Hej dziewczyny. Moja ciąża przebiega troszeczkę problemowo. Od 23 tc mam
rozwarcie na 1 cm i szyjkę krótką na 0,5 cm - biorę fenoterol, nospe forte i
reszte podstawowych leków jakie bierze pewnie każda. Teraz jestem w 30 tc -
bronię sie jak mogę przed szpitalem i narazie mogę leżeć w domku. Ostatnio
jednak zaczął boleć mnie brzuch i nerki - myślałam, że nerki od brzucha.
Poszłam do lekarza bo bałam się trochę skurczów brzuszka i okazało się, że to
on boli od nerek. Podobno mam mały zastój w nerkach. Co to oznacza - czy
któraś może ma podobny problem? Ginekolog powiedział mi, że jak wyniki za dwa
tyg będą złe to położy mnie jednak w szpitalu. Kurcze boję się tego. Mam 16
miesięczna córeczkę i nie chciałabym jej zostawiać na dłużej
Napiszcie jak ktoś wie coś o pogarszaniu pracy nerek w czasie ciąży.
Pozdrawiam cieplutko.
KAsia
www.agatka.corcia.pl