Pierwszaki na start!

27.08.03, 22:02
Moja córka idzie w tym roku do pierwszej klasy. Jak na razie jest z tego
całkiem zadowolona, a ja pełna obaw. Niby wszystko jest już naszykowane,
kupione książki, podpisane zeszyty - tylko co dalej. Jak zachęcić dziecko do
systematycznej i sumiennej nauki, jak nie przedobrzyć? Czy wy dla swoich
pociech planujecie na pierwszą klasę jakieś zajęcia pozalekcyjne typu język
obcy, taniec? Niedługo koniec zapisów, a ja ciągle nie mogę się zdecydować
czy obciążać dodatkowo swoje dziecko czy nie. Napiszcie jak to wygląda u was.
Mam wrażenie, że nie powstrzymam łez w poniedziałek. Nasze dzieci zakończyły
pewien etap w swoim życiu, teraz musimy im pomóc wkroczyć w następny. Może
pomóżmy sobie nawzajem?
    • klaryma Re: Pierwszaki na start! 28.08.03, 15:53
      Tak, już za chwilę wszystko się zmieni...Chyba nie tylko dla naszych dzieci,
      ale i dla nas. Takze i ja jestem pełna obaw, choc moja córeczka cieszy się
      bardzo i to pomimo, że w szkole nie zna ani jednego dziecka (chodziła do
      przedszkola w innej części miasta).
      Mam dokładnie te same watpliwości i obawy co Ty, ale myśle, ze wszystko samo
      sie ułoży, teraz, tak abstrakcyjnie pewnie trudno sobie wyobrazić to odrabianie
      lekcji, systematyczną naukę, ale to sie chyba z czasem samo jakoś uporządkuje.
      Chcę zapisać moja córke na zajecia dodatkowe - w szkole na jęz. angielski, a
      poza szkołą na jakieś sportowe, gdyż po miesiacy wakacji z dziadkami
      straszliwie przytyła. Myśle o tenisie, bo szkoła jest blisko naszego domu, a
      zajęcia 3 razy w tygodniu, więc mysle, ze na tyle intensyny sport pomoze mi
      odchudzić małą. Ale też nie wiem, na ile można takiego pierwszaka dodatkowo
      obciążyć, poza lekcjami i ich odrabianiem w domu.
      • mamusiek Re: Pierwszaki na start! 28.08.03, 20:33
        I już mi lepiej, kiedy wiem, że nie tylko ja martwię się o mojego pierwszaczka.
        Może trochę przesadzam, ale wiesz jak to jest, nie zawsze człowiek jest tak
        rozsądny, jaky sam tego chciał. Może dzieje się tak dlatego, że na wrzesień
        przypadły dla mojej rodziny same zmiany i to wcale nie małe. Starsza córka do
        szkoły, młodsza do opiekunki, ja do pracy. Może dla mnie to trochę za dużo.
        Dziś właśnie byłyśmy pierwszy raz u niani, było miło i mam nadzieję, że dalej
        też tak będzie.Odezwę się pierwszego i opowiem jak było.
        • besta3 Re: Pierwszaki na start! 01.09.03, 13:06
          Tak jak wasze tak i moje dzieci(bliźniaki) zaczynają dzisiaj pierwszą klasę.
          Właśnie wróciliśmy z rozpoczęcia roku- miła pani, mało dzieci(14-klasa
          integracyjna) itylko szkoda, że lekcje są na dwie zmiany. Moje chłopaki dwa
          razy w tygodniu będą siedziały w szkole od 12 do 16.30 .Do tego jeszcze tłok na
          świetlicy-brr,trochę się boję.



          Pozdrawiam Ania!
          • fringilla Re: Pierwszaki na start! 01.09.03, 23:45
            Moja Natala też dzis zadebiutowała. Większość dzieci zna z przedszkola,
            przynajmniej ten stres nam odpadł. Na pierwszy rzut oka pani miła, a to
            najważniejsze. Też denerwuję się jak to będzie, co z zajęciami. Nie chcę jej
            przeciążać, ale myslę, że cos ruchowego by się przydało. Zobaczymy jak będzie
            sobie radzić. Jutro ide na zebranie, wszystkiego sie dowiem, bo i w szkole są
            jakieś zajęcia. Podzielę się wrażeniami, jak mi pozwoli mój młodszy.
            Pozdrawiam, Agata
            • fringilla Re: Pierwszaki na start! 02.09.03, 07:47
              Właśnie wyprwiłam do szkoły moją małą córeczkę z wielkim tornistrem. Ech,
              dziewczyny, łza się w oku kręci...
              Pozdr. Agata
              • mamusiek Re: Pierwszaki na start! 04.09.03, 18:47
                Moja córa nie chce wychodzić ze szkoły - nie mogę w to uwieżyć, ale to prawda.
                Dziś rozpłakała się gdy po nią poszłam. Również chodzić będzie w systemie
                dwuzmianowym, dwa razy ma wracać o 15.30. Panią mamy przesympatyczną, dzieci są
                wprost zakochane. W klasie jest 23 dzieci. Wszystkie moje strachy jak narazie
                minęły.Gorzej u młodszej córki, nie może się przyzwyczaić do opiekunki i jak
                dotąd cały czas u niej popłakuje. A znacie może jakiś cudowny sposób na
                nauczenie dziecka picia z butelki? Pozdrawiam.
    • nariolla Re: Pierwszaki na start! 08.09.03, 13:36
      Witam! Dziewczyny powiedzcie jak mam pomoc swojej córci-po tygodniu
      szkoły rozchorowała się i przypuszczam,że posiedzi w domu przez co najmniej
      trzy dni.W nowej klasie nie znała wcześniej żadnych dzieci,nawiązała już trochę
      znajomości,ale generalnie trudno jej,gdyż większość dzieci wtej klasie zna się
      jeszcze z przedszkola,ona chodzila do innego i w szkole nie
      ma "jej"koleżanek.Obawiam się,że jak wróci będzie jej jeszcze trudniej,gdyż
      przez te parę dni klasa się pozna lepiej,a ona będzie jeszcze bardziej z
      boku.Jest nieśmiała,a już od rana wypytuje mnie,czy ktoś zajmie jej miejsce w
      ławce i będzie musiała teraz sama siedzieć.Stresuje mmnie to i chciałabym jej
      jakoś pomóc-jak?,chyba porozmawiam jutro z wychowawczynią,a może macie jakieś
      swoje wypróbowane sposoby integracyjne?.Niestety nie widzialam też w jej klasie
      żadnego dziecka mieszkającego blisko nas.
      • klaryma Re: Pierwszaki na start! 08.09.03, 15:06
        Cześc, rzeczywiście trudna sytuacja. Moja córka, podobnie jak Twoja nie znała
        wcześniej nikogo w klasie (a reszta dzieci sie zna - z przedszkola bądź z
        zerówki) też jest nieśmiała, więc narazie jest jej smutno i czuje się dośc
        samotna (choć nie wiem czy ja tego bardziej nie przeżywam). Też chętnie
        posłucham rad dotyczących ułatwienia nawiązania kontaktów. Myślę, ze dobrym
        pomysłem jest porozmawianie z panią. Chyba powinna Ci udostępnić namiary na
        jakiegoś rodzica, bo skąd będziesz wiedziała co dzieci przez czas nieobecności
        Twojej córki przerabiają? Moze mogłabyś dostać telefon do rodziców dziewczynki,
        z którąTwoja córka siedzi w ławce. Pod pozorem uzyskania informacji o
        przerabianych lekcjach moze udałoby sie zorganizować spotkanie dziewczynek w
        domu albo na jakimś placu zabaw? Mogłyby się trochę lepiej poznać, a Twoja
        córka nie miałaby poczucia, ze jest zupełnie odcieta od szkolnych spraw.
        Trzymam kciuki, żeby wszystko było dobrze!
        • nariolla Re: Pierwszaki na start! 08.09.03, 16:46
          Bardzo Ci dziękuję,wykorzystam pomysł z telefonem.Ja też chyba bardziej niż
          moja córcia to wszystko przeżywam,bardzo chciałabym jej ten start w szkole
          ułatwić.Pozdrowienia dla wszystkich mam szkolnych debiutantów!
    • nariolla Re: Pierwszaki na start! 08.09.03, 16:49
      Bardzo Ci dziękuję,pomysł z telefonem wykorzystam.Ja też chyba to wszystko
      przeżywam bardziej niż moja córcia,ale tak chciałabym jej ułatwić ten szkolny
      start,wiem,że to bardzo ważne.Pozdrawiam wszystkie mamy pierwszoklasistów.
      • klaryma Re: Pierwszaki na start! 09.09.03, 08:52
        pocieszałam Cie wczoraj i mam nadzieję, że Twoja córka da sobie radę.
        Niestety, wczoraj okazało się, że moja mała płakała w szkole. W domu tez płacz,
        nerwy, ból brzucha. Mówi, że boi sie hałasu i tak duzej ilosci dzieci. Nie wiem
        co robić. Chodziła do przedszkola, była przez dwa tygodnie na zielonym
        przedszkolu i nie było jednej łzy. Niestety, do szkoły chodzi z zupełnie nowymi
        dzieci,nikogo nie zna (przeprowadzilismy się), sama nie chce podejsć ani
        zagadać do nikogo, czeka na inicjatywę innych dzieci, a z tym różnie
        bywa...Proszę, poradźcie jak jej pomóc!!!!
        • szymanka Re: Pierwszaki na start! 09.09.03, 09:04
          klaryma napisała:

          > pocieszałam Cie wczoraj i mam nadzieję, że Twoja córka da sobie radę.
          > Niestety, wczoraj okazało się, że moja mała płakała w szkole. W domu tez
          płacz,
          >
          > nerwy, ból brzucha. Mówi, że boi sie hałasu i tak duzej ilosci dzieci. Nie
          wiem
          >
          > co robić. Chodziła do przedszkola, była przez dwa tygodnie na zielonym
          > przedszkolu i nie było jednej łzy. Niestety, do szkoły chodzi z zupełnie
          nowymi
          >
          > dzieci,nikogo nie zna (przeprowadzilismy się), sama nie chce podejsć ani
          > zagadać do nikogo, czeka na inicjatywę innych dzieci, a z tym różnie
          > bywa...Proszę, poradźcie jak jej pomóc!!!!


          Na Twoim miejscu zwróciłabym sie z prośbą do wychowawczyni. W czasie zajęć
          szkolnych Ty niewiele możesz zdziałać, ale pani może. Przecież jej także zależy
          żeby dzieci w szkole czuły się dobrze. To nie tylko Twój problem ale takze
          problem wychowawczyni. Opowiedziałabym o swoich obawach, o zachowaniu córeczki.
          Może pani coś doradzi, może zainicjuje kontakty z dziećmi.
          Natomiast po szkole, masz pełne pole do popisu.
        • nariolla Re: Pierwszaki na start! 09.09.03, 18:15
          klaryma napisała:

          > pocieszałam Cie wczoraj i mam nadzieję, że Twoja córka da sobie radę.
          > Niestety, wczoraj okazało się, że moja mała płakała w szkole. W domu tez
          płacz,
          >
          > nerwy, ból brzucha. Mówi, że boi sie hałasu i tak duzej ilosci dzieci. Nie
          wiem
          >
          > co robić. Chodziła do przedszkola, była przez dwa tygodnie na zielonym
          > przedszkolu i nie było jednej łzy. Niestety, do szkoły chodzi z zupełnie
          nowymi
          >
          > dzieci,nikogo nie zna (przeprowadzilismy się), sama nie chce podejsć ani
          > zagadać do nikogo, czeka na inicjatywę innych dzieci, a z tym różnie
          > bywa...Proszę, poradźcie jak jej pomóc!!!!
          Wyobrażam sobie, jak jest trudno Twojej córeczce.Porozmawiaj z jej panią i
          powiedz o wszystkim,może pokierować zajęcia w taki sposób,żeby ośmielić malutką
          i pomóc jej nawiązać pierwsze kontakty.Ja dziś byłam w szkole,rozmawiałam z
          nauczycielką Kasi i muszę powiedzieć,że trochę mi ulżyło.Pani mówiła,że dzieci
          wiedzą,że Kasia jest chora,porozmawiała o tym na lekcji,jej miejsce na nią
          czeka.W domu rozmawiałam z córcią,przekazałam jej to wszystko,zrobiłyśmy
          ćwiczenia,które dzieci robiły w szkole i widzę,że jest lepiej.Zyczę Wam
          powodzenia i kciuki mocno trzymam za Twoją córcię.Odezwij się jak się Jej
          układa.Pozdrawiam.
          • klaryma Re: Pierwszaki na start! 10.09.03, 08:46
            nariolla napisała:

            Zyczę Wam
            > powodzenia i kciuki mocno trzymam za Twoją córcię.Odezwij się jak się Jej
            > układa.Pozdrawiam.


            Dzieki za dobre słowo, ja też trzymam kciuki za Twoja małą. Ja też wczoraj
            byłam u pani. Powiedziała mi, że wcale nie wszystkie dzieci się znają jest
            więcej takich zagubionych i nieśmiałych jak moja mała. Ponieważ dziewczynka, z
            którą Klara siedziała jest chora, pani posadziła ją narazie właśnie z taką
            druga osamotnioną dziewczynką. Prosiłam dziś córkę, aby zdobyła się na odwage i
            zaproponowała tej nowej sąsiadce z ławki jakąś wspólną zabawę na przerwie.Może
            będzie lepiej, musi byc!
    • szymanka Re: Pierwszaki na start! 09.09.03, 09:25
      Mój synek też rozpoczął w tym roku naukę. Oprócz szkoły podstawowej, chodzi
      jeszcze dwa razy w tygodniu do szkoły muzycznej. Zalezy nam też by uczył się
      angielskiego, na razie zapisałam go na kółko zainteresowań prowadzone przez
      anglistkę (raz w tygodniu 30min). Ale zastanawiam się nad prywatnymi lekcjami.
      Mój mąż był na zebraniu i jeszcze zapisał małego na SKS (raz w tygodniu - 45
      min) fakt - Marcinowi przydałoby się więcej ruchu, trochę z niego mała
      niezgrabasmile
      Ale złapałam się za głowę, kiedy usiedliśmy nad planem tygodnia.
      Duuuuuużo tego! Czy to nie będzie zbytnie obciążenie dla dziecka? Nie mówiąc
      już tym że oboje pracujemy (na szczęście ja w róznych godzinach i nie na
      typowym etacie) i narazie trudno nam to wszystko poukładać smile
      A dodatkowo Marcinowi jeszcze marzy się szkoła karate smile)
      Wyszliśmy z mężem z założenia, że skoro jest chętny, sam się pali do tych
      wszystkich zajęć, zapisujemy. Będziemy go obserwować i najwyżej z czegoś
      zrezygnujemy. W końcu dobrze prowadzone zajęcia są nie tylko nauką także
      zabawą, jakąś odmianą. Nie chciałabym przedobrzyć, ale chyba lepsze to niż
      nudzenie się w domu.
      Pozdrawiam wszystkie mamy pierwszaków smile
      • klaryma Re: Pierwszaki na start! 09.09.03, 10:58
        Myślę, że jeżeli dziecko jest chętne do zajęć dodatkowych to trzeba próbować,
        na pewno nie wszystko wypali, ale dziecko będzie mogło wybrać to, co lubi
        najbardziej.
        My zapisaliśmy córkę na dodatkowy angielski (2razy w tyg. po 60 min.) i raz w
        tyg. na basen. I to narazie chyba wszystko, gdyż z uwagi na duży stres szkolny
        (patrz post wyżej) nie chcę jej dodatkowo denerwować. Ale tez myślę, że takie
        zajecia są dobre, zwłaszcza dla dzieci troszkę osamotnionych, które np. nie
        mają przyjaciół na podwórku, z którymi mogłyby spędzać popołudnia na dworzu.
        • mader1 Re: Pierwszaki na start! 10.09.03, 09:39
          A moja corenka pieknie przyjelaa szkole. Jest bardzo przejeta. Siedzi w
          lawce ze swoja kolezanka z przedszkola, ale juz niedlugo. Pani ma je tak
          przesadzic, zeby kazde siedziaalo osobno. To dobre rozwiazanie, bo wtedy
          bardziej sie skupiaja na lekcji i wszystkie, nawet te mniej atrakcyjne, sa
          rowne - nie ma placzu - mamo, nikt nie chce ze mna siedziec...
          Szkola jest cudownaa, moja mala zna ja od dawna, bo tu uczyla sie jej siostra,
          a raczej ciagle sie uczy tylko w gimnazjum.
          Ja robilam w przypadku klopotow z kolezankami tak - zapraszalam do domu. Nie
          wstydz sie zaproponowac innemu rodzicowi, bo wiem z doswiadczenia, ze ludzie
          sa na to bardzo otwarci - sami chca poznac kolezanki dziecka i jego rodzicow smile
Pełna wersja