta Re: Luty 2003 10.09.03, 12:49 Cześć!! Widzę, że Ala wzięła przykład z koleżanek i kolegów, bo odmawia jedzonka innego niż cycuś, budzi się w nocy co 1,5 godziny i wkurza się, że nie potrafi jeszcze sama stanąć a strasznie jej się to podoba. Z grzecznego dzieciątka które potrafiło się samo pięknie bawić zabawkami zmieniła się w małą terrorystkę, która wrzeszczy jak mama znika jej z oczu. A najlepiej by było,gdyby mamusia bawiła się z niunią cały czas (cale szczęście, że Karolinka chodzi już do przedszkola,bo miałabym jeszcze większy cyrk). W dodatku przyplątal się katarek, co też nie wpływa dobrze na nastrój mojej córci. Co do ilości gości na chrzcinach, to w niedzielę idziemy na taką imprezkę na 70 gości, ale chyba to już się rzadko praktykuje. My zaprosiliśmy samych najbliższych i wyszło nam 11 dorosłych osób (miało być 12, ale jedna prababcia nie przyjechała) i raczej jesteśmy za takę opcją. Kameralnie, w mieszkanku i jedynym luksusem był kucharz, którego wynajeliśmy do przyrządzenia przyjęcia (uroczysty obiad + deser) i obsługi gości. Wyszło super, wszyscy byli bardzo zadowoleni, w tym ja, bo czułam się jak gość. Muszę kończyć, bo mała terrorystka krzyczy Pa,pa PS. Aga173 - drobne dzieci to nie problem, byleby tylko były zdrowe i dobrze się rozwijały Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 10.09.03, 15:50 No, może uda mi się wysmażyć normalnego posta, bo te poranne pisane były w lekkim amoku Młody bawi sie na podłodze swoją ulubioną zabawką, czyli wiertarką, może da mi coś napisać. Nic z tego, właśnie przypełzł do krzesła i próbował wstać, przewrócił się razem z krzesłem. Zaczyna się okres wypadków. My już zaliczyliśmy pierwszą krew, młody upadł i przyciął sobie wargę zębami! Nic, lecę, może wieczorem... Pozdr. Agata PS Trzymam kciuki za cierpiących u dentysty Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 10.09.03, 19:42 Co jest grane z katarem??? Baśka obudziła się dzisiaj rano z zatkaną dziurką jedną zresztą Nie wyspałam się i niewiem kiedy to się skończy mogło by jak najszybciej bo mam bardzo zły humor jak choć ciurkiem nie prześpię kilka godzin Dziewczyny a co podajecie maluchom na katar??? Czy tylko sól fizjologiczną czy coś jeszcze jakieś specyfiki??? A Zuzuia dzisiaj u stomataologa??? Niestety nie będę Ci współczuła bo się nie boję dentysty i nie rozumiem tej paniki. napiszcie mi co z katarem a Idaro nie będzie nas w sobotę na Choszczówce, Monika mój adres jest ten sam albo gazetowy, tygrys74@interia.pl Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 10.09.03, 21:31 Tygrysku - napisałam na maila gazetowego, i na ten adres w interii też na wszelki wypadek A żeby było na temat to moja Dominika cały czas trenuje stanie Na kolanach już nie chce siedzieć tylko cały czas staje, pada na pupę, wstaje znów i tak na okrągło. A dziś babcia jej się nie spodobała i był taki żałosny płacz, ze az ja z tej żałosci miałam łzy w oczach Aaa i jeszcze jedno - fajnie że nie jestem sama z tymi nocnymi częstymi pobudkami Tylko dlaczego ja po takich "upojnych" nocach muszę iść do pracy i przysypiać na biurku przed monitorem?? ) Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 10.09.03, 21:39 Witam! Przeżyłam-jeden ząb wyrwany,jeden zatruty i jeden w trakcie leczenia.Uff moja dentystka to anioł,znieczuliła mnie koncertowo. Teraz popijam"drugą stroną" jogurcikZ tym katarem to obłęd,u nas teżNo i nawrót wysypki ale tym razem na brzuchu a nie na twarzy-ciekawostka Tygrysie dzięki za zaproszenie,chętnie skorzystam na dniach Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 11.09.03, 00:38 Fajnie jest Baśak obudziła sie o 22,00 i z płaczem gięciem itd itp zmarnowała mi zdrowie psychiczne i cenny wieczorny czas przeznaczony na prasowanie Ja mam 37,4 temp i jakieś drapanie w gardle ale może jakoś będzie Młoda zasnęła godzinę temu więc mam jeszcze pół godzinki dla siebie ale nie chce mi sie po dzisiejszym dniu nawet kąpać jestem wykończona Gratuluję Zuziu znieczulenia i odwagi zęby to podstawa trzeba dbać i już Miąlm coś napisac jeszcze ale nie pamietam a co do kawy to fajnie byłoby się spotkać dawno się nie widziałyśmy może jeszcze ktoś ma chęć na kawkę ???? Dlaczego nie piszecie czy leczycie katarek dobranoc pa Monika odpiszę jutro pa Odpowiedz Link Zgłoś
jowa3 Re: Luty 2003 11.09.03, 09:56 Naszą podstawą przy wysypkach, przeziębieniach i katarach jest wapno w ampułkach, przy katarze dodatkowo nasivin w kropelkach, cebion (3x5kropli) i oczywiście sól fizjologiczna. No, a już myślałam,że z moim dzieckiem coś nie tak, albo ze mną. Marudna okropnie, najlepiej jest na rączkach u mamy, albo na wygłupach i przewalaniu w łóżku. Dziękuję Bogu, że mąż wraca z pracy bo ja jestem do niczego. On jest trochę mniej zadowolony bo ja zasypiam na filmie po dzienniku i nie ma już ze mną gadki. Zębów jeszcze nie ma..... Pozdrawiam Mama i Lena 16.02.03r. Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 11.09.03, 10:22 Cześć Dobrze, że coś ktos napisał na temat leczenia Jowa jak możesz napisz mi bardzo proszę jak się nazywa wapno które można podawać takim maluchom jak lutowe dzieciaczki??? Baśka dzięki Bogu nie ma temperatury tylko katar i pokasłuje, doszedł nowy problem nie może zrobić kupki coś dziwnego po tym jak ostatnio zapaskudzała trzy pieluchy w ciągu dnia spała do 2.45 a potem z nami Pisałyście że podajecie dzieciakom żółtko czy mogę prosić o napisanie ile tygodniowo żółtka może zjeść mały kasztaniak???Pytam bo żółtko ma dużo żelaza a to maluchom potrzebne, a dziś na " śniadanko" Baśka zjadła utarte całe duże jabłko jestem pod wrażeniem a wczoraj deser z jagodami niestety nadal nie ma chęci na mleko modyfikowane dwie paczki leżą jak ktoś chce to oddam Kurcze ale spać mi się chce strasznie i nie dziwię się Monice która śpi przed monitorem ja pewnie też bym tak robiła, w ciąży ciągle kierownik mnie szturchał żebym nie spała na biurku a to dlatego ,że miałam monitor 17 gdyby był większy to by mnie nie widział )) O Młoda trze lornetki czyli oczy i chce spać więc narazieńko Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: Luty 2003 11.09.03, 12:03 Pisze szybko, bo mala jeczy Zoltko (a wlasciwie pol zoltka) podaje sie co drugi dzien - ugotowane oczywiscie. Ja wrzucam rozgniecione do sloiczka z zupka lub daniem. Tak w 7.- 8. miesiacu. W dziewiatym - cale zoltko co drugi dzien. W 11.-12. miesiacu kaza wprowadzic cale jajo 3-4 razy w tygodniu. Tak zalecaja w Centrum Zdrowia Dziecka, a co zrobia mamy, to juz ich sprawa. Idusia wczoraj miala katarek, raczej wieczorami miewa. Wkraplam jej wtedy sol fizjologiczna albo nic. A wczoraj mialam koszmarny wieczor. Trzy razy karmienie w ciagu dwoch godzin, jeki. Fakt, ze malej czwarty zab idzie, ale bez przesady. Zuziu, jestes dzielna! Trzy zeby za jednym zamachem... Poza tym dobre znieczulenia teraz daja, a moj maz caly czas mi nie wierzy Pozdrawiamy, Anita i Idusia (06.02.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
e-ivetta Re: Luty 2003 11.09.03, 12:34 Hej! Ja na katarek podaję Małej Nasivin soft 0,01% 2 razy dziennie po jednej kropelce do dziurki i w międzyczasie nawilżam jej nosek Sterimarem, można oczywiście solą fizjlogiczną, ale mi jest wygodniej psiknąć jej sprayem. Podaję Ali też Cebion 2 x 6 kropli, a i smaruję jej czasami pod noskiem maść majerankową. Mam nadzieję, ze na tym katarku się skończy. Marudna jest okropnie, budzi się z płaczem. Ząbki jeszcze nie wyszły. Co się dzieje z tymi naszymi Bąblami? Odpowiedz Link Zgłoś
jowa3 Re: Luty 2003 11.09.03, 14:35 Sie robi! Calcium w ampułkach do wstrzykiwania, ale nasza doktorka powiedziała,że takim maluszkom daje się doustnie. Mam pytanie czy dajecie (będziecie dawały) swoi szkrabom fluor? Słyszałam różne opinie, a lekarz w przychodni mówi, żeby dawać... Muszę chyba mojej małej kupić gąbki ze zwierzakami na podłogę, niestety nie wystarcza jej mata i wielki ręcznik, a te gąbki są takie kolorowe, myślę, że ją zaciekawią. Moja mała śpi idę gotować kalafiora z sosem beszamelowym...mmmmmmmm. Pa!! Pozdrawiam Mama i Lena 16.02.03r. Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 11.09.03, 18:24 Poszłyśmy do lekarza i dobrze Młoda ma wirusa przywleczonego do domu przez tatusia, który nie miał czasu iść do lekarza ;-( Dostałyśmy czopki viburcal na infekcje stany niepokoju i ząbkowanie homeopatyczny, wapno i euphorbium oraz cebion. Najgorsze jest to,że w poniedziałek mamy termin szczepień i tak już silnie opóźniony Dziękuję za odpowiedzi na temat katarku, mam nadzije, że dzisiejsza noc będzie lepsza po tych czopkach. Może później jeszcze się odezwę, Baśka próbuje podnosić sie do siadania Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 11.09.03, 20:55 Witam! U nas dziś nastroje lepsze-mnie nie bolą już zęby,Werka mniej smarka i nawet jej krosty bledna Tym razem to chyba były z powodu ubrania ale nie jestem pewna.Tygrysku Baśka pewnie po jagodach nie może ale wg mnie stuprocentowy spos ób na kupkę to jabłka ze śliwkami suszonymi Gerbera-smacznie i skuteczność wysoka)Dziś właśnie po tym deserku Werkowa pielucha nie wytrzymała a to się juz nie zdarza Z tym szaleństwem to chyba jakiś etap rozwoju trzeba przeczekać jak wszystko wcześniejsze-mam nadzieję bo inaczej oszaleję.Dziś i tak było spoko i Młoda grzecznie poszła spaćDała dziś festiwal jedzenia-zupy to chyba wtrąbiła ze 200 i cycuś i kasza 160 a to wszystko od 17-tej! Czyżby następny skok jedzeniowy? Moja pediatra o żółtku mówi to co Anita a dentystka sugerowała żeby dawać Zymafluor ale nieco później.Będę u niej w czwartek to dopytamA mniej sympatycznych rzeczy to mój komp szlag trafił na dobre-uszkodzony dysk,juz pojechał do serwisu,mam nadzieję,że gwarancja go jeszcze obejmie W każdym razie 2-3tyg mam z głowy i będę korzystać z laptopa i niestety zwykłych połaczeń modemowych( Pozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
ren12 Re: Luty 2003 11.09.03, 21:48 Witam wszystkie mamy.Jestem tu nowa.Moja corcia Martusia urodziła się 25/02/03. Jest cudna,chociaż ostatnio podobnie jak większość tu dzie cieciaczków marudzi.Ale to zrozumiałe w jej przypadku ,wychodzą jej 4 zęby na górze na raz. Wajada z apetytem zupki i jabło ze słoiczka,nie lubi mleka bo niestety musi pić sojowe- skaza białkowa. Pozdarwiam Renata i Martusia Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 11.09.03, 22:38 Cześć dziewczyny, a szczególnie serdeczne cześć dla nowej e-mamy, mój młody o dzień starszy. Potwór zasnął godzinę temu i zdążył się już trzy razy obudzić Dziś nawet udało mi sie ugotować obiad, na raty ale zawsze, młody w tym czasie demolował kuchnie, siedzac przemieszcza się w zastraszającym tempie i wstał opierając sie o skrzynki z piciem, fascynuje go też pralka. Wsunął dziś słoik zimnej zupy, może woli na zimno. I wchodzą mu dania mojej produkcji, tzn gotowane zmiksowane warzywa z miesem albo zółtkiem. Dostałam dziś od koleżanki spacerówkę peg perego plico, worek zabawek i dwa kombinezony, hura! Z zabawek najbardziej zadowolona jest Natala Wrócił kolega małżonek i mnie wygania. Na kawe jestem bardzo chetna, moze jutro w multikinie? Tam maja dobre ciastka. Pozdr. Agata Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 12.09.03, 00:23 My ze wględu na wirusa nie wybieramy się jutro nigdzie a pozatym nie chciałaabym pozarażać wam dzieci. Słuchajcie pediatra już dawno powiedziałs mi, że Młodej nie tak rozdzielają się wargi sromowe dlatego mam do was prośbę napiszcie mi jak wyglądają cipcie waszych dziewuszek czy rzeczywiście widać te wargi jedne na drugich a potem pochewkę czy niewiem jak mam to napisać ale zastanawiam się bo jak młoda ma coś nie tak to czeka nas chirurgia Młoda po tych czopkach narazie spi dwie godziny zobaczymy co będzie dalej Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
jowa3 Re: Luty 2003 12.09.03, 11:14 Hm, trudno mi trochę opisać jak wyglądają wargi sromowe mojej dziewczynki, ale myślę, że najlepiej byłoby porównać z innymi dziewuszkami, spotykacie się przecież od czasu do czasu mamy lutowe. Wtedy będziesz pewna co do wyglądu. Ja tez wczoraj wieczorem zeserwowałam mojej dzidzi viburcol, kto to słyszał oglądać film o 23:00. Mojemu dziecku najwyraźniej szkoda czasu na spanie, chociaż oczy czerwone i prawie zasypia, to się drze, ona chyba myśli, że jej kawę zaparzę, żeby chociaż jeszcze kilka minut była w formie, życie jest takie ciekawe. Teraz za to śpi, a ja trochę nadrabiam zaległości w swoim wyglądzie... Pozdrawiam Mama i Lena 16.02.03r. Odpowiedz Link Zgłoś
ren12 Re: Luty 2003 12.09.03, 19:52 Jestem ciekawa w co bawicie się ze swoimi maluszkami.Moja Martusia zaczęła się wszystkim bardzo szybko nudzić,już nie wiem co mam wymyślać.Zainteresuje się czymś dosłownie na 20 sek.Może jakieś nowe zabawy?,bo mam już powoli dość ciagłego aaaaaaa. Pozdrawiam Renata Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 12.09.03, 22:10 Po pierwsze witam nową mamę i córę A poza tym: najlepszą zabawą pozwalająca na zrobienie czegokolwiek przez chwilę jest wsadzenie werki w krzesło i sypniecie jej chrupek kukurydzianych-zatyka się i jest spokój Tygrysie wracajcie do zdrowia szybko bo pogoda się robi i szkoda czasu na choróbska.Co do interesu mej córy to specjalnie się nie przygladałam ale chyba wyglada normalnie-faktycznie to chyba najlepiej porównać-mam nadzieje,że nas nie przymkna przy tych porównaniachPoza tym-mamy warszawianki-w którym supermarkecie dostanę biszkopty bezglutenowe? Bo albo ja ślepa jestem albo nigdzie nie ma A co do spania w dzień to niesety obserwuję z bólem serca,że skraca się znacznie Dziś to było raptem półtorej godz na cały dzień-w porównaniu z tymi jeszcze niedawnymi kilkugodzinnymi drzemkami brzmi słabiutko... A juz na spacerze to prawie niemozliwe Siedzenie i gapienie się na wszystko jest takie super,że szkoda czasu na głupoty-Agata świadkiem jak było np dziś-głowa się kiwa ale łapki twardo trzymaja pałąk wózka i nie pozwalają się połozyc ani na sekundkę Pozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Luty 2003 13.09.03, 10:48 wlasnie wrocilismy z kontroli w CZD - mlody osiagnal wlasnie porazajaca jak na niego wage 6500g, wiem ze wobec wynikow kolegow i kolezanek to malutko, ale i tak jest juz lepiej czy dajecie dzieciaczkom chrupki kukurydziane - ja sie balam, wydawalo mi sie, ze mlody sie zakrztusi itd, ale kolezanka mnie uswiadomila, ze one sie rozpuszczaja w buzi - moze moje malenstwo woli pokarmy stale, w koncu od czego ma te 3 zebiska Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 13.09.03, 11:57 Cześć! Gratuluję przyrostu wagii to nie jest sarkazmJa właśnie pisałam chwilę wcześniej,ze Weronika uwielbia chrupki i jest w stanie zająć się nimi dłuższą chwilę.Z zasady staram się wtedy być obok niej ale widzę,że raczej gładko jej wchodzą.Daję też kawałki jabłka ale duże i będę dawać biszkopty jak je znajdę w sklepie Je też zupki z takimi większymi kawałkami.Niech ćwiczy zębole) Pozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
julciar Re: Luty 2003 14.09.03, 10:48 Cześć mamusie Już myślałam że to tylko w warszawie katary rozdają a tu moja julcia od wczoraj ma takie katarzysko że ciurkiem jej z noska leci a w nocy budzi się z krzykiem bo nie może złapać oddechu.Podaje sól fizjologicznę i maść majerankową i inchaluje pokuj ale to i tak nie działa. Katar jest okropny. a co do Flipsów to moja julci już od połowylipca je wsówa babcia ją nauczyła jak dotą jeszcze się nie zadławiła i tak jak u zuzi najlepsze jest jedzenie w krześle. A i u nas na śniadanie obowiązkowo bułeczka z krakowską drobiową skubie jej po kawałeczku a niusia jest zachwycona i wydaje z siebie okrzyki radości . Pozdrawiam ela i julka Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 14.09.03, 20:40 A my mamy trzeciego zęba. Kosztowalo nas to zarwaną noc, ale juz jest lepiej, mam nadzieję. Co do ulubionych zabaw mlodego, to nic nie pobije wygłupów z siostrą, niestety nie jest w stanie sam sobą sie dłużej zająć, lubi by coś sie działo przy nim. Ja też juz mu dawałam bułki, ale nie jestem pewna czy ostatnie problemy nie były tym spowodowane, może sie piospieszyłam i jego brzusio nie jest jeszcze na to gotowy? Pozostaniemy przy chrupkach i waflach ryżowych. No i robię mu sama papki z warzyw, bo sloiki bez entuzjazmu i tylko na zinmo. Pozdr. Agata Odpowiedz Link Zgłoś
mwojtaszewska1 Re: Luty 2003 15.09.03, 11:07 Cześć wszystkim! Zajrzałam tu pierwszy raz, a szkoda. Ciekawych rzeczy można się dowiedzieć. Mam pierwsze dziecko, dlatego czasami zastanawiam się, czy nie popełniam błędów. Na dzień dzisiejszy np. chciałabym się dowiedzieć, jaką temperaturę ciała ma dziecko zdrowe. Mój synek jest trochę zakatarzony i ma 37,9. Kiedy zacząć obniżać temperaturę? I jeszcze pytanie z innej paczki. Jak to jest z tymi żółtkami i jajkami, czy koniecznie trzeba je podawać co drugi dzień, po pół? Później całe jajko? No i wreszcie po trzecie, mój synek ze słoiczków je niechętnie. Może znacie kilka przepisów na dania dla małego łakomczuszka. Wiecie przecież, że najchętniej jadłby wszystko to, co my. Czy podajecie już Danonki, biszkopciki? Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 BABY POMOCY 15.09.03, 13:35 Witamy nową mamę i jej synusia. Dziewczyny u nas nie jest dobrze buuuuu martwię się. We czwartek kiedy to jeszcze Baśki choroba się rozpoczynała nie miała temperatury czyli 36,6 a od soboty wieczorem ma 37,4 cały czas katar nie przechodzi kaszle nie chce nic jeść tylko cycuś i utarte jabłko. Witaminy i krople do nosa podajemy na siłę z płaczem. Wapno odstawiłam bo podobno tylko przez trzy dni można je stosować, wiem powiecie zapisz sie głupi tygrysie do lekarza ale ja mam małe zaufanie do tych lekarzy a nasza p. doktor jest na urlopie. Błagam napiszcie mi jakie można jeszcze stosować inhalacje czy krople czy ten nasivin działa na wirusy???Rany napiszcie co byście zrobiły bo dostanę obłędu, nie wiem co będzie jak kiedyś rozchoruje mi się dziecko na jakieś zapalenie oskrzeli czy coś tam buuuuuuuuu Z wiadomości bardziej miłych to mogę Wam powiedzieć, że Młoda zaczęła siedzieć jedynie udaje jej się to w foteliku ale to i tak sukces jest również lepiej jak się ją posadzi to już prostuje plecki i trzym się tak kilka minut. Generalnie to jestem z niej naprawdę dumna mimo naprawdę złego samopoczucia i ciągłego zapocenia jest nadal kochanym dzickiem krzyczy tylko jak ją zostawiam albo jak jest głodna minęły jej już nocne budzenia co 1,5h śpi całkiem ładnie i naprawdę jedyne co nas dobija to katar i kaszel. A może ona ma też podwyższoną temp. od zębów?????? o tym nie pomyślałam buuuuuuuuuu W sobotę zrobiłam dziecku z ekologicznych warzyw zupkę z indykiem myślałam może zje??? niestety prrryy szkoda bo mój debiut nawet był zjadliwy Jeżeli chodzi i żółko to mie ma szans Baśka nie chce więć ja nie mam problemu. Jest taka książka z daniami dla dzieciaków adres to www.e-book.com.pl ściągnijcie sobie w/g mnie warto. Zuziu ja wiem, że jestem upierdliwa ale proszę Cię napisz jak krzesełko??? Zakup udany??? bo muszę wysłać po nie tatusia więc powiem mu żeby zakupił Antosia i już. Jakoś tak jest ,że mam do Ciebie bardzo duże zaufanie i chyba w ciemno mogłabym stosować Twoje rady i porady )))) Pozdrawiam Wszystkie Małe i Duże Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 15.09.03, 13:39 Z dodatków BAśka jada -banan -biszkopt -kukurydziane chrupki -jabłko w kawałku -dupki z pieczywa -jogurt naturalny 1 łyżeczkę co kilka dni Odpowiedz Link Zgłoś
e-ivetta Re: Luty 2003 BABY POMOC 15.09.03, 18:56 Hej Tygrysie!! Powiem Ci jak nasza pani doktor, do której mam wielkie zaufanie, leczy takie infekcje (oczywiście, jeśli osluchowo jest wszystko w porządku). Nasivin soft na katarek, ale nie dlużej niż 6 dni - 2x dziennie po kropelce do dziurki. Cebion 2xdziennie po 6 kropli, Calcium - 3x2,5 ml do końca infekcji, w razie kaszlu wilgotnego Ambroheksal S - 2x 8 kropli, oklepywanie plecków i układanie wyżej głowki, żeby dzidzia mogła łatwiej oddychać. Jeśli to nie pomaga to dopiero należy włączyć antybiotyk. Mimo wszystko, lepiej jednak jak jakiś lekarz oslucha dziecko i zajrzy do uszu, bo niestety zapalenie ucha też może dawać takie objawy.Gorszy apetyt przy infekcji jest normalny, ważne, żeby Basia dużo ssała cycusia - to najlepsze lekarstwo. Zyczę Wam szybkiego powrotu do zdrowia. Mojej Ali katarek też jeszcze nie przeszedł, ale nic nowego nie doszło. A i temperatura powyżej 38 to dopiero powód do niepokoju, no i wtedy to już powinnyście odwiedzić lekarza. Ja dzisiaj tez się nadenerwowałam, bo Alusia wypadła mi z wózka. Było to w domu i upadła na wykladzinę, ale na tył głowki ((( Na razie mam ją obserwowac i w razie jakis nipokojących objawów jechać do szpitala.Póki co wszystko w porządku i oby tak zostało, bo mam już dosyć szpitali Iwona - mama Karolinki (21.11.1999) i Alusi (02.02.2003) www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=621&w=5856410 Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 BABY POMOC 15.09.03, 22:04 Witam! Rety co za dramaty się tu dzieją Choroby,upadki Niestety to chyba codzienność się wkrada Tygrysie kochany! Nie martw się tak bardzo,takie infekcje nie mijają niestety tak szybko Smaruj plecki spirytusem i oklepuj co kilka godzin,rozwieś mokre pieluchy obok łóżka,jak chcesz jeszvze bardziej nawilżyć pokój to możesz wstawić michę z wrzątkiem żeby się naparowało.Baśkę ułóz wyżej to nie będzie się w nocy zatykac wydzieliną i głowa do góry!! Tak naprawdę to choroby dopiero przed nami A krzesełko jak pisałam w sms jest fajne a patent ze sznurkiem zastosuję I dzięki za taki kredyt zaufania- bylebym nie zawiodła) Co do upadków to werka już zaliczyła skok z kanapy na ziemię na szczęście bez następstw Z nowości-u nas trzeci ząb))) Prawa górna jedynka tym razem,obeszło się prawie bez problemów,tylko z potokami sliny i trochę niespokojnym snem,ogólnie ok. Młoda siedzi coraz pewniej,najdłużej i najchętniej w wózku. Ale coż za gafa!! Pozdrawiam nową mamę) Zapraszamy do pogaduszek i prosimy więcej szczegółów o maleństwie) Pozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 BABY POMOC 15.09.03, 21:56 Tygrysie ja myslę, ze nia ma się co pytać tutaj co by tu Baśce zaaplikować tylko koniecznie isć do lekarza! U takich maluszków zmiany w oskrzelach i płucach rozwijają się bardzo szybko! Lepszy, gorszy lekarz ale niech chociaż osłucha małą! Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 BABY POMOC 15.09.03, 22:25 Po pierwsze, witamy nowa e-mamę, im nas więcej, tym ciekawiej. Po drugie, Tygrysie, ja myślę że jak się denerwujesz, to trzeba iść do lekarza. Lepszy gorszy lekarz niż konsultacje z kumpelkami i to jeszcze przez komputer ;- ) Posłucha na wszelki wypadek, a najprowdopodobniej Cię uspokoi, bo u takich maluszków, nawet głupi katar wygląda makabrycznie - wydaje sie, że strasznie cierpią, a tak naprawdę tylko gorzej im sie oddycha. Wiem cos o tym, bo młoda ma alergie i w sezonie tak kaszle nocami, jakby sobie płuca miała wypluć. A rano nic nie pamieta. A młodemu też sie juz pare razy zdarzyło,że chrapał głosniej od tatusia U nas pojawił sie czwarty ząb. Teraz juz młody nie ma zadnego usprawiedliwienia dla swojej upierdliwości, więc musi sie poprawić. Trzymaj cie kciuki Pozdr. Agata Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 15.09.03, 23:04 Cześć Jasne, że idę do lekarza ale dopiero jutro bo dziś nie było numerków )) a wieczorem to chyba nawet z Baśką było lepiej, macie rację!!! ale ja strasznie lubię wiedzieć co kto i jak podaje a zwłaszcza jak leczą się inne maluchy i wcale nie jest tak, iż wydrukowałam sobie wasze posty i poleciałam do apteki o nie nie ale wiem i już!!! Dzięki za podpowiedź z podniesinym spaniem na to nie wpadłam, za to zrobiłam Młodej inhalacje z olbasa i nasmarowałam ją na noc i oby spała najbardziej doskwiera jej katar niestety. Krzesło stoi w kuchni i jest ok jutro zaczynamy testy Miałam coś napisac ale nie wiem już zapomniałam taaaa o wiecie co ta mała terrorystka cały dzień gryzła mnie podczas karmienia nie wspomnę już o tym, że ciągle klepie mnie po twarzy i jak okazuję niechęć to dla niej jest to zachęta do zabawy straszne!!!!! jak tak dalej będzie to Baśka nie będzie miał co jeść bo po za cycem nic nie jada Pozdrawiam trochę uspokojona Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 - a moze by tak jakieś spotkanie?? 15.09.03, 23:29 No to całe szczęście, ze z Basią już lepiej. A swoją droga to coś dziwnego, ze w przychodni dzieciecej nie ma numerków. U nas jeszcze mi się nie zdarzyło, że lekarka nie przyjeła Dominiki. Jeżeli jest potrzeba to np pani doktor przychodzi do przychodni troche wcześniej i przyjmuje dzieciaczki. I jak by sie ktos pytał, to chodzimy do państwowej przychodni!! A tak w ogle to oczywiście witamy nowa mamę! sporo nas tu ostatnimi czasy... szkoda że ja tylko tak z doskoku moge czytać posty A moze by tak jakies spotkanie?? Mamy warszawskie - co Wy na to? Bo nideługo zapomnę jak wyglądacie) Tygrysie - pamietasz o moim mailu?? Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 - a my na to jak na lato:-) 15.09.03, 23:38 Baaardzo chętnie)) Mogę się dostosowaćPozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 - wredne baby ;-))))))))))))) 16.09.03, 01:34 Monixon pewnie, że pamietam tylko sama nie wiem co mam Ci Moja Droga napisać jak będzie już po wirusach to napewno napiszę przecież nie oddam Ci tak o takiego super sprzętu )))))))) A spotkanie to trochę wredne teraz gdy chorujemy toż to jawne wykluczanie tygrysa z życia towarzyskiego. O proszę Werka jaka chętna ))) U nas nie było numerków oczywiście jak bym się uparła, poszła pod gabinet i poprosiła to zostałabym przyjęta ale wolę iść jutro za koleją ))) na spokojnie to kiedy to spotkanie Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 - wredne baby ;-))))))))))))) 16.09.03, 01:37 jak popatrzyłam to niezłą wenę dziś miałm, jak to mówi Agata wypaliłam kilka dużych postów Dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
mwojtaszewska1 Re: Luty 2003 - Dziękuję za miłe przywitanie. 16.09.03, 08:28 Nie sądziłam, że spotkam tu tyle życzliwych mam. Dziękuję Tygrysku za adres e- book. Zaraz do niego zajrzę. Wiecie, co się stało wczoraj wieczorem? Miłosz (mój synek)przed póściem spać, pierwszy raz zrobił pa-pa do taty. Najpierw przy mojej pomocy, a później sam. U nas też przechodzimy katarek, od soboty. Mały jakby ma trochę zachrypnięty głosik po przebudzeniu, ale nie ma gorączki. Apetyt też mu dopisuje. Muszę Wam powiedzieć, że przez dwie noce z soboty na niedzielę i z niedzieli na poniedziałek nieźle dał nam w kość. Musieliśmy mu odtykać nosek gruszką, bo miał trudności z oddychaniem, no i rzecz oczywista, ze spaniem. Odnośnie medykamentów, stwierdziliśmy z mężem jednoznacznie, że najlepsza jest woda morska w spray'u (Sterimar). Rozrzedza ona wydzielinę w nosku i to wszystko samo wypływa. Można jeszcze dodatkowo trochę ściągnąć gruszką. Po takim oczyszczeniu pędzlujemy w dziurkach pałeczką kosmetyczną nasączoną w Nasiwinie (krople do nosa)- co 6 -8 godzin, maksymalnie przez 5 dni. Na koniec pod noskiem smarujemy Neomycyną (na opakowaniu napisane jest, że to maść do oczu, ale tak poradziła nam Pani Laryngolog)lub maścią majerankową. Trzy razy dziennie podajemy po 3 krople witaminy C. Dzisiaj Miłosz czuje się już całkiem dobrze. Bryka, jak mały Tygrysek (przepraszam za zbieżność). Tyle moich doświadczeń. Później może napiszę więcej o Miłoszku. Pozdrawiam! Powodzenia, będzie dobrze! Gośka i Miłosz (02.02.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 - Dziękuję za miłe przywitanie. 16.09.03, 09:34 Dzień dobry Wszystkim Z tego co wyczytałam to mamy dzieciaki z tego samego dnia czyli 02,02, Gosiu napisz więćej o małym. Kurcze zadzwoniłam dziś do przychodni i od razu skoczyło mi ciśnienie. Mówię do pani że chcę zapisać się do dzieci chorych na popołudnie na co ta, że nie ma numerków i muszę przyjść do 13,30 bo mam 15 numerek na rano i nie marudzić i koniec nic nawet nie mogłam się zapytać bo odłożyła słuchawkę Mam pytanie dlatego do Agaty z której przychodni korzysta bo moja mnie bardzo drażni ale to bardzo!!!! Narazisko Odpowiedz Link Zgłoś
aga173 Re: Luty 2003 29.09.03, 19:27 Wpisze się do waszej listy.Ile wasze dzieci mają ząbków bo mój Kacpercio ani jednego(03.02) Pozdrawiam lutowe mamusie www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=621&w=7725471 Odpowiedz Link Zgłoś
inga17 Re: Luty 2003 16.09.03, 10:58 Hej, ja tu pierwszy raz (ale czytam ostatnimi czasy w miarę na bieżąco) i w dodatku dziecina nie-lutowa (26 styczeń, miał być na 31, no więc tak prawie...), ale mój synuś jest tak generalnie z rozwojem ruchowym na bakier (to znaczy wszystko w porządku, ale z dużym opóźnieniem-tak już ma) i przy tych styczniowych to się nabawiamy kompleksów. Więc jak nas nie wyrzucicie, to tu sobie popiszemy, tu przynajmniej tak mocno nie odstajemy! No wiec krótko o Pawełku: zębów na razie brak, jeszcze nie siedzi (choć od 2 dni dzielnie w wózku próbuje trzymajac się kurczowo pałąka), w ostatnich tygodniach polubił leżenie na brzuszku i kulanie się po podłodze, do buzi bierze wszystko co znajdzie się w zasiegu rączek i po co uda się sięgnąć; niestety jest alergikiem i na razie tylko Nutramigen - wcześniejsze próby wprowadzania jedzonka kończyły się nie najlepiej i znów tylko mleczko, ale za 2 tygodnie będzie miał zrobione testy i może dostanie coś nowego do jedzenia. A poza tym jak Wasze dzieciaczki - ostatnio straszny z niego urwis i terrorysta. Ulubione zajęcie to ciągnięcie za włosy, "wgryzanie" sie w mamy policzki (przezywamy Go wampirek), kulanie się z mamą i tatą po tapczanie i przekomarzanie z chłopczykiem z lustra. To na razie tyle pozdrawiamy Inga i Paweł Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Luty 2003 16.09.03, 11:19 witamy z Brunkiem nowa mamusie i synusia, Bruno tez odstaje od reszty wagowo - jakies 3 kilo mniej, choziaz on z trudem zalapal sie na luty (28.02) Brunek tez jeszcze nie siedzi, ale jak mowi moja tesciowa - jego tatus tez pominal etap siedzenia i od razu stal.... proba chrupek wypadla tak sobie, a nawet zle - ja glupia matka dalam mu je po jedzeniu - troche pomemlal, a potem zwymiotowal wszystko co zjadl (( wiec na razie odpuszczamy sobie chrupki, sprobujemy przed jedzeniem co do spotkania - chcialbym w koncu Was wszystkkich zobaczyc, przez te szpitale nie moglismy sie nigdzie wybrac, wiec prosze - wezcie mnie i Brunisia ze soba!!! Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 16.09.03, 15:26 Witamy witamy!!! Gdyby wszystkie dzieci były identyczne to nie byłoby takiego mega wątku ))) Byłyśmy u lekarza: bactrim, rumianek, inhalacje,pojenie i euphorbium a odstawić resztę, gdy zapyałam o płucka pani spojrzała i powiedziała "... tu proszę receptę do widzenia". JA to mam chyba pecha a miałam się jeszcze zapytać co ze spacerami ale jak będzie tak ładnie to jutro idę pod kino ktoś będzie???? Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 16.09.03, 20:45 Witam wszystkie miłe Panie. Tygrysie, jutro kawka przed kinem (11), nie po, musiałyśmy nieco zmodyfikować zwyczaje ze względu na moje starsze dziecię. Co do przychodni, to chodzę na Cybisa, koło siebie, ale nie moge Ci jej z czystym sumieniem polecić. Za to z czystym sumieniem NIE POLECAM przychodni na Romera. Ja mam moja zaufaną panią dr, która nawet nie jest pediatrą, a jak jest na urlopie, to dzwonię do Zuzi Co do spotkania, to ja oczywiście zawsze chetnie, pewnie z racji mam pracujących, w gre wchodzi weekend? Miło by było jakiś spacerek, potem kawusia i cos słodkiego? I może gdzieś w centrum, co by każdy miał w miarę blisko? Co Wy na to? Tylko od razu mówię, że dwie najbliższe soboty nie wchodzą w grę, jesteśmy z Zuzią zajęte Natomiast niedziele, jak najbardziej, przynajmniej jeśli o mnie chodzi. Pozdr. Agata Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 - montujemy spotkanie;-) 16.09.03, 21:25 Jqa bardzo chętnie np w tą niedzielę bym się spotkała... Następna odpada bo chrzcimy małą... Więc może ta? Tygrys by pewnie już Basię wykurował Jak by co to my w tą niedzielę jesteśmy chętne Znaczy się ja z Dominiką. A miejsce nam obojętne - poruszanie się komunikacją miejską mamy obcykane Odpowiedz Link Zgłoś
fionna mamy z W-wy - pomocy 16.09.03, 18:47 od paru dni objezdzam apteki i nigdzie nie ma Ferrum lek (w syropie) - moze ktoras z Was ostatnio go kupowala bede wdzieczna, bo Brunek bedzie mial calkiem czarne zebiska od hemoferu Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: mamy z W-wy - pomocy 16.09.03, 21:59 Witam! Na początek witam nowa mamę i synka Co do Ferrum niesety nie pomogę bo nie używamy na szczęście ale jak będę przechodzić obok moich aptek to wstąpie i zapytam Co do spotkania to jak ustalicie mnie będzie pasować- oprócz tych dwóch sobót Kochany Tygrysie-nie chcę siać zamętu i nikogo podpuszczać ale jak pani doktor uzasadniła podanie Biseptolu? Z tego co wiem kataru nie leczy się sulfonamidami? Baśka gorączkuje? Kaszle? Jak mówie nie chcę mącić ale uważam że ostatnio jest ogromna "nadrozdawalność" leków wśród doktorów Ale zakładam,że dziecko zbadała i coś sensownego powiedziała? Pozdr i postaram się jeszcze tu dzis zajrzeć bo jutro mój Ukochany opuszcza mnie dla Niemek Zostanę juz zupełnie odcięta od świata do soboty chyba,że wstąpię do brata Znając mój nałóg pewnie tak zrobię... Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: mamy z W-wy - pomocy 16.09.03, 22:24 Cześć No właśnie ja się tez nad tym zastanawiałam???? Kaszel jest katar wewnętrzy bo nie widać tylko słychać ma czerwone gardło i 37,4 senna i tyle więc co nie dawać jej tego paskudztwa???? Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: mamy z W-wy - spotkanko 16.09.03, 22:25 Dla mnie ta niedziela chyba moze być. Jak tam inne forumowiczki? Co do miejsca, zastanawiam sie gdzie nie ma tlumów w niedziele i gdzie mozna by usiasc w jakims ogrodku, macie jakis pomysl? Ups, mlody sie obudzil, musze przydusic, pa, pa. A. Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: luty 2003 16.09.03, 22:35 Witam po dlugiej nieobecnosci, rowniez nowe e-mamy. Chrzciny odbyly sie prawidlowo, w niedziele i na szczescie juz po. Bylo osmioro dzieciaczkow i bez krzyku sie nie obylo. Mala denerwowala sie tylko pod koniec, a pozniej zasnela snem anielskim. I nie dziwie sie jej, bo msza trwala godzine. Natomiast Idka od niedzieli nie daje nam spac. Spala zawsze 8-9 godzin w nocy, a teraz ciagle sie budzi. Chyba to juz przechodzilyscie. Ja jakos psychicznie nie moge sobie z tym poradzic, wiec idziemy do lekarza w czwartek. Moze jakies czopki na uspokojenie czy cos takiego przepisze. Karmienie nie pomaga. Zeby sa trzy, czwarty juz widac, wiec zeby chyba nie sa przyczyna. Pomocy! No i ma katarek... Anita Odpowiedz Link Zgłoś
e-ivetta Re: mamy z W-wy - pomocy 16.09.03, 22:42 Witam Fionna - Ferrum Lek kupowałam w aptece na Tarchominie, ale to dziwne, że nie ma go w aptekach. U nas jak czegoś nie ma w aptece to od razu dzwonią do hurtowni i na drugi dzień już to mam. Zapytaj, może też Ci to sprowadzą. Jeśli nie, to zapraszam na Tarchomin Tygrysie - mam nadzieję, że z Basią już lepiej? I dlaczego doktor kazała podawać Bactrim? Ja, tak jak Zuzia, uważam, że lekarze stanowczo zbyt czesto przepisują antybiotyki. Większość infekcji wywołują wirusy, których nie leczy się antybiotykiem a organizm powinien zwalczyć je sam. "Moja" doktor przepisuje antybiotyk dopiero, gdy nie ma poprawy po kilku dniach leczenia takiego o jakim pisałam wcześniej lub jest konkretny powód do jego podania. Może w przypadku Basi tak właśnie jest. Ja też nie chcę siać zamętu, ale niestety miałam "przyjemność" poznac różnych lekarzy. Z Alą wszystko dobrze, ale jestem już tak przewrazliwiona, że uważam gdzie i jak ją zostawiam. Jest ruchliwa jak sprężynka. No i oczywiście serdecznie witam nowe e-mamy i ich pociechy!!!!!!!Zaglądajcie tu jak najczęściej! Odpowiedz Link Zgłoś
mwojtaszewska1 Re: Witam wszystkie mamy! 17.09.03, 08:44 Sorry, ale coś nacisnęłam i mnie wyrzuciło. Czasami za szybko piszę. Na początek chciałam Wam powiedzieć, że skręca mnie z zazdrości, że możecie się gdzieś spotkać, mamy warszawskie. Ja jestem z Mazur. Tygrysku, zmień lekarza. Wiem, łatwo powiedzieć! Ale warto się potrudzić. A teraz trochę o Miłoszku. Mój szkrab dotąd pełzał, ale ostatnio próbuje raczkować. Najbardziej jednak lubi spacerować przy naszej pomocy. Podtrzymujemy go pod pachy, żeby się nie przewrócił i sam prężnie stawia kroki. Jak się już zmęczy, to lubi siedzieć na kocyku pośród swoich zabawek. Siedzi już od ponad dwóch tygodni samodzielnie. Jak wychodzimy na spacer, w wózku zakładamy mu szelki, żeby nie wypadł. Zapomnieliśmy już, kiedy ostatni raz przespał spacer. Tak go wszystko interesuje, że tylko się rozgląda i bezustannie gaworzy. Śmiejemy się, że wyrośnie na nauczyciela, bo ma niezłe gadane. Wczoraj oglądaliśmy wszyscy "Szansę na sukces". Wykonywany był repertuar IRY. Prawie wszyscy śpiewali z chrypką. Miłosz słuchał jak zaczarowany. Potem sam zaczął wydawać przeciągłe dźwięki z taką chrypką, że tamci wszyscy mogą się schować. No i oczywiście, nasze pa-pa, jak raz zrobił, tak teraz nie ma problemu. Ciągle jeszcze męczy go katarek, dzisiaj piąty dzień. Pozdrawiam!!!!!!!! Gośka i Miłosz (02.02.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: mamy z W-wy - pomocy 17.09.03, 08:55 w mojej aptece tez mieli i sprowadzic, ale po paru dniach okazalo sie, ze nie ma go w hurtowni zaczelam juz molestowac producenta (sa z Pruszkowa ) dzisiaj jade do centrum, moze znajde..... jak nie to zostaje mi Tarchomin ) Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: luty 2003 17.09.03, 19:37 Zapomnialam sie pochwalic. Idka dostala po chrzcinach krzeselko drewniane Gucio. Bardzo fajne. Na razie jeszcze w nim krzywo siedzi, wiec poczeka na lepszy moment. Noce nadal mamy krzykliwe, ale dzisiaj wkladam czopek Viburcol. Oby pomoglo. Tygrysie, Baska juz wyzdrowiala? Zdrowka! Idka ma pod wieczor katarek. Zuziu, moze w nastepnym tygodniu wpadne po spiochy. Moniko, jak tam w pracy. Ja ostatnio opuscilam zebranie. Mam nadzieje, ze nie mysle o mnie zle... Pozdrawiamy, Anita i Idusia (06.02.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: luty 2003 17.09.03, 20:46 Witam No i co ze spotkaniem? pasuje komuś niedziela???? Odezwijcie się baby warszawskie) A w pracy.... hmmm... no własnie w poniedziałek byłam na rozmowie o pracę Trzymajcie kciuki, żeby sie odezwali No i zeby zaproponowali takie warunki, żeby mi się opłacało zmienić robotkę Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: luty 2003 - spotkanko 17.09.03, 21:00 Niedziela pasuje nam jak najbardziej, dziś w kinie wymyśliłyśmy źe fajnym miejscem byłyby Pola Mokotowskie, podobno Lolek to miejsce przyjazne dzieciom. Co do godziny, to proponowałabym wczesne popołudnie, ale jestem otwarta na propozycje. Pozdr. Agata Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: luty 2003 - spotkanko 17.09.03, 21:10 Co do Lolka to zgadza się - dla dzieciaczków starszych jest piaskownica, a z wózkami też da się wjechać. Mi przedpołudnie w niedzielę pasuje jak najbardziej. Hi, hi... Lolek to jest bardzo dobry pomysł - za dwa tygodnie mam imprezę integracyjną w pracy właśnie w Lolku i wybieram sie tam z Dominiką - więc mogłabym teraz sprawdzić czy mam się tam pchać z Dominiką czy jednak zostawić ją w domu. Odpowiedz Link Zgłoś
kingha Re: luty 2003 17.09.03, 21:13 Witam wszystkie dziewczyny i pociechy, troche mnie tu nie bylo. Dla nowych mam info:ja na poczatku nie pisalam tylko czytalam posty, potem troche pisalam i jak sie rozkrecilam to poszlam do pracy i teraz nie pisze i nie czytam bo zasypiam ok 21. My jestesmy po chrzcinach, 7 wrzesnia w nasza rocznica slubu (jesli dobrze kojarze ktoras z Was ma tak samo)Na chrzcinach Nadia byla super grzeczna, z atrakcji zrobila kupe podczas kazania i kokietowala ksiedza. Dobry poczatek Z naszych osiagniec: 1 wrzesnia Nadia samodzielnie usiadla bez podpierania, po tygodniu zaczela raczkowac a teraz podnosi sie do stania. Tempo zawrotne. Z jedzeniem u nas jak z kalejdoskopem. Najpierw nie chciala nic jesc co bylo podawane z lyzeczki, teraz dla odmiany nie akceptuje mleka, za to moze zjesc 2 sloiki mieska. Zoltko,surowe jablko i chrupki kukurydziane mamy juz za soba. Wszystko co nowe zjada chetnie. Zebow brak, jak wystrzela to pewnie polowa, bo slini sie niemozliwe i szlifuje wszytskie zabawki. Ale poszlabym z Wami do kina, jak sie spotkacie w centrum to moge do was na chwilke dolaczyc, ale niestety sama. Chyba ze urzadzicie spotkanie w weekend. Nadia wazy 5700 i ma 66 cm, napiszcie jak Wasze skraby, zebysmy mialy co pokonywac. pozdrawiam Was serdecznie, buziaki Kinga i Nadia (28.02.03) Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: luty 2003 17.09.03, 21:56 Kinga, chyba czytasz mi w myslach, właśnie zbierałam się, by do Ciebie zasms- ować, jak juz ustalimy szczegóły spotkania. Odbędzie się ono w niedzielę, więc koniecznie musicie obie być! A co do godziny, to ja sie dostosuję, nie wiem jak tam Wasze niedzielne zwyczaje, moi jadą na rallycross, wiec jestem wolna. Lece umyc włosy, bo mały zaraz pewnie uskuteczni pierwszą pobudke, w końcu już z 10 min. jak zasnął Pozdr. Agata Odpowiedz Link Zgłoś
niunia44 Re: luty 2003 17.09.03, 21:30 Witam wszystkie mamusie te nowe i te stałe bywalczynie. Nie ma co, jezeli chodzi o wątek lutego 2003 to przodujemy. U nas wszystko po staremu, oprócz jednego od niedzieli Tobi w końcu nauczył sie sam siedzieć. Przez ostatni okres mąż ma urlop, więc Tobiasz jest cały czas z tatusiem. Mama wraca z pracy ok. 16.00 jemy obiadek, spacerek z małym, wieczorem kapiel, zrobienie koło siebie i lulu zeby znowu rano isc do pracy. W miedzy czasie oczywiście jakis Klan, M jak Miłość. No i niestety z braku czasu, tak rzadko do Was zaglądam, ale zawsze nadrabiam czytając napisane przez Was posty. Dziewczyny piszecie tutaj o lekach i Tygrysie piszesz że p. doktor przepisała Basi Bactrim. Jezeli chodzi o ten lek to ja sie moge cos wypowiedziec na ten temat. Tobi w czerwcu był tak mocno zaprawiony, nie miał wysokiej temperatury, ale miał tak duszący kaszel aż sie robił cały czerwony, a w nocy ten kaszel nie pozwolił mu spac bo go to budziło. Poszlismy do lekarza i nasza pani doktor podejrzewała zapalenie płuc, przepisała mu antybiotyk Bactrim w syropie co 12 godz juz nie pamietam po ile łyzeczek i kazała przyjsć po dwóch dniach do kontroli, czy jest jakas poprawa. Stwierdziła że jezeli nie bedzie poprawy to przepisze serie zastrzyków. Uwierzcie mi że mały 3 dni po podawaniu Bactrim juz nie miał tego meczącego kaszlu pomimo to ze antybiotyk kazala podawac przez 7 dni. Ale sie rozpisałam, to na tyle nie będe Was przynudzać. Dziewczyny dziekuje o wyrażone opinie na temat krzesełek i fotelikow o które kiedys prosilam. Pozdrawiam Ewa z Tobiaszkiem (25.02.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
kingha Re: luty 2003 17.09.03, 22:37 W niedziele chetnie sie z Wami spotkam. Co prawda odwiedzi mnie znajoma pewnie okolo poludnia, ale jakos damy rade przyjechac i sie dostosujemy. Ustalcie godziny, meza wysle na silownie a kobietki my sie wystroimy... wlasnie testujemy neostrade, internet gra i huczy az nie nadazam Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: luty 2003 18.09.03, 00:07 ha - dopiero odkrylam, ze Nadia urodzila sie w ten sam dzien co Bruno (28.02.03), pozdrowionka dla astrologicznej siostrzyczki )) chcialabym Was w koncu poznac w "realu", moze udaloby mi sie wyrwac z domu, bo ten weekend zapowiada sie wesolo - odwiedziny mojej ulubionej tesciowej nie wiem czy dotrwam do niedzieli...... a mlodemu dzisiaj wyskoczyly jakies krostki na szyi - nie mialam czasu mu gotowac zzupki i dostal sloik (gerbera zupka jarzynowa z indykiem kremowym), zastanawiam sie czy to od indyka ??? (kiedys dostal wysypki po indyku z jablkami bobovity, albo fasolka czy groszek - to jest nowe w tej zupce?? jak dotad dawalam mu wszystko, za bardzonie czytalam skladu i nic nie wyskoczylo zaczne sobie chyba zapisywac co Brunek jadl i jak zareagowal mam nadzieje, ze to tylko alergia, a nie jakies paskudne chorobsko - u taty mlodego wczoraj pojawilo sie cos, co wyglada jak ospa??? na szczescie dzis wyjechal na pare dni siedze teraz sama w nocy i dochodze do wniosku, ze pare dni bez faceta calkiem dobrze mi zrobi - mam kompa dla siebie, nikt nie twierzdi, ze uzaleznilam sie od forum czy ktoras z Was moze jezdzi na rolkach? czy tylko mi odbilo? Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: luty 2003 18.09.03, 08:45 He he he a widziałaś kobieto kiedyś Tygrysa na rolkach????? ))) Ja to z przyczyn technicznych musiałabym mieć rolki na takich kółkach jak mają czołgi ))) Co do spotkania to też jestem ciekawa czy już została ustalona godzina ???? Może 13-ta ???? Napiszcie coś organizatorki zamieszania!!!! Baśka jakby lepiej ale dzisiaj od rana ma kaszel nie wiem czy sobie kaszle bo ma takie kaprysio??? W nocy przynajmniej może oddychać i katar się już zmniejszył a jak katar słabszy to i gardziołko szybciej się wykuruje. Młoda dzisiaj od rana przewraca się z boku na bok będąc na klęczkach, nie wiem czy to jakaś nowe ćwiczenia???? Czy kolejny etap rozwoju. Ooooooo już wiem ona usiłuje usiąść leżąc na boku)) Tak myślę, ze nie mam chyba dzisiaj najlepszego dnia jakoś tak wszystko mi się z beznadzieją łączy po za Baśką.... Dziewczyny jakie są wasze znaki zodiaku??? bo ja np jestem bliźniakiem )) Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: luty 2003 18.09.03, 11:00 Tygrysie, nie przejmuj sie, ja tez dwa dni temu mialam taki dziwny nastroj i przemyslenia egzystencjalne. Grunt to wyciagnac wnioski i isc dalej. Czopki Viburcol pomogly. Mala spala cale 8 godzin w nocy. Jeszcze dam przez pare dni na noc. Dzisiaj idziemy do lekarza sie wazyc, przy okazji moze jakies porady... Zauwazylam, ze Iduska wykrzywia stopki. Rehabilitantka potwierdzila tylko dzisiaj moje przypuszczenia, ze Idunia ma stopki krzywulce i jak zacznie chodzic, trzeba bedzie podbijac troche buciki dla wyrowniania podloza Z rolkami tez nigdy nie probowalam, ale mam rower (ostatnio nieuzywany), ktory chyba wykorzystam, moze w sobote... Ja jestem Raczkiem Anita Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: luty 2003 18.09.03, 11:20 przeciez Tygryski lubia pobrykac.....bede musiala poczekac, az mlody podrosnie Brunek tez ma dzis kiepski dzien - po tej wczorajszej zupce chyba - wczoraj dostal wysypki, a dzisiaj zjadl sniadanko (byl niespokojny jakis), a potem wszystko zwymiotowal - to chyba reakcja alergiczna, podobnie bylo z obiadkiem bobovity a ja jestem, jak wiekszosc lutowych dzieciaczkow wodniczkiem...myslalam, ze mlody tez sie zalapie, ale nie spieszylo mu sie i jest moja rybka Odpowiedz Link Zgłoś
jowa3 Re: luty 2003 18.09.03, 12:12 Hm,szkoda, że tak daleko do tej Warszawki. Moja znalazła nową metodę na niejedzenie zupek, zaciska usta. Coś nie bardzo ostatnio z jej jedzeniem, chociaż nie wygląda źle (tydzień temu 8600g, dzisiaj jedziemy na szczepienie, ciekawa jestem ile przybrała). Dzisiaj wcisnęłam jej kubek niekapek, świetna zabawka. Przez smoczek kleik wypije, ale soku nie chce. Weź człowieku bądź mądry i domyśl się o co chodzi takiemu szkrabowi..... Życzymy udanego spotkania. Mama i Lenka 16.02.03r Odpowiedz Link Zgłoś
asia-ch Re: luty 2003 18.09.03, 16:36 Ja też głównie czytam, nia mam czasu często pisać. Moja mała tez pieknie siedzi, humorek ostatnio dopisuje. Na razie się nie przemiesza, lubi bawić się z rodzeństwem. Apetycik dopisuje, my na razie jemy bezglutenowo. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: luty 2003 18.09.03, 19:55 Witam! Tak jak mówiłam wpadłam do brata Dla mnie niedziela o 13-tej jest super.Już rezerwuję czas Bardzo jestem ciekawa jak wyglądają Dominika,Nadia,IdaOraz chętnie poznamy się z nowymi dzidziusiami! Resztę na szczęście co jakiś czas oglądam No i mamy of course! Anita może wezmę je ze sobą w niedzielę bo zakładam ,że będziesz Pozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: luty 2003 - spotkanko 18.09.03, 20:24 Zuziu, tak namawiasz, ze chyba tez przyjade Wprawdzie na godzinke, bo jedziemy pozniej do dziadka mojego meza, ale zawsze to cos Wiec wez ze soba spiochy. Nam tez pasuje 13.00. Wlasnie wrocilismy od lekarza. Idusia wreszcie przytyla - wazy 6940 g, mierzy 68 cm. Wiem, ze przy waszych dzieciaczkach to nic, ale mimo wszystko bardzo sie ciesze. Zupki z mieskiem podzialaly. Jutro idziemy na cwiczenia rehablitacyjne metoda Bobath. My caly czas cwiczymy Pozdrawiamy, Anita i Idusia (06.02.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
kingha Re: luty 2003 - spotkanko 18.09.03, 20:39 Dziewczyny plizzzzzzzzzzzzzzz tylko nie 13.00, cholewcia wlasnie o tej porze mamy goscia, ktory posiedzi max 2 godziny. A moze by tak wczesniej np 10.30 lub pozniej o 15.30 Prosze, prosze, prosze tak bardzo sie chcialabym z Wami zobaczyc. Na pewno cos wymyslicie. Bede czujna. Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: luty 2003 - spotkanko 18.09.03, 21:22 Mi pasuje 13 - ale jak Kinga moze wczesniej to może umówmy się wczesniej, cooo?? Jakaś 10:3- albo 11-sta? Co Wy na to?? Agata, Anita, Zuzia? Juz sie cieszę na spotkanie z Wami Może kiedyś w urlopowym czasie zrobimy spotkanie ogólnopolskie??? Takie minimum dwudniowe?? Ale byłoby fajnie! Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: luty 2003 - spotkanko 18.09.03, 22:02 mlodemu zniknela wysypka - wiec to chyba bylo uczulenie bardzo chcialabym Was wszystkie zobaczyc + malenstwa, bo moj genialny maz zamontowal jakiegos firewalla i nie moge otwierac zdjec (( mi pasuja wszystkie godziny, byle wyrwac sie z domu od tesciowej czy spotkanie jest w lolku? Odpowiedz Link Zgłoś
e-ivetta Re: luty 2003 - spotkanko 19.09.03, 11:42 Cześć Dziewczyny! Ja też bym chciala poznać Was i dzieciaczki osobiście. Może uda mi się choć na trochę do Was w niedzielę dołączyć. Oświećcie mnie tylko, gdzie jest ten Lolek, bo ja z Tarchomina jestem ))) Godzina 13 jest aktualna? Bo już się trochę w tym pogubiłam. Wrzuciłam nowe fotki moich dziewczynek. Zapraszam do obejrzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 - no i po wakacjach 18.09.03, 23:14 Witam wszystkich po małej urlopowej przerwie. Wczoraj powrócilismy z końca świata, czyli z małej miejscowości mniej więcej 600 metrów od granicy obwodu kaliningradzkiego..z tzw. łona natury. Ciagle jestem pod wrażeniem tego jak Weronika zniosła podróże - 600 km w jedna stronę, z godzinna przerwą w Warszawie i kilkoma króciutkimi przerwami po drodze, każdorazowo ok. 8 godzin w samochodzie. Nie marudziła, nie stękała, jadła, spała, bawiła się, z entuzjazmem rozprostowywała nóżki i plecki na postojach i bez protestów pozwalała zapiąć się do fotelika na powrót. Ba nawet zniosła popisy wokalne rodziców, bo dla zabawienia dziecka i w trosce o samopoczucie kierowcy przypomniałam sobie wszystkie znane i mniej znane piosenki i radośnie sobie śpiewaliśmy. Tylko dziś, znowu w domku, miałam problemy z nakarmieniem małej, bo bez przerwy się kręciła i sprawdzała czy wszystko na miejscu. Ale na wyjeździe bardzo jej sie podobało - nie mogła oderwać wzorku od krów i wyrywała się do kur...i dzięki temu, że pogoda wyjątkowo dopisała, spędzała prawie całe dnie na dworze. Przy okazji odkryłam, że jeżeli ją posadzic to w tej pozycji wytrzymuje ponad pół godziny (aż jej sie nie znudzi), już wcale nie podpiera się łapkami i nie tracąc równowagi sięga po zabawki, nawet jeżeli musi się w tym celu praktycznie połozyć na swoich nóżkach, to powraca do pionu bez rączek. Muszę tylko pamiętać o poduszce za plecami, bo czasem nieoczekiwanie robi "pac" do tyłu, do tego z rozmachem, i raz nie trafiła na miękkie, na szczęście impet nie był za wielki, bo za plecami zabawki więc obyło się bez strat własnych. Poza tym próbuje sama siadać. Sposobów przemieszczania nie doskonaliła za bardzo, bo nie chciałam, żeby tarzała się po trawie, zwłaszcza, że jak ma trawę blisko to próbuje się troche posilić. A tak w ogóle...to szkoda, ze to spotkanie w Lolku (znanym mi skądinąd) jest w ten weekend. Gdyby tak w następny...bo pewnie będę w Warszawie...ale cóż, może jeszcze kiedyś się zdarzy :o))) Pozdrawiamy cieplutko Ula i Weronika Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: luty 2003 - spotkanko 19.09.03, 13:11 No to może 15? Pogoda ładna, można połazić nawet do wieczora, a Kinga nie bedzie nerwowo patrzec na zegarek. Mi tez pasuje bardziej, bo rodzina mi popołudniu wybywa. Ale gdyby komuś nie pasowało to moze być i 10... Pozdr. Agata Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: Luty 2003 19.09.03, 15:22 Lolek jest na Polu Mokotowskim. To taka duza drewniana stodola z podlozem wylozonym kamyczkami. Od Zwirki i Wigury po prawej stronie. Dziewczyny, ustalcie godzine. Ja sie nie wtracam co do godziny, dostosuje sie. I tak wpadniemy tylko na troche i na pewno rano na 10 sie nie zerwiemy Bylismy dzisiaj na rehabilitacji, tym razem w innym miejscu i metoda Bobath. Na razie mala jest tak zrazona do wszelkiego kladzenia w gainetach, ze jeszcze troche poryczy, ale... Konkretny facet, nic przede mna nie ukrywal. Mala nie ma juz asymetrii, caly czas ma jednak napiecie miesniowe. Trzeba cwiczyc, ale nie Vojta! To wiem, ale nikt mnie nie sluchal. Idka jak lezy na brzuszku, to wygina sie w taki luczek, raczki w gorze, a plecki wygiete i dlatego nie ma szans na czworakowanie. Bedziemy ja cwiczyc, zeby robila podobnie, ale w druga strone. Anita i Idusia (06.02.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 19.09.03, 19:02 Witam! Mnie odpowiada w sumie każda godzina-no moze nie o 10 litości) tak więc się dostosuję. 15 wydaje się ok-Kinga sobie dojedzie Śpiochy wezmę Już tez nie mogę się doczekać!! Werkę wczoraj zważyłam i ma 9250 i 75cm)) Moja koszykarka) Dziś moje dziecko przeżyło traumę bo wzięła za duży zamach z siedzenia do przodu i walnęła nosem w dywan-ale było krzyku!! I jak jej wytłumaczyć,że to dopiero początek drogi usianej upadkami)? Jak na razie leżąc czołga się do tyłu i wokół osi,usiłuje raczkować przyjmuje pozycję wyjściową i...i nic Wrzeszczy ze złości na własną bezsilność.Spanie w dzień niestety jest już coraz trudniejsze ew dwie drzemeczki po 30min ale za to wieczorem pada i jest spokój.Pozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 19.09.03, 21:05 OK, czyli co? niedziela, 15-sta w Lolku?? Super!! Już się nie mogę doczekać) Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 19.09.03, 22:13 Świetnie. Ja też nie moge się już doczekać. Pozdr. Agata Odpowiedz Link Zgłoś
kingha Re: Luty 2003 20.09.03, 09:57 bedziemy o 15 lub chwilke po. Tez sie cieszymy. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 20.09.03, 22:04 No to swietnie,że wreszcie się zobaczymy Tylko przyjdźcie koniecznie!! Do zobaczenia) Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 21.09.03, 21:49 No i po spotkaniu jakże przemiłym Zdjęcia będą jak tylko kliszę wyrobię a stanie się to pewnie w przyszły weekend. Kurcze, już zapomniałam jak to fajnie spotkać się z wami dziewczyny!! No i jest jeszcze jeden plus spotkania (oprócz miłego spedzenia czasu) - dowiedziałam się, że mój mąż nie odstaje od innych (no bo Zuzia i jej Zbyszek to jakby z innej bajki)) A ja już myślałam o spakowaniu jego walizek i wystawieniu ich za drzwi... Nic to, cieżka praca mnie czeka widze) Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 21.09.03, 23:03 Tak, to rzeczywiście budujące, stwierdzić, że to Zuziowy Zbyszek jest jakiś dziwny, a nasi nie odstają od normy Zuziu, wybacz nam, nędznym zazdrośnicom Ja tam zawsze powtarzam, żeby ich wysłać na Marsa. A spotkanko naprawdę przmiłe, stanowczo należy organizować takowe częściej. Jak wyszłysmy z Lolka to wzbudzałyśmy spore zainteresowanie. Nie moge sie doczekać zdjęć. I mam nadzieję, że Młody nie sprzedał nikomu kataru. Pozdr. Agata Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: Luty 2003 21.09.03, 23:25 Dziewczyny, bylismy krotko, ale bylo milo. Niestety, nie zdazylam sie lepiej poznac z mamami, ktore pierwszy raz widzialam Wyjasnijcie, o co chodzi z tymi mezami, czym wam sie narazili. Jakims szyfrem mowicie i nie wiem, co takiego zaszlo na tym spotkaniu Dlugo bylyscie? Sluchajcie, od wczoraj trenujemy Idke na takim wielkim jajku do rehabilitacji. Moj brat przyniosl ze szkoly. Nie dosc, ze wyglada dosyc oryginalne (troche jak wielka piers z filmu Woody'ego Allena), to jeszcze pachnie wanilia, zeby sie dzieciom dobrze kojarzylo. Przednia zabawa i dla niej, i dla nas, a przy okazji prostujemy jej plecki. Pozdrawiamy, Anita i Idusia (06.02.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 21.09.03, 23:32 Hehe nie powiem mu jak go tu chwalą żeby mu się w głowie nie przewróciło) Anitko-szyfr polega na tym,że dziewczyny się skarżą że im chłopy przy dzieciach niespecjalnie pomagają a mój gdybym nie karmiła to by mi małą zabrał chyba na stałe Twojej wersji jeszcze nie znamy hihi A samo spotkanko było przemiłe i teraz nawet ja piechurka nieco je w kościach czujęKoniecznie do powtórki i niech żałują te co się nie zdecydowały! A swoją drogą to nie przypuszczałam,że Lolek jest aż tak przyjazny dzieciom i cieszy się takim wzięciem-jak naopowiadałam Zbychowi to stwierdził,że w przyszły weekend idziemy koniecznie bo chce sam zobaczyć Pozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: Luty 2003 21.09.03, 23:51 Tak sie domyslalam, ze narzekalyscie na facetow. Oj, babki. Co ja moge powiedziec, zeby Zbynio nie byl taki orzel, to dolaczam rowniez mojego mena - Roberta, z nim jest podobnie. Wyrywa mi dziecko z rak. Na poczatku mu nie pozwalalam, mialam instynkt lwicy, ale na szczescie mi przeszlo. Poza tym nie jest tylko zapatrzony w Idke, ale lubi tez inne dzieciaczki, dlatego dzisiaj tez chcial przyjsc na spotkanie e-mamowe Duza buzka. Anita Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Luty 2003 22.09.03, 01:38 wreszcie skonczylam karmienie mlodego - byloby to wczesniej, ale padlam przed kompem kolo 10 - to spacerek chyba tak podzialal ja tez dziekuje za fajne spotkanko ) - i nie moge sie doczekac na nastepne do kina sie chyba nie wybierzemy - idziemy na cwiczenia o tej porze, ale w nastepny weekend byloby milo moj maz tez chcialby wybrac sie na spotkanie - wiec moze zrobimy kiedys spotkanie z tatusiami?? tylko musialby sie podszkolic troche tak sie zastanawiam - na poczatku migal sie od robienia czegos wokol mlodego twierdzac, ze boi sie - no i wszystko robilam ja (jak dotad przewinal go 2 razy, zeby udowodnic mi, ze potrafi) - nie wiem - moze to i prawda, ale musze go tez pochwalic - ostatnio mu sie poprawia - odkad Brunek nie jest juz tzw. "plackiem" - to cudowne jak dziecko robi sie coraz bardziej kontaktowe tatus tez ma wiecej cierpliwosci - bo ja czasami mam dosc, szczegolnie przy karmieniu dobranoc wszystkim - ide juz spac Odpowiedz Link Zgłoś
jowa3 Re: Luty 2003 22.09.03, 11:31 No, ja też mogę powiedzieć, że jak mój mężulek wraca z pracy to zaczynam tęsknić za dzieckiem. A jak się zamkną w pokoju i baraszkują, mama nie ma wstępu, ma zająć się sobą... I nowina, naszej małej wyszedł ząb, lewa dolna jedynka, ale była radość. Tata nie mógł dojrzeć i nie chciał uwierzyć, więc musiałam puknąć zęba łyżeczką, żeby usłyszał. Lena urodziła się w niedzielę i zazwyczaj wszelkie kroki do przodu w rozwoju dają o sobie znać właśnie w niedzielę. Mówimy o niej,że jest niedzielna dziewczyna. Kupiliśmy małej trochę nowych zabawek, uznałam, że te co dostała na urodziny i na chrzciny (w drugim miesiącu) to trochę już jej się znudziły, no i to już nie ten wiek. Pozdrawiamy Mama i Lena 16.02.03r. Odpowiedz Link Zgłoś
e-ivetta Re: Luty 2003 22.09.03, 18:14 Cześć Dziewczyny! Fajnie, ze spotkanie Wam się udało. Niestety nie udało mi się dotrzeć, choć bardzo się na to spotkanie nastawiłam Mam nadzieję, że jeszcze będę miała okazję jednak Was poznać osobiście. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 23.09.03, 21:22 Hej! czemu nikt sie nie odzywa? Co się dzieje z Tygrysem? Nie była na spotkaniu nie pisze,czy wszystko z Basią ok? Ktos moze wie? U nas wszystko ok,z bólem serca żegnamy się z piękną pogodą Ale było fajnie spacerować w takim słońcu Pozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
kingha Re: Luty 2003 23.09.03, 21:37 Rzeczywiscie jakas przerwa na forum, ladna pogoda wyrwala na spacery wszystkie mamy z dzieciakami. My spacerowalysmy w niedziele, bylo bardzo fajnie. Ja modlilam sie aby goscie wyszli i zaraz za nimi pedzilam do Lolka. obawiajac sie przy tym, zeby czasem gosci na ulicy nie przegonic. Jechali w ta sama strone. Udalo sie! Jak Waszym pociecha smakuja dania gerbera od 7 miesiaca, te z grudkami. Nadia robi tak niewymowne uniki i grymasy, ze nie jestem w stanie jej przekonac do konsumpcji. Przynajmniej na razie. I nie wiem czy to chodzi o te grudki czy nowy smak. Drugi sloik mam do wyrzucenia. Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: Luty 2003 23.09.03, 23:09 Taka cisza... Ale pogoda sie popsula, to zaraz pojawia sie mamy przy kompach:- ) Mnie dorwalo chorobsko, wielki katar, troche gardziolko pobolewa. Mam nadzieje, ze Iduske to ominie. Caly czas przechodzimy nocne budzenie. Powoli sie przyzwyczajam. Czopki Viburcol nie pomagaja tak, jak powinny Zuziu, dzieki za ubranka. Co do jedzonka, Iduska je tez potrawy od 7. miesiaca. Na poczatku dziwnie mielila w buzi jedzonko, ale mysle, ze przez te grudki. A teraz nawet zaczela do tego uzywac swoich tsech zebow Wiec zyczymy cierpliwosci. Czyscimy juz malej zeby, bardzo to lubi Dziewczyny, czy ktoras z was ma juz kojec, czy w ogole nie bedziecie uzywac? Czekam na opinie Anita Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 23.09.03, 23:12 Witamy miałam już wczoraj dać znać, że żyjemy ale stary okupował kompa a potem nie miałam weny Na spotkniu nie byłysmy bo Baśka zaczęła w sobotę gorączkować W poniedziałek poszłyśmy do lekarza oczywiście tylko dwa pryszcze w gardle przeciągnąć Bactrim i będzie ok. Można powiedzieć, że dzisiaj jest już ok. byłyśmy na kontroli i dostałyśmy clemastin i syrop homeopatyczny i doszłam do wniosku, że lekarzy trzeba w kosmos wysłać. Poszłam na kontrolę dowiedziałam się że śladów infekcji nie widać ale stan podgorączkowy może świadczyś o jakiejś infekcji normalnie ręce opadają naprawdę. Jutro idziemy na badanie moczu a od dzisiaj tylko będę podawać cebion i wapno i mam głęboko lekarskie zalecenia Jak tylko minie młodej katarek którego nie ma w/g p.doktor zacznę jej podawać jakiś tran albo syrop z cebuli niech się uodparnia bo nie daj boże chorować naszym dzieciom przy takich pediatrach buuuuuu....... Jutro jeżeli będziecie w kinie to przyjdziemy na 11,00 na kawkę i pogadamy do kina ze względu na infekcję nie pójdę niech się wyleczy dzieciak z jednej. Jeżeli chodzi o jedzenie to był owszem taki czas, że zupki od 7 mies lądowały w śmietniku ale od kilku dni Młoda zjada wszystko co jej podam poza mlekiem modyfikowanym Nan tego nie trawi i aż nią trzęsie gdy tylko troszkę spróbuje. Z zacięciem wcina jabłka czym większe tym lepiej jej smakują. Z napitków popija wodę z glukozą i herbatkę jabłkową. i to chyba wszystko a właśnie od dziś ja jestem słomianą wdową...... Słuchajcie macie może namiar na jakiegoś dobrego ginekologa dziecięcego ???? Musimy z Bachą iść na rozszczepienie warg sromowych mniejszych i chyba czym wcześniej to załatwimy tym lepiej jak coś wiecie to napiszcie będę wdzięczna. pozdrawiamy Tygrys i Baśka 02 luty 2003 www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=621&w=5775279 Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 24.09.03, 22:12 Hej dziewczyny i chłopaki! Spieszę donieść,że u nas występuje jakiś wysyp zębów Oprócz jedynek dolnych i górnych nagle wyskoczyła górna prawa dwójka i widzę,że lewa też już się zaznaczaJak na razie to mogę wszystkim pożyczyć takiego ząbkowania,tfu tfu A to ci dopiero Werka-Zębol! Jutro muszę wziąć od dentystki receptę na Zymafluor jak jej tak się spieszy. Anitko bardzo się cieszę,że wszystko pasuje)))) Buziaki Zuzia Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Luty 2003 25.09.03, 06:34 a ja mialam ostatnio jakis kryzys - zmeczenie jesienne czy co - dwa dni spalam z przewrwami na karmienie mlodego.... i jeszcze leb mnie bolal...dopiero wczoraj odkrylam przyczyne - brak kawusi, skonczyla sie i nie chcialo mi sie nawet isc do sklepu, nie wiedzialam ze jestem uzalezniona Bruniowi z zasady nic nie smakuje, a tych z grudami jeszcze nie jadl, on wszystko co je przezuwa, jakby tam byl strasznie wielkie grudy ale musze pochwalic mego synka - wczoraj jadl calkiem calkiem - obylo sie bez rykow i wymiotowania - zjadl nawet caly sloiczek gerbera - nie wiem czy mu to smakowalo, czy mial po prostu ciag do jedzenia i wszystko byu zjadl a - wczoraj zwerbowano nas na panel poswiecowny jedzonku dla niemowlat - moj syn jako wybitny ekspert jedzeniowy he he - smakosz moj.... mam nadzieje, ze nie bedzie musial niczego degustowac, bo sie zalamie firma no i w ten sposob zarobimy 30zl - czsy ciezkie, trzeba uczyc dzieci pracy od malego Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 25.09.03, 21:56 A ja natchniona wczorajszym postem Zuzi zajrzałam młodemu do paszczy i co? Dwa nowe zęby! A ja już go chciałam wysyłać w kosmos! Ale upierdliwy jest niemożebnie, a do tego nie chce jeść i chyba obraził się na cyca. Za to wchodzi kasza. Może to i dobrze? No i ćwiczymy stanie, bo siedzenie jest dla frajerów. Młody robi kółka dookoła łóżka, a raczkować nie chce, dziś w desperacji przysunął się do pilota, zrobił dwa kroki na czworakach. Wydaje z siebie dźwięki coraz bardziej przypominające mama i baba. A zupy je wszystkie, byle bez podgrzewania. Z zabawek nic go nie fascynuje tak jak papier. No i oczywiście skubaniec jeszcze nie śpi!!! Pozdr. Agata Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 25.09.03, 22:42 Witamy gorąco, bo na dworzu zimno U nas żadnych nowości - zębow nie ma, chodzić jeszcze nie próbujemy, raczkować również. Dominika to chyba w ogóle jest typ leniwca - jak siedzi i się przewróci to nawet nie próbuje wstawać tylko drze sie z całych sił. Któreś z rodziców leci wtedy na łeb na szyję zobaczyć co się stało dziecku a dziecko do rodzica uśmiecha się i jest zadowolone Co do zupek to mała wcina wszystkie jak leci, większe grudki nie zrobiły na niej wrażenia. Może dlatego że dajemy jej zazwyczaj coś z naszych talerzy - ryż, kawałki kurczaka, brokuły, marchewkę. Czyli mała jest po prostu oswojona z czymś innym niż papka dobrze przetarta. Dobra, idę sprzątać przed niedzielną imrezą Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 - ile płaciłyście za chrzest??? 26.09.03, 20:29 Dziewczyny - mam pilne pytanko Ile płaciłyście za chrzest? Interesuje mnie głównie Wawa i "ceny" warszawskie, ale za wszelkie informacje będę wdzięczna. U mnie w parafii chyba ciutkę przegieli i zamierzam zrobić małą awanturkę Tylko najpierw muszę zorientować się w opłatach w innych parafiach Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: Luty 2003 - ile płaciłyście za chrzest??? 26.09.03, 20:33 Juz odpowiadam. My dalismy w kopercie 100 zlotych, ale nic nam przedtem nie mowili, ile chca. Robert zdazyl wyjsc z kancelarii, jeszcze chcial po cos wrocic i przylapal ksiedza, jak zagladal w koperte... No comments Daj jak najmniej, nie zbiednieja przeciez... Anita Odpowiedz Link Zgłoś
braszczyki Re: Luty 2003 - ile płaciłyście za chrzest??? 26.09.03, 20:58 hej ja tez płaciłam 100 zł czytam Was pilnie, ale pisac mi sie kompletnie nie chce....mea culpa, maxima krótkie streszczenie: Leoś po całym mieszkaniu raczkuje w tempie zastraszającym, staje przy meblach i o zgrozo chce się już puszczać! ale robi to dość rozsądnie nawet jeszcze specjalnie sie nie huknął. łóżeczko juz oczywiście obniżone na maxa. poza tym mamy 3 zęby, czwarty już idzie. od wrzesnia wróciłąm do pracy , przychodzi do niego pani Lidzia i wszystko dobrze sie ułozyło, wytrzymuje 7 godzin bez cyca, ale potem nadrabia w ilościach zastraszających, nie sądze że go prędko odstawię Leo nie cierpi zup z grudkami, musza byc totalne papki i to rozrzedzone wodą! ale owoce i kaszki wcina, tylko dalej nie chce nic pic, ani z kubka ani z butli. no i niestety też kiepsko śpi, rano wczesnie się budzi jestem tym wykonczona i ma problemy z usypianiem, już samam nie wiem jak to załatwiać, jesli zasnie przy piersi to ok, ale jak nie to są straszne awantury że go chce położyć spać.... co ciekawe, niani takich scen nie urządza! musze konczyc bo Antek męczy - poczytaj mi mamo! dziewczyny pozdrawiam Was gorąco! Karola mama Antka (29.04.1999) i Leosia (10.02.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 - ile płaciłyście za chrzest??? 27.09.03, 02:08 Hm..ja za chrzest nie płaciłam nic. Ksiądz proboszcz z parafii wawelskiej, gdzie ochrzcilismy Weronike, stwierdził, że pewnie mamy inne wydatki i nie chciał pieniedzy. Możemy nadrobic w przyszłości, jak dziecko pójdzie do komunii. Zapłaciliśmy 20 zł kościelnemu. Pozdrawiam Ula Odpowiedz Link Zgłoś
niunia44 Re: Luty 2003 - ile płaciłyście za chrzest??? 27.09.03, 10:57 Witam mamy i ich bobasy! U nas wszystko po staremu. My w Częstochowie za chrzest płaciliśmy 70 zł, wprawdzie u nas za chrzty pobiera organista i powiedział że różnie dają, no i z meżem daliśmy właśnie tyle. Jezeli chodzi o jedzonko ze słoiczka to niema najmniejszego problemu, wcina wszystko. Od dwóch tygodni Tobiasz sam siedzi i od kilku dni uwielbia byc w chodaczku. Z gorszych rzeczy wiadomości to Tobi niestety zaraził sie wirusem grypy jelitowo-żołądkowej, który szaleje teraz w Częstochowie, głownie wśród dzieci. Bylismy kiedys z małym na spacerze i postnowilismy odwiedzic moja koleżankę. Podczas wizyty powiedziała nam że jej synek w nocy wymiotował i byli z nim u lekarza i okazało sie ze jest to wlasnie wirus z powietrza. Dwa dni poźnej te objawy pokazały sie u naszego małego, wiec wnioskujemy ze zarazil sie od niego. Tak to jest wpadac do kogos bez zapowiedzi. Mały juz powoli dochodzi do zdrowia. Nas tez to wprawdzie z mezem dotchnelo, ale wiadamo ze dzieci zawsze gorzej znosza choroby niz dorosli. To na tyle, nie zanudzam, pozdrawiam Ewa z Tobim(25.02.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 - ile płaciłyście za chrzest??? 27.09.03, 21:35 Witamy mamy i dzieciaki! U nas nic ciekawego się nie dzieje,młoda ma muchy w nosie podejrzewam,że to przez zęby-to wygodna wymówka.wszystko mozna pod nią podciągnąć Życzymy Dominice i Monice pięknej uroczystości!! Dziewczyny kończy nam się wątek Pobiłyśmy zdecydowany rekord forum!! Za te kilka postów któraś z mam będzie musiała założyć nowy) Ciekawa jestem na którą padnie POzdr! Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 - ile płaciłyście za chrzest??? 27.09.03, 22:42 Dziewczyny, założyłam nowy wątek zgodnie z obietnicą. My za chrzest płaciliśmy "co łaska", czyli 100, albo 150 nie pamiętam, a nasz kościół wyjątkowo pazerny (a raczej proboszcz). Przyłączam się do życzeń, chrzest to jednak szczególne przeżycie, naprawdę ważne wydarzenie (o ile ksiądz go nie zepsuje). Młody też nieznośny, już nie wiem, zęby, czy wychodzi z niego ciemna strona mocy... W każdym razie wieczorami padam na pysk, a tu naprawdę trzeba sie wziąć do roboty, bo czas ucieka, a papiery na inteligecję czekają... Pozdr. Agata Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Luty 2003 - ile płaciłyście za chrzest??? 28.09.03, 01:08 To bedzie chyba nasz ostatni wpis na starym watku, wiec pora na male odsumowanie - Bruniasty ma juz prawie 4 zab i wcale z tego powodu nie marudzi i sprobowal dzisiaj jogurtu (z jagodami i malinami Gerbera), jak na razie wszystko o.k. oraz zaczal mowic cos wrodzaju bhuu przy okazji plujac slina/jedzeniem a i zapomnialabym - dzis Bruno konczy 7 miesiac pozdrwoionka dla wszystkich kolezanek i kolegow i ich cudownych mamus Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 - ile płaciłyście za chrzest??? 28.09.03, 10:46 Cześć najlepsze życzenia urodzinowe dla Bruniastego!!!! Baśka nadal z glutem ale ogólnie nie jest źle My jeszcze nie przeżywaliśmy tych chwil jakimi są chrzciny więc nie mam pojęcia ile by proboszcz krzyknął, jednak najlepsze życzenia dla Dominiki aby nadal była takim słodkim aniołkiem. Jeżeli jest to ostatni post to przypomninam iż Agata założyła nowy wątek Pa miłego dnia i buziaki dla wszystkich maluszków Odpowiedz Link Zgłoś
niunia44 Re: Luty 2003 - ile płaciłyście za chrzest??? 28.09.03, 10:59 Witam! To znów my, od wczoraj bez wiekszych zmian. Tobi oczywiscie biega w chodaczku, tatus poszedł dzis pierwszy raz po urlopie do pracy. Ok południa chyba sie wyszykujemy i pójdziemy do dziadków i do mojej siostry i szwagra w odwiedziny i przy okazji na spacerek. Do usłyzenia ,pozdrawiam Ewa z Tobim. Zyczymy wszystkim udanej niedzieli. Odpowiedz Link Zgłoś
niunia44 Re: Luty 2003 - ile płaciłyście za chrzest??? 28.09.03, 11:01 Sprawdzam tylko czy sie da jeszcze wyslac post powyzej 1001 i okazuje sie ze tak. Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: Luty 2003 28.09.03, 11:08 Witamy, witamy, Tysiac juz za nami! Niezle z nas gaduly. Bylismy wczoraj na weselu, mala nawet potanczyla z mama troszeczke. U nas juz piec zebow. Co dwa dni wybudzenia nocne. Kiedy to sie skonczy? Zobaczylam dzisiaj ogloszenie wynikow "Dziecka na okladke" i jestem zawiedziona. Chyba mam jakis inny gust, poza tym tam nie ma zadnej z lutowych buzi!!!! Komisja byla tendencyjna, buu. Jest jedna dziewczynka w czerwonym wdzianku rozlozona na lozku jak tygrys (he, he). Chyba juz ja szykuja na mala miss. Wspolczuje dziecku. Pozdrawiamy, Anita i Idusia (06.02.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 28.09.03, 11:06 Hmm..czyżby miał wejść 1002 post??? nic to..Mam pytanie, do tych co mają to za sobą. Weronika się zaziębiła. Wczoraj po południu dostała katarku, pokasłuje trochę i ma niewielką temperaturę (tylko w nocy nieznacznie przekroczyła stan podgorączkowy). I mam pytanie, czy istnieje na rynku, jakiś dostępny środek łagodzący kaszel, który można zastosować u takiego małego bąbla. Do lekarza będę dzwonić dopiero jutro..a dziecko znowu mi się z powodu kaszelku w nocy obudzi :o((( W dzień daję jej herbatkę na przeziębienie, więc właściwie nie kaszle, ale w nocy nie ma szans, przez sen się nie napije... Pozdrawiam Ula Odpowiedz Link Zgłoś
asia-ch Re: Luty 2003 28.09.03, 13:39 Jaka ilość postów, imponujące. Ja tak dawno nie pisałam, nie nadążam za Wami. U nas czas leci wesoło. Róża nie przemieszcza się jeszcze za daleko. Uwielbia bawic się na siedząco. Marysia i Szczepan przepadaja za nią. Dbaja też o nią i od razu mnie wołaja jak płacze. Rózy chumorki minęły i jest spokojnym maluszkiem. Śpi do 7,30, potem się bawi. Znowu zasypia okolo 9 i spi z dwie godzinki. Jak zje kaszke idziemy na spacer. Po spacerku znowu spi, potem je obiadek. Bawi sie do wieczora. Zjada kolacyjke i idzie spać koło 20. W nocy domaga się cycunia. Śpi z nami, taka to radość. Róża bardzo interesuje się wszystkim co nowe. Jak gdzieś idziemy to rozglada sie taka zaciekawiona. Serdecznie pozdrawiam wszystkie mamy ilutowe maluchy. Odezwiemy sie za jakis czas. Asia Odpowiedz Link Zgłoś
kingha Re: Luty 2003 28.09.03, 18:44 Jak ten watek idzie dalej to moze tu zostanmy. Czekam na Wasze decyzje i mozliwosci techniczne forum. Z naszych osiagniec, Nadia sama stoi trzymajac sie czego sie da: nas, lozeczka a przeciez dopiero miesiac temu nauczyla sie siadac. Lozeczko sluzy jej tylko do wspinania sie i stania. Spryciula kombinuje juz jakby przejsc z jednej strony lozeczka na druga i powoli zaczyna dreptac. Tak jakby ominela raczkowanie, potrafi ale bardziej fascynuje ja stanie i podnoszenie sie. Jak to bylo z tymi krzywymi nogami????????? Z rzeczy niesamowitych Nadia potrafi wiszac na rekach utrzymac sie przez 5 sek, zanim sie pusci. Zeby nie bylo niedomowien, nie trenuje mojej malej na mistrzynie lekkoatletyki, wyszlo przypadkiem w zabawie przy drazku piekarnika. Nadia powoli zaakceptowala juz grudki w zupie, co prawda jeszcze mieszam jej pol na pol z zupa rzadka. Zmienilismy jej mleko z NAN na BEBILON i efekty sa znakomite. Nadia zjadala max 2-3 razy dziennie po 120ml i to na sile. Teraz zjada 4 porcje po 150-180 ml + 1- 2 dania miesne. Jak bedzie tak jadla jak przez ostatnie 2 dni, to szybko Was dogonimy wagowo pzdr Kinga i Nadia Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Luty 2003 28.09.03, 19:22 zeby nie zapeszac - Bruno ostatnio tez je jakby chetniej, tzn odbywa sie to bez rykow i wrzaskow, jest tez teraz baarzdo zywy, siedzi i wali lapkami w stol, klepie sie w brzuszek, wedruje po podlodze (ale lezac na plecach), w ciagu sekundy zsuwa sie z fotelika na podloge i coraz mniej spi i wydaje okrzyki i piski radosci najlepsze zyczenia dla Nadii z okazji "urodzin" fionna&Brunek Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 28.09.03, 19:52 Hej! Myślę,że jeśli mozna to ciągnijmy tu dalej Gratulacje dla lutowej kruszynki Nadii!!!!! Jestem pod wrażeniem))Zuch dziewczyna! U nas za to dramat( Werka do tej pory ząbkowała grzecznie i po cichu a od dziś koncert:- ( Musiałam wkroczyć z zelem bo mi uszy odpadną.Myślę,że to ząbki bo ładuje palce do dzioba i wszystko gryzie ale może przyczyna jest inna? Np. wykluwająca się choroba? Wtedy pogadam sobie z kim trzeba))Tak tak.... A poza tym wszystko ok Pozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 - i po chrzcie;-))) 28.09.03, 21:33 Ufff... jakos przeżyłyśmy całe to zamieszanie, tłumy ludzi w domu i polewanie wodą w kościele Oczywiscie baaardzo dziękujemy za życzenia Uroczystość udała się na całego, obyło się nawet bez awantury o kasę za chrzest (na co byłam przygotowana na całego) Domininika okazała się modelką - jak tylko podchodził fotograf to zaczynała się do niego po prostu szczeżyć, nawet jeżeli sekundę wcześniej marudziła ze zmeczenia No po prostu mała modelka mi rośnie Z osiągnieć można wymienić robienie kosi-kosi No i mała nam się nieźle rozgadała... do tej pory prawie w ogóle nie gaworzyła tylko sobie popiskiwała. A teraz jest ma-ma, ba-ba, da-da; ta-ta wychodzi najgorzej A donośne ma-ma to mogli usłyszeć dzisiaj wszyscy w kościele - akurat było cichutko i moje dziecko wykorzystało okazję, zeby się pochwalić swoim "ma-ma" nie powiem, milutko mi się zrobiło Dobra, ide miło zakończyć dzień - lampką wina i jakimś filmiekiem ciekawym Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 - i po chrzcie;-))) 28.09.03, 22:11 No tak, ja tu się staram, układam "przemowy", a święta nie ma, piszemy dalej Chciałam powiedzieć Zuzi, że Młody nie miał żadnej choroby, tylko katar i wcale z tego powodu nie marudził bardziej niz zwykle, prosze tu na nas winy nie zwalać! Póki co katar sie skończył, 6 zębów w pyszczku, a marudzi jak marudził I wcale nie ma apetytu. To mu akurat nie zaszkodzi, rezerwy ma niezłe, ale jaki upierdliwy! Kinga, jesteśmy pod wrażeniem postępów Nadii, ciałko małe, ale ile energii! Przypomnij sobie teraz jak się martwiłaś w szpitalu, a teraz co? Zobaczysz, Twoja kruszynka jako pierwsza z lutowych dzieciaczków zacznie biegać! No, chyba, że prześcignie ją mój klocuszek, który robi już kółka dookoła łóżeczka, o czym w duchu marzę, bo ciężki jest niemożebnie, a nie chce słyszeć o iinej pozycji niż pionowa. Kończę, bo dzieci śpią, ale z kolei myszka mi wariuje, kota można dostać Pozdr. Agata Odpowiedz Link Zgłoś
kingha Re: Luty 2003 - i po chrzcie;-))) 29.09.03, 20:59 Dzieki z mile slowa! Nadia wazy 6 kg i ma 66 cm, Bruno pilnuj sie bo Cie dogonimy... ja od jutra jestem slomiana wdowa przez caly tydzien, nie wiem jak to przezyje, zwlaszcza, ze w pracy istny kociokwik. Ale dobrze bo ja lubie jak pozytywnie kreci. Mam nadzieje, ze Nadia tez to wytrzyma. Monika wspominalas o kolezance, ktora chce odsprzedac fotelik, wstepnie jestesmy zainteresowane, daj znac. Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Luty 2003 - i po chrzcie;-))) 30.09.03, 00:15 Zaraz Brunka zmobilizuje do jedzenia - ostatni posilek "wchodzi" mu przez sen, a to juz wymaga ode mnie i od niego zdolnosci niemalze cyrkowych (bo Bruno nie uzywa smoczka, wiec bawimy sie lyzeczka/strzykawka) Dzisiaj z rana mielismy ubaw - lapalam mocz do pojemnika (na posiew), bo przy zbieraniu do woreczka moze sie zanieczyscic. Mlody sie spisal - nie obsikal mamusi i calego mieszkania, ja tez zlapalam co mialam zlapac. Mam nazdieje, ze wynik bedzie o.k. Ale najwieksza plame dal tatus - zawiozl mocz do osrodka i kobieta sie go pyta o date urodzenia mlodego - i poszedl tekst jak z Rejsu: "yyyyyyyyy urodzil sie w roku 2003, yyyyyyyyy w lutym........... w drogiej polowie lutego". Kochany tatus.... Pani miala niezly ubaw. Dat moich urodzin, imienin itp. tez nie pamieta... no comments Mam jeszcze pytanie do mam korzystajacych z transportu publicznego w W-wie - czy trzeba kasowac bilet na wozek? Taki normalny wielki, zadna parasolka? Byc moze w srode bede musiala wybrac sie z mlodym autobusem do centrum.... bedzie jazda - to nasz pierwszy raz. Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 - zdjecia z Lolka!! 30.09.03, 17:37 Za wózek w autobusach i tramwajach nie płacisz - bynajmniej w Warszawie. I jeżdżenie komunikacją miejską wcale nie jest takie straszne! Zawsze znajdzie się ktoś kto pomoże wnieść/wynieść wózek - jeszcze mi się nie zdarzyło, żeby było inaczej. Najchętniej to się ludzie rwą do pomocy w niskopodłogowych autobusach Dziewczyny - odebrałam dziś zdjecia z Lolka, jutro mąż mi zeskanuje. Czy wysłać każdej z osobna (jakie adresy? gazetowe ściagacie??) czy podesłać na foorum "Zobaczcie"?? Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: Luty 2003 - zdjecia z Lolka!! 30.09.03, 18:56 Moniko, jesli nie sprawi ci to klopotu, to poprosze o przyslanie zdjec na adres: anitah@ids.pl. Bedzie mi latwiej wstawic do rodzinnego albumu internetowego. Mam nadzieje, ze mimo krotkiej wizyty, jestesmy na jakims zdjeciu. A ja kasowalam bilet w autobusie, frajerka. Wprawdzie dwa razy, ale zawsze. U nas wszystko po staremu, oprocz tego, ze najpierw ja rtroche chorowalam, pozniej maz. Idka trzyma sie twardo! Pozdrawiamy, Anita i Idusia Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 - zdjecia z Lolka!! 30.09.03, 21:47 Hej! Ja też poproszę zdjęcia Masz mój adres chyba? Niestety mój internetowy album szlag trafił razem z kompem więc czas robić nowy U nas kryzys zębowy chyba już minął-swoją drogą był krótki jednodniowy Nawet apetyt Młodej wrócił. Poza tym nic nowego,codzienna rutynka Pozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Luty 2003 - zdjecia z Lolka!! 01.10.03, 09:39 Ja tez poprosze o zdjecia na mojego maila gazetowego Zaraz wyruszamy na nasza pierwsza wyprawe autobusowa!!! Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 - zdjecia z Lolka!! 01.10.03, 10:15 Witamy Ja poprosze foto na Zobaczcie dla tych których nie było w Lolku!!! U nas katar w trakcie leczenia, szczepienia wstrzymane, nowy lek zaaplikowany, zaczynamy raczkować, komp nam zdechł na kilka dni,a reszta bez zmian. Zuziu podtrzymuję iż jestem posiadaczką kilkunastu zdjęć na których jest Werka, jak tylko Twój komp będzie sprawny prześlę Ci je z przyjemnością. Pozdrawiamy Raju jutro Młoda będzie miała 8 miesięcy ale ten czas leci. Odpowiedz Link Zgłoś
aguska3 Re: Luty 2003 - witam poraz pierwszy. 01.10.03, 14:41 Witam wszytkie emamy z lutego dopiero teraz polapalam sie ze tu jestescie to dlugo ale zawsze cos.Moj Piotrus urodził sie 19.02.03 przez cesarskie ciecia teraz ma skonczone 7 miesiecy wazy 7750g. i mam nadzieje ze bedzie przybieral dalej i wiecie co sam w dalszym ciagu nie potrafi siedziec ani nie raczkuje nie wiem czy sie martwic czy nie ale mysle ze na wszystko przyjdze czas. Ma juz dwa zeby i chyba niedlugo wyjda mu kolejne. Mysle ze to na tyle jak na razie. Mam nadzieje na dalsze rozmowy. Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Luty 2003 - zdjecia z Lolka!! 01.10.03, 16:42 No i wrocilismy z naszej wyprawy autobusowej. Nie bylo zadnych problemow - wybralam autobusy niskopodlogowe, a i tak ludzie wrecz upierali sie, zeby pomoc mi wniesc wozek. Odkrylam tez przy okazji, ze mam calkiem mile polaczenie do kina - tylko w jeden autobus i potem kolo politechniki w metro. Tylko vczy ktos jeszcze chodzi do kina? A - witamy nowa mamusie i synka. Bruno jeszcze nie siada, ale on ma nieco obnizone napiecie miesniowe i moze robic wszystko pozniej. Za to ma juz 4 zeby i dalej sie slini - czyzby kolejne?? Pozdrowienia Fionna&Bruno Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 - zdjecia z Lolka!! 01.10.03, 21:09 Witamy nową mamusię i maleństwo (a może już nie maleństwo? - chyba ppowoli trzeba sie odzwyczajać od takich określeń, zwłaszcza patrząc na mojego synka). Ja poproszę zdjęcia na adres niegazetowy, chyba go Monika posiadasz, a jak nie to: agata@autoklub.pl Młody właśnie po półgodzinnej drzemce obudził sie cały rześki i skory do psot A ja miałam tyle do zrobienia... Jutro idziemy na szczepienie, sama ciekawa jestem ile młody waży. Pozdr. Agata Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 - zdjecia z Lolka!! 01.10.03, 21:17 Aha, no i oczywiście chodzimy kina, zwłaszcze ja i Zuzia, za tydzień Daleko od nieba. Miło będzie jak do nas dołączysz, bo ekipa nam stopniała, dzewczyny w pracy, a my czujemy się jak weteranki. Kiedy byłyśmy pierwszy raz Łukasz miał 4 tygodnie, a Werka 6, a teraz mamy już jedne z najstarszych dzieci. Czas leci. A jeżdżenie komunikacją miejską wcale nie jest straszne, ja jeżdżę nawet do Anina i zdarzało mi się karmić młodego w autobusie, byle nie było tłoku. A teraz jak w sieci można sprawdzić kiedy są niskopodłogowce, to już naprawdę żaden problem. Pozdr. Agata Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 - zdjecia z Lolka!! 01.10.03, 22:37 Hej! Przyłączam się do powitań nowej mamy i syna-nie piszę maleństwa zgodnie z sugestią Agaty) a propos Agatko poproś panie żeby zważyły Łukiego na dorosłej wadze bo niemowlęca może nie wytrzymać)) Tygrysie dziękuję za pamięć i gratuluję raczkowania-my cały czas ćwiczymy tzn, Werka usiłuje przybrać pozycję startową a ja trzymając ją pod brzuchem przesuwam po dywanie imitując poruszanie się Ona się zaśmiewa a ja po dłuższym siedzeniu w kucki nie mogę się podnieść-ech starość nie radośc! A dzieciaki rosną az strach jutro Baśka a za tydzień Werka kończą już 8 miechów! Ale ten czas zasuwa co nie? A do kina zapraszam jak najbardziej no i na kawkę z ciachemPozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 - zdjecia z Lolka!! 01.10.03, 23:01 I ja się przyłączam do powitania nowej mamy lutowej Twój Piotruś jest tylko o 1 dzień starszy od Dominiki A u nas moze niedługo będą jakieś nowości bo chyba te okropne zęby w końcu się pokażą Mamy już trzecią noc w połowie nie przespaną, wczoraj to już mała przeszła samą siebie - darła się przez półtorej godziny, żeby w końcu o pierwszej w nocy zasnąć w objęciach taty...Wszystko pcha do paszczy, ręce (swoje) to trzyma prawie cały czas w buźce Aaa i z nowości to dokonałysmy dzisiaj zakupu krzesełka do karmienia. Wybór padł na Drewex, model Antoś ze zdejmowanym blatem (blacik jest taki przesuwany tak że moze być bliżej lub dalej od dziecka). Dominice baaardzo się podoba siedzenie na swoim krzesełku Zdjecia z lolka będą dopiero jutro bo mój szanowny małżonek zapomniał wziąć do pracy do zeskanowania Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 - zdjecia z Lolka!! 01.10.03, 23:09 Czekamy czekamy) A co do krzesełka to witaj w klubie! Prawda że fajne? Tygrys też takie ma Werki stoi w kuchni i tam uprawia walenie łyżkami po blacie i rozmazywanie jedzenia a ja sobie gotuję Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 - zdjecia z Lolka!! 01.10.03, 23:17 Nasze też stoi w kuchni Bo nigdzie indziej się nie zmieści a już na pewno nie ma na nie miejsca w naszym pokoju Dobra, wyłączam kompa bo to forum to jak narkotyk Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 02.10.03, 22:56 Witam. Młody potwór nadal jest potworny. Właśnie drze się w foteliku, bo ja już nie wyrabiam. Ugryzł mnie tak, że aż mną wstrząsnęło. Co dzień wypatruję zębów, ale ciągle 6. Waży 11,300, mierzy 76cm, Werka chyba dłuższa, dziś się szczepiliśmy. Pani dr stwierdziła że jest leniuch, bo powinien juz sam siadać i raczkować, a nie stawać. Kazała go ćwiczyć i usuwać przedmioty z pomocą których wstaje. To będzie trudne, bo skubaniec tak zasuwa na tyłku, że bez problemu dociera do odpowiednich sprzętów i myk na nóżki. Od wczoraj non stop woła mama, meme, łała, śmiesznioch. Idę do potwora, bo obudzi Natalę, albo przyjdą sąsiedzi poruszeni artykułem w ostatniej Polityce. Pozdr. Agata Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Luty 2003 03.10.03, 12:13 Witam juz prawie weekendowo. Bruno-bestia przestal byc grzecznym dzidziusiem, ktorego mozna bylo zostawic bez obawy, ze cos sobie zrobi. Ostatnio posadzilam go na lezaczku (jego "krzesle tortur" jedzeniowych), odwrocilam sie doslownie na chwile i patrze, a Brunek lezy na brzuchu pol metra od lezaczka. Nie wiem jak zlazl i jeszcze przekrecil sie, na pewno nie spadl, huku nie bylo. Nie wiem czy tojest wstep do raczkowania - Bruno podnosi do gory pupcie (jak taka gasienica) i usiluje odbic sie od podlogi, ale rece jeszcze za bardzo nie chca isc do przodu. Odpowiedz Link Zgłoś
aga173 Re: Luty 2003 - Hej dziewczyny!!!!! 03.10.03, 20:24 A mój Kacperek dzisiaj o 19.10 skończył 8 m-cy.Ale super!!!!!I zrobił nam niespodziankę sam stanął w łóżeczku.Fajnie siedzi,jest "bezzębny"jeszcze ale czekamy na ząbka.Dzsiaj też ważyłam mojego niejadka i znowu przybrał na wadze ma 7.220 i jest strasznie długi.A oto jego i naszej całej rodzinki fotki: www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=621&w=7725471 Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 - Hej dziewczyny!!!!! 03.10.03, 21:00 Witam! Życzenia dla jubilata) Co do raczkowania to Werka też tak robi jak Bruno ale nie miałam wcześniej skojarzenia z gąsiennicą) Dobre hehe. Z nowości-wczoraj moje dziecko zdecydowało,że pierś jest dla frajerów i nastąpil koniec naturalnego karmienia( Nie wiem czy to z powodu zębów i czy jeszcze jej się odmieni ale zapomniała wtajemniczyc w plany mój biust który w związku z nagłą decyzją szaleje Pomaga laktator od Agaty-dzięki!! a Wredziocha je Bebiko od rana i nawet jej smakuje.wieczorem to nawet wypiła z butli przez smoczek bo rano ćwiczyłyśmy łyżeczką. No cóż zobaczymy jak sie sytuacja rozwinie.Pozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
aga173 Re: Luty 2003 - Hej dziewczyny!!!!! 04.10.03, 13:49 Hej dziewczyny Mam prośbę czy możecie pokazać zdjątka Waszych pociech.Jestem tu nowa i chciałabym Was poznać.Pozdrawiam Aga ZACZYNAM: www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=621&w=7725471 Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 05.10.03, 21:25 Ja w weekendy "upajam się" dzieckiem I w zasadzie kompa prawie nie włączam Ale dziś odpaliłam bo musiałam podzielić się z wami nowościami Po pierwsze MAMY PIERWSZEGO ZĘBA!! A po drugie Dominika zaczęła probować sama wstawać w łóżeczku trzymając się szczebelków. A sama uściąść jak nie potrafiła tak nie potrafi Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 05.10.03, 22:01 Hej! A ja w weekendy upajam się głównie Ukochanym A Młodą z kolei on Nawet nie odważe się spytać kto w takim razie upaja się mną? Monika gratulacje! Ale wyrazy współczucia dla Twego kręgosłupa,który będzie się teraz zginał do samego dołu w łóżeczku Nas zaczyna prześladować pech-tfu tfu na psa urok!! Werka wieczorem dostała gorączki,zupełnie nagle-nie kaszle,nie smarcze tylko ma ponad 39 stopni w tyłku Dałam czopek i czekam bo nie mam pojęcia co może być przyczyną,nowe mleko?raczej nie,zęby? raczej późno-wszystkie sześć już widać w dużej części,jakiś syf? najprawdopodobniej I tak musze iść do pediatry ustalić co mogę jej dawać jeść bo mleko sztuczne nie jest ukochanym pokarmem i cyckowe też już nie a jakieś przecież powinna jeść-prawda? Może jakieś jogurty,budynie? Pójdę to i dowiem się może co ją zaatakowało. I muszę się przyznać,że teraz dopiero widzę jak przykro jest gdy choruje własne dziecko( Pozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 05.10.03, 23:26 Widzisz! A nie miałaś współczucia dla biednego Tymka A ja jestem zmęczona. Tak samo w weekendy jak i w tygodniu. No i wzięłam się trochę za pracę, ale mój syn wyraźnie nie chce, żebym była magistrem. Od jakiegoś czasu jest potworny, a ostatnie dwa dni to jakieś apogeum! Nie chce spać, nie chce jeść, wyraźnie coś mu dokuxcza, a on w związku z tym dokucza mi A Werce na pewno ida kolejne zęby. W końcu marudzi, zmienia menu, a nie może być tak, zeby wszystko przeszło bezboleśnie (dla nas). Pozdr. A. Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 06.10.03, 00:23 Witam Bardzo mi przykro z powodu Werki, może to angina??? Teraz popularna Mam nadzieję, iż szybko minie )) Monika gratulacje dla Dominiki)) tylko mój klocek nie ma chęci na noew postepy nawet zaniechała raczkowania bo fajniej jest robić z siebie gąsienicę ech.... Dzisiaj rano nie dała mi pospać piszczała i darła się na przemian nie wiem może to jakiś kolejny etap rozwoju???? Oczywiście nadal leczymy się z kataru)) Fajnie brzmi zwłaszcza u nas kiedy to trwa już prawie miesiąc jedyna pociecha taka, że Młoda nie ma świeczek pod nosem, tylko słyszalny charkot. Mam już dość tego przeziębienia naprawdę jedynym moim marzeniem jest to żeby był zdrowa i mogła spokojnie ssać cyca, ponieważ cycek i to co my mamy na talerzach jest super a reszta wykluczająć jabłko jest dla frajerów. Ach co by tu napisać Wam ciekawego nic bo pogoda taka, że ręce opadają buuuuu... dobra idę spać pozdrawiam Zuzia koniecznie napisz co z moją Ulubienicą. Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 06.10.03, 00:27 A co tam u innych mam i dzieciaków jak umargos, idaro, fiona i cała reszta co u Was słychać????? odezwijcie się bo coś ostatnio słabiuteńko pa Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Luty 2003 06.10.03, 10:08 A ja mialam bardzo pechowy ten weekend. Powazny kryzys malzenski. Postanowilam cos ze soba zrobic i poszlam w sobote do fryzjera z moja przyjaciolka. Maz uparl sie, ze ze mna pojedzie i bedzie siedzial z mlodym w samochodzie i czekal na nas (zakladal, ze pobedziemy tam gora 2 godziny). Umowilam sie do mojego ulubionego fryzjera, ktory jest booooski, ale ma jedna wade - jesli umowisz sie na godzine 14, to znaczy ze zasiadziesz na krzesle kolo 15.30. Ale ja uwielbiam ta dekadencko-luzacka atmosfere tego salonu. Zwykle scinanie trwa okolo 2.5 godziny, a ja stwierdzilam, ze juz mam dosc tej czerni na mojej glowie.... I spedzilam tam prawie 6 godzin....Wyszlam okolo 20. Tatusia z mlodym umiescilismy w mieszkaniu mojej kolezanki, ale i tak toczyl piane z pyska jak mnie w koncu zobaczyl. A potem okazalo sie, ze gdzies zgubilam portfel tzn gdzies go posialam w domu, bo pamietam, jak przyszlam z nim dodomu, bo mnie uwieral w kieszeni.... Moj maz chodzil po domu i powtarzal mantre "bardzo kocham moja zone i nie chce jej bic", musialam zastrzec karte na wszelki wypadek i teraz musze jechac do banku wyrobic nowa. Mam nadzieje, ze wyczerpalam limit zlych zdarzen na ten miesiac A Bruno ma kolejnego (5 juz) zeba. I ostatnio bardziej smakuje mu mleczko niz zupki. Nie chce raczkowac, tylko robi gasienice. I spi glowa w dol jak nietoperz (ze wzgledu na refluks ma w lozeczku czesc "glowowa" wyzej), a nogi wklada miedzy szczebelki. A potem budzi sie z wrzaskiem, bo sie zaklinowal. Pozdrawiamy cieplo w ten paskudny jesienny poranek. Fionna&Brunio Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: Luty 2003 06.10.03, 11:36 Witamy, Przepraszam, ale ostatnio nie mam weny. Za to czytam posty regularnie. Jestem przerazona tymi chorobskami u naszych dzieciaczkow lutowych. Moja twardzielka na razie nic i oby tak dalej, bo nie moge sie oswoic z faktem, ze dzieci choruja... Tak ich zal wtedy. U nas na razie caly czas cwiczenia na wielkim jaju, co dalo taki efekt, ze Idka zaczela po nim "lazic", przemieszcza sie po nim jak gasienica. Niestety, na podlodze na razie tylko unosi pupke. Ma piec zebow, ale kroja sie nastepne. No i wszystko je. Mloda uwielbia spac na brzuszku, sama uklada sie w tej pozycji. Wasze dzieciaczki tez? W weekendy wesela, imieniny... Mam dosc. Pozdrawiamy wszystkim chorych Dzisiaj nasze urodzinki i... Werki Calusy! Anita i Idusia (06.02.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 06.10.03, 12:16 A u nas katarek...juz tydzień i poprawy na razie nie widać, ale przynajmniej wiem po co wydałam prawie stówę na lekarstwa na katar. Bez tego mogłoby być tylko gorzej. Na szczęście już nie kaszle od kilku dni i temperatury nie ma. Ale na spacer w związku z ohydną pogodą nie wychodzimy. Szkoda, że takie dziecko nie umie wydmuchać noska...pewnie juz dawno by sie katar skończył. A na razie najskuteczniejsze jest "wykichiwanie". Już nawet rozważałam łaskotanie piórkiem ;o))))). Poza tym większych zmian nie ma...dziecko turla się i czołga po całym mieszkaniu. Czasem próbuje przeraczkować, ale na razie mało efektywnie. I dobiera sie do wszystkiego co sobie upatrzy. A mi skóra cierpnie kiedy widzę jak podwiesza się na stojaku z płytami. Kocha też kabelki, więc muszę pamietać żeby wszystkie widoczne i dostępne były wyciągniete z kontaktu, bo nie upilnowałabym. Ostatnio pozyskała nową zabawkę, dostała klawiaturę i nie wyrywa sie tak do mojej, jeszcze doprasza się myszki :o)))I ostatnio odkryła jak fajnie można się bawić w kuchni przy użyciu garnka i łyżki, łomot jest taki, że słychac na całym piętrze. A ja przy tym wszystkim próbuje pisać na serio moją pracę, bo chocby świat miał się zawalić w marcu praca musi pojechać do recenzentów... Pozdrawiamy cieplutko i życzymy zdrówka wszystkim bąbelkom Ula (i Weronika) Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 Życzenia 06.10.03, 12:47 Najlepsze życzenia: dla Idusi wytrwałości w ćwiczeniach a Dla Werki dużo zdrowia!!!!! Witam szanowne mamy dziękuję za odzew chyba zacznę wywyoływać po nicku to się odrazu dowiemy co tam panie w okolicach Jasnej Góry i wogole Umargos a co Ty serwujesz małej na katarek??? Jesteśmy szczególnie zainteresowane gdyż smarczemy już trzy tygodnie aja marzę o tym żeby moje dziecko mogło spokojnie się najeść.... Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 Życzenia 06.10.03, 13:12 Na katarek...i pewnie żeby przeciwdziałać ewentualnym skutkom ubocznym dostaje Euphorbium 3 x dziennie, 2 x dziennie po 7,5 ml Eurespal, 2 x dziennie po 4 ml wapno, 2 x dziennie po 7 kropli Cebion, dodatkowo pędzlujemy nosek (po kilka razy dziennie) - najpierw była sól fizjologiczna, potem oliwka, a teraz Sterimar. I przed snem mam trochę oczyszczać nosek gruszką (zawsze jest przy tym trochę awantury). Jeszcze smaruje maścia majerankową pod noskiem, zwłaszcza że na początku kiedy jej bez przerwy ciekło z nochalka to miała zaczerwienioną skórę pod nosem. A no i dostaje w ilościach dowolnych (tzn. ile chce) herbatkę Hippa na przeziębienie. Aha...i zrobiłam, na razie tylko raz łaźnię w łazience taka aromatyczną z jakąś solą do kąpieli..niestety nie powtórzę, bo sól się skończyła a nie wiem czy w Polsce można takową dostać. No i nie wiem czy wolno tak traktować dziecięcy katarek. No, a katarek mamy juz 10 dni i choć się zmniejszył to nadal coś jej w nosku "warczy Pozdrawiam i życzę Baśce szybkiego powrotu do zdrówka Ula Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 06.10.03, 14:12 Dziękuję umargos stosujemy ten sam zestaw Przejżałam nasz dorodny wątek i chciałabym zapytać co słychać u: jowy3 i Lenki e-ivetty i Alusi julciar i Julki mwojtaszewskiej1 i Miłoszka braszczyki i Leosia bebia1 i Kubusia pysia w i Julka aga173 i Kaceperka inga17 i Pawełka niunia44 i Tobiego asia-ch i Różyczki jonguille i Jaśka kasiaszb i Basi napisz choć kilka słów!!!! koniecznie sylwiap25 i Wiktorka mysiam i Miśka zuzelek i Zuzi ganaga i jej córci kasiajan i Kubusia karolaa i Damianka, który dzisiaj ma rocznicę urodzin !!! Wszystkiego najlepszego. beata32 i Adasia asior7 i Franka marandi i Marysi iwka_mama_ali i Aluni mag40 i Emika kingha też mogłaby napisać co porabia Nadia i reszta czytających a nie piszących zapraszamy piszcie o osiągnęciach i katarach nasz wątek jest jedyny w swoim rodzaju )) Wiem, niektóre pomyślą że chyba nie mam co robić w domu )) Baśka zasnęła snem kamiennym na 2h i dlatego sobie przejżałam nasz wątek i skopiowałam posty teraz mam niezły pamiętnik w wordzie i wyłapałam większość mam które kiedyś pisały i teraz się nie odzywają. Czekam na odzew!!!! Zuzia czy byłyście już u pediatry??? Umieram z ciekawości jakie wiadomości???? Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
malgos1975 Re: Luty 2003 Życzenia 06.10.03, 13:45 tygrynionapisz mi proszę co się dzieje z cipeczką twojej małej. Napisałam do ciebie na adres gazety, mam nadzieję że doszło.U mojej mała chyba też coś nie jest tak jak powinno. Martwię się tym, ale boję się iść do lekarza. Napisz mi jak możesz czy coś się wyjaśniło u Twojej małej. Jak to wygląda i czy na pewno to jest zła budowa. Pozdrawiam mama Julki Odpowiedz Link Zgłoś
e-ivetta Re: Luty 2003 06.10.03, 15:40 Witam! A ja przez tydzień nie miałam dostępu do kompa, bo odmówił posluszeństwa, i czułam się odcięta od świata, nie mówiąc już o naszym forum od którego jestem uzależniona Ale nadrobiłam już zaległości i przeczytałam wszystkie Wasze nowe posty i spieszę donieść co u nas. Tak więc przez ten tydzień wydarzyło się u nas sporo: Ala mówi "mama" (oczywiście kiedy ma na to ochotę, ale czasami powie to magiczne słowo na moją gorącą prośbę), raczuje coraz pewniej po całym mieszkaniu, zaczyna nawet dobierać się do szuflad, sama siada, co bardzo utrudnia zakładanie pieluszki i innych części garderoby, no i usilnie próbuje wstawać w łożeczku przy szczebelkach. Niestety nie możemy się jeszcze pochwalić pierwszym ząbkiem. Niunia chyba bierze przykład ze starszej siostry, której ząbek wyszedł dopiero w 10-tym miesiącu. )) Za to gratulujemy tym wszystkim którzy mają już po 6 zębów!!! Choróbska nas na razie omijają tfu,tfu. Z jedzeniem jest cieniutko. Jak czytam ile potrafią zjeść Wasze dzieciaczki to mi się nie chce wierzyć. Alusi np. słoiczek obiadku starcza na 3 dni. Chyba koniecznie chce utrzymać swą smukłą linię Generalnie jedzenie jest be, najlepszy nadal jest cycuś, ewentualnie mogą być chrupki kukurydziane, czasami jakieś owoce. A nie daj Boze jak wyczuje jakieś grudki w obiadku, to ma odruchy wymiotne i patrzy na mnie jakbym podawała jej truciznę. No ale nie wciskam jedzenia na siłę. Podobno zdrowe dziecko zagłodzić się nie da. Przykladem może być moja starsza córka, która dopiero niedawno odkryła, że jedzenie może być smaczne ))) Pozdrowionka!!! Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 06.10.03, 16:14 Witam Małgosiu jednak konto gazetowe działa jak chce bo nie dostałam @. Jeżeli chodzi o Młodej wargi bo one są przedmiotem w tej problemowej sprawie to nasza rejonowa pediatra powiedziała, że nie powinnam się martwić bo to różnie bywa i z różnych przyczyn się zrasta. Nie wiem czy jest to duzy problem bo nie byłam jeszcze u fachowca mam namiary ale brak kasy Generalnie nie jest to jednak jakiś koszmarny problem w/g opinii lekarki więc nie martw się tylko śmiało idź do chirurga albo jak chcesz i mieszkasz w Warszawie to napiszę Ci na priv namiary na ginekologa dziecięcego. Czy Ty to ta sama Gosia z niemowlaków??? której wątek odświezyłam??? pozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 06.10.03, 20:31 Hej! Wiadomości z linii frontu-u lekarza byliśmy i wstępnie twierdzi,że albo trzydniówka albo infekcja dróg moczowych. Siuśki zabadałam ale paskiem bo za mało było na laboratorium i ma trchę nie takie Ale jutro jeszcze raz pobiorę najpierw Młodą dokładnie wyszorowawszy bo takie badanie ma dużą granicę błędu. Oprócz temperatury i spowodowanego tym totalnego braku apetytu innych objawów brak-gardło,uszy,płuca czyste Werka na szczęście do najszczuplejszych nie należy więc trochę głodówki jej nie zaszkodzi gorzej,że nie chce też pić.Dziś na cały dzień udało mi się w nią wlać ok 200ml herbatki i soku,150 mleka,deserek gerbera i zupę190.Jakby nie chciała tej zupy to by był dowód że jest bardzo choraOgólnie chorobe znosi dzielnie i nawet za bardzo nie marudzi,raczej się klei a w chwilach po czopku śmieje się i bawi Zo baczymy jak sytuacja się rozwinie. Hehe dobrze,że pogoda do bani to nie żal mi w domu siedzieć Mam pytanie do mam,które karmią butelką-jakie mleko Waszym pociechom najlepiej wchodzi? Bo ja nawet u zdrowej Werki nie widzę szans spożycia trzech 200ml porcji jak zalecają I czy macie pomysł jak np zrobić budyń jak mleka nie można zagotować? Zastanawiam sie właśnie jak Młodej przemycić mleko Pozdr i czekam na propozycje) Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 06.10.03, 20:59 Witamy Życzymy powodzenia Zuziu będzie dobrze ale straszne jest mieć chore takie maleństwo. Słyszałam kiedyś iż naturalne jest niejedzenie podczas choroby przynajmniej bakterie nie mają co wcinać i na czym się rozmnażać . Współczuję akcji z moczem jak pobrać od dziewuszki mocz do sterylnego kubka bo torebki są beeee....???? Na temat mleka moge napisac tylko tyle, że modyfikowane jest dla frajerów)) My zaczynamy kaszleć (( mam dość buuuu.... kiedy zakończą się choroby na lutym???? Odpowiedz Link Zgłoś
pysia.w Re: Luty 2003 06.10.03, 21:42 Witam wszystkie mamy i maluszki. Poczułam się wezwana do tablicy) więc już piszę. U nas niestety katarek( Podaję Euphorbium, Cebion, Engystol i herbatkę Hippa. Już jest lepiej, ale na spacerek dziś nie poszłyśmy. Julcia jeszcze nie raczkuje, podnosi pupkę do góry i buja się, jeszcze nie odkryła, że można się tak poruszać. Siedzi ładnie, ale jeszcze sama nie siada, czasem czyni próby wstawania. Zębów brak( Nie wiem już czy martwić się tym, czy nie. Czytam, że większość lutowych maluszków już posiada po kilka ząbków). O wlasnie sie obudzila musze leciec do Niej. Pozdrowionka. Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 06.10.03, 21:43 Też czekam z utęsknieniem żeby skończyły sie choroby. Weronice te początkowe dni choroby z gorączką na apetyt nie zaszkodziły. Ale też nie je dramatycznie dużo. Co do mleka sztucznego - najlepiej wchodzi jej Humana, obecnie 2. Innych firm nie chciała...i odmawiała spożywania. Co do budyniu to nie wiem, czy tych mlek sztucznych nie trzeba gotować czy kategorycznie nie należy, bo może zasadniczo im to nie szkodzi. Ale w razie czego może wykorzystać serwisy konsumenckie i zadać pytanie u producenta? Pozdrawiam Ula Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Luty 2003 06.10.03, 22:04 to dziwne, ale Bruno jeszcze nie chorowal (odpukuje teraz i pluje 3xprzez lewe ramie), tym dziwniejsze, ze karmiony piersia byl tylko przez miesiac...Moze ma odpornosc po mnie, bo ja tez przeziebiam sie raz na pare lat. No i staram sie go trzymac chlodno, za co zbieram gromy od mojej mamy (dziecko nawet w upal powinno miec skarpetki na lapkach i czapeczke) a co do mleko - Bruno tez toleruje jedynie Humane 2, z kleikiem kukurydzianym lub kaszka ryzowa z jablkami. Zdarza mu sie zjesc i 200 ml, srednio 150-180. Ostatnio odkrylam, ze Bruno, podobnie jak Łuki, jest fanem celulozy. Dzis wyciagalam mu z dziuba resztki papierowego recznika. No i uwielbia sluchac, kiedy np. rozmawiam z tatusiem, patrzy na usta zafascynowany, ze wychodza z nich takie fajne slowa. Chyba zaczne mu czytac. Czy wiecie jak to jest z imieninami - jesli dane imie jest pare razy w kalendarzu, to ktore sie wybiera? to ktore jest najblizej po urodzinach. Bo moje imieniny byly tylko raz w kalendarzu i nie mialam takiego problemu. A dzisiaj wlasnie sa imieniny Brunona. Zyczymy zdrowia wszystkim dzieciaczkom. Niech te paskudne katary uciekaja jak najdalej. Pozdrowionka Bruno&Fionka Odpowiedz Link Zgłoś
aga173 Re: Luty 2003 06.10.03, 22:09 Czy któraś z Was ma dwójkę dzieci?Bo nie czytałam poczatkowych postów.Acha Kacperek uwielbia książeczki(wcinać) tak jak Bruno(haha)a jak mu zabiorę to jest ryk.Dajecie swoje pociechy do chodzika bo mój zasuwa że szok ale nie daję go często to chyba za wcześnie. Jeszcze raz pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kingha Re: Luty 2003 06.10.03, 22:30 Niemalze pospolite ruszenie w ten poniedzialek, Tygrysie, Ty na pewno sie w domu nudzisz, tylko co zrobilas z dzieckiem bo w 2 godz. spania trudno uwierzyc. Albo masz rozumiejace Cie dziecie, albo ten katarek. My juz nie pamietamy co to znaczy spac w dzien 2 godz., chyba ze w podrozy. Nadia spi ze 2 ewentualnie 3 razy po 20-45 min. A szkoda. Jutro wraca moj maz, wreeeeeeeszcie. Tydzien sama z dzieckiem, opiekunka na zwolnieniu, na wariata szukane zastepstwo, ja wymuszony na szefie piatkowy urlop no i Nadia z super 3 dniowym marudzeniem. To cud, ze nie zarazila sie od opiekunki, jakby co mam Wasze recepty)) Takze ja padam ze zmeczenia, chyle czola dla wszystkich mam pracujacych i samotnie wychowywujacych dzieci. To jest robota nie do opisania, a zwykle zakupy czy wyrzucenie smieci urasta ranga do superczynnosci. Z osiagniec Nadia chodzi wokol lozeczka i stanie to jej najlepsza zabawa. Raczkuje tez wszedzie, ostanio dobierala sie do kwiatkow, szkoda ich bo takie ladne i wyrosniete! Natomiast wciaz czekamy na zeby, ani widu ani slychu. No i brakuje mi u mojego dzieciatka oznak gaworzenia/sylabowania. Probuje z niej cos wykrzesic, ale na razie mi-nam nie idzie. Dziewczyny czy wszystkie dzieciaczki juz probuja sobie gadac. Ja zaczelam sie tym interesowac, jest tu na forum super pomocna dziewczyna, jestesmy na etapie diagnozy. Podsumowujac wszystkie umiejestnoci mojej cory weszly w nogi))) Odpowiedz Link Zgłoś
niunia44 Re: Luty 2003 06.10.03, 22:58 Witam,witam i jestem, ciesze sie Tygrysku że o mnie również pamiętałaś. U nas wszystko po staremu. Tobi zdrowy, a własciwie to już zdrowy, bo biedaczek jakies dwa tygodnie temu przechodził tą grype jelitową. Mówie Wam dziewczyny straszne paskudztwo, na początku wymiotował w nocy, a póżniej przez kilka dni biegunka. Jest juz dobrze, mały juz wyzdrowiał. Byliśmy w czwartek na szczepieniu, Tobiaszek waży 9540g, niezły juz sie z niego klocuszek zrobił. Będąc na szczepieniu zapytaliśmy nasza prowadzącą pediatrę o dodatkowe płatne szczepienia. To powiedziała nam o tym Hib, że dużo mam sie na nia decyduje, mówiła jeszcze o tej 3w1 (tzn. swinka, odra, rózyczka) jak skończy rok. Dziewczyny mam pytanie czy kazda z Was dodatkowo wykupiła ten Hib. Jeżeli chodzi o postepy rozwojowe to Tobi sam juz stabilnie siedzi, ale nie zawsze uda mu się samemu podnieśc do siedzenia. Uwielbia byc w chodaku, ale staram sie jak najrzadziej go wkładać, bo różne sa opinie na temat chodaka. Tobi uwielbia mamę za włoski szarpać, mówi wyrażnie ta ta, mama niestety nie! To sa własnie postępy rozwojowe dzieci mam czynnych zawodowo. Z tej racji że moj małzonek pracuje w systemie zmianowym to jest czesciej z nim w domu niz ja. Tobi ma 4 zabki i wszystkie jedyneczki. Dziewczyny mam jeszcze jedno pytanie dot. ubrania naszych szkrabów, w co się zopatrzyłyście lub zamierzacie?. Chodzi mi o to czy kurteczki zimowe czy raczej takie kombinezony. Proszę o odpoweiedzi. Pozdrawiam Ewa z Tobiaszkiem z okolic Jasnej Góry(25.02.03) Odpowiedz Link Zgłoś
niunia44 Re: Luty 2003 06.10.03, 23:04 Acha jeszcze jedno sama jestem tez ciekawa co sie dzieje u dziewczyn z Cz-wy, u braszczyków i Leonka oraz u Asiora i jej Franusia. Z Asiorem znamy sie ze Szkoły Rodzenia, ale bardzo długo nic tu nie pisała. Piszcie wszystkie dziewczyny z całej Polski, bo najbardziej aktywne sa tu nasze lutowe warszawianki. To na tyle trzymajcie sie dziewczyny. Całuski Pa Pa Odpowiedz Link Zgłoś
malgos1975 Re: Luty 2003 07.10.03, 08:41 napisałam też o moim problemi na edziecko zdrowie, tam opisałam o co mi chodzi. Wy chyba miałyście inny problem. Zrośnięcie " dziurki " błonką. U mojej małe wargi są przylepione do dużych. Napisz jak jest u Was. Czy mała Twoja ma je już wykształcone. Przeczytaj co napisałam na edziecko zdrowie tam jest mój post bardziej szczegółowy. Pozdrawiam mama Lulki. Odpowiedz Link Zgłoś
malgos1975 Re: do tygrynio 07.10.03, 09:14 coś mi dziś komp szwankuje. Tak pewnie to ja, ponieważ wszędzie szukam jakiś informacji na ten temat. Napisałam juz jeden post do Ciebie ale mi go wcięło. WIęc moja Julka ma wargi sromowe małe przyrośnięte do dużych warg. To jest jednak coś innego niż Twoja mała. Właściwie to nie wiem czy to normalne może tak ma być że nie są jeszcze wykształcone wargi sromowe małe. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
aga173 Re: Luty 2003 06.10.03, 22:05 Przede wszystkim WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO DLA IDUSI I WERONIKI!!!!!Weroniczkę widziałam juz wcześniej-jest taki sam szczypioreczek jak mój Kacperek(hihi) a tak z ciekawości ile waży?Napewno wyjdzie z tego katarku(życzę jej zdrówka)my też dopiero od 03.10 mamy z głowy choróbska!W sierpniu nawet przez głupią anginę wylądowaliśmy z Kacperkiem na tydzień w szpitalu.Uwierzcie mi to był koszmarny tydzień.Iwonka ale Twoja Karolinka jest śliczna i urodziła się dzień wcześniej od mojegoPysia nie przejmuj się ząbkami:Kamilek dostał pierwszego 2 dni przed skończeniem 8 m-cy.a Kacper skończył 3 dni temu i jeszcze nie ma (chociaż kto wie-coś tam lekko zaczyna być widać,ale zobaczymy) Dziewczyny ostatnio miałam handrę(już czasami nie wyrabiam z nimi-mam dość!!!) Chcę wrócić do pracy chociaż na pół etatu.Dzisiaj juz lepiej Kamilek tylko malować,a Kacperek skakać.Odkąd odkrył że może wstawać w łóżeczku to nie ma odpoczynku.Kacper szarpie za własy Kamila a ten go leje gdzie popadnie(czasami mi ręce opadają)ostatnio ogłosiłam w domu że wyjeżdżam(oczywiście żartowałam) ale reakcja była super.Kacper całkowicie odstawił się od cyca(nie chce to nie) ale przynajmniej wiem ile mój "szczypiorek"je.Odstawiłam Cerazette więc teraz mam dylemat co brać dalej?Może macie jakieś doświadczenie w tych sprawach,bo Cerazette to były moje pierwsze w życiu tabletki antykoncepcyjne i nie wiem co dalej(wiem tylko jedno 3 facetów w domu mi wystarczy) Pozdrawiam lutowe mamy www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=621&w=7725471&a=8219015 www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=621&w=7725471&a=8218924 Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 06.10.03, 22:55 Dziękuję za życzenia..oby miały moc jak samospełniającej się przepowiedni :o)))) Weroniki ostatnio nie ważyłam, ale na mój ogląd waży ok. 7300. Od ostatniego skoku wzrostowego (tak z dnia na dzień), kiedy radykalnie wyrosła z odzieży rozmiar duże 68, na razie wszystko jej pasuje tak wzdłuż, jak i wszerz (tak to nawet za bardzo, niektóre ciuszki z niej spadają). Przy najbliższej okazji gdzieś ją zważę, bo sama jestem ciekawa. Ząbków posiadamy dwa na dole, ale na górze też się coś kluje, tyle, ze tak już od początku sierpnia, właściwie to widać, ze są, ale nie wychodzą. Weronika gada...lubi mówić mamamama, bardzo lubi mówić la (właściwie wykrzykuje to mocno akcentując) i zdarzają jej sie takie mniej konkretne zbitki gdzie można usłyszeć pagadaba. Tata na razie nie chce powiedzieć choć może niedługo jej sie uda - tatuś wpadnie w zachwyt. I ogólnie dużo jej słychać, ale częściej są to pokrzykiwania. Ostatnio próbuje takich dźwieków nie-słownych, którymi ją zabawiamy i tak jej się podoba to kląskanie i inne, że cały czas próbuje. Z przerwami na mielenie jakby żuła gumę..może podpatrzyła bo ja jestem namiętnym gumożujem. Też jest fanem celulozy, można by ją wynając jako niszczarkę do dokumentów, bo błyskawicznie radzi sobie z każdym papierem który znajdzie się w zasięgu łapek. A z rozwojem dzieci podobno jest tak, ze jeżeli bardzo intensywnie rozwijają się ruchowo, to siłą rzeczy rzadziej ćwiczą inne rzeczy - np gaworzenie. Więc zasadniczo nie ma się czym przejmować :o))))) Mam jeszcze pytanie w temacie szczoteczki dla dziecka - jaka to powinna być szczoteczka do tych pierwszych zębów i gdzie ją można nabyć??? Pozdrawiam Ula Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: Luty 2003 06.10.03, 23:05 Ale sie pospolite ruszenie zrobilo. Tygrysie, mozesz zagrzewac tlumy do nastepnych protestow w Warszawie! Dziekujemy za zyczenia. Jest nas tak duzo na lutowym forum, ze ciagle otwieram zdjecia, zeby sie polapac, kto pisze, dla przypomnienia. U nas wlasnie ruchowo slabiej, ale za to z gadaniem nie ma problemu. Iduska cwiczy glos jak spiewaczka operowa, gada baba, mama, dada, tata tez. Swoim gadaniem budzi rano caly dom. Szczotkujemy juz zeby po grubszym karmieniu, czyli po obiadku. Kupilismy taki zestaw szczoteczek Canpola w Smyku. Jedna jest do dziaselek, druga do malych zeboli, a trzecia - jako pierwsza prawdziwa szczotka. Uzywamy dwoch pierwszych, bo Iduska ma juz piec zabkow. Uwielbia szczotkowanie zebow i ...wlosow. Wszystko traktuje jak dobra zabawe. Pozdrawiamy wszystkie chore dzieciaczki Anita i Idusia (06.02.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 06.10.03, 23:11 Hej Tygrysie rzeczywiście przywołałaś wszystkich do porządku U mnie spokój Werka śpi-dzięki za życzeniaA co do wagi to dziś wynosiła 9300 więc jak pisałam wyżej jak parę dni nie poje to nic się nie stanie. Tak czytam sobie o postępach ruchowych towarzystwa i zastanawiam się kiedy moj klocek oderwie od ziemi swoją ciężką pupę Na temat chodzików się nie wypowiadam bo jestem zdeklarowaną przeciwniczką i będzie to ostatni sprzęt kupiony w moim domu hehe. Uważam,że zaburzają naturalny sposób chodzenia a przede wszystkim nie pozwalaja dziecku nauczyć się prawidłowo upadać,żeby nie zrobić sobie krzywdy. Ale zaznaczam że jest to tylko moje zdanie i nikogo nie potępiam) My używamy szczoteczki silikonowej z Canpolu i jest znakomita,mięciuteńka i Werka ją lubi. Polecam! Chyba ja też kupię Humanę i zobaczę czy będzie bardziej smakować a na pomysł wysłania lisu do producenta nie wpadłam-dzięki Ula! Pozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 06.10.03, 23:31 Matko jedyna, czy musiałyście się tak rozgadać jak ja zaczęłam pisać pracę? Złośliwe z was babsztyle, tyle wam powiem, a Tygrys to juz wyjątkowo perfidny. Nie mam czasu czytać!!! Nie mówiąc już o pisaniu. Mój klocuszek nadal potworny, cały czas na mnie wisi, ale przynajmniej dzis ładnie spi. Nie chce raczkować, ani sam siadac, za to podpełza na tyłeczku do mebli i wstaje z ich pomocą. Co do imienin, jestem na czasie, bo Łuki będzie miałm lada dzień, ja po prostu wybieram te date, która mi najbardziej pasuje i tyle. Ktoś pytał o starsze dzieci (sorry, w tym amoku nawet nie zapamiętałam kto, ale wstyd!), ja mam siedmioletnią córę Natalę, czesto zresztą pojawiajacą się w moich postach. Matko, ide spać, bo Natala jutro do szkoły na 8, a ja od kilku godzin siedzę na tym niewygodnym, twardym krześle (z przerwami na karmienie, od 21 już 2 pobudki ). Pozdr.A. Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 - gotowanie sztucznego mleka 07.10.03, 01:49 Aż z ciekawości wlazłam na serwis Nutricii. I tam w pytaniach było takie - czy mozna przegotować mleko modyfikowane. Nie było poważniejszych uwag, poza tym, że mleko utraci nieco właściwości, tzn. witamin, tych wrażliwych na wysoką temperaturę. Pozdrawiam Ula Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 - gotowanie sztucznego mleka 07.10.03, 22:23 HeJ! Ja też to wyczytałam a mój chłop mnie wyśmiał,że szukam nie wiadomo gdzie a przecież z przedstawicielami Nutricii on widzi się co kilka dni No tak-bez komentarza. Chyba jednak z tymi eksperymentami poczekam parę dni bo teraz Młoda jest tak obrażona na jedzenie,że nie chcę jej dodatkowo zrażać do nowych rzeczy Mocz dzis powtórzyłysmy i jest ok,temp ok 37,5-chyba ma trzydniówkę bo innych pomysłów brak. Humor nawt ok,dużo śpi no ale jedzenie horror! Współczuje mamom,które mają to na co dzień.Ja po dwóch dniach mam ochotę ją udusić a większość jedzenia ze szczególnym uwzględnieniem mleka sztucznego (każdego rodzaju)ląduje w koszu Wchodzi tylko zupa,kaszka całe 12 łyżeczek:- ) i picie po kilka łyżek wrr! Nagle przypomniała sobie że fajne jest mleko z piersi tylko z kolei tam już go praktycznie nie ma Może jak troche possie to się pojawi. Ogólnie da się przeżyć. Pozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
aga173 Re: Luty 2003 - Hej dziewczyny!!!!! 08.10.03, 13:02 Kacperek dostał wczoraj pierwszego ząbka.(Super)ale się cieszę i robilismy badanie krwi ale niestety nie wyszło dobre(ale myślę że to wynik jego ostatnich chorób)Pozdrawiam,wpadnę tu wieczorkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 08.10.03, 21:08 A Weronika dała dziś popalić...bo żeby aż tak dramatyzować nawet kiedy ją trzymam na rękach to lekka przesada (przynajmniej z mojego nieco rozbestwionego punktu widzenia). Ale chyba na gwałt przebijają się jakieś zęby, bo wyraźnie część tych wrzasków wynikała z jakichś dolegliwości. Z weselszych rzeczy...chyba odkryła ddziś jaką frajdę daje rzucanie zabawkami. Siedziała sobie na podłodze podnosiła zabawkę i buch...po czym czołgała się do niej i znowu to samo. Albo siedziała obok pełnego pudełka i rzucała tak wszystkimi po kolei, a dotąd tylko hurtem wszystko wysypywała. A jak rzucała to przypadkiem albo w złości... Pozdrawiam Ula Odpowiedz Link Zgłoś
aguska3 Re: Luty 2003 08.10.03, 21:34 Witam wszystkie emamy i Wasze pociechy. U nas troche klopotów z kompem bylo ale jaetesmy znowu w wirtualnym swiecie. Piotrus ciagla ma dwa zeby, siedzi pewnie ale sam jeszcze nie usiadzie, za to nogi ma bardzo sztywne potrafi stac godzinami. albo trzyma sie szczebelkow łóżeczka i tak stoi, ma przy tym wielką frajde jak mniemam z jego miny. Potrafi wołać mama i baba i różne śmieszne dzwieki wydaje. Mielismy isc na szczepienie ale katarek nas dopadł i musimy poczekać. A swoja drogą nie wiecie dziewczyny jak długo nie mozna dziecka szczepic po katarku? A szczepionke Hib tez używamy, martwie sie tylko bo mineło juz ze 12 tygodni od ostatiej dawki tej włąsnie szczepionki a powinna byc dawana co 6 tyg. ale miejmy nadzieje że bezie jednak dzałać. Przepraszam za chaos w pisani ale wiecie jak to jest z maluszkami. A poza tym jeszcze chciałam wspomniec o diecie Piotrusia. Najważnejszy jest dla niego cyc reszta jest traktowana jako dodatek zabawowy. zupki zjada okolo 80 czasami 120 a najczesciej to tak 40 kaszki podobnie . Owoce lubi po jednej góra dwie łyżczki i ryzowe wafle wcina ale nie zaduzo, bo sie zapycha a soczki tez sa beeee. Nie wiem juz co mam robic z tym fantem ale mam nadzieje ze kiedyś checi nabierze. Na dzisiaj to wszystko. Pozdrawiam gorąco i dziekuje za mile powitanie. Aguśka i Piotruś Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 09.10.03, 07:42 Witam No to witamy w klubie cycochów, Baśka jedynie je cyc i jabłka oraz chrupki kukurydziane, Byłyśmy wczoraj u lekarza i pytałam o szczepienie bo my ostatniego Hiba przyjmowałyśmy w czerwcu no i kazało się ,że nie można skrócić tych 6 tygodni ale można wydłyzyć więc nie ma się o co martwić no pod warunkiem iż lekarz nie jest konowałem Leczymy się nadal teraz syrop na kaszel ciekawe kiedy się to zakończy wirus w gardle siedzi jak siedział mam już dość i tej choroby i BAśkai jest tak rozdart że chyba ja ją rozedrę normalnie nie mam cierpliwości, później coś jeszcze napiszę jak mi ten terrorysta pozwoli bo klawiatura jest extra!!!! a że mama się złości nieistotne pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
jonquille Re: Luty 2003 -do raportu 09.10.03, 18:39 poczulam sie wywolana do tablicy ; ) Ale w koncu i slusznie, skoro przed nami kolejny rekord do pobicia, 2000 postow na jednym watku. Zgodnie z ogolnie panujacym trendem my tez meczymy sie z katarem od kilku dobrych dni i tez za bardzo nie wiadomo czym to leczyc, bo wirus to wirus - organizm sam musi sobie z tym poradzic. Z jedzeniem jest jako tako, tzn. Jasiu je oprocz mojego mleka (coraz to mniej, powrot do pracy w tym nie pomogl), mieszanke (Nan AR) , ktora podaje z kaszka ryzowa, warzywka (z kurczaczkiem lub bez, czasem z polowa zoltka, wkrotce wprowadze ryby) na obiad i podwieczorek owocowo-biszkoptowego. Je w zaleznosci od apetytu czasem wiecej, czasem mniej, probuje wymazac jedzeniem calego siebie i krzeselko, czasem zamysli sie i patrzy gdzies w sina dal a ja czekam z lyzka przed jego nosem. Gwoli scislosci dodam, ze wszystko przygotowuje sama (produkty ekologiczne z wlasnego ogrodka) albo kupuje tzw. ekologiczne w sklepie. Raz sprobowalam podac owoce ze sloiczka ale za nic nie chcial ich jesc. No coz, o gustach sie nie dyskutuje. Poza tym: cztery zeby, wstawanie podciagajac sie o kojec, meble, itp. opanowane do perfekcji, nowa umiejetnoscia jest teraz siadanie z pozycji stojacej, raczkowanie tak sobie (pupa ciagle jeszcze za ciezka wiec jest to raczej pelzanie), probuje podnosic sie z lezenia do siadu. Wokalnie: ta-ta-ti-ta i tym podobne. Niestety nadal budzi sie w nocy na jedzenie (czy Wasze dzieciaczki tez tak maja?), ale za to w ciagu dnia spi raz 1 godzine, raz 2 wiec w weekendy moge tez sie zdrzemnac. Szczoteczke do zebow kupilam mu juz normalna (tzn. taka mala dla dzieci), podejrzewajac, ze nie pozwoli abym mu wkladala ta specjalna dla niemowlakow, ktora zaklada sie na palec. Bawi sie wiec swoja szczotka, wklada ja do buzi i gryzie i myzle, ze na razie to wystarczy. Rozpisalam sie, mam nadzieje, ze Was nie zanudzilam. Pozdrowienia, Asia i Jasiu Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 -do raportu 09.10.03, 21:47 Hej witamy strasznie długo nic i jest pościk super!!! Niestety ale ja również muszę dokarmiać moje mizerne maleństwo w nocy nie daje rady przespać nocy i choć na jedno cycykanie z obu mleczarni jest pobudka oczywiście nadal nic więcej nie jemy poza cycem ((( Mogę napisać wkońcu że siię u nas katar polepszył czyli praktycznie skapitulował jeszcze trochę kaszlemy ale jest DDDDUUUUŻŻŻŻOOOO lepiej hura!!!!!! Niestety moje samopoczucie pozostawia wiele do życzenia bola mnie gnaty, głowa to standard, włosy wychodzą mi garściami a oczy kują w głowie,ciągle coś mi strzyka albo pyka nie wspomnę o tym, że nie wiem jaki jest dziś dzień i nic nie chce mi się nic naprawdę NIC. KOszmar jakiś. Nie wiem czy to z wykarmiania Młodej czy ze względu na aurę ???? Może napiszecie coś na swój temat a nie tylko wałkujemy ciągle nasze KLUSECZKI Kochane No a co tam u panny Werki??? Trzydniuweczka już za wami??? Dziewczyny jakie kupujecei pierwsze buty i jak zdjąć rozmiar tak wielkiej stopy tyle co ma dziecko powinno być w środku czy jeszcze jakiś zapasik ??? MAm nadzieję, że napiszecie Tygrysowi zacofanemu jakie buty ma kupić Młodej. ekspert Zuzia chyba już ma ten temat za sobą to napewno dobrze doradzi ale czekam na wszystkie opinie. Zębów nadal nie ma ale sa próby wspinania i siedzenia na klęczkach Dziewczyny czy będziecie przyjmowały jakieś szczepionki albo preparaty wspomagające odporność?????? Czym bawią się Wasze Maluchy i czy wymyślacie im jakieś zabawy czy tylko klepiecie w koło kosi kosi łapci???? uuuuuuuuuuuuuuuuuuu ale się rozwinęłam we wstepie sorki pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 -do raportu 09.10.03, 22:22 Hej! Witamy U nas po chorobie pozostał jedynie brak apetytu( Gorączka minła,wysypka się nie pojawiła więc nie mam pojęcia co to było? Zaistniało podejrzenie,że może jakiś wirusik pokarmowy bo mimo iż nie ma biegunki to są ogromne wzdęcia no i niechęć do jedzenia. szkoda mam nadzieję,że to minie bo Werka jadła dotąd super i teraz sie wkurzam. Może te dolegliwości brzuszka są z powodu mleka? Poczekam jeszcze trochę i pójdę do mądrego po radę. W każdym razie jest walka o każdy posiłek,który nie jest zupką Efekt-dziś grałyśmy dwie zupy,200kaszki,ze 100 picia i 100mleka-niezbyt wiele jak na taka pannę Nadal nie raczkuje tylko zapiera się czubkiem głowy o ziemię i prostuje nogi ale ruszyć nie umie-trudno już się pogodziłam,że jeśli chodzi o rozwój motoryczny to jest troszkę do tyłu-nie chciało sie chodzić na gimnastykę ale za to ząbków mamy 6 i tym się będziemy chwalić! Jeśli chodzi o mnie to też się czuję jak zbity pies Tygrysie podaj łapę ale przynajmniej mi włosy nie lecą:- )No i nawet byłam u kosmetyczki hehe. Z tego co wiem to dużo z nas ma takie samopoczucie i osłabiona odporność.Ale szczepić się na żadne grypy nie będę- nigdy tego nie robię to i teraz nie będę. A co do butków to muszą być troszke większe,żeby dziecko mogło ruszać palcami,no i w zimowe musi sie zmieścić skarpetka ciepła-ponieważ młoda stopę ma dużą to dostała Bartki 20 i powinny wystarczyć na całą zimę. Uff... teraz ja poszalałam) Pozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 10.10.03, 23:41 Hej! Co słychać? Bo my przerabiamy teraz dalszą część choroby Jak juz myślałam,że po wszystkim to Werkę dopadł katar i kaszel demolka! Teraz śpi jak mysz pod miotłą bo cały czas ją przydusza i popłakuje,wierci się,rozbudza itp:- ( A ja nawilżam,nawilżam i g... to daje Nawet poszłam jeszcze raz do lekarza ale tym razem już do pediatry za kasę;-( bo bałam sie tak ją zostawić z tym kaszlem na weekend ale na szczęście czysto a to wszystko prawdopodobnie z gardła. Przy okazji przepytałam dokladnie doktora z zakresu żywienia i usłyszałam trochę ciekawych rzeczy Że tak naprawdę to tak duże dzieci należy karmić zdroworozsądkowo tzn dawać wszystko co im nie szkodzi-oczywiście z zachowaniem zdrowego rozsądku tzn,że skoro Młoda nie chce mleka to nie zmuszać jej na siłe tylko zastąpić więc zakupiłam deserki z serkiem oraz danonki i cud-smakują zupki z mięskiem codziennie,pół żółtka co drugi dzień itp. Unikac glutenu. Ulżyło mi bo czułam się jak kat wmuszając w nią mleko. Zobaczymy jak jutro tatuś sobie poradzi bo ja wracam na studia-ale mi sie nie chce,o rany,szkoda słów... Sama myśl mną trzęsie... Brr Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: Luty 2003 11.10.03, 08:47 Wy to macie z tymi chorobskami. Moze zima zlikwiduje te wszystkie choroby, chociaz jak sobie pomysle o spacerkach na mrozie, brrr. Trzymam kciuki za zdrowko. My sie chyba wyprowadzimy z pokoju, bo Iduska spi jak Werka czy moze inaczej jak mysz pod miotla Tylko wejdziemy do pokoju, to albo zaraz w ryk, albo jak juz mama zlapie drzeme. Koszmar! Dlatego planujemy przeprowadzke do innego pokoju. I wcale nie jest glodna, cyckiem dzisiaj w nocy pogardzila. Natomiast sa postepy w gimnastyce. Mloda zaczyna na razie czworakowac na jaju, a na podlodze jak lezy na brzuszku odpycha sie rekami i idzie do tylu. Co ona wymysla... Pozdrawiamy, Anita i Idusia Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 11.10.03, 11:06 Cześć Widzę, że nic się nie dzieje poza oczywiście ćwiczeniami na jaju u Idki i nieszczęsną walką z chorobą u Werki Zuziowej. My już chyba w poniedziałek odstawimy leki bo jak narazie pozostał tylko kaszel o 23ciej przez sen i tyle, kataru nie widać troszkę tylko słychać ale niewiele i można napisać , że naprawdę jest OK. Niestety Młoda zaliczyła dzisiaj wypadek czyli nie wzięła spadochronu idąc po zabawki z łóżka i strasznie się tym upadkiem zdenerwowała ale żyje i jest dobrze )) Od poniedziałku zaczynamy wprowadzanie pokarmów stałych na dobre, Młoda zajadała się wczoraj żółtym serem i piła z mojego kubka herbatę poprostu nie mam innego wyjścia jak dawac jej jeść to co ja wcinam albo zacząć jeść to co ona powinna )) Zuziu gratuluję podjęcia decyzji powrotu na studia swierdzam, iż jesteś niesamowitą kobietą podobnie jak Agata powinno być więcej takich mam. A może jest tylko nic nie piszą???? Właśnie czy nie bawicie się z dziećmi i nie kupujecie im kamaszy??? Może odpiszecie mi jakie zabawki są najfajniejszą frajdą może macie już bączki czy jakieś karuzelki przyciskane od góry???? A buty???? BArtki najlepsze????? Pozdrawiamy i życzymy wszystkim uczestnukom tego wątku dużo zdrowia!!! Zuziu czy masz już sprawny kompauter???? Mam fajne zdjęcia ))) PA Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: Luty 2003 11.10.03, 11:54 Wlasnie, zapomnialam pogratulowac podjecia decyzji dotyczacej powrotu na studia)))) Ja mam juz mgr, ale nie na papierze. Musze wplacic niebagatelna sumke, zeby otrzymac dyplom, bo troche po czasie sie obronilam. Co do zabaw. Teraz najczesciej w gre wchodza gazety, ksiazki, zolw-sorter (ale jeszcze ksztaltow nie rozpoznaje), miekkie ksiazeczki, caly czas mata, hm, no i duzo glpawych zabaw wymyslanych na poczekaniu. Czy wasze dzieci to tez takie pieszczochy? Iduska szczegolnie uwielbia pieszczoty podbrodkowe, cycuszkowe i sciskanie boczkow. Ja na razie butow nie kupuje, zakladam na rajstopki skarpety. Pozdrawiam, Anita Odpowiedz Link Zgłoś
kingha Re: Luty 2003 11.10.03, 18:32 U nas tez chorobska, ale dziwnym trafem po inwekcji jest opiekunka, maz ma zawalone gardlo ja infekcja z powiekszonymi wezlami chlonnymi i bolem uszu, a Nadia zdrowa. Odpukac, splunac i wszystkie takie tam.... odpowiadam co pamietam: Hibba wezmiemy za miesiac, uwazam, ze warto. Buty mam juz od kogos, ale z teorii wiem, ze powinny byc wieksze o numer. Szczoteczke do zebow z Canpolu mamy od 2 miesiecy, mimo ze zebow brak. Na razie przemywac gazikiem po jedzeniu zwlaszcza po mleku. Zabawy: czytanie, spiewanie, tanczenie, boksowanie, papugowanie, podrzucanie, gilgotanie po boczkach, zmuszanie do raczkowania poprzez kuszenie pilotem lub tel komorkowym - atrakcyjne kolorowe zabawki niestety nie dzialaja, harce na macie i podlodze, przechodzenie przez mame i tate, czyli lozkowy tor przeszkod, zabawa w lozeczku ze szczebelkami raz ja lapie raczki Nadii i ona je zabiera, a raz to ona probuje zlapac mnie za buzie a ja jej uciekam, a kuku, gniecenie wszelkiego rodzaju torebek foliowych i papieru, to tak mniej wiecej. Dzis zaliczylysmy 1 guza, Nadia zaryla glowa w stol, oj bylo....Trudno sie przyznac ale i nie bylam w stanie zareagowac a trwalo to sekunde. acha ja tez probuje skonczyc prace mgr, brakuje mi koncowki ale trudno sie zebrac pracujac jednoczesnie. Niestety! Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 11.10.03, 19:34 Hura,hura,hura!! mam swój komputer) Tygrysie- zdjęcia brzmią superCzekam z niecierpliwością! Młoda nadal smarka ale pomału wraca apetyt i zaczyna jeść znów nie tylko zupy Zabawki na topie to drewniana i plastikowa łyżka- świetnie stukają o stół. Poza tym lubi zabawki grające,piszczące i Lego oraz dmuchana piłkę. To tyle na razie bo słyszę jakieś dźwięki z łózeczka pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
aga173 Re: Luty 2003 11.10.03, 23:05 Mam prośbę do wszystkich proszę o zdjęcia waszych malóchów na maila ok? A tereaz co u nas:jestem dzisiaj sama bo mąż poszedł balować(a niech ma) Najlepszą zabawą Kacperka jest wstawanie przy łóżeczku(robi to od 03.10)zabawki go nie interesują tylko chce stać.Robilismy badanie ogólne i wyszły dobre (cieszę się)mam już dość tej anginy.A tak ogólnie to w porządku,Kamilek szaleje a Kacper jeszcze bardziej.Dostał dzisiaj pierwszy raz chrupki kukurydziane i je "pochłaniał" a jak je zupkę ze słoiczka to"nie daj Bóg"jakaś grudka(hihi) A obiady z talerza je chętnie razem z nami,wtedy grudki mu nie przeszkadzją. To tyle - do jutra papa.Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
niunia44 Re: Luty 2003 12.10.03, 13:04 Witam witam wszystkie koleżanki oraz ich pociechy rosnące w oczach! U nas wszystko po staremu. Po grypie jelitowej, narazie bez żadnych choróbsk. Piszecie dziewczyny że maluchy chorują, ale głowa do góry z pewnoscia szybcuitko wyzdrowieją. Nie ma się co dziwić np wśród dorosłych w Częstochowie teraz wirusy jakis przeziębień panują. Dorosły złapie, a co dopiero takie dziecko. Jezeli chodzi o jedzenie Tobiego to je to co jadł a najbardziej ze swojego menu uwielbia chrupki kukurydziane. Najlepiej to by jadł to co my, bo aż sie rwie jak widzi że my jemy. Piszecie o studiach i pracach mgr. Mnie się udało w tym roku skończyc studia zaoczne (resocjalizację) i obronić 23.06. 2003r prace mgr. Jak studiowałam to chciałam jak naszybciej skończyć, a teraz jak skońzcyłam to mi trochę żal. Choć by tych spotkań i pogadania z tymi ludźmi którzy z różnych końców Polski przyjeżdzali na te zjazdy na uczelnie. Oprócz tego wkuwania, zaliczeń, egzaminów było mase fajnych chwil, poznania ciekawych ludzi, wypadów na piwko, itd... Oj oj , ale się rozpisałam, musze kończyć bo ide dać jeść szkrabowi bo właśnie wstał. Życzymy pogodnej i przyjemnej niedzieli. Pozdrowienia Ewa z Tobiaszkiem (25.02.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
aguska3 Re: Luty 2003 12.10.03, 22:33 Hej wszystkie mamy lutowe i Wasze szkraby U nas ciagle po staremu chorbóskom za bardzo sie nie dajemy, jedynie troszke katar nas meczył ale juz go przegoniliśmy. Co do butów to dostał Piotrus nr.21 i po załozeniu frotowej skarpety nawet dobre. Dosć fajnie uszyte z zameczkiem materiał, śmieje sie podobny do wykładziny dywanowej, bardzo miły w dotyku ale ma mrozy to raczej za chłodne. Co do zabaw to poza wymienionymi mamy jeszcze idze kominiarz po drabine, i sroczka kaszke warzyła, ale to standard. Drewniane łyzki z kuchni sa OK. Co do kariery to raczej narazie legła w gruzach a własciwie sie naewt dobrze nie rozwineła. Tydzień po obronie mojego mgr. dowiedzialam sie ze jestem w ciąży. Tak jak niunia tez skończyłam resocjalizacje, ja na UŚ a ty niunia? Tyle ze w ubiegłym roku. A w ciaży to mnie nikt do pracy już przyjąć nie chciał. ale dość czarnych myśli bedzie lepie jak mały podrośnie to może coś znajde. pozdrawiamy. Aguśka i Piotruś (19.02) Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 12.10.03, 22:52 Hej! A co to za marazm?? Teraz jak mam komputer swój własny prosze mi tu długie i szczegółowe opisy wpisywac) Zwłaszcza,że Ukochany uczynił mnię słomianą wdową i w domu ma zamiar pojawić się ok środy Młoda śpi grzecznie od 19.30:- ) więc wieczór cały mój. Nie mogła usnąć w dzień i wieczorem walnęła głową w miskę z jedzeniem bo była taka zmęczona,że jej głowa opadała!! Nie udało się panny nakarmić do końca i zastanawiam się o której ją głód obudzi Pomalutku wychodzimy z choroby,wrócił humor,wraca apetyt- niestety znowu cycus jest ok.Chwilowo Humana poszła w kąt ale głeboko do szafki jej nie chowam bo jednak liczę na odstawienie zwłaszcza,że w moich "uszach jamnika" za duzo pokarmu to juz nie ma...i wyglądu niestety też Tylko glut wciąż męczy i napady kaszlu werkę budzą od czego jest wściekła i płacze;-( Wrzuciłam Mlodej zdjęcia na Zobaczcie-dzięki Tygrysowi) Ukłony) i zapraszam na ogladanie jak sie pojawią.Zdjecia są z imprezki lutowych i nie tylko mamuś na której było super:- ) Pozdruffka! Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Luty 2003 13.10.03, 08:38 Bylismy przez pare dni odcieci od swiata tzn. nie bylo netu na calym osiedlu. Wreszcie wrocil, bo juz chcialam znalezc jakas kafejke. Bylismy w czwartek z mlodym na szczepieniu - z duma pragne zakomunikowac, ze Bruno osiagnal juz wage 7kg i wyszedl z kategorii < 3 centyla na trzeci centyl. Czyli - tyjemy. A na dlugosc to ma 70cm, czyli idzie w gliste. Jutro idziemy na tzw trzydniowke do CZD. Mam nadzieje, ze juz ostatni raz. Bruno ostatnio je calkiem niezle - wciaga po okolo 200 ml Humany z kaszka brzoskwiniowa, ale je tylko przy telewizorze. Dzis sie wzruszylam - akurat lecialy bajki mojego dziecinstwa - kot Filemon i Plastus. A z Brunka wyrasta telemaniak, ale jest mi wszystko jedno - jesli dzieki temu cos zje. Co do mnie - studia skonczylam juz 5 lat temu (jak ten czas leci.....), a w lutym razem z naszymi dzieciaczkami bede obchodzila baaardzo okragle urodzinki (bo ja tez lutowy dzieciak jestem). Juz mi sie nudzi w domu, no i wolalabym zarabiac jakies pieniadze, bo zycie z jednej pensji jest bardzo trudne. Moze naucze sie oszczednosci) To nara - ide sprawdzic, co slychac na forum - mam parodniowe zaleglosci Fionna&Bruniasty Odpowiedz Link Zgłoś
e-ivetta Re: Luty 2003 13.10.03, 12:15 Witam Jeszcze niedawno pisałam, ze choróbska nas omijają, ale niestety Alę i Karolcię jakiś wirus również dopadł. Na szczęście Ala znosi go całkiem nieżle, czyli ma katar i troszkę kaszle ale osłuchowo czysto. Karolcia smarcze i kaszle od wczoraj i dzisiaj nie poszła do przedszkola. Moja starsza córeczka powoli dorasta do roli starszej siostry. Nawet czasami fajnie się bawią. Chociaz zdarzają się już skargi na Alusię, bo odkąd zaczęła przemieszczać się na czworakach dobiera się do zabawek Karolci co nie zawsze podoba się tej ostatniej. Rozwój Ali mnie zadziwia. Z dnia na dzień jest coraz sprawniejsza. W lózeczku wstaje bez najmniejszego problemu. Zaczęła dużo 'mówić'. robi pa,pa. Rano przywitała mnie cudownym "mama". Rozwija się dużo szybciej niż Karolinka, ale to podobno normalne u młodszych dzieci. Co Wy na to mamy, które mają wiecej niż jedno dziecko? Zaczęla też troszkę lepiej jeść. Zazdroszczę Wam wprowadzania tak wielu produktów. Ja, niestety muszę nadal bardzo uważac, gdyż mała jest alergiczką. Tak więc mleko modyfikowane odpada (to dla alergików jest obrzydliwe), jajko, gluten, banany i inne podejrzane na razie odpadają. I tak jest już wspaniale, bo Ala nie reaguje na nabiał i inne rzeczy w mojej diecie, mogę już jeść prawie wszystko, ale przez parę miesięcy właściwie nie wolno mi było niczego. Jest jednak szansa, że Alicja wyrośnie z tej alergii do końca 1-go roku życia. Co do mojej kariery naukowej, to niestety tytułu mgr-a nie zdobyłam, cały czas zastanawiam się nad kontynuacją nauki ale jakoś nie mogę się zmobilizować a lata lecą. Ech... i chciałabym i boję się. Podziwiam wszystkie mamy, które umieją połączyć naukę z pracą i wychowywaniem dzieci . Ja jakoś nie mogę tego sobie wyobrazić. A czasy coraz gorsze i mój etat w pracy na mnie już nie czeka.(( Zuzia trzymam za Ciebie kciuki w związku z powrotem na studia i gratuluję decycji!!! A co do bucików to ja największe zaufanie mam do Bartka. Nie są tanie, ale na bucikach nie należy oszczędzać. Super są też Naturino, ale tam ceny to już totalnie powalają z nóg Pozdrowionka!!! Iwona - mama Karolinki (21.11.1999) i Alusi (02.02.2003) www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=621&w=5856410&a=8054914 Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 13.10.03, 21:25 Witam Widzę, że posty wypasione na całego Lubię usiąść z kawką przed komputerkiem i mieć co poczytać na naszym wątku oj lubię. W kwesti formalnej chciałam zapytać Monikę co ze zdjęciami ??? Obiecała pokazać impre z LOlka i co na zobaczcie Werka zbiera opisy a imprezy nie widać Jeżeli chodzi o rozwój mego maleństwa to zaczyna stawać oczywiście nie w łóżeczku bo tam jest kiepsko ale w innych sytuacjach jest ok. Dziękuję Wam za odpowiedzi na zadane pytania, myśląłm może, że teraz są jakieś nowe wytyczne jeżeli chodzi o butki ale nic się nie zmieniło Bartki królują i już. Jeżeli chodzi o zdrowie to Baśka czasami jeszcze pokasłuje ale jest ok w czwartek jedziemy do IMiDZ do endokrynologa mam nadzieję, że nie będzie trzeba robić badań bo ani młoda ani ja nie lubimy tego zbytnio ((( Fajnie czyta się to co piszecie o sobie proponuję nie zapominać i częściej pisać co słychać i jak samopoczucie pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 13.10.03, 21:44 Hej Tygrysie! Czy ja-buraczana Zuzia wysłałam Ci maila z podziękowaniem za zdjęcia? Bo cos mi się wydaje,że tylko mi się śniło że to robie Jeśli tak to sorry i wielkie dzięki!! U nas sytuacja powoli wraca do normy Tak czytam o tych raczkowaniach i wstawaniach i chyba wpadnę w kompleksy bo ciężki jest tyłek werki oj ciężki) Nawet jej się nie śni żeby samej stanąć a i z raczkowaniem cały czas problem Za to bawimy się w noski-eskimoski i jest ubaw na całego i prezentacja uzębienia! Bawi się też w kaskadera-np dziś wyszłam na chwilę do łazienki i po powrocie(spowodowanym dziwnie zduszonymi krzykami swojej córeczki) zastałam ją wiszącą za nogi z leżaczka! Głowa znajdowała się jakieś trzy cm nad podłogą-sama nie wiem jak jej się to udało zrobić?? Cud,że szelki utrzymały No coż-nie przestaje mnie zadziwiać Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 13.10.03, 22:05 Hej Dziewczyny! Weonika dziś przekroczyła próg...nie dojrzałości, ale próg w mieszkaniu. Dotąd z dużym zapałem oraz zacięciem uzytkowała podłogę w jednym pokoju gdzie spędza większość dnia...dziś zatrzymała się na progu, poklepała płytki w przedpokoju, oblizała ścianę obok i tak kontemplowała widok przez dobre 20 minut...po czym ruszyła...zawędrowała do sypialni, poklepała podłogę i powędrowała do jasno oświetlonej kuchni, gdzie zachwyciła ją podłoga z korka (polizała oczywiście), znalazła kilka ciekawych zakamarków i wygląda na to, że dla mnie skończył się okres beztroski. Muszę przemeblować wszystko, pozabezpieczać i nie spuszczać dziecka z oka, bo w końcu zrobi sobie krzywdę... Pozdrawiam wszystkich cieplutko Ula Odpowiedz Link Zgłoś
marzynka Re: Luty 2003 14.10.03, 20:05 I ja się dołącze do mam lutowych maluchów. Mój Krzyś wstaje w łóżeczku, ale sam jeszcze nie siada, a o raczkowaniu nie ma mowy. Położony na brzuchu wrzeszczy ze złości - tak ma od urodzenia. Pozostaje więc siedzenie. Właśnie zaczął "mówić" zapamiętale bababa i takie podobne, no i trenuje sobie głos krzyczac czasem ile ma siły w małych płuckachW dzień prawie w ogóle nie śpi, w nocy do ok. 6 mies. spał dobrze, teraz budzi się często, więc gości w naszym małżeńskim łożu...Niedawno opanował sztukę przyciskania i teraz nie mam w domu chwili ciszy, bo rodzina obdarowała go różnymi grajacymi zabawkami. Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 14.10.03, 21:11 Witam po dłuższej nieobecności Dominika daje mi trochę w kość, budzi się często w nocy, na dodatek ostatnio coś jej się ze spaniewm w ogóle poprzestawiało i po kąpieli idzie normalnie spać, a potem budzi się o 23 i nie spi do 1 w nocy Ja o 6 muszę wstać (a pomiędzy 1 a 6 mała budzi sie ze 4 razy na jedzenie...). A ja w pracy chodzę na rzęsach Co do rozwoju to mała sama wstaje w łózeczku - ale sama nie umie potem usiąść i sie złości Raczkowanie jest niefajnie więc Dominika nawet nie próbuje raczkować a co... zawsze etap raczkowania można ominąć No siedzi juz bardzo stabilnie, aczkolwiek sama jeszcze z leżenie nie usiądzie... No to tyle chyba.. Aa no i rozgadało mi się dziecko - najlepiej się gada o 1 w nocy) I dzisiej pierwszy raz płacz wyglądał tak: mamuuuuuu, mamuuuuu... i tak na okrągło Tygrysie - zdjęcia dziś wrzucę na zobaczcie... sorki, ze dopiero teraz;-(( Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 14.10.03, 21:28 Witamy marzynko chyba nie pisalaś nam o swoim maleństwie do tej pory więc fajnie, że przyłączyłaś się do nas Może ktoś jeszcze chce coś napisać ale się wstdzi????? Śmiało zapraszamy Zuziu przesadzasz z tymi podziękowaniami stanowczo gdybym nie dysponowała kompem i aparatem to bym się nie przydała a tak czasmi choć dziatki "pozdejmuję" A serio to Werka jest tak fantastyczneym obiektem do fotografowania, że należy żałować iż nie dysponuję jakimś profesjonalnum sprzętem Z noeych wydażeń to moje Młode dzisiaj przeszło raczkując 2m jestem dumna bez żadnej podpurki ani uniku na bok super!!!! szkoda jednak tych beztroskich chwil gdy mogłam ją zostawić bez nadzoru buuuuuu...... I oczywiście staje......... jeżeli chodzi o mnie to zaczynam padać, siadają mi węzły chłonne czyli jest źle. Przed wczoraj zaczęły mnie boleć w pachwinie z prawej strony buuuuuu a tak ogólnie to jeszcze noga mnie boli prawa zresztą i wogóle katastrofa. Muszę iść do ginekologa bo wymyśliłam, że pewnie mam jakiś stan zapalny i dlatego powiększyły mi się te węzły może tak być??? ktoś się na tym zna???? Ech co będę Wam przynudzać ,idę spać bo nie mam siły nawet klepać na kompie. Agata jak tam Młody i twoje zdrowie??? Pozdrawim Wszystkie mamy i zapraszam do pisania Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 14.10.03, 21:30 Monika Z racji masy obowiązków zawodowych od początku byłaś usprawiedliwiona Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 14.10.03, 21:42 Hm...może już sobie darujcie te radosne opisy stojących i raczkujących dzieci co?? Bo Klocek wciąż się tylko umie wkurzać i miotać w bezsilnej złości A poważnie witam nową mamę Tygrysie trzymaj sie dzielnie i nie daj głupim choróbskom! U nas juz zdecydowana poprawa więc Młoda cały dzień szaleje a ja juz padam na twarz więc dobranoc wszystkim!! Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 14.10.03, 22:04 Zuzia - spokojnie Werka też wstanie... no przeciez nie będzie do końca zycia siedziła i się złościła)) A tak na powaznie to własnie dziś rozmawiała z koleżanką - jej 10-cio miesięczny syn dopiero teraz sam potrafi siedzieć (jak się go posadzi), wstawać jeszcze w ogóle nie próbuje... Lekarz twierdzi, ze to nadal trzyma się w normie.. Więc spoko Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 14.10.03, 21:57 oooo jakże mi miło, że zostałam usprawiedliwiona))) hi, hi... ) Dobra, idę obrabiać te zdjecia zanim wrzucę je na forum Zobaczcie.. Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Luty 2003 14.10.03, 21:45 Witam lutowcow i ich mamusie) My co prawda ze stycznia, ale tam jakos malo ruchu i cicho, wiec czytamy sobie , co sie u was dzieje - a dzieje sie, dzieje - bijecie rekordy ))Postanowilysmy sie dolaczyc, bo duzej roznicy wiekowej nie ma (o ile nas tutaj przyjmiecie Paula, podobnie jak niektore z lutowych dzieciaczkow, nie raczkuje (podejrzewam, ze w ogole pominie ten rozdzial w swoim rozwoju), siedzi sama, choc rzadko jej sie zdarza samej usiasc, staje przy szczebelkach i sofie, posuwa sie na brzuszku do tylu albo na pupie wszedzie gdzie sie da ) duzo gada, pokazuje wiele rzeczy - ogolnie pojetna dziewuszka )) Z zarelka - prawie wszystko - chociaz kaszkami troche pluje a rybka wyleciala nam z powrotem OO Poki co, mysle ze starczy na dzien dobry. Mysle, ze mnie przyjmiecie do grona :9 Pozdrawiamy Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 14.10.03, 21:55 Hej! socka2 Witamy serdecznie bardzo się cieszymy , że dołączyłyście będzie ktos z większym doświadczeniem )))) Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 14.10.03, 22:02 Hi, hi... niedługo o lutowych mamusiach i ich dzieciach będzie głośno na forum z powodu największej w historii internetu ilości postów))))))))))) A nową mamę witamy, witamy... coś mi się kojarzy, ze z Włoch piszesz - dobrze mi się kojarzy?? Kurcze, fajnie, ze nas tu coraz więcej Odpowiedz Link Zgłoś
niunia44 Re: Luty 2003 14.10.03, 22:29 Hej! Az miło, kiedy by sie tu nie zajrzało zawsze jest co poczytać. Ja to chyba jestem juz uzalezniona od strony edziecko i lutowego forum. Jak w ciagu dnia tu nie zajrze to jestem chora, a to sie wiaże z tym ze muszę zrzucać od kompa mojego męża. Niechetnie odchodzi, bo juz mi nie wierzy że siadam tylko na chwilę, a mnie wciąga jak czytam forum jak narkotyk. Zuziu możemy podać sobie ręce, nie przejmuj sie bo mój Tobi też nie raczkuje, ani nie staje w łóżeczku, nawet przy szczebelkach. Jedynie co siedzi stabilnie, a do tego całego razckowania to wydaje mi sie że poprostu dupka za cieżka. Pa pa dziewczyny spadam bo rano o 6.20 wstaje do pracy i będę nieprzytomna. Pozdrawiam Ewa z Tobim Dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Luty 2003 14.10.03, 22:39 To znowu ja ) dzieki za przyjecia do grona )) Monique dobrze Ci sie wydaje - poludnie Wloch sie klania (albo polnoc Polski Poniewaz jak wiele z Was, ja tez jestem uzalezniona od forum, bede czesto zagladac Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 14.10.03, 23:19 ) ho, ho... międzynarodowo nam sie tu robi dziewczyny Kurcze czas spać... a tu moje dziecie JUŻ wstało po pokąpielowej "drzemce" i ogląda Simsonów z tatusiem Znowu jutro w racy będę wyglądać jak zombi) Zdjecia z Lolka już wrzuciłam na Zobaczcie - pewnie będa jutro Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 14.10.03, 23:42 Wiedziałam, że przyjęcie będzie ciepłe droga socko2 ale nie myślałam, że od razu 1100 postów!!!! super jak ja lubię jak tu się coś dzieje tylko pewnie Agata będzie wściekła, że ma tyle do czytania )) Miałam iść spać ale na Allegro jest tyle wspaniałych i ciekawych rzeczy ...... ech Ciekawa jestem kiedy będzie 2000 postów i czy nikomu nie przeszkadza taki mega wątek?????? Dobranoc Zapomniałam zapytać co słychać u Nadii i na Choszczówce???? JAk tam reszta proszę się meldować))))) Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 15.10.03, 00:05 A co z kinem drogie panie????? zaponiałam zapytać Odpowiedz Link Zgłoś
kingha Re: Luty 2003 15.10.03, 11:09 No prosze jest nas coraz wiecej, fajnie jak zrobimy zjazd i stawia sie wszystkie mamy z dzieciakami to bedziemy musialy wynajc caly park albo kino!! A prpos kina z checia bym sie pojawila, bo nawet siedze w domku, ale infekcja mnie rozlozyla i niestety leze przy kompie))) Wogole milo jest pobyc w domku i poleniuchowac, zadroszcze dziewczynom niepracujacym. U nas chwilowo brak osiagniec, chyba, ze pochwale sie marudzeniem, to i owszem mamy pewnie rekordy. Boze jak te zeby sie nie wyrzna... Z Nadia uczymy sie gaworzyc, ale cienko nam idzie, cosby jakby ostatnio drgnelo ale Nadii to po prostu nie wychodzi, zatem prawie zawsze jest aaaaaaaa aaaaaaaa. Odpowiedz Link Zgłoś
aguska3 Re: Luty 2003 15.10.03, 12:55 Witam wszystkich serdecznie. Nowe mamy również przez co nie czyje sie taka nowa ja sama. Dzisiaj byliśmy na szczepieniu Piotrus waży 8100. super nareszcie zaczyna przybierac. Uparłam sie by mu dali tylko jedna szczepionke a po reszte przyjdziemy za miesiąc i nawet sie zgodzili. Dostał Hib i specjalnie nie marudził. Dobrze jest przeczytac o Waszych osiągnieciach. Wiem ze nie jestem sama i Pietrucha mino iż nie raczkuje, nie odbiega tak bardzo od normy. Stanie mamy opanowane, ale poruszyć sie jeszcze nie potrafimy. Za to coraz cześciej mówi ma-ma i ba-ba czasami. Chyba rzeczywiście pobiłyśmy rekord postów!!! Bardzo fajnie. Pozdrawiam Lutowe Mamy i Dzidzusie, Styczniową Mame też oczywiście. Aguśka i Piotruś (19.02) Odpowiedz Link Zgłoś
aguska3 Re: Luty 2003 15.10.03, 12:58 Ach i jeszcze coś zauważyłam ze Piotruś zaczyna rewelacyjnie naśladować np. pokazuje mu jezyk i o nie też za chwilkę wywala jezyk. Tak sie tym cieszy ze zaczyna nas zaczepiać robiąc minki przeróżne. Pozd. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 15.10.03, 21:25 Hej! Ale się nam zima zrobiła co? A ma być jeszcze chłodniej Dziś się złamałam i nawet założyłam Młodej rajstopy pod sztruksy bo te wózki parasolki to już nie są takie zabudowane i mam wrażenie,że po pupie zawiewa Werka dziś miała zadziwiająco dobry humor chyba wyczuła,że jak nie przestanie świrować to ją mama do sklepu z używanymi dziećmi odda Tak więc dzień upłynął nam sympatycznie i nawet bez urazów i upadków hehe.Niestety kino dziś nie bylo grane-rano szkoła wzywała heh Młodej wrócił apetyt i je znów jak dawniej tzn deserek,dużą zupę i ok 200 kaszki plus picie(to nowość i sukces-ok 200-250) i kilka razy cycuś(to niestety porażka) no i kilka chrupek,biszkopcik,troche Danonka.Jak zobaczę,że zupełnie ozdrowiała to będę próbować odstawić pierś i znów dawać Humanę Pozdrawiam gorąco i idę oglądać mecz! Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 15.10.03, 21:42 Witam drogie panie i złosliwego Tygrysa Czytania rzeczywiście od metra, ale ja mimo, że nie pisze ostatnio, to czytam w miarę regularnie (w nagrodę, jak kończę pisanie pracy ), choć przez ostatnie dwa dni przeszłyście same siebie. U nas bez rewolucyjnych zmian. Młody frustrując Zuzię już całkiem dobrze stoi, wystarczy ze przytrzymuje się jedną ręką, co bywa dla mie wygodne. Natomiast na pocieszenie Zuzi nie chce raczkować, ani sam siadać, udało mu się to jak do tej pory ze dwa razy, co jest raczej niewygodne, chyba jednak wolałbym zeby się sam przemieszczał. Ciągle ostatnio niestety zdarzaja mu się wypadki i upada, aż zaczynam się martwić o jego łepetynę. Ostatnio jego zachowanie trochę się poprawiło, odpukać, jak dać mu jakieś niekonwencjonalne zabawki, to zajmie sie nawet przez dłuższy czas, właśnie teraz (obudzony przez Natalę, a miał spać już na noc) znalazł sobie jakies kabelki i śrubki i spokojnie się bawi. No to na razie na tyle, może zorganizujemy jakieś spotkanko w następny weekend? Ostatnio było tak miło. Co wy na to? Pozdr. Agata Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Luty 2003 15.10.03, 23:27 Witam i dzieki za mile przyjecie )) Przede wszystkim to zazdroszcze Wam kina, spotkan, kawek i ciasteczek we wspolnym gronie. tutaj nie mam NIKOGO znajomego z dzieckiem w wieku Pauli A tak ogolnie to chcialam spytac, jak ubieracie w taka pogode swoje maluchy? Zuzia to chyba hartuje swoja Werke - ja juz od dawno wkladam malej rajstopki pod spodnie - moze przesadzam??? Pozdrowienia Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 15.10.03, 23:43 Witam wszystkich :o))) Nie uważam, żeby wkładanie rajstopek było przesadą, ja też zakładam od czasu przeziębienia. Zwłaszcza, że Weronika cały dzień turla się po podłodze, no i jak nie ma rajstopek to ma bardzo zimne całe nóżki, a skarpetki ciągle zdejmuje. Tyle, że od gory jest ubrana lżej - tzn. cienki długi rękaw. Chyba, że wychodzimy to zakładam więcej,..dodatkowo skarpetki, obuw na kopytka, no i grubszą bluze i polarek albo lekko ocieplaną kurteczkę, no i czapeczkę. Chyba nie marznie. A dziś jeszcze wyciągnęłam takie śmieszne rękawiczki, ale chyba nie znalazły uznania u mojego dziecka. Za to obserwuję korzyści ze spacerkow na zimnie...jest duuużo bardziej śpiąca wieczorem i znowu, po jakiś trzech tygodniach trochę gorszego zasypiania, znowu zasypia szybciutko :o)))) Tak w ogóle to dochodze do wniosku, że powinnam odłączyc mój komputer od netu...bo siedzę walczę z pisaniem, a jak mi nie idzie to myk do internetu i grzebię (czasem bez sensu)..gdybym nie miała pokus to może łatwiej byłoby mi się zmobilizować. No i chyba jutro kupuje korki do uszu...jak pamiętam z czasów akademikowo-studenckich zazwyczaj pomagało mi to na koncentrację...A chwilowo małżonek na urlopiku i mocno rozprasza mnie jego obecność, a mogłabym skorzystać na tym, że bardzo intensywnie, i co więcej z powodzeniem, zajmuję się bąbelkiem. Pozdrawiam wszystkich cieplutko ula Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 15.10.03, 23:55 Hehe ja rzeczywiście ubieram małą dość lekko Ale to dlatego,że nienawidzi jak jej za ciepło i zaraz robią jej sie potówki.W sumie od urodzenia tak jest przyzwyczajona i raczej dobrze toleruje.Nie wiążę jej nfekcji z nadmiernym wychłodzeniem bo złapała ją jak jeszcze było całkiem ciepło więc mam nadzieję,że nie jestem wyrodną matką Rajstopki wkładam pod cieńsze spodnie bo niektóre ma grubsze np z podszewką a skarpety praktycznie za kolana-jak pończoszki-mała kokietka) Tak jak jest teraz to wkładam body,bluzę lub sweterek i cieplejszą kurteczkę.No i czapkę i buciki.Właśnie się zastanawiam jak przekonać małą do rękawiczek i czuję że będzie z tym niezła jazda bo rączek używa stale i nie wiem jak sie przyzwyczai Pozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
niunia44 Re: Luty 2003 16.10.03, 19:40 Witam! To znów my, jak zwykle wszystko po staremu. Dzien jak co dzien, jutro znów rano do pracy, a Tobi z babcią. Małemu chyba wyrzyna sie następny ząbek bo slini sie niemiłosiernie, i cos nie cos tam czuć . Bedzie to juz w sumie piąty ząbek. Jezeli chodzi o ubieranie to ja tez staram sie małego nie przegrzewać. Bardzo lubię zakładac Tobiemu po domu body, rajstopki, a na dwór jakias grubszą bluzę, spodnie najlepiej ogrodniczki, no i oczywiście kurteczkę zimową. Jak go w to wszystko poubieram to wyglada jak mały bufon, ledwo sie w go da zapiąc w pasy w nosidełku. A tak wogóle to czemu dzis taka cisza, nikt nic nie pisze. Dajcie znać, Tygrys który zawsze wywołuje wszstkich do odpowiedzi co sie dzieje. Pa pa dobranoc Ewa i Tobi (25.02.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 16.10.03, 22:22 Witamy U nas dzień pełen wrażeń pragnę donieść iż moje Młode mierzy 70cm i waży 10,600 jak to określił endokrynolog dorodna dziewczynka mamy temperaturę i kaszlemy i chyba zęby się pojawią bo BAśka przeszła dzisiaj sama siebie nawet zaczęła się przytulać do mnie. Strasznie dużo gada, jest pojętna wczoraj nauczyłam ją pokazywać gdzie miś ma oko ach zdolna dziewczynka jestem dumna. Nadal jak ma okazję to próbuje stawać i wogóle jest ok. Podobno są jakieś promocje w smyku wiecie coś i czy fotelik chcoo zenith jest ok??? pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 16.10.03, 22:24 Nie będę pisać jak ubieram baby bo to nie jest godne polecania zbyt dużo warstw Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 16.10.03, 22:54 He he jakby ktoś się nie domyślił to komentarz do powyższego postu Widze,że Werka zaczyna za jedną z tych szczuplejszych robić Nawet nie ma jeszcze 9500-kruszynka Ogólnie jest już ok,pożegnałyśmy się z chorobą. O promocjach w Smyku dokładniej nic nie wiem a Zenith jest ok-to ten na stelarzu metalowym jeśli dobrze pamiętam? Czy nie? Ogólnie mówi sie ,ze metalowe maja nowocześniejszą konstrukcję Młoda mnie dziś wymęczyła a chłop wkurzył i nie mam juz weny na pisanie-idę spać.Pozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
aga173 Re: Luty 2003 16.10.03, 23:03 Jak czytam ile ważą wasze szkraby-to szok!!!!Kacperek ładnie chodzi trzymany za rączki i w łóżeczku sam zasuwa.Kupiliśmy mu fotelik samochodowy Deltim.Jeśli któraś nie ma jeszcze to polecam-trochę drogi ale się opłaca bo to zakup na lata.Ma już "szczypiorek" dwa ząbki i nie chce już siedzieć w łóżeczku tylko chodzenie go interesuje.Pozdrawiam lutowe mamusie Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Luty 2003 16.10.03, 23:23 Niezle kluseczki z waszych maluchow - Paula wazy 9600 g i ma 70,5 cm, no ale o miesiac starsza. Ogladalam tyle fotelikow ale zastanawiam sie nad maxi cosi priori albo bebe confort - ceny troche szokujace, ale my duzo podrozujemy, wiec nie ma co oszczedzac.A moze ktos przekona mnie do innego? Jakie maja wasze dzieci? pozdrowienia Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 16.10.03, 23:33 Hehe..Weronika została zważona ostatnio trochę nieformalnie, na wadze w Tesco takiej dla dorosłych, i w kompletnym ubraniu oraz nie pustym bynajmniej pampersie, bo lecielismy do domku, ważyła 7900. Tak że, trzeba od tego pewnie ze 200-300 gramów odjąć, no ale chudzielcem już nie jest. Na długość jakieś 72 cm posiada, ale pomiar mój, bo jakoś ostatnio u lekarza jej nie mierzyli. Poza tym dziś rano nauczyła się mówić baba...i tak z dużym uporem mówiła cały dzień, całkowicie zapomniawszy, że taką masę innych "słów" już zna. Pozdrawiam Ula Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 17.10.03, 01:10 też coś kluseczki hmmm.... fajnie, że jest chociaz jeden wyrośnięty chłopaczek Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 17.10.03, 10:55 No szczypiorkami ich trudno nazwać A propos fotelików-my mamy dwa-Iseosa BBCnfort i austriacki,którego nazwy nie jestem w stanie wymówić coś na S O ile Iseos ma fajne to rozszerzanie boków-przydaje się bardzo to wg mnie nieco za mało się rozkłada i do spania pozycja jest bardziej sidząca niż leżąca. Pod tym względem podobno lepszy jest Maxi-Cosi.Za to ten drugi fotelik jest jak dla mnie ideałem ale w Polsce nie jest dostępny.Nie wiem jak we Włoszech. Jest szeroki,wygodny,jedną ręką sie rozkłada,ma zabezpiecznei boczne. Wiem,ze w testach zajmuje pierwsze miejsce.Dostaliśmy go od znajomych i jestem b.zadowolona.Werka bardzo duzo czsu spędza w samochodzie,lubi jeździć i zależało mi żeby było jej wygodnie.Myślę,że jest bo nie marudzi Pozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Luty 2003-fotelik 17.10.03, 12:12 We Wloszech przede wszystkim sa dostepne chicco,ale jakos mi sie nie podobaja, oprocz tego bebe confort - wlasnie zalezy mi zeby sie do spania dobrze rozkladal, bo jak jedziemy do Polski to 2 dni Maxi cosi tylko w PL, tutaj nawet w internecie nie znalazlam Chyba poczekamy do zimy i w PL kupimy. Zainteresowal mnie ten austriacki - moze napiszesz nazwe to poszukam, co to za jeden. pozdrawiamy Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003-fotelik i karmienie piersią 17.10.03, 12:27 Sprawdzę nazwę na foteliku jak tylko wróci mój Ukochany,który znów mnie zostawił Z jego plusów przypomniłao mi się jeszcze,ze ma podnóżek co jest fajna sprawą,w moim samochodzie nie mam i już się zastanawiam jak zabezpieczyć oparcie przed kopnięciami ubłoconych stópek Dziewczyny już od jakiegoś czsu miałam was spytać o karmienie piersią. Tzn jak często karmicie na dobę,jak długo chcecie jeszcze karmić,jak tam pokarm itp.Ja nie powiem mam już dużą ochotę odstawić Młodą i znów rozpoczęłam przyzwyczajanie do sztucznego mleka,odpukać nawet jakoś idzie.Tylko niestety łyżeczką bo Werka absolutnie odrzuca smoka Jak już będzie ładniej jeść to chyba będę jej lać mleko do kubka bo przecież łyżką się zabiję Ale z kubka też nie chce-i co tu robić z małym uparciuchem? Dziś zjadła całe 200 Humany z kleikiem,wczoraj dwa razy po sto ale wszystko łyżką Ja karmię piersią już tylko dwa razy na dobę-rano i na noc no i ewentualnie w ciągu dnia jak rozgrywa sie jakiś dramat i cycuś jest absolutnie niezbędny A jak to wygląda u was? Dużo dzieci jest jeszcze na piersi? Dajcie znać Odpowiedz Link Zgłoś
aguska3 Re: Luty 2003- karmienie piersią 17.10.03, 15:15 U nas cycuś jest w dalszym ciągu podstawą bez niego świat by sie zawalił. Piotruś daje mi znać ze chce cyca ssaniem swojego kciuka. Czym przyprawia mnie o białą gorączke hehe Zawsze przed spaniem musi dostać dodatkow raz w nocy, jak sie obudzi i jak chce zasnąc w dzień. Męczy mnie to okropnie, bo nie moge go na dłużej z nikim zostawić. Rano zawsze mocno ssie palucha, ale wtedy ja mu staram sie dawać kaszke, oczywiście z różnym skutkiem np. dziś zjadł 80 i dojadł cycem. Teraz jak sie obudzi popołudni też mu wcisne zupke, bo będzie głodny ale i tak zawsze po zupie musi dostać cyca. O piciu soczków czy herbatek to mogę zapomniec jemu wystarcza mama. Dlatego pewnie waży tylko 8100, ale uważam ze nic na siłe, jeszcze sie przekona kiedyś!!!!! Acha zasmakowała mu ostatnio marchewka a właściwie wyciśniety sok tyle ze wszystkiego wypije 30ml. wiec nie wiem czy warto to liczyć jak posiłek najwyżej jako dodatek do zabawy. Wyżaliłam się. Troche mi ulżyło. Mam nadzieje że u Was lepiej z jedzeniem. Pozdrawiamy Aguśka i Piotruś(19.02) Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: Luty 2003-fotelik i karmienie piersią 17.10.03, 15:25 Nie draznijcie lwa z tymi fotelikami, brrr. Ja szukam fotelika Bebecar 0-13 kg, bo mamy pozyczony i juz mielismy oddawac, a tu moj ukochany maz ze zdolnosciami destrukcyjnymi urwal taka klapke od schowka na pieluchy. Szukam teraz takiego fotelika, bo glupio mi oddawac w takim stanie. A tak nie lubie pozyczac... Ale fotelik byl swietny, szzegolnie do usypiania malego brzdaca. My tez chyba zaczniemy sie rozgladac za wieksza waga fotelika, bo stopy juz strasznie wystaja A propos stop. Co kupujecie maluchom na zime. Bo ja butow nie chce zakladac z roznych wzgledow. Natomiast chce kupic pojemniki na stopy zwane paputkami (kto wymyslil te zawodowa nazwe?). Ja karmie 5 razy na dzien. Rano po obudzeniu, pozniej o 11, potem po spacerze 16, o 19 i na noc 21. Na razie jeszcze duzo je z piersi, bo Idusia do dorodnych nie nalezy, wiec nie bede jej odbierac pozywienia. Poza tym danie z meskiem lub zupka, deserek i kaszka. Nie umie pic z kubka-niekapka, denerwuje sie, chrupki sa dobre na poczatku, pozniej ma odruch wymiotny (za duze grudy). Ale sie rozpisalam. Juz koncze. Anita Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003-fotelik i karmienie piersią 17.10.03, 16:09 No z nas to nadal cycusiowe dziewczyny. Pójście do pracy w niczym nam nie przeszkodziło Cycuś jest grany rano przed moim wyjście do pracy, w czasie gdy ja jestem w pracy mała dostaje moje mleko z butelki (które ściągnęłam poprzedniego dnia w pracy), zupkę, jakieś jabłko z kaszką lub coś podobnego, po powrocie z pracy koło 16 jest znów cycuś, potem róznie - nieraz cycuś jest dopiero po kąpieli około 20-21. A nieraz trzy razy cycusiamy do samej kąpieli. No po kąpieli to obowiązkowo cycuś, no i potem w nocy 3-4 razy niestety... Generalnie nie przeszkadza mi takie częste podawanie piersi w skali doby, ale te nocne karmienia mocno mnie obciążają fizycznie W pracy chodzę nieraz na rzęsach Jak na razie nie mam zamiaru odstawiać małej - tak minimum do skończenia przez nią roku... Modyfikowanego nawet nie próbowałam jeszcze dawać, bo nie miałam takiej potrzeby - pokarmu mi nie brakuje, chociaż w szafce stoi puszka Bebilonu Pepti - tak na wszelki wypadek Noo ale się rozpisałam Aaa jeszcze jedno a propos fotelika - my mamy zamiar odkupić od znajomych Play'a takiego niby od 0 do 25 kg chyba... Ale noworodka to bym w nim nie woziła... Zuziu - żeby przedni fotel pozostał czysty to można kupić takie specjalne ochraniacze - widziałam w jakims sklepie dzieciowym (chyba w Calineczce na Grochowskiej - jak chcesz to mogę podejść zapytać). Wiesz sie to to na oparciu przedniego fotela i cały jego tył zakrywa folia z jakimś tam wesołym rysunkiem. Wyglada to nawet całkiem, całkiem no i chyba nieźle będzie się sprawdzało jako ochraniacz. Odpowiedz Link Zgłoś
coronella Re: Luty 2003-fotelik i karmienie piersią 27.10.03, 13:28 Dawno już był wątek, ale dopiszę. Moje szczęście ma już 8,5 miesiąca i nadal jest prawie wyłącznie na cycu. Zupki?? Moga nie istnieć! Jabłuszko- owszem, ale tylko jak mała ma dobry humor, i to parę łyżeczek. Karmię 3 razy w nocy i parenaście razy w dzień. Pokarmu mam tyle, że wykarmiłabym bliźniaki! Mała rośnie zdrowo i waży 11 kg. I co Wy na to?? Może pocieszyłam niejedną mamę ) Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Luty 2003-umargos (piosenki mp3) 17.10.03, 15:55 mam troche piosenek, wszystko z internetu, ale chyba za duze zeby poszly poczta.jezeli Cie to interesuje, to dam Ci namiary Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
archiwald4 Re: Luty 2003 17.10.03, 18:33 Hej! Witajcie, jestem tu nowa i odrazu wskakuję z problemem (może była o takich sprawach mowa na tym wątku, ale nie mam siły czytać 1110 wypowiedzi)Moja córka, ur.7 lutego z wagą 3430 waży teraz zaledwie 7200. Je bardzo dobrze przynajmniej 3 razy dziennie pierś, oprócz tego ok. 240 ml zupy z miesem lub masłem,tyle samo kaszy na mleku (NAN2 + Bobovita)dość gęstej (łyżeczką)i jeszcze raz dziennie jakiś budyń, kaszkę kukurudzianą na mleku, jakiś kisiel czy ryż z jabłkami itp.też ok. 220ml. Przybiera od 4 miesięcy "skokami" - jak jeden miesiąc o,5 kilo to drugi 15 deko. Ogólnie jest wesoła, przesypia spokojnie całą noc, jest bardzo sprawna - b. szybko raczkuje, już sama staje,a potem klęka zpowrotem chodzi bokiem przy meblach,choć niechętnie siedzi posadzona, a sama nie siada. Martwi mnie ten słaby przyrost wagi, choć póki co lekarze polecają obserwować i twierdzą, że to widocznie będzie taka "pchełka". Staram się nie panikować i nie chcę na siłę wmawiać dziecku jakiejś choroby, ale cały czas obawiam się, czy nie ma jakiejś ukrytej choroby na której nikt się "nie poznał" i że coś przegapimy. Może odezwą się mamy takiech "pchełek" i się wypowiedzą.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 17.10.03, 21:19 Witam nową mamę i "pchełkę" Ja nie mam wprawy w małym przyroście wagi więc nie chcę sie wymądrzać ale wydaje mi się,ze skoro dziecko je z apetytem,jest wesołe i dużo się rusza to na pewno nic złego się nie dzieje Moniko to fajna sprawa z takim ochraniaczem,nie wiedziałam,że takie coś robią i sama się zastanawiałam czym osłonić tapicerkę Jesli mozesz zobaczyć ile to kosztuje to będę wdzięczna bo dla mnie to przecież koniec świata Pozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 17.10.03, 21:37 Co do przybierania na wadze to może nie powinnam się wypowiadać, bo z Dominika takiego problemu nie miałam i chyba nie mam... nie wiem - nie waże jej poza wizytami na szczepieniach - średnio raz na 2 miesiące. Ale tak na zdrowy rozum biorąc to tak jak napisała Zuzia - jeżeli dziecko jest pogodne, rozwija się normalnie to chyba nie należy się przejmować... Szczególnie, ze o takich ilosciach jedzenia jak napisałaś to ja mogę tylko pomarzyć Moja Dominika w czasie gdy ja jestem w pracy (czyli mniej wiecej od 7:30 do 16:00) zjada: 150 ml mleka (i to na dwa razy całą tą ilosć), słoiczek zupki 190 ml (tyle to zje jak ma dobry dzień, nieraz uda się w nią wcisnąć zaledwie pól słoiczka), jabłko starte samo albo z kaszką, kleikiem... i to wszystko! Aaa i podjada jeszcze chrupki kukurydziane. No i oprócz tego w nocy, wieczorem i rano cycuś na żądanie - razem pewnie z 6-8 razy. Wiem, ze ona to tym cycusiem pewnie sporo nadrabia ale i tak chyba nie zjada tyle co Twoja "pchelka" Zuziu - jutro z rana wybieram się w stronę sklepu to sprawdzę cenę tego ochraniacza i po południu Ci podam. Odpowiedz Link Zgłoś
podenka Re: Luty 2003 17.10.03, 22:22 Ja też jestem tu nową mamą.Jeremi(Jeremko) urodził sie ważąc 4150 g i mierząc 57 cm 18.02.03. Teraz waży 8530 i mierzy 74,5-dane z 8.10. Misio mało przybierał-tak mówiły doktorki i zaczęłam go dokarmiać wg. wskazań: Sinlakiem, potem zupkami i serkiem Danio. Teraz sobie myślę-bo cały czas mówią, że za mały do wzrostu, iż zupełnie niepotrzebnie się martwiłam i zamiast wciskać w niego jedzenie pozwalam mu czasem odmówić. Zjada ok. 140g zupki z mięsem-jak ma dobry dzień, 2 serki Danio-jak ma dobry dzień, ok. pół słoiczka owoców lub owoców z jogurtem-jak ma dobry dzień i ok. 125ml kaszki-jak ma dobry dzień. Często jest to połowa wszystkiego i oczywiście pierś(króciutko)4-8 razy. Wszystkie chyba raz na jakiś czas zamartwiamy się czy nasze pociechy dobrze rosną? Pozdrawiam Justyna. Odpowiedz Link Zgłoś
kingha Re: Luty 2003 18.10.03, 08:46 Moja Nadia jest najlzejsza na forum i tez walcze codziennie o jej wage. Z ta roznica, ze my zaczelysmy od bardzo malej wagi pczatkowej-1980, teraz wazy ok.6200 i ma 68 cm, czyli dluga i chuda. My teoretycznie potroilysmy wage i caly czas przybieramy, ale za stanowczo za malo. Lekarze mowia jak przybiera nawet min. to jet ok i nie ma co sie martwic, choc to b.indywidualna sprawa. Moim zdaniem "pchelka" je baaaardzo duzo,dla porownania Nadia je 120 ml mleka w nocy, rano kleik ryzowy na mleku 150 ml, ok poludnia 140 mieska z daniem, potem jak sie uda na spacerze 100 mleka, po poludniu caly deser z biszkoptem i wieczorem kolejna zupka. I uwazam, ze moje dziecie je duzo, wczesniej miala okresy gdzie plula mlekiem. A na cycku nie jestesmy od konca sierpnia. Takze wydaje mi sie, ze nie ma powodow do zmartwien jesli chodzi o ilosc jedzenia, z drugiej strony uwazam, ze intuicja matki jest istotna, moze nie zaszkodzi isc np.do gastrologa lub innego lekarza i zrobic badania, zeby pozniej nie pluc sobie w brode. pozdrawiam zapowiada sie sloneczny weekend, no to na spacerek... Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: Luty 2003 18.10.03, 11:45 Intuicja matki jest niebywala, zgadzam sie. I co do karmienia to mozna sie tylko kierowac wskazowkami lekarzy, a reszte juz sama mama wie. Wtracajace sie babcie i ciocie zle na mnie dzialaja. Od cioci uslyszalam, ze powinnam przebadac sobie pokarm, bo Idusia taka drobna... Dobre, he, he. A sama przestala karmic swoje dziecko po 3 dniach, bo nie wytrzymala psychicznie Mialam sie pochwalic, ze mala juz spi sama w pokoju, a tu po pieciu spokojnych nocach dziewczyna zrobila koncert. Ale ogolnie pomaga to, ze nie przemieszczamy sie po pokoju obok jej lozeczka. Udalo mi sie wstawic piec nowych zdjec. Podziwiajcie: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=6823690&a=8573591 Milego weekendu. Anita Odpowiedz Link Zgłoś
e-ivetta Re: Luty 2003 18.10.03, 23:32 Witam! Poczytałam o pchełkach, więc i ja się odezwę. Ala urodziła się z wagą 2.840 g a teraz wazy ok.7 kg, więc też jest drobna, z tym, że ona cały czas przybiera mało, ale nie skokowo. Tak naprawdę dużo czynników może się składać się na to "przybieranie" naszych pociech, m.in. czynniki genetyczne, problemy alergiczne, niedokrwistość czy inne problemy zdrowotne. To trzeba brać pod uwagę, ale też ważne jest czy dziecko prawidłowo się rozwija, jest pogodne i nie ma jakiś innych,poza wagą, powodów do niepokoju. W porównaniu z Waszymi dziećmi Ala je bardzo mało. Jest oczywiście cały czas na piersi (na żądanie, więc nawet nie wiem ile razy w ciągu dnia, ale dużo), obiadek to ostatnio słoiczek na dwa dni, deserek tak samo (ale dzisiaj wtrąbiła cały słoiczek gruszek Williamsa!!!), chrupki kukurydziane, kaszka na wodzie lub moim mleczku mało i rzadko, bo ma póżniej zaparcia, z soczkami kiepsko. Ze starszą Karolinką miałam to samo, a jednak wyrosła "na ludzi", więc teraz już się tak bardzo nie przejmuję. Najważniejsze, że jest wesoła i dobrze się rozwija. Pozdrowionka!! Odpowiedz Link Zgłoś
kingha Re: Luty 2003 19.10.03, 17:00 Nadia przemowila, od 15 min nadaje z wielka radoscia jedno slowo BABA. Oczywiscie obdzwonilam babcie, az sie wzruszyly slyszac Nadie przez telefon. Fajnie tak))) Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 19.10.03, 21:47 Widać nasłuchała się jak gadaja kumple i wzięła sobie do serca) Fajnie Halo co się dzieje z Tygrysem? Ostatnio narzekała że się kiepsko czuje a teraz nie daje znaków życia Tygrysie odezwij się bo nie wiemy czy lecieć z zupą w dwojakach i ratować? Odpowiedz Link Zgłoś
ewa_fil Re: Luty 2003 19.10.03, 22:06 To moj debiut na forum. Mam 26 lat i jestem mama polrocznego Filipa. Nie bardzo jeszcze pojęłam zasady, którymi rządzi sie forum, ale chciałabym od czasu do czasu pogadać z kims o dzieciach i nie tylko. Nie gniewajcie sie, jesli nagle się rozłączę. Staram sie korzystać z Internetu w miarę rozsądnie, bo nie mam stałego łącza. Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 19.10.03, 23:54 A to witam nową Mamę i Filipa oczywiście. Zaglądaj jak często możesz, jak widać z ilości postów my lubimy rozmawiać o dzieciach i nie tylko chyba. A u nas dziś dzień jak co dzień, poza tym, ze przeżyłam rano mały szok...kiedy w końcu dziecko które wstało ok. 7, i które jakoś przed 9 przeniosłam do innego pokoju - tzn. dziecko na matę, ja na kanapę (snu ciąg dalszy), żeby dla odmiany małżonek mógł się wyspać, wybudziło mnie ostatecznie ok. 10. I okazało się, że Miłego nigdzie nie ma, a obok mojego komputera stoi zimna już kawa. Nie wiem jak twardo musiałam spać, że nie usłyszałam kiedy wychodził i nie byłam sobie w stanie przypomnieć, że umówił się dzień wcześniej ze znajomymi na pomoc przy przeprowadzce...Dopiero sms po nieodebranym telefonie przywrócił mi pamięć. Ale poranek i tak był cokolwiek dziwny. A potem jeszcze chyba na pocieszenie spędzilismy kilka godzin oglądając płyty i piekarniki...bo muszę się pochwalic, że dzięki łaskawości MEN dostałam nagrodę i możemy zacząć wykańczać kuchnię...juz nie mogę się doczekać piekarnika :o))) Pozdrawiam wszystkich cieplutko Ula Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Luty 2003 20.10.03, 11:13 nie bylo nas na forum przez tydzien i tyle mam do poczytania, ze ho ho.... Bruno wazy juz 7200, czytam tu, ze niektore mamy martwia sie, ze dzieci waza tylko 8 kilo. O niejedzeniu, slabych przyrostach masy ciala itd. to chyba niedlugo doktorat napisze. Ja uwazam, ze jesli dziecko przybiera na wadze, jest wesole itd. to wszystko jest ok. Ja dalam sie namowic na taki profilaktyczny pobyt w szpitalu i w efekcie mlody przestal w ogole jesc. Przez miesiac w ogole nie przybral na wadze, wiele mnie kosztowalo, zeby zaczal na nowo jesc. Teraz przybiera prawie kilo miesiecznie i nadrabia zaleglosci. A zjada srednio 4x150- 200ml Humany z kaszka, 150-200 ml zupki, soczki i deserki ze sloiczkow. Jesli chodzi o lokomocje to mlody lezy, robi gasienice i sie wscieka, ze nie moze sie ruszyc. Pozdrawiam i ide odrobic tygodniowe zaleglosci z forum fionna&Bruniasty Odpowiedz Link Zgłoś
pysia.w Re: Luty 2003 20.10.03, 11:20 Witam wszystkie Mamy i dzieciaczki. Moja Julka już staje w łóżeczku, raczkować nie chce. Widać pupka za ciężka) Jestem z niej bardzo dumna, mówi już mama. Z jedzenia to cycuś jest numer jeden, najlepszy na głód i na smutki. Pogoda nie zachęca do spacerków, raczej taki dzień podkreśla mój ponury nastrój, w piątek muszę iść do pracy((( Zamieściłam nowe zdjęcia na Zobaczcie. Pozdrawiam cieplutko Kinga forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=6869823&v=2&s=0 Odpowiedz Link Zgłoś
jonquille Re: Luty 2003 20.10.03, 14:46 Witamy ponownie, na temat niejedzena wypowiadac sie nie bedziemy, Jasiu przybiera na wadze bezproblemowo (ma to po mamie ? I nalezy raczej do tych “szczuplych inaczej” tzn 9500 przy 70 cm wzrostu. Co do karmienia piersia to i owszem, ale tylko 3 razy dziennie I poza tym posilkujemy sie butelka z NANem. Jeszcze do konca nie zdecydowalam czy chce juz przestac karmic czy nie, bo z jednej strony zmeczenie I komletne wyplukanie z wszelkich mineralow z drugiej to poczucie bliskosci I wygoda karmienia nocnego. A jak sobie pomysle, ze na poczatku chcialam chociaz dociagnac do 6 tygodni… Wczoraj po raz pierwszy Jaskowi udalo sie zrobic kilka krokow(?) na czworakach I to w dobrym kierunku, przy aplauzie calej rodziny. Probuje z nami sie porozumiec za pomoca ta-ta I ba-ba (nie mosze dopisywac, kto jest z tego faktu najbardziej zadowolony), ma-ma pojawia sie tylko w sytuacjach kryzysowych (np. zaklinowana w szczebelkach noga). Mam do was, drogie mamy, inne pytanie z cyklu fotelikow: od kiedy ustawiacie je zgodnie z kierunkiem jazdy, (tzn dziecko widzi droge przed soba) Pozdrowienia Asia I Jasiu Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 20.10.03, 17:59 Witam wszystkie mamuśki. U nas w domu szpital, nie mam już siły. Natala zachrypnięta i z gorączką, mnie boli gardło a przy tym wzyscy czworo mamy gluty po pas No i jestem uziemniona. Poza tym młody ciągle potworny, ostatnie dwa dni bije rekordy, praktycznie nie pozwala mi oddalić się od siebie nawet na krok. Ostatnio stwierdziłam że nie jest zbyt inteligentny: zamiast podziwiać zwierzątka w książeczkach i uczyć się jak które robi, on pakuje je do dzioba jak wszystko inne zresztą. Kończę, bo potwór wyje. Pozdr. Agata Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 20.10.03, 21:51 Hej! Muszę się pochwalić,że moje dziecię też dziś zrobiło na czworakach cały jeden krok do przodu i taki sam w tył) Hehe Agata-zachowanie Młodego świadczy o jego inteligencji nie ignorancji-zwierzątka ludzie pakują właśnie do dzioba,na czorta mu wiedzieć jak robi to coś co leży na talerzu? A poważnie to wracajcie szybko do zdrowia!! U nas dzień jak co dzień czyli dobry humor przeplatany smędzeniam i ocieraniem glutów Pozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
podenka Re: Luty 2003 21.10.03, 01:22 Hej, a Jeremko zasuwa "na czołgaka" jak mały motorower po prawie całym mieszkaniu. próbuje też na czworakach ale wygląda to kapitalnie: podnosi się na cztery i zastyga. Myśli, myśli, myśli a potem noga lub ręka do góry i udaje się zrobić coś w rodzaju kroku-zależnie od podłoża, jeśli klepka to krok rozjechany, jeśli guma to wychodzi. Co mnie zastanawia to to, że piszecie o "mama", "tata" itp a on tylko "iiiii", "aaa" i może czasem "he" lub "je" ale ostatnich nie jestem pewna bo może tak czekam na spółgłoski, że je słyszę gdzie ich jeszcze nie ma? Justyna Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 21.10.03, 21:31 A młody nadal daje czadu. Dziś przechodzi samego siebie - wiem ze pizse to codziennie, ale tak właśnie jest. Nie daje mi się ruszyć, szczyt zajmowania sie zabawkami to 5 min.! Zwariuje z nim chyba. Właśnie wyciągnął myszkę, po prostu odłączył! Juz nawet Natala sie na niego wścieka. A na domiar złego coś mu się porobiło ze spaniem i budzi sie wieczorem albo w nocy gotowy do zabawy. W ogóle nie mam kiedy pisać pracy W wannie nie chce siedzieć tylko stać, dzis znowu ugryzł się w wargę do krwi. Ciągle woła mama i dupeczkuje - jak mawia moja rodzina, czyli przemieszcza sie na siedząco. Na brzuchu się wścieka, nie chce ćwiczyć raczkowania, natomiast trenuje siadanie samodzielne. Cały czas pocieszam się ze to zęby, bo naprawdę jest do uduszenia. A i zaczyna próbować wstawać w wózku - witajcie szelki! Idę bo szarpie mnie za nogawkę i próbuje zjeść mój kapeć. Pozdr. Agata Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 21.10.03, 21:47 A Weronika jak anioł prawdziwy potrafi się godzinami bawić sama. Pod warunkiem, że jestem na widoku...a dziś sama usiadła :o))) A potem siedziała sobie ponad godzine nad swoimi zabawkami i ani myslała się połozyć. Ale też wykazuje upodobanie do moich kapci. Nawet jak wyszoruję podeszwy mam obiekcje, żeby je oblizywała. A kiedy tylko je widzi w dogodnym miejscu na podłodze natychmiast się rzuca w ich strone z niebywałym entuzjazmem :o))) Jest też fanem kabelków, szczególnie dyndających...szczerze mówiąc zachowuje się jak kotek, ktory chce się bawić. I dziś tak z 10 razy wyciagałam ją spod swoich nóg podczas prasowania, bo za każdym razem chciała pouczestniczyc wieszając mi sie na sznurze od żelazka. I dziś po raz pierwszy zjadła zupke 190 ml (no bez trzech łyżeczek :o))), zazwyczaj zadowalała się połową, no max 2/3...za to potem zlekceważyła swój ulubiony deserek z jagodami... Pozdrawiam Ula Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 21.10.03, 21:50 A..i jeszcze chyba zacznę wierzyc w energię kolorów...Przedwczoraj ubrana była do snu w piżamke czerowno-białe paski - zanim poszłam spac wybudziła się na chwile ze cztery razy i dość wcześnie wstała...Wczoraj została ubrana w paski zielono-białe, nie obudziła się ani razu i wstała o 8.30..dzis na zielono i póki co spi...oby do rana...Ale jutro spróbuję znowu na czerwono i jeżeli będzie sie budzić to chyba wszystkie choćby częściowo czerwone nocne ubranka odłożę... Pozdrawiam Ula Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 21.10.03, 21:55 Litości, dobijacie mnie, drogie panie! Czy tylko mój syn jest takim potworem? A z kolorami, cos w tym może być, młody wczoraj spał w piżamce w biało- czerwone paseczki i nie było najlepiej, dziś też, i zobaczymy co bedzie Pozdr. agata PS Gdzie jest Tygrys?!!! Zaczynam sie niepokoic. Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 - spotkanko? 21.10.03, 21:58 No właśnie, proponowałam juz ale cos brak odzewu. Najblizszy weekend chyba za blisko, następny to Wszystkich Świętych, to może 8/9 listopada? Hę? Co Wy na to? Agata Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 - spotkanko? 21.10.03, 22:45 Hej! Z tym spaniem to dziś chyba zaraźliwe Dopiero co udało mi się udusić werkę która tak szalała po łóżeczku-czołgała się usiłowała raczkować,waliła głową po prętach,że aż się porzygała Na szczęście tylko trochę bo ja byłam cała szczęśliwa,że zjadła całe 200 Humany z kleikiem Moja dama też coś się obraziła na deserki,teraz na topie jest wciąż zupa i ostatnio danonki. Też już zaczyna coraz bardziej się ruszać i to głównie do tyłu,dziś wyciągałam ją spod szafek w jej pokoju i spod stolika w salonie Pomału,pomału i może wreszcie zaskoczy z raczkowaniem bo idzie jej już coraz lepiej,usiłuje też sama siadać. Nie jest może aż tak potworna jak Łukasz ale na godzinną zabawę raczej nie mam co liczyć.Kończę bo muszę iść walnąć w głowę Ukochanego bo zasnął na kanapie przed telewizorem i chrapie tak że Młodą obudzi A z Tygrysem dziś smsowałam i wszstko u niej ok-bo też już się zaczynalam martwić.Ma się odezwać Pozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
niunia44 Re: Luty 2003 - spotkanko? 22.10.03, 00:04 Witam! U nas wszystko po stermu, Tobiaszek dzisaj był u babci bo bylismy obydwoje z meżęm w pracy. Tobi tez jest bardzo absorbujący, nie chce siedzieć ani lezeć w łóżeczku. Najlepiej to jakby co non stop nosic na rączkach. Mały wszystko co popadnie bierze do buzi, a najlepsze zabawki najbardziej ulubione to piloty, telefony, klucze itd... Dziewczyny uciekam, bo rano o 6.15 wstaje do pracy, no i oczywiście będę miała oczka na zapałki. Chciałam sie tylko pochwalic że w końcu ubłagałam mojego męża i zmniejszył i wysłał zdjecia na edziecko. Zapraszam do obejrzenia zdjeć. Pozdrawiam Ewa z Tobim(25.02.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 - spotkanko? 22.10.03, 00:43 Czesio Nie było nas przepraszamy ale Tatuś okupuje kompa od jakiegoś czasu non stop więc nie mogłam nic zrobić chyba, że unicestwić ale wtedy musiałabym iśc do tyry Słuchajcie marudzicie i marudzicie macie extra iż możecie dziecko puścić na podłogę żeby sobie poszalało. My mamy takie rewelacyjne warunki, że Baska dostaje szału a ja z nią. raczkowanie po naszej "sypialni" odpada brak miejsca i za dużo ciekawych kabelków i innych rzeczy U Młodej w pokoiku do się przeżyć ale tylko chwilę bo powierzchnia zbyt mała niestety przyległości odpadają z nadmiaru odwiedzających i niestety nie sprzątających po sobie a nic mnie tak nie drażni jak wizja młodej z garściami pełnymi babcinych siwych loków brrrrrrrrr..... Więc męczymy się i nie doskonalimy raczkowania na maxa choć są ku temu predyspozycje i w zamian trenujemy stanie wstawanie i siadanie. Naprawdę macie śiwetnie nawet gdy marudnie. Młoda nie odbiega od kanonów lutowych i srtasznie marudzi może zęby może brak wolności i zaspokojenia ciekawości dlaczego ja mam takie kapcie koszmar i wiem, że napewno i dziecko sie męczy Jeżeli chodzi o umiejętności wokalne to babababa tatatatat puf uf oj aj ej aaaaaa z intonacją i jeszcze kupe innych oraz a gu intonowane i strasznie wyraźne, mama jest dla frajerów tego się nie mówi Jedzenie - danonki, banan ,jabłka, chrupki kukurydziane, zupa albo danie 190 raz dziennie, dupki z pieczywa kabanosy, kotlety no i soki takie dla dorosłych bo te bobo coś tam są bebeeeeeeeeee, cycuś do oporu ile razy mama da. Spanie - ostatnio raz na noc pobudka ale muszą być dwa zbiorniki po sam gwizdek pełne inaczej gryzie i wyje. Zabawki - najlepsza jest mama można wyrwać włosy, wyjąć oko, podrapać do krwi, ugryźć nos, wcić łokcie podczas wspinaczki, ugryźć w stopę, opluć itd. Wszystkie edukacyjne i inne są na pięć minut ale książeczki są szczególnie w łaskach i jak razem czytamy i opowiadamy sobie setny raz gdzie BAmbo ma oko to jet rewelka. Do nalepszych zabawek edukacyjnych nalezy również klawiatura i mysz Zdrowie - ja jakoś lepiej samo przyszło samo poszło natomiast Baśka pokasłuje, kataru nie ma, temp. wieczorem 37,4 - 37,6 to standard, zaczyna drapac uszy więc pewnie znów odwiedzimy NFZ i wszech wiedzących lekarzy Fotelik - kupiliśmy po długich namysłach MAxi Cosi priori xp cena zbyt duża ale jakoś pożądniej wyglądał od chicco. Baśka nie jest zachwycona bo szelki sa solidne a nie takie jak w nosidełku Łóżeczko - uzywane jesdynie w godzinach nocnych absolutnie w dzień!!! Chyba ???? już wiem ja na spotkanie się piszę tym razem napewno chyba, ze powali nas jakaś zaraza puk puk puk odpukałam Co do kolorów to myślę, że napewno się sprawdza z tym czeronym jak dziecko ma ogólnie zły nastrój ale do spania nie testowałam bo brak garderoby nocnej w tym kolorze. Ok jak coś mi się przypomni to napisze. Bardzo mi jest miło, że zainteresowałyście się naszą nieobecnością Zuziu pozdrawiam Pozdrowienia dla Wszystkich również świeżo przybyłych na nasz mega wątek, piszcie częściej o maleństwach i o sobie Papatki Odpowiedz Link Zgłoś
niunia44 Re: Luty 2003 - 22.10.03, 00:05 Witam! U nas wszystko po stermu, Tobiaszek dzisaj był u babci bo bylismy obydwoje z meżęm w pracy. Tobi tez jest bardzo absorbujący, nie chce siedzieć ani lezeć w łóżeczku. Najlepiej to jakby co non stop nosic na rączkach. Mały wszystko co popadnie bierze do buzi, a najlepsze zabawki najbardziej ulubione to piloty, telefony, klucze itd... Dziewczyny uciekam, bo rano o 6.15 wstaje do pracy, no i oczywiście będę miała oczka na zapałki. Chciałam sie tylko pochwalic że w końcu ubłagałam mojego męża i zmniejszył i wysłał zdjecia na edziecko. Zapraszam do obejrzenia zdjeć. Pa pozdrawiam Ewa z Tobim(25.02.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
niunia44 Re: Luty 2003 - 22.10.03, 00:07 Sorry wysłało mi sie dwa razy niechcący. Pa Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Luty 2003 - 22.10.03, 00:31 Z tym spaniem to chyba tak u wszystkich - Paula malo spi, pozno zasypia i w nocy non stop sie budzi (( Poza tym z jedzeniem tez jakos ostatnio slabo nam idzie - jedynie cycus jest cool. Raczkowanie raczej pominiemy, chociaz dzisiaj udalo sie zrobic dwa "kroczki", ale ogolnie jest posuwanie sie do tylu po calym mieszkaniu. Z zabawa natomiast jest OK - mala moze sobie sama siedziec i dobrze sie bawi (no tak, koziorozec...jestesmy styczniakami)-uwielbia pilota, zeby go zlapac staje nawet na nozki, poza tym rwie na czesci puzzle na ktorym sie bawi. Jest grzeczna i do tv ani dvd, jak rowniez stojacych tam zyrafy, slonia sie nie dotyka - robi paluszkiem "niu-niu" i zajmuje sie czyms innym )) Troche przydlugo, sorki Pozdrawiamy Ania i Paula PS. Tygrysie, gdzie jestes??? Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Luty 2003 - 22.10.03, 09:49 Ja tez z Bruniastym sie pisze na spotkanie - termin kazdy nam pasuje. Tylko gdzies pod dachem, bo pogoda taka paskudna... Bruno oprocz cyrkow przy jedzeniu i pojedzenioweych jest calkiem milutki. Spi cala noc, a jak sie nawet obudzi to matka go nie slyszy - nie placze tylko sam sie bawi w lozeczku, rozmawia z cieniami i myszkami z baldachimu. Dzien spedza glownie na podlodze, ciagle nie moze ruszyc z miejsca, lezy, podnosi pupcie i sie wscieka. Ale przyklad Werki jest budujacy - moze Bruno tez w koncu ruszy. Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 - 22.10.03, 10:18 Witam wszystkich...wyspana o poranku, a to dlatego, że moje dziecko pobiło swój dotychczasowy rekord nocnego snu, który wynosił 13 h i 15 minut, spała 14,5 godziny. Mnie obudził domofon, wiec jak juz otwarłam drzwi, pogalopowałam do pokoju dziecka, które spało sobie co prawda niestandardowo, po z głowa w niewłaściwą strone, na kołdrze i z jedną noga wystawioną przez szczebelki, musiała więc wybudzić się wcześniej na te wędrówki. Ale spała twardo, z kciukiem w pysiu i jak próbowałam ją delikatnie obudzić to zrobiła mmmm i spała dalej jeszcze pół godziny. Humorek ma przedni, za to apetytu wcale i choć wstała przed prawie 20 minutami jedzenia na razie odmawia...chyba żołądek jeszcze nie wstał :o))). I mam jeszcze pytanie dotyczące fotelika Maxi Cosi Priori (bo się do niego przymierzamy). Wersję XP wyróżnia opcja dodatkowego napinania pasów, ale nie wiecie przypadkiem czy to jest opcja zarezerwowana dla nowocześniejszych samochodów, które zdaje się maja inaczej rozwiązany mechanizm napinania pasów niż takim sobie zwykłym Golfie (2 zresztą). Bo nie dogadalismy się ze sprzedawcą. A różnica przy zakupie to 200 zł w stosunku do wersji nie XP, więc wolałabym wiedzieć... Pozdrawiam Ula Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 - 22.10.03, 12:04 Hej! No ładnie A ja dziś w nocy zaliczałam pobudki co półtorej-dwie godziny co dotąd było zjawiskiem mi obcym ale ostatnio niestety zaczyna sie powtarzać:- ( Przeraża mnie to tym bardziej,że do soboty muszę napisć referat i niestety mogę to robić tylko wieczorami a po takich nocach zasypiam nad zaślinioną kartką Nie wiem zupełnie co się dzieje z moim dzieckiem Budzi się płacząc- nie wiem czy to brzuch,zęby? Nigdy nia jadała w nocy ale może jest głodna? Dziś ssała pierś ale po godzinie znów stękała-załamka Teraz odsypia a ja ziewam. No nic zobaczymy co będzie dzisiaj Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 - 22.10.03, 17:02 Ach Zuziu, witaj w klubie Mam Mających Dziecko Budzące się Co Póltorej Godziny!! Moja Dominika dzis w nocy dała mi tak do wiwatu, że złamałam jedną ze swoich zasad, poszłam do apteki i kupiłam viburcol (czy jak się to tam nazywa). I dziś zamierzam jej go zaaplikować. Dominika dziś w nocy (a w zasadzie jeszcze wczoraj wieczorem) po kąpieli przespała 2 godziny, a potem niespała do drugiej w nocy! I od 0:30 do drugiej próbowałam ją przekonać do spania. Godzinę nosiłam ja na rękach, usypiała i każda próba włożenia do łóżeczka to był WRZASK... nie płacz tylko wrzask własnie... O drugiej zastosowałam patent z kocem (znaczy się owinęłam ją kocem u mnie na rękach i włozyłam tak w kocu do łóżeczka) i mogłam iść spać... I do rana miałam TYLKO 1 pobudkę... Zobaczymy jak będzie dzisiaj... az się boję nocy... A z tymi kolorami to moze prawda, bo ja miałam czerwoną bluzkę... dzisiaj założę coś w bardziej stonowanych kolorach A tak w ogóle to byłam dziś z małą u lekarza na wizycie kontrolnej - waży 8700, mierzy 70 cm... W klatce piersiowej obwód jej w ogóle się nie zwiększył, urosła tylko o 3 cm przez 2 miesiace, i przytyłam 0,5 kg... Chyba nieduzo, ale pani doktor nic nie mówiła więc chyba w porządku... Pytałam o to raczkowania - kazała sie nie stresować, są dzieci które w ogóle nie raczkują Za to gadanie u nas idzie wybitnie do przodu - cały czas jest mama, mama, mama... nie powiem, bardzo mi miło Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 - 22.10.03, 18:20 Hmm... no tak przecież ja mam Viburcol Ja raczej myślałam o sklepie z używanymi dziećmi ale ta metoda wydaje mi się łagodniejsza Odpowiedz Link Zgłoś
aguska3 Re: Luty 2003 - 22.10.03, 19:15 Witam wszystkich ależ miałam zaległości naczytałam się ze hej. U nas Pietrucha zjadł cały słoiczek zupki ale ze sklepu. Wychodzi ze mama żle gotuje i tyle. (A wszyscy mi mówia że całkiem nieźlePojawił sie kolejny ząb znaczy sie trzeci. Może dlatego był ostatno taki nieznośny. W domu mamy panele wiec Pietrucha okropnie sie na nich ślizga ale po założeniu skarpet z ABS-em postawił kilka kroczków. Oczywiście czały czas trzymałam go pod pachami wiec z chodzeniem to raczej nie ma za dużo wspólnego.Z malym szaleją teraz dziadki ale już powoli zaczyna mu mnie brakować. A poza tym czas kolacji wiec do garów marsz. Taki los. Och i po co było sie uczyć Pozdrawiam Aguśka i Pioruś(19.02) Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaszb Re: Luty 2003 22.10.03, 20:00 Czesc dziewczyny! Bardzo dawno nie pisalam, nawet nie zareagowalam na wezwania Tygrysa (: Niestety, po powrocie do pracy zycie troche wywrocilo sie do gory nogami (: W pracy nie moge pisac na forum (czasami udaje mi sie cos przeczytac, wiec w miare jestem na biezaco). Do domu wracam padnieta, kazda chwile staram sie spedzac z Baska i tak naprawde moglabym usiasc do kompa dopiero okolo polnocy - wtedy juz nie mam sily (: Postaram sie w skrocie napisac co tam u nas: Basia: - juz siedzi, raczkuje - zarownio porusza sie do tylu jak i do przodu (najchetniej za kapciem jak pies); - wczoraj po raz pierwszy wstala w lozeczku (2 razy) - robi sobie dzemki o dziwnych pirach - np. zasypia o 18:00, budzi sie o 20:00 i pelna zycia az do polnocy - nie wiem, moze sie przestawila, zeby ze mna spedzac wiecej czasu? -NIE CHCE JESC! - okazalo sie, ze z waga jest nie za tego - jakies dwa tygodnie temu wazyla 7500 - przy wzroscie 74 cm (: jest chuda i dluga, lekarz kaze kontrolowac wage (: - nie ma jeszcze ani jednego zeba! ?? ale podobno nie powinnam sie martwic - moze dostac okolo 9 - 10 miesiaca a co u mnie? pracuje i pracuje .... chetnie sie spotkam w jakis weekend - rozumiem, ze jest propozycja 8/9 listopada? moze mi sie uda? Obiecuje tez, ze sie postaram czesciej pisac Trzymajcie sie; kasia Odpowiedz Link Zgłoś
kingha Re: Luty 2003 22.10.03, 20:53 No prosze pojawila sie Kasia, niemalze zza swiatow. Prosimy o lepsza organizacje a co za tym idzie czestsze pisanie, moze jestem bezlitosna, ale nie tylko Ty tu pracujesz))) U mnie w parcy zmiany, zmieniam miejsce pracy w ramach tej samej firmy, zalety bede parcowac 8-16, tzn bede wczesnie w domu i nie strace tyle czasu na korki, o wadach nie warto wspominac, zobaczymy. Moje kochane dziecie juz spi, ostatnio uwielbia mnie lapac za nos - buzia, taki rodzaj czulosci, stosuje tylko na rodzicach. Na spotkanko sie pisze 8/9 listopad ok, chyba, ze wysla mnie na szkolenie, bo cos przebakuja. Wogole listopad bedzie rozrywkowy szykuje mi sie rowniez wypad damski na caaaaaaaaaaaly weekend, bez chlopa i dziecka. reszta moich psiapsiolek pertraktuje z narzeczonymi i mezami, ja mam luz, moj juz byl na wakacjach. Powiedzial kochanie alez oczywiscie ze jedz czyt. nie mial innego wyjscia, a jakikolwiek wyraz sprzeciwu czy niezadowolenia nioslby za soba powazne konsekwencje czyt. furie. koncze i przelaczam sie na gadu gadu, kuzynka w niemczech zainwestowala w laptopa i szalejemy, mamy nawet mikrofony... Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 22.10.03, 23:03 Halo! No cóż za niespodzianka)))) Nareszcie! Witaj Kasiu Super,że Basia tak się świetnie rozwija! A pamiętasz jak się martwiłaś? Niepotrzebnie-widać,ze ćwiczenia przynoszą efekty-ja z Werką przestałam chodzić i teraz ledwo się rusza Odzywaj sie częściej no i koniecznie musimy sie spotkać Pozdr dla Basi! Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 22.10.03, 23:40 No tak, a mój syn właśnie sie przebudził po godzince spania, z radosna miną mówiącą: Bawcie mnie!!! I może mi ktoś powie jak ja mam pisać? Naiwna, myślałam, że będzie jak z Natalką, grzeczną dziewczynką, co w niczym nie przeszkadzała, ale podobno dziewczynki tak mają, choć jak widac z Waszych postów, nie wszystkie. Trzeba było napisać pracę w ciąży - ha, trzeba było! O ja naiwna, leniwa i na co mi teraz przyszło? Moj syn usmiecha sie do mnie zabójczo a wj ego oczach widzę błysk triumfu: nie będziesz magistrem, juz ja się o to postaram. A poważnie Młody rozrabia, już chyba się przyzwyczaiłam, bo nie piszę, że jest coraz gorzej. Jedyne pocieszenie że to mija, łudze się taką nadzieją patrząc na Jeremiego, znanego wielu z Was skądinąd. To tylko taki etap w rozwoju, oby tylko trwał krócej niz 30 lat! Młody patrzy na mnie z wyrzutem albo zabójczo sie uśmiecha spod tych swoich rzęs udając aniołka: co złego to nie ja, przecież jestem taki sliczny. Dziś stwierdziłam, że uroda to nie wszystko i zaczęłam edukować syna, ale jest odporny na wiedzę, nie chce pokazywać oczu ani nosa, a książeczki nadal usiłuje zjeść. Nic, musze wziąć wyjca, bo przyjdą sąsiedzi. Agata Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 23.10.03, 00:27 Nie zazdroszczę. Weronika jest aniołem jeżeli chodzi o spanie, nawet jeżeli czasem się wybudza (tfutfu!!!) to na krótko. Ale dziś spokój póki co - jutro spróbuję piżamki z czerwonym, pojutrze też, potem wróce do tych bez...a potem to uwierze we wszystko nawet w feng-shui, a juz w energie koloru czerwonego na pewno, oczywiscie jeżeli Mała w takowej piżamce będzie się budzić (choć małżonek strasznie się nabija ;o))))))) I tak dziś to sobie trochę gratuluję, że taka byłam uparta jak mała miała 2-3 miesiące, żeby ją usypiać w łóżeczku bez noszenia. Ile kilometrów zrobiłam po mieszkaniu to moje, na każdy płacz..i czasem trwało to 1,5 godzinki, za to teraz góra 10 minut, a najczęściej minut 0. I to już tak od ponad 4 miesięcy. Pozdrawiam Ula Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Luty 2003 23.10.03, 08:03 Tak sobie czytam i mysle, ze nie ma dzieci idealnych - jak ktores spi bez problemow, to przy okazji jedzenia musza byc cyrki (czyt. Bruno). Bruno nigdy (no moze oprocz pierwszych tygodni zycia) nie mial problemow ze spaniem. Po prostu kladlam go do lozeczka i zasypial. Zadnego noszenia, lulania itd. Chyba ma po mamusi i tatusi taki talent. Ostatnio za to wstepuje w niego diabel w samochodzie. Szczegolnie, gdy samochod stanie, obudzi go trzasniecie drzwi i jest jeden wielki ryk (dzieki temu pamietam jak moje dziecko potrafi ryczec). Na spacerach tez wozek jest bee... najlepiej u mnie na rekach. Pozdrawiamy - Fionna&Bruniś Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 23.10.03, 09:25 Hej! Spieszę donieść,że Werka wzięła sobie do serca moje wyrzuty i spała od 21 do 8.30 Obyło się bez większych przebudzeń,trochę stękała ale raczej przez sen Teraz ma całkiem dobry humor i ja też! Ja również małej nie usypiałam nigdy na rękach tylko w swoim łóżku,jedyne ustępstwo jakie robię jak bardzo nie chcę spać to wsadzam ją po kąpieli w leżak,w którym je kolacyjkę i czekam aż jej się zacznie kiwać głowa i wtedy wrzucam do łóżka już taką podsypiającą.Najczęściej wtedy jest bez żadnych afer Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: Luty 2003 23.10.03, 10:14 Witajcie, drogie mamy. Rowniez dlugo nie pisalam. Ciagle jakies zajecia mnie pochlaniaja, oprocz pracy w domu oczywiscie. Tak jak mowilam, dokonalismy przeprowadzki. Chcielismy, zeby Iduska miala wiecej snu (no i my). Jak wchodzilismy do pokoju o 24 czy 1, budzila sie, plakala, pomagalo tylko bujanie. Teraz ma swoj pokoik. Juz go zaakceptowala. Jest duzo ksiazek, wiec je sobie z przyjemnoscia oglada. Spi jak aniol od czterech nocy. No i humorek super w zwiazku z tym. My tez stosowalismy Viburcol. Raz pomagal, raz nie. Z nowosci ruchowych: porusza sie do przodu (cos w stylu czworakowania) i do tylu, siedzi sama. Pomogla rehabilitacja na jaju! Krzywo ustawia prawa stope i bedziemy musieli isc do ortopedy, jak juz wykaze chec poruszania sie na nogach. A co do jedzenia, je wszystko, co jej damy. Wprowadzilam ostatnio te wieksze sloiczki 190 g. Uwielbia jesc, choc do najgrubszych nie nalezy (ok. 7200 g). Czy widzialyscie, jakie piekne zdjecia wstawilam na Zobaczcie. Sama zmniejszalam, itd. Dzieki forum czynie postepy techniczne Pozdrawiamy, Anita i Idusia (06.02.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 23.10.03, 21:43 Hej. A młody znowu już nie śpi. Coś mu się pozmieniało i musze zastanowić się o której go kłaść, żeby się już nie budził. Dotychczas zasypiał na noc ok. 21-22, jeśli się budził, to po to żeby troszke possać i sapć dalej, a teraz owszem też, ale po pół godzinie, albo godzinie budzi sie gotowy do zabawy. I conajmniej do północy. Jedyna pociecha w tym, ze nie musze gnać rano do pracy, ale przydało by się popracować wieczorem, a tu nieobecność przy komputerze usprawiedlowiona. Gorzej, że przy dziecku zawsze usprawiedliwienie sie znajdzie, a tu się trzeba zmobilizować mimo przeszkód. Wiem, jestem ostatnio monotematyczna, ale minie mi jak się uporam z pracą Chyba zaopatrzę sie w viburcol. Młody jutro kończy 8 miesięcy, poważny wiek, pora chodzić bo matce kończy się cierpliwość. Z eby kolejne już prawie widać, może się uspokoi? Na razie nie toleruje nawet tatusie, mama jest the one and only i the best Jakby był pierwszy to by był jedynakiem, jak słowo daję! No i znowu uciekać muszę, bo jęczy potwór mały (za dużo Gwiezdnych wojen - zaczynam stosować szyk przestwny a la Yoda, ale Natala lubi, a my znią ) Pozdr. Agata Odpowiedz Link Zgłoś
aga173 Re: Luty 2003 23.10.03, 21:50 Sory dziewczyny dawno nie pisałam ale mam urwanie głowy z moimi pociechami.Kacper rozrabia aż czasami mam dość.Odkąd nauczył sie wstawać w łóżeczku to za nic w świecie nie pobawi się sam.Ciągle chodzić i chodzić(już mnie kręgosłup boli hihi) a Kamil chce ostatnio tylko mamusie.za 2 m-ce wracam do pracy,nie wiem jak to będzie ale troche się cieszę,bo czasami jest u nas zwariowanie w domu.Kacperek ma 2 ząbki na dole i na moje oko waży 7.500 kg ale powiem dokładnie 03.11 bo pójdę go zważyć na równe 9 m-cy.Na forum umieściłam aktualne zdjątka moich chłopaków.Pozdrawiam Agnieszka www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=621&w=7725471 Odpowiedz Link Zgłoś
dobrotek Re: Luty 2003 24.10.03, 10:46 Witajcie, może mnie nie pamiętacie, ale ja Was doskonale. Byłam z Wami na edziecku pod nickiem dorota06. Po urodzeniu Jasia chyab się nawet zameldowałam, ale potem... ach, szkoda gadać, co przeszliśmy - problemy z karmeniem, reflux, asymetria, alergia. No, ale najważniejsze, ze terza jest juz dobrze. Moja pociecha rozwija się wspaniale, jest wesołym, pogodnym dzieckiem. Waży już ponad 10 kg (ostatnia waga z 17.10 10 350g) przy 78 cm długości! Je ładnie, tylko niestety przez swoją alergię niewielu produktów może zasmakować. Ma już 7 zebów, które idą parami od 7 tygodni <hahaha>, więc mamy srednio jeden na tydzień. Pobudnki nocne więc i nas nie omijają. Na szczęście dyżurujemy przy Małym na zmianę z mężem. Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie Dorota i Jaś (11.02.2003) acha, padło kiedyś pytanie o napinacze pasów w Maxi Cosi i rodzaj samochodu. My mamy co prawda Play Beat z własnymi napinaczami pasów, ale myślę, ze idea jest ta sama - generalnie to rozwiązanie do samochodów, gdzie z tyłu napinacze pasów są kiepsko rozwiązane jak np. w naszej straszej Toyocie Corroli. Inne foteliki w niej po rpostu "latałY", Play, dzięki napinaczom trzyma się na miejscu. Myślę, więc, zę to właśnie raczje dla Golfa 2 a nie najnowszego Passata d. Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 24.10.03, 10:48 Oo..witam nową mamę z Jasiem-wielkoludkiem i dziekuje za odpowiedź w kwestii pasów w Maxi-Cosi :o))))) Zwłaszcza, że w listopadzie kupujemy fotelik Pozdrawiam Ula Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Luty 2003 24.10.03, 12:23 Wczoraj chwalilam sie, jaki moj synek jest wspanialy - spi bez problemow. No i zostalam ukarana - obudzil mnie w nocy jego ryk... Bylam polprzytomna, nie wiedzialam o co mu chodzi, nic nie pomagalo. Po jakims czasie sie uspokoil, usnal...i znowu ryk. Wiecej go nie bede chwalic. Mlody dalej nie wie jak ruszyc swoj tylek z miejsca, a raczej tylkiem rusza, ale nie wie, co zrobic z rekami. Wiec porusza sie turlajac sie (na brzuch, na plecy itd.). Pozdrawiamy Fionna&Bruno Odpowiedz Link Zgłoś
aguska3 Re: Luty 2003 24.10.03, 19:41 Witajcie. Dziewczyny rozumiem że juz przymierzacie sie do zmian fotelików a czy wiecie coś na temat montowania ISOFIX chyba tak to sie pisze. W modelach passata skody i audi wprowadzono takie montowanie fotelika ze wpina sie go dokładnie w siedzenie z tyłu i nie trzeba zapinać wtedy pasami. Zastanawiam sie nad takim ,bo w naszym samochodzie jest własnie takie zapinanie i może warto wykorzystać. Jeden problem to taki ze u dilera skody kosztuje to 1500 wiec chyba jeszcze dobrze to przemyśle. A tak wogóle to Pietruszyński wsuwa kaszki nie dużo ale zawsze cos dzisiaj 2 razy po 80 i wczoraj tez to samo wiec już jakiś maly sukces. Ale kosi-kosi nie chce ze mną robic. Wogóle to jest mcno odporny na wiedze, oczków i noska popkazywać też nie chce Za to podobnie jak Bruno turla sie doskonale z pleca na brzuch. Piotruś to chyba model nie raczkujący tylko od razu chodzący. Dzielnie stawia kroczki oczywiście trzymany za rączki a sam nie umie podnieść sie z pleców do siedzenia, to ci dopiero chłopaczysko A moze powinnam u cos podkładać do podparcia tylko co . Acha i jeszcze chiałam sie pożalić. Już myślalam ze era kciuka powoli mija a tu nagle pojawiła sie na nowo, szkoda. Pozdrawiamy. Aguśka i Piotrus(19.02) Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 24.10.03, 21:31 HeJ No mój Jekyll usnął i ciekawa jestem kiedy ocknie sie w swoim nocnym wydaniu Mr Hyde W każdym razie szybki przegląd forum i do nauki Co do postępów to Werka pięknie sama siada z leżenia i coraz ładniej stoi trzymana za rączki.Jakoś się przemieszcza ale to nie jest typowe raczkowanie,raczej pełzanko-turlanie. Jeśli chodzi o foteliki to sama się zastanawiałam nad kupnem fotelika isofixniby mój samochód też je ma ale ceny są za wysokie.Uznałam,ze to bez sensu i kupiliśmy normalny Pozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 24.10.03, 21:32 Przypomniało mi się,że wrzuciłam na Zobaczcie nowe zdjęcia Werki zęboli Tym razem prosto więc zapraszam Odpowiedz Link Zgłoś
niunia44 Re: Luty 2003 25.10.03, 11:23 Hej! U nas wszystko po staremu. Godzinkę temu obydwoje z Tobim obudziliśmy się. Całe szczęście że mały dał mi pospać, bo sobota i niedziela są to dla mnie jedyne dwa dni w tygodniu w które nie muszę wstawać do pracy o 6.20. Tobi wieczorem nie chce spać, najchętniej by sie wtedy bawił, zasypia późno, ale za to nie budzi się w nocy. Jeżeli chodzi o budzenie się rano, to bywa to róźnie, nieraz ok 7.00, a zadarza sie że i ok 9.00. To chyba zależy od tego o której wieczorem wypija butlę z Nanem2. Jak wypija ok 19.00 to wtedy budzi się wcześnie rano, jak poźniej to wtedy dłużej pośpi. Tobi zaczyna podnośić sie sam do siedzenia, raczkować mu sie raczej nie chce. Uwielbia latać w chodaku, ale nie moge go wtedy spuszczac na minute z oka, bo obrywa liście w kwiatkach doniczkowych, otwiera półki, szufladki, itd... Jeżeli chodzi o menu Tobisia to oprócz tego co jadł, staramy sie uczyć wszystkiego juz po trochu. Ostatnio wcinał ziemniaczki, banana rozgniecionego. Poza tym to wszystko po staremu. Chciałam sie Wam też pochwalić, że wysłałm nowe zdjęcia Tobiego na zobaczcie. Zapraszam do obejrzenia. Acha i jeszcze jedno Tobi kończy dzis 8 miesięcy. Pozdrawiam Ewa z Tobiaszkiem(25.02.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
archiwald4 Re: Luty 2003 -postępy dzieci 25.10.03, 11:35 To znowu ja, mama "pchełki", pisałam niedawno, że jest drobna i właściwie to mój jedyny z nią problem. Jak czytam co piszecie to okazuje się, że mam bardzo sprytne i święte dziecko. Sama wstaje przy meblach, ze stania wraca do klęku lub na cztery łapki, prosto do przodu raczkuje już z półtora miesiąca, od dwóch tygodni chodzi przy meblach bokiem. Ostatni sport to wchodzenie do czegoś lub na coś - wchodzi do pódła wersalki w czasie ścielenia łóżka, do swojego koszyka z zabawkami, ostatnio chwyciła się półki regału nad swoją głową i po dużej zabawce próbowała wejść na regał, sięga głową ponad ławę i ściąga wszystko, co złapie, nawet tacie jedzenie z talerza. Przy tym wszystkim jest wesoła i nic nie marudzi, nie muszę jej zabawiać, nie ma noszenia na rękach w celu uspokojenia, nigdy nie używała smoczka, umie bawić się sama, teraz jednak raczej nie zostawiam jej bez dozoru, ale to z racji wyczynów o których wyżej, zasypia przy cycusiu ok.22 i śpi cichutko bez przerwy do ok.6 rano, je wszstko w co jej dam w ilościach ok.200-220 ml. Właściwie wcale nie jestem zmęczona "maniem" małego dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 26.10.03, 13:53 Hej dziewczyny. A mnie połamało. Coś w krzyżu, nie wiem, dysk, korzonki, czy jak tam to zwą w każdym razie się przedźwigałam i nie jestem w stanie się wyprostować. Chodzę zgięta w pół jak stara babcia Każde poniesienie młodego to katorga, a on lubi być na rączkach. Do tego jeszcze jego skandaliczne zachowanie, budzenie sie w nocy, wszystko to sprawia, że odechciewa mi sie wszystkiego, mam ochote uciekać gdzie pieprz rośnie, marzę by ktoś go ode mnie zabrał, a nie musze chyba dodawać, ze mój mąż się nie kwapi do pomocy. Ech, chyba sie starzeję Pozdr. Agata Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 26.10.03, 15:58 Oj Agata staruszko Wiem co to znaczy chodzenie w dziwnej pozycji bo nieraz też mnie tak ścina A u nas szpital na peryferiach Z piątku na sobotę ja wymiotowałam, a dziś Dominika Tak mi jej strasznie szkoda, jest taka potulna, spokojniutka, jak nie ona Bylismy na ostrym dyżurze, dostaliśmy leki i polecenie odstawienia małej od cycusia dzisiaj do końca dnia i jutro... Pytanie tylko czy na tyle czasu to nam mleka zamrożonego wystarczy Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 26.10.03, 18:30 O rany Dziewczyny w weekend takie złe wieści? Trzymajcie sięMam nadzieję,że szybko się Wam poprawi! Do Agaty-dobrze,że Zbyszek wrócił i Ci dodatkowo na chore plecy jeszcze Werki nie dorzuciłam Jakbyś coś potrzebowała to dzwoń. U nas norma tzn stęki i jęki w granicach przyzwoitości chociaż problemy z zasypianiem coraz większe Wczoraj zjeździłam pół W-wy w poszukiwaniu Humany i niestety znalazłam tylko w aptekach ale tam drożej Gdzie to cholerstwo się kupuje?? Kupiłam też deserki Nestle jabłko z wanilią i muszę powiedzieć że są obrzydliwe Lubie wanilię ale bez przesady-tu jest jej trochę za dużo.Werka tez zjeść nie chciała i komisyjnie wywaliłyśmy do śmieci-tylko ceny szkoda,ponad 7zł Powiedzcie czy Wasze brzdące tez ćwiczą głosy? To znaczy piszczą z upodobaniem tak,że uszy odpadają? Bo Weronika uważa to za świetną zabawę-ja jestem mniej entuzjastyczna Pozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 26.10.03, 20:24 W Krakowie Humanę poza apteką można kupić tylko w Tesco, oczywiście taniej, może w Warszawie też.... Ja na razie nie eksperymentuje z jedzonkiem, bo cosik dziecko mi obsypuje. Poza tym, po raz pierwszy od urodzenia się odparzyła, na szczęście nieznacznie i już powoli znika, bo mi niestety nie przyszło do głowy, że picie przez 3 dni całego soczku, zamiast pół, jak dotychczas, tak na nią podziała..dziś bez soczku i od razu zaczęło się goić. Weronika też wrzaskulec straszny - tak pieje, że nie można się skoncentrować, bo ona ćwiczy na różnych tonach. A dziś rano, kiedy Janusz ją przyniósł do łóżka powiedziała "tatuj" co natychmiast zostało zinterpretowane jako "tatuś". Zresztą kilkakrotnie ćwiczyła mówienie tatatadadata...I poza tym to mnie dziś zaskoczyła. Mieliśmy gości z dzieckiem 4 miesięcznym, które zostało położone na podłodze na macie Weroniki i wśród jej zabawek i moje dziecko jak wstało z popołudniowej drzemki i zobaczyło co się dzieje...zrobiło minę, podkówkę i strasznie żałośnie się rozpłakało...Potem kilka razy to powtórzyła, ale tylko jeżeli przy niej nie siedziałam, wtedy tylko patrzyła z całkowitym brakiem zrozumienia sytuacji na obce dziecko wśrod jej zabawek i ze zdecydowanie dziwną miną. No i nie wiem, czy przypadkiem nie zafundowaliśmy jej zbyt traumatycznych przeżyć...chyba poczuła się zagrożona. Pozdrawiam Ula Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 26.10.03, 21:04 Ha, dobrze że nie zobaczyła Cię z tamtym dzieckiem na rękach, bo byłby syndrom: Mama, oddaj lalę cioci; Werka i Łukasz już to mają Zuziu, połamało mnie dopiero po południu, więc spisałabym się dobrze z Werką, Natala była bardzo zawiedziona, już miała nadzieję na spacer z dwoma wózkami. Już na szczęście polepsza mi sie nawet z trudem, bo z trudem, ale moge sie wyprostować, ale jaką mam noc za sobą, to szkoda gadać A jak tam sie ma biedactwo Dominika? podobno panuje jakis taki wirus wśród dzieci teraz, sporo znajomych narzeka na podobne objawy i to tak jakoś po waszej stronie Wisły (mamy teorię - w każdej dzielnicy inne choróbsko, na Ursynowie mamy gronkowca). Co do spotkania, to mamy do wyboru kilka terminów, bo 8 zaczyna się zdaje się długi weekend, tylko czy nikt przypadkiem nie wyjeżdża? Ja bym była za sobotą, niedzielę mam zajętą, poza tym mogę się dostosować. Co do miejsca to po długich namysłach przyszła mi do głowy lodziarnia La Fregola (czy jakoś tak) w Galerii Mokotów, bo tam jest dużo miejsca, jest gdzie postawić wózki, usiąść i nie palą, o pysznych lodach już nie wspominając. Nie wiem co tam się dzieje w soboty, bo w weekendy z zasady unikam takich miejsc, ale chyba nie jest źle, Zuzia powinna coś wiedzieć na ten temat. no dobra, chyba muszę zajrzeć do mojej pracy, korzystając z tego, że młodzieniec chwilowo spi. Pozdr. Agata Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 26.10.03, 22:26 Niestety u Dominiki kiepsko... Jeżeli zwymiotuje jeszcze raz to pojedziemy do szpitala bo boję się ze mała się odwodni... Teraz śpi, usnęła u taty a rękach... Mama jednoznacznie kojarzy się z cycusiem i nie nadaje się do usypiania bez cycusia U nas to raczej nie wirus, tylko zatrucie... w nocy z piątku na sobotę ja odchorowałam swoje, a teraz Dominika... No nic, mam nadzieję, że jednak obędzie się bez wizyty w szpitalu... Trzymajcie kciuki, żeby właśnie tak było Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 27.10.03, 00:53 Ojej Trzymam kciuki i koniecznie daj znać jutro co i jak! Pozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: Luty 2003 27.10.03, 08:08 Pozdrawiamy wszystkie chorutkie dzieciatka My mieszkamy tez po tej stronie Wisly co Monika i Dominika, ale mam nadzieje... Kolejny tydzien pracy i kolejny tydzien bez dziecka w pokoju. Efekty sa niesamowite, Idusia nie budzi sie o pierwszej. Tylko z soboty na niedziele dala czadu. Ale to noramlne, jak jestesmy oboje, bardzo lubi byc przy nas na okraglo (nawet w nocy). Idusia ma teraz faze na robienie dzieciola, czyli stukanie nosem o podloze. Dziadkowie sa wtedy w nerwach. Nie lubi za bardzo zwyklych zabawek. Tylko torby, gazety. Musze cos nowego jej kupic. Moze taka zabawke na fotelik? Ale co ja gadam. Wy macie teraz zmartwienia... Pozdrawiamy jeszcze raz. Anita i Idusia Odpowiedz Link Zgłoś
coronella Re: Luty 2003 -Ząbki?? 27.10.03, 12:52 Witam wszystkich, bo jestem tu pierwszy raz. Dopiero teraz odkryłam to forum. Lepiej późno niż wcale, prawda? Mogę się dołączyć? Mam bobasa z lutego, a raczej bobasię, jest cudowna, rozwija się szybko tylko ząbków jeszcze nie ma. I nic nie wskazuje na to, że rosną, nie śłini się, nie pożera wszystkiego...a jak Wasze maleństwa? No i jeść nie chce, tylko cycusia. Powinna już coś, prawda? Pozdrawiam! Dorota Odpowiedz Link Zgłoś
gabi54 Re: Luty 2003 -Ząbki?? 28.10.03, 11:39 Witam Wszystkich, Ja również jestem tu pierwszy raz. Bardzo fajne forum. Moja Klaudusia jest z 25 lutego i również nie ma ząbków. Ślini się natomiast potwornie, i pożera wszystko co sie znajdzie w jej zasięgu już od czterech miesięcy. Codziennie, mozolnie oglądam jej pyszczek od środeczka i nic. Chociaż ostatnio coś białego prześwituje przez dziąsełka. Czy to właśnie to? Życzę wszystkim zdrowia, my też od tygodnia siedzimy w domu i rozprawiamy się z chorobą. Kończe bo "ktoś" chce się bawić Gabi Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 - wiesci z pola bitwy;-) 27.10.03, 20:58 U nas na razie bez zmian... Dominika wymiotuje raz na kiedy, dopadła ją do tego temperatura. Byliśmy dziś na Niekłańskiej w szpitalu, ale na szczęście skończyło się bez hospitalizacji Lekarz ją obejrzał, powiedział, ze jak na razie odwodniona nie jest, dobrze że chętnie ssie pierś i jak na razie na maminym mleczku ma się skończyć. I ze to jest najlepsze lekarstwo... więc pani doktor z ostrego dyżuru w przychodni na Ostrołęckiej jest jakaś ... hmm.. niedouczona, bo kazała mała odstawic od piersi... Ja jestem już z lekka wyczerpana, cała noc drzemałam jak zajac pod miedzą, dziś cały dzień mała u mnie na rękach, bo dziś dodatkowo tatuś się rozchorował... ehhh życie.... Mała na razie śpi, ja też zaraz się wybieram... moze chociaż trochę odeśpię... Aaa no i witamy nową mamę i jej lutową dziewczynkę! Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 - wiesci z pola bitwy;-) 27.10.03, 21:47 Qrczaki współczuję! Ale u nas też nawrót choroby Katar który Młoda miała juz ze trzy tygodnie i prawie minął dzis wrócił w wersji zielonej z niewysoka ale zawsze temperaturą Ktoś przeklął lutowe dzieciaki? Nowe zalecenia-nie wychodzić z domu,nawilżać i oklepywać i nie dopuścić do ucha No cóż będziemy się starać-nawet zakupiliśmy nawilżacz i już paruje Ale jakoś źle to chyba nie jest bo Werka je a ona zawsze z chorobą traci apetyt. Oczywiście,że ja też witam nową mamę serdecznie) Moc uścisków A ząbkami tak już jest,że jedni nie maja za to drudzy w nadmiarze Werka ma sześć i nowe cały czas się pchają-pediatra mówi,że co najmniej dwa następne juz lada moment się pokażą czyli ma za dużo jak na swój wiek I może dlatego tak ostatnio źle sypia bo podobno ma bardzo rozpulchnione dziąsła Nic to idę popatrzeć jak moje dziecię prycha w poduszkę Pozdr i dużo zdrowia dla wszystkich! Odpowiedz Link Zgłoś
niunia44 Re: Luty 2003 - choróbska do lamusa! 27.10.03, 22:26 Hej! Ja tylko na chwilkę, zaraz ide spać, bo rano do pracy wstaję po 6.00. U nas jak zwykle wszystko po staremu. Dziewczyny tak czytam o tych choróbskach i tak sie zastanawiam Moniko czy twoja Dominika nie złapała wirusa grypy jelitowej. Tobi ją przechodził miesiąc temu, zaczęło sie właśnie w nocy od wymiotów, a później miał biegunke. W Częstochowie niestety panuje takie paskudztwo i na dodatek wśród dzieci. Moniko napisz czy twoja córa miała jeszcze jakies objawy, bo może to tylko zwykłe zatrucie. Głowa do góry będzie wszystko ok. Pozdrawiam Ewa z Tobim Odpowiedz Link Zgłoś
coronella Re: Luty 2003 - wiesci z pola bitwy;-) 27.10.03, 22:44 Uuu, bidulki- chore dzieciaczki. Moje małe też przeziębione. Zdązyliśmy wyleczyć z jednego katarku, zaszczepilismy, i przyplatał się drugi! Poza tym te ząbki- nie ma i nie ma, a męczą, bo mała jakaś niespokojna i placzliwa. Dziękujemy za miłe powitanie, ja- mama Dorota i mała Dominisia. Mały rozrabiaka, nie chce spać, dopiero niedawno udało mi się ją ululać. Ostatnio kocham ją jeszcze bardziej, bo w nocy zamiast mnie, budzi tatusia (śpi oczywiście z nami) szczypiąc go po czym się da i bardzo domaga się cyca! Karmię oczywiście ja, ale mam ta satysfakcję, że i mężuś wstaje ) A co, niech się też poświęca, prawda? pozdrawiam, życzę zdrówka i spokojnej nocy! Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Luty 2003 - wiesci z pola bitwy;-) 28.10.03, 07:48 Bruno z mamusia tez witaja nowe kolezanki ) Ostatnio rzeczywiscie cos jest nie tak z lutowymi dzieciaczkami. Bruno co prawda nie jest przeziebiony, ale mial pare nocy, kiedy zrywal sie z rykiem, zdarzylo mu sie pare razy zwymiotowac. Doszlam do wniosku, ze to moze przez zeba (nr 6), ktory sie wlasnie wykluwa. Ale i tak idziemy jutro do gastroenterologa, ktory zbada, czy z jego brzuszkiem wszystko jest ok. Czasami ma wrazenie, ze w brzuszku ma za duzo powietrza i to nawet rano, po dlugiej przerwie nocnej. Potem jedzenie mu nie idzie, odbija sie, ulewa itd. Czasami juz nie mam sily na to jego niejedzenia.....juz mialam sie poddac i przestac go karmic.... Poza tym chyba w ogole nie bedziemy wychodzic na dwor zima ( Bruno nigdy nie lubil zakladania czapki, ale czapka + kombinezon + szalik przekracza jego wytrzymalosc. Przy ubieraniu dostaje szalu, nie mozna go uspokoic, a wsadzenie do wozka wzmaga histerie. Wczoraj mialam ochote go zamordowac na spacerze - darl sie caly czas, nie pomoglo wziecie na raczki. Nie moglam nawet kupic tatusiowi bulek na kolacje. Za to kiedy tylko wrocilismy do domu i Brunis sie odhibernowal zaczal dokazywac jak zwykle. Inne dzieci leza grzecznie w wozeczkach, a mnie sie trafil taki potwor. W domu potwor czuje sie najlepiej. Ostatnio jego ulubionym zajeciem jest rozbujanie swojego lezaczka poprzez gwaltowny wurzut nog doprzodu, az sie z niego spadnie, dobre jest tez polowanie na wlosu mamy lub taty (tak fajnie wtedy piszcza) lub tez na palec (i wbicie zabkow-szpileczek). No i oczywiscie - zzeranie papieru, najlepiej jeszcze nie przeczytanej gazety. Ale wczoraj mnie rozczulil, bo powtarzal za mna brawo brawo. ja klaskalam w rece i on robil to samo - chyba mnie nasladowal, bo to nie bylo przypadkowe. Tez sie zastanawiam nad zakupem nawilzacza, rzeczywiscie pomaga Brunonowi na jego stridor. Zuziu - prosze o info ile takie ustrojstwo kosztuje? Pozdrwawiamy i zyczymy wszytkim pokonania tych paskudnych chorobsk, zeby na spotkanie byl komplet. Fionna&BRuniasty Odpowiedz Link Zgłoś
jowa3 Re: Luty 2003 - wiesci z pola bitwy;-) 28.10.03, 09:53 U nas też nieciekawie, dwa tygodnie temu Lena miała czerwone gardło, cały tydzień siedziałyśmy w domu na syropie. Tydzień spacerów i znowu gardło i katar. Skończyło się antybiotykiem. Ja zaraziłam się od małej i czuje się fatalnie, dzisiaj ja idę do lekarza. Już się boję z nią wychodzić na dwór, żeby znowu jej nie złapało jakieś dziadostwo. I co całą zimę będziemy siedziały w domu? My mamy nawilżacz Boneco, kosztował ok.350zł Poza tym moje dziecko robi brawo-brawo i pełza, jednym łokciem się odpycha i stopą. Niestety chyba trzeba będzie myć codziennie podłogi. Z zabawek rewelacyjna jest książka Tiny Love 3D, klapki (obojętnie czyje), stukanie w panele (leżenie na dywanie jest nudne), i wszystko inne co jest troszkę przykurzone i dla dzieci raczej się nie nadaje. To tyle. Pozadrawiamy Mama i Lena 16.02.03r. Odpowiedz Link Zgłoś
coronella Re: Luty 2003 - wiesci z pola bitwy;-) 28.10.03, 10:16 O, to widzę, że moja Dominika z katarkiem nie jest jeszcze taka chora! Zdrowieć wszystkie maluszki!! I na słoneczko, bo zima się zbliża! U nas też rozrabianie na całego. Mała raczkue, więc wszędzie jej pełno, i wszędzie włozy te swoje małe paluszki. Ostatnio wydłubuje nam wszystkie przewody pochowane za panelami. Dłubie paluszkiem aż wyciągnie. Z wielką radością wtedy oznajmuje krzycząć: TATA!! Gryzienie- wszystkiego co jest w zasięgu ręki, a najlepiej klapki własnie. Ale u nas jeszcze ząbka żadnego nie ma, pewnie dząsełka dokuczają. Trochę się tym martwię, później zaczną rosnąć wszystkie na raz. O, właśnie się zaprzyjaźnia ze swoim odbiciem w lusrze Czy Wasze bąble dużo już jedzą niemleka? Bo moja tylko na cycu Nic innego nie smakuje. Może też dlatego jest odporniejsza? Pozdrawiamy gorąco! Dorota z Dominiką Odpowiedz Link Zgłoś
jowa3 Re: Luty 2003 28.10.03, 09:54 U nas też nieciekawie, dwa tygodnie temu Lena miała czerwone gardło, cały tydzień siedziałyśmy w domu na syropie. Tydzień spacerów i znowu gardło i katar. Skończyło się antybiotykiem. Ja zaraziłam się od małej i czuje się fatalnie, dzisiaj ja idę do lekarza. Już się boję z nią wychodzić na dwór, żeby znowu jej nie złapało jakieś dziadostwo. I co całą zimę będziemy siedziały w domu? My mamy nawilżacz Boneco, kosztował ok.350zł Poza tym moje dziecko robi brawo-brawo i pełza, jednym łokciem się odpycha i stopą. Niestety chyba trzeba będzie myć codziennie podłogi. Z zabawek rewelacyjna jest książka Tiny Love 3D, klapki (obojętnie czyje), stukanie w panele (leżenie na dywanie jest nudne), i wszystko inne co jest troszkę przykurzone i dla dzieci raczej się nie nadaje. To tyle. Pozadrawiamy Mama i Lena 16.02.03r. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 28.10.03, 10:30 Witam! Werka po zarwanej nocy odsypia a ja ziewam przy kompie Normalnie porażka Całą noc pobudki,gorączka 39 stopni,charczenie itp. Gdyby nie ten nawilżacz to chyba by się zatkała a mi w nocy skończył sie Sterimar i nwet nie miałam jak Jej odglucić Nawilżacz kupiliśmy Bionair taki co grzeje wodę bo ten poradził nam pediatra,że daje zdrowszą mgiełkę No i niech daje zwłaszcza,że kosztował tylko 230zł w Euro. Fionka zajrzyj na Zakupy w moim watku o Humanie dziewczyna dała namiary na firmę internetową i tam opakowanie kosztuje brutto 7,65 No nic zjem coś i będę zbierać siły na walki z katarami,żeby się ucho nie zaraziło Coś czuję,że ja też sie rozłożę Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 28.10.03, 10:34 Zadne takie! Proszę mi tu zdrowieć nie chorować! Zuziu, dużo czosnku i bez żadnych szaleństw. My właśnie wyłazimy z choróbsk, juz tylko tatuś jest pociągający i charczący, mam nadzieję że nie zarazi dopiero co wyleczonych dzieciaków. Ja jak wyrwałam się z domu po przeszło tygoidniowym uziemnieniu, to jakbym skrzydeł dostała. A młody, odpukać!!!, jakby też sie troche uspokajał. Pozdr. Agata Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 28.10.03, 10:57 Ojej...zaglądam a tu wszyscy prawie chorzy....buuu. U nas póki co dobrze, Weronika się trzyma, ja też..tfutfu odpukać..ale małżonek niestety chory i boję się, że w końcu wirus nas też zwalczy. Poza tym bez zmian, tzn. dziecko froteruje mieszkanie, wydziera się jak potepieniec ćwicząc wszystkie dźwięki jakie jej wyobraźnia podsunie. I zdecydowanie przeważa ostatnio wśród nich "tata". Też jest niestety spacerowym terrorystą...większość spacerku na rączkach, bo inaczej idzie się na włączonym sygnale. Mnie to denerwuje więc noszę, ale już tatusia nie...więc zwykle ze spacerów wracają oboje mocno wkurzeni :o)))) I dziś niestety okazało się, że nie przestawiła się na nowy czas, bo wstała o 5.20...Może jutro będzie lepiej...Poza tym dość boleśnie przeżywa dwa nowe ząbki, na szczęście marudzenie nie jest permanentne tylko napadowe. Ale dziąsełko widac, że chyba obolałe :o((( I apetyt się jej troche popsuł. Po mniej więcej trzech dniach jedzenia całej zupki 190 ml, wróciłyśmy do jedzenia połowy tego, bo nie chciała jeść wieczorami kolacji...zjadała i to pod przymusem 20-30 ml kaszki, a wcześniej wciągała bez mrugnięcia 230 ml. Pozdrawiam wszystkich Małych i Dużych i życzę jak najszybszego ozdrowienia Ula Odpowiedz Link Zgłoś
dobrotek Re: Luty 2003 28.10.03, 11:42 Chyba jednak ktoś masowo zaraża lutowe dzieciaczki U nas totalnie zatkany nos i początki kaszlu jak ze studni. Do tego wyłażące ząbki i mamy gotowy przepis na nieprzespane noce Cornella, to, że wyjdą później wcale nie musi oznaczać, że wszystkie na raz. Jaśkowi zaczęły wychodzić wcześniej, a idzie SIEDEM na raz. Żaden jeszcze nie jest w całej okazałości, a Młody już bokiem gryzie, jakby na trójki (sic!!!) Ostatnimi czasy nie mogę go nawet na chwilę spóścić z oka, bo raczkowanie już mu nie wystacza jako sposób poznawania przestrzeni. Teraz sięgamy wyżej i wspinamy się gdzie się da. Szcytem ekwilibrystyki jest wspięcie się na krzesełko do karmienia i chwycenie się tacy. Dodam tylko, że musiał do tego numeru stanąć na palcach Czasem to się po prostu o niego boję - zero asekuracji. Jeszcze dobrze nie stoi, a już puszcza jedną rękę. No, ale po kimś to ma. Może rośnie mi kompan do wypraw górskich, bo Tatuś się nie sprawdził Odpowiedz Link Zgłoś
coronella Re: Luty 2003 28.10.03, 12:18 Dobrotek, moja Dominika tez cwiczy wstawanie przy krzeselku, a mamy taki z koleczkami, brrrr. Ale najdziwaczniejszym pomyslem byla proba podniesienia sie przy karuzeli nad lozeczko. Zlapala sie za plastikowe ramiona i hop do gory! Dobrze, ze stalam przy lozeczku, bo dobrze by to sie nie skonczylo. Pozdrawiam! Dorota Odpowiedz Link Zgłoś
coronella Re: zatkany nosek 28.10.03, 12:13 Zuzia, a wiesz czym mozna jeszcze odglucic nosek? Własntm mlekiem. Jest sterylne i krzywdy nie zrobisz. sciagnij troche i wpusc pare kropel do noska, u mnie zadzialalo. Mam pytanie odnosnie nawilzacza: czy nie zostawia Ci w mieszkaniu bialego nalotu na meblach? Mi bardzo. Podobno od twardej wody. Probowalismy destylowanej, i to samo. Inwazja bialego kurzu! {Powodzenia i powrotu do zdrowia! Dorota Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Luty 2003 28.10.03, 12:48 zapomnialabym - dzisiaj Bruno i Nadia koncza 8-miesiecy!!!! Duzo zdrowia i wielkiego apetytu dla naszych "olbrzymkow" Zuziu- dzieki za info. Dosc daleko sa ode mnie - gdzies na Targowku az, mam nadzieje, ze mozna u nich kupowac nie bedac sklepikarzem. Bruno tez trenuje piski i wrzaski - sama go tego uczylam - i teraz mam za swoje. I dalej slini sie jak Beethoven - znaczy swoja trase na podlodze jak slimak. Podloge rzeczywiscie trzeba myc codziennie, nie mamy dywanow i starsznie sie zbiera kurz - moze nawilzacz poprawi sytuacje. Odpowiedz Link Zgłoś