Dodaj do ulubionych

Maj 2003 już tu jest :-)

    • rusalka25 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 25.02.04, 20:53
      Dziewczyny pomóżcie. Nie mogę obejrzeć zdjęć Waszych pociech. Nie wiem
      dlaczego. Klikam na zobacz i pojawia sie tylko komentarz do zdjęć.pozdrawiam
    • kopytko1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) Rusałko... 26.02.04, 09:03
      Droga Rusałko nasze fotki pewnie nie wchodzą bo coś interek nawala,mnie też to
      się kiedyś przydarzyło,co więcej jedne wchodziły inne nie.Następnego dnia mogłam
      już wszystkie obejrzeć.

      Co do chodzika to nie wiem bo nie używamy.Może pokaż małemu dosłownie biorąc
      jego nóżki i odpychaj nimi i może załapie o co tu chodzi.Ja tak nauczyłam Adasia
      raczkować,wzięłam nóżki i tak na zmianę mu przekładałam i zakumał!!
      Co do bucików,ja tam nie wiem,ale na bosaka ponoć najlepiej się czuy chodzić,czy
      w chdoziku też?

      W odstawianiu od cysia też nie mam doświadczenia.Adam uwielbia cysia i pewnie
      jeszcze będzie tak długo...Coś mi się zdaje że mu wychodzi 8 ząbek...ZAsypia
      przy cysiu,na kolanach,na lężąco albo na chodzonego(na rękach mamusi bądź
      tatusia)...
      No nic kończę bo już woła mamusię...

      Ewa

      • alex-1 Chodzik 26.02.04, 11:54
        Rusałko,
        wg mnie,to mały sam nauczy się odpychać do przodu.Taka jest kolej
        rzeczy.Raczkowanie też na początku odbywa się do tyłu (stąd:raczkowanie),a
        potem dopiero do przodu.Pewnie tak samo jest z chodzeniem w chodziku.
        Przynajmniej tak wynika z moich obserwacji smile


        Moje dzieciaki chore sad BUUUUU....
        Jaś ma ropne zapalenie spojówek i zatok przynosowych,a Małgosia pewnie od tego
        samego wirusa infekcję gardła...ech życie,a tu wiosna idzie sad
        Siedzimy w zacienionym mieszkaniu,żeby Jasiowi jak najmniej bólu
        sprawiać,przemywamy,zakraplamy,gramy w gry planszowe,ssiemy różne tablety i
        zaraz będziemy tworzyć obiadek uncertain
        Trzymajcie się
        Basha,jak tam u Was ??
        Riddle,tak trzymaj smile
        Buziaki
        Alex
        • magiszon Re: Chodzik 26.02.04, 13:49
          Rusałko, mój Anton też na początku poruszał się w chodziku do tyłu, ale to
          naprawdę kwestia wprawy, już niedługo Twój Skarb będzie śmigał jak zawodowy
          łyżwiarz smile))
          Trzymam za wszystkie choraski kciuki, życzę Wam zdróweczka, a odstawiąjącym od
          piersi wytrwałości, sama nie wiem czego się życzy w takim przypadku, bo to
          jeszcze wszystko przed nami, ale tak czy siak trzymajcie sie wszystkie dzielnie
          i ucałujcie swoje małe Misiaczki.
          Magda
    • rusalka25 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 26.02.04, 14:49
      Witajcie mamki.
      Dzięki dziewczyny za otuchę.
      Muszę się z Wami podzielić dzisiejszym postępem Eryczka. Bez pomocy mamusi
      Eryś złapał się za górną ramę łóżeczka i podniósł pupę tak, że klęknął na
      kolankach. Od razu poleciałam po kamerę aby ten moment uwiecznić. Bardzo sie
      cieszę. Każdy jego postęp daje mi tyle radości, że mogłabym podskakiwać do góry.
      Alex życzę Twoim dzieciaczkom szybkiego pow3rotu do zdrowia. Niech się
      trzymają cieplutko. Piszcie co u Waszych pociech. Bo przyjemnie jest czytać o
      Waszych bobaskach. Miłych wrażeń i wiele uśmiechu w ten słoneczny dzień życzą
      Rusałka z Eryczkiem.papa
      • agent11 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 26.02.04, 16:25
        Cześć Mamusie te bardziej i mniej zmęczone !!
        Rusałko, Eryk na pewno załapie jak się poruszać do przodu w chodziku, zresztą
        nie będę sie rozwodziła na ten temat bo dziewczyny wyżej już dały Ci rady. Nic
        dodać nic ująć. Pytałaś rownież o buciki. Do momentu, kiedy nie będzie chodził
        na dobre i to sam nie zakładaj butków ze sztywną podeszwą.Mogą sie źle
        ukształtować stópki.Nie zadługo tez trzymaj go w chodziku, bo bioderka ucierpią.
        Moja Ola szaleje w chodziku, szybko załapała i lata jak samolotsmile)).
        A dziś byłysmy na spacerku całe 40 min., tyle,że u mnie na rękachsad((
        hahaaaa...hmmm...prawdę powiedziawszy wcale mi nie do śmiechu, bo ręce mnie
        bolą jak cholera! Przepraszam! Ale, co tam - jest zdrowa i taka kochanasmile))

        Ridlle 1 trzymaj się, nie poddawaj!! Ciekawe jak to będzie u mnie......? Moja
        córeczka bez cycochów wogóle chyba by nic nie jadła. I tak ma dość skąpe menu
        (bo nic nie chce).

        Alex-1 życzę zdrówka Twoim dzieciaczkom!!

        Basiu, a co u Ciebie? Co z Mają??

        Pozdrawiam
        Asia
        • melassaa Re: Maj 2003 już tu jest :-) 26.02.04, 16:45
          Witam wszystkie Majówki!
          Rzadko się odzywam, ale cały czas śledzę dokładnie wąteksmile
          Może pamiętacie jak martwiłam się, że Ala dość nieruchawa jest... Otóż od dwóch
          dni próbuje raczkować do przodu i czasami dojdzie gdzie chcesmile Trzeba ją teraz
          sadzać na kocu na podłodze, bo nie usiedzi w miejscu nawet sekundysmile Bardzo
          się cieszę! Do tego klęka przy krzesłach i w łóżeczku, stoi przy pufiesmile
          Chociaż jeszcze sama nie wstaje i ogólnie bardzo boi się stać.
          Ach! No i w końcu zaczęła mówić mamasmile Do tej pory tylko tata i tatawink

          Jest zdrowa (odpukać), tylko ostatnio w ogóle jeść nie chciała (ząbek?). Na
          szczęście dziś apetyt powrócił.

          Pozdrawiam
          • lnga Re: Maj 2003 już tu jest :-) 26.02.04, 22:39
            Witam ale na krótko bo jestem niedospana po dzisiejszej nocy.Łucja zazwyczaj
            śpi dobrze w nocy,a tu od dwóch dni kręcenie się, budzenie i popłakiwanie.Dziś
            nad ranem wydała mi się cieplejsza i zmierzyłam jej temperaturę,no i było37i2
            kreski.Tak jest przez cały dzisiejszy dzień.Ma trochę kataru i wygląda mi na
            przeziębioną.Na razie zobaczę jak sprawa się rozwinie.Podaję jej witaminę
            C ,calcium,krople do noska.Jestem ciekawa co będzie z dzisiejszą nocą.
            Czy Pyrosal mogłabym podać w tym wieku,co o tym sądzicie? Ten stan
            podgorączkowy to napewno nie od zębów bo nic nie zauważyłam.
            Nie lubię teraz tego okresu,jest teraz większa możliwośc przyplątania się
            choróbsk.
            Życzę wszystkim dzieciaczkom zdrowia i ich mamusiom.
            Inka.
            • kopytko1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 27.02.04, 09:45
              Cześć,nie wiem jak to jest z tym pyrosalem,niestety.Nie ma to jak zadzwonić do
              lekarza i zapytać.Wydaje mi się że jeśłi to tylko lekki katarek to nie dawać nic
              więcej niż wit c,wapno,krople do noska,nawilżanie śluzówek nosa,nie
              przegrzewać,czyste powietrze w domu(wietrzenie) i powinno przejść.A pyrosal jest
              też na temp a przy tak niskiej nie należy obniżać temperatury ,organizm sam w
              ten sposób walczy z ewent.wirusem.A to może być od ząbków,pomimo że Ty nic nie
              widzisz...Jak coś będzie więcej się działo to do lekarza,marsz!!

              U nas nadal bez zmian,ale nudno no nie?! Mały za to w dzień śpi jak smok.w nocy
              trochę gorzej.Ale da radę uśpić go bez cyca,tj wcześniej już nacycany i dopiero
              potem muzyka i sobie tańczymysmile) I tak zasypia i odkładam go do łóżeczka,przy
              czym muzyka nadal gra tylko nieco ciszej.A wiecie że myślałam że jemu potrzebna
              absolutna cisza do spania i ja przez jakiś czas tak robiłam.No i każdy stuk puk
              go budził.A teraz jest muzyka,i śþi mały że hej.....

              No to by było na tyle.Basiu co u Ciebie,jak Maja?Riddle jak tam postępy?

              Pozdrówka dla wszystkich mamuś i pociech,trzymajcie się zdrowo!!

              Ewa
              • mamamamamama Re: Maj 2003 już tu jest :-) 27.02.04, 17:55
                WITAM MAjÓWECZKI !!!!!!!!!!!!!!!
                Pamiętacie jeszcze mnie ( czyli Karoline i moją Estercię) ??
                Nie było mnie tutaj baaardzooo długo , ale to tylko z tego względu , że moja
                niunieczka nie za bardzo pozwala mi na napisanie jakiegokolwiek postasad(( Tzn.
                oczywiście aglądam systematycznie na forum , ale niestety nie mogę być już tak
                aktywna jak kiedyś. sad(
                Przyznam wam się szczerze , że mam do nadrobienia ( do przeczytania ) ponad 100
                wątków z majóweczek....OCH !!! Nie wiem kiedy mi sie to uda , bo moja niunia
                śpi w dzień 2 razy po około 20-30 min. , a posiedzenia nocne przy kompie już
                niestety nie wchodzą u mnie w rachubę , bo od urodzenia małej śpimy razem w
                jednym łóżeczku ...no i kiedy niuńka poczuje , że mamcia uciekła do kompa to
                zaraz sie przebudza i drze się w niebogłosy : "mamamamamamama...".

                A tak pozatym to moje złotko jest już całkiem sporawe. Mieży około 85 cm i waży
                11 kg.

                A teraz pochwalę się czymś dla mnie przecudownym!!!!!!
                Estercia w dniu swoich 9 miesięcy postawiła swoje pierwsze 2 kroczki big_grinDDDDDD
                W tej chwili samodzielnie udaje jej się `prze``jść jakieś 2-3 metry:!)
                Ńo i weź nie bądź dumna wink)
                A tak wogóle to wspina się i włazi gdzie tylko jej się udaje.....w tej chwili
                chodzi z rozbitym ( leciutko ) czółkiem i zadrapanym policzkiem , co jest
                efektem jej przedziwacznych zabaw....

                Estercia jest po prostu strasznie ciekawska...najbardziej lubi się bawić moją
                kolekcją płyt CD i innymi zakazanymi rzeczmi........

                Muszę kończyć , bo właśnie wspieła się i nie daje mi nic napisać
                xz,..lpppppppppppppppppppppppppppqsx8888888888888888xxxxxxx302021
                0100000000000+++++++9-+-9+++++++++++++++++++++,3

                a to powyżej to była właśnie moja Esterciabig_grinDD

                Pozdrtawioam was seeerdecznieee i obiecuję odzywać się częściej!!

                Papatki! Karola i Estercia
                • est3 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 27.02.04, 18:22
                  Witam!!!
                  Na prawdę ma już 85???? Moja dopiero 71 i waży niecałe 8 kg.
                  Ale za to 7 zębów a 8 w drodze, stoi trzymając się 1 ręką i zasuwa na czterech
                  jak mały piesek. A jaka ostrożna przy tym. Boki zrywałam, gdy sprawdzała, jak
                  daleko ma z materaca do ziemi. Po wielu próbach w końcy udało jej się dosięgnąć
                  i, o dziwo zlazła bez nabijania sobie guza. Po schodach też nieźle wchodziła. W
                  ogóle jest b. ostrożna.
                  A te nocne płacze u Łucji to mogą być ząbki. Ida od urodzenia pięknie mi spała,
                  a jakiś miesiąc przed wyjściem ząbków przeniosłam się z nią do innego pokoju,
                  żeby mąż mógł się wyspać. I dopiero teraz wróciłam, ale i tak śpi kiepsko, mam
                  nadzieję, że jak ten ósmy ząb wyjdzie to da pożyć.
                  Ale za to nie choruje.
                  Lekki katarek przeszedł po czosnku. No, niezupełnie - znowu jakaś wysypka.
                  Poprzednio pojawiła się i zniknęła ni z tego ni z owego. Teraz podejrzewam
                  jogurt albo chleb. Zobaczymy.
                  Nie bardzo mam kiedy usiąść do kompa, bo akurat w tym pokoju w którym stoi nie
                  da rady zostawić Idy nawet na minutę tyle tu ciekawych rzeczy wink)). A siedzieć
                  na kolanach nie chce. Pozdrawiam wszystkie Mamusie i Dzieciaczki i aby do
                  wiosny. Est.
          • olamajka Re: Maj 2003 już tu jest :-) 28.02.04, 17:34
            CZeść mamusie
            Widzę ( a właśćiwie czytam), że Estercia to tak trochę jak mo Mareczek -
            włazidziura. Najważniejsze dla niego to się przemieszczać zarówno w pionie, jak
            i w poziomie. O Ostrożności to on raczej nie słyszał i zazwyczaj ma całą
            galerię siniaków w różnych kolorach. A tak w ogóle muszę się pochwalić Marek
            stał minutę sam, zupełnie!! a zasuwa na czworakach jak mała lokomotywa, o
            właśnie wchodzi (wraczkowuje) do pokoju z miotłą w ręku (można powiedzieć, że
            na miotle). Kończę, bo zaraz dopadnie do klawiatury.
            Aha i jest już zdrowy. Teraz zaczniemy od werandowania 15 minutowego a za parę
            dni na spacer.
            Ola
            • lnga Re: Maj 2003 już tu jest :-) 29.02.04, 12:52
              Cześć,
              moja Łucja już czuje się dobrze,w nocy tylko kręci się,ale juz mniej.Możliwe że
              to ząbki,ma ich jak na razie 4.
              Jej,jakie duże są Wasze pociechy.Moja to taka kruszynka przy Waszych szkrabach.
              Wymiarami przypomina Idę,córeczkę est3,miesiąc temu ważyła 7 600 i 70 cm.
              W piątek idziemy na pomiary wagi i wzrostu,do przychodni.Jestem ciekawa czy
              przy jej apetycie, marnym oczywiście, waga poszła do góry.Muszę kończyć bo
              Łucja już gdzieś ucieka z pokoju a starsza córcia zrobiła pobojowisko.
              Pozdrawiam.
              Inka.
          • melassaa Re: Maj 2003 już tu jest :-) 12.03.04, 20:51
            Witam Was serdecznie!

            Ala jest baaaaaardzo ciężka. Waży z całą pewnością ponad 10 kg, mierzy trochę
            ponad 80cm.
            Ostatnio rodziła nam się druga górna jedynka. Trwało to chyba z miesiąc! Nigdy
            więcej!
            Od dwóch tygodni zawzięcie raczkuje, ale nadal nie za bardzo chce stać. Muszę
            co 2 dni myć wszystkie podłogi i codziennie odkurzać, bo spaceruje po całym
            mieszkaniu w poszukiwaniu najmniejszego choćby paproszka (ach ta precyzja)wink

            Ma bardzo uregulowany tryb dnia. Budzi się o 7.00, mleczko, kupka. Potem
            szaleństwo do 9.00. Potem zasypia przytulona do mnie i śpi godzinę. Potem
            kaszka + witaminki i dalej zabawa. Około 13.00 dostaje mleczko, robi kupkę. O
            13.30 zasypia przytulona do mnie, oczywiściesmile Śpi do 15.00, potem zabawa,
            zupka o 15.30, pół godziny później herbatka, spacer + zabawa do 19.00. Kąpiel,
            mleczko i zasypainie nocne w łóżeczku. O 20.00 śpi.
            Czasem budzi się o 6.00 i cały dzień przesunięty jest o godzinę do tyłu.
            Na noc usypiam ją w ten sposób, że kładę ją do łóżeczka, siadam przy niej na
            krześle, książka w łapę (moją), druga łapa w łóżeczku. Książkę sobie czytam i
            cicho mruczę lub w ogóle nic nie mówię. Usypianie takie zajmuje od 10 min do 20
            min. max. Mogę nawet wyszczególnić kolejne etapy zasypiania Małejwink
            O 22.30 daję jej jeszcze mleczko. Nie budzi się co prawda na nie, ale wcześniej
            właśnie 3 godziny po ostatnim karmieniu się budziła i wrzeszczała jak zażynana,
            więc chcę jej i sobie oszczędzić tych wrzasków i dać jej zanim się przebudzi.
            Śpi do rana (gdy ząbkuje budzi się co pół godziny-godzinę, he he)
            W ciągu dnia usypianie trwa około 5-10 min. i wtedy Mała śpi na łóżku otoczona
            poduchamismile
            Czasami mnie ten tryb dnia doprowadza do szału. Mogę przewidzieć z zegarkiem w
            ręku co będę robić za tydzień o godzinie 15.00.wink

            Jest dość gadatliwa, uwielbia zabawy w stylu kosi-kosi, pa-pa, idzie rak
            nieboraksmile Moja siostra nauczyła mnie zabawy pt. E.T. (czyli iti). Celuje sie
            wyprostowanym palcem w paluszek dziecka. Mała najbardziej lubi tę zabawę i sama
            wyciaga paluszek na dźwięk słowa iti niesamowicie się przy tym hihrającsmilesmile:-
            ) Poza tym ostatnio uwielbia jak ją gonię, gdy raczkuje zawzięcie w kierunku
            kuchni. Lubi też zabawę w chowanego. Siedzę w pokoju i udaję, że jej nie widzę.
            Ona hihrając się jak oszalała raczkuje jak torpeda do kuchni i po chwili
            milknie. Ja skradam się do kuchni i robię a ku-ku. Wtedy po prostu aż wrzeszczy
            z uciechy, hehesmile

            Tak jest od kilku dni, bo przez ostatnie dłuuuugie tygodnie wyłaziła ta
            wstrętna jedynka. Ala strasznie reagowała. Podwyższona temperatura, czerwone
            policzki, lekki katar, marudzenie całe dnie, a w nocy pobudki. W kryzysowych
            momentach dawałam jej panadol dla dzieci, bardzo polecamsmile

            Ależ się rozpisałam! Uwielbiam moją córeczkę i kocham o niej pisaćsmile Mam
            nadzieję, że któraś z Was dotarła do końcawink

            Pozdrawiam Was serdecznie. Będę teraz częściej Was zanudzać, póki oczywiście
            nie zacznie wyłazić następny ząbekwink
    • dzidek33 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 27.02.04, 18:32
      Witam mamuśki i ich śliczne dzieciaczki!!!!
      ostatnio czytam tylko, bo Pawełek bardzo lubi pukać w klawiaturę i nie dane mi
      popisać. Dzidek ma juz ponad 10kg, biega po całym domku, jego zywiołem są
      szuflady w kuchni. Co do pyrosalu dawałam Pawełkowi, nasza pani doktor
      pozwoliła. Był mocno przeziębiony a ja jestem ostra przeciwniczką antybiotyków.
      Lekarka o tym wie i proponuje je moim dzieciom w ostateczności. Paweł miał 7
      miesięcy kiedy dostawał Pyrosal. Myślę więc że spokojnie może dostać go maluch
      prawie 10-o miesięczny. No cóż w najblizszym czasie nie odwiedzę tego wątku, bo
      praca mi na to nie pozwoli więc pozdrawiam Was cieplutko...
      Gosia
      • talisko Re: Maj 2003 już tu jest :-) 27.02.04, 22:32
        a to wreszcie my
        jeremi rosnie jak na drozdzach i apetyt mu dopisuje , ale nie chce jesc owoców,
        za to wszystko, co zawiera mieso, tak wcina- malo sie nie udlawi.
        fizykoterapia , tak pomogla, ze pelza juz po calym domu , czasem na
        czworakach , w zaleznosci od humoru. a dzis pierwszy raz sie podciagnal na
        nozki i caly dzien na tym spedzil. probowal nawet bez trzymanki,, ale wyrznal
        broda w barierke.
        • anakon Re: Maj 2003 już tu jest :-) 29.02.04, 21:09
          Dawno sie nie odzywalam, ale czytam regularnie....i musze przyznac, ze wpedzacie nas w kompleksy, ja wiem, ze dzieci sa rozne, roznie sie rozwijaja itd....ale jak czytam wasze posty to mam wrazenie, ze mam dziecko jakies 3m-ce mlodsze niz mam...Ola wlasnie skonczyla 9m-cy i:
          -wazy jakies 7600
          -ma ok 70cm(czasem miesci sie nawet w rozmiar 62...a najczesciej w 68-74)
          -nie raczkuje, nie mowiac juz o podciaganiu sie, czy chodzeniu, polozona na brzuszku przewraca sie na plecy i zaczyna prostestowac, bo nie wie co z tym fantem zrobic...ogolnie nie umie sie poruszac, choc wykazuje duzo checi do mieniania miejsca swojego pobytu(wiec robi to glownie na moich rekach...)
          -mamy klopoty z jedzeniem, czyli niejadek totalny, a do tego ze wzgledu na podejrzenie skazy i ogolnie problemy alergiczne kaszka jest tylko na moim mleku, zupki troszke zje, ale nie wiecej niz 100ml, deserkami owocowymi gardzi, najchetniej jadlaby to co nie dla niej-np ogorka kiszonego bigos itp...
          -nie mamy zadnego zeba, choc juz od pol roku wszystkie nieprzespane noce zwalam na zeby...a ze sa nieprzespane to niestety fakt, Ola budzi sie co 2-3h, czasem nawet co 1h i bez cycusia ani rusz...nie znam sposobu, zeby ja tego jakos powoli oduczac, bo ryk bylby okrutny
          -jest gadatliwa, czasem dosc trafnie sie wtraci do rozmowy, przynajmniej tak nam sie to wydaje...bo tata i mama jest na porzadku dziennym
          -szczesliwie chyba do tych nieprzespanych nocek nie zarazila sie ospa od kuzyna, czekalismy z niepokojem i okazalo sie ze wystarczyly moje przeciwciala(czyli cycus jest the best)
          -ogolnie nie chorowala duzo(odpukac)miala tylko katar kilka razy i na swieta troche kaszelki i troche leczenia.
          -no i wlasnie tak czytajac wasze posty zastanawiam sie kiedy to moje dziecie zacznie wygladac i zachowywac sie jak brzdace w jej wieku ,bo jak na razie nic na to nie wskazuje, a jak ktos obcy probuje okreslic jej wiek to zwykle daje 3m-ce mniej...a Ola nie jest ani wczesniakiem ,ani nie byla jakas super malutka jak sie urodzila.
          To tyle poki co, pozdrawiam wszystkie majowe mamy i do uslyszenia.
    • riddle1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 01.03.04, 13:35
      Witam!!!!
      Dziewczyny, chyba nam sie udalo!!!!smile Oczywiscie bez specjalnych problemow.
      Jesli ktoras z Was bedzie chciała odstawic od cyca swojego szkraba, sluze
      radami. Myslalam ze cale to odstawienie od cyca bedzie gorzej przebiegalo, a
      teraz powiem Wam ze nawet ma swoje zalety. Spie znacznie dluzej niz wczesniej,
      Eryk spi w koncu w swoim lozeczku i budzi sie tylko raz w nocy na soczek. Poza
      tym ustabilizowal sobie godziny dziennego spania i przez to ja moge sobie jakos
      czas poukladacsmileCzyli wniosek: "nie taki diabel straszny jak go maluja"
      Co do wagi to nawet nie wiem ile ta moja ciezka kruszyna wazy, ale 8 marca
      idziemy na wizyte kontrolna i sie wszystkiego dowiemy. Mam poza tym propozycje
      zebysmy sobie zaczely "kolekcjonowac" pierwsze powazne slowka-zwroty naszych
      majuchow. (oczywiscie z tlumaczeniem smile)
      Ja moge zaczac i :
      -ATA- tzn wszystko co sie rusza i ogolnie czesto uzywany zwrot
      -gugugu-tzn Vega(jeden z naszych psow) w skrocie Gusia
      -ADZIA-nadal nie wiem co to znaczy
      -TATA- tzn.chyba tata
      -MAMAMA- tzn. "cos mowie ale nie za bardzo wiem co to za wyraz" , kojazony
      bardziej z jedzeniem.
      pozdrawiam
      • basha Re: Maj 2003 już tu jest :-) 01.03.04, 14:12
        hej kochane
        Wiele z was pyta o zdrowie Majeczki. Nawet nie wiecie ile dla mnie znaczy wasze
        wsparcie. Dzięki temu nie czuje się sama w walce z tymi choróbskami. Do
        niedawna tak cieszyłam się że Majeczka wogóle nie chorowała a tu trach. Ale w
        końcu pewnie kiedys musiało to nastapić. Byłyśmy w przychodni chyba 3 razy, bo
        oprócz wymiotów był jeszcze kaszel i katarek. Majuś jeszcze troszke kaszle, ale
        jest zdecydowana poprawa, przede wszystkim nie wymiotuje. Jutro idziemy do
        kontroli. Jeśli chodzi o te wymioty to lekarze podejrzewają refluks, zobaczymy
        czy to sie jeszcze powtórzy i wtedy podejmiemy jakieś leczenie.
        Powiem wam jeszcze że fatalnie sie sprawdzam w sytuacjach kryzysowych, bo
        panikuje strasznie. Chociaż teraz chyba nabrałam już trochę dystansu i tak
        wychodzę z założenia że lepiej trochę poprzesadzać niż potem żałować że się coś
        zbagatelizowało.
        Ja też wracam do formy, bo z tego wszystkiego też byłam chora i nastrój
        poprawił mi się znacznie. Majeczka jest też wesoła, ładnie przesypia noce,
        czasami kaszlnie ale bawi się ślicznie. Najbardziej lubi jak tata coś
        majsterkuje, wtedy 'pomaga' mu całą parą. Przejściowo jest u mnie teściowa i
        ona tez postanowila przyczynic się do edukacji Majki i codziennie rano czyta
        jej bajeczki. A Maja słucha z ochotą.
        Co do słówek to Mai najczęściej używane słowa
        to 'am', 'bam', 'prrrr', 'baba' 'tata' 'tyś' 'tatu'. mówi już naprawdę dużo i
        potrafi nawijać po swojemu róznie intonując dłuższą chwilę, tak jakby snuła
        jakąś opowieść. Często też wydaje okrzyk 'Aaaaeeee' mówi tak na wiele rzeczy.
        Potrafi podać mi misia jak ja poproszę, pokazać oczko, nosek. Zabawa w
        chowanego to absolutny nr 1. Ma niesamowita pracyzję w paluszkach, pokazuje
        najdrobniejsze szczególy nawet na ilustracjach, usiłujac je 'złapać'. Potrafi
        juz raczkować aczkolwiek nie lubi. ja cos chce dostać to podraczkuje ale jak
        juz tę rzecz chwyci to z kolanek hyc na pupkę. Czasami wsadzamy ją do chodzika
        ale ja nie lubię tego urządzenia, bo Majka biega w nim na oślep, niedbale
        stawia stópki, śmiga jak torpeda, wydaje mi się że opóźni to jej nauke
        chodzenia. Ja w jej wieku ponoc juz chodziłam ale ona jeszcze bedzie musiała
        troszke poczekać, jeszcze nie stoi za pewnie. W łóżeczku ciągle sie podnosi
        przy sofie też próbuje ale nierzadko kończy się to jakimś guzem.
        Boże jak ja ją kocham...chwalę się i chwalę. żeby tylko była zdrowa, czego
        życzę waszym dzieciaczkom z całego serca.
        pozdrawiam
        basia

        • magiszon Re: Maj 2003 już tu jest :-) 01.03.04, 14:39
          Basia, jak dobrze, że się odezwałaś. Cieszę się, że Majeczka ma się już troszkę
          lepiej. Muszę Ci powiedzieć, że Twoja kruszynka ma niezły zasób "słówek".
          Podziwiam smile Antosiek od niedawna zaczął wszystko nazywać "uuu" lub "yyy",
          oznacza to, że mamy mu mówić jak się nazywa przedmiot , który pokazuje.
          Najfajniejsze wyrażonko to "apepe", ostatnio wkradła się "ababa" i "dzia".
          Najzabawniejsze jest jednak szemranie pod nosem, tak jakby coś do siebie mówił,
          ale to tak mniej więcej brzmi "szzzzzzzśccciiii" i więcej nie umiem napisać, bo
          to jest nie do napisania, takie szeptane kochane dziwności. Fajowe.
          Trzymajcie się ciepluteńko babeczki
          Magda
          ps. Karolinka wkońcu jesteś smile))
          • justyna_g Re: Maj 2003 już tu jest :-) 01.03.04, 17:01
            Pozdrawiam serdecznie wszystkie Mamusie i Maleństwa.

            Nasza Ewa dumnie nosi rozmiar 86 i waży ponad 10 kg. Teraz właśnie mąż stara
            się uświadomić jej,że jest śpiąca he, he heeeesmile)).
            Szybko więc dosiadłam do kompa i oczom nie wierzę. Te maleństwa już w niczym
            nie przypominają tych fasolek jakimi były w maju!!!
            Ewa szaleje na podłodze, choć nie raczkuje jeszcze, ale b. sprawnie pełza i
            robi śruby (obroty w trakcie pełzania).
            Jak tylko kogoś napotka to wyciąga rączki i robi "YYYY!!!"
            co mniej więcej znaczy "szybko pomóż mi wstać" i podnosi sie z triumfalnym
            krzykiem "aaaaee".
            Oprócz tego mówi:
            "Ammmmm"- "jeść"/ "podajcie mi to do pogryzienia",
            "Amamaamm"- chyba "mama" i na pewno "daj cycusia" - gdy go widzi,
            "tata", "baba", "ata" (chyba nasz piesek-Łata).
            Uwielbia robić paluszkiem "ble,bly,ble" na usteczkach i szeroko się uśmiecha,
            kiedy się z tego śmiejemy.
            Je właściwie wszystko, co przewidziane dla 9-cio misięczniaków, choć
            przystopowała z sokami z butelek.
            Próbuje się sama podciągać, ale dochodzi tylko do klęku.
            Poza tym szczęśliwie nie choruje, pomimo tego, zę ja sama mało nie wykończyłam
            się w trakcie niedawnej grypy - Cycusie rules!!!!
            Szkrabina weszła w etap mamusi-córeczki i nie chce mnie odstępować na krok, co
            potrafi być nieco uciązliwe, ale ten jej 8-mio zębny uśmiech zniewala.

            Pozdrawiam Was Mamusie i nie dajcie się chorobie.
            Kochane dzieciątka Wy również nie bądżcie "miętkie" i chorobom mówcie "NIE!"
            (może być kręcenie główką - to umiemy).
            Mocne całuski. Justynasmile
            • oleniek Re: Maj 2003 już tu jest :-) 01.03.04, 19:26
              CZeść majowe mamusie,

              Cieszę się, że z Mają lepiej. Już się bałam tu zaglęądać, bo długo żadnych
              wieści nie było. Tak sobie wczoraj w nocy myślałam, że może ona coś połknęła,
              co jej stało na żołądku, np jakis guziczek?

              Kiedy czytam wszystkie wasze opowieści to widzeę jak różne są dzieciaczki.
              Wszystkie kolory tęczy.
              Mareczek na ten przykład waży 9kg i ma 73cm (wchodzi w 80 i 86).

              Niejadkiem nie jest, ale nie gustuje absolutnie w "dziecinnym" żarciu. Zje, a i
              owszem, ale dopiero, jak widzi mamy talerz z obiadem, to zasuwa z drugiego
              końca pokoju z rozpaczliwym "yyyy" poprawionym piskiem, co ma oznaczać" chyba
              nie będziesz jadła sama, poczekaj na mnie". No i mamusia musi mu na widelcy
              wyłapywać co smaczniejsze kąski z talerza. W takich sytuacjach jadł już: ryż,
              marchewkę, groszek, podpiekaną pierś z indyka, mielonego, rosołek i ...
              Wszystko to lekko osolone! (to chyba nie za dobrze), ale w związku z jego
              zakusami na nasze posiłki przestałam używać pieprzu. Deserki uwielbia
              wszystkie, to samo soczki.
              Jedyne słowo jakie na razie użył ze zrozumieniem to"bam" jak coś spada,
              oraz "Ooo", jak widzi coć zadziwiającego lub możliwośc zbrojenia. Niestety
              jego "mama" "tata" "baba" "ble"? są mówione bez oznaczenia osóbsad Poza tym
              wydaje całą gamę ryknięć, pomruków, wizgów i innych bliżej nie oznaczonych
              dźwięków.
              Za to jest bardzo ruchliwy. Chwili nie usiedzi. Sam wstaje (choć jeszcze
              zazwyczaj trzyma się czegoś)i przysiada, kuca i wstaje i tak non stop. Ja w
              życiu tyle przysiadów i przysiadzików nie zrobiłam co on w jeden dzień.
              Najzabawniej jest widzieć jak trzymając się jedną rączką czegoś przykuca, żeby
              na przykład podniść miotłę, sili się, sili, aż w końcu podnosi i z tryumfem
              mówi "YYYYYY" (czyli podziwiajcie).smile)
              Na razie ma dolne jedynki oraz górną dwójkę i jedynkę (wyszła po dwójce!?). Od
              jakiegoś czasu natomiast całą rodziną męczymy się nad wyjściem drugiej
              jedynki. sad
              O przyszedł mój ukochany mąż, a dzidzia śpi lecę go przywitać do zobaczenia.
              Aha zmieniłam login wcześniej był Olamajka

              • agent11 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 01.03.04, 21:44
                Hej, hej Majówki!!
                Tak się cieszę,że z Mają wszystko dobrze!! też sie martwiłam. To takie
                smutne,jak dzieciom, naszym dzieciom coś jest a my nie za bardzo wiemy jak im
                pomóc.Basiu, trzymaj się , jestem z Tobąsmile)
                Riddle1- mam nadzieję,że w przypadku mojej Oli również nie będzie to taki
                straszny diabeł...smile) chociaż mam wątpliwości. Na pewno skorzystam z Twoich rad
                w odstawianiu od cyca. Na razie nie mam siły, ale chyba pomału musimy sie za to
                zabierać.
                A teraz UWAGA- będę sie chwalić:
                Oleńka w sobotę 28.02 zaczęła chodzić!! Jakos tak wyszło,że wzięłam ją za
                rączki a ona idzie i to jak szybko!!! Huraa!!! Zrobiła też dwa małe kroczki
                sama i wpadła w moje ramiona ! Cudowne uczucie! Bardzo sie cieszę i jestem taka
                dumna! Oczywiście teraz nie ma mowy o zbyt długim siedzeniu, ciągle czeppia sie
                czegoś aby wstać,potem kuca, coś podnosi, przechadza się blisko mebli a potem
                pędzi na czworakachsmile))
                Jeśli chodzi o mowę mojej niuni, to jest troche gorzej, bo ciągle jestem
                tylko "ma" a nie "mama" i to w chwilach wielkiego płaczu, o "tacie" nie ma
                mowy, natomiast ładnie wychodzi jej "baba" bądź "bybyy" , "guyyyuu" i inne tym
                podobne. Fajnie pokazuje rózne przedmioty wskazującym paluszkiem, pkazuje
                nosek ,oczki róznych zwierzątek i lalek.
                Mamy ciągle problem z jedzeniem a właściwie nie jedzeniem ...
                kończę bo Ola si ę obudziła.
                Pa
                Asia
    • rusalka25 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 01.03.04, 22:02
      Witajcie mamuśki.
      Bardzo się cieszę Basieńko, że już lepiej Majuni. Myślałam o WassmileJestem
      bardzo pocieszona, że wreszcie mogłam obejrzeć zdjęcia Waszych uroczych
      dzieciaczków. Jak znajdę więcej czasu to prześlę również swojego Erysia.
      U nas wszystko ok. Miałyscie rację, Eryk nauczył się w chodziku przemieszczać
      do przodu. Terac pomyka po całym mieszkaniu. Sprawia to mu niesamowitą frajdę.
      Próbuje otwierać szafki i wyżucać wszystko z szuflad. Zaczyna niezłą robić
      demolkę w domciu. Widać, że jest dziecko.Nie mogę się jeszcze do tego
      przyzwyczaić, bo z natury jestem porządnisią. Poprostu uważam, że wszystko ma
      swoje miejsce i nie znoszę bałaganu. Ale nie przeraża to mnie. Tak już musi
      byćsmile Dziś Eryczek zjadł naleśniczki na kolację, bardzo mu smakowały. Wymyślam
      mu różne jedzonka aby tylko coś w siebie wdusił, bo wychodzą mu 2 ząbki na
      górze i nie ma apetytu.
      Jeśli chodzi o mowę to Eryczek ładnie wypowiada słówka:mama, tata, ba, brum
      brum (jak widzi samochód).Lubi zabawę w akuku (którą sam zainicjował).Bardzo
      dużo już rozumie. Narazie z perspektywy chodzika poznaje otoczenie, na czy
      cierpią moje kwiatki. Wie spryciarz, że nie wolno kwiatkom obrywać listków.
      Jednak dzisiaj pod nieuwagę tatusia pomknął synuś do kuchni, w której światło
      było zgaszone i spokojnie sobie siedział obrywając listki. Była taka cisza, że
      Emil nie wiedział gdzie on jest. Taki to spryciarz. Mieliśmy niezły ubaw z
      niego.
      Pozdrawiam Was dziewczyny i Wasze dziubaski. Dużo zdrówka na te pochmurne dni.
      OBY DO WIOSNYsmile
      Rusałka i Eryś.
    • rusalka25 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 01.03.04, 22:18
      Jeszcze raz ja. Muszę podzielić się z Wami jeszcze jedną rzeczą. Mianowicie: od
      porodu miewam bardzo dokuczliwy ból w okolicach podbrzusza. Nie mam zielonego
      pojęcia co mnie dokładnie boli. Jak jestem zmęczona to zaczyna się. Nie mogę
      wtedy ruszyć się zmiejsca. W nocy nie mogę obrucic się na druą strone. Muszę
      robic to pomalutku, bo mam wrażenie jakby mnie cos ciągnęło od dołu. Nie
      samowity ból. Są dni, kiedy czuję się dobrze. Może któraś z Was miała cos
      takiego? W środę wybieram się do lekarza, zobaczymy co on mi powie. Jak byłam
      na ostatniej kontroli po zamrożeniu nadżerki nadmieniłam o tym ale lekarz nie
      skomentował, a ja nie nalegałam na diagnozę. Pomyślałam, że widocznie tak ma
      być. Koleżanka twierdzi, że to może być torbiel. Tak szczerze to trochę się
      obawiam.
      Jak miałyście coś podobnego to napiszcie parę słów.
      pozdrawiam Rusałka
      • lnga Re: Maj 2003 już tu jest :-) 02.03.04, 13:01
        Moja Łucja dziś po raz pierwszy pomachała i powiedziała"pa pa" tacie na
        pożegnanie.Mówi też mama,tata,bach(gdy coś spadnie),taa (tak),umie pokazać
        gdzie jest oczko.Czasem wyrwie jej sie "didi"co oznacza dzidzi.Fajnie też
        robi"oooooooo" gdy coś ją zadziwi.No i dużo mówi po swojemu.Starsza córka ma
        grę planszową z obrazkami,Łucja potrafi jak na razie pokazać i odszukać krówkę
        i naśladować ją.Gdy jest na rączkach to pokazuje rączką kierunek,w którą stronę
        mamy iść.Nie przepada za chodzikiem,woli raczkowanie i moje rączki.Raczkuje na
        dwa sposoby,normalnie i tylko jedną nogą,bo drugą podkula.Na ogół to by mnie
        nie opuszczała nonstop,mama najlepsza,czasem jestem wykończona.(wszystko
        mama).No tak ,skończyło się chwalenie zaczeło narzekanie.
        Najbardziej to mogę narzekać na jedzenie,a raczej na niejedzenie mojej córki.
        Musze kończyc bo Łucja sie obudziła i przeszkadza.
        • talisko Re: Maj 2003 już tu jest :-) 02.03.04, 13:35
          hejka
          przez te nagle postepy w poruszaniu sie mojemu synkowi cos sie chyba w glowce
          poprzewracalo. rozregulowalo sie kompletnie wieczorne zasypianie. w poludnie
          jest tak zmeczony , ze przesypia 2 godz, a za to w nocy jego ruchowe sukcesy
          tak mu uderzyly do glowy, ze chlopak nie wie sam co robi. np. : cyusiujemy i
          wydaje mi sie , ze maly juz spi ,a on nagle podrzuca pupe w góre i siedzi, oczy
          zamkniete, kiwa sie caly , a jak go poloze to za chwile jest to samo, a naewt
          probuje sie podciagac na mojej glowie, co jest w zasadzie dosyc smieszne , ale
          na 3 dzien z rzedeu mam dosyc
          • lnga Re: Maj 2003 już tu jest :-) 02.03.04, 15:02
            Gratulacje dla Oli,Asiu.To chyba pierwsza mała osóbka,która sama zaczeła
            chodzić z naszego wątku.Ciekawe kto następny.
            Biegnę sprzątać,bo mój szkrab ,znów śpi tylko nie wiem jak długo.
            Pozdrawiam.
            Inka.
          • est3 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 02.03.04, 15:27
            Hej, Talisko!! A ja myślałam, że to tylko moja Ida raczkuje przez sen.
            Wygląda to podobnie jak u Was. W efekcie ja mam nieprzespane noce, a Ida wręcz
            odwrotnie i mnóstwo energii w dzień.Ale te jej nieprzytomne uśmiechy i to
            raczkowanie - dwa kroczki, pad na pysk, krótka drzemka i od nowa - są
            prześmieszne. A te pozycje, w których w końcu zasypia!!! No, koniec czasu
            wolnego - obudziła się. Pozdrowionka. Est.
    • rusalka25 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 02.03.04, 20:09
      Witajcie mamki.
      Eryś również tak jak Łucja macha tatusiowi jak wychodzi z domu. Jak widzi,
      że ktos wychodzi, np. babcia sie ubiera to juz szykuje łapkę i robi papa.
      Dzisiaj pierwszy raz się zbulwersował, że mamusia nie pozwala kwiatkom
      obrywać listkó. Najnormalniej w świecie zrobił mamusi awanturęsmilemocno się żalił
      przekonywując mnie abym mu pozwoliła bawic sie listkami. Jest uroczy.
      Jeden ząbek juz się przedarł, ale dalej marudzi bo drugi jest już tusz tusz.
      Ma mocno napuchnięte dziąsełka.
      pozdrawiamy Rusałka z syniem Eryczkiem
      • basha Re: Maj 2003 już tu jest :-) 03.03.04, 10:44
        Hej!
        Dziewczyny sensacja. Maja ma juz dwie dolne jedynki ale o dziwo wczoraj
        zauważyłam na górze dwójkę albo nawet trójkę, trudno stwierdzic który to. Jak
        to możliwe że u góry nie zaczęło się od jedynek? Jestem w szoku.
        No i jeszcze jedna rewelacyjna wiadomość. Juz pogodziłam się z tym że raczkować
        to moja córka nie będzie aż tu wczoraj Maja na kolana hyc hyc hyc i juz jest
        przy wieży i dorywa się do przycisków. Ale śmignęła mówię wam błyskawicznie.
        Uśmiałam się strasznie. Teraz też jest taka ruchliwa że nie usiedzi długo w
        jednym miejscu, pełza raczkuje wszystko na raz. A najśmieszniejsza jest jak
        usiłuje zrobić koci grzbiet. Ona wogóle najchętniej chodziłaby nie na kolanach
        tylko na stópkach. Co do 'papa' to czasem jej wyjdzie ale nie zawsze. Machanie
        rączką bardziej kojarzy się jej z dobrą muzyką. Narazie przepada za Bobem
        Marleyem no i wzsystko co rytmiczne.
        pozdrawiam was i maluszki
        • oleniek Re: Maj 2003 już tu jest :-) 03.03.04, 11:20
          Witajcie,

          Gratulacje dla Majeczki. Teraz zacznie się samodzielne zwiedzanie całego
          domu wink
          A co do zębów Markowi po dolnych jedynkach wyszła prawa górna dwójka, a dopiero
          nieawno jedynki okraszone wielkim bólem. Dziąsła były tak napuchnięte, że jak
          się jedynka w końcu przebiła to w ciągu jednego dnia "urosła" 2 mm (pewno
          dziąsło się w końcu ściągnęło).
          Od dwóch dni mamy komplet 4 górnych zębów.

          A my zaczęliśmy wczoraj uczyć Marka (tego naszego kochanego histeryka i
          wrzaskuna) zasypiania wg ksiązki "Każde dziecko może się nauczyć spać". I
          rezultaty na razie są ku mojemu zdziwieniu obiecujące.
          Jak by ktoś chciał wiedzieć więcej to dopiszę, ale teraz się spieszę.

          Pozdrowienia.
          • riddle1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 03.03.04, 13:04
            Witam!!!
            ....no dobra ja chce wiedziec jak to zrobic zeby dziecko zasypialo samosmile Jak
            narazie to w uzyciu caly czas jest wozek. Eryk nawet na rekach nie zasnie tylko
            trzeba "trzepac" tym wozkiem na wszystkie strony.
            U nas kolejne zeby, czyli juz dwojki dolne. Od dzis nawet widoczne golym
            okiem smile. A co do zebow Basiu to nie ma reguly, teoria oczywiscie mowi ze
            najpierw jednynki, ale w praktyce jest zupelnie inaczej. Oczywiscie obstawiam
            ze to raczej dwojki niz kly, ale wszystko mozliwe smile Poza tym u nas bez zmian,
            nawet cele ataku mojego Rysia nadal takie same, czyli lampka i komputer, psie
            miski, rury od odkurzacza a ostatnio nawet doszedl kolejny cel, ktorym jest
            UBIKACJA!!!! Co dzieci tam widza fajnego??? Nie dosc ze mam tam po wyjsciu
            Rycha balagan jak po przejsciu tornado, to nauczyl sie podnosic deske i grzebac
            w srodku. Ostatnio caly papier toaletowy mialam rozniesiony w kawalkach po
            mieszkaniu, porwana na strzepy gazete i wylany zel do wc, przez co moj skarbek
            pachnial przez caly dzien jak kostka toaletowa smile Wyjmowanie brudnych naczyn
            ze zmywarki po wlozeniu ich przez ze mnie to tez juz standard. I powiem wam ze
            gdyby nie kojec to malo udalo by mi sie zrobic w domu przez caly dzien. A i
            jeszcze odnosnie slownictwa, to Rycho mowi okho i pokazuje je, nosa nie nazywa
            ale umie pokazac, ucho brzmi prawie jak okho i wlasnie teraz sie uczymy
            pokazywac. Najbardziej jednak kocha wsadzac palce do nie swojej buzi i boje sie
            ze kiedys jak wsadzi ktorejs babci to wyciagnie je razem z proteza smile Staram
            sie go oduczyc ale chyba jeszcze bardziej go to bawi. Narazie tyle i pozdrawiam
            Was cieplutko bo znowu zimno sie zrobilo.....sad
            A to mój Eryś !
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=8837464
            • agent11 Re: Maj 2003 -zestawienie imion 03.03.04, 15:33
              Cześć!
              Niezły rozbójnik z tego Erykasmile)hihiii...ale moja nie lepsza, chociaż do
              toalety nie ma wstepu.

              A teraz małe zestawienie.
              Miałam chwilę czasu (bo Ola słodko spała) i odczytałam posty, które napisałyśmy
              od początku, aby sprawdzić jakie mają imiona "nasze" dzieci. Okazało się,że na
              naszym wątku uczestniczy (-czyło) 53 osby, z czego udało mi się odzczytać 48
              imion + 1 (kwietniowe : cytrynki).
              A więc: dziewczynek jest 25 +1, a chłopców 23. Góruje imię OLA, bo jest ich aż
              3!! w tym i moja Olasmile)). Są również:
              2 Maje
              2 Julie + Julia cytrynki
              2 Emilie
              2Natalie
              oraz:
              Lenka,Ala,Zosia,Estera,Kasia,Weronika,Iza,Ida,Zuzia,Łucja,Marlenka,Agata,Marysia
              ,Ewa
              2 Adasiów
              2 Kubusie
              2 Eryków
              2 Antosiów
              a także:
              Jaś,Tymek,Andrzej,Patryk,Marcel,Jeremi,Dawid,Nikodem,Juliusz,,Bruno,Sebastian,Sz
              ymek,Marek,Paweł,Marcin.

              Mam nadzieję,że dobrze policzyłam i nikogo nie pominęłam, jeśli tak to proszę
              dopiszcie!

              Pozdrawiam
              Asia

              Acha, zbliża się roczek naszych milusińskich, może zrobimy sobie jakieś święto?
              Jeśli podoba się Wam pomysł, dajcie znać!
              Pa
              • alex-1 Re: Maj 2003 -zestawienie imion+ usypianie 03.03.04, 16:43
                Agent-ko,jestem pod wrażeniem !!! Super !!
                Jestem zadziwiona z dwóch powodów.Po pierwsze,że tak dużo osób przewinęło się
                przez nasz wątek.Fakt,niektórzy zawitali tu jeden,jedyny raz.Powiedzieli
                cześć,podali date urodzenia,płeć i imię i tak szybko znikli,jak się
                pojawili.Może czytają nas ukradkiem smile Pozdrowienia smile !

                A po drugie,że jest tylko jeden Jaś-mój Jasieniek smile To dość popularne imię
                ostatnio,ale widać nie u nas smile Jaś-rodzynek smile !!

                Doceniam pracę Agentko i dzięki za miłe chwile podczas czytania "raportu" smile

                Oleniek,ja też !,ja też chcę wiedzieć jak to zrobić,żeby dziecko samo
                zasypiało.Na razie nie mam fizycznych możliwości,ale już niedługo nasza
                sutuacja sie zmieni i zamierzam odmienić swoje wieczory smile Czy w tej książce
                piszą,że pięciolatka też można tego nauczyć ?? Bo mnie czeka podwójna praca.

                Lecę,bo dzieci roznosi,a ja też dzisiaj taka ledwo ciepła jestemsad
                Buziaki
                Alex
              • cytrynka3 Re: Maj 2003 -zestawienie imion 10.03.04, 17:29
                Hej
                Pomysł ze świętem z okazji urodzin naszych dzieci jest super. Ja niestety nie
                mogę świętować z Wami osobiście, ale będę korespondencyjniesmile)
                Moja Julcia od dwóch dni a raczej nocy daje nam do wiwatu. Dziś obudziła się o
                2.45 w nocy i nie spała do 4.15. Ona się bawiła, a ja jej pilnowałam,
                opowiadałam bajeczki i przysypiałam. Mam nadzieję, że ochota na nocne harce jej
                przejdzie. Nie pomagał cyc, musiała się wybawić. Ciekawe co będzie tej nocy??
                Trudno mi uwierzyć, że za półtora miesiąca moja córcia będzie miała urodzinki,
                ale ten czas leci.
                Pozdrawiam wszystkie mamusie i dzieciaczki cieplutko
                Cytrynka
    • justyna_g Re: Maj 2003 już tu jest :-) 03.03.04, 17:57
      Hej MamY i Bąbelkismile
      Moja Ewa pełza po całym pokoju i powoli próbuje raczkować, ale niechętnie.
      Dzisiaj miała dzień dobroci dla mamy i zjadła zupkę mojej produkcji!!!! To cud!!
      Moje dziecko jest uzależnione od słoiczków i ten niespodziewany wyczyn muszę
      odnotować w jej osiągnięciachsmile)

      Mam nadzieję, że wszystkie dzieciaczki i mamusie czują się dobrze, jak nie to,
      że rychło wrócą do siebie. Ja szczęśliwie wyobyłam się z grypy nie zarazając
      reszty rodzinki, to cieszy.
      Kochane mamymam pytanie, czy wasze bąbelki jeżdżą już w fotelikach przodem do
      kierunku jazdy? ewa waży już chyba prawie 11 kg i nogi wystają jej już na pół
      łydki z pierwszego fotelika? co robić? Mamy następny od 9 kg, ale jak go
      zamontować? tyłem się nie zmieści.
      Pozdrawiamy,
      Justyna
    • rusalka25 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 03.03.04, 19:08
      Witajcie.
      Justynko mój Eryś jeździł w foteliku do 6 mies. tyłem do kierunku jazdy na
      przrednim siedzeniu. Byłam z tego bardzo zadowolona, bo jadąc na zakupy miałam
      go zaraz pod ręką co umożliwiało mi grzechotanie zabawką jak zapłakał. W tej
      chwili ma fotelik od 0 do 18 kg i zamontowany jest z tyłu po prawej stronie
      oczywiście przodem do kierunku jazdy. Eryś jest bardzo zadowolony, bo wszystko
      widzi. Niestety mi jest gorzej, bo jadąc sama z synkiem nie mam możliwości,
      np.poprawienia mu czapki.
      Jesli chodzi o ząbki to Erysiowi najpierw wyrosły jedynki na dole, później
      dwójka na dole (śmiesznie wyglądał 3 ząbki na dole a na górze łyso)i teraz
      wychodzą jedynki na górze. Jedna już się przedarła a druga już jest tusz tusz.
      Wyrazy podziwu dla Majeczki. Oby tak dalejsmile
      Oj Agento musiałaś się troszkE napracować z wyliczeniem wszystkich imion
      naszych pociech. Miło z Twojej strony. Masz niezły pomysł z tym świętem.
      Nadal nie mogę wysłać wam zdjęcia mojego łobuziaczka (skanaer popsuty).
      Próbowałam z kamery przesłać ale są ciemne, więc dałam sobie spokój.
      Rosną te nasze dzieciaczki. Ale ten czas płynie. Oby do WIOSNY. Całuje
      wszystkie bobaski. pozdrawiam
      • oleniek Re: Maj 2003 już tu jest :-) 03.03.04, 21:04
        CZeść!!
        Wiwat!! Wiwat!! mówi się "nie chwal dnia przed zachodem słońca", ale i tak
        Wiwat!! Marek sam zasypia. To niemożliwe! to nierealne!! Nasz Wrzaskun,
        Histeryk, Nocny KoszMarek?!! Jeśli tak dalej pójdzie to jestem pod wrażeniem
        książki.

        A tak w ogóle zestawienie super. Miło wiedzieć, jakie imiona mają Wszystkie
        Nasze Dziedziaczki. Nasze święto to bardzo dobry pomysł (choć jestem od
        niedawna). Nie mam tylko pojęcia jak by ono miało wyglądać.

        Dla chętnych opiszę dwa dni z nauki usypiania Marka.:
        Prolog: Co prawda chyba pisałam wcześniej, jak tak to proszę opuścić ten
        fragment.
        Do niedawna wieczorem Marek, albo zasnął przy cycusiu, albo była "awantura"
        godzinna (noszenie, wiercenie się na mamusi, wyjątek noszenie przez męża 15
        minut). W nocy kilka pobudek na ponoszenie przez męż, każda po około 10 minut +
        2 razy cycuś koło 1 i 4. W dzień udręka usypianie wśród wrzasków leżącego obok
        mnie syneczka potrafiło trawć i 1,5h (np poniedziałek)przed południem. Po
        południu tylko zasypiał w huśtawce wygięty w paragraf (kręgosłup!!!)

        No więc Dzień 1:
        Położyłam go o 18:35 (w dzień go wykończyłam smile)) Wrzask i obdzieranie świni ze
        skóry (bo tak to brzmiało) trwało do 19. Usnął.
        Obudził się 0 19:40 i zasnął po pogłaskaniu!!!.
        23:40 obudził się z płaczem, poczekałam przepisowe 3 minuty, poszłam,
        pogłaskałam powiedziałam, że go kocham i wyszłam (aha dałam mu jego pluszaka)
        chwilę się pobarował i zasnął.
        4:40 obudził się na cycusia (dopiero!!! smile Nakarmiłam go i jeszcze nieśpiącego
        odłożyła. Chciał płakać, ale dałam mu Tinkę i się w nią wtulił)
        Dzień 2 - dziś
        pobudka o 6 rano (synuś jak skowronek smile
        9:45 Marek trafia do łóżka i bawi się 10 minut o 10 zaczyna popłakiwać
        delikatnie, trwa to 10 minut i zasypia !!! (CUD)Śpi do 11 30.
        Po południu dużo gorzej. Koło godziny histerii, żalu i łkania. Serce się kraje.
        Śpi jak zwykle pół godziny (może on nie chce tej popołudniowej drzemki?)
        18:45 Marek trafia do łóżka, głaszczę go i wychodzę. CZekamy na płacz. Chwila
        marudzenia i cisza. Sprawdzam. Śpi? Po trzech minutach!

        Noc przede mną

        Metoda opisana w książce może być stosowana do dzieci powyżej 6 miesiąca życia.
        Do pieęciolatki myślę też. (w książce był przykład 4 latki), Im wcześniej tym
        lepiej, bo maluch nie jest jeszcze tak uzależniony.

        Co do zdjęć, ja nawet nie wiem jak je umieścić na forum. Raz wysyłałam, ale coś
        zrobiłam żle.

        Pozdrowionka.
        • oleniek Re: Maj 2003 już tu jest :-) 04.03.04, 13:19
          Cześć Dziołchy!
          Tak ze śląska, bo zrobiłam na obiad kluski śląskie. Mareczek najpierw pomagał
          mi trzeć ugotowane ziemniaki. To znaczy ja tarłam, a on je międlił paluszkami.
          Super zabawa. Potem wysypałam mu na blat trochę mąki ziemniaczanej i miał ubaw
          rozsmarowując ją po całym blacie. A na koniec skonsumował z mamusią obiadek:
          kluski śląskie i potrawka z indyka. smile

          Co do nocki do było nieprzyzwoicie bosko. Jak zasnął tak się obudził na
          karmienie o 3:30, a potem już była pobudka o 6 rano. Taka zmiana, że to my sami
          się budzimy i chodzimy sprawdzić, czy mu nic nie jest. Mąż nie spał od 2:30 do
          4 bo przeważnie o tej porze były "nocki".

          W dzień gorzej. O 9:20 Marek trafił do łóżka. Płacze( ale bez przekonania) 10
          minut i zasypia. Śpi 1,20. TErza go położyłam,bo tarł oczka, mimo że jeszcze za
          wcześnie (około godziny) no i słyszę jak marudzi. No ale jeszcze czekam na
          histerię. Oho zaczęło się.
          Pa pa
          • oleniek Re: Maj 2003 już tu jest :-) 04.03.04, 13:43
            Cześć to jeszcze raz ja.
            Zasnął po 20 minutach.
            Tak w ogóle piszę, bo Mareczka można już zobaczyć na forum "Zobaczcie" ,jako
            Mareczek. Tylko nie wiem, jak zrobić ten czerwony skrót (zaczynający sie od
            gazeta...), w tutejszych listach. Pomóżcie.
            Oleniek
            • magiszon Re: Maj 2003 już tu jest :-) 04.03.04, 15:32
              Cześć Babki!
              Oleniek gratlacje! Jesteście tacy dzielni, ja nie mogę się cały czas odważyć,
              ale chyba pójdę za Waszym przykładem, bo już mi boki więdną od spania w jednej
              pozycji smile
              Mareniek jest śliczny i taki słodziutki...
              Żeby zamieścić "ścieżkę" ze zdjęciami, to ja robię to tak, może trochę od tyłka
              strony, ale efekt jest git. Wchodzę tam gdzie są zdjęcia, czyli konkretnie Twój
              wątek ze zdjęciami Mareczka i kopiuje to co się pojawia się w adresie na górze,
              a potem wklejam do postu. Jak nie będziesz wiedziała o co chodzi to pisz,
              postaram się napisać prościej, a może któraś z Was ma jeszcze bardziej prosty
              sposób.
              Pozdrawiam Was serdecznie
              Magda
              • basha Re: Maj 2003 już tu jest :-) 04.03.04, 15:54
                To bardzo proste Oleniek, wchodzisz na 'moje forum' i tam masz wszystkie swoje
                ustawienia. Kopiujesz linka do soich zdjęć i dajesz to jako stałą sygnaturkę.
                U nas wszystko ok, Maja nabiła sobie kolejnego guza, bo musi oczywiście
                podnośić się na wszystkim co napotka. Pech chce że czasem jest to chodziksad.
                Oleniek gratulacje i życzę wytrwałości.
                pozdrawiam
                basia
                • agent11 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 04.03.04, 16:21
                  Zastanawiam sę czy ja tez nie powinnam spróbować książkowego usypiania.....
                  czasami myśle,że Ola jakby mogła toby wogóle nie spała. Oczywiście muszę ją
                  brać na ręce i trochę ponosić, aby zrozumiała,że czas się przespać. Jeśli
                  chodzi o spanie po kąpieli , to kest trochę lżej, bo rzeczywiście widać,że jest
                  zmęczona.
                  czytam posty Oleniek i trochę zazdroszczę. Tobie życzę powodzenia i wytrwałości.

                  Znowu Wam sie pochwalę! Ola wczoraj zrobiła siusiu do nocniczka!!!! Zaczyna
                  również sama stać przez dłuższą chwilę, za chwilę chyba sama będzie
                  chodzić....smile))
                  Mamy siódmego zęba. Basiu, u Oli również najpierw wyszły górne dwójki a potem
                  jedynki. Dzis wyszła dolna dwójka!

                  Pozdrawiamy ciepło ( bo ziąb na dworze)
                  Asia i Ola.
                  • alex-1 Do Oleniek-a 04.03.04, 21:47
                    Gratuluję Wam serdecznie smile
                    Brawo !

                    To potwierdza moją regułę,że wszystko da się z dziećmi zrobić i wcale nie jest
                    to tak trudne,jak się na początku wydaje.
                    Dodaliście mi z Mężem odwagi i też spróbuję,tylko jeszcze trochę muszę
                    poczekać sad

                    A póki co...choroby trwają.Dzisiaj i ja dołączyłam w szeregi sad Antybiotyk
                    czeka na półce,a ja próbuję walczyć bez niego.Jasiek jakby lepiej,ale jutro się
                    okaże-kontrola.Małgosia jeszcze 5 dni leczenia.Przedwiośnie...sad

                    Trzymajcie się ciepluteńko i zdrowo.
                    A ! Jeszcze jedno.Fotelik.My zmieniliśmy dwa dni temu na większy.Do tej pory
                    Jaś jeździł w 0-13kg.Nie wiem,jak 13 kilogramowe dziecko ma się w nim
                    zmieścić,jak mu nogi chcą się wbić a tapicerkę sad Ale widac tak obliczono jego
                    bezpieczeństwo.A teraz Jaś awansował i będzie jeździł w takim samym
                    foteliku,jak Małgosia,tylko ona ma już troszkę podwyższony.A ten magiczny
                    fotelik to Deltim z Częstochowy 9-36 kg.Małgosia w nim jeździ do tej pory i
                    jeszcze trochę pojeździ, bo z niego w pewnym momencie robi się sama poduszka
                    pod pupę smile Ja jestem zadowolona,ale to na razie doświadczenia z
                    Małgosią.Jasiowi jeszcze nie było dane jeździć w nowym,jutro będzie pierwszy
                    raz.I wydaje mi się,że będzie mu się podobało,bo będzie więcej
                    widział.Chociaż...będzie mi trochę smutno sad Bo już przywykłam,że on tak
                    patrzył na mnie jak gdzieś jechaliśmy...tymi swoimi pięknymi oczkami...i oka
                    nie spóścił..i tyle można było wyczytać miłości z tego wzroku...a
                    teraz...będzie jeździł z tyłu sad buuusad
                    No i się wzruszyłam...
                    Skończył się kolejny etap.Zaczyna się następny.To trochę,jak "umarł król.Niech
                    żyje król".

                    Przepraszam za chaotyczną wypowiedź,ale wybaczcie chorej,zmęczonej kobiecie wink
                    Buziaki
                    Alex
                    • talisko foteliki 04.03.04, 23:15
                      hej
                      wedlug moich informacji najbezpieczniejsze sa te foteliki, w których dziecko
                      jezdzi tylem do kierunku jazdy. i niewazne, ze wystaja nogi, fotelikow takich
                      mozna uzywac, poki nie wystaje GLOWA.
                      a u nas cyrk z usypianiem trwa nadal.kiedys jaremka usypial przy cycu, teraz
                      zrywa sie na rowne nogi i trwa niezlomnie przy barierce (jego lozeczko styka
                      sie z naszym)i nie mozna go od niej oderwac. dzis przelozylam go do jego
                      lozeczka ( bo to bezpieczniej), zmniejszylam swiatlo i wyszlam, a on tak stal
                      jeszcze z pol godziny, az tato sie zlitowal i uspil na rekach, bo przeciez byl
                      ledwo przytomny po calym dniu wrazen. no i teraz spi w swoim lozczku, a jak my
                      kladziemy sie spac, to laduje miedzy nami i mam nadzieje, ze to w miare
                      bezpieczne rozwiazanie...
                      • alex-1 Re: foteliki 05.03.04, 16:14
                        Zgadzam się,że takie foteliki są najbezpieczniejsze,ale tylko,jeśli potencjalne
                        uderzenie ma nastapić z przodu.Jeśli dostaniemy w tył samochodu,to lepsze są te
                        ustawione przodem do kierunku jazdy.
                        A sprawa nóżek...no cóż,ja bym nie chciała podróżowac ze stale zgiętymi
                        nogami.Kiedyś spałam na takim krótkim łóżku,że nie mogłam rozprostowac nóg.W
                        połowie nocy się obudziłam,bo miałam wrażenie,że się duszę,brakowało mi
                        tchu,bolała głowa,a nogi...miałam wrażenie że są zgięte jeszcze przez cały
                        dzień sad
                        Poza tym...ja nie wiem jak sobie radzisz z wkładaniem maucha do takiego
                        fotelika,bo ja już przestałam sobie radzić.On jest coraz silniejszy,a ja coraz
                        słabsza.Najmniej mocy mam w nadgarstkach,a one najbardziej pracują przy
                        ubieraniu Jasia i przy wkładaniu go do brr...fotelika.
                        Ale tego co mówię nie odbierz,broń Boże,jako atak na Ciebie.Jestem od tego
                        bardzo daleka smile
                        Myślę tylko,że foteliki przodem do kierunku jazdy,nie są złe.Mają przecież
                        solidne szelki,tóre trzymają dziecko również na poziomie klatki piersiowej.
                        Grunt,to nie dać się zwariować smile

                        Buziaki
                        Alex
                        • oleniek Re: Usypianie i zdjęcia 05.03.04, 20:19
                          CZeść
                          Dziweczyny, ja Was chyba rozbawię, ale "co to jest link". Ciągle nie wiem jak
                          zamieścić zdjęcia w poście. Weszłam na "moje forum", ale tylko tam utknęłam.
                          Chyba jestem niereformowalna wink

                          Chore mamusie idzieciaczki trzymajcie się i zdrowiejcie szybko. Miejmy
                          nadzieję, że nikogo więcej nie dorwie choroba.

                          Dziękuję za moralne wsparcie przy usypianiu. Miło, że nie krytykujecie i nie
                          rzucacie gromów, jak to miało miejsce na pewnym forum. Co do usypiania to chyba
                          przestanę opisywać, bo to zaczyna być nudne smile)) Wczoraj i dziś mimo, że był
                          rozbawiony to zasnął o tej 18:45 bez jęku! Jednak wczoraj w nocy 2 razy się
                          obudził i popłakał raz 3 minuty, a raz minutę. W dzień dzisiaj najpierw rano
                          marudził 2 minuty, a po południu połakiwał 5 i zasnął. Zaczynamy się
                          przyzwyczajać do dobrego. Polecam tę metodę wszystkim zmęczonym mamuśkom ( w
                          tym, tym śpiącym na jednym boku smile)
                          Zeby być tak zupełnie szczerą, to muszę dodać, że na początku wprowadzania
                          metody, to miałam doła. Mareczek w dzień nie był taki pogodny jak zazwyczaj,
                          ale minęło mu to wczoraj, a dziś już nie było z tego śladu. Jak tylko usypianie
                          trwa krótko (czyli krótko jest zmęczony) to zrobił się taki radosny, wesolutki,
                          filuterny, ze aż boki zrywać. Ciągle "śpiewa" sopranikiem i gania po pokoju jak
                          źrebaczek.

                          Co do fotelika to Marek jeździ w takim od 9 do iluś tam kilo odkąd skończył 5
                          miesięcy i 8,5kg. Spytacie dlaczego? Ponieważ strasznie nam się "pruł" w
                          foteliku-nosidełku. W końcu zaczęliśmy sądzić, że mu za ciasno, za nudno, i
                          inne takie. Więc za zgodą ortopedy wylądował w obszerniejszym foteliku i jak
                          się "pruł" tak się "pruł" smile

                          Na koniec pytanie. Ile razy na dobe Wasze maluszki dostają cycusia, a ile razy
                          inny posiłek? Czy dajecie cycusia jaoko "przekąskę" czy "danie główne" ?

                          I jeszcze się poskarżę. Piszę drugi raz, bo za pierwszym razem ten h...
                          internet skasował mi post!

                          Pozdrowienia Oleniek
                          • alex-1 Re: Usypianie i zdjęcia 06.03.04, 08:26
                            CZeść Oleniek,
                            To ja odpisuję.Coś ostatnio jestem bardzo aktywna na tym forum smile
                            Ale dzisiaj,to aż przyjemność.Sobota,8:12,internet działa zanim jeszcze
                            kliknę smile
                            Ja policzyłam,że daję Jasiowi pierś 3-4 razy dziennie.Dostaje około
                            południa,albo przed wieczorem jabłko do rączki,zupkę około 15-16 tej i na
                            kolację tj. około 18-19 tej kaszkę Sinlac ze startym jabłkiem.
                            Sok dostaje bardzo rzadko.Na ogół raz na 3-4 dni.Chyba że ma katar.
                            Taka chyba dość uboga ta nasza dieta.Ale jak się odalergizujemy,to nadrobimy smile
                            Raz na tydzień dostaje chrupki kukurydziane.Wreszcie się nimi nie dławi.
                            Za to ostatnio usnął w krzesełku z taką chrupką w rączce sad Tak mnie to
                            wzruszyło,że zrobiłam mu zdjęcie.

                            Boję się tego napisać,ale napiszę.Tfu,tfu,żeby tylko nie zapeszyć...
                            Jaś ostatnio spokojniej śpi i lepiej zasypia.Chyba karmię go tylko dwa razy w
                            nocy.Mówię chyba,bo ja to robię przez sen.I wiecie co ? Jestem zakochana w jego
                            oczach smile)) I te oczy to ona ma chyba po mnie.Nie mówię o kolorze,bo to akurat
                            nie,ale chodzi mi o ich mimikę.Można zobaczyć same oczy i i tak widac, co
                            Jasiek myśli.Ja też mam takie "niepokerowe" oczy.U Małgosi już trudniej można
                            rozgryźć o co jej chodzi,ale ja-matka i tak wiem smile
                            Ech,chyba mam dzisiaj dzień "zakochana w swoich dzieciach".

                            No to już nie przynudzam.
                            Trzymajcie sie ciepło,życzę udanych spacerków weekendowych (ja jeszcze
                            chora,nie wychodzęsad ) i do następnego.
                            Alex
    • rusalka25 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 06.03.04, 22:32
      Witajcie dziewczyny.
      Gratuluję Oleniek i życzę wytrwalości. Powiem Wam coś dziwnego. Mianowicie,
      zastanawiałam się czy jest konieczne usypianie Eryka na rękach i po ostatnich
      dwóch dniach stwierdziłam, że nie. Wyobraźcie sobie, że położyłam się z Erysiem
      do łóżka, dałam do rączki flaszkę z piciem (cyca nie je już ok.2 tyg)i nuciłam
      kołysanki, po chwili synio oddał picie, wziął smoka do buźki, przytulił się do
      mnie i zasnął. Powiem szczerze, że fakt ten nas mocno zdziwił, bo Eryk jak
      dotąd usypiał (na noc) na rączkach tylko u tatusia. Zobaczymy co będzie dalej.
      Śpi w nocy bardzo ładnie, tyle tylko że z nami w łózku. Budzi się tylko raz
      na picie i zmianę pieluchy i śpi do 8 - 9-30.
      W dzień również ładnie śpi (w sumie ok.3 godz), ale już muszę go lulać. Na
      szczęście trwa to od 3 do 10 min.
      A teraz z innej beczki. dziś mocno się zmartwiłam, bo Erysiowi ciurkiem leci
      z noska i kicha mocno. Myślę, że zaczyna się jakieś chorubsko. Mam nadzieję
      tylko,że to małe przeziębienie. Dałam mu wit.C i syrop Ibufen. Pomóżcie, czy
      mam od razu walić do lekarza, czy może znacie jakieś domowe sposoby? Proszę o
      porady i z góry dziękuję. Na was można zawsze liczyć.
      Życzę dużo zdrówka. pa
      Rusałka z Eryczkiem.
      • lnga Re: Maj 2003 już tu jest :-) 07.03.04, 00:31
        Cześć.
        Łucja ostatnio była z lekka przeziębiona,katar,kichanie i temperatura 37 i 3
        kreski.Dawałam jej Cebion 2 razy po 4 krople,Calcium 3 razy po pół łyżeczki.do
        noska krople homeopatyczne Euphorbium.Wcześniej jak córcia była przeziębiona,z
        tym tylko że wtedy pokasływała,to dostała od p. dok. właśnie te leki i syrop na
        kaszel Stodal.Łucji szybko znikło przeziębienie.
        Życzę zdrówka.
        Inka.
      • alex-1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 07.03.04, 09:11
        Hej Rusałko,
        Ja radzę to samo co Inga.A do tego więcej picia,wilgotne i chłodniejsze
        powietrze w domku.
        Z lekarzem bym się na razie wstrzymała,dopóki nie kaszle i nie ma temperatury.
        No to lecę,dzisiaj mam ciężki poranek sad
        Buziaki
    • rusalka25 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 07.03.04, 21:31
      Witajcie. Dzięki dziewczyny za poradę.
      Dzwoniłam do pani doktor. Kazała dać syropek Pyrosal, wapno, wit.C, kropelki
      do nosa i oscilloculum(granulki homeopatyczne). Mam nadzieję, że to tylko
      przeziębienie.
      Wczorajsza noc mnie dobiła. Eryk budził się co kilkadzieścia minut. Cały
      dzień był bardzo marudny. Miał 37,4 gorączki i zaczął delikatnie pokasływać.Po
      za tym leci z noska katarek ciurkiem. Mąż zauważył, że wyszedł mu kolejny ząbek
      na dole i na górze przedarł się następny. W sumie ma na górze dwa i na dole
      czterysmile Ciekawa jetem jak dzisiejszą noc spędzimy. Nie mam co narzekać, bo to
      była w sumie nasza pierwsza taka noc nieprzespana.
      A jeszcze jedno, moja koleżanka mówiła,że jej córeczka przy każdym ząbku
      miała lekkie przeziębienie. Myślicie, że to ma jakies powiązanie?
      Życzę zdrówka dla dzieciaczków i oczywiście dla Was. pozdrawiam papa
      • magiszon Re: Maj 2003 już tu jest :-) 08.03.04, 12:12
        Cześć Kochane Mamuncie,
        Rusałko, nie znam się na medycynie, ale to przeziębienie Twojego Eryczka
        faktycznie może mieć związek z ząbkami, u nas co prawda nigdy tak nie było, ale
        słyszałam o takich objawach, chyba nawet któraś z dziewczyn z naszego wątku
        opisywała takie objawy ząbkowania, napewno to widziałam gdzieś na forum.
        Ja dawałam Antosiowi to samo co napisała Inga i dość szybko przeszło. Co do
        ciężkiej nocy, to też taką mieliśmy jak Antosiowi zaatakowało gardło.
        Współczuję...
        U nas nastała era przytulania i mamunciowego syneczka, Antoś przytula się
        najchętniej do misiów wszelkiej maści i mamusi i niestety tatuś nie jest w
        stanie pocieszyć sad (ale jest tak tylko jak jestem na horyzocie, bo jak mnie
        nie widzi jest oki) U Was też tak jest?
        Zęby narazie stoją w miejscu, od jakiegoś czasu jest całe 7 sztuk, trzy na dole
        i cztery na górze. Czuję je bardzo dobitnie jak czyścimy tę piękną klawiaturkę
        szczoteczką silikonową, oj jak synuś potrafi dziabnąć auuuuu. smile
        Chodzimy trzymając się za rączki i czepiamy się wszystkiego, a najfajniejsza
        zabawa to otwieranie i zamykanie pralki, wyciąganie z niej brudów i zabawa
        deską sedesową (od razu widzę reklamę domestosasmile
        Wczoraj chciałam przerzeć trochę lustra w szafie i otworzyłam Antkowi szufladę
        z moją bielizną, ach ta zabawa stanikami i gaciami jest po prostu pasjonująca i
        w momencie jak garderoba na małego hipcia była porozrzucana po całym pokoju,
        zapukali znajomi... wyobraźcie sobie moje szybkie ruchy żeby uprzątnąć ten cały
        majdan zanim wejdą, nieme kino to luzik smile))
        Troszku się rozpisałam, ale już kończę.
        A czujecie już wiosnę? Ja tak, ale zastaniawiam się czy to nie zbyt wielka
        sugestia, tak bardzo chcę żeby już nadeszła...
        Buziaczki
        Chorowitki, trzymajcie się dzielnie!
        Magda
        • bachab2 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 08.03.04, 20:54
          Nie wierzę!!W końcu przeczytałam te wszyskie "zaległości". Ja jak zwykle nie
          mam czasu i muszę kombinowac a ostatnio dorwałam książkę i wszystkie wolne
          chwile siedziałam nosem w książce.

          Ma początku pozdrawiam wszystkie dziewczyny z ruchliwymi dzieciaczkami. Mój
          Szymek juz też zasuwa az miło patrzyc. Niestety z innymi osiągnięciami troche
          gorzej, ale czekam cierpliwie.
          Wydaje z siebie jakieś dziwne dźwięki ale mama lub tata nie powie. Mama to
          nawet mówił ale chyba mu się znudziłosad
          Dalej jak leży na plecach to wygląda jak mały bezradny żuczek. Nie potrafi sie
          obrócić! Pokazujemy mu i mamy nadzieje, że w końcu załapie.

          Ale jest taki pociesznysmile i taki radosny. Wczoraj byliśmy u znajomuch i nie
          mogli się nadziwić skąd w nim tyle radości i werwy. Pamiętali jeszce jak płakał
          kiedy był młodszy.

          Oleniek, chyba w końcu się zdecyduje i też zastosuję twoją metodę. Do tej pory
          po prostu nie miałam serca i zaraz do niego leciałam. Wystarczy, że płakał
          minutkę i pędziłam na złamanie karku.
          Na razie, wieczorem Szymek znowu zaczął zasypiac przy cycu. W nocy też już nie
          budzi sie tak często ale za to wstaje o 6 rano!! Chyba przeszkadza mu światło i
          bede musiała kupić rolety lub żaluzje.

          Agent podziwiam za twoje zestawieniesmile) Jest super!

          Pozdrawiam wszystkie zdrowe i chore dzieciaczki i ich mamusie. Życze żeby
          więcej nie chorowały. A ty Alex to chyba wykorzystałaś zapas chorób na
          kolejnych pare lat. Trzymam kciuki za twoje pociechy, żeby na dobre pożegnały
          się z chorobami.

          Basia

          • alex-1 do Bachab2 i nie tylko :) 08.03.04, 23:19
            Basiu,
            Bardzo mi się cieplutko zrobiło,jak przeczytałam ten fragmencik o mnie smile
            Dziekuję za dobre słowo smile
            Trochę mnie tylko przeraziło,że tyle u nas chorób,że się aż rzucają w oczy sad(
            Wierzę w to,że co teraz dzieciaki wychorują,to w szkole już nie będą.Nie
            wiem,czy to zdanie jest zrozumiałe,bo ja już padam,ale uparcie jeszcze chcę
            odpisać smile
            Ale rzeczywiście,u nas choroby jakoś taka falami chodzą...
            Ale mam dobre wieści.Dzieciaki wyzdrowiały,jeszcze tylko nas czeka kontrola
            laryngologiczna i będzie OK. smile)))
            Gorzej ze mną sad( Ale jeszcze troche pożyję wink
            Coś mi z garła na ucho przechodzi sad Czy możecie mi powiedzieć,jak boli ucho ?
            Czy to tak kłuje ? w życiu nie miałam zaplenia ucha,ale to coś co mi tam
            dolega,to mnie trochę niepokoi sad
            Spróbuję jeszcze poszukać czegoś na własną rękę,ale się trochę boję.Coś
            wyczytam i potem to będę miała sad
            Dobra,to może ja już pójdę spać...
            Albo nie,jeszcze Wam coś opiszę.
            Otóż jakiś czas temu tj.dokładnie 13.02 w piątek jechałam sobie z Jasiem
            samochodem i przepuszczałam pieszego na pasach.I tak sobie stałam i tak nagle
            walnął we mnie inny samochód.Nie będę pisać o zdrowiu,bo do końca nie wiem
            jeszcze w jakim stanie jest mój kręgosłup,na razie badania w toku,a Jaś OK.Ale
            efekt jest taki,że mam nieczynny bagażnik i zdruzgotany zderzak.Czekam na
            hasło,kiedy wreszcie będę mogła oddać samochód do naprawy,a póki co nim
            jeżdżę.I dzisiaj po zakupach w hipermarkecie pakowałam dziecko,wózek zakupy-
            wszystko oczywiście do środka,bo bagażnik nieczynny,a w tym czasie obok ustawił
            się mężczyzna.Zostawił mi 20 cm,na to,żeym otworzyła drzwi wsadziła wózek na
            tylne siedzenie i jeszcze sama weszła na swoje miejsce.Mówię,do niego "
            no...nienajlepiej pan się ustawił,jak ja mam teraz wsiąść ? Mam pana stuknąć ?"
            stanął obok mnie popatrzył i mówi " a niech pani zobaczy ile ja miałem
            miejsca,żeby wyjść?" ( miał mało,ale tylko z własnej winy).No to ja mu
            mówię,żeby przeparkował i stanął z drugiej mojej strony,bo tam jest znacznie
            szerzej.A on popatrzył na ten mój biedny zderzaczek i mówi : "oj,widzę,że z
            panią lepiej nie zaczynać ! " wsiadł w samochód i zaparkował po drugiej stronie
            uliczki !!!
            I wiecie co ?? Nie rozumiem tej jego logiki,przy dzisiejszym swięcie pozwolę
            sobie powiedzieć "męskiej" logiki wink Był poniedziałek przed południem,wolne co
            drugie miejsce na parkingu,a on się wepchał na miejsce dla "malucha" i potem
            miał problem,żeby wyjść.
            A sprawa zderzaka...Hmmm...przez chwilę (krótką) pomślałam,a może by go tak nie
            wymieniać ?...
            Ja jestem bardzo rozważny i spokojny kierowca,ale pozory mylą smile Dzięki
            walniętemu zderzakowi byłam dzisiaj BESTIĄ !!! smile))) No ! To uważajcie na
            mnie wink
            Dobraaaaaanoc :-o
            • basha Trochę o Mai, małym bzyku 09.03.04, 11:31
              Alex kochana, nie wiem jak cię ten facio mógł tak potraktować w dzień kobiet.
              Ale wielu takich bezmyślnych typów też już spotkałam. Ciesze się baaardzo że
              dzieci juz zdrowe tylko szkoda że ty jeszcze nie całkiem. Nie wiem nigdy chyba
              nie miałam zapalenia ucha. Może nic z tego złego nie będzie. Mnie też czasami
              pobolewa ucho.
              A teraz trochę o szalonej Majce. Moja niunia, odpukać ma się świetnie. Muszę
              wam się pochwalić moim kulinarnym sukcesem. Juz dwa razy wpałaszowała ugotowaną
              przeze mnie zupkę. Wczoraj kupiłam jej cheerios, bardzo je lubi, trochę tez
              podtuczyłam ją ziemniaczkami z buraczkami z mojego obiadu. Już nie mogę się
              doczakać kiedy bedzie jadła razem z nami. Widać że bardzo miała by na to
              ochotę. Tylko ciągle jeszcze dławi się za dużymi kawałkami. muszę jej zupy
              mielić bardzo drobno.
              Chciałam wam jeszcze napisać o nocnych ekscesach Mai. Otóż Maja przez sen klęka
              i kładzie mi się na twarzy albo przeraczkowuje w nogi albo całkiem wybudza się
              o 3, 4 i skacze po nas. Wasze bąble tez tak mają?
              Poza tym zrobiła się strasznie marudna. Drze się czasami w niebogłosy, trodno
              powiedzieć dlaczego, chyba tak sobie. No chyba że bolą ją dziąsła, tylko to
              mogę chyba podejrzewać.
              Majunia moja kochana potrafi rołożyć na czynniki pierwsze każdą zabawkę.
              Wczoraj zauważyłam że maskotka piesek nie ma noska. No i teraz tylko nie wiem
              czy ten piesek miał nosek plastikowy czy filcowy. Urwanie głowy. Oczywiście
              noska nigdzie nie ma. Oznacza to chyba tylko jedno. Zabrałam jej wszystkie
              zabawki od lat trzech. Jednak rację mają producenci zabawek, określając wiek.
              Jak juz nie mam siły wkładam Maję do chodzika. lata w nim jak perszing, otwiera
              szuflady i wyrzuca wszystko co w nich mamy. najbardziej lubi wyrzucac moją
              bieliznę. tak więc łobuz z Mai straszny. Mówi juz coraz więcej, ostatnio łaba,
              i baba, blabla. No kończę bo gary czekają niestety.
              pozdrawiam słonecznie
              niech w końcu przyjdzie wiosna
              basia
              • oleniek Re: Maj już tu jest i Do obu Baś :)) 09.03.04, 12:46
                Cześć Wam Wszystkim,
                Przeczytałam ostatnie listy i mam parę "uwag"
                Po pierwsze nie wiedziałam, że Rusałki mężowi w "jego wieku" wychodzi
                ząbek smile)) No to masz Rusałko na pewno noce nieprzespanesmile)) Co do szczoteczki
                do zębów, to kupiliśmy Markowi taką prawdziwą (Oral B dla maluchów od chyba 6
                do 24 miesięcy) i teraz niech sobie ją podgryza do woli.
                A u Marka na razie bez większych zmian. Na noc usypia sam nawet jak jeszcze
                przed chwilą brykał, to go kładę i zasypia bez płaczu. Pobudka o 6. W dzień
                dzisiaj trochę wprowadziłam zmian. Zobaczę może mojemu brzdącowi potrzebna jest
                jedna dłuższa drzemka a nie dwie ( przypomnę że przed popołudniową darł się 20 -
                30 minut). Dziś go trochę przetrzymałam i położyłam dopiero o 12. Nawet nieźle
                to zniósł (między innymi dzięki pralce, pokrywkom i miotle)
                Mam pytanie: Czy będziecie kupować lub już może macie takie nosidło ze
                stelażem? Może możecie coś polecić? Ile kosztowało?

                Do Basi may Szymka. Nic na siłę, jeśli tylko Wam dobrze śpi i zasypia szybko to
                nie musicie nic zmieniać. My byliśmy zdesperowani (u nas to stał się już cyrk)i
                pewno dlatego się udało. Jeśli jednak się zdecydujecie to koniecznie najpierw
                przeczytajcie książkę. To samo radzę Basi mamusi Mai. W tej książce też są
                takie "przypadki", jak opisywana "Majunia nocą". Być może zmiany nie będą
                konieczne, ale książkę warto przeczytać.

                Kończę bo dużo mam roboty. Oleniek
                • agent11 Re: Maj już tu jest 09.03.04, 15:41
                  Cześć Dziewczyny!!!
                  Chciałam Wam podziękować za miłe słowa w moją stronę (chodzi o zestawienie
                  imion), to była czysta frajda!Ale cieszę się,że Wam się to podobało!!
                  Alex1 chodzi o Twoje ucho, rzeczywiście jeśli coś jest nie tak to kłuje i jak
                  dotykasz to boli. Poza tym uczucie jest dziwne, jakby w uchu cos było.Lepiej
                  sprawdź to u lekarza .Życze Ci zdrowia, a powinnaś je mieć , bo jesteś
                  potrzebna swoim dzieciom!

                  Jesli chodzi o usypianie polecane w książce, to naprawde nie wiem co z tym
                  zrobi? Tzn. czy kwalifikować Olę do tych co maja problem z usypianiem , czy
                  nie? Właściwie wieczorne uspypianie ma pewien rytm, który Ola zaakceptowała (
                  co prawda trwa to do godziny czasu) ale bez żadnych ekscesów. Słuchamy sobie
                  kasety z muzyką poważną, która trwa 40 min., z czego pierwsza strona (czyli
                  20 min) przeznaczone jest jeszcze na różne wygibasy i cokolwiek jeszcze co
                  sobie wymyśli (oby tylko na kanapie). W między czasie podaje jej mleczko z
                  butelki. W czasie drugiej połowy kasety niunia przysadza się do cyca i tak
                  może zasnąć, czasem muszę ją nosić i lulać.Ale nie trwa to zbyt długo i kładę
                  ja do łóżeczka. najgorsze jest jednak to,że po pierwszej nocnej drzemce budzi
                  się i jest głodna i potrafi ssać( albo tylko trzymać cyca) przez kolejne 40
                  min!!!! Często potem jest problem z położeniem jej do łóżeczka!! A największy
                  to zejście ze śpiącą Olą, a właściwie ruchem posuwnym oderwanie się za
                  przeproszeniem tyłkiem z kanapy, po to aby przenieść ja do łóżeczka.
                  Oczywiście, każdy mój jakikolwiek ruch kończy się szukaniem cyca i jednoczesnym
                  przebudzaniem! Co to wogóle znaczy?? Przecież tak słodko spi na ręku i wydawało
                  by się,że dość mocno, a za chwilę się budzi? Zrezygnuję z opowiadania jak potem
                  wiszę z nią nad łóżeczkiem ( w różnych dogodnych pozycjach) aby ją delikatnie
                  położyć. A łóżeczko bynajmiej nie mam rozsuwanego tylko trzeba się zgiąć w
                  poły aby Oleńkę ułożyć.smile))) Brzmi to zabawnie, zdaje sobie sprawę, ale mi
                  czasami nie do śmiechu. A plecy mam tylko jedne i chciałabym aby jeszcze
                  trochę mi posłużyły.
                  Ok, to tyle o moich wyczynach wieczornychsmile)))Jak myslicie stosowac metodę
                  książkową?? Dodam ,że w dzień (jak jest śpiąca) to zasypia szybko, ale na ręku,
                  a potem myk do łóżeczka.I śpi , czasem 1,5 do 2 h.

                  No dobrze, jeszcze tylko śwież informacje o Oli. Byłśmy dziś u lekarzasmile Ola
                  waży 8850 i mierzy 67 cm!! lekkarz stwierdził,że jest z tych drobniejszych.
                  Dodam,również, że wczoraj miała dzień chodzenia! Sama próbuje chodzić .I bez
                  problemu robi dwa kroki!! HA!!
                  No to na razie
                  Pa .
                  Asia
                  • est3 Re: Maj już tu jest 10.03.04, 21:16
                    Witam!!!
                    Jeśli Ola jest z tych drobniejszych, to moja chyba już tylko z tych chudszych.
                    Przy wzroście 71 nie osiągnęła jeszcze 8 kg. Ja to nawet nie mogłabym policzyć
                    ile razy ten mój chudziak je. Bo cyca ile razy podejdzie do mnie i
                    powtarza "niam, niam" chrupki pogryza właściwie cały dzień no i zupkę, jakiś
                    owocek. Najbardziej odpowiadają jej banany. Przez sen pałza, raczkuje, klęka
                    itp itd. Na szczęście nie choruje. Jak będę mieć więcej czasu, wczytam się w
                    wątek o zasypianiu (samozasypianie, to musi być piękne!!!). Na razie Dziadek
                    Idy wymyślił, że musi kupić wnusi mieszkanie, bo kiedyś na pewno się przyda i
                    mam urwanie głowy. W foteliku od 0 do 18 kg zaczęła jeździć jakiś tydzień temu.
                    Teraz rozglądam się za fotelikiem na rower. Po roku to będzie cudowne znowu móc
                    pojeździć. A o męskiej logice wolę się nie wypowiadać, bo często zastanawiam
                    się czy "logiczne myślenie mężczyzn" nie jest zbytnio przereklamowane.
                    Pozdrowionka. Est.
                    • basha o fotelikach 10.03.04, 21:47
                      Hej dziewczyny!
                      Ja od jakiegoś czasu poluję na fotelik maxi cosi priori. Podobno jest super,
                      najlepszy. Nie mogę go jednak nigdzie dostać, używanego, bo na nowy nie bardzo
                      mnie stać. A jakie wy użytkujecie?
                      pozdrawiam
                      • talisko Re: o fotelikach 11.03.04, 13:10
                        hej
                        wtrace sie znowu do debaty o fotelikach, cos nie cos slyszalam na ten temat ,
                        bo moj maz wspolpracuje z adac - najwieksza niemiecka firma ubezpieczeniowa.
                        min. WIDZIAL ich testy przeprowadzane na fotelikach dzieciecych. najlepsze
                        oceny w przedziale od 0kg do 9kg mial römer, w przedziale kolejnym römer byl
                        juz na rowni z firma concord. i my wlasnie ten fotelik planujemy kupic. podobno
                        jest jakas skandynawska firma produkujaca foteliki dla starszych dzieci do
                        jazdy TYLEM, ale obecnie nie pamietam jej nazwy- moge sprawdzic jesli kogos to
                        interesuje.trzeba pamietac , ze najbezpieczniejsze foteliki produkuja firmy w
                        tym wyspecjalizowane. niestety firmy zajmujace sie np wozkami wypuszczaja tez i
                        foteki (np te ktore mocuje sie do wozka), ktore nie spelniaja podstawowych norm
                        bezpieczenstwa. np peg perego ma tylko 1! miejsce(z tylu) do przeciagniecia
                        pasow mocujacych fotelik do siedzenia-przy dachowaniu caly fotelik lata po
                        samochodzie. z uzywanymi fotelikami tez jest nie do konca bezpiecznie- chyba ,
                        ze ma sie pewnosc , ze nie jest on powypadkowy. w kazdym razie trzeba
                        sprawdzac , czy ma atesty i poczytac, pozbierac info na necie, poszukac wynikow
                        testow. przeciez chodzi o bezpieczenstwo najdrozszej osobki, a ludzie jezdza
                        jak popaprani i o wypadek nie trudno.

                        a tak poza tym to moj misiulek rozspiewal sie ostatnio i roztanczyl , ze
                        Mazowsze przy nim wysiada. wlacza sobie grajaca rakiete kiwa sie nad nia , albo
                        macha pupa na boki i spiewa mruczanki, reaguje tak na kazda muzyke, co jest
                        dosc smieszne, bo np idzie wlasnie gdzies sobie, nagle ktos wlaczy muzyka a on
                        sie zatrzymuje i zaczyna machac pupa i podrygiwac.
                        przeslodki jest, wczoraj probowal ratowac pranie. wirowalo sie akurat , a on z
                        zacietrzewiony walil w szybke i glosno sie odgrazal. w ogole dzielny jest moj
                        bledny rycerz . boi sie odkurzacza, ale kiedy odkurzalam, glosno placzac
                        zmierzal w moja strone - jestem pewna, ze po to, by ratowac mnie z rak
                        potwora..
                        • basha Re: o fotelikach 11.03.04, 23:19
                          Hihi, a Maja jest odkurzaczem zachwycona, podoba jej sie też wiertarka. Piszczy
                          z zachwytu jak ją widzi.
                          ja juz sama nie wiem co z tym fotelikiem. poluję na używany na allegro, ale co
                          mi sie jakis pojawi to zanim dostane odpowiedź od sprzedawcy to juz się ktos na
                          niego rzuci. Ja nie wiem, ludzie w ciemno kupują czy co. Zastanawiam isę czy
                          może powinnam uzbierać na nowy. Ech sama juz nie wiem, ale ja słynę z
                          niezdecydowania.
                          pozdrawiam
                        • lnga Re: Maj 2003. 11.03.04, 23:42
                          Witam gorąco.
                          Moja córeczka waży 8kg.i ma wzrostu 71(gabarytami jest taka sama jak Ida).
                          Nasza lekarka stwierdziła,że musimy porobić badania,bo Łucja za mało przybiera
                          na wadze,po300,200,i tak jest od listopada.
                          Tak więc czekamy teraz na posiew moczu,na wizytę u gastrologa,na USG jamy
                          brzusznej,Martwię się bardzo o zdrowie córki.Może po prostu jest jej taka
                          uroda.Przecież nie tylko ona jest taka drobna.A jeść je w miarę więc nie wiem
                          czemu ma niedowage.
                          Nie mogę skupić się na niczym innym jak na jedzeniu Łucji.
                          Martynka,starsza siostra Łucji,też z wagą nie najlepiej,ale jak miała rok to
                          ważyła 9 700.Łucja raczej nie dogoni siostry.
                          Czy może coś słyszałyście o gastrologach z Warszawy na ulicy Kopernika?
                          Do lekarza do CZD w Warszawie termin bardzo odległy,4 maj.Na Kopernika byłoby
                          szybciej ale czy lepiej?Sama nie wiem co robić.Czekanie mnie wykończy.
                          Przepraszam, że ja z innej beczki.
                          Pozdrawiam.
                          • lnga Re: Maj 2003. 11.03.04, 23:51
                            Ja mam jedno jeszcze pytanie,jak Wasze pociechy kupkają,czy stolce są nadal
                            papkowate,ile razy dziennie?Łucja robi papkowato, ze 2 razy dziennie,a pije
                            bardzo mało.
                            Kończe i idę w końcu spać.
                            Inka.
                            • kopytko1 Re: Maj 2003. 12.03.04, 11:18
                              KOchane mamy w końcu mam chwilkę i siadam..w sumie to mam jeszcze do zrobienia
                              co nieco ale już muszę napisać do Was.Byłam u mamy i nie było mnie tydzień a tu
                              zaglądam po powrocie i nie mogę do tej pory ogarnąć wsystkiego okiem.

                              Podziwiam za zestaw imion,super sprawa.

                              My nieco chorujemy,najpierw starszy syn(wysłany do baci żeby odchorował i
                              skończył na antybiotykusad( ech babcie) więc w domku jeszcze siedział i nie dał
                              poklikać.Nareszcie poszedł do przedszkola,ale zaraz Adaś mi się
                              rozchorował,najpierw okropny katar a wczoraj do lekarza bo w nocy był
                              alarm.Nigdy jak te 10 miesięcy żyje mój synio nie dał mi tak do wiwatu,okazało
                              się że ma chore uszko.No i żeby lekko mi nie było to ja też usmarkana chodzęsad(

                              A co u nas?Adaś chodzi sobie przy meblach,puszcza się już nawet,ustoi
                              samodzielnie kilka sekund ale absolutnie go nie prowadzam za rączki(to po
                              poprzednim prowadzaniu mam teraz uraz)Jest taki kochany i taaaki ciężki.Zjada
                              kaszki,najbardziej lubi ryżową z bananami(bezmleczną),zupki z królikiem,jabłka i
                              banany.Oczywiście do tego wszystko to co mama je,chlebek,szyneczki itd...Potrafi
                              walczyć o swoje hihi.krzykiem.Oczywiście do łazienki pędzi jak struś i głowę
                              wkłada do ubikacji hihi...I wiecie co jeszcze robi?Daje mi wszystko do
                              buzi,najpierw sam próbuje a potem daje mamusi hihi,klocki nie bardzo mi
                              smakują.Pokazuje gdzie jest lampa i super rusza pupcią jak tylko usłyszy
                              muzykę,mały tancerz(uwielbia muzę z M jak miłość) Ostatnio nawet zaczął pić
                              soczki,posmakowały mu ale nie jest to jeszcze tyle ile powinien(może mu mleczko
                              z cysia wystarcza) Kupki robi 1-2 razy dziennie raczej konsystencji plasteliny...

                              Cieszę się że Majce już przeszło i że Eryś odstawiony bez większych
                              problemów.Jestem całym sercem z wszystkimi mamami i dzieciaczkami które
                              chorują..Trzymjacie się ciepluchno...

                              A muszę wam jeszcze powiedzieć że nie jest konieczne podanie cysia do
                              spania,Adaś nauczył się zasypiać na rękach.I śpi w łóżeczku,szkoda że nie całą
                              noc bo potem ląduje już w ramionach mamusi i sobie tak smacznie śþimy razemsmile)

                              A i jeszcze uwielbia się bawić ze starszym braciszkiem,rozwalać klocki i wieżę
                              i bierze dwa klocuszki i stuka nimi sobie..i robi jeszcze tysiąc innych rzeczy
                              których nie sposób tu wypisać.Uwielbia szafki,szuflady ...


                              Kończę już,pozdrawiam
                              Ewa

                              Ps,czy może któraś z Was chciałaby odkupić listek cerazette?
                              • magiszon Re: Maj 2003. 12.03.04, 16:19
                                Cześć Babki,
                                Ewuś, ja chętnie kupię od Ciebie listek cerazette, nie wiem tylko jak to się
                                przesyła, chyba w takiej kopertce z bąbelkami, albo nie, może poślij wirtualnie
                                hihihihihi. Nie, ale tak poważnie, to naprawdę bardzo chętnie. Napisz mi ile
                                pieniążków przesłać: magiszon@o2.pl
                                I jeszcze jedno Ewcia do Ciebie, napisz dlaczego masz uraz po prowadzaniu
                                Tomusia za rączki, bo mój Antek to po prostu uwielbia, ale teraz to już się
                                obawiam, czy dobrze robię.
                                Muszę Wam troszkę ponarzekać, jestem zmęczona... ale na 100% nie odkryłam
                                Ameryki no nie? Kurde, nawet w weekendy nie mogę odpocząć, bo zasuwam za cały
                                tydzień "odgruzowując" mieszkanie. Przy zdrowych zmysłach trzyma mnie uśmiech
                                naszego synka, zrobię jakiś skan to zobaczycie, jest rozbrajający.
                                Dzisiaj piątek a jutro sobota i myśl, że kiedyś mogłam się wyspać... ach
                                życie... i Ci faceci kurka wodna, ten mój to mógłby czasami pomyśleć, że jestem
                                zmęczona, wstać rano w sobotę lub niedzielę, ubrać synka i dać mi się wyspać,
                                ale ciężko się tego domyślić, a może powinnam walnąć kawę na ławę... i po
                                cholerę człowiek się taki wrażliwy urodził.
                                Ale przynudzam, strasznie Was przepraszam, ale Wam można wszystko pwiedzieć,
                                jesteście Kochane.
                                Trzymajcie się dzielnie i ucałujcie Maleństwa
                                Magda
                                • oleniek Re: Pospać sobie w sobotę! 12.03.04, 20:43
                                  Witam,
                                  Miałam nie pisać, ale nie wytrzymałam i skrobnę tylko parę słów.
                                  magiszon napisała:
                                  Dzisiaj piątek a jutro sobota i myśl, że kiedyś mogłam się wyspać... ach
                                  > życie... i Ci faceci kurka wodna, ten mój to mógłby czasami pomyśleć, że
                                  jestem zmęczona, wstać rano w sobotę lub niedzielę, ubrać synka i dać mi się
                                  wyspać,
                                  > ale ciężko się tego domyślić, a może powinnam walnąć kawę na ławę... i po
                                  > cholerę człowiek się taki wrażliwy urodził.

                                  Oczywiście, że powinnaś walnąć kawę na ławę. Ja jestem zdrową egoistką smile i jak
                                  przychodzi sobota i niedziela to mówię do męża "ty śpisz 5 dni w tygodniu do
                                  7:30, to ja mogę te dwa" I skutkuje. Mam kochanego męża, nie !!! Wstaje wtedy z
                                  Markiem o 6 albo i 5:30. I się bawią. Inna rzecz, że mąż pracuje od 10 do 19 i
                                  w tygodniu to raczej nie widuje za często synka. Jak wraca to on już śpi, a jak
                                  wychodzi to też Marek akurat śpi. Więc w weekend (nawet rankiem) to sobie
                                  odrabiają. W ogóle muszę powiedzieć, że ten mój mężulek bardzo mi pomaga.

                                  Również jestem ciekawa dlaczego Ewuniu masz uraz po prowadzaniu synka za rączki.

                                  A tak w ogóle to Marek, który dotychczas opornie robił papa (jakby nie wiedząc
                                  czemu mu rękę szarpią) dzisiaj jakby załapał o co chodzi. Machał cały dzień do
                                  wszystkiego i wszystkich.

                                  Kończę. Idę rewitalizować pożycie smile)) Miłych snów.

                                  • melassaa Re: Pospać sobie w sobotę! 12.03.04, 20:54
                                    Witam Was serdecznie!

                                    Ala jest baaaaaardzo ciężka. Waży z całą pewnością ponad 10 kg, mierzy trochę
                                    ponad 80cm.
                                    Ostatnio rodziła nam się druga górna jedynka. Trwało to chyba z miesiąc! Nigdy
                                    więcej!
                                    Od dwóch tygodni zawzięcie raczkuje, ale nadal nie za bardzo chce stać. Muszę
                                    co 2 dni myć wszystkie podłogi i codziennie odkurzać, bo spaceruje po całym
                                    mieszkaniu w poszukiwaniu najmniejszego choćby paproszka (ach ta precyzja)wink

                                    Ma bardzo uregulowany tryb dnia. Budzi się o 7.00, mleczko, kupka. Potem
                                    szaleństwo do 9.00. Potem zasypia przytulona do mnie i śpi godzinę. Potem
                                    kaszka + witaminki i dalej zabawa. Około 13.00 dostaje mleczko, robi kupkę. O
                                    13.30 zasypia przytulona do mnie, oczywiściesmile Śpi do 15.00, potem zabawa,
                                    zupka o 15.30, pół godziny później herbatka, spacer + zabawa do 19.00. Kąpiel,
                                    mleczko i zasypainie nocne w łóżeczku. O 20.00 śpi.
                                    Czasem budzi się o 6.00 i cały dzień przesunięty jest o godzinę do tyłu.
                                    Na noc usypiam ją w ten sposób, że kładę ją do łóżeczka, siadam przy niej na
                                    krześle, książka w łapę (moją), druga łapa w łóżeczku. Książkę sobie czytam i
                                    cicho mruczę lub w ogóle nic nie mówię. Usypianie takie zajmuje od 10 min do 20
                                    min. max. Mogę nawet wyszczególnić kolejne etapy zasypiania Małejwink
                                    O 22.30 daję jej jeszcze mleczko. Nie budzi się co prawda na nie, ale wcześniej
                                    właśnie 3 godziny po ostatnim karmieniu się budziła i wrzeszczała jak zażynana,
                                    więc chcę jej i sobie oszczędzić tych wrzasków i dać jej zanim się przebudzi.
                                    Śpi do rana (gdy ząbkuje budzi się co pół godziny-godzinę, he he)
                                    W ciągu dnia usypianie trwa około 5-10 min. i wtedy Mała śpi na łóżku otoczona
                                    poduchamismile
                                    Czasami mnie ten tryb dnia doprowadza do szału. Mogę przewidzieć z zegarkiem w
                                    ręku co będę robić za tydzień o godzinie 15.00.wink

                                    Jest dość gadatliwa, uwielbia zabawy w stylu kosi-kosi, pa-pa, idzie rak
                                    nieboraksmile Moja siostra nauczyła mnie zabawy pt. E.T. (czyli iti). Celuje sie
                                    wyprostowanym palcem w paluszek dziecka. Mała najbardziej lubi tę zabawę i sama
                                    wyciaga paluszek na dźwięk słowa iti niesamowicie się przy tym hihrającsmilesmile:-
                                    ) Poza tym ostatnio uwielbia jak ją gonię, gdy raczkuje zawzięcie w kierunku
                                    kuchni. Lubi też zabawę w chowanego. Siedzę w pokoju i udaję, że jej nie widzę.
                                    Ona hihrając się jak oszalała raczkuje jak torpeda do kuchni i po chwili
                                    milknie. Ja skradam się do kuchni i robię a ku-ku. Wtedy po prostu aż wrzeszczy
                                    z uciechy, hehesmile

                                    Tak jest od kilku dni, bo przez ostatnie dłuuuugie tygodnie wyłaziła ta
                                    wstrętna jedynka. Ala strasznie reagowała. Podwyższona temperatura, czerwone
                                    policzki, lekki katar, marudzenie całe dnie, a w nocy pobudki. W kryzysowych
                                    momentach dawałam jej panadol dla dzieci, bardzo polecamsmile

                                    Ależ się rozpisałam! Uwielbiam moją córeczkę i kocham o niej pisaćsmile Mam
                                    nadzieję, że któraś z Was dotarła do końcawink

                                    Pozdrawiam Was serdecznie. Będę teraz częściej Was zanudzać, póki oczywiście
                                    nie zacznie wyłazić następny ząbekwink
                                    • agent11 Re: Maj 2003 juz tu jest! 12.03.04, 21:45
                                      witajcie!!
                                      Och....no właśnie pospać sobie w sobotęsmile))Niestety moja druga połowa również
                                      należy do tych co nie chcą załapac o co chodzisad Czas chyba to zmienic!

                                      Ciekawa jestem jak Wasze maluchy spedzaja spacerki? Śpią? Czy tak jak moja Ola
                                      interesują się wszystkim, nawet szuraniem butami o chodnik...hihiii, psem,
                                      ptakiem itp. Dodam tylko,że ogląda to wszystko oczywiście z rąk umęczonej
                                      mamusismile) Wiecie, że bywa tak (chyba zdarzyło sie to 2 razy), że Ola jest u
                                      mnie na rękach przez 40 min. a potem wracamy do domu.Dlaczego? Bo nie mam sił
                                      już jej trzymać! Ja w kurtce puchowej, ona w kombinezoniku, ręce w rękawicach
                                      sie ślizgają...więc je zdejmuję...buuu...a ręce wiatr i mróz owiewa...buuusad((
                                      Mam nadzieję,że jak przyjdzie wiosna i troche zrzucimy z siebie tych szatek ,
                                      to będzie jej może wygodniej? i posiedzi spokojnie. Bo na razie to tak sie
                                      wygina , wypina , zwisa, wstaje ,a wszystko to robi z żałosnych krzykiem, że
                                      nie mam sumienia jej tak na siłę wpychac aby posiedziała....och!!!
                                      Poza tym jest kochaną i najwspanialszą dziecinką na świecie!!! I bardzo ją
                                      kochamsmile))

                                      Teraz sobie słodko spi...mój maluszeksmile
                                      Pozdrawiam Was...i oby do wiosny
                                      Asia
                          • alex-1 Re: Maj 2003.do Ingi 14.03.04, 10:44
                            Cześć Ingo smile
                            Ja myślę,że nie powinnaś się tak bardzo przejmować tą wagą.Skoro Twoja starsza
                            córeczka,też nie należała do pulpetów,to widać to u Was rodzinne.Oczywiście dla
                            spokoju lepiej wszystko skontrolować.Ja polecam CZD,jesteśmy w Centrum pod
                            stałą opieką z powodu nerek starszej córeczki.Tam są naprawdę wspaniali
                            lekarze,sprzęt,możliwości.To prawda,że czeka się dość długo na pierwszą
                            wizytę,ale chyba warto.My czekaliśmy 3 miesiące.Potem na pierwsze badanie
                            kolejne 5 miesięcy,ale widocznie nie było potrzeby,żeby robić to szybciej.Mi ta
                            opieka CZD daje dużo spokoju.Kopernika nie znam.Byłam tam jeden raz i w sumie
                            okazało się ,że niepotrzebnie.
                            Zyczę powodzenia i jakbyś chciała o coś zapytać,to chętnie odpowiem.
                            Buziaki
    • kopytko1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 15.03.04, 11:23
      Kochane już Wam odpisuje i z góry zaznaczam że taka sytuacja nie musi się u Was
      przytrafić,w końcu nasze dzieciaczki mają już po 10 miesięcy...
      Mój starszy synek urodził się z wagą 4450 i miał 57 cm,nie pamiętam kiedy zaczął
      wstawać na nóżki,pamięŧam i to dobrze że miał 9,5 miesiąca kiedy sam,dosłownie
      sam chodził,i to nie jeden kroczek tylko biegał po chacie.Ja oczywiście byłam
      dumna jak paw,ale....wszystko za wcześniesad(On był za mały i za ciężĸi!!Jak
      patrzę teraz na video jak on chodzi i widzę jego krzywe nóżki to mi serce
      pęka.Jaka ja byłam głupia prowadzając pod paszki(za rączki ponoć nie radzą
      lekarze) gdybym przypilonowała i nie prowadzała go może by tego wszystkiego
      byśmy uniknęli.A tak ,od kiedy skończył rok był leczony na krzywicę przez ok 2
      lat.W tym pobieranie krwi,krzyk,ból,płacz.Prześwietlenia nóżek,podejrzenia
      choroby Blounta,i ten wekeend kiedy czekaliśmy na decyzję czy to ta choroba czy
      nie...To był horror.Wierzcie mi nie chcę drugi raz tego przechodzić,pomimo że
      Adam jest już starszy to jednak ciężki i jeśli ma się nauczyć sam chodzić to
      niech tak będzie ale ja mu nie będę pomagać.
      A do tego musiliśmy oszczędzać nóżki,więc na spacerakch musiał siedzieć we
      wózku,w domku też ograniczać chodzenie..bryyy...
      Kochane to nam się przydarzyło dlatego ja mam opory przed prowadzaniem.Nie
      znaczy to że i u Was tak będzie.Każde dziecko jest inne.Może jeszcze dodam że
      Tomi jest alergikiem i już wtedy był tylko na piersi a ja nie jadłam
      nabiału,może to te żmiało jakiś wpływ.Na szczęście udało nam się wyprostować
      nóżki,teraz jest już duży i jest ok.


      A co u nas,Adaś powoli dochodzi do zdrówka,ja też.Nauczył się robić papa,kiwa
      główką na nie i na tak.Z chodzeniem jest u nas tak że sam sobie tupta przy
      meblach,a jak chce dalej przejść to schodzi do parteru i zasówa na
      czworakach.Uwielbia kręcenie na krześle do kompasmile) I robi sobie akuku.Zakłada
      ubranko na głowę i ściąga i jest śmiech.Albo idzie tak i nie widzi nic hihi,a ja
      bacznie uważam żeby nie zderzył się ze ścianą.Uwielbia ściągać sobie
      skarpetki.Kochany z niego chłopczyk.Haha sprawdza też głową czy ściana czy też
      meble są twarde,puk puk głową robi.

      kończę na tym bo mam na klatce malownie i faceci hałasują więc pewnie zaraz Adaś
      się zbudzi i tyle mojego luziku...

      Pozdrawiam,Ewa
      • lnga Re: Maj 2003 już tu jest :-)Do alex-1. 15.03.04, 23:52
        Dziękuje Ci bardzo za słowa pocieszenia i za zainteresowanie się moim problemem.
        Odebrałam dziś wynik z posiewu moczu i jest wszystko w porządku.Teraz mam
        zrobić badanie ogólne kału.Jestem dziś w lepszym nastroju(może to też wpływ
        cieplejszej pogody).
        Teraz będe czekała na wizyty u lekarzy.
        Pozdrawiam bardzo gorąco i wiosennie.
        Inka.
    • basha Maja skończyła 10 miesięcy!!! 16.03.04, 00:00
      Taka jestem dumna z mojej małej dużej córeczki. Chciałam wam się tez pochwalić
      że juz postawiła kilka swoich samodzielnych kroczków, ale daleko temu jeszcze
      do chodzenia, są zbyt chaotyczne. Jednak radocha jest niesamowita.
      Po tym co napisała Ewa zaczęłam sie zastanawiać czy to może jeszcze za wczesnie
      i zdałam sobie sprawę że Maja dość często jest prowadzana za rączki ale mam
      nadzieje że nic złego z tego nie wyniknie. Ostatnio nieźle nam idzie z
      zasypianiem, chociaż czasami uzywamy do tego celu starego głębokiego wózka.
      Przez to służy nam juz 11 miesiąc. Co do spacerów to jest na nich raczej
      spokojna, mimo że często wychodzę z nią dopiero po drzemce, czyli o spaniu nie
      ma mowy. Wszystko ją interesuje, najbardziej dzieci, pieski, ptaszki. Jak widzi
      dzieci to piszczy z zachwytu. Jestem bardzo szczęsliwa, że już robi się wiosna,
      z radościa zrzuciłysmy kombinezon na rzecz kurteczki.
      Maja zaczęła dośc regularnie robic kupkę, zawsze rano, dzięki temu udaje mi sie
      ja zawsze wyłapać do nocnika. Jedyne co mnie ostatnio zmartwiło to że w miesiąc
      przybrała zaledwie 80 gr. Teraz waży 9620, ale wygląda ślicznie zdrowo.
      Niedługo pozyczę aparat i zamieszczę nowe zdjęcia.
      Dziewczyny pozdrawiam was wiosennie i wasze skarby
      basia
      • oleniek Re: Maja skończyła 10 miesięcy!!! 16.03.04, 10:31
        Moje gratulacje!
        Nam brakuje jeszcze tygodnia.
        Marek na razie sam nie stawia kroczków, tylko usiłuje sam stać niczego się nie
        trzymając. Czasem uda mu się ze stania bez trzymania kucnąć i delikatnie
        usiąść.
        A tak poza tym to u nas wszystko leci swoim tokiem. Dziś ładna pogoda więc
        skoczymy sobie parę razy na spacerki. Też bym go już wyjęła ze skafandra, ale
        niestety nie mam jeszcze dla Marka kurteczki, a jesienna jest już dużo za mała.
        Mam pyatanie, czy nadal zasłaniacie dzieciaczkom szczelnie uszy na spacerze?,
        czy też teraz nie ma to już takiego znaczenia? A co z latem. Będziemy im
        zakładać czapki z nausznikami czy już bez?
        Trzymajcie się dziewczyny, dziewczynki i chłopięta.
      • cytrynka3 Re: Maja skończyła 10 miesięcy!!! 16.03.04, 18:59
        Basiu
        Moja Julcia od 3 grudnia nie przytyła nawet pełnego kilograma. Sama nie wiem,
        czy się martwić. W sumie wygląda dobrze. Teraz znowu przechodzi zapalenie ucha
        (3 raz i 2 raz w tym roku) i dostaje antybiotyk.
        Jeszcze sama nie chodzi, ale chyba chciałaby bardzo. Ciekawe czy przechodzi 1
        urodzinki.
        Pozdrawiam
        cytrynka
    • cytrynka3 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 16.03.04, 18:10
      O kurczę, ale mam zaległości. U nas dobrze. Julcia rośnie i za kilka dni skończy
      11 miesięcy. Już myślę, co jej możemy dać w prezencie urodzinowym.
      Nadal raczkuje, próbuje chodzić przy kanapie i opracowała metodę złażenia z
      naszego materaca, tzn. głową w dół. Coraz lepiej jej to wychodzi, bo ostatnio
      jak myślałam, że śpi, znalazłam ją grzebiącą w pudełku, w którym leżą kremy do
      pupci i inne rzeczy.
      Pozdrawiam cieplutko
      Cytrynka
    • kopytko1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 17.03.04, 17:43
      Hej dziewczyny,dziś byłam z Adasiem na odczycie blizny.Na szczęście obyło się
      bez dodatkowego szczepienia,blizna jest na 6 mmsmile) Ale jak usiadł na wadze to
      dopiero doznałam szoku! Waga pokazała 11 660! Dziewczyny czy wiecie ile ja
      muszę nosić na rękach ?Od razu mnie kręgosłup boli hi hi.
      Wracamy do zdrówka,jeszcze 3 dni z eurespalem i pozbędziemy się katarku.Ucho ma
      się już dobrze,obyło się bez antybiotyku co mnie bardzo cieszy.
      Życzę Wam dużo zdrówka i dużo spacerków,taka ładna pogoda że żal w domku
      siedzieć...
      Pozdrawiam,Ewa
      • oleniek Lampa, miś i piesek i jestem mamą geniusza ;) 18.03.04, 20:38
        Witajcie.
        Dobrze, że z tym uchem obyło się bez antybiotyku. Co do wagi to ja
        noszę "tylko" ok 9200. Więc mam dobrze smile)), ale chyba ostatnio skoczył w górę.
        Wydaje się taki chudy, jak się go rozbierze. Markowi sprawdzę jutro sama
        bliznę. Może u nas też obędzie się bez szczepienia.
        Co do tematu. Dziewczyny. Marek wczoraj wieczorem, jak się go z głupia frant
        spytałam, gdzie jest lampa, to ją pokazał rączką!!! To samo było z miśiem i
        pieskiem. Pytałam obu babć i żadna z nim tego nie ćwiczyła. Chyba nas od
        dłuższego czasu podsłuchiwał. smile Muszę zwracać uwagę na to co mówię.
        szczególnie na przekleństwa (wstyd się przyznać, ale nie potrafię zerwać z tym
        nałogiem. Może macie jakiś pomysł?)
        Jestem zadziwiona jego wyczynem, bo dotychczas synek nie wykazywał
        jakichkolwiek oznak zainteresowania ćwiczeniami "intelektualnymi". Przedkładał
        ćwiczenia "siłowe" (włącznie z dźwiganiem i targaniem przeróżnych ciężkich dla
        niego rzeczy).
        Byliśmy dziś długo na dworze. Było super. Wyskoczyliśmy w końcu z grubego
        skafandra.
        Trzymajcie się i oby nadchodzące ochłodzenie i związane z nim choróbska ominęły
        nas wielkim łukiem
        Ola i Mareczek.
    • kopytko1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 19.03.04, 11:32
      Oleniek gratuluję takiego bystrego dzieciaczka!!Tak to już jest ,dzieci nas
      bardzo zaskakują swoimi umiejętnościami.Nie obejrzysz się jak mały zacznie liczyć smile

      KOchane moje znowu wybieram się do mamy na tydzień,samej mi w domku smutno.Mąż
      jedzie na targi do Warszawy więc nic tylko do mamusi jechać...Będę mieć zaległości.

      Wiecie co,wczoraj stuknęła mi 30-cha,kiedyś jak byłam nastolatką wydawało mi się
      że to bardzo sędziwy wiek(hihi) a teraz ...to tylko 30!!Czuję się młodo,pięknie
      i nawet do głowy mi nie przyszło że już mam tyle latek.Ale w końcu jestem mamą
      już dwójki dzieci,może nie powinnam się czuć jak nastolatka?Jakoś nigdy nie
      byłam poważną dziewczyną,nie dla mnie kostiumy,szpilki itd...A jak to jest u
      Was?Czy zmieniłyście się jak zostałyście mamusiami?Bo ja troszkę
      tak,najważniejsze są dla mnie dzieci.Więc w zasadzie są całym moim życiem,chyba
      jestem typem kurki domowej hihi.I dobrze mi z tymsmile

      Pozdrawiam Was mocno,

      Ewa
      • oleniek Re: Maj 2003 już tu jest :-) 19.03.04, 19:52
        Cześć
        Wszystkiego naj... naj... to w końcu piękne okrągłe i wcale nie sędziwe
        urodzinki. Ja skończę 29 w sierpniu.Musiałam się zastanowić chwilę ile smile Tak
        to już jest. Najpierw się sobie dodawało lat, potem miało się tyle, ile się
        miało, a teraz trzeba pomyśleć i policzyć, żeby wiedzieć. Ja zatrzymałam się
        gdzieś koło dwudziestki i w myślach ani rusz dalej. Przecież wyglądam tak samo
        (no prawie) myślę tak samo, czyuję tak samo i tylko zmieniła się odrobinę
        hierarchia ważności. Marek nade wszystko ( no chyba, że znów muszę wstać o
        piątej;-( Wtedy odzywa się we mnie egoistyczny lew.)
        Kiedyś określenie kura domowa było dla mnie bardzo pejoratywne i nie mogłam
        zrozumieć kobiet, którym z tym było dobrze. Teraz samej mi z tym dobrze było.
        Było, bo wróciłam do pracy, której byłoby mi żal. (jestem nauczycielem
        akademickim - piękny zawód, w sam raz do posiadanie dzieci)
        Tyle tej refleksji.
        Od dwóch dni mąż jest w delegacji. Już mi się za nim trochę ckni, ale dziś w
        nocy wraca. Powroty są super! No nie?
        • basha Re: Maj 2003 już tu jest :-) 19.03.04, 22:18
          Ewuniu, wszystkiego naj naj lepszego, radości z zycia z siebie i dzieci,
          uśmiechu i spełnienia marzeń. To piękny wiek, u mnie też się zbliza, aczkolwiek
          dopiero za dwa lata.
          pozdrawiam
          • kopytko1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 20.03.04, 11:50
            Dzięĸi dziewczyny za życzonka..Fakt faktem że ja zawsze co roku obchodzę te same
            urodziny(zawsze była 18-tka) ale teraz już 20-stka hihi...tak się zresztą czuję
            jakbym miała 20 a nie 30...

            Jutro wyjeżdżamy do rodziców,wracam za tydzień.

            Powiem Wam co Adaś lubi robić,bierze autko duże bądź małe i jedzie nim po
            dywanie maszerując za nim na czworakach i mówi brum brum przy tym się ślini jak
            wielbłąd hihi..czasem dostaje dopalaczy i jest pierwszy od autka hehe....i
            ląduje wręcz na twarzy.

            Niestety nadal mam katar i już mam dość,nie wiem co mu dać,czy wogóle nie
            wychodzić na dwór czy nie kąpać wieczorem? Co robić?Jak nie jeden to drugi i tak
            w kółko..sad((


            Kończę i pozdrawiam ,do następnego papa

            EWa
            • alex-1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 22.03.04, 12:46
              Ja też Ci życzę wszystkiego co najlepsze.Trochę późno,ale dawno nie zaglądałam
              do naszego forum sad i dopiero teraz dowiedziałam się o Twoim Święcie.
              Życzę Ci,żebyś zawsze czuła się szczęśliwą,spełnioną,piękną i kochaną
              kobietą.Żebyś zawsze potrafiła znaleźć dla siebie czas.Kłopoty niech omijają
              Cię wielkim łukiem,a radości przyczepiały się do Ciebie jak pinezki do
              magnesu wink
              ...ja będę miała takie samo święto,miesiąc bez dnia za Tobą smile))

              U nas też katary sad(((
              Jaś nawet szybko się z nim uporał,ale Małgosia gorzej ,a teraz jeszcze ja
              smarkam jak najęta.

              Jacho jest super,uwielbia grzebać w zmywarce,wciskać klawisze na kalwiaturze
              i...obierać czosnek.Raz jak obrał,to ugryzł sad( Baaardzo płakał,bo piekło i
              całą noc ten czosnek czułam od niego.Jeszcze dwie rzeczy uwielbia : włażić do
              brodzika,zwłaszcza jak jest mokry i "gotować" w Małgosinej kuchni smileTo są te
              rzeczy,czy raczej czynności,za którymi przepada.No to kończę,bo kolejny czosnek
              w robocie.Naprawdę to lubi smile
              Buziaki
          • cytrynka3 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 22.03.04, 20:16
            Ewo
            Wszystkiego najlepszego!!! Dużo zdrówka i pomyślności i tylko radosnych dni i nocy.
            Cytrynka
            • magiszon Re: Maj 2003 już tu jest :-) 23.03.04, 09:00
              Ewcia, życzę Ci samych pogodnych chwil, wiele radości i pociechy z Twoich
              Chłopaków. No i oczywiście duuuuużo zdróweczka smile))
              Magda
              • agent11 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 23.03.04, 17:38
                Hej, hej!!
                Dawno mnie nie było.....a tu było jakieś świetosmile)
                Ewo sto lat a nawet troche dłuzej!!! Wszystkiego NAJ....

                U nas przez jakiś czas było całkiem spokojnie noce prawie całe przespane. Teraz
                wychodzi kolejny (juz 8) ząbek i troche znowu dziecko jest marudne.
                Dziś było tak fajnie i cieplutko na dworze,że nawet moja Ola przespała 1/5
                godz. w wózku!!! Niestety wcześniej trzeba było na ręku, aż zaśnie(standart!0).
                Ale i tak było przyjemnie.
                Kończę bo Ola porządkuje szuflady...hihiii... tatusia szufladysmile)))
                Pa
                Asia
                ps. Czyżbym była najstarsza??Ja w maju będę miała 32 latkasmile))Ale i tak czuję
                sie młodosmile)
                pozdrawiam
                • alex-1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 23.03.04, 22:38
                  Asiu,Agencie smile
                  To widzę,że Ty jesteś 100%-wą Majówką smile !!! Suuuper smile
                  Gratulujemy 8 ząbka,u nas na razie 7.
                  Buziaki
                  • saba76 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 24.03.04, 14:38
                    HEJ. Moja coreczka urodziła sie 2 maja 2003r w 42 tyg ciazy. Wazyła 3400 i
                    miała 53cm. Dzis ma 8.4oo i miezy 76 cm. Ma 3i pół ząbka -ół dlatego że dopiero
                    zaczyna go widać. Jest to nasze drugie dziecko po 4 latach ale to z nia miałam
                    wiecej kłopotów choć niechoruje często to nieprzespane noce i problemy z kolką
                    ona przyniosła, ale i tak jest kochana. Ma na imie Weronika Maria, a jej
                    siostra Natalia Kinga(24.07.1999). Wercia ładnie rozwija się i dużo żeczy robi
                    papugujac siostre.Ładnie je szczegulnie to co my mamy na talezy wiec gotuje dla
                    niej sama tylko mniej przyprawiam niz nam.Naszczescie nioema żadnej alergi,
                    wiec troche folgujemy. Teraz na dwozu jak ciepło idziemy pochodzić za raczke i
                    poslizgac sie ,huśtawki nielubi. POZDROWIENIA dla wszystkich dzieci a
                    szczegulnie tych majowych-wiosennych i radosnych.
                    forum.gazeta.pl/forum/72%2c2.html?f=621&w=11406765
    • rusalka25 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 24.03.04, 12:40
      Witajcie dziewczęta. Dawno mnie nie było, więc miałam duzo postów do
      nadrobienia.

      Ewciu życzę Tobie wielu radości,pogody ducha, optymizmu oraz spełnienia
      marzeń. Niech Twoi chłopcy rosną zdrowo.

      Ostatnio późną nocą napisałam do Was długiego posta i wylogowało mnie. Nawet
      nie wiecie jak się wkurzyłam. Tyle pisania poszła na marne. Jak będę miała
      więcej czasu to napiszę więcej.
      Myślę o Was kobietki i o Waszych dzieciaczkach.
      U nas każdy dzień niesie ze sobą wiele radości. Eryś jest taki pocieszny,jak
      tylko usłyszy gdzieś muzyczkę to odrazu tańczy. Bardzo zabawnie to wygląda.
      Rusza całym ciałem, rączkami macha jakby we wcześniejszym wcieleniu byl
      motylem.smileSupeer
      Na szczęście jesteśmy zdrowi. Eryś ostatni nie ma apetytu. Muszę cuda czynić,
      aby choć troszkę zjadł.Ma sześć ząbków.
      Nie wiem co mam robić,poradżcie. Eryczek uwielbia chasać w chodziku. Martwię
      się, że za dużo czasu w nim spędza. Nie chce już bawić się zabawkami siedząc na
      podłodze.Teraz pomyka w swym statku kosmicznym po całym mieszkaniu szukając
      czegoś do zbrojenia. Powiedzcie dziewczyny co myslycie na ten temat.Ile czasu
      dziennie dziecko może chodzić w chodziku.
      Przepraszam za chaotyzn wypowiedzi, ale spieszę się.
      Pozdrawiam Was gorąco. Buziaczki dla dzieciaczków.
      Rusałka i Eryś.
      • magiszon Re: Maj 2003 już tu jest :-) 24.03.04, 13:39
        Asiu, spoko, spoko, ja już Cię przebijam, w sierpniu kończę 33 i naprawdę nie
        wiem jak to się stało że mam już tyle latek, przecież ja mam wciąż 20, no góra
        25 smile)) Ciekawe, czy całe życie będę taką niepoprawną optymistką, ale tacy
        podobno żyją dłużej...
        Rusałko, nie wiem ile czasu Twój Eryś galopuje w tym kosmicznym pojeździe, ja
        wsadzałam Ancia na pół godzinki dziennie, no czasami do godzinki, teraz już
        chodzik jest błe, chodzenie pod paszki albo najlepiej za jedną rękę jest według
        niego fajniejsze. Ciekawe co na to mój kręgosłupsmile Niewiele Ci pomogłam, bo
        naprawdę nie wiem jak to jest do końca z tym chodzikiem.
        Jeszcze mam do Was Kochane jedno pytanko, dajecie swoim Misiom paróweczki, a
        jeśli tak to jakie i ile.
        Pozdrawiam Was serdelecznie i parówkowato smile
        Magda

        • saba76 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 24.03.04, 14:43
          Ja daje paróweczki a nawet serdelke niecałą oczywiście , ale proponuje zaczac
          od cielecych lub drobiowych sa łagodniejsze. Na bolacy kregosłup na spacerku
          dobre są szelki z tzw. smyczą polecam sama stosuje nauczona na przykładzie
          pierwszego dziecka.
          Majowa WERA(03)i LIpcowa NATA(99)POZDRAWIAJĄ
          PS ja mam na imie SAbina i mam 28lat jestesmy z Gdyni
          • magiszon Re: Maj 2003 już tu jest :-) 24.03.04, 15:22
            Witaj Sabinko w gronie Majóweczek!
            Dzięki piękne za parówkowe porady smile))
            pozdrawiam
            Magda
            • agableu1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 24.03.04, 15:39
              No witam moje ulubione mamuski!!!
              strasznie dawno mnie tu nie bylo, ale bycie matka i bizneslomen nie jest zbyt
              latwe. nie jestem w stanie nadrobic straconych postow, ale postaram sie byc juz
              na biezaco.
              Tym o o mnie zapomnialy przypominam, ze jestem mama Kasi z 7.05.2003.
              Moja mala jest super, wszystko demoluje (nazywamy ja terrorystką). NIe ma
              pojecia o raczkowaniu, ale nie ma mowy o siedzeniu. raczki w gore i maszerujemy.
              sama podnosi sie przy meblach i najlepsza zabawa to kopanie pileczki i ...
              deptanie wszystkich butow. Im wiecej barier do pokonania tym lepiej.
              Jesli chodzi o jedzenie to je juz praktycznie wszystko (paroweczki tez!) W
              ogole to jest tak miesozerna, ze az strach.
              Bardzo sie ciesze, ze wrocilam do eteru i serdecznie Was wszystkie caluje.
              Agnieszka

              PS. Kaska ma juz 4 zeby i strasznie mnie gryzie. uwaza to za super zabawe.
              Napiszcie dziewczynki, czy wasze maluszki tez juz odstawiaja sie od piersi?
              Moja chce cycusia jedynie przed zasnieciem i ewentualnie w nocy
              Jeszcze raz wszystkiego dobrego. Pa!
              • oleniek Re: Maj 2003 już tu jest :-) 24.03.04, 19:50
                Witajcie wszystkie nowe i stare Majóweczki!

                Dawno nie pisałam, ale tak to już bywa. Jak przeczytałam zaległości to doszłam
                do wniosku, że ja chyba się za bardzo przejmuję. Parówek nie daję , bo "dla
                dorosłych" i podobno niezdrowe. Pieczonego też nie, bo dla dziecka nie zdrowe,
                a ten nasz syneczek to by zjadł wszystko co u nas na talerzu. Nawet, jak mu nie
                smakuje, a widzi, że my jemy, to też je ze "wstrętną" minką smile)) Więc dawać mu
                dorosłe żarcie, czy nie? Co do cycusia, to Marek chyba się trochę od
                niego "odstawił". Teraz je przed snem o 18:45, w nocy koło 3 i nad ranem koło
                6, ale na wieczór wcześniej dostaje kaszkę (cycuś mu już nie starczał) i rano
                już godzinę (czasem pół)po cycusiu jest głodny i coś "przekąsza" podczas mojego
                śniadanka.
                Pozdrawiam i wracam do pracy ... przy komputerze. Dlatego mnie zawsze pokusi i
                do Was zajrzę. A obiecałam sobie popracować!
                Oleniek i Mareczek
                • oleniek Re: Maj 2003 już tu jest :-) 24.03.04, 19:56
                  Aha
                  Parę dni temu byłaby u nas tragedia. Marek bawił się zwykła pokrywką od garnka,
                  kiedy się ukruszyą ebonitowa "rączka" i on to wziął do buzi i zaczął się
                  dławic. Teściowa mu palcem z gardła wyjęła kawałek szorstkiego ebonitu ok 1cm
                  na 0,5 cm. Pilnujcie przykrywek i garnków!
                  Ola
                  • oleniek Re: Maj 2003 już tu jest :-) 24.03.04, 20:46
                    To jeszcze raz ja.
                    Czyżby mi się udało umieścić zdjęcia Mareczka? Zobaczę.
                    • purzyki Re: Jetsem nowa...może się "przyjmę" :-) 24.03.04, 22:21

                      • purzyki Re: Jetsem nowa...może się "przyjmę" :-) 24.03.04, 23:05
                        Ech ten "enter". A miałam mieć takie super "wejście", hi, hi...
                        Zanim zacznę temat właściwy, ponarzekam na złośliwość przedmiotów martywch.
                        Niedokończony post wysłało mi w mig, za to ponowne wejście na ten wątek zabrało
                        mi 30 minut!!!! ech...
                        Zdołałam przeczytać ostatnie 100 postów i to na raty... moja Lena to szatan smile
                        Tak naprawdę to mam Was w ulubionych i zagladam tu czasami (a nawet 2 razy coś
                        napisałam smile) Chciałabym jednak wciągnąć się do Waszej paczki, bo jak czytam
                        Wasze "rozmowy" to troszeczkę zazdroszczę wink

                        No i coś o sobie... Jestem mamą Marlenki Izabeli, która urodziła się 28 maja
                        2003 roku w Piotrkowie Trybunalskim. Mam 29 lat i na imię Agnieszka. Mój mąż to
                        Sławek i jesteśmy małżeństwem już prawie 5 lat!!! Lena ma trzy zęby: dolne
                        jedynki, jedną jedynkę górną, drugą tuż, tuż i niebawem spodziewmy się dwójek
                        na górze smile Należy do kobitek o smukłej talii, waży tylko 8300 smile a może sad ?
                        Kończę, bo komu się będzie chciało tyle czytać na pierwszy raz.
                        Pozdrawiam wszystkie Mamusie i ich Dzieciaczki.
                    • basha Re: Maj 2003 już tu jest :-) 24.03.04, 22:34
                      Dziewczynki kochane!
                      Te starsze i te młodszesmile)))) Nie wiem co ostatnio w Majke wstąpiło, ale ze
                      spokojnej dziewczynki zrobiła sie marudna baba, ale to chyba wzsystko przez
                      zęby. najgorsze jest to że jak chcę ją przytulić jak płacze to mi się wyrywa,
                      jak ją postawię to znowu płacze i tak w kółko. Czy wy tez macie takie problemy,
                      czy tylko Maja przechodzi ten 'okres dojrzewania'? Fakt faktem, idą jej chyba
                      wszystkie zęby naraz, cztery już na wierzchu i cztery w toku. Dzisiaj zakupilam
                      w końcu żel na ząbkowanie, do tej pory wszystko było ok.
                      Musze wam powiedzieć że Maja ciągle budzi się w nocy na przekąskę, w dzień
                      natomiast wybrzydza, tzn. kaszkę i jogurty lub owoce je raczej chętnie ale
                      zupki lub inne obiadowe dania niechętnie. Trzeba jej wtedy puścić na kompie
                      mupety albo coś innego co ją zajmie, gimnastyka straszna.
                      Dzisiaj korzystając z przepisu e-booka zrobiłam jej pulpety, dokształcam sie
                      ciągle kulinarnie. Jeżeli chodzi o dorosłe jedzenie, to u Mai jeszcze chyba za
                      wcześnie. zadławiłaby się od razu. Też myślałam o paróweczkach, może
                      rzeczywiście spróbuję. Ostatnio zadławiła sie bananem.
                      Wyobraźcie sobie że Maja nie wie do czego słuzy butelka. Wczoraj próbowałam
                      podać jej kleik z butelki, to zajęła się gryzieniem smoczka, natomiast jak
                      łyżeczką to pluła dla odmiany.
                      Rozraczkowała się na dobre, długo musiałam na to czekać ale teraz wejdzie w
                      każdy zakamarek, zabezpieczam co moge ale niestety mam w domu dużo otwartych
                      półek i Majka regularnie robi przegląd prasysmile)). Dobiera się do śmieci, leków,
                      bielizny, kompaktów. Najmniej ineteresują ją zabawki.
                      Oleńku, co do połykania różnych rzeczy, to Maja też już przeszła swoje,
                      regularnie wyciągam jej z buźki kawałki gazet, ale dwóm maskotkom zginęły nosy
                      bezpowrotnie. Maja zjada wszystko co spotka na swojej drodzesmile))))
                      Zakupiliśmy je parasolkę inglesinę z allegro, fajniutki wózeczek. A i fotel ma
                      prezesowej-maxi cosi, tak więc tylko kojca brakuje, bo to chyba jedyne wyjscie
                      w sytuacjach kryzysowych chociaż podejrzewam że piszczałaby w niebogłosy, a
                      moja córa ma kawał głosusmile))
                      Jeszcze jedno, wczoraj Majka odkryła że można chlapać w wannie, niezłego plusku
                      narobiła, a rodochy ile byłosmile)) Jeśli zaś chodzi o chodzenie, to czasem to
                      mnie sama przytupta, ale jeszcze trzeba bardzo uważać.
                      pozdrawiam i wysyłam słońcesmile))))))))))))
                      basia
                      • gabafasola Re: Maj 2003 już tu jest :-) 25.03.04, 13:22
                        Witam!!!
                        Od dłuższego czasu czytam ten wątek i bardzo go lubię.
                        Nazywam się Gabriela i mam synka Marcinka urodzonego 30.05.2003,
                        więc również majowe dzieciątko. Marcinek ma ok.10,5kg i 85cm.
                        Ma dopiero 4 ząbki, ale gryzie wszystko co tylko można.
                        Zasuwa na czworaka po całym domu, wszędzie go pełno.
                        Jest bardzo pogodnym dzieckiem, uśmiech na buzi
                        od rana do wieczora.
                        Chciałabym dołączyć do Waszego grona,
                        czytając Wasze posty mam wrażenie jakbym Was znała 100 lat.
                        Mam prośbę. Wiem,że to było już sto razy pisane,
                        ale jednak proszę jeszcze raz.
                        Napiszcie w kilku słowach jak zamieścić zdjęcia pod tekstem w poście.
                        Dziękuje i pozdrawiam gorąco wszystkie majowe dzieciaczki i majowe mamysmile)))))
                        • agent11 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 25.03.04, 16:31
                          cześć dziewczyny!
                          Witam również na naszym forum Nowe Mamy!! Fajnie,że nas przybywa (choć za
                          chwilę będzie rok jak alex-1 stworzyła nasz wątek!)
                          Muszę przyznać,że ja również długo nie dawałam znaku na forum, zaglądałam i
                          owszem ale jakoś nie miałam ani czasu ani "odwagi" napisać. Ale jak juz
                          zaczęłam to jestem tu prawie co dzień(chocby tylko czytając)i jest mi na prawdę
                          miło tu spędzać czas. Bo Wy Dziewczyny jesteście super. Nie nakrzyczą a
                          poradzą, nie domówią lecz pomogą !!

                          Magdo(magiszon) ja też czuję,że mam dopiero 20 lat smile)))))

                          Basiu, wiesz moja Ola też jest jakaś rozdrazniona i stała się małym
                          złosśnikiem. Zastanawiałam się również o co chodzi ? ale doprawdy nie wiem. To
                          samo, przytulam a ona odgina sie do tyłu, łepek zwisa i cała sie pręży.Chwilę
                          tak powisi potem przytulam a ona w krzyk, sadzam na podłogę - to samo-krzyk. Po
                          prostu zostawiam ja chwilę aby się sama uspokoiła i jeszcze raz przytulam.
                          U nas tez idą zęby, bo znowu jeszcze mniej je niż dotychczas, marudzi . a dzis
                          była już 3 kupka. Och....chyba trzeba to przeczekać smileJak czytam o Twojej Mai
                          to bardzo wiele łączy ją z Olą. Tzn. np: kcenie w nocy (ale jakie!! budzę się a
                          ona głowę ma przy mojej, tylko do góry nogamiwink), namiętne odkrywanie się
                          itp. smile)

                          A teraz robimy sobie nowe fortkismile Ola jest tym faktem bardzo zadowolona, lubi
                          pozować, choc najczęściej leci do aparatu,żeby dotknąć. Chyba prawie wszystkie
                          będą jako zbliżenia. Nie długo je zamieszczę.smile)

                          POzdrawiam
                          Asia
                        • agent11 Re: do gabafasola 25.03.04, 16:38

                          > Mam prośbę. Wiem,że to było już sto razy pisane,
                          > ale jednak proszę jeszcze raz.
                          > Napiszcie w kilku słowach jak zamieścić zdjęcia pod tekstem w poście.
                          >
                          Witaj Gabrysiu!
                          Zależy w jakiej formie juz masz zdjęcia? Tzn. czy są już zamieszczone na
                          forum "Zobaczcie", bo od tego sie zaczyna. Jeśli nie, to wejdx w "Zobaczcie"
                          naisz nowy post ,wklej zdjęcia I wyslij.Kiedy moderator je zaakceptuje, ukażą
                          się na tymże forum. Będąc na Twoim poście ze zdjęciami możesz juz
                          otworzyc "Moje Forum" (- na stronie głównej są wyswietlone : Fora prywatne,
                          Fora regionalne ,Moje Forum itp.) Wchodzisz tam uprzednio kopiując adres
                          strony http i wklejasz w sygnaturce, naciskasz "OK" i jest OK!
                          Jesli troche zawile, to daj znać, postaram się Ci pomóc.
                          Pozdrawiam
                          Asia
                          • magiszon Re: do gabafasola 26.03.04, 08:55
                            Hej Wszyskie Babki, fajowo, że nas przybywa!
                            U nas znów śnieg fuuuuu, ja już nie chcę zimy sad
                            A jak u Was?
                            Cieplutkie pozdrowionka
                            Magda
                            • magiszon Re: testuję załącznie sygnaturki 26.03.04, 08:59
                              OOOOO udało się, huuurrrraaaaa
                              Dzięki Agencik! Mądra z Ciebie kobitka smile))
                              Magda
                              • alex-1 Re: do Magiszonka :) 27.03.04, 09:42
                                Magiszonku,
                                byłam w lekkim szoku,jak przeczytałam o Twoich urodzinkach !!!
                                Widziałam Cię i muszę Ci powiedzieć i wszystkim tu,że Ty ABSOLUTNIE nie
                                wyglądasz na swój wiek.Nie dziwi mnie,że czujesz się jak 20-latka,bo na tyle
                                wyglądasz.Podziękuj rodzicom,super geny Ci przekazali smile)))
                                Buziaki
    • dzidek33 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 27.03.04, 10:04
      Dzień dobry dziewczynki!!!
      Bardzo bardzo dawno nic nie pisałam, ale na bieżąco śledze wszystkie wasze
      radości i smutki. Rosną nasze dzieciaczki pięknie. Ja po wizycie kontrolnej u
      lekarza byłam bardzo mile zaskoczona. Pawełek waży 10kg 350g i ma 77,5 cm.
      Jest taki "akurat" jak to określiła nasza pani doktor, bo rodzice tez nie
      ułomki.Ale chciałam się z Wami podzielić moją wielką radością. Mój maluch
      wczoraj po prostu wstał i poszedł. Wyglądało to tak jakby robił to juz setki
      razy. Z tego wilkiego szoku nie udało mi się nawet uwiecznić "ku pamięci" tego
      momentu. Ciesze się że bylam akurat z nim a nie w pracy iże tego nie
      przegapiłam. Takie chwile pamięta sie długo. ( wiem bo dobrze pamiętam jak
      starsza córka zaczęła chodzić). Pozdrawiam Was ciepło i serdecznie
      Gosia z Pawełkiem(06.05.03) i Paulinką(01.10.96)
      gg 3796613
      Ps. czy wymysliłyście juz jak możemy uczcić urodziny naszych szkrabów?
      • alex-1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 27.03.04, 12:22
        Oj,pamięta się te pierwsze kroczki...
        Małgosia postawiła je w Wielką Sobotę smile Uwieczniłam tez dopiero następnego
        dnia,w sobotę nie udało mi się.Poza tym łzy szczęscia zalały mi oczy i i tak
        nic nie widziałam smile))
        • alex-1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 27.03.04, 12:23
          Za szybko kliknęłam... sad

          Gratulacje oczywiście.Z całego serca smile))
          Buźka
          • oleniek Re: Maj 2003 już tu jest :-) 28.03.04, 10:56
            Gratulacje Gosiu.
            Ja jeszcze czekam na ten wielki moment, ale tak sobie myślę, że to będzie lada
            chwila. Sam już pewnie stoi i kuca. Więc czekamy z niecierpliwością.
            A tak w ogóle to wczoraj była u mnie koleżanka - sąsiadka z synkiem 2,5
            miesiąca starszym. Widujemy się ciągle i zawsze nie mogę się nadziwić, jak ci
            nasi synkowie są różni (Mareczek - dzikus smile tamten - spokojniaczek) Więc
            wczoraj przyszła do nas na chwilę jeszcze jedna Pani i wówczas Mareczek ruszył
            do niej śmiało i za zgodą właścicielki zaczął jej ... wybebeszać torebkę,
            kwitując każdy Skarb wielkim Ooo.( Najbardziej mu się spodobała oczywiście
            komórka i karteczka z zakupami.) A nasz mały Goścć siedział i patrzył
            spokojnie. Później jak się bawili to kto komu wyrywał zabawki? Oczywiście
            Marek. I tak jest nawet, jak idziemy do nich. Czy mój synek będzie niegrzecznym
            łobuzem? Czy też wyrywanie zabawek mu przejdzie?
            Dzisiaj będzie pierwszy raz jechał autobusem ( w nosidełku, bo nie wyobrażam
            sobie brać wózka). Ciekawa jestem czy mu się spodoba.
            Czekamy na wiosnę trzymając się na razie ciepło.
            Pozdrowienia
            Oleniek i Mareczek (nieświadomy tego, że mamusia pozdrawia w jego imieniusmile))
            • magiszon Re: Maj 2003 już tu jest :-) 29.03.04, 09:15
              O rany Alex, ale komplementy od poniedziałku czytam, już jestem cała czerwona
              jak buraczeksmile)), naprawdę wielkie dzięki!
              Gosiaczek, gratulacje, Pawełek jest taki dzielny i jak o nim czytam to jakbym
              widziala swojego dzikuska Antosia smile Wszędzie musi wsadzić głowę, a jak
              zamiata podłogę dużą miotłą, po prostu nie da się tego opowiedzieć. Klawy z
              niego łobuziaczek. Boi się sam pójść, ale z mamą za jedną rączkę - wszędzie smile
              Trzymajcie się babki, wciągam się w wir pracy, oj ale mi się nie chce sad
              Buziaczki
              Magda
              • bachab2 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 29.03.04, 17:26
                Nie wierze,że dotarłam do końca.
                Na początek witam wszystkie mamy, jak zwykle mam straszne zaległosci, nie
                zawsze mam czas zajrzeć do was.
                Jak czytam o waszych dzieciaczkach to dochodze do wniosku, że SZymek to
                straszny leniuch. On oczywiście wszystko wolniej od innych. Już sie do tego
                przyzwyczaiłam i nie martwię się za bardzo ale tak bym chciała żeby już
                chodził...
                Szymek bawi się wszystkim ale pod warunkiem, że nie jest to zabawka. Ostatnio
                na topie są suwaki każdego rozdaju. Raczkuje już całkiem sprawnie i zachowuje
                się jak mały czołg nie ważne co jest na jego drodze, zawsze idzie prosto do
                celu i tratuje wszystko po drodze, oczywiście jak mu się uda, hihi. Rodzice to
                dla niego żadna przeszkodasmile). Taki jest rozkoszny że mam ochotę go
                schrupaćsmile))) Wczoraj zaczął sam stawać na nogi!!!

                Basiu, przeczytałam że uczysz się gotować, może polecisz mi jakąś stronę? Ja
                też przymierzam się do doskonalenie moich umiejetności, które do tej pory są
                raczej marne. Ale dla Szymka muszę zacząć coś przygotowywać i chciałabym żeby
                miało to jakiś smak.

                Może mi też uda się w końcu umieścic tu zdjęcie mojego potworka. Jak na razie
                nie potrafiłam ale Agent chyba jest dobrą nauczycielkąsmile.

                Pozdrawiam cieplutko i wiosennie

                Basia
                • agent11 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 29.03.04, 21:36
                  Witajcie Kobietki!

                  Ho,ho...widzę , a raczej czytam,że Pawełek nieźle sobie już radzi z
                  chdzeniem!!! Piękna sprawa a ile radosci jak sie na te istotki chodzące
                  patrzy!! Gratulacje dla Gosi i awełka!!!
                  A Jaś, Mareczek , Szymek i inne szkraby juz wkrótce równiez będą biegaćsmile)) Nie
                  martwcie się! Moja Ola już tez od kilkunastu dni próbuje chodzić. Najwięcej
                  udało jej się przejść dziś, bo aż pięć kroczków ! A jak się cieszy kiedy sama
                  stoismile)) PO prostu radość niesamowita, zdaje sobie z tego sprawę,że stoi i
                  klaszcz sobie w łapki!!!
                  Muszę się również pochwalić, a właściwie pochwalic Olę( bo ciągle się Wam
                  żaliłam na forum,że nie chce siedzieć w wózku i wogóle...echh).Dziś
                  przesiedziała pół godz.podczas której byłyśmy m.in. w sklepie po pieluszki i
                  patrzyłysmy na autobusy, pieski, ptaszki.A wszystko to było wieńczone wielkim
                  zdziwieniem(nie umiem przelać słowami jej pomrukow,niestety)smile) POtem słodko
                  zasnęła.
                  Byłam wielce zszokowana , ale pozytywnie smile) Ręce odpoczęły! Zobaczymy co
                  dalej będzie...smile

                  Magdo ,dziękuję za miłe słowa w moją stronę.
                  Oczywiście służę pomocą w miarę moich możliwoścismile)
                  Serdecznie pozdrawiam
                  Asia

                  Czy zauważyłyście,że drzewa zaczynają puszczać pąki? Przynajmniej tak jest w W-
                  wie.
                  Czyżby rzeczywiście nadeszła wiosna?
                  • magiszon Re: Maj 2003 już tu jest :-) 30.03.04, 12:34
                    Kochane, robi się ciepło smile))
                    A może pomyślimy o jakimś miłym spotkanku w jakimś miłym miejscu w niewątpliwie
                    miłym Majowym towarzystwie?
                    Pomyślcie Kochane, proszę...
                    Magda
    • mamaliviiiarweny Re: Maj 2003 już tu jest :-) 30.03.04, 13:16
      witajcie!!
      Jestem mamą 2 ruchliwych córeczek: Livii-Leeloo i Arweny-Cirillii, ta 2
      urodziła się 6 mają 2003 , podobnie jak Pawełek..
      Ale mi się zrobiło miło czytając Wasze opowieści!!
      Moja mała, podobnie jak Pawełek, ruszyła samodzielnie...A żeby było śmieszniej
      zrobiła mamie prezent i poszła 21 marca( a 21 to moja ulubiona cyfra).
      Oczywiście na kolankach to zasuwa,a na stópkach jeszcze tak spokojniej...

      Trzymajcie się dziewczyny i wiedzcie, że miło jest poczytac o życiu innych mam
      i ich maluszków...
      Milka
      • agableu1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 30.03.04, 15:18
        Czesc wszystkie Mamusie, Tatusiowie i Bobaski!

        Przede wszystkim wszystkim gratuluje postepow szkrabow jak Wam dobrze, ze Wasze
        pociechy juz same chodza. Niestety nasze kregoslupy jeszcze cierpią wink), bo
        Kasia chce tylko chodzic, ale nie ma odwagi, aby juz sie ruszyc bez maminych
        raczek. Tak to zasuwa jak kaczuszka, super wygląda zarzucając kuprem
        powiekszonym pieluszką. MOje dziecko za najlepszą zabawę uważa chodzenie po
        schodach na klatce schodowej. Jak jest w domu to zasuwa do butow, aby je
        podeptac. Ostatnio nawet wgramolila sie do teczki tatusia! szok. co do
        raczkowania, to strasznie dziwnie i smiesznie jej to wychodzi. Juz wie do czego
        sluza raczki, ale jesli chodzi o nozki, to jedna noge ciagnie, a drugą stawia
        jak do chodzenia. Od czasu do czasu uzyje kolan obu nog. Normalnie taki kraczak
        kochany. Podobnie jak Wy mam ochote ją schrupac!
        Jest bardzo zywa i ciekawa zycia. Na topie jest teraz wywalanie wszystkiego z
        szaf, szuflad. Aha! CZy Wasze dzieci tez lubują sie w roznego rodzaju
        kabelkach? Kaska tak ostatnio owinela sie kablem od zelazka, ze przewiazala sie
        w pasie, obwiązala sobie obie nogi i dodatkowo jeszcze na koncowce kabla
        siedziala! do dzis zachodzę w glowę jak ona to zrobila w kilka minut!
        Nie bede Was dalej zanudzac. magiszonku wszystkiego naj z okazji urodzin.
        Przylaczam sie do Twojego glosu nt. spotkania! Przeciez to juz bedzie rok, jak
        spotkaly sie mamuski z brzuszkami przy zurawiej!
        Serdecznie Was calujemy
        Agnieszka z Kasią
    • kopytko1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 30.03.04, 17:32
      Wszystkim Wam kochane babki dziękuję za życzenia.
      Właśnie wróciliśmy od mamci no i niestety wszyscy chorzy.Blee katary mamy
      paskudne,jesteśmy teraz na jakimś spray-u do nosa co to ma uwolnić nas od
      smarków.Poza tym skierowanie do laryngologa,czas skontrolować naszego 3 migdała
      u starszego synka.

      Czy coś przeoczyłam czy magiszonek miał urodzinki?Jeśłi tak to wszystkiego naj
      naj naj najlepszego,marzeń spełnienia,zdrówka.
      Mój mały Adaś rośnie jak na drożdzach wiecei czasem nie daję rady już go nosić
      na rękach,ale jak go odkładam na dywan to on płacze i wyciąga rączki i nie ma
      wyjścia...biorę go z powrotem.Nauczył się robić papa,nunu(to jest komiczne
      wierzcie mi) i do tego kręci głową na nie i na tak.Bije brawo i robi kosi kosi.A
      tyłek mu sam skacze jak tylko słyszy muzykę.Z jedzeniem nie mam kłopotów,gorzej
      troszkę ze spaniem nocnym.Ale to pewnie ten tydzień u babci wpłynął no i ten
      olbrzymi katar z którym walczymy już 4 tydzień.
      Ogólnie mały jest super,zaczyna się puszczać,stoi coraz więcej samodzielnie,kuca
      i wstaje.I bardzo lubi pieska babci!nawet jego kości z miski podkradaćsmile))
      Koncze na dzis...

      pa Ewa

    • rusalka25 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 30.03.04, 22:03
      Cieplutko witam nowe majóweczki i ich dzieciaczki. Bardzo miło,że nas
      przybywa. Witajcie "stare" majóweczki.
      Bardzo się cieszę, że Wasze brzdące robią takie postępy. Nie mogę się
      doczekać kiedy to Eryś postawi samodzielnie swoje pierwsze kroczkismile Jeszcze
      długa droga przed nim. Narazie jest na etapie chodzenia w chodziku. Tak mocno
      to mu się podoba, że zabawki poszły na bok. Powiedzcie dziewczyny, czy
      wsadzacie swoje dzieci do chodzików. Mam mieszane uczucia. Z jednej strony
      cieszę się, bo Eryczkowi daje takie chodzenie wiele radości. Z drugiej znów
      strony martwię się, że zacznie później chodzić i może mieć problemy z nóżkami
      (chodzi mi o wady).
      Cieszę się, że robi się cieplutko. jutro biorę się z awiosenne porządki.
      Pozdrawiam wiosennie.
      Rusałka i Eryś.
      • basha Re: Maj 2003 już tu jest :-) 31.03.04, 07:41
        Dziewczyny witam was!
        Srodowym rankiem, za oknem już nie tylko pączki ale nawet liście na drzewach.
        Do Wrocławia wiosna przychodzi chyba najprędziej. Mój dziubulek jeszcze śpi,
        chociaż to chyba tuz przed wybudzeniem. Roczek zbliża się już wielkimi krokami.
        Gratuluję chodzącym maluszkom, a i Maja ma juz swoje miejsce w tym szeregu, no
        może powiedzmy jedna nogą, bo jej chodzenie jeszcze nie jest zbyt pewne ale
        puszcza się i leci, gdzie tylko widzi wyciągnięte ręce.
        Ciągle nie chce powiedzieć 'mama', ciągle tylko 'tatata', chyba na przekór. Z
        Mai jest jednak niejadek, zajadałaby się tylko jogurtami, raszta be. No może
        jeszcze dla kaszki i cheeriosów znalzłoby się miejsce na jej liście ulubionych
        dań. Tak poza tym to nie zje dopóki nie puszczę jej kreskowki na kompie, a
        zaśmiewa się przy tym, wydaje okrzyki, jakby conajmniej coś z tego
        rozumiałasmile)) Ja co prawda nie wzięłam się jeszcze za wiosenne porządki ale za
        to wzięłam się za wiosenne kupowanie ciuszków dla Mai, z allegro oczywiście, bo
        fortuną nie grzeszęsmile Ale cudne egzemplarze tam się trafiają, tak ja wystroiłam
        że teraz mali przystojniaczkowie sie oglądają za Majuś.smile))Zmieniłam też wózek
        na leciutka zwinną inglesinkę i tak mi te zakupy poprawiły humorsmile))
        Lece do Mai bo właśnie sie zbudziła
        pozdrawiam
        basia
      • mamaliviiiarweny Re: Maj 2003 już tu jest :-) 31.03.04, 19:11
        Witaj!!
        Mój pediatra jest przeciwny chodzikom, powiedziaął nawet, ze kiedys była
        ustawa, aby je wycofać z rynku( ale pewnie ktoś podpłacił, bo zostaływink)))
        Ja mała wkładałam od 6-7 miesiąc, teraz juz za nim nie przepada.... Za to
        uwielbia i to bardzo!!!!!!! chodzika->pchacza Fischer Price'a. Jest i
        bezpieczny dla bioderek i bardzo pożyteczny dla rozwoju małego mózgu...
        Milka
        mamaliviiiarweny
    • dzidek33 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 31.03.04, 09:49
      Hej hej mamusie majowe i nie tylko...
      Piękna pogoda za oknem aż chce się żyć. Paweł ma katar i troche pokasłuje ale na
      pewno nie odmówimy sobie krótkiego wiosennego spaceru. lubię patrzeć jak
      wszystko rośnie budzi się do zycia i przypominam sobie jaka wielka i gruba byłam
      rok temu...Buuu zabawne to jest...
      Co do chodzika nie martwcie się. Nie ma reguły co do tego, czy dziecko jak
      chodzi w chodziku to pózniej pójdzie samodzielnie. Mój Paweł chodził w chodziku
      jak pertszing po całym mieszkanku a teraz chodzik używany jest jako popychacz.
      Do środka nie bardzo chce wsiadać...Pozdrawiam Was gorąco i bardzo serdecznie
      Gosia z Pawełkiem(06.05.2003) i Paulinką(01.10.1996)
      GG 3796613
      • cytrynka3 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 31.03.04, 18:28
        Hej Babeczki
        Dawno nie wchodziłam na nasz wątek. Cieszę się, że nasze dzieciaczki tak
        świetnie się rozwijają.
        Magiszonku, wszystkiego najlepszego. Moja Julcia w piątek ma wizytę u lekarza i
        szczepienie. Ostatnio ważyła 8300. Jest przekochana. Uwielbia gerberowe
        spaghetti i ser żółty. Kiedy jemy obiad i Juleczka siedzi na moich kolanach,
        próbuje mi grzebać w talerzu. Przeżyna jej sie 9 ząbek. Z małymi wyjątkami nie
        karmię jej już w nocy, tylko rano po obudzeniu. Powoli się odstawiamy, staram
        się, aby było to dla niej i dla mnie jak najmniej przykre i narazie udaje mi
        się. Tak sobie myślę, że to ja bardziej przeżywam ten nieuchronny etap w naszym
        życiu. Nadal nie przesypia nocy (chociaż jej nie karmię zazwyczaj nocą) i w tym
        roku miała już dwa zapalenia ucha - po każdym katarze. Więc drżę, że może znowu
        mieć zapchany nosek.
        Niedługo Julci urodzinki, chciałabym jej zrobić torcik, ale nie wiem jaki,
        części produktów tu gdzie mieszkam, raczej nie dostanę (kaszy manny Alexiku) i
        nie mam miksera. Może ręcznie da się ukręcić??
        Macie jakieś prezpisy ciekawe??
        Pozdrawiam cieplutko
        Cytrynka, mama Julci (22 kwietnia 2003) i październikowego Brzusia 2004
        • basha Re: Maj 2003 już tu jest :-) 01.04.04, 00:00
          Cytrynko!!!
          jak ty to robisz, że nie musisz karmić w nocy. Ja też chcę!!! Napisz jak to
          osiągnęłaś. też myslę o odstawieniu. W dzień Maja już nie je cycka ale w nocy
          kilka razysad
          basia
        • magiszon Re: Maj 2003 już tu jest :-) 01.04.04, 08:46
          Och Cytrynko !!!
          Czy ja Cię dobrze zrozumiałam, Juleczka będzie miała rodzeństwo????
          HUURRRRAAAAA WIELKIE GRATULACJE!
          Bardzo Cię podziwiam
          Trzymajcie się cieplutko
          Magda
          • alex-1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 01.04.04, 08:51
            Tak,tak,ja to wiem smile)))

            Julcia będzie miała rodzeństwo smile)))

            Cytrynko,przepraszam,że odpowiedziałam w Twoim imieniu.Mam nadzieję,że się nie
            pogniewasz wink

            A u Jasia 8-smy ząbek smile)))))))) i....katarzysko zielone sad((((
            Wiosenne całuchy
            • magiszon Re: Maj 2003 już tu jest :-) 01.04.04, 09:02
              Ale superowo !!!
              Cytrynko, jesteś tak wielką duchem kruszynką, że naprawdę nie mam słów
              podziwu smile))
              Uważajcie na siebie, a ja pogrzebię w przepisach, nigdy tortu nie robiłam, ale
              kiedyś trzeba zacząć...
              Aleksik, dzięki, że rozwiałaś tak szybko moje wątpiwośći smile
              Dostałaś Słoneczko ode mnie maila?
              Buziaczki
              Magda
              • alex-1 Re: Maj 2003 już tu jest :-)Alex-do Magiszonka 01.04.04, 09:07
                Przepraszam,dostałam...Dzięki smile)))
                Odpiszę,tylko się ogarne trochę.Jakoś dawno nie miałam czasu na kompa sad(
                A Cytrynkę to ja też podziwiam.Jak do Nije piszę,to z pochyloną głową smile
                Jest wspaniała !!!
                Też będę szukać tortu,chociaż ja ostatnio leniwa jestem i zawsze kupuję
                karmelowy u "Mamuśki"
                Muszę kończyć,Jaś wstał
                Pappa
              • cytrynka3 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 03.04.04, 23:17
                Magdo
                Jak czytam takie słowa, to mi się gębula śmieje. Bardzo mi miło, bardzo, bardzo.
                Cytrynka
            • magiszon Re: Maj 2003 już tu jest :-) 01.04.04, 09:03
              Aleksik, gratuluję Jasiowi ząbeczka, u nas cały czas szczęśliwa siódemka smile))
              m
              • magiszon Re: Dziewuszki, podaję przepisy na torty 01.04.04, 09:43
                Kochane, podaję trochę przepisów na torty, wybrałam te łatwiejsze, przyznaję
                się besz bicia, że sama ich nie robiłam, ale są już wypróbowane przez całe
                mnóstwo osób. Polecam stronkę z przepisami www.mniammniam.pl
                Smacznego
                Magda

                Tort z bitą śmietaną
                czas: 120 minut
                trudność: Łatwe
                liczba porcji: 8-10
                koszt: niedrogie danie
                kalorie: bardzo dużo
                sposób przygotowania
                Kupuję biszkopt ciemny firmy "Dahli". Powinien mieć datę ważności min. trzy
                miesiące naprzód.
                Kupuję śmietanę tortową 36% z Łowicza (opakowanie jest półlitrowe). Jeśli mam
                mały biszkopt to wystarcza jedno, na duży potrzeba dwa opakowania.
                Wrzucam śmietanę na 1-2 godziny do zamrażalnika. Po wyjęciu dodaję na każde
                opakowanie 4-6 łyżeczek cukru i miksuję aż będzie sztywna.
                Biszkopt wyjmuję z opakowania (jest już pokrojony). Wykładam pierwszy blat na
                talerz i nasączam wodą z cytryną (stężenie wg własnego uznania). Przekładam
                śmietaną i kładę następny blat i jeszcze raz. Na koniec cały tort obsmarowuję
                śmietaną. Na wierzchu robię szprycą śmietanową kratkę i układam w szachownicę
                zielone winogrono z granatem. Z resztą wszystko zależy od pory roku. Najlepiej
                tort robić dzień wcześniej wtedy biszkopt jest idealnie nasączony. Tort jest
                bardzo delikatny można zjeść sporo bez obawy, że jego słodycz "zmuli" po jednym
                kawałku. Trzymać w lodówce.
                Dżemów, konfitur itp. nie stosuję do tego zestawu bo nie przepadam. Może być
                natomiast pokrojona w drobną kosteczkę brzoskwinia z puszki. Oczywiście oprócz
                śmietany a nie zamiast.

                Tort kruchy spod Krakowa

                Tort ten trzeba przygotować na 4 dni przed, aby miał czas na skruszenie.
                180 minut
                trudność: średniołatwe
                liczba porcji: 6-8
                koszt: trochę kosztuje
                kalorie: mało
                składniki
                1 kostka masła
                1 3/4 szklanki mąki
                12 dkg zmielonych migdałów
                4 ugotowane na twardo zółtka
                1 szklanka cukru pudru
                cukier z prawdziwą wanilią
                szczypta soli
                krem: 4 białka
                3/4 szklanki cukru pudru
                20 dkg marmolady morelowej
                sposób przygotowania
                Wszystkie składniki na ciasto najpierw siekam nożem, następnie szybko zagniatam
                w kruche ciasto. Z tego ciasta piekę w tortownicy w temparaturze 190 stopni ?
                około 35 minut każdy - 4 krążki na złoty kolor.
                Teraz czas na przygotowanie kremu.
                4 białka ubijam dodając powoli cukier puder. Musi być tak sztywne, że nie
                wyleci z miski jak ją przechylę. Do piany dodaję, przetarłszy przez sitko,
                marmoladę morelową i lekko mieszam na jednolitą masę.
                Upieczone i wystudzone krążki ciasta przekładam kremem a wierzch tortu pokrywam
                białym lukrem.

                Tort kawowy "Pożegnanie z Afryką"
                czas: więcej niż 61 minut
                trudność: średniołatwe
                liczba porcji: Nio.... zależy jak pokroić
                kalorie: bardzo dużo
                składniki
                Składniki tortu:
                100 g masła
                8 jajek
                200 g cukru pudru
                szczypta soli
                150 g mąki
                Nadzienie i dekoracja:
                6 łyżek koniaku
                3/4 l 36% śmietanki
                20 g cukru pudru
                3 łyżki kawy rozpuszczalnej
                50 g płatków migdałowych
                12 ziaren kawy
                sposób przygotowania
                Roztop masło ipozostaw do ostygnięcia. Jajka, sól i cukier ubij w kąpieli
                wodnej az do zgęstnienia. Przenieś do zimnej kąpieli wodnej i ubijaj do
                ostygnięcia. Następnie dodaj mąkę stale mieszając i na koniec roztopione masło.
                Wlej ciasto do tortownicy (średnica 26 cm), upiecz placek (175 stopni; 50
                minut), pozostaw do ostygnięcia i wyjmij z formy.
                Placek wzdłuż rozkrój i skrop koniakiem. ze śmietanki, cukru pudru i kawy ubij
                sztywny krem kawowy, część odłóż i wykorzystaj do dekoracji.
                Nadziej tort kremem kawowym, posmaruj boki i ozdób. Posyp płatkami migdałowymi
                i połóż ziarna kawy.
                dodatkowe informacje
                Rada babci Józi:
                Dno formy posmaruj tłuszczem i posyp gruba mąką, dzięki temu łatwiej będzie
                wyjąć tort. Płatki migdałowe praż bez tłuszczu - będą miały lepszy wygląd i
                aromat.

                Tort makowy
                Tort z super - lekkim kremem kakaowo-kawowym
                czas: 31-60 minut
                trudność: średniołatwe
                liczba porcji: Duża tortownica
                kalorie: bardzo dużo
                składniki
                Ciasto
                35 dag cukru, 40 dag maku, 10 jajek, 5 łyżek kaszy manny, 2 łyżki bułki tartej
                krem
                1i 1/2kostki masła, 1/2 kieliszka wódki, 4jajka, 30 dag cukru , 3 czub. łyżki
                kakao, olejki - pomarańczowy i rumowy, 3 łyżki kawy mielonej zalać małą ilością
                wrzątku, można tez użyć kawy rozpuszczalnej (też dodać minimalną ilość wody)
                sposób przygotowania
                Mak sparzyć, zemleć dwukrotnie. Utrzeć żółtka z cukrem, dodać resztę
                składników, na końcu dodać ubitą pianę z białek, lekko wymieszać . Piec 50-60
                min. Przeciąć na 3-4 blaty (można nasączyć ponczem) przełożyć kremem.
                Krem ubijamy na parze. Wstawić garnek w garnek z wodą wbić jajka wsypać cukier.
                Nie przerywając, ubijać do zgęstnienia na niewielkim gazie ok.25 min. Ostudzić
                co jakiś czas ubijając. Utrzeć masło, dodawać po 1 łyżce zimnej masy, dodać
                aromaty i kakao, po kilka kropli wódkę i kawę z wyczuciem ilości, by krem się
                nie zważył. Krem jest dość pracochłonny lecz warto poświęcić mu tyle czasu,
                zrobi wrażenie nawet na teściowej
                dodatkowe informacje
                Ciasto makowe można upiec kilka dni wcześniej , a przed nałożeniem kremu
                nasączyć ponczem.
                • martula78 Re: Dziewuszki, podaję przepisy na torty 01.04.04, 15:20
                  WIELKIE dzięki za te przepisy. Jak wypróbuję to napiszę, jak i co wyszło.
                  Cieszy mnie że wyglądają na łatwe, choć czasami i te najłatwiejsze udaje mi sie
                  popsuć, a Pierwsze urodzinki tuż, tuż...
                  Pozdrawiam.

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10281439&a=10857847
              • kopytko1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 01.04.04, 09:44
                Gratulacje dla Cytrynki!!!Ciekawe czy będziesz mieć tym razem chłopca....Ja może
                jeszcze kiedyś się zdecyduję na trzecie ale na razie muszę poczekać aż sytuacja
                mieszkaniowa się unormuje.Ale tym razem chciałabym córcię.Macie może jakiś
                cudowny przepisa na dziewuszkę?WIem wiem szukacie przepisu na torcik,wiecie
                takich przepisów jest mnóstwo i oczywiście bez miksera da się zrobić,trzeba
                tylko uciekarać np masło albo bić trzepaczką jaja.Są przepisy ze śmietaną,z
                kremem maślanym,z owocamiitd...Powiem Wam że ja robiłam ostatnio z kremem
                budyniowo-maślanym i ananasem(można z brzoskwinią)Polecam Wam stronki w interku
                np www.kulinaria.pl Ale tych stronek jest mnóstwo wystarczy w googlach wpisać
                totry i już mamy !!

                U nas też cały czas 7 ząbków,katar pomalutku ustęþuje.Pogoda taka piękna więc na
                spacerki wychodzimy.
                Nie wiem jak to zrobić żeby mały w nocy nie cycał,w sumie to on cały czas wisi
                na cycku.Ale mnie to aż tak bardzo nie przeszkadza.Nie zamierzam na razie go
                odstawić,myślę że do 2 latek się pokarmimy.
                Co do chodzika,są zdania podzielone,ja nie mam i nie używam.
                Z chodzenieniem na razei sobie radzimy sami,nie prowadzam go wcale,chodzi sobie
                przy mablach,ścianie itp.stoi samodzielnie,tańczy,kuca...i zasówa na
                czworakach.Raz udało mu się zrobić jeden kroczek bez tryzmanki,tata puścił synka
                do mamusi w ramionkasmile
                Powiem Wam że ten mały brzdąc tak mnie rozśmieszył niedawno że szok,ja zamiast
                powagi po prostu wybuchłam śmiechem.Jak wiadomo są rzeczy których nie wolno
                ruszać m.in.drukarka...mój mały podchodzi i wysówa taką część wieć zawsze
                mówiłam mu że nie wolno i nu nu nu robiłam ręką.A on kilka dni temu podchodzi
                wysówa,patrzy na mnie i robi nu nu rączką.I tak teraz robi cały czas w sytuacji
                kiedy mama czegoś mu zabrania.Wie że nie wolno.Bardzo to komicznie
                wyglądało.Kocham go strasznie!A jak już rano oboje się przytulą do mamusi to
                ...ech same wiecie jakie to uczucie...

                Będę kończyć bo dzieciaczki w domku buszują....a Ty mówi Adaś a ty ....Ha ale
                potrafi krzyczeć jak mu starszy coś zabiera z ręki hihi..

                Pozdrawiam Was wiosennie

                Ewa
                • agableu1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 01.04.04, 11:42
                  Czesc Mamusie!
                  przede wszystkim gratulacje dla Cytrynki! Jestes bardzo dzielna. MY nosimy sie
                  z zamiarem kolejnego brzusia za jakies 3-4 m-ce, bo na razie nie mamy odwagi.
                  co do torcikow to rowniez polecam strone "mniamniam" sa fajne przepisy.
                  Musze Wam sie do czegos przyznac. dlugo nie bylo mnie na naszym czacie, bo
                  poprostu nie mialam czasu ani sily zajrzec tam wieczorem, ale teraz czuje sie
                  troszkę dziwnie. Widze ,ze szczegolnie "majowki" z warszawy bardzo trzymają sie
                  razem,a ja tyle stracilam buuu! sad((
                  Czy w ogole mnie jeszcze pamietacie?
                  Aga z Kaską
                  • magiszon Re: Maj 2003 już tu jest :-) 01.04.04, 11:51
                    Aga, no coś Ty, mam Cię przed oczami jakby to nasze spotkanie było wczoraj smile))
                    I cały czas zachodzę w głowę, gdzie się wcześniej mogłyśmy spotkać, bo mam
                    takie wrażenie, że wtedy nie widziałam Cie po raz pierwszy...
                    I jeszcze coś Agula, nic straconego, przecież idzie piękna wiosenka, a
                    właściwie już pszyszła i cały czas apeluję nieśmiało do majówek, a może by tak
                    jakieś Łazieneczki zaliczyć...
                    duża buźka
                    magda
                    • magiszon Re: Maj 2003 już tu jest :-) 01.04.04, 11:58
                      Wiecie co Babeczki, wkradł się jakiś chochlik i przestawił mój dzień urodzin,
                      bardzo dziękuję za wszystkie ciepłe życzonka smile))
                      Sprostuję jednak smile)) Już mnie wkopałyście w te 33 latka, a tymczasem kończę
                      ten wspaniały wiek pod koniec sierpnia hihihihihi
                      hejka
                      magda
                      ps. i to wcale nie jest żarcik prima aprilisowy smile))
                      • talisko Re: Maj 2003 już tu jest :-) 01.04.04, 12:41
                        cytrynko, jestes baaaaaaardzo odwazna,podziwiamy i gratulujemy!
                        a my jestesmy po inauguracji piaskownicy. jaremka byl ostatnio nieznosny ,
                        diabelki go nosily (moze dlatego ,ze jeszcze nie ochrzczonywink), nie chcial spac
                        itp, i kolezanka ( ma 2 wlasnych dzieci) poradzila mi zeby go
                        bardziej ,,meczyc". tydzien stalam nad piachem nie mogac sie zdecydowac ( moj
                        wychuchany, czysty syneczek na brudnej ziemi!), a on sie wyrywal do innych
                        dzieci.
                        wczoraj sie przemoglam i go wsadzilam do tego ,,kotla". najpierw paluszkiem
                        dotykal piasku i sprawdzal ,,co to", pozniej dorwal czyjes grabki i zdazyl sie
                        do nich przyssac, a wreszcie zaczal sie sypac z innymi piachem i zaczepiac
                        czyichs tatusiow - po 15 min byl umorusany jak reszta, ale za to jaki
                        szczesliwy! po powrocie do domu, kolacji i kapieli zasnal w ciagu 10 minut!!!!
                        zaliczamy tez wszystkie hustawki w okolicy . widzi jakas z daleka i zaczyna
                        piszczec z radosci. frajda jest nawet jak hustamy ...pusta hustawke.
                        zaskoczyl mnie tez w inny sposob:
                        mamy w domu przemeblowanie i kabelki i telefon leza na ziemi w przedpkoju,
                        bawil sie tam ostatnio, wiec poszlam poscielic lozko , wracam , a on cos gada i
                        kwiczy do sluchawki. nie byloby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, ze ktos mu
                        odpowiadal. byla to tesciowa. cwaniak podniosl sluchawke i wcisnal pamiec (
                        tesciowa odbiera i slyszy sapanie smile
                        wazymy ok 9, 5kg a zmierzyc sie go niestety nie da...
                        • cytrynka3 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 03.04.04, 23:25
                          Talisko
                          Ale ten Twój smyk jest niesamowity. Dzieci rosną jak na drożdżachsmile))
                    • cytrynka3 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 03.04.04, 23:23
                      Łazienki, a ja tak daleko. Może chociaż jakieś fotki by były??
                  • cytrynka3 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 03.04.04, 23:22
                    Pewnie, że Cię pamiętamy. Brakowało tu Ciebie, ale dobrze, że już jesteś. I
                    dziękuję za gratulację. Wierzę gorąco, że wszystko będzie dobrze, niedługo
                    zaczniemy 15 tydzieńsmile)) No i życzę powodzenia i odwagismile))
                    Cytrynka
            • cytrynka3 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 03.04.04, 23:15
              Alexiku, jakże mogłabym się gniewaćsmile
          • cytrynka3 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 03.04.04, 23:15
            Magiszonku, dziękujęsmile))))
    • martula78 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 01.04.04, 15:13
      Hej Mamusie i Majowe Dzieciaczki!!

      Mój mały rozbójnik też jest z maja, dokładnie z 20. Jakoś wcześniej nie
      znalazłam tego forum, bardzo żałuję sad ale teraz będę zaglądać tu regularnie.
      Może na początek coś więcej o nas: jestem Marta, razem z mężem Danielem i
      synkiem Dawidem mieszkamy w Warszawie.
      Synuś mój ma narazie trzy ząbki z których jesteśmy bardzo dumni (dla każdego po
      jednym do dumy smile), sam potrafi stawać przy meblach i przechodzi kawałek
      trzymając się ich. Apetycik ma całkiem, całkiem (napewno nie po mnie wink.
      Co by jeszcze... aha gada, po swojemu głównie. Czasami
      powie "baba", "dada", "tata", niestety... "mama" jeszcze sie nie dosłyszałam.

      Pozdrawiamy wszystkich cieplutko, wiosennie i słonecznie.
      I może do zobaczenia...

      A oto mój synuś:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10281439&a=11263876
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10281439&a=10857847
      • agent11 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 02.04.04, 21:07
        Witajcie Majówki!!
        No proszę, nie zaglądałam tu tylko trzy dni a tu taki ruch,że ho ho!!
        Witam nowe majowe Mamusie i dzieciaczkismile)

        Wiecie co...ja tez podziwiam cytrynkę i wszystkie inne mamy,które decydują się
        albojuz zdecydowały na kolejne dzieci. Ja przy jednym wysiadam,a co dopiero
        przy dwóch!Poza tym musze sie Wam do czegos przyznać, jestem panikarą i
        strasznie sie boję bólu i jakiejkolwiek ingerencji w moje ciało brrrr.... A
        pobieranie krwi (OJJJ!) na leżance bo białam jak ściana.Więc zapytacie jak
        przezyłam poród? Psychicznie beznadziejnie, wręcz z małą depresją, zato
        fizycznie było super. Rodziłam tylko 45 min. smile) Może jeszcze kiedyś ,póki nie
        będę za stara i nie będe się bać,to się zdecyduję. To tyle moich wywodów na
        temat strachusmile

        Od dzisiaj Ola mówi do mnie"mama" !!!!Już nie jestem "ma" tylko mamasmile))
        Nauczyła się dziś i cały dzień mówiła :mama, mama..... Poza tym juz od
        poniedziałku, jeździ w wózku na spacerek. Tzn. sprecyzuję, nie muszę jej
        dźwigać, bo siedzi w miare spokojnie. Ale zmieniłam marszrute spacerów: najpier
        chodniki przy ulicy, a potem jak zaśnie biegiem do parkusmile))
        Nadal jest niejadek, dzis ponad dwie godziny próbowałam jej podac coś na
        śniadanko...uff! Skończyło sie na połowce biszkopcika, 1/3 danonka, i 30ml
        mleka modyfikowanegosad( Niestety prócz cyca ciężko ją przekonaćdo czego innego.
        Dwa dni temu pogryzła mi sutki (chyba przez przypadek) ,ale bolało
        strasznie...krew się polała...sad( Może już czas ją po mału odstawiać od piersi?

        Przypomnijcie mi się dziewczyny, która juz tego dokonała ? Proszę o cenne radysmile

        Za to noce prawie całe przesypiasmile)
        To na razie tyle
        Pozdrawiam
        Asia
        • agent11 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 02.04.04, 21:08
          Acha zapomniałam dodac,że zaliczyłyśmy pierwsze siniak i jednego guza! Co robić
          jak sobie nabije guza? Cos przykładacie? Czy nie?
          Pa
          Asia
      • cytrynka3 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 03.04.04, 23:27
        Witam cieplutko. Mam nadzieję, że się tutaj zadomowisz.
        Cytrynka
        • melassaa Re: Maj 2003 już tu jest :-) 04.04.04, 12:38
          Witam Was serdecznie!
          Martula, obejrzałam zdjęcia - moja Ala robi dokładnie to samo z komputerem -
          klęka przy nim i zadziera głowęsmile

          Cytrynka - gratulacje!!!
          Sama też chciałabym już drugiego szkraba, ale życie nie zawsze układa nam się
          tak jakbyśmy tego chciałysad

          Pisałam ostatnio o wyżynającej się w bólach przez miesiąc drugiej jedynce.
          Tydzień temu okazało się, że jedynka owszem, już się wyrżnęła, ale Ala ma już
          całkiem sporą górną dwójkę, której wcześniej nie dostrzegłam, haha. Dwa
          tygodnie później moja siostra zauważyła, że Ala ma już dwie dolne dwójki! A ja
          cały czas jej tę jedynkę tylko macałam, a tu równocześnie 4 zęby rosły! Dlatego
          była taka marudna i tak ciężko przechodziła to ząbkowanie...
          Od 3 tygodni jest super dzieciaczkiem, minęły objawy ząbkowania.

          Zaczęła nadrabiać rozwój ruchowy, niedawno sama stanęła przy łóżkusmile

          Synek mojej bliskiej koleżanki, 2,5 miesiąca starszy, już biegasmile Moge się
          wiec spodziewać tego samego u Ali za 2 miesiace, bo bardzo podobnie się
          rozwijają (z lekkim, hehe, opóźnieniem). Ponoć któregoś pięknego dnia po prostu
          wstał i poszedłsmile

          Pozdrawiam
          • cytrynka3 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 15.04.04, 02:25
            Witaj Melassaa
            Dzięki za gratulacje. Ja z kolei gratuluję ząbków. Mojej Julci też się
            przeżynają, teraz to ma z 9, albo 10. Nie bardzo jest jak sprawdzić, bo Julcia
            nie pozwala zaglądać do buzi i jedynie można coś dojrzeć jak się śmieje.
            Za 8 dni (a według polskiego czasu za 7, bo u Was jest czwartek jak to piszę)
            Julcia będzie miała urodzinysmile)) Ale ten czas leci. Nie wiem, czy każdy to tak
            odczuwa, ale Julci urodziny będą i moim świętem. Jestem taka szczęśliwa, że ją
            mam, jest wspaniała, kochana, daje mi takie fajne całuski, długo mogłabym pisać.
            Ach, wzruszam się.
            Cytrynka
    • basha Re: Maj 2003 już tu jest :-) 06.04.04, 14:07
      Witam was cieplutko!
      Dziewczyny, przechodzę wiosenny kryzys. Nie wiem skąd tyle nerwów we mnie, ale
      czasem jestem taka zła, że do szłu doprowadz mnie jak Majka trąci łyżeczkę
      pełna jedzenia (z przekory oczywiście) i zawartość ląduje na moich świeżo
      założonych spodniach. Mam juz serdecznie dość zafajdanego kaszką domowego
      ubrania, w którym czuje sie jak zmięta szmata. Czy wy czasem też macie dość???
      Wiem że to moja wina, jestem kiepsko zorganizowana, mój odwieczny problem. Maja
      jest coraz bardziej ruchliwa, humorzasta, ale też coraz cudowniejsza. Kocham ją
      nad życie i mam takie wyrzuty sumienia. To chyba dopadła mnie chandra kury
      domowej. Ech, żeby chociaż babcie były blisko. Zrobiła bym sobie wolne z
      korzyścia dla siebie i dla niunismile))
      pozdrawiam was
      basia
      • magiszon Re: Maj 2003 już tu jest :-) 06.04.04, 15:59
        Basiu, ja mam tak samo, ostatnio na głowie mam bardzo wiele ważnych i
        stresujących problemów i naprawdę muszę sie mocno pilnować, żeby nie wyżywać
        się na domownikach. Nie marw się, każda z nas ma takie kryzysy...
        Główcia do góry
        Pozdrawiam cieplutko wszystkie Majuchy i ich Bobouchy smile))
        Magda
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka