Dodaj do ulubionych

Nocnikowanie

02.07.08, 20:41
Natchniona watkiem o wolaniu siusiu postanowilam sie przymierzyc do sadzania
Hanki na nocnik. Ostatnio zaczela mi wolac "bak, bak" jak zrobi kupke (chyba
chodzi o zapach smile) wiec zywie cicha nadzieje, ze moze juz zalapie o co chodzi
z tym nocnikiem. Ale kompletnie nie mam pojecia jak sie zabrac do tego
wszystkiego. Nie za bardzo mam ochote ja puszczac po domu bez pieluchy ze
wzgledu na dywany, wiec co? Sadzac na nocnik kilka razy dziennie? Kiedy? Jak
dlugo ma siedziec? Znajac moje dziecko, jestem pewna, ze za dlugo nie
posiedzi. Raz myslalam, ze ja zlapalam jak robi kupke, szybciutko posadzilam
na nocnik. Posiedziala, owszem, pare minut ale kupy juz nie zrobila sad
No wiec, szanowne forumowiczki, jak skutecznie odpieluchowac?
Obserwuj wątek
    • misiaczek85 Re: Nocnikowanie 02.07.08, 23:03
      ja sama chętnie poczytam, bo mój Jaś nie chce siedzieć na nocniku.
      sadzam go kilka razy dziennie, tak żeby się oswoił, ale za każdy,
      razem ucieka w najdalszy kąt i koniec sad
      może jeszcze nie nadszedł czas, a może potrzebny jest jakiś cudowny
      sposób? smile
    • mamapoli3 Re: Nocnikowanie 03.07.08, 13:33
      najłatwiej złapać malucha na siku zaraz po pobudce.My właśnie tak zaczynaliśmy-rano siku i kupka,póżniej sadzałam małą jak widziałam ze zaczyna robić kupke-a potem sama zaczęła pokazywać ze robi.Ważna jest kwestia zabicia nudy na nocniku,wiec u nas w łazience stoi koszyk z ksiażkami a w pogotowiu kosmetyczka pełna maminych skarbów.Najważniejszych jest kilka pierwszych razów-dopóki dziecko załapie o co chodzi.Ja odkręcałam wode w kranie albo podmuchałam suszarką po nóżkach(jak akurat suszyłam włosy) no i po fakcie(jesli sie uda) trzeba koniecznie pokazać dziecku co zrobiło i bic brawosmilePowodzeniasmile
      • reninka72 Re: Nocnikowanie 03.07.08, 21:54
        Dzieki, juz dzisiaj raz udalo mi sie ja zlapac. Zrobila siusiu do nocnika,
        pogratulowalam, klaskalam ale mala chyba nie za bardzo wiedziala o co chodzi i
        czym sobie zasluzyla na moj entuzjazm wink No coz, bede probowac dalej.
        • terenia3000 Re: Nocnikowanie 03.07.08, 23:05
          Pochwały, pochwały, pochwały - jak uda się złapać choćby kilka kropelek.
          Angażowałam w to całą rodzinkę - a jak nie było kogoś pod ręką to lalki i misie
          biły brawo big_grin
          teraz największą nagrodą za zrobienie siusi/kupki jest samodzielne spuszczenie
          wody w toalecie.

          U nas też zaczynałam od złapania siusiu zaraz po przebudzeniu - czasami mi się
          nie chciało wstać, ale wiedziała, że wtedy poleci w pieluszkę więc się
          mobilizowałam. Poźniej jakoś drogą dedukcji i prób wychwytywałam kiedy ma swoje
          pory siusiania (godzina i 10 min po wypiciu dużej butelki picia) i inne takie
          cuda. U nas - niestety woda z kranu nie działa - prędzej ja zrobiłam niż Miśka wink

          No i efekt naśladownictwa - gdy ja szłam targałyśmy nocnik do łazienki i Miśka
          siadała naprzeciwko mnie - robiłyśmy razem siusiu.

          Na dzień dzisiejszy WOGóLE NIE NOSI PIELUSZKI big_grin Nawet gdy jesteśmy na spacerze
          to zawoła że chce i zdążę odpowiednio zareagować. Na noc już od dłuższego czasu
          nie zakładałam.

          Także życzę powodzenia!! I nie załamujcie się - moje dywany i fotele też były
          poszkodowane kilka razy w trakcie nauki wink
          • reninka72 Re: Nocnikowanie 03.07.08, 23:20
            > Na dzień dzisiejszy WOGóLE NIE NOSI PIELUSZKI big_grin Nawet gdy jesteśmy na spacerze
            > to zawoła że chce i zdążę odpowiednio zareagować. Na noc już od dłuższego czasu
            > nie zakładałam.

            Naprawde??? To czuje sie podwojnie natchniona smile Rano, niestety, nam sie nie
            uda, bo Hanka wstaje z kurami i cichutko sobie lezy nie mowiac nic nikomu. Zeby
            ja zlapac, musialabym nastawic budzik na 5-ta i stac jej nad glowa, a az tak
            zdeterminowana na razie nie jestem wink Ale sprobujemy po sniadanku. Przed nami
            dlugi weekend, to bedzie czas poprobowac.
            Jeszcze raz dziekuje za porady. Bardzo uzyteczne.
    • ulakoszula Re: Nocnikowanie 05.07.08, 10:44
      Poczekam na wyjazd nad jezioro i jak będzie ładna pogoda, po prostu nie założę pieluch, pokażę nocnik i zobaczymy co będzie. Będziemy spędzać całe dnie na trawie i na werandzie więc meble będą bezpieczne.
    • misia9944 Re: Nocnikowanie 10.07.08, 10:45
      A moja coreczka siada na nocnik a jak chce siku to wstaje i sika na dywan buu
      nie jest to takie latwe oduczenia pieluchy ;/
      • taner3 chłopiec i nocnik 10.07.08, 22:34
        Ja mam takie pytanie: mamy chłopców sadzacie maluchy na nocnik do
        sikania czy też uczycie sikać na stojąco? Ponieważ ja dopiero
        zaczynam przygodę z nocnikiem (wcześniej mały nie chciał siadać)
        zaczęłam się zastanawiać nad tym problememsmilesmilesmilesmilesmile
        • niebieskaewka nocnik 13.07.08, 20:51
          ja od wczoraj zmieniając pieluchę małej sadzam ja na nocnik i
          mowie "zrób siku". Czekam max 3 minuty i gotowe. Dodam ze przy
          okazji pokazuje jej jakies ksiazeczki...
          Ale co mi po nocnikowaniu, jak mała jeszcze nie umie chodzic...
    • reninka72 Re: Nocnikowanie 17.07.08, 20:32
      No wiec po dwoch tygodniach prob, nie ma wielkiego postepu. Na poczatku mala
      chetnie siadala na nocnik, przez kilka dni prawie za kazdym razem udalo mi sie
      zlapac kupke. Teraz juz jej sie znudzilo. Owszem, wola "poo" (mala jej takze
      anglojezyczna)i robi pozniej kupke ale na nocnik nie chce siadac. No i co ja mam
      z nia zrobic? Najwyrazniej juz rozumie, ze bedzie robic kupe ale dlaczego upiera
      sie z ta pielucha? Acha, jak jeszcze robila do nocnika, to chwalilam pod
      niebiosa ale ona w ogole nie byla pod wrazeniem, nawet nie zwracala na to
      wszystko uwagi, chciala tylko spuszczac wode wink Czy to znaczy, ze jeszcze na nas
      nie czas?! Przeciez nie moge jej zmuszac do tego nocnika...
      • terenia3000 Re: Nocnikowanie 18.07.08, 14:11
        Zmuszanie wyjdzie tylko na złe, więc nie ma co naciskać.
        Miśka nie chciała na początku robić kupy - prędzej siku.

        Ja działałam podstępem - zrobiła siku do nocnika - w nagrodę (zawsze jej to
        mówiłam!) mogła chodzić bez pieluszki. Wydaje mi się, że szybko załapała różnicę
        komfortu w chodzeniu z pieluchą i bez. Nie uniknęliśmy wpadek i posiusianych
        dywanów/foteli.

        Ale nic na siłę - to tak jak z umiejętnością chodzenia, siadania, czy z
        wychodzeniem zębów - jedne dzieci wcześniej, drugie później.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka