Dodaj do ulubionych

Styczniowe maluchy 2002

    • Gość: AlinaD Re: Styczniowe maluchy 2002 IP: *.* 02.09.02, 11:52
      Hej, dziewczyny i maluchy!Nie miałam czasu przeczytać wszystkich postów, bo pracuję :).Pozdrawiam serdecznie wszystkie stare i nowe emamy - postaram się zaglądać częściej.Alina z chłopakami
      • Gość: adas Re: Styczniowe maluchy 2002 IP: *.* 02.09.02, 14:15
        moja Ania wreszcie zaczęła stawać całymi stópkami i zaczyna się prężyć żę nie chce siadać. Dziś starszy poszedł do rpzedszkola i Ania tak za nim tęskniła że była bardzo nieznośna, a jak tylko uslyszała jego głos choć spała to już nie było rady koniec spania. Mam nadzieję że się przyzwyczai. Do usłyszenia.beata
    • Gość: AlinaD Re: Styczniowe maluchy 2002 IP: *.* 05.09.02, 08:25
      Hej, no to jestem.Piotruś ma teraz 7,5 miesiąca, waży gdzieś ok. 9 kg, mierzy ok. 76 cm. Mamy za sobą trzydniówkę (paskudztwo), idą zęby z gęby, tzn. są jedynki dolne i idą jedynki i dwójki z góry, więc w buzi dominuje kolor bordowo-fioletowy, ale na szczęście bez większych dolegliwości. Dziubelek zasypia przy cycku, budzi się z pretensją, że nic nie ma w buzi i nadszdł czas na zdecydowane kroki w kierunku spania w łóżeczku. Ale nie mam ambicji odstawiać małego na całą noc, bo lubię z nim spać, tylko chcę żeby spał u siebie wieczorem, bo nasze łóżko jest "na wierzchu" i nic się nie da zrobić w domu.Poza tym P. się czołga po podłodze, burzy bratu wieże z klocków i jest wesołoAlinka
    • Gość: Alaula Re: Styczniowe maluchy 2002 IP: *.* 09.09.02, 07:58
      Witam,nasze maluchy koncza powoli juz 8 miesiecy!! Moj Jakubek za 8 dni zacznie juz dziewiaty miesiac. JUZ!! Jak ten czas leci. Pomyslalam ostatnio, konczy sie lato, juz jesien widac, a tuz po jesieni zaraz zima, a zima... Jakubek skonczy roczek! Wydaje mi sie to takie niesamowite, jak ten czas goni do przodu.Ja od trzech tygodni pracuje. Kubuniem zajmowal sie tatus a od dzis babcia, moja mama. Da sobie pewnie swietnie rade, ale juz mi po glowie ciagle chodzi pytanie, czy sobie poradzi.. z tym.. z tamtym.. i Kubuskiem przede wszystkim. On jest taki zywy, az ostatnio mnie sama zaskakuje jego ruchliwosc!! Dobrze ze jeszcze nie chodzi, bo caly dzien biegalabym za nim pewnie po mieszkaniu. Narazie chodzi bokiem w lozeczku :))Jego ulubiona pozycja jest tez lezenie na brzuchu, z ktorego rozpoczyna zawsze podboj mieszkania pelzajac i raczkujac. I pomyslec, ze do konca 5 miesiaca Jakubek ryczal polozony na brzuchu i nie chcial wogole podnosic glowy, czym przyprawial mnie o wiele zmartwien. Teraz nadrabia stracony czas :)Juz za trzy tygodnie znowu z nim bede... Juz jako bezrobotna mamuska! I ciesze sie ze te pierwsze kroczki postawi na moich oczach, a nie bab, opiekunek, czy w zlobku!Moj malenki skarb jest najwazniejszy, na prace przyjdzie czas za kilka miesiecy, moze rok...Pozdrawiam styczniowe bobaski i ich rodzicow,Ala.
    • Gość: AlinaD Re: Styczniowe maluchy 2002 IP: *.* 11.09.02, 08:08
      No co tak pusto!!!Dziewczyny, do klawiatur! Zostawić dzieci i gadać, gadać gadać!Oj, coś widać, że 8-miesięczne maluchy są absorbujące, a mamy - wyrobione, nie potrzebują wsparcia ani porad. Dobrze, dobrze, ale o wątek trzeba dbać.Do raportu!!!Alinka-nestorka (chyba mam jakieś prawa...) ;)
      • Gość: pumba Re: Styczniowe maluchy 2002 IP: *.* 11.09.02, 20:10
        Ech, Alinko..Moj Krzysio to straszny wiercipietek :))) Wszedzie go pelno, biega po calym domciu, otwiera mi wszystkie szafki i szuflady i wszystko z nich wyciaga. Nie chce siedziec tylko caly czas stoi i tupta przy scianach, lozkach itp. Nawet na dworzu tupta sobie najchetniej wokol piaskownicy (ma juz prawdziwe buciki bo chodniki zimne :))) ).Sama widzisz, ze przy takim maluszku nie narzekam na nadmiar czasu.No a poza tym Krzys ostatnio jest pieszczoszek, lubi sie przytulac. Jak chce mnie to wola "mama". Poza tym lubi sobie spiewac pod nosem i gadac bua bua bua. Wogle swietny z niego facet :lol:Pozdrawiam serdecznie :hello: anus
        • Gość: AlinaD Re: Styczniowe maluchy 2002 IP: *.* 12.09.02, 08:07
          Ależ ja świetnie rozumiem, chociaż mój Piotrek dopiero się czołga i nie siada, ale i tak sporo z nim zamieszania. Nawet się cieszę, że jest jeszcze w miarę przewidywalny, bo takie słodziątka nie grzeszą rozumkiem. Anuś, Anuś, kiedy oni urośli? Jeszcze niedawno nawijałyśmy o skurczach i fenoterolu, hehe ;) .Serdecznie pozdrawiam Alinka
    • Gość: nikita Re: Styczniowe maluchy 2002 IP: *.* 11.09.02, 10:04
      Hej wszystkim,Kaja ma 70 cm i waży 8kg - to chyba na tych zupkach i kaszkach tak przytyła. Łazi już po całym mieszkaniu, no i zaczęło się naciskanie guziczków na sprzęcie hi-fi, wyciąganie rzeczy z półek, obrywanie kwiatków, tak, że muszę mieć oczy naokoło głowy. Ale nareszcie nauczyła się bawić sama - do tej pory musiałam być koło niej w odległości nie większej niż 2 metry, najlepiej na leżąco, tak żeby mogła się po mnie wspinać, kiedy tylko przyjdzie jej na to ochota... Mam teraz trochę więcej czasu dla siebie, bo zaczęłam pracować i moje dziecię jest zabierane na działkę przez babcię już przed południem (pracuję kilka godzin po południu). Bałam się tych rozstań jak nie wiem co, ale zdążyłam się już przyzwyczaić i nawet to doceniać - nareszcie mogę ogarnąć trochę dom (np. ten kurz sprzed paru tygodni :p ) a Kajka przez cały dzień ma świeże powietrze :)
    • Gość: dorcia:)) Re: Styczniowe maluchy 2002 IP: *.* 12.09.02, 20:13
      Witacie!!!No ...bylysmy dzsiaj na kontroli. Moja Nata wazy 7940 i mierzy 74 cm. Wszystko ok. Rozwija sie super. Raczkuje, siada, stoi, zaczyna sama przy łozku chodzić. Powoli nawet zaczyna wyrastać z alergi pokarmowej. Toleruje "mój" żółty serek, actimel, czekoladę pełnomleczną (nadrabiam własnie zaległości). Nietoleruje jescze jajek i kurczaka...ale i tak juz sie bardzo ciesze.No i mamy juz od tygodnia jeden ząbek!!! Cały czas mówi "tiatiata" i cmoka sobie...Wszystko byloby jescze ok gdyby lepiej usypiala i spała w nocy... ALe jakos to przezyjemy.. :) pozdrawiam
    • Gość: DorotaMW Re: Styczniowe maluchy 2002 IP: *.* 13.09.02, 10:08
      No cześć! Ja też się melduję.Ku mojej radości Maćkowi dobrze z opiekunką. Jedyny problem będzie chyba stanowiło usypianie w domu, ale na razie na szczęście pogoda dopisuje.Chłopak rośnie jak na drożdżach, łazi po całym domu (choć opiekunka ciągle nie może w to uwierzyć i chodzi z nim za rękę), uwielbia walić we wszystkie drzwi i TV. Śpiewa sobie la-la-la oraz - ubóstwiane przeze mnie - ma-ma. Jest też pa-pa, ba-ba ale ciągle nie ma ta-ta.Nadal mamy 3 drzemki w ciągu dnia, a w nocy: szkoda gadać, cycuś jest najlepszy. Szczerze mówiąc, sama nie wiem ile razy się podłącza, bo od razu zasypiam. Chciałabym go przenosić do łóżeczka, ale po prostu nie jestem w stanie. Zasypiam i tyle. A tata śpi osobno, bo czasami przychodzi do niego starsza córka. A poza tym, to Maciek jest naprawdę super: pogodny, wesoły i do rany przyłóż.
      • Gość: AlinaD Re: Styczniowe maluchy 2002 IP: *.* 16.09.02, 08:12
        Ja też śpię z matutkim i sprawia mi to niezłą frajdę (uuuch, te cieplutkie nożyny... :) ), doskonały balsam na kłopoty i bolączki macierzyństwa. A wychowywać jeszcze zdążęa
    • Gość: pumba Re: Styczniowe maluchy 2002 IP: *.* 17.09.02, 12:28
      Witam witam i o zdrowko pytam. U nas kiepsko - wszyscy chorzy (jak zwykle :((( ). Krzys wlasnie przeszedl trzydniowke i teraz jest caly wysypany - mala biedroneczka :))) . Przez 2 dni mial 40 stopni - myslalam, ze zwariuje. Taki byl ledwo zywy :((( . Juz mu lepiej i znow zaczyna szalec. Caly dzien spedza na nozkach. Nie chce raczkowac ani siedziec. Najchetniej lazi po calym domu na nozkach, coraz czesciej sie puszcza choc z rownowaga jeszcze troche ma na bakier :lol: . No i po okresie fascynacji sloiczkami, chrupkami, wafelkami znow nie chce nic jesc procz cycusia.Ale ja uwielbiam to nasze cycowanie :love: i wcale mi to nie przeszkadza :))) Zwlaszcza ze waga mimo, ze ostatnio wolno idzie w gore i tak jest niezla ( okolo 10kg i 73cm). A cha, Krzys ma juz 7zebow. Niezle co? Straszny z niego gryzon :)))Pozdrawiamy anus
    • Gość: olka4321 Re: Styczniowe maluchy 2002 IP: *.* 17.09.02, 14:50
      filip ma 7,5 mies{ur 29 sty} i sam siedzi ,nie wstaje , nie chodzi, nie raczkuje moze to z powodu waqgi prawie 10 kg .polozony na brzuszku placze.chce na rece.mowi za to baba mama tata.raczej nie wie ze to ja tata i babcia ale i tak sie ciesze.robi brrrrrrrr i pluje.je ładnie , niestety nie przesypia nocy budzi sie wiele razy na butelke.ma piekne uwodzicielskie oczy i rzesy podkrecone jak zalotka i dobrym tuszemsmileulubiona zabawka:klucze od domu pelne zarazek.zarazki to najlepsi kumple,lubi tez "czytac gazety"przy okazji usilujac je zjesc.lezac przebiera nozkami wiec podejrzewam ze w chodziku by sobie radzil ale jakos nie nmoge sie zdecydowac na ten chodzik...tyle sprzecznych opini...aha dzis rano zrobił:ajajajajajsmilesmilesmiesznie to brzmialo zyczymy zdrowka styczniakom i nie styczniakom tez
    • Gość: Alaula Re: Styczniowe maluchy 2002 IP: *.* 18.09.02, 07:27
      Witam,no to meldujemy sie i my w styczniowym watku :) Kubunio skonczyl wczoraj 8 miesiecy!! Bylismy z tej okazji na kontrolnej wizycie u pediatry i wazymy 9 kg, mierzymy ok 74 cm. Waga bardzo powoli teraz juz wzrasta Kubuskowi, ale co sie dziwic. Od 7 rano do 21 wieczorem z dwiema przerwami na spanie jest w ciagylm ciaglym ciaglym ruchu. Tyle energii co on ma to moglby mnie i meza obdarowac i jeszcze starczyloby mu na hasanie! Nawet karmimy go w ruchu, bo nie usiedzi spokojnie :) Ale niestety kapie nam z nosa, i to doslownie nam, bo i ja jestem przeziebiona i Kubusiek - ode mnie :((( . Gadula z niego straszny ostatnio - mama, baba, tata, papa, lalala a najlepiej mu wychodzi ostatnio potok "slow" w stylu agigigagugrrryyy guuugaga giiigiii gaagugryy. Brzmi to fantastycznie, tym bardziej ze jest to odpowiedz na nasze slowa do niego - taki dialog.Rozumie juz niektore slowa - lampka, hauhau, autko... I rozumie tez znaczenie "nie wolno". Jego reakcja na to jest cofniecie reki od zakazanego przedmiotu i wielki nieszczesliwy placz. Czasami jestem mocno zaskoczona jak przez tych 8 miesiecy z tego malenstwa ktore lezalo i ledwo kwililo, wyrosl juz taki energiczny i rozumny maly facecik. I jak on juz wie co chce i wie jak chwycic mamunie za serduszko...Kocham tego mojego szkraba ponad wszystko !!!Pozdrawiam cieplutko, w szczegolnosci pozdrawiamy rowiesnice Julcie, ktora tez skonczyla wczoraj 8 miesiecy,Ala
    • Gość: agacia Re: Styczniowe maluchy 2002 IP: *.* 18.09.02, 08:12
      Alaula, dziekujemy za pozdrowionkasmilemy bylysmy u lekarza w poniedzialek i corcia wazy 8800 przy wzroscie 80 cm,jest sobie sporasmileale to po tatusiusmile(2m)czekamy na zabki ktorych jeszcze niestety nie widacsadale mowia ze im pozniej wyjda tym leopiej bo sie beda dluzej trzymac).julka raczkuje po calym domu i wstaje przy meblach wiec kupilismy jej pierwsze buty-bardzo jej sie spodobaly!straszniue jest rozdarta i wszedzie by wlazla.pozdrawaimy mocnoAgacia i Julka-Kulka
    • Gość: PAULA Re: Styczniowe maluchy 2002 IP: *.* 18.09.02, 10:13
      No to jeszcze ja czyli Zuzia ur.28.01.02.Mama była ze mną wczoraj u lekarza i nasze wymiary na 7 i pół miesiąca to- waga-8.750kgwzrost-74 cmJeżeli chodzi o moja umiejetności to siedzenie i raczkowania chyba zaczyna mi sie nudzić,od tygodnia postanowiąłm więc chodzić za rączki(dobrze że mama kupiła mi wcześniej buty)smile)Mama trochę się martwi ze narazie mało mówię tylko tatata( czyżby zapomniała ze w 5 tym miesiącu gadałam jak najęta?)Uwielbiam robiż papa i kosi kosi to są moje ulubione zabawy nie wspomninając o akuku.Niezły ubaw!!!No a może teraz mama doda coś od siebie-Zuzia jest bardzo pogodną,radosną dziewczynką,śpi z jedną przerwą na butlę do 8 rano.Niestety nie ma ani jednego ząbka i włosków na główce troszkę mało ale i tak jest cudna.Pozdrawiam wszystkie styczniaki a szczególnie te z 28 :-))
    • Gość: nikita Re: Styczniowe maluchy 2002 IP: *.* 18.09.02, 10:43
      Hej!No to mamy nowe podforum... I co wy na to? Mnie się podoba biorąc pod uwagę ostatnie porządki na "Niemowlęciu"...A wracając do mojego pytania w tytule - jak jest u was wieczorem - czy wasze dzieci chętnie chodzą spać? U nas usypianie trwa prawie godzinę, nie ma mowy o własnym łóżeczku z dwóch powodów: po pierwsze od razu jest płacz i wyciąganie rączek na stojąco (a trudno usnąć w tej pozycji), po drugie Kajka nauczyła się przewalać po całym łóżku, pełzając, siadając, wstając i padając całym ciężarem ciała na co popadnie (a szczebelki w jej łóżeczku są trochę twarde, więc zasypia u nas w małżeńskim łożu). Więc leżę z nią, ona się po mnie wspina, ciągnie za włosy, drapie, ziewa i pojękuje, ma tu kilka zabawek, więc nimi trochę wymachuje, widać, że jest okropnie śpiąca ale walczy ze snem jak tylko może... Smoczek jest obowiązkowy, jak tylko wypadnie, to od razu jest lament i biadolenie do momentu, aż zatyczka nie wyląduje z powrotem w buzi. Ostatnio wpadłam na pomysł zupełnego zaciemnienia w pokoju, zasypia wtedy szybciej (z nudów), ale jak ją skłonić do zasypiania w łóżeczku??? W nocy budzi się ze dwa, trzy razy do cycka, ale nie je tak jak kiedyś, tylko pociamka chwilę, przytuli się i śpi dalej. Czy takie dziecko nie powinno już przesypiać całej nocy (jak sugeruje pediatra)???
      • Gość: Alaula Re: Styczniowe maluchy 2002 IP: *.* 18.09.02, 11:40
        Witam,mnie osobiscie tez bardzo sie owe nowe podforum podoba. A i efekty widac - znacznie sie ozywily styczniowe maluchy 2002 przynajmniej :))Co do spania... Moj Kubuniek pieknie spal do 6 miesiaca. Od 21 do 7 rano z jednym karmieniem okolo 4-5. Od ponad dwoch miesiecy jest coraz gorzej... Najpierw zaczal sie czesciej budzic - po 2-4 razy w noy. Potem zaczal sie budzic co godzine i to z placzem. Jakis miesiac temu musialam wziac malca do naszego lozka, bo rowniez strasznie aktywnie spal - przewracal sie na boki, na brzuch, machal przez sen lapkami, obijal sie o szczebelki i budzil przez to strasznie czesto z wyciem. Wiec spimy z nim. Miedzy nami spi zupelnie spokojniej i rzadziej juz budzi sie w nocy i nie placze. Jakies 3-4 razy jednak musze go podlaczac do cyca, ale to tez nie jest juz takie jedzenie jak kiedys. Z reguly tylko ciamka chwile i zasypia, je wiecej jedynie okolo 5 - tak jak kiedys kiedy raz w nocy sie budzil.Co do zasypiania wieczorem wogole - zasypia przy cycu. A jezeli nie zasnie przy cycu, a jest padniety - lubi tak czasem walczyc z wlasna sennoscia - przytulam go mocno do siebie chwile lulam, nie daje sie wyrwac mu chociaz probuje i cos sie w nim poddaje - oczka sie zamykaja, zaczyna mruczec i zasypia. W zaden sposob nie stosowalam i nie sosuje metod usnij wreszcie, bo ja mam za miekkie serce jesli chodzi o placz mojego Kubunia. A on potrafi naprawde tak zaplakac ze serce sie kroi ;/Poza tym juz polubilam spanie z nim. Czasem gdy przebudze sie w nocy, to cudownie jest poczuc przy sobie to male cieplutkie cialko i pocalowac szkraba w glowke.Mysle ze kiedys przyjdzie czas na samodzielne spanie, a poki co ciesze sie ze jest taki pieszczoszek z niego - kiedys bedzie uciekal pewnie od mamuni, bo bedzie juz za stary na takie przytulanki.Mysle, ze powinny maluchy przesypiac juz cala noc - tym bardzie, ze mlodsze przesypiaja, przeciez moj niejeden raz spal ciagiem po 8 godzin majac 2-3 miesiace.Troche tesknie za tym porzadnym spaniem. Ale mam nadzieje, ze to tylko dlatego ze wrocilam do pracy, maly je mniej cyca w dzien i nadrabia noca. A kiedys mu sie to unormuje chyba w koncu.Pozdrawiam cieplutko,Ala
        • Gość: ewka2002 Re: Styczniowe maluchy 2002 IP: *.* 18.09.02, 12:47
          Czesc to ja Ewunia :hello: podyktuje mamie co ma piscac bo mi jakos tak fajnie to nie wychodzi :-( ale mama mowi ze sie jeszcze naucze...no wiec musze wszystkim powiedziec ze mam ZABKA HURRA mama mowi ze teraz bede mogla wszystko gryzc ona chyba cos oszukuje bo ja gryzlam i bez zebow :lol: ale opowiem wam jak to bylo.....cos czulam ze cos sie zmieni bo pare dni czulam sie jakos dziwnie wszystko mnie denerwowalo lubialam poplakac no i spac tez nie moglam mama myslala ze boli mnie brzuszek a ja jej pokazywalam ze to cos w buzi sie dzieje ale ona nie chciala mi wierzyc nawet przyszla baba i mowi ze chyba mi sie cos wybije tylko co?mama na to ze ona tam nic nie widzi i ja to wogole juz nie bede miala zebow i trzeba bedzie kupic mi bebisa czy cos no wiec pewnej nocy zaczelo mnie bolec jak cholera i budze mame a ona mi brzuch masuje smieszne nie mi tu slina cieknie jak nie wiem co a ona dalej z tym brzuchem no to -pomyslalam niech ma za swoje dala mi mojego cycusia a ja ja ciach hihi ale zaczela piszczec no i nareszcie uwierzyla...a terz idzie mi drugi na dole i trzeci na dole choc mama mowi ze to nie pokolei ona chyba wariuje i nareszcie zaczelam robic sie duza z marnej wagi 6200 (mies temu )mam 7600 szybko rosne teraz nie??pozdrawiam wszystkich kolegow i kolezanki zestyczniaewunia
      • Gość: asia_t Re: Styczniowe maluchy 2002 IP: *.* 19.09.02, 13:48
        Nikita, nie ciesz się tak. :-) Tu też zamierzam sprzątać! :spookie:AsiaT
        • Gość: pumba Re: Styczniowe maluchy 2002 IP: *.* 19.09.02, 17:02
          Ech, Asiu Ty masz chyba jeszcze za malo dzieci, skoro przy 2 urwiskach masz jeszcze tyyyle czasu na czytanie postow i "sprzatanie" :)))Pozdrawiam anus
        • Gość: nikita Re: Styczniowe maluchy 2002 IP: *.* 19.09.02, 21:44
          :ouch: :ouch: :ouch: !!!
    • Gość: nikita Re: Styczniowe maluchy 2002 - jak zasypiają? IP: *.* 18.09.02, 10:44
      Hej!No to mamy nowe podforum... I co wy na to? Mnie się podoba biorąc pod uwagę ostatnie porządki na "Niemowlęciu"...A wracając do mojego pytania w tytule - jak jest u was wieczorem - czy wasze dzieci chętnie chodzą spać? U nas usypianie trwa prawie godzinę, nie ma mowy o własnym łóżeczku z dwóch powodów: po pierwsze od razu jest płacz i wyciąganie rączek na stojąco (a trudno usnąć w tej pozycji), po drugie Kajka nauczyła się przewalać po całym łóżku, pełzając, siadając, wstając i padając całym ciężarem ciała na co popadnie (a szczebelki w jej łóżeczku są trochę twarde, więc zasypia u nas w małżeńskim łożu). Więc leżę z nią, ona się po mnie wspina, ciągnie za włosy, drapie, ziewa i pojękuje, ma tu kilka zabawek, więc nimi trochę wymachuje, widać, że jest okropnie śpiąca ale walczy ze snem jak tylko może... Smoczek jest obowiązkowy, jak tylko wypadnie, to od razu jest lament i biadolenie do momentu, aż zatyczka nie wyląduje z powrotem w buzi. Ostatnio wpadłam na pomysł zupełnego zaciemnienia w pokoju, zasypia wtedy szybciej (z nudów), ale jak ją skłonić do zasypiania w łóżeczku??? W nocy budzi się ze dwa, trzy razy do cycka, ale nie je tak jak kiedyś, tylko pociamka chwilę, przytuli się i śpi dalej. Czy takie dziecko nie powinno już przesypiać całej nocy (jak sugeruje pediatra)???
      • Gość: ufo13 Re: Styczniowe maluchy 2002 - jak zasypiają? IP: *.* 18.09.02, 12:09
        Ufffff, przeczytałam wszystkie :) ale tego było... no i wypada mi sie w końcu przedstawić.Mam na imię Anka i jestem mamą Kuby (27.01.02)-więc chyba tu pasujemy :)Tak sobie czytam i myslę, że mój mały to taki leniuch. Owszem sam siedzi ale nie siada więc go nie sadzamy (zostało nam to zabronione), na czworakach się słodko chwieje do przodu do tyłu, chodzik jest u babci na strychu w ogóle nie wyciągany (zostało nam to zabronione), z brzuszka na plecki i odwrotnie to dla niego doskonały sposób na przemieszczanie się itd. itp. (Można pisać i pisać)Waży 9,5 kg (ponad) i mierzymy 75cm, śpi we własnym łóżeczku, na karmienie mąż mi go donosi też 4-5 razy w nocy. Oczywiście podstawą naszej diety jest cycuś no i takie tam inne dyrdymały o których wszystkie już pisałyście. Ząbki mamy dwa dolne - jeden większy drugi mniejszy......To taki baaaardzo duży skrót z tego co się u nas dziejePozdrawiam serdecznie, będę, jeśli pozwolicie, czasami coś wtrącać od siebieAnka z Kubusiem :)
      • Gość: ufo13 Re: Styczniowe maluchy 2002 - jak zasypiają? IP: *.* 18.09.02, 12:13
        ha, zasypia sam w łóżeczku... ale zdarzają się wyjątki. W dzień jest dramat, bo nauczył się chodzic na spacery a jak jest brzydka pogoda totrzeba go troche pohusiać albo poklepać po pupci :)Pozdrawiam jeszcze razAnka i Kubuś
        • Gość: _Dorka Re: Styczniowe maluchy 2002 - jak zasypiają? IP: *.* 18.09.02, 21:14
          Klepanie po pupci?U nas to też działa.Marcelinka (ur. 28.01), gdy jest wyjątkowo rozkojarzona i od ssania odrywają ją różne ciekawostki, kiedy poczuje na pupie miarowe klepanie, zajmuje się już tylko piersią (gdy jest zmęczona to usypia).A jak wygląda nocne zasypianie?Zwykle o 20.30 jeszcze jest w zabawowym humorze i baraszkuje wraz ze starszą siostrą (2,5 letnią Sikorką) po naszym legowisku. Potem obie niemal jednocześnie usypiają - Marcelina wtulona w pierś mamy, Sikora tuż obok, przytulona do dzidziusia (albo do głowy mamy). Gdy starszą ogarnie kamienny sen, jest przenoszona do łóżeczka (które miało służyć dzidziulowi) stojącego tuż przy naszych "leżach".Dużą przyjemnoość sprawia mi układanie do snu moich dziewczątek - często zresztą zasypiam razem z nimi, z przemęczenia.Dorka
      • Gość: zeta Re: Styczniowe maluchy 2002 - jak zasypiają? IP: *.* 19.09.02, 07:43
        Witam Styczniowe Mamy !Mój synek Jakub ( boże to chyba najpopularniejsze imię w tym roku) urodził się 23.01.2002 . Mierzy 76 cm i waży 9,70 kg . Jest bardzo spokojnym dzieckiem ( to chyba po mamusi. Nie chodzi ,nie raczkuje , ale sam siedzi i porusza się po całym pokoju turlajac sie na wszystkie strony.Od urodzenia spał w swoim łożeczku i nigdzie indziej teraz nie zaśnie . Z zasypianiem też nie ma większych kłopotów , kładziemy do łożeczka dajemy smoka i wychodzimy ( oczywiście do drugiego pokoju).Kuba po zdemolowaniu całego łożeczka spokojnie zasypia . Wieczorem zasypia jeszcze przy cycusiu. Potrafi przespać całą noc od 21.00 do 7-8.00 rano. Teraz troszeczkę z tym gorzej ale wychodzą mu ząbki ( jeden już się pokazał).W ciągu tygodnia jest z opiekunką bo ja musiałam wrócić do pracy , a babcie niestety ma jeszcze pracujące . Oj dziewczynki, im dłużej o tym pisze tym bardziej zdaje sobie sprawe jaki mam szczęście że mam takie spokojne dziecko .Całuski dla wszystkich Mam i ich pociech . Renata
        • Gość: PAULA Re: Styczniowe maluchy 2002 - jak zasypiają? IP: *.* 19.09.02, 08:10
          A mnie się wydaje że najpopularniejsze imię w tym roku to Zuzia :-))Co do zasypiania to Zuzia zasypia wieczorem przy butli na rękach.Jak zje to noszę ją kilka minutek i kładę do łóżeczka.Ostatnio mamy po kilka pobudek w nocy bo Zuzia budzi się z płaczem,albo stęka pół nocy przeważnie do 4 czyli pory karmienia.Budzi się 0k 7/8 choć od dwóch dni o 6.30 koszmar!!! W dzień mamy 2 drzemki godzinne.A co do wędrowania to ja myślałam, że tylko Zuzik tak szaleje w łóżeczku,skacze, wierci się ,śpi na czworaka i w innych ekwilibrystycznych pozycjach> Swoją drogą to ciekawe że robi to tylko w nocy ,w dzień śpi spokojnie.Pozrdawiam styczniaki i ich rodziców
      • Gość: nikita Re: Styczniowe ...do olki IP: *.* 19.09.02, 21:46
        To ja wolę mojego pediatrę ;)
        • Gość: AlinaD Re: Styczniowe ...do Nikity IP: *.* 23.09.02, 08:41
          Ha ha ha ha ;)Alina
    • Gość: agniesia1 Re: Styczniowe maluchy 2002 IP: *.* 19.09.02, 08:34
      Co do zasypiania to wieczorem nie ma problemu: kaszka potem cycuś i zaraż przy nim zasypia .Ja wtedy go chyc do łóżeczka i śpi.A w dzień jeśli nie jesteśmy na dworze to albo uda mi się go położyć do łóżeczka ,pościć muzyczkę (symfonia w ruchu-polecam!!!!) to po jakiś 20-30 min. kręcenia sam zasypia.Ale też muszę wam powiedzieć ,że wczoraj skączyliśmy 8 mies. i mó młody przez ostatnie 7 tyg. nie przybrał na wadze ani nie urósł. podejrzewam,ze to przez to ,że zaczął chodzić w chodzczku lub za ręce czyli więcej się rusza.Ale i tak jestesmy poza centylami. Waga ciężka :11 kg. i 73 cm. Pozdrawiam. :hello:
      • Gość: Alaula Re: Styczniowe maluchy 2002 IP: *.* 19.09.02, 08:58
        Moj Kubuniek (17.01) tez niewiele przybiera, jakies 200 g na miesiac moze, ale to przez ta ruchliwosc - pelzanie, raczkowanie, wstawanie, a chodzi to w lozeczku trzymajac sie szczebelkow. Z tym zasypianiem to jest u nas podobnie, kaszka, cycus i pada, ja go do lozeczka i spi... ale spi tak moze jakas godzine, dwie, dopoki nie zacznie sie wiercic. Potem to jest juz po spaniu, bo sie rozdraznia, zaczyna ryczec... i bierzemy go do lozka naszego. A tam spi slodziutko :)) Wie co dobre. No chociaz nadal budzi sie kilka razy, ale coraz rzadziej.Za to dzis gdy moglam pospac dluzej, az do 7.30 to on sie obudzil wyspany juz o 6 !! A zawsze budzi sie o 7, uhh..Ala
        • Gość: olka4321 Re: Styczniowe maluchy 2002 IP: *.* 19.09.02, 20:49
          filip zasypia roznie :po marudzeniu i płaczu i obowiazkowym mizianiu po głowie (szczebolnie w okolicy lewego ucha)lub sam :bawi sie kreci a nagle cisza.....jakby ktos go wyłączył (ur 29 01)wazy ł 9,5 dwa tyg temu wz 74 cm .pozdrawiam
          • Gość: olka4321 coz to za glowa z jezykiem mi w poscie wyskoczyła? IP: *.* 19.09.02, 20:50
            Z moją Zosią (24.06) jest trochę inaczej. Leży na brzuszku ale tylko z podniesiona głową. Wyczytałam gdzieś, że dzieci wolą zdecydowanie patrzeć w prawą stronę. Kolki też nie mamy, ale często przed kąpaniem Zosia jest bardzo rozdrażniona, nic jej się nie podoba, najchętniej chciałaby być bez przerwy noszona na rękach (i to tylko w pozycji pionowej). Mnie natomiast martwi to, że Zosia nie przesypia mi nocy z dłuższymi przerwami. Kąpiemy ją o 19. Około 20 śpi. Potem jemy (z piersi) o 24.00 i potem już co 2 godziny do 8. Jak to jest u was? I jeszcze jedno. Zosia coraz częściej chce być sadzana i w wózku i na kolanach żeby wszystko lepiej widzieć. Boję się czy to nie ma złego wpływu na kręgosłup. Może jeszcze trochę za wcześnie? Tylko co poradzić gdy tak jej się to podoba? Pozdrawiam. Madzia.
            • Gość: nikita Re: coz to za glowa z jezykiem mi w poscie wyskoczyła? IP: *.* 19.09.02, 21:41
              dwukropek i "p" = głowa z językiem :p
    • Gość: ufo13 Re: Styczniowe maluchy 2002 IP: *.* 20.09.02, 09:05
      A ja byłam na basenie... :) Czy ktos chodzi lub chodził, a może zamierza chodzić ze swoją dzidzią na basen? Co o tym myślicie? Bo mój Kuba był zachwycony szczególnie jakuzzi (i tymi dziurkami w jakuzzi, którymi odpływa nadmiar wody :) )Pozdrawiam i polecam basenAnka
      • Gość: nikita Re: Styczniowe maluchy 2002 - do Ani IP: *.* 25.09.02, 12:34
        Ale ci zazdroszczę!Ja marzyłam o chodzeniu z Kają na basen, niestety w mojej dziurze zwanej miastem Łodzią nie ma basenu dla niemowlaków - wszędzie chlorowana woda. Na szczęście wanna jest duża i tam sobie pływamy...
      • Gość: beatab Re: Styczniowe maluchy 2002 IP: *.* 26.09.02, 00:15
        Chodzilismy na kurs plywania dla maluchow. Co prawda, nie 10 razy ale z 5 - ale skutki widze, Mati macha nogami w wodzie i "toleruje" zanurzanie. Nie wiem, skad jestes, ale jesli z W-wy, to moge Ci polecic baseny (napisz na private). Moze inne maluchy tez plywaja? Gdzie?
    • Gość: pumba Re: Styczniowe maluchy 2002 IP: *.* 22.09.02, 10:22
      Oj, teraz to nasz watek szybko spaaaada :)))Witam No to u nas sie zaczelo.... chudniecie. Krzys w pewnym momencie doszedl do 10kg a teraz znow wazy 9880. Ale przy tym ile On sie rusza to nic dziwnego. Istna torpeda. Wszedzie biega za siostra, wszedzie sie wciska, wszystko wyciaga. Nie nadazam ze sprzataniem, bo gdy probuje upchnac do szuflad kuchenne przybory to On juz w pokoju oproznia nasza szafe z ubraniami. Poza tym nadal uwielbia gryzc wszystkie buty, bawic sie Zosi nocnikiem (nawet zdarzylo mu sie zrobic kupke i siusiu na ten nocnik ale Zosia sie obrazila, ze to jej nocnik - musimy chyba kupic drugi :lol: ). Ech te maluszki. Krzys tez ostatnio nie daje sie przewijac - tylko mu zdejme pieluche to On ziuuuuuu.. w nogi. Jak go gonie to rechocze i tak szybko ucieka, ze na prawde trudno Go zlapac. Nie wiem jak dlugo wytrzyma ten komputer bo to tez super zabawka - ostatnio tak mi wszystko poprzestawial, ze mialam duze problemy by to ponaprawiac :((( .A zabawki - oj niewiele jest takich, ktorymi sie bawi. Lubi Lego Duplo (zwlaszcza jak ktos siada z nim do budowania), namietnie zabiera siostrze jej wozeczek z lala - ale glownie dlatego,ze On chce wszystko to co Ona. A z tym wozeczkiem to probuje nawet chodzic. A tak w ogole jest cudowny - bawi sie sam, swietnie spi w nocy, mowi "mama" ze zrozumieniem (to juz od kilku miesiecy - Zosi szkola :lol: ) i kocham Go straaaaasznie.Aaaa, zapomnialabym. Ma narzeczona :hap: Slicznotke 2 miesiace mlodsza. Baaardzo sie lubia :love: Pozdrawiam serdecznie anus
      • Gość: Magdzi Re: Styczniowe maluchy 2002 IP: *.* 22.09.02, 19:43
        Hm, tak właśnie od jakiegoś czasu mi się wydaje, ze Dominika trochę "szczupleje" ;), ale myślałam, że to niemożliwe... Tak naprawdę to nie wiem, pod koniec sierpnia ważyła ok 10 kg przy 73 cm. Teraz pewnie trochę urosła, więc może waży podobnie. Ona też już od jakiegoś czasu jest bardzo ruchliwa, raczkuje w ekspresowym tempie, od jakichś dwóch tygodni wstaje, teraz już coraz pewniej. Stojąc potrafi ukucnąć, zeby podnieść coś z podłogi, a potem wstać z powrotem, cały czas przytrzymując się jedną rączką stołu czy czegoś innego. A oczywiście próbuje stawać przy wszystkim, co się "nawinie", ale najlepiej przy nodze mamy.Ja już wróciłam do pracy, na szczęście nie na cały etat, ok. 14-15.00 jestem już w domu. Wydaje mi się, że to idealny układ, trochę odpoczywam od małej i chyba mam przez to więcej cierpliwości do niej. Ale oczywiście tesknię okropnie, a jak wracam, to pędzę jak szalona przez całe miasto i nie mogę się już doczekać, kiedy wpadnę do domu i ją uściskam :).Rany, Dominiczka ma już 8,5 miesiąca! Gdzie mój dzidziulek???Pozdrawiam serdecznie,Magdzi
        • Gość: pumba Re: Styczniowe maluchy 2002 IP: *.* 23.09.02, 10:34
          Hej Magdzi, te nasze bobaski wzrostowo i wagowo ida "leb w leb" :))) Mniej wiecej :)))A co do szczuplenia - to ja nawet nie zwrocilam na to uwagi ale kolezanki stwierdzily, ze mi Krzys bardzo przystojnieje, (tzn jest coraz szczuplejszy).Ostatnio rzadko bywasz na forum, co? To pewnie przez te prace.Pozdrawiamy serdecznie anus
    • Gość: AlinaD Re: Styczniowe maluchy 2002 IP: *.* 23.09.02, 09:03
      Hej, dziewczyny, aż tu miło zaglądać. Już myślałam, że styczniówki rozproszą się po innych forach, a tu taka DYSCYPLINA! Mnie się łatwo mówi, bo mailuję z pracy, gryziona trochę przez sumienie, że wydajność spada.A nasz Pietrek - waga ciężka jak na nasze standardy (mama - 48 kg i leci w dół...) waży ok 9 kilo, nosi ubrania na 80 cm i jest GRUBY jak beczka, do tego ciągle je. Posadzony przy stole wrzeszczy tak długo, aż nie będzie miał pełnego dzioba. Najlepszy jest ogórek kiszony (buuu, a moje żywieniowe zasady pierwzodzieckowe poszły w kąt) i bułka z masełkiem i z szyneczką. Czołga się po czałym domu, ostatnio np. pies przyjechał z wakacji i jest śledzony. Przeżywa to zresztą mocno, a jest natury myślicielskiej i mam niezły ubaw.Pozdrawiam serdecznieALinka
    • Gość: anuś Re: Styczniowe maluchy 2002 IP: *.* 25.09.02, 14:38
      Witam, ale jestem szczęęśliwa - moj brat wreszcie zrobił mi polskie czcionki :))) No i znów moge występować pod starym nickiem :)))A mój Krzyś chory - biedactwo - zapalenie gardła. Zaraził sie od siostrzyczki i ma siedziec w domciu, usteczka mu pękają, płacze cały czas. Tak mi go szkoda :(((Pozdrawiam anuś - dla niewtajemniczonych - pumba :)))
      • Gość: dorcia:)) Re: Styczniowe maluchy 2002-do anuś IP: *.* 25.09.02, 15:28
        No witaj anuś!!! :hello: Dawno cie tutaj nie było, he he :)A tak poważnie.. To bardzo sie przyzwyczaiłam do pumpy..:)Zycze zdrówka dla dzieciaczków!! Cos dosyc czesto choruja ,pewnie córcia z przedszkola przynosi a krzys od niej??? Tfu ..paskudztwo.A tak na marginesie Krzyś już po zabiegu?? Pa i trzymajcie sie ciepło.Pozdrawiamy Dorcia z Natalka,która wczoraj skończyła 8 miesięcy!!! Włąsnie sobie zdałam sprawę że robi sie z niej juz małe dziecko :( ..a gdzie mój niemowlaczek. Tyle mojego że przy cycusiu jeszcze jest takim malutkim dzidziusiem i muszę sie naprzytulac do niej na zapas (ale czy sie da?? :) )
        • Gość: anuś Re: Styczniowe maluchy 2002-do anuś IP: *.* 26.09.02, 11:00
          Hi hi :)))Nasze maluszki rosną strasznie szybko. Ja sie cieszę, że śpie z Krzysiem, bo wtedy się mogę naprzytulać do woli :))) Poza tym Krzyś jest ostatnio małym pieszczoszkiem :love:Ojej, odzwyczaiłam sie od polskich czcionek i teraz o nich zapominam. Muszę sprawdzać każde słowo po napisaniu.Przez te choróbska zabieg się odwleka. Nie można poddawać narkozie chorego dziecka. Oczka już były ładne a znowu zaropiały. Czyli znów będzie antybiotyk. Ech, chciałabym mieć to za sobą.Pozdrawiam gorąco anuś (he he :))) )
      • Gość: beatab Re: Styczniowe maluchy 2002-- co lubia robic? IP: *.* 26.09.02, 09:15
        Moja Matylda jeszcze sie nie przedstawila. Ur. 15 stycznia, wesolek, puciolek, grubasek (ok.9400/76cm). Z wrzaskiem gania kota u sasiadow, usmiecha sie do wszystkich na ulicy, rozmawia z pieskami masci roznej, ma za soba pierwsze degustacje wszystkich tych okropnych rzeczy, ktore ja do buzi bym nie wziela a ona i chetnie (zabrac jej nie zdarzylam). Co lubi? generalnie ma zainteresowania techniczne - telefon, pilot, klawiatura, srobki itp., lubi tez rwac papier (ksiazki/gazety/toaletowy) w mikroczastki, wyrzucac ziemniaki/fasolke etc. precyzyjnie wyjmujac z worka po jednej a takze wyrzucac wszystko co jest w jakikolwiek sposob poukladane ;) Cycusiem sama sie obsluguje. Podnosi bluzke, odsuwa biustonosz i rzuca sie z krzykiem aaa!. Wymaga porannych spacerow ok. 7-8. (poludniowych i wieczornych tez). Mati kuma (az za duzo). Boi sie odkurzacza, najpierw sie skrada, dotyka i ucieka. Uwielbia zabawe w chowanego, gdy mama/tata sie kryje a ona szuka, lub sama zaslania sie firanka. Mati dumnie je obiady z nami przy stole. Ziemniaki w kawalkach, miesko do raczki, pomidorki do buzi. Nie wiem, czy to dobrze, bo nie ma mowy o sloiczkach. Musi byc cos do przezuwania. A co lubia robic Wasze dzieci? Pozdrawiam mama Mati
        • Gość: anuś Re: Styczniowe maluchy 2002-- co lubia robic? IP: *.* 26.09.02, 11:13
          Hej, moj Krzyś ogólnie lubi to co Twoja Mati. Poza tym uwilbia wszystkie zabawki siostry - zwłaszcza te, którymi Zosia się w danej chwili bawi. Krzys lubi wszelkiego rodzaju kółka, odkurzacza się nie boi bo... odkurzacz ma kółka - no więc to musi być coś fajnego :))) Oooo, wlaśnie powyciągał mi chusteczki higieniczne z pudełka :)))A najbardziej lubi tuptac - przy meblach, ścianach, z wózeczkiem Zosi itp. A ha, lubi jeszcze kołtunić się w łóżku, fikać w pościeli i wszystko gryźć swoimi 7 zębami.Na razie więcej nie pamiętam.Pozdrawiam anuś
        • Gość: Alaula Re: Styczniowe maluchy 2002-- co lubia robic? IP: *.* 27.09.02, 07:39
          Witam,moj Kuba podobnie ma zainteresowania techniczne - pilotom i telefonom nie odpusci. Co do papieru to najadl sie go juz troche w swoim zyciu niestety. Ale chyba mu nie smakuje zbytnio, poniewaz ostatnio rwie gazety na strzepy, szelesci nimi jak tylko moze, ale juz ich nie chce zjadac. Madry dzieciak ;) Na psy i koty reaguje glosnym krotkim "A!".Lubi ganiac ze mna po podlodze na czworaka, smiechu jest wtedy coniemiara, lubi ostatnio szczegolnie roznego rodzaju pilki, kula i turla je w nieskonczonosc.Oczywiscie zabawa w "a kuku" jest nie do zdarcia :)Kosi-kosi, spiewanie z moja mama to tez wielka frajda.A tatusia to uwielbia ciagac za wlosy - trzyma piastkami i z premedytacja i dzikim usmieszkiem ciaga mocniej jak tylko stara sie tatus uwolnic ;)Kochane to moje madralinskie dziecie ...Pozdrawiamy cieplutko,Ala
          • Gość: zeta Re: Styczniowe maluchy 2002-- z innej beczki IP: *.* 01.10.02, 08:24
            Pomóżcie Mamusie. Mój Kuba gryzie mnie przy karmieniu . Ma dopiero jednego ząbka , aż boje się pomyśleć co będzie jak wyjdą następne .Zresztą jak tak dalej będzie to będę go musiała odstawić od cucusia a tego bym nie chciała . Może macie swoje sposoby . Nie wiem co mam robić . Pomóżcie.Renata
            • Gość: anuś Re: Styczniowe maluchy 2002-- z innej beczki IP: *.* 01.10.02, 10:21
              Renatko, mój Krzyś ma 7 zębów i gryzie mnie non stop - w ramię, rękę, nogę... na szczęście nie w pierś. Ale nie wiem co z tym robić, bo nic nie skutkuje. Ani tłumaczenie, ani zakazywanie ani odgryzanie się. Jak widzę, że będzie gryzł to od razu Go od siebie odsuwam z kategorycznym zakazem ale to też nie pomaga. Po chwili przychodzi i znów probuje...Pozadrawiam anuś - z ogromnymi siniakami na całym ciele
              • Gość: zeta Re: Styczniowe maluchy 2002-- z innej beczki IP: *.* 01.10.02, 11:39
                Anuś !Ja też próbuje go obserwować przy karmieniu i wyczuć moment . Ale on bierze mnie z zaskoczenia wtedy ja w krzyk a on w płacz i koniec karmienia. Wtedy mi głupio że go tak wystraszyłam i płaczę razem z nim , trochę z bólu i trochę z żalu .Renata
            • Gość: marudzik Re: Styczniowe maluchy 2002-- z innej beczki IP: *.* 01.10.02, 13:44
              Moja Małgosia (ur. 29.01.2002) ma 2 ząbki i też zdarza jej się ugryźć cycusia. Ja reaguję na to stanowczym "nie wolno" i kończę karmienie. Na szczęście ssanie uniemożliwia gryzienie, więc gryzie tylko wtedy gdy już jest najedzona i w ten sposób zabawia się. Jeszcze śmieje się jak krzyknę z bólu... Chyba mój sposób przyniósł skutek, nawet nie pamiętam kiedy ostatnio ugryzła.
            • Gość: ufo13 Re: Styczniowe maluchy 2002-- z innej beczki IP: *.* 02.10.02, 21:13
              Witam :)A mój Kuba też mnie gryzie, czasem i do krwi... Ale wydaje mi się, że chyba takie pogryzione będziemy chodzić, bo podobno reguły nie ma. Jak mojemu małemu powiem "nie wolno" albo coś w tym stylu to jest jeszcze gorzej, bo z szyderczym usmieszkiem nie wypuszcza cyca z buzi tylko jeszcze bardziej zagryza obracając oczywiście przy tym głowę i patrzy się na mnie a mleko wypływa mu z buzi, a wtedy przedziurawiony cyc jest na 100%. No więc nie pozostaje mi nic innego jak smarować i jeszcze raz smarować go moim pokarmem a małego różnie przystawiać - na razie funkcjonuje od 3-4 dni nie użarł mnie, bo jest chyba zaskoczony różnymi pozycjami (ale nagimnastykować się przy tym muszę okropnie ;) )Pozdrawiam serdecznie Anka
    • Gość: Darcia Re: Styczniowe maluchy 2002 IP: *.* 04.10.02, 13:29
      Witajcie mamy styczniowych dzieciaczków. Moj Przemus urodzil się 1 stycznia 2002. Czytam wasze posty i widze, ze macie bardzo udane dzieci. Moj Przemus niestety jeszcze nie raczkuje, chociaz "buja" sie" na czworaka i probuje przemiescic sie dalej tylko nie za bardzo mu sie to na razie udaje. w ogole moj brzdąc nie chciał leżeć na brzuszku i pani doktor powiedziała, ze biedactwo moze miec kłopoty z raczkowaniem. Byłam nawet w poradni rehabilatacyjnej ale tam stwierdzono, ze na razie nie powinnam sie martwić i kazano przyjśc tylko na kontrole za pare m-cy. czyli chyba nie jest tak tragicznie.Pozdrawiam Was wszystkie :hello:
      • Gość: Gosia_wiecznie_mŁoda Re: Styczniowe maluchy 2002 IP: *.* 07.10.02, 22:27
        ojojojojoj.... przegapilam taaaki watek ;)Zglasza sie Gosia z Ulenka, styczniowym maluchem. Ula ma 7 kilo skonczone, do mierzenia placze tak przerazliwie ze nie mierzymy ;) Jest malutka pchelka nasza. Raczkuje jak torpeda, zebow ani mysli wypuszczac ;) Je glownie ziemniaki, oprocz tego kartofle i pyry :lol: - dobrze ze mama cycusia daje, bo inaczej pewnego dnia na lozku zastalabym ziemniora gotowego do wykopkow ;)Ula opanowala dosyc wczesnie sztuke raczkowania bo Ola oprocz przytulania czasami lubi Ule grzmotnac ( a potem przeprosic i przytulic). A teraz Ula zmyka szybciutko, a dzieki temu ze Ola usiluje ja gonic na czworakach ma nawet przewage :LOL:Kto ma jeszcze taki wesoly zespol czworaczkow w domku?
        • Gość: anuś Re: Styczniowe maluchy 2002 IP: *.* 08.10.02, 19:25
          No, no, no, rzeczywiście Twoja Ula to kruszynka. A co do Twojego pytania to ja też mam "wesoły duecik na czworaka" :lol: Zosia ma 3 latka i jest idolką mojego małego Krzysia. Wpatrzony w nią jak w obrazek chce robić wszystko to co Ona. Obecnie biega po domu z wózkiem dla lalek :))) Jest zachwycony, uuups ale to już nie na czworaka :sarcastic: . No więc mam już "wesoły duecik na nóżkach i z czterema kółeczkami (Zosia biega z drugim wózeczkiem). Pozdrawiam serdecznie anuś
          • Gość: maggie28 Re: Styczniowe maluchy 2002 IP: *.* 09.10.02, 08:09
            Witam, Madziusia 12 koczy 9 miesięcy. Jest duż - ubranka 80 lub 86, waży ponad 10 kg i strasznie broi. Wzędzie jej pełno. Uwielbia uciekać mamusi ze śmiechem, znajdować kuleczki pod kocykiem, oglądać bajeczki i raczkować za ciągniętą przed sobą myszką z komputera tatusia. Sma wstaje, utrzymuje się przez chwilę w pionie i potem bęc - oczywiście bez trzymania. Problem w tym, że jak pisała na edziecku pogryzła mi cycusie i bardzo bolą. Może poradzicie co robić by się szybko goiły i były takie jak przedtem!!! Strasznie smutno patrzeć ma maleństwo które chce się przytulic do cycusia a mamusia nie może go dać bo tak boli nawet przy wyjmowaniu że nie ma mowy o jedzonku.Pozdrawiamy wszystkich rówiesników i ich mamyDominika z Madziusią
            • Gość: AMAE Re: Styczniowe maluchy 2002 IP: *.* 09.10.02, 08:29
              Witam wszystkie mamy styczniowych bobasków. Mója córeczka Emilka, 5 pażdziernika skończyła 9 miesięcy. Wiem, że nie należy porównywać dzieci, (każde rozwija się we własnym tempie) ale uspokajam się kiedy mozna się kogos poradzic i okazuje się, ze wszystko jest OK. Emisia waży 9100, ma 70,5 cm. Jest okrąglutka, bardzo pogodna, dużo gada po swojemu, zwinnie przemieszcza się na pupie. NIe raczkuje!! I niestety nie podciąga sie jeszcze do wstawania (i to mnie troche niepokoi). Jak postawię ją na nóżki przy poręczy łóżeczka, to dzielnie z uśmiechem na gębulce stoi, ale sama nie daje rady się podciągnąć. Myślę sobie, ze moze ma za ciężką pupę??? Martwię sie trochę, bo mój trzyletni Antoś, kiedy był w jej wieku sprawnie raczkował i stał sam na nogach.. Cóż..może napiszecie mi coś miłego. Acha, jestem pracującą mamą, Antoś chodzi do przedszkola, a do Emi przychodzi moja mama (mam to szczęście). Pracuję od miesiąca i ciągle mam jeszcze wyrzuty sumienia, że zostawiłam ją w domu. Miłego dnia wszystkim mamom.
              • Gość: baha Styczniowe maluchy 2002 IP: *.* 09.10.02, 08:55
                WitajcieDzisiaj w nocy moja Kinga skończyła 9 miesięcy. Jest wesolutka, od jakiegoś czasu mówi baba, mama, tata, daje buzi, robi "pa-pa", uwielbia raczkowac - przemieszcza sie jak torpedasmile. Wstaje przy wszystkim co sie da i chodzi bokiem przy mebelkach. Czasem , jak sobie zapomni - stoi przez moment sama lub próbuje przejsc np. miedzy fotelem a kanapą - no, ale tam trzeba postawic 1 krok samodzielnie - czasem sie udajesmileWaży 10.300, wzrostu nie wiem, bo nie mierzyłam dawno, ale nie jest niziutkasmileUwielbia swoją siostre Madzie (20.02.1998).Oczywiście wszystko co znajduje sie w pobliżu ląduje w buzi - czasem nawet bardzo dziwne rzeczy (karma dla psów?)smileZjada wszystko ze smakiem, kocha spac, płaczu prawie nigdy nie słychac - życze każdej mamie takiego dziecka.A ja cioągle zabiegana - praca, przedszkole, zakupy, spacer z maluszkami, cały dom na głowie, mąz ciągle w pracy, no i jeszcze nasz zwierzyniec...pozdrawiam
                • Gość: zeta Re: Styczniowe maluchy 2002 - jakim krem na zimę ? IP: *.* 11.10.02, 09:57
                  Mamusie styczniowe jaki krem polecacie na teraz i na zimię dla naszych maluchów ?Renata
                  • Gość: AMAE Re: Styczniowe maluchy 2002 - jakim krem na zimę ? IP: *.* 11.10.02, 10:52
                    Mam dwójke dzieci i wypróbowany krem (moim zdaniem najlepszy i niedrogi)Bambino oraz kerm firmy Ziaja dla niemowląt różowy. Próbowałam tez dziecięcj serii NIVEA i tez jest OK. Pozdrawiam Cię Mama styczniowej Emisi
                  • Gość: Dorotka Re: Styczniowe maluchy 2002 - jakim krem na zimę ? IP: *.* 12.10.02, 21:21
                    Ja kiedys także używałam Bambino, ale wydawał mi sie okropnie gęsty, do tego stopnia, że denerowowało mnie wyciskanie kremu z tubki. Teraz używam Nivea i jestem z niego bardzo zadowolona - dobrze natłuszcza a jednocześnie "wygodny w obsłudze" :)Dorotka
              • Gość: nabialkowska Re: Styczniowe maluchy 2002 IP: *.* 23.10.02, 13:37
                Moja Julcia skończyła 9 msc. 15.10. Jest kochanym bobaskiem, bardzo żywym, który ani na moment nie chce być sam (nie dziwię się, też lubię towarzystwo ;-) ). Co do postępów w raczkowaniu - są raczej kiepskie. Potrafi chodzić na czworaka ale nie należy to do jej ulubionych zajęć. Na początku trochę mnie to niepokoiło, ale przekonałam się, że każdy dzidziuś rozwija się indywidualnie. Ostatnio Pysia uwielbia wstawać trzymając się szczebelków od łóżeczka. Wstaje i siada, wstaje i siada i tak w kółko...Ciekawe czy etap raczkowania pominie i zacznie od razu chodzić? ;-)Pozdrawiam wszystkie mamy i ich styczniowe pociechy :-)
                • Gość: beatab Re: Styczniowe maluchy 2002 IP: *.* 23.10.02, 15:32
                  Moja Matylda tez jest z 15 stycznia! Co za mile spotkanie! Mati raczkuje i stoi od dawna, teraz chodzi trzymana za raczki. Przy staniu zaczyna sie puszczac, ale raczej wtedy, kiedy wie, ze "miekko" wyladuje na tapczanie. Jest ciekawska, odwazna i obrrrrrrrazalska. Jak sie obrazi to idzie sama do innego pokoju, narzeka pod nosem, nie pozwoli sie dotknac, przytulic, pocalowac. Wyrywa sie z rak i odpycha :) Smiesznotek. Przeprosic ja mozna bawiac sie w chowanego. Bardzo duzo rozumie i wykonuje podstawowe polecenia - podaj, daj, wloz, przynies itp. Jak cos chce, to pokazuje paluszkiem i mowi "ab". Boi sie odkurzacza, narzeka ale idzie go dotknac, po czym ucieka. I od poczatku...Pozdrawiamy Julcie i jej mame!!!!!!!!
                  • Gość: nabialkowska Re: Styczniowe maluchy 2002 IP: *.* 24.10.02, 09:10
                    Cieszę się, że moja Julka ma koleżankę z tego samego dniawinkWidzę, że Twoja Matylda jest kochanym bobaskiem. Julka zrobiła się ostatnio dużą gadułą. W kółko mówi mama, tata, baba, daj, tam. Zauważyłam również, że jak sobie coś upatrzy to nie ma mocnych, musi to dostać! Mały uparciuszek, prawda? Wczoraj "robiła porządki" w kuchni. Nawet nie wiedziałam, że ma tak zgrabne łapki...Siedziała grzeczie w krzesełku, ja przygotowywałam jej kaszkę na dobranoc...nagle patrzę, a Julka dorwała puszkę z kawą zbożową w saszetkach. Niestety producent kawy nie przewidział, że wpadnie ona w ręce takiego szkraba. Jedna z saszetek nie wytrzymała i po chwili Jucia była cała w kawie. :-) Muszę przyznać, że bardzo jej się to spodobało...rozprowadziła zawartość saszetki po stoliczku, ubranku, nie wspomnę o jej rączkach! Rozbrajające są te maluchy... Wiadomo, dzieci lubią się bawić...tyle tylko, że zabawki wybierają nietypowe ;-) A jak już mowa o zabawkach, znasz może zabawki godne polecenia dla dzieci w tym wieku (takie, którymi rzeczywiście będą się bawić a nie odłożą po 5 minutach zabawy w kąt?) Julcia bawi się duplo, lubi żółwia Tiny Love, przegląda z zainteresowaniem książeczki, ale zbliżają się święta i chcielibyśmy jej kupić coś naprawdę fajnego. Pozdrawiamy ;-)Julcia i jej mama
                  • Gość: Lkasia Re: Styczniowe maluchy 2002- do Beaty i Matyldy IP: *.* 25.10.02, 11:05
                    Hej Dziewczynkismile- czy może "rodziłyście się" na Karowej ?Kasia z Igusią (20/02/2002)
                    • Gość: beatab Re: Styczniowe maluchy 2002- do Beaty i Matyldy IP: *.* 04.11.02, 16:23
                      Na Karowej. Spotkalysmy sie? To byloby spotkaniesmile
                      • Gość: Lkasia Re: Styczniowe maluchy 2002- do Beaty i Matyldy IP: *.* 05.11.02, 10:20
                        Hismile)Spotkałyśmy się na basenie w ramach szkoły rodzeniasmile, no i potem na Karowej - na zapisach KTG Ale się cieszę, że was "wyczytałam" :)) Widzę, że Mati to bardzo utalentowana dzidzia :) nasza Igusia to taka mała wiercipiętka i kombinatorka, która bardzo lubi się śmiać, "rozmawiać" i kocha psy (ostatnio jest na etapie szczekania). Dziewczęta napiszcie na priva jak wyglądało wasze pierwsze spotkanie , jak sobie radzicie - Beatko - jak twoja noga? Buziaczki dla Mtyldy :)pozdrawiamy Kasia z Igusią
      • Gość: AMAE Re: Styczniowe maluchy 2002 IP: *.* 15.10.02, 09:52
        CześćNie martw się tym, że Twój synek jeszcze nie raczkuje. Moja córeczka (5.01) też tego nie robi. Sprawnie przemieszcza się na pupie i dociera wszędzie tam, gdzie chce. NIe wiem czy nie ma siły? A może się troche boi? A może ominie ten etap pionizacji (tak jak niektóre dzieci). Emilka nie potrafi tez skutecznie podciągnąć się do stania, próbuje ale jej nie wychodzi. Najważniejsze aby nie zmuszać dziecka, każde rozwija się we własnym tempie. Przemuś zapewne osiągnął inne umiejętności i jest na pewno bardzo urokliwy i kochany. Muszę przyznać, że też troche martwiłam sie tym, ze Emisia nie raczkuje, zwłaszcza, kiedy czytałam o postępach jej rówieśników, ale wiem, ze nie jest to nic złego. Ważne jset to, ze dziecko pewnie siedzi,że rusza się w jakikolwiek sposób. Że stara sie robic postępy w pionizacji ale kiedy ten etap osiągnie to jest b. indywidulana sprawa. Jestem pewna, ze za parę miesięcy obie z dumą będziemy obserwować chodzące już nasze pociechy. A narazie cieszę się wesołą, wiecznie roześmianą buzią z sześcioma ząbkami, pupą ślizagjącą się po dywanie i podłodze i radosnymi okrzykami typu "mamma", "dziadziadzia", "tata" itp.Pozdrawiam CięMama Emilki i Antosia
    • Gość: anuś Re: Styczniowe maluchy 2002 - a my wreszcie po zabiegu IP: *.* 18.10.02, 13:34
      Witam po kilkudniowej przerwie. Jak widać nic mnie nie ominęło - mały ruch w naszym wątku.Wreszcie byliśmy z Krzysiem na zabiegu udrożniania kanalików. Teraz biedaczek dostaje 4 antybiotyki bo ma paskudną bakterię w oczkach. Męczymy się strasznie - kropelki wpuszczamy co 2 godzinki a lek doustny wywołuje u małego straszną biegunkę :((( ale musimy wytrzymać. Trzymajcie za nas kciuki.Poza tym Krzyś jest fantastyczny i nawet w szpitalu zawrócił w głowie wszystkim pielęgniarkom. Byłam aż troszkę zazdrosna :lol: . No ale dzięki temu zostałam z nim na noc. Nie mogę więcej napisać ale ogólnie mamusie są wypraszane z oddziału po wieczornym karmieniu. I nie ma mowy o żadnych proźbach ani groźbach. Ja też musiałam się schować ale to nie ważne. Byłam z synkiem. Strasznie jestem wdzięczna tamtym pielęgniarkom. A jak tam waga styczniowych maluszków i wzrost? Mój mały coś ostatnio nie przybiera choć rośnie. Spodnie już z niego spadają. Jest taki przystojniak, że ho ho :))) Mimo słusznej wagi :))) około 10kg. Wzrost około 74cm. A apetycik średni. Zjada dziennie pół lub caly słoiczek owocków (110ml) i pół lub cały sloiczek obiadku 130ml. A poza tym mleczko z cycusia. Nie chce pić soków ani herbatek.Cały dzień biega po domu i wyrzuca na podłogę zawartość wszelkich szaf, szafek, szuflad, pudeł, półek itp. Jeszcze tylko lodówki nie otwiera :)))Lubi sobie pogadać, poprzytulać się, powygłupiać. Ja też uwielbiam te zabawy. Pozdrawiam anuś
    • Gość: zeta Re: Styczniowe maluchy 2002 IP: *.* 23.10.02, 07:36
      Dzisiaj kończymy dziewięć miesięcy , jesteśmy po wizycie kontrolnej , ważymy 10,450 kg i mierzymy 77 cm i wkraczyamy w erę glutenu .Od go powinniśmy zacząć ?Kuba i jego mama .
      • Gość: AMAE Re: Styczniowe maluchy 2002 IP: *.* 23.10.02, 08:17
        Cześć ZetaMoja córka (5.01) zaczęła od biszkoptów (glutenowych), potem trochę sucharków, chelbków typu Wassa, ale najbardziej lubi bułeczkę. Po troszku zaczynaj wprowadzać i osberwuj reakcję. Życzymy snmacznego.Mama Antosia i Emilki
    • Gość: agacia Re: Styczniowe maluchy 2002 IP: *.* 23.10.02, 15:45
      witam wszystkie styczniowki!moj aniolek skonczyl 9 miesiecy 17...o rany ale ten czas leci..julcia chodzi za raczki a sama zasuwa przy meblach, raczkuje tak szybko ze jej nie moge dogodnicsmiletylko cos malo rozgadana bo mowi tylko baababa i czasami lala a najchetniej brumba...ma 6 zabkow i smieje sie najpiekniej na swiecie,, najchetniej 24 h na dobe!powoli odstawiamja od piersi...wlasciwie to karmie ja tylko przy popoludniowej drzemce..no wlasnie i o to mam pytanie-nie mam problemu zeby polozyc julcie spac wieczorem natomiast w dzien to jakis koszmar...jak ja nie leze z nia a ona sie nie przytula do ycusia to nie usnie...pomozcie!!!pozdrawiamyAgacia i Julka-Kulka
    • Gość: agacia Re: Styczniowe maluchy 2002 IP: *.* 23.10.02, 16:32
      aha jeszcze zpomnialam sie pochwalic ze julcia sika do nocnika za kazdym razem kiedy ja na nimposadze i jest bardzo dumna jak foczka grasmilei pokazuje gdzie mama, lalka i owieczka maja oczkosmileno to tyle tego chwaleniasmileA i J
    • Gość: Alaula Re: Styczniowe maluchy 2002 IP: *.* 24.10.02, 17:46
      Witam,czas leci, a nasze bobasy pokonczyly juz 9 miesiecy ! Kuba ostatnio jest takim wulkanem energii, ze czasu mi nie starcza na nic innego niemal ;o . Spi najwyzej 2 godziny w ciagu dnia, a reszta to ruch ruch ruch! I to przede wszystkim chodzenie (bieganie!!!) przy tapczanie, i wspinanie sie przy wszystkim co wystaje troche ponad ziemie. A ja latam za nim asekurujac go. Boje sie o zbyt czeste upadki, i uderzenia glowa, chociaz pewnie niejeden raz jeszcze zaliczy twarde ladowanie, jak juz bedzie uczyl sie chodzic bez podparcia. Skad on ma tyle energii, bo ja wymiekam po calym dniu. Dobrze, ze czasem uda mi sie go wsadzic do lozeczka i zajmie sie majsterkowaniem przy jakichs zabawkach :)Z nocnikiem tez zaczynam go oswajac, ale nie ma mowy aby na nim usiedzial kilka minut spokojnie !! On zaraz chce gdzies leciec raczkiem, wstac i chodzic. Chyba poczekam az mu przejdzie troche z tym bieganiem i bedzie beradziej cierpliwy :)Zabkow mamy nadal tylko 2 ale chyba ida nastepne.. jak beda to beda :))Tak wogole zmeznial mi ostatnio Kuba. Gdy na niego patrze, to widze juz w nim malego mezczyzne, a nie tego niemowalczka, ktorym niedawno jeszcze byl. Pieknie sie usmiecha - zaczepia tym swoim usmieszkiem ludzi na ulicach, patrzac im przy tym zawadiacko w oczy.Tak wiele tez juz rozumie... czesto mnie zaskakuje pozytywnie !! :))Dajecie juz swoim maluchom pszenne rzeczy, jak ja je zwe "glutenowe" ?Kuba zjada juz kaszke pszenna, buleczki to moglby jesc dniami i nocami, zupki Bobovita z kluseczkami czy maka pszenna tez mu wlasnie wprowadzilam. Nic sie raczej nie dzieje jak narazie na szczescie, ale czasem sie obawiam czy nie powinnam poczekac jeszcze troszke z tymi nowosciami, bo Kubuniek ma sklonnosci do alergii (bialko krowie, zoltko).Moj maly madrala spi teraz, ale pewnie zaraz skonczy sie moj maly odpoczynek uhhh!Pozdrawiam cieplutko !Ala
      • Gość: DorotaMW Re: Styczniowe maluchy 2002 IP: *.* 25.10.02, 10:18
        Uff! Odczytałam wszystkie zaległe posty, bo dawno mnie już tu nie było. I widzę ,że nasze dzieciaki pozmieniały się nie poznania.Maciek ma teraz 9,5 m-ca. Sprawny jest bardzo (pisałam już kiedyś, że zaczął sam chodzić po całym mieszkaniu, jak skończył 7 m-cy). Dzięki temu nie boję się o niego i teraz mam trochę spokoju, chociaż i tak łazi za mną wszędzie. Nie wiem dokładnie ile ma wzrostu, ale jeszcze się mieści pod stołem w kuchni. Ale już chyba nie długo :). A waży ok.10kg. Ostatnio walczyliśmy przez 10 dni z wysokimi gorączkami, zwłaszcza w nocy. No i okazało się, że ma niedobór żelaza i teraz się "uzupełniamy" (hemofer, vit.C i kwas foliowy).Nie wiem skąd się to wzięło, może po infekcji, może za szybko rośnie...Maciek coraz bardziej lubi oglądanie książeczek, zwłaszcza ze zwierzątkami i samochodami. Ogólnie BRUM-BRUM jest nie do pobicia. Wszędzie jest go pełno, najczęściej w szafkach, pod zlewozmywakiem i w śmietniku :).To fakt, że coraz więcej rozumie. Wczoraj nawet zapytałam czy idziemy się kąpać, chlapu-chlapu? A on mnie zaprowadził do łazienki... Rozumie też DAJ, PRZYNIEŚ, ale wtedy uśmiecha się szelmowsko, podchodzi do mnie i kręci głową, że nie odda... (zwłaszcza telefonu i pilota) :)smile.Kiedy jestem w pracy, Maciek jest z opiekunką - cudna jest, naprawdę. Oddana całym sercem i to widać na każdym kroku. Możecie mi zazdrościć. A ja przynajmniej mam komfort, że nie muszę prosić babcię o codzienne dyżury. I nawet w weekendy przyjdzie, jeśli jest taka potrzeba.No dobra, na razie wystarczy. Gorąco was pozdrawiam.Dorota MW
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka