Dodaj do ulubionych

jada na obiad mieso li i jedynie

21.11.07, 00:56
hm... warzywa sa be, zupki sa be (bo nie na miesie)
kotlety pycha.... miesko smazone pycha...

Odczekac? poza tym kaszka rano i wieczor na bebilonie pepti, ser biały i ser
żółty, owoce i soki owocowe

Moze dac mu spokoj? co sadzicie?
Obserwuj wątek
    • zebra51 Re: jada na obiad mieso li i jedynie 21.11.07, 07:48
      a wiesz, że u nas to samo?? smile I nawet sie śmiejemy, że to przeze
      mnie, bo w ciązy mialam ogrooomneee ssanie na mięso. Smażone,
      pieczone, pikantne. a najlepiej żeby był to gyros smile))
      I teraz Tymek zje swoje i rozglada sie po naszych talerzach. A jak
      widzi parówkę, to robi dantejskie sceny!

      Chyba trzeba odczekać, bo na siłe to mozna jeszcze bardziej
      zniechęcić.

      Jak sie czujesz?? Junior juz daje znaki z brzucha?? smile
      • emmilka Re: jada na obiad mieso li i jedynie 23.11.07, 18:48
        chyba tak zrobię - pozostają ziemniaki, bo makaronu tez nie rusza....

        Malenstwa jakos nie bardzo czuje, ale to dopiero 16 tydzien... poza tym padam z
        nóg...
    • olimama Re: jada na obiad mieso li i jedynie 21.11.07, 23:09
      Mój też wybredny się zrobił. Zup nie jada i już.
      Ale wszystko, co można łyżką lub ręką włożyć do buzi, to tak.
      A najlepiej to w biegu. Złapać bułę w łapę i w nogi. A matka niech
      sprząta.
    • kowalikm Re: jada na obiad mieso li i jedynie 25.11.07, 19:07
      U nas mamy troszkę inny problem - jeśli są na talerzu pomidory, nie zje nic
      innego. Ogólnie różnie z jedzeniem - raz przez cały dzień zje jak najęty innym
      razem bardzo niewiele. Ale ogólnie nie ma problemu. Miesko jest super, niestety
      bardzo lubi parówki...
      • emmilka parówki zabronione 25.11.07, 22:03
        z powodu podejrzen alergii - wiec mecze sie ze smazeniem/pieczeniem mieska...
        indyk i poledwiczki wieprzowe... (ale poza tym parówki sa podobno ogolnie nie do
        polecenia, tak twierdzi nasza pani doktor)

        a dzis to obiad zjadł z tata w szafie i to na podwieczorek... mam takie
        podejrzenie, ze probuje co bedzie... nie chcial obiadu, wiec poszedł spac głodny...
        probuje zastosowac sie do zasady - nie chce to nie, z głodu nie umrze, ale
        trudne to jest i jestem niezadowolona, gdy nie je...

        pozdrawiam
    • mysza_33 U nas też najlepsze mięsko jest :) 03.01.08, 16:19
      Za parówkami dałby się zabić, je więcej niż ja mogę zjeść, mięsko zawsze chętnie
      od ust weźmie. Najchętniej je u kogoś, też najlepiej w biegu, bo szkoda czasu na
      jedzenie, jak można się bawić...
      A jak widzi pomidora, to na ustach już tylko idor, idor, brzmi jak indor, czyli
      też mięsko wink

      Pozdrówka

      Mysza

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka