Gość: nikita
IP: *.*
30.07.02, 14:16
Hej styczniowe mamy i dzieciaczki!Byłyśmy dzisiaj na szczepieniach i pomiarach a oto wyniki: 67 cm i 7400 gr. Średniaczek z tego mojego bączka, a pewnie jeszcze mi schudnie, bo właśnie nauczyła się raczkować i pełno jej w całym mieszkaniu (właśnie mi podpełzła pod fotel i się słodko uśmiecha). Zwariować można - w kojcu nie chce siedzieć, o łóżeczku mogę zapomnieć - pozwala się do niego włożyć dopiero jak jest nieprzytomna ze zmęczenia, praktycznie cały czas muszę mieć ją na oku, bo lubi sobie znienacka usiąść a siedzi dość chwiejnie i zdarza jej się upaść na plecki i główkę oczywiście i od razu płacz a ja - wyrzuty sumienia, że jestem wyrodną matką i nie potrafię upilnować dziecka. Chwilę wytchnienia mam tylko jak śpi koło południa, ale to też dosłownie chwila - maks. 40 minut. Nie chce się ze mną rozstać łobuz mały - jak tylko odejdę na 2 metry od maty to wszystkie zabawki są be, jest wielki płacz i histeria, które nie ustaną dopóki nie wrócę albo dopóki sama do mnie się nie przyczołga . Czy wasze dzieciaczki też są takie zaborcze?