Dziewczyny mam pytanie, mimo że moja Aga ma już 5 miesięcy, ja co jakiś czas
męczę się z zastojami. Są tak silne że nie pomagają żadne sposoby domowe
(okłady, masowanie), laktator nawet elektryczny nie ściąga ani kropelki a mała
pić z piersi z zastojem odmawia. Już 3 razy musiałam jechać na pogotowie, 2
razy zemdlałam, w czwartek miałam kolejny zastój - rozmasowany przez położną i
dzisiaj nawrót w tym samym miejscu. Już nie wiem co robić

Nie mam wtedy
gorączki, ale z piersi mleko trudno wypływa i grudy wystające się pojawiają,
no i boli strasznie

Czy ktoś może miał podobnie? Aha, jak rozmawiałam z
położną to powiedziała że kobiety z małymi piersiami często mają zastoje (a
moje są mini)