Co zrobić, aby mój synuś zaczął jeść obiadki?
urazu do łyżeczki nie ma, ogólnie je bardzo chętnie. pije mleko,
wcina kaszki, chrupki, deserki, owoce... z niczym problemu nie mam.
tylko te nieszczęsne obiadki. słoiczkowych nie kupuję, bo jak kiedyś
kupowałam (z lenistwa) to pluł nimi. postanowiłam więc zacząć
gotować. był okres, że jadł pięknie, książkowo - gęba rozwarta
szeroko i jadł z uśmiechem na buzi

od 2-3 tygodni z obiadami jest tragedia. zje albo 3-4 łyżeczki, albo
w ogóle - zaciśnie buzię i nie ma jak mu wcisnąć.
próbowałam już wszystkiego. różne kombinacje składników, różne
smaki... i nic.
może taki okres? może odpuścić na parę dni te obiady (tylko co
zamiast tego?)
piszcie, co Wam na palce przyjdzie. jestem bezradna w tej kwestii.
aha, Jasiek dziś równiutko skończył 8 miesięcy