lila1974 27.08.07, 16:17 Zechcecie opowiedzieć o swoich patnerach? Dobraliście się na zasadzie podobieństw, czy przeciwieństw? Jak długo się znacie i jak przez ten czas ewoluowały Wasze zwiazki? Czy jesteście w nich szczęśliwe? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
marioladabr Re: Druga połowa ... 28.08.07, 14:48 Lila daj przykład i opowiedz o swojej połowie... Odpowiedz Link Zgłoś
anna_sla Re: Druga połowa ... 29.08.07, 09:52 zdecydowanie przeciwieństw.. kiedy poznałam faceta takiego samego jak ja (z charakteru ma się rozumieć ;P) kompletnie mnie nie pociągał .. Znamy się od ponad 11 lat, a razem jesteśmy 10 lat i 8 m-cy wcześniej nie znosiłam go do szpiku kości. Jako starszy dorosły już wtedy mężczyzna docinał mi małolacie (niecałe 16 lat), podsuwał lizaki, watę cukrową, wyśmiewał mój styl ubierania się. Mieliśmy wspólnego przyjaciela i po prostu często widywałam i jego. Potem nastąpił przełom w moim życiu i wiele się zmieniło, kilka miesięcy się nie widzieliśmy a jak się już spotkaliśmy to od razu mi serce mocniej zabiło a i on pierwszy raz okazał mi szacunek należny młodej kobiecie.. 4 m-ce później byliśmy parą i tak do dziś.. Ciężko jest opowiedzieć tyle lat w skrócie, ale powiem, że przeszliśmy razem naprawdę wiele, rozstawaliśmy się i wracaliśmy do siebie, przeszliśmy przez zdrady, depresje, terapię psychologiczną i wiele wiele innych. Przed ołtarzem stanęliśmy dopiero 5 lat temu a dziś mamy trójkę dzieci ).. Odpowiedz Link Zgłoś
anna_sla Re: Druga połowa ... 29.08.07, 09:53 ach... jestem przeszczęśliwa!! Teraz po pojawieniu się bliźniąt dopiero czujemy wspaniałą więź, nareszcie po tylu latach wojen dojrzeliśmy chyba do poważnego związku ) Odpowiedz Link Zgłoś
marioladabr Re: Druga połowa ... 29.08.07, 11:37 Moja druga połowa miała być krótkim romansem... Dzieli nas 15letnia różnica wieku i jak go spotkałam to bałam się go, ponieważ był i chyba trochę nadal jest typowym szowinistą (kobieta do garów i do domu a nie do pracy) ale później jak lepiej go poznałam to pomyślałam sobie że chciałabym żeby taki był ojciec moich dzieci,... i tak się stało... po burzach różnych jesteśmy razem od jakiś 9 lat. Jesteśmy przeciwieństwami. Ja szalona, ruchliwa, on stateczny domator. Ale uwielbiam jego poczucie chumoru, jego analityczny umysł mnie fascynuje. Dopełniamy się - kiedy ja widzę jakieś przeszkody to on jasne światełko i odwrotnie. Kiedy mnie roznosi energia to on mnie stopuje... itp itd Odpowiedz Link Zgłoś
stachowiaka zdecydowanie przeciwienstwa 29.08.07, 13:49 My z mezem mamy zdecydowanie rózne charaktery i w tym sie doskonale uzupełniamy i rozumiemy, choc wydawało sie ze da to przeciwny skutek I tak juz razem 9 lat po slubie.... Odpowiedz Link Zgłoś
lila1974 Re: Druga połowa ... 31.08.07, 15:35 My chyba jesteśmy do siebie podobni, oczywiście są sprawy, na które mamy nieco inne spojrzenie, ale zawsze udaje sie wypracować kompromis. Dobrze mi się z nim żyje, bo to fajny chłopak jest. Przede wszystkim cenię w nim to, że nie robi z igły wideł i nie nakręca się bzdurami. Mamy dość lekkie podejście do obowiązków, norm, konwenansów itp., co pozwala nam nie przejmowac się zbytnio opinią ludzi. Oczywiście nie oznacza to, że lekceważymy bliskich, czy nie słuchamy dobrych rad ... po prostu nie przejmujemy się "złymi" ludźmi. Cenie w mężu pogodę ducha i przeświadczenie, ze ze wszystkim, co może nas w życiu spotkac damy sobie radę. Jestem szczęśliwa z nim, on wygląda na szczęśliwego ze mną - co nie przeszkadza mi raz na kwartał popadać w totalny dół pt"Ty mnie już nie kochasz" Odpowiedz Link Zgłoś