anntenka 23.02.08, 00:02 siedzę i wpierniczam nutellę jesuuuuuuu potrzebuję kopa na rozpęd bo w życiu tej diety nie zacznę Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
buns Re: zamiast diety 23.02.08, 08:08 Nutella dobra, mniam mniam, ja właśnie do śniadania kawałek szarlotki kończę pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
asiamuc Re: zamiast diety 23.02.08, 11:40 No właśnie...bosz, jak to zrobić żeby się nie narobićJa się spodziewam dziś gości(koleni z okazji roczku)i znów nagotowała, napieklam i nakroiłam mnostwo pyszności i co mam tego nie jeść? Odpowiedz Link Zgłoś
irima2 Re: zamiast diety 23.02.08, 18:03 Kurczę...wiedzę że nie jestem sama Ja miałam do zrzucenia 2 kg, ale w ostatni weekend się zważyłam i teraz mam już 4 kilo... Od wtorku się głodzę (no dobra - jem w miarę normalnie tylko wieczorem nie wciągam opakowania ciastek) Ale właśnie wróciłam z obiadu u Babci i umieram z przejedzenia Od wczoraj zaczęłam też ćwiczyć 6 weidera - zobaczymy na ile dni mi starczy zapału. Ale naprawdę już najwyższy czas się pożegnać z tą okropną oponką! Odpowiedz Link Zgłoś
paula_pr Re: zamiast diety 23.02.08, 21:18 ja tez mysiałabym się wziąc do roboty.... tez przybrałam.... ale jakos nie mam samozapracia... może razem bedzie nam łatwiej... Odpowiedz Link Zgłoś
my_cha1 ja nie zmobilizuję niestety 23.02.08, 22:38 bo też żadnej diety uskuteczniać nie zamierzam za to cały czas obiecuje sobie, że będę ćwiczyć kiedyś... od jutra... ehhhhhhhhhhh Odpowiedz Link Zgłoś
ulakoszula Re: zamiast diety 24.02.08, 07:28 No wiecie co, chyba zaraz upiekę szarlotkę i wyślę męża po pączki... Odpowiedz Link Zgłoś
anntenka Re: zamiast diety 29.02.08, 00:58 a ja sięzbieram do diety MM już od początku roku i się kurde luty kończy a ja sie dalej zbieram a do zrzutu minimum 10 kilo motywacji potrzebuje moze mnie ktos od grubych niesmacznych pulpetow wyzwac?? plissss Odpowiedz Link Zgłoś
gosiak781 Re: zamiast diety 29.02.08, 09:51 Ja tez własnie ....od środy staram sie nie jesc duuzo mam do zgubienia z 10 kg, wtedy bylabym zadowolona.... szczegolnie ten brzuch...jest fatalny.... SPOTKALAM KOLEZNAKE - NIE WIDZIALYSMY SIE CHYBA Z 5 LAT - ONA MA BLIZNIAKI A JA ROCZNEGO SYNKA... I PYTA MNIE.... OOOOO A TY ZNOW W CIAZY? TAKI BRZUSZEK MASZ? RANY!!!!!!!!!!!!!!!! I TO JUZ KOLEJNA OSOBA MOWI MI ZE MAM DUZY, WYSTAJACY BRZUCH, mAMA KUPILA MI WAGE... M W DOMU PRZEBAKUJE MI POD NISEM JAK WIECZOREM JADLAM.... Planuje zapisac sie na basen! i nie jest wieczorami! po 19 nic tresciwego chyba ze owoc... oj wesprzyjmy sie.... ciezko tak....a chcialabym wrocic do wagi sprzed ciazy widze wiele kobiet ktore sa takie szczuple po ciazy... ah jak one to robia... Odpowiedz Link Zgłoś
lenka240207 Re: NIE WIEW 29.02.08, 16:34 Nie wiew jak Was wesprzeć w motywacji, do Waszego kręgu nie należę tylko dlatego,że moja córa była bezmleczna, sama nigdy bym się do takiej diety jak miałam nie zastosowała )) Odpowiedz Link Zgłoś
araszka26 :) 04.03.08, 11:10 ja tez byłam na przymusowej diecie ze względu na alergię Laury więc rzuciłam pare kilogramów dość szybko a teraz chodze na siłownię i zbijam resztę no i dobry sposób na oskocznię od domowych spraw) w sumie zawsze ćwiczyłam ale teraz ciężko było wrócić po ciązy. No ale jak już się zdobyłam na powrót to jest super, czuje się znakomicie z myślą że robię cos dla siebie)) Odpowiedz Link Zgłoś
gosiak781 cwiczenia!!! 04.03.08, 14:18 masz racje araszka26, z tymi cwiczeniami, człowiek od razu lepiej sie czuje! Postanowiłam mniej jesc, nic na wieczor juz po 19.00! i basen! wczoraj bylam pierwszy raz poznym wieczorem kolo 20.30, wrocilam przed 22.00 i wcale nie czułam się zmęczona! DZIEWCZYNY ZARAŻAM WAS PRZYMUSEM CWICZENIA I TYM SAMYM WYCHODZENIA Z DOMU ZEBYSCIE MIALY TEN CZAS TYLKO DLA SIEBIE! Odpowiedz Link Zgłoś