Dodaj do ulubionych

Mamy piersiowe,czy Wasze dzieciaczki...

30.11.06, 11:00
budzą się dalej tak często w nocy.Umnie nadal pobudki jak w zegarku co 2 godz.
(sporadycznie przerwa 4),a do tego doszły nocne "wędrówki"Maciusia po
łóżeczku.Jak go nakarmię,odłożę niby śpi,a za 3 min słysz kwękanie i dziecko
na brzuszku.Nie umie się przewrócić na plecki,więc jest "ugotowany",a ja
razem z nim.Muszę wejść,odwrócić,dać smoczek,który ledwie akceptuje i próbuje
zasnąć.Za chwilę następna pobudka.
Powoli juz nie daję rady,a jest jeszcze starszy syn,który w połowie nocy
budzi sie i przychodzi do naszego łóżka,a w dodatku mąż wyjechał służbowo na
10 dni.Sorry za przydługi post,ale musiałam sie wyżalić.A jak Wasze noce,jak
często wstajecie do bobasków,czy od razu zasypiaja po karmieniu i śpią do
następnego?Cieplutko pozdrawiam!
Obserwuj wątek
    • emmilka Re: Mamy piersiowe,czy Wasze dzieciaczki... 30.11.06, 11:26
      ostatnie dwa tygodnie zaczął budzic sie co 2-3 godziny, a ja wieczorem jeszcze
      pracuję, wiec padam na nos... po 2 godzinach od zaśnięcia po wieczornych
      rytuałach gotów do zabawy... generalnie podobnie jak u Ciebie... ja nieprzytomna
      jak w pierwszym miesiącu

      Zaczeliśmy stosowac te metode nauczenia samodzielnego zasypiania w łózeczku
      (minuta, wychodzenie etc) - pierwsza noc spał od 22 do 5.30, druga od 20.30 do
      3.30 (a potem zrobilam zle, bo z nim zasnelam i jadł znowu o 5.34... ale o 3 w
      nocy to ja jestem zombi)... czyli poprawa znaczna... ale tak, jak mi napisały
      dziewczyny konsekwencja i zaciskam zęby...

      a mój mąż też w delegacji i dostaję już wścieklizny sad a mam tylko malucha
      • anula33cza Re: Mamy piersiowe,czy Wasze dzieciaczki... 30.11.06, 11:45
        Mój straszne ryki urządza jak sie wejdzie,a potem wyjdzie.Musiałabym uprzedzić
        sąsiadów..
        Starszego Michała oduczyłam nocnego jedzenia w 8 mc życia,trwało to 3
        dni.Mogłam sobie pomóc smoczkiem,bo go akceptował.Ale nigdy nie budził mi sie
        tak często jak Maciuś.Chciałam pociągnąć nocne karmienie właśnie do 8 mc,ale
        już nie daję radysad
        • emmilka Re: Mamy piersiowe,czy Wasze dzieciaczki... 30.11.06, 15:17
          mój tak wył na podnoszenie i kładzenie (wg Tracy Hogg)

          zastanawiałam sie, czy to moze jakas potrzeba tulenia (szczegolnie, gdy pracuje)
          , ale wtedy to on spi najładniej...
          Teraz siedze w domu i jest ten sam kłopot...

          trzymaj sie jakos...
          • matie31 Re: Mamy piersiowe,czy Wasze dzieciaczki... 30.11.06, 15:44
            Lacze sie z Wami dziewczynysmile Po pierwsze moj maz tez w delegacji, juz drugi
            miesiacsad Po drugie Tymon tez sie czesto budzi na jedzenie w nocy. Do wczoraj
            spal ze mna wiec tylko go podlaczalam i spalam dalej (zasypial w lozeczku a
            ladowal u mnie w lozku ok. 24) , ale postanowilam to zmienic. No wiec
            dzisiejsza noc to byly pobudki co ok. 20 min!!!! Nie na jedzenie ale na
            utulenie. Ja Tymka nie wyjmuje z lozeczka, bo dostawal ataku szalu zawsze przy
            probie odlozenia. Staram sie go uspokoic w lozeczku (smoczek, woda, glaskanie).
            Jest to dosc trudne bo Tymek nie jest mocno 'smoczkowy'. Najlepiej dziala
            picie. Skapitulowalam o 7 rano bo juz nie wiedzialam jak sie nazywam sad( Ale
            dzis sprobuje byc twarda do koncasmile Trzymajcie sie!!!
            • malenkima Re: Mamy piersiowe,czy Wasze dzieciaczki... 30.11.06, 16:15
              życzę powodzenia. moja mała do pół roku spała sama, budziła się wprawdzie na
              pierś, ale wstawałam do niej nakarmiłam i było ok. a teraz się zmieniło. nie
              miałam siły już do niej wstawać, więc postanowiłam ją przetrzymać skoro 6-
              miesięczne dziecko jest już fizjoligicznie gotowe dop rzesypiania nocy.
              dostawała wodę, głaskałam i zostawiałam, żeby się sama w nocy nauczyła
              zasypiać. po 5 minutach wracałam i tak od nowa. po trzech nocach M powiedział
              pas i dopiero zaczęła się jazda. nie dość że zaczęła nas budzić co 40 minut i
              nic na nią nie działało tylko pierś to w dodatku ja też okazałam się słabsza i
              zaczęłąm brać ją do łóżka. a teraz to MY jesteśmy na etapie uczenia się
              wspólnego spania z dzieckiem bo ja już też wyglądam jak zombi i wstawać nie
              będę. wiem że robimy źle ale ja już nie mam siły wstawać a młoda też niech ma
              coś z tego życiasmile
              • anula33cza Re: Mamy piersiowe,czy Wasze dzieciaczki... 30.11.06, 17:00
                Na Maćka gdy go nakarmię,a po chwili sam się wybudzi nawet pierś nie działa w
                100%.Potrafi popatrzyć się na mnie i myślę,że on chce się bawić.No,ale na to ja
                nie pozwolę.Poczekam na męża jak wróci,a starzsego syna musimy wtedy przenieść
                do innego pokoju.Musi się wyspać,bo rano wstaje na 8 do szkoły.
                Najlepsze jest to,że codziennie łudzę się,że ta noc będzie inna czytaj
                przespana.
                Zadziwiające,że potrafią się budzić jak w zegarku.
                Spokojnej nocki Wam życzę,może dziś będzie lepiejsmile
    • zuczka77 Re: Mamy piersiowe,czy Wasze dzieciaczki... 30.11.06, 18:20
      dołączam sie i z mężem w delegacji i z często jedzącym Maluszkiem... nam
      wczoraj doszło jeszcze zaparcie, dzis też nie zrobił kupki i jest juz marudny,
      meczy sie , stęka i nic sad.podejrzewam że to po deserku jabłko+ banan bo jadł
      taki przez dwa dni jako nowość. jak do wieczora nie zrobi to dam mu czopek
      glicerynowy na noc. Na szczęście jestem nie u siebie w domku tylko przyjechałam
      do moich rodziców na tydzień (pomysł męża "nie będziesz musiała sama małym sie
      zajmować..."wink i ma mi kto pomóc popołudniami i wieczorami przy małym winkSama
      radość dla rzadko odwiedzanych dziadków smile))
    • kkraksa1 Re: Mamy piersiowe,czy Wasze dzieciaczki... 30.11.06, 19:41
      Mój mały też się budzi średnio co 2 godziny, a przez ostatnie dwie noce nawet
      częściej. Po którymś karmieniu z kolei biorę go do siebie do łóżka bo nie mam
      już siły, a rano trzeba wstać do pracy . Wczoraj też stwierdziałamże mam już
      dość ale nie wiem co miałabym zrobić żeby nam się poprawiło. PS. Też wyglądam
      jak zombi smile
    • monisku32 Re: Mamy piersiowe,czy Wasze dzieciaczki... 30.11.06, 22:20
      My też się budzimy i cyckujemy, nie wiem, ile razy, bo śpimy razem. Dojrzewam
      do odłożenia synka do osobnego łóżka. Na razie mamy jakiś wspólny rytm i nie
      jest źle. Czasem zasypiam z nim na godzinę w ciągu dnia (pracuję z domu, więc
      mogę). Chyba idę na łatwiznę, ale jestem w miarę wyspana. Tuniowi zdarza się w
      nocy obudzić i samemu zasnąć. However, mama jest tuż obok... A cycek pozostaje
      lekiem na całe zło smile smoczka nie używamy, wody też nie.
    • ada1122 Re: Mamy piersiowe,czy Wasze dzieciaczki... 30.11.06, 23:19
      Witam!
      U nas to samo pobudka na cyca co równo 2h.. Pediatra zaleciła skonczyc z tym
      nocnym piciem by żołądeczek miał czas odpocząć.. kazała "oszukać" córkę
      herbatką.. ale nie wiem jak się za to mam zabrać.. mała pije herbatkę z niekapka
      (butelki nie zna), musi być rozbudzona do tego.. a cyca ciągnie na poł śpiąco..
      i potem od razu zasypia. W nocy jestem tak wykończona ze boje się zawsze że jak
      się rozbudzi to nici z dalszego snu.. wiec tak trwamy od jednej nocki do
      drugiej.. Acha.. śpi w łóżeczku ale miedzy 4-6 wędruje do nas.. bo już nie mam
      siły.. nad rankiem potrafi budzić się co godzine sad.
      Pozdrawiam wszystkie niewyspane mamusie!
    • babie_lato1 Re: Mamy piersiowe,czy Wasze dzieciaczki... 01.12.06, 22:16
      Przynajmniej raz w nocy wstaję - to jest Jankowa norma, czasami chce częściej,
      ale zdarza się to już coraz rzadziej smile
    • masza76 Re: Mamy piersiowe,czy Wasze dzieciaczki... 02.12.06, 21:28
      ada1122 normalnie jakbyś mówiła o mojej Idzie i o mniesmile mamy dokładnie ten sam
      scenariusz i też nie wiem jak to zmienić. a teraz jeszcze przyplątał się katarek
      i z oduczania raczej nic nie wyjdzie, bo będzie niespokojna, wcześniej szły
      ząbki. oj ciężko
      trzymajcie się i dawajcie znać jak coś pomoze
    • kasia2705 Re: Mamy piersiowe,czy Wasze dzieciaczki... 04.12.06, 19:27
      Regularne podbudki skonczyly sie po wprowadzeniu butli z kaszka przed snem.
      Czasem "dla spokoju sumienia" najpierw daje piers a potem "dopycham" butla,
      zjada ok 160ml i spi 19-4. Rewelacja smile))
    • ania_34 Re: Mamy piersiowe,czy Wasze dzieciaczki... 04.12.06, 22:06
      My niestety to samo - co 2 godz. a nawet częściej. Próbuję dawać kaszkę na noc,
      ale Gabrysia nie chce, zje najwyżej 60 ml - a tak to tylko pierś,zupka i
      deserek. Zupka i jabłko łyżeczką, z butli nic nie chce pić - do picia tylko
      pierś. Więc ją przystawiam często, żeby się nie odwodniła. Też mam już trochę
      dość.
      • anula33cza Re:Do Ani 34 05.12.06, 08:53
        ja Maciusiowi nie daję kaszki przez butelkę i nie zamierzam jej wprowadzać.Po
        prostu wlewam wodę do miseczki,sypie kaszkę tak na oko żeby była papkowata.Daję
        łyżeczką,jest ona na wodzie,bo mały ma skazę.Dzięki temu czasami pośpi dłużej i
        pobudka co 3 godz.smile.Choć dzis nad ranem bardzo często.Kurczę,to musi się
        uregulować,ze starszym nie miałam takiej sytuacji,a też karmiłam piersią.
        Serdecznie pozdrawiam!
        • ania_34 Re:Do Ani 34 06.12.06, 21:40
          Dzięki - dałaś mi do myślenia z tą butlą - kaszkę nawet to ja też daję
          łyżeczką, te 60 ml to tak na oko ile ubywa ze szklanki. Ale jakoś tak chciałam
          dać butelkę, bo wydaje mi się, że więcej wypije i zje. A ona taki niejadek jak
          starszy synek - tylko on piersi nie chciał - z trudem dociągnęłam do 3 miesięcy.
          I tak teraz sobie myślę, ile kosztowało mnie oduczenie go od picia z butli w
          nocy - bo on też potrafił się tak często budzić - w 2. i nawet 3. roku życia
          pamiętam okresy(na szczęscie krótkie) częstych pobudek i wołanie o mleko - bo
          pił je w nocy prawie 3 lata.
          A próbowałam różnych metod oduczenia, nie wiem - może byłam za mało
          konsekwentna - no i mamy problemy z zębami.
          Teraz nie chcę do tego dopuścić, ale na razie kaszka nie pomaga, a przyrost
          wagi ze 30 dag na miesiąc, więc jak jej jeszcze ograniczać?
          I do tego dalej śpimy razem.
          Na razie porażka na każdej linii.
          Przemyślę tą butelkę, pozdrowienia
    • khanka74 Re: Mamy piersiowe,czy Wasze dzieciaczki... 05.12.06, 10:03
      U mnie juz było lepiej próbowaqłam metody Tracy Hogg, i po 5 dniach już spała,
      ale teraz w weekend trochę zaburzyłam jej harmonogram ( a może zabki ida) i
      dalej budzi sie co 1,5 godziny., ale jestem konsekwentna i nie daję jej piersi
      (pomiędzy 12- 5) tylko przytulam i uspokajam- dam znac czy daje to rezultat,
      powodzenia dziewczyny w nocnych bojach
    • ada1122 cd... oduczania.. 07.12.06, 12:15
      spróbowałam "oszukać" herbatką.. i tak.. pierwszej nocy odziwo miedzy 22.-5. nie
      dostała piersi tylko herbatke jak sie budziła (posadziłam na kolanku i na śpiąco
      wypijała z niekapka) po czym zasypiała.. ale juz kolejnej nocki po przystawieniu
      kubeczka.. płacz i to coraz głośniejszy.. tuliłam, nosiłam i nic, wkońcu sie
      poddałam, dałam cyca i po 5 min picia zasnęła.. w dodatku zaspany mąż zamiast
      mnie wspierać to krzyczy że ją męcze i że jest za mała na takie oduczania.. sad
      Jak na razie jedno nocne karmienie ok 3. zastępuje herbatką (żeby żołądek
      odpoczął od trawienia mleczka) i odbywa się bez płaczu ale niestety wstawać
      trzebasad
      dajcie znać jak ktoś znajdzie jakis sposób...
      • umaleks Do ady1122 07.12.06, 12:23
        A mam pytanie co do kubka niekapka. Jakiego uzywasz i ile ma Twoja pociecha.
        Moja 30.11 skończyła 6 miesięcy i jak jej podaję kubek z melkiem (aventu) to
        jakoś nie umie łykać
        • ada1122 Re: Do ady1122 07.12.06, 12:31
          używam aventu z miękkim (białym) ustnikiem już od 2 miesięcy i od początku
          umiała pić z niego, 11 grudnia skończy 7m-cy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka