monique76 Re: Luty 2003 28.10.03, 21:30 Ale się dziewczyny rozpisałyście!! U nas z choróbskiem ciutkę lepiej... Przez cały dzień Dominika zwymiotowała tylko raz i to dopiero jak mamusia wróciła z pracy A to co nas dopadło to najprawdopodobniej wirus grypy żołądkowej, o której pisała Ewa... Dziś wirusisko dopadło babcię więc do końca tygodnia będą w domku na zwolnieniu! czyli odpoczywam od pracy aż do poniedziałku) Ewo - pytałaś o inne objawy - oprócz wymiotów od wczoraj są paskudne, zielone, biegunkowe kupy Lekarz ze szpitala kazał podawać marchwiankę... ale moje dziecko nie z tych, które by chciało marchwiankę jeść A te choroby to faktycznie jakoś się przyplątały do dzieciaczków lutowych... trzeba by jakieś czary mary odprawić albo co?? ) Aaa no i witamy drugą Dominikę na naszym forum Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 28.10.03, 22:06 Hej! Cieszę się,że chociaż u Moniki lepiej bo u nas choroba rozwija się na całego.Przez cały dzień nie schodzimy z 39-38.5 Musze przyznac,ze jak na tak chorą to Werka jest zaskakujaco spokojna,nawet nie marudzi za bardzo-pewnie nie ma siły Tylko spać biedna nie może i obawiam się,że mam następna noc w plecy. Ale ją jakieś wirusisko zmogło Ktoś pytał o biały nalot od nawilżacza,przepraszam,ze nie pamiętam kto ale jestem dziś zakręcona i padnieta- w każdym razie nie zauważyłam nic takiego ale nawilzacz chodzi dopiero od wczoraj.Pozdr dla wszystkich! Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 28.10.03, 22:47 Jestem pod wrażeniem! tyle postów wow !!!!!!! Witam serdecznie nowe mamy i dzieciaczki. Wiem, że to juz monotematyczne ale u nas katar!!!! mega wielki, kaszel jak po paczce fajek i przepiciu ale według lekarza jest ok. tak tak jest ok. Dzięki Zuzi trafiłam dzisiaj do bardzo miłego i fachowego lekarza, który upokoił moją skołataną duszę, Baśka jest zdrowa tylko ma osłabioną odporność bo ząbkuje więc dlatego każdy wirus wnika gdzie chce. Mamy pilnować temperatury i odflegmiać oraz nawilżać!!!! Przy okazji dowiedziałam się iż w badaniach klinicznych Bactrim wypadł strasznie blado ponieważ poza sallomonelą i jeszcze jakąś tam wszystkie inne bakterie uodporniły się na Bactrim i jego stosowanie w chorobach dróg oddechowych jest bezzasadne ponieważ nie dziąła. Nie wiem czy to poprawnie napisałam ale napewno będziecie wiedziały o co chodzi. Równiez zastanawiam sie nad zakupem nawilzacza Jeżeli chodzi o osiągnięcia to moje dziecko zaczęło mówić mama i często mama pasuje do sytuacji czyżby wiedziała o co chodzi???? Na rzecz kosi kosi i pa pa Baśka zapomniała gdzie misie mają oko Nie chce nic jeść poza cycem nawet humana odpada buuuuuuuuuuuuuuuuuuu Staje na palach jak baletnica i włazi na wszsytko co jest wyzsze do niej.... Prawdopodobnie dzisiaj nie pośpie bo glutki zawaliły cały noch i co 5 min.jest alarm........ Ach duzo zdrowia Wszystkim życzę Dobrze, że Dominika już sie lepiej czuje bo to chyba musi byc straszne grypa żołądkowa u takiej małej dzidz..... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
coronella Re: Luty 2003 28.10.03, 23:00 Moja Dominisia mówi już mama i tata, i też chyba rozumnie. Tak mi jakoś pasuje to jej mówienie do sytuacji. Dzisiaj znalazła taty kapeć w szafce i z radościa krzykneła na cały głos: tatatata!! A gdy głodna krzyczy: mamama. Niestety nie wie jeszcze gdzie misie mają oko, za to papa i cześć tez mamy już wyuczone. Z tymi ząbkami to tak chyba jest, moja Misia drugi raz ma katar i też podobno od ząbków. A te idą i idą i jeszcze żadnego nie ma. Krople w poduszkę koło niej Olbas Oil, wiem, że to od roczku dopiero, ale jej bardzo pomaga. Na tyle, że przesypia noce. Powodzeniu w leczeniu maluszków! Dorota i Dominika Odpowiedz Link Zgłoś
coronella Re: Luty 2003 28.10.03, 22:51 Zuzia, ja pytałam o nalot. U nas pojawił się po ok. 2 tygodniach, nawilżacz był właczony tylko w nocy. Trzymam kciuki za małą Wercie! Podajesz jej jakieś leki? Pozdrowienia! Dorota i Dominika Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 28.10.03, 22:58 U nas już znaczna poprawa dziecko przed chwilą bawiło się, śmiało w głos itp... Jak to fajnie po trzech dniach uslyszeć chichot własnego dziecka) Od razu humor mi się polepszył! A Werkę Zuziu kuruj! Niech się nie da dziewczyna wirusowi!! Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 28.10.03, 23:28 Cieszę się Tygrysie,ze Wam się doktor spodobał Jeśli chodzi o leki to ja jestem raczej antylekowa bo wirusy organizm musi i tak sam zwalczyć-ale nie jestem zupełnie wyrodna matką i daję Diphergan,Bronchicum i takie duperelki jak Bioaron,Sterimar do nosa itp. No i oczywiście Ibufen i Paracetamol na zmianę Teraz widzę,że wreszcie pomogło i wyraźnie gorączka spadła a ja zmieniłam poszewki bo pływały Cały czas wierzę,że do ucha się katarzysko nie przedostanie i obejdziemy się bez antybiotyku Wierzę za to w skuteczność oklepywania,smarowania spirytusem plecków i inhalacji.A na nalot poczekam-już ja mu dam) Pozdr i idę spać chociaż na chwilę! Dzięki wszystkim za troskę i miłe słowa Buziaki! Odpowiedz Link Zgłoś
kingha Re: Luty 2003 29.10.03, 00:04 Jakas epidemia chorob, zycze wszystkim szybkiego powrotu do zdrowia, zwlaszcza szkrabom! Chyba nici z naszego listopadowego spotkania, poczekamy az sie dziewczyny i chlopaki wykuruja Ja mialam ciezki weekend czyt. bylam u rodzicow i tesciow. Niestety lub stety mieszkaja blisko siebie i daleko od nas, jak jedziemy to odwiedzamy wszystkich - dla mnie to podwojna dawka stresu. Krotko i tresciwie znow dowiedzialam sie, ze jestem wyrodna matka i marnuje dziecko - chodzi o jedzenie i zupki ze sloika. Pierwsza tesciowa zaatakowala Nadie biszkoptami z polewa miodowa, niech dziecko je a co tam alergie. Potem tesciu obiecal, ze ugotuje rosolek z makaronem, niech dziewczyna zje pierwszy prawdziwy obiad a nie te ze sloika. Dobila mnie moja mama super sniadaniem biszkopty i herbata z cytryna (60ml), potem byl barszcz bialy, doprawiany, zaprawiany i wszystkie inne pierdoly. W furie wpadlam kiedy mama dala dziecku ukradkiem kawalek biszkopta z rolady kremowej. Skonczylo sie jak zawsze awanturka i szantazem, ze nie bede przyjezdzac. Przeciez to jakis horror, brrrrrr Nie zycze nawet wrogowi takiej dawki, jaka moje dziecie znioslo w weekend, szczegolow mozecie sie domyslac. Z osiagniec Nadia raczkuje w tempie galopujacym po calym mieszkaniu i wyraznie jej sie spodobalo, choc dzis z impetem "oparla" sie buzia o terakote w kuchni, oj bylo, wlacznie z krewka z noska( Nie robi kosi lapki, o oczkach misia porozmawiam z Wami za kilka m-cy, nauczone baba, zapomniala po 2 dniach szalonego powtarzania. U mnie rosnie typ sportowy... No dzis Nadia i nie tylko ona konczy 8 miesiecy a za chwile inne dziewczyny i chlopaki zaczna 10 m-c, oj huczny bedzie luty i dobrze, ze po 1 swieczce, nie zabraknie)) A ja bylam u fryzjera, inny kolor, krocej, duzo cieniowane, inaczej, jestem zadowolona Odpowiedz Link Zgłoś
niunia44 Re: Luty 2003 29.10.03, 00:08 Witam! Właściwie to dobry wieczór. Ja tradycyjnie zaraz idę spać, bo rano się zrywam do tyrki. Dziewczyny ale sie rozpisałyście, nie byłam tu jeden dzień, a tu tyle postów. Tobi zasnął wcześniej, ale obudził go telefon i właśnie gada sobie do siebie w łóżeczku. Mały był dziś z babcią, bo ja byłam w pracy, a mąż odsypiał nocną zmianę. Moniko jezeli chodzi o objawy Tobiego przy grypie jelitowo-żołądkowej to były takie same jak ma teraz twoja Dominika. Pewnej nocy obudziły małego wymioty i trwały od 4 nad ranem do 6. Wymioty małemu przeszły, ale za to miał później ok 7 dni biegunkę. Tak jak piszesz były to zielone kupki o takiej konsystencji wodnistej ok 3 razy dziennie. Małemu przeszło po tygodniu, ale zaraził tym dziadostwem pół rodziny minn. moją ciężarną rodzoną siostrę. Jest to niestety wirus z powietrza. Moniko staraj sie przez ten okres izolować małą od innych dzieci, nawet do 6 dni po przebytej chorobie bo ponoć tyle jeszcze tym wirusem można zarażać. Staraj sie dawać w tym czasie Dominice dużo pić żeby nie odwodnić. Myśmy z mężęm dawali Tobiemu dużo herbatki Hibb bo on ja bardzo lubi. Głowa do góry najpóźniej po tygodniu powinno przejść, samo wlazło to samo musi wyjść. Kończę dziewczyny, pozdrawiam serdecznie i zyczę powrotu do zdrowia maluszkom lutowym. Pozdrawiam Ewa z Tobim(25.02.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
coronella Re: ile ważą dzidziusie? 29.10.03, 08:53 Dzień dobry! To znowu ja, mam nadzieję, ze nie wtracam sie za bardzo, bo widzę, że Wy wszystkie się znacie. I na dodatek pewnie większość z Was jest z Warszawy. Czyli możecie się spotkać i pobyć ze sobą w rzeczywistości, nie tylko wirtualnie. Zazdroszczę. Ja jestem z Łodzi i jakoś krucho z mamamiw moim otoczeniu. A siedzenie w domu powoli zaczyna mnie dobijać. Ile ważą Wasze pociechy? My przekroczyliśmy już 11 kg i 75 cm wzrostu, i zaczynamy z mężem ostro rozgladać się za większym fotelikiem do samochodu. A miał starczyć na conajmniej rok! Jak się czują chorowitki? My tu w Łodzi mocno trzymamy kciuki! Zdrowieć maluchy! Pozdrawiamy! Dorota i Dominika gg 510964 Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: Luty 2003 29.10.03, 09:02 Ale postow! Ho, ho! Az sie boje od jakiegos czasu tu wchodzic - wirusy, chorobska, brr. U nas wszyscy zdrowi. Chociaz rozumiem glownie bole zwiazane z gryba zoladkowo- jelitowa. Dorwalo mnie to w ciazy. Strasznie oslabilo. Szybko sie pojawilo i szybko przeszlo, na szczescie. U nas Idka z powodzeniem spi w oddzielnym pokoju. Przesypia noc od 22 do 7-8. Tez nasluchalam sie, ze jestem wyrodna matka i ze dziecko jeszcze do szkoly nie idzie A w sprawach jedzenia to kazdy ma swoja teorie. Nawet dietetycy maja rozne zdania na ten temat, wiec co dopiero kazda dobra gospodyni. My tez jedziemy na sloikach i obydwie uwazamy, ze jest nam z tym dobrze. Idka jeszcze nie czworakuje, chociaz przy panu rehabilitancie usiluje pokazac, ze jednak to robi, ale konczy sie na jednym ruchu pupa. Natomiast zaczyna sie wspinac po szczebelkach w lozku, o zgrozo. Mam pytanko, czy mozna odliczyc cwiczenia rehablitacyjne od podatku? Skladamy najserdeczniejsze zyczenia lutowcom, pozdrawiamy nowe mamy i chorujace bobasy Anita i Idusia Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Luty 2003 29.10.03, 09:42 Fajnie sobie tu wejsc z rana i przy kawce poczytac o naszych skarbach. Ja, a by odgonic te zle licho, ktore dopadlo ostatnio lutowe dzieciaczki powiem - Bruno jest zdrowy, zadnego katarku itp spraw i tak ma byc z reszta dzieciakow. Moze jak przyjdzie wiekszy mrozik to wybije te wszystkie wirusy i bakterie wiszace w powietrzu. Mlody mnie ostatnio wkurzyl na spacerze - dostaje histerii przy ubieraniu - te 2 warstwy ubran, kombinezon czapka itd. Caly czas wrzeszczy, wole zostac w domu, bo jak sie nalyka zimnego powietrza, to jeszcze gardziolo mu sie przeziebi. No i waga juz nie piorkowa, a z tymi ubraniami to pare kilo wiecej. Wspulczuje mama tych z kategorii over 10kg. Ja mam podobna sytuacje, jak Kinga - tesciow i rodzicow mam daleko stad i mieszkaja blisko siebie, wiec na mysl o wyjezdzie na swieta dostaje wysypki. Nie wiem co one (nasze mamy i tesciowe) maja z tymi biszkoptami - moja mama uzaleznia zdrowie mlodego o tego czy w koncu dam mu biszkopty. Na szczescie zrozumiala, ze musza byc bezglutenowe i ciagle sie pyta, czy juz mu kupilam. I uwaza mnie za wyrodna matke, bo nie daje mu czegos slodkiego (tzn. np. nie slodze jablka, nie chce dac biszkopcikow). Sloiki jakos przebolala, ale uszczesliwila mnie krolikiem i warzywami ze swojej dzialki i musze to niestety zuzyc i ugotowac. Cala zamrazarka jest zawalona. Pozdrawiam Fionna&Brunek Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 29.10.03, 10:34 Ja tez z kawką, siedze, piję i czytam. Znalazłam sposób na spacerki, żeby nie zwiedzać okolicy z Weroniką na ręku wczoraj odwiedziłyśmy plac zabaw. Spodobała jej sie hustawka i zjeżdżalnia (co prawda tego jej zjeżdżania to było ze 40 cm, zebym mogła ją asekurowac, ale jak ja posadziłam i zrobiłam ziiii...to przy następnym razie tez powiedziała ziiii Karuzelka też jej się podobała. No i trawa z liśćmi niestety też, cały czas próbowała zejść do parteru i trochę liści nazbierać. A z tym jedzeniem to ciekawa sprawa...mnie też się czepiają, a ja się robię nerwowa. Na szczęście słoiczków się nie czepiają, nawet moja mama uważa, że mam fajnie, choć ona akurat uwielbia gotować i nigdy nie dałaby dziecku takiego jedzenia...to jednak docenia wygodę. Troche przestała się czepiac jak powiedziałam, że czasem daję dziecku spróbowac różnych dziwnych rzeczy...bo nawet czekoladę dostała polizać, choć na zjedzenie wiekszego kawałka to tak do 2 przynajmniej lat jeszcze poczeka. CHyba, że ktos będzie sabotował za moimi plecami :o(( A i Weronika waży ok. 8 kg, ile mierzy nie wiem - ubranka nosi na 74/80 a nawet 86..na długość najczęściej dobre, ale prawie wszystkie za szerokie i często z zadługimi rękawami. Pozdrawiam wszystkich i życzę duuuużo zdrówka Ula Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: Luty 2003 29.10.03, 11:16 Zapomnialam dodac, ze Iduska ma siodmy zab! Dolna dwojeczka. Idzie druga. Dlatego tez palce sa ciagle w buzi i slinka cieknie. Pozdrawiamy, Anita i Idusia Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 Fotelik 29.10.03, 11:18 Zapomniałam wczoraj napisać moje zdanie na temat fotelika. Dziweczyny Maxi cosi jest ok ale ja mam następujące zastrzeżenie mamy Lamusa czyli Lanosa i gdy umieścimy owy fotelik za kierowcą wówczas jest bardzo niewygodnie wkładać tam naszego Klocusia, poprostu ochraniacze głowy są duże, samochód ma nisko poddasze i w efekcie jak Wsadzam tam BAśkę to musze fotelik rozłożyć jak do spania i tez nie jest jeszcze tak super zwłaszcza w tych zimowych łachmanach. Nie wiem może to normalne dla wszystkich fotelików a może samochód zamały napiszcie jak sobie radzicie z umieszczaniem dzieci w fotelikach od 9 kg. Samopoczucie nasze może byc najważniejsze że nie mamy temperatury a katar staramy sie odciąga.ć gruszką 11 wiem że to nie jest medycyne dzisiejszych czasów ale szkoda pisac jaki Młoda ma katar a raczej jak gęsty Od dzisiaj postanowiłamzmienić młodej dietę i zaczynamy systematycznie kaszka, obiadek, deserek, serek, jabłuszko itd.... pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
aguska3 Re: Luty 2003 29.10.03, 12:22 Hej wszystkie mamy lutowe. Ale mialam czytania przy kawce. Szkoda ze same smutne wieści, choróbska napadaja na was strasznie. Pietruszyński wszoraj miał lekka gorączke ale podejrzewam ze od zębów, bielą sie bardza górne dziasełka. Teraz spi w wóżku bo z dziadkami na spacerze był. Nawet nie steknie co mnie osobiście mocno dziwi, pewnie go wymęczyli porzadnie. Na dziadków Piotrusia nie mogę narzekac pomagaja mi bardzo tylko tato odczasu do czasu próbuje wcisnąć malemu czekolade albo np. zalewajke i przyznam sie szczerze nawet mu smakowała pozwoliłam na jakies dwie łyżeczki, frajdy miał przy tym co nie miara. Jak narazie to jego odpownośc na wiedze mnie martwi, ale bez przesady jeszcze wszystkiego sie nauczy. Oby jadł tak jak je to ni narazie po tylu miesiacach postu wystawczy Nie moge sie chwalic, bo go oczywiscie przechwale i sie skończy z jedzieniem. Pozdrawiam i wracajcie wszyscy do zdrowia. Aguśka i Piotrus(19.02) Odpowiedz Link Zgłoś
e-ivetta Re: Luty 2003 29.10.03, 14:25 Witam wszystkie lutowe mamusie i ich pociechy. Fajnie, że jest nas coraz więcej na tym forum. Niestety ostatnio ledwie zdążam czytać Wasze posty nie mówiąc nic o pisaniu, bo niestety znowu dołączyłam z dziewczynkami do chorowitków. Ledwie zwalczylyśmy jednego wirusa to znów nas cos dopadło. Katar, kaszel a u Ali dodatkowo zapalenie spojówek, co wiaże się z zpuszczaniem kropelek do oczu - koszmar (((((( Ja to już całkiem się jakaś nieodporna zrobilam po urodzeniu Alicji, łapię od dzieci każdą infekcję, chociaż kiedyś chorowałam bardzo rzadko. I to jest najgorsze, opiekować się dwójką dzieci (wcale nie najgrzeczniejszych), gdy samej ma się ochote poleżeć w łóżku. Niestety babcie pracują, mężuś też, więc jakoś muszę sobie radzić. Moniko, cieszę się, że z Dominiką jest już lepiej. Karolinkę w styczniu dopadł taki rotawirus, w ciągu zaledwie 5 godzin odwodniła się wymiotami tak, że na 3 dni trafiła na Niekłańską pod kroplówkę a póżniej ponad tydzień dochodziła do siebie. A my wszyscy też to przeszliśmy, nawet ja, wtedy w 9 m-cu ciąży, ale u nas to była tylko jednodniowa niedyspozycja. Co do jedzenia, to z radością muszę stwierdzić, że mimo choroby, Ali apetyt bardzo się poprawił. Może teraz trochę nadgoni wagowo, bo waży zaledwie 7.100 a mierzy 70 cm. Muszę konczyć, bo "obowiązki wzywają". Pa,pa Ach. ząbków oczywiście jeszcze nie mamy, jakby się kto pytał Odpowiedz Link Zgłoś
coronella Re: Luty 2003 29.10.03, 14:37 Oo, jeszcze jedna mama bezząbkowego bobaska ) 7,100 ech...kiedy to było, chyba 4 miesiąc?? Co z tymi chorobami się dzieje?? Chyba nie przenoszą się przez net?? zdrówka! Dorota i Dominika gg510964 Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Luty 2003 29.10.03, 15:04 No to ja tez sobie kawke zafundowalam i czytam - szkoda tylko,ze tak duzo smutnych wiesci. No, ale miejmy nadzieje, ze przegonimy wirusy, chorobska i takie tam!!! Styczen zdrowy (tfu tfu, zeby nie zapeszyc) i teraz smacznie spi...A co do tej zoladkowej grypy - przeszlam dwa razy - cos strasznego!!!! Na "styczniu" przestrzegaja tez przed wirusowym zapaleniem krtani - doprowadza do dusznosci, problemow w oddychaniu, co moze sie zle skonczyc - oby nas nie dopadlo. Tutaj nie krazy zbyt wiele wirusow, no ale klimat inny, pogoda tez. Moj styczniak ma 6 zabkow, w nocy nadal potrafi sie budzic kilka razy, zaczela raczkowac i dzieki temu mama jest zmuszona do codziennego odkurzania i mycia podlogi (a tak mi sie czasem nie chce...), wsuwa prawie wszystko -no i jak przystalo na pol-Wloszke oczywiscie pasta Pozdrawiamy wszystkich i zyczymy duuuuuuuuuuzo zdrowka Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 29.10.03, 15:50 Ooo...a jaki makaronik Paula jada?? Co prawda z glutenem zamierzam poczekać, bo się boję, choć niby nic nie wskazuje, ale może..może spróbuję niedługo. I ewentualnie w jakiej formie należy próbowac podawać, bo Weronika posiada tylko dwa ząbki na dole,na górze jeden chyba jutro bedzie wyczuwalny, drugi pewnie niewiele później, ale zanim wyjdzie nad dziąsełko to troche minie i gryżć z pewnościa jeszcze nie umie. Dziś w nocy te ząbki ja chyba wybudzały, nawet nad ranem zabrałam ja do łóżka, żeby nie latać do sąsiedniego pokoju, ale ona jest takim "jasiem wędrowniczkiem" i tak kopie, że chyba więcej tego nie zrobię, bo poszłam spać po 3 i wcale się nie wyspałam. Jeszcze na dodatek przyśniło mi się, że małżonek urządził mi na jakąś gogantyczną skalę przyjęcie-niespodziankę, a ja nie mogłam zrozumieć o co chodzi, czego chcą Ci wszyscy ludzie i zrobiłam karczemną awanturę. Jak zrozumiałam i chciałam przepraszać to się obudziłam. Już go uprzedziłam, żeby pod żadnym pozorem nie urzadzał takich przyjęć, bo skoro we śnie tak źle to zniosłam to w realu pewnie byłoby podobnie.... Pozdrawiam Ula Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Luty 2003 29.10.03, 16:29 Paula jada zupki (jezeli jej przygotuje) z makaronikiem specjalnym dla dzieci (niestety z glutenem)"plasmona" albo normalny makaron skubniety rodzicom z talerza - bierze do raczki, odgryza po kawaleczku (ma 6 zabkow), czasem sie krztusi, ale najczesciej polyka - jest cool )) Fajnie, ze moge sie tutaj poudzielac, bo "styczen" powoli zamiera...dzieki pozdrawiamy Ania i Paula PS. Tygrys, ja tez zamierzam kupic maxi cosi xp (calkiem niezla cena tutaj 140 euro!) - czy naprawde warto, czy lepiej poszukac cos lepszego??? mam tez na oku bebe confort isios czy jak mu tam Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 29.10.03, 16:32 Hej! No miałam co poczytać nie powiem U nas nieco lepiej,Werka cyba zdrowieje bo upierdliwa się zrobiła na maxa Gorączki dziś nie ma- przynajmniej na razie,za to braziła się na jedzenie.Może ją gardło boli? No ale na szczęście ma takie zapasy,że z tydzień mogłaby nie jeść.Ostatnio ważyła 9300 i miała 75cm ale wydaje mi się ze urosła znowu o kilka.Dziś w nocy spałyśmy razem co robimy bardzo rzadko i nawet się wyspaliśmy a ja nie musiałam wędrować po nocy z pokoju do pokoju. Młoda mnie rozczuliła śpiąc i trzymając mnie za palec całą noc Teraz stęka i usiłuje rozwalićkomputer więc to by było na tyle Odpowiedz Link Zgłoś
aguska3 Re: Luty 2003 29.10.03, 17:00 Super macie z tym spaniem. ja niestety przyzwyczaiłam Pietruche do łóżka mojego i cyca oczywiście tak wiec za nic w świecie w łóżeczku spać nie będzie. Bezemnie też oczywiście nie lubi spać chuba ze jest mocno wykończony zabawą lub wciskaniem jedzenia. Teraz cos mu sie poprzestawiało i wtedy co zazwyczaj sie bawi to teraz śpi oby tylko w nocy zasnął. Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 29.10.03, 22:49 Hej, rozpisałyście sie że hej, nie nadążam czytać. U nas pokazał sie siódmy ząb i zachowanie trochę sie w związku z tym poprawiło. Tyle że nadal jak tylko mamusia znika z pola widzenia jest dramat. martwi mnie to, bo nigdzie sie ruszyc nie moge bez młodego, a Natala czasem potrzebuje mnie tylko dla siebie, o sobie samej już nie wspomne, marzę o fryzjerze na przykład. No, cóż, mam nadzieję że z tego wyrośnie, Natala też miała taki okres, że poza mamusią świata nie widziała. Kurujcie się dziewczyny, nie dawajcie wirusom, co byśmy się mogły spotkać wrzeszcie, bo maluchy rosną, niedługo nie będą sie poznawać Mam nadzieję,że przez te 10 dni wszyscy zainteresowani dojda do siebie i nikt nie złapie zadnej nowej francy. Uweażajcie na siebie! Pozdr. Agata Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 30.10.03, 00:09 Hej! No Młoda tak mi dzis dała popalić,że dzwoniłam do Zbycha dopracy żeby mi przypomniał,ze bardzo kocham swoje dziecko i że chciałam je mieć Jeszcze chwila a bym ją udusiła zasnęła łaskawie po całym dniu walki o 23.10 i to w moim łóżku,w poprzek, zawinięta w moją kołdrę A my z tatusiem chyba na podłogę... Ja już sama nie wiem ile w tym choroby a ile zębów bo ślini sie jak buldog-normalnie potoki płyną i pięści cały czas w dziobie,jedzenie be,cycek obrzydliwy,picie ...hm łaskawie i małych ilościach a w ogóle to noś mnie,nie siadaj,chodź najlepiej w kółko,nie myj się ,nie siusiaj,nie jedz itp itd I to wszystko robi moja ukochana córunia dotąd stawiana co poniektórym-patrz łukasz Agaty jako wzór opanowania i spokoju-hehe( Padam i ja Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 30.10.03, 01:06 Witam wszystkich (w środku nocki). Chyba doczekam przebicia się dwóch nowych ząbków, będą 4 (żadne osiągnięcie w porównaniu z niektórymi). Gorzej, że na pewno ją te dziąsła bolą, ale próba posmarowania Calgelem za każdym razem kończy się zlizaniem żelu z mojego palca, bo ja zdołam ledwie dotknąć dziąsła i ze dwa-trzy razy po nim przejechać i koniec nie otworzy buzi, nawet pod małym przymusem co najwyżej wywali jęzorek. Ale sama intensywnie, jak sobie przypomni to masuje to dziąsło i masuje. Dziś spokojnie śpi, na szczęście (bo wczoraj było gorzej...budziła się co dwie godziny z płaczem) pomimo, że sama ją obudziłam przez przypadek, kiedy z duzym hukiem rozerwał mi się worek ze śmieciami. Ale zaraz zasnęła. Szkoda tylko, że póki co nie przestawiła się jeszcze na nowy czas i budzi się tak o godzinę wcześniej niż poprzednio, a chodzi spać tak jak przedtem, czyli de facto o godzinę później. Cóż...poczekam...może doczekam :o)))) Pozdrawiam cieplutko Ula Odpowiedz Link Zgłoś
coronella Re: Luty 2003 30.10.03, 08:56 A moje dziecko od wczoraj zamieszkało pod ławą. Dzisiaj ledwo sie obudziła, troche pojadła i juz myk pod ławę. Aż nieprawdopodobne, ale wczoraj spędziła tam cały dzień! Wychodziła tylko po nowe zabawki. Pierwszy raz od dłuuugiego czasu wzięłam ksiązke do ręki. Dzisiaj też zapowiada się taka laba. Tylko z usypianiem mam problem, bo pod ławą niewygodnie się lezy z cycusiem na wierzchu ) Jak chorowitki? Lepiej troche? Dorota i Dominika gg 510964 Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 30.10.03, 09:37 Witam u nas już wraca wszystko do normalności Dominika juz nie wymiotuje, rozrabia jak dawniej, jeszcze tylko paskudne kupy się zdarzają... No i musimy ja odzwyczaić od noszenia na rękach, bo przez trzy dni choroby zanadto się przyzwyczaiła do takiego sposobu transportu A teraz do Zuzi - muszę Ci sie przyznać, że oplułam monitor ze smiechu czytając Twojego posta Wiem, wiem... Tobie wcale nie do śmiechu... ale postronny obserwator czytając Twój opis zachowania Werki naprawdę może się obśmiać) Zuziu - sprzedałas swój wózek? Jeżeli nie to może spróbuj na Allegro, ja swój własnie w ten sposób sprzedałam trzy dni temu Co do spotkania to my bardzo, bardzo chetnie! Za tydzień to juz nawet nie powinniśmy zarażać paskudnym wirusiskiem... Tylko gdzie? W tej lodziarni, o której pisała Agata to w sobotę może być tłoczno... Znacie jakieś inne miejsce gdzie dzieciaki by nikomu nie przeszkadzały? A tak w ogóle to siedzę drugi dzień na zwolnieniu i zazdroszczę tym wszystkim, które nie muszą pracować... Ehhh życie... Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Luty 2003 30.10.03, 15:26 Witam, A ja to bym juz chciala pojsc do pracy, chociaz taka jest teraz sytuacja, ze nie wiem jak to bedzie, czy cos znajde. Za to musze pochwalic dzis Brunia (tfu tfy, zeby nie zapeszyc), dzis jest bardzo grzeczny, grzecznie dal sie zapakowac w kombinezon i wozek, zaciekawila go folia przeciwdeszczowa i obeszlo sie bez wrzaskow i noszenia. Fajnie nam sie spacerowalo w takich strugach deszcu. Czasami lubie taka pogode - w miare cieplo i pada deszcz, milo sie spaceruje. Potem jeszcze milej jest zaszyc sie pod kocem z ksiazka i herbatka. Ostatnio po raz n-ty przerabiam Sapkowskiego. A Bruno po powrocie bez zadnych cyrkow zjadl prawie caly sloiczek jogurtu - otwieral buzie na widok lyzeczki....zobaczymy jak bedzie dalej. Przestraszyl sie wczorajszej wizyty u pana doktora, ktory powidzial, ze w ostatecznosci to mozna mu zamontowac na stale taka sonde, ktora dostarcza jedzenie az do dwunastnicy. A tak naprawde odkrylam wreszcie, ze ulubionym jedzeniem mojego dzIecka jest papier toaletowy/reczniki papierowe ew. chusteczki higieniczne, czyli w miare miekki papier. Zabawne, bo pamietam, ze moj pies jak byl malutkim szczeniaczkiem tez to uwielbial. I musze jeszcze pochowac kwiatki doniczkowe z zasiegu malych lapek, Bruno juz je wyczail i probuje ogolocic z lisci. Nie mam zadnych trujacych, ale co mu biedne kwiatki zawinily. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kingha Re: Luty 2003 30.10.03, 19:18 Moze jednak w ktoras sobote listopadowa sie spotkamy, widze, ze pociechy powracaja do zdrowia. Teraz zadanie dla mam niepracujacych - odszukac miejsce gdzie wpuszcza nas z wozkami i nie zablokujemy kompletnie miejsca)) Wymogi kulinarno-estetyczne zchodza na plan drugi. Kupilam fotelik, jak to ja poszlam tylko do jednego sklepu, obejrzalam i kupilam. Takze bez szczegolowego rozponania marketingowego nabylysmy droga kupna fotelik produkcji polskiej serie venus firmy ramatti. Dla ciekawych dodam, ze ma w b.latwy sposob regulowane szelki, ma 5 regulacji pochylenia i jest od 0 do 18 kg, szeroki, ladny, estetyczny i chyba nie drogi choc sie nie znam Na koniec Nadia wreszcie zalapala kosi lapki i pa pa! Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 30.10.03, 19:28 Hej, co do lodziarni, to apeluje do Zuzi, ona tam bywa w soboty, to powinna wiedzieć czy jest tłoczno, ale tam na pewno byśmy nie zablokowały niczego wózkami, bo na rogu miejsca dużo, w trzy wózki tam bywamy i jest luz. Ale porozglądam sie jeszcze gdzie by można ewentualnie jeszcze. Moje dzieci bawią się razem podejrzanie cicho (znacie to: idź zobacz co robia dzieci i powiedz im że nie wolno ), zaczynam sie niepokoić. To na razie tyle. Pozdr. Agata Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 30.10.03, 19:47 Przyszło mi właśnie do głowy San Marzano, to miły lokal, nie drogi i swoimi promocjami ciasteczko i kawka podbił chyba seca mam - kinomanek. proponuje lokal na Puławskiej (byłe kino Moskwa, nie wiem jak to sie teraz nazywa), bo byłam i wiem, ze jest miejsce na wózki. Są co prawda schody, ale jest chyba i winda. W każdym razie podejmuje sie zadzwonić i dowiedzeić, a gdybyśmy sie zdecydowały, to zarezerwuje stolik. Jak nie tam, to maja też chyba spory lokal na Nowym Świecie, ale tam nie byłam. No bo litościwie Ursynowa pod uwage nie biorę Pozdr. Agata Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 30.10.03, 20:38 San Marzano może być, jak najbardziej A czy Ursynów czy byłe kino Moskwa to jak dla mnie wszystko jedno - i tu, i tu dojeżdżam z przesiadka... Ale zupełnie mi to nie przeszkadza... Tak więc w razie jak by co to ja sie pisze Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 30.10.03, 20:38 Witam! Tak tak kpijcie sobie ze mnie ile wlezie)(to do Moniki) człowiek sie skarży i liczy na zrozumienie a tu taki los go spotyka... U nas chyba trochę lepiej-co prawda nadal szalejemy i nie jemy ale momentami pojawia si uśmieh-co prawda iście szatański ale lepsze to niż nic A wieczorem zauważyliśmy przy kąpieli liczne czerwone plamki i krostki głównie na nogach i tułowiu więc to chyba jednak trzydniówka-czas by się zgadzał.Czy któraś z Was wie może jak taka wysypka trzydniówkowa wygląda? Bo jeśli to nie to tylko nie daj Boże jeszcze jaikeś uczulenie to ja na sznurek skaczę od razu Jedyne co wymarudziłam w domu to to,że Zbyszek jutro wziął wolne żeby się Bin Ladenem zająć a ja chyba ucieknę na cały dzień Co do spotkania to może być San Marzano tylko wydaje mi się,że trzeba by najpierw zadzwonić i ustalić taka liczbę wózków-no właśnie a jaką? Do odliczania przystąp! A! no i moja serdeczna prośba żeby to było 8 lub 9 bo potem mam szkołę My się piszemy Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 30.10.03, 20:54 My się też piszemy Co do trzydniówki to nie mam pojęcia jak wyglądają krostki.... I mam nadzieję, ze nie będe musiała sprawdzać na Dominice A co do kpienia sobie... Zuziu - my tak z przyjaźni))) A nie ze złośliwości:- ) U nas dziś był prawie sajgon... Dominika przyzwyczaiła się do tego, ze ktoś nosi ją na rękach... i miałam jej dziś przez to serdecznie dosć... Jak była chora to noszenie było uzasadnione... ale teraz to juz przegiecie Ile mnie inwencji twórczej kosztowało zagadywanie dziecka, zeby zapomniało, że mamusia ma ręce i moze nosić Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: Luty 2003 31.10.03, 10:20 Cześć dziewczyny, Straaaaasznie długo nie zaglądałem. No, no gratuluję lutowym mamusiom! oczy mi wyszły na widok ilości postów. Zajrzałam z ciekawości co tam u dzieciaczków, które poznałyśmy z Majcią. Zuza nie martw się, Majka miała wysypkę po trzydniówce, wygląda dokładnie jak uczuleniowe krosteczki (takie plamki raczej) i zeszło po ok.3 dniach. Podobno to trochę swędzi więc może marudzić. Dziewczyny chodzicie jeszcze do kina? A może spotykacie się w inne dni? bo mam wreszcie autko i mogłabym z tej wsi mojej, na którą dobrowolnie się wyprowadziłam czasem przyjechać. Strasznie bym chciała zobaczyć jak porosły Wasze maleństwa Będę śledzić posty. Mam nadzieję, że nie przeszkadzam. Na usprawiedliwienie dodam, że ja lutowa mama jestem (co prawda ładnych parę latek wcześniej ale urodziłam się w lutym) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 31.10.03, 10:51 Cześć Kamila! Już nieraz się zastanawiałam co się z Toba stało Miło,że się odezwałaś Do kina chadzamy czasem głównie ja i Agata czasem Tygrys-reszta mam niestety poszła do pracy Odzywaj się to się jakoś spotkamy-a może wpadniesz na mamowe spotkanie? Też jestem ciekawa jak tam Majcia podrosła A u nas wysypkapojawiła się i znikła Jeśli Werka będzie dziś już nieco lepsza to pewnie była trzydniówka.W nocy znowu były histerie,tatuś absolutnie be tylko mama a już ledwo żyję.Pocieszcie mnie że to minie.Agata jak myslisz? to chyba wirus Jeremiego)Pozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
aguska3 Re: Luty 2003 31.10.03, 15:15 Hej dziewczyny.Witam wszystkie mamy serdecznie. Zuziu minie naperwno. jesteś cie obie bardzo dzielne więc sobie poradzicie. To samo myśle o reszcie, a Bruno napewno zajerzy wreszcie o co chodzi z tym jedzeniem i bedzie super. U nas mały brzdąc daje od rana popalić i dopiero usnął wiec mam chwilke na odsteresowanie się. Mam pytanie kupiłyście w koncu jakie konkretne buty na zime czy jeszcze nie???? Bo ja ciagle nie wiem jakie. Przeciez kozaki za duże a w samych skarpetach i rajtuzach, to myśle że mu za zimno. Narazie owijam mu nogi w koc jak jedziemy na spacer. A dzis pogoda nam dopisała i spacerek przedłużyłam do 2 godzim. Jak się obudzi to znowu go wyciagne na spacerchyba ze pośpi do wieczora, co daj boże. Dalam mu przedwczoraj spróbować danonka i chyba go troche po tym serku wysypało, a już myślamam ze bedzie jadł jak inne dzieci. A tu niestety. Zazdroszcze wam spotkanka, sama tez bym sie do was przyłączyłą, ale Sosnowiec to nie Warszawa. Pozdrawiam Aguśka i Piotruś(19.02) Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 31.10.03, 21:09 He, he, kiedyś w końcu minie, ale należało Ci się, za dobrze Ci było z tą Werką A tak poważnie, to Jeremiemu minęło, jest dużo spokojniejszy i wesolutki, a na Mazurach właściwie wcale się nie uśmiechał, a dziś nawet został ze mną na chwilę i tak sie bawiliśmy, ze nawet nie zauważył, że mama wyszła. A Łukasz też, odpukać, spokojniejszy po wyjściu zęba. Ja też w lepszym nastroju, bo pogoda taka jak lubię, jak jest ciepło to ideszcz mi nie przeszkadza, wczoraj spacerowałam ponad 2 godziny, dziś to samo - młody musi mieć jedną długą drzemkę, najlepiej na spacerze i jedną krótszą. W związku z tym nie mogę nic zrobić w domu. Może to i dobrze? Przyznam się wam, że już trochę tęsknię za chwilą spokoju, czasem dla Natalii, bez młodego uczepionego nogawki i czasem sobie myślę: nie miała baba kłopotu... No ale ani sie obejrzę a znowu mi będzie tego brkować. Co do spotkania, jeśli nikt nie ma zastrzeżeń do terminu i miejsca ustalamy co następuje: sobota, 8.11., godzina 16 (ostatnio była 15 i oprócz mnie i Zuzi wszyscy sie spóźnili), San Marzano (który lokal konkretnie ustalę po konsultacjach telefonicznych, dobry dojazd jest na Świętokrzyską, ale nie wiem jak tam jest z miejscem). Obecność potwierdziły Monika i Zuzia, czekam na resztę. Pozdr. Agata Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 31.10.03, 21:33 Hehe bardzo śmieszne No ale dziś już było dużo lepiej Gadanie,śmieszki i gulgoty i tylko jeden napad histerii No ale nie chwalmy dnia a właściwie nocy bo to jest dopiero pora Mr Hyde'a i zobaczymy co się będzie działo.Na razie śpi-sukces bo od 21 Ciekawe jak długo? W temacie butów-my mamy bo nie kupiliśmy kombinezonu ze stópkami tylko kurtkę i spodnie.Mamy Bartki roz20 i wcale nie olbrzymie-nóżkę Werka ma po mamusi Jutro jak będzie ładnie to Młoda jedzie ze mną na cmentarz a jakby coś było nie tak to wymienimy się z tatusiem opieką. Mam już dość wszelakich choróbsk i czekam na spotkanko bez bakcyli Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
kasiais Re: Luty 2003 31.10.03, 23:46 Witam wszystkie mamy Moja mala tez jest z lutego,a dokladnie 12,wazyla 3030 i mierzyla 40cm. Teraz wazy 7500kg i wzrostu 70cm,jestem troch zmartwiona bo przez ostatnie 2 miesiace przytyla tylko 300gr, a od tygodnia nie chce nic jesc,gdy daje jej jedzenie to wyplowa i odwraca sie na wszystkie strony,a przy tym sciaga mi bluzke i wklada buzke,czyli cyca chce. Sprobowalam dawac cos innego ale tez nie chce.Myslalam ze to zabki,pierwszy wyszedl jej miesiac temu,piec dni temu drugi,a innych narazie nie widac.Poradzcie co robic. Martwiaca sie mama Kasia z coreczka Natalia Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: Luty 2003 01.11.03, 15:11 no to ja też jestem chętna na spotkanie. Wybierałam się i tak do Warszawki bo mój mąż pracuje. Nie mogę się doczekać, jak dzieciaczki się pozmieniały. Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Luty 2003 04.11.03, 13:17 Jutro Brunek bedzie mial kolejna pH-metrie. Mam nadzieje, ze w koncu cos wymysla na mojego syna. Bo ja juz nie mam sily, wyrastam na matke-sadystke, nie moge go karmic publicznie, bo zaraz zrobiloby sie zbiegowisko i ktos wezwalby policje, ze katuje dziecko. Zastanawiam sie, kiedy sasiedzi wezwa niebieskich panow, zeby nie wyjsc potem na obojetnych na wrzaski za sciana. Wolalabym, zeby mlody zjadal polowe tego, co w niego wtlaczam, ale samodzielnie. A tak w ogole, to Bruno bedzie kosmonauta (jak nie zostanie mnichem-asceta)-takie kosmiczne jedzonko- jedna tabletka na sniadanie, 5 kropelek na obiad itd. Bruno tez robi brawo, brawo, pare razy zrobil papa, ale na razie brawo wygrywa. Wie tylko, ze misiowi trzeba sprobowac odgryzc nos. Ale i tak najlepsza jest klawiatura. Raz udalo sie zdelejtowac mamie kompa. Poza tym slini sie niemilosiernie, chwilka w pozycji siedzacej i jest mokry od szyi do pasa (a jest juz 6 zebow), a sliniaczek jest po chwili zrywany. Widze, ze tu sie wieczorem prawie czat robi - ja niestety udaje o tej porze przed tatusiem, ze w ogole nie musze przebywac na forum. Za to rano mam duzo do czytania przy kawie. Co do spotkania - tez sie zapisujemy, chyba ze chrzestna Brunia nas porwie (mam nadzieje, ze nie). Pozdrawiam Fionna&Brunek Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003-dziś długo i znów smętnie:-( 01.11.03, 23:32 Hej! Jak Wam minął dzień? Fajnie,że pogoda dopisała i mogłam z czystym sumeniem jechać z małą na cmentarz do dziadka. Bardzo się przyglądała wieńcom i lampkom chyba przez to,że takie kolorowe. U nas niby po chorobie ale mamy niestety nowy problem-straszne wzdęcia,kolki i gazy Już nie mam pomysłów Niby nic nowego nie je,może to jeszcze pozostałość po chorobie? odziennie wieczorem ok22- 23 rozpoczyna się polka a dziś to już było apogeum-puszcza przy tym takie bączki że hej Nawet w okresie noworodkowym takich problemów nie było.Szkoda mi jej bo cierpi i mnie bo się denerwuję ze nic mądrego nie mogę wymysleć.Raczej problem nie jest spowodowany mlekiem bo je ok 100ml i to ok 10 rano-to przecież chyba by wieczorem nie dawało takich objawów? W ogóle apetyt po chorobie zdecydowanie gorszy-na cały dzień zupa,pół słoika z owocami,trochę kaszki,100mleka i trochę picia.Cycuś rano i wieczorem ale ilości raczej aptekarskie.A jak mi dziecko się wyciągnęło po ponad tygodniu takiego postu W poniedziałek idziemy się ważyć i ciekawa jestem ile zgubiła? Ech jak nie urok to...Jutro idę kupić Infacol,pomagał kiedyś to może i teraz pomoże? A z weselszych tematów to spotkanko juz niedługo i miło Was będzie zobaczyć Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
jowa3 Re: Luty 2003 02.11.03, 09:55 U nas się poprawiło (tfu,tfu), katar poszedł, dziecko w nocy śpi, odzyskało apetyt i oby tak dalej... Na razie nie wychodzimy na dwór, żeby nie przedobrzyć i daję jej wapno i cebion. Ale pojawił się następny problem, dlatego mam pytanie do mam (nie chce mi się przeglądać znowu tylu postów, tym bardziej,że komputer chodzi jak żółw)- czy są z lutego dzieciaczki które w ogóle nie wiedza co to stanie na nogach, nawet trzymane pod paszki? Jak chcę ją postawić to nogi podkurcza do góry, no może na sekundę stanie. Już sama nie wiem, najgorzej to przeczytać coś mądrego przed snem, co okaże się,że moje dziecko nie ma i nocka z głowy. Już pytałam lekarza, on mówi,że wszystko ok.Hm! Pozdrawiam Mama i Lena 16.02.03r. Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 03.11.03, 22:56 Aaa i zapomniałam napisać Jowie, zeby się nie zamartwiała na zapas... Jak lekarz mówi, że z Lenką wszystko ok to jest wszystko ok. Jak masz wątpliwości co do wiedzy lekarza, to mozna skonsultować mała u jakiegoś innego lekarza... Ale przede wszystkim nie ma co porównywać dziecka z jakimiś książkami - każde z naszych dzieciaczków rozwija się wg swojego schematu, jedne już siedzą, inne chodzą, jeszcze inne raczkują. Moja Dominika np siedzi, ale sama nie usiądzie z leżenia, chodzi po łóżeczku, ale zupełnie nie potrafi raczkować. I nigdy się nie przekręcała z brzucha na plecki, a z plecków na brzuch to jej się moze z raz udało) Tak więc głowa do góry! Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003-dziś długo i znów smętnie:-( 02.11.03, 18:36 Zuziu, a może daj Werce latacid, albo trilac? Bo moze po lekach sa te problemy z brzuszkiem. Ja sama mam zawsze problemy z żołądkiem po chorobach - i to bez względu na to, czy jestem leczona antybiotykami, czy nie. U nas chyba zęby idą bo Dominika ma codziennie takie ataki wścieklizny, że chyba w końcu poszukam tego sklepu z używanymi dziećmi)) A dziś w nocy to już w ogóle myslałam, że ją udusze Ale mimo wszystko z niechęcią myslę o jutrzejszym pójściu do pracy... Mimo wszystko wolałabym siedzieć z małą w domu... nawet nie myślałam, ze taka domatorka i matka Polka ze mnie wyjdzie A na spotkanie czekam, czekam... i bardzo się cieszę! Tylko jakoś niedużo lutówek się zgłosiło! Warszawskie mamy lutowe - przywołuje do porzadku) Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Luty 2003-dziś długo i znów smętnie:-( 03.11.03, 08:47 Hej! My tez sie wstepnie zapisujemy na spotkanie. Wstepnie, bo ostatnio chrzestna mlodego, szalona kobieta, cos napomknela, ze chce nas zabrac do Lodzi na konie. Tylko nie wiem jeszcze w ktory weekend. W srode Bruno bedzie mial pH-metrie z Coordinaxem, moze z tego cos w koncu wyniknie, ostatnio trafilam na jakiegos sensownego lekarza-gastroenterologa, ktory powiedzial, ze przyczyna niejedzenia moze byc refluks lub nadmierne wydzielanie kwasow zoladkowych. Powoduje to podraznienia i bol i dlatego dziecko nie chce jesc. Coordinax na niego nie dziala, jeszcze gorzejn po nim wymiotuje. Moze wiec te leki zobojetniajace kwas zoladkowy. Ale ja juz stracilam nadzieje, ze nagle moje dziecko zacznie jesc. Pozdrawiamy Fionna&Bruno Odpowiedz Link Zgłoś
niunia44 Re: Luty 2003 - gdzie jesteście? 03.11.03, 22:34 Hej! To znów my z Tobisiem, standardowo u nas wszystko po staremu. Praca, dom, wożenie małego do babci i tak w kółko. Tobi zdrowy, ostatnio nauczył się wstawać w łóżeczku, robi kosi kosi łapki. Do tej pory nie nauczył się wołać mama, lecz idealnie mu wychodzi tata. No i tata z tego powodu dumny. Dziewczyny, a jak wasze maleństwa zdrowe już, czemu dziś taka cisza, a gdzie jest nasz kochany Tygrysek i jej Basia, żyją? Odezwijcie się lutówki w wolnej chwili. Idę spać, bo mi się oczy zamykają, a rano wstaje. Pozdrawiam Ewa z Tobim(25.02.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 - gdzie jesteście? 03.11.03, 22:48 No własnie, jakaś cisza zapadła A ja chciałam Fionnie napisać, że mi straaaasznie szkoda jej Bruna... Mam nadzieję, ze ten lekarz okaże się jakiś sensowny i biedny Bruno będzie mógł normalnie jeść... Oczywiście trzymam kciuki, zeby tak właśnie było A u nas Dominika dziś nauczyła się robić papa dwoma rączkami na raz i robi papa cały czas - mamie, tacie, babci, psu wszystkim po kolei No i dziś byłyśmy u ortopedy... Mała dała taki popis ryku, ze aż strach... Darła się od momentu położenia na kozetce do wyjścia z gabinetu... I to nie był płacz, to był ryk W ogóle ona ostatnio nie lubi być kładzona na plecach... przewijak be, łóżko be... pieluchę to by było najlepiej zmieniać na stojąco... wtedy dziecko byłoby zadowolone... No i chyba idą kolejne zeby bo nocami daje nam nieźle popalić A Tygrys to mógłby się faktycznie odezwać... I Zuzia, i Agata (właśnie, jak tam Twoja praca magisterska?? )) Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 - gdzie jesteście? 03.11.03, 23:17 Hej! Poczułam się wywołana U nas ok ale ja jestem ostatnio ledwo żywa i nic mi sie nie chce Jesień i zmiany pogody i kiepskie spanie i brak kasy i udawanie,że się pisze pracę i tak ogólnie kiszka No ale idzie ku lepszemu,Mlodej wraca apetyt,nauczyła się przybijać piątkę i mogłaby tak cały dzień tak jak Dominika robić papa Co do umiejętności maluchów to tez uważam,ze nie należy się przejmować-Werka siedzi ale zdarza jej się obalić jak kłoda,potrafi usiąść z leżenia ale czasem plączą jej się nogi,robi gąsiennicę i raz na jakiś czas przeraczkuje całą jedna sekwencję kroczków Stoi chwilę ale podtrzymywana,chodzić nawet nie próbuja-widać tak ma być Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 - gdzie jesteście? 03.11.03, 23:28 Depresja jesienna to nie jest to, co tygrysy lubią najbardziej... wiem cos o tym U mnie na dodatek w pracy znów szykuja się zwolnienia... A pani dyrektor nie lubi matek z małymi dziećmi... i to na dodatek korzystających z przerwy na karmienie... No cóż, do końca miesiaca jeszcze trochę czasu... wypowiedzenia zawsze dają ostatniego Odpowiedz Link Zgłoś
aga173 Re: Luty 2003 - gdzie jesteście? 03.11.03, 23:35 A mój Kacperek dzisiaj skończył 9 m-cy i chce tylko chodzić.Mówię Wam mam urwanie głowy z naszymi dzieciakami.Na dodatek doszło mi trzecie dziecko-mój mąż (haha)We Wszystkich Świętych otwierał mi puszkę na sałatkę i tak niefortunnie otworzył że ma 4 szwy na ręce(biedaczek)Jutro idę ważyć Kacpercia zobaczymy ile szczypiorek waży?A jeszcze jedno dziewczyny nie wiem czy mam się martwić ale Kacperek jak chodzi to wykrzywia lewą nóżkę do środka.Jak sprwadzałam nóżki to niby są OK ale jednak się martwię. Pozdrawiam Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 - gdzie jesteście? 03.11.03, 23:53 O matko, ale sie smętnie zrobiło, dziewczyny jesień na was źle wpływa, pomyślcie sobie, że juz za kilka dni spotkanko! Monika zadajesz nietaktowne pytania A tak poważnie, to idzie mi nie najlepiej, bo młody coś się ostatnio przestawia na nocny tryb życia i chodzi spać wtedy, kiedy mi sie najlepiej pracuje Teraz oczywiście nie śpi, a rano nawet do 10. Musze pomysleć nad rozwiązaniem tego problemu. Bo zabiera mi jedyne chwile, które mam dla siebie, a i tak bardzo mi brakuje czasu. W ogóle to nic mi się ostatnio nie chce, najprostsze codzienne czyności stają się problemem. Ale, zmieńmy temat. Zuziu, zrobiłam na jutro ciasto, wyszło trochę zakalcowate, ale i tak życie jest piękne. Na szczęście herbatę mam znakomitą A wracając do spotkania, to chyba najlepsze będzie San Marzano na Swiętokrzyskiej, dojazd dobry, miejsce jest, zaglądałam tam dziś, dajcie tylko znać na ile osób mam rezerwować, bo coś na razie mało chętnych. Kinga? Anita? Tygrys? Znowu kolega małżonek okupuje kompa? Dziewczyny, czekam na deklaracje że się zjawicie, im nas więcj tym weselej, szczególnie zapraszam te mamy, z którymi się jeszcze poza siecią nie spotykałyśmy. Kończę, bo młody wyrywa mi mysz i wali w klawiaturę. Pozdr. Agata Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 - gdzie jesteście? 03.11.03, 23:46 Hejka!!!! Kurczaki ja to mam pecha nie miałam dostepu do kompa bo tato zapomniał zapłaćić UpC a jak już zapłacił to wywyalił w powietrze i system i flaki z kompa buuuuuuu strasznie mi było smutno bez Was buuuuuuuu Dziękujemy niuniu44 za kochanego Tygryska zwłaszcza że ja to raczej wielkie tygrysisko Baśka lepiej, tylko jeszcze pokasłuje i ma trochę katarek a poza tym to polepszyło jej się na zdrówku znacznie. Natomiast jeżeli chodzi o zachowanie to niestety pozostawia wiele do życzenia. Ona dzisiaj poszła spać o 22,30 !!!!!!!! nie wspomnę nawet o tym, że nie miała siły siedzieć a co dopiero mówić o wstawaniu))tak bo teraz stanie i wstawanie jest the best!!!! Jedzenie można powiedzieć w martwym punkcie a mnie szlak trafia w dodoatku gdy wczoraj przestudiowałam pewne wydawnictwo i okazało się ile produktów dzieci w tym wieku mogą jeść, poprostu szok. Chciałam ją również nakłonić do jedzenia kaszki mleczno ryżowej Hippa skoro mleko jest beeeee i wsztstko było by dobrze gdybym mogła ja karmić na stojąco bo siedziec nie chciała i poprostu strzeliła focha typu podkowa, parsknęla mieszanką i płacz, normalnie ręce opadają buuuuuuuuuuuuuuu Zalapała o co chodzi w kosi kosi czytaj brawo brawo ale miesza jej się z pa pa więc robi jedno zamiast drugiego MAma, tata, baba jest już na pożądku dziennym aż do bólu a teraz trenujemy dzia dzia. Jeżeli chodzi o spotkanie to ja chętnie Was zobaczę nie wiem jak BAśka i jej humory ale to jest najmniej istotne Agata nie mogę Ci wysłać @ właśnie wrócił do mnie. Proponuję środę. Przeraszam , że na forum. Chciałam jeszcze tylko napisać, że mam nadzieję, iż będzie jeszcze taki czas kiedy to będzie mozna napisać i przeczytać MAM CUDOWNIE GRZECZNE DZIECKO!!!! Czytałyście mojego posta o fotoliku????? Czy na spotkaniu będzie ktoś jeszcze???? Hallooooooo Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 - gdzie jesteście? 03.11.03, 23:57 Własnie, zapomniałam zapytać czy to normalne, że Młoda staje na palcach a nie na całych stopach??? Jeżeli chodzi o ubieranie, wycieranie po kapieli i zmianę pieluch to jest to koszmar żywe srebro!!!! Dziweczyny jeżeli jesteście zainteresowane to w Leclercu sa pampersy 4+ z dwoma opakowaniami chusteczek za 51 zł i chusteczki Dzidziuś dwa opakowania za 9,09zł. Jakie kupy robią Wasze Młode ssaki po wprowadzeniu stałych pokarmów bo Młoda nie dość , ze produkuje plastelinę to jeszcze ma tak odpażony tyłek jak nigdy do tej pory..... Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 - gdzie jesteście? 04.11.03, 00:04 Normalne, ze na palcach, jak baletnica. Kupy plastelinowe też normalne, odparzenia uzależnione od wrażliwości tyłka i rodzaju pokarmu. Moja Natala wciąż jeszcze ma kłopoty po tuńczyku. Młody też szaleje przy przewijaniu. A co do spania... Właśnie wybebesza szuflady tatusia i wcale nie wygląda na zmęczonego A. Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 - gdzie jesteście? 04.11.03, 00:14 Agata ja nie mogę Ci nic wysłać!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Czekam przed kinem na Was Pa Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: Luty 2003 - gdzie jesteście? 04.11.03, 09:13 Sorry, ze tak dlugo bez wiesci. U nas niby tez po staremu. Z nowosci Idusia ma osmy zab i niech juz tak zostanie. Na razie wystarczy! Siedzi sama, obala sie jak kloda, probuje sama siadac, ale za slaby brzuszek. O chodzeniu to w ogole zapomnijmy, tylko po wodzie w wanience Probuje czworakowac, ale jest to bardzo leniwe. U mnie pojawily sie problemy stomatologiczne. Czeka mnie albo operacyjka, albo wywrywanko dwojki, brrrr. Idusia bedzie miala szczerbata mame. Kaski malo, a wiecie, ze dentysta do studnia bez dna. Troche wiec mi smutno. W zwiazku z tym odpada tez spotkanie. Nie wiem, w jakim bede stanie. Ale wam zycze milej zabawy przy ciasteczkach i kawie. Pozdrawiamy, Anita i Idusia Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 - gdzie jesteście? 04.11.03, 10:20 OBYDWIEMA rękamami? rękoma? podpisuję się pod postem Tygrysa o grzecznych dzieciach,które odeszły w dal... Na razie mam Bin Ladena i coraz silniejsze mordercze instynkty wrr... Dziś znowu było spanie w moim łóżku bo ok północy rozgrywały się sceny straszliwe przy próbie położenia do łóżka po jedzeniu Miałam do wyboru-przesiedzieć całą noc przy łóżku z ręką w środku-bo Młoda trzyma za palec ew wstawać co kilkanaście minut albo wziąć ją do siebie.Zgadnijcie co wybrałam I oczywiście moja ukochana i jedyna w swoim rodzaju córka przespała całą noc ściskając mnie za rękę Powoli zaczynaja się pojawiać napięcia między mną a Zbychem,który jest przeciwnikiem takich rozwiązań ale ja naprawdę nie mam siły wysłuchiwać tych ryków No właśnie- terrorystka wymusza wszystko wrzaskiem takim,że mury drżą. Ciekawa jestem kiedy to sie zmieni i czy zdąży zanim oszaleję lub ucieknę z domu Co do zębów to ja dzielnie chodzę teraz co tydzień i jestem wdzięczna koleżance,że nie bierze kasy bo przy moim stanie uzębienia poszłabym z torbami:- ) Nade mna też wisi widmo operacji bo w korzeniu zęba mam zawiązek trzeciego no ale dopóki nie boli(nie boli bo zatruty) nic nie będziemy robić. Pozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
jowa3 Re: Luty 2003 04.11.03, 11:35 Dzięki za pocieszenie w sprawie stania na nogach Lenki, znalazłam też dobrą książkę (hihi piszą po mojej myśli).Co do moich zębów to na szczęście mam poważne operacje za sobą, niestety trochę kasy poszło, ale chciałam mieć to przed ciążą załatwione. Tygrysie nie wiem jaką kaszkę dajesz swojej małej, moja nie lubi tych w proszku, ale dzisiaj jej dałam HIPP-a ze słoika (kaszka ryżowa z mlekiem jabłko-gruszka--pycha). Dzisiaj mamy niezłą zabawę, dziecko dostało starą klawiaturę i telefon komórkowy. A tak poza tym to moja Lena również walczy jak lwica tylko do końca nie wiem o co, są chwile,że drze się przeraźliwie i nic na nią nie działa, jest wściekła i koniec. Picia z butelki nie toleruje jedynie (na szczęście) 120ml mleka z kleikiem(NAN2R) na noc. Cały dzień cycek i w nocy również. Daję jej pić ze zwykłego kubka, co lubi. Qrcze, zazdroszczę Wam tego spotkania....... Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 04.11.03, 12:11 Ja tam nie mogę za bardzo narzekać na zachowanie Weroniki. W końcu zasypia między 19 a 19.30 i śpi całą noc, bardzo rzadko się budzi, a i to zwykle na chwilę, choć z płaczem, i nie ma problemu z ponownym uśpieniem. W dzień też jest ok. jeżeli bez problemu zapadnie w te swoje 2-4 drzemki, wtedy nastrój ma dobry. A jak ma dobry to jak wychodze z pokoju leci za mną, a jak ma zły to nigdzie nie leci tylko siedzi w pokoju i się wydziera...no i muszę natychmiast wracać. Poza tym...czasem (jak jej przypomnieć robi kosi kosi), przybija piątki, papa robi chyba tylko przez przypadek, a oczka i noski u zwierzątek całkowicie lekceważy, ale za to strasznie się rozgadała, w kółko coś "bebla" Poza tym z upodobaniem demoluje mieszkanie i włazi wszędzie gdzie zapomnę zamknąć drzwi...i jak jest za długo cicho, to tez musze lecieć i zabrać jej to czym sie bawi... Pozdrawiam Ula Odpowiedz Link Zgłoś
e-ivetta Re: Luty 2003 04.11.03, 17:48 Witajcie! Ja też się piszę na spotkanie. Nie wiem tylko jak będzie z Alicją, bo dzisiaj miala katar gigant. Strasznie płakała przed zaśnięciem, bo nie mogła oddychać noskiem a ona zasypia ssąc kciuk no a to wyklucza oddychanie buzią. Było mi jej strasznie szkoda, ale robiłam co mogłam by udrożnić nosek. Dopiero teraz jest już lepiej, chyba nawilżacz zrobił swoje. Moja córcia to maly odkurzacz. Czworakuje po całym mieszkaniu i każdy znaleziony okruszek lub inna drobna rzecz ląduje w buzi. Niestety mając starsze dziecko w wieku Karolinki trudno utzymać idealny porządek )) Muszę kończyć. Może pożniej się odezwę. Pa,pa Odpowiedz Link Zgłoś
aguska3 Re: Luty 2003 04.11.03, 20:58 Hej. Dzisjam mały przeszedł sam siebie, myślałam ze wykończe sie przy nim nie tylko fizycznie ale nerwowo też. Cały dzień jak tylko wstał wyje a właściwie stęka i nie wiadomo o co. Jedzenie mogłam sobie dzisiaj darować, bo nie warte jego szlachetnego podniebienia. W końcu nie wytrzymałam i sprzedałam go męzowi ale on też po godzinie wymiekł. Czy to taki okres w życiu Pietruchy czy tylko chwilowe załamamie chumorku???? Wreszcie usnął po całym dniu walki i dosłownie ja też padam na..., żeby brzydko nie powiedzieć,.. buzie. Co do podwijania palcy przy chodzeniu to normalne, po prostu nie wie jak złapać równowage i prubuje podłoge złapać tak jak rączką poprzez chwyt.(ale jestem mądra ho,ho) ŚWieta mineły nam na wyjazdacgh wiec Pietruszka spędził je głównie w samochodze, ale za to wczoraj pieknie spał w nocy. Może dziś się też tak będzie. Ja już ide spać bo po dniówce z mały czuje sie jakbym przekopała cały ogródek jestem zgon. Pozdrawiam serdecznie. Aguśka i Piotruś(19.02) Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 04.11.03, 22:03 Ja bym stawiała na zeby... Dużo ma Piotruś zębisków? Bo moja Dominika zachowuje się dokładnie tak samo i jestem pewna, ze to przez zęby. Wychodza jej na pewno zeby na górze, bo rączki cały czas w paszczydle, drze się bez powodu, w nocy odstawia cyrki i awantury... A ja w pracy wyglądam jak zombi Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 04.11.03, 22:35 Witam! A ja na wszystkie problemy z niespokojnymi dziećmi polecam wizytę u Aagaty) Dzisiaj z Werką byłyśmy w gościach,Młoda pozabierała Łukaszowi zabawki,parę razy walnęli się po głowach jakimiś łyżkami,chyba się dowartościowała,że nie przegrywała pojedynków,zjedli zupki,deserki,pospacerowali i efekt mnie zszokował-moje dziecko po powrocie zjadło kaszkę Hippa z owocami(taką ze słoika) Której wcześniej do pyska nie brała,trochę się pokręciło,wykapało na kolację opchnęła-uwaga-220 Humany z kleikiem i od 20.30 śpi... Jeśli jeszcze do tego okaże się,że prześpi bez pobudek i ryków całą noc to Agata masz z głowy- codzienne wizyty jak w banku! Tygrysie jutro dam zanć czy wyrobię się pod kino bo na film to raczej nie snująca się Foremniak w niezależnej kinematografii polskiej to nie dla mnie Pozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
kingha Re: Luty 2003 04.11.03, 23:34 czekam az sie pranie skonczy, dobrze ze mam wyrozumialych sasiadow )) Spotkanie, bedziemy na pewno chyba, ze wyjedziemy poza warszawe. Planujemy maly wyskok nad morze, trojmiasto i okolicce, ale zobacze jaka bedzie pogoda. Nadia przemowila mama, ale zadrosny tata nie uznaje dokonan dziecka i mowi, ze to przez przypadek, caly dzien, ach ci faceci... Odpowiedz Link Zgłoś
aga173 Re: Luty 2003 04.11.03, 23:35 Widzę że tutaj już się nie zaklimatyzuję a szkoda.Jest was kilka i tylko z sobą rozmawiacie a ja prosiłam o radę a tu nic!!!!Oj szkoda dziewczyny.Papa Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 04.11.03, 23:55 Ojej Aga...nie bądź nazbyt przewrażliwiona :o))) Zasada jest prosta, najwięcej dziewczyn jest z W-wy, które dzięki temu znają się osobiście, siłą rzeczy jakość kontaktów i porozumienia jest inna (gwoli ścisłości ja nie jestem i choć czasem mi smutno to co...nic :o)))). A co do rad i pytań o radę najczęściej jest tak, że jeżeli ktoś coś wie to stara się pomóc, jeżeli nie wie, to nic nie mówi. Poza tym większość wpada na chwilę lub czyta przy kawie, jak już znajdzie chwilę, żeby napisać to pisze o tym co mu najbliższe. Nie odbieraj tego w ten sposób :o)) Pozdrawiam Ula Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Luty 2003 04.11.03, 23:35 Jutro Brunek bedzie mial kolejna pH-metrie. Mam nadzieje, ze w koncu cos wymysla na mojego syna. Bo ja juz nie mam sily, wyrastam na matke-sadystke, nie moge go karmic publicznie, bo zaraz zrobiloby sie zbiegowisko i ktos wezwalby policje, ze katuje dziecko. Zastanawiam sie, kiedy sasiedzi wezwa niebieskich panow, zeby nie wyjsc potem na obojetnych na wrzaski za sciana. Wolalabym, zeby mlody zjadal polowe tego, co w niego wtlaczam, ale samodzielnie. A tak w ogole, to Bruno bedzie kosmonauta (jak nie zostanie mnichem-asceta)-takie kosmiczne jedzonko- jedna tabletka na sniadanie, 5 kropelek na obiad itd. Bruno tez robi brawo, brawo, pare razy zrobil papa, ale na razie brawo wygrywa. Wie tylko, ze misiowi trzeba sprobowac odgryzc nos. Ale i tak najlepsza jest klawiatura. Raz udalo sie zdelejtowac mamie kompa. Poza tym slini sie niemilosiernie, chwilka w pozycji siedzacej i jest mokry od szyi do pasa (a jest juz 6 zebow), a sliniaczek jest po chwili zrywany. Widze, ze tu sie wieczorem prawie czat robi - ja niestety udaje o tej porze przed tatusiem, ze w ogole nie musze przebywac na forum. Za to rano mam duzo do czytania przy kawie. Co do spotkania - tez sie zapisujemy, chyba ze chrzestna Brunia nas porwie (mam nadzieje, ze nie). Wkleilam to jeszcze raz, bo ten post mi sie wstawil w calkiem dziwnym miejscu. A Bruno mial calkiem dobry dzien - zadnego pawia, zjadl bez marudzenia zupke, pol wielkiego (190g.) sloika jablka z bananem - pychota. On chyba tak specjalnie przed tym badaniem - wyjdzie, ze synulujemy. Poza tym robie polowanie na ferrum lek i trafia mnie - ciagle nie ma, mialam info, ze w tym tygodniu ma byc dostawa. Gdyby ktoras z Was ostatnio gdzies to kupowala, to prosze o info. Pozdrawiam Fionna & wyjatkowo dzis grzeczny Bruno Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 - do Agi :-) 05.11.03, 00:24 Hej. Mój syn też dziś jakiś grzeczniejszy. Nawet poszedł spać przed 22. Nie wiem, czy tak wpłynęła na niego wizyta narzeczonej, czy fakt, że tatuś przyniósł mi dzis film i miałabym co oglądać w czasie jego szaleństw (przynajmniej jednym okiem). Chyba to drugie, bo to przecież złosliwe od małego. W każdym razie mogłam trochę popracowć, bo juz wypadłam z rytmu, a wiadomo, ze najgorsze to zabrać się do roboty. Aga, nie obrażaj sie, Ula ma rację. Jesli nie odpisałyśmy na Twoje pytanie, to dlatego, że nie potarfimy Ci nic poradzić, a nie dlatego, ze Cie lekceważymy. Poza tym nie traktuj tego tak poważnie, większośc z nas naprawde pisze w wolnej chwili pomiędzy spacerem, przewijaniem, a obiadem. Ja często nie mam czasu przeczytać wszystkich nowych postów, a co dopiero mówić o odpisaniu! To, ze niektóre z nas sie znają nie znaczy, że nie chcemy tu dopuszczać nikogo nowego, przciwnie, to dzięki temu, że jest nas dużo nasz wątek jest rekordowo wielki ;- ) A poza tym my też przecież poznłyśmy sie dzięki temu forum, każda z nas była kiedyś nowa. Nasze spotkania też są po to, bysmy sie poznawały, a propos - może kiedyś uda nam sie zorganizować spotkanie ogólnopolskie, w końcu idzie nam dość sprawnie? Pozdrawiam Cie i wszystkie mamy lutowe i lece spac, bo jutro Natala znowu na ósmą do szkoły Agata Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 05.11.03, 00:33 Aha, Kinga, Fionna, ja bardzo proszę, żadnych wyjazdów! W sobotę obecność obowiązkowa No i oczekuję na dalsze zgłoszenia, zwłaszcza apeluję do mam, które jeszcze na żadnym spotkanku nie były! Na razie obecność potwierdziły: Iwona, Kamila, Monika, Tygrys, Zuzia, Fionna (?), Kinga (?), no i ja Jeśli o kimś zapomniałam to przepraszam z całego serca i prosze o przypomnienie sie, bo o tej porze wszystko sie może zdarzyć, nawet błędy ortograficzne... A. Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 05.11.03, 02:21 Hej Aga podpisuję się pod postem Agaty i nieomieszkam dodoać iż już nie wiem ile czekam na opinie na temat fotelika i co?? i nic Jeżeli chodzi o kino to ja też się nie wybieram, tylko próbowałam wczoraj umówić sie z Agata na sesję zdjęciową ale nic do niej nie dochodzi więc napisałam, że czekam przed kinem i oczywiście babol!!!! bo czekam u siebie w domu a nie na KEN, więc ewentualnie zapraszam do mnie na pokoje ha ha ha Baska dzisiaj możan powiedziec nie przeszła samej siebie ale jak uczepi się oparcia od fotela to poprostu do bólu staje Dzięki za odpowiedź "o baletnicach", liczyłam na mamy mające więcej niż jedynaka miałam coś jeszcze napisać ale już nie pamiętam :0 mam taką amnezję Szok Pozdrawiam Agata jak masz czas to jutro przed kinem zapraszam albo po kinie jak wolisz!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
e-ivetta Re: Luty 2003 05.11.03, 13:24 Witam!! Znowu mialam przepłakane przedpołudnie (( Kiedy skończy się ten katar????? W dodatku Alę wysypało i nie wiem po czym. Do jedzenia nic nowego jej nie wprowadzam (poza okruchami z dywanu ), więc to chyba moja dieta. Ach, te alergie........ Wczoraj nie miałam czasu, więc dziś odpowiadam. Do Agi: Karolinka, gdy zaczęła chodzić to bardzo długo stawiała obie stópki do wewnątrz, konsultowaliśmy to z ortopedą, ale żadnych nieprawidłowości nie stwierdził. Minęło jej samo, ale dopiero ok.2 roku życia. Mimo wszystko najepiej udaC się z tym do specjalisty, czyli ortopedy. Ja wychodzę z założenia, że lepiej na zimne dmuchać. A co do stawania na paluszkach nic mądrego powiedzieć nie umiem, gdyż nie mam tego problemu. Czy były jeszcze jakieś pytania? W zalewie tylu postów niestety nie pamiętam ;- ) Muszę kończyć, bo trochę niewygodnie mi pisać z wiercącą się Alą na rękach. Odpowiedz Link Zgłoś
e-ivetta Re: Luty 2003 -do Fionny 05.11.03, 13:43 Ja też mam problem z Ferrum. Nie ma go nawet na Tarchominie Czekam już 2 tygodnie i nic... Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Luty 2003 -do Fionny 05.11.03, 14:55 No wlasnie - chyba juz wykupione zostaly wszelkie zapasy. Mam znajoma w Lek Polska i powiedziala mi, ze z tym lekiem sa problemy od dawna, dostawy z Ljubljany docieraja z opoznieniem. Podobno ma byc dostawa w tym tygodniu, moze pojawi sie w koncu w aptekach. Mam nadzieje, ze mi sie termin recepty nie skonczy. A Bruno wyglada jak kosmita rasowy - z nosa wystaje rurka, ktora biegnie potem za uchem i wychodzi nogawka. Musze go caly czas pilnowac, zeby sobie nie powyrywal tego okablowania. Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Luty 2003 05.11.03, 14:36 No coz, stycnziakow nikt na lutym nie pozdrawia ale nadal bedziemy z Wami )) Aga, nie przejmuj sie, dziewczyny maja racje...nie zawsze jest czas, nie wszystko sie wie...jezeli masz ochotem, jestem na gg 1212849 Widze, ze Wasze maluchy wcale nie odbiegaja zdolnosciami od "bardziej doswiadczonej" kolezanki ze stycznia - zbieramy "smieci" po calym mieszkaniu, bardziej od zabawek interesujace sa kabelki, piloty, zakupy itp Paula. mimo, ze dwujezyczna, mowi calkiem sporo )) oczywiscie pierwsze slowo bylo "mama"!!! a teraz...hoho...ale przewaga polskiego. Ze spaniem nocnym nadal problemy - pobudki kilka razy, ciamkanie cyca i do nastepnego razu. Tygrys- ja tez sie przymierzam do maxi cosi xp - jak sie sprawuje ten foteli??? Wiem ze chicco wypadly fatalnie w crash testach, a najlepsze sa niemieckie romel. Czy Wasze maluchy przyjmuja zelazo??Pediatra przepisal mojej bez zadnych badan - wyszedl z zalozenia ze na pewno ma anemie??? Jezeli chodzi o spotkanie ogolnopolskie to ja sie pisze )) moze jak juz sie cieplo zrobi? wakacje? ehhhhh...kiedy to bedzie No a Warszawiakom zyczymy super spotkanka - zjedzcie za nas lody, popijcie piwka czy kawke Pozdrawiamy wszysktich i sorki ze tak dluuuugo Ania i Paula (styczniak) Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 05.11.03, 19:36 He, he, a my czekałyśmy na Tygrysa w San Marzano, dogadałyśmy się, nie ma co. Tak więc z powodu problemów z pocztą bedziemy sie umawiac na forum, za co z góry przepraszam, gdyby ktoś się poczuł urażony. Tygrysie, zapraszam jutro do mnie, będzie Zuzia i zrobie ciasto. Nie mamy sumienia zwalać Ci się na głowę w tyle osób a u mnie dużo miejsca i duzo okruchów na podłodze dla amatorów Godzina do ustalenia, ja propnuje 12, ale moge się dostosować. Wszystkich innych chetnych tez zapraszam, Zuzia ostatnio zrobiła mi niezła reklame, moze nie tylko na Werke tak dobrze wpływam? A poza tym po staremu: Młody robi demolkę, ja padam ze zmęczenia - a co ja właściwie dzis robiłam? Nic, nawet obiadu nie ugotowałam. cóż, zwalmy to na przesilenie jesienne. Tygrysie, od fotelików to jest Zuzia, ja mam romera jeszcze po Natalii, którego zakupił Konrad po bandycko wysokiej cenie i bez zastanawiania się, jak to facet (albo Kinga ) Muszę unieszkodliwić Młodego, moze cos skrobne wieczorem w czasie pisania pracy. Pozdr. Agata Odpowiedz Link Zgłoś
aga173 Re: Luty 2003 PRZEPRASZAM 05.11.03, 21:55 Poniosło mnie trochę przepraszam!!!!Będę dalej z Wami i z naszymi Lutowymi dzieciakami Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 PRZEPRASZAM 05.11.03, 22:39 Hej! A za co tu przepraszać To nic Wreszcie mi się udało uśpić moją zmorę bo niestety zrobiła sobie drzemkę o 18 i teraz była żywczyk w odróżnieniu od mamusi Zastanawiałam się dzisiaj jak prać białe rzeczy żeby nie robiły się szare? Może macie jakieś pomysły? Podrzućcie Doszłam również do wniosku,ze albo ja chowam swoje dziecko niefrasobliwie albo moja bratowa zwariowała- jej córka ma 14mies i chodzi juz na angielski met Doron oraz na zajęcia rozwojowe plastyczno-jakieśtam sic! Pozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 05.11.03, 22:52 O, Matyldo!!! To mnie zabiłaś! A do szkoły pewnie ją zapisali jeszcze przed poczęciem. Chyba jednak nie jesteś wyrodną matką. Widzicie jak ja pisze te moja pracę? Dawno nie byłam tak aktywna na forum A. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 05.11.03, 22:55 Hehe...zgadnij który brat Ja też już się ozłączam i rozłączyć nie mogę Jak nałóg to nałóg Odpowiedz Link Zgłoś
aga173 Re: Luty 2003 06.11.03, 21:31 A Kacperek dzisiaj spadł mi po raz drugi z łóżka!Brrr.... Nic mu nie jest ale napędził mi stracha.Wspina się po szczebelkach od łóżeczka i non stop chce chodzić.Utrapienie z nimi. Idę spać bo dzisiejszego dnia mam dość Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Luty 2003 05.11.03, 23:04 Mialo byc wesolo, ale obejrzalam dzis przypadkiem w telewizorni reportaz o Julce zakatowanej przez rodzicow. Normalnie jestem dosc odporna, ale nie moglam, rozryczalam sie, glupio mi, ze sie czasami wsciekam na mlodego jak nie chce jesc, nazywam go potworem itd. Po co ja to ogladalam, slyszalam wczesniej, ale teraz ciagle mam ten obraz....A wredna TV zeruje na tej tragedii, zaraz po leca reklamy batonow i proszkow... Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: Luty 2003 06.11.03, 09:06 A propos TV ja namietnie ogladam "Kochaj mnie" (mimo ze na koncu leci piosenka Ich Troje...). Tez jestem twardzielka, ale jak patrze na los tych biednych dzieci malych czy duzych, to wszystkie je zaraz widze w swoim domu i placze. U nas po staremu. Idka ciagle wesola, zdrowa i rzucajaca sie na jedzenie. Czasami budzi sie w nocy, czasami nie. Juz naprawde nie wiem, od czego to zalezy. Bylam wczoraj u superspecajlisty od implantow i powiedzial, ze moj zab jeszcze do uratowania. Termin operacji wyznaczony... Mam jeszcze dwa tygodnie zycia w rozpuscie. Dziewczyny, nie obiecuje, ale mozemy my tez wpadniemy na spotkanko. Tylko jeszcze raz gdzie i kiedy? Pozdrawiamy, Anita i Idusia Odpowiedz Link Zgłoś
aguska3 Re: Luty 2003 06.11.03, 10:51 Witam. Jeszcze żyje bo wszoraj myślałam ze Pietrucha mnie wykończy. Tak stekał cały dzień, ze jak wkońcu padł o 20, to i mnie sie przy nim usneło. Oczywście pobótki robił ,ale jakoś dotraliśmy do rana a teraz na cale szczeście śpi. To jednak ząb- przebija mu sie już ostatnia jedynka i dlatego daje popalić. Nawet troche gorączkuje wiec nie mam serca sie na niego gniewać. Co do jedzenia to jedynie zupa z jabłkiem warzyami i kurczakiem - oczywiście ze słoika. I co Wy na to, mam mu ją ciągle dawać??? Reszte zup czy to ze słoika czy gotowanych własnoręcznie moge sobie wsadzić w... Po pomidorowaj wysupało go jak cholera, wiec już wiem co napewno nie dla niego, chociaż tą jakby na przekór zjadł. To co mu szkodzi to dość mu smakuje. Ach losie ty mój. A co do osiągięc to na kosi-kosi macha łapkami i prubuje mnie chwycić. Może mu się nie podoba wierszyk A poza tym szaleje na chuśtawce od dziadków, oraz najchetniej to by chodził cały dzień tylko mnie juz krzyż boli, wiec zastaniawiam się nad chodzikiem. Pozdrawiamy Aguśka i Piotruś(19.02) Odpowiedz Link Zgłoś
jowa3 Re: Luty 2003 06.11.03, 11:17 Ja ostatnio wyprałam małej rzeczy w persilu białym w 60st., i trochę lepiej wyglądają. Co do fotelika, to Lena też czasami zaczepi głową o dach w samochodzie i jeszcze przy rozłożeniu do spania śpi prawie na siedząco. A tak wychwalali Bebe Confort Cosmos, nie mam porównania, może tak ma być... już się wścieka, no nie da popisać........, Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Luty 2003 06.11.03, 15:24 Bruno oczywiscie na zlosc wczoraj i dzis ladnie je. To znaczy obylo sie bez zwrotow, ale zupa jest beee, mleczko tez, jedynie podchodza mu owoce. Dzis bylismy w szpitalu na wyjeciu pHmetra i Bruno zjadl calu sloik jablek z brzoskwiniami, lyzeczka zreszta, otwieral buzie, w ogole nie plul. Znowu matka wyjdzie na idiotke, ktora wymysla, ze dziecko nie chce jesc. Jutro ma byc wynik, przy okazji zapytam sie lekarzy, co sadza o diecie frutarianskiej mojego synka. Juz mam dosc szpitali - Bruno zreszta tez. Mial robione dzis USG, badanie niebolesne przeciez, a dostal przy tym takiej histerii, strasznie plakal. Jesli i tym razem niczego nie znajda to odpuszczam sobie i jemu. Zreszta ostatnio zaczyna jesc lyzeczka - tak bardziej swiadomie, nie jest to juz wpychanie jedzenia do dzioba. I ja tez prosze o dokladne namiary dot. spotkania. Pozdrowka Fionna&Bruniś Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 06.11.03, 16:12 Co do jedzonka, ja bym dawała, w końcu dziecko coś jeść powinno. Ale czy próbowałaś na przykład inny obiadek ze słoiczka doprawić jabłuszkiem? Nie każdy się nadaje, ale niektóre chyba tak...moze dziecko da się "nabrać". Pozdrawiam Ula Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 06.11.03, 19:04 Hej! A może Bruno ma faktycznie za dużą zasadowość i dlatego wchodzą mu kwaskowe owoce a nie mleko? Koniecznie powiedz jakie będa wyniki bo jestem bardzo ciekawa Co do spotkania-sobota,16 San Marzano na Świętokrzyskiej- stolik już zarezerwowany Koniecznie przyjdzcie! Werce po chorobie apetyt juz wrócił i zaczęła jeść w miarę regularnie tzn-rano7.30-8 cycuś ale raczej do pociamkania 10-100 Humany,13-190zupy lub dania z mięskiem,16-deserek (owoce),18-19- deserek(np kaszka na dobranoc albo deser z sucharkiem Gerber) w ilości ok 100ml i ok 20- 200Humany. W międzyczasie picie,chrupki,bułka do pożucia. Jako,że jestem matką leniwą i rozrzutną wszystkie posiłki pochodzą ze słoików głównie Gerbera. Pamiętam,że coś jeszcze miałam napisać w sprawie jakiegoś pytania ale nie pamiętam-musze sprawdzić posty Pozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
aguska3 Re: Luty 2003 06.11.03, 19:57 Pietrucha dzisjaj nic w siebie nie wcisnął tylko cyc. Martwie sie bardzo, ale może to przez te zeby. Chrupki kukurudziane przedwczoraj mu dałam i nawet mu smakowały. Jak na pierwszy raz to tylko troszkę, dla sprawdzenia jak zareaguje i chyba wszystko OK, po za tym że nie je teraz nic Ale to nie od chrupków. Wiele rzeczy próbowalam małemu dawać, ale wyobrażcie sobie że jak tylko poczuje pietruszke to całą zupe zjada pies. A na rynku naprawde jest bardzo mało dań bez pietruszki, osobiście znalazlam tylko dwa. I te je. Oczywiście deserków nie licze. Dzięki Ula za porade sprubuje jutro ugotować mu kurczaka z marchwią, ryżem i kawałkiem jabłka może zje. Fionna jak bedziesz miała wyniki to podaj, bo tez jestem bardzo ciekawa Bruna. A teraz odskocznia i coś o mnie. Kiedys mój luby zaprosił mnie na koncert Robbiego Williamsa, ale jak sie dowiedziałam ze bilety są po 250 zł. to dałam spokój. A przecież blisko i zapowada się nie źle, ale cóż zostaliśmy w domuMamy teraz inne priorytety Pozdrawiam Aguśka i Piotruś (19.02) Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Spotkanko 06.11.03, 20:31 Lakonicznie, bo młody szaleje: Sobota, godzina 16, San Marzano na Świętokrzyskiej 18 (pomiędzy Jasną a Mazowiecką). Rezerwacja jest na moje nazwisko, czyli Kwiatkowska. Pozdr.A Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Spotkanko 06.11.03, 20:42 Ale fajnie! już nie mogę się doczeać soboty Zjemy po ciachu za zdrowie lutówek spoza Warszawi styczniówki spoza Polski Hi, hi... Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 06.11.03, 20:49 Dziewczyny, już jakiś czas temu miałam was zapytać... Czy z waszych dzieci też się ostatnio zrobiły wrzaskuny?? Dominika tak normalnie to jest spokojniutka, pogoda, radosna... do czasu położenia jej na plecach... Każde przewijanie to wrzask i łzy jak grochy, wycieranie ręcznikiem po kąpieli to jeden wielki wrzask, ubieranie na leżąco to wrzask... Przwinąć w pionie jeszcze nie da rady, a w poziomie to ciężka dla moich uszu sprawa... Czy wasze dzieciaczki tez tak mają? Bo zastanawiałam się czy to po prostu taki etap w rozwoju młodego człowieka Czy rośnie mi mała histeryczka.... Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 06.11.03, 21:49 Aguska, nie martw sie młody też ma takie dni, ze nie chce prawie nic oprócz cyca a i to w niewielkich ilościach. Ale dziecko raczej sie nie zagłodzi (oczywiście są wyjątki), więc nie ma co z nim walczyć, jak chce tylko pierś, to niech sie nią cieszy póki jescze może My z Zuzią bardzo żałowałysmy że Robbie nie gra w Warszawaie, ale może to i lepiej zważywszy na ceny biletów... Monika, nie martw się to taki etap (albo zaraźliwa choroba), nasze dzieci też tak mają, kropka w kropkę. Uśpiłam młodego, odbyłam karczemną awanturę z córką (tak, tak wszystko przed wami) idę sie zrelaksować w wannie zanim zabiorę się do pisania Pozdr. Agata Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 06.11.03, 22:02 Dziewczyny, jeszcze raz dla porządku zapisuje kogo pamiętam, ze się deklarował na spotakanie, bo juz nie wiem czy zamówiłam stolik na odpowiednia liczbe osób. 1. Monika 2. Zuzia 3. Tygrys 4. Fionna 5. Anita 6. Iwona 7. Kamila 8. Kinga Czy o kimś nie zapomniałam? Jeśli ktos sie jeszcze zastanawia czy przyjśc, to podpowiadam: przyjść! Nawet jak się ktoś zdecyduje w ostatniej chwili, to tym razem będziemy się rzucać w oczy (w Lolku było tyle wózków, że sie nie wyrózniałyśmy). Pozdr. A. Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 06.11.03, 22:12 No to mnie Agata pocieszyłaś, ze nie tylko ja mam małego wrzaskuna w domu Czyli jest nadzieja, ze z tego wyrośnie... a potem zacznie się ze mną kłócić Odpowiedz Link Zgłoś
fionna do Ivetty 13.11.03, 13:45 Wlasnie kupilam Ferrum - w aptece na Marszalkowskiej, kolo szpitala na Litewskiej. Wlasnie przywiezli, wiec powinien jeszcze byc, szczegolnie w centrum, bo tam rzucaja najwiecej i do tych aptek, ktore zlozyly zapotrzebowanie. Zycze powodzenia w polowaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 06.11.03, 22:11 hi hi ostatnio też doszłam do takich wnosków,ze histeryczka mi się chowa A poważnie-tak,dokładnie Jak coś jest nie po mysli to wrzeszczy tak,że mury się trzęsą-a głos ma,że hej! Przewijanie ostatnio stało się czynnościa po której obie spływamy potem Dobrze zakłada się pieluchomajtki np first steps-y ale nie na mieście gdzie nie ma szans na całkowite rozebranie ogólnie to są świetne pieluchy tylko drogie jak piorun.Urządzenie zwane przewijakiem poszło w kąt bo uzywanie go groziło powżnymi wypadkami) Teraz pieluchy zmieniamy na naszym łóżku A wrzaski po kąpieli zdarzaja się ale nie codziennie tylko wtedy gdy świetnie sie bawi i nagle podły ojciec brutalnie wyciąga z wanny nie zważając,że polowanie na prysznic jeszcze się nie skończyło! W ogóle w wannie to cuda się dzieją wstaje,przekręca się,tapla- cuda na kiju A co do spadania z łóżek to Werka jest fachowcem w tej dziedzinie trzykrotnie zdarzyło jej się-cytując Tygrysa-nie wziąć spadochronu w drodze po zabawki Też zawsze się denerwuję ale zdaję sobie sprawę,ze tak naprawdę to dopiero początek urazów,upadków itp niestety Dzis odpukać jest spokój i mama może sobie postukać w klawiaturkę bo Werka po wizycie u łukasza jak zwykle padła i śpi jak aniołek od 21 Też się już cieszę na spotkanko-o nieobecnych mamach i brzdącach obiecujemy mysleć i wznieść toast tylko jeszcze nie wiem czym-ale czymś na pewno. Pozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 06.11.03, 23:13 Hej! Weronika zaliczyła dopiero jeden upadek z łóżka, pozostałe "wypadki" miały miejsce w parterze. Też się zrobiła wrzaskliwa..powiedziałabym nawet pyskata - bo kiedy ją uspokajam jak się złości to zachowuje się tak jakby się o coś wykłócała. Ostatnio opracowujemy też nowe sposoby przewijania...jak mam pod ręką dużo atrakcyjnych przedmiotów, które mogę jej dać na chwilę do zabawy to zazwyczaj za trzecim razem udaje mi się zapiąć pieluchę zanim sę z niej wyturla. Koszmar jest tylko przy przebieraniu, jeszcze rozebrac można w miarę spokojnie, ale ubrać już tylko w atmosferze przerażających wrzasków. Poza tym znalazła sobie nową rozrywkę - jak już zrobi porządek w kasetach video (dziś z sukcesem, bo wreszcie udało jej się wyciągnąć i zmiąć znaczniejszzy kawałek taśmy na filmie "Fargo") to cały czas włazi mi pod nogi kiedy siedzę przy kompie. Przełazi przez nogi z kółkami, dobiera się do moich kapci, albo ciągnie mnie za nogawki i stęka. Niby jestem obok cały czas, ale ostatnio domaga się żebym bawiła się z nią...juz nie wystarczy, że do niej zagaduję, a tak było fajnie :o(((( Pozdrawiam Ula Odpowiedz Link Zgłoś
karollaa Re: Luty 2003 06.11.03, 23:13 Witam, ciekawe dziewczyny czy mnie jeszcze pamietacie. Tak sie zlozylo, ze bardzo dlugo nie pisalam na tym forum, ale od czasu do czasu czytam i zanosze sie od smiechu. I strasznie Wam zazdroszcze, ze mieszkacie blisko siebie i sie spotykacie. Nie powinnam kusic zlego, ale musze sie pochwalic ze moj Damian to zlote dziecko. Od dawno je prawie wszystko i bardzo lubi jesc, do tego jest bardzo grzeczny, przesypia cala noc i wcale nie jest przy tym flegmatykiem. Nie usiedzi bez ruchu 5 minut, staje w lozeczku, kleka sobie na kolankach i wogole cwiczy dziwne rzeczy. Raczkuje od dawna w tempie szokowym. Ma dwa zabki ktore wyszly mu bez wiekszych klopotow jakis miesiac temu. Wsuwa flipsy az musze mu zabierac, bo zdarza mu sie wsadzic do buzi polowe owego i poprostu takiego obslizglego polyka w calosci ) Przy przewijaniu tez sie buntuje... lezenie na plecach bardzo mu nie odpowiada, za to najwieksza atrakcja jest wstawanie w kojcu i padanie na pupe do tylu - zanim sie tego nauczyl lecial jak dlugi na glowe.... a teraz az zanosi sie od smiechu. Co do stawania na palcach to slyszalam od najlepszego ortopedy w Gdansku, iz jest to jak najbardziej normalne u takich maluchow, ktore ucza sie chodzic. Ale sie rozpisalam, sorki ze tak zanudzam. Moze uda mi sie zlapac watek i pisac czesciej. No i mysle, ze spotkanie ogolnopolskie byloby czyms super. Ja wogole nie mam kolezanek z malymi dziecmi i jak ide do parku z Damianem, to on zamiast ogladac kaczki w stawie, patrzy sie na male dzieci i daje im czesc albo macha raczka pozdrawiam wszystkie mamuski pa Karola Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 07.11.03, 00:11 Czesio Myślę Monika, że to kolejny ciekawy etap rozwoju Moje Młode i jak widziałam nie tylko moje mają straszne problemy z koncentracją przy przewijaniu i po kąpieli koszmar........ Chciałam napisać iż moje dziecko zjadło dziś zupę!!!!! Oczywiście nie moja i nie słoikowa ale uważam że to sukcas. Jeżeli chodzi o chrupki kukurydziane to może pochłonąć każda ilość Mam pytanie do mam gdzie wybrać się na jakieś sensowne zakupy typu okrycie wierzchnie dla mnie? Może byłyście gdzieś ostatnio i widziałyście jakieś fajne kurtki zimowe lub podobne najlepiej bardziej męskie niż damskie. no i oczywiście w rozmiarach tych większych ...... Dobra czas na lawendową kąpiel ach uwielbiam ten zapach..... macie jakies ulubione kosmetyki do kapieli???? a czym smarujecie mleczarnie dla poprawy jędrności?????? Miłej nocki..... polecam zobaczcie moje dziecko ma tam fajna fryzurkę )))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
julciar Re: Luty 2003 07.11.03, 11:47 Cześć dziewczyny Mnie to już napewno nie pamiętacie chyba z dwa miesiące nie pisałam nawet nie mam kiedy przeczytać zaległych postów. Po pierwsze nie miałam przez jakiś czas kompa stary się zepsół a na nowego nie było Po drugie wróciłam na studia i piszę prace mgr Po trzecie zapisałam się na angielski A po czwarte to nie wiem czemu ni cięgle brakuje czasu. Z postępów mojej kruszynki to uwielbia chodzić za rączkizwłaszcza po hotelowym korytarzu (mieszkamy w hotelu asystenckim) tam zawsze ktoś ją zaczepi zagada a ona uwielbia towarzystwo. potrafi stać bez trzymanki ni i najwarzniejsze mamy ząbka pierwszego. Ząbkowi towarzyzyła gorączka przez cały tydzień . Mojej córeczce buźka się nie zamyka ciągle coś gada śpiewa piszczy a najlepiej wychodzi jej tata mama apsolutnie nie wchodzi w grę. Muszę już kończyć ale postaram się pisać częściej pa. Ps. Do karolli ja też jestem z gdańska mieszkam we wrzszczu więc jak być miala ochotę na spacer lub odwiedzinki to możemy się spotkać . Odpowiedz Link Zgłoś
jowa3 Re: Luty 2003 (do Karoli i Julciar) 07.11.03, 12:52 Ja mieszkam w Tuchomiu, może zrobimy sobie małe spotkanko? Moje dziecko już dorwało się do butów, chyba trzeba trochę bardziej porządkowym się zrobić... Pozdrawiamy Mama i Lenka 16.02.03r. Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: Luty 2003 07.11.03, 13:30 U nas tez wrzaski, piski, znowu wrocilo trenowanie glosu. Dzisiaj bylismy na rehabilitacji i pan od cwiczen powiedzial, ze Iduska najprawdopobniej robi z nas wszystkich niezle zarty, bo bioderka ma przygotowane do czworakowania, unosi, je kreci nimi na wszystkie strony, ale nie chce czworakowac. Zauwazyl tez, ze stopy jej sie juz ukladaja do chodzenia, w sensie stawania na nogach, wiec szybciej to nastapi niz jakies tam czworakowanie. Dziewczyny, czy wasze dzieciaczki tez juz podryguja do rytmu? Bo moja Iduska ma nawet ulubione piosenke w radiu PIN i rusza bioderkami, pleckami w rytm. Mam swietna piosenke z hipciem i tanczacym pieskiem. Do tego tez podryguje i robi uuu. Moze chcecie przetestowac na waszych dziciaczkach? Podajcie adresy mailowe, to przesle. Naprawde polecam! PS Jowa3 - to ja dzisiaj do ciebie dzwonilam w sprawie fotelika z Warszawy. Wiedzialam, ze skads cie znam Anita i Idusia Odpowiedz Link Zgłoś
aguska3 Re: Luty 2003 07.11.03, 16:23 Poza zębem paskudnikiem, który dokucza Pietruszce pojawił sie jeszcze katar - lekki wiec może obejdzie sie bez lekarza. Nockę miałam ciężką, bo jak memlał cyca to mu bez przerwy świszczało w nosie i żłościł się tym bardzo. A to spadanie z łóżka, jakbyście wykrakały. Wczoraj spadł i naprawde szczęscie, że nic sobie nie zrobił. Spał i tak się turlał na łóżku że w końcu zleciał. I jakim cudem to naprawde nie wiem. Do mojego łóżka dostawione jest jego łóżeczko i tylko taka mała szpara jest żebym nie musiała skakać jak od niego wychodze. I właśnie w tą szpare sie sturlal. Zastawiam teraz i tą dziure. Kurcze rzeczywiście spadochron by mu się przydał. A tak wogóle to od tej jego chęci na cyca to dzisiaj czuje sie jak naponpowana. Pobudził bardziej laktacje, ale wolał dzisjaj zupe (słoik), a mnie już zaczyna sie przepełniać zbiornik To na tyle bo zaczyna stękać Pozdrawiamy i życzymy super udanego spotkanka Aguśka i Piotruś(19.02) Odpowiedz Link Zgłoś
e-ivetta Re: Luty 2003 07.11.03, 17:00 Witam Wróciłyśmy właśnie od lekarza. Ala waży 7.400 g i ma 70 cm - moje chucherko, ale nie ma powodu do niepokoju, ten typ tak ma i już )) Poszłam m.in. z powodu kataru, który ciągnie się już 2 tygodnie i niczym nie da się wyplenić, ale poza katarem nie widać żadnych oznak infekcji, wiec może to w koncu te ząbki? Czy Wasze maluszki tez tak miały? Trochę mi ulżyło jak poczytałam Wasze posty o spadających maluchach. Już myślałam, że to tylko moje dziecię ma takiego pecha. I nie chodzi tu nawet o spadanie z łóżka czy z wózka (chociaż raz się zdarzyło) ale o takie przewracanie się na główkę z pozycji siedzącej czy stojącej. Już się nawet martwiłam czy to normalne, bo jakoś Karolinka mi się tak nie przewracała a jeżeli już, to leciała na czolo a nie na tył głowki jak to się zdarza niestety Ali. Chociaż myślę sobie, że jednak matka-natura wkalkulowała takie upadki w ryzyko jako naturalny etap przechodzenia człowieka do pozycji wyprostowanej :- ) Jednak mimo wszystko zawsze przeżywam takie wywrotki. Moja Alicja jest jakoś malo muzykalna, bo nie podryguje w rytm muzyki, ale pamiętam jak to robiła Karolinka i zostalo jej to do dziś, bo super łapie rytm jak tańczy. Czy nagrywacie swoje maluszki? My specjalnie kupiliśmy kamerę jak miała urodzić się Karolcia i dużo wspanialych chwil zostało utrwalonych na taśmie. To jest naprawdę super pamiątka, zwłaszcza po jakimś czasie, np. w pierwsze urodziny, obejrzeć sobie taką kasetę. Nie mówiąc o tym jaka to pamiątka będzie dla dziecka, bo zdjęcia tego nie oddają co film. Ja już ze wzruszeniem oglądam Alusię jak miala zaledwie kilka dni. Udało mi się też ją nagrać jak zaczynała raczkować. Super zabawa przy oglądaniu Kończę, bo się rozpisałam wykorzystując sytuację, że moje szczęscie śpi. Mam nadzieję, że zobaczę się jutro z niektórymi z Was. Do zobaczenia!!! Odpowiedz Link Zgłoś
aga173 Re: Do Zuzia i Wera 07.11.03, 19:10 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=613&w=8958596 Przeczytaj właśnie znalazłam Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Do Zuzia i Wera 07.11.03, 21:24 Aga dzięki! Rzeczywiście myślałam,że ta dziewczyna o mnie zapomniała Wiecie co? Nie chciałabym zapeszyć ale Werka sprawia wrażenie jakby zaczynała być grzeczniejsza tfu tfu Dziś były urodziny mojej mamy i Młoda spędziła tam kilka godzin,cały czas się bawiła na kocyku na ziemi cichutko jak myszka Od kilku dni obserwuję postęp ale nie chcę zapeszyć Czekamy Zauważyłam,że ona po prostu lubi wychodzić i dobrze jest poza domem,gorzej jak trzeba w nim zostać.Mała latawica jak powiedziałaby moja Sp babcia A jutro juz sobota) Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Do Zuzia i Wera 07.11.03, 22:16 Zyczymy wszystkim super spotkanka, dobrych:lodow, ciastek, soczkow, kawki, cycusiow etc. Zrobcie kilka zdjec i wrzuccie na forum, zebysmy mogly popatrzec co stracilysmy )) pozdrawiamy Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Do Zuzia i Wera 07.11.03, 22:45 Zdjęcie będą napewno nie ma problem nadworny fotograf porobi porozsyła umieści na Zobaczcie i co tylko chcecie!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kingha Re: Do Zuzia i Wera 08.11.03, 08:07 ciecie kosztow domowych i brak zgodnosci wyjazdowej w naszym malzenstwie przewazyl nie niekorzysc wyjazdu nad morze i..... na szczescie sie z wami spotkam) nawet sie zalapie na bal charytatywny dzis wieczorem, wiez zgranie czasowo-fryzurowo-strojowe bedzie trudne. Jak sie stawi 8 sztuk mam, to bedzie niezle, ciekawa jestem tego spotkania, ale to juz za kilka godzin. Nie rozpisuje sie bardziej na temat spotkania, bo mnie niejadace mamy zlinczuja okazalo sie ze i ja mam normalne dziecko, ogolnie spada czasem z jakiegos mebla i wyje jak cos sie jej nie podoba, O wlasnie teraz wyjec upomina sie o sen. Nadia jest bezlitosna wstala dzis o 6, no ale spi juz od 8 i to cala nocke, cos za cos. Odpowiedz Link Zgłoś
julciar Do Jowa i Karolla 08.11.03, 09:47 Witam Ja z przyjemnoscią umówię się na spodkanko bo strasznie zazdroszczę tym warszawskim mamusią że mogą się spotykać i podziwiać swoje promyczki . Moja julcia jeszcze nie zaliczyła żadnego upadku (żeby nie zapeszyć)ale guza już miała podczas zabawy z tatusiem.Waży 6800 no może już 7000 i ma 66 cm ale na apetyt nie narzekamy je wszystko co popadnie (oprócz indyka w pomidorach gerbera)i też świetnie podryguje w rytm muzyki no i umie dawać buzi szczegulnie misiowi i tacie mamie tylko czasami. Pozdrawiam Ela i julka Odpowiedz Link Zgłoś
niunia44 Luty 2003 08.11.03, 17:38 Witamy! Dziewczyny ale Wam fajnie że się możecie spotkać i pogadać. Gdybym mieszkała w Warszawie to też bym sie chętnie z Wami spotkała na ploteczki. Sorry że nie zagladałam tutaj kilka dni, ale to dlatego ze w domu mały remoncik (zmienialismy okna na plastikowe)i nie miałam możliwości grzebania w kompie. Przez ten ostatni okres Tobi zrobił trochę postępów. Nauczył się wstawać trzymając się kogoś lub czegoś, turlika się, robi kosi , pa pa, mruga oczkami, tatus twierdzi że to do niego. Do dzis nie nauczył sie wołać mama tylko tata. Kończe bo goście przyszli, odezwe sie wieczorem. Pa Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 09.11.03, 00:13 Hej dziewczyny. Spotkanko bardzo udane, szkoda tylko ze jedna młoda dama odmówiła współpracy na dłuższą metę. Zdjęcia do kroniki zrobione, znając naszego kronikarza będą super. Rzeczywiście musimy zrobic jakieś spotkanko ogólnopolskie, trzeba przemyślec jak to zorganizować, bo jest miło, a mamy nie-warszawskie zazdroszczą. Wiecie to naprawde fantastyczne patrzec jak bardzo rózne są te nasze dzieciaki. Niby rówieśnicy, a każde inne, na innym etapie rozwoju, ma inne umiejętności, o liczbie zębow nie wspominając Pozdr. Agata Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 09.11.03, 00:58 Witam Musze z przykrościa zawiadomić, że zdjęcie roześlę dopiero jurto bo oczywiście przebudowa systemu i brak łacza ))) tak to jest zostawić komputerowca samego w domu z trzema kompami uuuuuuchhhhhhhhh...... Fakt zdjątka są miłe zwłaszcza jak łuki je pizze !!!! Tak tak jutro będziecie podziwiać takie kwiatki..... Zastanawiam się tylko czy mam wysłać cały folder naszej uczty równiez nieobecnej mamie????? Camila prześlij mi adres na tygrys74@interia.pl Niestety moje dziecko zaczyna chodzic spać o 22,30 o zgrozo!!! kiedy były te czasy gdy zasypiała przy cycu o 20,00-21,00 szkoda strasznie szkoda, że to już koniec nawet dzisiejsze spotkanie Młodej nie wykonczyło..... Dziewczyny chciałam Wam jeszcze powiedzieć że wczoraj gdy rozmawiałam z Socką na gg to obiecałam iż dzisiaj na spotkaniu przekaże Wam pozdrowienia i ja jak to tygrysy ZAPOMNIAŁAM więć przepraszam sockę i przekazuję tą drogą.... ...Serdeczne pozdrowienia ..... od socki mamy styczniowej ))) Monika napisz co sie stało z Wami.... Papapa Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: Luty 2003 09.11.03, 09:22 Spotkanie bylo super. Nawet nie chcialo sie wychodzic. A poobserwowac inne dzieciaczki to dla mnie miod na serce. Idusia mimo wielu wrazen i tylu fajnych cioc z lalkami wokol przespala cala noc, o dziwo. Czekamy na zdjecia. Pozdrawiamy wszystkie mamy nieobecne na spotkaniu. Anita i Idusia Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Luty 2003 09.11.03, 10:21 Oj, Tygrys Tygrys...a tak Cie prosilam )))teraz nas Warszawka na ogolnopolsko- europejskie nie zaprosi ))buuuu a tak powaznie, to poprosze kilka fotek ze spotkania - popatrze, co stracilam pozdrawiamy caly luty i camilcie ze styczniakiem )) Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
e-ivetta Re: Luty 2003 09.11.03, 11:40 Hej!! Fajnie, że mogłam Was poznać. Szkoda tylko, że Ala nie była towarzysko usposobiona i po godzinie płaczu opuściłyśmy lokal No nic, może następnym razem będzie lepiej. Humory mojej córci związane są chyba jednak z tym nieszczęsnym ząbkowaniem. W końcu najwyższy czas na pierwszego ząbka Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: Luty 2003 09.11.03, 12:09 Baaardzo było miło! Dzieciaki słodziaki aż miło patrzeć. no a ja od maja ich nie widziałam to wczoraj wszystkie mi sie tak podobały i nie mogłam sie nadziwić jak porosły. My też byłyśmy krótko , ale właściwie dobrze bo Maja mi całą drogę spała, a jechałam chyba z 1 1/2 godziny, taka była mgła - normalnie nic nie było widać momentami. Tygrysie wyslalam Ci adres, ale w razie czego podaję kamilcia@hotmail.com My się jeszcze nie raz do Warszawki wybierzemy, cieszę się, że mam z Wami kontakt. Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
niunia44 Re: Luty 2003 09.11.03, 15:06 Hej! Wczoraj zaczęłam pisac post do Was, ale musiałam przerwać bo przyszli sąsiedzi z ciastem na kawkę. Myślę że dzis uda mi się spokojnie napisać. Bardzo się cieszę że Wam się udało spotkanko w stolicy. Jak będziecie organizowały spotkanko dla wszystkich mam z całej Polski i nie tylko to ja się piszę. Tygrysku jak bedziesz rozsyłała zdjęcia z imprezki, to jeśli można to ja tez poproszę, chętnie obejrzę. Mój adres: ewka cz-wa@wp.pl. Przed chwilą dałam Tobiemu zupkę ze słoika i wiecie co on wymyślił. Jak wkładam mu łyżeczkę do pysi z zawartością, to trzyma ją ząbkami i nie chce jej puścić. Opowiem Wam śieszna historię z życia mojego dziecka. Mały jest dwa razy w tygodniu u mojej mamy kiedy z mężem jesteśmy w pracy. U mojej mamy jest taki mały piesek(pińczer miniaturka) mojej młodszej siostry. Pewnego dnia kiedy mały siedział na kanapie, a pies leżał koło niego, Tobi chciał wziąść psa nóżkę do buzi(jak wiadomo moje dziecko wszystko bierze do buzi co wpadnie w rączkę). Dobrze że zauważyła to w ostatniej chwili moja siostra, bo nie wiem jak by się to skończyło. Ale sie rozpisałam. Kończę dziewczyny. Pozdrowienia Ewa i Tobiaszek(25.02.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
niunia44 Re: Luty 2003 09.11.03, 15:46 To jeszcze raz ja. Chciałam poprawnie napisać mój adres email: ewka.czwa@wp.pl. , poprzednio napisałam bez jednej kropki. Pa pa Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 09.11.03, 21:11 Cześć Jedyną optymistyczną wiadomością jest to iż Młoda pięknie pożarła dzisiaj zupkę słoikową (napatrzyła się ostatnio na rówiesników ) uważam to za sukces bo ostatnio było kiepsko z jedzeniem ...... Jeżeli chodzi o zdjęcia to pewnie wyslę w nocy ponieważ dzisiaj stoczyłam walkę z mężczyzną z którym mieszkam i ojcem Baśki i po złości nie mozna podłączyć kabla USb do kompa. Wiecie co mam dość i chyba coś zdecyduję bo naprawdę mam dość już tych stresów i napięć....Słuchajcie czy to jest normalne, że mówie do ojca dziecka zajmij się trochę Młoda a ja w tym czasie nie będę spokojnie malować paznokci tylko w spokoju zapastuje podłogi a kochający tato, że on w koncu chce skończyć komputer który próbuje zrobić już od tygodnia i to on potrzebuje spokoju a nie dziecka uwieszonego na oparciu od fotela.... pomysłam ok następna wymówka ale może rzeczywiście skończy to i ja będę miała chwilę na sprzątnięcie w spokoju mieszkania a tu po obiedzie tatuś myk na wyrko poszedł spać ..... kompy stoją rozgrzebane że nie można przejść i śpi do tej pory od 16tej normalnie nie mogę ....mam już tego wszystkiego dość.....rozumiałabym że jest styrany bo właśnie wrócił z pracy i mamy za co żyć przez miesiąc a tu ani kasy ani chęci nic tylko kompy i Misiu czepiasz się szlak mnie trafia sorki musiałam to wywalić z siebie bo i tak już niektóży stwierdzili, że jestem nie ru.......awa a jak tu być?????? Nie wiem co zrobię mam dość dobrze żr Młoda już śpi pa Odpowiedz Link Zgłoś
kingha Re: Luty 2003 09.11.03, 21:47 Tygrysie chyba doskonale cie rozumiem, moj chlop tez ostatnio dostal lenia i wymowki sa na codzien, na szczescie przynosi kaske. Ale jak cos nie wynegocjuje, szantazuje to ciezko oj ciezko... Na pocieszenie dodam, ze ponoc kieedys mija, i staja sie normalni, mam nadzieje, ze nie za 15 lat i z nowa zona))) Bylam dzis w hula kula z Nadia, frajda niesamowita-szalenstwa na macie, razckowanie, turlanie pileczkami, stawanie no i podziwianie jak zachowuja sie inne dzieci i skad sie tyle ich wzielo???? Moze to bedzie miejsce na nasze nastepne spotkanie, nie warszawskie, nie ogolnopolskie ale europejskie?!!!? Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 09.11.03, 22:06 He, Tygrysie, nie wiem czy Cie to pocieszy, ale ja znam ten ból. Mogłabym o tym napisać książkę (i pewnie kiedyś to zrobię). W przeciwieństwie do Kingi nie mam juz nadziei: na pewno dłużej niż 15 lat i na pewno z drugą żoną Może i w moim przypadku drugie podejście będzie bardziej szczęśliwe Młody spi, muszę troche popisać. Pozdr. Agata PS Monika, co z wami?! Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 09.11.03, 22:38 Hej! Chłopy to głąby Mój mi zwrócił uwagę,ze nie życzy sobie żebym się do niego ironicznie bądź niegrzecznie odzywała zwłaszcza gdy ktoś słyszy! A ja uważam,że powinien się cieszyć,że mówię a nie rzucam ciężkimi przedmiotami) Kinga napisz co jest ciekawego dla takich małolatów jak nasze w takim Hula Kula bo ja zawsze myślałam,że to raczej dla starszych dzieci: A Ty Tygrysie właśnie powinnaś jeszcze więcej wychodzić i zostawiać hrabiego samamu sobie,Tobie się humor poprawi,Baśka młode płuco dotleni a w sumie to fajniej nas oglądać niż śpiącego i pewnie chrapiącego faceta) Pozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 10.11.03, 00:10 Dzięki Przynajmniej się uśmiechnęłam a Was i Wasze Młode mogę oglądac bo jest na co popatrzeć Zdjęcia wyślę jak hrabia zrobi oipcję pomniejszania bo w tej chwili wszystko mi odwala albo wam pozapychałam skrzynki nie wiem???? Idę juz spać bo hrabia się wyspał to siada do kompa....... Młoda nadal śpi..... ciekawe czy całą noc???? pa pap Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 10.11.03, 00:24 Hej Tgrysie, własnie odbieram zdjęcia, pierwsza partia już jest, są naprawde super. A Zuzia ma rację: wychodzić do ludzi jak najczęściej, śpiący chłop w oczy kłuje, tym bardziej jak ty zasuwasz zdzieckiem i nie wiesz w co rece włozyć. Olać wszystko i iść na ploty. Do mnie masz blisko. Kończę, bo juz przyszła reszta zdjęć, musze oglądać. Pozdr. Agata Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 10.11.03, 17:17 Agata - masz rację z tymi facetami - może drugie podejście jest bardziej trafione?? Aaaa i dzięki za zainteresowanie, już jestesmy, humor odrobinę lepszy niż w sobotę, ale i tak nie nadaję się chyba na jakieś większe spotkania... Odpowiedz Link Zgłoś
aga173 Re: Luty 2003 10.11.03, 00:23 Tygrynio!Nie łam się.Wystarczy że popatrzysz na Basię a od razu ci się humor poprawi.Niektórzy faceci tacy są.Mój jest b.dobrym ojcem ale czasami róznie bywa.Samo życie Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Luty 2003 10.11.03, 09:00 Hej, nie wiem czy Cie to pocieszy Tygrysie, ale moj chlop tez mnie czesto wkurza. A to jest ciezki przypadek - jedynak, za ktorego wszystko robila mamusia. I tak juz jest dobrze, ze cokolwiek robi, ale wszystko musze mu powtorzyc kilkadziesiat razy. No i jest zdziwiony, ze sie miotam po setnym uslyszeniu magicznego slowka "zaraz". Ja ostatnio dostaje szalu przy okazji wspolnego (z Mlodym i Starym) wyjscia z domu. Ja musze przewinac, nakarmic mlodego, ubrac go, przebrac go jak mu sie zdarzy pawik, ubrac siebie i "ucharakteryzowac". A tatus zajmuije sie tylko soba, a ja, jako dobra zona powinnam jeszcze zrobic mu sniadanko i wyprasowac koszule. I potem jeszcze potrafi powiedziec, ze ja sie jak zwykle grzebie....On juz gotow do wyjscia, a ja sie mejkapuje w lazience.... Zeby juz skonczyc z narzekaniem - spotkanie bylo super - chcialabym jeszcze, musimy je robic czesciej. Tygrysku - ja tez poprosze o zdjecia na maila fionna@gazeta.pl jak juz sie uporasz z kompami/facetami i cala ta reszta. Pozdrawiam Fionna&Bruno Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: Luty 2003 10.11.03, 09:30 Tygrysie, ignorowanie czasami jest najlepsza metoda na jedynakow i narcyzow (chyba kazdy facet nim jest). Zawsze mozesz nam sie wyzalic. Baby gora! W koncu Kopernik tez byla kobieta. My po rodzinnej imprezie. Bylo koszmarnie. Wszyscy obstawili Idke juz przy wejsciu, a ona lubi sie najpierw rozejrzec i zobaczyc, gdzie jest. A tu takie maski! Plakala co chwila. Iduska wyraznie woli kobiety - starsi panowie jej nie sluza. Co innego dziadek i mezczyzni do 30 lat. Ona juz okreslila swoje preferencje, jak widac. Zdjecia z imprezy z San Marzano sa super! Mysle, ze przed swietami jeszcze sie spotkamy, co? Pozdrawiamy, Anita i Idusia Odpowiedz Link Zgłoś
niunia44 Re: Luty 2003 10.11.03, 10:10 Cześć dziewczyny! Dzisiaj w tygodniu wyjątkowo w domu, nie poszłam do pracy, bo odrabiam w sobotę 15.11.2003. Moje dziecko dziś dospało do godz. 9.00, a wczoraj poszedł spać po pokąpaniu ok. 22.00. Przy okazji ja też mogłam dłużej pospać, w końcu cały tydzień wstaję o 6.20. Dziewczyny ale ja jestem nieorzytomna dwa razy pisałam ten mój adrs email i dwa razy pochrzaniłam. Chyba mam za bardzo skomplikowany. Piszę go jeszcze raz: ewka.cz-wa@wp.pl. Tygrysku jeśli możesz to uwzględnij mnie jeszcze raz, sorry za moje gapiostwo. Tygrysku nic się nie przejmuj swoim starym. U mnie jest to samo, jak tylko wracam z pracy to od razu wręcza mi dziecko żeby się nim zajmować. A wiecie po co żeby mógł sobie spokojnie posiedzieć na necie, pooglądać filmy lub pograć na kompie. W końcu ja wracam z pracy wypoczęta, wyleżana itd.., a mój mąż jest bardzo zmęczony bo musiał zajmować sie dzieckiem. Kilka dni temu chciałam wyjść do sąsiadki do drugiej klatki na godzinkę na kawkę. Moj stary jak zobaczył że wychodzę, to mówi pójdziesz ale z dzieckiem, bo on oczywiście musiał na kompie swoja grę dokończyć. W ogóle szkoda słów na ten temat. Tygrys wyluzuj te typy tak mają. Tygrysku jeśli możesz to wyślj mi te zdjęcia mam nadzieje ze teraz napisałam dobry adres. Pozdrowienia z Częstochowy Ewa i Tobiaszek Odpowiedz Link Zgłoś
aguska3 Re: Luty 2003 10.11.03, 10:15 Hej. Tygrysie i Fionnna niestety Wasze problemy mamy również i my. A przy okazji kompów mnie sie jeszcze dostaje opi...ol jak coś mu niechcący przestawie w całym tym interesie, ale ucze sie dość szybko i coraz więcej wiem o tych jego komputerach ( ja bardziej humanistka jestem). Np na czat i na forum to mój stary twierdzi, że to tylko strata czasu a w dodatku widać mnie i moge mase wirusów pośćągać, tak wiec z czatu zrezygnowałam. Ale jak ja to mówie mam ważniejsze sprawy na głowie niż słuchanie jego mądrość. A z Małym po prostu to On nawet się za specjalnie bawić nie umie jakoś brak mu inwencji twórczej i dosłownie raz tylko raz był z małym sam na spacerze. Tak więc widzicie łatwego zycia tez nie mam. ( A koszulki i śniadanko to on bardzo chetnie zje i założy świeże) Ale żeby już zakończyć to czarnowictwo muśle że fajnie było by sie spotkać tak po europejsku. Na spotkanku nie byłam ale chętnie Was i Maluchy obejrze jak pozwolicie (mój adres aguska3@gazeta.pl) Pietruch zjadł dzisiaj na sniadanie 100 kaszy i danonka (jednak nic mu nie jest po nich- to musiały być truskawki) i poszedł spać wieć mam chwilke dla siebie a tyrana starego też nie ma, więc jet luzik. Duża Buźka dla wszystkich i głowy do góry. Pozdrawiamy Aguśka i Piotruś(19.02) Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Luty 2003 10.11.03, 10:44 Tygrysie, niestety nie dostalam zdjec -moze faktycznie moja skrzynka byla za bardzo zapchana?? uwzglednij mnie, prosze, w nastepnym podejsciu i wyslij mi zdjatka )) A co do meza....moze nie jest z nim AZ tak zle, ale o wiele lepiej pograc na komputerze, play station albo poogladac Tv ev. poczytac telegazete niz pobawic sie z dzieckiem. Szlag mnie trafia, jak widze Paule siedzaca na macie tuz pod tv i tatusia zapatrzonego w tegoz wrrrrr....albo rozwalonego na sofie i wolajacego "Ania, gdzie Paula??!!" (wlasnie w tej chwili to przerobilismy, wiec uciekam do dziecka, bo z ojcem przepadnie...) Ale chociaz mi posprzata, pozmywa naczynia i ugotuje (ja kuchni wloskiej jeszzcze nie opanowalam), wiec nie wsciekam sie za bardzo. Tygrys, zrob jak dziewczyny Co pisza i ... spacerki, odwiedziny itp )) pozdrawiamy Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
kingha Re: Luty 2003 10.11.03, 11:50 Dziewczyny ale sie swojsko zrobilo, kazda ma na glowie wiecej niz innym mogloby sie wydawac. Jedyne co nam pozostaje to wspomniec, jak te nasze obiboki biegaly za nami z kwiatkami i blagali o chocby jedno malutkie spotkanie, jak nam romantycznie patrzyli w oczy i nawet komplementy im wychodzily... Dosc trzeba sie otrzasnac i powrocic do terazniejszosci, dzieci podrosna, zajma sie soba to moze nadrobimy malzenskie relacje! Jakby nie bylo to moga sie czuc troche odrzuceni, bo Wy pewnie jak ja "tiutiam" tylko do mojej corki, a wtedy maz zadrosnie z pokoju mowi wiem wiem, ze mnie kochasz))) Zuziu ja tez myslalam,ze hula kula i tego typu miejsca sa dla dzieci straszych, i pewnie tak jest bo nie da rady skorzystac z wszystkiego. Przyznam, ze trafilam tam przypadkiem. Mnie sie podobalo, bo moje dziecko mialo kontakt z innymi dziecmi, mozna raczkowac, wspinac sie i zajadac pileczkami, mozna sie pzrewracac bo wszedzie jest miekko. Co chwile ktos biega, zaczepia, takie ogolnorozwojowe miejsce gdzie mozna sie wbic w spoleczenstwo i skorzystac z wymiany bakteryjnej - a to finalnie wzmacnia! Moja Nadia siedzi caly dzien sama z opiekunka, takze takie miejsce sa nam potrzebne, bo jak widzialas, szurnelam krzeslem a ona przestraszona w placz. A ostatnio to jeden wielki wyjec sie z niej zrobil. wlasnie wywolam wilka z lasu, jakas miedzynarodowa tragedia, o boze Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 10.11.03, 17:10 No nareszcie usiadłam do kompa... Strasznie mi przykro, ze nie bylam w sobote... ale w domu kilka spraw zwaliło mi się na głowę i ani nie dałam rady dojechać na spotkanko, ani - mówiąc szczerze - nie miałam nastroju... a nie chciałam innym psuć humorów Generalnie wasze posty o chłopach troche mnie podniosły na duchu... Ja już chwilami mam dość - tak jak np w sobote... Ale widzę, ze nie jestem sama z takim problemem... I patrzcie - wszyscy faceci, na których narzekacie mają coś wspólnego z komputerami... jakieś uszkodzenie w mózgu od korzystania z kompów??? Ehhh kończę bo zaraz będę zrzędliwa Aaa i dzieki za zdjęcia!!! Superowe! i tylko sprawiają ze jeszcze bardziej żałuję, ze nie dojechałam w sobotę! Aha i jeszcze jedno - na zdjeciach nie poznałam... Kingi) Bardzo się zmieniłaś! Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 10.11.03, 22:04 Dziewczyny, mam pytanie do mam, które nie dokarmiają dzieciaczków mlekiem modyfikowanym... są tu jeszcze takie oprócz mnie?? A pytanie jest następujące - czy wasze dzieci budzą sie jeszcze w nocy na jedzenie? Bo wiecie co... nie miała baba kłopotu i.... kupiła sobie ksiażkę "Uśnij wreszcie..." No i w tej książce jak wół stoi napisane, że dzieci od 7-go miesiąca powinny przesypiać całe noce, że w nocy wcale nie są głodne, a budzenie się na jedzenie jest budzeniem nawykowym... No i jestem w kropce... Moja Dominika budzi się w nocy ze 4 razy (licząc od położenia jej spać około 21) i za każdym razem je. I jest jak najbardziej normalne jedzenie bo przyssawa sie na minimum 10 minut i tak efektywnie ssie. Czyli budzi się bo jest głodna... No i teraz mam dylemat - z jednej strony to bym chciała przesypiać całą noc (tak jak to obiecują w ksiażce), a z drugiej strony nie mam zamiaru głodzić dziecka, bo chce sie wyspac Dlatego pytam was Czy wasze dzieci, karmione tylko piersią, budzą sie w nocy na jedzenie? Mam zamiar zapytać się o to jedzneie naszej lekarki, ale nie chce mi się do niej biec z jednym głupkowatym pytaniem... poczekam az mi się kilka zbierze Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 11.11.03, 00:02 My się nie dokarmiamy i sie budzimy. Tyle że u nas raz jest jedzenie, a raz ciumkanie, a czasem o zgrozo, są problemy z odebraniem cyca. Ja nie dokarmiam małego raczej z lenistwa, niż z przekonania, po kąpieli tak sie drze, że daje mu cyca zeby go jak najszybciej zatkać. Próbowałam mu dawać wieczorem kaszę, ale nie było poprawy. Ogólnie rzecz biorąc nie ma reguły: raz sie budzi, raz nie, raz częściej, raz rzadziej, ale jest dużo gorzej niz było jeszcze kilka miesięcy temu, tak więc powoli dojrzewam do podania mu mleka na noc, a nuż będzie lepiej? A taka moja osobista rada: nie przejmuj sie za bardzo tym, co piszą w książkach, to prosta droga do psychozy Idę, bo młody uciął sobie drzemkę wieczorem i teraz jest w nastroju do zabawy, istne szaleństwo pozdr. Agata Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 11.11.03, 00:05 Ja co prawda dokarmiam i to od dawna (i w dodatku wygląda na to, że cycus pójdzie całkiem w odstawkę, może uda mi się jeszcze z miesiąc w charakterze małej przekąski), ale z tego co wiem to dzieci karmione piersią moga budzić się w nocy do odstawienia od piersi, ba są też takie, które są karmione mlekiem modyfikowanym a mimo to budzą się nocy, bo są głodne. W tym wypadku więc książka nie bardzo Ci się przyda. Ale może pomogłoby (choć na pewno nie od razu) karmienie małej niedługo przed snem czymś bardziej sycącym - jeżeli nie kaszka, to np tak organizować posiłki dzienne, żeby niedługo przed wieczornym karmieniem (tym przed położeniem spać) dziecko jadło zupkę. To może, choć absolutnie nie musi zadziałać. Podejrzewam, że w Twoim wypadku nawet zmniejszenie liczby przerw nocnych byłoby pożądane :o)))) Dziecko nie przestawia się od razu, ani na inne pory jedzenie/budzenia, ani na ilość i jakość posiłków, ale po jakimś czasie mogłoby się okazać, że przynajmniej te początkowe nocne budzenia są rzeczywiście z przyzwyczajenia i wówczas wystarczy podać coś do picia (np wodę lub herbatkę), a prawdopodobnie po jakimś czasie dziecko z tej przerwy zrezygnuje i obudzi się dopiero kiedy będzie głodne. Niekoniecznie na pocieszenie, moja koleżanka w 4 miesiącu przeszła na butelkę, a pierwszą noc od urodzenia dziecko przespało na dwa dni przed skończeniem 15 miesięcy. Hmm...a tak a propos facetów...to wygląda na to, że ja mam w domu ideał. Do wad zaliczyłabym tylko to, że jest bałaganiarz, ale poza tym nie mam powodu do narzekań. Z kompami ma tyle do czynienia w pracy, że w domu nawet mu się nie chce, Weronikę wyrywa mi z rąk, przewija, kapie, karmi, wywozi na spacery, a co więcej wstaje do niej rano kiedy się obudzi, przewija i przynosi...no tyle, ze nie jest codziennie, bo pracuje w W-wie i mnniej więcej 3 dni w tygodniu spędza w domu, ale w dni kiedy jest to ja już dziecka rano nawet nie słyszę :o))). Można go wysłać na zakupy i jeżeli dostanie liste to kupi co trzeba - nawet jeżeli musi zasięgnąć w sklepie konsultacji co jest porem a co selerem. I wyręcza mnie w prasowaniu, oczywiście tych najprostszych rzeczy, ale zawsze. Robi rano kawę i przynosi mi do łóżka, zazwyczaj robi też śniadania, a jak w ciągu dnia nie mam absolutnie nastroju kulinarnego to nawet obiad i kolację. W dodatku naprawia krany, przybija gwoździe i wierci dziury (choć to akurat też umiem), robi remonciki. Ba, ma nawet dużą tolerancję na moje kaprysy i humory, najpierw okres ochronny był na ciążę, potem na trochę po ciąży, a teraz przeciągnął się aż napiszę pracę...I czasem jak to wszystko wyliczę to nie mam pojęcia o co my się czasem tak kłócimy i obrażamy na siebie :o( Pozdrawiam Ula (żona męża prawie idealnego) Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 11.11.03, 00:15 Ula, nie drażnij nas Za takiego męża to tylko na kolanach do Częstochwy! A. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 11.11.03, 00:18 Witam W sprawie karmienia biustem dużo nie pomogę bo od dwóch dni już w ogóle nie karmię! Jakoś tak samo nam się odstawiło- w sumie to mi chyba bardziej brakuje karmienia niż Werce bo nie zauważyłam u niej żadnych niepokojących objawów jak większa płaczliwość albo tulenie się albo niepokój Nic z tych rzeczy-mała wredota wcina sobie rano po obudzeniu 220 Humany i przed snem tyle samo a w ciągu dnia już tylko stałe jedzonko i picie.I o dziwo nagle sama z siebie zaczęła jeść z butli przez smoka-chyba stwierdziła,że łyżką to za długo trwa.Ja żeby ułatwić sobie zycie to ok północy wlewam do wyparzonej butelki zagotowaną wodę,do podgrzewacza i rano tylko sypię mleko. Zastanawiałam się czy tak można, ale Zbycho twierdzi,że w czystej wodzie nic się przez te kilka godzin nie zalęgnie no to mu wierzę. Piers mnie jeszcze nie bolą ale już czuję,że robia się pełne i ciekawa jestem co będzie rano. Młoda dwie ostatnie noce przespała praktycznie bez większych pobudek więc mmoże to faktycznie jest sposób? Jeszce za wcześnie by stwierdzić na pewno A co do chłopa to muszę się z pokorą w pierś uderzyć bo dziś byliśmy na zakupach i dostałam kurtkę zimową,nowe dżinsy Lee i super sweter na polarze Znaczy się kocha Pozdr Zuza P.S. Tygrysie umieram z chęci obejrzenia zdjęć i nic... Usycham,czekam Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 11.11.03, 03:07 Zacznę od mojego płaczliwego postu.....dzisiaj przerosił i nawet pobawił się z dzieckiem ach zaczyna sie robic ciekawie chyba dlatego, że nie dostał sniadania Z sukcesów w ramach rechabilitacji będę miała swojego kompa u Młodej w pokoju aby nie było przyczyn konfliktów chyba biedak nie wie do końca o swoich niedoskonałościach..... ale dobra dajmy spokój.... Pozytywnie wpłynał mój post nw cały wątek okazało się iż prócz lutowych dzieci łączy nas dużo więcej, pogratulować wypada jedynie Uli taki małożonek to rarytas w dzisiejszej dobie kompów Monika Młoda jada jedynie mleko z matczynej mleczarni i w nocy albo ładnie śpi albo jest jedna przerwa na cyca.... może w Twoim i Dominisi przypadku działa teoria mojej mamy, która twierdzi iż cycuś dla dziecka to pozytywne ciepełko i ukojenie a w obecnym stadium rozwoju tzw. egocentryzmu Młodziaków właśnie Misi cycuś i blizkość są potrzebne....lub żeczywiście jest głodna można też pokusić się o twierdzenie iz nie dostarczasz Młodej zbyt wielu wrażeń i niedostatecznie ją zmęczysz w ciągu dnia tak jak niektóre z nas..... Zuziu wczoraj wysyłałam do Ciebie @ ale wszystkie wracały z adnotacją że masz zawaloną skrzynkę buuuuuuuuuu poztaram się najfajniejsze zdjątka pomniejszyć w corelu i jutro wysłać najgorsze jest to iż Werka jak zwykle ma najwięcej zdjęć ale co ja poradzę taką mam słabośćdo Twej Córki. Skoro łaziłas wczoraj po sklepach to może widziałaś jakieś fajne kurtki też muszę coś nabyć i zupełnie nie mam koncepcji....napisz jak możesz i nie marudz bo Zbyszko też złoty chłopak Jeżeli chodzi o spotkanie w grudniu to owszem jest to fajny pomysł tym bardziej iż prawdopodobie socka będzie w Polsce jeżeli chodzi o Młodą to mamy problem z kupami typu plastelina a z dobrych wiadomości to moje dziecko pochłonęło dzisiaj większą ilośc barszczu czerwonego na obiad (z mojego talerza) poprawiło brokułami i sernikiem tak więc rano pewnie w pampku będzie prezent . Z nowości ruchowych: Młoda wędruje raczkując gdzie tylko nie ma przeszkód i to w takim tempie jestem w szoku. W łóżeczku wstaje i tupie w koło czekam tylko jak zacznie chodzić zaczyna się już trzymać tylko jedną ręką stoi na pełnych stopach zaczyna amortyzowac upadki szok przez niecałe dwa tygodnie bardzo dużo się nauczyła i udoskonaliła w praktyce swoją wiedzę...... Dziweczyny jeżeli uzywacie takich komunikatorów jak tlen lub gg to prosze podajcie swoje namiary Pozdrawiam jeszcze raz serdecznie dziękuję za tą solidarność jajników i tyle postów....zwykłych a jednak niezwykłych Słucham właśnie ostatnią płytkę Stinga i jest ok bardzo spokojna ale przyjemna... papatki Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Luty 2003 znowu styczen 11.11.03, 09:16 Wychodze z ukrycia. Czytam Was juz dlugo,bo jak wiecie u nas na styczniaczkach nic sie nie dzieje,piszemy glowienie z Socka,a ze gadamy na gg to nie ma o czym pisac na forum.Tak wiec jesli moge,tez bym sie dolaczyla do Was.Sama urodzilam sie w lutym,mam synka Szymona z 24 stycznia (blisko tego lutego),urodzony przez cesarke,bo lozbuz od razu postwail nas swoim i sie nie obruocol glowa w dol,jestesmy z Gdyni. Szymon raczkuje i staje przy wszystkim,probuje chodzic przy meblach,ale malo ich w domu Jest na mleczku cycowym i jak skonczyl 7 miesiecy zaczal sie budzic w nocy,od 3 do 10 razy i je,wiec chyba jednak glodny.Nalezy,tak jak mamusia,do wagi ciezkiej,miesiac temu wazyl 12kg i okolo 75cm. Tatus jak to tatus,duzo wspolnego z komami i z potworami wczesniej opisywanymi choc ma odruchy ludzkie,czasmi. Zazdroszcze Wam spotkania i jestem bardzo chetna na ogolnoeuropejskie. Pozdrowienia dla Wszystkich mam i krusznek-Jola z Szymonem (24.01.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
niunia44 Re: Luty 2003 11.11.03, 10:48 Witam wszystkie mamusie lutowe i styczniowe wraz z ich pociechami. Tak Tygrysku oprócz wspólnych tematów o naszych dzieciakach mamy masę innych takich samych problemów zycia codziennego. Takim naszym wspólnym tematem są nasze połowki przysłowiowego jabłka. Wiecie nie wiem ile potrzeba by czasu żeby te połowki dopasować w różnych dziedzinach życia. Dziewczyny musimy sie nauczyć olewania wielu spraw, bo na dłuższą metę to można zwariować. Tak jak pisała wyżej Kinga możemy tylko zyć wspomnieniami jak to nasi faceci starali się o nasze względy. Witamy naszą nową mamę ze stycznia i serdecznie zapraszamy do naszego szerokiego grona. Jak to się stało że styczniówki na forum umilkły, był okres kiedy to styczniówki przodowały w postach a lutowe trzeba było wywoływać do tablicy, pamietam też jeszcze te czasy kiedy pisały na forum "W oczekiwaniu". Było wtedy ich tak dużo. Jeżeli chodzi o spotaknie dla wszystkich mam z całej Polski i nie tylko to jak tylko to będzie możliwe to będę chciała dojechać. Bardzo chętnie Was poznam i wasze maluszki. Jeżeli chodzi o karmienie cycem, to ja sie tu na nic z radami nie przydam ponieważ Tobi jak skończył 4 miesiące to jest karmiony mlekiem modyfikowanym. Wieczorem przed spaniem ok. godz. 22 wypija 210ml NaN2 i śpi całą noc. Tygrysku mam jeszcze raz prośbę czy możesz wysłać te zdjęcia z tej waszej imprezki w stolicy, jeżeli oczywiście jest to możliwe. Mój adres email: ewka.cz-wa@wp.pl Z przyjemnością obejrzę wasze fotki z bomblami w roli głównej. Pozdrowienia z Częstochowy dla wszytskich mam Ewa i Tobiaszek(25.02.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
niunia44 Re: Luty 2003 11.11.03, 11:19 To jeszcze raz ja , zgodnie z poleceniem Tygryska piszę mój nr gg 2441845. Jak któraś z mam ma ochotę to zapraszam na pogadauchy. Pa pa Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 11.11.03, 12:54 Hej! Witam wszystkich Dostałam zdjęcia Dzięki Tygrysie! Moja poczta jest do bani i musze ją wreszcie zamienić na płatną to więcej bedzie wchodzić Co do kurtek to większość kończy się na rozmiarze 40,który nosiłam w liceumPo zwiedzeniu tysiąca sklepów pełna desperacji weszłam do Cubusa i tam dziwo wisi mnóstwo fajnych kurtek Ja kupiłam sztruksową podbitą miśkiem z obszernym kapturem w dziale męskim bo tylko tam są tak duże hehe. Ale wygląda na uniseks więc nie jest tak źle Młoda dziś znowu bez protestów wciągnęła butlę rano i chyba rzeczywiście to już będzie koniec karmienia naturalnego Pozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Luty 2003Tygrys dzieki!dzieciaczki sa SUPER 11.11.03, 13:03 -Tygrys dzieki za zdjecia! Mamusie musze Wam powiedziec, ze Wasze maluchy sa super! no i niektore wcale nie sa juz takimi maluchami jakby sie zdawalo )) urosly od poprzedniego spotkania, sa sliczne )) Szkoda tylko, ze nie bardzo wiem, kto jest kto -rozpoznaje tylko Baske i Werke. Fajnie, ze chce sie spotkac z outsiderami )) Co do cycka, to Paula jest nim ze mna uwiazana, szczegolnie w nocy - budzi sie po kilka razy, mimo, ze na noc dostaje kaszke (merlin i milupa) i niby jest najedzona....hmmm..... pozdrawiamy wszystkie mamusie i sliczne dzieciaczki Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 11.11.03, 17:19 No i koniec końców wychodzi, ze mój chłop najgorszy i w dodatku niereformowalny, ech życie! A Zuzia razem z Ulą na kolanach do Częstochowy i nie bluźnić mi tu, ja na Zbynia nie dam złego słowa powiedzieć Mój nr gadu - gadu: 5739618, chetnie pogadam w przerwach w wieczornym pisaniu, o ile tylko syn pozwoli mi zasiąść do komputera, bo ostatnio każde moje posiedzenie gdy on nie spi okupione jest straszliwą demolką. Chociaż w pokoju komputerowym, czyli pokoju Konrada porządku nigdy nie ma, więc lepiej robic demolke tu niż gdzie indziej A ja znalazłam sposób na przewijanie w domu, natchnęła mnie Zuzia i te drogie papmpresy: zapinam pieluche przed włożeniem i wkładam jak majtki, na razie sie sprawdza, mój syn nienawidzi leżenia. Dzis bylismy na działce i świetnie się bawiliśmy. zrobiłam Natalii wielką kupę liści do tarzania sie i innych szaleństw, rzucałysmy sie i wygłupiałyśmy. Młody najpierw zafascynowany był grabieniem, a potem rzucałyśmy i w niego, czym był zachwycony. Posadziłyśmy go posrodku góry lisci i... hulaj dusza. Tylko był ryk, gdy go stmtąd zabrałam. Ale sie rozpisałam! Pozdr. Agata Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: Luty 2003 11.11.03, 21:31 Majka też się budzi parę razy w nocy, czasem mi się wydaje, że ledwie zamknę oczy a ona znowu się budzi. Próby podania mleka lub picia lub przetrzymania na smoku/rękach, branie do naszego łóżka itp. nie zmieniają nic. Wybudza się wtedy całkiem i ryczy. Próbowałam też nakarmić ją wieczorem do syta i nic to nie dało. Więc trudno. Mam nadzieję, że jej przejdzie, ale wspominam czasy kiedy spała od 23 do 6 (jak miała np. 4 mies). A, pediatra mówiła, że to potrzeba psychiczna. No to jak ptrzebuje to niech jej będzie. Moja rodzinka śpi Tatuś miał córcię uśpić a przy okazji sam padł. Mój mąż mi co prawda dużo pomaga jak jest, ale ostatnio baaaardzo dużo pracuje. to ma też swoje plusy, bo przez jakieś 2 tygodnie nie muszę robić obiadu Zuza, Twoje zdjęcia z Werką są śliczne! Reszta oczywiście też. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
e-ivetta Re: Luty 2003 11.11.03, 22:53 Witajcie! w kwestii budzenia się w nocy: Ala budzi się kilka razy i nie uspokoi się dopóki to ja jej nie przytulę ew. dam cycusia (niestety nie toleruje wtedy tatusia). Nie udało jej się jeszcze przespać całej nocy, ale ja jestem w tym wprawiona, bo z Karolcią miałam to samo. Karmiłam ją do ukończenia 2 roku życia, chociaż odstawiałam chyba z pół roku (była wyjątkowo oporna a próbowałam naprawdę różnych metod). Jak przestałam karmić to i tak przychodziła do naszego łóżka. A teraz odkąd zaczęłam zabierać Alę w nocy dla wygody do naszego łóżka(nie chciało mi się jej już odnosić) to Karolka znowu zaczęła do nas przyłazić. I w rezultacie czasami przez pół nocy śpimy we czwórkę :-o Dobrze, że mamy w miarę szerokie łoże, choć i tak jest ciasno jak cholera A w kwestii małżonków to narzekać nie mogę, chociaż jak każdy wady posiada. W każdym bądz razie, gdy Karola była mała robił przy niej wszystko. Teraz trochę jest inaczej, bo musimy się jakoś córeczkami dzielić a ponieważ ja jestem z Alusią "związana" piersią to Arek więcej czasu poświęca Karolce. Z komputerami ma tyle wspólnego, że traktuje je jako narzedzie pracy i tyle. Czasami tylko buszuje wieczorem po necie, ale do kompa mnie dopuszcza ))) Tygrysie, czy mogłabyś mi także wrzucić zdjęcia na pocztę? Szkoda, że Ala nie dała mi dłużej zostać, bo niestety nie załapalyśmy się na fotkę ;-( Mój adres: arecki1@poczta.onet.pl Fionna, jeśli wiedziałabyś coś na temat Ferrum Lek to daj znać. Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
aga173 Re: Luty 2003 11.11.03, 23:02 Chętnie się dopiszę mój gg 6107286 Pozdrawiam Aga Odpowiedz Link Zgłoś
aguska3 Re: Luty 2003 11.11.03, 23:04 Hej mamy lutowe i stycznowe. Dardzo chętnie owniż pisze się na ogólnoeuropejskie spotkanko z Wami, jesli pogoda i chumorki dopiszą A wracając do sprawy cyca, my też jesteśmy tylko na moim mleku więc Pietruszński budzi się do karmienia w nocy po kilka razy. Prubuje mu dawać przed kąpielą troche kaszki ale w porywach zjada 100 i to tylko wtedy jak jest bardzo głodny i baba go zabawia. Po kąpieli zjada cyca i czasami zaśnie ale budzi sie koło 23 żeby dojeść i koło 4 a potem rano o 7. Ozywiście na niego nie ma regóły i czasami obudzi sie tylko raz a czasami i sześć razy jak to sie działo w ubiegłym tygodnu kiedy mu zęby szły. Też bym chętnie z Wami pogadała na gg ale za bardzo nie łapie sie w tym wszystkim i oczywiście mój luby twierdzi że wirusy ściągam. I dalej nie wiem czy tżeba mięć jakiś program czy wystarczy to skądś ściągnąć i już jest. A szkoda gadać. Ale obiecał mi osobistego kompa na którym moge szaleć do woli więc zobaczymy. Ciekawe tylko kiedy??? Ale miałam spytać dziewczyny, czy dostałyście już okres po ciąży??? Bo u nie ciągle brak. Byłam teraz u swojego gina i stwierdził że wszystko OK i zalecił mi dusaproperon(cholera nie wiem jak to się pisze)ale wiecie o co chodzi. Antykoncepcja w zastrzyku i nie wiem, brac czy dać sobie na wstrzymanie.Tyle dziwnych opini słyszałam. A Wy wiecie coś na ten temat??? Acha i poradzie jak mam zrobić to gg., było by super. Pozdrawiam Aguśka i Piotruś(19.02) Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 11.11.03, 23:17 Witam Szybka wieczorna lektura forum i do łózia jeśli Młoda pozwoli Ale odpukać znów zaczęła ładnie przesypiać noce i mam nadzieję,że tak juz zostanie. Nie karmię od czwartku i jak na razie jest ok i z Werką i z piersiami Co do okresu to nieststy pojawił się natychmaist jak zaczęłam odstawiać Małą od piersi tzn miałam już dwa i to potężne Jeśłi chodzi o antykoncepcję to Cerazette odpadlo z powodu przeciągających sie krwawień a teraz to już wrócę do Cilestu. Wiecie co? Nie jestem alkoholikiem ale ciesze się,że wreszcie będę mogła napić sie wódki jak biały czlowiek) Taki np gin z tonikiem,albo Campari z wódeczką i soczkiem:-0) mniam mniam a nie tylko winko w ilościach aptekarskich Myślałm,że Młoda będzie bardziej tęsknić za cycusiem ale chyba się myliłam,ona od początku nie była zbytnim ssakiem-przytulankiem tylko jeść i do widzenia Ach! I dziękuję za miłe słowa o zdjęciach) Wszystkie bąble są super i takie już dorosłe Pozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: Luty 2003 12.11.03, 10:22 Juz po porannej lekturze forum. Zamiast pracowac rano, wole was poczytac. My mielismy dwie noce przespane. Super! Co do karmienia w nocy, jesli nawet mala sie obudzi w nocy, konsekwetnie nie daje cyca. Po prostu nie jest glodna (juz to sprawdzilam), tylko potrzebuje towarzystwa w zasypianiu. Co do mezow czy po prostu mezczyzn, ja jestem bardzo zadowolona. Nie bede go za bardzo chwalic, bo nie chce isc na kolanach do Czestochowy. Jedynie, co zauwazylam, ze sie zmienilo, to jakis taki przytulinski sie zrobil, ciagle mam sie nim zajmowac. Ale to jest naprawde zrozumiale i do zniesienia. Natomiast ciagle jest chwalony w pomyslach na zabawianie malej. To co on wymysla, ja odpadam. Ostatnio rehabilitant powiedzial, ze zatrudni go na etat, bo jeszcze nie widzial takiego cyrkowca. Caly czas sie smiejemy na cwiczeniach (najbardziej Ida). Mialam go nie chwalic... Ta niekonsekwencja. Podaje swoj numer GG 5444525, choc boje sie przestaniemy w ten sposob pisac tutaj Anita i Idusia Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: Luty 2003 12.11.03, 10:23 Juz po porannej lekturze forum. Zamiast pracowac rano, wole was poczytac. My mielismy dwie noce przespane. Super! Co do karmienia w nocy, jesli nawet mala sie obudzi w nocy, konsekwetnie nie daje cyca. Po prostu nie jest glodna (juz to sprawdzilam), tylko potrzebuje towarzystwa w zasypianiu. Co do mezow czy po prostu mezczyzn, ja jestem bardzo zadowolona. Nie bede go za bardzo chwalic, bo nie chce isc na kolanach do Czestochowy. Jedynie, co zauwazylam, ze sie zmienilo, to jakis taki przytulinski sie zrobil, ciagle mam sie nim zajmowac. Ale to jest naprawde zrozumiale i do zniesienia. Natomiast ciagle jest chwalony w pomyslach na zabawianie malej. To co on wymysla, ja odpadam. Ostatnio rehabilitant powiedzial, ze zatrudni go na etat, bo jeszcze nie widzial takiego cyrkowca. Caly czas sie smiejemy na cwiczeniach (najbardziej Ida). Mialam go nie chwalic... Ta niekonsekwencja. Podaje swoj numer GG 5444525, choc boje sie, ze przestaniemy w w zwiazku z tym pisac tutaj Anita i Idusia Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: Luty 2003 12.11.03, 10:25 Sorry, chcialam cos poprawic i klops - dwa posty wyskoczyly. Anita Odpowiedz Link Zgłoś
ren12 Re: Luty 2003 12.11.03, 12:07 Witam wszystkie mamy i dzieci,podość długiej nieobecności.Czytam posty regularnie.Moja martusia ma już 8 zabków i mam problem,ponieważ zaczęla nimi zgrzytać,czy z tym się spotkałyście?.W dodatku jeszcze nie chce stawać,co również mnie niepokoi zwłaszcza czytając osiągnięcia Waszych dzieci.Za to dużo mówi po swojemu. Szkoda nie mogę się wybierać do Warszawy na Wasze spotkaniam,ale czy mogę prosić o zdjęcia na priva? Pozdrowienia Renata i Martusia Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Luty 2003 12.11.03, 12:05 Moje noce coraz gorsze,juz ledwo na oczy patrze,ale jakos nie chce mi sie go odstawiac od cyca,moze dlatego,ze do 7 miesiaca spal dobrze i teraz nadrabia zaleglosci Poza tym tatus obcinal swoje wlosy maszynka,a Szymon poszedl zobaczyc co sie dzieje w lazience i ten bezczelny typ obcial grzywke mojemy synkowi no i teraz Szymon wyglada jak Jerzy Waldorff (fakt,ze wczesniej mial troche za dluga ta grzywke,ale... buuuuu). Co do naszego forum to dziewczyne jakies takie zajete,dzieciatka im pisac nie daja,a jak byly w ciazy to bylo wiecej czasu i u nas bylo sporo lezacych przyszlych mam i moze dlatego byl taki ruch. Dostalam od Ani zdjecia z Waszego spotkania,suuuuperrrrrr. Pozdrowienia od styczniaczkow-Jola z Szymonem (24.01.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
aguska3 Re: Luty 2003 - Do Ren 12.11.03, 13:45 Ren moje dziecko ma trzy zęby a zgrzyta nimi jak stary chłop nie wiem czy z nerwów czy żeby sobie po prostu pozgrzytać> Może narazie po prostu się tym bawi??? Pozdr. Aguśka i Piotruś(19.02) Odpowiedz Link Zgłoś
kubara1 Re: Luty 2003 - Do Ren 12.11.03, 14:31 Czesc mamuski. Jestem pod wrazeniem. Chociaz na forum buszuje juz od dwoch miesiecy jakos nigdy nie weszlam tutaj. dopiero dzisiaj i ...zamiast oracowac cztery godziny spedzilam na cytaniu tych trzystu postow. wreszcie znalazlam miejsce dla siebie))) Mam nadzieje ze moge sie dolaczyc. Marysia urodzila sie 27 luetgo. Ma cztery zabki, stoi, ale za zadne skarby nie chce raczkowac. Cycka ciagnie namietnie, najchetniej w nocy i budzi sie z 5 , 6 razy. czasami mam juz dosyc, szczegolnie ze od 7 miesiecy jestem na diecie eliminacyjnej bo mala ma skaze bialkowa i twarog sni mi sie po nocach. Chce karmic do konce roku i odstawic. Zobaczymy jak z moja silna wola bo jak Maryska zaplacze to mi sie od razu serce kraje i jej ulegam we wszystkim. Co do facetow, to moj w skali 1- 10 doestej 6. Straszliwy balaganiarz i zapominalski, ale jak ma zryw to sprzata az milo ( tylko trzeba zrobic delkatna awanturke0. No i zajmuje sie maryska niespodziewanie duzo i chetnie))). W ciazy balam sie jak to bedzie a tu mila niespodzianka. Pozdrawiam Wszystkie mamauski lutowe i styczniowe serdecznie. Basia, mama Marysi Odpowiedz Link Zgłoś
jowa3 Re: Luty 2003 12.11.03, 16:15 Ja też bardzo proszę o zdjęcia na konto gazetowe Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Luty 2003 - Do Ren 12.11.03, 17:08 Wcielo mi posta wrrrr...... Odtwarzam jeszcze raz - na poczatek pozdrawiam wszystkich, nowych i starych forumowiczow. Co do zgrzytania - Bruner tez tak robil, jak zauwazyl, ze ma zeby na dole i na gorze, ostatnio jakos mniej go slychac, moze sie juz przyzwyczail. Wlasnie wrocilismy od naszego pana doktora - refluks wyszedl sredni, ale widocznie mlody produkuje za duzo kwasu zoladkowego, wiec dostal ten lek zobojetniajacy. Ma go brac przez 6 tygodni, potem dokontroli. Bierze go od soboty, a ja juz zauwazam polepszenie - nie bylo zadnego pawia, ulewan itp. incydentow. Mniej tez mu sie odbija, no i jest zauwazalnie bardziej wesoly, zywy, radosny. Nigdy nie byl jaklos szczegolnie marudny, ale jest teraz baardzo zywy... No i je calkiem niezle, nawet zupke - prawie caly duzy (190g.) sloik. Nie mowiac juz o ulubionym jablku z bananem. Koncze juz, bo pora karmic mojego glodomorka. Pozdrawiam Fionna & Bruno moj gg 3699866 - mam nadzieje, ze nie odbije sie to zle na naszym forum Odpowiedz Link Zgłoś
niunia44 Re: Luty 2003 - 12.11.03, 21:54 Witam wszystkie mamy nowe i stare życząc dobrego wieczoru na początek. Tygrysku bardzo Ci dziękuje za zdjęcia, dopiero wczoraj sprawdziłam na koncie gazetowym, bo bardzo rzadko zaglądam na to konto. Wasze dzieciaczki wyglądają super na tych zdjęciach, no i oczywiście mamy też eleganckie babki. Za bardzo nie wiem kto jest kto, rozszyfrowałam tylko na zdjęciach Zuzię i jej córeczkę Weronikę, Basię córeczkę Tygryska (a gdzie Tygrysek?), Agatę i jej Łukaszka. Reszty za bardzo nie moge dopasować z tymi zdjęciami co widziałam już na zobaczcie, moze któraś z Was zdradzi kto jest kto. Z takich smutniejszych wiadomości to taka ze Tobi się chyba rozchorował, bo dziś dostał temperatury(38,5). Dostał panadol, a jutro tatuś ma nockę i idzie z Tobim do naszej pani doktor. Dobra dziewczyny idę kąpu i lulać. Pa pa dobranoc Ewa i Tobi(25.02.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 12.11.03, 21:30 Witam dzięki dziewczyny za opisy nocnych pobudek waszych dzieci - ha, ha... nie jestem sama)) Troche mi humor poprawiłyście Moja Dominika dziś w nocy to już w ogóle odstawiła cyrk delikatnie mówiąc - spała od 20-stej do 1 w nocy z trzema pobudkami w międzyczasie, potem od 1 do 2:30 nie spała w ogóle - gadała, śmiała się itp. A potem spala od 2:30 do 6:3- z trze,ma przewrami na jedzenie... Spałam raptem może ze 4 godziny i to z przerwami... nie muszę chyba mówić jak dzis wyglądałam w pracy?? Az się mnie koleżanki pytały czy dobrze się czuję Książkę o zasypianiu odstawiłam wobec powyższych problemów na półkę i od razu zapomniałam, że są dzieci, któe przesypiają cała noc... O chłopach wypowiadać się nie będę, bo po co psuć sobie humor... U nas niestety na awanturach o przysłowiowe skarpetki się nie skończyło... I pewnie się nie skończy tylko na awanturach Aaa i witamy nowe mamy - lutowe i styczniowe...Basiu - jedziemy na tym samym wózku - znaczy się diecie bezmlecznej... Ja ostatnio pozwoliłam sobie na kilka rzeczy z mlekiem i mała znów na buzi wysypało więc wracam do diety... a twaróg i zółty ser to i mi się nieraz śni))) Tygrysie - dzięki za wiadomość z "tlenu" tylko ja go nie posiadam odezwij się na gg albo podaj swoj numerek gadugadowy Nooo ale się rozgadałam wobec tego kończe... Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 12.11.03, 23:40 Rany, ratunku, mój syn zasnął o 23, pospał 20 minut i obudził sie gotowy do zabawy zanim jeszcze zdążyłam po nim posprzatć Chyba zwariuję!!! Pozostaje mi tylko dziękować, że nie ide jutro rano do pracy. Pozdr. Agata Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Luty 2003 12.11.03, 23:54 Nie chce Cie draznic, ale Bruno spi od 18.40 (czyli juz 5 godzin), a tu przydaloby sie cos zjesc.... Zaraz pojde go obudzic - zupka juz czeka. Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 13.11.03, 00:30 Weronika dziś zrobiła mi prezent, nie dość że dodatkowa (krótka) drzemka ok. południa, to jeszcze wydłużona drzemka popołudniowa...no i zasnęła podczas spożywania kolacji ok. 19.30, czyli odpadł cały wachlarz zabiegów przedsennych i ukladanie jej po raz n-ty w łóżeczku w pozycji głowa w jedną, nogi przykryte w drugą. Też broń Boże nie chcę nikogo wkurzyć...zwłaszcza, że za małżonka wyprawa do Częstochowy na kolanach tez mi się nie widzi...no bo kolanka wrażliwe mam a i zimno nieprzyjemnie ;o))), ale cieszę się jak ona od czasu do czasu do czasu zrobi mi taki nuemr...po raz pierwszy chyba od 3 tygodni poszła spać bez wygłupów i bez ciągych prób siadania/wstawania/zrobienia sobie krzywdy...no i nie tracę ciagle nadziei że jej wróci stan poprzedni (sprzed 3 tyg.) kiedy numerki wycinała czasem a poza tym to spokojnie zasypiała...bo czasem nie mam nastroju żeby po raz kolejny śpiewac te same kołysanki...zwłaszcza, że zazwyczaj zmęczona jest przeokrutnie, a mimo to jakaś siła pcha ją do tych wędrówek po łóżeczku żeby w chwilę potem (często dla mnie za długą, ostatnio kilka razy nawet pół godziny-40 min....wcześniej do 10 min. chlip...chlip...ale miałam fajnie) zasnąć w poprzek na kołderce z głową silnie wspartą o elemety drewniane....no a tak zaraz po zaśnieciu jej nie przekładam przecież żeby się nie obudziła :o((( Wczoraj też było fajnie...zasnęła rano w naszym łózku i wszyscy spaliśmy sobie słodko do 11.30...no rozpusta...ale to było pierwszy raz i chyba na powtórkę nie mam co liczyć, za to zaległości odespałam i mogę robić nowe :o)))) Pozdrawiam Ula Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 13.11.03, 00:45 No tak, ja na pocieszenie mam tylko w perspektywie to, ze rano odespie z małym chocby i do 10 A. Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 13.11.03, 01:46 Cześć Babki Widzę iż weny wam nie braknie))))) ale to miło wejść na forum i mieć co poczytać oj miło witam serdecznie nowe mamusie i ich dzieciaczki, najbardziej podoba mi sie wzrastająca ilość styczniaków he he he Słuchajcie jeżeli chodzi o foto to owszem powysyłam ale jutro bo chcę zmniejszyć te,które jeszcze nie poszły w eter więc powysyłam wszystkim chętnym. Baśka ładnie zjadła dzisiaj duży obiadek Gerbera poza tym to raczej nic nie słychac ciekawego od jutra będę słomiana wdowa bo tatuś jedzie się integrować a poza tym to Młoda marudzi strrrraaaszzzznnie!!!!! ok spadam sobie mój numer gg1487901 albo blizniak-29@tlen.pl Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 13.11.03, 09:34 Hej! Ja też witam kogo jeszcze nie witałam No i pozostałych tyż U nas odpukać noce lepsze sie zrobiłyWerka zasypia między 20 a 22 i śpi do rana tylko trochę postękując,do ok 8.Pomału szykowałam sie do przestawienia Młodej ze słoików na jedzenie domowe w ramach oszczędności-przy dziecku z takim apetytem można pójść z torbami-ale widać wrodziła się w tatusia,który tylko sklepowe jada i po zupie domowej miała zieloną biegunkę( No to oszczędzanie chwilowo odłożymy na półkę i idę na zakupy uzupełnić słoikowe braki Kiedyś tak samo było po tartym jabłku nie ze słoika-chyba hoduję kosmonautkę! Tylko żywność wysoko przetworzona To woda na młyn mojego Ukochanego,który twierdzi,że wszelkie domowe jedzenie a głównie wędliny i kiełbasy(przykładowo) są niejadalne-w ogóle ma długą listę niejadalnych pozycji Oo...widzę,ze dziecię moje zaczyna się pokładać idziemy więc dospać nockę Odpowiedz Link Zgłoś
jowa3 Re: Luty 2003 13.11.03, 12:13 Na początek przypominam się grzecznościowo Tygrysowi, żeby nie zapomniał o mnie jak będzie wysyłał zdjęcia. Moje dziecko właśnie zasnęło, niestety trzeba wyjść na dwór, bo inaczej w domu zasypia tylko jak jest naprawdę senne. Kiedy przyjechała babcia, Lena była taka towarzyska, że zasnęła o 23:30! Też budzi się w nocy, najdłużej prześpi 6 godz., a tak bez cycka nie ma ukojenia, dzisiaj był koszmar, ale to chyba zęby bo po smarowaniu dziąseł zasnęła do 9...., a tak wstajemy zazwyczaj ok.7. Zasypia ok.20 po wypiciu ok.150ml.kleiku z mlekiem NAN2R. Długi weekend i goście zaburzyli dziecku ten rytm, ale staramy się go przywrócić. Piersi nie smaruję niczym, a szkoda, ale szkoda mi również pieniędzy, bo i tak raczej jestem "niekremowa" i tylko by się przeterminowało. Co do męża to jest różnie, ale raczej jest OK! Pokłócić też się czasami potrzeba, by potem fajnie się godzić,to takie oczyszczania związku. Podobnie jest z rozłąkami, mój mąż otatnio trochę "polatuje", co mnie wcale nie zadowala,ale taka tęsknota jest czasami potrzebna, po jego powrocie to jest tak jak jak kiedyś.... przed laty, laty... A komputera ma dosyć w pracy. To chyba tyle. Pozdrawiamy. Mama i Lena 16.02.03r. Odpowiedz Link Zgłoś
jowa3 Re: Luty 2003 (dodatek) 13.11.03, 12:20 To znowu ja, przeczytałam swój post i okazało się, że trochę mam zaćmienia, ale to tylko wtedy gdy w naszym związku jest sielanka, ale gdy nie ma to prawie jadę do Urzędu po kwestionariusz rozwodowy (trochę jestem porywcza i nie ma zmiłuj dla męskiego braku wyobraźni i zrozumienia)- to dla pocieszenia tych co mają się nieciekawie... Odpowiedz Link Zgłoś
fionna do Ivetty 13.11.03, 13:50 zle wkleilam, wiec jeszcze raz: Wlasnie kupilam Ferrum - w aptece na Marszalkowskiej, kolo szpitala na Litewskiej. Wlasnie przywiezli, wiec powinien jeszcze byc, szczegolnie w centrum, bo tam rzucaja najwiecej i do tych aptek, ktore zlozyly zapotrzebowanie. Zycze powodzenia w polowaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
e-ivetta Re: do Ivetty 13.11.03, 14:36 Dzięki!!! Właśnie też miałam do Ciebie napisać, bo dzisiaj kupiłam Ferrum na Tarchominie, czyli na razie nie ma problemu. Oby tylko te dostawy staly się jednak regularne. Fionna, czy oprócz Ferrum podajesz jeszcze Brunowi wit. B6 i kwas foliowy? Ja mam podawać po jednej tabletce dziennie. Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: do Ivetty 13.11.03, 14:46 Podawalam mu kwas foliowy+ B1+B6 przez pare miesiecy, ale juz nie kazali mu tego podawac (nie ma juz niedokrwistosci - Hgb 11.9), ale ma ciagle malo zelaza i mam mu podawac ferrum przez 2 miesiace, zeby sobie zrobil zapas. Oprocz Ferrum dostaje 5 kropli cebionu multi (w nim sa i B1 i B6). Pozdrowka Odpowiedz Link Zgłoś
aguska3 Re: Luty 2003 13.11.03, 15:42 Witam. Również się przypominam (ale nachalna jestem co do zdięć bo ciekawa jestem jak wam maluchy podrosły mój adres aguska3@gazeta.pl Chyba znowy z czymś przesadziłam w diecie Pitruszyńskiego i go zaczyna wysypywać i w dodatku ojawił mu sie czerwony placek na policzku. Ciekawe od czego? Dałam mu kasze na mleku modyfikowanum NAN i może od tego?? Zobaczymy za pare dni, jak mu nie przejdze to już głupia jestem i znaczy sie ze nie mam pojęcia o jadłospisie mojego szkarba. A tak ogólnie to zawsze mam tyle pytań a jak siądę przed kompem to mie taka pustka nachodzi, że o wszystkim zapominam.Jakieś przesilenie jesienne mnie dopadło i na nic nie mam głowy i powoli ale skutecznie wpadam w coraz większą depresję. Chyba czas na zakupy, dla polepszenia chumorku. Zajrze wieczorem i może skrobne coś więcej. Pozdrawiamy Aguśka i Piotruś (19.02) Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 13.11.03, 19:59 Aga - a nie dałaś Piotrusiowi czegoś nowego do spróbowaia? albo może np proszek zmieniłaś do prania? I moze stąd to uczulenie... Ja co rawda doświadczenia nie mam w uczuleniach - po odstawieniu mleka przez mnie Dominice buzia się zrobiiła gładziutka. I jak nie skusze się na coś z mlekiem to ni ma problemu. Mamy za to problem z odparzeniem pupy u małej... pielucha trzymana 10 minut za długo i już odparzenie gotowe... własnie teraz przerabiamy takie mega odparzenie - czym to smarować??? sudocreme tak kiepawo pomaga wietrzymy pupe przy zmienie pieluchy... co można jeszcze robić?? poradzcie! Odpowiedz Link Zgłoś
kingha Re: Luty 2003 13.11.03, 22:59 Zebym ja miala takie poczucie obowiazku do pisania pracy mgr jak do wpisywania sie na forum, pewnie od 2 lat bylabym magistrem, he he Przyznam, ze jest nas bardzo duzo i zaczynam nie lapac kto jest kto. Powinny byc posty zapoznawcze ze zdjeciem mamy i dziecka, jestem wzrokowcem stad te wymagania. Bo pozniej jak glupia na spotkaniu zamiast pytac o imiona pytam o nicki. Rozwiazniem jest jeszcze spotkanie ze 100% frekwencja. Tygrysie a moze by tak zdjecia ze spotkanka wrzucic na forum (o ile juz nie sa), ja dorzuce niedlugo 1 zbiorcze, bo wywowalam klisze i zamowilam cd Jestesmy po wizycie u lekarza, Nadia wazy 6600 przy 69 cm. Jesli chodzi o wage to bacznie czytam Wasze posty o lekarzach i lekach na "jedzenie", bo sama nie wiem czy nie zaczac inicjowac badan, ale lekarz mi oswiadczy, ze u nas jest niezle i lepiej poczekac do roku, wtedy moze bedziemy interweniowac u gastrologow. Odpowiedz Link Zgłoś
aga173 Re: Luty 2003 do Monique76 13.11.03, 23:21 Jesli Sudocrem nie pomaga spróbuj maść Alantan Plus.U nas Kamilkowi bardziej słuzył Sudocrem a Kacperkowi właśnie Alantan Plus (chociaż nigdy nie mielismy problemu z odparzeniami-wielkimi)Albo spróbuj pudru Alantan,może bedzie lepiej???? Pozdrawiam Aga www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=621&w=7725471 Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 do Monique76 14.11.03, 00:49 A może też przyjrzyj się diecie Dominiki?? Weronikę odparzyło raz..po raz pierwszy od urodzenia, gdzieś z miesiąc temu, walczyłam 3 dni, aż w trakcie rozmowy z siostrą (pielęgniarką zresztą), znalazłyśmy winowajcę, bo ona stwierdziła, że u tak dużego dziecka to raczej z winy diety a nie innych i zapytała, czy coś się ostatnio nie zmieniło. A ja (głupia trąba) zwiększyłam jej ilość soczku z 1/3-1/2 butelki do całej. Po odstawieniu soku na 3 dni bez żadnych prawie zabiegów odparzenie zniknęło. Teraz znowu dostaje mniej i jest OK. Pozdrawiam Ula Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 do Monique76 14.11.03, 09:00 Hej! Werce też się pupa odparzała po sokach i to potężnie Teraz znów pije herbatki a soczki oszczędniej i jestok. A wg mnie na pupę nie ma nic lepszego ja Linomag krem w czerwonym pudełku. Skonsultowałam u wielu osób i zdania,że nie można go używać bo zawiera kwas borny są nieprawdziwe Nam pomaga lepiej niż wszystkie inne mazidła razem wzięte Któraś z mam chyba Aguśka? martwiła się wysypką-chciałam tylko powiedzieć,że erkę zsypuje systematycznie i chyba nigdy nie dojdę czemu teraz np ma wysypkę na nogach?? Pozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
aga173 Re: Luty 2003 13.11.03, 23:24 A my mamy teraz inny problem,aż mnie ciarki przechodzą na samą myśl!!!!Z Kacperkiem OK ale Kamilek w sobotę zrobił strasznie twardą kupę i od tego czasu mamy horror!!!!!Kupka była codziennie a teraz co 2 dni z czopkiem a on biedaczek zaciska nóżki i wstrzymuje bo boi się zrobić.Mamy już dość z mężem,teo jego "stracha" ale Kamilek widać że się z tym męczy. Pozdrawiam Aga www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=621&w=7725471 Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Luty 2003 14.11.03, 10:48 Za Wami to ciezko nadazyc tyle sie dzieje Jak Szymon byl nalutki wyprobowalam chyba wszystkie dostepne srodki na rynku do pupy i sprawdzila sie tylko masc na zamowienie robiona z apteki,na ktora przepis dostalam w szkole rodzenia.Koszt to okolo 20 zl bez recepty, podobo na recepte duzo taniej, jakbyscie byly zaiteresowane to napisze przepis. U nas noce nadal koszmarne,ale ku mojemu ogormnemu zdziwieniu przebila sie nam dolna lewa dwojka. Musze isc robic zupke,bo moj Szymon tylko domowe zupki je,a mi sie to za bardzo nie podoba,bo nigdy nie gotowalam,a teraz musze sie uczyc Zamiescilam w koncu zdjecia Szymona na Zobaczcie. Pozdrowienia-Jola z Szymonem (24.01.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
e-ivetta Re: Luty 2003- do Aga173 14.11.03, 10:58 Aga, ja kiedyś miałam taki sam problem z Karolinką. Było to tzw. zaparcie nawykowe. Spróbuj zmienić Kamilkowi diete, tzn. więcej surowych owoców np.jabłka,gruszki, suszone śliwki, pieczywo z ziarnami. A jeśli to nie pomoże to w aptece można kupić Normalac lub Duphalac (to jest to samo tylko różnych firm), jest bez recepty, dobre w smaku i bardzo pomaga. Nie pamiętam dawkowania, ale jest na ulotce. Nam to zalecił lekarz, a Karolinka miała wtedy ok. 2 lat, więc spokojnie można podawać dzieciom. To powinno pomoc. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 14.11.03, 12:43 Ha, mój młody własnie odsypia nockę. Ostatnio nie chadza spać przed północą, wczoraj była 1, przedwczoraj 2 i to jeszcze wtedy zamiast spokojnie sie bawić, wymaga nieustannej uwagi i zaangażowania Normalnie nie martwiłabym sie tym zbytnio, bo ja raczej podchodze do wszystkiego spokojnie, wychodząc z założenia, że to etap, który sam minie, ale teraz gdy wisi nade mną praca, ten etap jest mi bardzo nie na rękę. w ciągu dnia młody tez potworkowaty, cały czas by wisiał na mojej nodze, albo sie po mnie przewalał, zabawa owszem przez chwile, jak siedzę pół metra od niego. A już było tak dobrze Zeby nie spuszcac mnie z oka nawet zaczął raczkowac i biega za mną po całym domu. No dobra, wracam do garów, ja tez hotuje zupkę Pozdr, Agata Odpowiedz Link Zgłoś
kubara1 Re: Luty 2003- Pomysly na obiadki 14.11.03, 12:48 Cze[ mamu[ki. Mam prosbe. Napiszcie, co dajcecie maluchom do jedzonka - moze cos od Was podpatrze. Mam wrazenie, ze dieta malej jest strasznie monotonna. Gdyby nie ta skaza bialkowa, moglabym dac jej jakis jogurcik, albo twarozek, a tak tylko te kszki ryzowe. Glownie chodzi mi o obiadek. Czy dajecie cos poza zupka? Pozdrawiam Basia, mama Marysi Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Luty 2003- Pomysly na obiadki - do kubary 14.11.03, 13:03 Basia, jezeli Cie to interesuje, to moge Ci wyslac internetowa ksiazke kucharska dla dzieci. jest tam troche przepisow.pozdrawiam Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
kubara1 Re: Luty 2003- Pomysly na obiadki - do socki2 14.11.03, 14:13 Super, z gory dziekuje. Jesli mozesz to wyslij na adres: kubara1@wp.pl. Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 15.11.03, 00:21 A cóż tu taka cisza? Siedzę i piszę, i nawet nie mam czego poczytać w przerwach Pozdr. A. Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 15.11.03, 08:06 He, he... też się wczoraj zastanawiałam co tak cicho... jakiś pomór czy co?? A ja w zasadzie chciałam przede wszystkim napisać podziękowania za rady a propos odparzeń...linomag z czerwoną zakrętką i alantan plus i mam nadzieję, ze któreś pomoże... A co do przyczyn odparzenia... hmmm Ula napisała, że może odparzenia spowodowane są czymś z diety... No i przeanalizowałam to co mała ostatnio jadła i od kiedy jest odparzenie i wyszedł mi jeden podejrzay - deser jabłko-banan z sucharkiem... kupiłam małej ostatnio własnie coś takiego na spróbowanie, jadła aż jej się uszy trzęsły... Tyle, że w składzie jest chyba mleko - użyte do produkcji sucharków... I byc może własnie to spowodowało odparzenie... A ja dodatkowo ostatnio znów pozwoliłam sobie na zjedzenie żółtego sera eehhh jaka ja głupia jestem) Od dziś szlaban dla mnie na zółty serek i inne takie, a dla Dominiki na ten deserek z sucharkiem A tak w ogóle to muszę się pożalić, że juz mam dość nieprzespanych nocy... Dominika osotanio odstawia nocami takie cyrki, że rano wyglądam jak zombi... Żeby przespać się chociaż odrobinę to powinnam kłaść się spać razem z nią o 20- stej... bo przez pierwsze dwie godziny po kąpieli to ona całkiem ladnie spi... a potem się zaczyna;-( Odpowiedz Link Zgłoś
aguska3 Re: Luty 2003 15.11.03, 09:16 Witam. U nas do dwóch dni Pietruszka uparł się i wstaje o 5 więc jestem ledwo żywa, a nadodatek gdy zwykle przesypieał w sume w ciągu dnia około 4,5 godz. tak teraz tylko dwie. Szlak mnie chce trafić. Za to dziwnie, bo mu apetyt dopisuje i zajda po dwie zupy dziennie. Oczywiście swoje ulubione z jabłkiem i bez pietruszki- że mu sie to nie znudzi. A tak wogłóle dziewczyny to co dajecie dziecią na śnadania, bo u nas ciągle kaszki na wodzie i chyba zaczynają mu się przejadac, bo w trakcie zawsze musi przekąsić danonka( chuuurrra na szczęscie nic mu po nich nie jest)a na drugie sniadanie zjada jabłuszk. Potem jest oczywiście zupka i na tym kończy sie moja inwecja w sprawie gotowania. No szlak obudził sie. Pozd, Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Luty 2003 15.11.03, 13:33 Witam weekendowo - dzisiaj jestem slomiana wdowa - tatus pojechal sie integrowac. No i dobrze - nikt mi nie bedzie marudzil i blokowal dostepu do kompa. Moge caly dzien lazic w pizamie i pic z kartonika. Niech zyje wolnosc!! Stesknimy sie troszke i nie bedziemy juz warczec na siebie. Bruno na sniadanko zjada Humane z kleikiem kukurydzianym. Wczesniej dodawalam mu kaszki ryzowe smakowe, ale mamy unikac ryzu i przerzucilismy sie na kukurydze. Poza tym moje dziecko jest owocozerne. Najlepsze sa ostatnio deserki bobovity - jablko z bananem, moge byc tez brzoskiwie, morele, jaluszka. Zupki sa bee, mleczko tez nie bardzo. Pozdrawiamy Fionna&Bruno Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: Luty 2003 15.11.03, 18:33 Hej, A my dzisiaj porzucilismy dziecko, czyli zostawilismy dziadkom, i wyrwalam meza na zakupy. Kupowalismy prezent dla "swiezego" chlopczyka znajomych. Ubranka na rozmiar 56. Kiedy to bylo...? Mala od paru nocy swietnie spi. Oby tak dalej. Ma tylko klopoty z zasnieciem. Glaszcze ja po glowie, po policzku i zasypia. Czyli jest super! Zaczelysmy jesc banany i desreki z jogurtem. Smakuja! Pozdrawiamy, Anita i Idusia Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 - co taka cisza? 15.11.03, 22:56 Przez 2 dni ze 4 posty... nomalnie skandal) tak sie wszystkie łikendujecie?? ) U nas dziś pierwszy dzień podawania bebilonu... Ostatnio mam jakoś mniej pokarmu więc chciałabym małą przyzwyczaić odrobinę do bebilonu - żeby miała co jeść jak jestem w pracy... Próba okazała się prawie porażką ze 120 ml które przygotowałam mała zjadła 20 ml) lepiej poszła kaszka jabłkowa zrobiona na mleku - całkiem spora porcja została zjedzona Jak dodałam kaszkę to tak bardzo nie było czuć smrodu tego mleka... samo , bez dodatków, jest obrzydliwe jest( Odpowiedz Link Zgłoś
aguska3 Re: Luty 2003 - 16.11.03, 09:30 U nas przez cały weekend tłumy gości. Wieczorami nawiedzają nas znajomi więc nawet czasu nie mam specjalnie żeby coś skrobnąć. Jak nikogo nie ma miesiącami tak teraz się wszyscu zwlają. Co to kumulacja jakaś czy co??? Ale miło jest porozmawiać z innymi ludzmi, a nie tylko za Pietruszką. Kupiłam mu wszoraj chodzik, całe szczęście nie z chicco( 300 stówy to troche dużo jak za chodzik, ale i tak dałam 70 dych), bo to chyba będzie kolejna zakupowa porażka- jak np. nosidełko. Narazie troche w nim postał, nawet się prubował przemieszczać ,ale to chyba nie to. Zobaczymy póżniej. A tak wogóle dziecie moje poprzestawiało sobie czas i wstaje jak już pisałam o 5 rano i idze spać koło 19 więc ja juz ledwo żyje. Teraz śpi ale ciekawe jak długo. Oby jak najdłużej, bo luby znowu szykuje sie na wyjazd do dziadków więc im później wyjedziemy tym lepiej. A i tak wcześnie musimy wracać bo goscie. Co weekend to jesteśmy u męża dziadków, i czasami tęskni mi sie za sobotą czy niedzielą ,żebyśmy mogli spędzić ją sami w trójke. Tłumacze to sobie ze z niego po prostu taki rodzinny typ. Nie będze was juz zanudzać Pozdrawiam wszystkie mamy i dzieciaczki. Aguśka i Piotruś(19.02) Odpowiedz Link Zgłoś
jowa3 Re: Luty 2003 16.11.03, 10:42 Na początku, bardzo dziękuję Tygrysowi za zdjęcia Ja też od dzisiaj jestem słomianą wdową, mój mążuś poleciał do Słowenii. Powiedziałam Mu, że sobie odbiję, marzy mi się taki tydzień w SPA np.drIrenyEris. Moja Lena już powoli wraca do swojego rytmu, który został naruszony podczas długiego weekendu. Położyłam ją o 22:00 i wstałyśmy o 7:20, może być. Chciałam jeszcze wczoraj obejrzeć film o 23, ale niestety taka godzina to już nie dla mnie. Tylko cały czas zastanawia mnie jak funkcjonuje Tygrys, że pisze w takich dziwnych godzinach. Trochę wyszło słońce, idziemy na spacer. Pozdrawiamy Mama i Lena 16.02.03r. Odpowiedz Link Zgłoś
niunia44 Re: Luty 2003 16.11.03, 12:03 Dzień dobry wszystkim! Od razu przepraszamy że nie pisaliśmy kilka dni. Po pierwsze wczoraj byłam w pracy, bo odrabiałam poniedziałek, więc wróciłam z pracy o 16.00. Po drugie Tobi nam się rozchorował, mozna powiedzieć że juz choroba powoli dobiega końca. Zaczęło się w środę temperaturą 38,5 , dostał panadol, ale niestety nic nie pomagało. W czwartek temperatura podskoczyła do 39,8. Tobi był gorący jak piecyk. Poszliśmy do naszej pani doktor i stwierdziła że jeżeli minie temperatura po trzecim dniu i pojawi sie wysypka to jest to trzydniówka. Dostaliśmy leki na zbicie gorączki, a w najgorszym wypadku receptę na antybiotyk gdyby teperatura nie ustępowała i nie pojawiła się wysypka. W sobotę rano temperatura spadła do 36,6 no i pojawiła sie wysypka, która schodzi stopniowo w dół po ciałku malucha tak jak mówiła pani doktor. Okazało się że jest to trzydniówka. Na dodatek wszystkiego przy tej wysokiej gorączce małemu odparzył się tyłeczek. Pisałyście dziewczyny wyżej już o odparzeniach. Moniko jesli możesz to napisz mi co pomogło twojej Dominice na te odparzania tyłka. Bo ja walę Sudocremu, Nivea tonami i są znikome efekty. Jowa3 ja też sie już kiedys zastanawiałam jak nasz Tygrysek funkcjonuje, skoro buszuje w nocy, a czasmi nad ranem w necie. Chyba odsypia to w dzień, bo inaczej nie utrzymała by swojej Basi na rękach, ze zmęcznia potykała o każdy mebel. Poza tym u mnie bez większych zmian. Kończę i życzę przyjemnej pogodnej niedzieli. Ewa i Tobiaszek(25.02.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
kubara1 Re: Luty 2003 16.11.03, 12:46 Cześć dziewczyny! Jak ja się nie mogę doczekać popołudnia. Trzy godziny wkacaji. Zostawiamy Marysię u dziadków z czego obie strony niezmiernie się cieszą i do kina, albo do kanjpki. Nieważne gdzie, ważne, że chwilkę możemy pobyć we dwoje. Chociaż u mnie gdzieś po półtorej godziny włącza się alarm - jak tam Marysia i już trudno się zrelaksować. A Wy jak często i czy wogóle macie okazję na takie chwilki we dwoje? My raz na miesiąc bo nie chcę za bardzo obarczać mamay. I tak pilnuje małej jak chodze do pracy trzyrazy w tygodniu a często wpada też jak mam wolne żeby mi coś pomóc w domu. Nie wiem jak Wy, ale od dwóch miesięcy, jak mała się zrobiła strasznie ruchliwa to ja nie jestem w stanie przy niej właściwie nic zrobić. Jedynie poukładać z grubsza jak ją noszę na ręku ( mam już takiego muła na prawym ramieniu od nopszenia jak kulturysta). A jak Marysia idzie spać i jest wreszcie chwila to mi się tak strasznie chce poczytać, albo coś obejrzeć a tu się czai deska do prasowania ze stertą ciuchów.Mój mąż mi dużo pomaga, ale z pprasowaniem jest na bakier. Nawet kiedy ma szczere chęci i próbuje to efekty są opłakane((( więc musze to robić samia a nienawidzę!!!!. Ale dzisiaj jest niedziela i nie mam zamiaru nawet tknąć żelazka. Pozdraiwam Basia, mama MArysi Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 16.11.03, 12:51 Hej, u nas wczoraj awaria internetu, więc nie miałam dostępu do sieci, w sumie dobrze, że sie nie rozpisywałyście Wczoraj moj syn był taki grzeczny, że aż go nie poznawałam, chyba możliwość samodzielnego przemieszczania sie dobrze na niego wpływa, prawie cały dzień grzecznie sam się bawił. Ale jaki z niego psotnik sie zrobił! nie nadążam w usuwaniu skutków jego psot i choć, jako doswiadczona w sumie mama powinnam miec jakies pojęcie o niewyczarpanej pomysłowości takich szkrabow, Łukasz wciąż mnie zaskakuje. No i zabawki oczywiście są dla frajerów, nie ma to jak odkurzacz, kasety video itp., lista jest długa a imie ich legion Zuzia, jak referat ispotkanie z panią promotor? Lece, bo ide dzis na obiad do babci, musze szykowac dzieciaki. Pozdr. Agata Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 16.11.03, 12:55 U nas po odparzeniu już prawie nie ma sladu - smarowałam linomagiem z czerwoną nakrętką (znaczy się Linomag krem)... A co do wychodzenia z domu ...hmmmm. już nie pamietam kiedy bylismy gdzies tylko z mężem... Wieczorami mała jest już trochę upierdliwa i nie chcę jej zostawiać z babcią, która i tak siedzi z nia całe dnie, jak jestem w pracy... Zresztą... może to głupie ale ja nie lubię zostawiać dominiki po południu samej jeżeli nie mam takiej konieczności... Cały czas mam poczucie, że spędzam z nia tak mało czasu... Wszystko przez tą cholerną pracę...( Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 16.11.03, 13:28 HeJ! Referat się podobał-to dziwne a do spotkania z pania promotor mam jeszcze dwie godziny Naprawdę nie wiem co mam tej biednej kobiecie powiedzieć-może,że ładnie wygląda??Bo o pracy,która wciąż nie istnieje raczej nie mam co mówić U nas ogólnie wszystko gra Werka jest do wytrzymania.Dzisiaj wcześnie wstała bo po 7 ale ok 8 zasnęła jeszze(przy mojej wydatnej pomocy) i spała do 10 a my z nią. Szczerze mówiąc ja jeszcze nigdy nie zostawiałam małej z nikim prócz taty na dłużej niż pół godziny-ale ze mnie kwoka, o rany!! Czasem jak chcę Zbycha gdzieś wyciągnąć to się wykręca,że jest stęskniony za dzieckiem i w końcu idziemy razem np do knajpki na obiad bo do kina już raczej nie bardzo) Cieszę się,że Linmag pomógł Dominice-u nas działa o wiele lepiej niż np Sudocrem no i tak nie włazi No nic miło sie czyta ale muszę iść zetrzeć kurz z teczki z pracą i trochę ją przewietrzyć żeby zapach stęchlizny wywietrzał zanim pani profesor ją obejrzy Odpowiedz Link Zgłoś
jonquille Re: Luty 2003 16.11.03, 15:13 pozdrawiamy "likendowo". Staram sie czytac posty, co kilka dni, na biezaco, i azwsze jestem zaskoczona jak wiele ich powstaje. Wyrazy podziwu dla tak gadaliwego gremium. Zmeczeni nocnymi pobudkami, zawiesilismy na kolku zbior dobrych postanowien rodzicielskich i wzielismy Jasia do naszego lozka. No i oczywiscie od razu lepiej spi, jedna, maksymalnie dwie pobudki na noc, chwila glaskania i znowu zasypia. Skonczyla sie tez nocne karmienie, chyba w ogole karmienie sie konczy bo Jasiu albo mnie gryzie albo wyrywa sie do innych zajec na jakakolwiek probe karmienia. Troche mi smutno, ale coz c'est la vie…Poza tym nabilismy sobie pierwszego porzadnego guza, nawet zaadoptowana przeze mnie pozycja na koszykarza nie zawsze dziala. Jasko najchetniej chodzi trzymajac sie (i probujac bez trzymanki) mebli, nawet kapie sie juz tylko i wylacznie na stojaco. Menu obiadowe to na ogol: kartofelki, jakas jarzyna (marchewka, buraczek, fasolka szparagowa, kalafior itp), co drugi dzien miesko (kurczak, ryba albo cielecina). Wszystko to zmielone, ale podawane niezmieszane razem. Do picia najchetniej woda (nie lubi sokow, przemycam je w deserku). Popieram goraco propozycje pokazania zdjec ze spotkania na forum. Ciekawa jestem jak rosna Wasze dzieci. Ide zobaczyc co robia chlopaki (tzn Jasiu z tata), bo za cicho cos jest…. Asia Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 16.11.03, 23:31 Hej, hej, witam wszystkie mamuśki. Mój młody właśnie zasnął (sic!) i udało mi sie na chwilę wygonić męża od kompa. Młody raczkuje po domu i zostawia po sobie zniszczenia niczym huragan. Dziś pozrywał tapetę, rozbił butelkę z wodą, wyjął pęknięty kafelek, podarł książkę, kilka gazet i trochę pomniejszych szkód, o bałaganie nie wspominając. Dojrzałam do decyzji o zaporze, aby nie mógł sie dostać do kuchni, bo nie jestem w stanie usunąć wszystkich niebezpiecznych przedmiotów, które oczywiście niezmiernie go ciekawią. Może nie wyrwie jej od razu, jak mój brat swego czasu. Najlepszą zabawką jest odkurzacz, oczywiście już zmaltretowany przez młodego zaczyna sie rozlatywać. Fajne sa też kosze na smieci, sedes, mop i szmaty do podłogi oraz wszelkiej masci kabelki. Ech, rośnie majser klepka, może chociaz za kilka lat jakis pozytek z niego w domu bedzie, bo jego tatus, to typowy humanista. A propos, trzeba zajrzeć do książek. Pozdr. Agata Odpowiedz Link Zgłoś
aguska3 Re: Luty 2003 17.11.03, 12:09 Dzieki Tygrys i Fionna za zdięcia. Odpisać na poczte nie mogę więc robie to na forum. Dzieciaczki jak malowane, puście je na zobaczcie niech wszyscy zazdroszczą lutowych pociech i Waszych spotkań U nas jednak chodzik w użyciu, a dzięki niemu powoli dom ma coraz więcej "zadrapań". Po gościach zostały tylko nie dojedzone resztki ciasta i sterta brudnych naczyń oraz gigantyczny dół... psychiczny u mnie. Czuje się teraz mega kurą domową. Co prawda z wykształcenie, ale dyplom to sobie chyba w kiblu powiesze. Nic mnie tak nie dołuje jak kobiety robiące kariere i wychowujące dzieci a przy tym wygłądające dość dobrze - jak na mój gust. I nawet powtarzanie sobie, że Piotruś jest najważniejszy i nikt się lepiej niż ja nim nie zajmie, za wiele mi nie pomaga. Chyba jestem źle zorganizowana, a już że pracy nie mam to koniec świata. Właściwie, trzeba to głośno powiedzieć, jestem na utrzymaniu męża. ( I cała nauka mojej mamy że kobieta musi byś samodzielna i samowystarczalna poszła w las) A w dodatku pogoda u nas też kiepska nawet wyjść na spacer nie można, bo siąpi deszcz i za kołnierz kapie(( Dzisiaj mam podły nastrój, ale może mi przejdzie do wieczora, bo smutek na wiele się nie zda i pożytku z tego żadnego. Wyżaliłam się i już mi lepiej trochę. Pozdrawiamy Aguśka i Piotruś(!9.02) Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Luty 2003 17.11.03, 14:09 Witam wszystkich w ten paskudny poniedzialek. Pogoda u nas okrropna - pada, wieje wiatr i jest zimno. Jak ja nie cierpie listopada - na szczescie juz minelismy polmetek. Ja tez musze znalezc prace, bo zwariuje w domu - nigdy nie bylam typem kury domowej, a mam poglady wrecz feministyczne, no a moj maz nie zarabia tyle, zebym mogla zostac zawodowa pania domu... tylko jak sobie czytam o szukaniu pracy, to mi sie nie chce - wysylac cv, chodzic na rozmowy itd., bo i tak prace dostaje sie po znajomosci, a kobieta z mlodym dzieckiem jest na straconej pozycji wobec mlodych, dyspozycyjnych mezczyzn. pozdrawiam fionna&Brunek pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kubara1 Re: Luty 2003 17.11.03, 14:45 Musz si Wam po|ali na reakcje dosBownie wszystkich lekarzy u których bywam z Marysi. Kiedy slysz , |e jak maBa skoDczy 10 miesicy chciaalbym j odstawi to patrza na mnie natychmiast jak na wyrodna, prymitywna babe, ktora nie kocha swego dziecka i odbiera mu to co najcenniejsze. Z takiej wizyty wracam z wielkim poczuciem winy i dolkiem. Powiedzcie czy to taka zbrodnia odstawic po 10 miesiacach? Mam zwyczajnie dosc diety bezbialkowej, wlosy mi wypadaja zeby sito. Pewnie ze mozna do trzech lat ale jakos siebie w tym nie widze. I tylko dlatego jestem zla matka?? Beznadziejny ten poniedzialek tak wogole. Tylko schowac sie pod koc i zasnac. Ale Marysi ani to w glowie. troche sie martwie jak czytam Wasze posty bo moja mala nie raczkuje. Stoi w lozeczku i skacze. wstaje przy meblach ale na razie nie porusza sie w zaden sposob do przodu. Moze wogole nie bedzie raczkowac?! pozdrawiam listopadowo Basia, mama Marysi Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Luty 2003 17.11.03, 15:34 Ja karmilam piersia Brunona tylko przez miesiac i troche mi szkoda, ze tak krotko, tym bardziej, ze mialam duuuzo pokarmu, ale on nie chcial jesc. Nie mam jakichs strasznych wyrzutow z tego powodu, szkoda mi, ze sie nie udalo, ale moje dziecko jest zdrowe, wesole itd. Nie spotkalo mnie nic przykrego z tego powodu, ze nie karmie piersia. dziwie sie lekarzom - tym bardziej, ze Twoja mala ma juz 10 miesiecy, a najwazniejsze jest przeciez pierwsze 6 miesiecy, to wtedy uklad immunologiczny dziecka nie jest jeszcze w pelni sprawny i mleko mamy jest bardzo wazne. A czy musisz o wszystkim mowic lekarzom? Poza tym oni moga tylko doradzic, decyzja czym karmic nalezy do Ciebie. Powiedz, ze masz coraz mniej pokarmu i jakim mlekiem mozesz dziecko dokarmiac. Jesli jest alergiczne to zapewne Nutramigen lub Pepti. Tylko ze w tym wieku bedzie trudno przekonac dziecko do tych "paskudztw" pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 17.11.03, 16:46 Czesio Babki Ja rozumiem listopad, za oknem szkoda gadać co sie dzieje ale na forum takie nastroje??? Ej nie poznaje Was moje Drogie nie poznaje!!!!! Nie wiem od czego zacząć nie pisałam troche bo prawdę powiedziawszy nie miałam weny..... i chęci oraz niebyło nas przez dwa dni w domu pojechałyśmy na Grochów do babci. Młoda pierwszy raz została sama z babcią na cztery godziny i co ..... było swietnie i dziecku i babce ha ha ha Ja dla poprawienia humoru w tym czasie zwiedzałam JArmark Europa w poszukiwaniu jakiś ciekawych butów i kurtki ale jakoś nic ciekawego brać żółtków nie oferowała ale powiem Wam że iwdziałam w dwóch miejscach całkiem fajne i ładne i dobrze uszyte ubranka dla dzieciaków Baśka całymi dniami najchetniej brykałaby po mieszkaniu albo na czworakach albo na stojaka oczywiście to drugie jej nie wychodzi bez podparcia o jakieś stałe wyposażenie mieszkania więc szybciej raczkuje, pierwszorzędnie papuguje po nas różne gestykulacje i zaczyna tańczyć ma swoje ulubione kawałki. Nmietnie wywala wszystko z łóżeczka. Czym więcej zabawek do wyrzucenia tym lepiej. Nalogowo zjada banany i jabłka natomiast nie dostaje chrupek kukurydzianych ponieważ działają zatwardzająco na jej organizm niestety Gada jak njeta zwłaszcza jak ja chcec czegoś posłuchac albo obejrzeć jakiś filmik, spać chodzi jak jej się zachce już dawno zginął schemat spanie o 20.00 21.00 ato było takie fajne dla mnie oj było Codziennie zjada duży słoik zupy albo danie a do tego wszystko co nam ściągnie z talerza albo wyrwie z ręki tak jak wczoraj plaster baleronu zabrała swojemu ojcu hi hi hi ale on i tak dobrze wygląda więc mu nie zaszkodzi. Młoda non stop robi brawo brawo ,pa pa opory są z cześć. babcia nauczyła dziecko pokazywać jakie duże urośnie i jak jej sie przypomni śmiga mi łapami przed oczami podczas karmienia. Mam z niej ubaw niesamowity Od pewnego czasu młoda ma ulubioną zabawkę ale ja dopiero dzisiaj na to wpadłam .....dobra mamusia jestem..... rewelacyjnie wychodzi jej odkładanie na miejsce i zabawa z wyjmowaniem i wkładaniem np. łyżeczki do kubeczka albo zabawki z pudełka, nauczyła się jeździć takim małym samochodzikiem plastikowym więc poprostu jak ma chęć potrafi spędzić pół godziny na puszczaniu tego auta pod regał potem idzie do niego i puszcza w drugą stronę. Wszytko co znajdzie na podłodze nadaje się do jedzenia więć dwa razy dziennie musze odkurzyć niestety i powycierac podłogi Nie pamietam która z Was pisała o prasowaniu więc dla pocieszenia moge powiedzieć, że ja jestem mistrzem w nieprasowaniu leżą u mnie takie sterty i tak długo ,że poprostu już ich nie zauważam ani nie przeszkadzają mi wcale...... Jak przeszkadzały mojemu chłopu to mu powiedziałam gdzie stoją deska z żelazkiem i od tamtej pory cisza dodałam równiez , że powinien sie cieszyć iż nie chodzi w brudnym i wygniecionym i koniec tematu kropka. Przez swoje lenistwo opanowałam również pranie z minimalną ilością zagnieceń polega ono na tym iż w programatorze ustawiam łatwe prasowanie a do prania dolewam maxmalną ilość płynu do płukania jaka jest dozwolona, jak tylko skończy sie pranie wyjmuję wszystko roztrzepuje i składam równo, układam na jedną stertę w wannie i po jakimś czasie (przeważnie jak mi sie przyzpomni) wieszam na suszarkę. Jak wyschnie to prasowanie jest juz tylko kosmetyką a jak sie nie uprasuje to też nie jest katasdtrofa bo nic nie widać przynajmnij na bawełniakch i mam w nosie to co trzeba to ok ale ajakis domowych ciuszków absolutnie nie ptasuję olałam to brzydko mówiąc...... Zastanawiałam sie nad tym czy rzeczywiście jesteśmy kurami domowymi bez pracy na utrzymaniu mężów i doszłam do wniosków banalnych......niestety zawód mama jest chyba najcięższym i najbardziej odpowiedzialnym, co najgorsze nie można ograniczyć czasu pracy do 8h a efekty będzie widac dopiero za.....???? Jeżeli chodzi o odstawienie od cyca to ja tezmam juz dość tylko mam problem bo młoda nie może pogodzić się ze smakiem innego mleka niż moje. Jeden z mądrych lekarzy powiedział iż juz i tak wykonałam 130 procent normy więc jeżli dziecko pozwoli i ja już nie chce to należy tak jak Ziuzia z Werka zacząć jeść normalnie obiadki deserki anie jakieś tam cycki co innego jeżeli mama i dzidzia bardzo chce jeść do trzech lat ale to każda z nas sama wie najlepiej... więc uszy do góry zawsze po burzy jest słonko jutro może tez będzie dzien spacerowy a nie domowy.... spadam bo darmozjady głodne a w lodówce rumun klaszcze i switło gości więc trzeba coś zaimprowizować..... pozdraiwm i prosze o więcej postów bo nie ma co czytać jak sie pije trzy rozpuszczalniki dziennie Odpowiedz Link Zgłoś
ren12 Re: Luty 2003 17.11.03, 19:03 Witam Wszystkich.Trochę mnie martwi czytając posty,moja mała jeszcze nie chce stawać o raczkowaniu mowy nie ma.Tu natomiast prawie wszystkie dzieci stoją o nawet chodzą!!!!.Dziś poszłam pierwszy dzień do pracy po wszystkich moich urlopach i ..... dostałam wymówienie.Nie chcą matki z dzieckiem ,mimo że pracowałam 10 lat. Pozdrawiam Renata i Martusia. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 17.11.03, 20:41 Hej! No co Wy dziewczyny? Nie dajcie się kiepskiej pogodzie My też dziś miałyśmy zajęcia świetlicowe,wyszłyśmy tylko po zakupy a i tak Mloda się wkurzała jak jej wiało w twarz. Rzeczywiście było obrzydliwie Do Ren-w ogóle sie nie przejmuj nie chodzeniem Moja Werka też nawet nie próbuje chodzić,wstawanie też jej kiepsko idzie a raczkowanie wygląda zdecydowanie dziwnieA pracą się nie przejmuj-znajdziesz sobie lepszą i tyle! Do Kubary- wg mnie karmiłaś wystarczająco długo-Werkapraktycznie sama odstawiła się od piersi po 9 mies a i ja nie narzekałam A ludzie pletli i będą pleśc zawsze bzdury O rany-nie popisze sobie za bardzo bo Młoda cosik marudzi Może później? Pozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 17.11.03, 21:45 Hej, dziewczyny, widzę ze nastroje coś wam nie dopisuja, pogoda rzeczywiscie psia, a do tego poniedziełąek, ale uszy do góry! Bedzie dobrze. Co do karmienia piersią, to dziewczyny dobrze mówią, nie przejmuj sie, zawsze znajda sie fanatycy. Nie chcesz, to odstawiaj i nie daj sobie wmawiac zednych głupot! Sama bym młodego chetnie odstwila, ale nie robie tego z lenistwa, bo piers jest wygodna, a poza tym przeczuwam, że bedzie ciezko w jego przypadku. Co do pracy, to mi sie zupełnie nie spieszy, w ogole nie przeszkadza mi ze jestem kura domowa i na utrzymaniu meza, moze dzieki temu, ze mamy zdrowy uklad jesli chodzi o kase, tzn. ciagle jestesmy bez niej A w domu i tylko w domu nigdy wlasciwie nie siedzialam, zawsze byly studia. Ale ja sie i w domu realizuje, mimo ze moj maz... jakby to delikatnie powiedziec? No beznadziejny jest po prostu i o zadnym tam docenianiu, "pracy w domu" mowy nie ma. Ale ja sie tym nie przejmuje i jest jeszcze tyle ksiazek, ktorych nie przeczytalam, ze nigdy do konca nie zglupieje, a poza tym ja nie siedze w domu, bo ciagle mnie nie ma, prowadze bardzo intensywne zycie towarzyskie. I jak sie obronie to bede szukac pracy do domu, moje wyksztalcenie na sczescie na to pozwala. Ale sie rozpisalam! A tak w ogole to mlody sie rozchorowal i teraz to dopiero sie zacznie siedzenie w domu, tego nie lubie. Pozdrawiam, musze zajrzec do pracy mgr, Agata Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 17.11.03, 22:08 Czesio Młoda ma zęba górną lewa jedynkę wkońcu sie przetarła uffff Ren co sie martwisz jakos byc musi, niektóre mamy chciałyby posiedzieć w domku z przyusu Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 17.11.03, 22:32 Pogoda faktycznie dziś nie tego ... bynajmniej w Warszawie W takie dni, a już w szczególności w poniedziałki, to mam doła koszmarnego.... Renata - niestety dla pracodawcy nie jesteśmy pożądanymi pracownikami, bez względu na to, co z siebie dawałysmy zanim pojawiło się dziecko... Ja w firmie pracowałam 3 lata zanim zaszłam w ciążę, obiecywano mi stanowisko kierownika itp... Całą ciąże pracowałam normalnie, z jednym zwolnieniem tygodniowym chyba... W zakresie obowiazków miałam coraz to nowe rzeczy, coraz bardziej odpowiedzialne, wymagające doświadczenia itp... Wróciłam z macierzyńskiego i dostałam nowy zakres obowiązków - zjazd w karierze zawodowej do początku pracy w firmie... Wszyscy mi mówią - ciesz się, że masz pracę, ale niestety nie bardzo trafia do mnie ten argument... Jestem ambitna i po prostu zabolało mnie takie potraktowanie... Ufff wyżaliłam się nie ma to jak forum Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: Luty 2003 17.11.03, 23:12 cześć dziewczyny znowu się naczytałam wszystkiego na raz i nie pamiętam co miałam pisać. spotkało mnie coś okropnego - mała mi spadła z łóżka. nasze łóżko jest duże i ja ją usypiałam, ona się wierciła i czołgała itp i nagle usiadła na brzegu i fik ... kurde, a ja myślałam 'co to za matka co jej dziecko z łóżka spadnie' Majci nic się nie stało (byłyśmy u lekarza na oględzinach bo strasznie płakała jeszcze godzinę po) wystraszyła się tylko, za to ja nie mogę sobie darować. ciągle myślę jak mogłam. dzisiaj Majunia cały dzień u mojej teściowej, bo ja w pon i sr pracuję, od 11 do 19 z chwilową przerwą. Jak ją odbieram to się uczepia tak mocno, że nie sposób jej nawet na chwilę zostawić . mam to szczęście, że nie pracuję codziennie, ale najlepiej bym wcale nie pracowała. Tygrysie, dokładnie tak samo powiedziałam mojemu mężowi, u mnie też wiecznie sterty do prasowania, przywykłam. chyba spać idę, chciałam napisać, bo ciągle tylko czytam, ale coś mi ten post chaotyczny wyszedł. całuski dla dzieciaczków Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 17.11.03, 23:34 Kamila, pierwszy to upadek, ale na pewno nie ostatni, przyzwyczajaj sie, wszystko przed wami Młody zalicza bliskie spotkania z podłogą dość regularnie, ale nie spada, tylko przewraca sie przy próbach chodzenia. Własnie spadła mu gorączka po czopku i po dwóch godzinach drzemki obudził sie gdotowy do nowych psot, własnie robi porządki w szafie. Moze jestem wyrodna matka, ale czekam az goraczka wróci i znowu zasnie wtulony w moja szyje Pozdr. Agata Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 upadki z łózka 17.11.03, 23:36 No..ja też jestem wyrodna matka...juz mi dwa razy dziecko zleciało. Jak rano ją przynosze do siebie i zasypiam...to ona niestety budzi się czasem wcześniej niż ja. Na szczęście oba upadki były z takich, że nie musiałam jechać do lekarza, spadła raz na bok, raz na brzuszek..płakała krótką chwilkę raczej z przestrachu niż bólu. No, ale zawsze i nauczkę mam... Pozdrawiam Ula Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 upadki z łózka 18.11.03, 00:27 No to mamy dziś dzień upadków!!!!! Młoda zaliczyła lot na bańkę z wyrka rozmawiając przez telefon Nie było długo lamentu więc specjalnie mnie serce nie bolało poza tym była pod opiekażelaznego ramienia swego taty. Dziewczyny pytałyście kiedyś jak ja to robię, że piszę w takich nieprzyzwoitych porach więc odpowiadam śpię wtedy kiedy młoda i jakoś jest a pozatym uwielbiam nocne zycie Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Luty 2003 upadki z łózka 18.11.03, 18:29 Po dlugiej nieobecnosci, podciagam luty do gory, bo cosik dzisiaj opadl Faktycznie wczoraj byl dzien upadkow - Paula tez spadla walnela glowa o terakote, bo obudzila sie wczesniej niz mama i koniecznie chciala cos sciagnac ze stolika. Poniewaz niedlugo plakala i ogolnie sprawiala wrazenie calej, nie jechalismy do lekarza. Za to mama sie rozchorowala i wlasnie wyskoczyla z lozka, by poczytac i napisac. Nie rozumiem jak moglo mnie dopasc jakies cholerstwo, kiedy na dworze 20 C??? Pozdrawiamy Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 upadki z łózka 18.11.03, 19:04 20 stopni??? Socka, Ty mi tu nie opowiadaj takich rzezy bo się zaraz spakuje i polece do Ciebie) A co do upadków to Dominika zaliczyła pierwszy (i jak na razie jedyny) upadek z łózka jak miała tak ze trzy miesiace... Nic jej nie było, ja się zdenerwowałam tylko odrobinkę, za to mój mąż... matko, myślałam, że mi głowe urwie... Skończyło się jego marudzenie, jak w czasie jego pilnowania ominika walneła głowa o podłogę A takich małych upadków to w ogóle nie licze Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Luty 2003 upadki z łózka 18.11.03, 21:40 Hejka - chcesz nas zdenerwowac tymi 20 stopniami ... ja tez chce do cieplych krajow. Moze drugi maz..... cos ostatnio mysle, czy drugi maz bylby bardziej udany? Bruno jeszcze nie spadl, a to z tej prostej przyczyny, ze nie ma z czego spasc. Mebli u nas jest brak, mlody jeszcze nie chodzi, zyje glownie na podlodze iprzemieszcza sie turlajac sie. Choc dzis duzo nie brakowalo, zeby sie sturlal z materaca, a tatus sie zaczytal i nie zauwazyl. Za to do perfekcji opanowal schodzenie z lezaczka do karmienia - zsuwa sie, potem zgrabny obrot i lezy na podlodze na brzuszku. Co do jedzenia - calkiem niezle - dzis Bruno zjadl caly duzy sloik (190g) Gerbera - kurczak z czyms tam. Je chyba calkiem sporo - 3 x po 200 ml Humany z kleikiem kukurydzianym, duzy sloik zupy/dania, deserek 1 sloik. W czwartek odziemy na szczepienie, wiec zobacvzymy. Ale ubranka sie kurcza, na dlugosc tylko niestety - bo na szerokosc to spokojnie wchodzi w te o rozmiarze 56 (sic!). Dzieki temu dluzej utrzymamy sie na pampersach nr 3 - niby sa do 9 kg, ale Bruniasty ma jeszcze sporo zapasu w brzuszku (rzepy zachodza jeden na drugi). pozdrawiamy Fionna&Bruniasty Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003-o wszystkim i jedzeniu:-) 18.11.03, 23:53 Witam Coś mi dziś komputer nawalał-chyba też nie lubi takiej pogody Młoda oczywiście nie śpi tylko szaleje po łóżku-na szczęście usypiania podjął się tatuśFionna-to super,ze Brunek zacząl wreszcie jeść-widać leki mu służą,nawet się nie spostrzeżesz kiedy zaczniesz kupować na 80 A właśnie-jak sprawdzić,wyliczyć jakie jest zapotrzebowanie dobowe na jedzenie dla dużej 9mies panny,która już nie ssie? Czy może na którejś ze stron producenta jedzenia coś znajdę? Tylko coś mi się Gerber nie otwiera Młoda zjada dziennie dwa razy po 200 Humany,zupę 190,deserek 130 i kaszkę 150-200.Do tego ok 350 herbatki i duuużo chrupek-to akurat,czy za mało, czy za dużo? Jak myslicie? Musze dziś pochwalić swoje dziecko bo dwa razy sama stanęła raz podciągając się na szczeblach łózka a raz opierając o karton z pieluchami Co do wychodzenia z leżaczka to osiągnęła perfekcję.Pasy zapinaja się przez krok i pas a ona najpierw sie obraca,wyciąga jedną nogę z zapięcia,wychodzi z leżaka i wyciąga drugą nogę-spryciara Jednak idę zajrzeć do nich bo słyszę jakieś jęki Pozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Luty 2003-o wszystkim i jedzeniu:-) 19.11.03, 00:23 Hejka, no i zapomnialam o najwazniajszym - bruner robi normalne kupy, chyba zeby z amalo wypil (z tym jest maly problem techniczny - smoczka nie uzywa, a lyzeczka to mozna sie wykonczyc, na razie uczy sie z ustnika aventu, tylko musialam mu wyjac ta membrane, bo za cholere nie wiedzial o co chodzi w tym ustrojstwie) Co do jedzenia - biore informacje glownie z opakowania Humany (i ulotki) - dziecko powyzej 6 miesiaca powinno zjadac 2-3 razy dziennie po 200ml mleka, a oprocz tego 2-3 dodatkowe posilki dzienne (zupka, deserek, owoce, soczki, chrupki). Te 5 posilkow powinno wystarczyc - jesli zje cala porcje, to mozna ewentualnie zwiekszyc Znalazlam tez ulotke bobovity i wg niej od 9 miesiaca dziecko powinno zjadac 3x180-220 ml mleka (jako baza do posilkow mlecznych), sok owocowy oraz deser owocowy, zupka lub obiadek miesno warzywny, kaszka lub kleik (na mleku), inne posilki to kisiel mleczny (z dod. zoltka), kisiel owocowy + biszkopty bezgl. a od 10 miesiaca - jedyna zmiana to wieksza ilosc mleka, zupka i obiadek, wprowadzenie glutenu. Czyli chyba dobrze karmimy nasze dzieci (zreszta Werka to sie nie da zaglodzic ) tylko ja musze pilnowac Brunka. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Luty 2003-o wszystkim 19.11.03, 09:50 Co sie stalo,ze ta milczycie? ja nie poznaje waszego forum,przygnebienie pogodowe czy jak? Ja wczoraj wybralam sie na aerobik,sama nie moge uwierzyc,ze to zrobilam.Zmobilizowalysmy sie z kumpela i poszlysmy do pobliskiej szkoly.Nie bylo tak zle,a dzis strwierdzilam,ze chyba slabo sie przykladalam,bo nie mam jakis koszmarnych zakwasow. Najlepsze w calym tym wyjsciu jest to,ze po powtocie moj Szymon zaczal mowic MAMA, hurrra, do tej pory bylo tylko i na wszystkie glosy tata. Wystarczylo raz wyjsc i juz mama jest OK Co do jedzenia sie nie wypowiadam,bo my jeszcze cyckamy,a tej ilosci nie da sie zmierzyc. Pozdrowienia i poprawcie sie z pisaniem-Jola z Szymonem (24.01.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
ren12 Re: Luty 2003-o wszystkim 19.11.03, 12:02 Serdeczne dzieki za słowa otuchy.A tak na marginesie ,czy macie jeszcze nadzieję,że nasze dziedzi będą kiedyś przesypiać noce?.U mnie od ponad dwóch miesięcy Marta budzi się każdej nocy.Zaczyna się to już od momentu zaśnięcia.I tak co 10 min.chodzę do niej bo płacze,a od 22 śpi ze mną.We trójkę za ciasno.Załą noc się strasznie wierci.Może macie na sen dziecka jakiś sposób? Pozdrawiam Renata i Martusia Odpowiedz Link Zgłoś
kubara1 Re: Luty 2003-o wszystkim 19.11.03, 13:09 Czesc dziewczyny. Renata, ja juz nie mam nadzei ze w najblizszych miesiacach wyspie sie chociazby przez 5 godzin bez budzenia. Marysi ida zeby jeden za drugim do tego alergiczny katar i co godzinke albo dwie trzeba ja ponosic, przytulic, doac smoczek, herbatke albo cycka. Do polnocy spi u siebie w lozeczku ale potem wszelkie proby pozostawienia jej tam koncza sie fiaskiem i laduje u nas. Wtedy lezy rozwalona jak królowa a mamusia i tatus po bokach skurczeni. Ja juz potrafie zasnac w kazdej pozycji o kazdej godzinie jesli tylko mam okzaje. A jutro idziemy na echo serca bo lekarz uslyszal jakies szmery. Pewnie niewinne ale lepiej sprawdzic i sie strasznie boje. pozdrawiam Basia, mama Marysi Odpowiedz Link Zgłoś
aguska3 Re: Luty 2003 19.11.03, 13:36 Hej. Przygnębienie minęło. Stwierdzam sama przed sobą że jsetm super kobietą, mamą i wogóle "the best". Miałam pisać o czymś ciekawym ale zapomniałam. Acha super że Brono zaczął jeść, a ty Zuziu wiesz dobrze że Twojemu maluszkowi to apetyciku nie brakuje. Nie to co u nas. Ledwo mu 100 kaszy wcisnie, mały obiadek i jabłko żądnego picia soczków czy herbatek to wszystko co ma do powiedzienia w kwestii jedzenia mój Pieruszka i oczywiście cyc. Wydaje mi sie czy wieszoś z was siedzi na gadu gadu i dlatego tak mało postów. Kończe bo maly zjada fotel. Podzr. Odpowiedz Link Zgłoś
aga173 Re: Luty 2003 upadki z łózka 19.11.03, 22:02 Witam Was wszystkie Długo nie pisałam ale mój Kamiś ma problemy z kupką i nawet długo nie siedzę przy kompie,ale muszę Wam powiedzieć co mi się dziś przydarzyło.Budzę się rano i jestem w szoku bo koło mnie nie ma mojego dziecka????Za chwilę słyszę szeleszczenie a miedzy łózkiem a łóżeczkiem mój Kacperek siedzi sobie na podłodze i bawi się opakowaniem po pampersach!!! Zamurowało mnie!!!!!!I do teraz się zastanawiam jak on to zrobił.Co prawda w sobote zrobił samodzielnie jeden krok ale chodzić jeszcze nie umie.Nie mógł spaść bo by płakał- do teraz się zastanawiam jak to zrobił??? Pozdrawiam Aga Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 upadki z łózka 19.11.03, 22:44 No jak to jak??? Zszedł :o)))))) Nie moge patrzeć na to co Weronika wyrabia, faktem tajemniczym dla mnie pozostaje, że jak ona nie wie, że ja patrzę lub nie patrzę (tylko przypadkiem zerknę) to robi jakieś przedziwne ćwiczenia gimnastyczne, których przy mnie absolutnie nie wykonuje tylko robi buuuuuuu (bo nie niby nie umie). Schodzenia nie zaliczyła (w przeciwieństwie do spadania :o))) ale omal dziś nie weszła na sofę....z małą pomocą moja w końcówce się podciągnęła na (moocno przymocowanej) kapie. Osobiście raptem kilka razy zauwazyłam, żeby wstała, dziś po raz pierwszy z pozycji leżącej, potem na kolanka i do pionu...bo z siedzącej to już wcześniej. A i jeszcze odkąd nauczyła się gdzie mama ma nosek orientuje się gdzie ów nosek jest u wszystkich innych, zabawki też klepie po nosku tylko jakoś na swój nie pokazuje, ale na tą drugą (i jej nos) w lustrze to i owszem :o))) POzdrawiam Ula Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 - uffff 19.11.03, 14:55 Mam za sobą dłuuuugie 5 dni zastanawiania się czy nie jestem przypadkiem w ciąży. Niby nic złego, ale jeszcze teraz ani nie chcę ani za bardzo z różnych względów nie mogę...czas był do jutra na zrobienie testu, bo małżonek koniecznie chciał być obecny...ale nie, uffff..co za ulga :o))) Zaraz mi nastrój wstał :o)))))))))))) I po kilku dniach stresu przeszedł mi nastrój na "łóżkowe" wygłupy...Inna sprawa, że nie chcę i raczej nie zamierzam łykać pigułek, a w związku z nieregularnymi i mocno odjechanymi porami spoczynku odpada pomiar temperatury...zostały inne objawy + wyroby gumowe (bleee). Pozdrawiam wszystkich radośnie i cieplutko :o))) Ula gg 1898306 Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 - uffff 19.11.03, 18:25 Hej! Hehe Ula gratulacje Ostatniosobie myślałam co by było gdyby mi się zdarzyło i włosy stanęły mi dęba Właśnie mam zamiar z czystym sumieniem wrócić do Cilestu i niczym się nie przejmować Basiu-strasznie Ci zazdroszczę imienia córeczki-ja bardzo chciałam mieć Marysię ale jakoś nie przeszła Prawdopodobnie dlatego,że jeden z Werki braci dostała jakiś czas temu kosza od pewnej Marysi i chyba mu się źle kojarzyło A co do GG to wprowadzam zakaz korzystania!! Jest więcej koleżanek do pogadania Tak tak Tygrysie ja wiem wszystko) Pozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 19.11.03, 19:45 he he No ładnie nawet sobie po gderać nie można JA bym pisała zamiast na komunikatorach na forum ale tutaj tak długo czeka się na odpowiedź buuuuuuuuu........ Właśnie jestem wściekła dziadek przyszedł odwiedzić wnusię o 19,00 a babcia w przerwi między zmianą pampersów też się z Młoda pobawi bo co tam stara babcia niech leży jak kłoda wnusia jest najważniejsz. Napiszcie mi kochane jak to wygląda dla dziecka i jak sie wtedy ono rozwija jeżeli nie mieszka razem z tatusiem????? Poważnie zastanawiam się nad wyprowadzeniem z tego przybytku chodzacych doskonałości i leżacych staruszek. Jejeu normalnie mogłabym chyba teraz pozabijać........ co to za jakies wspaniałe pomysły dzieciak jest zawsze kąpany między 19.00 a 19.30 to oni nie moga przyjść koło 18.00 i pobawić się z Baśką tylko wtedy kiedy nie jest na to pora a potem młoda się rzuca rozbawiona i ma w nosie spanie. Nie wspomnę juz o tym iż ja sumiennie sprżtam nasze odcinki myję podłogę i odkurzam natomiast w pokoju pani starszej sie nie brudzi bo ona leży i tam szanowna teściowa sprżta jak dobrze zaobserwowałam raz na dwa trzy tygodnie, więc wszsytkie te koty, włosy i roztocza tumanami wychodzą na korytarz i rozłaża się po całym mieszkaniu a mnie zalewa wściekłość ogromnai obrzydzenie wrrrrrrrrrr..................no troche mi lepiej ale jak ktoś dotarł do końca to przepraszm musiałam to z siebie wywalić............ Siedzę więc i czekam aż się dziadzio nacieszy wnusią i zastanawiam się dlaczego rodzina taty Baski jest tak dorze poukładana i grzeczna a ja taki gbur co sie wszystkiego czepia i prawdopodobnie znów będzie dziś dym........spytam po raz kolejny mojego Pana czy wkońcu powie swoim rodzicom żeby przychodzili w odwiedziny w normalnych godzinach i aby nie robili z dziecka małpy typu Baski zrób papa basiu brawo brawo pokaż jak stoisz pokaż jak chodzisz .....normalnie cyrk........ a jeżeli on nie powie to chyba więcej nie przyjadą po mojej interwncji kończę napisze jeszcze coś jak mi przejdzie bo teraz jest czas na kąpanie......pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
aguska3 Re: Luty 2003 19.11.03, 20:17 Tygrysie uszy do góry. U nas też dziadki przychodza na kąpanie Piotrusia, to ich ceremoniał od samych narodzin szkraba. Też się chcieli zwijać zaraz po, ale wymogłam na nich, że do puki nie śpi to mają siedzieć. I po kąpkach Pietrucha je cyca a jak chce się bawić dalej, to dziadki bawią. Choćby do 22 ale siedzą twardo. Czasami tylko mój tato wymięka, ale teściowa bawi. My na szczaście z nimi nie mieszkamy, ale też daleko nie mają bo blok obok, więc są naprawde często. Poradzić za wiele nie mogę ale wspieram cię całym sercem, bo ja mam ten przedsmak w weekendy jak jeździmy do pradziadków na sobote i niedziele. Urwanie kapelusza.... Ale się rozpisałam nie wiem tylko czy coś z tego zrozumiesz. Pietrucha dzisiaj skończył 9 miesięcy więc nie wiem ale chyba zacznie już winać reguralnie chlebek. Dawałam mu już do gryzienia pare razy piętkę ale chyba czas na coś więcej. Spróbuje jutro może chlebek z serkiem Danonkiem (jak on je uwielbia.)A tak wogóle to dziaj jednak zjadł 2 zupy ale kaszy tylko 100 więc nie wiem sama, martwić się czy dać spokój. Ocho kończą kąpki więc czas na cyca. Pozdrawiam Aguśka i Piotruś (19.02) Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 19.11.03, 21:23 Witaj Agusiu Znam to dokładnie dziadki obok w bloku i dziękuję za wspaecie tak szybko .....trochę mi się poprawiło bo Młoda właśnie bez większych problemów zasnęła uffffff Co do postu uffffff to ja jestem w kropce bo nie za bardzo mogę stosowac antykoncepcję źle wpływa na mój stan zdrowia i niestety pozostaje latex czy jakiś inny produkt gumowy. Słuchajcie a jak wogóle jest u was z zachciankami sexualnymi macie chęc czy raczej padać kładąc się już do łóżka. Zastanawiam się bo ja coś ostatnio mam potrzeby całkiem spore a jak u Was ???? A co do gadu gadu to w sumie ja nie wiem o co chodzi Zuziu zrszta niedługo sobie może wyjaśnimy pewne kwestie ha ha ha będę tu zagladać jeszcze dzisiaj i bedzie mi bardzo przykro jak nic nie napiszecie........... Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 19.11.03, 21:39 Hehe..u mnie z "ochotą" to różnie, zwłaszcza, że małżonek niecodziennie w domku. A wieczorem to ja siedzę przy kompie i niby pracuję, a jak idę spac to tylko na spanie mam ochotę. Ale jak mu podsunęłam, że pora popołudniowa kiedy mała śpi byłaby ok....to wykazał się nieco nadmiernym entuzjazmem DD, na szczęście bez konsekwencji DDDDD. I skończyły nam się "małżeńskie kłopoty" DD Co do zabezpieczeń to ja szczerze polecam NPR, wtedy można nie sponsorować nadmiernie "zakładów wyrobów gumowych"...tyle, że u mnie nieeestety odpada pomiar temperatury, pozostają tylko objawy ..chlip..chlip...za to można nie korzystać z tabletek, których nie lubie łykać. Może mi nie szkodzą jakoś specjalnie, ale został mi po ciąży odruch wymiotny na widok pastylek. Ja juz w 3 miesiącu musiałam odpuścić wszystko "do łykania" bo albo w ogóle nie byłam w stanie połknąć, albo zaraz po i tak organizm oprotestowywał. Dziecko coraz większe a obrzydzenie do tabletek nie mija :o((( Pozdrawiam Ula Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 19.11.03, 21:55 Aaaaa własnie miałam jeszcze napisać o antykoncepcji No ja na cerazzette (czy jak to się tam pisze) się nie zdecydowałam i też daję zarobić przemysłowi wyrobów gumowych hi, hi Dobra, koniec pisania, ide zrobic sobie kolacje... Znacie jakieś dobre sposoby na przytycie? bo zaczyna mnie męczyć podciąganie wszystkich spodni... Nie mam ani jednej pary spodni dobrych w pasie;-( Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 19.11.03, 21:32 Witam Tygrysie... tez mnie męczą różne pytania a propos mieszkania bez tatusia... tylko u nas to wychodzą różnice światopoglądowe na różne rzeczy... i to wszystko... Twojej sytuacji Ci nie zazdroszczą Jak będziesz chciała się wyżalić to pisz... ja akurat wszystkie nerwy trzymam w sobie, czego rezultatem będzie w końcu wrzód na żołądku więc zdrowiej jest wypisać się na forum albo np gg (ciiiiichosza o tym gg)) Wszystkiego najlepszego dla Pietruchy z okazjii "urodzin"... Kurcze Dominika jutro kończy te 9 miesiecy... Czas szybko mija Odpowiedz Link Zgłoś
jowa3 Re: Luty 2003 19.11.03, 21:56 Hm! Moi teściowie, to temat rzeka. Widzimy się co dwa miesiące przez może max.3godz, ale dla mnie to straszna udręka. Moja Lenka to kochane i grzeczne dziecko, nie stroi fochów za byle co. Ale dziadek nie rozumie o co chodzi z takim dzieckiem, jedyny kogo ona widzi z brodą i od wejścia krzykliwie ją wita i od razu chce ją na ręce. Ludzie-dziecko się go boi, całą wizytę nie mogę jej puścić z rąk tylko tata albo mama, kiedy widzi dziadka zaczyna płakać. A na koniec dziadek żegna nas słowami: następnym razem Lenka chyba będzie grzeczniejsza... A potem obdzwaniają rodzinę, którą odwiedzamy, jak Lenka się zachowuje brrrrrrrr..., normalnie, bawi się na podłodze, śmieje się, gada. Mówiliśmy mu, żeby nie był taki zaborczy, szkoda gadać... No... jutro wraca mój mężulek z dalekiej wyprawy. Baaaardzo się za nim stęskniłam. Pozdrawiam Mama i Lenka 16.02.03r. Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: Luty 2003 - ratunku! 19.11.03, 23:19 A u nas Iduska od dwoch tygodni przesypia cale noce, ale na pewno sie to teraz zmieni. Nie moge jej karmic cycem prze 5 dni - na czas brania antybiotyku. Jestem juz po operacji. Pastwili sie nad moim korzeniem nad zebem. Jestem zaszyta. Na razie jeszcze boli, ale jestem odporna. Bede zyc, jak to powiedzial chirurg. Mam zmartwienie - kazali mi odstawic Iduske od pierchy. Kupilam Humane 2, ale nie wiem, czy mala zaakceptuje to cudo. Jak wy to dajecie, ile razy dziennie? Prosze o wszelkie wskazowki!!! Poplakalam sie oczywiscie, bo Iduska bez pierchy nie moze zyc, a tu takie brutalne odstawienie. Spodziewam sie buntu. Pozdrawiamy maluchy urodzinowe w szczegolnosci. Anita Odpowiedz Link Zgłoś
niunia44 Re: Luty 2003 19.11.03, 23:37 Witam wszystkich, dobry wieczór! Ja tylko tak na chwilkę, bo strasznie jestem śpiąca i padam na pychol. Chcę się tylko pokazać że żyję. Napiszę tak po krótce. O teściowej to nawet nie piszę, bo znów bym musiała się zdenerwować. Jestem szczęśliwa że mam z nią kontakt prawie żaden i nie muszę z nią mieszkać, bo chyba ktoś musiałby zginąć. Dziewczyny piszecie o tym jak to wygląda gdy dziecko nie mieszka ze swoim ojcem i jak się rozwija. Hmmm..... tu można polemizować i rozpatrywać wiele aspektów. Przede wszystkim wg. mnie są dwa rodzaje tatusiów: tatusiowie i dawcy. Jeżeli dziecko ma się z dawcą wychowywać w chorej nerwowej atmosferze, krzyków i chałasów i ma sie to żle odbijać na jego psychice to może lepiej w spokoju z samą matką. Z tatusiem który zaspakaja wszystkie potrzeby dziecka materialne jak i emocjonalne to jak nabardziej. Jednak wszystkie mądre pedagogiczne ksiązki piszą że dziecko powinno mieć pełną rodzinę. Niestety teoria jest teorią, a życie jest życiem. Tygrysku z tą ochotą na sex to różnie bywa, ale powiem szczerze że rzadko ją mam, bo ciągle jestem zmęczona będąc mamą czynną zawodowo. Wieczorem po wykąpaniu marzy mi sie już tylko spanie. U nas to jest tak że jak ja idę lulu to stary wtedy okupuje kompa, albo na odwrót. Większą chyba miałam ochotę w narzeczeństwie, może dlatego ze zakazany owoc bardziej smakuje. Dobra dziewczyny kończę, ale się rozpisałam miało byc po krótce. Pa pa dobranoc Ewa i Tobi(25.02.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 20.11.03, 00:20 Hej dziewczyny. Po pierwsze to wcale nie jest tak że siedzimy na gg i nie udzielamy sie na forum. Po prostu niektórzy pisze pracę mgr Innym nie dają pisać dzieci nocne marki, a jeszcze innym męzowie okupujący komputery. No, może nie do końca innym... Anita, wspólczuje Ci bardzo! I bólu zębów i tej nagłej konieczności odstawienia. Juz wyobrażam sobie, jakby mi młody dał popalić w takiej sytuacji, tym bardziej trzymam za Was kciuki. Monika, sposobów na przybranie na wadze znam niestety dużo, ale tak w ogóle, to dobrze Ci radzę: nie narażaj sie! O mężach sie nie wypowiadam, bo powszechnie wiadomo,że mój jest beznadziejny i nie rokuje nadziei na poprawe. Za to teściową mam fajną i nie musze z nia mieszkać, więc też się nie wypowiadam. Cos tam chciałam jeszcze komus napisać, ale za duzo tych postów i nie pamietam. Mój młody ma ósmy ząb i sądzę że to na razie wystarzcy. Raczkuje, chodzi przy mablach, przemieszcza się już samodzielnie i robi coraz to nowe szkody w domu i znajduje sobie coraz ciekawsze zabawki. Zaraz po odkurzaczu jest sedes. Ide spać, dobranoc, Agata Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Luty 2003 20.11.03, 08:05 Hej, Jakie ja mam szczescie, ze moja tesciowa mieszka ok. 600 km ode mnie. Niestety nie mamy komu podrzucic dziecka - cos za cos. Tak sie zastanawaim - chyba najbardziej wkurza mnie moja tesciowa dlatego, ze zrobila ze swojego synka kaleke zyciowa - mamusia wszystko za niego robila. Kiedy sie poznalismy to nie potrafil sobie NIC!!!! zrobic do jedzenia. Niby to dobra kobieta, ale dziala mni na nerwy jak nikt. Kupuje mnostwo niepotrzebnych rzeczy (typu termometr do kapieli, niepraktyczne ubranka, ktore mi sie nie podobaja itd), moglaby sie chociaz raz zapytac. No i oczywiscie - to moja wina, ze mlody nie chce jesc (bo nie chcialam dac mu smoczka - kiedy mlody mial 2 tygodnie, wcale nie plakal itd, a ona uwazala, ze powinnam dac mu smoka!!!). Wg mojej mamy zreszta tez to moja wina - bo ZA MALO przytylam w ciazy (tylko 10 kg), jakbym przytyla 30 kilo, to dziecko byloby grube i mialo apetyt. Jak dobrze, ze obie mamusie mieszkaja daleko i moga mnie tylko molestowac telefonoicznie. Bruno ma chyba uczulenie na indyka - kiedys zjadl zupke z indykiem i mial wysypke. Przedwczoraj zjadl duzy sloik - drob w warzywach - i tez sie pojawila wysypka na buzi i klacie. Dopiero potem przeczytalam, ze w skladzie jest indyk. Teraz ma paskudne czerwone cos na buzi/szyi. Tak sie zastanawiam, czy to od tego indyka, czy od sliny (wysypka na klacie zniknela), a Bruno slini sie strasznie - moment i jest mokry do pepka. Wiec moze ta slina podraznia go tez? A propos slinienia - wczoraj zauwazylam zab nr 7. Dzisiaj idziemy na szczepienie, wiec po powrocie zdam relacje co do wagi i przyczyn tej wysypki. Pozdrawiam Fionna&Bruno-Sliniak Odpowiedz Link Zgłoś
kubara1 Re: Luty 2003 20.11.03, 11:32 Cześć mamuśki, ale dzisiaj cicuhutko tu, wszystkie zaproacowane? Marysia wstała o piątej ( brrr) i teraz padła, mam nadzieję, że trochę pośpi. Fionna, moja też ma wysypkę na brodzie i szyi i lekarz stwierdził że od ślinienia bo jej leci jak z kranu. Pocięłam bawełniane koszulki i co kwadrans jej zawiązuję suchy "ślinołap" pod brodą bo klasyczne śliniaczki ją strasznie denerwują. co do teściowych to mija jest niby w porządku - miła, nie za bardzo się wtrąca, ale ja jestem przewrażliwiona i wkurza mnie wszystko co ona robi z Marysią - wg mnie źle nosi, głupio do niej gada i nie umie się bawić. Stwierdzam, że jestem okropna. Oczywiście trzymam język za zębami i się uśmiecham. Ona wpada raz na 2 tygodnie więc można wytrzymać. Ale Marysi jakoś nie mogłabym jej zostawić. Mamie to co innego, bo to tak jakbym ja była z małą. Wkurza mnie jeszcze, że teściowa kupuiuje małej rzeczy z lumepxu - nic w tym złego, ale nie lubię np. skarpetek z lumpeźu. Marysia ma full nowych, a poza tym to nie jest drogi produkt, więc po co z lumpexu. Dobra, nie będę tu psioczyć na babcię Baśkę ( na dodatek moja immienniczka i teraz mamy tak samo na imię i na nazwisko -buuuuu) A co do seźu - hmmm, tu powinien się wypowiedzieć mój wygłodniały mąż, bo ja wieczorami zasypiam na siedząco i muszę się baaaardzo zmobilizować, żeby nie zacząć chrapać, kiedy on zaczyna podchody:0)))))). I do tego nie nawidzę wszelkich wyrobów gumowych , a cerazette nie biorę więć metody naturalne zostaja, a później są stresy jak u Ulki! No, mała siezbudziła. Spała kwadrans! pa,pa Basia & Marysia Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Luty 2003 20.11.03, 14:09 Hej, Masz chyba racje Basiu - to slina podraznia i tak juz podrazniona skore. A tatus ostatnio stwierdzil, ze musimy mlodemu zamontowac taki dentystyczny odsysacz sliny Bruno takze nie uznaje sliniaczkow, kiedy mu probuje zalozyc juz zaczyna kwekac, a jak juz mi sie uda, to po paru sekundach go sciaga. I mala korekta - dzisiaj zauwazylam osmy zab. Bylismy dzisiaj na szczepieniu (na szczescie ostatnie zalegle), nastepne dopiero jak skonczy rok. Lekko sie zdziwilam waga mlodego - kiedy 2 tyg. temu bylismy w szpitalu na Dzialdowskiej to mlody wazyl 7.300 (to bylo po 2 kiepskich tygodniach, kiedy nie chcial jesc, wymiotowal itd), a dzis w osrodku wazyl 7200. Okazalo sie, ze od poprzedniej wizyty przybral tylko 200g. A przeciez przez te 2 tygodnie bardzo ladnie je, nie wymiotuje. Tak sie zastanawiam - moze to cos z waga - bylo male przemeblowanie i stoi w innym miejscu??? moze to jakos wplywa na wynik? Przede mna bylo jakies dziecko i pielegniarka tez mowila do matki, ze slabo przybrala od ostatniego razu. Za to Bruno ma juz 73cm (urosl przez te 6 tygodni 4 cm). I jeszcze sie wkurzylam przy placeniu - wzielam tylko 100zl, ostatnio placilam 75 zl, a tu niespodzianka - za obie szczepionki mam placic (75+40). O co wiec chodzi z ta rzekomo bezplatna opieka zdrowotna. Sama w ogole nie korzystam z darmowych wizyt, do specjalistow tez sie umawiam prywatnie. Paranoja. Pozdrawiam Fionna&Bruniś Odpowiedz Link Zgłoś
aguska3 Re: Luty 2003 20.11.03, 17:54 Hej. My na zaległe szczepienie idziemy za tydzień, bardzo jestem ciekawa ile przybrał- a mierzyc to u nas coś nie chcą. Kiedyś poprosiłam to mi pielęgniarka powiedziała żebym sobie sama w domu centymetrem zmierzyła. Pietruszkam ma teraz jakiś dziwny czas wstaje o 5 idzie spać koło 9 , przesypia trzy godziny a potem koło 16 znowu śpi jakieś 2 godz.i wstaje ale o 21 jest już padnieny. Ciekawe czy to aby nie zadługo dla nie go?? Ale martwić się tym nie będę niech śpi, mam więcej czasu dla siebie Mialam pytać kto tak ma... mały ssie palucha , nie chce za chiny smoczka i jest karmiony cycem. Jak sobie radzicie z tego typy problemem, bo powiem szczerze ja sobie jakoś nie radze. Kciuk jest w użyciu. A co do ciuchów to mama mojego lubego stwierdziła, że ja kupie u najlepsze i daje kase. Ale za to moja mama już mu kupuje. Jeszcze Pietruszki nie widziała więc nie ma obeznania jakie i na ile wzrostu, więc przysyła mu na oko. Cale szczęscie nic jeszcze nie przysłała za małego ale gustuje w rozmiarze 104, więc wyobrażacie sobie jakie to wielkie na niego. Ale zawsze lepiej mieć wieksze niż wcale. Dzisiaj tez przysłała paczke tym razem z zabawkami klocki, samochodziki i różne takie ustrojstwa większość powyżej dwuch lat. Rzeczy są na całe szczęście nowe bo naprawde, chyba bym się wkurzyła na stare graty, które jeszcze będą tyle czekać aż Pietrek podrośnie. I wiecie co, tak jakby u nas tego nie było wszystkiego. Ale niech ma, jak jej to przynosi radość. Tyle jej co może mu kupić, bo przytulić już gorzej... za daleko. Chłop mnie przegania z kompa więc uciekam. Zerkne wieczorkiem. Pozdrawiamy Aguśka i Piotruś(19.02) Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Luty 2003 20.11.03, 21:06 Ha - witaj w klubie KCIUK MOJ NAJLEPSZY PRZYJACIEL. Bruno nigdy nie chcial smoczka, tylko paluszek. W szpitalu to mu sie nasililo, nie chcialam go dodatkowo stresowac odzwyczajaniem. Czasami zakladalam mu skarpetki na lapki - wkurza sie strasznie. Paluszka bierze przed snem, albo kiedy jest w rozpaczy - np. po szczepieniu. Zabawnie przy tym mruczy - jak taki kotek. A moja mama - podobnie jak Twoja tesciowa - daje mi kase na ubranka, albo kaze mi cos kupic i potem oddaje (jak mowi - po co ma kupowac cos, co mi sie nie podoba). Czy wasze dzieci tez piszcza? Brunonowi ostatnio bardzo sie to spodobalo - a ja glupia powtarzalam za nim i teraz mam za swoje - sasiedzi tez, bo czasem nachodzi go kolo polnocy. Bruno na szczescie wdal sie w rodzicow-spiochow i nie wstaje zbyt wczesnie. to znaczy moze i sie budzi, ale nie placze, krzyczy itd., bawi sie w lozeczku. Ostatnio wstaje kolo 7-8, wyprawiamy tatusia do pracy, sniadanko i dalej spimy do 11-12, potem drugie sniadanko itd. Potem prawie wcale nie spi (najwyzej pol godziny) i pada kolo 7-8, ale jeszce kolo polnocy daje mu jesc. Pozdr. Fionna&Bruno Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 wszystko i do Idaro! 20.11.03, 21:24 Hej! Witam wszystkich Tylko dwa słowa i idę spać bo znając życie Werka obudzi się pewnie za ok godzinę i będzie imprezować do pierwszej a ja muszę złapać choć króciutkie "oczko" bo padam po kilku takich nockach O rany gdzie te czasy gdy nie chodziłam spać przed trzecią w nocy? Przebalowane wieczory? Późne randki i dyskoteki? Zakrapiane imprezki?) Ech starzeję się chyba bo mnie nostalgia bierze...Teraz wieczorem czuję się jak po tygodniu balangowania bez snu Anita koniecznie daj znać co u Was?? Jak znosicie przymusowe rozstanie? Ida je Humanę? Głow do góry i napisz!!! Pozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: Luty 2003 wszystko i do Idaro! 20.11.03, 21:42 Przepraszam, ze nie komentuje waszych zmartwien, ale mam niestety zmartwienie z Iduska. Nie chce jesc Humany. Po prostu smoczek jej chyba nie odpowiada. Zupelnie nie wiem, jak to bedzie z zasnieciem i co jej dam rano??? Chyba kaszke. Beznadziejne jest takie nagle odsuniecie od cycka. Placzliwa sie zrobila i to rozdziera mi serducho. I tak przez 5 dni. Jakie mialyscie sposoby na przekonanie dziecka do ssania z butelki? Ja nadal opuchnieta, ale to nic przy tym, co mnie naprawde gnebi Anita Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 wszystko i do Idaro! 20.11.03, 21:51 Anita po pierwsze zmieńcie może smoczek na miękciejszy/twardszy... Moja Dominika na początku nie piła z żadnego innego tylko musiał być Canpol - taki mieciutki i w kształce innym niż smoczki aventu, potem przekonała się do aventu Po drugie - niech mleko z butelki daje jej ktoś inny - tata, babcia.. ktokolwiek ale nie ty. Od Ciebie nie będzie piła z butelki bo po co - jak jesty naturalne opakowanie Trzymam kciuki, zeby Idusia jednak się przekonała do mleka z butelki! W ostateczności dawaj jej łyzeczką - tu Zuzia byłaby ekspertem Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 wszystko i do Idaro! 20.11.03, 22:23 Anita, trzymamy za was kciuki, ja Ci niestety nic nie poradze, bo młody butli nie chce, a Natala dostała ją na tyle wcześnie, że się nie buntowała. Zawsze w ostateczności jest łyżeczka, co przećwiczyła Zuzia. Mój młody dzis potworny. Naprawde szaleje, tak to już dawno nie miał. Cały czas domaga sie brania na ręce. Nie wystarcza mu moje obecność, bliskość, rączki i koniec. A ponieważ waży już tyle, że nawet ja nie mam siły, a przede wszystkim ochoty go nosić, to od ryku bolą nas już uszy. I Natala ma cos dziś zły dzeń, więc chwilami ryczą oboje. Fajnie, co? Jedyne pocieszenie, to zapach ciasta w całym domu, pierwszy raz w życiu robie ciasto drożdżowe, trzymajcie kciuki, póki co pachnie bajecznie - jak w wiejskim domku babuni Pozdr, Agata PS Kinga, jak tu zajrzysz, podaj mi swojego maila. Odpowiedz Link Zgłoś
aga173 Re: Luty 2003 - do Idaro! 20.11.03, 22:43 Wiem co przeżywasz tylko ja miałam jeszcze cyca(którego i tak nie chciał!!!!)Na początku przez 2 m-ce podawałam mu ISOMIL łyżeczką,żmudne to byo bo karmienie trwało 45 min.(a drugi też sie domagał mamy)i zjadal 80-90 ml. az pewnego dnia był wygłodzony podałam mu mleczko z butelki Avent(smoczek 3+,trochę bardzoiej podobny do cyca haha)i załapał ze fajnie się leje i od tej pory mam spokój (jedna dawka dla niego to 180 w 3-4 mniuty)i zaczął lepiej przybierać!!! Pozdrawiam Aga napisz co dalej u ciebie z tym mleczkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
zorka74 Re: Luty 2003 20.11.03, 22:27 Witam Wszystkie mamy i dzieciaczki! Jesteśmy tu nowe i chetnie zaprzyjaźnimy się z rówieśnikami Czytamy sobie o Was juz od jakiegoś czasu, ale nie miałyśmy sił i czasu dołaczyć Pozdrawiamy serdecznie. Kasia i Oleńka(23.02.) Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Luty 2003 20.11.03, 22:47 Witam nowa mame i coreczke. Czy numerek przy niku wskazuje na bardzo dobry rocznik? Jesli tak to witam rowiesnice ) Do Anity - podstawowa zasada - butelke powinna podawac obca osoba (tzn nie mama), ty najlepiej wyjdz z pokoju. Dziecko kojarzy mame z cycem i nie bedzie od niej pilo z butelki. Glupie nie jest. Poprobuj wielu smoczkow (wcale przereklamowany avent nie jest najlepszy), wiele dzieci woli miekkie, kauczykowe smoczki Nuka czy Canpola. A jesli zmiana smoczkow i osoby karmiacej nie poskutkuje to pozostaje lyzeczka. Ja mam w tym wprawe- Bruno tak je juz 5 miesiecy. Najlepiej dodac do mleczka troche kleiku lub kaszki, zeby zagescic - latwiej sie podaje lyzeczka. Powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 20.11.03, 23:03 Hej! Faktycznie ja jak Fionna namachałam się łyżką Na pewno musi byc głęboka- taka z Nestle jest do bani,świetna z Mothercare z Kubusiem,znakomicie wyprofilowana-nie wylewaja się nawet soczki Werka nie chciała butli z poczatku zupełnie i tak jadła ze dwa tygodnie.Potem nagle jej sie zmieniło i zaczęła ssać z butli Aventu z trójprzepływowym smokiem. A może jej mleko nie smakuje? Ale akurat Humana jest wg mnie najmniej smierdząca z mlek modyfikowanych. Anita nie załamuj sie,rozumiem,że Ci przykro i serce pęka ale w najgorszym razie jak Ida już zupełnie odmówi mleka to dawaj jej cokolwiek co chce-nawet zeby to były tylko zupy lub owoce,przez parę dni nic jej się nie stanie bez mleka-tak mi poradził pediatra kiedy miałam podobny problemNo i głowa do góry!! Trzymam kciuki! A teraz z innej beczki-serdecznie witam nową mamę) Poprosimy o więcej szczegółow z życia mamy i małej panny) I do Agaty-ładnie ładnie,ciasta to sie robi jak koleżanka wyjdzie-tak? No to niech się Łuki zemści za mnie)Hehe Pozdr!! P.S. Miałam spać bo o dziwo Werka się jeszcze nie obudziła-nieźle ją wymęczyłyśmy ale się zbuntowałam i powiedziałam sobie,że nie mogę się zachowywać jakbym miała sto lat Odpowiedz Link Zgłoś
e-ivetta Re: Luty 2003 20.11.03, 23:10 Witam Was wszystkie a zwłaszcza nową mamę!!! Tyle różnych wątków, ze już wszystkich nie pamiętam Ala jest namiętnym ssakiem kciuka i niestety smoczek też traktuje tylko jako zabawkę co mnie dobija, bo już widzę jej zgryz w przyszłości Pani doktor powiedziała, że odzwyczajenie od ssania kciuka jest BARDZO trudne, bo jest on zawsze "pod ręką". Anita współczuję Ci bardzo z powodu odstawiania małej na siłę od cycusia. Wobrażam sobie jaki to koszmar dla was obu. Szkoda, ze nie dano Ci antybiotyku przy którym można karmić. W sierpniu miałam ostre zapalenie ucha. Tak mnie potwornie bolało, że zdecydowałąm się nad ranem jechać na ostry dyżur laryngologiczny, bo nie zmrużyłam oka przez cała noc. I oczywiście pierwsze co, to lekarz sugerował mi odstawić małą od piersi (półroczne dziecko to najwyższy czas przestawić na butelkę), ale ponieważ powiedziałam, że kategorycznie nie wchodzi to w rachubę, bo córeczka jest alergiczką i zamierzam karmić ją jak najdłużej to po dłuuuuuuuuuugim namyśle przepisał mi jednak antybiotyk przy którym mogłam karmić. Piszę to tylko po to, żeby Wam pokazać jak czasami lekarze chcą iść po najmniejszej linii oporu. Jak już zeszłąm na temat chorób to muszę ze smutkiem donieść, że Alusia ma zapalenie gardła i migdałkow z początkiem kataralnego zapalenia ucha W związku z tym dostała nawet antybiotyk. Ale i tak znosi chorobę bardzo dzielnie. A jutro moje starsze dziecko kończy 4 lata!!! Jak ten czas leci..... Jeszcze trochę i Alusia będzie dmuchała swoją pierwszą świeczkę.....Jak się ma dzieci to czas leci dwa razy szybciej. O kurczę jak pożno! Kończę, bo jutro będę nieprzytomna a czeka mnie trochę roboty przed imprezką urodzinową. A w sobote kinder bal dla dzieci z przedszkola!! Zobaczycie, zanim się obejrzycie będziecie miały to samo! Agata i inne mamy, które mają więcej niż jedno dziecko mogą coś na ten temat powiedzieć )) Trzymajcie się!!! Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 20.11.03, 23:59 Oj, tak w kinderbalach to ja mam juz wprawę. I coraz bardziej mnie przerażają. Bo jak dzieci dorastają do wieku, w którym nie trzeba juz im kaowca, to z oka ich nie można spuścić My już w te wakacje zastanawiałyśmy się co nasze dzieci robia w namiocie i dlaczego nie chca nas wpuscić. Co do ssania kciuka, to mój brat ssał bardzo długo, aparat na zęby owszem nosi, (ale nie na stałe, tylko w nocy) i jest bardzo przystojnym chłopakiem. To tak na pocieszenie. A co do zgryzu, dziewczyny nie ma reguły. Znam dzieci, które nigdy nie używały ani smoczka, ani palca, a zęby krzywe i ortodata mówi że za długo piersią karmione. Analogicznie, dzieci smoczkowe bez takich problemów. A Natala w poniedziałek odebrała swój pierwszy aparat niebiesko- różowy z brokatem (a może bez?) i jest zachwycona ze i ona wreszcie ma! A jeszcze a propos kciuka, mama odzwyczaiła brata brutalnie - specjalnym płynem, który jest wstretny ale skuteczny, ale wasze maluchy maja jeszcze na to czas. Młody właśnie zasnął a ja padam na pysk po dzisiejszym dniu. Skubaniec nauczył sie wrzeszceć, cienko, przenikliwie i głośno, zarówno z radości jak i ze złości, normalnie uszy puchną. Ma jeszcze w repertuarze jeden numer: jak się złości, to siada i wali głową w podłoge, wariat bedzie miał guzy na czole. No i witamy nową mamusię z córeczką dzień starszą od mojego synka. Zuziu, ciasto się o dziwo udało, nie masz wyjścia, musisz wpaść jutro Pozdr. Agata Odpowiedz Link Zgłoś
kubara1 Re: Poranne ple - ple 21.11.03, 08:32 Czesc mamuski. Jak ja lubie sobie przyjsc do pracy rano , nikogo nie ma, zwlaszcza mojej okropnej szefowej , zrobic kawke i do kompa. Totalny relaks. Marysia spi u babci slodko bo juz dzownilam a ja mam ze dwie godzinki dla siebie, bo dziewczyny sie zejda okolo 10.00 a szefowa moze wogole nie zawita, bo ona przychodzi jak jej sie chce. Mowie Wam co za straszna baba, kompletna histeryczka. Najgorsze jest to ze siedzimy w jednym pokoju a ona wp0yala jednego papierosa za drugim. Siedze w klebach dymu i jak wracam do domu to czuje sie jak na jakims gigantycznym kacu. Nie wazne ze to wbrew ustawie, kodeksowi pracy itd, niewazne ze ja tyle razy prosilysmy zeby wychodzila na papierosa ( wtedy musialaby caly dzien spedzac w palarni)))) Nic nie skutkuje a nie moge przeciez na nia zlozyc skargi bo od razu polece. I tak robi mi przysluge ze powinnam byc w pracy 20 godzin a jestem tylko 12 tygodniowo a reszte robie w domu. A z przyjemniejszych rzeczy to bylam wczoraj z malo na echo serca bo lekarz stweirdzil szmery. Rany, jak ja sie balam, az mi pot ciekl po plecach. Ale wszystko, wszystko dobrze, serducho jak dzwon!!!! Uff. Z radosci poszlismy z Marysia do sklepu z zabawkami. A propos zabawek. Macie jakies godne polecenia, bo teraz tyle tego jest - malej grzechotki absolutnie nie interesuja juz 9 najlepszy jest pilot i komórka oczywiscie) a dziadkowie sie domagaja podpoweidzi co do prezentow mikolajkowo - gwiazdkowych. I ja szczerze nie wiem. Napiszcie o jakis fajnych zabawkach. Zajrze jeszcze dzisiaj. Milego dnia Basia, mama Marysi Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Poranne ple - ple 21.11.03, 09:19 Hej! U nas sukces pełen Noc przespana bez pobudek od 9 do 8.30 To rozumiem! Od razu rano moje dziecko wydało mi się sympatyczniejszeI ukochany też hhihi. Teraz Werka rozmontowuje nasz telefon a ja robię poranny przegląd prasy Tak sobie myslę o tym Anity antybiotyku i w związku z tym mam pytanie- czy pięć dni masz go brać czy to razem z odczekaniem-no bo skoro nie wolno przy nim karmić to chyba tez powinno się odczekać aż się wchłonie? Bo przecież jest coś takiego jak okres półtrwania we krwi? Jestem ciekawa.Jeśli chodzi o zabawki to teraz w okresie przedświątecznym jest taki zalew w sklepach,że można dostac oczopląsu!Basiu a może coś z Chicco? Mają dużo obniżonych cen i promocji np na jeździdełka-sama się przymierzam do takiego Albo duzo takich zabawek grających w stylu "zemsta cioci" Ja osobiscie choruję na grające Lego ale to juz jest droga impreza np Trapper albo Composeur ale to dla starszych. Widziałam,że Tolo wypuścił fajne zabawki np różne sortery kształtów albo zabawki do kąpieli? Widziałam też super znikopis Tomy-niby napisane,że dla starszych ale ma moja bratanica i używa-to taka całkiem duza tablica z przymocowanym pisakiem-ma tez fajne stempelki Wybór ogromny niestety ceny w większości zaporowe No właśnie dziewczyny podrzucajcie pomysły na fajne tanie zabawki!! No telefon juz rozebrany czas wymyśleć inna zabawę.Niestety nie bardzo juz mogę zostawiać Młodą samą jak sie bawi bo usiłuje wstawaćprzy wszystkim i potem się dziwi,że krzesło na nią leci Ale się rozpisałam o rany juz kończęPozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: Poranne ple - ple 21.11.03, 09:39 Zuziu, mala przesypiala cale noce, a tu znowu pobudka po tych przezyciach bez cyca podejrzewam. Biore Dalacin - przez 4 dni, piatego odczekuje. Nie jestem wyrodna matka - tez nie chcialam brac antybiotyku, ale lekarz mnie przekonal, ze u mnie to nie byl zwykly ziarniniak (czy jakos tak), tylko ropsko jak malowane. Po co mam miec to samo odrodzone za jakis czas? Wieczorem butelka oczywiscie nie przeszla, zjadla 5 lyzeczek mleczka i tyle. Bedziemy jeszcze probowac z innymi smoczkami, ale znajac Idke, jak za pierwszym razem sie nie przekonala, to nic z tego. Moze za pare miesiecy. Dziekuje wszystkim wspierajacym za pomoc Duza buzka (ja wygladam teraz jak ksiezniczka Fiona, naprawde). Czy planujemy juz grudniowe spotkanie? Co do zabawek, kupilam malej baczka. Swietnie sie nim bawi. Teraz czekamy na przesylke z telefonem z odglosami zwierzatek. Idke teraz zdecydowanie rajcuja dzwieki. Anita i Idusia Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re:Luty 2003 21.11.03, 10:56 Hej a kto tu mówi o wyrodnych matkach) Ja w ogóle uważam,ze część ludzi przesadza w swych ortodoksyjnych poglądch na temat karmienia Trzeba to trzeba-nie dajmy się zwariować! A co do spotkania? Ja jak zawsze chętna i następnym razem wezmę więcej filmuPozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
e-ivetta Luty 2003 - do Idaro 21.11.03, 11:05 Sorry Anita, mam nadaieję, że nie wzięłaś tej mojej opowieści o lekarzu i antybiotyku do siebie? To było zupełnie na marginesie, bo przecież rozumiem, że są różne sytuacje i czasami trzeba brać taki a nie inny antybiotyk. Przytoczę Wam jeszcze jedną historyjkę. Po urodzeniu Karolinki nabawilam się zapalenia piersi, czyli gorącza 39 stopni, bolące piersi i te sprawy. Zamiast udać się od razu do poradni laktacyjnej to ja naiwna poleciałam do przychodni do ginekologa mając nadzieję, że mi coś na to doradzi. Na co "starszy doświadczony pan ginekolog" stwierdził, że piersi w tak fatalnym stanie to on jeszcze nie widział, przepisał antybiotyk i kazał natychmiast przerwać karmienie i nastepnego dnia zgłosić się na zachamowanie laktacji(???). Popłakałam się, ale postanowiłam pojechać jeszcze do poradni laktacyjnej przy szpitalu. No i oczywiście miła pani doktor powiedziała, że wszystko jest w porządku, karmić jak najczęściej, na gorączkę paracetamol, okłady z kapusty na biust i po trzech dniach powinno byc OK. A jeśli by nie bylo to dała mi swój domowy numer telefonu, żebym dzwoniła(!!!) No i tak to bywa z tymi lekarzami. ))))) Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Luty 2003 - do Idaro 21.11.03, 14:25 O jak milo - tak duzo postow od rana. A my wstalismy dopiero kolo 12. Bruno jakis dzisiaj marudny, mala poprawka- przy jedzeniu byl bardzo marudny, myslalam, ze to po szczepieniu. Teraz juz slysze jego piski z lozeczka. Znaczy dobrze sie bawi. Zauwazylam u niego duza sklonnosc do kombinowania - przy jedzeniu dziecko jest bardzo senne, zasypia nad lyzeczka, kiedy go tylko odloze (takiego juz wpolsennego) do lozeczka nastepuje reaktywacja - oczy robia sie wielkie, a Bruno wesolutki i gotow do zabawy. Co do zabawek - to ja najbardziej chcialabym takie wlasnie jezdzidelko pchacz. Tylko ceny sa zaporowe. No i czy spodoba sie Bruniowi? Bo jego ulubione zabawki to klawiatura od komputera, pilot, kabelki, gazety. Przydaloby mu sie cos edukacyjnego, a nie same rozrywki. My tez popieramy sluszna idee zorganizowania spotkania. Pozdrawiam Fionna&Bruno Odpowiedz Link Zgłoś
aguska3 Re: O wszystkim 21.11.03, 12:53 Sorki ale wyrzuciło mi zanim zdążyłam cokolwiek napisać. Dobrze że nie jesteśmy sami na tym świecie z problemem kciukowym. Zamiłowanie do kciuka Piotruś odziedziczył po lubym. Też ssał palucha i teraz ma takie śmieszne kciuki, płaskie i paznokieć taki wąski. Ale dziwne bo Pietrucha ssie palucha tylko lewej ręki a obie ma jednakowe, po tatusiu. Współczyje Anitka serdecznie tego odstawienia od cyca. Poradzić moge tyle że w razie czego dawaj łyżeczką, ale jak mówi Zuzia świat sie nie zawali jak nie będzie jadła mleczka przez pare dni. Zawsze możesz dać danonki, no chyba ze jest alergikiem to nie. A może ja z tymi danonkami to za wcześnie co????? Co do zabawek to najlepsze są dla Pietuszki takie co wydają dzwięki i można je oczywiście podgryzać. I piłka co w środku ma jakieś piszczałki. Ale ulubionymi grzechotkami tez nie pogardzi. I książeczka z obrazkami w bardzo twardej okładce też jeś OK. można ją gryść a mama nie martwi sie, że Piotruś potarga kartki i je zje. Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Poranne ple - ple 21.11.03, 20:45 Kurcze, Basiu, współczuję Ci tej szefowej! Ja w pracy robie awantury jak ktos na korytarzu zapali... Ale za to masz net w pracy coś za coś Słuchajcie... nie wiecie co zrobic zeby moje dziecko nie robilo sobie drzemki o 21-ej do 23-ej... tylko szlo spac na noc?? Bo ostatnimi czasy Dominika idzie spać po kąpieli, śpi do 23, ewentualnie do 24 a potem budzi się wyspana i gotowa do zabawy... I np wczoraj nie spała do 2 w nocy... nie musze chyba mówić jakie nerwy mnie brały?? Bo ja po 6 musze wstać, a ta się bawi w najlepsze... Nie pomaga kładzenie jej później spać (bo wtedy budzi się o 1 w nocy i nie śpi do 3(), nie pomaga kładzenie wcześniej spac... Moze coś doradzicie? bo mówiąc szczerze jestem w kropce... Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: Luty 2003 21.11.03, 21:45 Dziewczyny, udalo sie!!! Wlasnie przed chwila przekonalam mala do butelki. To wielki sukces. Jeszcze raz dziekuje za wszystkie porady, wsparcie i po prostu reakcje na moje rozpaczliwe posty. W koncu zrobilam to sama. Ja mam duzo cierpliwosci. Poszlysmy do cicheho pokoiku, udawalam, ze sama pije, mniam, mniam, jakie pyszne i mimo odpychania butelki w koncu zassala sie. Uff. Mam nadzieje, ze zapamietala, ze butelka jest fajna. Poza tym zmienilam smoczek na Nuka, o niebo lepszy. Anita Odpowiedz Link Zgłoś
niunia44 Re: Luty 2003 21.11.03, 23:18 Dobry wieczór wszystkim! Dziewczyny ale się postarałyście tyle postów przez ostatnie dwa dni. Mnóstwo podjęłyście tematów że juz nie pamiętam wszystkich i nie wiem o czym miałam pisać. Anitko gratuluje ze Ci się udało z przekonaniem małej do butli. U nas to było wręcz przeciwnie, ja na początku chciałam Tobiego tylko dokarmiac, tzn. cyc i butla. Niestety mały jak tylko poczuł jak szybko leci z butli, to cyca sam odstawił, wręcz go wypluwał. Ale doskonale Cie Anitko rozumiem mojej kolezanki dziecko tez nie toleruje smoka, nawet jej odciagnietego mleczka z butli. Dziewczyna na dłuzej przez to nie moze wyjść z domu, ponieważ mały nie wypije przez smoczek. Próbowała przeróżnych smoków, mały żadnego nie chciał. Jeżeli chodzi o zabawki to mały ma takie dwie zabawki co wydają dźwięki: takie mini pianinko i telefon. Bardzo lubi jak mu to gra. A w ogóle to zastanawiamy się nad kupieniem huśtawki. Mój mąż dojrzał w Ikei jakąś do powieszenia. Czy któras z Was ją ma, jeśli tak to poproszę o opinie. Przede wszystkim czy warto ja kupować, a jezeli nie to jaką i w jakiej cenie nabyć. Basiu jezeli chodzi o palenie papierosów to moj szef pochował ostatnio popielniczki z korytarzy. Może dlatego że sam nie pali i jak widzi pracowników z papierosami na korytarzu, to twierdzi chyba nie maja zajęcia i goni ich do pracy. Mnie to nie zależy bo nie palę , ale co niektórzy palący bardzo cierpią. Moniko chciałam Ci sie pochwalić że pomógł nam Linomag, odparzeń na pupie Tobiego juz prawie nie ma, a byłe naprawdę straszne. Jak to dobrze że mamy takie forum i człowiek sie moze wielu ciekawych rzeczy dowiedzieć. Ale się rozpisałam, jak cos mi umknęło to napiszę Wam następnym razem. Aaa... zauważyłam że cos nam nasze stycznióweczki ucichły. Wcale sie nie dziwię jak co u niektórych za oknem ponad 20 stopni. Dobra kończę pa pa dobranoc Ewa i Tobi(25.02.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 21.11.03, 23:41 Hej! Anitko gratuluję Na pewno od razu spadł Ci kamień z serca Znam to Do Moniki-jeśli chodzi o takie pobudki to chyba taki etap bo i Łukasz i Werka tez tak robią Różnica jest tylko taka że my nie wstajemy do pracy. Sama się zastanawiałam jak to rozwiązać ale nic nie wymyśliłam. Może tylko jak wymęczę Młodą na maksa w dzień i nie pozwolę spać później niż o piątej to zasypia na tyle mocno,że się nie budzi ale to tez nie jest regułą.Myślę,że niestety trzeba przeczekaćWiem wiem łatwo gadać... W kazdym razie dotąd się dziś nei obudziła i mam nadzieję,że tak juz zostanie Pozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 22.11.03, 00:14 Witamy Faktycznie za nami nadążyć to trzeba być bardzo bystrym Jeżeli chodzi o pobudki to my jakiś czas temu przerabiłyśmy wstawanie około 24.00 ale młoda nie miała lotów bo dostawała cycka my kładliśmy się czasmi nawet w ubraniach, gasło świtało i śpimy!!!! nic nie ma gorszego jak pokazać małolatowi ze w nocy można nie spać buuuuuuuuu..... więc współczuję Wam szczerze bo wiem, że to koszmar...... Słuchajcie mam pytanie czy zastanawiałyście się kidy zaczniecie wprowadzać w życie nocnik???? Zaraz zacznę szperać na forum ale prosze o wasze opinie Chciałam pochwalić moje dziecię ponieważ dzisaj na drugie śniadanie oraz podwieczorek zjadła po 130 ml kaszki mlecznej z owocową wymieszaną pół na pół jak sie tak dalej będzie zajadało kaszke mleczna to idę do dentysty i będę musiała ją odstawić )) Jeżeli chodzi o zabawki to ja jestem chyba najbardziej cierpiąca ponieważ podoba mi sie ich bardzo wiele a nie stać mnie na jedną dobrą ale co tam mogę dla pocieszenie Wam napisac, że nowa klawiatura na giełdzie komputerowej kosztuje 15zł a młoda potrafi poświęcić jej codziennie około godziny, nie wspomnę już o tym, że uczymy się pisać i liczyć a wtyczka do stacji jest najlepsza do wyrzynania sie górnych jedynek tak więc brakuje nam jeszcze monitorka i stacji i byłby komplecik pozdrawiam Wszystkie mamy i dzidzie Dodam tylko że: Styczniówki to Wredziole rozpędziły swój wątek to już u nas nawet nie napisza pozdrowień ach te baby.................... Ciekawe ile mi sie jutro dostanie ha ha ha Witamy wszytkich nowych uczestników forum bardzo ciepło i serdecznie piszcie częściej papa Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 22.11.03, 00:16 Zuziu?????? a ja rozmawiałam dzisiaj na gadu gadu z Agatą, Ewą Tobiową i Idaro wiesz ha ha ha Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 22.11.03, 00:25 Wredniuch A ja tez mam GG ale się nie złamię i gadać nie będę I jużO tak Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: Luty 2003 22.11.03, 00:25 Tygrysie, Majka ma nocnik, ale używamy go tylko jak ja widzę że robi kupkę i zdążę ją posadzić, gdzieś czytałam, że takie dziecko jeszcze nie panuje nad zwieraczami i jak sie uda na nocnik zrobić to tylko dzięki bystrości mamusi ale czy czekać do 1,5 roku? My dzisiaj z mężem wybraliśmy się do kina i na piwko. dzieciątko zostało z super nianią-sąsiadką, która moją Majcię uwielbie i potrafi jako jedyna osoba ją uśpić na noc (poza mną i tatusiem). wiem, że co by się nie działo to da radę, więc byłam spokojna. wiecie jak mi było tego potrzeba!!! Polecam gorąco. nieczęsto coś naskrobię, ale czasem nawet wszystkiego przeczytać nie zdążę a co dopiero o pisaniu ... a teraz siedzię przy kompie zamiast iść spać, a w domu taki bałagan, że nie wiem jak ja jutro się zbiorę do sprzątania. Buziaczki dla dzieciaczków. Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Luty 2003 tu styczen 2003 :))) 22.11.03, 00:37 jestesmy jestesmy )) byl maly problem bo dostalam zapalenia piersi (( najpierw podejrzewalam grype, ale wspaniala Monique zasugerowala ze to moze byc zapalenie i tak sie okazalo (Monika DZIEKI!!!!!) wiec obkladalam sie kapucha, robilam sobie masaze pod prysznicem i obeszlo sie bez antybiotyku, ktore lekarze tak lekka reka przepisuja. jeszcze male zgrubienie jest ale o niebo lepiej! A co do upalow 20-stopniowych, to chyba ich pozazdroscilyscie ....temp. spadla (( do 18 C )))) jest nadal cieplo, Paula bez czapki pomyka, w polarze i bezrekawniku. Mala sypia tez lepiej - juz nie budzi sie 10 razy, tylko 2-3 Huraaaaa! Poniewaz Paula nie chce pic z butelki, a daje jej wieczorem kaszke,to postanowilam dawac jej do picia z kubka z dziubkiem - idzie nam swietnie! No i ogolnie jest super! Tygrysie, chyba nie myslalas ze Was opuszcze Nie ludzcie sie )) i na spotkanie europejskie tez przylecimy - trzymajcie mocno kciuki zeby szybciej otworzyli trase Wa-wa - Rzym Pozdrawiamy Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 tu styczen 2003 :))) 22.11.03, 00:47 A młody dokazuje Bawi sie właśnie Natalii tornistrem, Natala się wścieknie rano, jak zobaczy, ale dorwał piórnik, zadnych szkód nie zrobi, a ja marzę ochwili ciszy i spokoju. Musimy zorganizowac konkurs na najbardziej nieznośne dziecko, bo chyba jesteśmy w czołówce. Przy całym uroku łukasza jest on potworny, szczególnie w konfrontacji z siostrą w latach niemowlęcych. Hm, grudniowe spotkanie powiadacie, niech no spojrze w kalendarz... Proponuje 6/7 albo 13/14. Co wy na to? Młody je kredki... Całą twarz ma zieloną. Ratunku!!! Agata Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 tu styczen 2003 :))) 22.11.03, 02:25 Hehe...kredeczki...mniam...mniam...A ja dziś pokłóciłam się z moim idealnym mężem i póki nie dojdzie do konfrontacji (czyt. nie zacznie rozmowy) to się nie dowie, że powinien mnie przeprosić (bo przesadził), a wtedy zapewne mi przejdzie. Za to zakończylismy przed chwilą impreze imieninową (jego) w bardzo miłym gronie (my rozmawialiśmy przez posłów :o((()....ja jak stary alkoholik popijam trzecie małe piwo i niedługo idę spać. Idealne dziecko, jak zasnęło ok. 19.30 tak dotąd się nie obudziło :o))) pomimo dość głośnych chwilami i rozmów i muzyki...eh..żeby miała tak codziennie...Na szczęście jak pójdzie spać wybudza się tak nie do końca, z płaczem przez sen, ale zawsze... Pozdrawiam Ula Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 tu styczen 2003 :))) 22.11.03, 08:57 Ja na spotkanko się pisze, mam nadzieję że tym razem dotrę Tylko pliiiiis nie 13-go mam spotkanie w liceum i bardzo chce na nie iść... Nie każce mi wybierać A co do spania... moje ukochane dziecko oczywiście obudziło się o 12-stej, przywutać tatusia wracającego z piwka... No i łaskawie usnęła o 1 w nocy ale wcale sie nie denerwowałam, bo dzis moglysmy pospac nieco dłużej Agata - zrobiłam zdjęcie Dominiki śpiącej na klęczkach... jak wywołam to wrzucę na zobaczcie Moje dziecko uwielbia spać z pupą do góry, leżąc na kolanach... potrafi tak całą noc... Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Luty 2003 tu styczen 2003 :))) 22.11.03, 11:32 Oj Tygrysie nie badz taki ja pisalam 3 dni temu )) ale u Was tyle sie dzieje po ostatnim przestoju,ze to byl wieki temu. Moj Szymon jak widzi tatusia jestwniebowziety,wiec ja mam chwile spokoju,ale moj maz jak widzi mnie przy kompie bardzo sie denerwuje,bo twierdzi,ze ja nic innego nie robie,prawda jest,ze jestem uzalezniona. Co do zabawek ja rowniez wybranych mam tysiac,ale z kasa krucho wiec nic nie przybywa.Na szczescie dziadkowie czasem cosik superanckiego przyniosa.Moi rdzice zakochani sa w Szymonie bardzo (gdzie te czasy jak mnie brzydko potraktowali jak sie dowiedzieli,ze jestem w ciazy,mimo,ze to bylo 3 lata po slubie i po obronie) nigdy bym nie pomyslala,ze tak im sie odmieni. Koncze,bo Szymon probowal glowa przesunoc szafke i jest nieszczesliwy- Jola&Szymon(24.01.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 tu styczen 2003 :))) 22.11.03, 12:43 Hej! Witam i ogłaszam konkurs na najlepszego faceta) Wysuwam kandydaturę swojego! Rano o 8 kiedy Młoda sie obudziła wstał z nią,nakarmił,ubrał i przewinął,zabrał do sklepu,wrócili z ciepłymi bułeczkami i uwaga-kwiatkami (uwielbianymi przeze mnie żółtymi tulipanami) i jak wstałam o 11 wyspana jak już dawno nie byłam to czekało na mnie śnadanko!! Potem uśpił dziecko(ja się kąpałam) a potem........(opis po 22)i jak tu nie być szczęliwą? Osiągnęłam dziś błogostan Teraz poszedł jeszcze raz do sklepu zrobić zakupy na obiad- będzie gotował spaghetti No i co? Czy ktoś staje w szranki? Pozdrawiam wciąż pogrążona w błogostanie... Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Luty 2003 tu styczen 2003 :))) 22.11.03, 13:21 U mnie podobnie bylo tydzien temu,w niedziele,tylko nie bylo kwatkow do sniadania,ale i tak mialam ochote go calowac po rekacha caly dzien. Szkoda tylko,ze tak zadko sie to zdarza. Gratuluje mezczyzny! Postaram sie wychowac mojego malego facecika,na takiego dobrego goscia dla Waszych coreczek Jola,Grzes i Szymon (24.01.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
aguska3 Re: Luty 2003 22.11.03, 18:37 Hej. Witam wszystkich serdecznie. Nową mame oczywiście też, bo zapomniałam ostatnio napisać Ja w szranki nie staje. Mój luby to naprawede materiał nie do pozazdroszczania. Czaasmi zdarzają się u niego, przebłyski dobrego serca ale to tylko czasami więc się nie liczy. Co do huśtawki to my mamy taką stojącą w pokoju. Dość się sprawdza ile kosztowała nie wiem, bo od rodziny dostał Piotruś. z wad to to ze na panelach bardzo się sliza więć lepiej mnieć ją na dywanach, czego u nas brak. Tyle sie dzieje na forum ze nie pamiętam co kto pisał i o co pytał. Ma spanie to u nas najlepszy jest jak narazie cyc. Jak sie mały wybudza w nocy to go w cienośćiaćh przytulam do siebie daje cyca i usypia twardo dalej. Małemu przewbija się właśnie ostatnia jedynka, czyli mam już cztery zęby Ale coś ni sie wydaje, że w niedalekiej przyszłośći pojawią ie dwa następnie bo juz biel majaczy pod skórką. To na tyle bo jak zwykle jestem niezastąpiona i ciężko żyć beze mnie zarówno młodemu jak i starszemu chłopu. Pozdrawiamy Aguśka i Piotruś(19.02) Odpowiedz Link Zgłoś
zorka74 Re: Luty 2003 22.11.03, 21:27 Witamy Was wszystkie! Miałysmy kilka ciężkich nocek, bardzo cieżkich...idą ząbki Ola ma dopiero trzy. Teraz napiszemy troszkę o sobie. Ola jest wspaniałą, bardzo ciekawską dziewuszka aktywną jak żywe sreberko. Wszystko ją interesuje i stara się wszedzie "doraczkować", podnieść się i podreptać przy czym tylko sie da. Miałyśmy cieżkie przejścia przy porodzie, ale staramy się o tym zapomnieć, chociaż jeszcze rehabilitujemy barczek Niunietki. Ja pracuję, mąż też, więc córcią zajmuje się moja mama. Najwspanialsza pod każdym względem!! Ola bierze cycusia przede wszystkim w nocy i też borykamy sie ze ssaniem paluszka. Z butelki nie chce pić, z kubeczka z dziubkiem też nie bardzo, czasami popija z kubeczka bez dziubka Zajada kaszki, zupki, mięsko, serki i jogurciki, jabłuszka, banany oraz swoje ulubione chrupy kukurydziane. Czasami jest bunt przeciwko jedzonku. Cyferki przy nicku to rocznik - zgadzam sie jeden z najwspanialszych Pozdrawiam. Cieszę się, że jesteście! Biegne na drugie karmionko po kapieli Kasia i Oleńka(23.02) Odpowiedz Link Zgłoś
niunia44 Re: Luty 2003 23.11.03, 20:49 Witam wszystkie mamusie na naszym forum! Właśnie niedawno wróciliśmy od moich rodziców. Przyznam szczerze że bardzo przyjemnie spedziliśmy dzisiejszy dzień. Zjedliśmy tam obiadek, kawka, słodkie bułeczki, byli tez tam inni znajomi goście trochę się pośmialiśmy, powspominaliśmy stare dobre czasy. Tobiego pobawiła babcia, oczywiście pooblizywał pińczerek. Całe szczęście że udało mi sie tu teraz usiąść, bo stary jak juz jechaliśmy w windzie do domu to przebąkiwał że on tu siada, ale udało mi sie go urobić. Jeżeli chodzi o sposób na usypianie małego w nocy jak się obudzi to dostaje butlę z herbatką albo z mlekiem i gasimy światełko. Pije butle i z powrotem zasypia, choć mu się rzadko zdarza z tym budzeniem w nocy. Jeżeli chodzi o mojego starego to nie staję z Wami w konkury bo u mnie to jest tak jak z pogodą. Raz jest ok porobi wszystko,wykąpie małego, posprząta, włączy pranie zrobi obiadek jak jestem w pracy, a nieraz siedzi w bałaganie i gra na komputerze godzinami, a mały lata zesikany w chodaku albo bawi sie w łóżeczku. W sumie nie jest najgorszy, ja zawsze powtarzam ze są lepsi ale duzo gorsi też są. Chociaz nigdy nie pozostajeę mu dłużna, jak Robert pyskuje do mnie to ja do niego też. A tak z innej beczki czy nasza nowa koleżanka Zorka tez jest z Warszawy, czy z innego miasta. Ale się rozpisałam, kończę. Pa pa dobranoc Ewa i Tobi(25.02.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
aguska3 Re: Luty 2003 -weekendowo 23.11.03, 22:02 Witam wszystkich. Dzis tu jakiś dziwny spokój nastał. Pogoda dopisała to i nikomu z W-wy się do kompa siadać nie chciało. I racja lepiej pochasać na świeżym powietrzu. My też dzisiaj i wczoraj korzystaliśmy z uroków jesieni. Miałam pisac o nocniku, bo zapomnialam wczoraj. Zakupiony czeka na pierwsze "uderzenia", z którymi jak narazie wiecznie sie spóźniam. Zawsze jak Pietruszke chce sadzać to jest po, albo długo przed, i nic z tego nie wychodzi. Ale chce go już powoli przyzwyczajać bo uważam, że jak już spokojnie sam siedzi to nocnik może mu posłużyć. Oczywiście nie licze w tej dziedzinie na jakieś ogromne, natychmiastowe sukcesy, ale może jak będzie miał dwa latka to pożegnamy sie z pieluchami na dobre. Ciekawe czy się sprawdzi to co pisze A poza tym to nic wielkiego się nie dzieje. Piterek ma problemy z zasypianiem ale obwiniam zęby, które wychodzą parami. Czuje się "specjalistką" od wyżynanych zębów, a pomyśleć żę jeszcze niedawno nie wiedziałam czym się to obiawia, i czy to napewno to i wogóle jak ja sobie dam z tym rade. Ależ jaetem mądra Lubie wprowadzać sie w dobry humor przed snem. Można wtedy liczyć że przyśni się coś miłego a nie jakieś koszmary. Zawsze jak się z lubum pokłóce i nie pogodzimy sie na noc to mam ciężkie sny, pełne złych rzeczy. Wstaje wtedy okropnie zmęczona. A wy macie podobnie???? A się rozpisałam. Życze wszystkim miłej nocki i do zobaczenia jutro. Pozdrawiam Aguśka i Piotruś(19.02) Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 23.11.03, 21:38 Na początek witamy nową mamę... bo chyba jeszczenie witalam A teraz do rzeczy wszem i wobec oznajmiam i potwierdzam to, co pisła kiedyś Zucia... jak ktoś ma dziecko z wścieklizną to niech wprosi się do Fringilli na popołudniową herbatkę Moja Dominika w sobotę po spędzeniu bardzo miłego popołudnia u Agaty wydawała się być aniołem przyjechałyśmy wieczorkiem do ddomu i dziecko grzecznie sie wykąpało, i jeszcze grzeczniej poszło spać... Dało rodzicom obejrzeć fil, dało mamie pospać (bo cóż znaczą trzy pobudki w ciagu nocy) i w ogóle dziecie było ostoją spokoju.... Agata - chyba będziemy częstszymi gośćmi u Ciebie Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 23.11.03, 21:58 Hehe Doświadczenie robi swoje Moje tez była jak anioł-spała równo 12godz z jedną kilkuminutową pobudką ok 1 A dziś moje dziecię przezywało na zmianę uniesienia i porażki-jak odkryła,że kasety video świetnie wywala sie na ziemię i że paluszki wchodzą do kieszeni w odtwarzaczu widać było ekstazę na twarzy qrcze wiedziałam,że w pewnym momencie na to wpadnie i że musimy kupić nowe półki za to podciąganie się do stania na stojaku gimnastycznym to niekoniecznie dobry pomysł-gorycz tej nauki była bardziej slyszalna niz widoczna. Musiałam również zakupic nowe kable do telefonu bo powyrywała i u nas i u mamy-demolition girl! Chyba oddam ja na przechowanie do Agaty) Pozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 23.11.03, 21:59 No, Monika, trzymam cie za słowo. Tylko dlaczego te dobre fluidy nie dziełają na mojego syna? Chociaz w gosciach i onsie lepiej zachowuje niz we własnym domu, moze to o to chodzi... Póki co stinky wookie śpi, a ja ide do wanny. Pozdr. Agata Odpowiedz Link Zgłoś
jowa3 Re: Luty 2003 24.11.03, 11:57 No, moja piękna zasnęła. Nie wiem od czego mam zacząć, tyle było tematów. Jeżeli chodzi o zabawki to jak już kiedyś wspominałam na tym forum książka tinylove 3D jest rewelacyjna (ok.77zł). Co do gumek są rzeczywiście mało wygodne, ale my niedługo je odrzucimy i będzie oczekiwanie na drugiego maluszka. Na Lenkę musieliśmy dosyć długo czekać więc czas zaczynać... Lena budzi się w nocy na cycka ok.4razy, w dzień jakaś kaszka ze słoika z owocami, zupa ze słoika, czasami żółtko do zupy bez mięsa, deser ze słoika i ostatnio jogurt naturalny-bardzo lubi no i cycuś. Chyba zacznę jej gotować, bo tak jak to Zuzia napisała jakiś kosmonauta mi wyrośnie. A szczerze mówiąc to mi się nie chce bawić w te jej obiady, ale cóż lenistwo na bok i do roboty... Bawicie się w Andrzejki? Ja nie mogę się doczekać lania wosku w Andrzejki, zawsze to co sobie "wylejemy" z mężem to nam się sprawdza. Mam jeszcze pytanko, w jakim odstępie czasu (mniej-więcej)od jedynek dolnych , wychodzą jedynki górne????? Pozdrawiamy Mama i Lenka 16.02.03r. Odpowiedz Link Zgłoś
kubara1 Re: Luty 2003 24.11.03, 12:13 Hej dziewczyny. Nie mam dostępu go internetu w domu i jak przychodze po weekendzie do pracy to nie nadążam z czytaniem. Jestem potwornie niewyspana bo mała nas skopała dzisiaj w łóżku równo - nie ważne jak ją ułożę to i tak śpi w poprzek między nami, rozwalona i zaczęła przez sen zgrzytać ząbkami co jakiś czas, a mnie przechodzą dreszcze. Jowa- z tymi ząbkami to bardzo różnie, Marysi dolne 1 wyszły w sierpniu, a górne na przełomie października i listopada. U niektórych jest większa przerwa, a u niektórych wszystko na raz. Siedzę teraz sobie i odpoczywam po intensywnym weekendzie z mała, która chce tylko stać i się przemieszczać, a ja z ciągle zgiętym kręgosłupem i czujnością 100% przez cały dzień. Szefowej nie ma, więc nie jest nadymione. Jowa, dzięki za pomysł z książeczką, bo się nad nią zastanawiałam ( Marysia uwielbia oglądać książeczki), więc chyba kupię, jeśli polecasz. I na koniec pytanko. czy Wasz dzieciaczki też mają tzw. "lęk 9 miesiąca?' > Bo moje ufne dotąd dziecko teraz nie schodzi mi z rąk jak jest ktoś obcy i nawet do uwielbianego dotychczas tatusia idzie niechętnie. Mam nadzieję, że to tyklo przejściowe, bo jest męczące. pozdrawiam Basia, mama Marysi Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Luty 2003 24.11.03, 12:31 Witamy wszystkich bardzo cieplo. Mialam wlasnie pisac o tym leku 8 (9?) miesiaca. Myslalam, ze mojego dziecka to nie dotyczy, to takie cyganskie dziecko, ktore u kazdego dobrze sie czuje. No i bylam zdziwiona, gdy mlody zaczal plakac, gdy pani doktor go zaczela badac. Wczesniej mu sie to podobalo. A tak poza tym to nie boi sie zaczepijacych go ludzi w supermarkecie. Poza tym Bruner ostatnio swiruje z jedzeniem - dostajew dolownie histerii przy jedzeniu, nie chcial nawet desrekow. Chyba po szczepieniu byl taki marudny. pozdr. Fionna&Bruno Odpowiedz Link Zgłoś
kingha Re: Luty 2003 24.11.03, 18:52 Czytalam Was na 4 raty i za kazdym razem mialam ochote cos odpisac, ale finalnie to nie wiem co komu i na jaki temat. Egoistycznie opowiem co u nas. Babki bylam na babskim weekendzie poza warszawa, bez dziecka i meza - rewelka. Odpoczelam tak jakbym miala co najmniej tygodniowy urlop a jak sie teskni - nie tylko do dziecka))) Poniewaz nie karmie od dawna, winko i balety to wspaniala rozrywka. Nadia jest super, mimo, ze bezzebna. Ogranicza nam to porzadnie menu, ale lekarz kazal cierpliwie czekac. Na jedzonko nie narzekamy, wcina calkiem niezle jak na swoje male cialko, a brzuch ma wystajacy jak kobietka w 6 m-cu ciazy. Test powinnam zrobic i ja, ale wierze w Boga i mam nadzieje, ze obdarzy mnie drugim potomstwem kiedy indziej. Z serii osiagniecia: Nadia sama stoi i kuca i sie podnosi, najlepiej sie bawi jak biegamy razem, oczywiscie ja trzymam ja za raczki. Na wigilie pewnie bedzie chodzic sama. Jest taka fajna i kumata, mamy swoje zarty i z nikim innym nie smieje sie jak ze mna i to z okreslonych rzeczy. Tatus sie poprawil i coraz czesciej bawi sie z dzieckiem, tazke i oni maja swoje zabawy. Niestety nie jestem w stanie nauczyc mojego dziecka pa pa, jest wyjatkowo oporna na ta czynnosc. jak sie jej cos nie podoba to piszczy i terroryzuje. Jest tez niestety troche placzliwa, chyba rybki tak maja, mam nadzieje, ze z tego wyrosnie. godzina w neci, nadwyrezylam cierpliwosc mojej corki, spadam pzdr Kinga i Nadia Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 24.11.03, 20:02 Hej! Kinga miło Cię słyszećFajnie,że udało Ci się tak odpocząć Nasz weekend też był ok za to dziś dramat Złapałam jakiegoś wirusa i od rana zdycham Gorączka,dreszcze i w tym wszystkim Werka-mamo baw mnie! Cud,że Zbyszek się urwał z pracy bo chybabym padła,gorzej że jutro juz nie będzie mógł.No ja liczę,że mi przejdzie.Boję sie tylko żeby mała się nie zaraziła bo przecieć już z mlleczkiem sobie p/ciał nie wyssie Zobaczymy. Dostałam od Ukochanego herbatkę z sokiem malinowym i idę do łóżka Pozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
aguska3 Re: Luty 2003 24.11.03, 20:26 Hej mamy i dzidzie. Zuziu współczuje choróbska, a Kindze zazdroszcze spotkania. Ja też się wybieram na babski wieczór, ale ciągle cyc na tapecie więć raczej nie poszaleje. Ostatnio jak wypiłam lampkę szampana mały spał całą nockę, nawet nie zmieniał położenia ciała, aż sie trochę bałam. Co do zębów ktoś pytał, chyba jowa to u nas w sierpniu wyszły dolne jedynki jedna po drugiej, a w listopadzie wyszła Piotrusiowi górna jedynka i teraz przebiła się ostatnia. A ja mam pytanie ??? Małemu po kąpieli jak już sie do mnie przytuli do cyca okropnie poci się głowa. Mokrą ma zaraz. Wydaje mi się że go nie przegrzewam, w pokoju jest 21-22 stopni a on jest przykryty conajwyżej cienkim kocykiem. Mam nadzieje że nie jest chory??? Macie podobnie czy powinnam się martwić. Lekarka stwierdziła że wszystko z nim wporzadku i jedynie kazała dawać dwie kropelki D3. zaczynamy kolejną setkę w właśćiwie 1500 postów oby tak dalej. Pozdrawiamy Aguśka i Piotruś(19.02) Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Luty 2003 do Zuzi 24.11.03, 21:05 Zuzia, wspolczuje wirusa....ale czy to na pewno wirus? Podobnie zaczelo sie u mnie -goraczka, dreszcze i lamanie w kosciach -nic tylko grypa. Myslalam tak do czasu rozmowy z Monika - na wspomnienie o jakims guzku na piersi od razu rzucila haslo "zapalenie piersi" i tak bylo. Moze u Ciebie to samo? Chociaz mam nadzieje, ze nie! Gdzies przyczytalam, ze u kobiet karmiacych pierwsze objawy jakiejs choroby, to moze byc wlasnie zapalenie piersi. Pozdrawiam i zycze poworotu do zdrowia!!! Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 do Zuzi 24.11.03, 21:41 Hej! Dzięki za troskę Ja myslę,że jednak wirus bo ja juz nie karmię od kilku tygodni a piersi sa zupełnie miękkkie.Ale poczekamy zobaczymy-może faktycznie na koniec Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 24.11.03, 23:57 Oj, Zuziu kochana, prosze mi tu nie chorowac, bo i po co? Choroby są dla frajerów A mój syn oczywiście w swietnym nastroju, podgryza mnie nawet tak sie rozbawil. Czy wasze dzieci tez to robią? Moj syn coraz czesciej, co tym bardziej utwerdza mnie w przekonaniu ze pora na rozstanie z cycusiem. Tylko niech sie troche uspokoi bo ostatnio mogłby mi z rak nie schodzic Myslałam ze młody nie jest uzalezniony od smoczka, i rzeczywiscie potrafi sie bez niego znakomicie obejsc, ale sa sytuacje, kiedy jest nieodzowny, np. odkładanie do łóżka. Dziś sie o tym przekonałam dosc bolesnie, bo zadnego nie moge znalezc - efekt: młody rozrabia, a juz bylo tak blisko... Ostatnio ulubiona zabawa młodego: wybebeszanie mojego portfela, nawet nie wiedziałam ze mam w nim tyle rzeczy. Robimy juz przemeblowania, bo młody wszedzie majstruje, coraz to nowe sprzety laduja coraz wyzej. No dobra, ide cos z nim zrobic... Agata Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Luty 2003 25.11.03, 12:30 Moj Szymon tez mnie gryzie i bardzo go to bawi jak mnie zaboli,tatusi tez gryzie,ostatnio ugryzl go w duzego palca u nogi! A mnie gryzie w lokiec jak siedze przy kompie,na szczescie cycusie oszczedza Wlasnie przyplatal sie nam jakis katar,oj to okropne. W niedziele Szymon zostal pierwszy raz sam z dziadkami,moimi rodzicami,a my poszlismy do kina, bylo fajnie,choc troche sie denerwowalam,bo to pierwszy raz.Prawde powiedziawszy zazdroszcze weekendu babskiego,ale sobie nie wyobrazam zostawic Szymona,pewnie dlatego,ze my ciagle jestesmy razem Budzi sie wiec uciekam-Jola z Szymonem (wczoraj 10 miesiecy) Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Luty 2003 25.11.03, 14:38 Zuzia - myslalam ze nadal karmisz w nocy i stad moj post. ale skoro nie...zycze jak najszybszego powrotu do zdrowia !!!nie daj sie zarazie!!!! U nas tak ogolnie jest w porzadku - Paula ostatnio spi raz dziennie bo budzimy sie dopiero o 10 wiec nawet nie ma kiedy sie zdrzemnac. Za to wczoraj po obiedzie spala 3 godziny!!! i o 20 juz na noc spac poszla - grzeczna dziewczynka ) Cycusie przygryzala kiedys ale leciutko - teraz juz nie, na szczescie. pozdrawiamy Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Luty 2003 25.11.03, 14:59 Ja tez zycze Zuzi, zeby sie nie dala zadnym wirusom i innym paskudztwom. Duzo mleka, miodu, czosnku i wygrzewac sie!!! Bruno dzisiaj wyjatkowo grzeczny byl na spacerze, az sie sama zdziwilam. Wczoraj urzadzil taki koncert, ze chodzilismy gdzies bocznymi uliczkami. Mlody wycwiczyl sobie glos (jego ulubiona zabawa to wydawanie roznego rodzaju piskow) i teraz potrafi porzadnie ryknac. Nie to co jakies kwilenie noworodka. Wczoraj bylam wyrodna matka i postanowilam nie ulegac spacerowemu terroryscie i nie brac go na rece mimo rykow. Potem w domu obejrzalam "Kochaj mnie" i mialam wyrzuty, ze jestem taka okropna. Zaobserwowalam dzis jak inne mamusie osiedlowe ubieraja swoje dzieci - maja kombinezony (pod spodem tez zapewne sporo ubran), na to gruby kocyk jeszcze calosc zapakowana w spiwor od wozka. Moj Bruno wygladal dziwnie - w samym kombinezonie. Pod spodem tez mial tylko body i welurowego pajaca. I byl cieplutki. Dobrze, ze moja mama tego nie widzi - nie dosc, ze nie daje cukru, to jeszcze chlodze. pozdr. Fionna&Bruno Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 25.11.03, 17:38 Hej! Donoszę wszystkim,że jeszcze zyję ale co to za życie Niestety moja córka nie ma dla mnie taryfy ulgowej a że od kilku dni zaczęła się specjalizować we wstawaniu muszę być cały czas za nią bo inaczej różnie bywa A i ta podłoga jakaś dziwna-wciąż się na nią rzuca) Młoda dostała również motorka i raczkuje po całym domu zapamiętale zaczepiając psa-i tu sie trochę obawiam bo mimo że łagodny to jednak tylko pies i niekoniecznie może lubić jak się go szczypie. Więc chodze za nią krok w krok Jedyne szczęście to to że Werka śpi w dzień dwa razy w miarę regularnie-ok 11 jest pierwsza drzemka(0,5- 1,5godz) i ok 16-17 druga nieco krótsza(niestety) Tak więc teraz śpi a ja odpoczywam.Na spacerze tez byłyśmy bo jak za długo siedzi w domu to świruje no i pogoda taka że trzeba wykorzystać-i rzeczywiście jak już dawała nieźle po uszach zaczęłam wkładać kurtkę i od razu się uspokoiła Na szczęście na spacerach jest ok,siedzi w wózku,rozgląda się na wszystkie strony,zaczepia ludzi itp. No nic może i ja się zdrzemnę? Pozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 Wyrodna matka to ja................ 25.11.03, 17:39 Witam Niestety odnosze wrażenie, że wyrodną matka jestem na całego, Młoda jest znowy chora i nie wiadomo na co. Wczoraj popołudniu poczas obiadu zwróciła wszystko co zjadła od rana temp. 38 C szok wiedziałam już dlaczego rano ukochany banan wylądował pod łóżeczkiem nietkniety, dlaczego Baśka o 10.00 chciała iść już spać, dlaczego była raczej mało ruchliwa wszytko jasne wieczorem czopek i cycyus do rana. Rano temperatura 39 C kolejny szok cycuś i lecimy do lekarza, tradycyjnie "chyba wirus" lekko zaróżowione gardziołko i temperatura, kupy owszem ale nie zielone i nie tragiczne ale okrótkie pachnące, przy bekaniu jakby niesmak w ustach baczki śmierdzące nie wiem może któraś z Was miła podobnie???? napiszcie prosze może razem cos wymyłśimy ......dodoam ze Młodej upierdliwie wychodzą zęby górne jedynki więc może potrosze można zwalić na nie odpowiedzialność za tą sytuację........ A dlaczego jestem wyrodna ponieważ na moich oczach moje dziecko zrobiło sobie krzywdę a ja nawet nie wiem co się stało siedziałam obok niej na podłodze Baśka ślicznie bawiła sie kurą i w pewnym momencie jak chciała wstać podciągając się o regał albo sie poślizgnęła albo nie wiem co w każdym razie zaczęła tak płakac jak jeszcze nigdy nie słyszałam co więcej przez30 minut nie mogłam dzieciaka uspokoić. Okazałao się zaraz że jest krew w ustach nie wiem jednak do tej pory z czego poleciała nie mam pojęcia........ Teraz śpi ale jest mi jej tak szkoda bidula zęby temp i jeszcze taki wypadek szok poprostu........... Już wiem Baśka ma albo ugryziony albo przegryziony język buuuuuuuuuuuuuu...... Czy to katastrofa czy się zagoi napiszcie Jeżeli chodzi o ubieranie dzieci na spacery to niestety ja jestem oczywiście wyrodną matką przy 10 C poszłam wczoraj na spacer z dzieckiem ubranym w body na krótki rękaw na to bawełnian bluzeczka cienka i rajstopy, spdnie, dwie pary skarpetek oraz kurtka, czapka, szalik. W wózku siedzi na cienkim kocyku i takim samym ma przykryte ma nóżki bez butówa na to wszystko jest taka oslonka z materiału taka wózkowa, według Zuzi ubieram młodą za ciepło natomiast moja mama powiedziała ,że to wstyd z takim dzieckiem wyjść na spacer bo przecież nie dość że zmarźnie to jeszcze biedna taka i wogóle nie umiem sie dzieckiem opiekować bo jak moja mam mnie pilnowała to ja nigdy nie maiłam takich uszkodzen żeby płakać i żeby krew tryskała................. pozdrawim wszsytkie dzieciaczki i mamuski trzymajcie się ciepło zwłaszcza panna Werkosława i Jej Mamusia!!!!! jeszcze raz dużó zdrówka PA PA Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 Wyrodna matka to ja............... 25.11.03, 18:27 Hej! Tygrysie głowa do góry! Akurat język jest takim narzadem,który goi się błyskawicznie 1-2 doby Niestety nie da się uniknąć takich sytuacji Ja tez jestem wyrodna bo kiedyś chciałam gruszką odessać gluty Werce z nosa i jakoś się szarpnęła i krew trysnęła z nosa( To dopiero było przeżycie dla nas obu:- (( Od tego czasu gruszka poszła w zdecydowaną odstawkę! A co do dziwnego ubierania dzieci na spacerach to ja tylko się zastanawiam dlaczego ludzie nie różnicują tych ubrań? Jak juz raz dziecko wskoczyło w zimowy kombinezon to ma w nim chodzić do wiosny? Mimo że na dworze 14 stopni? Czy dlatego,że po prostu w listopadzie trzeba chodzić po zimowemu?? A w ogóle to ja nic nie twierdzę) hihi... Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Luty 2003 Wyrodna matka to ja............... 25.11.03, 19:31 Nie przejmuj sie Tygrysie,Szymon juz sie kiedys oparzyl o zarowke,przy mnie i krew tez juz sie lala z buzi,uderzyl si o wozek,ale czy to z jezyka czy z wargi nie wiem.Ja bylam tuz obok,jak to sie stalo nie mam pojecia,wtedy bylam przerazona,a teraz mysle,ze pierwsze koty za ploty. Moj Szymon na spacer jest ubierany w body,ktrotki rekaw,cienka bluzeczka z dlugim rekawem,rajstopki,kombinezon zimowy,czapka i takie butki,bez koca.Zawsze po spacerze sprawdzam czy ma cieple uda i ramiona i wiem czy go przykryc nastepnym razem,np. dzis nimo,ze wydawalo sie cieplo nie byl zbyt cieply i jutro zaloze mu oslone wozkowa. Lece,bo zaraz aerobik-Jola z Szymonem (wczoraj 10 miesiecy) Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Wszystkie jestesmy wyrodne matki ;-) 25.11.03, 21:32 Tygrysie, młody tez już pierwsza krew zaliczyl i nawet druga. Oczywiscie bedac w zasiegu mojej reki. Przygryzl sobie warge upadając. Pierwszy raz, jak miał tylko dwa zeby, hi, hi. To że za ciepło Baśke ubierasz zostalo juz komisyjnie stwierdzone, ale cóz, widac ten typ (czyli ty) tak ma i trudno, ale weź pod rozwage, że zawsze lepiej zeby zmarzla niz sie przegrzala. Powinnas isc na szkloenie do zuziowego Zbyszka, nawet sama Zuzia go nie przebija Mnie od dwóch dni czyści straszliwie, żołądek boli i jestem ledwo ciepła. Próbowałam dzis nawet wypić gasrolit, ale to tak wstretne że natychmiast dopadły mnie wyrzuty sumienia,że kiedykolwiek usiłowałam to wmusić w moje dziecko (skutecznie zresztą), cóż pozostanę przy smeccie, mięcie i kiślu z jagód, tylko czy nie okaże się to zabójczą mieszanką? A tak a propos, młody uwielbia kisiel. Pozdr. Agata Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Wszystkie jestesmy wyrodne matki ;-) 25.11.03, 21:43 Oj cos mi się zdaje ze dopadła was grypa żołądkowa - i Basie Tygrysową i Fringille.. Mam nadzieje, ze nas jedna ominie i ze w sobote sie nie zarazilysmy tym cholerstwem bo widok wymiotujacego dziecka nie nalezy do przyjemnych juz wolałam zeby to mnie tak meczylo Trzymajcie sie dziewczyny, weźcie może lakcid (Basia też moze wziać)... powinno troche pomóc... Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 25.11.03, 21:34 Witam u nas jakiś dziwny spokój nastał... mała jakaś spokojna, nic się ostatnio nie dzieje... aż strach się bać Tfu, tfu, żebym nie wypowiedzaiła tego w złą godzinę W zasadzie zalogowałam się żeby zapytać jak tam wasze kręgoslupy? bo już ledwo zipię... Przed ciążą miała problemy, ale teraz to już zaczyna być makabryczne:- (a już noszenie Dominiki na biodrze totaka męka... a ona nijak inaczej nie chce być noszona - jeżeli już w ogóle jest na rękach)... Miałam chodzić na basen, nawet mam już karnet.... tyle ze po południu to nie mam kiedy bo lecę z pracy zeminić babcię przy Dominice, a rano przed praca... nie mam siły się zwlec z łóżka po nocnych pobudkach... Czyli jak się nie odwrócić to zad z tyłu Ehhh, niech ona zacznie sama chodzić... bo terz domaga się prowadzania za rączki... a tego to już moje plecy zupelnie nie tolerują Odpowiedz Link Zgłoś
kubara1 Re: Luty 2003 26.11.03, 08:36 Czesc dziewczyny, widze , ze grypowo. Mam nadzieje , ze dzisiaj i mala Basia i Zuzia sa w lepszej formie. Ja totlanie niewyspana. Ostatnio Marysia zayspia o 20.00 a potem do 24.00 budzi sie mniej wiecej co kwadrans i znowu trzeba ja usypiac. A o 2. laduje u nas w lozku. Koszmar. A spacery to istny horror. I to z mojej winy bo jak byla lzejsza to na kazdy jek wyjmowalam ja z wózka no i efekt jest taki ze po kwadransie slyszy ja cale osiedle. W domu tez mi siada kregoslup od noszenia klopsa na biodrze, a ona ma teraz etap mama i u nikogo nie chce byc(((. No nic, trzeba przeczekac. Pozdrawiam wszystkie wyrodne:0)) i zagrypione ;0((. Basia, mama Marysi Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Luty 2003 26.11.03, 10:20 hej, Wlasnie wrocilismy z kontrolnej wizyty na Czerniakowskiej (bierzemy udzial w takim programie alergicznym robionym przez AM i dzieki temu mamy opieke ze strony szpitala na Czerniakowskiej przez caly rok). Wg pomiarow Bruno wazy 7,5 kilo, wiec tamten zeszlotygodniowy wynik to chyba blad pomiaru, bo przez tydzien nie przybralby 300g. przeciez. Dr Sonczyk kazala wprowadzic twarog i gluten. Oczywiscie nie od razu, ale nie mamy sie ociagac. Co do twarogu - najlepiej serek Bieluch, juz zakupilam i zaraz bedzie degustacja. Jak wszystko bedzie dobrze, to mamy sprobowac chlebka czy kaszki manny. Najbarzdiej rozsmieszylo mnie zalecenie - zeby nie upasc go czyms na swieta. Juz to widze jak Bruno daje sie upasc babci.... No i mamy odstawic marchewke, dynie i morele, bo jest za bardzo pomaranczowy. Tylko ze on juz nie pije marchewki od 2 miesiecy, czasami tylko dynia czy morela. Przypomialo mi sie - przeczytalam mojemu mezowi, co Zuzia napisala o swoim (zeby go zmobilizowac) i on wredota jedna stwierdzil - on ma na pewno 40 lat, a poza tym to nie jest jego pierwsze dziecko. Tak wiec musze czekac, az moj kochany mezus dojrzeje.... Wlasnie sobie uswiadomilam, ze do Swiat zostalo mniej niz miesiac....bo jest tak cieplo, ze nie zauwazam, ze to juz koniec listopada. To chyba Socka nam przyslala cieple powietrze z Italii. Pozdrawiamy wszytkich Fionna&Bruno Odpowiedz Link Zgłoś
kubara1 Re: Luty 2003 -do Fionny! 26.11.03, 11:14 Napisz mi, czy Bruno miaB stwierdzon alerie pokarmowa ( pewnie gdzies we wczesniejszych postach jest, ale nie mam czasu szukac), jesli teraz wprowadzasz twarozek i gluten czy poprostu to normalny etap rozszerzania diety? pozdrawiam Basia, mama marysi Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: Luty 2003 26.11.03, 14:23 Wspolczuje tych wymiotow i innych chorobsk. U mnie przez cale zycie kazda choroba zaczynala sie od wymiotow. Koszmar! Tylko ciaza od biegunki, dla odmiany. Zdrowka! U nas Iduska ssie mleczko z butli sama. Dzisiaj probowalam jej dac cycka po przerwie antybiotykowej, ale moje dziecko popatrzylo na mnie i na cycka z lekka nutka krytycyzmu, po czym wziela cycka i ugryzla, wiec jej podziekowalam. Podalam butle. Jeszcze sprobuje ja przekonac, ale marnie to widze. W takim razie dziecko samo wybralo, a mama ma wolnosc i moze isc wreszcie do kina. Mam pytanko, ile razy dajecie mleczko i ile? Ja tez jeszcze nie ubieram malej w kombinezon, tylko w kurteczke polarkowa, czape, rekawice, grube skarpety, pod spodem body z dlugim rekawem i bluzka. Wystarczy. Przykryta kocem i juz. Moja mama tylko ciagle panikuje, ze mala sie przeziebi. Ostatnio pani z dwojka dzieci nam zwrocila uwage, ze dziecko juz powinno siedziec, a nie lezec w wozku. CO zrobie, ze ona lubi tak spac, lezec. Jakie to ma zanczenie, jak przez caly dzien siedzi. Chce to zmienic za jakies dwa tygodnie. Anita Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Luty 2003 -do Fionny! 26.11.03, 14:29 Bruno nalezy do tzw. grupy podwyzszonego ryzyka (i ja i maz jestesmy alergikami, tesciowa ma astme), kiedy bylam zmuszona go dokarmiac byl to Bebilon pepti (wlasnie ze wzgledu na zwiekszone ryzyko alergii), niestety nie chcial jesc tego paskudztwa, w koncu jako tako toleruje Humane. Dostal wysypki po Bebilonie 2 i chyba po indyku, ale na szczescie reszte moze jesc. Wprowadzalam mu wszystkie rzeczy sloiczkowe i jest o.k., bylam dosc beztroska (skoro mu nic nie szkodzi itd.), ale w szpitalu zobaczylam dziecko z AZS,ktoremu skora wrecz schodzila platami, dziecko mialo 9 miesiecy, nic nie jadlo poza pokarmem mamy. Mama byla prawie przezroczysta, niczego nie mogla jesc, dowiedzialam sie, ze wszystko bylo ok do 5 miesiaca zycia, potem nagle skora zrobila sie brzydka (dziecko wyglada jak poparzone sloncem, skora zlazi platami, drapie sie do krwi). Dlatego teraz jestem ostrozniejsza (chodzi gl o glutem, czytalam, ze u dzieci alergicznych trzeba czekac nawet do roku), bo alergia moze pojawic sie w roznym wieku. Tak wiec Bruno nie ma chyba skazy bialkowej (chociaz wyelimnowalam mleko, gdy go karmilam piersia), je Humane i ma ladne skorke (tak powiedziala nawet dzis pani doktor), jogurt tez je bez problemow, dlatego mozemy probowac twarozek i potem gluten. Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
niunia44 Re: Luty 2003 26.11.03, 18:00 Witam was gorąco i serdecznie! U nas wszystko po staremu, poza bardzo istotnym osiągnięciem. Tobi od dwóch dni zaczął mówić mama, bo jak do tej pory mówił tylko tata z czego tata był bardzo dumny. Jeżeli chodzi o mleczko to Tobiaszek oprócz jedzonka słoikowego wypija w ciągu dnia 4 x 210ml Nan2. Jest karmiony tym mleczkiem od 5 miesiąca życia. Mały toleruje to mleko modyfikowane, nie ma po tym mleku żadnych uczuleń. Anitko u nas było dokładnie tak samo, jak nasz maluch posmakował mleko z butli, to sam podziękował za cyca wręcz wypluwając go. Piszecie dziewczyny o ubieraniu dzieciaków na dwór. My z meżęm małego tez nie przegrzewamy, o co oczywiście mama moja ma inne zdanie. Tygrysku głowa do góry, my juz mamy wirusówki za sobą i wszystkie te objawy o których piszesz. We wrześniu Tobiaszek miał grypę jelitową, wymiotował i miał biegunkę w kolorze zielonkawym. Dwa tygodnie temu miał trzydniówkę, miał wysoką temperaturę i wysypkę. Tygrysku pierwszą krwią też sie nie przejmuj. Moje dziecko też ma pierwszy upadek za sobą z wersalki twarzą na podłogę, przy czym przygryzł sobie zębami wargę i krwi było jak w rzeźni. 5 minut później się już śmiał. Wydaje mi się że chyba żadne dziecko nie uchowa się bez upadków, guzów i siniaków. To jest taki etap w życiu dziecka. Zuziu ja gdy jestem przeziębiona piję herbatkę z sokiem malinowym i jem aspirynę firmy Bayer. Mnie to pomaga. Czasami korzystam ze starych babcinych sprawdzonych sposobów tj. mleko + czosnek + miód + masło. Kończę dziewczyny, życzę szybkiego powrotu do zdrowia. Pa Ewa i Tobiasz(25.02.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 26.11.03, 19:55 Witam Obwieszczam wszem i wobec,że idzie mi na zycie więc jeszcze się trochę na forum powymądrzam zanim padnę Uśmiałam się z Twojego męża Fionna- faktycznie mój ma 40 a nawet z dużym plusem bo 47 a Werka to jego trzecie dziecko-przy czym on ma nadzieję,że ostatnie a jaże wcale niekoniecznie Do Idaro-Młoda je 2razy po 220 Humany rano i do spania.Reszte posiłków raczej bezmlecznych-w sumie sama nie wiem czy to wystarczy ale tak się jakoś utarło.Na opakowaniu jest napisane 2-3 razy-może jeszcze dorzucę niedługo kaszkę mleczno- ryżową bo na razie je tylko ryżową i to na wodzie-inną pluje Jadła Danonki ale cos ją zsypały więc chwilowo przerwa. Za jakiś czas spróbujemy ze zwykłym jogurtem. Jest dopiero ósma a ja juz padam po całodzienym osłanianiu Młodej przed bliskimi spotkaniami z podłogą-czekam aż się wyćwiczy we wstawaniu na tyle pewnie jak ŁukaszOna tez juz chyba miała dość bo właśnie padła i juz spi Wreszcie wieczór dla mnie Idę pooglądać telewizję i pobyczyć się na kanapie! Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 26.11.03, 20:42 Cieszę się że trochę zdrowiem powiało :o)))) Zaraz mi lepiej, choć ja niby zdrowa fizycznie, ale na umyśle pewnie gorzej, bo taka mało wyspana jestem ;o)))) Weronika dostaje od kilku dni mleko rano, bo już ostatecznie zrezygnowała z piersi - wypija jakieś 150 ml. Potem z mlecznych kaszkę w południe - ok. 220 ml i kaszkę wieczorem 180 ml. Poza tym danonek, tak co drugi dzień albo trochę jogurtu naturalnego. A pomiedzy to już inne jedzonka...tyle, że znowu nie chce zjadać całej zupki, zostawia ok. 1/3, albo muszę w nią trochę powmuszać :o)) Za to wykazuje ogromne zainteresowanie tym co ja jem i czasem muszę się z nią podzielić. Poza tym staje przy wszystkim co się da, jak się nie da to też, trenuje przysiady, klęka, wstaje, siada i tak w kółko...ale ja też wyrodna jestem i zasadniczo nie asekuruję. Kilka razy dziennie podłogę zalicza, dobrze że zazwyczaj pada na pupę :o))) Jak idzie spać zaczynam od sprzatania, bo mieszkanie wygląda jak po przejściu tornada. Po prostu dziecko-demolka. Ma to swoje plusy...jest tak zmęczona wieczorem, że zasypia do razu :o) Pozdrawiam Ula Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 26.11.03, 20:48 Cześć. A moj syn znowu potworny, ale do tego juz sie chyba wzsyscy z wyjątkiem mnie przyzwyczaili Jak nie jest na rękach i to w pozycji pionowej (siedzenie na kolankach sie nie liczy!) to dramat i ryk. Oczywiście bez jednej łzy, terrorysta! Nie chce jeść nic oprócz cyca, więc już mu nawet odpuściłam, niech nie je, byle tylko się uspokoił. A że w złości wali głową w podłoge i inne powierzchnie, to całe czoło w guzach. Dzis w kinie widziałam sie z wrześniówkami. takie małe te ich dzieciaczki, a nie mogą sie doczekać, aż bedą takie jak nasze. Ja natomiast z nostalgią wspominam ten etap u mojego syna, choć wtedy myslałam dokładnie tak samo Z moim żołądkiem już lepiej, ale coś Tygrys sie skarży wiec to chyba jednak jakis wirus. Albo podtrułam dziewczyny szarlotką Na szczęście moje dziecieki póki co się uchowały. No dobra, musze cos zrobić z tym potworem, bo dotarł do mnie i szarpie moją nogawkę (to ostatnio standart). Jak słowo daję, gdyby Natala taka była, to tak łatwo bym się na drugie nie zdecydowała! Pozdr. Agata Odpowiedz Link Zgłoś
zorka74 Re: Luty 2003 26.11.03, 21:08 Witam i życzę dużo zdrówka mamom i dzieciaczkom. Mój sprawdzony sposób na grypopodobne choróbska to L52 i miód z mlekiem Moja Ola też czepia się wszystkiego, kuca, robi tysiąc przysiadów i terroryzuje żeby z nią chodzić godzinami. Za to na spacerku jest wspaniała - wszystko oglada i podziwia i nie chce na raczkiMamy kłopot ze spaniem - od czasu do czasu ma dni, kiedy śpi tylko u mnie na rekach i płacze przy jakiejkolwiek próbie zmiany. Teraz tez śpi u mnie na rękach Doczytałam sie, ze planujecie spotkanko - szkoda, ze nie będe mogła uczestniczyć. Nie jestem z Warszawy i trochę kłopotliwe byłby wyjazd. Mieszkam na Podlasiu. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 26.11.03, 21:32 Witam wieczorową porą... moje dziecko miało własnie spać... ale odkryło nową umiejętnosć - wstawanie z pozycji leżącej... i kurka wodna znowu biega po łóżeczku... a przed chwilą ją przytuliłam do spania A mój kręgosłup krzyczy, że mu się nie podoba takie życie... Dobra, ide ją spacyfikować Aaa Agata - szarlotka była w porządku - mi nic nie jest Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Luty 2003 26.11.03, 22:31 Bruniasty mnie dzisiaj zadziwil - zjadl pol opakowania serka Bielucha. Mialismy zaczac od lyzeczki, ale jak mu smakowalo to jadl i jadl... Zobaczymy jak sie bedzie jutro czul. To czy uczulenie wystapi mam nadzieje nie zalezy od ilosci. Ja tak sie ciesze jak on sam cos zjada, ze nie moglam mu przeciez od ust odbierac. Bruno zjada 3x200ml Humany, do tego dodaje mu miarke (od Humany) kleiku kukurydzianego. Bruno przystosowal sie do trybu zycia mamusi - wstajemy o 6.30 wyprawiamy tatusia, przy okazji Bruno zjada mleczko, potem spimy do 11-12, kolejna porcja mleczka. Potem Bruno raczej juz nie spi, pada dopiero kolo 20, a wredna matka budzi go kolo 12, zeby zjadl kaszke na dobranoc. Po zjedzeniu Bruno grzecznie idzie lulu (czasami sobie powydaje okrzyki i piski w lozeczku). I spi chyba do rana (nie wiem, bo nic nie slysze w nocy). Tak wiec przy moim dziecku jestem przynajmniej wyspana. Najnowsza zabawa Brunia - z pozycji siedzacej rzucic sie do przodu, na twarz (rece na bok), fajnie to wyglada na materacu, ale jak mu przyjdzie spotkac sie z podloga, to nie wiem czy bedzie taki kamikadze. Pozdr. Fionna&Bruno Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 26.11.03, 23:25 Witam nie mam siły, zeby zbytnio rozwodzić się dzisiaj niestety.....więc krótko: ja jeszcze jakoś żyje , Baśka coraz lepiej się czuje nie ma już temperatury i z tej chyba okazji dała taki koncert na dobranoc, że myslałm juz o rozszarpaniu jej na części jednak ucoierpiał jedynie samochodzik rzucony o ścianę........ Pozdrawiam i dziękuję za telefoniczne wsparcie....... Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 27.11.03, 01:19 Hehe...a ja dziś o poranku, bo wstała przed 7!!!! (normalnie koło 8) zastanawiałam się czy przywalenie dziecka poduszką to takie wielkie zło ;o)))))). W końcu jakoś się zwlokłam, ale tylko po to żeby zdrzemnąć się na kanapie i "uczestniczyć" w porannej zabawie, ostatecznie obudziłam się kiedy najpierw przewróciła stojącą lampę, a zaraz potem straciła równowagę i rymsnęła z hukiem. Widzę, że "mordercze" instynkty się zdarzają i nie muze aż tak bardzo się obawiać o swoją psychiczna równowagę :o)))) Dobranoc wszystkim Ula Odpowiedz Link Zgłoś
aguska3 Re: Luty 2003 27.11.03, 15:54 Taki piękny post mi wcieło. Hejka wielka wszystkim mamą. Widze że chorubska ciągle szarpią jak nie jednych to drugich. Życzymy wszystkim zdrówka i polepszenia humorków A u nas jakoś tak spokojnie sie zrobiło tfu, tfu. Mały w miare grzeczny i nawet je i śpi nie najgorzej. Z tego powodu tak się zastanawiam albo on sie taki miły zrobił albo ja już się przyzwyczaiłam i nie zwracam uwagi na jego szaleństwo. Idziemy jutro na szczepienie i na wage więc zobaczymy co z nim się działo przez te 6 tyg. Ale pozytywnie jestem nastawiona wydaje sie cięży więc może przybrał U nas z dzieckiem wmiare spokój za to z psem zaczyba sie coś dziać . Czas i z nim się wybrać do lekarza i przedewszystkim do kąpieli. Ale wieczorami jestem padnięta i nie mam już siły dla psa. Och . Małemy psa napewno nie kupie. Kolejny pies w domu po moim trupie naprawde Coś marnie wygłada to nasze forum ostatnio. Zaniedbujecie sie dziewczęta i chyba głównie na gadu- gadu spędzacie czas. Nie było nie pare dni myślałam że mnie zaleje lawina postów a tu tylko to. Ale dobrze że jesteście przynajmniej jest z kim pogadać Ach chyba Zuzia pisała że Werce nie służą chrupki kukurydziane. Pietruszcze też nie ma po nich zatwardzenie. Chociaż wszystkie osiedlowe matki twierdzą że nie możliwe. A ja twierdze że po chrupkach i tyle. Pozdrawiamy Aguśka i Piotruś Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 27.11.03, 18:53 Witam Drogie mamy czy chodzą Wam czasem takie myśli po głowie jak było cudownie gdy nasze dzieci tylko spały i jadły???? I czy ja wtedy byłam szalona czekając na raczkowanie i tym podobne ekstrawagancje? Bo dziś dochodzę do wniosku,że jednak byłam Moja córka z małego kociaczka zamienia się w Terminatora! Włączyła piaty bieg w odwłoku i tarza się po całym mieszkaniu z upodobaniem wyrywając kable,rozączając wtyczki,obgryzając odkurzacz,przerabiając kasety a zwłaszcza opakowania na surowce wtórne itp. A dziś zniszczyła świętośc tego domu czyli pilota od wideo czym spowodowała zdecydowane ochłodzenie stosunków z mamusią,której pilocik był oczkiem w głowie Nie mogę teraz nic zaprogramować co boleśnie odczuje tatuś nie mogąc oglądać nagranych meczów Każdy ma swojego hopla i do mojego należy właśnie kolekcjonowanie i nagrywanie filmów Terminator sieje zniszczenie budząc grozę swym wyglądem(podrapane czoło i szrama na nosie-chyba od kanapy?) i rzucając spojrzenia spode łba gdy wyciągam mu z zębów np. buty tatowe porzuone w przedpokoju. Przy tym charcze i gulgocze na pewno rzucając na moja głowę klątwy Och idą cięzkie czasy... Pozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Luty 2003 27.11.03, 22:12 Zuziu doprowadzilas do placzu mojego meza,ze smiechu oczywiscie. U nas w domu to samo,dodatkowo wali metalowymi miskami psa o kafelki,ciagle wylewa psu wode i probuje zjesc jego jedzenie. Ale przynajmniej jest wesolo,ja bede moco plakac jak mi sie dobirze do moich kubkow, bo ja mam kubkowego hopla. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 27.11.03, 22:16 Mi też chodzą po głowie miłe wspomnienia kiedy dziecko tylko jadło i spało (no nie tylko, ale tak na szybko wspomnienia mam tylko miłe), to jednak już wtedy miałam bolesną świadomość, że będzie gorzej...i przyznam szczerze, że choć cieszą mnie wszystkie postępy Weroniki, to czasem wolałabym, żeby choć na pół dnia wróciuły czasy, że dziecko leży tam gdzie zostało położone, że nie trzeba się martwić przyrostem guzów na głowie (dziś dwa na czole, z tego jeden z przecięta skórą) i nie trzeba mieć oczu dookoła głowy ani spędzac dnia w pozycji pochylonej, bo ona MUSI stać i dreptać DDDD. A jak ją zostawić to też wydłubie nawet mocno zastawiony kabel anteny i owinie sobie wokół szyi (no chyba, że wczesniej uda jej się wyciągnac z kontaktu), przewróci na siebie lampe, albo ściągnie na siebie poookaźny stos płyt kompaktowych, co oczywiście nie wzbudza jej entuzjazmu i za każdym razem podnosi straszny krzyk. No, ale jak mówi czasem mój mąż - taka karma, nie mylić z paszą DDDD Pozdrawiam Ula Odpowiedz Link Zgłoś
kubara1 Re: Luty 2003 28.11.03, 14:59 Co jest dziewczyny. 15.00 i ani jednego postu. WSTYD!!!!!!!! Zawsze jak wchodziBam na forum to lutówki w pierwszej trójce a dzisiaj nie mogBam znalezc. U nas w Gdansku wiosennie ale Marysi bez roznicy czy wiosna czy zima ona i tak w wozeczku siedziec nie bedzie. na spacerach laskawie moze byc noszona a najlepiej jak siedzi u tatusia na barana. Wtedy mze patrze na wszystkich z gory i jest szczesliwa. A ja dzsiaj wybralam sie do hurtowni dzieciecej - tylko po pieluchy. Kupilam ; ksiazeczke Tiny Love przez Was polecana, sukieneczke bo taka milusia byla, drewnianego krokodylka, dwie butelki, nocniczek, dwa body i rajstopki. I oczywiscie dwie stowy poszly(. Ale co ja na to poradze, ze tak uwielbiam kupowac dla Marysi. Wy tez? Pozdrawiam i czekam na poprawe!!! Basia, mama Marysi Odpowiedz Link Zgłoś
aguska3 Re: Luty 2003 28.11.03, 15:14 Hej. Byliśmy dzisiaj na szczepieniu przeciwko polio. Piotruś waży 8550 po odliczeniu ciuchów i pieluchy, a mierzy ok. 76 centymetrów. Długi a chudy. Ale najsmutniejsze jest to, że dostaliśmy skierowanie do neurologa i na rejabilitacje. Bo pani doktor stwierdziła że, to źle że jeszcze sam nie siada z pozycji leżącej. Pewnie ma racje, ale wydawało mi się wszystko w porzadku. Bo przecież siedzi ładnie bez podparcja, prubuje się z tego siedzenia dzwigać do stania i udaje mu sie to. Za rączki trzymany chodzi pewnie, więc nie rozumiem. Stwierdziła że nie można pomijać żadnej sprawy i lepiej to skontrolować. Ach no i jest za bardzo żółtawy więć mamy odstawić marchewki. Już gdzieś to słyszałam Oczywiście mój stary zaraz stwierdził że lekarka sie nie zna i na jego oko to Piotruś rozwija sie prawidłowo. A co on medycyne chupniczą skończył czy jak, więc jeszcze tylko mnie wkurzył. Twierdzi że do żadnego lekarza nie będzie chodził z Piotrem bo z nim wszystko OK, On tez późno siadał i żyje . I jak takiemu nie walnąć. Oczywiście olałam go i zaraz zadzwoniłam do przychodni rehabilitacji. I oczywiście wiecie co terminy są, ale dopiero na MARCA przyszłaego roku, u neurologa też. Zwariować można . Już szukam prywatnie. Wyżaliłam się i już mi lepiej. Piszcie częście dziewczyny bo coś mały ruch dzisiaj. Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Luty 2003 28.11.03, 15:30 Zaraz im poodlaczam gadu-gadu!!!!!!!!! Wszystkie mamy chyba tam siedza. Zaraz je namierze. Z moim facetem jest podobnie. On tez uwaza, ze mlodemu zadna rehabilitacja nie jest potrzebna. Ti wymysl lekarzy i rehabilitantki, zeby kase wyciagnac. Brunek ma nieco obnizone napiecie miesniowe i chodzimy na ta rehabilitacje, zeby, jak mowi neurolog nie byl pozniej krzywy. Ale oczywiscie wg mojego meza wizyta u neurologa nie jest potrzebna, bo przeciez dziecko jest normalne, wyglada normalnie itd, a ja robie z niego hipochondryka. Lepiej idz do neurologa, ale takiego "poleconego", bo z nimi to tez jest roznie. Bruno tez ma zakaz na wszelkie karotenoidy (bo za zolty jest), ale on nie jadl marchewki juz 6 tygodni, pare razy zjadl dynie, morele i brzoskiwnie. pozdr. fionna&Bruno Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 28.11.03, 16:20 Z tym siadaniem to jakaś ściema. Weronika też nie siada z pozycji leżącej. Siada po obrocie na brzuszek i z takiej pozycji do raczkowania. Choć jest wygodnicka i woli mieć coś na czym może się lekko podciągnąc. A do jej rozwoju ruchowego zastrzeżeń nie miał nikt...ja też nie, nawet czasami mam wrażenie, że jest nadaktywna. Aha...i waży podobnie do Piotrusia, myślę, że tyle samo lub ciut mniej i mięśnie brzuszka ma poookaźne. A dziś na razie dzień bez upadków...coraz sprawniej "pada" ze stania Poza tym z przyjemnością zauważam od kilku dni, że na spacerach siedzi rozparta w wózeczku i nie upiera się, że mamusia ma nosić Pozdrawiam Ula Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: Luty 2003 28.11.03, 16:33 Ja tez nie pisze, ale czytam. Malo czasu Praca, praca, praca. Z tym siadaniem to sie nie przejmujcie. Wazne, ze siedzi. A tu chodzi o to, ze dzieci maja jeszcze slabe miesnie brzucha i powinno sie to cwiczyc. Kaloryferek zawsze sie przydaje I ta rehabilitacja to slowo porazajace, a tak naprawde to zwykle cwiczenia. Mozecie pomoc dzieciom w ten spobob: jak dziecko lezy, wziac lekko za raczke i lekko podciagac po skosie do siedzenia. I to juz jest rehabilitacja Na razie tyle. Poozdrawiamy, Anita i Idusia Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 28.11.03, 18:09 Witam ja ostatnio rzadko pisze... bo glupio mi pisac co chwila ze mam ochote udusic wlasne dziecko Ostatnimi czasy Dominika zaczyna byc z lekka nieznosna jak tylko pojawie sie na horyzoncie (czytaj: przyjde z pracy). A juz dzisiaj to przeszla sama siebie... Teraz ja zmoglo i spi... ale co wyprawiala zanim zasnela... Na dodatek caly tydzien popoludnie i wieczory spedzam sama z mala i tak naprawde to nie mam do kogo geby otworzyc... nie liczac oczywiscie Dominiki i psa...ale z nimi jakos kiepsko sie dyskutuje Dobra, koncze bo smedze i smedze... Ale juz mi troche lepiej jak sobie ponarzekałam Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 28.11.03, 22:21 Hehe witaj w klubie Monika Moja na szczęście dzis odsypia wczorajsze szaleństwa i póki co jest spokój. Na dniach odewzwę się doCiebie w sprawie Lego ok? Do Agi173- naprawdę u Was w Opolu są takie tanie Pampersy? Niecałe 30złza 56 sztuk 4?? Przeprowadzę się jak najszybciej A w ogólę to wywołuję do tablicy-proszę czasem tu coś skrobnąć a nie tylko na GG się udzielać To się tyczy również pozostałych pań Dziewczyny mam kulinarne pytanie-dajecie Małolatom rybę? Jeśli tak to jaką? Ciekawam bardzo Pozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Luty 2003 28.11.03, 23:13 Odpowiem od konca - jeszcze nie daje ryby. W tym tygodniu testuje bialyt serek, potem gluten (chyba sa jakies gotowe kaszki pszenne???), zreszta co do ryb to jestem wybitnym antytalentem. Njalepszy jest tunczyk z puszki i losos wedzony. cala reszta zawsze ma osci. Bruno robi za "kabelkowego" namierza wszystkie kable w domu i je obgryza. Calkiem przypomina mi mojego Deniska (setera irlandzkiego) jak byl szczeniaczkiem. Tylko jeszcze nie sika po katach. Najsmieszniejsze, ze nie zauwazylam w jaki sposob sie przemieszcza. Nagle jest w drugim koncu pokoju. Dzisiaj podpelzl(???) pod kaloryfel i walil w niego glowa. A potem polozyl sie centralnie przed telewizorem i ogladal reklamy. A takie mialam piekne zalozenia wychowawcze - zadnej telewizji, a rosnie mi kolejny telemaniak. Poza tym - poprawil nam sie apetyt (tzn Bruniastemu, bo mamusia to by sie mogla troche pohamowac). Na razie zjada po pol opakowanie serka Bieluch dziennie. Moze bede mu mogla tym zastapic mleczko. Poza tym sprobowalam jablka ze sliwkami - i sa efekty - pierwszy raz Bruniasty obrobil sobie body oraz spodenki. Poza tym - jablko z bananem jest na topie. Kiedy wrocilismy z mlodym ze szpitala (porodowki) to bylo mi smutno, ze z kazdym dniem bedzie coraz wiekszy i bardziej samodzielny, ze nie bedzie juz takim bezbronnym dzidziusiem. A moj maz nie moze sie doczekac, kiedy mlody zacznie chodzic i bedzie mozna z nim pogadac. Widocznie nudzi sie w domu. pozdr, Fionna&Bruno Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Luty 2003 - rybka 29.11.03, 00:15 Daje juz Pauli rybe od jakiegos czasu - w Polsce raz dostala dorsza, a tutaj orate -umyta, wypatroszona rybe wrzucam do wrzacej wody i gotuje z marchewka, ziemniaczkami. Rybka raczej swieza, bo jakos mrozonkom nie ufam. Dzisiaj dostala kawalek oraty z grilla, bo mi z talerza sciagala. Poza tym wypila pol szklanki wody i zagryzla to lodem OO teraz smacznie spi i mam nadzieje, ze zadnych rewolucji nie bedzie w nocy pozdrawiamy Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 - rybka 29.11.03, 00:38 He, widać że dziś piątek, nie dość ze zewsząd pachnie rybą, to już druga osoba dziś pyta o to Ja podobnie jak Fionna nie mam talentu do ryb, choć bardzo je lubie, ale ja ostatnio w ogóle mało gotuję. Myslę że młody stestuje rybkę w wigilię, bo od niedawna namietnie ściąga nam jedzenie z talerzy i chce tylko to, co my. A na gg wcale tak dużo nie gadamy, to podłe oszczerstwa Aha, dziewczyny, z tym siadaniem to nam lekarka już przeszło dwa miesiące temu mówiła że to źle że młody sam nie siada. Ale ja jak zwykle ze stoickim spokojem wyszłam z założenia że przyjdzie pora no i przyszła. A co do rehabilitacji i neurologów, zawsze lepiej dmuchać na zimne, bo z zaniedbania czegoś istotnego mogą być kłopoty, po co sobie potem pluć w brode. A dobry neurolog albo rehabilitant naprawde moze dac kilka cennych wskazówek, które nam by do głowy nie przyszły, a zadziwiaja swoją prostotą. Słuchajcie, co do spotkania to może 14, bo 13 nie pasuje Monice. 14 to chyba niedziela. Bo 20 to juz blisko swiąt, niektórzy bedą wyjeżdżać, inni ostatnie zakupy robić. Zreszta nie wiem, ja tam sie dostosuje, napiszcie jak wam pasuje lub nie i bedziemy sie zastanawiac. Pozdr. Agata Odpowiedz Link Zgłoś
aguska3 Re: Luty 2003 - rybka 29.11.03, 10:00 Hej. Dzieki za wszystkie miłe słowa. Od razu mi lepiej duża buźka dla wszystkich. Do neurologa wybieramy się w poniedziałek a potem rehabilitant. Ale najpierw specjalista niech sie wypowie. Chocież Pietrucha naprawde wydaje się rozwijać prawidłowo, ale lepiej na zimne dmuchać. Co do ryby to raz PIetruszka dostał do spróbowania pstrąga na wodzie, ale coś mu nie podzszedł specjalnie. Kawałeczek pieczonego już wsunął z większym entuzjazmem. Ciekawe co ja mu teraz będe dawać na obiad jak mamy embargo na marchew,. Narazie to chyba ogranicze soki z marcwią których wypija ok. 30 ml. więc nie za dużo. A zupą będe się martwić później. W poniedziałek idziemy jeszcze na morfologie, więc myśle że dopiero po wynikach będziemy wprowadzać jakieś radykalne zmiany. Teraz odpoczywamy i nabieramy soił na nowy tydzień. Ach a jak tam andrzejki, szykują sie wam jakię imprezy. Bo my w domku, ale mam zamiar powróżyć z wosku. Ostatnio w wróżeniu z tarota wyszedł mi rozwód więc niech się ma mój na bacznośći Traktuje to wszystko z przymróżeniem oka ale zawsze to jakaś zabawa, no nie. Pozdrawiamy Aguśka i Piotrus(19.02) Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 - rybka 29.11.03, 21:30 kurde... napisałam takiego długiego posta... i mi wcieło Więc zaczynam od początku Dominika jak lezy na plecach to sama też nie usiądze... ale ostatnio nabyła umiejętność siadania z leżenia na brzuchu. I nauczyła sie wreszcie przekręcać z pleców na brzuch i odwrotnie... hi, hi... lepiej późno niż wcale Z ryb mała jadła pstrąga z grila i żyje u nie w domu niestey jada sie mało ryb, a jeżeli już to wędzone albo smażone, a takich to Dominice nie dam. Spróbuję moze zrobić tak, jak Socka napisała... tylko nie wiem kiedy A co do spotkania to ten 14-sty mi jak najbardziej pasuje Dobra, ide chyba spac bo najadłam sie pizzy i mam teraz wyrzuty sumienia, że Dominike wysypie po żółtym serze(( a do tego z lekka przeżarta się czuję Monika Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 - rybka 30.11.03, 00:12 No, dziewczyny, cicho tu az wstyd. co to, sobota, dzień wolny od forum??? Skandal! Ja własnie skończyłam sprzątać po imprezie andrzejkowo-imieninowej. Miło było, oj miło. A teraz ide spać, bo jestem skonana, dziś cały dzień na najwyższych obrotach. Pozdr. Agata Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 - rybka 30.11.03, 15:50 Ja sie nie odzywałam bo przez cały czas walcze z dzieckiem... Jezu, pogoda jej dziś nie odpowiada albo co??? Posadzić ją - zle, położyc- jeszcze gorzej, postawić- też nie dobrze... No nie pamietam kidy moje ukochane dziecko było ostatnio takie upierdliwe... Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 - rybka 30.11.03, 16:14 Witam Monika poprostu pojedź do oazy spokoju na Ursynowie.... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 30.11.03, 23:04 Hej! W razie czego i ja się piszę A może nasze dzieci to meteopaci?? Bo Werka też dziś osiągnęła szczyt upierdliwości a i wczoraj było niewiele lepiej:- ( Spać nie chce tylko taka wściekła i zmęczona cały dzień się wszystkim narażała Teraz też oczywiście nie śpi mimo że oczy ma już czerwone jak królik-o właśnie się walnęła i ryczy...to już jakiś 250 raz dzisiaj Jak ona w końcu padnie to ja od razu za nią Pozdr wszystkich udręczonych Monigue wysłalam Ci maila Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 30.11.03, 23:41 Młody też szaleje, ani mu w głowie spanie. A ja znowu sie nie wyspie, bo Natala na 8 do szkoły jutro... Dzis u moich rodzicow młody ganiał kota. Wyglądało to przezabawnie, a kocica, mądra bestia, tylko machała na niego łapą, bez wystawiania pazurów. Uciekała przed nim, a on na czworakach za nią, smiejąc się głosno, gdy zbliżał się do ogona. I co Zuziu, zakupiliście ochraniacz na magnetowid? Młody dzis u dziadków, za wszelką cenę chciał tam włozyć łapę, chyba wiem, co im kupie na gwiazdkę . Nic, ide do wanny, a młody będzie wrzucał mi różne rzeczy do wody, inaczej sie nie da. Jak tam spotkanie 14 grudnia? Monice pasuje, a co na to reszta? Agata Odpowiedz Link Zgłoś
aguska3 Re: Luty 2003 01.12.03, 13:17 Hej. Pustki wieją od lutowców straszne. U nas od wczoraj do tego wszystkiego przypałętał sie katar. Mały spać nie może cycać też więc jest poprostu chodzącą bombą dp płaczu. Byle pretekst wzbdza potoki łez. Ja już na ostatnich nogach, bo jak on nie śpi to ja oczywiście też. Spiki mu wargę przyczaskują co chwila, więc grucha jest w użyciu. Ale co można zrobić taka małą gruszeczką. My używamy 2 a Wy jakich w trakcje kataru??? Pietruszka prubuje wlaśnie urwać kabel od netu więc wcale się nie ździwie jak nie będzie za chwile dostępu. Ale za to wczoraj zjadł 220 papki warzywnej z kurczakiem. Bez marchwi ale z buraczkem. Ciekawe czy dzisiaj też się to powtórzy. Piszcie częściej a nie tylko na gg. Ja sobie zainstalije to też się do Was przyłącze. Pozdrawiamy Aguśka i zasmarkany Pietruszyński. Odpowiedz Link Zgłoś
kubara1 Re: Luty 2003 01.12.03, 13:20 Cześć! Jak ja Wam zazdroszczę tego spotkania 14. XII )). Z Gdańska to troszeczkę za daleko ( buuu) - może w przyszłym roku. A propos - czy są tu jakieś morskie dziewczyny czy sama stolica i zagranica? muszę spróbować dać Marysi rybkę jak Waszym nic nie jest. Dzisiaj dostanie pierwszy raz bananka chociać jak czytam to Basia Tygrysa wsuwa go już do dawna i bardzo lubi. Znalzłyśmy sposób na spokojne spacery, wymaga tylko dużo chleba. Chodzimy nad stawek karmić ptaki. Młoda siedzi jak urzeczona nawet godzinę, a ja rzycam ten chleb jak głupia. Al eprzynajmniej jest spokój. Dobra, zabieram się do jakiejś rpbpty bo szefowa mnie przechrzci. Basia, mama Marysi Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Luty 2003 01.12.03, 15:50 Oj jak mmilo,ze ktos blizej mieszka, ja jestem z Gdyni,a Ty z jakiej dzielnicy tego Gdanska? Wiem,ze tu jeszcze pisza 3 dziewczyny morskie. U nas ciagle katar,jutro znowu dziemy do lekarza,bo na moj gust to juz troche za dlugo trwa,a lekarka do ktorej jestesmy zapisani mnie denweruje,wiec jutro idziemy do kogos innego. Noce u nas staszne,glowa mi odpada z bolu z niewyspania i cycki pekaja,bo Szymon je co 15 min w nocy. Ide na kolejna kawe,pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kingha Re: rety ja paczkuje 01.12.03, 20:59 Witam, dlugo mnie nie bylo, praca plus bardzo upierdliwa Nadia plus lekki szok w zwiazku z moim "rozdwajaniem sie" od ok miesiaca. Dla mnie za duzo. Zamieniam sie w matke Polke ku uciesze mojego meza, a kariera... Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: rety ja paczkuje 01.12.03, 21:13 Ojej...gratulacje z powodu Fasolki...pomimo rozdarcia )) Przesyłam wirtualne wsparcie DD Pozdrawiam Ula Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: rety ja paczkuje - GRATULACJE!!!! 01.12.03, 21:27 OOO Rany! Gratulacje Kinga!!! Trzymam kciuki, żeby wszystko było ok!! Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003-w oczekiwaniu:-)) 01.12.03, 21:56 Hej! No to czas założyć podforum) Wielkie gratulacje dla matki polki!!! Zaimponowałaś mi,że hej Trzymam kciuki za Fasolę,Fasola? Hihi i znów winko i imprezki w odstawkęMoc serdeczności)) Dziewczyny kto następny? Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Luty 2003-w oczekiwaniu:-)) 01.12.03, 22:19 GRATULACJE!!!! super!!! trzymamy mocno kciuki za Ciebie i fasolke ))) pozdrawiamy Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003-w oczekiwaniu:-)) 02.12.03, 00:11 Rany, Kinga, ale super!!! Bedzie fajna roznica wieku, zobaczysz! Super miec takie dwa brzdące, dla nich przede wszystkim, bo dla mamy bywa meczace Ja zwsze chciałam miec dzieci z mala roznica, ale sie nie złozyło. I pewnie juz nie złozy Naprawde wielkie gratulacje. To bedzie nasz forumowy fasolek, bedziemy mu wszystkie kibicowac z odrobinka zazdrosci Uciekam, bo młody dokazuje pod biurkiem , zaraz sie walnie w lepetyne, bo oczywiscie nie spi!!! Pozdr. Agata Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003-w oczekiwaniu:-)) 02.12.03, 00:47 Jestem pod wrażeniem, Kinga przyjmij serdeczne gratulacje!!!! Ciekawe czy będzie chłopaczek czy może siostrzyczka??? Trzymam kciuki Witamy w klubie mam nie pracujących Dziewczyny dlaczego tu takie puchy???????? Na gadu gadu wcale nie ma tylu chętnych do gadania!!!!!!!!! więc coś nie gra?????? czyżby Wasze Młode były takie strasznie rozbrykane laleczki czaki jak moje dziecko??? Mogę już zapomnieć co to znaczy położyć dziecko spać o 20.00 ponieważ Młoda mogłaby nie spać, wczoraj zrobiła sobie przerwę o 22.00 to zasnęła z płaczem na ustach o 1.00 jakiś koszmar !!! Kładę ją do łóżeczka śpiącą a ona po kontakcie z podłożem otwiera oczy jak w\w i wstawanie płacze zęby achhhh Nasze choroby już sobie poszły i czujemy się świetnie, Baśka zaczęła wreszcie pić soki z marchewką więc moje pytanie ile takiego soku bobovity np. można dziennie podać??? Dziewczyny a co poza słoikami dajecie maluchom, pomijając chrupki, może Fionna napisze jak Bruniasty po bieluchu się czuje??? Mam jeszcze pytanie czy dzieci które raczkują i stoją tak jak moja Młoda powinny mieć już jakieś obuwie domowe czy tylko skarpetki z absem, jak na razie stosujemy tylko skarki....... Co się dzieje z agą173 i innymi mamami??? Dobra jutro siadam z kawką rano do kompa i ilczę na jakiś odzew a jak nie to będę Was nękać w nocy koszmarami sennymi zobaczycie........ pozdrowienia ps.Chcaiłam spytac gdzie będzie spotkanie??? i kiedy- napewno 14 ??? Odpowiedz Link Zgłoś
zorka74 Re: rety ja paczkuje 02.12.03, 00:44 Serdeczne gratulacje!! Trzymamy kciuki żeby wszystko było dobrze! Pozdrawiamy! Kasia i Oleńka(23.02) gg:2537310 Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: rety ja paczkuje 02.12.03, 07:35 Witam wszystkie i uprzedzam wszelkie zlosliwosci - to nie jest moja normalna pora - wyprawilam tylko meza do pracy, a mlody sie jeszcze nie obudzil na jedzenie. Jakbym poszla teraz spac, to zjadlby pierwszy posilek kolo 12. I wcale by nie protestowal. Nie bylo mnie tu pare dni i jakie wiesci - przede wszystki - gratulacje dla Kingi i Fasolki - ostatnio tak sobie z zazdroscia czytalam o mamusiach luty 2004. Fajnie byloby znowu to poczuc.... Rzeczywiscie cos bylo w powietrzu w niedziele, bo Brunislaw tez byl upierdliwie denerwujacy, "zbieralo" mu sie caly dzien jak mowi tatus. Co do jedzenia - Bruno zjadl juz 2 opakowania Bielucha i nic mu nie jest. I co najdziwniejsze - nawet mu to smakuje. Co prawda slini sie strasznie i ciagle ma buzie podrazniona od tej sliny, ale to nie uczulenie, bo wtedy to mu wychodzi wysypka na brzuszku. Dziewczyny - oswieccie mnie - czy platki owsiane maja gluten? Tak sie zastanawiam, bo mlody juz je jadl (gotowy deserek bobovity jablko+banan+platki owsiane wlasnie), a ja sie tu zastanawiam kiedy mu wprowadzic gluten. Bo na sloiczku nie ma napisu "produkt bezglutenowy" Termin spotkania jak najbarzdiej nam odpowiada, wiec mam nadzieje,ze uda sie 14. Pozdrawiam Fionna&Brunek Odpowiedz Link Zgłoś
jonquille Re: rety ja paczkuje 02.12.03, 08:49 Gratulacje dla Kingi I Pan/a/i Fasolki ! Tak szczerze powiedziawszy to juz sie nawet zastanawialam na kogo wypadnie… ; ) Bo badzmy szczere, czasami jest ciezko, niedospanie, nerwy na postronki i zwyczajne zmeczenie, ale jak zobaczy sie na spacerku mame z niemowlaczkiem to czlowiekowi tak sie cieplo robi kolo serca i chcialoby sie jeszcze jedno…; A kariera i cala reszta moga jeszcze poczekac, moim zdaniem jezeli ma sie jakis talent i checi do pracy to niewazne czy zaczynasz w wieku lat 25 czy 40 zawsze mozesz osiagnac sukces (zabrzmialo jak z jakiegos amerykanskiego poradnika..) Co do jedzenia to Jasiu probuje juz naprawde roznych rzeczy, wlaczajac w to kawaleczek chlebka czy bagietki (wg wskazan belgijskich gluten jest be tylko do konca 6 miesiaca), jogurty i serki dla dzieci, czasami daje mu nawet do sprobowania sery typu brie czy kozie i nic strasznego sie nie dzieje. Ryby przygotowuje w ten sposob, ze biore zamrozone filety (pediatra zalecil wylacznie ryby tzw. chudsze czyli raczej z bialy miesem, losos jest na nie), gotuje je z warzywami, rozgniatam widelcem i dokladnie sprawdzam czy nie ma osci, dziele na porcje (max. 30 gram) i do zamrazalnika. Z obserwacji behawiorystycznych mojeg dzieciecia wynika, ze my takze przechodzimy okres buntu I histerii, chyba ze to tylko geny tatusia sie ujawniaja… Wczoraj Jasiu, po odmowie podania mu noza do zabawy, rzucil sie z rozpaczy na ziemie i wil sie tam przez dobre kilka minut. W nocy tez nie chce spac, dobrze ze jest u nas chwilowo moja mama i dzieki temu mozemy sie przy nim zmieniac w nocy. Acha i wydaje mi sie, ze glutenu nie ma tylko i wylacznie ryz, ale tu trzeba sie zwrocic do jakiegos specjalisty (Zuziu?). Asia I Jasiu Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: rety ja paczkuje 02.12.03, 09:29 Czesio Przynajmniej jedna kobietka super!!!! Fionna jasne, że płatki mają gluten wszystko co jest pochodną ziarna zbożowego ma gluten mniej lub więcej ale ma. My dzisiaj z Młodą będziemy przerabiać Bileucha na drugie śniadanie ciekawe jak zareaguje Właśnie Młoda rozkręciła długopis Zenith i z radościa gryzie metalowy wkad ..................... jestem poprostu w szoku Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: rety ja paczkuje 02.12.03, 09:42 Ha - tak mi sie wlasnie wydawalo, ze tylko ryz i kukurydza i proso sa bezglutenowe. A ja sie tak czailam z tym glutenem.... Musze oderwac Brunera od klawiatury, bo mi tu sline zapuszcza miedzy klawisze i znowu bede musiala czyscic. pozdrowka Odpowiedz Link Zgłoś
asiawy Re: rety ja paczkuje 02.12.03, 13:00 Trochę się przeraziłam po przeczytaniu tych maili Moja Zuzia !18.02.2oo3 nie wstaje do siadania z pozycji leżenia ani tak nie zachrzania po domu raczej pełza lub się turla.Po za tym poczułam się złą matką bo ja nie wiem co temu dziecku dawać do jedzenia je tylko te słoiczki bo ja się boje jej coć ugotować (a poza tym mi się nie chce)Jak jedzą wasze dzieci co im gotujecie i jak to się robi?Oraz ile takie dziecko potrzebuje jedxzinia?))Zuzia złapała przeziębienie najpierw był katarek a tera zapalenia gardła i antybioteyk: (Strasznie mnie smieszy bo naśladuje jak ja kszlę mały symulantNa razie nie łazi mi po całuym domu tylko porusza się w obrębie kołdry rozłożonej na podłodze.Kręgosłup mam do wymiany tak mnie boli ze nie mogę zasnąć wieczorem dopói mąż mnie nie wymasujePozdrowionka i buziaczki będę częściej tu zaglądać bo jest fajnie)pa Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Luty 2003 02.12.03, 13:03 Własnie dotarło do mnie, że dziś młoda zaczyna jedenasty miesiąc zycia rany jak ten czas leci a dzieciaczki słodko rosna pozdrawiam i czekam na więcej postów Zaraz popatrzę co w styczniu słychać może teraz tam jest większy ruch???? Odpowiedz Link Zgłoś
aguska3 Re: Luty 2003 02.12.03, 13:28 Kinga gratulacje. Buża buźka dla Ciebie i Fasolki. SSSSuuuupppeeerrr. Informuj nas wszystkim. Zawsze to jakieś przypomnienie starych czasów. U nas katar mija właściwe przemienił sie w gęste i już nie jest tak źle. Teraz ja mam katar, ale będzie dobrze. Co do jedzenia to już trzeci dzień dan bez marchwi.jakoś żyjemy,a kupy takie że hej. Ale miałam pytać czy Wy też tak musicie się nakombinować żeby małe coś zjadło. Całe zastawy drewnianych łyżek gazet i co tylko ma pod ręką muszą uczestniczyć w tym karmieniu. Inaczej każda łyżka ląduje na śliniaku lub na mnie. A jak ma zajęte ręce i chyba wyłącza myślenie to otwiera buzie i wcina co mu dam. Dzisiaj sprubowałam troche inaczej przytrzumując mu troszkę ręce i po pewnych oporach zjadł 120 papki z kurczakiem. I dojadł jabłkiem. Nie najgorzej ja na zasmarkańca Właśne prubuje nosem popychać swoje foremki i krzyczy a właściwie wydzera się przy tym okropnie więc kończe bo sąsiedzi dotowi pomyśleć że go torturuje. No nareszcie kakiś ruch na forum, bo ostatno nudno strasznie było. Pozdrawiamy Aguśka i Piotruś(19.02) Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Luty 2003 02.12.03, 13:50 A myslalam, ze tylko ja mam problemy z karmieniem. Na Brunera najlepiej dziala telewizor, moze to i niezdrowo, ale to jedyny sposob, zeby dal sie nakarmic. Oczywiscie proboje zlapac za lyzeczke, ale najgorsze jest, jak sie zakorkuje swoim paluchem, ja probuje go odetkac i zanim zdaze z lyzeczka do buzi, to kciuk jest znowu na miejscu. Czasami mam ochote przywiazac mu lapke do plecow Wlasnie przyszla pora karmienia. Idziemy sie pobawic. pa Odpowiedz Link Zgłoś
e-ivetta Re: Luty 2003 02.12.03, 13:55 Hejka!!! Ostatnio nie mam czasu na pisanie, ale czytam regularnie. Po pierwsze: gratulacje dla Kingi!!! Myślę, że taka różnica wieku między rodzeństwem jest najlepsza. Gdbym mogła, to u mnie tez by taka była. Niestety nie mogłam a na trzeciego dzidzusia już się nie zdecyduję. Trzymam kciuki, żeby wszystko było dobrze! Ala jest dokładną rówieśnicą Baśki, więc też zaczyna 11 miesiąc życia. Za 2 miesiące dmuchamy świeczkę!!! A zabków jak nie było tak nie ma Chyba jako jedyna z tego towarzystwa )) Chodzi przy meblach, wstaje przy czym się da i zasuwa na czworakach jak rakieta. Poza tym robi bałagan niegorszy niż jej starsza siostra. Ja też daję jej jedzenie ze słoiczków. Dopiero teraz bardzo ostrożnie rozszerzam jej dietę a zresztą znowu mi kiepsko je, więc gotować, żeby zjadła parę łyżek to bezsens. No i ja mam większe zaufanie do potraw ze sloiczków niż do miesa i warzyw kupowanych w sklepie. Kończę, bo zaraz urwis się obudzi a wtedy koniec spokoju, nic nie mogę robić, bo zaraz chce na rączki mała terrorystka. Aha, pozdrowienia dla nowej mamy i jej pociechy!! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 02.12.03, 14:56 Moje dziecko słodko śpi, oby jeszcze przez pół godzinki przynajmniej. Dziś po raz pierwszy od jakiegoś czasu przespała noc bez budzenia sie na chwile z płaczem. Na szczęście nawet jak sie budzi to zazwyczaj nie do końca...no ale zawsze. Usypiac też ją trzeba trzymając żeby nie wstawała...zazwyczaj kilka minut wystarczy. Też witam nową mame tudzież nowego bąbla :o)) My też jemy "słoiczki". Gdybym miała gotowac musiałbym mrozic, bo ilości Weronika spożywa znowu mniejsze, poza tym chyba mi się nie chce :o))). Jeszcze z miesiąc-dwa poczekam aż udoskonali gryzienie i nauczy sie żuć, wtedy częściej będzie mogła jeść to co ja i chyba częściej będę gotowac. A i zważyłam ją kilka dni temu 8.200...a myslałam, ze więcej :o(( No, ale ważne, że przybywa. No i wyłazi nam 4 ząb...jeszcze max kilka dni i będzie. Potem pewnie jakis czas będzie spokój, bo Weronika rozwija się tak jak napisali w książkach. Zębów ma tyle ile mieć wg nich powinna :o))) A noi dałam jej Bielucha...serek jej smakuje, oczywiście po dodaniu owoców :o))) No i spróbowała glutenu, bo dałam jej "gryza" mojej kanapki z twarożkiem. O dziwo nie wypluła :o))) Pozdrawiam Ula Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Luty 2003 02.12.03, 15:00 Tak piszecie o jedzeniu, ze sie dolacze do rozmowy. Paula je zupki, makarony (mimo ze z glutenem), ryz i wszystko jest super dobre. Najgorzej jest przy jedzeniu owocow - sloiczkowych za chiny nie chce jesc, banan w rece jest OK, jablko tak sobie i musze sie nameczyc zeby cos zjadla Spanie ostatnio jest w porzadku (raz dziennie 2-3 godz), ale wieczorem np wczoraj tragedia -4 godz walczylam z przerwami na zabawe, coby ja wymeczyc - nic, padl tatus a corka go w glowe walila. w koncu zasnela uffff.... wiec u nas pozycie malzenskie nedznie wyglada ...chyba Paula na razie nie chce rodzenstwa pozdrawiamy Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
aguska3 Re: Luty 2003 02.12.03, 15:40 No nareszcie coś się ruszyło. Mam nadzieje że w tym tygodniu przekroczymy tę setkę My też jedliśmy ze słoiczków ale tylko jedną ulubioną zupę, więc teraz mamy embargo na marchew ale buraki też są OK jak narazie. Na śniadanie daje Pietruszce kaszke z danonkiem bo tak lubi. Deserek to zazwyczaj jabłko albo ciągle wałkujemy zupe, jak jej nie zjadł w obiad Tylko z kolacjami mam problem no bo co mu dawać??? Acha a czy Wam nie wydaje się że całe to jedzienie jest wyjądkowo słodkie. Mnie by od nadmiaru tej nawet owocowej słodyczy by zemdliło. Ale Pietruszcze nic narazie nie jest. Acha dzisiaj ugotowałam mu kurczaka z ryżem i brukselką, Zjadł... pies. Dobrze że mieliśmy jeszcze soiczek wczorajszej zupy z burakiem. Fionna widze że jedziemy na tym samym wózku nie dość że apetyty fatalne to jeszcze ten kciuk Pozdrowienia dla nowej mamy. A i P Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 02.12.03, 16:55 Witamy nową mamę i jej dzidziusia, też uważam , ze na lutowym forum jest fajnie zwłaszcza jak mamy piszą posty i jest co pocztać. Frekwencja podskoczyła i odrazu jakoś fajniej. My też jemy słoiki ale dlatego, że ja nie umiem wyprodukować zupy dla mojego dziecka zjadliwej i myśle, że warzywa i mięcho moga nie być doskonałe jak kupuje się je w sklepie......... no dobra czekam teraz na wiadomości od mam pracujących Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 02.12.03, 17:15 Wiecie co, tak czytam o tych waszych problemach z jedzeniem... i chyba zaczne doceniać moje dziecko Co bym jej nie dała to zje, w każdej ilości, jedyna zupka na którą z lekka kręciła nosem to był rosół z ryżem bobovity. W czasie jedzenia niczym jej nie musze zabawiać, bo sama otwiera dzioba... hmmm chyba przestane narzekać na moje kochane dziecie No gdyby jeszcze dawała mi troche pospać w nocy... Dziś spałam jakieś 5 godzin z 6 czy 7 pobudkami Nie musze mówić jak wyglądałam rano w pracy A co drugiego dziecka... ja bym już bardzo chciała Tyle, ze nasza sytuacja mieszkaniowa jest taka a nie inna i drugie dziecko w tej chwili zupełnie nie wchodzi w gre... No i w zasadzie to nie jestem pewna, czy chciałabym mieć w domu trzecie dziecko - wliczajac w to Dominikę i męża Ale naprawdę strasznie Ci Kinga zazdroszczę Wiem, ze czeka Cię cieżki czas, ale i tak CI zazdroszcze Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 02.12.03, 18:56 HeJ! Witamy serdecznie zwłaszcza nową mamę z moją imienniczką Myslę,że zupełnie nie masz się czym przejmować,że mała nie jest taka mobilna-moja w sumie dopiero co zaczęłaCo do jedzenia to Werka zwykle ma apetyt znakomity- kto zna ten sam widzi Kto nie proszę zajrzec na ZobaczcieSzwankuje jej ostatnio-konkretnie od jakiś dwóch dni i wydaje mi się,że to z powodu zębów- dolnych dwójek które gdzieś tam bieleją w oddali...w ogóle zachowuje się upiornie więc to musi być ta przyczyna bo jak nie to wyjdę z siebie!! Jak wszystko gra to absolutnie nie trzeba jej w trakcie jedzenia zabawiać Tylko sadzam w krzesełku i jedziemy Ja też karmię słoikami bo próba podania jedzenia domowego zakończyła się porażką Chcę jednak spróbować za jakiś czas jeszcze raz bo przy jej przerobie pójdę z torbami niedługo Werka wciąż chadza spać ok północy ale zaczęłam odnajdywać dobre strony-wstaje ok 9 Pozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 02.12.03, 19:55 Ha, a mój młody wstał dzis po 11! Gdyby nie koniecznośc pisania pracy, to nawet by mi to odpowiadało Widzę że nie jestem tu jedyna, co troszkę Kindze zazdrości. Mimo że ciągle mówię mojemu synowi, ze gdyby był pierwszy to byłby jedynakiem, to jednak na myśl o dzidzi ciepło sie robi na sercu. I jednak bycie w ciąży ma swoje niedogodności, ale to jednak niesamowite przezycie. No i przede wszystkim tej różnicy wieku zazdroszczę. Na początku na pewno nie będzie łatwo, ale potem to już super. Ja też zawsze chciałam mieć tak dzieci, ale podobnie jak Iwona nie bardzo wcześniej mogliśmy, a trzeciego to juz raczej mieć nie będę. W każdym razie nie z tym mężem Tylko Kinga, tym razem wybierz PORZĄDNEGO ginekologa i od razu pytaj czy przypadkiem nie ma żony w ciąźy Młody atakuje, spadam, A. Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Luty 2003 02.12.03, 20:46 Tak w kwestii pocieszenia Zuzi - Paula chodzi spac o 20.30 i spi do 10 )))) (tfu tfu i na psa urok, bo zaraz zapesze)) pozdr A i P Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 02.12.03, 21:00 Socka - Ty mi tu najpierw piszesz o 20 stopniach ciepła w listopadzie, a teraz o dziecku śpiacym o 20:30 do 10-tej... Dominika poprzedniej nocy: poszła spać o 20stej, wstała o 0:30, nie spała do 2-ej, a potem wstała o 6-ej. A pomiędzy 2 a 6 wstała chyba ze 3 razy na cycusia... To dziecko mnie kiedys wykonczy Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 02.12.03, 22:01 Chętnie poprosze o konstruktywne opinie na temat snu dzieci, słuchajcie czy to jest normalne że Młoda budzi się rano o godzinie 7.30 przez cały dzień śpi tylko 15 min koło południa cały dzien szaleje bardzo intensywnie ja wieczorem wymiekam. Kąpiemy ja około 19.30 potem cycek i kedyś kończyło sie to błogim snem a dziś po cycku i dzrzemce w trakcie jest totalna reaktywacja mimo, że mie ma sił stać na nogach obija się o meble, przewraca , płacze nie idzie spać. Nie pomaga spiewanie ulubionej piosenki KULTU, bujanie, przytulanie, usmiechanie, zabawianie i inne ona poprostu płacze do kaszlu po godzinie takich płaczow przychodzi łaskawie tato i na siłę ją usypia czasamiz miernym skutkiem..... i czy to jest normalne?????? prosze o wszytkie propozycje łącznie z adopcją MAm poprostu dość od 7.30 do 23.30 nie wyrabiam i siadają mi nerwy chyba wolałabym pójść do pracy na 8 h. Przynajmniej dzisiaj tak myśłę...... Odpowiedz Link Zgłoś
kingha Re: Luty 2003 02.12.03, 22:16 Dzieki dziewczyny za mile slowa, az sie lepiej na duszy robi. Przynajmniej tu sie moge wygadac, bo nigdzie indziej nie da rady, zwlaszcza w pracy. Jestem na etapie szukania dobrego lekarza bo poprzedni rzeczywiscie nie wart jest opowiesci, no i musze potwierdzic u lekarza te nasze testy i "samopoczucie" fasolki. I wszystko zaczyna sie od nowa. No dziewczyny to kiedy do kina????? Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 02.12.03, 22:26 Tygrysku, jestem w stanie Cię zrozumieć co do chęci pójscia do pracy... ale zapewniam Cię że przeszłoby Ci po tygodniu, góra dwóch Al Basia śpi tyle ile potrzebuje... i trzeba się z tym pogodzić po prostu wiem, wiem, łatwo powiedzieć A co do lekarza Kinga to ja w drugiej ciąży wybrałabym chyba osławionego dr Raka z Solca... Jak urodziłam i mnie zszywała lekarka to on akurat przyszedł na porodówkę - miły, sympatyczny, zszokował mnie jedną taką, taką pozornie głupią rzeczą - poprawił mi poduszkę i koszulę, żeby było elegancko (to jego słowa) Sprawił wrażenie naprawdę fajnego faceta, a dziewczyny tu na forum pisały, że jako lekarz jest bardzo w porządku. Jak byś chciala to mam gdieś namiary na jego gabinet. Odpowiedz Link Zgłoś
kubara1 Re: Luty 2003 02.12.03, 22:53 Cześć! Ale się naczytałam, już dawno nie było takiego ruchu))). Przede wszystkim GRATULACJE dla KIngi, bo jeszcze nie miałam okazji. Co do spania i jedzenia. Marysia zasypia bardzo regularnie - w dzień dwie drzemki o 11.00 i 15.00 ( pierwsza tylko 20 minut, druga 1h -1,5). A wieczorem 20.00 kąpiel i z pół godziny noszenia ze śpiewaniem, bo praedtdem zasypiała przy cycusiu ( a ja od trzech dni próbuję odstawiać karmię już tylko w nocy). Mała najlepiej zasypia w ramionach tatusia śpiewającego szanty ( bo nic innego ni umie śpiewać ). W nocy wstaję do niej kilka razy - ale ona tak jak maluch Uli się do końca nie wybudza - wystarczy podać smoczka albo troszkę picia i śpi dalej. Koło drugiej w nocy je cycka i śpi już z nami bo ja zasypiam podczas karnmienia. A budzi się też jak w zegarku 7.30. Więc dzień mamy rozplanowany. Myślę, że ona takregularnie śpi dzięki babci, która ją doskonale uspyia o stałych porach ( lepiej jej to idzie niż mamusi). A poza tym Marysia wczoraj siadła , potem na czworaki i jak nie ruszy do przodu - a myślałam , że nie będzie raczkować. Natychmiast odkryła do czego służą szuflady. Stała przy otwartej szufladzie i wywalała wszystkie rzeczy krzycząc z zachwytu. nie miałam serca zabronić jej tej przyjemności, taka była szczęśliwa, że ma nowe zajęcie. Z jedzeniem to my nie mamy absolutnie żadnych kłopotów. Je absolutnie wszystko i to z wielką ochotą, nie musze jej niczym zabawiać itd. moja mama się uparła, że będzie gotować sama zupki dla wnuczki, bo cyt: "tej papki obrzydliwej nie będzie podawać" więc gotuje. I robi naprawdę dobre zupki, i pulpeciki z indyka i kluseczki z mąki kukurydzianej i schabik pieczony. A mała zjada))). Więc ja mam wyrękę od mamy ogromną ( a w weekendy daję słoiki bo mi się nie chce gotować oczywiście). Ale się rozpisałam. Uciekam spać. Basia, mama Marysi Odpowiedz Link Zgłoś
niunia44 Re: Luty 2003 02.12.03, 22:39 Witam a właściwe to dobry wieczór! Ja tylko na chwilkę, bo jak zwykle jestem zmęczona i zaraz idę spać. Przedewszystkim chciałam złożyć serdeczne gratulacje dla koleżanki Kingi na wieść zostania podwójną mamą. Przyznam szczerze że ja też myślę o drugim dziecku, ale planujemy drugie za jakieś 2 lub 3 lata. Tobi trochę podrośnie i będę mogła go zapisać do przedszkola. Jezeli chodzi o okres ciąży to miło wspominam ten czas, te kopniaczki i w ogóle. Kinga trzymamy za Ciebie kciuki i odliczamy miesiące do szczęśliwego rozwiązania. Tygrysku moje dziecko też jest aktywne w dzień z jedną różnicą, mój mały w ciągu dnia śpi dwa razy do południa i popołudniu. Jeżeli chodzi o spanie w nocy to tez nie narzekam bo odpukać w niemalowane to śpi całą noc. Budzi się rano tak jak ja wstaje do pracy ok. 6.30, bo słyszy jak sie tłukę rano po kuchni. Dostaje butle rano i idzie spać dalej. Piszecie dziewczyny o menu swoich dzieci, u nas bez większych zmian. Tobiasz dalej zajada zupki i deserki słoikowe, ze wzg. na moje i mojego męża lenistwo. Po prostu nie chce nam się gotować, a po drugie to te warzywa i mięsko kupowane w sklepach to pozostaje wiele do życzenia. Dobra lecę do wyrka, dziś śpię sama bo stary ma nockę. Dobranoc. Pozdrawiam Ewa i Tobiaszek(25.02.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 02.12.03, 23:10 Hej! hehe zdecydowanie się Socka narażasz) tym ciepełkiem i tym spaniem chociaż odpukać dziś Młoda padła bez afer i wrzasków o 20.30 i jak dotad śpi Mam nadzieję,że już do rana-zobaczymy. Kinga zdecydowanie do dobrego lekarza!! A do kina oczywiście jutroTygrysie nie morduj Baśki-w ciężkich chwilach dzwoń do mnie to Ci przypomnę,że chciałaś mieć dziecko) ja tak robię jak mam ochotę roztrzaskać Młodą o ścianę A co do rodzeństwa to raczej nie ma na nie szans tak więc musi sie przyzwyczajać do bycia jedynaczką.Pozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: Luty 2003 03.12.03, 10:37 Ale sie rozpisalyscie! Ja w tyle nawet z czytaniem. Gratulacje, Kinga! Nadal jestem w szoku, ze juz druga ciaza. Trzymam kciuki! Jestem ostatnio strasznie zarobiona. Jezdze tu i tam, bo juz nie karmie piersia, to moge sie wreszcie wyrwac z mojej wioski. Wczoraj bylam na spotkaniu w sprawie pracy. Ale nie wiem, czy mam szanse. Jak mi powiedziano, mam 22 konkurentow. Swietnie, a to tylko wspolpraca, nie etat Nie narzekajcie na dzieci, cieszcie sie, ze nie musicie szukac pracy! Paranoja! Wczoraj jeszcze urodziny mojego Roberta. Traktuje go tez jak dziecko. Kupilam mu portfel z losiem, kapcie z truskawkami i smiesznego facia z wybaluszonymi oczami, ktory czysci czupryna klawiature Kupilam w Smyku, polecam! Na mloda nie moge narzekac, spi od 22 do 9, je wszystko, co jej dam. Musielismy przejsc na wiekasz butle, bo jej bylo malo. I od razu na buzi i w udkach przytyla po Humanie. Pozdrawiamy, Anita i Idusia Odpowiedz Link Zgłoś
aguska3 Re: Luty 2003 03.12.03, 11:15 Hej. Nareszcie się naczytałam przy kawce Dzieci jedzących tylko mogę zazdrościć, ale zato spanie mamy nie najgorsze (tfu, tfu obym nie wypowiedziała tego w złą godzinę). pietrucha zasypia koło 21 iśpi jakięś dziesięć godzin. Oczywiście z przerą na ciamkanie cyca, ale sie nie wybudza więć jest OK, może dlatego że śpi ze mną w łóżku. Co mnie też podkusiuło żeby go tego przyzwyczaić. W dzień śpi dwa razy koło 10 i 15 po mniej więcej 1,5 godziny. I to by było na tyle. A co powiększenia rodziny to również Kindze zazdroszcze, ale chyba narazie to się nie zdecuduje. Z dwójką dzieci i chłopem "nierobem" musiałabym głowe pod pocig towarowy włożyć. Mały śpi więc skorzystam i ogarne troche chałupe. Goście przychodzą niech będzie sztuczny błysk. Pozdrawiamy Aguśka i Piotruś. Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Luty 2003 03.12.03, 11:21 Tez bardzo gratuluje Kindze i zazdroszcze,chcialabym drugie z mala roznica wieku,ale samemu zdecydowac sie ciezko,nie ma mala wpadeczka Szymon je bardzo dobrze,co po nim widac na Zobaczcie. Spi niestety bardzo zle,zasypia bez problemu przy cycusiu,ale potrafi sie obudzic 4 razy od 21 do 23,a potem tez niewiele lepiej.Caly czas sie ludze,ze to zabki. Wczoraj poleglismy pierwszy raz i Szymon dostaje antybiotyk,mial katar i kaszel,ale przez tydzien mu nie przeszlo lagodnymi sposobami wiec musial dostac antybiotyk,a ja sie ciagle martwie czy dobrze robie. Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
kingha Re: Luty 2003 03.12.03, 18:37 Witam, jak mi tak dziewczyny zazdroscicie, to sie nastawiam jeszcze pozytywniej. Takze powoli zaczynam sie cieszyc i przytaczam sobie te pozytywne argumenty, Koniecznie musze isc do lekarza bo to za chwile bedzie jakies 6 tygodni. Monika Raka znam, przeciez rodzilam na Solcu, fajny i kompetentny ale zdecyduje sie na jego szefowa Anne Sarnacka (czy jakos tam)ordynator na Solcu. Wiem, ze ona jedyna w pore trzezwo spojrzala na moj stan i po 2 dniach zadecydowala o cesarce, jak sie pozniej okazalo w ostatniej chwili. Takze wszyscy, ktorzy wczesniej debatowali tak naprawde nie wiedzieli jak zareagowac i kazali czekac. A czas wowczas nie byl moim sprzymierzencem. Moze tak slowko o Nadii, zaczyna stawiac sama pierwsze kroki, niepewnie po jednym-dwa, ale zawsze to do przodu. Stawiamy chodzenie na swieta. Kupilam malej takie specjalne buty ortopedyczne na pierwsze kroki i rzeczywiscie z usztywniona pieta jest pewniejsza i chodzenie bardziej jej wychodzi. A propos butow, Nadia wyglada w nich jak rasowa sprzataczka, he he Jesli chodzi o spanie, to wg mojej corki moge zegarek regulowac, chodzi spac o 20 a wstaje o 7, w nocy tylko jedna przerwa na jedzenie albo picie. Jedzenie coraz bardziej urozmaicamy, z rzeczy niedozwolonych: biszkopty, danonki, i ostatnio kanapki z szynka oczywiscie podziubane, bo u nas zebow brak. No i Nadia zalapala wreszcze pa pa, boze jak to opornie szlo, jak narazie jedyna rzecz, ktorej umiejetnosc zdobyla z takim trudem. jak ze spotkaniem, pewnie 13-14, "niestety" zwalaja mi sie goscie z Lodzi. Wybiera sie ktoras z Was w ten weekend z dzieckiem do Hula Kula. ja planuje, w towarzystwie i z rowniesnikami razniej. Odpowiedz Link Zgłoś
aga173 Re: Luty 2003 Do Kingha Gratuluję 03.12.03, 23:09 Tak właśnie czytam zaległe posty i właśnie się dowiedziałam.....GRATULACJE!!!! Nie jest tak źle u mnie też różnica jest 21 miesięcy i kilka dni.Mam dwóch smoków i czasami jest ciężko ale jeden za drugim jest bardzo chociaż Kamil lubi "niechcący" walnąć zabawką brata a Kacper uwielbia go szarpać za własy. Napisz mi gdzie kupiłaś te buciki ortopedyczne i za ile,bo Kacper bierze się za chodzenie i moze rzeczywiście bedzie mu lepiej???Pozatym on dziwnie chodzi wykrzywia lewą nóżkę do srodka(ale nie zawsze)Pediatra powiedziała mi że narazie poczekać z oceną nózki bo to dopiero początek. Pozdrawiam Aga (mój GG 6107286 jak bedziesz chciała pogadać) Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 03.12.03, 22:34 Witam na początek chciałam się pochwalić, że Dominika zaczeła raczkować! co prawda nie raczkuje normalnie na dłoniach i kolanach, tylko tak się śmiesznie przemieszcza siedzac na jednej odze... Ale to i tak już coś W zwiazku ze zwiększona mobilnoscią małej wszyscy mamy oczy naokoło głowy... tylko trzeba patrzeć ggdzie maluch jest i co broi ale wy to juz wiecie oczywiscie z doświadczenia własnego Co do brojenia to mała dziś uszkodziła tatusiowi klawiature w notebooku... nie musze mowić czyja to wina?? oczywiscie moja, bo jej nie upilnowałam Kinga - co do dr Sarnowskiej to ona nie jest juz ordynatorem na Solcu, tu na forum (podforum Szpitale) wyczytałam ostatnio, ze przeniosła się bodaj na Inflancką po przegraniu konkursu na ordynatora na Solcu. Odpowiedz Link Zgłoś
aga173 Re: Luty 2003 03.12.03, 22:49 Obiecałam że będę tu zaglądać,zawsze brakuje mi jakoś czasu.Ostatnio problemy z kupkami Kamilka nas dobiły!!!!Ale mam nadzieję to juz za nami!!! Kacperek dzisiaj o 19.10 skończył 10 m-cy jutro go idę zważyć,ale teraz ładnie je a jeszcze parę miesięcy temu był koszmar!!Teraz w piątek 29.10 zrobił sam 3 kroczki ale na tym narazie koniec-dwa tygodnie wcześniej zrobił 1 kroczek sam myślę że do Świąt powinien chodzić.Pozdrawiam Aga Odpowiedz Link Zgłoś
aga173 Re: Luty 2003 ODPOCZĘŁAM 03.12.03, 22:53 ZAPOMNIAŁAM DODAĆ ZE W OSTATNI WEKENND byłam w górach u przyjaciółki SAMA!!!!! Trochę krótko ale mimo wszystko odpoczęłam będąc 300 km dalej.Góry są piekne i od razu zrobiło mi się lepiej.Ale bardzo tęskniłam już za swoimi pociechami i biednym mężem który sam się z nimi męczył(ale spisał się na szóstkę) Mam wspaniałego męża Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 04.12.03, 00:07 Witajcie, ale dzisiaj nie mam weny, młody poszedł spać noramalnie a ja nie napisałam ani słowa. Żeby nie miec za duzych wyrzutów troche ogarnelam dom, bo od kiedy młody samodzielnie sie przemieszcza to kazdego wieczora wyglada jakby tajfun przeszedl. Monika, młody i Werka tez na poczatku tak raczkowali, a teraz juz normalnie, zasuwaja, jakby mieli motorki. Aga, wyrazy zadrości i uznania dla męża, niektórym to dobrze... Kinga, czy Ty chcesz znowu rodzić na Solcu? myslałam że sie zraziłas. Pozdr. Agata Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 04.12.03, 00:11 Czesio Miło poczytać ........ dzięki za opinie na temat spania, poprostu ją usypiam śpiewając ulubionych Sowietów i już........... Młoda wprowadziła mnie dzisiaj w stan osłupienia dwa razy: 1. Jutro Młodej imieniny potem mikołaj, poszłyśmy po zabawkę, ok wybierałyśmy z godzinę, wybrałyśmy karuzelkę Smoby muzyczka latające zwierzątka no cudo, w sklepie w pudełku Baśkę najbardziej ciekawiła, natomiast w domu pudełko ok ale karuzelka została poprostu niezauważona!!!!! szok był jeszcze większy jak Młoda wyciągnęla z siatki nowe książeczki!!!! wybrała sobie taką z aniołkami na czasie i zamiast kręcić karuzelę zaczęła studiować Boże Narodzenie po czym zapadła w sen na 2.5 h. 2. Wieczorem po kapieli dzieciątko skore do zabaw korzystając z nieuwagi mamy zajęlo miejsce przy komputerze i co ???? pełen profesjonalizm. Pisanie na klawiaturze dwoma rękoma myszka spoglądanie w ekran szok jak się zorietowałam , ze ona nie żartuje to była już połaczona przez google z jakąś stronką i wykasowała mi trzy skróty ale nie odpisała na gg Nie wiem jak tak dalej będzie to strasznie duże dzienniczki będzie nosiła do szkoły Tatuś znowu przywlekł jakiegoś wirusa z roboty i dziś Młoda załapała się na kolację na syrop z cebuli z miodem nie wiem czy rano nie będzie wyglądała jak czerwona twarz I generalnie to powiem Wam , ze bardzo lubię czas przedświąteczny widac już wszędzie dekoracje, w powietrzu czuć już ta gorączkę lubię to tylko żeby człowiem miał jeszcze jakąś złotą kartę której nie trzeba spłacać ........ ach moze pod choinka będzie............ Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Luty 2003 04.12.03, 07:50 Ja tez uwielbiam ten przedswiateczny okres. O wiele wiele bardziej niz same swieta. Szczegolnie, jak puszczaja w TV Last Christmas Georga Michaela (czy Wham!-u)-moj - ach jaki on byl sliczny - moj symbol seksu z wczesnej podstawowki. Potem go zdradzilam na rzecz o wiele mniej delikatnych facetow, ale piosenka i teledysk jest super. I jeszcze Driving Home for Xmas - nie moglam sie doczekac, kiedy bede miez swoj samochod i jechac do domu na Swieta. Ech, rozmarzylam sie...... Co do newsow - wczoraj tatus omalo co nie rozdeptal mlodego. Polozylam sie z nim na naszym lozko-materacu i zostawilam go tam. Potem tatus poszedl do sypialni po pizamke i uslyszalam przerazony ryk mlodego. Nie wiedzialam, co sie stalo, myslalam, ze cos na niego spadlo, szafa sie wywrocila. A to ojciec sierota nie zauwazyl, ze synus tam spi i go (rzekomo) tylko tracil. Mam nadzieje, ze go nie nadepnal, zadnych uszkodzen nie widac, ale sie mocno przestraszyl, jak go ktos potracil w czasie snu. Wykoncza mnie cifaceci. Przepraszam za ewentualkne literowki, ale pisze bez szkile i zeby cokolwiek zobaczyc musze wsadzic nos w ekran. Pozdrawiamy Fionna&Brunio Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 04.12.03, 10:44 Hej! Mam nadzieję,że i mnie Mikołaj przyniesie taka kartę pod choinkę) Ja też juz nie mogę doczekać się Świąt bo bardzo je lubię no a w tym roku będa zupełnie wyjątkowe-przecież to pierwsza Gwiazdka Młodej Super! Nasze mieszkanie tez codziennie wieczorem wygląda jak po przejściu cyklonu tylko albo ja jakoś siły nie mam albo zwyczajnie jestem leniwa bo nie bardzo mam siłę to wszystko sprzątać. Co za szczęście,że raz w tygodniu przychodzi dziewczyna i sprząta Ja tylko robię jakieś rzeczy na bieżąco-odkurzam,zmywam itp. Tym bardziej polubiłam Święta jak nie musze myć okien itd. Muszę kończyc bo Werka zamiast spać stęka i muszę ją wyjąć złóżka zanim się rozwrzeszczy na dobre Pa Odpowiedz Link Zgłoś
aga173 Re: Luty 2003 04.12.03, 20:30 Ach ŚWIĘTA!!!!Rzeczywiście już je czuć,ale dla mnie to naprawdę niezbyt miłe swięta od trzech lat.Byłam w szóstym miesiacu ciązy z Kamilkiem jak dowiedziałam się że 25.12.2000r. zmarł mój ukochany tatuś a potem 3 tygodnie później moja mama.Do dzisiaj mam niesmak i te wspomnienia...........Wogóle moje zycie było zagmatwane ale to dłłłługa....historia,może innym razem.Za to teraz jestem bardzo szczęśliwa i mam trzech najwspanialszych facetów mojego życia.Ale mimo wszystko cieszę się na ŚWIETA.Mam nadzieję ze nic je nie popsuje!!!! Pozdrawiam Aga Odpowiedz Link Zgłoś
kubara1 Re: Luty 2003 04.12.03, 21:11 Najlepsze życzenia dla tygryskowej BASI składa wykończona imienniczka, przed którą wizja weekendowego najazdu gości ( a już jedna partia za mną). Tygrysie, nawet nie wiesz co zrobiłaś swojej córeczce. O Barburce mało kto nie pamięta i ja muszę obchodzić imieniny czy mi się chce czy nie chce. Z jednej striony jest to miłe, że tyle ludzi pamięta, ale z drugiej przy Marysi to trochę ciężko z tymi gośćmi, których trzeba dyskretnie wypraszać jak nie rozumieją aluzji o kąpieli i usypianiu. ja też usypiam, a mała się drze bo chce cycusia ,ale będę twarda i tam nie zajrzę - taTUŚ Z NIĄ WALCZY OD GODZINY. nAWET ULUBIONE SZANTY NIE POMAGAJĄ. sTRASZNIE MI JEJ SZKODA ALE już się zdecydowałam. A , wiecie, trzy tygodnie temy zabrałam się solidnie za odchudzanie 9 dieta Montiniac - polecam) i schudłam już 4 kilo. mogę już na siebie jednym okiem patrzeć w lustrze. Jeszcze tylko 7 kilo. Lecę spać. Basia, mama Marysi Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 05.12.03, 00:14 Droga Kubaro czyli Basiu chcę podziękowąć za życzenia dla mojej Młodej. Życzę Ci abyś wytrwała w diecie, miała dużo zdrowia i pociechy z domowników, żeby Marysia była okazem zdrowia czyli wszytkiego najlepszego. Młoda dzisiaj dzielnie zniosła zachcianki mamusi i wyprawę na drugi koniec Warszawy komunikacją miejską, imieniny przeszły niepostrzeżenie ponieważ mam wspaniałą teściową, która się już dawno o wszytko zatroszczyła. Spytałam ją we wtorek czy nie ma przecieków kto wybiera się do Młodej w dniu imienin a babcia wspaniałomyślnie jako, że jest również Basią stwierdziła , że wszyscy przyjdą w sobotę do niej i automatycznie będzie to również święto Młodej. Ok podziękowałam iż wogóle mnie poinformowała o sobotniej imprezie, zabrałam dupsko w troki i dziś cały dzień poza domem..... pojechałyśmy do mojej mamy i tam imieniny były wesołe i miłe...... Wiecie a ja chciałam zrobić dziecku jakieś dobre ciasto tortowe kupiłam słodycze a tu takie plany przykro mi było..... może powinnam się cieszyć ale nie umiem, chciałabym mieć normalny dom.......zrobić jakąś imprezkę Młodej, przygotować święta , zawinąc makowce, nakleic pierożków, ubrać prawdziwą choinkę, być poprostu mamą pokazać dziecku o co chodzi a tu.......ech szkoda gadać . Wiem, że niektóre z Was wezmą mnie za wariatkę ale uwielbiam przygotować wszytko sama na święta a zwłaszcza na Wigilię...mięsa nie lubię robić.... malować orzechy na choinke , piec piernik i pierniczki, zrobić stroiki z pomarańczy i gożdzików, sprzątanie,pastowanie.... w grudniu wszytko ma jakiś sens .......... ok chyba trochę za dużo przepraszam. Pozdawiam Sockę i idę spać papaty trzymajcie się ciepło Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 05.12.03, 00:54 Ja też spóźnione życzenia dla Baś, Basiek i Barbarek przesyłam. Spóźnione, bo dopiero teraz jakoś otworzyłam nasze forum. No i natchnęło mnie to co Tygrys napisał. Ja jestem Samosia i też nie chciałabym żeby ktoś mi wycinał takie numery. A imieniny dziecka są w końcu własnym tegoż dziecka świętem. Boże Narodzenie na szczęście mam zagwarantowane w spokoju, z rodziną w bezpiecznej odległości (do której chyba w drugi dzień my pojedziemy) i do przygotowania z pewną pomoca małżonka, no i przy udziale Weroniki :o)))) Ciasto na pierniki od kilku dni siedzi w lodówce i czeka...jak nie wytrzymam to sprawdę czy dobre pierniczki wyjdą :o))) Szkoda tylko, że w tym odpadają zakupy w środku nocy (bardzo miło wspominam zeszłoroczne, i te o 2 w nocy i o 6 rano) i będziemy musieli niestety wałkowac się w dzikim tłumie. Pozdrawiam wszystkich cieplutko Ula Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 05.12.03, 11:08 Hej! Basiu od Marysi i Basiu Tygrysówno przyjmijcie spóźnione ale szczere zyczenia!!! Spóźnione bo wczoraj instalując grę dla Ukochanego zawiesiłam komputer Taka fajna gra (skoki narciarskie 2004)a nie wiem co z nią zrobić buu...a miał być prezent na Mikołajki Ja też już zrobiłam ciasto na pierniki-z forumowego przepisu i leży w lodówce:- ) Częśc nawet upiekłam i owszem smaczne ale jednak bardzo czasochłonne-może jak juz ozdobię i polukruję to będą jeszcze fajniejsze Cały czas myślę co z choinką i czy Młoda jej nie skasuje ale chyba postawimy na stoliku-na razie z niego jeszcze nic nie ściągnęła bardziej się martwię jak zabezpieczyć kable bo Werka ma straszne ciągoty do elektryki-może prezydentem zostanie? A co jeszcze robicie na Święta? Ja na pewno sledzie-w oleju i korzenne z pomidorami mniam schabik,pasztet i rybę a co jeszcze nie wiem,na pewno jakieś słodkości. Podrzucajcie pomysły Pozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 05.12.03, 11:23 Dziekujemy za życzenia bardzo serdecznie. HAhaha jak bedzie mi sie chciało to coś Wam polecę czyli grzybki w cieście wigilijne jest to potrawa dla amatorów grzybów. Suszone kapelusze moczy się w mleczku przez całą dobę a potem robi się ciasto naleśnikowe przyprawione na słono i pieprzno albo jak kto lubi jadac grzybki i smaży się je przed podaniem na złoty kolor żeby były chrupiące i gorące mniam uwielbiam ale nie pojem w tym roku bo przecież karmię, a zamiast karpia którego nie cierpię zawsze smaże pstragi mniam spadam bo Czaki śpiąća i trzeba się ną zająć a dzisiaj tak mi sie nic nie chce ojej chyba jestem meteropatą a no i zauważyłam , ze jeżeli jest wietrznie na dworze to Młoda nie ma nastroju na nic straszne........... pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 05.12.03, 12:35 Mniam mniam grzybki brzmi pysznie:_) z kapeluszy jakich? borowikowych? A ja już NIE KARMIĘ i mam zamiar obeżreć się do nieprzyzwoitści bo w zeszłym roku Werka tak sie rozpychała,ze na jedzenie już w brzuchu nie miałam miejsca A i zgagę miałam taką,że wolałam juz nic nie jeść Za to w tę Wigilię... Miłego spanka dla Czaki Moja śpi już od godziny Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 05.12.03, 14:58 Kapelusze moga być borowikowe aby tylko nie za wielkie najsmaczniejsze są takie wielkośći ja wiem na na szerokość trzech klawiszy na klawiaturze średni;0))))) możan dodac troszeczkę czosneczku mniam mniam a Czaki pospała całe 45 minut ach co to była za drzemeczka a jakie dzisiaj mamy muchy w nosie ojojoj straszne!!!!!!!!!!!!!! modlę się (wiem ż eto nie jest dobre rozwiązanie) tylko żeby Baśka nie załapała od tatusia wirusa, bo nie wiem co zrobię temu typowi nierozgarniętemu chyba uspię go w lecznicy weterynaryjnej........same szkody..... Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Luty 2003 05.12.03, 17:00 Hej, Przede wszystkim zaległe uściski i buziaczki dla naszych Baś forumowych. Wczoraj nawet nie miałam siły odpalić kompa, tatuś zazyczył sobie, żebyśmy odwiedzili go w pracy, potem byliśmy jeszcze u fryzjera, na zakupach i byliśmy w domu koło 8 wieczorem i wszyscy padliśmy. A dzisiaj chyba pogoda jest do .... (ciśnienie spada? rożnie? nigdy nie wiem), nam też chce sie spać, Bruniasty jest marudny, nie chce jeść. Ostatnio w ogóle nie chce jeść zupek (obojętnie moje czy słoiczkowe), za to lubi serek biały (bez niczego), jabłko+banan bobovity i inne owocki. Chyba bedzie wegetarianinem. Właśnie kupiłam młodemu bardzo ładną matę-puzzle (z literkami w środku, które się wyjmują) i tylko za 10 zł. Ja najbardziej lubię czerwony barszczyk + uszka domowej roboty (z grzybów z naszych lubuskich lasów) no i oczywiście ciasta mojej mamy - pychotki. Aż się boję tego obżarstwa. Ja raczej nie przepadam za polską kuchnią świateczną, nie przepadam ani za rybami ani za grzybami (chyba że w formie farszu) i kapustą. Ale już słodkości - moja mama robi najlepsze ciasta (co niestety widać po rodzinie, nawet setera utuczyli), mam nadzieję, że będzie moja ulubiona Pani Walewska. pozdrowionka Fionna&Bruner Odpowiedz Link Zgłoś
aguska3 Re: Luty 2003 05.12.03, 20:04 Hej. Widze ze wszystkich zaczyna powoli ogarniać świąteczy. To dobrze, chociaż mnie całe życie święta przygnębiały dopiero jak wpadne w wir przygotowań, zakupów i gotowania to mi mija. My już od kilku lat spędzamy wigilie i w ogóle święta u dziadków męża.Jest fajnie przez to że jest dużo ludzi. W mojej rodzinie zawsze byliśmy w trójkie i było do bani Troche mieli na początku dziwne sopsoby na wet na pieczenie ryby ale jakoś się przekonali do moiej kuchni. Wieć teraz jest większość wyniesionej przez mnie tradycji z dodatkiem ich starych przyzwyczajeń. Szanuje to w babci męża, że mino lat potrafi powidzieć "OK twój sposób jest lepszy rób po swojemu" Co do potraw to najbardzej u nas znowu lubi się ryby już zamrożone czekają liny i szczupak ( oby tylko teściowej nie przyszedł jakiś szalony sposób do rzyżadzania ich) naperwno będza karpie i pstrągi. Oczywiście nie może zabraknąć pierogów z kapustą i grzybami. Ojej ale się rozpisałam a myślełam że mnie jeszcze ta śiąteczna melancholia nie dotkneła. ))) A Pietruszka ma ciągle katar. I zaczyna mnie już to martwić. Natomiast z postępów to poszliśmy nareszcie do przodu i po setkach godzin prób nareszcie robi pa-pa i pokazuje paluszkiem co chce Ale geniusz ciekawe po kim)) A i jeszcze mówi da-da co tatuś tłumaczy sobie jako tata a ja jako daj więc mamy różne podejście do sprawy. Pozdrwiam wszystkich bardzo serdecznie szczególnie że jutro mikołajki więc licze że może jakiś mały prezecik każda pod poduszką znajdzie. Aguśka i Piotruś Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 06.12.03, 00:38 Hej, hej. Świeta... Mi co roku coś ten świąteczny nastrój psuje. W tym roku jest to świadomość, że przed świętami mialam sie obronić, a wszystko wsazuje na to, że nie dam rady. I ostatnio święta to dla mnie więcej stresów niż przyjemności. Prezenty, na które nigdy nie ma kasy, zrzędzący mąż, który świąt nie znosi itd. Wolę skupić się na duchowym wymiarze świąt, ale w dzisiejszych skomercjalizowanych czasach to niełatwe. W mojego syna ostatnio jakby diabeł wstąpił. Chyba wyczuwa, że chciałabym go odstawiac od cyca, bo nagle go strasznie zapragnął, mógłby nie jesć nic innego, jak tylko wezmę go na kolana, to przyjmuje strategiczna pozycję i afera. A noce mógłby spędzać przy cycu bez odkładania najchetniej. Przedwczoraj tak właśnie spędzilismy noc, a wczoraj, gdy ja sie zbuntowałam, to przed 23 on stwierdził, że juz sie wyspał i baraszkował do 3.30!!! A potem spał do południa. Nieodrodny syn swego ojca!!! Ale wczoraj przebił nas wszystkich. W związku z tym ja dzis chodze nieprzytomna, mimo, ze owszem trochę odespałam z nim, ale co mnie wymęczł... Naprawdę, zostaje tylko sklep z używanymi dziećmi. Dziś tez oczywiście po godzince snu sie obudził i zasnął dopiero niedawno. No nic, ide powkładać dzieciakom prezenty do butów, i tez sie kładę. To juz ostatnie chwilie, kiedy Natala wierzy w Mikołaja, potem będę chyba MUSIAŁA JĄ PRZEKUPYWAĆ, ŻEBY SIE NIE ZDRADZAŁA ORZED MŁODYM Wcisnął mi sie caps lock, ale nie będę poprawiać. Pozdr. Agata Odpowiedz Link Zgłoś
kingha Re: Luty 2003 06.12.03, 11:03 poki pamietam odpowiadam: Aga buty kupilam w Smyku, czyli po najmniejszej linii oporu i na pewno przeplacilam dwa razy, dalam 79zl, a sa to buty spoldzielni inwalidow w Elblagu, okropnie brzydkie ale ponoc dobre. Matce z pierwszym dzieckiem, tak jak ja, wszystko wcisna Monika zasmucilas mnie wiadomoscia o zmianach personalnych na Solcu, to pewnie Rak jest teraz ordynatorem, ale on zdziera i chodzi sie do niego na wizyte przed usg, na usg i nastepna wizyte omawiajaca usg, a to mi sie nie podoba. Poszperam na forum, albo wezme kontakt od Zuzi, pamietam jak chwalila swojego: przystojny i taki madry))))) Agata na Solcu to przynajmniej wiem co i jak, ze bylo zle to wiem, ale nie mam zadnej gwarancji, ze gdzie indziej bedzie lepiej, takze z dwojga zlego... Ja to teraz moglabym caly czas spac, a co do swiat, kiedys zylam magia prezentow, atmosfery, choinek, karpia itp, a teraz meczy mnie to obzarstwo i nie wychodzenie zza stolu prawie przez caly dzien, na pewno beda sie do mnie przyczepiac, ze cos zle robie z dzieckiem, lykam nie te witanminy albo jeszcze cos bardziej irracjonalnego. Najchetniej wzorem mojej kuzynki z Niemiec pojechalabym w gory na narty i zarazem swieta. Ale taka okazja zdarzy sie pewnie za min 3 lata, pod warunkiem ze odwaze sie dziecko zostawic rodzicom albo tesciom!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 06.12.03, 14:53 Kinga - ordynatorem na Solcu jest teraz jakis lekarz, który ostatnio nie pracował w ogóle na Solcu - jakiś dr. Strzyżewski. A co świąt to ja za świętami nie przepadam... W zasadzie nie przepadam od czasu kiedy przestaliśmy spędzać świeta z cała rodziną mamy u moich dziadków... Teraz to zupełnie nie to... Na dodatek nie znoszę świat u teściów... z rozdartym telewizorem i nieszczerymi życzeniami... W tym roku zamierzamy spedzić święta w domu - albo tylko we trójkę, albo z moimi rodzicami - kameralnie, cicho i spokojne... Do teściów pewnie i tak pójdziemy ale mam nadzieję, że na krótko No i jest jeszcze jeden powód nielubienia swiąt - nie lubie ryb, nie lubie grzybów... czyli zazwyczaj nie mam co jeść w Wigilię Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 06.12.03, 17:08 Hej! Ale się pogoda skiepściła Zostają zajęcia świetlicowe ale werka jak się porządnie nie wywietrzy to jest nie do wytrzymania.Wskoczyłam tylko na chwilkę,żeby powiedzieć,że wrzuciłam nowe zdjęcia Młodej na Zobaczcie-jak zawsze dzięki manii fotograficznej nieocenionego Tygrysa) Pozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
fionna spotkanie 09.12.03, 17:02 Zapomniałam napisać - oczywiście my z Brunkiem piszemy się na spotkanie - może być 20. Co do miejsca - nie wiem - może ktoś podrzuci jakiś pomysł pozdrówka Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 07.12.03, 20:16 Co tu taka cisza? wszyscy wykorzystywali piękną - bynajmniej w Warszawie - pogodę?? U nas zero nowości, no może poza podaniem Dominice krupniku z kaszą - do tej pory nic z glutenem nie dostawała. Zobaczymy jakie będą efekty... Ostanio co prawda dostała kilka raazy gryza kanapki, bo jak widzi, ze my coś jemy to tak się ciągnie, że nie mam serca jej odmówić. No i dziś mała pierwszy raz sama jadła. W związku z tym, ze sama widelczykiem i łyzeczką jeszcze sobie nie radzi więc jadła rekoma... No i hmmm... no musze uprać dywan, bo marchewka nie dała się tak łatwo usunąć) No ale pierwsze koty za płoty No i cały czas doskonali umiejetnosć raczkowania - już nawet jej nie znosi na jedną stronę Aaa i próbuje już sama stać, nie trzymajac się niczego Odpowiedz Link Zgłoś
niunia44 Re: Luty 2003 07.12.03, 21:38 Witam, dobry wieczór wszystkim! Właściwie to powiem Wam szczerze dziewczyny moje kochane że wczoraj napisałam Wam takiego długiego posta, ale niestety przy samej końcówce zezarło mi go. Drugiego już niestety nie miałam czasu pisać bo mały mręczał. Przeczytałam oczywiście wszystkie Wasze posty i stwierdzam że na tym naszym lutowym forum zrobiło sie trochę świątecznie. To prawda ze już czuć ten przedsmak Świąt Bożego Narodzenia. Wystawy sklepowe tak pieknie udekorowane w mikołaje, choinki, bombki, świecidełka itd. itd.. Jeżeli chodzi o te Swieta w tym roku to chyba tradycyjnie spedzimy. Wigilię u moich rodziców, a w pierszy i drugi dzien Swiat spedzimy u moich dziadków na wsi 40 km o Częstochowy. Co roku zjezdza sie tam rodzenstwo mojej mamy ich dzieci czyli moje kuzynostwo. Naprawdę czuć tam tą atmosferę świąt sa zyczenia prezenty, opłatek, pyszne ciasta i potrawy mojej babci, a dziadkowie sie ciesza ze dzieci i wnuczki o nich pamietaja. Poza tym dziewczyny te swięta też dla nas beda wyjątkowe, bo pierwsza gwiazdka z naszymi pociechami. Ale sie rozpisałam zajrze tu jutro trzymajcie się pa dobranoc Ewa i Tobiasz Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Luty 2003 - podciagam ;) 07.12.03, 23:08 Nakrzyczala na mnie, a sama cicho siedzi pewnie znowu po polnocy napisze )) Matko, co przeczytam na forum o Waszych maluchach, zaraz mam to samo -do tej pory Paula chodzila spac o 20-20.30 a od kilku dni ...kolo polnocy!!zeby chociaz w dzien pospala -akurat..1-1,5 godz i do boju!!W ogole jakas marudna sie wieczorami zrobila i "pawiki" lataja (( juz mi brak poscieli na zmiane ( Zuzia - czyzbys maczala w tym palce??? a do tego snieg pada.... pozdrawiam Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 - podciagam ;) 07.12.03, 23:21 No, fakt pusto tu i cicho, aż straszno... Młody nadal mędzi i męczy mnie. dziś wieczór oboje mnie wkurzyli, a właściwie troje, bo mąż też, w końcu zostawiłam towarzystwo i poszłam na spacer. Ostatnio coraz częściej zdarza mi sie że mam dosyć wszystkiego i wszystkich. Czyżby zimowa deprecha? Ale jakoś rzeczywiście tak jest ostatnio, ze nic si e nie układa tak jak powinno Ale to temat na dłuższego posta, a ja nie mam siły, ide do wanny i spać, bo jutro znowu Natala na ósmą. Co do spotkania, to 14 nie pasuje Zuzi i Kindze, co byście dziewczyny powiedziały na 20? No i zastanówmy się nad jakimś fajnym miejscem, gdzie nie bedziemy musialy caly czas trzymac maluchów na kolanach, ale ja lojalnie uprzedzam ze na zadną sale zabaw sie nie pisze, bo w weekend to za droga impreza z dwojka dzieci, zwlaszcza przed swietami. Pozdr. Agata Odpowiedz Link Zgłoś
aga173 Re: Luty 2003 - PRZEPISY ŚWIĄTECZNE 07.12.03, 23:54 Szkoda że tak daleko się spotykacie chętnie bym przyszła Co do kacpra to daje popalić,tylko chodzić i chodzić a mi kręgosłup siada.W tym roku święta spędzimy po raz pierwszy i ostatni w domu(zamierzamy iść na większe mieszkanie)zapraszamy teściową.I tu problem,bo ja nie mam pojecia jak przygotować wigilię.Podacie jakieś ciekawe przepisy????Pliss Pozdrawiam Aga Odpowiedz Link Zgłoś
jonquille Re: Luty 2003 - 08.12.03, 08:30 To juz nie jest nawet Dr Jekyll i Mr Hyde.. to najprawdziwszy wilkolak. Moj syn oczywiscie. Wczoraj, pelnia ksiezyca, po trzykrotnym usypianiu (kolejno przez tate, babcie, mame) wreszcie padl. I co? Wybija dwunasta a z jego pokoju rozlega sie szyderczy smiech. Jasiu juz na czworakach, gotowy do skoku z lozka. Zabawa trwala do trzeciej nad ranem…. I co teraz? Oblozyc go czosnkiem (chociaz to podobno nieskuteczne; vide Sapkowski)??? Na osikowe kolki czy srebrny miecz sie nie zdecyduje??? Jedyne co mnie pociesza (i to nie dlatego ze lubuje sie w nieszczesciu innych, zapewniam) to wyobrazenie tych zapalajacych sie (o roznych dziwnych porach nocy ) swiatel w domach lutniakow. Widocznie to pokolenie tak juz ma…… Asia I Jasiu (teraz najprawdopodobnie odsypia noc..) Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: Luty 2003 08.12.03, 10:25 Witam po ciezkim tygodniu! Mam nadzieje, ze ten bedzie dla mnie bardziej laskawy. Na poczatku chcialam pozdrowic wszystkie maluchy, ktore ukonczyly juz 10 miesiecy (pamietam glownie o rowiesniczce Iduski - Werce). Pamiec plata figle! Niestety, w pracy dali mi etat po kolezance za ta sama pensje i musze jeden dzien odbukowac w firmie (chcieli 2-3 dni). Powiedzialam, ze opiekunka tyle kosztuje, ze nie moge na dluzej. Poza tym karmie piersia Tak to jest... Z nowosci, Idka troche gorzej je, czyli troche zostaje na dnie w butelce Nauczyla sie robic "kosi-kosi". Polowa rodziny uwaza, ze to sie nazywa "koci koci lapci" Dawno temu juz nie bylo takiego brzdaca w rodzinie, dlatego chyba te podzielone zdania. Poza tym wstaje w lozku, przy jakiejs podporce, ale pupa jeszcze ciezka. W sobote poznala dwoch chlopakow (2-letniego i 1-miesiecznego), ale bardziej byla zainteresowana bujaniem sie na koniku na biegunach. Wiemy juz, co jej kupic pod choinke. Zsiadla tylko laskawie na jedzonko Pozdrawiamy, Anita i Idusia Odpowiedz Link Zgłoś