rusalka25 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 25.02.04, 20:53 Dziewczyny pomóżcie. Nie mogę obejrzeć zdjęć Waszych pociech. Nie wiem dlaczego. Klikam na zobacz i pojawia sie tylko komentarz do zdjęć.pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kopytko1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) Rusałko... 26.02.04, 09:03 Droga Rusałko nasze fotki pewnie nie wchodzą bo coś interek nawala,mnie też to się kiedyś przydarzyło,co więcej jedne wchodziły inne nie.Następnego dnia mogłam już wszystkie obejrzeć. Co do chodzika to nie wiem bo nie używamy.Może pokaż małemu dosłownie biorąc jego nóżki i odpychaj nimi i może załapie o co tu chodzi.Ja tak nauczyłam Adasia raczkować,wzięłam nóżki i tak na zmianę mu przekładałam i zakumał!! Co do bucików,ja tam nie wiem,ale na bosaka ponoć najlepiej się czuy chodzić,czy w chdoziku też? W odstawianiu od cysia też nie mam doświadczenia.Adam uwielbia cysia i pewnie jeszcze będzie tak długo...Coś mi się zdaje że mu wychodzi 8 ząbek...ZAsypia przy cysiu,na kolanach,na lężąco albo na chodzonego(na rękach mamusi bądź tatusia)... No nic kończę bo już woła mamusię... Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
alex-1 Chodzik 26.02.04, 11:54 Rusałko, wg mnie,to mały sam nauczy się odpychać do przodu.Taka jest kolej rzeczy.Raczkowanie też na początku odbywa się do tyłu (stąd:raczkowanie),a potem dopiero do przodu.Pewnie tak samo jest z chodzeniem w chodziku. Przynajmniej tak wynika z moich obserwacji Moje dzieciaki chore BUUUUU.... Jaś ma ropne zapalenie spojówek i zatok przynosowych,a Małgosia pewnie od tego samego wirusa infekcję gardła...ech życie,a tu wiosna idzie Siedzimy w zacienionym mieszkaniu,żeby Jasiowi jak najmniej bólu sprawiać,przemywamy,zakraplamy,gramy w gry planszowe,ssiemy różne tablety i zaraz będziemy tworzyć obiadek Trzymajcie się Basha,jak tam u Was ?? Riddle,tak trzymaj Buziaki Alex Odpowiedz Link Zgłoś
magiszon Re: Chodzik 26.02.04, 13:49 Rusałko, mój Anton też na początku poruszał się w chodziku do tyłu, ale to naprawdę kwestia wprawy, już niedługo Twój Skarb będzie śmigał jak zawodowy łyżwiarz )) Trzymam za wszystkie choraski kciuki, życzę Wam zdróweczka, a odstawiąjącym od piersi wytrwałości, sama nie wiem czego się życzy w takim przypadku, bo to jeszcze wszystko przed nami, ale tak czy siak trzymajcie sie wszystkie dzielnie i ucałujcie swoje małe Misiaczki. Magda Odpowiedz Link Zgłoś
rusalka25 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 26.02.04, 14:49 Witajcie mamki. Dzięki dziewczyny za otuchę. Muszę się z Wami podzielić dzisiejszym postępem Eryczka. Bez pomocy mamusi Eryś złapał się za górną ramę łóżeczka i podniósł pupę tak, że klęknął na kolankach. Od razu poleciałam po kamerę aby ten moment uwiecznić. Bardzo sie cieszę. Każdy jego postęp daje mi tyle radości, że mogłabym podskakiwać do góry. Alex życzę Twoim dzieciaczkom szybkiego pow3rotu do zdrowia. Niech się trzymają cieplutko. Piszcie co u Waszych pociech. Bo przyjemnie jest czytać o Waszych bobaskach. Miłych wrażeń i wiele uśmiechu w ten słoneczny dzień życzą Rusałka z Eryczkiem.papa Odpowiedz Link Zgłoś
agent11 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 26.02.04, 16:25 Cześć Mamusie te bardziej i mniej zmęczone !! Rusałko, Eryk na pewno załapie jak się poruszać do przodu w chodziku, zresztą nie będę sie rozwodziła na ten temat bo dziewczyny wyżej już dały Ci rady. Nic dodać nic ująć. Pytałaś rownież o buciki. Do momentu, kiedy nie będzie chodził na dobre i to sam nie zakładaj butków ze sztywną podeszwą.Mogą sie źle ukształtować stópki.Nie zadługo tez trzymaj go w chodziku, bo bioderka ucierpią. Moja Ola szaleje w chodziku, szybko załapała i lata jak samolot)). A dziś byłysmy na spacerku całe 40 min., tyle,że u mnie na rękach(( hahaaaa...hmmm...prawdę powiedziawszy wcale mi nie do śmiechu, bo ręce mnie bolą jak cholera! Przepraszam! Ale, co tam - jest zdrowa i taka kochana)) Ridlle 1 trzymaj się, nie poddawaj!! Ciekawe jak to będzie u mnie......? Moja córeczka bez cycochów wogóle chyba by nic nie jadła. I tak ma dość skąpe menu (bo nic nie chce). Alex-1 życzę zdrówka Twoim dzieciaczkom!! Basiu, a co u Ciebie? Co z Mają?? Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
melassaa Re: Maj 2003 już tu jest :-) 26.02.04, 16:45 Witam wszystkie Majówki! Rzadko się odzywam, ale cały czas śledzę dokładnie wątek Może pamiętacie jak martwiłam się, że Ala dość nieruchawa jest... Otóż od dwóch dni próbuje raczkować do przodu i czasami dojdzie gdzie chce Trzeba ją teraz sadzać na kocu na podłodze, bo nie usiedzi w miejscu nawet sekundy Bardzo się cieszę! Do tego klęka przy krzesłach i w łóżeczku, stoi przy pufie Chociaż jeszcze sama nie wstaje i ogólnie bardzo boi się stać. Ach! No i w końcu zaczęła mówić mama Do tej pory tylko tata i tata Jest zdrowa (odpukać), tylko ostatnio w ogóle jeść nie chciała (ząbek?). Na szczęście dziś apetyt powrócił. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
lnga Re: Maj 2003 już tu jest :-) 26.02.04, 22:39 Witam ale na krótko bo jestem niedospana po dzisiejszej nocy.Łucja zazwyczaj śpi dobrze w nocy,a tu od dwóch dni kręcenie się, budzenie i popłakiwanie.Dziś nad ranem wydała mi się cieplejsza i zmierzyłam jej temperaturę,no i było37i2 kreski.Tak jest przez cały dzisiejszy dzień.Ma trochę kataru i wygląda mi na przeziębioną.Na razie zobaczę jak sprawa się rozwinie.Podaję jej witaminę C ,calcium,krople do noska.Jestem ciekawa co będzie z dzisiejszą nocą. Czy Pyrosal mogłabym podać w tym wieku,co o tym sądzicie? Ten stan podgorączkowy to napewno nie od zębów bo nic nie zauważyłam. Nie lubię teraz tego okresu,jest teraz większa możliwośc przyplątania się choróbsk. Życzę wszystkim dzieciaczkom zdrowia i ich mamusiom. Inka. Odpowiedz Link Zgłoś
kopytko1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 27.02.04, 09:45 Cześć,nie wiem jak to jest z tym pyrosalem,niestety.Nie ma to jak zadzwonić do lekarza i zapytać.Wydaje mi się że jeśłi to tylko lekki katarek to nie dawać nic więcej niż wit c,wapno,krople do noska,nawilżanie śluzówek nosa,nie przegrzewać,czyste powietrze w domu(wietrzenie) i powinno przejść.A pyrosal jest też na temp a przy tak niskiej nie należy obniżać temperatury ,organizm sam w ten sposób walczy z ewent.wirusem.A to może być od ząbków,pomimo że Ty nic nie widzisz...Jak coś będzie więcej się działo to do lekarza,marsz!! U nas nadal bez zmian,ale nudno no nie?! Mały za to w dzień śpi jak smok.w nocy trochę gorzej.Ale da radę uśpić go bez cyca,tj wcześniej już nacycany i dopiero potem muzyka i sobie tańczymy) I tak zasypia i odkładam go do łóżeczka,przy czym muzyka nadal gra tylko nieco ciszej.A wiecie że myślałam że jemu potrzebna absolutna cisza do spania i ja przez jakiś czas tak robiłam.No i każdy stuk puk go budził.A teraz jest muzyka,i śþi mały że hej..... No to by było na tyle.Basiu co u Ciebie,jak Maja?Riddle jak tam postępy? Pozdrówka dla wszystkich mamuś i pociech,trzymajcie się zdrowo!! Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
mamamamamama Re: Maj 2003 już tu jest :-) 27.02.04, 17:55 WITAM MAjÓWECZKI !!!!!!!!!!!!!!! Pamiętacie jeszcze mnie ( czyli Karoline i moją Estercię) ?? Nie było mnie tutaj baaardzooo długo , ale to tylko z tego względu , że moja niunieczka nie za bardzo pozwala mi na napisanie jakiegokolwiek posta(( Tzn. oczywiście aglądam systematycznie na forum , ale niestety nie mogę być już tak aktywna jak kiedyś. ( Przyznam wam się szczerze , że mam do nadrobienia ( do przeczytania ) ponad 100 wątków z majóweczek....OCH !!! Nie wiem kiedy mi sie to uda , bo moja niunia śpi w dzień 2 razy po około 20-30 min. , a posiedzenia nocne przy kompie już niestety nie wchodzą u mnie w rachubę , bo od urodzenia małej śpimy razem w jednym łóżeczku ...no i kiedy niuńka poczuje , że mamcia uciekła do kompa to zaraz sie przebudza i drze się w niebogłosy : "mamamamamamama...". A tak pozatym to moje złotko jest już całkiem sporawe. Mieży około 85 cm i waży 11 kg. A teraz pochwalę się czymś dla mnie przecudownym!!!!!! Estercia w dniu swoich 9 miesięcy postawiła swoje pierwsze 2 kroczki DDDDDD W tej chwili samodzielnie udaje jej się `prze``jść jakieś 2-3 metry:!) Ńo i weź nie bądź dumna ) A tak wogóle to wspina się i włazi gdzie tylko jej się udaje.....w tej chwili chodzi z rozbitym ( leciutko ) czółkiem i zadrapanym policzkiem , co jest efektem jej przedziwacznych zabaw.... Estercia jest po prostu strasznie ciekawska...najbardziej lubi się bawić moją kolekcją płyt CD i innymi zakazanymi rzeczmi........ Muszę kończyć , bo właśnie wspieła się i nie daje mi nic napisać xz,..lpppppppppppppppppppppppppppqsx8888888888888888xxxxxxx302021 0100000000000+++++++9-+-9+++++++++++++++++++++,3 a to powyżej to była właśnie moja EsterciaDD Pozdrtawioam was seeerdecznieee i obiecuję odzywać się częściej!! Papatki! Karola i Estercia Odpowiedz Link Zgłoś
est3 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 27.02.04, 18:22 Witam!!! Na prawdę ma już 85???? Moja dopiero 71 i waży niecałe 8 kg. Ale za to 7 zębów a 8 w drodze, stoi trzymając się 1 ręką i zasuwa na czterech jak mały piesek. A jaka ostrożna przy tym. Boki zrywałam, gdy sprawdzała, jak daleko ma z materaca do ziemi. Po wielu próbach w końcy udało jej się dosięgnąć i, o dziwo zlazła bez nabijania sobie guza. Po schodach też nieźle wchodziła. W ogóle jest b. ostrożna. A te nocne płacze u Łucji to mogą być ząbki. Ida od urodzenia pięknie mi spała, a jakiś miesiąc przed wyjściem ząbków przeniosłam się z nią do innego pokoju, żeby mąż mógł się wyspać. I dopiero teraz wróciłam, ale i tak śpi kiepsko, mam nadzieję, że jak ten ósmy ząb wyjdzie to da pożyć. Ale za to nie choruje. Lekki katarek przeszedł po czosnku. No, niezupełnie - znowu jakaś wysypka. Poprzednio pojawiła się i zniknęła ni z tego ni z owego. Teraz podejrzewam jogurt albo chleb. Zobaczymy. Nie bardzo mam kiedy usiąść do kompa, bo akurat w tym pokoju w którym stoi nie da rady zostawić Idy nawet na minutę tyle tu ciekawych rzeczy )). A siedzieć na kolanach nie chce. Pozdrawiam wszystkie Mamusie i Dzieciaczki i aby do wiosny. Est. Odpowiedz Link Zgłoś
olamajka Re: Maj 2003 już tu jest :-) 28.02.04, 17:34 CZeść mamusie Widzę ( a właśćiwie czytam), że Estercia to tak trochę jak mo Mareczek - włazidziura. Najważniejsze dla niego to się przemieszczać zarówno w pionie, jak i w poziomie. O Ostrożności to on raczej nie słyszał i zazwyczaj ma całą galerię siniaków w różnych kolorach. A tak w ogóle muszę się pochwalić Marek stał minutę sam, zupełnie!! a zasuwa na czworakach jak mała lokomotywa, o właśnie wchodzi (wraczkowuje) do pokoju z miotłą w ręku (można powiedzieć, że na miotle). Kończę, bo zaraz dopadnie do klawiatury. Aha i jest już zdrowy. Teraz zaczniemy od werandowania 15 minutowego a za parę dni na spacer. Ola Odpowiedz Link Zgłoś
lnga Re: Maj 2003 już tu jest :-) 29.02.04, 12:52 Cześć, moja Łucja już czuje się dobrze,w nocy tylko kręci się,ale juz mniej.Możliwe że to ząbki,ma ich jak na razie 4. Jej,jakie duże są Wasze pociechy.Moja to taka kruszynka przy Waszych szkrabach. Wymiarami przypomina Idę,córeczkę est3,miesiąc temu ważyła 7 600 i 70 cm. W piątek idziemy na pomiary wagi i wzrostu,do przychodni.Jestem ciekawa czy przy jej apetycie, marnym oczywiście, waga poszła do góry.Muszę kończyć bo Łucja już gdzieś ucieka z pokoju a starsza córcia zrobiła pobojowisko. Pozdrawiam. Inka. Odpowiedz Link Zgłoś
melassaa Re: Maj 2003 już tu jest :-) 12.03.04, 20:51 Witam Was serdecznie! Ala jest baaaaaardzo ciężka. Waży z całą pewnością ponad 10 kg, mierzy trochę ponad 80cm. Ostatnio rodziła nam się druga górna jedynka. Trwało to chyba z miesiąc! Nigdy więcej! Od dwóch tygodni zawzięcie raczkuje, ale nadal nie za bardzo chce stać. Muszę co 2 dni myć wszystkie podłogi i codziennie odkurzać, bo spaceruje po całym mieszkaniu w poszukiwaniu najmniejszego choćby paproszka (ach ta precyzja) Ma bardzo uregulowany tryb dnia. Budzi się o 7.00, mleczko, kupka. Potem szaleństwo do 9.00. Potem zasypia przytulona do mnie i śpi godzinę. Potem kaszka + witaminki i dalej zabawa. Około 13.00 dostaje mleczko, robi kupkę. O 13.30 zasypia przytulona do mnie, oczywiście Śpi do 15.00, potem zabawa, zupka o 15.30, pół godziny później herbatka, spacer + zabawa do 19.00. Kąpiel, mleczko i zasypainie nocne w łóżeczku. O 20.00 śpi. Czasem budzi się o 6.00 i cały dzień przesunięty jest o godzinę do tyłu. Na noc usypiam ją w ten sposób, że kładę ją do łóżeczka, siadam przy niej na krześle, książka w łapę (moją), druga łapa w łóżeczku. Książkę sobie czytam i cicho mruczę lub w ogóle nic nie mówię. Usypianie takie zajmuje od 10 min do 20 min. max. Mogę nawet wyszczególnić kolejne etapy zasypiania Małej O 22.30 daję jej jeszcze mleczko. Nie budzi się co prawda na nie, ale wcześniej właśnie 3 godziny po ostatnim karmieniu się budziła i wrzeszczała jak zażynana, więc chcę jej i sobie oszczędzić tych wrzasków i dać jej zanim się przebudzi. Śpi do rana (gdy ząbkuje budzi się co pół godziny-godzinę, he he) W ciągu dnia usypianie trwa około 5-10 min. i wtedy Mała śpi na łóżku otoczona poduchami Czasami mnie ten tryb dnia doprowadza do szału. Mogę przewidzieć z zegarkiem w ręku co będę robić za tydzień o godzinie 15.00. Jest dość gadatliwa, uwielbia zabawy w stylu kosi-kosi, pa-pa, idzie rak nieborak Moja siostra nauczyła mnie zabawy pt. E.T. (czyli iti). Celuje sie wyprostowanym palcem w paluszek dziecka. Mała najbardziej lubi tę zabawę i sama wyciaga paluszek na dźwięk słowa iti niesamowicie się przy tym hihrając:- ) Poza tym ostatnio uwielbia jak ją gonię, gdy raczkuje zawzięcie w kierunku kuchni. Lubi też zabawę w chowanego. Siedzę w pokoju i udaję, że jej nie widzę. Ona hihrając się jak oszalała raczkuje jak torpeda do kuchni i po chwili milknie. Ja skradam się do kuchni i robię a ku-ku. Wtedy po prostu aż wrzeszczy z uciechy, hehe Tak jest od kilku dni, bo przez ostatnie dłuuuugie tygodnie wyłaziła ta wstrętna jedynka. Ala strasznie reagowała. Podwyższona temperatura, czerwone policzki, lekki katar, marudzenie całe dnie, a w nocy pobudki. W kryzysowych momentach dawałam jej panadol dla dzieci, bardzo polecam Ależ się rozpisałam! Uwielbiam moją córeczkę i kocham o niej pisać Mam nadzieję, że któraś z Was dotarła do końca Pozdrawiam Was serdecznie. Będę teraz częściej Was zanudzać, póki oczywiście nie zacznie wyłazić następny ząbek Odpowiedz Link Zgłoś
dzidek33 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 27.02.04, 18:32 Witam mamuśki i ich śliczne dzieciaczki!!!! ostatnio czytam tylko, bo Pawełek bardzo lubi pukać w klawiaturę i nie dane mi popisać. Dzidek ma juz ponad 10kg, biega po całym domku, jego zywiołem są szuflady w kuchni. Co do pyrosalu dawałam Pawełkowi, nasza pani doktor pozwoliła. Był mocno przeziębiony a ja jestem ostra przeciwniczką antybiotyków. Lekarka o tym wie i proponuje je moim dzieciom w ostateczności. Paweł miał 7 miesięcy kiedy dostawał Pyrosal. Myślę więc że spokojnie może dostać go maluch prawie 10-o miesięczny. No cóż w najblizszym czasie nie odwiedzę tego wątku, bo praca mi na to nie pozwoli więc pozdrawiam Was cieplutko... Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
talisko Re: Maj 2003 już tu jest :-) 27.02.04, 22:32 a to wreszcie my jeremi rosnie jak na drozdzach i apetyt mu dopisuje , ale nie chce jesc owoców, za to wszystko, co zawiera mieso, tak wcina- malo sie nie udlawi. fizykoterapia , tak pomogla, ze pelza juz po calym domu , czasem na czworakach , w zaleznosci od humoru. a dzis pierwszy raz sie podciagnal na nozki i caly dzien na tym spedzil. probowal nawet bez trzymanki,, ale wyrznal broda w barierke. Odpowiedz Link Zgłoś
anakon Re: Maj 2003 już tu jest :-) 29.02.04, 21:09 Dawno sie nie odzywalam, ale czytam regularnie....i musze przyznac, ze wpedzacie nas w kompleksy, ja wiem, ze dzieci sa rozne, roznie sie rozwijaja itd....ale jak czytam wasze posty to mam wrazenie, ze mam dziecko jakies 3m-ce mlodsze niz mam...Ola wlasnie skonczyla 9m-cy i: -wazy jakies 7600 -ma ok 70cm(czasem miesci sie nawet w rozmiar 62...a najczesciej w 68-74) -nie raczkuje, nie mowiac juz o podciaganiu sie, czy chodzeniu, polozona na brzuszku przewraca sie na plecy i zaczyna prostestowac, bo nie wie co z tym fantem zrobic...ogolnie nie umie sie poruszac, choc wykazuje duzo checi do mieniania miejsca swojego pobytu(wiec robi to glownie na moich rekach...) -mamy klopoty z jedzeniem, czyli niejadek totalny, a do tego ze wzgledu na podejrzenie skazy i ogolnie problemy alergiczne kaszka jest tylko na moim mleku, zupki troszke zje, ale nie wiecej niz 100ml, deserkami owocowymi gardzi, najchetniej jadlaby to co nie dla niej-np ogorka kiszonego bigos itp... -nie mamy zadnego zeba, choc juz od pol roku wszystkie nieprzespane noce zwalam na zeby...a ze sa nieprzespane to niestety fakt, Ola budzi sie co 2-3h, czasem nawet co 1h i bez cycusia ani rusz...nie znam sposobu, zeby ja tego jakos powoli oduczac, bo ryk bylby okrutny -jest gadatliwa, czasem dosc trafnie sie wtraci do rozmowy, przynajmniej tak nam sie to wydaje...bo tata i mama jest na porzadku dziennym -szczesliwie chyba do tych nieprzespanych nocek nie zarazila sie ospa od kuzyna, czekalismy z niepokojem i okazalo sie ze wystarczyly moje przeciwciala(czyli cycus jest the best) -ogolnie nie chorowala duzo(odpukac)miala tylko katar kilka razy i na swieta troche kaszelki i troche leczenia. -no i wlasnie tak czytajac wasze posty zastanawiam sie kiedy to moje dziecie zacznie wygladac i zachowywac sie jak brzdace w jej wieku ,bo jak na razie nic na to nie wskazuje, a jak ktos obcy probuje okreslic jej wiek to zwykle daje 3m-ce mniej...a Ola nie jest ani wczesniakiem ,ani nie byla jakas super malutka jak sie urodzila. To tyle poki co, pozdrawiam wszystkie majowe mamy i do uslyszenia. Odpowiedz Link Zgłoś
riddle1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 01.03.04, 13:35 Witam!!!! Dziewczyny, chyba nam sie udalo!!!! Oczywiscie bez specjalnych problemow. Jesli ktoras z Was bedzie chciała odstawic od cyca swojego szkraba, sluze radami. Myslalam ze cale to odstawienie od cyca bedzie gorzej przebiegalo, a teraz powiem Wam ze nawet ma swoje zalety. Spie znacznie dluzej niz wczesniej, Eryk spi w koncu w swoim lozeczku i budzi sie tylko raz w nocy na soczek. Poza tym ustabilizowal sobie godziny dziennego spania i przez to ja moge sobie jakos czas poukladacCzyli wniosek: "nie taki diabel straszny jak go maluja" Co do wagi to nawet nie wiem ile ta moja ciezka kruszyna wazy, ale 8 marca idziemy na wizyte kontrolna i sie wszystkiego dowiemy. Mam poza tym propozycje zebysmy sobie zaczely "kolekcjonowac" pierwsze powazne slowka-zwroty naszych majuchow. (oczywiscie z tlumaczeniem ) Ja moge zaczac i : -ATA- tzn wszystko co sie rusza i ogolnie czesto uzywany zwrot -gugugu-tzn Vega(jeden z naszych psow) w skrocie Gusia -ADZIA-nadal nie wiem co to znaczy -TATA- tzn.chyba tata -MAMAMA- tzn. "cos mowie ale nie za bardzo wiem co to za wyraz" , kojazony bardziej z jedzeniem. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
basha Re: Maj 2003 już tu jest :-) 01.03.04, 14:12 hej kochane Wiele z was pyta o zdrowie Majeczki. Nawet nie wiecie ile dla mnie znaczy wasze wsparcie. Dzięki temu nie czuje się sama w walce z tymi choróbskami. Do niedawna tak cieszyłam się że Majeczka wogóle nie chorowała a tu trach. Ale w końcu pewnie kiedys musiało to nastapić. Byłyśmy w przychodni chyba 3 razy, bo oprócz wymiotów był jeszcze kaszel i katarek. Majuś jeszcze troszke kaszle, ale jest zdecydowana poprawa, przede wszystkim nie wymiotuje. Jutro idziemy do kontroli. Jeśli chodzi o te wymioty to lekarze podejrzewają refluks, zobaczymy czy to sie jeszcze powtórzy i wtedy podejmiemy jakieś leczenie. Powiem wam jeszcze że fatalnie sie sprawdzam w sytuacjach kryzysowych, bo panikuje strasznie. Chociaż teraz chyba nabrałam już trochę dystansu i tak wychodzę z założenia że lepiej trochę poprzesadzać niż potem żałować że się coś zbagatelizowało. Ja też wracam do formy, bo z tego wszystkiego też byłam chora i nastrój poprawił mi się znacznie. Majeczka jest też wesoła, ładnie przesypia noce, czasami kaszlnie ale bawi się ślicznie. Najbardziej lubi jak tata coś majsterkuje, wtedy 'pomaga' mu całą parą. Przejściowo jest u mnie teściowa i ona tez postanowila przyczynic się do edukacji Majki i codziennie rano czyta jej bajeczki. A Maja słucha z ochotą. Co do słówek to Mai najczęściej używane słowa to 'am', 'bam', 'prrrr', 'baba' 'tata' 'tyś' 'tatu'. mówi już naprawdę dużo i potrafi nawijać po swojemu róznie intonując dłuższą chwilę, tak jakby snuła jakąś opowieść. Często też wydaje okrzyk 'Aaaaeeee' mówi tak na wiele rzeczy. Potrafi podać mi misia jak ja poproszę, pokazać oczko, nosek. Zabawa w chowanego to absolutny nr 1. Ma niesamowita pracyzję w paluszkach, pokazuje najdrobniejsze szczególy nawet na ilustracjach, usiłujac je 'złapać'. Potrafi juz raczkować aczkolwiek nie lubi. ja cos chce dostać to podraczkuje ale jak juz tę rzecz chwyci to z kolanek hyc na pupkę. Czasami wsadzamy ją do chodzika ale ja nie lubię tego urządzenia, bo Majka biega w nim na oślep, niedbale stawia stópki, śmiga jak torpeda, wydaje mi się że opóźni to jej nauke chodzenia. Ja w jej wieku ponoc juz chodziłam ale ona jeszcze bedzie musiała troszke poczekać, jeszcze nie stoi za pewnie. W łóżeczku ciągle sie podnosi przy sofie też próbuje ale nierzadko kończy się to jakimś guzem. Boże jak ja ją kocham...chwalę się i chwalę. żeby tylko była zdrowa, czego życzę waszym dzieciaczkom z całego serca. pozdrawiam basia Odpowiedz Link Zgłoś
magiszon Re: Maj 2003 już tu jest :-) 01.03.04, 14:39 Basia, jak dobrze, że się odezwałaś. Cieszę się, że Majeczka ma się już troszkę lepiej. Muszę Ci powiedzieć, że Twoja kruszynka ma niezły zasób "słówek". Podziwiam Antosiek od niedawna zaczął wszystko nazywać "uuu" lub "yyy", oznacza to, że mamy mu mówić jak się nazywa przedmiot , który pokazuje. Najfajniejsze wyrażonko to "apepe", ostatnio wkradła się "ababa" i "dzia". Najzabawniejsze jest jednak szemranie pod nosem, tak jakby coś do siebie mówił, ale to tak mniej więcej brzmi "szzzzzzzśccciiii" i więcej nie umiem napisać, bo to jest nie do napisania, takie szeptane kochane dziwności. Fajowe. Trzymajcie się ciepluteńko babeczki Magda ps. Karolinka wkońcu jesteś )) Odpowiedz Link Zgłoś
justyna_g Re: Maj 2003 już tu jest :-) 01.03.04, 17:01 Pozdrawiam serdecznie wszystkie Mamusie i Maleństwa. Nasza Ewa dumnie nosi rozmiar 86 i waży ponad 10 kg. Teraz właśnie mąż stara się uświadomić jej,że jest śpiąca he, he heeee)). Szybko więc dosiadłam do kompa i oczom nie wierzę. Te maleństwa już w niczym nie przypominają tych fasolek jakimi były w maju!!! Ewa szaleje na podłodze, choć nie raczkuje jeszcze, ale b. sprawnie pełza i robi śruby (obroty w trakcie pełzania). Jak tylko kogoś napotka to wyciąga rączki i robi "YYYY!!!" co mniej więcej znaczy "szybko pomóż mi wstać" i podnosi sie z triumfalnym krzykiem "aaaaee". Oprócz tego mówi: "Ammmmm"- "jeść"/ "podajcie mi to do pogryzienia", "Amamaamm"- chyba "mama" i na pewno "daj cycusia" - gdy go widzi, "tata", "baba", "ata" (chyba nasz piesek-Łata). Uwielbia robić paluszkiem "ble,bly,ble" na usteczkach i szeroko się uśmiecha, kiedy się z tego śmiejemy. Je właściwie wszystko, co przewidziane dla 9-cio misięczniaków, choć przystopowała z sokami z butelek. Próbuje się sama podciągać, ale dochodzi tylko do klęku. Poza tym szczęśliwie nie choruje, pomimo tego, zę ja sama mało nie wykończyłam się w trakcie niedawnej grypy - Cycusie rules!!!! Szkrabina weszła w etap mamusi-córeczki i nie chce mnie odstępować na krok, co potrafi być nieco uciązliwe, ale ten jej 8-mio zębny uśmiech zniewala. Pozdrawiam Was Mamusie i nie dajcie się chorobie. Kochane dzieciątka Wy również nie bądżcie "miętkie" i chorobom mówcie "NIE!" (może być kręcenie główką - to umiemy). Mocne całuski. Justyna Odpowiedz Link Zgłoś
oleniek Re: Maj 2003 już tu jest :-) 01.03.04, 19:26 CZeść majowe mamusie, Cieszę się, że z Mają lepiej. Już się bałam tu zaglęądać, bo długo żadnych wieści nie było. Tak sobie wczoraj w nocy myślałam, że może ona coś połknęła, co jej stało na żołądku, np jakis guziczek? Kiedy czytam wszystkie wasze opowieści to widzeę jak różne są dzieciaczki. Wszystkie kolory tęczy. Mareczek na ten przykład waży 9kg i ma 73cm (wchodzi w 80 i 86). Niejadkiem nie jest, ale nie gustuje absolutnie w "dziecinnym" żarciu. Zje, a i owszem, ale dopiero, jak widzi mamy talerz z obiadem, to zasuwa z drugiego końca pokoju z rozpaczliwym "yyyy" poprawionym piskiem, co ma oznaczać" chyba nie będziesz jadła sama, poczekaj na mnie". No i mamusia musi mu na widelcy wyłapywać co smaczniejsze kąski z talerza. W takich sytuacjach jadł już: ryż, marchewkę, groszek, podpiekaną pierś z indyka, mielonego, rosołek i ... Wszystko to lekko osolone! (to chyba nie za dobrze), ale w związku z jego zakusami na nasze posiłki przestałam używać pieprzu. Deserki uwielbia wszystkie, to samo soczki. Jedyne słowo jakie na razie użył ze zrozumieniem to"bam" jak coś spada, oraz "Ooo", jak widzi coć zadziwiającego lub możliwośc zbrojenia. Niestety jego "mama" "tata" "baba" "ble"? są mówione bez oznaczenia osób Poza tym wydaje całą gamę ryknięć, pomruków, wizgów i innych bliżej nie oznaczonych dźwięków. Za to jest bardzo ruchliwy. Chwili nie usiedzi. Sam wstaje (choć jeszcze zazwyczaj trzyma się czegoś)i przysiada, kuca i wstaje i tak non stop. Ja w życiu tyle przysiadów i przysiadzików nie zrobiłam co on w jeden dzień. Najzabawniej jest widzieć jak trzymając się jedną rączką czegoś przykuca, żeby na przykład podniść miotłę, sili się, sili, aż w końcu podnosi i z tryumfem mówi "YYYYYY" (czyli podziwiajcie).) Na razie ma dolne jedynki oraz górną dwójkę i jedynkę (wyszła po dwójce!?). Od jakiegoś czasu natomiast całą rodziną męczymy się nad wyjściem drugiej jedynki. O przyszedł mój ukochany mąż, a dzidzia śpi lecę go przywitać do zobaczenia. Aha zmieniłam login wcześniej był Olamajka Odpowiedz Link Zgłoś
agent11 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 01.03.04, 21:44 Hej, hej Majówki!! Tak się cieszę,że z Mają wszystko dobrze!! też sie martwiłam. To takie smutne,jak dzieciom, naszym dzieciom coś jest a my nie za bardzo wiemy jak im pomóc.Basiu, trzymaj się , jestem z Tobą) Riddle1- mam nadzieję,że w przypadku mojej Oli również nie będzie to taki straszny diabeł...) chociaż mam wątpliwości. Na pewno skorzystam z Twoich rad w odstawianiu od cyca. Na razie nie mam siły, ale chyba pomału musimy sie za to zabierać. A teraz UWAGA- będę sie chwalić: Oleńka w sobotę 28.02 zaczęła chodzić!! Jakos tak wyszło,że wzięłam ją za rączki a ona idzie i to jak szybko!!! Huraa!!! Zrobiła też dwa małe kroczki sama i wpadła w moje ramiona ! Cudowne uczucie! Bardzo sie cieszę i jestem taka dumna! Oczywiście teraz nie ma mowy o zbyt długim siedzeniu, ciągle czeppia sie czegoś aby wstać,potem kuca, coś podnosi, przechadza się blisko mebli a potem pędzi na czworakach)) Jeśli chodzi o mowę mojej niuni, to jest troche gorzej, bo ciągle jestem tylko "ma" a nie "mama" i to w chwilach wielkiego płaczu, o "tacie" nie ma mowy, natomiast ładnie wychodzi jej "baba" bądź "bybyy" , "guyyyuu" i inne tym podobne. Fajnie pokazuje rózne przedmioty wskazującym paluszkiem, pkazuje nosek ,oczki róznych zwierzątek i lalek. Mamy ciągle problem z jedzeniem a właściwie nie jedzeniem ... kończę bo Ola si ę obudziła. Pa Asia Odpowiedz Link Zgłoś
rusalka25 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 01.03.04, 22:02 Witajcie mamuśki. Bardzo się cieszę Basieńko, że już lepiej Majuni. Myślałam o WasJestem bardzo pocieszona, że wreszcie mogłam obejrzeć zdjęcia Waszych uroczych dzieciaczków. Jak znajdę więcej czasu to prześlę również swojego Erysia. U nas wszystko ok. Miałyscie rację, Eryk nauczył się w chodziku przemieszczać do przodu. Terac pomyka po całym mieszkaniu. Sprawia to mu niesamowitą frajdę. Próbuje otwierać szafki i wyżucać wszystko z szuflad. Zaczyna niezłą robić demolkę w domciu. Widać, że jest dziecko.Nie mogę się jeszcze do tego przyzwyczaić, bo z natury jestem porządnisią. Poprostu uważam, że wszystko ma swoje miejsce i nie znoszę bałaganu. Ale nie przeraża to mnie. Tak już musi być Dziś Eryczek zjadł naleśniczki na kolację, bardzo mu smakowały. Wymyślam mu różne jedzonka aby tylko coś w siebie wdusił, bo wychodzą mu 2 ząbki na górze i nie ma apetytu. Jeśli chodzi o mowę to Eryczek ładnie wypowiada słówka:mama, tata, ba, brum brum (jak widzi samochód).Lubi zabawę w akuku (którą sam zainicjował).Bardzo dużo już rozumie. Narazie z perspektywy chodzika poznaje otoczenie, na czy cierpią moje kwiatki. Wie spryciarz, że nie wolno kwiatkom obrywać listków. Jednak dzisiaj pod nieuwagę tatusia pomknął synuś do kuchni, w której światło było zgaszone i spokojnie sobie siedział obrywając listki. Była taka cisza, że Emil nie wiedział gdzie on jest. Taki to spryciarz. Mieliśmy niezły ubaw z niego. Pozdrawiam Was dziewczyny i Wasze dziubaski. Dużo zdrówka na te pochmurne dni. OBY DO WIOSNY Rusałka i Eryś. Odpowiedz Link Zgłoś
rusalka25 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 01.03.04, 22:18 Jeszcze raz ja. Muszę podzielić się z Wami jeszcze jedną rzeczą. Mianowicie: od porodu miewam bardzo dokuczliwy ból w okolicach podbrzusza. Nie mam zielonego pojęcia co mnie dokładnie boli. Jak jestem zmęczona to zaczyna się. Nie mogę wtedy ruszyć się zmiejsca. W nocy nie mogę obrucic się na druą strone. Muszę robic to pomalutku, bo mam wrażenie jakby mnie cos ciągnęło od dołu. Nie samowity ból. Są dni, kiedy czuję się dobrze. Może któraś z Was miała cos takiego? W środę wybieram się do lekarza, zobaczymy co on mi powie. Jak byłam na ostatniej kontroli po zamrożeniu nadżerki nadmieniłam o tym ale lekarz nie skomentował, a ja nie nalegałam na diagnozę. Pomyślałam, że widocznie tak ma być. Koleżanka twierdzi, że to może być torbiel. Tak szczerze to trochę się obawiam. Jak miałyście coś podobnego to napiszcie parę słów. pozdrawiam Rusałka Odpowiedz Link Zgłoś
lnga Re: Maj 2003 już tu jest :-) 02.03.04, 13:01 Moja Łucja dziś po raz pierwszy pomachała i powiedziała"pa pa" tacie na pożegnanie.Mówi też mama,tata,bach(gdy coś spadnie),taa (tak),umie pokazać gdzie jest oczko.Czasem wyrwie jej sie "didi"co oznacza dzidzi.Fajnie też robi"oooooooo" gdy coś ją zadziwi.No i dużo mówi po swojemu.Starsza córka ma grę planszową z obrazkami,Łucja potrafi jak na razie pokazać i odszukać krówkę i naśladować ją.Gdy jest na rączkach to pokazuje rączką kierunek,w którą stronę mamy iść.Nie przepada za chodzikiem,woli raczkowanie i moje rączki.Raczkuje na dwa sposoby,normalnie i tylko jedną nogą,bo drugą podkula.Na ogół to by mnie nie opuszczała nonstop,mama najlepsza,czasem jestem wykończona.(wszystko mama).No tak ,skończyło się chwalenie zaczeło narzekanie. Najbardziej to mogę narzekać na jedzenie,a raczej na niejedzenie mojej córki. Musze kończyc bo Łucja sie obudziła i przeszkadza. Odpowiedz Link Zgłoś
talisko Re: Maj 2003 już tu jest :-) 02.03.04, 13:35 hejka przez te nagle postepy w poruszaniu sie mojemu synkowi cos sie chyba w glowce poprzewracalo. rozregulowalo sie kompletnie wieczorne zasypianie. w poludnie jest tak zmeczony , ze przesypia 2 godz, a za to w nocy jego ruchowe sukcesy tak mu uderzyly do glowy, ze chlopak nie wie sam co robi. np. : cyusiujemy i wydaje mi sie , ze maly juz spi ,a on nagle podrzuca pupe w góre i siedzi, oczy zamkniete, kiwa sie caly , a jak go poloze to za chwile jest to samo, a naewt probuje sie podciagac na mojej glowie, co jest w zasadzie dosyc smieszne , ale na 3 dzien z rzedeu mam dosyc Odpowiedz Link Zgłoś
lnga Re: Maj 2003 już tu jest :-) 02.03.04, 15:02 Gratulacje dla Oli,Asiu.To chyba pierwsza mała osóbka,która sama zaczeła chodzić z naszego wątku.Ciekawe kto następny. Biegnę sprzątać,bo mój szkrab ,znów śpi tylko nie wiem jak długo. Pozdrawiam. Inka. Odpowiedz Link Zgłoś
est3 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 02.03.04, 15:27 Hej, Talisko!! A ja myślałam, że to tylko moja Ida raczkuje przez sen. Wygląda to podobnie jak u Was. W efekcie ja mam nieprzespane noce, a Ida wręcz odwrotnie i mnóstwo energii w dzień.Ale te jej nieprzytomne uśmiechy i to raczkowanie - dwa kroczki, pad na pysk, krótka drzemka i od nowa - są prześmieszne. A te pozycje, w których w końcu zasypia!!! No, koniec czasu wolnego - obudziła się. Pozdrowionka. Est. Odpowiedz Link Zgłoś
rusalka25 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 02.03.04, 20:09 Witajcie mamki. Eryś również tak jak Łucja macha tatusiowi jak wychodzi z domu. Jak widzi, że ktos wychodzi, np. babcia sie ubiera to juz szykuje łapkę i robi papa. Dzisiaj pierwszy raz się zbulwersował, że mamusia nie pozwala kwiatkom obrywać listkó. Najnormalniej w świecie zrobił mamusi awanturęmocno się żalił przekonywując mnie abym mu pozwoliła bawic sie listkami. Jest uroczy. Jeden ząbek juz się przedarł, ale dalej marudzi bo drugi jest już tusz tusz. Ma mocno napuchnięte dziąsełka. pozdrawiamy Rusałka z syniem Eryczkiem Odpowiedz Link Zgłoś
basha Re: Maj 2003 już tu jest :-) 03.03.04, 10:44 Hej! Dziewczyny sensacja. Maja ma juz dwie dolne jedynki ale o dziwo wczoraj zauważyłam na górze dwójkę albo nawet trójkę, trudno stwierdzic który to. Jak to możliwe że u góry nie zaczęło się od jedynek? Jestem w szoku. No i jeszcze jedna rewelacyjna wiadomość. Juz pogodziłam się z tym że raczkować to moja córka nie będzie aż tu wczoraj Maja na kolana hyc hyc hyc i juz jest przy wieży i dorywa się do przycisków. Ale śmignęła mówię wam błyskawicznie. Uśmiałam się strasznie. Teraz też jest taka ruchliwa że nie usiedzi długo w jednym miejscu, pełza raczkuje wszystko na raz. A najśmieszniejsza jest jak usiłuje zrobić koci grzbiet. Ona wogóle najchętniej chodziłaby nie na kolanach tylko na stópkach. Co do 'papa' to czasem jej wyjdzie ale nie zawsze. Machanie rączką bardziej kojarzy się jej z dobrą muzyką. Narazie przepada za Bobem Marleyem no i wzsystko co rytmiczne. pozdrawiam was i maluszki Odpowiedz Link Zgłoś
oleniek Re: Maj 2003 już tu jest :-) 03.03.04, 11:20 Witajcie, Gratulacje dla Majeczki. Teraz zacznie się samodzielne zwiedzanie całego domu A co do zębów Markowi po dolnych jedynkach wyszła prawa górna dwójka, a dopiero nieawno jedynki okraszone wielkim bólem. Dziąsła były tak napuchnięte, że jak się jedynka w końcu przebiła to w ciągu jednego dnia "urosła" 2 mm (pewno dziąsło się w końcu ściągnęło). Od dwóch dni mamy komplet 4 górnych zębów. A my zaczęliśmy wczoraj uczyć Marka (tego naszego kochanego histeryka i wrzaskuna) zasypiania wg ksiązki "Każde dziecko może się nauczyć spać". I rezultaty na razie są ku mojemu zdziwieniu obiecujące. Jak by ktoś chciał wiedzieć więcej to dopiszę, ale teraz się spieszę. Pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
riddle1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 03.03.04, 13:04 Witam!!! ....no dobra ja chce wiedziec jak to zrobic zeby dziecko zasypialo samo Jak narazie to w uzyciu caly czas jest wozek. Eryk nawet na rekach nie zasnie tylko trzeba "trzepac" tym wozkiem na wszystkie strony. U nas kolejne zeby, czyli juz dwojki dolne. Od dzis nawet widoczne golym okiem . A co do zebow Basiu to nie ma reguly, teoria oczywiscie mowi ze najpierw jednynki, ale w praktyce jest zupelnie inaczej. Oczywiscie obstawiam ze to raczej dwojki niz kly, ale wszystko mozliwe Poza tym u nas bez zmian, nawet cele ataku mojego Rysia nadal takie same, czyli lampka i komputer, psie miski, rury od odkurzacza a ostatnio nawet doszedl kolejny cel, ktorym jest UBIKACJA!!!! Co dzieci tam widza fajnego??? Nie dosc ze mam tam po wyjsciu Rycha balagan jak po przejsciu tornado, to nauczyl sie podnosic deske i grzebac w srodku. Ostatnio caly papier toaletowy mialam rozniesiony w kawalkach po mieszkaniu, porwana na strzepy gazete i wylany zel do wc, przez co moj skarbek pachnial przez caly dzien jak kostka toaletowa Wyjmowanie brudnych naczyn ze zmywarki po wlozeniu ich przez ze mnie to tez juz standard. I powiem wam ze gdyby nie kojec to malo udalo by mi sie zrobic w domu przez caly dzien. A i jeszcze odnosnie slownictwa, to Rycho mowi okho i pokazuje je, nosa nie nazywa ale umie pokazac, ucho brzmi prawie jak okho i wlasnie teraz sie uczymy pokazywac. Najbardziej jednak kocha wsadzac palce do nie swojej buzi i boje sie ze kiedys jak wsadzi ktorejs babci to wyciagnie je razem z proteza Staram sie go oduczyc ale chyba jeszcze bardziej go to bawi. Narazie tyle i pozdrawiam Was cieplutko bo znowu zimno sie zrobilo..... A to mój Eryś ! forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=8837464 Odpowiedz Link Zgłoś
agent11 Re: Maj 2003 -zestawienie imion 03.03.04, 15:33 Cześć! Niezły rozbójnik z tego Eryka)hihiii...ale moja nie lepsza, chociaż do toalety nie ma wstepu. A teraz małe zestawienie. Miałam chwilę czasu (bo Ola słodko spała) i odczytałam posty, które napisałyśmy od początku, aby sprawdzić jakie mają imiona "nasze" dzieci. Okazało się,że na naszym wątku uczestniczy (-czyło) 53 osby, z czego udało mi się odzczytać 48 imion + 1 (kwietniowe : cytrynki). A więc: dziewczynek jest 25 +1, a chłopców 23. Góruje imię OLA, bo jest ich aż 3!! w tym i moja Ola)). Są również: 2 Maje 2 Julie + Julia cytrynki 2 Emilie 2Natalie oraz: Lenka,Ala,Zosia,Estera,Kasia,Weronika,Iza,Ida,Zuzia,Łucja,Marlenka,Agata,Marysia ,Ewa 2 Adasiów 2 Kubusie 2 Eryków 2 Antosiów a także: Jaś,Tymek,Andrzej,Patryk,Marcel,Jeremi,Dawid,Nikodem,Juliusz,,Bruno,Sebastian,Sz ymek,Marek,Paweł,Marcin. Mam nadzieję,że dobrze policzyłam i nikogo nie pominęłam, jeśli tak to proszę dopiszcie! Pozdrawiam Asia Acha, zbliża się roczek naszych milusińskich, może zrobimy sobie jakieś święto? Jeśli podoba się Wam pomysł, dajcie znać! Pa Odpowiedz Link Zgłoś
alex-1 Re: Maj 2003 -zestawienie imion+ usypianie 03.03.04, 16:43 Agent-ko,jestem pod wrażeniem !!! Super !! Jestem zadziwiona z dwóch powodów.Po pierwsze,że tak dużo osób przewinęło się przez nasz wątek.Fakt,niektórzy zawitali tu jeden,jedyny raz.Powiedzieli cześć,podali date urodzenia,płeć i imię i tak szybko znikli,jak się pojawili.Może czytają nas ukradkiem Pozdrowienia ! A po drugie,że jest tylko jeden Jaś-mój Jasieniek To dość popularne imię ostatnio,ale widać nie u nas Jaś-rodzynek !! Doceniam pracę Agentko i dzięki za miłe chwile podczas czytania "raportu" Oleniek,ja też !,ja też chcę wiedzieć jak to zrobić,żeby dziecko samo zasypiało.Na razie nie mam fizycznych możliwości,ale już niedługo nasza sutuacja sie zmieni i zamierzam odmienić swoje wieczory Czy w tej książce piszą,że pięciolatka też można tego nauczyć ?? Bo mnie czeka podwójna praca. Lecę,bo dzieci roznosi,a ja też dzisiaj taka ledwo ciepła jestem Buziaki Alex Odpowiedz Link Zgłoś
cytrynka3 Re: Maj 2003 -zestawienie imion 10.03.04, 17:29 Hej Pomysł ze świętem z okazji urodzin naszych dzieci jest super. Ja niestety nie mogę świętować z Wami osobiście, ale będę korespondencyjnie) Moja Julcia od dwóch dni a raczej nocy daje nam do wiwatu. Dziś obudziła się o 2.45 w nocy i nie spała do 4.15. Ona się bawiła, a ja jej pilnowałam, opowiadałam bajeczki i przysypiałam. Mam nadzieję, że ochota na nocne harce jej przejdzie. Nie pomagał cyc, musiała się wybawić. Ciekawe co będzie tej nocy?? Trudno mi uwierzyć, że za półtora miesiąca moja córcia będzie miała urodzinki, ale ten czas leci. Pozdrawiam wszystkie mamusie i dzieciaczki cieplutko Cytrynka Odpowiedz Link Zgłoś
justyna_g Re: Maj 2003 już tu jest :-) 03.03.04, 17:57 Hej MamY i Bąbelki Moja Ewa pełza po całym pokoju i powoli próbuje raczkować, ale niechętnie. Dzisiaj miała dzień dobroci dla mamy i zjadła zupkę mojej produkcji!!!! To cud!! Moje dziecko jest uzależnione od słoiczków i ten niespodziewany wyczyn muszę odnotować w jej osiągnięciach) Mam nadzieję, że wszystkie dzieciaczki i mamusie czują się dobrze, jak nie to, że rychło wrócą do siebie. Ja szczęśliwie wyobyłam się z grypy nie zarazając reszty rodzinki, to cieszy. Kochane mamymam pytanie, czy wasze bąbelki jeżdżą już w fotelikach przodem do kierunku jazdy? ewa waży już chyba prawie 11 kg i nogi wystają jej już na pół łydki z pierwszego fotelika? co robić? Mamy następny od 9 kg, ale jak go zamontować? tyłem się nie zmieści. Pozdrawiamy, Justyna Odpowiedz Link Zgłoś
rusalka25 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 03.03.04, 19:08 Witajcie. Justynko mój Eryś jeździł w foteliku do 6 mies. tyłem do kierunku jazdy na przrednim siedzeniu. Byłam z tego bardzo zadowolona, bo jadąc na zakupy miałam go zaraz pod ręką co umożliwiało mi grzechotanie zabawką jak zapłakał. W tej chwili ma fotelik od 0 do 18 kg i zamontowany jest z tyłu po prawej stronie oczywiście przodem do kierunku jazdy. Eryś jest bardzo zadowolony, bo wszystko widzi. Niestety mi jest gorzej, bo jadąc sama z synkiem nie mam możliwości, np.poprawienia mu czapki. Jesli chodzi o ząbki to Erysiowi najpierw wyrosły jedynki na dole, później dwójka na dole (śmiesznie wyglądał 3 ząbki na dole a na górze łyso)i teraz wychodzą jedynki na górze. Jedna już się przedarła a druga już jest tusz tusz. Wyrazy podziwu dla Majeczki. Oby tak dalej Oj Agento musiałaś się troszkE napracować z wyliczeniem wszystkich imion naszych pociech. Miło z Twojej strony. Masz niezły pomysł z tym świętem. Nadal nie mogę wysłać wam zdjęcia mojego łobuziaczka (skanaer popsuty). Próbowałam z kamery przesłać ale są ciemne, więc dałam sobie spokój. Rosną te nasze dzieciaczki. Ale ten czas płynie. Oby do WIOSNY. Całuje wszystkie bobaski. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
oleniek Re: Maj 2003 już tu jest :-) 03.03.04, 21:04 CZeść!! Wiwat!! Wiwat!! mówi się "nie chwal dnia przed zachodem słońca", ale i tak Wiwat!! Marek sam zasypia. To niemożliwe! to nierealne!! Nasz Wrzaskun, Histeryk, Nocny KoszMarek?!! Jeśli tak dalej pójdzie to jestem pod wrażeniem książki. A tak w ogóle zestawienie super. Miło wiedzieć, jakie imiona mają Wszystkie Nasze Dziedziaczki. Nasze święto to bardzo dobry pomysł (choć jestem od niedawna). Nie mam tylko pojęcia jak by ono miało wyglądać. Dla chętnych opiszę dwa dni z nauki usypiania Marka.: Prolog: Co prawda chyba pisałam wcześniej, jak tak to proszę opuścić ten fragment. Do niedawna wieczorem Marek, albo zasnął przy cycusiu, albo była "awantura" godzinna (noszenie, wiercenie się na mamusi, wyjątek noszenie przez męża 15 minut). W nocy kilka pobudek na ponoszenie przez męż, każda po około 10 minut + 2 razy cycuś koło 1 i 4. W dzień udręka usypianie wśród wrzasków leżącego obok mnie syneczka potrafiło trawć i 1,5h (np poniedziałek)przed południem. Po południu tylko zasypiał w huśtawce wygięty w paragraf (kręgosłup!!!) No więc Dzień 1: Położyłam go o 18:35 (w dzień go wykończyłam )) Wrzask i obdzieranie świni ze skóry (bo tak to brzmiało) trwało do 19. Usnął. Obudził się 0 19:40 i zasnął po pogłaskaniu!!!. 23:40 obudził się z płaczem, poczekałam przepisowe 3 minuty, poszłam, pogłaskałam powiedziałam, że go kocham i wyszłam (aha dałam mu jego pluszaka) chwilę się pobarował i zasnął. 4:40 obudził się na cycusia (dopiero!!! Nakarmiłam go i jeszcze nieśpiącego odłożyła. Chciał płakać, ale dałam mu Tinkę i się w nią wtulił) Dzień 2 - dziś pobudka o 6 rano (synuś jak skowronek 9:45 Marek trafia do łóżka i bawi się 10 minut o 10 zaczyna popłakiwać delikatnie, trwa to 10 minut i zasypia !!! (CUD)Śpi do 11 30. Po południu dużo gorzej. Koło godziny histerii, żalu i łkania. Serce się kraje. Śpi jak zwykle pół godziny (może on nie chce tej popołudniowej drzemki?) 18:45 Marek trafia do łóżka, głaszczę go i wychodzę. CZekamy na płacz. Chwila marudzenia i cisza. Sprawdzam. Śpi? Po trzech minutach! Noc przede mną Metoda opisana w książce może być stosowana do dzieci powyżej 6 miesiąca życia. Do pieęciolatki myślę też. (w książce był przykład 4 latki), Im wcześniej tym lepiej, bo maluch nie jest jeszcze tak uzależniony. Co do zdjęć, ja nawet nie wiem jak je umieścić na forum. Raz wysyłałam, ale coś zrobiłam żle. Pozdrowionka. Odpowiedz Link Zgłoś
oleniek Re: Maj 2003 już tu jest :-) 04.03.04, 13:19 Cześć Dziołchy! Tak ze śląska, bo zrobiłam na obiad kluski śląskie. Mareczek najpierw pomagał mi trzeć ugotowane ziemniaki. To znaczy ja tarłam, a on je międlił paluszkami. Super zabawa. Potem wysypałam mu na blat trochę mąki ziemniaczanej i miał ubaw rozsmarowując ją po całym blacie. A na koniec skonsumował z mamusią obiadek: kluski śląskie i potrawka z indyka. Co do nocki do było nieprzyzwoicie bosko. Jak zasnął tak się obudził na karmienie o 3:30, a potem już była pobudka o 6 rano. Taka zmiana, że to my sami się budzimy i chodzimy sprawdzić, czy mu nic nie jest. Mąż nie spał od 2:30 do 4 bo przeważnie o tej porze były "nocki". W dzień gorzej. O 9:20 Marek trafił do łóżka. Płacze( ale bez przekonania) 10 minut i zasypia. Śpi 1,20. TErza go położyłam,bo tarł oczka, mimo że jeszcze za wcześnie (około godziny) no i słyszę jak marudzi. No ale jeszcze czekam na histerię. Oho zaczęło się. Pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
oleniek Re: Maj 2003 już tu jest :-) 04.03.04, 13:43 Cześć to jeszcze raz ja. Zasnął po 20 minutach. Tak w ogóle piszę, bo Mareczka można już zobaczyć na forum "Zobaczcie" ,jako Mareczek. Tylko nie wiem, jak zrobić ten czerwony skrót (zaczynający sie od gazeta...), w tutejszych listach. Pomóżcie. Oleniek Odpowiedz Link Zgłoś
magiszon Re: Maj 2003 już tu jest :-) 04.03.04, 15:32 Cześć Babki! Oleniek gratlacje! Jesteście tacy dzielni, ja nie mogę się cały czas odważyć, ale chyba pójdę za Waszym przykładem, bo już mi boki więdną od spania w jednej pozycji Mareniek jest śliczny i taki słodziutki... Żeby zamieścić "ścieżkę" ze zdjęciami, to ja robię to tak, może trochę od tyłka strony, ale efekt jest git. Wchodzę tam gdzie są zdjęcia, czyli konkretnie Twój wątek ze zdjęciami Mareczka i kopiuje to co się pojawia się w adresie na górze, a potem wklejam do postu. Jak nie będziesz wiedziała o co chodzi to pisz, postaram się napisać prościej, a może któraś z Was ma jeszcze bardziej prosty sposób. Pozdrawiam Was serdecznie Magda Odpowiedz Link Zgłoś
basha Re: Maj 2003 już tu jest :-) 04.03.04, 15:54 To bardzo proste Oleniek, wchodzisz na 'moje forum' i tam masz wszystkie swoje ustawienia. Kopiujesz linka do soich zdjęć i dajesz to jako stałą sygnaturkę. U nas wszystko ok, Maja nabiła sobie kolejnego guza, bo musi oczywiście podnośić się na wszystkim co napotka. Pech chce że czasem jest to chodzik. Oleniek gratulacje i życzę wytrwałości. pozdrawiam basia Odpowiedz Link Zgłoś
agent11 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 04.03.04, 16:21 Zastanawiam sę czy ja tez nie powinnam spróbować książkowego usypiania..... czasami myśle,że Ola jakby mogła toby wogóle nie spała. Oczywiście muszę ją brać na ręce i trochę ponosić, aby zrozumiała,że czas się przespać. Jeśli chodzi o spanie po kąpieli , to kest trochę lżej, bo rzeczywiście widać,że jest zmęczona. czytam posty Oleniek i trochę zazdroszczę. Tobie życzę powodzenia i wytrwałości. Znowu Wam sie pochwalę! Ola wczoraj zrobiła siusiu do nocniczka!!!! Zaczyna również sama stać przez dłuższą chwilę, za chwilę chyba sama będzie chodzić....)) Mamy siódmego zęba. Basiu, u Oli również najpierw wyszły górne dwójki a potem jedynki. Dzis wyszła dolna dwójka! Pozdrawiamy ciepło ( bo ziąb na dworze) Asia i Ola. Odpowiedz Link Zgłoś
alex-1 Do Oleniek-a 04.03.04, 21:47 Gratuluję Wam serdecznie Brawo ! To potwierdza moją regułę,że wszystko da się z dziećmi zrobić i wcale nie jest to tak trudne,jak się na początku wydaje. Dodaliście mi z Mężem odwagi i też spróbuję,tylko jeszcze trochę muszę poczekać A póki co...choroby trwają.Dzisiaj i ja dołączyłam w szeregi Antybiotyk czeka na półce,a ja próbuję walczyć bez niego.Jasiek jakby lepiej,ale jutro się okaże-kontrola.Małgosia jeszcze 5 dni leczenia.Przedwiośnie... Trzymajcie się ciepluteńko i zdrowo. A ! Jeszcze jedno.Fotelik.My zmieniliśmy dwa dni temu na większy.Do tej pory Jaś jeździł w 0-13kg.Nie wiem,jak 13 kilogramowe dziecko ma się w nim zmieścić,jak mu nogi chcą się wbić a tapicerkę Ale widac tak obliczono jego bezpieczeństwo.A teraz Jaś awansował i będzie jeździł w takim samym foteliku,jak Małgosia,tylko ona ma już troszkę podwyższony.A ten magiczny fotelik to Deltim z Częstochowy 9-36 kg.Małgosia w nim jeździ do tej pory i jeszcze trochę pojeździ, bo z niego w pewnym momencie robi się sama poduszka pod pupę Ja jestem zadowolona,ale to na razie doświadczenia z Małgosią.Jasiowi jeszcze nie było dane jeździć w nowym,jutro będzie pierwszy raz.I wydaje mi się,że będzie mu się podobało,bo będzie więcej widział.Chociaż...będzie mi trochę smutno Bo już przywykłam,że on tak patrzył na mnie jak gdzieś jechaliśmy...tymi swoimi pięknymi oczkami...i oka nie spóścił..i tyle można było wyczytać miłości z tego wzroku...a teraz...będzie jeździł z tyłu buuu No i się wzruszyłam... Skończył się kolejny etap.Zaczyna się następny.To trochę,jak "umarł król.Niech żyje król". Przepraszam za chaotyczną wypowiedź,ale wybaczcie chorej,zmęczonej kobiecie Buziaki Alex Odpowiedz Link Zgłoś
talisko foteliki 04.03.04, 23:15 hej wedlug moich informacji najbezpieczniejsze sa te foteliki, w których dziecko jezdzi tylem do kierunku jazdy. i niewazne, ze wystaja nogi, fotelikow takich mozna uzywac, poki nie wystaje GLOWA. a u nas cyrk z usypianiem trwa nadal.kiedys jaremka usypial przy cycu, teraz zrywa sie na rowne nogi i trwa niezlomnie przy barierce (jego lozeczko styka sie z naszym)i nie mozna go od niej oderwac. dzis przelozylam go do jego lozeczka ( bo to bezpieczniej), zmniejszylam swiatlo i wyszlam, a on tak stal jeszcze z pol godziny, az tato sie zlitowal i uspil na rekach, bo przeciez byl ledwo przytomny po calym dniu wrazen. no i teraz spi w swoim lozczku, a jak my kladziemy sie spac, to laduje miedzy nami i mam nadzieje, ze to w miare bezpieczne rozwiazanie... Odpowiedz Link Zgłoś
alex-1 Re: foteliki 05.03.04, 16:14 Zgadzam się,że takie foteliki są najbezpieczniejsze,ale tylko,jeśli potencjalne uderzenie ma nastapić z przodu.Jeśli dostaniemy w tył samochodu,to lepsze są te ustawione przodem do kierunku jazdy. A sprawa nóżek...no cóż,ja bym nie chciała podróżowac ze stale zgiętymi nogami.Kiedyś spałam na takim krótkim łóżku,że nie mogłam rozprostowac nóg.W połowie nocy się obudziłam,bo miałam wrażenie,że się duszę,brakowało mi tchu,bolała głowa,a nogi...miałam wrażenie że są zgięte jeszcze przez cały dzień Poza tym...ja nie wiem jak sobie radzisz z wkładaniem maucha do takiego fotelika,bo ja już przestałam sobie radzić.On jest coraz silniejszy,a ja coraz słabsza.Najmniej mocy mam w nadgarstkach,a one najbardziej pracują przy ubieraniu Jasia i przy wkładaniu go do brr...fotelika. Ale tego co mówię nie odbierz,broń Boże,jako atak na Ciebie.Jestem od tego bardzo daleka Myślę tylko,że foteliki przodem do kierunku jazdy,nie są złe.Mają przecież solidne szelki,tóre trzymają dziecko również na poziomie klatki piersiowej. Grunt,to nie dać się zwariować Buziaki Alex Odpowiedz Link Zgłoś
oleniek Re: Usypianie i zdjęcia 05.03.04, 20:19 CZeść Dziweczyny, ja Was chyba rozbawię, ale "co to jest link". Ciągle nie wiem jak zamieścić zdjęcia w poście. Weszłam na "moje forum", ale tylko tam utknęłam. Chyba jestem niereformowalna Chore mamusie idzieciaczki trzymajcie się i zdrowiejcie szybko. Miejmy nadzieję, że nikogo więcej nie dorwie choroba. Dziękuję za moralne wsparcie przy usypianiu. Miło, że nie krytykujecie i nie rzucacie gromów, jak to miało miejsce na pewnym forum. Co do usypiania to chyba przestanę opisywać, bo to zaczyna być nudne )) Wczoraj i dziś mimo, że był rozbawiony to zasnął o tej 18:45 bez jęku! Jednak wczoraj w nocy 2 razy się obudził i popłakał raz 3 minuty, a raz minutę. W dzień dzisiaj najpierw rano marudził 2 minuty, a po południu połakiwał 5 i zasnął. Zaczynamy się przyzwyczajać do dobrego. Polecam tę metodę wszystkim zmęczonym mamuśkom ( w tym, tym śpiącym na jednym boku ) Zeby być tak zupełnie szczerą, to muszę dodać, że na początku wprowadzania metody, to miałam doła. Mareczek w dzień nie był taki pogodny jak zazwyczaj, ale minęło mu to wczoraj, a dziś już nie było z tego śladu. Jak tylko usypianie trwa krótko (czyli krótko jest zmęczony) to zrobił się taki radosny, wesolutki, filuterny, ze aż boki zrywać. Ciągle "śpiewa" sopranikiem i gania po pokoju jak źrebaczek. Co do fotelika to Marek jeździ w takim od 9 do iluś tam kilo odkąd skończył 5 miesięcy i 8,5kg. Spytacie dlaczego? Ponieważ strasznie nam się "pruł" w foteliku-nosidełku. W końcu zaczęliśmy sądzić, że mu za ciasno, za nudno, i inne takie. Więc za zgodą ortopedy wylądował w obszerniejszym foteliku i jak się "pruł" tak się "pruł" Na koniec pytanie. Ile razy na dobe Wasze maluszki dostają cycusia, a ile razy inny posiłek? Czy dajecie cycusia jaoko "przekąskę" czy "danie główne" ? I jeszcze się poskarżę. Piszę drugi raz, bo za pierwszym razem ten h... internet skasował mi post! Pozdrowienia Oleniek Odpowiedz Link Zgłoś
alex-1 Re: Usypianie i zdjęcia 06.03.04, 08:26 CZeść Oleniek, To ja odpisuję.Coś ostatnio jestem bardzo aktywna na tym forum Ale dzisiaj,to aż przyjemność.Sobota,8:12,internet działa zanim jeszcze kliknę Ja policzyłam,że daję Jasiowi pierś 3-4 razy dziennie.Dostaje około południa,albo przed wieczorem jabłko do rączki,zupkę około 15-16 tej i na kolację tj. około 18-19 tej kaszkę Sinlac ze startym jabłkiem. Sok dostaje bardzo rzadko.Na ogół raz na 3-4 dni.Chyba że ma katar. Taka chyba dość uboga ta nasza dieta.Ale jak się odalergizujemy,to nadrobimy Raz na tydzień dostaje chrupki kukurydziane.Wreszcie się nimi nie dławi. Za to ostatnio usnął w krzesełku z taką chrupką w rączce Tak mnie to wzruszyło,że zrobiłam mu zdjęcie. Boję się tego napisać,ale napiszę.Tfu,tfu,żeby tylko nie zapeszyć... Jaś ostatnio spokojniej śpi i lepiej zasypia.Chyba karmię go tylko dwa razy w nocy.Mówię chyba,bo ja to robię przez sen.I wiecie co ? Jestem zakochana w jego oczach )) I te oczy to ona ma chyba po mnie.Nie mówię o kolorze,bo to akurat nie,ale chodzi mi o ich mimikę.Można zobaczyć same oczy i i tak widac, co Jasiek myśli.Ja też mam takie "niepokerowe" oczy.U Małgosi już trudniej można rozgryźć o co jej chodzi,ale ja-matka i tak wiem Ech,chyba mam dzisiaj dzień "zakochana w swoich dzieciach". No to już nie przynudzam. Trzymajcie sie ciepło,życzę udanych spacerków weekendowych (ja jeszcze chora,nie wychodzę ) i do następnego. Alex Odpowiedz Link Zgłoś
rusalka25 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 06.03.04, 22:32 Witajcie dziewczyny. Gratuluję Oleniek i życzę wytrwalości. Powiem Wam coś dziwnego. Mianowicie, zastanawiałam się czy jest konieczne usypianie Eryka na rękach i po ostatnich dwóch dniach stwierdziłam, że nie. Wyobraźcie sobie, że położyłam się z Erysiem do łóżka, dałam do rączki flaszkę z piciem (cyca nie je już ok.2 tyg)i nuciłam kołysanki, po chwili synio oddał picie, wziął smoka do buźki, przytulił się do mnie i zasnął. Powiem szczerze, że fakt ten nas mocno zdziwił, bo Eryk jak dotąd usypiał (na noc) na rączkach tylko u tatusia. Zobaczymy co będzie dalej. Śpi w nocy bardzo ładnie, tyle tylko że z nami w łózku. Budzi się tylko raz na picie i zmianę pieluchy i śpi do 8 - 9-30. W dzień również ładnie śpi (w sumie ok.3 godz), ale już muszę go lulać. Na szczęście trwa to od 3 do 10 min. A teraz z innej beczki. dziś mocno się zmartwiłam, bo Erysiowi ciurkiem leci z noska i kicha mocno. Myślę, że zaczyna się jakieś chorubsko. Mam nadzieję tylko,że to małe przeziębienie. Dałam mu wit.C i syrop Ibufen. Pomóżcie, czy mam od razu walić do lekarza, czy może znacie jakieś domowe sposoby? Proszę o porady i z góry dziękuję. Na was można zawsze liczyć. Życzę dużo zdrówka. pa Rusałka z Eryczkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
lnga Re: Maj 2003 już tu jest :-) 07.03.04, 00:31 Cześć. Łucja ostatnio była z lekka przeziębiona,katar,kichanie i temperatura 37 i 3 kreski.Dawałam jej Cebion 2 razy po 4 krople,Calcium 3 razy po pół łyżeczki.do noska krople homeopatyczne Euphorbium.Wcześniej jak córcia była przeziębiona,z tym tylko że wtedy pokasływała,to dostała od p. dok. właśnie te leki i syrop na kaszel Stodal.Łucji szybko znikło przeziębienie. Życzę zdrówka. Inka. Odpowiedz Link Zgłoś
alex-1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 07.03.04, 09:11 Hej Rusałko, Ja radzę to samo co Inga.A do tego więcej picia,wilgotne i chłodniejsze powietrze w domku. Z lekarzem bym się na razie wstrzymała,dopóki nie kaszle i nie ma temperatury. No to lecę,dzisiaj mam ciężki poranek Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
rusalka25 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 07.03.04, 21:31 Witajcie. Dzięki dziewczyny za poradę. Dzwoniłam do pani doktor. Kazała dać syropek Pyrosal, wapno, wit.C, kropelki do nosa i oscilloculum(granulki homeopatyczne). Mam nadzieję, że to tylko przeziębienie. Wczorajsza noc mnie dobiła. Eryk budził się co kilkadzieścia minut. Cały dzień był bardzo marudny. Miał 37,4 gorączki i zaczął delikatnie pokasływać.Po za tym leci z noska katarek ciurkiem. Mąż zauważył, że wyszedł mu kolejny ząbek na dole i na górze przedarł się następny. W sumie ma na górze dwa i na dole cztery Ciekawa jetem jak dzisiejszą noc spędzimy. Nie mam co narzekać, bo to była w sumie nasza pierwsza taka noc nieprzespana. A jeszcze jedno, moja koleżanka mówiła,że jej córeczka przy każdym ząbku miała lekkie przeziębienie. Myślicie, że to ma jakies powiązanie? Życzę zdrówka dla dzieciaczków i oczywiście dla Was. pozdrawiam papa Odpowiedz Link Zgłoś
magiszon Re: Maj 2003 już tu jest :-) 08.03.04, 12:12 Cześć Kochane Mamuncie, Rusałko, nie znam się na medycynie, ale to przeziębienie Twojego Eryczka faktycznie może mieć związek z ząbkami, u nas co prawda nigdy tak nie było, ale słyszałam o takich objawach, chyba nawet któraś z dziewczyn z naszego wątku opisywała takie objawy ząbkowania, napewno to widziałam gdzieś na forum. Ja dawałam Antosiowi to samo co napisała Inga i dość szybko przeszło. Co do ciężkiej nocy, to też taką mieliśmy jak Antosiowi zaatakowało gardło. Współczuję... U nas nastała era przytulania i mamunciowego syneczka, Antoś przytula się najchętniej do misiów wszelkiej maści i mamusi i niestety tatuś nie jest w stanie pocieszyć (ale jest tak tylko jak jestem na horyzocie, bo jak mnie nie widzi jest oki) U Was też tak jest? Zęby narazie stoją w miejscu, od jakiegoś czasu jest całe 7 sztuk, trzy na dole i cztery na górze. Czuję je bardzo dobitnie jak czyścimy tę piękną klawiaturkę szczoteczką silikonową, oj jak synuś potrafi dziabnąć auuuuu. Chodzimy trzymając się za rączki i czepiamy się wszystkiego, a najfajniejsza zabawa to otwieranie i zamykanie pralki, wyciąganie z niej brudów i zabawa deską sedesową (od razu widzę reklamę domestosa Wczoraj chciałam przerzeć trochę lustra w szafie i otworzyłam Antkowi szufladę z moją bielizną, ach ta zabawa stanikami i gaciami jest po prostu pasjonująca i w momencie jak garderoba na małego hipcia była porozrzucana po całym pokoju, zapukali znajomi... wyobraźcie sobie moje szybkie ruchy żeby uprzątnąć ten cały majdan zanim wejdą, nieme kino to luzik )) Troszku się rozpisałam, ale już kończę. A czujecie już wiosnę? Ja tak, ale zastaniawiam się czy to nie zbyt wielka sugestia, tak bardzo chcę żeby już nadeszła... Buziaczki Chorowitki, trzymajcie się dzielnie! Magda Odpowiedz Link Zgłoś
bachab2 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 08.03.04, 20:54 Nie wierzę!!W końcu przeczytałam te wszyskie "zaległości". Ja jak zwykle nie mam czasu i muszę kombinowac a ostatnio dorwałam książkę i wszystkie wolne chwile siedziałam nosem w książce. Ma początku pozdrawiam wszystkie dziewczyny z ruchliwymi dzieciaczkami. Mój Szymek juz też zasuwa az miło patrzyc. Niestety z innymi osiągnięciami troche gorzej, ale czekam cierpliwie. Wydaje z siebie jakieś dziwne dźwięki ale mama lub tata nie powie. Mama to nawet mówił ale chyba mu się znudziło Dalej jak leży na plecach to wygląda jak mały bezradny żuczek. Nie potrafi sie obrócić! Pokazujemy mu i mamy nadzieje, że w końcu załapie. Ale jest taki pocieszny i taki radosny. Wczoraj byliśmy u znajomuch i nie mogli się nadziwić skąd w nim tyle radości i werwy. Pamiętali jeszce jak płakał kiedy był młodszy. Oleniek, chyba w końcu się zdecyduje i też zastosuję twoją metodę. Do tej pory po prostu nie miałam serca i zaraz do niego leciałam. Wystarczy, że płakał minutkę i pędziłam na złamanie karku. Na razie, wieczorem Szymek znowu zaczął zasypiac przy cycu. W nocy też już nie budzi sie tak często ale za to wstaje o 6 rano!! Chyba przeszkadza mu światło i bede musiała kupić rolety lub żaluzje. Agent podziwiam za twoje zestawienie) Jest super! Pozdrawiam wszystkie zdrowe i chore dzieciaczki i ich mamusie. Życze żeby więcej nie chorowały. A ty Alex to chyba wykorzystałaś zapas chorób na kolejnych pare lat. Trzymam kciuki za twoje pociechy, żeby na dobre pożegnały się z chorobami. Basia Odpowiedz Link Zgłoś
alex-1 do Bachab2 i nie tylko :) 08.03.04, 23:19 Basiu, Bardzo mi się cieplutko zrobiło,jak przeczytałam ten fragmencik o mnie Dziekuję za dobre słowo Trochę mnie tylko przeraziło,że tyle u nas chorób,że się aż rzucają w oczy ( Wierzę w to,że co teraz dzieciaki wychorują,to w szkole już nie będą.Nie wiem,czy to zdanie jest zrozumiałe,bo ja już padam,ale uparcie jeszcze chcę odpisać Ale rzeczywiście,u nas choroby jakoś taka falami chodzą... Ale mam dobre wieści.Dzieciaki wyzdrowiały,jeszcze tylko nas czeka kontrola laryngologiczna i będzie OK. ))) Gorzej ze mną ( Ale jeszcze troche pożyję Coś mi z garła na ucho przechodzi Czy możecie mi powiedzieć,jak boli ucho ? Czy to tak kłuje ? w życiu nie miałam zaplenia ucha,ale to coś co mi tam dolega,to mnie trochę niepokoi Spróbuję jeszcze poszukać czegoś na własną rękę,ale się trochę boję.Coś wyczytam i potem to będę miała Dobra,to może ja już pójdę spać... Albo nie,jeszcze Wam coś opiszę. Otóż jakiś czas temu tj.dokładnie 13.02 w piątek jechałam sobie z Jasiem samochodem i przepuszczałam pieszego na pasach.I tak sobie stałam i tak nagle walnął we mnie inny samochód.Nie będę pisać o zdrowiu,bo do końca nie wiem jeszcze w jakim stanie jest mój kręgosłup,na razie badania w toku,a Jaś OK.Ale efekt jest taki,że mam nieczynny bagażnik i zdruzgotany zderzak.Czekam na hasło,kiedy wreszcie będę mogła oddać samochód do naprawy,a póki co nim jeżdżę.I dzisiaj po zakupach w hipermarkecie pakowałam dziecko,wózek zakupy- wszystko oczywiście do środka,bo bagażnik nieczynny,a w tym czasie obok ustawił się mężczyzna.Zostawił mi 20 cm,na to,żeym otworzyła drzwi wsadziła wózek na tylne siedzenie i jeszcze sama weszła na swoje miejsce.Mówię,do niego " no...nienajlepiej pan się ustawił,jak ja mam teraz wsiąść ? Mam pana stuknąć ?" stanął obok mnie popatrzył i mówi " a niech pani zobaczy ile ja miałem miejsca,żeby wyjść?" ( miał mało,ale tylko z własnej winy).No to ja mu mówię,żeby przeparkował i stanął z drugiej mojej strony,bo tam jest znacznie szerzej.A on popatrzył na ten mój biedny zderzaczek i mówi : "oj,widzę,że z panią lepiej nie zaczynać ! " wsiadł w samochód i zaparkował po drugiej stronie uliczki !!! I wiecie co ?? Nie rozumiem tej jego logiki,przy dzisiejszym swięcie pozwolę sobie powiedzieć "męskiej" logiki Był poniedziałek przed południem,wolne co drugie miejsce na parkingu,a on się wepchał na miejsce dla "malucha" i potem miał problem,żeby wyjść. A sprawa zderzaka...Hmmm...przez chwilę (krótką) pomślałam,a może by go tak nie wymieniać ?... Ja jestem bardzo rozważny i spokojny kierowca,ale pozory mylą Dzięki walniętemu zderzakowi byłam dzisiaj BESTIĄ !!! ))) No ! To uważajcie na mnie Dobraaaaaanoc :-o Odpowiedz Link Zgłoś
basha Trochę o Mai, małym bzyku 09.03.04, 11:31 Alex kochana, nie wiem jak cię ten facio mógł tak potraktować w dzień kobiet. Ale wielu takich bezmyślnych typów też już spotkałam. Ciesze się baaardzo że dzieci juz zdrowe tylko szkoda że ty jeszcze nie całkiem. Nie wiem nigdy chyba nie miałam zapalenia ucha. Może nic z tego złego nie będzie. Mnie też czasami pobolewa ucho. A teraz trochę o szalonej Majce. Moja niunia, odpukać ma się świetnie. Muszę wam się pochwalić moim kulinarnym sukcesem. Juz dwa razy wpałaszowała ugotowaną przeze mnie zupkę. Wczoraj kupiłam jej cheerios, bardzo je lubi, trochę tez podtuczyłam ją ziemniaczkami z buraczkami z mojego obiadu. Już nie mogę się doczakać kiedy bedzie jadła razem z nami. Widać że bardzo miała by na to ochotę. Tylko ciągle jeszcze dławi się za dużymi kawałkami. muszę jej zupy mielić bardzo drobno. Chciałam wam jeszcze napisać o nocnych ekscesach Mai. Otóż Maja przez sen klęka i kładzie mi się na twarzy albo przeraczkowuje w nogi albo całkiem wybudza się o 3, 4 i skacze po nas. Wasze bąble tez tak mają? Poza tym zrobiła się strasznie marudna. Drze się czasami w niebogłosy, trodno powiedzieć dlaczego, chyba tak sobie. No chyba że bolą ją dziąsła, tylko to mogę chyba podejrzewać. Majunia moja kochana potrafi rołożyć na czynniki pierwsze każdą zabawkę. Wczoraj zauważyłam że maskotka piesek nie ma noska. No i teraz tylko nie wiem czy ten piesek miał nosek plastikowy czy filcowy. Urwanie głowy. Oczywiście noska nigdzie nie ma. Oznacza to chyba tylko jedno. Zabrałam jej wszystkie zabawki od lat trzech. Jednak rację mają producenci zabawek, określając wiek. Jak juz nie mam siły wkładam Maję do chodzika. lata w nim jak perszing, otwiera szuflady i wyrzuca wszystko co w nich mamy. najbardziej lubi wyrzucac moją bieliznę. tak więc łobuz z Mai straszny. Mówi juz coraz więcej, ostatnio łaba, i baba, blabla. No kończę bo gary czekają niestety. pozdrawiam słonecznie niech w końcu przyjdzie wiosna basia Odpowiedz Link Zgłoś
oleniek Re: Maj już tu jest i Do obu Baś :)) 09.03.04, 12:46 Cześć Wam Wszystkim, Przeczytałam ostatnie listy i mam parę "uwag" Po pierwsze nie wiedziałam, że Rusałki mężowi w "jego wieku" wychodzi ząbek )) No to masz Rusałko na pewno noce nieprzespane)) Co do szczoteczki do zębów, to kupiliśmy Markowi taką prawdziwą (Oral B dla maluchów od chyba 6 do 24 miesięcy) i teraz niech sobie ją podgryza do woli. A u Marka na razie bez większych zmian. Na noc usypia sam nawet jak jeszcze przed chwilą brykał, to go kładę i zasypia bez płaczu. Pobudka o 6. W dzień dzisiaj trochę wprowadziłam zmian. Zobaczę może mojemu brzdącowi potrzebna jest jedna dłuższa drzemka a nie dwie ( przypomnę że przed popołudniową darł się 20 - 30 minut). Dziś go trochę przetrzymałam i położyłam dopiero o 12. Nawet nieźle to zniósł (między innymi dzięki pralce, pokrywkom i miotle) Mam pytanie: Czy będziecie kupować lub już może macie takie nosidło ze stelażem? Może możecie coś polecić? Ile kosztowało? Do Basi may Szymka. Nic na siłę, jeśli tylko Wam dobrze śpi i zasypia szybko to nie musicie nic zmieniać. My byliśmy zdesperowani (u nas to stał się już cyrk)i pewno dlatego się udało. Jeśli jednak się zdecydujecie to koniecznie najpierw przeczytajcie książkę. To samo radzę Basi mamusi Mai. W tej książce też są takie "przypadki", jak opisywana "Majunia nocą". Być może zmiany nie będą konieczne, ale książkę warto przeczytać. Kończę bo dużo mam roboty. Oleniek Odpowiedz Link Zgłoś
agent11 Re: Maj już tu jest 09.03.04, 15:41 Cześć Dziewczyny!!! Chciałam Wam podziękować za miłe słowa w moją stronę (chodzi o zestawienie imion), to była czysta frajda!Ale cieszę się,że Wam się to podobało!! Alex1 chodzi o Twoje ucho, rzeczywiście jeśli coś jest nie tak to kłuje i jak dotykasz to boli. Poza tym uczucie jest dziwne, jakby w uchu cos było.Lepiej sprawdź to u lekarza .Życze Ci zdrowia, a powinnaś je mieć , bo jesteś potrzebna swoim dzieciom! Jesli chodzi o usypianie polecane w książce, to naprawde nie wiem co z tym zrobi? Tzn. czy kwalifikować Olę do tych co maja problem z usypianiem , czy nie? Właściwie wieczorne uspypianie ma pewien rytm, który Ola zaakceptowała ( co prawda trwa to do godziny czasu) ale bez żadnych ekscesów. Słuchamy sobie kasety z muzyką poważną, która trwa 40 min., z czego pierwsza strona (czyli 20 min) przeznaczone jest jeszcze na różne wygibasy i cokolwiek jeszcze co sobie wymyśli (oby tylko na kanapie). W między czasie podaje jej mleczko z butelki. W czasie drugiej połowy kasety niunia przysadza się do cyca i tak może zasnąć, czasem muszę ją nosić i lulać.Ale nie trwa to zbyt długo i kładę ja do łóżeczka. najgorsze jest jednak to,że po pierwszej nocnej drzemce budzi się i jest głodna i potrafi ssać( albo tylko trzymać cyca) przez kolejne 40 min!!!! Często potem jest problem z położeniem jej do łóżeczka!! A największy to zejście ze śpiącą Olą, a właściwie ruchem posuwnym oderwanie się za przeproszeniem tyłkiem z kanapy, po to aby przenieść ja do łóżeczka. Oczywiście, każdy mój jakikolwiek ruch kończy się szukaniem cyca i jednoczesnym przebudzaniem! Co to wogóle znaczy?? Przecież tak słodko spi na ręku i wydawało by się,że dość mocno, a za chwilę się budzi? Zrezygnuję z opowiadania jak potem wiszę z nią nad łóżeczkiem ( w różnych dogodnych pozycjach) aby ją delikatnie położyć. A łóżeczko bynajmiej nie mam rozsuwanego tylko trzeba się zgiąć w poły aby Oleńkę ułożyć.))) Brzmi to zabawnie, zdaje sobie sprawę, ale mi czasami nie do śmiechu. A plecy mam tylko jedne i chciałabym aby jeszcze trochę mi posłużyły. Ok, to tyle o moich wyczynach wieczornych)))Jak myslicie stosowac metodę książkową?? Dodam ,że w dzień (jak jest śpiąca) to zasypia szybko, ale na ręku, a potem myk do łóżeczka.I śpi , czasem 1,5 do 2 h. No dobrze, jeszcze tylko śwież informacje o Oli. Byłśmy dziś u lekarza Ola waży 8850 i mierzy 67 cm!! lekkarz stwierdził,że jest z tych drobniejszych. Dodam,również, że wczoraj miała dzień chodzenia! Sama próbuje chodzić .I bez problemu robi dwa kroki!! HA!! No to na razie Pa . Asia Odpowiedz Link Zgłoś
est3 Re: Maj już tu jest 10.03.04, 21:16 Witam!!! Jeśli Ola jest z tych drobniejszych, to moja chyba już tylko z tych chudszych. Przy wzroście 71 nie osiągnęła jeszcze 8 kg. Ja to nawet nie mogłabym policzyć ile razy ten mój chudziak je. Bo cyca ile razy podejdzie do mnie i powtarza "niam, niam" chrupki pogryza właściwie cały dzień no i zupkę, jakiś owocek. Najbardziej odpowiadają jej banany. Przez sen pałza, raczkuje, klęka itp itd. Na szczęście nie choruje. Jak będę mieć więcej czasu, wczytam się w wątek o zasypianiu (samozasypianie, to musi być piękne!!!). Na razie Dziadek Idy wymyślił, że musi kupić wnusi mieszkanie, bo kiedyś na pewno się przyda i mam urwanie głowy. W foteliku od 0 do 18 kg zaczęła jeździć jakiś tydzień temu. Teraz rozglądam się za fotelikiem na rower. Po roku to będzie cudowne znowu móc pojeździć. A o męskiej logice wolę się nie wypowiadać, bo często zastanawiam się czy "logiczne myślenie mężczyzn" nie jest zbytnio przereklamowane. Pozdrowionka. Est. Odpowiedz Link Zgłoś
basha o fotelikach 10.03.04, 21:47 Hej dziewczyny! Ja od jakiegoś czasu poluję na fotelik maxi cosi priori. Podobno jest super, najlepszy. Nie mogę go jednak nigdzie dostać, używanego, bo na nowy nie bardzo mnie stać. A jakie wy użytkujecie? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
talisko Re: o fotelikach 11.03.04, 13:10 hej wtrace sie znowu do debaty o fotelikach, cos nie cos slyszalam na ten temat , bo moj maz wspolpracuje z adac - najwieksza niemiecka firma ubezpieczeniowa. min. WIDZIAL ich testy przeprowadzane na fotelikach dzieciecych. najlepsze oceny w przedziale od 0kg do 9kg mial römer, w przedziale kolejnym römer byl juz na rowni z firma concord. i my wlasnie ten fotelik planujemy kupic. podobno jest jakas skandynawska firma produkujaca foteliki dla starszych dzieci do jazdy TYLEM, ale obecnie nie pamietam jej nazwy- moge sprawdzic jesli kogos to interesuje.trzeba pamietac , ze najbezpieczniejsze foteliki produkuja firmy w tym wyspecjalizowane. niestety firmy zajmujace sie np wozkami wypuszczaja tez i foteki (np te ktore mocuje sie do wozka), ktore nie spelniaja podstawowych norm bezpieczenstwa. np peg perego ma tylko 1! miejsce(z tylu) do przeciagniecia pasow mocujacych fotelik do siedzenia-przy dachowaniu caly fotelik lata po samochodzie. z uzywanymi fotelikami tez jest nie do konca bezpiecznie- chyba , ze ma sie pewnosc , ze nie jest on powypadkowy. w kazdym razie trzeba sprawdzac , czy ma atesty i poczytac, pozbierac info na necie, poszukac wynikow testow. przeciez chodzi o bezpieczenstwo najdrozszej osobki, a ludzie jezdza jak popaprani i o wypadek nie trudno. a tak poza tym to moj misiulek rozspiewal sie ostatnio i roztanczyl , ze Mazowsze przy nim wysiada. wlacza sobie grajaca rakiete kiwa sie nad nia , albo macha pupa na boki i spiewa mruczanki, reaguje tak na kazda muzyke, co jest dosc smieszne, bo np idzie wlasnie gdzies sobie, nagle ktos wlaczy muzyka a on sie zatrzymuje i zaczyna machac pupa i podrygiwac. przeslodki jest, wczoraj probowal ratowac pranie. wirowalo sie akurat , a on z zacietrzewiony walil w szybke i glosno sie odgrazal. w ogole dzielny jest moj bledny rycerz . boi sie odkurzacza, ale kiedy odkurzalam, glosno placzac zmierzal w moja strone - jestem pewna, ze po to, by ratowac mnie z rak potwora.. Odpowiedz Link Zgłoś
basha Re: o fotelikach 11.03.04, 23:19 Hihi, a Maja jest odkurzaczem zachwycona, podoba jej sie też wiertarka. Piszczy z zachwytu jak ją widzi. ja juz sama nie wiem co z tym fotelikiem. poluję na używany na allegro, ale co mi sie jakis pojawi to zanim dostane odpowiedź od sprzedawcy to juz się ktos na niego rzuci. Ja nie wiem, ludzie w ciemno kupują czy co. Zastanawiam isę czy może powinnam uzbierać na nowy. Ech sama juz nie wiem, ale ja słynę z niezdecydowania. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
lnga Re: Maj 2003. 11.03.04, 23:42 Witam gorąco. Moja córeczka waży 8kg.i ma wzrostu 71(gabarytami jest taka sama jak Ida). Nasza lekarka stwierdziła,że musimy porobić badania,bo Łucja za mało przybiera na wadze,po300,200,i tak jest od listopada. Tak więc czekamy teraz na posiew moczu,na wizytę u gastrologa,na USG jamy brzusznej,Martwię się bardzo o zdrowie córki.Może po prostu jest jej taka uroda.Przecież nie tylko ona jest taka drobna.A jeść je w miarę więc nie wiem czemu ma niedowage. Nie mogę skupić się na niczym innym jak na jedzeniu Łucji. Martynka,starsza siostra Łucji,też z wagą nie najlepiej,ale jak miała rok to ważyła 9 700.Łucja raczej nie dogoni siostry. Czy może coś słyszałyście o gastrologach z Warszawy na ulicy Kopernika? Do lekarza do CZD w Warszawie termin bardzo odległy,4 maj.Na Kopernika byłoby szybciej ale czy lepiej?Sama nie wiem co robić.Czekanie mnie wykończy. Przepraszam, że ja z innej beczki. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
lnga Re: Maj 2003. 11.03.04, 23:51 Ja mam jedno jeszcze pytanie,jak Wasze pociechy kupkają,czy stolce są nadal papkowate,ile razy dziennie?Łucja robi papkowato, ze 2 razy dziennie,a pije bardzo mało. Kończe i idę w końcu spać. Inka. Odpowiedz Link Zgłoś
kopytko1 Re: Maj 2003. 12.03.04, 11:18 KOchane mamy w końcu mam chwilkę i siadam..w sumie to mam jeszcze do zrobienia co nieco ale już muszę napisać do Was.Byłam u mamy i nie było mnie tydzień a tu zaglądam po powrocie i nie mogę do tej pory ogarnąć wsystkiego okiem. Podziwiam za zestaw imion,super sprawa. My nieco chorujemy,najpierw starszy syn(wysłany do baci żeby odchorował i skończył na antybiotyku( ech babcie) więc w domku jeszcze siedział i nie dał poklikać.Nareszcie poszedł do przedszkola,ale zaraz Adaś mi się rozchorował,najpierw okropny katar a wczoraj do lekarza bo w nocy był alarm.Nigdy jak te 10 miesięcy żyje mój synio nie dał mi tak do wiwatu,okazało się że ma chore uszko.No i żeby lekko mi nie było to ja też usmarkana chodzę( A co u nas?Adaś chodzi sobie przy meblach,puszcza się już nawet,ustoi samodzielnie kilka sekund ale absolutnie go nie prowadzam za rączki(to po poprzednim prowadzaniu mam teraz uraz)Jest taki kochany i taaaki ciężki.Zjada kaszki,najbardziej lubi ryżową z bananami(bezmleczną),zupki z królikiem,jabłka i banany.Oczywiście do tego wszystko to co mama je,chlebek,szyneczki itd...Potrafi walczyć o swoje hihi.krzykiem.Oczywiście do łazienki pędzi jak struś i głowę wkłada do ubikacji hihi...I wiecie co jeszcze robi?Daje mi wszystko do buzi,najpierw sam próbuje a potem daje mamusi hihi,klocki nie bardzo mi smakują.Pokazuje gdzie jest lampa i super rusza pupcią jak tylko usłyszy muzykę,mały tancerz(uwielbia muzę z M jak miłość) Ostatnio nawet zaczął pić soczki,posmakowały mu ale nie jest to jeszcze tyle ile powinien(może mu mleczko z cysia wystarcza) Kupki robi 1-2 razy dziennie raczej konsystencji plasteliny... Cieszę się że Majce już przeszło i że Eryś odstawiony bez większych problemów.Jestem całym sercem z wszystkimi mamami i dzieciaczkami które chorują..Trzymjacie się ciepluchno... A muszę wam jeszcze powiedzieć że nie jest konieczne podanie cysia do spania,Adaś nauczył się zasypiać na rękach.I śpi w łóżeczku,szkoda że nie całą noc bo potem ląduje już w ramionach mamusi i sobie tak smacznie śþimy razem) A i jeszcze uwielbia się bawić ze starszym braciszkiem,rozwalać klocki i wieżę i bierze dwa klocuszki i stuka nimi sobie..i robi jeszcze tysiąc innych rzeczy których nie sposób tu wypisać.Uwielbia szafki,szuflady ... Kończę już,pozdrawiam Ewa Ps,czy może któraś z Was chciałaby odkupić listek cerazette? Odpowiedz Link Zgłoś
magiszon Re: Maj 2003. 12.03.04, 16:19 Cześć Babki, Ewuś, ja chętnie kupię od Ciebie listek cerazette, nie wiem tylko jak to się przesyła, chyba w takiej kopertce z bąbelkami, albo nie, może poślij wirtualnie hihihihihi. Nie, ale tak poważnie, to naprawdę bardzo chętnie. Napisz mi ile pieniążków przesłać: magiszon@o2.pl I jeszcze jedno Ewcia do Ciebie, napisz dlaczego masz uraz po prowadzaniu Tomusia za rączki, bo mój Antek to po prostu uwielbia, ale teraz to już się obawiam, czy dobrze robię. Muszę Wam troszkę ponarzekać, jestem zmęczona... ale na 100% nie odkryłam Ameryki no nie? Kurde, nawet w weekendy nie mogę odpocząć, bo zasuwam za cały tydzień "odgruzowując" mieszkanie. Przy zdrowych zmysłach trzyma mnie uśmiech naszego synka, zrobię jakiś skan to zobaczycie, jest rozbrajający. Dzisiaj piątek a jutro sobota i myśl, że kiedyś mogłam się wyspać... ach życie... i Ci faceci kurka wodna, ten mój to mógłby czasami pomyśleć, że jestem zmęczona, wstać rano w sobotę lub niedzielę, ubrać synka i dać mi się wyspać, ale ciężko się tego domyślić, a może powinnam walnąć kawę na ławę... i po cholerę człowiek się taki wrażliwy urodził. Ale przynudzam, strasznie Was przepraszam, ale Wam można wszystko pwiedzieć, jesteście Kochane. Trzymajcie się dzielnie i ucałujcie Maleństwa Magda Odpowiedz Link Zgłoś
oleniek Re: Pospać sobie w sobotę! 12.03.04, 20:43 Witam, Miałam nie pisać, ale nie wytrzymałam i skrobnę tylko parę słów. magiszon napisała: Dzisiaj piątek a jutro sobota i myśl, że kiedyś mogłam się wyspać... ach > życie... i Ci faceci kurka wodna, ten mój to mógłby czasami pomyśleć, że jestem zmęczona, wstać rano w sobotę lub niedzielę, ubrać synka i dać mi się wyspać, > ale ciężko się tego domyślić, a może powinnam walnąć kawę na ławę... i po > cholerę człowiek się taki wrażliwy urodził. Oczywiście, że powinnaś walnąć kawę na ławę. Ja jestem zdrową egoistką i jak przychodzi sobota i niedziela to mówię do męża "ty śpisz 5 dni w tygodniu do 7:30, to ja mogę te dwa" I skutkuje. Mam kochanego męża, nie !!! Wstaje wtedy z Markiem o 6 albo i 5:30. I się bawią. Inna rzecz, że mąż pracuje od 10 do 19 i w tygodniu to raczej nie widuje za często synka. Jak wraca to on już śpi, a jak wychodzi to też Marek akurat śpi. Więc w weekend (nawet rankiem) to sobie odrabiają. W ogóle muszę powiedzieć, że ten mój mężulek bardzo mi pomaga. Również jestem ciekawa dlaczego Ewuniu masz uraz po prowadzaniu synka za rączki. A tak w ogóle to Marek, który dotychczas opornie robił papa (jakby nie wiedząc czemu mu rękę szarpią) dzisiaj jakby załapał o co chodzi. Machał cały dzień do wszystkiego i wszystkich. Kończę. Idę rewitalizować pożycie )) Miłych snów. Odpowiedz Link Zgłoś
melassaa Re: Pospać sobie w sobotę! 12.03.04, 20:54 Witam Was serdecznie! Ala jest baaaaaardzo ciężka. Waży z całą pewnością ponad 10 kg, mierzy trochę ponad 80cm. Ostatnio rodziła nam się druga górna jedynka. Trwało to chyba z miesiąc! Nigdy więcej! Od dwóch tygodni zawzięcie raczkuje, ale nadal nie za bardzo chce stać. Muszę co 2 dni myć wszystkie podłogi i codziennie odkurzać, bo spaceruje po całym mieszkaniu w poszukiwaniu najmniejszego choćby paproszka (ach ta precyzja) Ma bardzo uregulowany tryb dnia. Budzi się o 7.00, mleczko, kupka. Potem szaleństwo do 9.00. Potem zasypia przytulona do mnie i śpi godzinę. Potem kaszka + witaminki i dalej zabawa. Około 13.00 dostaje mleczko, robi kupkę. O 13.30 zasypia przytulona do mnie, oczywiście Śpi do 15.00, potem zabawa, zupka o 15.30, pół godziny później herbatka, spacer + zabawa do 19.00. Kąpiel, mleczko i zasypainie nocne w łóżeczku. O 20.00 śpi. Czasem budzi się o 6.00 i cały dzień przesunięty jest o godzinę do tyłu. Na noc usypiam ją w ten sposób, że kładę ją do łóżeczka, siadam przy niej na krześle, książka w łapę (moją), druga łapa w łóżeczku. Książkę sobie czytam i cicho mruczę lub w ogóle nic nie mówię. Usypianie takie zajmuje od 10 min do 20 min. max. Mogę nawet wyszczególnić kolejne etapy zasypiania Małej O 22.30 daję jej jeszcze mleczko. Nie budzi się co prawda na nie, ale wcześniej właśnie 3 godziny po ostatnim karmieniu się budziła i wrzeszczała jak zażynana, więc chcę jej i sobie oszczędzić tych wrzasków i dać jej zanim się przebudzi. Śpi do rana (gdy ząbkuje budzi się co pół godziny-godzinę, he he) W ciągu dnia usypianie trwa około 5-10 min. i wtedy Mała śpi na łóżku otoczona poduchami Czasami mnie ten tryb dnia doprowadza do szału. Mogę przewidzieć z zegarkiem w ręku co będę robić za tydzień o godzinie 15.00. Jest dość gadatliwa, uwielbia zabawy w stylu kosi-kosi, pa-pa, idzie rak nieborak Moja siostra nauczyła mnie zabawy pt. E.T. (czyli iti). Celuje sie wyprostowanym palcem w paluszek dziecka. Mała najbardziej lubi tę zabawę i sama wyciaga paluszek na dźwięk słowa iti niesamowicie się przy tym hihrając:- ) Poza tym ostatnio uwielbia jak ją gonię, gdy raczkuje zawzięcie w kierunku kuchni. Lubi też zabawę w chowanego. Siedzę w pokoju i udaję, że jej nie widzę. Ona hihrając się jak oszalała raczkuje jak torpeda do kuchni i po chwili milknie. Ja skradam się do kuchni i robię a ku-ku. Wtedy po prostu aż wrzeszczy z uciechy, hehe Tak jest od kilku dni, bo przez ostatnie dłuuuugie tygodnie wyłaziła ta wstrętna jedynka. Ala strasznie reagowała. Podwyższona temperatura, czerwone policzki, lekki katar, marudzenie całe dnie, a w nocy pobudki. W kryzysowych momentach dawałam jej panadol dla dzieci, bardzo polecam Ależ się rozpisałam! Uwielbiam moją córeczkę i kocham o niej pisać Mam nadzieję, że któraś z Was dotarła do końca Pozdrawiam Was serdecznie. Będę teraz częściej Was zanudzać, póki oczywiście nie zacznie wyłazić następny ząbek Odpowiedz Link Zgłoś
agent11 Re: Maj 2003 juz tu jest! 12.03.04, 21:45 witajcie!! Och....no właśnie pospać sobie w sobotę))Niestety moja druga połowa również należy do tych co nie chcą załapac o co chodzi Czas chyba to zmienic! Ciekawa jestem jak Wasze maluchy spedzaja spacerki? Śpią? Czy tak jak moja Ola interesują się wszystkim, nawet szuraniem butami o chodnik...hihiii, psem, ptakiem itp. Dodam tylko,że ogląda to wszystko oczywiście z rąk umęczonej mamusi) Wiecie, że bywa tak (chyba zdarzyło sie to 2 razy), że Ola jest u mnie na rękach przez 40 min. a potem wracamy do domu.Dlaczego? Bo nie mam sił już jej trzymać! Ja w kurtce puchowej, ona w kombinezoniku, ręce w rękawicach sie ślizgają...więc je zdejmuję...buuu...a ręce wiatr i mróz owiewa...buuu(( Mam nadzieję,że jak przyjdzie wiosna i troche zrzucimy z siebie tych szatek , to będzie jej może wygodniej? i posiedzi spokojnie. Bo na razie to tak sie wygina , wypina , zwisa, wstaje ,a wszystko to robi z żałosnych krzykiem, że nie mam sumienia jej tak na siłę wpychac aby posiedziała....och!!! Poza tym jest kochaną i najwspanialszą dziecinką na świecie!!! I bardzo ją kocham)) Teraz sobie słodko spi...mój maluszek Pozdrawiam Was...i oby do wiosny Asia Odpowiedz Link Zgłoś
alex-1 Re: Maj 2003.do Ingi 14.03.04, 10:44 Cześć Ingo Ja myślę,że nie powinnaś się tak bardzo przejmować tą wagą.Skoro Twoja starsza córeczka,też nie należała do pulpetów,to widać to u Was rodzinne.Oczywiście dla spokoju lepiej wszystko skontrolować.Ja polecam CZD,jesteśmy w Centrum pod stałą opieką z powodu nerek starszej córeczki.Tam są naprawdę wspaniali lekarze,sprzęt,możliwości.To prawda,że czeka się dość długo na pierwszą wizytę,ale chyba warto.My czekaliśmy 3 miesiące.Potem na pierwsze badanie kolejne 5 miesięcy,ale widocznie nie było potrzeby,żeby robić to szybciej.Mi ta opieka CZD daje dużo spokoju.Kopernika nie znam.Byłam tam jeden raz i w sumie okazało się ,że niepotrzebnie. Zyczę powodzenia i jakbyś chciała o coś zapytać,to chętnie odpowiem. Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
kopytko1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 15.03.04, 11:23 Kochane już Wam odpisuje i z góry zaznaczam że taka sytuacja nie musi się u Was przytrafić,w końcu nasze dzieciaczki mają już po 10 miesięcy... Mój starszy synek urodził się z wagą 4450 i miał 57 cm,nie pamiętam kiedy zaczął wstawać na nóżki,pamięŧam i to dobrze że miał 9,5 miesiąca kiedy sam,dosłownie sam chodził,i to nie jeden kroczek tylko biegał po chacie.Ja oczywiście byłam dumna jak paw,ale....wszystko za wcześnie(On był za mały i za ciężĸi!!Jak patrzę teraz na video jak on chodzi i widzę jego krzywe nóżki to mi serce pęka.Jaka ja byłam głupia prowadzając pod paszki(za rączki ponoć nie radzą lekarze) gdybym przypilonowała i nie prowadzała go może by tego wszystkiego byśmy uniknęli.A tak ,od kiedy skończył rok był leczony na krzywicę przez ok 2 lat.W tym pobieranie krwi,krzyk,ból,płacz.Prześwietlenia nóżek,podejrzenia choroby Blounta,i ten wekeend kiedy czekaliśmy na decyzję czy to ta choroba czy nie...To był horror.Wierzcie mi nie chcę drugi raz tego przechodzić,pomimo że Adam jest już starszy to jednak ciężki i jeśli ma się nauczyć sam chodzić to niech tak będzie ale ja mu nie będę pomagać. A do tego musiliśmy oszczędzać nóżki,więc na spacerakch musiał siedzieć we wózku,w domku też ograniczać chodzenie..bryyy... Kochane to nam się przydarzyło dlatego ja mam opory przed prowadzaniem.Nie znaczy to że i u Was tak będzie.Każde dziecko jest inne.Może jeszcze dodam że Tomi jest alergikiem i już wtedy był tylko na piersi a ja nie jadłam nabiału,może to te żmiało jakiś wpływ.Na szczęście udało nam się wyprostować nóżki,teraz jest już duży i jest ok. A co u nas,Adaś powoli dochodzi do zdrówka,ja też.Nauczył się robić papa,kiwa główką na nie i na tak.Z chodzeniem jest u nas tak że sam sobie tupta przy meblach,a jak chce dalej przejść to schodzi do parteru i zasówa na czworakach.Uwielbia kręcenie na krześle do kompa) I robi sobie akuku.Zakłada ubranko na głowę i ściąga i jest śmiech.Albo idzie tak i nie widzi nic hihi,a ja bacznie uważam żeby nie zderzył się ze ścianą.Uwielbia ściągać sobie skarpetki.Kochany z niego chłopczyk.Haha sprawdza też głową czy ściana czy też meble są twarde,puk puk głową robi. kończę na tym bo mam na klatce malownie i faceci hałasują więc pewnie zaraz Adaś się zbudzi i tyle mojego luziku... Pozdrawiam,Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
lnga Re: Maj 2003 już tu jest :-)Do alex-1. 15.03.04, 23:52 Dziękuje Ci bardzo za słowa pocieszenia i za zainteresowanie się moim problemem. Odebrałam dziś wynik z posiewu moczu i jest wszystko w porządku.Teraz mam zrobić badanie ogólne kału.Jestem dziś w lepszym nastroju(może to też wpływ cieplejszej pogody). Teraz będe czekała na wizyty u lekarzy. Pozdrawiam bardzo gorąco i wiosennie. Inka. Odpowiedz Link Zgłoś
basha Maja skończyła 10 miesięcy!!! 16.03.04, 00:00 Taka jestem dumna z mojej małej dużej córeczki. Chciałam wam się tez pochwalić że juz postawiła kilka swoich samodzielnych kroczków, ale daleko temu jeszcze do chodzenia, są zbyt chaotyczne. Jednak radocha jest niesamowita. Po tym co napisała Ewa zaczęłam sie zastanawiać czy to może jeszcze za wczesnie i zdałam sobie sprawę że Maja dość często jest prowadzana za rączki ale mam nadzieje że nic złego z tego nie wyniknie. Ostatnio nieźle nam idzie z zasypianiem, chociaż czasami uzywamy do tego celu starego głębokiego wózka. Przez to służy nam juz 11 miesiąc. Co do spacerów to jest na nich raczej spokojna, mimo że często wychodzę z nią dopiero po drzemce, czyli o spaniu nie ma mowy. Wszystko ją interesuje, najbardziej dzieci, pieski, ptaszki. Jak widzi dzieci to piszczy z zachwytu. Jestem bardzo szczęsliwa, że już robi się wiosna, z radościa zrzuciłysmy kombinezon na rzecz kurteczki. Maja zaczęła dośc regularnie robic kupkę, zawsze rano, dzięki temu udaje mi sie ja zawsze wyłapać do nocnika. Jedyne co mnie ostatnio zmartwiło to że w miesiąc przybrała zaledwie 80 gr. Teraz waży 9620, ale wygląda ślicznie zdrowo. Niedługo pozyczę aparat i zamieszczę nowe zdjęcia. Dziewczyny pozdrawiam was wiosennie i wasze skarby basia Odpowiedz Link Zgłoś
oleniek Re: Maja skończyła 10 miesięcy!!! 16.03.04, 10:31 Moje gratulacje! Nam brakuje jeszcze tygodnia. Marek na razie sam nie stawia kroczków, tylko usiłuje sam stać niczego się nie trzymając. Czasem uda mu się ze stania bez trzymania kucnąć i delikatnie usiąść. A tak poza tym to u nas wszystko leci swoim tokiem. Dziś ładna pogoda więc skoczymy sobie parę razy na spacerki. Też bym go już wyjęła ze skafandra, ale niestety nie mam jeszcze dla Marka kurteczki, a jesienna jest już dużo za mała. Mam pyatanie, czy nadal zasłaniacie dzieciaczkom szczelnie uszy na spacerze?, czy też teraz nie ma to już takiego znaczenia? A co z latem. Będziemy im zakładać czapki z nausznikami czy już bez? Trzymajcie się dziewczyny, dziewczynki i chłopięta. Odpowiedz Link Zgłoś
cytrynka3 Re: Maja skończyła 10 miesięcy!!! 16.03.04, 18:59 Basiu Moja Julcia od 3 grudnia nie przytyła nawet pełnego kilograma. Sama nie wiem, czy się martwić. W sumie wygląda dobrze. Teraz znowu przechodzi zapalenie ucha (3 raz i 2 raz w tym roku) i dostaje antybiotyk. Jeszcze sama nie chodzi, ale chyba chciałaby bardzo. Ciekawe czy przechodzi 1 urodzinki. Pozdrawiam cytrynka Odpowiedz Link Zgłoś
cytrynka3 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 16.03.04, 18:10 O kurczę, ale mam zaległości. U nas dobrze. Julcia rośnie i za kilka dni skończy 11 miesięcy. Już myślę, co jej możemy dać w prezencie urodzinowym. Nadal raczkuje, próbuje chodzić przy kanapie i opracowała metodę złażenia z naszego materaca, tzn. głową w dół. Coraz lepiej jej to wychodzi, bo ostatnio jak myślałam, że śpi, znalazłam ją grzebiącą w pudełku, w którym leżą kremy do pupci i inne rzeczy. Pozdrawiam cieplutko Cytrynka Odpowiedz Link Zgłoś
kopytko1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 17.03.04, 17:43 Hej dziewczyny,dziś byłam z Adasiem na odczycie blizny.Na szczęście obyło się bez dodatkowego szczepienia,blizna jest na 6 mm) Ale jak usiadł na wadze to dopiero doznałam szoku! Waga pokazała 11 660! Dziewczyny czy wiecie ile ja muszę nosić na rękach ?Od razu mnie kręgosłup boli hi hi. Wracamy do zdrówka,jeszcze 3 dni z eurespalem i pozbędziemy się katarku.Ucho ma się już dobrze,obyło się bez antybiotyku co mnie bardzo cieszy. Życzę Wam dużo zdrówka i dużo spacerków,taka ładna pogoda że żal w domku siedzieć... Pozdrawiam,Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
oleniek Lampa, miś i piesek i jestem mamą geniusza ;) 18.03.04, 20:38 Witajcie. Dobrze, że z tym uchem obyło się bez antybiotyku. Co do wagi to ja noszę "tylko" ok 9200. Więc mam dobrze )), ale chyba ostatnio skoczył w górę. Wydaje się taki chudy, jak się go rozbierze. Markowi sprawdzę jutro sama bliznę. Może u nas też obędzie się bez szczepienia. Co do tematu. Dziewczyny. Marek wczoraj wieczorem, jak się go z głupia frant spytałam, gdzie jest lampa, to ją pokazał rączką!!! To samo było z miśiem i pieskiem. Pytałam obu babć i żadna z nim tego nie ćwiczyła. Chyba nas od dłuższego czasu podsłuchiwał. Muszę zwracać uwagę na to co mówię. szczególnie na przekleństwa (wstyd się przyznać, ale nie potrafię zerwać z tym nałogiem. Może macie jakiś pomysł?) Jestem zadziwiona jego wyczynem, bo dotychczas synek nie wykazywał jakichkolwiek oznak zainteresowania ćwiczeniami "intelektualnymi". Przedkładał ćwiczenia "siłowe" (włącznie z dźwiganiem i targaniem przeróżnych ciężkich dla niego rzeczy). Byliśmy dziś długo na dworze. Było super. Wyskoczyliśmy w końcu z grubego skafandra. Trzymajcie się i oby nadchodzące ochłodzenie i związane z nim choróbska ominęły nas wielkim łukiem Ola i Mareczek. Odpowiedz Link Zgłoś
kopytko1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 19.03.04, 11:32 Oleniek gratuluję takiego bystrego dzieciaczka!!Tak to już jest ,dzieci nas bardzo zaskakują swoimi umiejętnościami.Nie obejrzysz się jak mały zacznie liczyć KOchane moje znowu wybieram się do mamy na tydzień,samej mi w domku smutno.Mąż jedzie na targi do Warszawy więc nic tylko do mamusi jechać...Będę mieć zaległości. Wiecie co,wczoraj stuknęła mi 30-cha,kiedyś jak byłam nastolatką wydawało mi się że to bardzo sędziwy wiek(hihi) a teraz ...to tylko 30!!Czuję się młodo,pięknie i nawet do głowy mi nie przyszło że już mam tyle latek.Ale w końcu jestem mamą już dwójki dzieci,może nie powinnam się czuć jak nastolatka?Jakoś nigdy nie byłam poważną dziewczyną,nie dla mnie kostiumy,szpilki itd...A jak to jest u Was?Czy zmieniłyście się jak zostałyście mamusiami?Bo ja troszkę tak,najważniejsze są dla mnie dzieci.Więc w zasadzie są całym moim życiem,chyba jestem typem kurki domowej hihi.I dobrze mi z tym Pozdrawiam Was mocno, Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
oleniek Re: Maj 2003 już tu jest :-) 19.03.04, 19:52 Cześć Wszystkiego naj... naj... to w końcu piękne okrągłe i wcale nie sędziwe urodzinki. Ja skończę 29 w sierpniu.Musiałam się zastanowić chwilę ile Tak to już jest. Najpierw się sobie dodawało lat, potem miało się tyle, ile się miało, a teraz trzeba pomyśleć i policzyć, żeby wiedzieć. Ja zatrzymałam się gdzieś koło dwudziestki i w myślach ani rusz dalej. Przecież wyglądam tak samo (no prawie) myślę tak samo, czyuję tak samo i tylko zmieniła się odrobinę hierarchia ważności. Marek nade wszystko ( no chyba, że znów muszę wstać o piątej;-( Wtedy odzywa się we mnie egoistyczny lew.) Kiedyś określenie kura domowa było dla mnie bardzo pejoratywne i nie mogłam zrozumieć kobiet, którym z tym było dobrze. Teraz samej mi z tym dobrze było. Było, bo wróciłam do pracy, której byłoby mi żal. (jestem nauczycielem akademickim - piękny zawód, w sam raz do posiadanie dzieci) Tyle tej refleksji. Od dwóch dni mąż jest w delegacji. Już mi się za nim trochę ckni, ale dziś w nocy wraca. Powroty są super! No nie? Odpowiedz Link Zgłoś
basha Re: Maj 2003 już tu jest :-) 19.03.04, 22:18 Ewuniu, wszystkiego naj naj lepszego, radości z zycia z siebie i dzieci, uśmiechu i spełnienia marzeń. To piękny wiek, u mnie też się zbliza, aczkolwiek dopiero za dwa lata. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kopytko1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 20.03.04, 11:50 Dzięĸi dziewczyny za życzonka..Fakt faktem że ja zawsze co roku obchodzę te same urodziny(zawsze była 18-tka) ale teraz już 20-stka hihi...tak się zresztą czuję jakbym miała 20 a nie 30... Jutro wyjeżdżamy do rodziców,wracam za tydzień. Powiem Wam co Adaś lubi robić,bierze autko duże bądź małe i jedzie nim po dywanie maszerując za nim na czworakach i mówi brum brum przy tym się ślini jak wielbłąd hihi..czasem dostaje dopalaczy i jest pierwszy od autka hehe....i ląduje wręcz na twarzy. Niestety nadal mam katar i już mam dość,nie wiem co mu dać,czy wogóle nie wychodzić na dwór czy nie kąpać wieczorem? Co robić?Jak nie jeden to drugi i tak w kółko..(( Kończę i pozdrawiam ,do następnego papa EWa Odpowiedz Link Zgłoś
alex-1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 22.03.04, 12:46 Ja też Ci życzę wszystkiego co najlepsze.Trochę późno,ale dawno nie zaglądałam do naszego forum i dopiero teraz dowiedziałam się o Twoim Święcie. Życzę Ci,żebyś zawsze czuła się szczęśliwą,spełnioną,piękną i kochaną kobietą.Żebyś zawsze potrafiła znaleźć dla siebie czas.Kłopoty niech omijają Cię wielkim łukiem,a radości przyczepiały się do Ciebie jak pinezki do magnesu ...ja będę miała takie samo święto,miesiąc bez dnia za Tobą )) U nas też katary ((( Jaś nawet szybko się z nim uporał,ale Małgosia gorzej ,a teraz jeszcze ja smarkam jak najęta. Jacho jest super,uwielbia grzebać w zmywarce,wciskać klawisze na kalwiaturze i...obierać czosnek.Raz jak obrał,to ugryzł ( Baaardzo płakał,bo piekło i całą noc ten czosnek czułam od niego.Jeszcze dwie rzeczy uwielbia : włażić do brodzika,zwłaszcza jak jest mokry i "gotować" w Małgosinej kuchni To są te rzeczy,czy raczej czynności,za którymi przepada.No to kończę,bo kolejny czosnek w robocie.Naprawdę to lubi Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
cytrynka3 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 22.03.04, 20:16 Ewo Wszystkiego najlepszego!!! Dużo zdrówka i pomyślności i tylko radosnych dni i nocy. Cytrynka Odpowiedz Link Zgłoś
magiszon Re: Maj 2003 już tu jest :-) 23.03.04, 09:00 Ewcia, życzę Ci samych pogodnych chwil, wiele radości i pociechy z Twoich Chłopaków. No i oczywiście duuuuużo zdróweczka )) Magda Odpowiedz Link Zgłoś
agent11 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 23.03.04, 17:38 Hej, hej!! Dawno mnie nie było.....a tu było jakieś świeto) Ewo sto lat a nawet troche dłuzej!!! Wszystkiego NAJ.... U nas przez jakiś czas było całkiem spokojnie noce prawie całe przespane. Teraz wychodzi kolejny (juz 8) ząbek i troche znowu dziecko jest marudne. Dziś było tak fajnie i cieplutko na dworze,że nawet moja Ola przespała 1/5 godz. w wózku!!! Niestety wcześniej trzeba było na ręku, aż zaśnie(standart!0). Ale i tak było przyjemnie. Kończę bo Ola porządkuje szuflady...hihiii... tatusia szuflady))) Pa Asia ps. Czyżbym była najstarsza??Ja w maju będę miała 32 latka))Ale i tak czuję sie młodo) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
alex-1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 23.03.04, 22:38 Asiu,Agencie To widzę,że Ty jesteś 100%-wą Majówką !!! Suuuper Gratulujemy 8 ząbka,u nas na razie 7. Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
saba76 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 24.03.04, 14:38 HEJ. Moja coreczka urodziła sie 2 maja 2003r w 42 tyg ciazy. Wazyła 3400 i miała 53cm. Dzis ma 8.4oo i miezy 76 cm. Ma 3i pół ząbka -ół dlatego że dopiero zaczyna go widać. Jest to nasze drugie dziecko po 4 latach ale to z nia miałam wiecej kłopotów choć niechoruje często to nieprzespane noce i problemy z kolką ona przyniosła, ale i tak jest kochana. Ma na imie Weronika Maria, a jej siostra Natalia Kinga(24.07.1999). Wercia ładnie rozwija się i dużo żeczy robi papugujac siostre.Ładnie je szczegulnie to co my mamy na talezy wiec gotuje dla niej sama tylko mniej przyprawiam niz nam.Naszczescie nioema żadnej alergi, wiec troche folgujemy. Teraz na dwozu jak ciepło idziemy pochodzić za raczke i poslizgac sie ,huśtawki nielubi. POZDROWIENIA dla wszystkich dzieci a szczegulnie tych majowych-wiosennych i radosnych. forum.gazeta.pl/forum/72%2c2.html?f=621&w=11406765 Odpowiedz Link Zgłoś
rusalka25 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 24.03.04, 12:40 Witajcie dziewczęta. Dawno mnie nie było, więc miałam duzo postów do nadrobienia. Ewciu życzę Tobie wielu radości,pogody ducha, optymizmu oraz spełnienia marzeń. Niech Twoi chłopcy rosną zdrowo. Ostatnio późną nocą napisałam do Was długiego posta i wylogowało mnie. Nawet nie wiecie jak się wkurzyłam. Tyle pisania poszła na marne. Jak będę miała więcej czasu to napiszę więcej. Myślę o Was kobietki i o Waszych dzieciaczkach. U nas każdy dzień niesie ze sobą wiele radości. Eryś jest taki pocieszny,jak tylko usłyszy gdzieś muzyczkę to odrazu tańczy. Bardzo zabawnie to wygląda. Rusza całym ciałem, rączkami macha jakby we wcześniejszym wcieleniu byl motylem.Supeer Na szczęście jesteśmy zdrowi. Eryś ostatni nie ma apetytu. Muszę cuda czynić, aby choć troszkę zjadł.Ma sześć ząbków. Nie wiem co mam robić,poradżcie. Eryczek uwielbia chasać w chodziku. Martwię się, że za dużo czasu w nim spędza. Nie chce już bawić się zabawkami siedząc na podłodze.Teraz pomyka w swym statku kosmicznym po całym mieszkaniu szukając czegoś do zbrojenia. Powiedzcie dziewczyny co myslycie na ten temat.Ile czasu dziennie dziecko może chodzić w chodziku. Przepraszam za chaotyzn wypowiedzi, ale spieszę się. Pozdrawiam Was gorąco. Buziaczki dla dzieciaczków. Rusałka i Eryś. Odpowiedz Link Zgłoś
magiszon Re: Maj 2003 już tu jest :-) 24.03.04, 13:39 Asiu, spoko, spoko, ja już Cię przebijam, w sierpniu kończę 33 i naprawdę nie wiem jak to się stało że mam już tyle latek, przecież ja mam wciąż 20, no góra 25 )) Ciekawe, czy całe życie będę taką niepoprawną optymistką, ale tacy podobno żyją dłużej... Rusałko, nie wiem ile czasu Twój Eryś galopuje w tym kosmicznym pojeździe, ja wsadzałam Ancia na pół godzinki dziennie, no czasami do godzinki, teraz już chodzik jest błe, chodzenie pod paszki albo najlepiej za jedną rękę jest według niego fajniejsze. Ciekawe co na to mój kręgosłup Niewiele Ci pomogłam, bo naprawdę nie wiem jak to jest do końca z tym chodzikiem. Jeszcze mam do Was Kochane jedno pytanko, dajecie swoim Misiom paróweczki, a jeśli tak to jakie i ile. Pozdrawiam Was serdelecznie i parówkowato Magda Odpowiedz Link Zgłoś
saba76 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 24.03.04, 14:43 Ja daje paróweczki a nawet serdelke niecałą oczywiście , ale proponuje zaczac od cielecych lub drobiowych sa łagodniejsze. Na bolacy kregosłup na spacerku dobre są szelki z tzw. smyczą polecam sama stosuje nauczona na przykładzie pierwszego dziecka. Majowa WERA(03)i LIpcowa NATA(99)POZDRAWIAJĄ PS ja mam na imie SAbina i mam 28lat jestesmy z Gdyni Odpowiedz Link Zgłoś
magiszon Re: Maj 2003 już tu jest :-) 24.03.04, 15:22 Witaj Sabinko w gronie Majóweczek! Dzięki piękne za parówkowe porady )) pozdrawiam Magda Odpowiedz Link Zgłoś
agableu1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 24.03.04, 15:39 No witam moje ulubione mamuski!!! strasznie dawno mnie tu nie bylo, ale bycie matka i bizneslomen nie jest zbyt latwe. nie jestem w stanie nadrobic straconych postow, ale postaram sie byc juz na biezaco. Tym o o mnie zapomnialy przypominam, ze jestem mama Kasi z 7.05.2003. Moja mala jest super, wszystko demoluje (nazywamy ja terrorystką). NIe ma pojecia o raczkowaniu, ale nie ma mowy o siedzeniu. raczki w gore i maszerujemy. sama podnosi sie przy meblach i najlepsza zabawa to kopanie pileczki i ... deptanie wszystkich butow. Im wiecej barier do pokonania tym lepiej. Jesli chodzi o jedzenie to je juz praktycznie wszystko (paroweczki tez!) W ogole to jest tak miesozerna, ze az strach. Bardzo sie ciesze, ze wrocilam do eteru i serdecznie Was wszystkie caluje. Agnieszka PS. Kaska ma juz 4 zeby i strasznie mnie gryzie. uwaza to za super zabawe. Napiszcie dziewczynki, czy wasze maluszki tez juz odstawiaja sie od piersi? Moja chce cycusia jedynie przed zasnieciem i ewentualnie w nocy Jeszcze raz wszystkiego dobrego. Pa! Odpowiedz Link Zgłoś
oleniek Re: Maj 2003 już tu jest :-) 24.03.04, 19:50 Witajcie wszystkie nowe i stare Majóweczki! Dawno nie pisałam, ale tak to już bywa. Jak przeczytałam zaległości to doszłam do wniosku, że ja chyba się za bardzo przejmuję. Parówek nie daję , bo "dla dorosłych" i podobno niezdrowe. Pieczonego też nie, bo dla dziecka nie zdrowe, a ten nasz syneczek to by zjadł wszystko co u nas na talerzu. Nawet, jak mu nie smakuje, a widzi, że my jemy, to też je ze "wstrętną" minką )) Więc dawać mu dorosłe żarcie, czy nie? Co do cycusia, to Marek chyba się trochę od niego "odstawił". Teraz je przed snem o 18:45, w nocy koło 3 i nad ranem koło 6, ale na wieczór wcześniej dostaje kaszkę (cycuś mu już nie starczał) i rano już godzinę (czasem pół)po cycusiu jest głodny i coś "przekąsza" podczas mojego śniadanka. Pozdrawiam i wracam do pracy ... przy komputerze. Dlatego mnie zawsze pokusi i do Was zajrzę. A obiecałam sobie popracować! Oleniek i Mareczek Odpowiedz Link Zgłoś
oleniek Re: Maj 2003 już tu jest :-) 24.03.04, 19:56 Aha Parę dni temu byłaby u nas tragedia. Marek bawił się zwykła pokrywką od garnka, kiedy się ukruszyą ebonitowa "rączka" i on to wziął do buzi i zaczął się dławic. Teściowa mu palcem z gardła wyjęła kawałek szorstkiego ebonitu ok 1cm na 0,5 cm. Pilnujcie przykrywek i garnków! Ola Odpowiedz Link Zgłoś
oleniek Re: Maj 2003 już tu jest :-) 24.03.04, 20:46 To jeszcze raz ja. Czyżby mi się udało umieścić zdjęcia Mareczka? Zobaczę. Odpowiedz Link Zgłoś
purzyki Re: Jetsem nowa...może się "przyjmę" :-) 24.03.04, 23:05 Ech ten "enter". A miałam mieć takie super "wejście", hi, hi... Zanim zacznę temat właściwy, ponarzekam na złośliwość przedmiotów martywch. Niedokończony post wysłało mi w mig, za to ponowne wejście na ten wątek zabrało mi 30 minut!!!! ech... Zdołałam przeczytać ostatnie 100 postów i to na raty... moja Lena to szatan Tak naprawdę to mam Was w ulubionych i zagladam tu czasami (a nawet 2 razy coś napisałam ) Chciałabym jednak wciągnąć się do Waszej paczki, bo jak czytam Wasze "rozmowy" to troszeczkę zazdroszczę No i coś o sobie... Jestem mamą Marlenki Izabeli, która urodziła się 28 maja 2003 roku w Piotrkowie Trybunalskim. Mam 29 lat i na imię Agnieszka. Mój mąż to Sławek i jesteśmy małżeństwem już prawie 5 lat!!! Lena ma trzy zęby: dolne jedynki, jedną jedynkę górną, drugą tuż, tuż i niebawem spodziewmy się dwójek na górze Należy do kobitek o smukłej talii, waży tylko 8300 a może ? Kończę, bo komu się będzie chciało tyle czytać na pierwszy raz. Pozdrawiam wszystkie Mamusie i ich Dzieciaczki. Odpowiedz Link Zgłoś
basha Re: Maj 2003 już tu jest :-) 24.03.04, 22:34 Dziewczynki kochane! Te starsze i te młodsze)))) Nie wiem co ostatnio w Majke wstąpiło, ale ze spokojnej dziewczynki zrobiła sie marudna baba, ale to chyba wzsystko przez zęby. najgorsze jest to że jak chcę ją przytulić jak płacze to mi się wyrywa, jak ją postawię to znowu płacze i tak w kółko. Czy wy tez macie takie problemy, czy tylko Maja przechodzi ten 'okres dojrzewania'? Fakt faktem, idą jej chyba wszystkie zęby naraz, cztery już na wierzchu i cztery w toku. Dzisiaj zakupilam w końcu żel na ząbkowanie, do tej pory wszystko było ok. Musze wam powiedzieć że Maja ciągle budzi się w nocy na przekąskę, w dzień natomiast wybrzydza, tzn. kaszkę i jogurty lub owoce je raczej chętnie ale zupki lub inne obiadowe dania niechętnie. Trzeba jej wtedy puścić na kompie mupety albo coś innego co ją zajmie, gimnastyka straszna. Dzisiaj korzystając z przepisu e-booka zrobiłam jej pulpety, dokształcam sie ciągle kulinarnie. Jeżeli chodzi o dorosłe jedzenie, to u Mai jeszcze chyba za wcześnie. zadławiłaby się od razu. Też myślałam o paróweczkach, może rzeczywiście spróbuję. Ostatnio zadławiła sie bananem. Wyobraźcie sobie że Maja nie wie do czego słuzy butelka. Wczoraj próbowałam podać jej kleik z butelki, to zajęła się gryzieniem smoczka, natomiast jak łyżeczką to pluła dla odmiany. Rozraczkowała się na dobre, długo musiałam na to czekać ale teraz wejdzie w każdy zakamarek, zabezpieczam co moge ale niestety mam w domu dużo otwartych półek i Majka regularnie robi przegląd prasy)). Dobiera się do śmieci, leków, bielizny, kompaktów. Najmniej ineteresują ją zabawki. Oleńku, co do połykania różnych rzeczy, to Maja też już przeszła swoje, regularnie wyciągam jej z buźki kawałki gazet, ale dwóm maskotkom zginęły nosy bezpowrotnie. Maja zjada wszystko co spotka na swojej drodze)))) Zakupiliśmy je parasolkę inglesinę z allegro, fajniutki wózeczek. A i fotel ma prezesowej-maxi cosi, tak więc tylko kojca brakuje, bo to chyba jedyne wyjscie w sytuacjach kryzysowych chociaż podejrzewam że piszczałaby w niebogłosy, a moja córa ma kawał głosu)) Jeszcze jedno, wczoraj Majka odkryła że można chlapać w wannie, niezłego plusku narobiła, a rodochy ile było)) Jeśli zaś chodzi o chodzenie, to czasem to mnie sama przytupta, ale jeszcze trzeba bardzo uważać. pozdrawiam i wysyłam słońce)))))))))))) basia Odpowiedz Link Zgłoś
gabafasola Re: Maj 2003 już tu jest :-) 25.03.04, 13:22 Witam!!! Od dłuższego czasu czytam ten wątek i bardzo go lubię. Nazywam się Gabriela i mam synka Marcinka urodzonego 30.05.2003, więc również majowe dzieciątko. Marcinek ma ok.10,5kg i 85cm. Ma dopiero 4 ząbki, ale gryzie wszystko co tylko można. Zasuwa na czworaka po całym domu, wszędzie go pełno. Jest bardzo pogodnym dzieckiem, uśmiech na buzi od rana do wieczora. Chciałabym dołączyć do Waszego grona, czytając Wasze posty mam wrażenie jakbym Was znała 100 lat. Mam prośbę. Wiem,że to było już sto razy pisane, ale jednak proszę jeszcze raz. Napiszcie w kilku słowach jak zamieścić zdjęcia pod tekstem w poście. Dziękuje i pozdrawiam gorąco wszystkie majowe dzieciaczki i majowe mamy))))) Odpowiedz Link Zgłoś
agent11 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 25.03.04, 16:31 cześć dziewczyny! Witam również na naszym forum Nowe Mamy!! Fajnie,że nas przybywa (choć za chwilę będzie rok jak alex-1 stworzyła nasz wątek!) Muszę przyznać,że ja również długo nie dawałam znaku na forum, zaglądałam i owszem ale jakoś nie miałam ani czasu ani "odwagi" napisać. Ale jak juz zaczęłam to jestem tu prawie co dzień(chocby tylko czytając)i jest mi na prawdę miło tu spędzać czas. Bo Wy Dziewczyny jesteście super. Nie nakrzyczą a poradzą, nie domówią lecz pomogą !! Magdo(magiszon) ja też czuję,że mam dopiero 20 lat ))))) Basiu, wiesz moja Ola też jest jakaś rozdrazniona i stała się małym złosśnikiem. Zastanawiałam się również o co chodzi ? ale doprawdy nie wiem. To samo, przytulam a ona odgina sie do tyłu, łepek zwisa i cała sie pręży.Chwilę tak powisi potem przytulam a ona w krzyk, sadzam na podłogę - to samo-krzyk. Po prostu zostawiam ja chwilę aby się sama uspokoiła i jeszcze raz przytulam. U nas tez idą zęby, bo znowu jeszcze mniej je niż dotychczas, marudzi . a dzis była już 3 kupka. Och....chyba trzeba to przeczekać Jak czytam o Twojej Mai to bardzo wiele łączy ją z Olą. Tzn. np: kcenie w nocy (ale jakie!! budzę się a ona głowę ma przy mojej, tylko do góry nogami), namiętne odkrywanie się itp. ) A teraz robimy sobie nowe fortki Ola jest tym faktem bardzo zadowolona, lubi pozować, choc najczęściej leci do aparatu,żeby dotknąć. Chyba prawie wszystkie będą jako zbliżenia. Nie długo je zamieszczę.) POzdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
agent11 Re: do gabafasola 25.03.04, 16:38 > Mam prośbę. Wiem,że to było już sto razy pisane, > ale jednak proszę jeszcze raz. > Napiszcie w kilku słowach jak zamieścić zdjęcia pod tekstem w poście. > Witaj Gabrysiu! Zależy w jakiej formie juz masz zdjęcia? Tzn. czy są już zamieszczone na forum "Zobaczcie", bo od tego sie zaczyna. Jeśli nie, to wejdx w "Zobaczcie" naisz nowy post ,wklej zdjęcia I wyslij.Kiedy moderator je zaakceptuje, ukażą się na tymże forum. Będąc na Twoim poście ze zdjęciami możesz juz otworzyc "Moje Forum" (- na stronie głównej są wyswietlone : Fora prywatne, Fora regionalne ,Moje Forum itp.) Wchodzisz tam uprzednio kopiując adres strony http i wklejasz w sygnaturce, naciskasz "OK" i jest OK! Jesli troche zawile, to daj znać, postaram się Ci pomóc. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
magiszon Re: do gabafasola 26.03.04, 08:55 Hej Wszyskie Babki, fajowo, że nas przybywa! U nas znów śnieg fuuuuu, ja już nie chcę zimy A jak u Was? Cieplutkie pozdrowionka Magda Odpowiedz Link Zgłoś
magiszon Re: testuję załącznie sygnaturki 26.03.04, 08:59 OOOOO udało się, huuurrrraaaaa Dzięki Agencik! Mądra z Ciebie kobitka )) Magda Odpowiedz Link Zgłoś
alex-1 Re: do Magiszonka :) 27.03.04, 09:42 Magiszonku, byłam w lekkim szoku,jak przeczytałam o Twoich urodzinkach !!! Widziałam Cię i muszę Ci powiedzieć i wszystkim tu,że Ty ABSOLUTNIE nie wyglądasz na swój wiek.Nie dziwi mnie,że czujesz się jak 20-latka,bo na tyle wyglądasz.Podziękuj rodzicom,super geny Ci przekazali ))) Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
dzidek33 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 27.03.04, 10:04 Dzień dobry dziewczynki!!! Bardzo bardzo dawno nic nie pisałam, ale na bieżąco śledze wszystkie wasze radości i smutki. Rosną nasze dzieciaczki pięknie. Ja po wizycie kontrolnej u lekarza byłam bardzo mile zaskoczona. Pawełek waży 10kg 350g i ma 77,5 cm. Jest taki "akurat" jak to określiła nasza pani doktor, bo rodzice tez nie ułomki.Ale chciałam się z Wami podzielić moją wielką radością. Mój maluch wczoraj po prostu wstał i poszedł. Wyglądało to tak jakby robił to juz setki razy. Z tego wilkiego szoku nie udało mi się nawet uwiecznić "ku pamięci" tego momentu. Ciesze się że bylam akurat z nim a nie w pracy iże tego nie przegapiłam. Takie chwile pamięta sie długo. ( wiem bo dobrze pamiętam jak starsza córka zaczęła chodzić). Pozdrawiam Was ciepło i serdecznie Gosia z Pawełkiem(06.05.03) i Paulinką(01.10.96) gg 3796613 Ps. czy wymysliłyście juz jak możemy uczcić urodziny naszych szkrabów? Odpowiedz Link Zgłoś
alex-1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 27.03.04, 12:22 Oj,pamięta się te pierwsze kroczki... Małgosia postawiła je w Wielką Sobotę Uwieczniłam tez dopiero następnego dnia,w sobotę nie udało mi się.Poza tym łzy szczęscia zalały mi oczy i i tak nic nie widziałam )) Odpowiedz Link Zgłoś
alex-1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 27.03.04, 12:23 Za szybko kliknęłam... Gratulacje oczywiście.Z całego serca )) Buźka Odpowiedz Link Zgłoś
oleniek Re: Maj 2003 już tu jest :-) 28.03.04, 10:56 Gratulacje Gosiu. Ja jeszcze czekam na ten wielki moment, ale tak sobie myślę, że to będzie lada chwila. Sam już pewnie stoi i kuca. Więc czekamy z niecierpliwością. A tak w ogóle to wczoraj była u mnie koleżanka - sąsiadka z synkiem 2,5 miesiąca starszym. Widujemy się ciągle i zawsze nie mogę się nadziwić, jak ci nasi synkowie są różni (Mareczek - dzikus tamten - spokojniaczek) Więc wczoraj przyszła do nas na chwilę jeszcze jedna Pani i wówczas Mareczek ruszył do niej śmiało i za zgodą właścicielki zaczął jej ... wybebeszać torebkę, kwitując każdy Skarb wielkim Ooo.( Najbardziej mu się spodobała oczywiście komórka i karteczka z zakupami.) A nasz mały Goścć siedział i patrzył spokojnie. Później jak się bawili to kto komu wyrywał zabawki? Oczywiście Marek. I tak jest nawet, jak idziemy do nich. Czy mój synek będzie niegrzecznym łobuzem? Czy też wyrywanie zabawek mu przejdzie? Dzisiaj będzie pierwszy raz jechał autobusem ( w nosidełku, bo nie wyobrażam sobie brać wózka). Ciekawa jestem czy mu się spodoba. Czekamy na wiosnę trzymając się na razie ciepło. Pozdrowienia Oleniek i Mareczek (nieświadomy tego, że mamusia pozdrawia w jego imieniu)) Odpowiedz Link Zgłoś
magiszon Re: Maj 2003 już tu jest :-) 29.03.04, 09:15 O rany Alex, ale komplementy od poniedziałku czytam, już jestem cała czerwona jak buraczek)), naprawdę wielkie dzięki! Gosiaczek, gratulacje, Pawełek jest taki dzielny i jak o nim czytam to jakbym widziala swojego dzikuska Antosia Wszędzie musi wsadzić głowę, a jak zamiata podłogę dużą miotłą, po prostu nie da się tego opowiedzieć. Klawy z niego łobuziaczek. Boi się sam pójść, ale z mamą za jedną rączkę - wszędzie Trzymajcie się babki, wciągam się w wir pracy, oj ale mi się nie chce Buziaczki Magda Odpowiedz Link Zgłoś
bachab2 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 29.03.04, 17:26 Nie wierze,że dotarłam do końca. Na początek witam wszystkie mamy, jak zwykle mam straszne zaległosci, nie zawsze mam czas zajrzeć do was. Jak czytam o waszych dzieciaczkach to dochodze do wniosku, że SZymek to straszny leniuch. On oczywiście wszystko wolniej od innych. Już sie do tego przyzwyczaiłam i nie martwię się za bardzo ale tak bym chciała żeby już chodził... Szymek bawi się wszystkim ale pod warunkiem, że nie jest to zabawka. Ostatnio na topie są suwaki każdego rozdaju. Raczkuje już całkiem sprawnie i zachowuje się jak mały czołg nie ważne co jest na jego drodze, zawsze idzie prosto do celu i tratuje wszystko po drodze, oczywiście jak mu się uda, hihi. Rodzice to dla niego żadna przeszkoda). Taki jest rozkoszny że mam ochotę go schrupać))) Wczoraj zaczął sam stawać na nogi!!! Basiu, przeczytałam że uczysz się gotować, może polecisz mi jakąś stronę? Ja też przymierzam się do doskonalenie moich umiejetności, które do tej pory są raczej marne. Ale dla Szymka muszę zacząć coś przygotowywać i chciałabym żeby miało to jakiś smak. Może mi też uda się w końcu umieścic tu zdjęcie mojego potworka. Jak na razie nie potrafiłam ale Agent chyba jest dobrą nauczycielką. Pozdrawiam cieplutko i wiosennie Basia Odpowiedz Link Zgłoś
agent11 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 29.03.04, 21:36 Witajcie Kobietki! Ho,ho...widzę , a raczej czytam,że Pawełek nieźle sobie już radzi z chdzeniem!!! Piękna sprawa a ile radosci jak sie na te istotki chodzące patrzy!! Gratulacje dla Gosi i awełka!!! A Jaś, Mareczek , Szymek i inne szkraby juz wkrótce równiez będą biegać)) Nie martwcie się! Moja Ola już tez od kilkunastu dni próbuje chodzić. Najwięcej udało jej się przejść dziś, bo aż pięć kroczków ! A jak się cieszy kiedy sama stoi)) PO prostu radość niesamowita, zdaje sobie z tego sprawę,że stoi i klaszcz sobie w łapki!!! Muszę się również pochwalić, a właściwie pochwalic Olę( bo ciągle się Wam żaliłam na forum,że nie chce siedzieć w wózku i wogóle...echh).Dziś przesiedziała pół godz.podczas której byłyśmy m.in. w sklepie po pieluszki i patrzyłysmy na autobusy, pieski, ptaszki.A wszystko to było wieńczone wielkim zdziwieniem(nie umiem przelać słowami jej pomrukow,niestety)) POtem słodko zasnęła. Byłam wielce zszokowana , ale pozytywnie ) Ręce odpoczęły! Zobaczymy co dalej będzie... Magdo ,dziękuję za miłe słowa w moją stronę. Oczywiście służę pomocą w miarę moich możliwości) Serdecznie pozdrawiam Asia Czy zauważyłyście,że drzewa zaczynają puszczać pąki? Przynajmniej tak jest w W- wie. Czyżby rzeczywiście nadeszła wiosna? Odpowiedz Link Zgłoś
magiszon Re: Maj 2003 już tu jest :-) 30.03.04, 12:34 Kochane, robi się ciepło )) A może pomyślimy o jakimś miłym spotkanku w jakimś miłym miejscu w niewątpliwie miłym Majowym towarzystwie? Pomyślcie Kochane, proszę... Magda Odpowiedz Link Zgłoś
mamaliviiiarweny Re: Maj 2003 już tu jest :-) 30.03.04, 13:16 witajcie!! Jestem mamą 2 ruchliwych córeczek: Livii-Leeloo i Arweny-Cirillii, ta 2 urodziła się 6 mają 2003 , podobnie jak Pawełek.. Ale mi się zrobiło miło czytając Wasze opowieści!! Moja mała, podobnie jak Pawełek, ruszyła samodzielnie...A żeby było śmieszniej zrobiła mamie prezent i poszła 21 marca( a 21 to moja ulubiona cyfra). Oczywiście na kolankach to zasuwa,a na stópkach jeszcze tak spokojniej... Trzymajcie się dziewczyny i wiedzcie, że miło jest poczytac o życiu innych mam i ich maluszków... Milka Odpowiedz Link Zgłoś
agableu1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 30.03.04, 15:18 Czesc wszystkie Mamusie, Tatusiowie i Bobaski! Przede wszystkim wszystkim gratuluje postepow szkrabow jak Wam dobrze, ze Wasze pociechy juz same chodza. Niestety nasze kregoslupy jeszcze cierpią ), bo Kasia chce tylko chodzic, ale nie ma odwagi, aby juz sie ruszyc bez maminych raczek. Tak to zasuwa jak kaczuszka, super wygląda zarzucając kuprem powiekszonym pieluszką. MOje dziecko za najlepszą zabawę uważa chodzenie po schodach na klatce schodowej. Jak jest w domu to zasuwa do butow, aby je podeptac. Ostatnio nawet wgramolila sie do teczki tatusia! szok. co do raczkowania, to strasznie dziwnie i smiesznie jej to wychodzi. Juz wie do czego sluza raczki, ale jesli chodzi o nozki, to jedna noge ciagnie, a drugą stawia jak do chodzenia. Od czasu do czasu uzyje kolan obu nog. Normalnie taki kraczak kochany. Podobnie jak Wy mam ochote ją schrupac! Jest bardzo zywa i ciekawa zycia. Na topie jest teraz wywalanie wszystkiego z szaf, szuflad. Aha! CZy Wasze dzieci tez lubują sie w roznego rodzaju kabelkach? Kaska tak ostatnio owinela sie kablem od zelazka, ze przewiazala sie w pasie, obwiązala sobie obie nogi i dodatkowo jeszcze na koncowce kabla siedziala! do dzis zachodzę w glowę jak ona to zrobila w kilka minut! Nie bede Was dalej zanudzac. magiszonku wszystkiego naj z okazji urodzin. Przylaczam sie do Twojego glosu nt. spotkania! Przeciez to juz bedzie rok, jak spotkaly sie mamuski z brzuszkami przy zurawiej! Serdecznie Was calujemy Agnieszka z Kasią Odpowiedz Link Zgłoś
kopytko1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 30.03.04, 17:32 Wszystkim Wam kochane babki dziękuję za życzenia. Właśnie wróciliśmy od mamci no i niestety wszyscy chorzy.Blee katary mamy paskudne,jesteśmy teraz na jakimś spray-u do nosa co to ma uwolnić nas od smarków.Poza tym skierowanie do laryngologa,czas skontrolować naszego 3 migdała u starszego synka. Czy coś przeoczyłam czy magiszonek miał urodzinki?Jeśłi tak to wszystkiego naj naj naj najlepszego,marzeń spełnienia,zdrówka. Mój mały Adaś rośnie jak na drożdzach wiecei czasem nie daję rady już go nosić na rękach,ale jak go odkładam na dywan to on płacze i wyciąga rączki i nie ma wyjścia...biorę go z powrotem.Nauczył się robić papa,nunu(to jest komiczne wierzcie mi) i do tego kręci głową na nie i na tak.Bije brawo i robi kosi kosi.A tyłek mu sam skacze jak tylko słyszy muzykę.Z jedzeniem nie mam kłopotów,gorzej troszkę ze spaniem nocnym.Ale to pewnie ten tydzień u babci wpłynął no i ten olbrzymi katar z którym walczymy już 4 tydzień. Ogólnie mały jest super,zaczyna się puszczać,stoi coraz więcej samodzielnie,kuca i wstaje.I bardzo lubi pieska babci!nawet jego kości z miski podkradać)) Koncze na dzis... pa Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
rusalka25 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 30.03.04, 22:03 Cieplutko witam nowe majóweczki i ich dzieciaczki. Bardzo miło,że nas przybywa. Witajcie "stare" majóweczki. Bardzo się cieszę, że Wasze brzdące robią takie postępy. Nie mogę się doczekać kiedy to Eryś postawi samodzielnie swoje pierwsze kroczki Jeszcze długa droga przed nim. Narazie jest na etapie chodzenia w chodziku. Tak mocno to mu się podoba, że zabawki poszły na bok. Powiedzcie dziewczyny, czy wsadzacie swoje dzieci do chodzików. Mam mieszane uczucia. Z jednej strony cieszę się, bo Eryczkowi daje takie chodzenie wiele radości. Z drugiej znów strony martwię się, że zacznie później chodzić i może mieć problemy z nóżkami (chodzi mi o wady). Cieszę się, że robi się cieplutko. jutro biorę się z awiosenne porządki. Pozdrawiam wiosennie. Rusałka i Eryś. Odpowiedz Link Zgłoś
basha Re: Maj 2003 już tu jest :-) 31.03.04, 07:41 Dziewczyny witam was! Srodowym rankiem, za oknem już nie tylko pączki ale nawet liście na drzewach. Do Wrocławia wiosna przychodzi chyba najprędziej. Mój dziubulek jeszcze śpi, chociaż to chyba tuz przed wybudzeniem. Roczek zbliża się już wielkimi krokami. Gratuluję chodzącym maluszkom, a i Maja ma juz swoje miejsce w tym szeregu, no może powiedzmy jedna nogą, bo jej chodzenie jeszcze nie jest zbyt pewne ale puszcza się i leci, gdzie tylko widzi wyciągnięte ręce. Ciągle nie chce powiedzieć 'mama', ciągle tylko 'tatata', chyba na przekór. Z Mai jest jednak niejadek, zajadałaby się tylko jogurtami, raszta be. No może jeszcze dla kaszki i cheeriosów znalzłoby się miejsce na jej liście ulubionych dań. Tak poza tym to nie zje dopóki nie puszczę jej kreskowki na kompie, a zaśmiewa się przy tym, wydaje okrzyki, jakby conajmniej coś z tego rozumiała)) Ja co prawda nie wzięłam się jeszcze za wiosenne porządki ale za to wzięłam się za wiosenne kupowanie ciuszków dla Mai, z allegro oczywiście, bo fortuną nie grzeszę Ale cudne egzemplarze tam się trafiają, tak ja wystroiłam że teraz mali przystojniaczkowie sie oglądają za Majuś.))Zmieniłam też wózek na leciutka zwinną inglesinkę i tak mi te zakupy poprawiły humor)) Lece do Mai bo właśnie sie zbudziła pozdrawiam basia Odpowiedz Link Zgłoś
mamaliviiiarweny Re: Maj 2003 już tu jest :-) 31.03.04, 19:11 Witaj!! Mój pediatra jest przeciwny chodzikom, powiedziaął nawet, ze kiedys była ustawa, aby je wycofać z rynku( ale pewnie ktoś podpłacił, bo zostały))) Ja mała wkładałam od 6-7 miesiąc, teraz juz za nim nie przepada.... Za to uwielbia i to bardzo!!!!!!! chodzika->pchacza Fischer Price'a. Jest i bezpieczny dla bioderek i bardzo pożyteczny dla rozwoju małego mózgu... Milka mamaliviiiarweny Odpowiedz Link Zgłoś
dzidek33 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 31.03.04, 09:49 Hej hej mamusie majowe i nie tylko... Piękna pogoda za oknem aż chce się żyć. Paweł ma katar i troche pokasłuje ale na pewno nie odmówimy sobie krótkiego wiosennego spaceru. lubię patrzeć jak wszystko rośnie budzi się do zycia i przypominam sobie jaka wielka i gruba byłam rok temu...Buuu zabawne to jest... Co do chodzika nie martwcie się. Nie ma reguły co do tego, czy dziecko jak chodzi w chodziku to pózniej pójdzie samodzielnie. Mój Paweł chodził w chodziku jak pertszing po całym mieszkanku a teraz chodzik używany jest jako popychacz. Do środka nie bardzo chce wsiadać...Pozdrawiam Was gorąco i bardzo serdecznie Gosia z Pawełkiem(06.05.2003) i Paulinką(01.10.1996) GG 3796613 Odpowiedz Link Zgłoś
cytrynka3 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 31.03.04, 18:28 Hej Babeczki Dawno nie wchodziłam na nasz wątek. Cieszę się, że nasze dzieciaczki tak świetnie się rozwijają. Magiszonku, wszystkiego najlepszego. Moja Julcia w piątek ma wizytę u lekarza i szczepienie. Ostatnio ważyła 8300. Jest przekochana. Uwielbia gerberowe spaghetti i ser żółty. Kiedy jemy obiad i Juleczka siedzi na moich kolanach, próbuje mi grzebać w talerzu. Przeżyna jej sie 9 ząbek. Z małymi wyjątkami nie karmię jej już w nocy, tylko rano po obudzeniu. Powoli się odstawiamy, staram się, aby było to dla niej i dla mnie jak najmniej przykre i narazie udaje mi się. Tak sobie myślę, że to ja bardziej przeżywam ten nieuchronny etap w naszym życiu. Nadal nie przesypia nocy (chociaż jej nie karmię zazwyczaj nocą) i w tym roku miała już dwa zapalenia ucha - po każdym katarze. Więc drżę, że może znowu mieć zapchany nosek. Niedługo Julci urodzinki, chciałabym jej zrobić torcik, ale nie wiem jaki, części produktów tu gdzie mieszkam, raczej nie dostanę (kaszy manny Alexiku) i nie mam miksera. Może ręcznie da się ukręcić?? Macie jakieś prezpisy ciekawe?? Pozdrawiam cieplutko Cytrynka, mama Julci (22 kwietnia 2003) i październikowego Brzusia 2004 Odpowiedz Link Zgłoś
basha Re: Maj 2003 już tu jest :-) 01.04.04, 00:00 Cytrynko!!! jak ty to robisz, że nie musisz karmić w nocy. Ja też chcę!!! Napisz jak to osiągnęłaś. też myslę o odstawieniu. W dzień Maja już nie je cycka ale w nocy kilka razy basia Odpowiedz Link Zgłoś
magiszon Re: Maj 2003 już tu jest :-) 01.04.04, 08:46 Och Cytrynko !!! Czy ja Cię dobrze zrozumiałam, Juleczka będzie miała rodzeństwo???? HUURRRRAAAAA WIELKIE GRATULACJE! Bardzo Cię podziwiam Trzymajcie się cieplutko Magda Odpowiedz Link Zgłoś
alex-1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 01.04.04, 08:51 Tak,tak,ja to wiem ))) Julcia będzie miała rodzeństwo ))) Cytrynko,przepraszam,że odpowiedziałam w Twoim imieniu.Mam nadzieję,że się nie pogniewasz A u Jasia 8-smy ząbek )))))))) i....katarzysko zielone (((( Wiosenne całuchy Odpowiedz Link Zgłoś
magiszon Re: Maj 2003 już tu jest :-) 01.04.04, 09:02 Ale superowo !!! Cytrynko, jesteś tak wielką duchem kruszynką, że naprawdę nie mam słów podziwu )) Uważajcie na siebie, a ja pogrzebię w przepisach, nigdy tortu nie robiłam, ale kiedyś trzeba zacząć... Aleksik, dzięki, że rozwiałaś tak szybko moje wątpiwośći Dostałaś Słoneczko ode mnie maila? Buziaczki Magda Odpowiedz Link Zgłoś
alex-1 Re: Maj 2003 już tu jest :-)Alex-do Magiszonka 01.04.04, 09:07 Przepraszam,dostałam...Dzięki ))) Odpiszę,tylko się ogarne trochę.Jakoś dawno nie miałam czasu na kompa ( A Cytrynkę to ja też podziwiam.Jak do Nije piszę,to z pochyloną głową Jest wspaniała !!! Też będę szukać tortu,chociaż ja ostatnio leniwa jestem i zawsze kupuję karmelowy u "Mamuśki" Muszę kończyć,Jaś wstał Pappa Odpowiedz Link Zgłoś
cytrynka3 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 03.04.04, 23:17 Magdo Jak czytam takie słowa, to mi się gębula śmieje. Bardzo mi miło, bardzo, bardzo. Cytrynka Odpowiedz Link Zgłoś
magiszon Re: Maj 2003 już tu jest :-) 01.04.04, 09:03 Aleksik, gratuluję Jasiowi ząbeczka, u nas cały czas szczęśliwa siódemka )) m Odpowiedz Link Zgłoś
magiszon Re: Dziewuszki, podaję przepisy na torty 01.04.04, 09:43 Kochane, podaję trochę przepisów na torty, wybrałam te łatwiejsze, przyznaję się besz bicia, że sama ich nie robiłam, ale są już wypróbowane przez całe mnóstwo osób. Polecam stronkę z przepisami www.mniammniam.pl Smacznego Magda Tort z bitą śmietaną czas: 120 minut trudność: Łatwe liczba porcji: 8-10 koszt: niedrogie danie kalorie: bardzo dużo sposób przygotowania Kupuję biszkopt ciemny firmy "Dahli". Powinien mieć datę ważności min. trzy miesiące naprzód. Kupuję śmietanę tortową 36% z Łowicza (opakowanie jest półlitrowe). Jeśli mam mały biszkopt to wystarcza jedno, na duży potrzeba dwa opakowania. Wrzucam śmietanę na 1-2 godziny do zamrażalnika. Po wyjęciu dodaję na każde opakowanie 4-6 łyżeczek cukru i miksuję aż będzie sztywna. Biszkopt wyjmuję z opakowania (jest już pokrojony). Wykładam pierwszy blat na talerz i nasączam wodą z cytryną (stężenie wg własnego uznania). Przekładam śmietaną i kładę następny blat i jeszcze raz. Na koniec cały tort obsmarowuję śmietaną. Na wierzchu robię szprycą śmietanową kratkę i układam w szachownicę zielone winogrono z granatem. Z resztą wszystko zależy od pory roku. Najlepiej tort robić dzień wcześniej wtedy biszkopt jest idealnie nasączony. Tort jest bardzo delikatny można zjeść sporo bez obawy, że jego słodycz "zmuli" po jednym kawałku. Trzymać w lodówce. Dżemów, konfitur itp. nie stosuję do tego zestawu bo nie przepadam. Może być natomiast pokrojona w drobną kosteczkę brzoskwinia z puszki. Oczywiście oprócz śmietany a nie zamiast. Tort kruchy spod Krakowa Tort ten trzeba przygotować na 4 dni przed, aby miał czas na skruszenie. 180 minut trudność: średniołatwe liczba porcji: 6-8 koszt: trochę kosztuje kalorie: mało składniki 1 kostka masła 1 3/4 szklanki mąki 12 dkg zmielonych migdałów 4 ugotowane na twardo zółtka 1 szklanka cukru pudru cukier z prawdziwą wanilią szczypta soli krem: 4 białka 3/4 szklanki cukru pudru 20 dkg marmolady morelowej sposób przygotowania Wszystkie składniki na ciasto najpierw siekam nożem, następnie szybko zagniatam w kruche ciasto. Z tego ciasta piekę w tortownicy w temparaturze 190 stopni ? około 35 minut każdy - 4 krążki na złoty kolor. Teraz czas na przygotowanie kremu. 4 białka ubijam dodając powoli cukier puder. Musi być tak sztywne, że nie wyleci z miski jak ją przechylę. Do piany dodaję, przetarłszy przez sitko, marmoladę morelową i lekko mieszam na jednolitą masę. Upieczone i wystudzone krążki ciasta przekładam kremem a wierzch tortu pokrywam białym lukrem. Tort kawowy "Pożegnanie z Afryką" czas: więcej niż 61 minut trudność: średniołatwe liczba porcji: Nio.... zależy jak pokroić kalorie: bardzo dużo składniki Składniki tortu: 100 g masła 8 jajek 200 g cukru pudru szczypta soli 150 g mąki Nadzienie i dekoracja: 6 łyżek koniaku 3/4 l 36% śmietanki 20 g cukru pudru 3 łyżki kawy rozpuszczalnej 50 g płatków migdałowych 12 ziaren kawy sposób przygotowania Roztop masło ipozostaw do ostygnięcia. Jajka, sól i cukier ubij w kąpieli wodnej az do zgęstnienia. Przenieś do zimnej kąpieli wodnej i ubijaj do ostygnięcia. Następnie dodaj mąkę stale mieszając i na koniec roztopione masło. Wlej ciasto do tortownicy (średnica 26 cm), upiecz placek (175 stopni; 50 minut), pozostaw do ostygnięcia i wyjmij z formy. Placek wzdłuż rozkrój i skrop koniakiem. ze śmietanki, cukru pudru i kawy ubij sztywny krem kawowy, część odłóż i wykorzystaj do dekoracji. Nadziej tort kremem kawowym, posmaruj boki i ozdób. Posyp płatkami migdałowymi i połóż ziarna kawy. dodatkowe informacje Rada babci Józi: Dno formy posmaruj tłuszczem i posyp gruba mąką, dzięki temu łatwiej będzie wyjąć tort. Płatki migdałowe praż bez tłuszczu - będą miały lepszy wygląd i aromat. Tort makowy Tort z super - lekkim kremem kakaowo-kawowym czas: 31-60 minut trudność: średniołatwe liczba porcji: Duża tortownica kalorie: bardzo dużo składniki Ciasto 35 dag cukru, 40 dag maku, 10 jajek, 5 łyżek kaszy manny, 2 łyżki bułki tartej krem 1i 1/2kostki masła, 1/2 kieliszka wódki, 4jajka, 30 dag cukru , 3 czub. łyżki kakao, olejki - pomarańczowy i rumowy, 3 łyżki kawy mielonej zalać małą ilością wrzątku, można tez użyć kawy rozpuszczalnej (też dodać minimalną ilość wody) sposób przygotowania Mak sparzyć, zemleć dwukrotnie. Utrzeć żółtka z cukrem, dodać resztę składników, na końcu dodać ubitą pianę z białek, lekko wymieszać . Piec 50-60 min. Przeciąć na 3-4 blaty (można nasączyć ponczem) przełożyć kremem. Krem ubijamy na parze. Wstawić garnek w garnek z wodą wbić jajka wsypać cukier. Nie przerywając, ubijać do zgęstnienia na niewielkim gazie ok.25 min. Ostudzić co jakiś czas ubijając. Utrzeć masło, dodawać po 1 łyżce zimnej masy, dodać aromaty i kakao, po kilka kropli wódkę i kawę z wyczuciem ilości, by krem się nie zważył. Krem jest dość pracochłonny lecz warto poświęcić mu tyle czasu, zrobi wrażenie nawet na teściowej dodatkowe informacje Ciasto makowe można upiec kilka dni wcześniej , a przed nałożeniem kremu nasączyć ponczem. Odpowiedz Link Zgłoś
martula78 Re: Dziewuszki, podaję przepisy na torty 01.04.04, 15:20 WIELKIE dzięki za te przepisy. Jak wypróbuję to napiszę, jak i co wyszło. Cieszy mnie że wyglądają na łatwe, choć czasami i te najłatwiejsze udaje mi sie popsuć, a Pierwsze urodzinki tuż, tuż... Pozdrawiam. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10281439&a=10857847 Odpowiedz Link Zgłoś
kopytko1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 01.04.04, 09:44 Gratulacje dla Cytrynki!!!Ciekawe czy będziesz mieć tym razem chłopca....Ja może jeszcze kiedyś się zdecyduję na trzecie ale na razie muszę poczekać aż sytuacja mieszkaniowa się unormuje.Ale tym razem chciałabym córcię.Macie może jakiś cudowny przepisa na dziewuszkę?WIem wiem szukacie przepisu na torcik,wiecie takich przepisów jest mnóstwo i oczywiście bez miksera da się zrobić,trzeba tylko uciekarać np masło albo bić trzepaczką jaja.Są przepisy ze śmietaną,z kremem maślanym,z owocamiitd...Powiem Wam że ja robiłam ostatnio z kremem budyniowo-maślanym i ananasem(można z brzoskwinią)Polecam Wam stronki w interku np www.kulinaria.pl Ale tych stronek jest mnóstwo wystarczy w googlach wpisać totry i już mamy !! U nas też cały czas 7 ząbków,katar pomalutku ustęþuje.Pogoda taka piękna więc na spacerki wychodzimy. Nie wiem jak to zrobić żeby mały w nocy nie cycał,w sumie to on cały czas wisi na cycku.Ale mnie to aż tak bardzo nie przeszkadza.Nie zamierzam na razie go odstawić,myślę że do 2 latek się pokarmimy. Co do chodzika,są zdania podzielone,ja nie mam i nie używam. Z chodzenieniem na razei sobie radzimy sami,nie prowadzam go wcale,chodzi sobie przy mablach,ścianie itp.stoi samodzielnie,tańczy,kuca...i zasówa na czworakach.Raz udało mu się zrobić jeden kroczek bez tryzmanki,tata puścił synka do mamusi w ramionka Powiem Wam że ten mały brzdąc tak mnie rozśmieszył niedawno że szok,ja zamiast powagi po prostu wybuchłam śmiechem.Jak wiadomo są rzeczy których nie wolno ruszać m.in.drukarka...mój mały podchodzi i wysówa taką część wieć zawsze mówiłam mu że nie wolno i nu nu nu robiłam ręką.A on kilka dni temu podchodzi wysówa,patrzy na mnie i robi nu nu rączką.I tak teraz robi cały czas w sytuacji kiedy mama czegoś mu zabrania.Wie że nie wolno.Bardzo to komicznie wyglądało.Kocham go strasznie!A jak już rano oboje się przytulą do mamusi to ...ech same wiecie jakie to uczucie... Będę kończyć bo dzieciaczki w domku buszują....a Ty mówi Adaś a ty ....Ha ale potrafi krzyczeć jak mu starszy coś zabiera z ręki hihi.. Pozdrawiam Was wiosennie Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
agableu1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 01.04.04, 11:42 Czesc Mamusie! przede wszystkim gratulacje dla Cytrynki! Jestes bardzo dzielna. MY nosimy sie z zamiarem kolejnego brzusia za jakies 3-4 m-ce, bo na razie nie mamy odwagi. co do torcikow to rowniez polecam strone "mniamniam" sa fajne przepisy. Musze Wam sie do czegos przyznac. dlugo nie bylo mnie na naszym czacie, bo poprostu nie mialam czasu ani sily zajrzec tam wieczorem, ale teraz czuje sie troszkę dziwnie. Widze ,ze szczegolnie "majowki" z warszawy bardzo trzymają sie razem,a ja tyle stracilam buuu! (( Czy w ogole mnie jeszcze pamietacie? Aga z Kaską Odpowiedz Link Zgłoś
magiszon Re: Maj 2003 już tu jest :-) 01.04.04, 11:51 Aga, no coś Ty, mam Cię przed oczami jakby to nasze spotkanie było wczoraj )) I cały czas zachodzę w głowę, gdzie się wcześniej mogłyśmy spotkać, bo mam takie wrażenie, że wtedy nie widziałam Cie po raz pierwszy... I jeszcze coś Agula, nic straconego, przecież idzie piękna wiosenka, a właściwie już pszyszła i cały czas apeluję nieśmiało do majówek, a może by tak jakieś Łazieneczki zaliczyć... duża buźka magda Odpowiedz Link Zgłoś
magiszon Re: Maj 2003 już tu jest :-) 01.04.04, 11:58 Wiecie co Babeczki, wkradł się jakiś chochlik i przestawił mój dzień urodzin, bardzo dziękuję za wszystkie ciepłe życzonka )) Sprostuję jednak )) Już mnie wkopałyście w te 33 latka, a tymczasem kończę ten wspaniały wiek pod koniec sierpnia hihihihihi hejka magda ps. i to wcale nie jest żarcik prima aprilisowy )) Odpowiedz Link Zgłoś
talisko Re: Maj 2003 już tu jest :-) 01.04.04, 12:41 cytrynko, jestes baaaaaaardzo odwazna,podziwiamy i gratulujemy! a my jestesmy po inauguracji piaskownicy. jaremka byl ostatnio nieznosny , diabelki go nosily (moze dlatego ,ze jeszcze nie ochrzczony), nie chcial spac itp, i kolezanka ( ma 2 wlasnych dzieci) poradzila mi zeby go bardziej ,,meczyc". tydzien stalam nad piachem nie mogac sie zdecydowac ( moj wychuchany, czysty syneczek na brudnej ziemi!), a on sie wyrywal do innych dzieci. wczoraj sie przemoglam i go wsadzilam do tego ,,kotla". najpierw paluszkiem dotykal piasku i sprawdzal ,,co to", pozniej dorwal czyjes grabki i zdazyl sie do nich przyssac, a wreszcie zaczal sie sypac z innymi piachem i zaczepiac czyichs tatusiow - po 15 min byl umorusany jak reszta, ale za to jaki szczesliwy! po powrocie do domu, kolacji i kapieli zasnal w ciagu 10 minut!!!! zaliczamy tez wszystkie hustawki w okolicy . widzi jakas z daleka i zaczyna piszczec z radosci. frajda jest nawet jak hustamy ...pusta hustawke. zaskoczyl mnie tez w inny sposob: mamy w domu przemeblowanie i kabelki i telefon leza na ziemi w przedpkoju, bawil sie tam ostatnio, wiec poszlam poscielic lozko , wracam , a on cos gada i kwiczy do sluchawki. nie byloby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, ze ktos mu odpowiadal. byla to tesciowa. cwaniak podniosl sluchawke i wcisnal pamiec ( tesciowa odbiera i slyszy sapanie wazymy ok 9, 5kg a zmierzyc sie go niestety nie da... Odpowiedz Link Zgłoś
cytrynka3 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 03.04.04, 23:25 Talisko Ale ten Twój smyk jest niesamowity. Dzieci rosną jak na drożdżach)) Odpowiedz Link Zgłoś
cytrynka3 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 03.04.04, 23:23 Łazienki, a ja tak daleko. Może chociaż jakieś fotki by były?? Odpowiedz Link Zgłoś
cytrynka3 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 03.04.04, 23:22 Pewnie, że Cię pamiętamy. Brakowało tu Ciebie, ale dobrze, że już jesteś. I dziękuję za gratulację. Wierzę gorąco, że wszystko będzie dobrze, niedługo zaczniemy 15 tydzień)) No i życzę powodzenia i odwagi)) Cytrynka Odpowiedz Link Zgłoś
cytrynka3 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 03.04.04, 23:15 Alexiku, jakże mogłabym się gniewać Odpowiedz Link Zgłoś
martula78 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 01.04.04, 15:13 Hej Mamusie i Majowe Dzieciaczki!! Mój mały rozbójnik też jest z maja, dokładnie z 20. Jakoś wcześniej nie znalazłam tego forum, bardzo żałuję ale teraz będę zaglądać tu regularnie. Może na początek coś więcej o nas: jestem Marta, razem z mężem Danielem i synkiem Dawidem mieszkamy w Warszawie. Synuś mój ma narazie trzy ząbki z których jesteśmy bardzo dumni (dla każdego po jednym do dumy ), sam potrafi stawać przy meblach i przechodzi kawałek trzymając się ich. Apetycik ma całkiem, całkiem (napewno nie po mnie . Co by jeszcze... aha gada, po swojemu głównie. Czasami powie "baba", "dada", "tata", niestety... "mama" jeszcze sie nie dosłyszałam. Pozdrawiamy wszystkich cieplutko, wiosennie i słonecznie. I może do zobaczenia... A oto mój synuś: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10281439&a=11263876 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10281439&a=10857847 Odpowiedz Link Zgłoś
agent11 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 02.04.04, 21:07 Witajcie Majówki!! No proszę, nie zaglądałam tu tylko trzy dni a tu taki ruch,że ho ho!! Witam nowe majowe Mamusie i dzieciaczki) Wiecie co...ja tez podziwiam cytrynkę i wszystkie inne mamy,które decydują się albojuz zdecydowały na kolejne dzieci. Ja przy jednym wysiadam,a co dopiero przy dwóch!Poza tym musze sie Wam do czegos przyznać, jestem panikarą i strasznie sie boję bólu i jakiejkolwiek ingerencji w moje ciało brrrr.... A pobieranie krwi (OJJJ!) na leżance bo białam jak ściana.Więc zapytacie jak przezyłam poród? Psychicznie beznadziejnie, wręcz z małą depresją, zato fizycznie było super. Rodziłam tylko 45 min. ) Może jeszcze kiedyś ,póki nie będę za stara i nie będe się bać,to się zdecyduję. To tyle moich wywodów na temat strachu Od dzisiaj Ola mówi do mnie"mama" !!!!Już nie jestem "ma" tylko mama)) Nauczyła się dziś i cały dzień mówiła :mama, mama..... Poza tym juz od poniedziałku, jeździ w wózku na spacerek. Tzn. sprecyzuję, nie muszę jej dźwigać, bo siedzi w miare spokojnie. Ale zmieniłam marszrute spacerów: najpier chodniki przy ulicy, a potem jak zaśnie biegiem do parku)) Nadal jest niejadek, dzis ponad dwie godziny próbowałam jej podac coś na śniadanko...uff! Skończyło sie na połowce biszkopcika, 1/3 danonka, i 30ml mleka modyfikowanego( Niestety prócz cyca ciężko ją przekonaćdo czego innego. Dwa dni temu pogryzła mi sutki (chyba przez przypadek) ,ale bolało strasznie...krew się polała...( Może już czas ją po mału odstawiać od piersi? Przypomnijcie mi się dziewczyny, która juz tego dokonała ? Proszę o cenne rady Za to noce prawie całe przesypia) To na razie tyle Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
agent11 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 02.04.04, 21:08 Acha zapomniałam dodac,że zaliczyłyśmy pierwsze siniak i jednego guza! Co robić jak sobie nabije guza? Cos przykładacie? Czy nie? Pa Asia Odpowiedz Link Zgłoś
cytrynka3 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 03.04.04, 23:27 Witam cieplutko. Mam nadzieję, że się tutaj zadomowisz. Cytrynka Odpowiedz Link Zgłoś
melassaa Re: Maj 2003 już tu jest :-) 04.04.04, 12:38 Witam Was serdecznie! Martula, obejrzałam zdjęcia - moja Ala robi dokładnie to samo z komputerem - klęka przy nim i zadziera głowę Cytrynka - gratulacje!!! Sama też chciałabym już drugiego szkraba, ale życie nie zawsze układa nam się tak jakbyśmy tego chciały Pisałam ostatnio o wyżynającej się w bólach przez miesiąc drugiej jedynce. Tydzień temu okazało się, że jedynka owszem, już się wyrżnęła, ale Ala ma już całkiem sporą górną dwójkę, której wcześniej nie dostrzegłam, haha. Dwa tygodnie później moja siostra zauważyła, że Ala ma już dwie dolne dwójki! A ja cały czas jej tę jedynkę tylko macałam, a tu równocześnie 4 zęby rosły! Dlatego była taka marudna i tak ciężko przechodziła to ząbkowanie... Od 3 tygodni jest super dzieciaczkiem, minęły objawy ząbkowania. Zaczęła nadrabiać rozwój ruchowy, niedawno sama stanęła przy łóżku Synek mojej bliskiej koleżanki, 2,5 miesiąca starszy, już biega Moge się wiec spodziewać tego samego u Ali za 2 miesiace, bo bardzo podobnie się rozwijają (z lekkim, hehe, opóźnieniem). Ponoć któregoś pięknego dnia po prostu wstał i poszedł Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
cytrynka3 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 15.04.04, 02:25 Witaj Melassaa Dzięki za gratulacje. Ja z kolei gratuluję ząbków. Mojej Julci też się przeżynają, teraz to ma z 9, albo 10. Nie bardzo jest jak sprawdzić, bo Julcia nie pozwala zaglądać do buzi i jedynie można coś dojrzeć jak się śmieje. Za 8 dni (a według polskiego czasu za 7, bo u Was jest czwartek jak to piszę) Julcia będzie miała urodziny)) Ale ten czas leci. Nie wiem, czy każdy to tak odczuwa, ale Julci urodziny będą i moim świętem. Jestem taka szczęśliwa, że ją mam, jest wspaniała, kochana, daje mi takie fajne całuski, długo mogłabym pisać. Ach, wzruszam się. Cytrynka Odpowiedz Link Zgłoś
basha Re: Maj 2003 już tu jest :-) 06.04.04, 14:07 Witam was cieplutko! Dziewczyny, przechodzę wiosenny kryzys. Nie wiem skąd tyle nerwów we mnie, ale czasem jestem taka zła, że do szłu doprowadz mnie jak Majka trąci łyżeczkę pełna jedzenia (z przekory oczywiście) i zawartość ląduje na moich świeżo założonych spodniach. Mam juz serdecznie dość zafajdanego kaszką domowego ubrania, w którym czuje sie jak zmięta szmata. Czy wy czasem też macie dość??? Wiem że to moja wina, jestem kiepsko zorganizowana, mój odwieczny problem. Maja jest coraz bardziej ruchliwa, humorzasta, ale też coraz cudowniejsza. Kocham ją nad życie i mam takie wyrzuty sumienia. To chyba dopadła mnie chandra kury domowej. Ech, żeby chociaż babcie były blisko. Zrobiła bym sobie wolne z korzyścia dla siebie i dla niuni)) pozdrawiam was basia Odpowiedz Link Zgłoś
magiszon Re: Maj 2003 już tu jest :-) 06.04.04, 15:59 Basiu, ja mam tak samo, ostatnio na głowie mam bardzo wiele ważnych i stresujących problemów i naprawdę muszę sie mocno pilnować, żeby nie wyżywać się na domownikach. Nie marw się, każda z nas ma takie kryzysy... Główcia do góry Pozdrawiam cieplutko wszystkie Majuchy i ich Bobouchy )) Magda Odpowiedz Link Zgłoś