Dodaj do ulubionych

Jestem już bardzo gruba i muzę zacząć działać....

11.06.08, 09:24
Przed ciążą ważyłam 83 kg przy wzroście 165 cm i właśnie miałam się odchudzać
od nowego roku. Zakupiliśmy orbitreka, troche poskakałam po nim, rzeczywiście
to zabójczy sprzęt, działał, ale potem ...dzidziuś i dalam sobie spokój z
ćwiczeniami.
Dziś jest 23 tc i ważę już 95 kg, pewnie żadna z Was nie przytyła 13 kg do
połowy ciąży.
Z tego powodu mam lepsze i gorsze dni, jest ciepło, mi jest gorąco, nie chce
mi sie wychodzić a potem wchodzić na 4-te piętro. Wiem ,że skończy się na
około 110 kg albo wiećej...przenigdy nie byłam taka gruba, podwójny podbródek
mi sie zrobił, a brzuch jak na 7 miesiąc.
Wczoraj zapisałam sie na forum prywatne XXXL - L - M, dziewczyny mnie
wpuściły i są tak samo fanatastyczne jak Wy, są tam też mamy które urodziły i
karmią piersią, dostaje dużo rad. Od początku tygodnia jem tylko gotowane i
grilowane mięso, warzywa i owoce, mało węglowodanów. Może nie przytyje aż tak
bardzo odżywiając się w ten sposób.
Poza tym chcę Wam powiedzieć, że im dalej w tę ciążę to, jestem jakby tak
bardziej psychicznie silniejsza,z synkiem wszystko dobrze i tylko sama ze
sobą musze zrobić porządek, żeby jak sie urodzi nie miał matki smoczycy. I
dobrze ,że mamy takie fora gdzie ludzie sie nie znają i pewnie w większości
nigdy sie nie zobaczą, a jednak maja w sobie tyle nie udawanej dobroći i chęci
pomocy nawet jak innym przydarzaja sie okropne tragedie, albo jak po prostu
maja problem z nadmiarem tłuszczu ...Pozdrawiam wszystkie mamy.
Obserwuj wątek
    • andzia_s Re: Jestem już bardzo gruba i muzę zacząć działać 11.06.08, 09:48
      Hej, eva ja mam podobna sytuację jak Ty. Nie za bardzo się tym martwie, więc i
      Ty nie musisz. Mój lekarz mówi mi, że mam nie stosowac diet, jeść na co mam
      ochotę, nie zamartwiać się tym jak wyglądam Zobaczymy co pokarze test
      obciążenia glukozą, będę miała robiony za jakies 3 tygodnie.
      Podaj mi proszę link do tego forum XXXL.
      • evaeller andzia_s 11.06.08, 10:09
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=50757
        oto link, w prośbie o wpuszczenie opisalam moją krótką historie i dziewczyny sie
        zlitowały i mnie wpuściły wink
        Młode mamy z tamtego forum polecają styl odżywiania według Michela Montignaca,
        tylko broń Boże nie tą faze I czyli dietowania, tylko faze II utrzymania wagi
        czyli stylu życia. Nie za wiele o tym wiem bo musze dopiero poczytać ,ale
        napewno bez cukru i białej mąki w różnej postaci.
        Wiecie, ja nie chcę teraz sie odchudzać , ale pragnę przestawić sie na jedzenie
        lekko przyrządzane, pieczywo chrupkie juz zakupiłam i wafle ryżowe, choc ponoć w
        diecie MM nie jest polecany ryż, ale bez przesady.
        Moja krzywa cukrowa wyszła 141,8...kiedy norma jest 140, wiem,że to niewiele,
        ale pierwsza krzywa z marca po obciążeniu 50g glukozy wyszła tylko 116
        ...Herbaty juz nie słodze, na słodycze mnie nie bierze, bardziej na węglowodany,
        po których tez cukier skacze.
        Podczytuje forum majówek i dla nich oprócz tematów dotyczących malutkich dziecie
        bardzo ważne sa tematy ze zrzuceniem wagi, to naturalne, i do nas koło listopada
        zawita temat - dieta po ciąży - myślę ze do tego czasu będę już wyedukowana w
        tej materii dostatecznie.
    • madziowy1 Re: Jestem już bardzo gruba i muzę zacząć działać 11.06.08, 09:50
      wiesz no to fakt, że wagę trudno jest upilnować. Ja ważyłam 78 kilo
      i w samym styczniu schudłam (przy porządnej diecie)do 73. Jak się
      dowiedziałam o ciąży. Koniec odchudzania. Teraz ważę 78 czyli
      przytyłam 5 kilo. Czuję się z tym dobrze. Ale zawsze miałam problem
      z wagą i wiem jak to trudno. Jak teraz przez ostatnie tygodnie
      gwałtownie podskoczyła do góry to zamiast chleba jem chrupką wasę.
      Za to czekoladki sobie nie odmówię - dzień bez ADASIA z adwocatem to
      dzien stracony smile) ale piję dużo soków i jem owoce, za warzywami nie
      przepadam. Mam problem z ćiwczeniami - bo mi się po prostu nie chce.
      Zobaczymy. A Tobie polecam WASĘ - nie czujesz się tak pełna i dużo
      wody. A przecież ciąża to nie jest czas na diety i odchudzanie. Masz
      się dobrze czuć i nie zamrtwiać. Po ciąży zobaczysz będzie lepiej.
      buziaczki i trzymaj się ( a smoczyce są piękne)
      • aniaresz Re: Jestem już bardzo gruba i muzę zacząć działać 11.06.08, 10:06
        Ja przed ciążą byłam chuda bo 50 kg i teraz do 22 tyg przytyłam właśnie 13 kg........ Niby bliźniaki noszę ale jestem przerażona tą wagą, nie wspomnę jaka jestem przy tym ślamazarna.......Teraz absolutnie się nie odchudzaj pomyślisz o tym po porodzie.....
        • evaeller Kochana Aniu masz dwoje dzieci w brzuchu..... 11.06.08, 10:16
          i to raczej normalne te 13 kg, a ja mam jednego ancymonka i powinnam przytyć
          koło 6 kg, choc juz dwóch lekarzy powiedziało mi,ze chłopak bedzie duży, po
          swoim ojcu wink, mam nadzieje, że część tej nadwagi to opuchlizna.
    • uma76 Re: Jestem już bardzo gruba i muzę zacząć działać 11.06.08, 10:13
      a ja wręcz przeciwnie do koleżanek, nie będę Cię namawiać na folgowanie sobie w
      ciąży.
      Uważam, że bardzo dobrze i mądrze postępujesz zwracając już teraz uwagę na to co
      jesz. Przecież nikt tu nie mówi o drastycznej diecie, tylko o zdrowym i
      racjonalnym odżywianiu.
      Nadmierna otyłość może być groźna dla Ciebie i dziecka, może prowadzić do
      wzrostu ciśnienia, zatrzymywania wody w organizmie, wzrostu poziomu cukru...
      Dlatego bardzo się cieszę, że pomyślałaś o Was i bardzo Cię wspieram!
      smile
      wierzę, że uda Ci sie zdrowo przejść przez ciążę, a dobre nawyki zostaną i po
      ciąży również będzie trwały smile
      Zresztą karmienie piersią (jeśli zamierzasz), jest jednym z doskonalszych
      środków odchudzających smile))
      • madziowy1 Re: Jestem już bardzo gruba i muzę zacząć działać 11.06.08, 10:33
        uma myślę, ze nas nie do końca dobrze zrozumiałaś. My nie namawiamy
        do totalnego luzu. Masz całkowitą rację - nam chodzi o to, żeby się
        nie zamartwiała. 13 kg to nie jest bardzo dużo. wiadomo, ze teraz
        będzie gorzej bo apetyt wzrosnie i super, że dba o to co je. Ale nie
        może się zamartwiać i chodzić głodna - takie przypadki też się
        zdarzają. Pozdr. smile
        • magdus_m Re: Jestem już bardzo gruba i muzę zacząć działać 11.06.08, 11:30
          Hej, ja tez zaczęłam uważać zgodnie z zaleceniami mojego lekarza. W
          sumie przyrost wagi jest w porządku (8kg -23tc),ale najpierw mało
          przybieralam a ostatnio troche za szybko. Z diety trzeba wyrzucić to
          co zawiera cukier- przede wszystkim SŁODYCZE, OWOCE
          (truskawki,winogrona,arbuzy-szczególnie!!) SOKI OWOCOWE. Ciężko bez
          owoców, ale za to jem więcej warzyw i sok pomodorowy smileRzeczywiście
          zaczęłam wolniej tyć smile
          powodzienia i pozdrawiam
          • asiula-o Re: Jestem już bardzo gruba i muzę zacząć działać 20.06.08, 20:02
            Jestem w 22 tc i mam 7kg na plusie, na początku ciąży ważyłam 58kg a
            teraz 65, przy wzroście 160. Myślałam generalnie, że jest w
            porządku, ale dziś się zdołowałam, bo byłam u lekarza a on
            powiedział, że przytyłam za dużo! Koniec ze słodyczami i żółtym
            serem!!
    • o_tuska dużo ruchu 11.06.08, 12:15
      to mogę Ci śmiało polecić
      też jestem mamuśką z dużą wagą - zaczynałam z 80 teraz waże 83 wiec
      jak na 21i4 to nie dużo
      moja gin nie każe mi przytyć i chwała jej za to dziecko rozwiaja sie
      ok
      dużo się ruszam jak mnie dziki głód dopada to zajadam marchewki
      staram sie jadac o stałych porach
      ograniczyłam już dawno cury (choć czasm skuszam sie na snikersa)
      warto zadbać o wagę i o to aby woda się nam nie zatrzymywała
      wiem po pierwszej ciąży co to znaczy (tkanki przy porodzie i
      zszywaniu darły się jak stare prześcieradło i zszywali mnie ponad
      godzinę sad
      jedz ale mądrze i dużo spaceruj nawet jak Ci sie nie chce - jak się
      przyzwyczaisz to wpadniesz w nawyk będzie Ci łatwiej spacerować i
      potem urodzić smile
      jak będzie gorąco, a możesz wybieraj na spacery poranki lub
      wieczory, zaproś kogoś na te spacerki moze masz jakąś cieżarową
      sąsiadke albo mamę z wózkiem
      warto o siebie powalczyć jak rodziłam syna ważyłam 93 i było mi
      ciężko funkcjonowac
      jeśli chodzi o diety jestem przeciwnikiem szzególnie w ciąży ale
      popieram jedzenie z głową i to mądrą
      pozdrawiam i trzymam kciuki
      • evaeller Re: dużo ruchu 11.06.08, 12:37
        Właśnie boje sie tego,że nie będę umiała urodzić z wagą ponad 100kg, a tej wagi
        i tak nie uniknę. Co do owoców to szkoda,że nie mozna az tyle sie nimi objadać,
        bo w te upały fajnie sie je owocki, arbuzy uwielbiam, winogrona nie za bardzo, a
        truskawek akurat wczoraj nakupiłam 2 koszyki, a jeden zamrożony już , na zaś.
        Jeśli chodzi o ruch to zdrowy rozsądek mi podpowiada żeby sie ruszać a potem
        diabeł mnie kusi żeby leżeć i się nie ruszać, mąż mnie ciągnie na spacery. Nie
        lubie, bo się pocę, kręgosłup mnie boli po godzinie i w ogóle. Ale bedę sie
        starać , zmuszę sie do spacerku, tak po 17.00 i zobaczymy, może będę wolniej tyć.
        • kobylczusia Re: dużo ruchu 11.06.08, 15:48
          Fajnie że jest taki wątek, bo przynajmniej nie czuje że jestem sama z moją wagą
          bo mam podobny problem, i jak czytam ile dziewczyny przytyły, w połowie ciąży
          tak z 7 kg to doła łapie. Jestem w 23 tc przytyłam 13 kg, zaczynałam z 64 a
          teraz jest 77 sad I ciężko mi, ledwo się ruszam, gorąco , nie mówiąc o robieniu
          prac na zaliczenie sad I jedyną formą i najlepszą na ćwiczenia jest basen, tylko
          że mam daleko, a nogi po spacerach mi wysiadają. No ale na ten basem zmusić się
          muszę.
          I tak stękam mojemu ginowi że gruba jestem, ale on mówi że jestem i tak w
          normie, i się mam nie przejmować.
    • marbra301 Re: Jestem już bardzo gruba i muzę zacząć działać 11.06.08, 18:35
      Hej,

      Ja tez jestem duża i ze swoja nadwagą walczę juz parę ładnych lat.
      Troszkę sie rozpiszę ale może Ci to w jakis sposób pomoze. Po
      smierci mojej mamy 6 lat temu w przeciągu 4 miesiacy przytyłam 25
      kg. Nigdy nie byłam szczupła. Tak więc po utyciu ważyłam równo 100.
      Na poczatku próbowałam sama zrzucić ale sie nie udało, później był
      dietetyk z zapisywaniem co i ile zjadłam, a później to co do buzi to
      do miski- zeby zobaczyc jakie ilości pochłaniam i niestety skutek
      marny. Wbrew pozorom nie jadłam duzo. Później był lekarz i mnostwo
      badań, których zrszta nie skończyłam na własne zyczenie bo po prostu
      miałam juz dosyc... I w pażdzierniku w zeszłym, roku wpadła mi
      ksiązka z zasadmi żywienia wg Montignaca. Nie wierzyłam ze sie uda,
      ale poniewąz nie polegało to na liczeniu kalorii to spróbowałam.
      Nie byłam na diecie tylko zaczęłam stosowac jej pewne zasady:
      1) ciemne pieczywo i tylko!
      2) jak jem mięcho to z surówką, żadnych ziemniaków kasz chleba
      3) jak mam ochote na ziemniaki,kaszę, to bez miecha a z surówką!
      4) owoce owszem i czesto ale przed głownym posiłkiem żeby nie
      zalegały w żołądku podczas trawienia np. obiadu
      5) zdarza mi się zjeśc ciastko do kawy i czekoladkę i nie mam
      wyrzutów sumienia o ile nie jest to na kolację smile

      i tak naprzykład na sniadanie jem wedlinę, ser żóty, pomidor,
      rzodkiewka ( takie robie kanapki) obiad to np piers z kurczaka i
      kalafior lub brokuły lub inne warzywa, alb surówka, kolacja biały
      ser

      Liczenie kalorii nic nie da bo nasz organizm przyzwyczaja sie do ich
      mniejszej ilości i po pewnym czasie zaczyna robic zapasy z tego co
      mu dostarczamy bo obawia sie że za chwile znów bedzie miał mniej...
      i koło się zamyka...

      Żywiąc się w powyzszy sposób w ciągu 4 miesięcy schudłam 11 kg. tak
      naprawdę bez wyrzeczeń, nigdy nie bylam głodna, nie chciało mi się
      spać czułam sie o niebo lepiej. Teraz jestem w 22 tyg. ciązy.
      Oczywiście byłam nałogową palaczką więc dla dzidziusia rzuciłam i
      miałam obawy że mocno przytyję. Ciążę zaczynałam z waga 88,7 kg.
      dzis ważę 94 kg. Czyli 5 kg na plusie. Duzo nie wiem? Ale ja jestem
      z siebie dumna! Dalej stosuje te zasady w zywieniu, które napisałam
      powyzej i czasami chodze na basen.

      Doszłam do wniosku że moja waga nie wynikała z ilości jedzenia,
      które jem ale z jego jakości... obiadek to mięsko ziemniaczki i
      jakis sosik itd... Teraz zrozumiałam że wcale nie trzeba sie
      katowac, głodowac, męczyć.... wystarczy tylko zacząć inaczej
      komponowac posiłki.



      • evaeller Super marbra301, dzięki bardzo;-) 11.06.08, 20:39
        Właśnie o zasadach żywienia MM dużo pisały mi dziewczyny na forum odchudzającym,
        od poniedziałku stosuje sie po woli do tych zasad choc musze sobie jakąś
        literaturę zakupić. Jesli chodzi o Twoje przytycie to jest książkowe jak na ten
        tydzień ciąży, gratuluję.Ja przytyłam dwa razy tyle i nadeszło opamiętanie,
        wiem, trochę późno, ale myślę,że jeszcze sporo da się uratować czyli
        zaoszczędzić tłuszczu.Pozdrawiam.
    • zniemczyk Re: Jestem już bardzo gruba i muzę zacząć działać 12.06.08, 18:01
      To ja też się dopiszę do wątku pięknych smoczyc smile
      Gdy dowiedziałam się o ciąży, ważyłam 82kg przy wzroście 175cm. Nie oznacza to,
      że byłam kupą tłuszczu - biorąc pod uwagę mój bardzo gruby kościec powinnam była
      ważyć ok. 72 - 73kg. Czyli miałam 10kg nadwagi.
      Na początku roku zmieniłam dietę optymalną dla zniwelowania moich problemów
      zdrowotnych - dieta niskotłuszczowa - właściwie zamiast tłuszczów pospolitych -
      tylko rybie. No cóż, dieta zadziałała - schudłam ok. 6kg... Zanim dowiedziałam
      się że jestem w ciąży, zdążyłam nawet wywnioskować, że do dnia ślubu (koniec
      maja), to będę szczuplutka i piękna big_grin
      No i dieta poszła.... Nie potrafiłam jej utrzymać przez moje dziwne jak
      dotychczas zachcianki - na wiele produktów nie mogłam patrzeć - cieszyłam się,
      że w ogóle coś mi smakowało, że na coś miałam ochotę... Przez pierwsze 2 m-ce
      schudłam nawet 2-3kg. I w ciągu 2,5 miesiąca przytyłam do teraz.... ponad 10kg.
      Przyspieszenie, z jakim przybieram na wadze jest okropne - 1kg na tydzień. Ale
      nie jestem w stanie nad tym zapanować. Jem o stałych porach dnia - jeśli w
      odpowiednim momencie nie sięgnę po coś solidnego do jedzenia - słabnę, a nawet
      omdlewam, mam zawroty głowy... Dlatego pogodziłam się z tym na czas ciąży - i ja
      i mój mąż. Będę walczyła z nadwagą po porodzie. Tym bardziej, że moje życie jest
      naprawdę aktywne. Spacerów jest sporo. Codziennie wchodzę kilkakrotnie na 2-gie
      piętro po schodach. Jestem już tak wykończona moimi obowiązkami i zajęciami, że
      nie mam już siły i ochoty na ćwiczenia.
      Możecie mnie zlinczować wink
      Pozdrawiam big_grin
      • martekj Re: Jestem już bardzo gruba i muzę zacząć działać 22.06.08, 21:10
        hej dziewczyny,
        mnie moja waga tez troche niepokoi. A moze inaczej przytylam 6kg jak
        narazie a to 21/22 tydzien i tak sie troche nie moge odnalezc! Raze
        daje to 66 kg przy 170 cm. Tak mnie duzo sie zrobilo wszedzie i dzis
        np w tym upale jestem jak mucha w smole i cala mokra! Dobrze ze mam
        L4 bo praca w teraz chyba by mnie dobila! Powiem Wam ze tez mysle o
        tym co bedzie w listopadzie i ostatnio....usypiam wizualizujac sobie
        siebie juz po ciazy i karmieniu z waga 55kg!!!wink) To moze niezbyt
        modre ale mnie uspakaja! Mysle, ze ktos tam wyzej dobrze napisala
        dla siebie i malucha musimy dbac o diete zdrowoa i rozsadnie sie
        odrzywiac i potem bedzie latwiej, obywink)
        • iw80 truskawki i winogrona? 22.06.08, 21:47
          dziewczyny czy jesteście pewne, ze nie można jeść truskawek i
          winogron. ja potrafię na raz zjeść kilogram jednych i kilogram
          drugich owoców i nie przytyłam dużo(24 tydzień i ok.5-6 kg na
          plusie). jak jeszcze czytam, że nie mozna jeśc sera żółtego to zaraz
          wyjdzie na to, że prawie nic nie można jeść.
          • marbra301 Re: truskawki i winogrona? 22.06.08, 22:09
            Nie wiem skąd sie to wzięło że nie mozna jeśc truskawek itd...
            Uważam że wszystko mozna jeść oczywiście z umiarem,. teraz jest
            sezon na owoce i uważam że one sa duzo zdrowsze niz.... łykanie
            witamin w tabletkach. A tak naprawde przytyć można jedząc wszystko,
            owoce, warzywa, chleb, mięso, nabiał... więc co.... żeby nie
            przytyć to pozostaje nam tylko ... woda... bez przesady...A co do
            truskawek to maja one jeszcze jedna zbawienną moc... mianowicie są
            moczopędne. Dla mnie jak znalazł gdyz notorycznie zatrzymuje mi się
            woda....
            • evaeller Re: truskawki i winogrona? 23.06.08, 08:13
              Jeżeli chodzi o winogrona i arbuzy to mają wysoki indeks glikemiczny i nie są
              polecane w nadmiarze, głównie dla tych z nas, które maja podwyższony cukier. Ser
              żółty ma bardzo duzo wapnia tak samo jak topione serki a wapń jest konieczny w
              budowie kości maluszków. Nie popadajmy w paranoję! Sama zaczęłam ten wątek bo
              przytyłam za dużo, obżerając się po prostu, a nie jedząc normalnie. Wszystko
              można jeśc i korzystać z dobrodziejstw lata. Nie zapominajmy, że nie jesteśmy
              same a nasze posiłki muszą być zbilansowane. Chyba lepiej zjeść coś lekko
              przyrządzone, a nie ociekajace tłuszczem bo nie musi to smakować dziecku i tym
              bardziej pozbawione będzie wartości odżywczych.
              • magdus_m Re: truskawki i winogrona? 23.06.08, 13:57
                Jeśli chodzi o owoce to tak jak pisałam nie można się objadać
                zwlaszcza winogronami, arbuzami.Truskawki też były na"czarnej
                liscie" mojej lekatki.Dosłownie powiedziała, że to tak jakby
                rozpuścić sobie cukier w szklance wody. Ja z jadłospisu wyrzuciłam
                winogrona i arbuzy na stałe, a truskawki podjadam
                sporadycznie.kolezance lekarz "zbronił" truskawek ze wzgledu na
                alergię (chociaż jej nie ma?)Wogóle najlepiej zamiast owoców jeść
                warzywa, ale od czasu do czasu chyba nie zaszkodzi podskubac troszke
                dobroci.Acha i ostatnio na szkole rodzenia przestrzegali przed
                wędlinami i wszelkiego rodzaju wegetami, kucharkami itp ze względu
                na konserwanty.Zostaje gotowane i pieczone mięsko (ja jem tylko
                drób) bo po wołowymi wieprzowym mam problemy z żołądkiem.A do picia
                woda, bo soki tez słodkie crying Powiem tylko, że wyrzucenie soków,
                białego pieczywa i ograniczenie owoców pzynosi rezultaty.Od 4tygodni
                nie tyję tak szybko.
                • monikad20 Re: truskawki i winogrona? 28.06.08, 17:11
                  Witam dziewczyny właśnie bardzo dokładnie przeczytałam wszystkie wasze opinie i chyba tez się do nich dostosuje, bo to bardzo mądre rady. A jeśli chodzi o owoce to ostatnio wyczytałam że faktycznie winogrona i arbuzy nie są dobre ze względu na zawartość cukru, nie wolno sie też za dużo objadać bananami, ale mam pocieszenie-jabłka można jeść spokojnie także czereśnie.
                  • evaeller Rady na nic sie zdały.... 23.07.08, 13:51
                    29tc + 17kg na wadze. Razem już 100 kg. Juz nawet mojemu ginowi mnie żal i mnie
                    przekonuje,ze te 17 kg to nie tylko mój tłuszcz, ale dziecie i to wszystko, co
                    dookoła niego.
                    • olensia Re: Rady na nic sie zdały.... 23.07.08, 15:16
                      Kochana nic sie nie martw. Moja kuzynka byla w podobnej sytuacje a moze i
                      gorszej bo ona na sniadanie jadla 6 parowek z bulkami!!!!!! Przytyla bardzo duzo
                      i szybko sie tego pozbyla no moze nie wyszystkiego ale wyglada calkiem dobrze. W
                      dniu porodu wazyla 125 kg a ma 167cm. Teraz wazy 90, a jest 5 miesiecy po
                      porodzie. Bedzie dobrze, nie martw sie...
                    • marbra301 Re: A wlasnie że się zdały zdały!!!!!! 23.07.08, 16:03
                      Evaeller!!!! bo bede na Ciebie krzyczeć!!!!! Jak to się nie zdały.
                      Żadna z nas Ci nie napisała że nie bedziesz tyć, o to raczej
                      niemożliwe w ciąży, co jedynie to mogłaś ograniczyć przyrost wagi i
                      co uważam zrobiłaś!!!!! Zobacz do 23 tyg. jak sama pisałas
                      przytyłaś 13 kg. i to w okresie kiedy przyrost wagi nie powinien byc
                      wysoki. Biorąc pod uwage że przez co najmniej pierwszych 5 tygodni
                      nawet nie wiedziałas że jesteś w ciąży... to liczac prosto przez 18
                      tygodni przytyłas 13 kg. z czego to co Ci przybyło w pierwszy
                      trymestrze to niestety tłuszczyk. Teraz w przeciągu 6 tygodni masz
                      do przodu 4 kg i to w okresie w którym przybieramy jak najwięcej.
                      Przyrost wagi w ciąży jest największy w II i na poczatku III
                      trymestru. Wtedy własnie kształtuje się łożysko- które waży, dzidzia
                      rośnie szybciej i tez waży, zwieksza sie ilośc krwii i wód plodowych
                      i one tez ważą, powiększają sie piersi. Gdybyś się obżerała to nie
                      byłoby +4 na plusie tylko patrząc na Twoje tycie to minimum +6. Więc
                      bardzo Cie proszę o odrobinę pozytywnego myślenia bo naprawdę jest
                      lepiej. Tak jak Ci pisałam wcześniej ja nadal stosuję metode
                      Montignaca i dziala i też przybieram na wadze. Przez te 6 tygodnii
                      zarobiłam również 4 kg. Wiec ważę 98 kg. Niewiele mniej od Ciebie. I
                      co najwazniejsze moja lekarka zwraca uwagę na moją wagę... juz na
                      samym początku ciąży powiedziała że nie pozwoli mi
                      przybierac "kilogramów za dużo". Jak na razie powiedziała mi że
                      jest ok i mieszczę się w normie. Więc głowa do góry bo naprawdę jest
                      lepiej!!!!! i Tylko tak trzymać!!!! I bardzo bardzo Cię proszę
                      trzymaj się zasad zdrowego odżywiania dla siebie samej i dla
                      dzidziusia....I jeszcze jedno... panietaj że nawet jak jestes
                      troszkę spuchnięta to jest to woda .... ktora też niestety waży i to
                      wbrew pozorom dużo

                      Trzymam kciuki !!!!!!
                    • monikad20 Re: Rady na nic sie zdały.... 23.07.08, 16:50
                      Nic sie nie martw ja jestem w 30 tyg i ptrzytyłam 14 kg, i wcale nie jem więcej niż przed ciążą i wiesz co mam to w nosie, nawet jak będę do porodu ważyć o 20kg więcej to znaczy że tak ma być, ja też się dołowałam swoją wagą, bo te wszystkie sucharki na forum przytyły zaledwie po kilka kg, ale koniec z tymi smutkami, na pewno to zrzucimy podczas karmienia;p No ja jestem z Tobąwink
                      • ewahewig Re: Rady na nic sie zdały.... 23.07.08, 17:42
                        Monikad20,prosze mi od Sucharkow nie ublizacsmile))Ta,to ja,jeden z
                        paczkiwinkI chyba wolalabym byc w skorze tych tluscioszkowatych mam,bo
                        te chudziutkie to maja mase komplikacji-a to morfologia be,a to
                        dzidzius za malutki,a to ja za waziutka,a to ewentualnosc
                        przedwczesnego porodu z braku miejsca dla dzidziusia w brzuszku
                        (dwojke poprzednich dzieciaczkow urodzilam w 36 tyg).A
                        Ty,Ewaeller,okaz kobiety zdrowej,krzepkiej,masz moze ciezko przy
                        tych upalach,ale ogolnie malenstwo ma skad czerpac zyciodajne sokismile
                        Najwazniejsze,ze Ty i dzidzius jestescie zdrowi,a po porodzie masz
                        szanse zgubic te kilogramy,a teraz juz sie tym nie zamartwiaj,bo
                        maluszek moze byc z tego niezadowolony.Ja od zawsze walcze z moja
                        malutka waga-przy wzroscie 164 waze(oczywiscie przed ciaza)w
                        granicach 45-48kg.No i za Chiny nie potrafie przytyc,a bardzo bym
                        chciala.Moj tata taki patyk to chyba te jego geny przejelam.I uwierz
                        mi ze to nie jest mile pokazywac takie patykowate cialo,a juz latem
                        to czuje sie koszmarnie.Chcialabym kiedys tez byc pulchniejsza.Tak
                        zle i tak niedobrze,tak chciala matka natura i trzeba z tym zyc.Tak
                        wiec Sucharek mowi Ci"glowa do gory",a bedzie git!Pa!
                      • evaeller Re: Rady na nic sie zdały.... 23.07.08, 17:50
                        Dzięki Wam dziewczynki. Mnie naprawdę to nie przeraża te 17kg tylko ta 100-ka na
                        wadze. Jem wg MM, na słodycze mnie nie bierze, frytek nie widziałam juz 3
                        miesiące, tylko ta woda i woda mineralnawink. Jedynie , na co sobie pozwalam to
                        banany, arbuzów już nie. W MM bananów nie można, ale w końcu nie dajmy się
                        zwariować , jestem w ciąży a nie na diecie.
                        Bardziej psychka mi siada jak widze te 100kg, przecież do porodu jeszcze dwa
                        miesiące, jak nic będzie 110kg.
                        Oczywiście mogłam zakładać ,że będzie 100kg, bo jak zaczyna się ciążę od 83 kg
                        to czego się tu spodziewać ..ehhh.
                        Wróciłam właśnie od gina, wszystko ok, mój syn wg usg waży 1624g, jestem w 29tc.
                        I coraz częściej myślę, że bardzo bym już chciała żeby był ten październik. Żeby
                        urodzić małego. A następnie plan jest taki: ja muszę schudnąć, a dziecko
                        wychować na porządnego człowieka ....;-D
                        • evaeller ewahewig - chciałabym żeby.... 23.07.08, 17:59
                          ....mnie ktoś kiedyś powyzywał od Sucharków, tak mi dopomóż Bóg ;-D
                          Też mam 164cm i twoja waga była moim niedoścignionym marzeniem w młodości,
                          niestety doszłam tylko do 55 kg, pobyłam w tej wadze dwa lata, a potem inne
                          okoliczności sprawiły,że skończyłam na 83kg. Ciesz sie z tej wagi, a krągłości
                          pewnie po ciąży nabierzesz, a że masz skłonności do małej wagi, to i te
                          krągłości pewnie zatrzymasz zgrabniejsze niż większość.
                        • marbra301 Re: Rady na nic sie zdały.... 23.07.08, 18:03
                          Bardzo cię proszę nie martw się 100!!!! To tylko 3 cyferki smile) i
                          wcale nie ważysz 100 bo z tego to sam Twój syn waży 1624 g, a gdzie
                          jeszcze cała reszta..... Głowa go góry!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka