Dodaj do ulubionych

Listopad 2003

    • ewetka Re: Listopad 2003 24.04.04, 16:02
      Ale tu dzisiaj cicho.
      U nas jest paskudna pogoda, cały czas pada. Właśnie czekam na rodziców. Kupili
      Maćkowi biały frak na wesele mojego brata (czyli chrzestnego Maćka). Ciekawe
      jak będzie wyglądał. Dzisiaj dałam mu na czubku łyżeczki marchewkę do
      spróbowania. Ale się krzywił, pluł, potem pomlaskał skrzywiony. Generalnie
      zjadł, ale zachwycony nie był. Na razie dam mu spokój tym bardziej, że pediatra
      zaleciła czekać do końca 6 miesiąca. Zobaczymy może będzie chciał wcześniej.
      Na onecie są już nowe zdjęcia Maćka.
      foto.onet.pl/albumy/zdjecie.html?no=31&id=18228&grupa=0&kat=15&nxt=27
      Alia niestety żadne zdjęcie nie oddaje tego co zrobiłam z włosami, widać
      jedynie że są krótsze. Z przodu włosy są pocieniowane od nosa do połowy szyi, z
      tyłu są dłuższe, sięgają mniej więcej tak trzy palce poniżej ramienia. Całość
      jest tak wycieniowana, że wystarczy wysuszyć suszarką z głową do dołu i
      wieszchnia warstwa wywija się pod spód a wewnętrzna (głównie te z tyłu)
      wywijają się na zewnątrz.
      • eliza582 Re: Listopad 2003 24.04.04, 19:36
        Cześć dziewczyny! Cieszę się, że pamiętacie o nas. Znów wysłałam męza z maksem
        do teściowej i tescia. Tym raem będą tam aż do wtorku. We wtorek mam egzamin i
        potem jak zdam to wreszcie zajmę sie tylko pracą. na początek jednak będe miała
        miezły kocioł, ale co tam później będe się martwiła. Moze wreszcie uda mi się
        weekendy zaoszczędzić dla synka.
        no cóż szczerze to niewiele mogę napisac o mojej dzidzi skoro ją tak mało
        widuję. Z tatą zawarli pakt miłości i nawzajem uwielbiają się i przepadają za
        soba. Ja jestem tylko do spania w nocy i kąpieli. Maksio nie lubi jadać żadnych
        zupek, marchewek ani jabłek. Je ładnie banana i pije kaszkę ryzowa na moim
        mleku, albo nutramigenie. a i jeszcze chrupki kukurydziane. Szybciej zjadł by
        parówkę (którą wcina wzrokiem z nami) niż te papki.
        Przez tą pracę schudłam juz 3 kg i w ten sposób mam -1 sprzed ciązy. Mam ochotę
        na jeszcze -5. To byłabym szczebelkiem na lato, i to jedyna rzecz z której się
        cieszę. Wcale nie walczę ze sobą, bo czas sam mnie odchudza. No dobra wracam do
        nauki. Pozdrawiam wszystkie mamusie! Miłych chwil z dziećmi!
        Eliza
        • anuska25 Coś potwornego mi się dzisiaj przytrafiło 24.04.04, 21:32
          Dziewczyny, ledwo doszłam do siebie po tym co mi się przytrafiło. Jeszcze na
          samą myśl drżą mi ręce.Zosia spadła mi dzisiaj z sofy! Zrobiła dwa fikołki z
          plecków na brzuszek i spadła. Dzisiaj cały dzień trenowała..wiła się,
          przewracała..no, i stało się. Czy mogło się jej coś stać???Pocieszcie mnie, że
          to nic takiego, bo nie mogę sobie znależć miejsca, tak się martwię, że może
          wstrząs mózgu jej grozi.A tylko na chwilkę spuściłam ja z oczu...
          ______________________
          Tym razem tylko zrozpaczona mama


          ZAPRASZAMY NA STRONKĘ CHOMICZKA:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11015285
          • ewetka Re: Coś potwornego mi się dzisiaj przytrafiło 24.04.04, 22:25
            Anuska napisz coś więcej, jak spadła, na brzuch, na plecki, z jakiej wysokości
            i jak się zachowuje po tym upadku. Przy wstrząśnieniu mózgu zazwyczaj są
            nudności, nie wiem jak u takich maluchów. ALe dla Twojego spokoju radzę Ci może
            skonsultuj się jutro z jakimś lekarzem. "Strzeżonego Pan Bóg strzeże". Na pewno
            nic jej się nie stało, ale opinia lekarza uspokoi Cię. Trzymaj się i nie
            denerwuj, wszystko będzie dobrze. Całuję Was obie mocno.
          • pajacyk6 Re: Coś potwornego mi się dzisiaj przytrafiło 24.04.04, 23:53
            Anuska na pewno wszystko jest ok a takie wypadki niestety sie zdarzaja nawet
            jak nie spuszczasz dziecka z oka ,ale co szkodzi zapytac lekarza ?Bedziej
            spokojniejsza.
            Trzymaj sie cieplo

            Joan i Fifi

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11542451&a=12152922
            • alia78 Re: Coś potwornego mi się dzisiaj przytrafiło 25.04.04, 08:01
              Anuśka z tego co wiem, to często się zdarza, ale jak cos Cię niepokoi, to
              rzeczywiście skonsultuj to z lekarzem, bedziesz spokojniejsza. Może poobserwuj
              trochę Zosię i sama stwierdzisz czy jest potrzeba. Z opowieści mojej mamy
              wiem,że też im fiknęłam z tapczanu i wszystko było oki.
              Mam nadzieję, że u Ciebie teżsmile
              Pozdrawiam
    • pajacyk6 Re: Listopad 2003 25.04.04, 00:01
      Najlepsze zyczenia dla Igusi od Filipka z okazji miesiecznicy smile))
      Ten czas tak szybko leci....

      Joan z Filipkiem(25.11.03)

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11542451&a=12152922
      • alia78 Sto lat dla Filipka:) 25.04.04, 08:04
        MY rózwnież życzymy Wam dużo dobrego!!!
        Iga przewraca się z brzuszka na plecki. Ale narazie jej pasją jest ssanie
        piąstek, bo ząbki juz czuć ale jeszcze się nie przebiły. Poza tym cały dzień
        paple smile Wczoraj ogladała ze mną telewizję i 2 razy pod rząd powiedziała eń eńsmile
        Pozdrawiamy i jeszcze raz sto lat dla Fifiegosmile
        • anuska25 STO LAT DLA IGI I FILIPKA 25.04.04, 08:18
          Witajcie,
          Dzieki za słowa otuchy. Z Zosią chyba wszystko jest w porządku, bo jak narazie
          śmieje się i żadnych objawów chorobowych nie ma..Całe szczęscie.W nocy pięknie
          spała a teraz rozmawia z dziadkiem.Dopiero etraz się uspokoiłam.

          WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO DLA DZISIEJSZYCH SOLENIZANTÓWsmile)
          NO, TO KOLEJNA DWÓJKA ZACZNIE DZIŚ 6 MIESIĄC.Jak ten czas leci!!!

          pozdrawiam
          ______________________
          ANIA Z ZOSIĄ (29.11.2003)

          jutro pojawią się pewnie nowe fotki misi:
          ZAPRASZAMY NA STRONKĘ CHOMICZKA:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11015285
          • anuska25 do ewetki 25.04.04, 08:19
            Leżała na pleckach jak wpadłam do pokoju.
            Spadła z sofy na panele (nie mamy, niestety, dywanów)
            Co o tym sądzisz? Pamiętam,że twój Maciuś też spadł
            ______________________
            ANIA Z ZOSIĄ (29.11.2003)


            ZAPRASZAMY NA STRONKĘ CHOMICZKA:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11015285
            • ewetka Re: do ewetki 25.04.04, 11:09
              Maciuś jeszcze nie spadł mi, teraz na pewno już go nie zostawię na wersalce.
              To, że leżała na pleckach to chyba lepiej, gdyby spadła na brzuszek z dużej
              wysokości mogłaby sobie coś w środku uszkodzić, ale ja nie jestem lekarzem,
              więc nie mogę wyrokować.
              Najważniejsze, że zachowuje się normalnie, to oznacza ze nic jej się nie stało,
              małe dzieci natymiacht przecież "mówią" jak coś jest nie tak, więc się Aniu nie
              martw.

              STO LAT DLA IGUSI I FILIPKA!

              Kończę, napiszę wieczorem, bo mi maciek po klwiaturze nawala.
          • edytka1973 Re: STO LAT DLA IGI I FILIPKA 25.04.04, 12:54
            I my z Bartusiem dolaczany sie do zyczen smile)))

            Nie bylo mnie troche, jak mam wolna chwilke to siedze przed telewizorem, sa
            wlasnie mistrzostwa swiata w snookerze, a od zeszlego roku bardzo sie tym
            zainteresowalam i ogladam kazde turnieje .

            Kupilam Bartkowi ten trojprzeplywowy smoczek do aventu, zeby mu dawac NAN 2R,
            czy kleik kukurydziany i niestety nie chce ciagnac z tego smoka, za dluga
            przerwe mial i przyzwyczail sie do NUka sad(( i teraz nie wiem jak mu bede dawac
            te mleko NAN 2R bo ze zwyklego smoka nie leci, a nuk tak zrobil ze nie
            posrednich , zaraz po tym sa tylko do papek, a tu z kolei jest za duza dziurka.
            Wogole Bartek sie wycwanil. nie dosc ze do tego amoka to i do mleka. troche
            eksperymentuje i szukam mleka o najmiejszej ilosci bialka. NAN HA to juz i 1
            nie chcial pic. kupilismy mu bebiko omneo , to jak zaczal tym pluc, to nie bylo
            mowy o piciu, tak go nie chcial ze az sie poplakal. Nastepne mleczko to Humana,
            to pije juz lepej, i ciesze sie bo ma jeszcze mniej bialka. problem tylko w tym
            ze kupilismy ta humana az w jeleniej gorze w tesco (wtedy jak blismy z mezem w
            delegacji) a u nas na rynku tego nie ma. jest w jednej aptece, ale jakies inne
            opakowanie i o 4 zeta drozsza. A tak sie ucieszylam ze ja pije, zwlaszcza ze
            jak pisalam ma najmniej tego bialka. zblizone do tego NAN1, a wtedy nie mial
            problemow ze skora jak teraz.
            Kolejny objaw cwaniactwa. przyzwyczail sie do sloikowych posilkow !!! ja dobra
            mamusia, wzielam sie za gotowanie mu objadkow, a on nimi pluje !!! ale
            rzeczywiscie to co zrobilam z kleikiem kukurydzianym bylo niespecjalne, wiec
            sie mu nie dziwie smile)) zrobilam druga z kaszka ryzowa, jakos zjadl, ale bez
            zachwytu. Wczoraj ugotowalam nastepna, z ryzem, jak sie obudzi to ja dostanie,
            ciekawe jak ta mu posmakuje.

            Ewetko, masz taki sam pomysl co ja. ja juz tez myslalam zeby pokopiowac swoje
            posty na styl ala pamietnika, tylko nigdy nie mam czasu sie za to zabrac, a
            czas leci i robi sie tego coraz wiecej.

            Ktores z was pytala o spacerowke, ja juz pisalam ze przerobilam wozek na
            spacerowke, bartek jest zadowolony, jak nie spi to siedzi tak na wpol lezaco i
            wiecej widzi niz tylko bude od wewnatrz.

            To na razie, uciekam
            ide myc glowe bo farba mi mozg wypali, jak to mowi maz smile))))
            poddrawiam
            edyta, mama bartusia (12.11.03)
    • kasibus Re: Listopad 2003 25.04.04, 13:59
      Cześć !
      Julia
      urodzona 7 listopada 2003 roku
      przez cesarskie cięcie
      waga 3330
      58 cm

      teraz ma 5 i pół miesiąca
      waży 6600 i ma 67 cm
      przesypia całe noce
      turla się
      koniecznie chce siedzieć
      mówi "tata" "baba" ("mama", ale tylko jak płacze)
      i uśmiecha się do wszystkich

      Pozdrawiam
      Kasia (mama Julii)
      • alia78 Re: Listopad 2003 25.04.04, 14:55
        EDYTKO
        jak z kupkami u BARTKA?
        pisałaś, że nie pije herbatek. Ja daję codziennie rano Idze kaszkę i zaczęłam
        słoiczki i wczoraj wcale nie zrobiła kupy a dziś taki gęsty bobek, trochę mnie
        to martwisad
        • edytka1973 Re: Listopad 2003 25.04.04, 17:23
          Alio
          Juz teraz pije herbatke, ale zostalam przy koperkowej hippa.
          rano przed spaniem (kolo 11) daje mu 60 ml soczku jablkowego i tu Was zaskocze,
          na poczatku kupowalam te gerbera, teraz kupuje normalny w kartonie Tymbarku,
          jest calkiem ok. a potem popoludniu, jakas godzinke po objadku, albo tuz po,
          pije herbatke, oczywiscie jest roznie, czasami wypije 100 ml na raz ,
          czasami "na raty"
          dostaje codziennie jakis deserek, samo jablko, albo w polaczeniu z innymi
          owocami, czy marchewka.
          Co do kupek, to juz kiedys pisalam ze robi takie "baranie bobeczki" i to kilka
          razy na dzien, nawet i 5 razy smile)) takze to nie pomaga. chyba to dziedziczne,
          ma to po mnie smile)) a ja po babci.
          Na razie,
          musze uciekac, bo maz mnie goni, bo bedzie sobi robi test , to co trabia w
          TVN smile))
          na razie
          pozdrawaim
        • anuska25 alio 25.04.04, 18:13
          Zosia też robi kupkę co kilka dni i to czasami taką okropnie gęstą!
          Nie masz co się przejmować.To normalne!
          Pozdrawiam
          ______________________
          ANIA Z ZOSIĄ (29.11.2003)

          ZAPRASZAMY NA STRONKĘ CHOMICZKA:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11015285
      • edytka1973 Re: Listopad 2003 25.04.04, 18:25
        Witamy nowa emamusie smile)) i jej Julcie
        Bardzo podobalo mi sie to imie, chcialam tak nazwc corcie smile))
        ale wyszedl Bartek smile))
        pozdrawiamy Was
        edyta z bartusiem (12.11.03)
        • mieszko02 Re: Listopad 2003 25.04.04, 19:09
          Witajcie mamy listopadków, w tym „nową” mamę Julii.
          Najlepsze życzenia dla Igusi i Filipka.
          Anuska, nie martw się upadkiem Zosi, chyba każdemu dziecku to się przytrafia.
          Będziesz teraz na pewno po stokroć ostrożniejsza (jak ja kiedy Mieszko wylał na
          siebie gorącą kawę). Małe dzieci są bardzo „miękkie” i giętkie (sama wiesz z
          jaką łatwością wkładają sobie stópki do buźki) i to chroni je przed jakimiś
          zwichnięciami czy złamaniami, a sofa chyba nie jest tak wysoka, żeby upadek z
          niej spowodował jakieś wewnętrzne obrażenia. Gorzej z główką, bo każde
          silniejsze uderzenie jest niebezpieczne, ale skoro po upadku nie straciła
          przytomności i do dziś nie zaobserwowałaś nic złego to trzeba być dobrej myśli.
          Trzymamy kciuki.
          My na razie nie będziemy jeździć w spacerówce, bo nasza jest przodem do
          kierunku jazdy. Pamiętam jak takiego małego Miecha włożyłam do tej spacerówki,
          to potem przez całą drogę przystawałam i szłam zobaczyć co u niego. Ale w
          gondoli jest Hasi całkiem wygodnie, bo mogę podnosić podparcie pod plecki i
          wtedy siedzi jak w spacerówce. No chyba, że już nie będzie się w niej mieścić...
          Czy Wasze maluchy siedzą już o własnych siłach? Dzisiaj Hasia siedziała w
          pozycji półsiedzącej oparta o mój brzuch (ja leżałam na łózku) i wychyliła się
          do przodu żeby coś złapać, prawie położyła się na brzuchu, i podparła się drugą
          rączką i wróciła do pozycji wyjściowejsmile) A mąż wczoraj widział jak podnosiła
          się z boku do siadu, mówił, że niewiele jej brakuje żeby usiąść. Ale do tego
          myślę jeszcze daleko. Nie wiem jak jej kręgosłup, bo wszyscy trąbią żeby za
          wcześnie nie sadzać i nic na siłę, ale skoro sama się do tego rwie to
          pewnie „dojrzała”. Pamiętam jak wszyscy (lekarze) przestrzegali nas przed zbyt
          wczesnym sadzaniem, wożeniem w spacerówce, chodzikiem itd. Właśnie ze względu
          na kręgosłup. Mieszko był wcześniakiem, ale to chyba dotyczy wszystkich dzieci.
          Siedzieć o własnych siłach zaczął jak miał 6,5 m-ca, chodzić sam jak miał 13,5.
          Hasia chce tez wszystko dotykać i brać w łapki. Jak siedzi u mnie na kolanach,
          to cokolwiek bym wzięła do ręki, zaraz mi zabiera. A najchętniej pilota.
          Ewetko, trochę wbrew lekarce, ale Twoim sposobem, zaczęłam podawać Hasi enterol
          (od blisko 3 tygodni) i dzisiaj wreszcie bardziej normalna kupkasmile) Tak się
          ucieszyłam, że musze obwieścić całemu światu! Kupię jeszcze jedno opakowanie
          (jak Ty 3 serie) i zobaczymy co dalej. Skóra super, trochę na rączkach suchych
          placków, na dłoniach powoli się wygładza ta jej jaszczurcza skórka. Podobno
          lato jest dobrym okresem dla atopików. A lato tuz, tuż.
          Sprawdziłam w książeczce zdrowia Miesia i on też dostawał Imovax domięśniowo (2
          razy) a potem zywą doustnie. Mam nadzieję, że z zamianą żywej szczepionki na
          martwa nie bedzie problemu.
          Anuśka i co kupiłaś Zosi do chrztu? Teraz mnie czeka zakup ubranka, ale
          chciałabym coś co ponosi także później.
          Jeszcze o śmiechu. Dzisiaj Halszka śmieje się aż do czkawki jak tylko zobaczy
          Mieszka, i niekoniecznie mały musi ją rozśmieszać. Wystarczy, że przejdzie
          niedaleko. Musze kończyć, bo obudziła się z podwieczornej drzemki.
          Pozdrawiam
          • pajacyk6 Do Edytki1973-Humana 25.04.04, 19:32
            Czesc Edtytko!
            Ja Filipa tez karmie Humana ,wszystko było do tej pory ok ,ale jak przeszliśmy
            na 2-ke to go wysypalo i tak myślę ,ze po tym.Co do kupna to ja sie zopatruje
            w hurtowni artykołow dzieciecych,ale wiem ze jest tez sprzedaz wysyłkowa
            www.humana.pl i faktycznie w aptece jest droga az 4 zł wiecej!!!

            Pozdrawiam i uciekam papatki
            Joan
            • beatale A ja chora:((( 25.04.04, 20:03
              Witam1!

              Dawno nie pisałam ,ale od piątku mnie rozłożylo. Najpierw mąż był chory, a w
              piatek w nocy nie spałam tak mnie gardło boalło, w koncu wzielam paracetamol,
              rano pojechala do lekarza i zapisal mi antybiotyk niby to jakis wirus.
              Czy moze go znacie - Novamox? Ale wstrzymalam sie do wieczora bo moja mała
              dalej pije tylko moje mleczko.W koncu mialam ponad 38 stopni i wzielam go w
              koncu.
              Dzisiaj Julka dostala na buzce wysypki wkolo ust i kolo oczek, i zastanawiam
              sie czy to nie od tego albo znow cos co jem ja uczuliłosad
              I do tego kicha dzis i troche pokasłuje - nie wiemczy kaszle od sliny czy
              zaczyna sie choroba- lekarz mowi ze niby Julka w moim mleku dostaje
              przeciwciala.
              Czy wasze dzieci juz chorowaly i jak to sie zaczyna?
              Zaczynam sie amrtwic bo ja ledwo chodze ajak mala zacznie tez chorowac to nie
              wiem...
              Pozdrowienia dla wszystkich, mam nadzieje ze Zosia zdrowa.
              Beata mama Julki 15.11.2003
              • mieszko02 Re: A ja chora:((( 25.04.04, 21:12
                Tak, u nas sie sprawdzało, że jak ja byłam chora to przy karmieniu piersią
                dzieci się nie zarażały (tzn nie chodzi o sam moment karmienia, ale w ogóle).
                Moja Halszka też od kilku dni pokasłuje, ale znów ma więcej sliny (ślini się
                niemiłosiernie)i pewnie nie nadąża z połykaniem.
                Sprawdziłaś czy możesz karmić połykając ten antybiotyk? Bo niby teraz może nie
                być skutków ubocznych, ale w przyszłości np. szkliwo ząbków mieć przebarwienia
                itp. Ja jak mała miała 10 dni musiałam antybiotykiem leczyć zapalenie ucha.
                Dostałam małą dawkę Duomoxu, podobno dopuszczalny przy karmieniu, ale i tak
                miałam poczucie winy. Pozdrawiam
              • ewetka Re: A ja chora:((( 25.04.04, 23:23
                Beatko ja byłam chora całkiem niedawno, zadzwoniłam do pediatry mojego synka i
                przepisała mi (jak Dobrosi) Duomox, z tym że najmocniejszy (1000), mały się nie
                zaraził ode mnie, tez pokasływał, ale to z powodu śliny. W zeszłym tygodniu
                zaczął nawet strasznie charczeć i myślałam ze to infekcja,
                ale pediatra zbadał(a) i powiedziała, że jest zdrowiusieńki. Faktycznie teraz
                ślini się jeszcze bardziej i czasami jak piszczy to słychać że ślina aż w
                gardziołku się gotuje.
                Mój Maciek był już chory kiedy miał dwa miesiące: miał zapalenie górnych dróg
                oddechowych, nie miał typowego kataru, tylko było słychać takie furczenie z
                nosa, ciężko oddychał i właśnie pokasływał. Ale był wtedy jeszcze przed etapem
                ślinienia. Jeśli Twoja Julcia nie ma problemów z oddychaniem przez nos to
                myślę, że to właśnie ślinienie powoduje kaszel. Nie martw się na zapas, mała na
                pewno dostaje Twoje przeciwciała i najlepiej zadzwoń do swojej przychodni
                pediatrycznej i upewnij się co do antybiotyku, czy możesz go brać w trakcie
                karmienia.
                Pozdrawiamy
                Ewa i Maciuś (19.11.2003)

                Ostatnie fotki
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10439388&a=11943162
                foto.onet.pl/albumy/album.html?id=18228&grupa=0&kat=15&a=ewetka76
                • beatale Re: A ja chora:((( 26.04.04, 15:05
                  Dzieki za odpowiedzi, ja juz czuje sie troche lepiej i Julia nie ma goraczki
                  wiec moze ja to ominie. Dzwonilam dzis do pediatry mojego stwierdzil ze moge go
                  brac i nic sie nie powinno dziac. Powiedzialam ze mala ma kupki bardziej
                  wodniste to stwierdzil ze to raczej nie od tego tylko sie akurat tak zbieglo w
                  czasie. Mam przyjsc jak bedzie maila goraczke lub duzy katar.
                  Ale dzisiaj zle spala w nocy obudzila mnie juz o 6 rano - zwykle spi do 8 i
                  plakal bolal ja brzuszek.
                  Po masazu zrobila kupke i dala sie uspic jeszcze. A po poludniu zrobila mi
                  sluzowata kupkę - czasem takie robi jak cos zjem - no chyba ze to jednak
                  antybiotyk rozrabiasad
                  Tak czytam wasze posty i mam pytanko czy wasze dzieci juz siedzą? Bo tak z nich
                  wynika no i ze zdjec - mój pediatra stwierdzil ze dopoki dziecko samo nie
                  usiadzie to nie sadzac bo kregoslup sie wykrzywi. Julka chce siadac i podciaga
                  sie za raczki, ale posadzona przechyla sie na wszytskie strony i kregoslup ma
                  wygiety w luk jeszcze.Moze jeszcze za wczesnie - w koncu pomimo ze jest z
                  listopada powinna urodzic sie miesiac pożniej - bo termin mialam na 12 grudnia.
                  Sama nie wiem ,co sadzicie ?
                  Beata mama Julki 15.11.2003
            • mieszko02 Re: Do Edytki1973-Humana 25.04.04, 21:14
              Edytko zapomniałam napisać, że zdjęcia "natury" super (jak żylety), dlatego
              pytałam o markę aparatu
          • anuska25 do mieszkoo2: 25.04.04, 21:56
            Brosiu, kupiłam sukienkę-jest śliczna! Po chrzcie zamieszczę zdjęcia.
            Do tego jest kapelusik i buciki robione na szydełku. Mała wygląda slicznie.
            Sukienka wygląda jeszcze ładniej niż moja do slubusmile
            • anuska25 do wszystkich 25.04.04, 21:59
              Zosi nic nie jest.UFFF! Odetchnęłam z ulgą. Po dzisiejszym spacerku jestem
              pewna, że wszystko jest ok.Śpi bez problmów, nie wymiotuje i smieje się, fika..
              Koleżanka, ż którą dziś spacerowałam powiedziała, że jeszcze nie raz
              mi "fiknie" z łożka (oby nieee!!!!!!)
              Spędziłyśmy dziś całe popołudnie na dworku. Super pogoda i super spacer.
              Jutro ide do pracy.Tak mi się nie chce.Jak sobie radzicie, pracujące mamy? Ja
              jestem kompletnie niezorganizowana.Nic mi nie wychodzi a już najmniej to, co
              sobie zaplanuję.
              dobrej nocy
              • aleksandrawu Re: do wszystkich 25.04.04, 22:32
                czesc
                dodalam kilka nowych zdjęć swojego skarbusia.
                kto chetny,zapraszamy serdecznie
                nie mam czasu napisac nic wiecej, bo mamy we wtorek klasyfikacje czwartych klas-
                juz niedlugo matury.
                mam mnóstwo zaleglych sprawdzianów do sprawdzenia, wiec musze juz leciec.
                pojutrze lub we środe postaram sie załączyc zdjecia ze chrztu
                pozdrawiamy
                ola i zuzanna
                foto.onet.pl/albumy/album.html?id=17494&grupa=26&kat=0&a=aleksandrawu
                • ewetka Re: do wszystkich 25.04.04, 23:27
                  Zuzia jest śliczna, a jakie ma śliczne niebieskie oczka.
                  Mnie zawsze się takie marzyły, ja mam brązowe, a mąż szaroniebieskie. Maciek na
                  razie ma szare i chyba takie zostaną.
                • anuska25 ZDJĘCIA i inne tam:) 26.04.04, 07:40
                  ALEKSANDROWU: Zaczne może od...TWOJA ZUZIA JEST ŚLICZNA!JAK ONA TERAZ
                  WYŁADNIAŁA. Widzę, że włoski ma tego samego koloru co moja Zosiasmile To chyba
                  faza przejściowa, jak myślisz?
                  Wiem cos o klasyfikaci..mam to samo.Jeszcze przychodzą mi zdawać dwie "oślice",
                  które ani razu się nie pokazały w tym semestrze.Teraz sie dopiero rodzice
                  obudzili i dyrekcja kazała mi je przeegzaminować. W zyciu ich nie przepuszczę!
                  Muszę jeszcze ułożyć pytania maturalne dla szkoły wieczorowej i nie mam pojęcia
                  jak się do tego zabrać.

                  Czy tobie tak urosły włosy??????

                  EWETKO:Musisz się jeszcze psotarać o dziewczynkęsmilePewnie wtedy bedzie miała
                  takie oczy jak chceszsmile))))))
                  pozdrawiam
                  ______________________
                  ANIA Z ZOSIĄ (29.11.2003)


                  ZAPRASZAMY NA STRONKĘ CHOMICZKA:
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11015285
                  • alia78 parę głupot:) 26.04.04, 08:09
                    Witajcie.
                    Dziś pogoda u mnie w kratkę, troche pada, ale temperatura całkiem całkiemsmile
                    Dziękujemy za wszystkie wczorajsze życzenia.
                    Czy komuś jeszcze wyszły ząbki? Ja już nie moge się doczekać, kiedy Idze wyjdą,
                    bo pierwsze co robi po przebudzeniu to wkłada piąstkę do buzi.

                    Anuska pytałaś kiedyś jak sobie Ciebie wyobrażałam, tak dokładnie to nie wiem,
                    ale Twój nick spowodował, że myslałam, że masz długie włosy jakoś spiete np. w
                    ogon.Sama nie wiem czemu tak mi sie wyobraziłosmile)))

                    Po mału chcę zacząć szukać pracy, ale jakoś kiepsko to widzę, nie ma żadnych
                    ofertsadChyba będzie ciężko.

                    Pozdrawiamsmile)))
            • mieszko02 do Anuski 26.04.04, 10:42
              Aniu, jaką kupiłaś Zosi parasolkę, właśnie przymierzam sie do kupienia dla
              Mieszka, ale strasznie przebieram, bo jak go włożę do środka to albo jest
              strasznie ciasno, albo nie mogę podbić przednich kółek (są źle wyważone i jak
              tu podjechać pod krawężnik?). Kupiłaś typową parasolkę czy spacerówkę składana
              jak parasolka (większą i cięższą)? Ja już właściwie wybrałam bebe confort
              allegro plus, ale ten który oglądaliśmy w sklepie był odrapany a sprzedawczyni
              nie chciała obniżyć ceny (jakby kosztował 100 zł!) i mój mąż obrócił sie na
              pięcie i wyszedł. Teraz próbujemy ściągnąć z Niemiec, ale może masz jakąś w
              miarę dobrą?
              • edytka1973 Re: do Anuski, Pajacyk6 i nie tylko :))) 26.04.04, 11:48
                Anuska -
                Chcialam jeszcze dodac o tych upadkach
                Moja siostrzenica ( w sierpniu skonczy 5 lat ) jak byla mala to nie chciala
                spac w lozeczku i spala z siosrta, w ciagu dnia rowniez na wersalce. i nie raz
                wyladaowa na podlodze, jak sie budzila buszowala po wersalce i spadala, i nie
                pomagalo zastawianie pufami i fotelami, nie raz znalazlysmy ja miedzy wersalka
                a fotelem na podlodze, no na dewanie. na cale szczescie nigdy nic sie nie
                stalo, ale diablicy nie dalo sie upilnowac, byla jak rtec i tak jej do tej pory
                zostalo. Tak jak pisala Mieszko, dzieci sa bardzo elastyczne smile))
                chociaz teraz nieco smutniejsza wersja. Ja, jak bylam mala, nie mialam jeszcze
                roczku, spadalam mamie z wersalki, i to niefortunnie, bo zlamalam obojczyk i
                bylam w gipsie. tylko tyle pamietam, nie zanam szczegolow no i juz chyba nie
                poznam.
                ja teraz bertka juz nie zostawiam na chwile nawet na narozniku, jak wychodze to
                wkladam go do fotelika i zapinam pasy. dziadek sie smieje ze wyglada jak
                pilot smile))) a jak na dluzej musze zostawic to wkladam do lozeczka.

                Pajacyk6 -
                dzieki za namiary stronki humany, maly coraz bardziej sie do niej przekonuje i
                chyba zamowie od nich, ale poczekam jeszcze "chwile" . ahaaaaaaa, nie wiesz
                czym rozni sie ta humana 2 w pomaranczowym opakowaniu od tej w bialym ????
                Piszesz ze po humanie1 nie bylo nic, a jak wprowadzilas 2 to cos sie zaczelo
                dziac na skorce. ile ma humana 1 bialka , bo 2 ma cos kolo 10 tych ichnich
                jednostek. NAN 1 ma np. kolo 10 a NAN 2 az 16 i u bartusia wyszly te zniamy po
                wprowadzeniu NAN 2, a to jest juz duza roznica. a do tedo jak dawalam kaszki a
                te maja az 22 !!! teraz karmie go 2 razy humana2 i 2 razy NAN2 i raz jakas
                zupka. do tego smaruje hydrokortizonem i jest poprawa. i jak sie juz przekona
                do humany to chce powoli skonczyc z NAN2

                Aleksandrowu-
                rosnie Ci niezla LASECZKA smile))
                Wogole mamy sliczne Listopadowki

                Mieszko02-
                dzieki za slowa uznania do moich zdjec natury. ciesze sie ze ci sie podobaja, w
                koncu jestes fachura smile))

                Bartek od jakiego czasu juz usztywnia nozki, jak go sprobuje postawic to juz
                jakby stal, ale nie przesadzam z tym, robie to krotko na razie.
                wczorajsza moja zupke tez zjadl, chociaz bez entuzjazmu. a kolezanka mi mowila
                ze jak sie przyzwyczai do kupnych to potem trudniej sie bedzie przestawic
                na "swojskie" .

                to na razie tyle
                pozdrawiam serdecznie
                edyta, mama bartusia (12.11.03)
              • anuska25 bla bla bla:) 26.04.04, 15:19
                DO MIESZKOO2: Wózek mam najprostrzy jaki się da.Za 320 złotych.Mnie był
                potrzebny do samochodu i było mi wszystko jedno jaki.Firmy nie znam..na pewno
                nie jest to żadna "górna półka"smile Jest fajny i wygodny.To najważniejsze.Zosia
                narazie jeździ w swoim "mercedesie"(ze względu na gabarytysmile)) a już w weekend
                przesiada się do swojego "seicento"smile

                DO EWETKI:Ale sobie zaplanowałaśsmileSkoro tak planujesz to na pewno wydzie ci
                chłopak....zobaczysz...u nas też miał być chłopiec a wyszła Zosia

                EDYTKO: Zdjęcia są świetne.Ja też chcę takie robić!!!Nie mam ostatnio weny do
                fotografowania natury..teraz jest tylko Zosia.
                Zobacz sobie nowe zdjęciasmile
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11015285
                pozdrawiam wszystkie mamy
                ______________________
                ANIA Z ZOSIĄ (29.11.2003)


                ZAPRASZAMY NA STRONKĘ CHOMICZKA:
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11015285
                • ewetka Re: bla bla bla:) 26.04.04, 16:51
                  Oczywiście ja bym bardzo chciała, żeby tak wyszło, ale różnie w życiu bywa,
                  zdaję sobie z tego sprawę. Ale musze Ci powiedzieć, że byłam święcie przekonana
                  o tym, że pierwszego urodzę chłopaka - zanim jeszcze zaszłam w ciążę. Ja
                  czasami mam takie niczym nieuzasadnione przeczucia, na których jeszcze się nie
                  zawioodłam. No ale kiedys musi być ten pierwszy razsmile)) Więc się nie zdziwię
                  jeśli moje plany się nie zrealizują. Z resztą to nie ważne, ktokolwiek się
                  jeszcze urodzi i tak będe mocno kochała.-
                  Pozdrawiamy
                  Ewa i Maciuś (19.11.2003)

                  Ostatnie fotki
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10439388&a=12185241
                  foto.onet.pl/albumy/album.html?id=18228&grupa=0&kat=15&a=ewetka76
                • mieszko02 Re: bla bla bla:) 26.04.04, 18:20
                  dzieki, jesli kupiłas ten wózek w którym Zosia siedzi na zdjeciu, to jest on w
                  prawie takim samym kolorze jak nasz głeboki. Fajnie byłoby miec taki komplet.
                  Przy małym i jeszcze lekkim dziecku (czy na pewno Zosia może już jeździć w
                  takim wózku?) wywazenie pewnie nie jest takie wazne, ale w przypadku wiekszych
                  dzieci (np. 13 kg jak Mieszko)wierz mi, prowadzenie takiego wózka moze byc
                  udreka. Gdyby nie mój powrót do pracy i oddanie małego w rece babc pewnie
                  odpusciłabym sobie ten wózek (kiddy board na razie wystarcza w zupełności), ale
                  im pewnie najłatwiej będzie go włożyć w wózek i zapiąć w pasysmile Mieszko przy
                  babciach naprawde pozwala sobie na wiele.
                  Pozdrr awiam
                  O tu Hasia dopisuje nl c d
                  • anuska25 do mieszko 26.04.04, 19:15
                    A ja cały czas czekam na prezentacje tego Kiddy board..kiedyś mi obied\całaś,
                    pamiętasz?smile
                    ooo,tak1 to właśnie ten wózeksmile Zosi się podoba...
                    To na pewno nie będzie wózek na długie spacery tylko na przejażdzkę gdzies,
                    gdzie nie wjedziemy samochodemsmile
                    pozdrawiam
                    • mieszko02 Re: do mieszko 26.04.04, 20:35
                      kiddy board jest na którymś zdjęciu, może niezbyt widoczny. To taka deseczka z
                      kółkami przyczepiona do osi na której może podróżować Mieszko na stojąco, gdy
                      juz znudzi mu się spacerek. Dla "samotnej" matki super rozwiązanie.
                      foto.onet.pl/albumy/album.html?id=15779&q=halszka&k=2
                      • mieszko02 Re: sorki nie ten link 26.04.04, 20:39
                        to u Mieszka
                        foto.onet.pl/albumy/album.html?id=15725&q=mieszko&k=3
      • kasibus Re: Listopad 2003 01.05.04, 09:10
        Możecie zobaczyć moją córeczkę na zdjęciach.
    • ewetka Re: Listopad 2003 26.04.04, 14:15
      Nowe zdjęcia na Zobaczcie:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10439388&a=12185241
      To to samo co na onecie, tylko coś mi się popiltoliło i zamiast zdjęcia
      tatusia, dwa razy wrzuciłam swoje, może do wieczora moderator dorzuci to
      zdjęcie.
      Anuska na błękitnooką córeczkę to raczej nie mam szans, mąż ma szaroniebieskie,
      a moja mama zielone, więc niebieski raczej z tego nie wyjdzie. Kolejne dziecko
      może mieć oczy szare, zielone albo brązowe. Obstawiam, że to będzie córeczka z
      brązowymi oczkami, ale dopiero za dwa latasmile))
    • edytka1973 rymowanki c.d. 26.04.04, 14:18
      Przypomniala mi sie niedawno jeszcze jedna rymowanka, Bartek ja uwielbia

      W pokoiku na stoliku
      stalo mleczko i jajeczko
      przyszedl kotek
      wypil mleczko
      a ogonkiem stuk w jajeczko
      Miiial, miiiial
      cos ty kotku chcial ??
      mialem ja miseczke mleczka
      teraz pusta jest miseczka
      miiial, miiiial .

      To chyba bylo cos takiego, tak pamietam, moze cos zle pamietam, jakby ktoras
      znala inaczej
      piszcie

      Bartek jeszcze uwielbia jak mu nasladuje odglosy zwierzatek, kupilam mu taka
      ksiazeczke, "moje pierwsze slowa" z cylku "na podworku"
      sa tam oczywiscie wszystkie zwierzaczki. pokazuje mu je i mowie ze np. to jest
      kurka, ona robi kokokoko, a to jest kogucik, on robi kukuryku, a to jest ich
      dzidzius kurczaczek, a on robi (i tu nie wiem) ja mowie pipipi
      a najbardziej lubi wlasnie kotka jak mu nasladuje smile)))

      to na razie
      paaaaaaaaaaa
    • edytka1973 Re: Listopad 2003 27.04.04, 10:08
      Witam

      Dzisiaj Bartek, nie wiem jak on to zrobil, obsikal sie, zamoczyl posciel i
      lekko wilgotny jest materac, i poduszka. Nie wiem jak mu to wyszlo, z przodu
      pampers byl calkiem ok, za to caly bok mokry. I w zwiazku z tym pojdziemy
      wczesniej na spacerek, jak bedzie jego pora spania, kolo 11.
      Ostatnio podczas karmienia zadziera lawa nozke i sie lapie za lydke i nawet
      stope jak mu sie uda.
      I od jakiegos czasu, bawimy sie w "baran, baran bodz" i stukamy sie w czolko, i
      wiecie on juz sie pochyla zeby sie ze mna stuknac czolkiem smile))) sprobujcie.
      Tu sa najnowsze zjecia, z pierwszej podrozy Bartka i jego zabawy o ktorych juz
      pisalam "dzwoneczkami" i smokiem.
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10132783&a=12226534
      Ewetko, zaczelam przegladac juz swoje posty i kopiowac sobie, prawie koncze
      pierwsza strone smile))

      Na razie tyle
      uciekam
      pozdrawiam
      edyta z bartkiem (12.11.03)

      • beatale Re: Listopad 2003 27.04.04, 10:22
        Witam

        W koncu zamiescilam pierwsze nasze zdjęcia z Juleczką.
        Zapraszam do obejrzenia.

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12233111&v=2&s=0

        Beata mama Julii 15.11.2003
        • beatale Re: Listopad 2003 27.04.04, 10:24
          A jak to robicie ze adres jest od razu linkiem do danej strony?
          • pajacyk6 Do Edytki 27.04.04, 10:47
            Edytko ,ale sie usmialam -obejrzalam zdjecia Bartusia-(sa super),a co mnie
            rozbawilo to to ze Filip mail identyczny gryzaczek,ale juz go popsul hihi,tez
            bawi sie dzwoneczkami i ma tez takie body jak Bartek,wydaje mi sie ze mamy
            podobny fotelik do samochodu tylko inne obicie wink))
            Czas na mleczko-juz sie głodomorek dopomina.

            Papa -Joan z Fifi
          • ewetka Re: Listopad 2003 27.04.04, 11:29
            Jak wyjdziesz do strony z listą postów, to najedź kursorem na post który chcesz
            zamieścić. Kliknij prawym klawiszem myszki i pojawią się polecenia a między
            innymi : KOPIUJ SKRÓT. Jak go skopiujesz to możesz zamieścić w swoim poście ,
            będzie tam widoczny jako link.
            Pozdrawiamy
            Ewa i Maciuś (19.11.2003)

            Ostatnie fotki
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10439388&a=11943162
            foto.onet.pl/albumy/album.html?id=18228&grupa=0&kat=15&a=ewetka76
            • beatale Re: Listopad 2003 27.04.04, 12:06
              dzieki Ewetko.
              To teraz jeszcze raz

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12233111
    • pajacyk6 Zdjecia! 27.04.04, 12:18
      A tu są fotki z okazji miesiecznicy smile

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11542451&a=12246946
      Joan z Fifi
      • edytka1973 Re: Zdjecia! 27.04.04, 21:39
        Ano faktycznie to samo body, apropo jest super, i uwielbiam Bartka w nim,
        bawelenka pierwsza klasa, ja kupowalam na allegro, mam jeszcze inne od tego
        goscia, tez super. patrzylam ze tez sa na lato, a krotkim rekawkiem takie same
        i bez rekawkow, i bede kupowala.
        A Ty gdzie kupilas ??
        • pajacyk6 Re: Zdjecia! 27.04.04, 22:57
          Ja kupuje w hurtowni dzieciecej Akpol u nas w Gdyni.Jak był malutki to mialam
          takie dwa kompleciki body ze soichami zolte i niebieskie ,a teraz mam jeszce
          takie jakies zielonkawe,tez je bardzo lubie sa super faktycznie.Na lato tez sie
          chyba zaopatrze smileTa hurtownia ma swoja strone i sklep internetowy ,tylko ze
          chyba ubranek nie maja.

          www.swiatdziecka.pl

          Pozdrawiamy
          Joanna z Filipkiem
          • edytka1973 Re: Zdjecia! 28.04.04, 10:02
            a po ile kupowalas te body w hurtowni ???

            tu jest link do tego goscia od ktorego kupowalam
            www.allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=1555779
            jak na razie ma juz tylko te na lato.

            pozdrawiam
            edyta
    • alia78 kiepskie nocki 27.04.04, 15:31
      Dziewczyny czy Wasze szkraby tez tak kiepsko śpią?Iga chyba przechodzi samą
      siebie. Budzi się co 2 godz. lub częściej, jestem juz wyczerpana. Może coś
      poradzicie?
      pozdrowionka
      • edytka1973 Re: kiepskie nocki 27.04.04, 21:49
        Alio, nie wiem co Ci poradzic, naprawde. moze jest glodna, a moze przez
        zabkowanie nie moze spac???
        Na szczescie (zeby nie zapeszyc) moj Barteczek dobrze sypia w nocy. W dzien za
        to jest roznie.

        Wiecie, nie wiem w czym przyczyna, bo zdaza sie ze jak spi kolo poludnia w
        lozeczku to potrafi 2 godziny przespac, i ani nie drgnie, a jak jestem z nim na
        spacerku, to jak tylko stanie wozek , to sie budzi.
        dzisiaj poszlam na fajna polanke, usiadlam na pienku, sciagnelam bluze i mysle
        sobie poopalam sobie buzke, rece i dekold. to sie zbudzil i musialam go bujac,
        zeby pospal, zebym mogla skorzystac ze slonka. Posiedzialam tak godzinke i sie
        troche opalilam smile))

        dobra uciekam, bo moj faworyt gra (w snookera)
        dobrej nocki, szczegolnie dla Ciebie Akio
        pozdrawiam
        edyta z bartkiem
      • pajacyk6 Re: kiepskie nocki 27.04.04, 23:04
        Alia nie wiem co poradzic,bo Filip od 3 miesiecy przesypia cala noc a wczesniej
        sie budzil tylko 2 razy w nocy,tylko ze on jest na sztucznym mleku od 2
        miesiecy i moze dlatego tak spi.Niektore dzieci to chyba tak maja
        niestety.Corka znajomej to sie budzila co 2 godziny dopoki karmila
        piersia ,mimo ze juz jadla inne jedzonko tez ,jak ja odstawila to przestala
        sie budzic-wiec to chyba przyzwyczajenie,nie wiem naprawde.
        Zycze duzo cierpliwosci i wytrwałosci,Iga juz coraz starsza i pewnei sie
        niedlugo nauczy ladnie spac.Powodzenia
        Joanna i Fifi




    • ewetka Re: Listopad 2003 27.04.04, 23:24
      Alia mnie Maciek tez się często budzi w nocy. Pierwszy sen ma długi (od 20.30
      do 2.000) a potem budzi się co dwie godzniki, czasem częściej. Zapycham go
      wtedy smoczkiem, czasami skutkuje i idę spac dalej, a jak nie to daję cyca,
      troche pociumka i zasypia szybciutko. Pajacyk ma chyba rację ztym
      przyzwyczajeniem. Mam koleżanki, które mają 21-miesięczne córki i dopiero teraz
      odstawiły je od piersi. Od tego czasu mają przespane noce. Oczywiście nie
      zamierzam Maćka odstawiać, bo jest za mały. Jeszcze trochę się pomęczymy, swoją
      drogą ciekawe jak się będzie zachowywał, przy stałych pokarmach.
    • alia78 powraca temat teściowej:( 28.04.04, 08:05
      Dziś właśnie nie wytrzymałam i podgoniłam mojąod dziecka! Naprawdę nie
      chciałam, ale nie mogłam jej już znieść. Wiecznie wtyka swój łep do pokoju i
      sie gapi co robimy z Igą. Doprowadza mnie to do szału. Ostatnio kładlismy
      wykładzine i pomagał nam męża kolega. Po wykonanej "robocie" panowi piwkowali i
      rozmawialiśmy a ona przylazła, usiadła z nami i wcinała się w rozmowę.
      uhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhh
      Poprosiłam już nawet męża żeby z nia na ten temat porozmawiał, ale pewnie
      bedzie mu głupio...............

      Przepraszam, że Wam o niej piszę, bo pewnie to nic miłego czytać jak ktoś się
      żali.
      Pozdrowionkasmile
      • alia78 Re: powraca temat teściowej:( 28.04.04, 08:06
        Z tej złości porobiłam pełno literóweksmileWYBACZCIEsmile
        • edytka1973 Re: powraca temat teściowej:( 28.04.04, 09:51
          Alio
          nie jestes osamotniona
          wczoraj zawrocilam tesciowej uwage: czy umyla rece, a brzmialo to nawet tak: a
          raczki umyte ?? i to tak nawet w formie zartobliwej.
          bezposrednio po paleniu papierosow przychodzi do bartka i nie dosc ze chucha na
          niego tym papierosianym oddechem to bierze do rak jego gryzaki reka ktora przed
          chwila palila. no nie wytrzymalam i tak jej powiedzialam o tym myciu rak, to
          wyszla obrazona, poszlam za nia i jej powiedzialam ze nie ma co sie obrazac,
          bo chyba mam prawo zwrocic uwage jezeli mi cos sie nie podoba zawlaszcza ze
          jest to niezdrowe dla mojego dziecka. powiedziala ze nie ma o czym mowic i nie
          bedzie tego komentowac i sie chyba do mnie nie odzywa sad(
          tzn, jeszcze sie z nia dzis nie widzialam. zobaczymy.
          no to tyle na razie
          pozdrawiam
          edyta, mama bartusia (12.11.03)
          • beatale Re: zdjecia 28.04.04, 10:27
            Dziekuje Wam za obejrzenie zdjęć i miłe słowa. Edytko 1973 : tatuś ytak jak
            widać ( nowe fotki) ma jeszcze bardziej piwne oczy niz ja, ale za to w calej
            rodzinie tylko moja mama i tesciowa i my mamy piwne oczy a cała reszta ma
            niebieskie lub zielone.
            Chociaz mąz sie jeszce łudzi że sie jej zmieniąsmile
            Pozdrowienia Beata mama Julki
    • edytka1973 Re: Listopad 2003 29.04.04, 13:04
      uuuuuuuuuuu
      a co tu dzis tak znowu cicho???
      pewnikiem spacerujecie smile))

      Bartek coraz wiecej podczas przewijania i przed kapiela lapie sie za stopy smile)))
      zdecydowanie jest mu lzej jak nie ma pampersiora.
      I jak lezy na pleckach to tylko fik i juz jest na brzuszku. tylko teraz z kolei
      zapomniala jak to sie robi z brzucha na plecy smile)))

      to na tyle
      ahaaaaa, tesciowa sie do mnie odzywa i mialam wczoraj dzien dobroci i dalam jej
      Bartusia na spacerek, na rekach, poszla z nim na dzialke smile))

      pozdrawiam goraco
      edyta z bartusiem
      • mieszko02 Re: Życzenia dla Zosi 29.04.04, 14:17
        I już mamy za sobą 5 miesięcy! Niech Zosia się zdrowo chowa.
        My dzisiaj byłyśmy na szczepieniu, po nim Halszka spała 4,5 godziny. Teraz już
        nakarmiona (mało, tylko z jednego cycusia) i broi. Na razie żadnych złych
        znaków. Zobaczymy wieczorem, chociaż po ostatnim nic jej nie było. Lekarka
        powiedziła, że to było drugie i ostatnie szczepienie p. polio, tak więc nie
        będzie już tej szczepionki doustnej (której i tak nie chciałam podać). Ciekawe,
        bo niedawno czytałam kalendarz szczepień na ten rok i w kalendarzu było.
        Dostała skierowanie do laryngologa ze względu na tę cystę w buźce, która
        niestety do dziś nie zniknęła a nawet ciut urosła. Potem może czekać nas bedzie
        wycinanie sad((
        U nas tez nocki koszmarne. Do 2.00 w miare spokojnie, potem co godzinke
        półtorej karmienie, a raczej przytulenie sie do cycucha.
        Od jutra tatuś ma króciutki urlopik i cała rodzinka od rana do wieczora w
        kompleciesmile))

        Pozdrawiam
        Dobrosia z Halszką i Mieszkiem.
        • anuska25 Re: Życzenia dla Zosi 29.04.04, 14:40
          Ależ dziękujęsmile))
          Zosia jest dzisiaj wyjątkowo grzeczna..chyba wie, że są jej urodzinkismile
          Spóźnione życzena dla Halszki...nie miałam wczoraj siły, żeby
          napisać..PRZEPRASZAM..
          Buziaczki
          • alia78 Re: Życzenia dla Zosi 29.04.04, 16:11
            Dołączamy się do życzeń dla dzisiejszych i wczorajszych solenizantów!!!!!
            • pajacyk6 Re: Życzenia dla Zosi 29.04.04, 17:05
              My rowniez zyczymy Zosi i Halszce wszystkiego naj......
              Filip dzis marudzi jak rzadko kiedy nawet na spacerze sadale pewnie wieczorem
              padnie i do rana bedzie z glowy hihihihi

              Pozdrawiamy
              Joan z Filipkiem
              • edytka1973 Re: Życzenia dla Zosi 29.04.04, 21:57
                I od Bartusia caluski dla Slicznych Listopadowek smile))
    • alia78 do Mieszko 29.04.04, 20:55
      Jak sobie radzisz z takimi kiepskimi nickami? Ja już nieraz nie mam siły i
      zastanawiam się czy to jest normalne, że dziecko tak kiepsko spi?teraz Iga śpi
      ale co 15 min się przebudza, przytule ja i dalej spi
      pozdrawiamy
      • mieszko02 Re: do Mieszko 29.04.04, 21:54
        no, niestety niewiele mogę zrobić. Kiedy rano wstaje niedospana obiecuję sobie,
        że jak padną w ciągu dnia (równocześnie oczywiście) to kładę się z nimi. Ale
        szczerze mówiąc "niełatwe w użyciu". Albo któreś akurat nie ma ochoty na sen,
        albo jest coś ważnego do zrobienia...
        Jedyne ułatwienie jakie wprowadziłam to zostawienie Halszki w łóżku po
        pierwszej pobudce. Potem tylko daję cyca i zasypiamy (nie wiem która pierwsza)
        do następnego karmienia (tu zmieniam pozycję).
        Generalnie chodzę niewyspana.
        Przypomniałam sobie, że z Mieszkiem było dokładnie tak samo. Jak skończył 5 m-
        cy to częściej się budził w nocy. Najgorzej było jak wróciłam do pracy.
        Zachowywał sie tak, jakby chciał sobie zrekompensować moją nieobecność.
        Ale wystarczyło, że odstawiłam go od piersi (jak zorientowałam się, że jestem w
        ciąży, czyli dwa tyg. przed ukonczeniem przez Miecha roku) i przesypialiśmy
        całe noce.
        U nas nie pomagało dawanie małemu porządnej kolacji (jak już mógł jeść bardziej
        konkretne rzeczy). I tak budził sie na cyca.
        Pozostaje więc przeczekać i przeżyć okres karmienia, czyli kilka miesięcysad((
        Pozdrawiam
        Dziękujemy za życzenia
    • ewetka Re: Listopad 2003 29.04.04, 22:50
      Cześć dziewczyny!
      Na wstępie serdeczne życzenia dla Halsi i Zosi. Żyjcie sto lat, bądźcie
      grzeczne i rośnijcie zdrowo na pociechę rodzicom. Oby Wam ząbki wychodziły
      szybko i bezboleśnie.
      Ja zaczęłam Maćka oszukiwać w nocy smoczkiem. Generalnie szybko go wypluwa,
      albo sama mu wyciągam jak mocno zaśnie, ale kiedy zaczyna kwilić przez sen,
      zapycham go smoczkiem i śpi dalej, jak już się nie da uspokoić wtedy wyjmuję go
      do karmienia. Robiłam tak przez kilka ostatnich nocy i wczoraj Spał od 20.30 do
      2.oo a następna pobudka była o 6 rano i dalej o 8.oo.
      Dzisiaj odwiedziła mnie teściowa, wreszcie maiałam pretekst do posprzątania
      mieszkania, ciągle odkładałam na później, bo coś ważniejszego było do roboty.
      Maciuś był bardzo grzeczny, śmiał się przez cały czas, a jak się zmęczył i
      zaczął trzeć oczka, powiedziałam, że położę go spać. Położyłam go na materacu,
      przytuliłam się do niego i w ciągu minuty zasnął bez jednego miauknięcia. Mama
      była pod wrażeniem. Raz, że mały taki pogodny, a dwa, że tak grzecznie zasypia.
      Po południu zachciało mi się spać, a że i Maciek ziewał, więc położyliśmy się
      oboje. Obudziłam się jakieś póltorej godziny później, Maciek pospał jeszcze
      godzinkę do siódmej. Szok. Chyba wyczuł, że mamusia zmęczona i dał mi się
      zregenerować. Myślałam, że pewnie później zaśnie, ale gdzie tam, po kąpieli
      odłożyłam go do łóżeczka i bez płaczu szybciutko zasnął standardowo o 20.30.
      Ciekawe jak pośpi w nocy?
      Wam wszystkim życzę spokojnej nocki.
    • alia78 Re: Listopad 2003 30.04.04, 08:23
      Witajcie!
      Dziś zapowiada się piękny dzieńsmile A ja jak zwykle niewyspana. Poza tym jestem
      cała pogryziona, bo Iga zaciska dziąsła gdzie się da, nawet u mnie na
      policzkachsmile
      A my juz kąpiemy się w dużej wannie. Iga dostała na zająca całą siateczkę
      zwierzatek do kapieli więc wrzucamy wszystkie do wanny i obserwujemysmile
      Pozdrawiamy wszystkie mamusie te wyspane i tak jak my półprzytomnesmile
      • anuska25 sen 30.04.04, 09:10
        Witajcie, jeszcze raz dziękuję za zyczenia. Zosia zachowywała się wczoraj
        wzorowo. Zasnęła bez "lulania" zaraz po kąpieli: dałam jej piciu i dziecko
        ładnie zasnęło. Dwa razy ciągnęła w nocy cycusia, obudziła się o 6.50,
        pofikała, pośmiała się i od 8.30 śpi. Jest naprawdę słodka.
        Może wasze problemy ze snem Maluchów polegają na tym, że śpicie odobno.Jak
        Zosia śpi z babcią, albo dziadkiem, wtedy kilka razy w nocy płacze..oni zaraz
        dają jej smoka i dziecko pięknie spi dalej.Zupełnie inaczej zachowuje się jak
        śpi ze mną. W OGÓLE NIE PŁACZE, ANI NIE STĘKA!!!!Spróbujcie na jedną noc wziąć
        dzidzię do siebie.

        U nas dzisiaj wieje, więc z Zosią raczej nie wyjdę, bo to najbardziej zdradliwa
        pogoda.Nie znoszę wiatru.A od wczoraj mała coś pokasłuje.

        Wiecie, od 2 dni Zosia mnie przedrzeźnia: wzdycha identycznie jak ja, jak się
        zdziwię.Potem chwilę kaszle, bo jej ślinka do gardła wpada..
      • mieszko02 Re: Listopad 2003 30.04.04, 09:46
        Alio, a Iga siedzi w wannie? Leży czy kąpiecie się razem? Ja tez nie mogę sie
        doczekać kąpieli w dużej wannie. Nie znoszę tego przygotowywania kapieli w
        wanience, przenoszenia jej do pokoju itd. Mieszka zaczęłam kąpać w dużej wannie
        jak tylko zaczął samodzielnie siaedzieć. Myślę, że u Hasi to już niedługo
        nastąpi.
        Z pozycji półsiedzącej"odbija się" do przodu, żeby złapać coś, podpiera sie
        rączką i wraca do wyjściowej pozycjismile Kilka razy zrobiła fikołka "przednio-
        bocznego" więc trzeba na nią teraz b. uważać. Niedawno wypadłaby mi z fotelika
        (ze stołu!) tak się przechyliła do przodu, teściowa w ostatniej chwili ją
        chwyciła. Teraz już za każdym razem zapinam ją pasami.
        Pozdrawiam serdecznie. My mimo wiatru idziemy dziś na spacer, mocno świeci
        słońce i jest juz powyżej 20 stopni. W postawionej budce jest bezwietrznie.
        Po szczepieniu nie ma śladu. Nawet byliśmy wczoraj na grillu u mojego brata,
        mała ślicznie spała na dworze (2 godz), a potem zaraz zasnęła na noc, a spała
        dziś spokojnie i tylko z 1 przerwą. Pozwoliła tatusiowi się wyspać w tym jego
        pierwszym dniu urlopu. Teraz tatus zabrał Mieszka na zakupy do Poznania. Jakoś
        tu pusto bez niegosad
        Pozdrawiam
        • alia78 Re: Listopad 2003 30.04.04, 12:45
          Do Mieszko:
          w wannie Iga trochę podsiaduje, ale jeszcze nie sama ja ja trzymam, albo
          standardow leży u mnie na rękach, macha nuszkami, że woda chlapie mi po twarzy
          i sprawia jej to taką ogromną przyjemnośćsmile. W swojej wanience nie miał juz
          takiej swobody bo stukała nóżkami o ścianki.
          Teraz leży sobie w łóżeczku w krótkim rękawku i w "golaskach" i jest
          najszczęśliwsza na świeciesmile

          Do Anuśki:
          Ja śpie z Igą, od początku, nauczyłam ja tak, bo miała kolki i przy mnie się
          uspokajała. Poza tym cały dzień wisiała na cycu więc było mi tak wygodniej.
          Mój mąż nawet musiał się "wyprowadzić" na gąbke na noc. I nic. Odnoszę wrażenie
          jakby było coraz gorzej! Dziś całą noc się wierciła. Nie wiem z czego to wynika:
          (
          pozdrowionka
          • anuska25 do alia78 30.04.04, 12:49
            Alio78, to już naprawdę nie wiem..może "serwujesz" jej za dużo przeżyć w ciągu
            dnia? Moja Zosia przed godzina strasznie marudziła, jak ją sama
            zostawiłam..teraz dałam jej kilka zabawek i lezy grzeczniutko na sofie,
            zastawiona wielkimi poduchami.

            W czasie kąpieli dokładnie tak samo sie zachowuje jak Iga: pluska nogami,
            pochyla się, żeby obejrzeć sobie nóżki (i nie tylkosmile), chce złapać gąbkę,
            wstaje, trzyma się raczkami wanienki..uwielbia kapiele- od samego początku.

            pozdrawiam
            ______________________
            ANIA Z ZOSIĄ (29.11.2003)


            ZAPRASZAMY NA STRONKĘ CHOMICZKA:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11015285
            • alia78 Re: do alia78 30.04.04, 15:15
              Wiesz Anuśko, Iga wogóle jest dośc nerwowa, zapewne zawdzięczam to sobie, bo
              jestem strasznym nerwusem, poza tym całą ciążę sporo się stresowałam, praca
              dośc dużo wymagała ode mnie zaangażowania i aktywności(dział marketingu), z
              drugiej strony mąż był na szkoleniu i siedziałam sama.
              Zastanawiałam się już czy to może jakieś problemy z trawieniem? Ale miała usg
              brzuszka i wszystko było oki. Pisałam że ostatnio robi mi kupke raz na 2 dni,
              nie wiem czy ma zatwardzenie? Może to ma jakiś wpływ?
              Poza tym te nieszczęsne zęby. Przebieram ją z 6 razy w ciągu dnia, bo jest cała
              zapluta. SAMA JUŻ NIE WIEM, GDZIE TKWI PRZYCZYNA.
              POZDRAWIAM I CAŁUSKI DLA ZOSIEŃKI.
              • anuska25 nerwy 30.04.04, 16:54
                moja Zosia tez robi kupke co kilka dni-czasami co 5 i to nie ma wplywu na
                zachowanie.Wiesz, pewnie to twoje nerwy na nia się przeniosły.Ja wciązy
                staralam się być bardzo spokojna.Generalnie tż jestem strasznym nerwuem, ale
                udało mi sie nad sobą panować:dużo spałam i jeździłam..to mnie zupełnie
                wyciszyło.
                Ach, musisz przecierpiec ten trudny okres.Jak wyjdą jej ząbki, to na pewno sie
                wyciszy. Współczuję ci i trzymam kciukismile Głowa do góry! Niektórzy mają większe
                problemy.Ciesz się że Igusia jest zdrowasmile
                • alia78 Re: nerwy 30.04.04, 17:16
                  Anu ska a Ty karmisz tylko piersią czy tez wzbogaciłaś dietę Zosi?
                  • anuska25 karmienie 30.04.04, 19:19
                    Alio78, karmie tylko piersią! W święta dałam Zosi trochę marchewki na próbę i
                    na tym poprzestałam.poczekam jeszcze do końca 6 miesiąca z eksperymentami.Może
                    w między czasie dam Zosi marchewkę a potem jabłuszko..jeszcze zobaczę, ale na
                    pewno nie będę jeszcze podawać żadnych "mieszanek"smile
                    pozdrawiam
                    ______________________
                    ANIA Z ZOSIĄ (29.11.2003)


                    ZAPRASZAMY NA STRONKĘ CHOMICZKA:
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11015285
                    • anuska25 cicho wszędzie... 30.04.04, 21:49
                      Jakoś cicho tu dzisiaj..Hej ewetko, edytko i mieszko..gdzie jesteście?
                      _____________________
                      ANIA Z ZOSIĄ (29.11.2003)
                      ZAPRASZAMY NA STRONKĘ CHOMICZKA:
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11015285
                      • mieszko02 Re: cicho wszędzie... 30.04.04, 22:18
                        Jestem, ale dopiero teraz. Dzieci zasnęły o 20.00 a ja zrobiłam
                        sobie "prasówkę", poczytałam zaległe pisma.
                        Alio, ja też byłamstrasznie nerwowa w czasie ciąży. Do pracy wróciłam w
                        listopadzie 2002, po macierzyńskim i wypoczynkowym po Mieszku (załapałam sie
                        wtedy na 26 tyg. macierzyński)i przez dwa dni przejmowałam obowiązki od
                        kierowniczki, która szła na chorobowe ciążowe. I trafiłam na "nową" dyrekcję,
                        parę debili, teoretyków, wykładających na wyższych uczelniach, doktoryzujących
                        się na Cambridge, ale próbujących kierować zakładem produkcyjnym. Nie będę
                        opisywać ich chorych rządów, jednak zdrowo dali się we znaki nie tylko mnie, a
                        niestety przypadło to na pierwszy trymestr mojej ciąży. Zresztą jak odchodzili
                        nie omieszkałam im powiedzieć, że jestem w ciąży (było to w czerwcu, trochę juz
                        było widac brzuszek, wczesniej normalnie bałam się przyzanć)a jak dzidziusiowi
                        zaszkodzą nerwy, które mi poszarpali, to ich odnajdę! Robili wielkie oczy,
                        trochę z przerażenia, bo mobbing w ich wykonaniu wyglądał na przemyślany i
                        celowy.
                        Halszka tuz po urodzeniu była bardzo nerowowa, m.in. bała sie kapieli, dość
                        dużo płakała i to właśnie tak nerwowo. Ale mój spokój i robienie wszystkiego,
                        żeby i jej zapewnić spokój i poczucie bezpieczeństwa, zdziałały cuda. Dziś jest
                        radosnym, pogodnym dzieckiem. Bardzo lubi sie smiać, wystarczy zrobić do niej
                        głupią minkę, a juz zanosi sie śmiechem.
                        Mam nadzieję, że tak już pozostanie, a nerwowe chwile, które jej dostarczyłam,
                        puści w zapomnieniesmile)))
                        Pozdrawiam
                        • edytka1973 Re: cicho wszędzie... 30.04.04, 23:01
                          Ano i jestem
                          troche pozno
                          ale tak jak pisalam sa mistrzowstwa swiata w snookerze i to one pochlaniaja
                          moje wolne chwile.

                          Wiecie, ja tez w ciazy bylam strasznie nerwowa, byle glupstwo a ja poprostu
                          kipialam, az maz sie dziwnil i mowil ze taka nie bylam, i musze powiedziec ze
                          jeszcze mi to zostalo. czasami sama siebie nie poznaje, jak sie zezloszcze na
                          cos, czy kogos to az sie we mnie w srodku wszystko trzesie. nie wiem, czy to
                          wina hormonow??? ale czyzby tak dlugo trzymaly??? Tak normalnie to potrafilam
                          sie powstrzymywac, np. tesciowa, przedtem nic bym jej nie powiedziala,,
                          chociazby jak to sie mowi na glowe by mi wlazla, a teraz ???? wszystko na
                          jezyku. Albo np. na samym poczatku nie draznilo mnie jak bartus plakal, czy
                          marudzil i jeczal. teraz, az wstyd sie przyznac, sa chwile kiedy mnie to po
                          dluzszej chwili tez denerwuje. czy to sa jakies "slady" depresji poporodowej,
                          czy co ?? pyatnie za 100 pkt

                          Mieszko, ja tez juz sobie powiedzialam ze jak bartus tylko zacznie sam dobrze
                          siedziec to przenosze sie z kapaniem do duzej wanny. teraz go sadzam w jego
                          wanience ale trzeba bardzo pilnowac i podtrzymywac. fajnie sie lapie juz za
                          brzegi wanny, wszystko go dookola interesuje, ostatnio zainteresowal sie
                          kurkiem od gazowki smile))
                          sadzam go na rozlozonym lozku, i puszczam, fajnie sie pochyla do przodu, lapie
                          za stpoy, albo podpiera i po chwili bec na bok, albo do tylu smile)) albo sadzam i
                          opieram o oparcie lozka, tez troche wytrzyma.
                          Wracajac do bartusia "suchych placuszkow", ten krem hydrokortizon nie pomagal
                          za wiele, nie poznikalo, tylko lagodzilo, bylo mniej suche, a teraz sie wlasnie
                          skonczyl i poodnawialo sie, mialam zajechac do przychodni, ale nie bylo
                          kiedy sad podjedziemy po weekendzie, a tymczasem smaruje bapantenem, tak samo
                          lagodzi.
                          Juz glupia jestem, z ta jego alergia, dostaje mniej juz NAN2, tylko 2 razy, i 2
                          razy Humane2(ona ma tyle bialka co mialo NAN1) i nic nie zmniejsza sie, a jakby
                          ich przybywa. zupki daje mu juz swoje, sama gotuje i nie w nich chyba nic co
                          mogloby uczulac. Wiec moze jablka??? bo deserek z nich dostaje codzien, albo
                          same albo "w towarzystwie" smile)) czyli z marchewka, jagodami. dostaje tez soczek
                          jablkowy. czy to mozliwe.??? ale pani doktor stwierdzila ze to na bialko, tylko
                          czym sie rozni alergia na bialko od innych ???
                          Aha, i jeszce , bialko w mleku chyba sie rozni od tego w miesku. ostatnio dalam
                          bartkowi zupke kupna z kurczakiem, bo tatus kupil juz jakis czas temu i stalo i
                          stalo w lodowce i musze sie przyznac ze poprostu nie zdazyla ugotowac swojej
                          wiec dalam ta. ale zjadl z apetytem. moja juz mu tez smakuje smile)) z czgo sie
                          bardzo ciesze.

                          dobra, konczy te wypociny
                          jestem "zdeka" padnieta, sorki z gory za bledy
                          dobrej nocki i milego weekenu smile))
                          pozdrawaimy
                          edyta z bartusiem (12.11.03)
                • agatka78wawa Re: nerwy 04.05.04, 19:08
                  Jesli moge cos podpowiedziec to z tego co wiem jesli karmisz tylo piersia to
                  mala moze robic kupke nawet raz na pare dni. Dzieje sie tak dlatego gdyz Zosia
                  ssie dokladnie tyle mleka ile jej potrzeba i twoj organizm sie do tego
                  dostosowuje. Czasami bywa tak ,ze dzieciatko wszystko co zje spala. Jesli
                  prawidlowo przybiera na wadze to nie musisz sie niepokoic. To jest podobno
                  calkiem normalne a niektorzy lekarze mowia ,ze nawet wskazane. Swiadczy to o
                  tym ze mala wykorzystuje wszystko co zjada. To wydaje sie nawet logiczne. Tak
                  mi to tlumaczyla pediatra.

                  pozdrawiam Agatka z Nathankiem (16.11.2003 Monachium)
                  • anuska25 kupka 04.05.04, 22:28
                    Agatko, właśnie dzisiaj Zosia zrobiła kupkęsmile Jak kilka dni nie robi, to jak
                    już jej wyjdzie...nos skęcasmile Też słyszałam, że do czasu kiedy Zposia nie
                    płacze, nie stęka i nie boli ja brzuszek- nie ma się co przejmować.
                    Pozdrawiam cię i Nathankasmile

                    Brosiu, jak tam Halszka?Kupiłaś jej wózek, czy nadal sie przymierzasz?

                    Edytko: jak wytrzymałaś w długi weekend z teściową?smile
                    ______________________
                    ANIA Z ZOSIĄ (29.11.2003)


                    ZAPRASZAMY NA STRONKĘ CHOMICZKA:
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11015285
    • ewetka Re: Listopad 2003 30.04.04, 22:56
      Hej dziewczyny!
      Aniu ja dzisiaj byłam na imieninach u teścia. Szwagier mnie zabrał, ale było
      zabawy. Maciek i Jasiek leżeli obok siebie na wielkim łóżku teściów. Maciek
      uwielbia leżeć z wyprostowanymi, wyciągniętymi w bok rączkami, wyciągnął więc
      swoje łapiny w bok i złapał za ramię Jasia. Śmiesznie to wyglądało, jakby
      starszy braciszek dodawał otuchy młodszemu. Potem obaj leżeli na boczkach
      zwróceni buźkami do siebie i szarpali jedną pieluszkę, żaden nie chciał
      popuścić. Będą fajne zdjęcia. W ogóle bardzo fajnie się zachowywali. Jak zaczną
      chodzić to dopiero będzie jazda, jeszcze jak przyjedzie Julka. Dom stanie na
      głowie. I nie możemy się doczekać kiedy przyjedzie mała.
      Jak byłyśmy w ciąży zrobiłyśmy sobie w trójkę zdjęcia z brzuszkami roznąco
      czyli siostra męża z małym brzuszkiem, szwagierka z większym i ja z
      gigantycznym na końcu. Teraz chcemy zrobić takie zdjęcie dzieciom : Julka, dwa
      miesiące starszy Jaś i dwa miesiące starszy Maciek.
      A z tymi nerwami to macie rację. Szwagierka też była bardzo nerwowa w ciąży i
      Jasiek też jest taki nerwowy. A jak idzie na ręce do taty a najlepiej do babci,
      która jest oazą spokoju, to się totalnie wycisza. Ja na początku też byłam
      bardzo nerwowa i Maciek momentalnie to wyczuwał i niestety ale moje nerwy
      udzielały mu się. Potem się wyciszyłam, uspokoiłam i od razu zmieniło się
      zachowanie Maćka. Teraz jest bradzo pogodny, taki śmieszek, łatwo go rozbawić,
      uśmiecha się do każdego, kto uśmiecha się do niego. Jest słodziutki.
      A jak spędzacie majowy weekend. JA niestety dwa pierwsze dni samotnie. Rodzice
      wyjeżdżają na spotkanie z przyszłymi teściami brata,mąż wraca dopiero w
      niedzielę wieczorem, przyjaciele wyjeżdżaja, aja dostanę głupawki od siedzenia
      w domu. buuuuuuuuuuuuuuu
      Pozdrawiamy
      Ewa i Maciuś (19.11.2003)

      Ostatnie fotki
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10439388&a=11943162
      foto.onet.pl/albumy/album.html?id=18228&grupa=0&kat=15&a=ewetka76
      • edytka1973 Re: Listopad 2003 30.04.04, 23:08
        ewetko masz jeszcze nas smile)))

        Bartek tez zle reagowal na moje nerwy i teraz staram sie mu (i przy nim) ich
        nie okazywac, i jest oki. tez jest pocieszny, jak chodzimy na zakupy, kazdy kto
        do niego zagada, to sie do niego cieszy, jest taki smieszeek smile))
        wczoraj bylismy u kurek i pieska i jak wrocilismy do domu nasladowalam mu ich,
        ale sie cieszyl, tak sie cieszyl i piszczal ze moja przygluchawa tesciowa az
        przyleciala zobaczyc co sie dzieje smile)) strasznie podoba mu sie jak mu
        nasladuje "duzego psa"
        ahaaaaa i jak mu robie "samolot" to tez ma "odlot" i jak rozkosznie parpa
        nozkami.
        robilyscie swoim maluszkom samolot ???? jak nie to zrobcie.
        traz to juz uciekam
        paaaaaaaaaaaaa
        • alia78 Re: Listopad 2003 01.05.04, 06:53
          Edytko juz dawno miałam pytać ale zawsze zapomnę. Czemu Ty nie karmisz piersią?

          Ja dziś miałam pobudkę w nocy o godz. 3 00. Iga obudziła się wyspana jak nigdy
          i gotowa do zabawy, a ja miałam piach w oczach. Godzine musiałam odsiedzieć i
          było okiejsmile

          Teraz od 50 min też nie spi i się wygłupia.

          Co do majówki Ewetko to planujemy grila. Moja mama ma działkę i nakupowała
          kiełbassmilePogoda ma być przednia więc chyba wypali. Dziś zamierzam jechac do
          Piotra i Pawła na zakupy, mam tylko nadzieję, że będzie czynnesmile

          Co do nerwów, to ja nie potrafię się opanować. Mimo szczerych chęci. Jestem
          strasznym ch(h)olerykiem - zwatpiłam jakie "CH"sad

          Uciekam!
          Miłego długiego weekendu. Szczególnie Tobie Ewetko. Jakby co pisz na gg 1382018
          • anuska25 nerwy bez przerwy:) 01.05.04, 08:32
            Alio, ale cię dzisiaj wczesnie ebrało na pisaniesmile
            Ja właśnie wyjeżdzam..pakuję rzeczy a w między czasie postanowiłam do was
            zajrzeć.Czekam teraz na "jaśnie szanownego" męża, żeby raczył wstac i przynieśc
            mi walizkę. Ma szczęście, że Zosia zasnęła dzięki temu, że on śpi (ona lubi
            patrzeć na śpiące osoby i to ją usypiasmile),bo inaczej...juz byłby wybuch. Ja
            się, dziewczyny, po prostu nie poznaję: jestem teraz tak drażliwa na
            męża,wszystko mnie w nim denerwuje, czy to hormony? Edytko, ty też?
            Myślę, że wpława tak na nas nowa sytuacja: do tej pory w centrum
            zainteresowania męża, bez problemów, ciągle był czas (i ochota) na seks. A
            teraz- nic z tego nie zostało. Pewnie to mnie tak strasznie denerwuje.
            Przy Zosi jestem spokojna..staram się..ale też jak marudzi doprowadza mnie
            czasami do pasji..
            Ewetko, współczuję!Ale, jak już edytka wspomniała, masz nas..chiciaż bardziej
            JE, bo ja zajrzę dopiero we wtorek, albo w poniedziałek wieczoremsmile

            Zyczę udanego weekendu.Trzymajcie kciuki za Zosię, żeby nie płakała w kościele.
            Mam nadzieję, że nie zapomniałam jakiś dokumentów do chrztu
          • edytka1973 Re: Listopad 2003 01.05.04, 13:15
            Alio
            Karmilam na poczatku, ale oboje przechodzilismy gehenne. na samym poczatku
            karmienia, jakos szlo, bo piers byla pelna, po jakichs 5 minutach, jak piers
            troche "miekla" zaczynalo sie. maly nie umial jej trzymac, lapal i puszczal i
            sie zloscil i plakal. i tak przez godzine zanim z jednej piersi wyciumkal, a to
            mu bywalo malo, on potrzebowal z dwoch. w koncu zaczelam sciagac laktatorem i
            karmic z butelki. maly wtedy spokojnie najadal sie, bez nerwow i placzu, no i
            mi to zaoszczedzalo nerwow. niestety po 2 godzinach bywal glodny i dokarmialam
            go NAn-em. dostawal co 2 godziny jedzonko. czyli sciagalam pokarm co 4 godziny.
            niestety przed samymi swietami zaczely sie problemy z pokarmem, doslownie w
            ciagu tygodnia stracilam pokarm. ale slyszalam juz takie opinie ze tak bywa, ze
            laktator to nie dzidzius. i tak to wlasnie bylo.

            Mu tez bedziemy grilowac, ale to juz chyba standard u Polakow smile)))

            to na razie
            smacznych kielbasek
            pozdrawiam
            edyta z bartusiem (jeszcze spi, ponad 2 godziny !!!, szok)
            • edytka1973 Re: Listopad 2003 01.05.04, 17:49
              My juz prawie po grilowaniu, przyszlam polozyc bartka spac.
              beda fajne zdjecia z pierwszego grilowania bartka smile))
              dkoncze potem

              to pisalam jakas godzinke temu smile))
              cos moj maluszek walczyl walczyl i nie wywalczyl spania. zauwazylam ze
              wystarcza mu ostatnio jedno dlugie spanie, a potem walczy i ie bardzo chce.
              wczoraj np. zdzemnal sie niecale pol godzinki przed 19.
              Wiecie, wczoraj w sklepie, jak maz placil , bartek wystawil raczke, wystawil
              najpierw kciuka, potem wskazujacego i potem prawie jednoczesnie reszte
              paluszkow, no komicznie to wygladalo, jakby liczyl cos. i dzis juz tez to pare
              razy zrobil. smiejemy sie ze liczy sobie paluszki smile)))

              na razie, papatki
              edyta, z bartusiem
    • ewetka Re: Listopad 2003 02.05.04, 00:35
      Dzięki dziewczyny, za słowa otuchy.
      A my dzisiaj byliśmy dwa razy w dużym parku na spacerku. Rano było fajnie, mało
      ludzi, a po południu koszmar. Mnóstwo biegających i hałasujących dzieci.
      Tradycyjnie pohuśtaliśmy się troszeczkę, pospacerowaliśmy. Dzisiaj nawet
      zaryzykowałam i podniosłam oparcie w wózku. Trochę do d... jest w nim
      regulacja. Nie ma takiej pozycji półleżącej, tylko siedziąca lekko pochylona.
      ALe zapięłam małego w pasy i kawałek pojechaliśmy, nie kiwał się, ani nie
      zsuwał, nawet nieźle się trzymał i mógł wreszcie wszystko poobserwować.
      Alia co do błędów ortograficznych to ja właśnie wczoraj przeglądałam wszystkie
      moje posty z tego forum i złapałam się za głowę, jakie ja babole nasadziłam.
      Nigdy w życiu nie miałam problemów z ortografią, dochodzę do wniosku, że
      stukanie w klawiaturę uwstecznia mnie. Muszę przeczytać cały post zanim go
      wyślę, jestem wzrokowcem i wtedy wynajduję błędy. Właśnie złapałam się na tym,
      że pisząc na klawiaturze piszę wszystko fonetycznie. Muszę bardziej uważać na
      to co robię.
      Życzę wszytskim dobrej nocy.
      Niestety mąż mnie dzisiaj poinformował, że nie wie kiedy wróci. Mają poślizg
      z dwoma jachtami. Znowu przyjedzie na dwa dni i wróci do Szczecina. W przyszły
      weekend te dwa jachty muszą być na wodzie gotowe do czarteru, a na razie stoją
      jeszcze na brzegu.
      A już myślałam, że to koniec sad((
      Ewa i Maciuś (19.11.2003)

      Ostatnie fotki
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10439388&a=11943162
      foto.onet.pl/albumy/album.html?id=18228&grupa=0&kat=15&a=ewetka76
    • alia78 Re: Listopad 2003 02.05.04, 07:48
      Witajcie dziewczyny!
      Ewetko jak bedziesz się nudziła wpadnij dziś do mnie na grilasmile
      A mam jeszcze pytanie, czy jak mąż wyjeżdża jesteś kompletnie sama z Maciusiem?

      Wczoraj kupiłam Idze kapelusz, wyglada przepiekniesmile aż się ludzie za nią
      oglądalismile

      U mnie dziś w nocy padało, ciekawa jestem jak bedzie w dzień.
      Uciekam, trzymajcie sięsmile
      • ewetka Re: Listopad 2003 02.05.04, 18:23
        Alio pytałaś czy jestem kompletnie sama jak mąż wyjeżdża - tak. Mieszkamy
        osobno, do moich rodziców jest jakieś 15 minut autobusem(5 km), do teściów z 20
        minut tramwajem. Moi rodzice pracują,więc widzę się z nimi w weekendy,chyba, że
        zajrzą wracając z pracy, a teściowie już nie pracują, ale nie są mobilni (bez
        samochodu), a wyprawa od nich do nas jest najbardziej zatłoczoną ulicą w Łodzi,
        w godzinach szczytu to koszmar, nikomu w związku z tym nie chce się jeździć
        tramwajami. Dobrze, że w bloku obok mieszkają moi przyjaciele z liceum. W
        tygodniu z przyjaciółką chodzę dwa razy dziennie na spacery (Na zjdęciach
        Maciuś jest z jej starszą córeczką, a młodszą urodziła 6 tygodni temu).
        A Maćka wsadziłam przed chwilą w fotelik, złapał się jedną ręką pałąka (tak
        wyciągnął ją do góry) i patrzy się na mnie jakoś dziwnie. Szkoda, że mąż zabrał
        aparatsad((
        A dzięki za zaproszenie na grila, chętnie skorzystałabym smile)), gdyby nie
        odległość sad((
        Spróbuję małego położyć spać, mógłby się jeszcze zdrzemnąć z pół godzinki.
        Pozdrawiamy
        Ewa i Maciuś (19.11.2003)

        Ostatnie fotki
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10439388&a=11943162
        foto.onet.pl/albumy/album.html?id=18228&grupa=0&kat=15&a=ewetka76
        • marysia133 DO EWETKI 03.05.04, 13:15
          Droga Ewetko, czy ja mogłabym dostac od Ciebie jakis kontakt? Albo numer gg
          albo e-mail? Zamierzam rodzić w ICZMP właśnie na II bloku porodowym i w związku
          z tym miałabym do Ciebie kilka pytań ale nie chcę tak na forum ogólnym. Będę Ci
          bardzo wdzięczna za odpowiedź. A może pojawiasz się na forum dziecko-info?

    • alia78 do Ewetki, Anuśki i innych karmiacych piersią 04.05.04, 14:54
      Boże ale tu ciszasmile Chyba jeszcze wszyscy grilująsmile
      Dziś byłyśmy na szczepieniu, Iga jak zwykle nawet dobrze nie zapłakałasmile
      Ale o co mi chodzi, pani dr mnie zdziwiła, bo najpierw zapytała jak karmią
      małą, a potem kazała mi podawać Idze soczki, zupki i deserki. Myślałam, że do 6
      miesiąca nie podaje się nic poza piersią a tu proszęsmile
      Zaraz kupiłam Idze mnóstwo soczków i jak się przysadziła, wypiłam na raz pół
      butelki.....a był to smak - owoce dziekiej róży i malinysmile
      Pani dr jeszcze mnie zmartwiła bo powiedziała, że do ząbków Igi to jeszcze
      conajmniej miesiąc, nie wiem jak ona i my to wytrzymamysad
      Pozdrowionkasmile
      papa
      • anuska25 Re: do Ewetki, Anuśki i innych karmiacych piersią 04.05.04, 15:10
        Ale mnie zszokowałaś! Ja też słyszałam,że na piersi dziecko powinno byc do
        końca 6 miesiąca i nic poza tym. No, ale skoro lekarz tak mówi..Ja dzisiaj
        dałam Zosia marchewkę ze słoiczka.Jutro w takim razie kupuję soczki, lae tylko
        jabłkowe.Bałabym sie podać inne smaki, bo to chyba za wczesnie
        na "skomplikowane" owocesmile))Jabłko to cukry proste więc chyba rzeczywiście
        można podawać.

        Wczoraj wróciłam z długiego weekendu.W niedzilę chrzciliśmy Zosię (poczytajcie
        na stronce Zosiaczka).Zdjęć bedzie więcej tylko muszę się zebrać do obróbki.
      • edytka1973 Re: do Ewetki, Anuśki i innych karmiacych piersią 04.05.04, 16:30
        Alio
        teraz moj bartus po nocach nie daje spac.
        tzn. spi ladnie od ok.20 , 20:30 do 3 w nocy, a od trzech dni jeczy, steka,
        poplakuje i sie wierci,kopie i ogolnie swiruje do samego rana, a ja tylko
        wstaje i podaje smoczek, nie wiem o co chodzi, do tej pory tak nie bylo, z
        reszta, pamietasz odpisywalam ze nie mam takiego problemu smile)) no i stalo sie.
        moze to tak ma byc, jakis kolejny etap. do tej pory przsypial do 5 , wtedy
        dostawal mleczko i spal dalej, a teraz juz po 3 albo przed 4 dostaje amciu.

        od trzech dni nie podaje juz deserku-jablka, co prawda popija soczek jablkowy
        ale tylko okolo 50 ml, do tego daje swoja zupke (marchew, ziemniak,odrobinka
        pietruszkii ryz) i wiecie, poprawila sie skorka, jest mniej szorstka, a nie
        smarowalam juz niczym tylko bepantenem, bo tamten krem hydrokortizon juz sie
        skonczyl.
        mimo to dzis bylismy u lekarza, pani doktor stwierdzila ze wg niej to nie ma
        znaczenie tak naprawde ile jest bialka w skladzie mleka, czy 10 czy 16 tych
        jednostek , bo jest, i jesli ktos jest na nie uczulny, to jest. i proponowala
        zeby przejsc na mlekozastepcze, ale powiedzielismy ze to chyba niemozliwe, bo
        bartek nawet NAN HA, czy bebiko omneo nie chce jesc a co dopiero tamte, a ponoc
        sa one okropne. stwierdzila ze rozniez moglaby to byc reakcja na jablka. wiec
        na razie nie podaje i soczku tez. kupilismy sam marchewkowy soczek.
        aha przypisala masc ELOCOM czy ktoras z WAs ja zna??? zobaczymy jak po tym
        bedzie.
        a i jeszcze radzila pani doktor ze jak zacznie sie wprowadzac zupki z mieskiem
        i jak sama bede gotowala, to zeby to nie bylo na "kostkach" np. skrzydelkach,
        tylko na piersi np. kurczaka, indyka.

        Alio
        wprowadzaj pojedynczo "nowinki" i co kilka dni, bo potem (czego nie zycze)
        bedziesz tak jak ja szukala, co moze uczulac, oczywiscie zrobisz jak zechcesz,
        to tylko moja rada.

        Anuska, czekamy na zdjecia !!
        pozdrowionka
        edyta, mama bartka
        • anuska25 problemy ze snem 04.05.04, 16:43
          Zosia też zaczęła mieć problemy ze snem.Od piątkowej nocy cały czas sie budzi,
          stęka, płacze przez sen..czasami sie smieje.Musze ja karmić czasami co 2
          godziny.Już nie mogę.Smoczek nie zawsze pomaga..tylko cycuś.
          Zgadzam sie z EDYTKA,że to pewnie kolejny etap w rozwoju. Zrobiła się z niej
          niezły stękacz. Uspakaja sie tylko w samochodzie..jest wtedy bardzo
          grzeczna.Wczoraj jak wracaliśmy z Częstochowy całą drogę się smiala, nawet w
          restauracji (zatrzymaliśmy się na objad) była bardzo grzeczna. Ale w
          nocy...stękała i stękała.
          • agatka78wawa Re: problemy ze snem 04.05.04, 19:00
            Dawno mnie tu nie było. Nie dam rady przeczytać wszystkiego musialabym
            poswiecic na to ze dwa dni po 12 godz. Niezła ksiazka by powstala (Poradnim dla
            mlodych mam) Pozdrawiam Was wszystkie i wasze malenstwa. Postaram sie bardziej
            regularnie zagladac zeby nie miec takich zaleglosci.

            Jesli chdzi o klopoty ze snem ti Nathanek tez ostatnio slabo spi. Zastanawialam
            sie dlaczego. Kamien z serca mi spada kidy piszecie ,ze macie ten sam problem.
            Budzi sie co 2-3 godz. Wogole nie chce spac w lozeczku. Musze go brac do siebie
            i dopiero jak go przutule 9jego glowe poloze na swoim reu 0 zasypia. jak tylko
            probuje go odlozyc albo nawet odsunac (bo czasami reka mi dretwieje) To sie
            budzi i za nic nie chce spac. To stekanie to mnie tez do szlu doprowadza.
            Takie eeeeeee, uuuuuuuuu, yyyyyyy ale jak widze trzeba to przejsc.

            Piersia karmie malego juz tylko w nocy bo w dzien mnie odpycha. Taka sytuacja
            trwa juz od dobrego miesiaca. Probowalam juz wszystkiego (np. przegldzic go
            zeby zlapal piers) ale nie da sie oszukac. Pocignie chwile (ze 2min) a pozniej
            znow sie drze. Nie ma sily musze dac butle. W nocy troche possie ale to pewnie
            bardziej dla kontaktu ze mna niz dla checi zaspokojenia glodu. Powiem Wam ,ze w
            sumie jest to przykre jak maluszek odpycha Cie i nie chce ssac. na poczatku
            obarczalam sie wina jednak moja pediatra powiedziala ,ze czasami tak sie zdarza
            i niestety nieraz matka nie ma na to wplywu.
            Pozdrawiam Was jeszcze raz i całuski dla maluchów.

            Agatka z Nathankiem (16.11.2003 Monachium)
        • mieszko02 Re: do Ewetki, Anuśki i innych karmiacych piersią 04.05.04, 22:20
          Zaczynam od odpowiedz na pytania, bo zapomnę.
          Elocom to maść sterydowa, rzeczywiście bardzo skuteczna przy alergicznych
          reakcjach skóry, także na ciemieniuszkę, ale należy ja stosować b.ostroznie, na
          pewno nie na twarz, bo mogą zostać jakieś przebarwienia. tak wszędzie piszą,
          choć mi zdarzyło się posmarować buźkę Mieszkowi i hasi jak jeszcze o tym nie
          wiedziałam i nic sie nie stało.
          Edytko, możesz gotować zupki na mięsie, ale na początku (chyba do 8 m-ca) mięso
          należy gotować osobno, tak żeby nie podawać dziecku wywaru z mięsa, tylko mięso
          dodać do warzyw.
          Śpieszę czytać dalej, bo mam troche zaległości, siadł nam ostatnio komp
          • edytka1973 Re: do Ewetki, Anuśki i innych karmiacych piersią 05.05.04, 10:31
            Dzieki Mieszko smile))
            pani doktor mi mowila o tym zeby buzki nie smarowac i zeby tylko raz dziennie
            stosowac.
            i jestem pod wrazeniem, bo po pierwszym razie juz jest widoczna poprawa.
            i na pewno pomogla masc, nie wiem czy czasem tez to ze nie daje jablek, czyli
            nie dostaje tego co moze uczulac. nie bede dawalu mu ich az do calkowitego
            wyleczenia, mam nadzieje ze poznika. i wtedy sprobuje dac i sie okaze na 100 %
            czy to jablka czy nie.

            Dzisiaj moje kochane dzidzi zrekompensowalo mi te 3 nocki nie przespane i
            pospalo az do 5:35 !!! i to sie przebudzilam chyba instynktownie, a bartus
            macha raczkami i sie przewraca na boczek smile)) nawet nie jeczal, ani plakal,
            polecialam szybckutko zrobic flaszke, a on wyciumkal 80 ml i na tym koniec.
            odczekalam jakies 10 min i jeszcze troche pojadl.

            Z mieskiem jeszcze poczekam, ( chociaz juz podalam tydzien temu ze sloiczka,
            mam ich pare, dziadkowie kupili i nawet mu smakowalo , tyle tylko ze nie wiem
            czy nie bylo i na to realcji ) tak jak pisalam az sie zalecza albo wylecza
            objawy tej alergi i wtedy stopniowo.

            na razie koncze bo wlasnie moje kochanie sie obudzilo smile))
            pozdrawiam
            edyta
    • mieszko02 Re: Listopad 2003 04.05.04, 22:29
      Witam po weekendzie. My mieliśmy weekend iście zoologiczny, przez dwa dni
      łaziliśmy po ogrodach zoologicznych, frajdę miały nie tylko dzieciakismile))
      Oj, u nas noce tez straszne, co 2-3 godz. hasia zaczyna sie wiercić, trochę
      pociągnie cyca, porzuca się na wszystkie strony, postęka...
      W dodatku ostatnio zaczęła się tez starsznie rozpychać w łóżku. Tak sie
      przesuwa, że kładzie sie w poprzek łóżka.
      Mam nadzieję, że niedługo to potrwa, bo na dłuższą metę tak sie nie da...
      Pozdrawiam, Agato fajnie, że sie odezwałaś. Ciekawe czy inne mamy, które tu
      kiedyś sie odzywały zaglądają od czasu do czasu (helena, aleksandrawu,
      anatewka, Kinga i in.)???
      • agatka78wawa Re: Listopad 2003 05.05.04, 18:09
        Noe wąsnie co do tego krecenia w nocy to Nathanek juz dwa razy spadl mi z
        lozka. Na szczescie nic sie nie stalo ale niezle mnie przestraszyl a i sumienie
        mnie gryzlo (jaka ze mnie matka). Lekarz jednak mi powiedzial ze takie male
        dzieci sa odporne na tego typu wypadki i w jego karierze jeszcze sie nie
        zdazylo zeby upadek z lozka zrobil dziecku jakakolwiek krzywde.

        pozdrawiam Agata z Nathankiem (16.11.2003 Monachium)
    • ewetka Do ALii, Anuski i innych karmiących piersią 04.05.04, 23:32
      Cze Dziewczyny.
      Słuchajcie, ja chodzę z Maćkiem prywatnie do takiej starszej Pani doktor, która
      jest naprawdę bardzo znanym i bardzo dobrym lekarzem. Generalnie na dźwięk jej
      nazwiska wszyscy z uznaniem kiwają głowami. A jest ona normalnym człowiekiem,
      tzn, jak mam problem to dzwonię do niej na komórę i ona mi doradza co zrobić,
      jak coś jest bardzo niepokojącego, to dopiero wtedy każe przyjść, albo
      przyjeżdża sama. Przy czym jak jest problem z pieniążkami, to nie woła zapłaty
      za wizytę. Pani doktor jest fanatyczką karmienia piersią. Kazała mi Maćka
      karmić tylko i wyłącznie piersią do skończenia szóstego miesiąca, czyli jeszcze
      dwa tygodnie. Uważam, że dwa tygodnie to już nas nie zbawia i jeśli Maciek
      chciałby już coś więcej to bym mu dała.
      Generalnie chodzi mi o to dziewczyny, żeby nie przejmować się opiniami innych i
      np. kupować na hura słoiczki i dziecku wciskać, czy wogóle nic nie dawać kiedy
      widać, że dziecko pożera wzrokiem. Jeśli dziecko samo już wykazuje ochotę do
      poznawania nowych smaków, można zacząć wcześniej. Same oceńcie czy maluchy chcą
      i są gotowe. Gdyby Maciek chciał to już dawałabym mu coś mimo opinii mojej
      pani doktor, ale ja zrobiłam dwie próby i nie był tym kompletnie
      zainteresowany, być może jeszcze nie dojrzał do tego. Ale jak skończy pół roku
      to będę codziennie wytrwale próbowała, może będzie już sam ciekaw. Ach i moja
      pani doktor jako jedyny lekarz powiedziała mi, żebym nie karmiła dłużej jak do
      roku, mimo jej fanatyzmu. Dłuższe karmienie jest może dobre dla dziecka ale nie
      koniecznie dla matki, mogą zacząć się problemy z piersiami, a poza tym im
      starsze dziecko tym trudniej odstawić jeśli samo nie zrezygnuje. I ja chyba tak
      właśnie zrobię (o ile tylko będę miała pokarm).
      Zróbcie dziewczyny tak jak wam dyktuje serce.
      • mieszko02 Re: Do ALii, Anuski i innych karmiących piersią 05.05.04, 14:14
        ewetko, podpisuje sie pod tym co napisalas obiema rekoma. ja tez chetnie
        podałabym hasi cos noewgo, ona sie rwie do wszystkiego co akurat je mieszko,
        ale przy jej kłopotach pokarmowych wytrwam jeszcze troche przy samej piersi.
        mieszka karmiłam do prawei roku. choc pod koniec to było juz tylko przytulanie
        do snu i w nocy. nie miałam tez kłopotów z odstawieniem go od piersi. udało sie
        w jeden weekend. po prostu nie dałam mu do snu cyca, a jak poczułam, ze piersi
        sa pełne, to dałam mu troche pociagnac (nie do wypróznienia piersi), ale tylko
        tyle, zeby mi ulzył, ale nie wywołało to produkcji pokarmu. i to chyba tylko 3
        razy. pokarm sam zaniknał. musze konczyc, bo mała mi tu przeszkadza, jedna reka
        trudno tez pisac. pozdrawiam
        • beatale parę pytań... 06.05.04, 08:38
          Witam.Mam pare pytań do Was.Czy jest jakas mama która karmi tylko piersia i
          jeszcze nie wprowadzała innych pokarmów? Moja Julka skonczy 15 pół roku i od
          dwóch tygodni budzi sie w nocy , a od 3 miesiecy spala po 8,9 godzin bez
          budzenia sie.A teraz budzi sie czasem juz o 2,3 a zasypia o 23 karmie o 22-giej
          ostatni raz.Co prawda daje sie utulic i zasypia bez karmienia -ale to moze
          objaw tego ze juz czas na inne jedzenie? albo moze ząbki daja sie we znaki?
          Jak to jest u Was?
          I inne pytanie jak zasypiaja Wasze dzieci moja ostatnio tylko chce spac na
          boczku i czasem mam wrazenie ze wlasnie usnie na boku i potem sie przekreci i
          to ja budzi.
          Dzieki za odpowiedzi - Beata mama Julii 15.11.2003
          A to nowe fotki
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12233111&a=12271201
          • anuska25 Re: parę pytań... 06.05.04, 12:41
            BEATALE, z MOJĄ Zosią jest to samo: karmię piersią i już nie mam siły wstawać
            co 2 godziny.Dzisiaj chodzę jak nieprzytomna..nie wiem, co do mnie mówią a
            właśnie jadę na rozmowę w sprawie pracy (chyba zmienię szkołę).
            Ona pięknie spała a teraz jest nie do wytrzymania..tylko w nocy, bo w dzień
            kochane z niej dziecko. Płacze przez sen, stęka...jak tak dalej pójdzie to będę
            spała w pracy, bo w domu się nie dasmile
            buziaki
    • pajacyk6 Re: Listopad 2003 06.05.04, 10:54
      Witajcie!
      Dawno mnie nie bylo.we wtorek po poludniu bylismy na szczepieniu -dopiero
      pierwszy raz!Filipek plakal dosc glosno ale krotko smile,za to wczoraj marudzil
      caly dziena po poludniu mial temp 38C,na szczescie dzis jest chyba juz lepeij
      tem ok i grzeczny jest,przed nami jeszcze tyle szczepien i juz mi peka serce na
      sama mysl o tym.
      W ten ostatni weekend moje dziecie nauczylo sie lapac za stopke a dzis juz
      wpakowalo ja sobie do buzki-naprawde wyglada to komicznie prawda?smilepoaz tym
      wydaje nowe dzwieki i bardzo to lubi szczegolnie podoba mu sie bu bu bu i przy
      tym caly sie opluje hihi a zabkow jak nie bylo taknie ma sad Czy ktores z
      Waszych maluszkow ma juz zabek???
      Beatale Fifi zasypia czasem na boczku ale w dzien ,i wtedy tak spi az sie nie
      obudzi ,a w nocy spi na plackach.Moze Twoja niunia rzeczywiscie jest glodna?
      Moze dajjejna noc np kasze ?sprobuj ,moze akurat jest jzu gowtowa ,a jak nie
      bedzie chciala to za jakis czas ponow probe i sama zobaczysz w koncu to juz
      prawie koncowka 6 miesiaca.Moj maly jest na butli i w zwiazku z tym juz jej
      inne rzezcy.

      Pozdrawiam wszystkie Mamy i Maluchy
      Joan i Fifi
      • alia78 nowe fotki 06.05.04, 11:31
        WITAJCIE, dziś szybko, mamy nowe fotki w kapeluszu. Same zobaczcie:
        • edytka1973 Re: nowe fotki 06.05.04, 12:20
          Witajcie

          Cos mam ostatnio problem z ogladaniem zdjec, nie chca mi sie wczytywac i nie
          poogladalam sobie sad(( nie wiem o co chdzi.

          dzisiaj bartus tez ladnie pospal, obudzil mnie po 5 dzwonieniem
          dzwoneczkami smile)) znowu nie plakal i nie domagal sie amciu, a ja znowu
          nadgorliwa polacialam robic flaszke, a on zjadl chyba niecale 80 ml.
          pofikal mi do 10, a teraz spi juz ponad 2 godziny, nawet ladnie.

          Bartek lapie sie tez za nozki, fajnie ciagnie sie za skarpetki, ale do buzki
          jeszcze nie siega, jeszcze nie przyszedl na to czas smile)) poczekamy

          Tez czasami przewraca sie na boczek przy zasypianiu.

          Do MIESZKO -
          Wiesz, wydaje mi sie, ze niektore "placki" po posmarowaniu ta mascia co prawda
          zrobily sie gladkie, ale sa widoczne, zrobily sie takie plamki leciutko
          zoltawe. czy to jest normalne i czy pozchodzi ???

          to na razie
          pozdrawaim
          edyta, z bartusiem


          • mieszko02 Re: nowe fotki 06.05.04, 19:37
            Edytko, jak Hasi posmarowałam pierwzsy raz elocomem brzuszek też zostały jej
            plamy, ewetka napisała, że to normalne, bo gdzies czytała. No i u nas zniknęły
            po paru dniach bezpowrotnie.
            Byłam dzis u fryzjera, radykalne skrócenie, zreszta miałam juz okropne
            końcówki, strasznie sie sypały. Udała mi sie wyjechac do frayzjera, ale moja
            mam nie miała łatwo z małą, bo nie chciała pić z butli. Tak się od wczoraj
            wieczora natrudziłam, żeby sciągnąć to 150 ml, a ta zgaga nie chciała. No i
            wytrzymała boz papu 5 godzin, troche też powyła w miedzyczasie. Nie chcę nawet
            mysleć co sie będzie działo jak będę musiała wrócić do pracy.
            Uciekam czytać dalej, bo trochę jest do czytania nowych postów
    • ewetka Re: Listopad 2003 06.05.04, 13:36
      Do Beatki:
      Maciek kończy pół roku 19-tego i do tej pory jest tylko na cycu. W dzień karmię
      go co dwie godziny, a w nocy - różnie. Zasypia mi o 20.30 - 21.00 i śpi do
      godziny 1-2 w nocy, budzi się i wtedy go karmię. Następna pobudka po 3
      godzinach, znowu go karmię a potem budzi się już częściej czsem co godzinkę,
      czsem po dwóch. Generalnie kiedy zaczyna jęczeć zapycham go smoczkiem, jeśli to
      nie skutkuje, wtedy dostaje cycusia, pociumka troszkę i zasypia.

      Do ALii:
      Igusia jest cudna, w kapelusiku wyglądała rewelacyjnie, a jak super siedzi.
      Miodzik.

      Maciek od niedzieli namiętnie przewraca się na brzuszki, nie mogę go spuścić z
      wzroku, bo co go położę na pleckach to on już na brzuszku. Oststnio walnął się
      biedny w główkę o krzesło. Usłyszałam takie głuche tąpnięcie, więc szybko
      przybiegłam, wzięłam małego na ręce i nawet nie płakał.

      Kończę na razie bo jęczy.
      Pa
    • ewetka Re: Listopad 2003 06.05.04, 14:03
      Aniu Zosia była ślicznie ubrana na chrzcie, jaka piękna sukienka i ten
      kapelusiksmile)) Cudowna z niej dziewczynka i chyba podobna do mamy.

      Maciek zasnął więc mogę pisać dalej.
      Jak są takie przerwy w mojej obecności na forum to oznacza, że mąż wrócił i
      okupuje komputer. Czasem uda mie się przegonic go na kilka minut, ale wtedy
      tylko czytam posty. Mąż ma zawsze tyle zaległości przy komputerze po powrocie
      ze Szczecina, że nie wystarcza czasu dla mnie. On całą sprzedaż czarterów
      prowadzi przez internet, więc ma zawsze mnóstwo maili do odbioru, odpowiedzi,
      pisanie umów, wystawianie faktur. Szok. A przed godzinką znowu pojechał, tym
      razem tylko na cztery dni (mam nadzieję).
      Maciek dostał pleśniawki. Zrobił mu się taki biały nalot na dolnej wardze.
      Najpierw myślałam, że to może od ciągłego ciućkania smoczka, ale potem język
      zrobił się taki biały jakby mu mleko na nim zostało i zaczęły pojawiać się
      takie białe punkciki na języczku i wewnętrznych stronach policzków. Zadzwoniłam
      do pediatry i kazała podawać mu nystatynę. Wstrzykuję mu 3 razy dziennie po pół
      mililitra. Słuchajcie po jednym dniu nie ma już śladu po pleśniawkach, ale
      będę mu podawać jescze kilka dni nystatynę tak zapobiegawczo. Dobrze, że to się
      bardziej nie rozwinęło, potem to zaczyna krwawić i boli. Dziecko najczęściej
      wtedy nie chce jeść. A Maciek mmimo takiego apetytu (konsumpcja co dwie
      godziny) przybiera niewiele na wadze. Co prawda ważyłam go tydzień temu ale
      przez ubiegłe dwa tygodnie przybrał tylo 150 gramów. Ciekawe jak w tym
      tygodniu.
      Pędze zrobić sobie obiadek.
      Pozdrawiamy
      Ewa i Maciuś (19.11.2003)

      Ostatnie fotki
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10439388&a=11943162
      foto.onet.pl/albumy/album.html?id=18228&grupa=0&kat=15&a=ewetka76
      • alia78 Re: Listopad 2003 06.05.04, 14:11
        Ewetko Iga też przybiera niewiele. Teraz wazy 6,5 kg, a średnio jak idziemy na
        szczepienie czyzli co 6 tyg. przybiera ok. 800 g.
        Cycate dzieci tak mają.Nie powinny przybierać na przestrzeni tych 6 tyg. mniej
        niz 600 g i wtedy jest oki.
        narazie tyle
        papa
        • ewetka Re: Listopad 2003 06.05.04, 16:55
          Mój Maciuś jest niezłym żarłokiem. Urodził się z masą 3 300g.
          6 tygodni później ważył już 4 800, czyli 1,5 kg więcej, a tak naprawdę 1680, bo
          w szpitalu waga spadła do 3120.
          Kolejne 6 tygodni - 6 260, czyli 1,46 kg więcej.
          Kolejne 6 tygodni -7 140, i tylko 880 g więcej.
          Tydzień temu ważył 7 700, czyli przez 5 tygodni przybrał tylko 560g, z czego
          ostatnie dwa tygodnie jak pisałam wcześniej- 150 g. Ale wyczytałam, że
          w 6 miesiącu dziecko możę przybrać około 300 gram, a w kolejnym jest duży skok
          do 800. Oczywiście to wszystko jest orientacyjne i nie będę przykładać takiej
          miarki do Maćka, trochę się uspokoiłam, chociaż przy częstotliwości karmień nie
          do końca.
          Ale lunęło, a słońce dalej świeci, chyba nici z popołudniowego spacerku. Chyba,
          że deszczyk jest chwilowy.
          Edytko oglądałam ostatnie zdjęcia Bartusia, jak on ładnie siedzi, jak starsze
          dziecko. Szybko się rozwija. MAciek jeszcze się garbi i sam nie posiedzi.
          Pisałyście o wkładaniu stópek do buzi. Maciuś paluszki u nóg ciućka już od 2-3
          tygodni. Wszystkie śpiochy, rajstopki, skarpetki są mokre i powyciągane . A
          przewroty na brzuszek trenuje właśnie z pozycji "stópka w buzi". Podnosi obie
          nogi do góry, łapie się rączkami za stopy, prawą wciąga do buzi, przewraca się
          na lewy bok, cały czas trzyma prawą nogę w buzi, lewą prostuje, przewraca się
          na brzuch opierając twarz o podłogę, puszcza prawą nogę, wyszarpuje lewą rękę
          spod siebie i zadowolony z wysoko uniesiąną głową śmieje się do mamy. Najpierw
          te akrobacje zajmowały mu sporo czasu, a ile się przy tym najęczał i nastękał.
          Teraz robi to w kilka sekund. To dlatego, że tak dzielnie ćwiczy. Zawstydził
          mamę i mama zaczęła również ćwiczyć brzuszki. Dzisiaj zrobiłam 100. Może do
          wesela brata (5 czerwca) będę miała płaski brzuch. Marzenia. Ale i tak jestem
          zadowolona. Waże pięć kilo mniej niż przed ciążą. teraz tylko trzeba się pozbyć
          wystającego brzuszka.
          Pozdrawiamy
          Ewa i Maciuś (19.11.2003)

          Ostatnie fotki
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10439388&a=11943162
          foto.onet.pl/albumy/album.html?id=18228&grupa=0&kat=15&a=ewetka76
          • edytka1973 Re: Listopad 2003 06.05.04, 18:23
            WItam ponownie

            dzisiaj bartuniu mial dzien do spania. przedtem spal 2,5 godziny, i teraz
            popoludniu 1,5. normalnie az mi dziwnie bylo i nie mialam co ze soba zrobic. bo
            normalnie tak dlugo nie sypia. jak uda mu sie jedno dluzsze to drugiego nie ma
            albo trwa pol godziny gora do godziny.

            pisalam ze nie moga mi sie wczyttwac zdjecia, mowilam juz do meza, a on na to
            ze pewnie wina serwera gazety. teraz czytam post Ewetki, ze widziala bartunia
            zdjecia i kazalam mu posprawdzac ustawienia i oczywiscie to byla jego wina, bo
            ustawil cos tam, cos tam wink)) nie wazne

            Ewetko, tak normalnie bez podparcia jak sadzam bartka, to tez sie pochyla do
            przodu, lapie za nozki albo podpiera o podloze i fajnie przy tym steka smile))) a
            jak ma oparcie ...........no to widac na zdjeciach nowych:

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10132783&a=12446819
            i tez fika, lezac na pleckch zadziera nozki do 90 stopni i przewraca sie na
            bok, i fik i juz jest na brzuszku. a co zabawne, za dlugo nie polezy, zaraz
            jeczy, ja go przewracam na plecy, a za chwile robi to samo smile)) opanowal juz to
            super.
            ile wazy bartek jeszcze nie wiem, dopiero za tydzien idziemy do poradni na
            przeglad i szczepienia to sie okaze.

            tez probuje pozbyc sie brzuszka, codziennie cwicze rowerek smile)) maz sie smieje
            i pyta dokad dojezdzam
            a ze zdliza sie sezon "wpolrozebrany" to mam doping smile))

            to na tyle
            pozdrowionka
            edyta, mama bartunia (12.11.03)
            • ewetka Re: Listopad 2003 06.05.04, 19:22
              Maciek z podparciem leci na jeden albo drugi bok, a jak leci do przodu to
              pewnie wylądowałby na twarzy. Próbuje się podeprzeć rączkami, ale chyba jeszcze
              jest za słaby. I też się irytuje jak za długo leży na brzuchu, nie pamięta jak
              się wcześniej przewracał z brzucha na plecy. Chociaż zdecydowanie bardziej mu
              pasuje teraz polegiwanie na brzuszku niz przed nauką przewrotów. w trakcie
              pisania tych kilku zdań już pięć razy odchodziłam, żeby przewrócić go na
              plecki. Teraz był szósty. Jest niezmordowany, ja juz nie mogę a on jeszcze i
              jeszcze. Dzisiaj tez mi wyjątkowo pospał po południu dwie godzinki, ale co
              kilkanaście minut płakał przez sen. Może to ta pogoda, albo kotlety mielone z
              cebulką i ból brzuszka.
      • mieszko02 Re: Listopad 2003 06.05.04, 19:43
        ewetko, ja tez już zaczęłam sie martwić tym, że Hasia tak mało przybiera. Tez
        ważę ja co tydzień i może za często, bo jak widzę postęp tylko o 0,07 to mam
        doła.
        Też karmię ją wyłącznie piersią, ale niedługo mam nadzieję wprowadzić coś
        nowego.
        Dziewczynki słodkie, chłopcy tez super. mam dla Hasi na chrzest kapelusik taki
        stylowy, wygląda w nim jak w czepku. Mam nadzieję uaktualnić album małej tuż po
        chrzcinach, mamy spore zaległości.
        Pozdrawiam
    • alia78 :) 07.05.04, 08:07
      Znowu padasad
      Jak ja nie lubię takiej pogody.
      Ostatnio pochwaliłam się, że Iga dobrze znosi szczepienia i mam za swoje. Od 3
      dni jest okropnie marudna. Możliwe że to nie od szczepienia, ale tak jakoś się
      zbiegło. Dziś w nocy budziła się co godzinę z płaczem. W dzień też marudzi na
      potęgę. Naprawde mam czasami dosyć.
      Teraz siedzi w foteliku i oglada telewizjęsmile
      No to pozdrwiamy.Alia i Igucha(25/11/03)
      Aha pytanie do Edytki, jak gotujesz zupki dla Bartusia?Bo Iga nie lubi tych ze
      słoiczków.

      IGA NA MAJÓWCE
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10721402&a=12439674
      • anuska25 pogoda 07.05.04, 08:38
        U nas wczoraj wieczorem lało i była wielka burza.Padał grad wielkości
        paznokcia.Okropność!W nocy chyba też padało, bo teraz są ogromne kałuże...

        Zosia chyba reaguje na pogodę (a może tylko sobie tak tłumaczę), bo w nocy była
        niemozliwa: budziła się co chwilę i przytulała do piersi.Possała chwilę i
        zasypiała. Jestem padnięta a zaraz jadę do pracy.

        Wczoraj była cały dzień na dworze i chyba wiatr ja trochę opalił. Już nie jest
        taka bladziutka. Wiecie, cały czas ssie teraz palce u nóg. Rączki już nie
        wkłada do buźki (całe szczęscie). Robi po 5 fikołków na łóżku! Nawet się nie
        obejrzę a ona już leży obrócona o 180 stopni. Przewracanie z boku na bok to już
        dla niej żaden problem!

        Zosiaczek uwielbia marchewkę ze słoiczka.Ostatnio dajemy jej polizać wszystko
        co jemy.Jest taka zainteresowana i już chce jeść!

        pozdrawiam i zyczę udanego dnia
        ___________________
        ANIA Z ZOSIĄ (29.11.2003)


        ZAPRASZAMY NA STRONKĘ CHOMICZKA:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11015285
        • edytka1973 Re: pogoda 07.05.04, 11:16
          U mnie tez pogoda nie najlepsza, wieje wiatr i to jakis taki zimny. i wczoraj
          tez byla burza, ale nie u nas dokladnie tylko bardzo niedaleko nas.

          Anuska -
          troche marchewki i spacerkow i skorka u naszych dzidziusiow jest
          brzoskwiniowa smile)) ja tez u bartka to zauwazylam

          Alio -
          ja gotuje na podstawie przepisow, podaj emaila to Ci podesle,
          troche sobie je uproscilam
          -2,3 marchewki (w zaleznosci od wielkosci)
          -1 sredni ziemniak
          -kawaleczek pietruszeczki
          to wszysko kroje na drobna kosteczke, zalewam wrzatkiem 1cm nad powierzchnie i
          gotuje do miekkosci, ok. 0,5 godz. aha mimo to ze nie podaja w przepisach daje
          po szczypcie soli i cukru, ociupinke doslownie.
          jak sie ugotuje , wybieram i miksuje. jak mam czas do karmienie to na tym
          wywarze gotuje ryz (na 200ml wywaru 2 plaskie lyzki ryzu) az sie tak prawie
          rozlasuje i tez go miksuje.
          przecieru z warzyw wychodzi mi ok 2,3 sloiczkow, goracy daje do sloiczkow i
          zakrecam, wtedy sie zassysa i jak ostygnie przechowuje w lodowce, ryz
          zmiksowany tez przekladam do osobnego sloiczka. tym sposobem mam z glowy
          gotowanie na 2,3 dni.
          i jak przychodzi pora karmienia wrzucam sloiczek na wrzatek, potem przekalam do
          miseczki.
          jak nie mam czasu na ugotowanie ryzu, dodaje rozroniony kleik ryzowy, albo
          kaszke ryzowa. raz dodalam kleik kukurydziany, ale nie smakowalo bartkowi.
          dodawalam tez brokuly.
          w przepisach jest zeby dodawac maselko albo oliwe z oliwek. masla sie balam
          dodawac, po tym jak lekarka stwierdzila uczulenia na bialko, a po dodaniu oliwy
          z oliwek bartkowi nie smakowalo. i ma racje, mi tez nie smakuje oliwa z oliwek.
          wiem ze trzeba dodawac odrobinke jakiegos tluszczyku, dzis sprobuje dodac
          odrobinke maselka, zobaczymy jaka bedzie reakcja.

          Tutaj sa zdjecia nowe bartka, jak siedzi i potem laduje smile))
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10132783&a=12470399
          to na tyle
          pozdrawiam
          edyta z bartsiem

          • alia78 Re: pogoda 07.05.04, 11:40
            Edytko to mój emeil:
            alina_barczak@wp.pl
            pozdrawiam
            • edytka1973 Re: pogoda 07.05.04, 13:17
              Alio, juz wyslalam
              mam tylko nadzieje ze dobrze smile))
              i dojdzie
              daj znac czy masz
              • alia78 Re: pogoda 07.05.04, 16:28
                Edytko mam dzięki bardzo.Dziś z nudów jak Iga spała poczytałam sobie Twoje
                początkowe posty. Byłam zdziwiona, że tak mało przytyłaś będąc w ciąży. Ja 16
                kg, ale już wróciłam do swojej wagi, chociaż wydaje mi się, że jeszcze jestem
                grubaaaaaasmileWażę 52 kg, ale ciężko się czujęsmile
                No zmykam.
                Pozdrowienia

                Alia i Igusia (25/11/03)
                Najnowsze fotki:
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10721402&a=12439674
                • anuska25 waga sprzed ciązy 07.05.04, 17:00
                  Alio, to ja cie podziwiam: ja mam ciągle 6 kg nadwagi i chyba nie uda mi się
                  zrzucićsmile Ah, coś czuję,że zostanę już takim grubaskiem. Przed ciążą ważylam 49
                  kg.Przy moim wzroście to w sam razsmile
                  Zamieścilam nowe zdjęcia Zosiaczka.pozdrawiam
                  wieczorem sie odezwę jak wrócę ze szczepienia ...tym razem psasmile)))
    • ewetka Re: Listopad 2003 07.05.04, 20:41
      Maciuś już śpi. PAdł jak stonka po oprysku. Też jest bardzo marudny, zwłaszcza
      wieczorami, od trzech dni popołudnia mamy płaczące. Dzisiaj została z nim mama
      i też jej płakał.
      Mieszko Twój lekarz miał rację, a ja cieszę się z własnej przytomności umysłu.
      Już piszę o co chodzi. Jutro idziemy na kolejne szczepienie- ostatnie w tym
      roku. Pisałam Wam wcześniej o tym, że trzecia dawka polio jest podawana
      doustnie (żywa), a moja pani doktor dała mi receptę na zabitą, pouczając, że
      mam się rękami i nogami zapierać przed żywą. Dobrosia napisała, że jej lekarz
      powiedział, że nie ma trzeciej dawki polio. I miał rację. Przed chwilką właśnie
      odwiedzałam stronę www.szczepienia.pl jest tam aktualny plan szczepień na ten
      rok (z marca 2004) i faktycznie nie ma trzeciej dawki polio (tej żywej).
      Dobrze, że nie kupiłam szczepionki, kazałam ją dłożyć na jutro. Wyrzuciłabym
      czterdzieściparę złotych zupełnie niepotrzebnie. To dobrze bo już się martwiłam
      kolejnymi wkłuciami. Tym razem dostanie WZW B i ostatnią dawkę Hib, więc tylko
      dwa wkłucia. Jutro opiszę reakcje.
      Pozdrawiamy
      Ewa i Maciuś (19.11.2003)

      Ostatnie fotki
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10439388&a=11943162
      foto.onet.pl/albumy/album.html?id=18228&grupa=0&kat=15&a=ewetka76
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka