Właśnie wróciłam ze szpitala.Byłam tam 4 dniu.
We wtorek wracajac z pracy nagle poczułam,ze robi mi się
mokro.Zaczęłam mocno krwawić,skontaktowałam się z lekarzem który
kazał zgłosić się odrazu na izbę przyjęć.Poronienie zagrażające -
taki usłyszałam "wyrok".
Naszczęście krwawienie ustało i wróciłam do domu.Mama leżeć do
następnej wizyty(2tyg)zażywać duphaston,nospe i asmag.
Widziałam już swoją fasolkę ma 9,3mm,
;7tyg,4dni i piękne bijące serduszko.
Będe walczyć