Dodaj do ulubionych

Zastoje nadal

17.07.07, 22:26
Dziewczyny mam pytanie, mimo że moja Aga ma już 5 miesięcy, ja co jakiś czas
męczę się z zastojami. Są tak silne że nie pomagają żadne sposoby domowe
(okłady, masowanie), laktator nawet elektryczny nie ściąga ani kropelki a mała
pić z piersi z zastojem odmawia. Już 3 razy musiałam jechać na pogotowie, 2
razy zemdlałam, w czwartek miałam kolejny zastój - rozmasowany przez położną i
dzisiaj nawrót w tym samym miejscu. Już nie wiem co robićsad Nie mam wtedy
gorączki, ale z piersi mleko trudno wypływa i grudy wystające się pojawiają,
no i boli straszniesad Czy ktoś może miał podobnie? Aha, jak rozmawiałam z
położną to powiedziała że kobiety z małymi piersiami często mają zastoje (a
moje są mini)sad
Obserwuj wątek
    • ziena77 Re: Zastoje nadal 17.07.07, 23:10
      O kurde! Ale Ci współczuję! Ja miałam 3 razy zapalenie piersi. Nie wiem w sumie
      czy to to samo. Ja stosowałam okłady z rozbitych liści kapusty. Po paru dniach,
      jak ręką odioł.
      Na Twoim miejscu poszłabym do ginekologa. To nie jest normalna sytuacja. Może
      on coś wskóra.
      Trzymaj się Laska!
      • buns Re: Zastoje nadal 18.07.07, 08:22
        Rozmawiałam i z gin. i położnymi i doradcą laktacyjnym - twierdzą że mam
        tendencje do zastojów (nadprodukcja plus małe piersi), a moja Aga leniuchem
        jest. I jedni każą do bólu masować, inni niesad Ale dzisiaj jest lepiej - jedna z
        położnych doradziła obkładanie miękką stroną skóry boczku - i to pomaga bardziej
        niż kapusta. No i spod pachy mojego szkraba przystawiamsad Ale bardzo jest to
        stresujące.
    • irima2 Re: Zastoje nadal 18.07.07, 10:28
      Parę tygodni temu miałam kilka razy taki problem, jak zaczęłam wprowadzać inne
      posiłki. Dotyczyło to tylko lewej piersi. Ale nie było tak silne jak u Ciebie,
      nie miałam gorączki (chociaż wcześniej dwa razy miałam) ale pierś bolała, była
      obrzmiała. Mały nie chciał z niej pić - puszczał brodawkę, wił się albo mnie
      ciągnął co jeszcze wszystko potęgowało. A laktatorem ani ręcznie nie leciała ani
      kropla. Ja stosowałam zimne okłady z kapusty i mi pomogły. W szkole rodzenia
      pani z poradni laktacyjnej mówiła nam żeby pod żadnym pozorem nie rozmasowywać
      piersi, bo ponoć właśnie to powoduje zastoje. Można jedynie delikatnie głaskać -
      ja tak robiłam z grudkami jak mi się w końcu udało przekonać synka do ssania.
      Spróbuj przystawiać małą w różnym pozycjach i jak jest śpiąca - wtedy w takim
      półśnie mój synek ładnie ssał a zaraz po karmieniu zimny okład.
      • buns Re: Zastoje nadal 18.07.07, 10:39
        Dziękuję za porady. Agę przystawiam spod pachy, na siedząco, na leżąco, po
        prostu istne cudawink A z niej naprawdę taki spryciarz/leniuch. Dzisiaj jest
        lepiej, mam nadzieję że to nie wróci. Ale boję się trochę co będzie jak zacznę
        nowe pokarmy wprowadzać. No ale to za miesiąc.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka