linka4
08.12.06, 20:18
Dziewczyny muszę się wyżalić!Wstaję rano, karmię dziecko, przewijam,
przebieram, bawię się z nim, usypiam, znoszę jego złe nastroje. Gotuję
obiady, sprzątam, myję gary ze trzy razy dziennie, chodzę na spacery.Gdy
wychodzę do kogoś na kawę to z Kamilkiem, gdy ktoś wpada do mnie to mam go
cały czas na rękach.Gdy mąż w pracy to jeszcze palę w piecu i chodzę na
zakupy.Jak siądę na internecie to często ale po 5 minut.Wstaję w nocy,robić
mleko.A mój M ma jeszcze pretensje że wieczorem jestem zmęczona i nie mam
ochoty na...!nigdzie nie wychodzę bo boję się co zastanę w domu.Wychodzę
tylko zapłacić rachunki lub na jakieś duże zakupy ale to też często z
dzieckiem.Za to mój mąz często idzie z kolegami na piwo albo tylko
pogadać,lub oni przychodzą do niego a ja z dzieckiem na rękach.Czasem gdy się
kłucimy mam ochotę spakować się ,wziąc Kamilka i wrócić do rodziców, może to
by dało mu do myślenia, ale z drugiej strony kocham go i nie chcę tak Go
zostawić .Chciałam się tylko wyżalić ale za rady też będę wdzięczna.