Dodaj do ulubionych

zabawa choinkowa

12.01.07, 16:59
organizowana przez moja prace. ciekawa jestem jak moje dziecko zareaguje. z
natury synek jest raczej obserwatorem niz uczestnikiem ( jak czuje sie
niepenie), nie woiem czy sie nie rozplacze, nie wiem czy na taka zabawe w
ogole powinien isc w tym wieku....ale chce go wyciagac w wiele miejsc, zeby
nie reagowal na nowe miejsca placzem.
moze macie jakies doswiadczenia w kwestii imprez dzieciecych z muzyka itd....
hmmm ciekawe czy da sie mikolajowi posadzic na kolanach....
Obserwuj wątek
    • szeko Re: zabawa choinkowa 12.01.07, 17:19
      u nas bylo dlugo podobnie
      wielkie oczy i rozdziawiona buzia i tylko u mnie na kolanach inaczej ryk i
      panika

      ale my duzo wychodzimy: wizyty u znajomych, spotkania z dziciakami, zamkniete
      place zabaw i w koncu sie maluch przelamal teraz jest odwazny i chetny do
      zabaw - uwazam ze sie oswoil i zrozumial o co chodzi w tym wszystkim - ze jest
      zabawa, inne dzieci, ze ja jestem gdzies na horyzoncie zawsze, ze nie ma sie
      czego bac, ze moze sam robic to co chce z kim chce i kiedy chce.

      z doswiadczenia poradze dac maluchowi duzo wsparcia do niczego nie zmuszac na
      sile (np.zeby poszedl sie pobawic z dzieciakami) jesli nie ma na cos ochoty,
      delikatnie zachecac do zabawy i uczestnictwa w tym co sie dzieje wokolo,
      szanowac jego wole nawet jesli cala impreze przesiedzi u Ciebie na kolanach - u
      nas tak dlugo bylo a teraz maluch robi mi "pa,pa" i idzie robic swoje smile))
    • agnieszkaela Re: zabawa choinkowa 12.01.07, 17:37
      Ja bym poszla. Nawet jesli ma ogladac impreze z Twoich kolan.
      Moj Filip nalezy do odwaznych, zachcecac go nie musze, ale na imprezie
      Mikolajkowej nie chcial sie zblizac do Mikolaja ani jego pomocnikow (w Holandii
      to Czarny Piotrus). Prezent jednak grzecznie odebral.
    • asia_mod Re: zabawa choinkowa 12.01.07, 18:47
      Ale fajnie. Ja bym poszła na pewno. Miłosz najpierw obserwuje, po zbadaniu
      otoczenia włącza się w klimat, cały czas będąc z nami. My chętnie jeździmy do
      rodziny znajopmych, do supermarketów. Właśnie przed świętami jak byliśmy w
      galerii podeszliśmy do Mikołaja i o dziwo nie bał się, ale na kolana nie chciał
      iść. Ostatnio coraz częściej zabieramy go na msze do kościoła i również jest
      grzeczny (żeby nie przechwalić), obserwuje ludzi robi do nich minki, nawet
      śpiewa, ale nie odchodzi od nas daleko. I z tego co widzę bardzo interesują go
      dzieci, zaraz podaje im rękę i cieszy się. Szkoda, że u mnie nie ma takiej
      imprezki choinkowej.
      • robin2510 Re: zabawa choinkowa 12.01.07, 20:19
        Ja też miałam isć z córka do koleżanki pracy na zabawę karnawałową z mikołajem
        i prezentami, ale niestety za mało dzieci zostało zgłoszonych i imprezę
        odwołano. Ale jak by wypaliła to my na bank byśmy poszły.

        Generalnie Kinga należy do tych odwaznych ,i jak widzi dzieci gdziekolwiek to
        natychmiast do nich ciągnie, owszem pierwszych pare chwil się wstydzi ale po ok
        10 min już jej przechodzi.Wydaje i sie, że jeśli Kajtek miał styczność z innymi
        dziećmi w podobnym wieku to jak je zobaczy na pewno przełamie lody.

        ps. jak by co to życzę miłej zabawy.
    • bomba001 Re: zabawa choinkowa 12.01.07, 21:47
      pewnie,ze idź. własnie,żeby przyzwyczajać do imprez i innych dzieci. mój synek
      miał taki okres nieśmiałości, ale go przełamaliśmy. uwielbiał później zabawę i
      inne dzieci. moja córka na każdym kinderbalu (a chodzimy często) jest pierwszą,
      która na parkiet wyjdzie tańczyć bawi się też w zamkniętych placach zabaw. ja
      ja tylko ściągać muszę z drabin etcsad((
    • tutam2 Re: zabawa choinkowa 14.01.07, 16:36
      Byłyśmy dziś.Impreza trwała 2 godziny, prowadzona była przez profesjonalną
      ekipę, były tańce, konkursy, zabawy - oczywiście dla starszych dzieci. Kilkoro
      maluszków w podobnym wieku albo siedziało z rodzicami albo same się bawiły. Dla
      Róży największą atrakcją było odsłanianie wielkich stor okiennych i bieganie
      wzdłuż pustych rzędów krzeseł. Inne dzieci obserwowała. Na Mikołaja zareagowała
      bardzo entuzjastycznie ale tylko z daleka. Paczkę odebrałyśmy razem a do
      zdjęcia nie za bardzo chciała pozować - za bliski kontakt. Na koniec rozkręciła
      się, kładła się na podłogę , rzucała swoimi kapciami i piszczała co u niej jest
      oznaką wielkiego zadowolenia. Może nie bawiła się jak inne dzieci ale na swój
      sposób, myślę, że skorystała z imprezy. Spróbuj, najwyżej wyjdziesz wcześniej
      jeżeli coś będzie nie tak.
      • maretina Re: zabawa choinkowa 14.01.07, 20:09
        odpuscilismy. nie mialam dzis samochodu, a na dworze wichura i deszcz. kajtek
        dopiero co pozegnal sie z katarem, zatem impreza przeszla obok.
    • ninjo Re: zabawa choinkowa 15.01.07, 14:54
      Natalka jest taka sobie srednio odwazna, ale uwielbia dzieci. Teraz czesto
      chodzimy z nia na podobne imprezy i wtedy ona na poczatku obserwuje, a po kilku
      minutach juz zaczyna biegac i tylko co kilka minut sie rozglada i
      wola: "mamaaa!!!". I jak nie widzi mnie to biegnie i tak dalej.
      Na swojej pierwszej gwaizdkowej imprezie byla rok temu, jak miala 3 miesiace.
      Wtedy za bardzo nie skorzystala, ale teraz juz jej sie bardzo podoba smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka