tom.gorecki
21.07.10, 07:55
"antoni Sułek" to on jest, bo się czepia arcypostępowych, nowomodnych redachtórów.
Gdyby bronił gejów, byłby "Antonim Sułkiem".
Nb parada tylko powieliła i utrwaliła opinię o "kochających inaczej" (a przeciez podobno "tak samo"), jako dziwaków w damskich ciuchach gibających się w rytm dziwacznej "muzyki", co skrytykowało dwóch innych gejów.
Kolejny snobizm krawaciarsko-swetrowych kręgów: najpierw Rospuda i roślinki, teraz geje... Ciekawe, czego snobi będą bronić jutro?
Acha - i jeszcze jedno: dlaczego nie walczy się o konkretne problemy - brak dziedziczenia, niemożność występowania w charakterze bliskiej osoby w szpitalu czy nawet MOPS?
Za trudne, co? A wy nie macie czasu...