Natchniona watkiem o wolaniu siusiu postanowilam sie przymierzyc do sadzania
Hanki na nocnik. Ostatnio zaczela mi wolac "bak, bak" jak zrobi kupke (chyba
chodzi o zapach

) wiec zywie cicha nadzieje, ze moze juz zalapie o co chodzi
z tym nocnikiem. Ale kompletnie nie mam pojecia jak sie zabrac do tego
wszystkiego. Nie za bardzo mam ochote ja puszczac po domu bez pieluchy ze
wzgledu na dywany, wiec co? Sadzac na nocnik kilka razy dziennie? Kiedy? Jak
dlugo ma siedziec? Znajac moje dziecko, jestem pewna, ze za dlugo nie
posiedzi. Raz myslalam, ze ja zlapalam jak robi kupke, szybciutko posadzilam
na nocnik. Posiedziala, owszem, pare minut ale kupy juz nie zrobila
No wiec, szanowne forumowiczki, jak skutecznie odpieluchowac?