ostatnio namieszała mi w głowie znajoma.... powiedzcie, dania o
jakiej temperaturze podajecie maluchom? pytam np. o słoiczek, napój
lub kaszki? ja korzystam ze słoiczków z reguły na wycieczkach i
wtedy po prostu odkręcam zakrętkę i podaję. podobnie napoje, też w
temperaturze pokojowej. kaszki letnie, a tu się dowiaduję,że to źle,
bo mają być "bardziej ciepłe", bo inaczej to "skręt kiszek". no i
teraz nie wiem czy dziecku nie szkodzę.. (ja sama lubię danka
letnie).pozdrawiam cieplutko z ociekających deszczem wczasów