iva30
31.07.08, 12:17
Ania od pewnego czasu zrobiła się płaczliwa. Zawsze była bardzo
samodzielna, otwarta, moje wyjście z domu do pracy nie było
problemem. Teraz rano jak wychodzę, a ona zostaje prawie zawsze
płacze. Stale mówi, że nie chce, żebym szła do pracy, że ze mną chce
iść do pracy, ze mną na spacer. Nawet w nocy budzi się i chce
przyjść do nas do łóżka "przytulać się do mamusi". Z byle powodu
płacze. W naszym życiu nic się nie wydarzyło, mnie nawet teraz udaje
się poświęcać jej trochę więcej czasu, w perspektywie wakacje.
Wydaje mi się, że gdzieś czytałam, że 3 - latki stają sie właśnie
takie. Czy to rzeczywiście taki etap rozwoju, czy zauważyłyście coś
takiego o Waszych maluchów?