anula33cza
30.11.06, 11:00
budzą się dalej tak często w nocy.Umnie nadal pobudki jak w zegarku co 2 godz.
(sporadycznie przerwa 4),a do tego doszły nocne "wędrówki"Maciusia po
łóżeczku.Jak go nakarmię,odłożę niby śpi,a za 3 min słysz kwękanie i dziecko
na brzuszku.Nie umie się przewrócić na plecki,więc jest "ugotowany",a ja
razem z nim.Muszę wejść,odwrócić,dać smoczek,który ledwie akceptuje i próbuje
zasnąć.Za chwilę następna pobudka.
Powoli juz nie daję rady,a jest jeszcze starszy syn,który w połowie nocy
budzi sie i przychodzi do naszego łóżka,a w dodatku mąż wyjechał służbowo na
10 dni.Sorry za przydługi post,ale musiałam sie wyżalić.A jak Wasze noce,jak
często wstajecie do bobasków,czy od razu zasypiaja po karmieniu i śpią do
następnego?Cieplutko pozdrawiam!