ewetka Re: Listopad 2003 24.04.04, 16:02 Ale tu dzisiaj cicho. U nas jest paskudna pogoda, cały czas pada. Właśnie czekam na rodziców. Kupili Maćkowi biały frak na wesele mojego brata (czyli chrzestnego Maćka). Ciekawe jak będzie wyglądał. Dzisiaj dałam mu na czubku łyżeczki marchewkę do spróbowania. Ale się krzywił, pluł, potem pomlaskał skrzywiony. Generalnie zjadł, ale zachwycony nie był. Na razie dam mu spokój tym bardziej, że pediatra zaleciła czekać do końca 6 miesiąca. Zobaczymy może będzie chciał wcześniej. Na onecie są już nowe zdjęcia Maćka. foto.onet.pl/albumy/zdjecie.html?no=31&id=18228&grupa=0&kat=15&nxt=27 Alia niestety żadne zdjęcie nie oddaje tego co zrobiłam z włosami, widać jedynie że są krótsze. Z przodu włosy są pocieniowane od nosa do połowy szyi, z tyłu są dłuższe, sięgają mniej więcej tak trzy palce poniżej ramienia. Całość jest tak wycieniowana, że wystarczy wysuszyć suszarką z głową do dołu i wieszchnia warstwa wywija się pod spód a wewnętrzna (głównie te z tyłu) wywijają się na zewnątrz. Odpowiedz Link Zgłoś
eliza582 Re: Listopad 2003 24.04.04, 19:36 Cześć dziewczyny! Cieszę się, że pamiętacie o nas. Znów wysłałam męza z maksem do teściowej i tescia. Tym raem będą tam aż do wtorku. We wtorek mam egzamin i potem jak zdam to wreszcie zajmę sie tylko pracą. na początek jednak będe miała miezły kocioł, ale co tam później będe się martwiła. Moze wreszcie uda mi się weekendy zaoszczędzić dla synka. no cóż szczerze to niewiele mogę napisac o mojej dzidzi skoro ją tak mało widuję. Z tatą zawarli pakt miłości i nawzajem uwielbiają się i przepadają za soba. Ja jestem tylko do spania w nocy i kąpieli. Maksio nie lubi jadać żadnych zupek, marchewek ani jabłek. Je ładnie banana i pije kaszkę ryzowa na moim mleku, albo nutramigenie. a i jeszcze chrupki kukurydziane. Szybciej zjadł by parówkę (którą wcina wzrokiem z nami) niż te papki. Przez tą pracę schudłam juz 3 kg i w ten sposób mam -1 sprzed ciązy. Mam ochotę na jeszcze -5. To byłabym szczebelkiem na lato, i to jedyna rzecz z której się cieszę. Wcale nie walczę ze sobą, bo czas sam mnie odchudza. No dobra wracam do nauki. Pozdrawiam wszystkie mamusie! Miłych chwil z dziećmi! Eliza Odpowiedz Link Zgłoś
anuska25 Coś potwornego mi się dzisiaj przytrafiło 24.04.04, 21:32 Dziewczyny, ledwo doszłam do siebie po tym co mi się przytrafiło. Jeszcze na samą myśl drżą mi ręce.Zosia spadła mi dzisiaj z sofy! Zrobiła dwa fikołki z plecków na brzuszek i spadła. Dzisiaj cały dzień trenowała..wiła się, przewracała..no, i stało się. Czy mogło się jej coś stać???Pocieszcie mnie, że to nic takiego, bo nie mogę sobie znależć miejsca, tak się martwię, że może wstrząs mózgu jej grozi.A tylko na chwilkę spuściłam ja z oczu... ______________________ Tym razem tylko zrozpaczona mama ZAPRASZAMY NA STRONKĘ CHOMICZKA: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11015285 Odpowiedz Link Zgłoś
ewetka Re: Coś potwornego mi się dzisiaj przytrafiło 24.04.04, 22:25 Anuska napisz coś więcej, jak spadła, na brzuch, na plecki, z jakiej wysokości i jak się zachowuje po tym upadku. Przy wstrząśnieniu mózgu zazwyczaj są nudności, nie wiem jak u takich maluchów. ALe dla Twojego spokoju radzę Ci może skonsultuj się jutro z jakimś lekarzem. "Strzeżonego Pan Bóg strzeże". Na pewno nic jej się nie stało, ale opinia lekarza uspokoi Cię. Trzymaj się i nie denerwuj, wszystko będzie dobrze. Całuję Was obie mocno. Odpowiedz Link Zgłoś
pajacyk6 Re: Coś potwornego mi się dzisiaj przytrafiło 24.04.04, 23:53 Anuska na pewno wszystko jest ok a takie wypadki niestety sie zdarzaja nawet jak nie spuszczasz dziecka z oka ,ale co szkodzi zapytac lekarza ?Bedziej spokojniejsza. Trzymaj sie cieplo Joan i Fifi forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11542451&a=12152922 Odpowiedz Link Zgłoś
alia78 Re: Coś potwornego mi się dzisiaj przytrafiło 25.04.04, 08:01 Anuśka z tego co wiem, to często się zdarza, ale jak cos Cię niepokoi, to rzeczywiście skonsultuj to z lekarzem, bedziesz spokojniejsza. Może poobserwuj trochę Zosię i sama stwierdzisz czy jest potrzeba. Z opowieści mojej mamy wiem,że też im fiknęłam z tapczanu i wszystko było oki. Mam nadzieję, że u Ciebie też Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
pajacyk6 Re: Listopad 2003 25.04.04, 00:01 Najlepsze zyczenia dla Igusi od Filipka z okazji miesiecznicy )) Ten czas tak szybko leci.... Joan z Filipkiem(25.11.03) forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11542451&a=12152922 Odpowiedz Link Zgłoś
alia78 Sto lat dla Filipka:) 25.04.04, 08:04 MY rózwnież życzymy Wam dużo dobrego!!! Iga przewraca się z brzuszka na plecki. Ale narazie jej pasją jest ssanie piąstek, bo ząbki juz czuć ale jeszcze się nie przebiły. Poza tym cały dzień paple Wczoraj ogladała ze mną telewizję i 2 razy pod rząd powiedziała eń eń Pozdrawiamy i jeszcze raz sto lat dla Fifiego Odpowiedz Link Zgłoś
anuska25 STO LAT DLA IGI I FILIPKA 25.04.04, 08:18 Witajcie, Dzieki za słowa otuchy. Z Zosią chyba wszystko jest w porządku, bo jak narazie śmieje się i żadnych objawów chorobowych nie ma..Całe szczęscie.W nocy pięknie spała a teraz rozmawia z dziadkiem.Dopiero etraz się uspokoiłam. WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO DLA DZISIEJSZYCH SOLENIZANTÓW) NO, TO KOLEJNA DWÓJKA ZACZNIE DZIŚ 6 MIESIĄC.Jak ten czas leci!!! pozdrawiam ______________________ ANIA Z ZOSIĄ (29.11.2003) jutro pojawią się pewnie nowe fotki misi: ZAPRASZAMY NA STRONKĘ CHOMICZKA: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11015285 Odpowiedz Link Zgłoś
anuska25 do ewetki 25.04.04, 08:19 Leżała na pleckach jak wpadłam do pokoju. Spadła z sofy na panele (nie mamy, niestety, dywanów) Co o tym sądzisz? Pamiętam,że twój Maciuś też spadł ______________________ ANIA Z ZOSIĄ (29.11.2003) ZAPRASZAMY NA STRONKĘ CHOMICZKA: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11015285 Odpowiedz Link Zgłoś
ewetka Re: do ewetki 25.04.04, 11:09 Maciuś jeszcze nie spadł mi, teraz na pewno już go nie zostawię na wersalce. To, że leżała na pleckach to chyba lepiej, gdyby spadła na brzuszek z dużej wysokości mogłaby sobie coś w środku uszkodzić, ale ja nie jestem lekarzem, więc nie mogę wyrokować. Najważniejsze, że zachowuje się normalnie, to oznacza ze nic jej się nie stało, małe dzieci natymiacht przecież "mówią" jak coś jest nie tak, więc się Aniu nie martw. STO LAT DLA IGUSI I FILIPKA! Kończę, napiszę wieczorem, bo mi maciek po klwiaturze nawala. Odpowiedz Link Zgłoś
edytka1973 Re: STO LAT DLA IGI I FILIPKA 25.04.04, 12:54 I my z Bartusiem dolaczany sie do zyczen ))) Nie bylo mnie troche, jak mam wolna chwilke to siedze przed telewizorem, sa wlasnie mistrzostwa swiata w snookerze, a od zeszlego roku bardzo sie tym zainteresowalam i ogladam kazde turnieje . Kupilam Bartkowi ten trojprzeplywowy smoczek do aventu, zeby mu dawac NAN 2R, czy kleik kukurydziany i niestety nie chce ciagnac z tego smoka, za dluga przerwe mial i przyzwyczail sie do NUka (( i teraz nie wiem jak mu bede dawac te mleko NAN 2R bo ze zwyklego smoka nie leci, a nuk tak zrobil ze nie posrednich , zaraz po tym sa tylko do papek, a tu z kolei jest za duza dziurka. Wogole Bartek sie wycwanil. nie dosc ze do tego amoka to i do mleka. troche eksperymentuje i szukam mleka o najmiejszej ilosci bialka. NAN HA to juz i 1 nie chcial pic. kupilismy mu bebiko omneo , to jak zaczal tym pluc, to nie bylo mowy o piciu, tak go nie chcial ze az sie poplakal. Nastepne mleczko to Humana, to pije juz lepej, i ciesze sie bo ma jeszcze mniej bialka. problem tylko w tym ze kupilismy ta humana az w jeleniej gorze w tesco (wtedy jak blismy z mezem w delegacji) a u nas na rynku tego nie ma. jest w jednej aptece, ale jakies inne opakowanie i o 4 zeta drozsza. A tak sie ucieszylam ze ja pije, zwlaszcza ze jak pisalam ma najmniej tego bialka. zblizone do tego NAN1, a wtedy nie mial problemow ze skora jak teraz. Kolejny objaw cwaniactwa. przyzwyczail sie do sloikowych posilkow !!! ja dobra mamusia, wzielam sie za gotowanie mu objadkow, a on nimi pluje !!! ale rzeczywiscie to co zrobilam z kleikiem kukurydzianym bylo niespecjalne, wiec sie mu nie dziwie )) zrobilam druga z kaszka ryzowa, jakos zjadl, ale bez zachwytu. Wczoraj ugotowalam nastepna, z ryzem, jak sie obudzi to ja dostanie, ciekawe jak ta mu posmakuje. Ewetko, masz taki sam pomysl co ja. ja juz tez myslalam zeby pokopiowac swoje posty na styl ala pamietnika, tylko nigdy nie mam czasu sie za to zabrac, a czas leci i robi sie tego coraz wiecej. Ktores z was pytala o spacerowke, ja juz pisalam ze przerobilam wozek na spacerowke, bartek jest zadowolony, jak nie spi to siedzi tak na wpol lezaco i wiecej widzi niz tylko bude od wewnatrz. To na razie, uciekam ide myc glowe bo farba mi mozg wypali, jak to mowi maz )))) poddrawiam edyta, mama bartusia (12.11.03) Odpowiedz Link Zgłoś
kasibus Re: Listopad 2003 25.04.04, 13:59 Cześć ! Julia urodzona 7 listopada 2003 roku przez cesarskie cięcie waga 3330 58 cm teraz ma 5 i pół miesiąca waży 6600 i ma 67 cm przesypia całe noce turla się koniecznie chce siedzieć mówi "tata" "baba" ("mama", ale tylko jak płacze) i uśmiecha się do wszystkich Pozdrawiam Kasia (mama Julii) Odpowiedz Link Zgłoś
alia78 Re: Listopad 2003 25.04.04, 14:55 EDYTKO jak z kupkami u BARTKA? pisałaś, że nie pije herbatek. Ja daję codziennie rano Idze kaszkę i zaczęłam słoiczki i wczoraj wcale nie zrobiła kupy a dziś taki gęsty bobek, trochę mnie to martwi Odpowiedz Link Zgłoś
edytka1973 Re: Listopad 2003 25.04.04, 17:23 Alio Juz teraz pije herbatke, ale zostalam przy koperkowej hippa. rano przed spaniem (kolo 11) daje mu 60 ml soczku jablkowego i tu Was zaskocze, na poczatku kupowalam te gerbera, teraz kupuje normalny w kartonie Tymbarku, jest calkiem ok. a potem popoludniu, jakas godzinke po objadku, albo tuz po, pije herbatke, oczywiscie jest roznie, czasami wypije 100 ml na raz , czasami "na raty" dostaje codziennie jakis deserek, samo jablko, albo w polaczeniu z innymi owocami, czy marchewka. Co do kupek, to juz kiedys pisalam ze robi takie "baranie bobeczki" i to kilka razy na dzien, nawet i 5 razy )) takze to nie pomaga. chyba to dziedziczne, ma to po mnie )) a ja po babci. Na razie, musze uciekac, bo maz mnie goni, bo bedzie sobi robi test , to co trabia w TVN )) na razie pozdrawaim Odpowiedz Link Zgłoś
anuska25 alio 25.04.04, 18:13 Zosia też robi kupkę co kilka dni i to czasami taką okropnie gęstą! Nie masz co się przejmować.To normalne! Pozdrawiam ______________________ ANIA Z ZOSIĄ (29.11.2003) ZAPRASZAMY NA STRONKĘ CHOMICZKA: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11015285 Odpowiedz Link Zgłoś
edytka1973 Re: Listopad 2003 25.04.04, 18:25 Witamy nowa emamusie )) i jej Julcie Bardzo podobalo mi sie to imie, chcialam tak nazwc corcie )) ale wyszedl Bartek )) pozdrawiamy Was edyta z bartusiem (12.11.03) Odpowiedz Link Zgłoś
mieszko02 Re: Listopad 2003 25.04.04, 19:09 Witajcie mamy listopadków, w tym „nową” mamę Julii. Najlepsze życzenia dla Igusi i Filipka. Anuska, nie martw się upadkiem Zosi, chyba każdemu dziecku to się przytrafia. Będziesz teraz na pewno po stokroć ostrożniejsza (jak ja kiedy Mieszko wylał na siebie gorącą kawę). Małe dzieci są bardzo „miękkie” i giętkie (sama wiesz z jaką łatwością wkładają sobie stópki do buźki) i to chroni je przed jakimiś zwichnięciami czy złamaniami, a sofa chyba nie jest tak wysoka, żeby upadek z niej spowodował jakieś wewnętrzne obrażenia. Gorzej z główką, bo każde silniejsze uderzenie jest niebezpieczne, ale skoro po upadku nie straciła przytomności i do dziś nie zaobserwowałaś nic złego to trzeba być dobrej myśli. Trzymamy kciuki. My na razie nie będziemy jeździć w spacerówce, bo nasza jest przodem do kierunku jazdy. Pamiętam jak takiego małego Miecha włożyłam do tej spacerówki, to potem przez całą drogę przystawałam i szłam zobaczyć co u niego. Ale w gondoli jest Hasi całkiem wygodnie, bo mogę podnosić podparcie pod plecki i wtedy siedzi jak w spacerówce. No chyba, że już nie będzie się w niej mieścić... Czy Wasze maluchy siedzą już o własnych siłach? Dzisiaj Hasia siedziała w pozycji półsiedzącej oparta o mój brzuch (ja leżałam na łózku) i wychyliła się do przodu żeby coś złapać, prawie położyła się na brzuchu, i podparła się drugą rączką i wróciła do pozycji wyjściowej) A mąż wczoraj widział jak podnosiła się z boku do siadu, mówił, że niewiele jej brakuje żeby usiąść. Ale do tego myślę jeszcze daleko. Nie wiem jak jej kręgosłup, bo wszyscy trąbią żeby za wcześnie nie sadzać i nic na siłę, ale skoro sama się do tego rwie to pewnie „dojrzała”. Pamiętam jak wszyscy (lekarze) przestrzegali nas przed zbyt wczesnym sadzaniem, wożeniem w spacerówce, chodzikiem itd. Właśnie ze względu na kręgosłup. Mieszko był wcześniakiem, ale to chyba dotyczy wszystkich dzieci. Siedzieć o własnych siłach zaczął jak miał 6,5 m-ca, chodzić sam jak miał 13,5. Hasia chce tez wszystko dotykać i brać w łapki. Jak siedzi u mnie na kolanach, to cokolwiek bym wzięła do ręki, zaraz mi zabiera. A najchętniej pilota. Ewetko, trochę wbrew lekarce, ale Twoim sposobem, zaczęłam podawać Hasi enterol (od blisko 3 tygodni) i dzisiaj wreszcie bardziej normalna kupka) Tak się ucieszyłam, że musze obwieścić całemu światu! Kupię jeszcze jedno opakowanie (jak Ty 3 serie) i zobaczymy co dalej. Skóra super, trochę na rączkach suchych placków, na dłoniach powoli się wygładza ta jej jaszczurcza skórka. Podobno lato jest dobrym okresem dla atopików. A lato tuz, tuż. Sprawdziłam w książeczce zdrowia Miesia i on też dostawał Imovax domięśniowo (2 razy) a potem zywą doustnie. Mam nadzieję, że z zamianą żywej szczepionki na martwa nie bedzie problemu. Anuśka i co kupiłaś Zosi do chrztu? Teraz mnie czeka zakup ubranka, ale chciałabym coś co ponosi także później. Jeszcze o śmiechu. Dzisiaj Halszka śmieje się aż do czkawki jak tylko zobaczy Mieszka, i niekoniecznie mały musi ją rozśmieszać. Wystarczy, że przejdzie niedaleko. Musze kończyć, bo obudziła się z podwieczornej drzemki. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
pajacyk6 Do Edytki1973-Humana 25.04.04, 19:32 Czesc Edtytko! Ja Filipa tez karmie Humana ,wszystko było do tej pory ok ,ale jak przeszliśmy na 2-ke to go wysypalo i tak myślę ,ze po tym.Co do kupna to ja sie zopatruje w hurtowni artykołow dzieciecych,ale wiem ze jest tez sprzedaz wysyłkowa www.humana.pl i faktycznie w aptece jest droga az 4 zł wiecej!!! Pozdrawiam i uciekam papatki Joan Odpowiedz Link Zgłoś
beatale A ja chora:((( 25.04.04, 20:03 Witam1! Dawno nie pisałam ,ale od piątku mnie rozłożylo. Najpierw mąż był chory, a w piatek w nocy nie spałam tak mnie gardło boalło, w koncu wzielam paracetamol, rano pojechala do lekarza i zapisal mi antybiotyk niby to jakis wirus. Czy moze go znacie - Novamox? Ale wstrzymalam sie do wieczora bo moja mała dalej pije tylko moje mleczko.W koncu mialam ponad 38 stopni i wzielam go w koncu. Dzisiaj Julka dostala na buzce wysypki wkolo ust i kolo oczek, i zastanawiam sie czy to nie od tego albo znow cos co jem ja uczuliło I do tego kicha dzis i troche pokasłuje - nie wiemczy kaszle od sliny czy zaczyna sie choroba- lekarz mowi ze niby Julka w moim mleku dostaje przeciwciala. Czy wasze dzieci juz chorowaly i jak to sie zaczyna? Zaczynam sie amrtwic bo ja ledwo chodze ajak mala zacznie tez chorowac to nie wiem... Pozdrowienia dla wszystkich, mam nadzieje ze Zosia zdrowa. Beata mama Julki 15.11.2003 Odpowiedz Link Zgłoś
mieszko02 Re: A ja chora:((( 25.04.04, 21:12 Tak, u nas sie sprawdzało, że jak ja byłam chora to przy karmieniu piersią dzieci się nie zarażały (tzn nie chodzi o sam moment karmienia, ale w ogóle). Moja Halszka też od kilku dni pokasłuje, ale znów ma więcej sliny (ślini się niemiłosiernie)i pewnie nie nadąża z połykaniem. Sprawdziłaś czy możesz karmić połykając ten antybiotyk? Bo niby teraz może nie być skutków ubocznych, ale w przyszłości np. szkliwo ząbków mieć przebarwienia itp. Ja jak mała miała 10 dni musiałam antybiotykiem leczyć zapalenie ucha. Dostałam małą dawkę Duomoxu, podobno dopuszczalny przy karmieniu, ale i tak miałam poczucie winy. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ewetka Re: A ja chora:((( 25.04.04, 23:23 Beatko ja byłam chora całkiem niedawno, zadzwoniłam do pediatry mojego synka i przepisała mi (jak Dobrosi) Duomox, z tym że najmocniejszy (1000), mały się nie zaraził ode mnie, tez pokasływał, ale to z powodu śliny. W zeszłym tygodniu zaczął nawet strasznie charczeć i myślałam ze to infekcja, ale pediatra zbadał(a) i powiedziała, że jest zdrowiusieńki. Faktycznie teraz ślini się jeszcze bardziej i czasami jak piszczy to słychać że ślina aż w gardziołku się gotuje. Mój Maciek był już chory kiedy miał dwa miesiące: miał zapalenie górnych dróg oddechowych, nie miał typowego kataru, tylko było słychać takie furczenie z nosa, ciężko oddychał i właśnie pokasływał. Ale był wtedy jeszcze przed etapem ślinienia. Jeśli Twoja Julcia nie ma problemów z oddychaniem przez nos to myślę, że to właśnie ślinienie powoduje kaszel. Nie martw się na zapas, mała na pewno dostaje Twoje przeciwciała i najlepiej zadzwoń do swojej przychodni pediatrycznej i upewnij się co do antybiotyku, czy możesz go brać w trakcie karmienia. Pozdrawiamy Ewa i Maciuś (19.11.2003) Ostatnie fotki forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10439388&a=11943162 foto.onet.pl/albumy/album.html?id=18228&grupa=0&kat=15&a=ewetka76 Odpowiedz Link Zgłoś
beatale Re: A ja chora:((( 26.04.04, 15:05 Dzieki za odpowiedzi, ja juz czuje sie troche lepiej i Julia nie ma goraczki wiec moze ja to ominie. Dzwonilam dzis do pediatry mojego stwierdzil ze moge go brac i nic sie nie powinno dziac. Powiedzialam ze mala ma kupki bardziej wodniste to stwierdzil ze to raczej nie od tego tylko sie akurat tak zbieglo w czasie. Mam przyjsc jak bedzie maila goraczke lub duzy katar. Ale dzisiaj zle spala w nocy obudzila mnie juz o 6 rano - zwykle spi do 8 i plakal bolal ja brzuszek. Po masazu zrobila kupke i dala sie uspic jeszcze. A po poludniu zrobila mi sluzowata kupkę - czasem takie robi jak cos zjem - no chyba ze to jednak antybiotyk rozrabia Tak czytam wasze posty i mam pytanko czy wasze dzieci juz siedzą? Bo tak z nich wynika no i ze zdjec - mój pediatra stwierdzil ze dopoki dziecko samo nie usiadzie to nie sadzac bo kregoslup sie wykrzywi. Julka chce siadac i podciaga sie za raczki, ale posadzona przechyla sie na wszytskie strony i kregoslup ma wygiety w luk jeszcze.Moze jeszcze za wczesnie - w koncu pomimo ze jest z listopada powinna urodzic sie miesiac pożniej - bo termin mialam na 12 grudnia. Sama nie wiem ,co sadzicie ? Beata mama Julki 15.11.2003 Odpowiedz Link Zgłoś
mieszko02 Re: Do Edytki1973-Humana 25.04.04, 21:14 Edytko zapomniałam napisać, że zdjęcia "natury" super (jak żylety), dlatego pytałam o markę aparatu Odpowiedz Link Zgłoś
anuska25 do mieszkoo2: 25.04.04, 21:56 Brosiu, kupiłam sukienkę-jest śliczna! Po chrzcie zamieszczę zdjęcia. Do tego jest kapelusik i buciki robione na szydełku. Mała wygląda slicznie. Sukienka wygląda jeszcze ładniej niż moja do slubu Odpowiedz Link Zgłoś
anuska25 do wszystkich 25.04.04, 21:59 Zosi nic nie jest.UFFF! Odetchnęłam z ulgą. Po dzisiejszym spacerku jestem pewna, że wszystko jest ok.Śpi bez problmów, nie wymiotuje i smieje się, fika.. Koleżanka, ż którą dziś spacerowałam powiedziała, że jeszcze nie raz mi "fiknie" z łożka (oby nieee!!!!!!) Spędziłyśmy dziś całe popołudnie na dworku. Super pogoda i super spacer. Jutro ide do pracy.Tak mi się nie chce.Jak sobie radzicie, pracujące mamy? Ja jestem kompletnie niezorganizowana.Nic mi nie wychodzi a już najmniej to, co sobie zaplanuję. dobrej nocy Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandrawu Re: do wszystkich 25.04.04, 22:32 czesc dodalam kilka nowych zdjęć swojego skarbusia. kto chetny,zapraszamy serdecznie nie mam czasu napisac nic wiecej, bo mamy we wtorek klasyfikacje czwartych klas- juz niedlugo matury. mam mnóstwo zaleglych sprawdzianów do sprawdzenia, wiec musze juz leciec. pojutrze lub we środe postaram sie załączyc zdjecia ze chrztu pozdrawiamy ola i zuzanna foto.onet.pl/albumy/album.html?id=17494&grupa=26&kat=0&a=aleksandrawu Odpowiedz Link Zgłoś
ewetka Re: do wszystkich 25.04.04, 23:27 Zuzia jest śliczna, a jakie ma śliczne niebieskie oczka. Mnie zawsze się takie marzyły, ja mam brązowe, a mąż szaroniebieskie. Maciek na razie ma szare i chyba takie zostaną. Odpowiedz Link Zgłoś
anuska25 ZDJĘCIA i inne tam:) 26.04.04, 07:40 ALEKSANDROWU: Zaczne może od...TWOJA ZUZIA JEST ŚLICZNA!JAK ONA TERAZ WYŁADNIAŁA. Widzę, że włoski ma tego samego koloru co moja Zosia To chyba faza przejściowa, jak myślisz? Wiem cos o klasyfikaci..mam to samo.Jeszcze przychodzą mi zdawać dwie "oślice", które ani razu się nie pokazały w tym semestrze.Teraz sie dopiero rodzice obudzili i dyrekcja kazała mi je przeegzaminować. W zyciu ich nie przepuszczę! Muszę jeszcze ułożyć pytania maturalne dla szkoły wieczorowej i nie mam pojęcia jak się do tego zabrać. Czy tobie tak urosły włosy?????? EWETKO:Musisz się jeszcze psotarać o dziewczynkęPewnie wtedy bedzie miała takie oczy jak chcesz)))))) pozdrawiam ______________________ ANIA Z ZOSIĄ (29.11.2003) ZAPRASZAMY NA STRONKĘ CHOMICZKA: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11015285 Odpowiedz Link Zgłoś
alia78 parę głupot:) 26.04.04, 08:09 Witajcie. Dziś pogoda u mnie w kratkę, troche pada, ale temperatura całkiem całkiem Dziękujemy za wszystkie wczorajsze życzenia. Czy komuś jeszcze wyszły ząbki? Ja już nie moge się doczekać, kiedy Idze wyjdą, bo pierwsze co robi po przebudzeniu to wkłada piąstkę do buzi. Anuska pytałaś kiedyś jak sobie Ciebie wyobrażałam, tak dokładnie to nie wiem, ale Twój nick spowodował, że myslałam, że masz długie włosy jakoś spiete np. w ogon.Sama nie wiem czemu tak mi sie wyobraziło))) Po mału chcę zacząć szukać pracy, ale jakoś kiepsko to widzę, nie ma żadnych ofertChyba będzie ciężko. Pozdrawiam))) Odpowiedz Link Zgłoś
mieszko02 do Anuski 26.04.04, 10:42 Aniu, jaką kupiłaś Zosi parasolkę, właśnie przymierzam sie do kupienia dla Mieszka, ale strasznie przebieram, bo jak go włożę do środka to albo jest strasznie ciasno, albo nie mogę podbić przednich kółek (są źle wyważone i jak tu podjechać pod krawężnik?). Kupiłaś typową parasolkę czy spacerówkę składana jak parasolka (większą i cięższą)? Ja już właściwie wybrałam bebe confort allegro plus, ale ten który oglądaliśmy w sklepie był odrapany a sprzedawczyni nie chciała obniżyć ceny (jakby kosztował 100 zł!) i mój mąż obrócił sie na pięcie i wyszedł. Teraz próbujemy ściągnąć z Niemiec, ale może masz jakąś w miarę dobrą? Odpowiedz Link Zgłoś
edytka1973 Re: do Anuski, Pajacyk6 i nie tylko :))) 26.04.04, 11:48 Anuska - Chcialam jeszcze dodac o tych upadkach Moja siostrzenica ( w sierpniu skonczy 5 lat ) jak byla mala to nie chciala spac w lozeczku i spala z siosrta, w ciagu dnia rowniez na wersalce. i nie raz wyladaowa na podlodze, jak sie budzila buszowala po wersalce i spadala, i nie pomagalo zastawianie pufami i fotelami, nie raz znalazlysmy ja miedzy wersalka a fotelem na podlodze, no na dewanie. na cale szczescie nigdy nic sie nie stalo, ale diablicy nie dalo sie upilnowac, byla jak rtec i tak jej do tej pory zostalo. Tak jak pisala Mieszko, dzieci sa bardzo elastyczne )) chociaz teraz nieco smutniejsza wersja. Ja, jak bylam mala, nie mialam jeszcze roczku, spadalam mamie z wersalki, i to niefortunnie, bo zlamalam obojczyk i bylam w gipsie. tylko tyle pamietam, nie zanam szczegolow no i juz chyba nie poznam. ja teraz bertka juz nie zostawiam na chwile nawet na narozniku, jak wychodze to wkladam go do fotelika i zapinam pasy. dziadek sie smieje ze wyglada jak pilot ))) a jak na dluzej musze zostawic to wkladam do lozeczka. Pajacyk6 - dzieki za namiary stronki humany, maly coraz bardziej sie do niej przekonuje i chyba zamowie od nich, ale poczekam jeszcze "chwile" . ahaaaaaaa, nie wiesz czym rozni sie ta humana 2 w pomaranczowym opakowaniu od tej w bialym ???? Piszesz ze po humanie1 nie bylo nic, a jak wprowadzilas 2 to cos sie zaczelo dziac na skorce. ile ma humana 1 bialka , bo 2 ma cos kolo 10 tych ichnich jednostek. NAN 1 ma np. kolo 10 a NAN 2 az 16 i u bartusia wyszly te zniamy po wprowadzeniu NAN 2, a to jest juz duza roznica. a do tedo jak dawalam kaszki a te maja az 22 !!! teraz karmie go 2 razy humana2 i 2 razy NAN2 i raz jakas zupka. do tego smaruje hydrokortizonem i jest poprawa. i jak sie juz przekona do humany to chce powoli skonczyc z NAN2 Aleksandrowu- rosnie Ci niezla LASECZKA )) Wogole mamy sliczne Listopadowki Mieszko02- dzieki za slowa uznania do moich zdjec natury. ciesze sie ze ci sie podobaja, w koncu jestes fachura )) Bartek od jakiego czasu juz usztywnia nozki, jak go sprobuje postawic to juz jakby stal, ale nie przesadzam z tym, robie to krotko na razie. wczorajsza moja zupke tez zjadl, chociaz bez entuzjazmu. a kolezanka mi mowila ze jak sie przyzwyczai do kupnych to potem trudniej sie bedzie przestawic na "swojskie" . to na razie tyle pozdrawiam serdecznie edyta, mama bartusia (12.11.03) Odpowiedz Link Zgłoś
anuska25 bla bla bla:) 26.04.04, 15:19 DO MIESZKOO2: Wózek mam najprostrzy jaki się da.Za 320 złotych.Mnie był potrzebny do samochodu i było mi wszystko jedno jaki.Firmy nie znam..na pewno nie jest to żadna "górna półka" Jest fajny i wygodny.To najważniejsze.Zosia narazie jeździ w swoim "mercedesie"(ze względu na gabaryty)) a już w weekend przesiada się do swojego "seicento" DO EWETKI:Ale sobie zaplanowałaśSkoro tak planujesz to na pewno wydzie ci chłopak....zobaczysz...u nas też miał być chłopiec a wyszła Zosia EDYTKO: Zdjęcia są świetne.Ja też chcę takie robić!!!Nie mam ostatnio weny do fotografowania natury..teraz jest tylko Zosia. Zobacz sobie nowe zdjęcia forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11015285 pozdrawiam wszystkie mamy ______________________ ANIA Z ZOSIĄ (29.11.2003) ZAPRASZAMY NA STRONKĘ CHOMICZKA: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11015285 Odpowiedz Link Zgłoś
ewetka Re: bla bla bla:) 26.04.04, 16:51 Oczywiście ja bym bardzo chciała, żeby tak wyszło, ale różnie w życiu bywa, zdaję sobie z tego sprawę. Ale musze Ci powiedzieć, że byłam święcie przekonana o tym, że pierwszego urodzę chłopaka - zanim jeszcze zaszłam w ciążę. Ja czasami mam takie niczym nieuzasadnione przeczucia, na których jeszcze się nie zawioodłam. No ale kiedys musi być ten pierwszy raz)) Więc się nie zdziwię jeśli moje plany się nie zrealizują. Z resztą to nie ważne, ktokolwiek się jeszcze urodzi i tak będe mocno kochała.- Pozdrawiamy Ewa i Maciuś (19.11.2003) Ostatnie fotki forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10439388&a=12185241 foto.onet.pl/albumy/album.html?id=18228&grupa=0&kat=15&a=ewetka76 Odpowiedz Link Zgłoś
mieszko02 Re: bla bla bla:) 26.04.04, 18:20 dzieki, jesli kupiłas ten wózek w którym Zosia siedzi na zdjeciu, to jest on w prawie takim samym kolorze jak nasz głeboki. Fajnie byłoby miec taki komplet. Przy małym i jeszcze lekkim dziecku (czy na pewno Zosia może już jeździć w takim wózku?) wywazenie pewnie nie jest takie wazne, ale w przypadku wiekszych dzieci (np. 13 kg jak Mieszko)wierz mi, prowadzenie takiego wózka moze byc udreka. Gdyby nie mój powrót do pracy i oddanie małego w rece babc pewnie odpusciłabym sobie ten wózek (kiddy board na razie wystarcza w zupełności), ale im pewnie najłatwiej będzie go włożyć w wózek i zapiąć w pasy Mieszko przy babciach naprawde pozwala sobie na wiele. Pozdrr awiam O tu Hasia dopisuje nl c d Odpowiedz Link Zgłoś
anuska25 do mieszko 26.04.04, 19:15 A ja cały czas czekam na prezentacje tego Kiddy board..kiedyś mi obied\całaś, pamiętasz? ooo,tak1 to właśnie ten wózek Zosi się podoba... To na pewno nie będzie wózek na długie spacery tylko na przejażdzkę gdzies, gdzie nie wjedziemy samochodem pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mieszko02 Re: do mieszko 26.04.04, 20:35 kiddy board jest na którymś zdjęciu, może niezbyt widoczny. To taka deseczka z kółkami przyczepiona do osi na której może podróżować Mieszko na stojąco, gdy juz znudzi mu się spacerek. Dla "samotnej" matki super rozwiązanie. foto.onet.pl/albumy/album.html?id=15779&q=halszka&k=2 Odpowiedz Link Zgłoś
mieszko02 Re: sorki nie ten link 26.04.04, 20:39 to u Mieszka foto.onet.pl/albumy/album.html?id=15725&q=mieszko&k=3 Odpowiedz Link Zgłoś
kasibus Re: Listopad 2003 01.05.04, 09:10 Możecie zobaczyć moją córeczkę na zdjęciach. Odpowiedz Link Zgłoś
ewetka Re: Listopad 2003 26.04.04, 14:15 Nowe zdjęcia na Zobaczcie: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10439388&a=12185241 To to samo co na onecie, tylko coś mi się popiltoliło i zamiast zdjęcia tatusia, dwa razy wrzuciłam swoje, może do wieczora moderator dorzuci to zdjęcie. Anuska na błękitnooką córeczkę to raczej nie mam szans, mąż ma szaroniebieskie, a moja mama zielone, więc niebieski raczej z tego nie wyjdzie. Kolejne dziecko może mieć oczy szare, zielone albo brązowe. Obstawiam, że to będzie córeczka z brązowymi oczkami, ale dopiero za dwa lata)) Odpowiedz Link Zgłoś
edytka1973 rymowanki c.d. 26.04.04, 14:18 Przypomniala mi sie niedawno jeszcze jedna rymowanka, Bartek ja uwielbia W pokoiku na stoliku stalo mleczko i jajeczko przyszedl kotek wypil mleczko a ogonkiem stuk w jajeczko Miiial, miiiial cos ty kotku chcial ?? mialem ja miseczke mleczka teraz pusta jest miseczka miiial, miiiial . To chyba bylo cos takiego, tak pamietam, moze cos zle pamietam, jakby ktoras znala inaczej piszcie Bartek jeszcze uwielbia jak mu nasladuje odglosy zwierzatek, kupilam mu taka ksiazeczke, "moje pierwsze slowa" z cylku "na podworku" sa tam oczywiscie wszystkie zwierzaczki. pokazuje mu je i mowie ze np. to jest kurka, ona robi kokokoko, a to jest kogucik, on robi kukuryku, a to jest ich dzidzius kurczaczek, a on robi (i tu nie wiem) ja mowie pipipi a najbardziej lubi wlasnie kotka jak mu nasladuje ))) to na razie paaaaaaaaaaa Odpowiedz Link Zgłoś
edytka1973 Re: Listopad 2003 27.04.04, 10:08 Witam Dzisiaj Bartek, nie wiem jak on to zrobil, obsikal sie, zamoczyl posciel i lekko wilgotny jest materac, i poduszka. Nie wiem jak mu to wyszlo, z przodu pampers byl calkiem ok, za to caly bok mokry. I w zwiazku z tym pojdziemy wczesniej na spacerek, jak bedzie jego pora spania, kolo 11. Ostatnio podczas karmienia zadziera lawa nozke i sie lapie za lydke i nawet stope jak mu sie uda. I od jakiegos czasu, bawimy sie w "baran, baran bodz" i stukamy sie w czolko, i wiecie on juz sie pochyla zeby sie ze mna stuknac czolkiem ))) sprobujcie. Tu sa najnowsze zjecia, z pierwszej podrozy Bartka i jego zabawy o ktorych juz pisalam "dzwoneczkami" i smokiem. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10132783&a=12226534 Ewetko, zaczelam przegladac juz swoje posty i kopiowac sobie, prawie koncze pierwsza strone )) Na razie tyle uciekam pozdrawiam edyta z bartkiem (12.11.03) Odpowiedz Link Zgłoś
beatale Re: Listopad 2003 27.04.04, 10:22 Witam W koncu zamiescilam pierwsze nasze zdjęcia z Juleczką. Zapraszam do obejrzenia. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12233111&v=2&s=0 Beata mama Julii 15.11.2003 Odpowiedz Link Zgłoś
beatale Re: Listopad 2003 27.04.04, 10:24 A jak to robicie ze adres jest od razu linkiem do danej strony? Odpowiedz Link Zgłoś
pajacyk6 Do Edytki 27.04.04, 10:47 Edytko ,ale sie usmialam -obejrzalam zdjecia Bartusia-(sa super),a co mnie rozbawilo to to ze Filip mail identyczny gryzaczek,ale juz go popsul hihi,tez bawi sie dzwoneczkami i ma tez takie body jak Bartek,wydaje mi sie ze mamy podobny fotelik do samochodu tylko inne obicie )) Czas na mleczko-juz sie głodomorek dopomina. Papa -Joan z Fifi Odpowiedz Link Zgłoś
ewetka Re: Listopad 2003 27.04.04, 11:29 Jak wyjdziesz do strony z listą postów, to najedź kursorem na post który chcesz zamieścić. Kliknij prawym klawiszem myszki i pojawią się polecenia a między innymi : KOPIUJ SKRÓT. Jak go skopiujesz to możesz zamieścić w swoim poście , będzie tam widoczny jako link. Pozdrawiamy Ewa i Maciuś (19.11.2003) Ostatnie fotki forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10439388&a=11943162 foto.onet.pl/albumy/album.html?id=18228&grupa=0&kat=15&a=ewetka76 Odpowiedz Link Zgłoś
beatale Re: Listopad 2003 27.04.04, 12:06 dzieki Ewetko. To teraz jeszcze raz forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12233111 Odpowiedz Link Zgłoś
pajacyk6 Zdjecia! 27.04.04, 12:18 A tu są fotki z okazji miesiecznicy forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11542451&a=12246946 Joan z Fifi Odpowiedz Link Zgłoś
edytka1973 Re: Zdjecia! 27.04.04, 21:39 Ano faktycznie to samo body, apropo jest super, i uwielbiam Bartka w nim, bawelenka pierwsza klasa, ja kupowalam na allegro, mam jeszcze inne od tego goscia, tez super. patrzylam ze tez sa na lato, a krotkim rekawkiem takie same i bez rekawkow, i bede kupowala. A Ty gdzie kupilas ?? Odpowiedz Link Zgłoś
pajacyk6 Re: Zdjecia! 27.04.04, 22:57 Ja kupuje w hurtowni dzieciecej Akpol u nas w Gdyni.Jak był malutki to mialam takie dwa kompleciki body ze soichami zolte i niebieskie ,a teraz mam jeszce takie jakies zielonkawe,tez je bardzo lubie sa super faktycznie.Na lato tez sie chyba zaopatrze Ta hurtownia ma swoja strone i sklep internetowy ,tylko ze chyba ubranek nie maja. www.swiatdziecka.pl Pozdrawiamy Joanna z Filipkiem Odpowiedz Link Zgłoś
edytka1973 Re: Zdjecia! 28.04.04, 10:02 a po ile kupowalas te body w hurtowni ??? tu jest link do tego goscia od ktorego kupowalam www.allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=1555779 jak na razie ma juz tylko te na lato. pozdrawiam edyta Odpowiedz Link Zgłoś
alia78 kiepskie nocki 27.04.04, 15:31 Dziewczyny czy Wasze szkraby tez tak kiepsko śpią?Iga chyba przechodzi samą siebie. Budzi się co 2 godz. lub częściej, jestem juz wyczerpana. Może coś poradzicie? pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
edytka1973 Re: kiepskie nocki 27.04.04, 21:49 Alio, nie wiem co Ci poradzic, naprawde. moze jest glodna, a moze przez zabkowanie nie moze spac??? Na szczescie (zeby nie zapeszyc) moj Barteczek dobrze sypia w nocy. W dzien za to jest roznie. Wiecie, nie wiem w czym przyczyna, bo zdaza sie ze jak spi kolo poludnia w lozeczku to potrafi 2 godziny przespac, i ani nie drgnie, a jak jestem z nim na spacerku, to jak tylko stanie wozek , to sie budzi. dzisiaj poszlam na fajna polanke, usiadlam na pienku, sciagnelam bluze i mysle sobie poopalam sobie buzke, rece i dekold. to sie zbudzil i musialam go bujac, zeby pospal, zebym mogla skorzystac ze slonka. Posiedzialam tak godzinke i sie troche opalilam )) dobra uciekam, bo moj faworyt gra (w snookera) dobrej nocki, szczegolnie dla Ciebie Akio pozdrawiam edyta z bartkiem Odpowiedz Link Zgłoś
pajacyk6 Re: kiepskie nocki 27.04.04, 23:04 Alia nie wiem co poradzic,bo Filip od 3 miesiecy przesypia cala noc a wczesniej sie budzil tylko 2 razy w nocy,tylko ze on jest na sztucznym mleku od 2 miesiecy i moze dlatego tak spi.Niektore dzieci to chyba tak maja niestety.Corka znajomej to sie budzila co 2 godziny dopoki karmila piersia ,mimo ze juz jadla inne jedzonko tez ,jak ja odstawila to przestala sie budzic-wiec to chyba przyzwyczajenie,nie wiem naprawde. Zycze duzo cierpliwosci i wytrwałosci,Iga juz coraz starsza i pewnei sie niedlugo nauczy ladnie spac.Powodzenia Joanna i Fifi Odpowiedz Link Zgłoś
ewetka Re: Listopad 2003 27.04.04, 23:24 Alia mnie Maciek tez się często budzi w nocy. Pierwszy sen ma długi (od 20.30 do 2.000) a potem budzi się co dwie godzniki, czasem częściej. Zapycham go wtedy smoczkiem, czasami skutkuje i idę spac dalej, a jak nie to daję cyca, troche pociumka i zasypia szybciutko. Pajacyk ma chyba rację ztym przyzwyczajeniem. Mam koleżanki, które mają 21-miesięczne córki i dopiero teraz odstawiły je od piersi. Od tego czasu mają przespane noce. Oczywiście nie zamierzam Maćka odstawiać, bo jest za mały. Jeszcze trochę się pomęczymy, swoją drogą ciekawe jak się będzie zachowywał, przy stałych pokarmach. Odpowiedz Link Zgłoś
alia78 powraca temat teściowej:( 28.04.04, 08:05 Dziś właśnie nie wytrzymałam i podgoniłam mojąod dziecka! Naprawdę nie chciałam, ale nie mogłam jej już znieść. Wiecznie wtyka swój łep do pokoju i sie gapi co robimy z Igą. Doprowadza mnie to do szału. Ostatnio kładlismy wykładzine i pomagał nam męża kolega. Po wykonanej "robocie" panowi piwkowali i rozmawialiśmy a ona przylazła, usiadła z nami i wcinała się w rozmowę. uhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhh Poprosiłam już nawet męża żeby z nia na ten temat porozmawiał, ale pewnie bedzie mu głupio............... Przepraszam, że Wam o niej piszę, bo pewnie to nic miłego czytać jak ktoś się żali. Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
alia78 Re: powraca temat teściowej:( 28.04.04, 08:06 Z tej złości porobiłam pełno literówekWYBACZCIE Odpowiedz Link Zgłoś
edytka1973 Re: powraca temat teściowej:( 28.04.04, 09:51 Alio nie jestes osamotniona wczoraj zawrocilam tesciowej uwage: czy umyla rece, a brzmialo to nawet tak: a raczki umyte ?? i to tak nawet w formie zartobliwej. bezposrednio po paleniu papierosow przychodzi do bartka i nie dosc ze chucha na niego tym papierosianym oddechem to bierze do rak jego gryzaki reka ktora przed chwila palila. no nie wytrzymalam i tak jej powiedzialam o tym myciu rak, to wyszla obrazona, poszlam za nia i jej powiedzialam ze nie ma co sie obrazac, bo chyba mam prawo zwrocic uwage jezeli mi cos sie nie podoba zawlaszcza ze jest to niezdrowe dla mojego dziecka. powiedziala ze nie ma o czym mowic i nie bedzie tego komentowac i sie chyba do mnie nie odzywa ( tzn, jeszcze sie z nia dzis nie widzialam. zobaczymy. no to tyle na razie pozdrawiam edyta, mama bartusia (12.11.03) Odpowiedz Link Zgłoś
beatale Re: zdjecia 28.04.04, 10:27 Dziekuje Wam za obejrzenie zdjęć i miłe słowa. Edytko 1973 : tatuś ytak jak widać ( nowe fotki) ma jeszcze bardziej piwne oczy niz ja, ale za to w calej rodzinie tylko moja mama i tesciowa i my mamy piwne oczy a cała reszta ma niebieskie lub zielone. Chociaz mąz sie jeszce łudzi że sie jej zmienią Pozdrowienia Beata mama Julki Odpowiedz Link Zgłoś
edytka1973 Re: Listopad 2003 29.04.04, 13:04 uuuuuuuuuuu a co tu dzis tak znowu cicho??? pewnikiem spacerujecie )) Bartek coraz wiecej podczas przewijania i przed kapiela lapie sie za stopy ))) zdecydowanie jest mu lzej jak nie ma pampersiora. I jak lezy na pleckach to tylko fik i juz jest na brzuszku. tylko teraz z kolei zapomniala jak to sie robi z brzucha na plecy ))) to na tyle ahaaaaa, tesciowa sie do mnie odzywa i mialam wczoraj dzien dobroci i dalam jej Bartusia na spacerek, na rekach, poszla z nim na dzialke )) pozdrawiam goraco edyta z bartusiem Odpowiedz Link Zgłoś
mieszko02 Re: Życzenia dla Zosi 29.04.04, 14:17 I już mamy za sobą 5 miesięcy! Niech Zosia się zdrowo chowa. My dzisiaj byłyśmy na szczepieniu, po nim Halszka spała 4,5 godziny. Teraz już nakarmiona (mało, tylko z jednego cycusia) i broi. Na razie żadnych złych znaków. Zobaczymy wieczorem, chociaż po ostatnim nic jej nie było. Lekarka powiedziła, że to było drugie i ostatnie szczepienie p. polio, tak więc nie będzie już tej szczepionki doustnej (której i tak nie chciałam podać). Ciekawe, bo niedawno czytałam kalendarz szczepień na ten rok i w kalendarzu było. Dostała skierowanie do laryngologa ze względu na tę cystę w buźce, która niestety do dziś nie zniknęła a nawet ciut urosła. Potem może czekać nas bedzie wycinanie (( U nas tez nocki koszmarne. Do 2.00 w miare spokojnie, potem co godzinke półtorej karmienie, a raczej przytulenie sie do cycucha. Od jutra tatuś ma króciutki urlopik i cała rodzinka od rana do wieczora w komplecie)) Pozdrawiam Dobrosia z Halszką i Mieszkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
anuska25 Re: Życzenia dla Zosi 29.04.04, 14:40 Ależ dziękuję)) Zosia jest dzisiaj wyjątkowo grzeczna..chyba wie, że są jej urodzinki Spóźnione życzena dla Halszki...nie miałam wczoraj siły, żeby napisać..PRZEPRASZAM.. Buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
alia78 Re: Życzenia dla Zosi 29.04.04, 16:11 Dołączamy się do życzeń dla dzisiejszych i wczorajszych solenizantów!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
pajacyk6 Re: Życzenia dla Zosi 29.04.04, 17:05 My rowniez zyczymy Zosi i Halszce wszystkiego naj...... Filip dzis marudzi jak rzadko kiedy nawet na spacerze ale pewnie wieczorem padnie i do rana bedzie z glowy hihihihi Pozdrawiamy Joan z Filipkiem Odpowiedz Link Zgłoś
edytka1973 Re: Życzenia dla Zosi 29.04.04, 21:57 I od Bartusia caluski dla Slicznych Listopadowek )) Odpowiedz Link Zgłoś
alia78 do Mieszko 29.04.04, 20:55 Jak sobie radzisz z takimi kiepskimi nickami? Ja już nieraz nie mam siły i zastanawiam się czy to jest normalne, że dziecko tak kiepsko spi?teraz Iga śpi ale co 15 min się przebudza, przytule ja i dalej spi pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
mieszko02 Re: do Mieszko 29.04.04, 21:54 no, niestety niewiele mogę zrobić. Kiedy rano wstaje niedospana obiecuję sobie, że jak padną w ciągu dnia (równocześnie oczywiście) to kładę się z nimi. Ale szczerze mówiąc "niełatwe w użyciu". Albo któreś akurat nie ma ochoty na sen, albo jest coś ważnego do zrobienia... Jedyne ułatwienie jakie wprowadziłam to zostawienie Halszki w łóżku po pierwszej pobudce. Potem tylko daję cyca i zasypiamy (nie wiem która pierwsza) do następnego karmienia (tu zmieniam pozycję). Generalnie chodzę niewyspana. Przypomniałam sobie, że z Mieszkiem było dokładnie tak samo. Jak skończył 5 m- cy to częściej się budził w nocy. Najgorzej było jak wróciłam do pracy. Zachowywał sie tak, jakby chciał sobie zrekompensować moją nieobecność. Ale wystarczyło, że odstawiłam go od piersi (jak zorientowałam się, że jestem w ciąży, czyli dwa tyg. przed ukonczeniem przez Miecha roku) i przesypialiśmy całe noce. U nas nie pomagało dawanie małemu porządnej kolacji (jak już mógł jeść bardziej konkretne rzeczy). I tak budził sie na cyca. Pozostaje więc przeczekać i przeżyć okres karmienia, czyli kilka miesięcy(( Pozdrawiam Dziękujemy za życzenia Odpowiedz Link Zgłoś
ewetka Re: Listopad 2003 29.04.04, 22:50 Cześć dziewczyny! Na wstępie serdeczne życzenia dla Halsi i Zosi. Żyjcie sto lat, bądźcie grzeczne i rośnijcie zdrowo na pociechę rodzicom. Oby Wam ząbki wychodziły szybko i bezboleśnie. Ja zaczęłam Maćka oszukiwać w nocy smoczkiem. Generalnie szybko go wypluwa, albo sama mu wyciągam jak mocno zaśnie, ale kiedy zaczyna kwilić przez sen, zapycham go smoczkiem i śpi dalej, jak już się nie da uspokoić wtedy wyjmuję go do karmienia. Robiłam tak przez kilka ostatnich nocy i wczoraj Spał od 20.30 do 2.oo a następna pobudka była o 6 rano i dalej o 8.oo. Dzisiaj odwiedziła mnie teściowa, wreszcie maiałam pretekst do posprzątania mieszkania, ciągle odkładałam na później, bo coś ważniejszego było do roboty. Maciuś był bardzo grzeczny, śmiał się przez cały czas, a jak się zmęczył i zaczął trzeć oczka, powiedziałam, że położę go spać. Położyłam go na materacu, przytuliłam się do niego i w ciągu minuty zasnął bez jednego miauknięcia. Mama była pod wrażeniem. Raz, że mały taki pogodny, a dwa, że tak grzecznie zasypia. Po południu zachciało mi się spać, a że i Maciek ziewał, więc położyliśmy się oboje. Obudziłam się jakieś póltorej godziny później, Maciek pospał jeszcze godzinkę do siódmej. Szok. Chyba wyczuł, że mamusia zmęczona i dał mi się zregenerować. Myślałam, że pewnie później zaśnie, ale gdzie tam, po kąpieli odłożyłam go do łóżeczka i bez płaczu szybciutko zasnął standardowo o 20.30. Ciekawe jak pośpi w nocy? Wam wszystkim życzę spokojnej nocki. Odpowiedz Link Zgłoś
alia78 Re: Listopad 2003 30.04.04, 08:23 Witajcie! Dziś zapowiada się piękny dzień A ja jak zwykle niewyspana. Poza tym jestem cała pogryziona, bo Iga zaciska dziąsła gdzie się da, nawet u mnie na policzkach A my juz kąpiemy się w dużej wannie. Iga dostała na zająca całą siateczkę zwierzatek do kapieli więc wrzucamy wszystkie do wanny i obserwujemy Pozdrawiamy wszystkie mamusie te wyspane i tak jak my półprzytomne Odpowiedz Link Zgłoś
anuska25 sen 30.04.04, 09:10 Witajcie, jeszcze raz dziękuję za zyczenia. Zosia zachowywała się wczoraj wzorowo. Zasnęła bez "lulania" zaraz po kąpieli: dałam jej piciu i dziecko ładnie zasnęło. Dwa razy ciągnęła w nocy cycusia, obudziła się o 6.50, pofikała, pośmiała się i od 8.30 śpi. Jest naprawdę słodka. Może wasze problemy ze snem Maluchów polegają na tym, że śpicie odobno.Jak Zosia śpi z babcią, albo dziadkiem, wtedy kilka razy w nocy płacze..oni zaraz dają jej smoka i dziecko pięknie spi dalej.Zupełnie inaczej zachowuje się jak śpi ze mną. W OGÓLE NIE PŁACZE, ANI NIE STĘKA!!!!Spróbujcie na jedną noc wziąć dzidzię do siebie. U nas dzisiaj wieje, więc z Zosią raczej nie wyjdę, bo to najbardziej zdradliwa pogoda.Nie znoszę wiatru.A od wczoraj mała coś pokasłuje. Wiecie, od 2 dni Zosia mnie przedrzeźnia: wzdycha identycznie jak ja, jak się zdziwię.Potem chwilę kaszle, bo jej ślinka do gardła wpada.. Odpowiedz Link Zgłoś
mieszko02 Re: Listopad 2003 30.04.04, 09:46 Alio, a Iga siedzi w wannie? Leży czy kąpiecie się razem? Ja tez nie mogę sie doczekać kąpieli w dużej wannie. Nie znoszę tego przygotowywania kapieli w wanience, przenoszenia jej do pokoju itd. Mieszka zaczęłam kąpać w dużej wannie jak tylko zaczął samodzielnie siaedzieć. Myślę, że u Hasi to już niedługo nastąpi. Z pozycji półsiedzącej"odbija się" do przodu, żeby złapać coś, podpiera sie rączką i wraca do wyjściowej pozycji Kilka razy zrobiła fikołka "przednio- bocznego" więc trzeba na nią teraz b. uważać. Niedawno wypadłaby mi z fotelika (ze stołu!) tak się przechyliła do przodu, teściowa w ostatniej chwili ją chwyciła. Teraz już za każdym razem zapinam ją pasami. Pozdrawiam serdecznie. My mimo wiatru idziemy dziś na spacer, mocno świeci słońce i jest juz powyżej 20 stopni. W postawionej budce jest bezwietrznie. Po szczepieniu nie ma śladu. Nawet byliśmy wczoraj na grillu u mojego brata, mała ślicznie spała na dworze (2 godz), a potem zaraz zasnęła na noc, a spała dziś spokojnie i tylko z 1 przerwą. Pozwoliła tatusiowi się wyspać w tym jego pierwszym dniu urlopu. Teraz tatus zabrał Mieszka na zakupy do Poznania. Jakoś tu pusto bez niego Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
alia78 Re: Listopad 2003 30.04.04, 12:45 Do Mieszko: w wannie Iga trochę podsiaduje, ale jeszcze nie sama ja ja trzymam, albo standardow leży u mnie na rękach, macha nuszkami, że woda chlapie mi po twarzy i sprawia jej to taką ogromną przyjemność. W swojej wanience nie miał juz takiej swobody bo stukała nóżkami o ścianki. Teraz leży sobie w łóżeczku w krótkim rękawku i w "golaskach" i jest najszczęśliwsza na świecie Do Anuśki: Ja śpie z Igą, od początku, nauczyłam ja tak, bo miała kolki i przy mnie się uspokajała. Poza tym cały dzień wisiała na cycu więc było mi tak wygodniej. Mój mąż nawet musiał się "wyprowadzić" na gąbke na noc. I nic. Odnoszę wrażenie jakby było coraz gorzej! Dziś całą noc się wierciła. Nie wiem z czego to wynika: ( pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
anuska25 do alia78 30.04.04, 12:49 Alio78, to już naprawdę nie wiem..może "serwujesz" jej za dużo przeżyć w ciągu dnia? Moja Zosia przed godzina strasznie marudziła, jak ją sama zostawiłam..teraz dałam jej kilka zabawek i lezy grzeczniutko na sofie, zastawiona wielkimi poduchami. W czasie kąpieli dokładnie tak samo sie zachowuje jak Iga: pluska nogami, pochyla się, żeby obejrzeć sobie nóżki (i nie tylko), chce złapać gąbkę, wstaje, trzyma się raczkami wanienki..uwielbia kapiele- od samego początku. pozdrawiam ______________________ ANIA Z ZOSIĄ (29.11.2003) ZAPRASZAMY NA STRONKĘ CHOMICZKA: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11015285 Odpowiedz Link Zgłoś
alia78 Re: do alia78 30.04.04, 15:15 Wiesz Anuśko, Iga wogóle jest dośc nerwowa, zapewne zawdzięczam to sobie, bo jestem strasznym nerwusem, poza tym całą ciążę sporo się stresowałam, praca dośc dużo wymagała ode mnie zaangażowania i aktywności(dział marketingu), z drugiej strony mąż był na szkoleniu i siedziałam sama. Zastanawiałam się już czy to może jakieś problemy z trawieniem? Ale miała usg brzuszka i wszystko było oki. Pisałam że ostatnio robi mi kupke raz na 2 dni, nie wiem czy ma zatwardzenie? Może to ma jakiś wpływ? Poza tym te nieszczęsne zęby. Przebieram ją z 6 razy w ciągu dnia, bo jest cała zapluta. SAMA JUŻ NIE WIEM, GDZIE TKWI PRZYCZYNA. POZDRAWIAM I CAŁUSKI DLA ZOSIEŃKI. Odpowiedz Link Zgłoś
anuska25 nerwy 30.04.04, 16:54 moja Zosia tez robi kupke co kilka dni-czasami co 5 i to nie ma wplywu na zachowanie.Wiesz, pewnie to twoje nerwy na nia się przeniosły.Ja wciązy staralam się być bardzo spokojna.Generalnie tż jestem strasznym nerwuem, ale udało mi sie nad sobą panować:dużo spałam i jeździłam..to mnie zupełnie wyciszyło. Ach, musisz przecierpiec ten trudny okres.Jak wyjdą jej ząbki, to na pewno sie wyciszy. Współczuję ci i trzymam kciuki Głowa do góry! Niektórzy mają większe problemy.Ciesz się że Igusia jest zdrowa Odpowiedz Link Zgłoś
alia78 Re: nerwy 30.04.04, 17:16 Anu ska a Ty karmisz tylko piersią czy tez wzbogaciłaś dietę Zosi? Odpowiedz Link Zgłoś
anuska25 karmienie 30.04.04, 19:19 Alio78, karmie tylko piersią! W święta dałam Zosi trochę marchewki na próbę i na tym poprzestałam.poczekam jeszcze do końca 6 miesiąca z eksperymentami.Może w między czasie dam Zosi marchewkę a potem jabłuszko..jeszcze zobaczę, ale na pewno nie będę jeszcze podawać żadnych "mieszanek" pozdrawiam ______________________ ANIA Z ZOSIĄ (29.11.2003) ZAPRASZAMY NA STRONKĘ CHOMICZKA: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11015285 Odpowiedz Link Zgłoś
anuska25 cicho wszędzie... 30.04.04, 21:49 Jakoś cicho tu dzisiaj..Hej ewetko, edytko i mieszko..gdzie jesteście? _____________________ ANIA Z ZOSIĄ (29.11.2003) ZAPRASZAMY NA STRONKĘ CHOMICZKA: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11015285 Odpowiedz Link Zgłoś
mieszko02 Re: cicho wszędzie... 30.04.04, 22:18 Jestem, ale dopiero teraz. Dzieci zasnęły o 20.00 a ja zrobiłam sobie "prasówkę", poczytałam zaległe pisma. Alio, ja też byłamstrasznie nerwowa w czasie ciąży. Do pracy wróciłam w listopadzie 2002, po macierzyńskim i wypoczynkowym po Mieszku (załapałam sie wtedy na 26 tyg. macierzyński)i przez dwa dni przejmowałam obowiązki od kierowniczki, która szła na chorobowe ciążowe. I trafiłam na "nową" dyrekcję, parę debili, teoretyków, wykładających na wyższych uczelniach, doktoryzujących się na Cambridge, ale próbujących kierować zakładem produkcyjnym. Nie będę opisywać ich chorych rządów, jednak zdrowo dali się we znaki nie tylko mnie, a niestety przypadło to na pierwszy trymestr mojej ciąży. Zresztą jak odchodzili nie omieszkałam im powiedzieć, że jestem w ciąży (było to w czerwcu, trochę juz było widac brzuszek, wczesniej normalnie bałam się przyzanć)a jak dzidziusiowi zaszkodzą nerwy, które mi poszarpali, to ich odnajdę! Robili wielkie oczy, trochę z przerażenia, bo mobbing w ich wykonaniu wyglądał na przemyślany i celowy. Halszka tuz po urodzeniu była bardzo nerowowa, m.in. bała sie kapieli, dość dużo płakała i to właśnie tak nerwowo. Ale mój spokój i robienie wszystkiego, żeby i jej zapewnić spokój i poczucie bezpieczeństwa, zdziałały cuda. Dziś jest radosnym, pogodnym dzieckiem. Bardzo lubi sie smiać, wystarczy zrobić do niej głupią minkę, a juz zanosi sie śmiechem. Mam nadzieję, że tak już pozostanie, a nerwowe chwile, które jej dostarczyłam, puści w zapomnienie))) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
edytka1973 Re: cicho wszędzie... 30.04.04, 23:01 Ano i jestem troche pozno ale tak jak pisalam sa mistrzowstwa swiata w snookerze i to one pochlaniaja moje wolne chwile. Wiecie, ja tez w ciazy bylam strasznie nerwowa, byle glupstwo a ja poprostu kipialam, az maz sie dziwnil i mowil ze taka nie bylam, i musze powiedziec ze jeszcze mi to zostalo. czasami sama siebie nie poznaje, jak sie zezloszcze na cos, czy kogos to az sie we mnie w srodku wszystko trzesie. nie wiem, czy to wina hormonow??? ale czyzby tak dlugo trzymaly??? Tak normalnie to potrafilam sie powstrzymywac, np. tesciowa, przedtem nic bym jej nie powiedziala,, chociazby jak to sie mowi na glowe by mi wlazla, a teraz ???? wszystko na jezyku. Albo np. na samym poczatku nie draznilo mnie jak bartus plakal, czy marudzil i jeczal. teraz, az wstyd sie przyznac, sa chwile kiedy mnie to po dluzszej chwili tez denerwuje. czy to sa jakies "slady" depresji poporodowej, czy co ?? pyatnie za 100 pkt Mieszko, ja tez juz sobie powiedzialam ze jak bartus tylko zacznie sam dobrze siedziec to przenosze sie z kapaniem do duzej wanny. teraz go sadzam w jego wanience ale trzeba bardzo pilnowac i podtrzymywac. fajnie sie lapie juz za brzegi wanny, wszystko go dookola interesuje, ostatnio zainteresowal sie kurkiem od gazowki )) sadzam go na rozlozonym lozku, i puszczam, fajnie sie pochyla do przodu, lapie za stpoy, albo podpiera i po chwili bec na bok, albo do tylu )) albo sadzam i opieram o oparcie lozka, tez troche wytrzyma. Wracajac do bartusia "suchych placuszkow", ten krem hydrokortizon nie pomagal za wiele, nie poznikalo, tylko lagodzilo, bylo mniej suche, a teraz sie wlasnie skonczyl i poodnawialo sie, mialam zajechac do przychodni, ale nie bylo kiedy podjedziemy po weekendzie, a tymczasem smaruje bapantenem, tak samo lagodzi. Juz glupia jestem, z ta jego alergia, dostaje mniej juz NAN2, tylko 2 razy, i 2 razy Humane2(ona ma tyle bialka co mialo NAN1) i nic nie zmniejsza sie, a jakby ich przybywa. zupki daje mu juz swoje, sama gotuje i nie w nich chyba nic co mogloby uczulac. Wiec moze jablka??? bo deserek z nich dostaje codzien, albo same albo "w towarzystwie" )) czyli z marchewka, jagodami. dostaje tez soczek jablkowy. czy to mozliwe.??? ale pani doktor stwierdzila ze to na bialko, tylko czym sie rozni alergia na bialko od innych ??? Aha, i jeszce , bialko w mleku chyba sie rozni od tego w miesku. ostatnio dalam bartkowi zupke kupna z kurczakiem, bo tatus kupil juz jakis czas temu i stalo i stalo w lodowce i musze sie przyznac ze poprostu nie zdazyla ugotowac swojej wiec dalam ta. ale zjadl z apetytem. moja juz mu tez smakuje )) z czgo sie bardzo ciesze. dobra, konczy te wypociny jestem "zdeka" padnieta, sorki z gory za bledy dobrej nocki i milego weekenu )) pozdrawaimy edyta z bartusiem (12.11.03) Odpowiedz Link Zgłoś
agatka78wawa Re: nerwy 04.05.04, 19:08 Jesli moge cos podpowiedziec to z tego co wiem jesli karmisz tylo piersia to mala moze robic kupke nawet raz na pare dni. Dzieje sie tak dlatego gdyz Zosia ssie dokladnie tyle mleka ile jej potrzeba i twoj organizm sie do tego dostosowuje. Czasami bywa tak ,ze dzieciatko wszystko co zje spala. Jesli prawidlowo przybiera na wadze to nie musisz sie niepokoic. To jest podobno calkiem normalne a niektorzy lekarze mowia ,ze nawet wskazane. Swiadczy to o tym ze mala wykorzystuje wszystko co zjada. To wydaje sie nawet logiczne. Tak mi to tlumaczyla pediatra. pozdrawiam Agatka z Nathankiem (16.11.2003 Monachium) Odpowiedz Link Zgłoś
anuska25 kupka 04.05.04, 22:28 Agatko, właśnie dzisiaj Zosia zrobiła kupkę Jak kilka dni nie robi, to jak już jej wyjdzie...nos skęca Też słyszałam, że do czasu kiedy Zposia nie płacze, nie stęka i nie boli ja brzuszek- nie ma się co przejmować. Pozdrawiam cię i Nathanka Brosiu, jak tam Halszka?Kupiłaś jej wózek, czy nadal sie przymierzasz? Edytko: jak wytrzymałaś w długi weekend z teściową? ______________________ ANIA Z ZOSIĄ (29.11.2003) ZAPRASZAMY NA STRONKĘ CHOMICZKA: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11015285 Odpowiedz Link Zgłoś
ewetka Re: Listopad 2003 30.04.04, 22:56 Hej dziewczyny! Aniu ja dzisiaj byłam na imieninach u teścia. Szwagier mnie zabrał, ale było zabawy. Maciek i Jasiek leżeli obok siebie na wielkim łóżku teściów. Maciek uwielbia leżeć z wyprostowanymi, wyciągniętymi w bok rączkami, wyciągnął więc swoje łapiny w bok i złapał za ramię Jasia. Śmiesznie to wyglądało, jakby starszy braciszek dodawał otuchy młodszemu. Potem obaj leżeli na boczkach zwróceni buźkami do siebie i szarpali jedną pieluszkę, żaden nie chciał popuścić. Będą fajne zdjęcia. W ogóle bardzo fajnie się zachowywali. Jak zaczną chodzić to dopiero będzie jazda, jeszcze jak przyjedzie Julka. Dom stanie na głowie. I nie możemy się doczekać kiedy przyjedzie mała. Jak byłyśmy w ciąży zrobiłyśmy sobie w trójkę zdjęcia z brzuszkami roznąco czyli siostra męża z małym brzuszkiem, szwagierka z większym i ja z gigantycznym na końcu. Teraz chcemy zrobić takie zdjęcie dzieciom : Julka, dwa miesiące starszy Jaś i dwa miesiące starszy Maciek. A z tymi nerwami to macie rację. Szwagierka też była bardzo nerwowa w ciąży i Jasiek też jest taki nerwowy. A jak idzie na ręce do taty a najlepiej do babci, która jest oazą spokoju, to się totalnie wycisza. Ja na początku też byłam bardzo nerwowa i Maciek momentalnie to wyczuwał i niestety ale moje nerwy udzielały mu się. Potem się wyciszyłam, uspokoiłam i od razu zmieniło się zachowanie Maćka. Teraz jest bradzo pogodny, taki śmieszek, łatwo go rozbawić, uśmiecha się do każdego, kto uśmiecha się do niego. Jest słodziutki. A jak spędzacie majowy weekend. JA niestety dwa pierwsze dni samotnie. Rodzice wyjeżdżają na spotkanie z przyszłymi teściami brata,mąż wraca dopiero w niedzielę wieczorem, przyjaciele wyjeżdżaja, aja dostanę głupawki od siedzenia w domu. buuuuuuuuuuuuuuu Pozdrawiamy Ewa i Maciuś (19.11.2003) Ostatnie fotki forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10439388&a=11943162 foto.onet.pl/albumy/album.html?id=18228&grupa=0&kat=15&a=ewetka76 Odpowiedz Link Zgłoś
edytka1973 Re: Listopad 2003 30.04.04, 23:08 ewetko masz jeszcze nas ))) Bartek tez zle reagowal na moje nerwy i teraz staram sie mu (i przy nim) ich nie okazywac, i jest oki. tez jest pocieszny, jak chodzimy na zakupy, kazdy kto do niego zagada, to sie do niego cieszy, jest taki smieszeek )) wczoraj bylismy u kurek i pieska i jak wrocilismy do domu nasladowalam mu ich, ale sie cieszyl, tak sie cieszyl i piszczal ze moja przygluchawa tesciowa az przyleciala zobaczyc co sie dzieje )) strasznie podoba mu sie jak mu nasladuje "duzego psa" ahaaaaa i jak mu robie "samolot" to tez ma "odlot" i jak rozkosznie parpa nozkami. robilyscie swoim maluszkom samolot ???? jak nie to zrobcie. traz to juz uciekam paaaaaaaaaaaaa Odpowiedz Link Zgłoś
alia78 Re: Listopad 2003 01.05.04, 06:53 Edytko juz dawno miałam pytać ale zawsze zapomnę. Czemu Ty nie karmisz piersią? Ja dziś miałam pobudkę w nocy o godz. 3 00. Iga obudziła się wyspana jak nigdy i gotowa do zabawy, a ja miałam piach w oczach. Godzine musiałam odsiedzieć i było okiej Teraz od 50 min też nie spi i się wygłupia. Co do majówki Ewetko to planujemy grila. Moja mama ma działkę i nakupowała kiełbasPogoda ma być przednia więc chyba wypali. Dziś zamierzam jechac do Piotra i Pawła na zakupy, mam tylko nadzieję, że będzie czynne Co do nerwów, to ja nie potrafię się opanować. Mimo szczerych chęci. Jestem strasznym ch(h)olerykiem - zwatpiłam jakie "CH" Uciekam! Miłego długiego weekendu. Szczególnie Tobie Ewetko. Jakby co pisz na gg 1382018 Odpowiedz Link Zgłoś
anuska25 nerwy bez przerwy:) 01.05.04, 08:32 Alio, ale cię dzisiaj wczesnie ebrało na pisanie Ja właśnie wyjeżdzam..pakuję rzeczy a w między czasie postanowiłam do was zajrzeć.Czekam teraz na "jaśnie szanownego" męża, żeby raczył wstac i przynieśc mi walizkę. Ma szczęście, że Zosia zasnęła dzięki temu, że on śpi (ona lubi patrzeć na śpiące osoby i to ją usypia),bo inaczej...juz byłby wybuch. Ja się, dziewczyny, po prostu nie poznaję: jestem teraz tak drażliwa na męża,wszystko mnie w nim denerwuje, czy to hormony? Edytko, ty też? Myślę, że wpława tak na nas nowa sytuacja: do tej pory w centrum zainteresowania męża, bez problemów, ciągle był czas (i ochota) na seks. A teraz- nic z tego nie zostało. Pewnie to mnie tak strasznie denerwuje. Przy Zosi jestem spokojna..staram się..ale też jak marudzi doprowadza mnie czasami do pasji.. Ewetko, współczuję!Ale, jak już edytka wspomniała, masz nas..chiciaż bardziej JE, bo ja zajrzę dopiero we wtorek, albo w poniedziałek wieczorem Zyczę udanego weekendu.Trzymajcie kciuki za Zosię, żeby nie płakała w kościele. Mam nadzieję, że nie zapomniałam jakiś dokumentów do chrztu Odpowiedz Link Zgłoś
edytka1973 Re: Listopad 2003 01.05.04, 13:15 Alio Karmilam na poczatku, ale oboje przechodzilismy gehenne. na samym poczatku karmienia, jakos szlo, bo piers byla pelna, po jakichs 5 minutach, jak piers troche "miekla" zaczynalo sie. maly nie umial jej trzymac, lapal i puszczal i sie zloscil i plakal. i tak przez godzine zanim z jednej piersi wyciumkal, a to mu bywalo malo, on potrzebowal z dwoch. w koncu zaczelam sciagac laktatorem i karmic z butelki. maly wtedy spokojnie najadal sie, bez nerwow i placzu, no i mi to zaoszczedzalo nerwow. niestety po 2 godzinach bywal glodny i dokarmialam go NAn-em. dostawal co 2 godziny jedzonko. czyli sciagalam pokarm co 4 godziny. niestety przed samymi swietami zaczely sie problemy z pokarmem, doslownie w ciagu tygodnia stracilam pokarm. ale slyszalam juz takie opinie ze tak bywa, ze laktator to nie dzidzius. i tak to wlasnie bylo. Mu tez bedziemy grilowac, ale to juz chyba standard u Polakow ))) to na razie smacznych kielbasek pozdrawiam edyta z bartusiem (jeszcze spi, ponad 2 godziny !!!, szok) Odpowiedz Link Zgłoś
edytka1973 Re: Listopad 2003 01.05.04, 17:49 My juz prawie po grilowaniu, przyszlam polozyc bartka spac. beda fajne zdjecia z pierwszego grilowania bartka )) dkoncze potem to pisalam jakas godzinke temu )) cos moj maluszek walczyl walczyl i nie wywalczyl spania. zauwazylam ze wystarcza mu ostatnio jedno dlugie spanie, a potem walczy i ie bardzo chce. wczoraj np. zdzemnal sie niecale pol godzinki przed 19. Wiecie, wczoraj w sklepie, jak maz placil , bartek wystawil raczke, wystawil najpierw kciuka, potem wskazujacego i potem prawie jednoczesnie reszte paluszkow, no komicznie to wygladalo, jakby liczyl cos. i dzis juz tez to pare razy zrobil. smiejemy sie ze liczy sobie paluszki ))) na razie, papatki edyta, z bartusiem Odpowiedz Link Zgłoś
ewetka Re: Listopad 2003 02.05.04, 00:35 Dzięki dziewczyny, za słowa otuchy. A my dzisiaj byliśmy dwa razy w dużym parku na spacerku. Rano było fajnie, mało ludzi, a po południu koszmar. Mnóstwo biegających i hałasujących dzieci. Tradycyjnie pohuśtaliśmy się troszeczkę, pospacerowaliśmy. Dzisiaj nawet zaryzykowałam i podniosłam oparcie w wózku. Trochę do d... jest w nim regulacja. Nie ma takiej pozycji półleżącej, tylko siedziąca lekko pochylona. ALe zapięłam małego w pasy i kawałek pojechaliśmy, nie kiwał się, ani nie zsuwał, nawet nieźle się trzymał i mógł wreszcie wszystko poobserwować. Alia co do błędów ortograficznych to ja właśnie wczoraj przeglądałam wszystkie moje posty z tego forum i złapałam się za głowę, jakie ja babole nasadziłam. Nigdy w życiu nie miałam problemów z ortografią, dochodzę do wniosku, że stukanie w klawiaturę uwstecznia mnie. Muszę przeczytać cały post zanim go wyślę, jestem wzrokowcem i wtedy wynajduję błędy. Właśnie złapałam się na tym, że pisząc na klawiaturze piszę wszystko fonetycznie. Muszę bardziej uważać na to co robię. Życzę wszytskim dobrej nocy. Niestety mąż mnie dzisiaj poinformował, że nie wie kiedy wróci. Mają poślizg z dwoma jachtami. Znowu przyjedzie na dwa dni i wróci do Szczecina. W przyszły weekend te dwa jachty muszą być na wodzie gotowe do czarteru, a na razie stoją jeszcze na brzegu. A już myślałam, że to koniec (( Ewa i Maciuś (19.11.2003) Ostatnie fotki forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10439388&a=11943162 foto.onet.pl/albumy/album.html?id=18228&grupa=0&kat=15&a=ewetka76 Odpowiedz Link Zgłoś
alia78 Re: Listopad 2003 02.05.04, 07:48 Witajcie dziewczyny! Ewetko jak bedziesz się nudziła wpadnij dziś do mnie na grila A mam jeszcze pytanie, czy jak mąż wyjeżdża jesteś kompletnie sama z Maciusiem? Wczoraj kupiłam Idze kapelusz, wyglada przepieknie aż się ludzie za nią oglądali U mnie dziś w nocy padało, ciekawa jestem jak bedzie w dzień. Uciekam, trzymajcie się Odpowiedz Link Zgłoś
ewetka Re: Listopad 2003 02.05.04, 18:23 Alio pytałaś czy jestem kompletnie sama jak mąż wyjeżdża - tak. Mieszkamy osobno, do moich rodziców jest jakieś 15 minut autobusem(5 km), do teściów z 20 minut tramwajem. Moi rodzice pracują,więc widzę się z nimi w weekendy,chyba, że zajrzą wracając z pracy, a teściowie już nie pracują, ale nie są mobilni (bez samochodu), a wyprawa od nich do nas jest najbardziej zatłoczoną ulicą w Łodzi, w godzinach szczytu to koszmar, nikomu w związku z tym nie chce się jeździć tramwajami. Dobrze, że w bloku obok mieszkają moi przyjaciele z liceum. W tygodniu z przyjaciółką chodzę dwa razy dziennie na spacery (Na zjdęciach Maciuś jest z jej starszą córeczką, a młodszą urodziła 6 tygodni temu). A Maćka wsadziłam przed chwilą w fotelik, złapał się jedną ręką pałąka (tak wyciągnął ją do góry) i patrzy się na mnie jakoś dziwnie. Szkoda, że mąż zabrał aparat(( A dzięki za zaproszenie na grila, chętnie skorzystałabym )), gdyby nie odległość (( Spróbuję małego położyć spać, mógłby się jeszcze zdrzemnąć z pół godzinki. Pozdrawiamy Ewa i Maciuś (19.11.2003) Ostatnie fotki forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10439388&a=11943162 foto.onet.pl/albumy/album.html?id=18228&grupa=0&kat=15&a=ewetka76 Odpowiedz Link Zgłoś
marysia133 DO EWETKI 03.05.04, 13:15 Droga Ewetko, czy ja mogłabym dostac od Ciebie jakis kontakt? Albo numer gg albo e-mail? Zamierzam rodzić w ICZMP właśnie na II bloku porodowym i w związku z tym miałabym do Ciebie kilka pytań ale nie chcę tak na forum ogólnym. Będę Ci bardzo wdzięczna za odpowiedź. A może pojawiasz się na forum dziecko-info? Odpowiedz Link Zgłoś
alia78 do Ewetki, Anuśki i innych karmiacych piersią 04.05.04, 14:54 Boże ale tu cisza Chyba jeszcze wszyscy grilują Dziś byłyśmy na szczepieniu, Iga jak zwykle nawet dobrze nie zapłakała Ale o co mi chodzi, pani dr mnie zdziwiła, bo najpierw zapytała jak karmią małą, a potem kazała mi podawać Idze soczki, zupki i deserki. Myślałam, że do 6 miesiąca nie podaje się nic poza piersią a tu proszę Zaraz kupiłam Idze mnóstwo soczków i jak się przysadziła, wypiłam na raz pół butelki.....a był to smak - owoce dziekiej róży i maliny Pani dr jeszcze mnie zmartwiła bo powiedziała, że do ząbków Igi to jeszcze conajmniej miesiąc, nie wiem jak ona i my to wytrzymamy Pozdrowionka papa Odpowiedz Link Zgłoś
anuska25 Re: do Ewetki, Anuśki i innych karmiacych piersią 04.05.04, 15:10 Ale mnie zszokowałaś! Ja też słyszałam,że na piersi dziecko powinno byc do końca 6 miesiąca i nic poza tym. No, ale skoro lekarz tak mówi..Ja dzisiaj dałam Zosia marchewkę ze słoiczka.Jutro w takim razie kupuję soczki, lae tylko jabłkowe.Bałabym sie podać inne smaki, bo to chyba za wczesnie na "skomplikowane" owoce))Jabłko to cukry proste więc chyba rzeczywiście można podawać. Wczoraj wróciłam z długiego weekendu.W niedzilę chrzciliśmy Zosię (poczytajcie na stronce Zosiaczka).Zdjęć bedzie więcej tylko muszę się zebrać do obróbki. Odpowiedz Link Zgłoś
edytka1973 Re: do Ewetki, Anuśki i innych karmiacych piersią 04.05.04, 16:30 Alio teraz moj bartus po nocach nie daje spac. tzn. spi ladnie od ok.20 , 20:30 do 3 w nocy, a od trzech dni jeczy, steka, poplakuje i sie wierci,kopie i ogolnie swiruje do samego rana, a ja tylko wstaje i podaje smoczek, nie wiem o co chodzi, do tej pory tak nie bylo, z reszta, pamietasz odpisywalam ze nie mam takiego problemu )) no i stalo sie. moze to tak ma byc, jakis kolejny etap. do tej pory przsypial do 5 , wtedy dostawal mleczko i spal dalej, a teraz juz po 3 albo przed 4 dostaje amciu. od trzech dni nie podaje juz deserku-jablka, co prawda popija soczek jablkowy ale tylko okolo 50 ml, do tego daje swoja zupke (marchew, ziemniak,odrobinka pietruszkii ryz) i wiecie, poprawila sie skorka, jest mniej szorstka, a nie smarowalam juz niczym tylko bepantenem, bo tamten krem hydrokortizon juz sie skonczyl. mimo to dzis bylismy u lekarza, pani doktor stwierdzila ze wg niej to nie ma znaczenie tak naprawde ile jest bialka w skladzie mleka, czy 10 czy 16 tych jednostek , bo jest, i jesli ktos jest na nie uczulny, to jest. i proponowala zeby przejsc na mlekozastepcze, ale powiedzielismy ze to chyba niemozliwe, bo bartek nawet NAN HA, czy bebiko omneo nie chce jesc a co dopiero tamte, a ponoc sa one okropne. stwierdzila ze rozniez moglaby to byc reakcja na jablka. wiec na razie nie podaje i soczku tez. kupilismy sam marchewkowy soczek. aha przypisala masc ELOCOM czy ktoras z WAs ja zna??? zobaczymy jak po tym bedzie. a i jeszcze radzila pani doktor ze jak zacznie sie wprowadzac zupki z mieskiem i jak sama bede gotowala, to zeby to nie bylo na "kostkach" np. skrzydelkach, tylko na piersi np. kurczaka, indyka. Alio wprowadzaj pojedynczo "nowinki" i co kilka dni, bo potem (czego nie zycze) bedziesz tak jak ja szukala, co moze uczulac, oczywiscie zrobisz jak zechcesz, to tylko moja rada. Anuska, czekamy na zdjecia !! pozdrowionka edyta, mama bartka Odpowiedz Link Zgłoś
anuska25 problemy ze snem 04.05.04, 16:43 Zosia też zaczęła mieć problemy ze snem.Od piątkowej nocy cały czas sie budzi, stęka, płacze przez sen..czasami sie smieje.Musze ja karmić czasami co 2 godziny.Już nie mogę.Smoczek nie zawsze pomaga..tylko cycuś. Zgadzam sie z EDYTKA,że to pewnie kolejny etap w rozwoju. Zrobiła się z niej niezły stękacz. Uspakaja sie tylko w samochodzie..jest wtedy bardzo grzeczna.Wczoraj jak wracaliśmy z Częstochowy całą drogę się smiala, nawet w restauracji (zatrzymaliśmy się na objad) była bardzo grzeczna. Ale w nocy...stękała i stękała. Odpowiedz Link Zgłoś
agatka78wawa Re: problemy ze snem 04.05.04, 19:00 Dawno mnie tu nie było. Nie dam rady przeczytać wszystkiego musialabym poswiecic na to ze dwa dni po 12 godz. Niezła ksiazka by powstala (Poradnim dla mlodych mam) Pozdrawiam Was wszystkie i wasze malenstwa. Postaram sie bardziej regularnie zagladac zeby nie miec takich zaleglosci. Jesli chdzi o klopoty ze snem ti Nathanek tez ostatnio slabo spi. Zastanawialam sie dlaczego. Kamien z serca mi spada kidy piszecie ,ze macie ten sam problem. Budzi sie co 2-3 godz. Wogole nie chce spac w lozeczku. Musze go brac do siebie i dopiero jak go przutule 9jego glowe poloze na swoim reu 0 zasypia. jak tylko probuje go odlozyc albo nawet odsunac (bo czasami reka mi dretwieje) To sie budzi i za nic nie chce spac. To stekanie to mnie tez do szlu doprowadza. Takie eeeeeee, uuuuuuuuu, yyyyyyy ale jak widze trzeba to przejsc. Piersia karmie malego juz tylko w nocy bo w dzien mnie odpycha. Taka sytuacja trwa juz od dobrego miesiaca. Probowalam juz wszystkiego (np. przegldzic go zeby zlapal piers) ale nie da sie oszukac. Pocignie chwile (ze 2min) a pozniej znow sie drze. Nie ma sily musze dac butle. W nocy troche possie ale to pewnie bardziej dla kontaktu ze mna niz dla checi zaspokojenia glodu. Powiem Wam ,ze w sumie jest to przykre jak maluszek odpycha Cie i nie chce ssac. na poczatku obarczalam sie wina jednak moja pediatra powiedziala ,ze czasami tak sie zdarza i niestety nieraz matka nie ma na to wplywu. Pozdrawiam Was jeszcze raz i całuski dla maluchów. Agatka z Nathankiem (16.11.2003 Monachium) Odpowiedz Link Zgłoś
mieszko02 Re: do Ewetki, Anuśki i innych karmiacych piersią 04.05.04, 22:20 Zaczynam od odpowiedz na pytania, bo zapomnę. Elocom to maść sterydowa, rzeczywiście bardzo skuteczna przy alergicznych reakcjach skóry, także na ciemieniuszkę, ale należy ja stosować b.ostroznie, na pewno nie na twarz, bo mogą zostać jakieś przebarwienia. tak wszędzie piszą, choć mi zdarzyło się posmarować buźkę Mieszkowi i hasi jak jeszcze o tym nie wiedziałam i nic sie nie stało. Edytko, możesz gotować zupki na mięsie, ale na początku (chyba do 8 m-ca) mięso należy gotować osobno, tak żeby nie podawać dziecku wywaru z mięsa, tylko mięso dodać do warzyw. Śpieszę czytać dalej, bo mam troche zaległości, siadł nam ostatnio komp Odpowiedz Link Zgłoś
edytka1973 Re: do Ewetki, Anuśki i innych karmiacych piersią 05.05.04, 10:31 Dzieki Mieszko )) pani doktor mi mowila o tym zeby buzki nie smarowac i zeby tylko raz dziennie stosowac. i jestem pod wrazeniem, bo po pierwszym razie juz jest widoczna poprawa. i na pewno pomogla masc, nie wiem czy czasem tez to ze nie daje jablek, czyli nie dostaje tego co moze uczulac. nie bede dawalu mu ich az do calkowitego wyleczenia, mam nadzieje ze poznika. i wtedy sprobuje dac i sie okaze na 100 % czy to jablka czy nie. Dzisiaj moje kochane dzidzi zrekompensowalo mi te 3 nocki nie przespane i pospalo az do 5:35 !!! i to sie przebudzilam chyba instynktownie, a bartus macha raczkami i sie przewraca na boczek )) nawet nie jeczal, ani plakal, polecialam szybckutko zrobic flaszke, a on wyciumkal 80 ml i na tym koniec. odczekalam jakies 10 min i jeszcze troche pojadl. Z mieskiem jeszcze poczekam, ( chociaz juz podalam tydzien temu ze sloiczka, mam ich pare, dziadkowie kupili i nawet mu smakowalo , tyle tylko ze nie wiem czy nie bylo i na to realcji ) tak jak pisalam az sie zalecza albo wylecza objawy tej alergi i wtedy stopniowo. na razie koncze bo wlasnie moje kochanie sie obudzilo )) pozdrawiam edyta Odpowiedz Link Zgłoś
mieszko02 Re: Listopad 2003 04.05.04, 22:29 Witam po weekendzie. My mieliśmy weekend iście zoologiczny, przez dwa dni łaziliśmy po ogrodach zoologicznych, frajdę miały nie tylko dzieciaki)) Oj, u nas noce tez straszne, co 2-3 godz. hasia zaczyna sie wiercić, trochę pociągnie cyca, porzuca się na wszystkie strony, postęka... W dodatku ostatnio zaczęła się tez starsznie rozpychać w łóżku. Tak sie przesuwa, że kładzie sie w poprzek łóżka. Mam nadzieję, że niedługo to potrwa, bo na dłuższą metę tak sie nie da... Pozdrawiam, Agato fajnie, że sie odezwałaś. Ciekawe czy inne mamy, które tu kiedyś sie odzywały zaglądają od czasu do czasu (helena, aleksandrawu, anatewka, Kinga i in.)??? Odpowiedz Link Zgłoś
agatka78wawa Re: Listopad 2003 05.05.04, 18:09 Noe wąsnie co do tego krecenia w nocy to Nathanek juz dwa razy spadl mi z lozka. Na szczescie nic sie nie stalo ale niezle mnie przestraszyl a i sumienie mnie gryzlo (jaka ze mnie matka). Lekarz jednak mi powiedzial ze takie male dzieci sa odporne na tego typu wypadki i w jego karierze jeszcze sie nie zdazylo zeby upadek z lozka zrobil dziecku jakakolwiek krzywde. pozdrawiam Agata z Nathankiem (16.11.2003 Monachium) Odpowiedz Link Zgłoś
ewetka Do ALii, Anuski i innych karmiących piersią 04.05.04, 23:32 Cze Dziewczyny. Słuchajcie, ja chodzę z Maćkiem prywatnie do takiej starszej Pani doktor, która jest naprawdę bardzo znanym i bardzo dobrym lekarzem. Generalnie na dźwięk jej nazwiska wszyscy z uznaniem kiwają głowami. A jest ona normalnym człowiekiem, tzn, jak mam problem to dzwonię do niej na komórę i ona mi doradza co zrobić, jak coś jest bardzo niepokojącego, to dopiero wtedy każe przyjść, albo przyjeżdża sama. Przy czym jak jest problem z pieniążkami, to nie woła zapłaty za wizytę. Pani doktor jest fanatyczką karmienia piersią. Kazała mi Maćka karmić tylko i wyłącznie piersią do skończenia szóstego miesiąca, czyli jeszcze dwa tygodnie. Uważam, że dwa tygodnie to już nas nie zbawia i jeśli Maciek chciałby już coś więcej to bym mu dała. Generalnie chodzi mi o to dziewczyny, żeby nie przejmować się opiniami innych i np. kupować na hura słoiczki i dziecku wciskać, czy wogóle nic nie dawać kiedy widać, że dziecko pożera wzrokiem. Jeśli dziecko samo już wykazuje ochotę do poznawania nowych smaków, można zacząć wcześniej. Same oceńcie czy maluchy chcą i są gotowe. Gdyby Maciek chciał to już dawałabym mu coś mimo opinii mojej pani doktor, ale ja zrobiłam dwie próby i nie był tym kompletnie zainteresowany, być może jeszcze nie dojrzał do tego. Ale jak skończy pół roku to będę codziennie wytrwale próbowała, może będzie już sam ciekaw. Ach i moja pani doktor jako jedyny lekarz powiedziała mi, żebym nie karmiła dłużej jak do roku, mimo jej fanatyzmu. Dłuższe karmienie jest może dobre dla dziecka ale nie koniecznie dla matki, mogą zacząć się problemy z piersiami, a poza tym im starsze dziecko tym trudniej odstawić jeśli samo nie zrezygnuje. I ja chyba tak właśnie zrobię (o ile tylko będę miała pokarm). Zróbcie dziewczyny tak jak wam dyktuje serce. Odpowiedz Link Zgłoś
mieszko02 Re: Do ALii, Anuski i innych karmiących piersią 05.05.04, 14:14 ewetko, podpisuje sie pod tym co napisalas obiema rekoma. ja tez chetnie podałabym hasi cos noewgo, ona sie rwie do wszystkiego co akurat je mieszko, ale przy jej kłopotach pokarmowych wytrwam jeszcze troche przy samej piersi. mieszka karmiłam do prawei roku. choc pod koniec to było juz tylko przytulanie do snu i w nocy. nie miałam tez kłopotów z odstawieniem go od piersi. udało sie w jeden weekend. po prostu nie dałam mu do snu cyca, a jak poczułam, ze piersi sa pełne, to dałam mu troche pociagnac (nie do wypróznienia piersi), ale tylko tyle, zeby mi ulzył, ale nie wywołało to produkcji pokarmu. i to chyba tylko 3 razy. pokarm sam zaniknał. musze konczyc, bo mała mi tu przeszkadza, jedna reka trudno tez pisac. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
beatale parę pytań... 06.05.04, 08:38 Witam.Mam pare pytań do Was.Czy jest jakas mama która karmi tylko piersia i jeszcze nie wprowadzała innych pokarmów? Moja Julka skonczy 15 pół roku i od dwóch tygodni budzi sie w nocy , a od 3 miesiecy spala po 8,9 godzin bez budzenia sie.A teraz budzi sie czasem juz o 2,3 a zasypia o 23 karmie o 22-giej ostatni raz.Co prawda daje sie utulic i zasypia bez karmienia -ale to moze objaw tego ze juz czas na inne jedzenie? albo moze ząbki daja sie we znaki? Jak to jest u Was? I inne pytanie jak zasypiaja Wasze dzieci moja ostatnio tylko chce spac na boczku i czasem mam wrazenie ze wlasnie usnie na boku i potem sie przekreci i to ja budzi. Dzieki za odpowiedzi - Beata mama Julii 15.11.2003 A to nowe fotki forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12233111&a=12271201 Odpowiedz Link Zgłoś
anuska25 Re: parę pytań... 06.05.04, 12:41 BEATALE, z MOJĄ Zosią jest to samo: karmię piersią i już nie mam siły wstawać co 2 godziny.Dzisiaj chodzę jak nieprzytomna..nie wiem, co do mnie mówią a właśnie jadę na rozmowę w sprawie pracy (chyba zmienię szkołę). Ona pięknie spała a teraz jest nie do wytrzymania..tylko w nocy, bo w dzień kochane z niej dziecko. Płacze przez sen, stęka...jak tak dalej pójdzie to będę spała w pracy, bo w domu się nie da buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
pajacyk6 Re: Listopad 2003 06.05.04, 10:54 Witajcie! Dawno mnie nie bylo.we wtorek po poludniu bylismy na szczepieniu -dopiero pierwszy raz!Filipek plakal dosc glosno ale krotko ,za to wczoraj marudzil caly dziena po poludniu mial temp 38C,na szczescie dzis jest chyba juz lepeij tem ok i grzeczny jest,przed nami jeszcze tyle szczepien i juz mi peka serce na sama mysl o tym. W ten ostatni weekend moje dziecie nauczylo sie lapac za stopke a dzis juz wpakowalo ja sobie do buzki-naprawde wyglada to komicznie prawda?poaz tym wydaje nowe dzwieki i bardzo to lubi szczegolnie podoba mu sie bu bu bu i przy tym caly sie opluje hihi a zabkow jak nie bylo taknie ma Czy ktores z Waszych maluszkow ma juz zabek??? Beatale Fifi zasypia czasem na boczku ale w dzien ,i wtedy tak spi az sie nie obudzi ,a w nocy spi na plackach.Moze Twoja niunia rzeczywiscie jest glodna? Moze dajjejna noc np kasze ?sprobuj ,moze akurat jest jzu gowtowa ,a jak nie bedzie chciala to za jakis czas ponow probe i sama zobaczysz w koncu to juz prawie koncowka 6 miesiaca.Moj maly jest na butli i w zwiazku z tym juz jej inne rzezcy. Pozdrawiam wszystkie Mamy i Maluchy Joan i Fifi Odpowiedz Link Zgłoś
alia78 nowe fotki 06.05.04, 11:31 WITAJCIE, dziś szybko, mamy nowe fotki w kapeluszu. Same zobaczcie: Odpowiedz Link Zgłoś
edytka1973 Re: nowe fotki 06.05.04, 12:20 Witajcie Cos mam ostatnio problem z ogladaniem zdjec, nie chca mi sie wczytywac i nie poogladalam sobie (( nie wiem o co chdzi. dzisiaj bartus tez ladnie pospal, obudzil mnie po 5 dzwonieniem dzwoneczkami )) znowu nie plakal i nie domagal sie amciu, a ja znowu nadgorliwa polacialam robic flaszke, a on zjadl chyba niecale 80 ml. pofikal mi do 10, a teraz spi juz ponad 2 godziny, nawet ladnie. Bartek lapie sie tez za nozki, fajnie ciagnie sie za skarpetki, ale do buzki jeszcze nie siega, jeszcze nie przyszedl na to czas )) poczekamy Tez czasami przewraca sie na boczek przy zasypianiu. Do MIESZKO - Wiesz, wydaje mi sie, ze niektore "placki" po posmarowaniu ta mascia co prawda zrobily sie gladkie, ale sa widoczne, zrobily sie takie plamki leciutko zoltawe. czy to jest normalne i czy pozchodzi ??? to na razie pozdrawaim edyta, z bartusiem Odpowiedz Link Zgłoś
mieszko02 Re: nowe fotki 06.05.04, 19:37 Edytko, jak Hasi posmarowałam pierwzsy raz elocomem brzuszek też zostały jej plamy, ewetka napisała, że to normalne, bo gdzies czytała. No i u nas zniknęły po paru dniach bezpowrotnie. Byłam dzis u fryzjera, radykalne skrócenie, zreszta miałam juz okropne końcówki, strasznie sie sypały. Udała mi sie wyjechac do frayzjera, ale moja mam nie miała łatwo z małą, bo nie chciała pić z butli. Tak się od wczoraj wieczora natrudziłam, żeby sciągnąć to 150 ml, a ta zgaga nie chciała. No i wytrzymała boz papu 5 godzin, troche też powyła w miedzyczasie. Nie chcę nawet mysleć co sie będzie działo jak będę musiała wrócić do pracy. Uciekam czytać dalej, bo trochę jest do czytania nowych postów Odpowiedz Link Zgłoś
ewetka Re: Listopad 2003 06.05.04, 13:36 Do Beatki: Maciek kończy pół roku 19-tego i do tej pory jest tylko na cycu. W dzień karmię go co dwie godziny, a w nocy - różnie. Zasypia mi o 20.30 - 21.00 i śpi do godziny 1-2 w nocy, budzi się i wtedy go karmię. Następna pobudka po 3 godzinach, znowu go karmię a potem budzi się już częściej czsem co godzinkę, czsem po dwóch. Generalnie kiedy zaczyna jęczeć zapycham go smoczkiem, jeśli to nie skutkuje, wtedy dostaje cycusia, pociumka troszkę i zasypia. Do ALii: Igusia jest cudna, w kapelusiku wyglądała rewelacyjnie, a jak super siedzi. Miodzik. Maciek od niedzieli namiętnie przewraca się na brzuszki, nie mogę go spuścić z wzroku, bo co go położę na pleckach to on już na brzuszku. Oststnio walnął się biedny w główkę o krzesło. Usłyszałam takie głuche tąpnięcie, więc szybko przybiegłam, wzięłam małego na ręce i nawet nie płakał. Kończę na razie bo jęczy. Pa Odpowiedz Link Zgłoś
ewetka Re: Listopad 2003 06.05.04, 14:03 Aniu Zosia była ślicznie ubrana na chrzcie, jaka piękna sukienka i ten kapelusik)) Cudowna z niej dziewczynka i chyba podobna do mamy. Maciek zasnął więc mogę pisać dalej. Jak są takie przerwy w mojej obecności na forum to oznacza, że mąż wrócił i okupuje komputer. Czasem uda mie się przegonic go na kilka minut, ale wtedy tylko czytam posty. Mąż ma zawsze tyle zaległości przy komputerze po powrocie ze Szczecina, że nie wystarcza czasu dla mnie. On całą sprzedaż czarterów prowadzi przez internet, więc ma zawsze mnóstwo maili do odbioru, odpowiedzi, pisanie umów, wystawianie faktur. Szok. A przed godzinką znowu pojechał, tym razem tylko na cztery dni (mam nadzieję). Maciek dostał pleśniawki. Zrobił mu się taki biały nalot na dolnej wardze. Najpierw myślałam, że to może od ciągłego ciućkania smoczka, ale potem język zrobił się taki biały jakby mu mleko na nim zostało i zaczęły pojawiać się takie białe punkciki na języczku i wewnętrznych stronach policzków. Zadzwoniłam do pediatry i kazała podawać mu nystatynę. Wstrzykuję mu 3 razy dziennie po pół mililitra. Słuchajcie po jednym dniu nie ma już śladu po pleśniawkach, ale będę mu podawać jescze kilka dni nystatynę tak zapobiegawczo. Dobrze, że to się bardziej nie rozwinęło, potem to zaczyna krwawić i boli. Dziecko najczęściej wtedy nie chce jeść. A Maciek mmimo takiego apetytu (konsumpcja co dwie godziny) przybiera niewiele na wadze. Co prawda ważyłam go tydzień temu ale przez ubiegłe dwa tygodnie przybrał tylo 150 gramów. Ciekawe jak w tym tygodniu. Pędze zrobić sobie obiadek. Pozdrawiamy Ewa i Maciuś (19.11.2003) Ostatnie fotki forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10439388&a=11943162 foto.onet.pl/albumy/album.html?id=18228&grupa=0&kat=15&a=ewetka76 Odpowiedz Link Zgłoś
alia78 Re: Listopad 2003 06.05.04, 14:11 Ewetko Iga też przybiera niewiele. Teraz wazy 6,5 kg, a średnio jak idziemy na szczepienie czyzli co 6 tyg. przybiera ok. 800 g. Cycate dzieci tak mają.Nie powinny przybierać na przestrzeni tych 6 tyg. mniej niz 600 g i wtedy jest oki. narazie tyle papa Odpowiedz Link Zgłoś
ewetka Re: Listopad 2003 06.05.04, 16:55 Mój Maciuś jest niezłym żarłokiem. Urodził się z masą 3 300g. 6 tygodni później ważył już 4 800, czyli 1,5 kg więcej, a tak naprawdę 1680, bo w szpitalu waga spadła do 3120. Kolejne 6 tygodni - 6 260, czyli 1,46 kg więcej. Kolejne 6 tygodni -7 140, i tylko 880 g więcej. Tydzień temu ważył 7 700, czyli przez 5 tygodni przybrał tylko 560g, z czego ostatnie dwa tygodnie jak pisałam wcześniej- 150 g. Ale wyczytałam, że w 6 miesiącu dziecko możę przybrać około 300 gram, a w kolejnym jest duży skok do 800. Oczywiście to wszystko jest orientacyjne i nie będę przykładać takiej miarki do Maćka, trochę się uspokoiłam, chociaż przy częstotliwości karmień nie do końca. Ale lunęło, a słońce dalej świeci, chyba nici z popołudniowego spacerku. Chyba, że deszczyk jest chwilowy. Edytko oglądałam ostatnie zdjęcia Bartusia, jak on ładnie siedzi, jak starsze dziecko. Szybko się rozwija. MAciek jeszcze się garbi i sam nie posiedzi. Pisałyście o wkładaniu stópek do buzi. Maciuś paluszki u nóg ciućka już od 2-3 tygodni. Wszystkie śpiochy, rajstopki, skarpetki są mokre i powyciągane . A przewroty na brzuszek trenuje właśnie z pozycji "stópka w buzi". Podnosi obie nogi do góry, łapie się rączkami za stopy, prawą wciąga do buzi, przewraca się na lewy bok, cały czas trzyma prawą nogę w buzi, lewą prostuje, przewraca się na brzuch opierając twarz o podłogę, puszcza prawą nogę, wyszarpuje lewą rękę spod siebie i zadowolony z wysoko uniesiąną głową śmieje się do mamy. Najpierw te akrobacje zajmowały mu sporo czasu, a ile się przy tym najęczał i nastękał. Teraz robi to w kilka sekund. To dlatego, że tak dzielnie ćwiczy. Zawstydził mamę i mama zaczęła również ćwiczyć brzuszki. Dzisiaj zrobiłam 100. Może do wesela brata (5 czerwca) będę miała płaski brzuch. Marzenia. Ale i tak jestem zadowolona. Waże pięć kilo mniej niż przed ciążą. teraz tylko trzeba się pozbyć wystającego brzuszka. Pozdrawiamy Ewa i Maciuś (19.11.2003) Ostatnie fotki forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10439388&a=11943162 foto.onet.pl/albumy/album.html?id=18228&grupa=0&kat=15&a=ewetka76 Odpowiedz Link Zgłoś
edytka1973 Re: Listopad 2003 06.05.04, 18:23 WItam ponownie dzisiaj bartuniu mial dzien do spania. przedtem spal 2,5 godziny, i teraz popoludniu 1,5. normalnie az mi dziwnie bylo i nie mialam co ze soba zrobic. bo normalnie tak dlugo nie sypia. jak uda mu sie jedno dluzsze to drugiego nie ma albo trwa pol godziny gora do godziny. pisalam ze nie moga mi sie wczyttwac zdjecia, mowilam juz do meza, a on na to ze pewnie wina serwera gazety. teraz czytam post Ewetki, ze widziala bartunia zdjecia i kazalam mu posprawdzac ustawienia i oczywiscie to byla jego wina, bo ustawil cos tam, cos tam )) nie wazne Ewetko, tak normalnie bez podparcia jak sadzam bartka, to tez sie pochyla do przodu, lapie za nozki albo podpiera o podloze i fajnie przy tym steka ))) a jak ma oparcie ...........no to widac na zdjeciach nowych: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10132783&a=12446819 i tez fika, lezac na pleckch zadziera nozki do 90 stopni i przewraca sie na bok, i fik i juz jest na brzuszku. a co zabawne, za dlugo nie polezy, zaraz jeczy, ja go przewracam na plecy, a za chwile robi to samo )) opanowal juz to super. ile wazy bartek jeszcze nie wiem, dopiero za tydzien idziemy do poradni na przeglad i szczepienia to sie okaze. tez probuje pozbyc sie brzuszka, codziennie cwicze rowerek )) maz sie smieje i pyta dokad dojezdzam a ze zdliza sie sezon "wpolrozebrany" to mam doping )) to na tyle pozdrowionka edyta, mama bartunia (12.11.03) Odpowiedz Link Zgłoś
ewetka Re: Listopad 2003 06.05.04, 19:22 Maciek z podparciem leci na jeden albo drugi bok, a jak leci do przodu to pewnie wylądowałby na twarzy. Próbuje się podeprzeć rączkami, ale chyba jeszcze jest za słaby. I też się irytuje jak za długo leży na brzuchu, nie pamięta jak się wcześniej przewracał z brzucha na plecy. Chociaż zdecydowanie bardziej mu pasuje teraz polegiwanie na brzuszku niz przed nauką przewrotów. w trakcie pisania tych kilku zdań już pięć razy odchodziłam, żeby przewrócić go na plecki. Teraz był szósty. Jest niezmordowany, ja juz nie mogę a on jeszcze i jeszcze. Dzisiaj tez mi wyjątkowo pospał po południu dwie godzinki, ale co kilkanaście minut płakał przez sen. Może to ta pogoda, albo kotlety mielone z cebulką i ból brzuszka. Odpowiedz Link Zgłoś
mieszko02 Re: Listopad 2003 06.05.04, 19:43 ewetko, ja tez już zaczęłam sie martwić tym, że Hasia tak mało przybiera. Tez ważę ja co tydzień i może za często, bo jak widzę postęp tylko o 0,07 to mam doła. Też karmię ją wyłącznie piersią, ale niedługo mam nadzieję wprowadzić coś nowego. Dziewczynki słodkie, chłopcy tez super. mam dla Hasi na chrzest kapelusik taki stylowy, wygląda w nim jak w czepku. Mam nadzieję uaktualnić album małej tuż po chrzcinach, mamy spore zaległości. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
alia78 :) 07.05.04, 08:07 Znowu pada Jak ja nie lubię takiej pogody. Ostatnio pochwaliłam się, że Iga dobrze znosi szczepienia i mam za swoje. Od 3 dni jest okropnie marudna. Możliwe że to nie od szczepienia, ale tak jakoś się zbiegło. Dziś w nocy budziła się co godzinę z płaczem. W dzień też marudzi na potęgę. Naprawde mam czasami dosyć. Teraz siedzi w foteliku i oglada telewizję No to pozdrwiamy.Alia i Igucha(25/11/03) Aha pytanie do Edytki, jak gotujesz zupki dla Bartusia?Bo Iga nie lubi tych ze słoiczków. IGA NA MAJÓWCE forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10721402&a=12439674 Odpowiedz Link Zgłoś
anuska25 pogoda 07.05.04, 08:38 U nas wczoraj wieczorem lało i była wielka burza.Padał grad wielkości paznokcia.Okropność!W nocy chyba też padało, bo teraz są ogromne kałuże... Zosia chyba reaguje na pogodę (a może tylko sobie tak tłumaczę), bo w nocy była niemozliwa: budziła się co chwilę i przytulała do piersi.Possała chwilę i zasypiała. Jestem padnięta a zaraz jadę do pracy. Wczoraj była cały dzień na dworze i chyba wiatr ja trochę opalił. Już nie jest taka bladziutka. Wiecie, cały czas ssie teraz palce u nóg. Rączki już nie wkłada do buźki (całe szczęscie). Robi po 5 fikołków na łóżku! Nawet się nie obejrzę a ona już leży obrócona o 180 stopni. Przewracanie z boku na bok to już dla niej żaden problem! Zosiaczek uwielbia marchewkę ze słoiczka.Ostatnio dajemy jej polizać wszystko co jemy.Jest taka zainteresowana i już chce jeść! pozdrawiam i zyczę udanego dnia ___________________ ANIA Z ZOSIĄ (29.11.2003) ZAPRASZAMY NA STRONKĘ CHOMICZKA: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11015285 Odpowiedz Link Zgłoś
edytka1973 Re: pogoda 07.05.04, 11:16 U mnie tez pogoda nie najlepsza, wieje wiatr i to jakis taki zimny. i wczoraj tez byla burza, ale nie u nas dokladnie tylko bardzo niedaleko nas. Anuska - troche marchewki i spacerkow i skorka u naszych dzidziusiow jest brzoskwiniowa )) ja tez u bartka to zauwazylam Alio - ja gotuje na podstawie przepisow, podaj emaila to Ci podesle, troche sobie je uproscilam -2,3 marchewki (w zaleznosci od wielkosci) -1 sredni ziemniak -kawaleczek pietruszeczki to wszysko kroje na drobna kosteczke, zalewam wrzatkiem 1cm nad powierzchnie i gotuje do miekkosci, ok. 0,5 godz. aha mimo to ze nie podaja w przepisach daje po szczypcie soli i cukru, ociupinke doslownie. jak sie ugotuje , wybieram i miksuje. jak mam czas do karmienie to na tym wywarze gotuje ryz (na 200ml wywaru 2 plaskie lyzki ryzu) az sie tak prawie rozlasuje i tez go miksuje. przecieru z warzyw wychodzi mi ok 2,3 sloiczkow, goracy daje do sloiczkow i zakrecam, wtedy sie zassysa i jak ostygnie przechowuje w lodowce, ryz zmiksowany tez przekladam do osobnego sloiczka. tym sposobem mam z glowy gotowanie na 2,3 dni. i jak przychodzi pora karmienia wrzucam sloiczek na wrzatek, potem przekalam do miseczki. jak nie mam czasu na ugotowanie ryzu, dodaje rozroniony kleik ryzowy, albo kaszke ryzowa. raz dodalam kleik kukurydziany, ale nie smakowalo bartkowi. dodawalam tez brokuly. w przepisach jest zeby dodawac maselko albo oliwe z oliwek. masla sie balam dodawac, po tym jak lekarka stwierdzila uczulenia na bialko, a po dodaniu oliwy z oliwek bartkowi nie smakowalo. i ma racje, mi tez nie smakuje oliwa z oliwek. wiem ze trzeba dodawac odrobinke jakiegos tluszczyku, dzis sprobuje dodac odrobinke maselka, zobaczymy jaka bedzie reakcja. Tutaj sa zdjecia nowe bartka, jak siedzi i potem laduje )) forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10132783&a=12470399 to na tyle pozdrawiam edyta z bartsiem Odpowiedz Link Zgłoś
alia78 Re: pogoda 07.05.04, 11:40 Edytko to mój emeil: alina_barczak@wp.pl pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
edytka1973 Re: pogoda 07.05.04, 13:17 Alio, juz wyslalam mam tylko nadzieje ze dobrze )) i dojdzie daj znac czy masz Odpowiedz Link Zgłoś
alia78 Re: pogoda 07.05.04, 16:28 Edytko mam dzięki bardzo.Dziś z nudów jak Iga spała poczytałam sobie Twoje początkowe posty. Byłam zdziwiona, że tak mało przytyłaś będąc w ciąży. Ja 16 kg, ale już wróciłam do swojej wagi, chociaż wydaje mi się, że jeszcze jestem grubaaaaaaWażę 52 kg, ale ciężko się czuję No zmykam. Pozdrowienia Alia i Igusia (25/11/03) Najnowsze fotki: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10721402&a=12439674 Odpowiedz Link Zgłoś
anuska25 waga sprzed ciązy 07.05.04, 17:00 Alio, to ja cie podziwiam: ja mam ciągle 6 kg nadwagi i chyba nie uda mi się zrzucić Ah, coś czuję,że zostanę już takim grubaskiem. Przed ciążą ważylam 49 kg.Przy moim wzroście to w sam raz Zamieścilam nowe zdjęcia Zosiaczka.pozdrawiam wieczorem sie odezwę jak wrócę ze szczepienia ...tym razem psa))) Odpowiedz Link Zgłoś
ewetka Re: Listopad 2003 07.05.04, 20:41 Maciuś już śpi. PAdł jak stonka po oprysku. Też jest bardzo marudny, zwłaszcza wieczorami, od trzech dni popołudnia mamy płaczące. Dzisiaj została z nim mama i też jej płakał. Mieszko Twój lekarz miał rację, a ja cieszę się z własnej przytomności umysłu. Już piszę o co chodzi. Jutro idziemy na kolejne szczepienie- ostatnie w tym roku. Pisałam Wam wcześniej o tym, że trzecia dawka polio jest podawana doustnie (żywa), a moja pani doktor dała mi receptę na zabitą, pouczając, że mam się rękami i nogami zapierać przed żywą. Dobrosia napisała, że jej lekarz powiedział, że nie ma trzeciej dawki polio. I miał rację. Przed chwilką właśnie odwiedzałam stronę www.szczepienia.pl jest tam aktualny plan szczepień na ten rok (z marca 2004) i faktycznie nie ma trzeciej dawki polio (tej żywej). Dobrze, że nie kupiłam szczepionki, kazałam ją dłożyć na jutro. Wyrzuciłabym czterdzieściparę złotych zupełnie niepotrzebnie. To dobrze bo już się martwiłam kolejnymi wkłuciami. Tym razem dostanie WZW B i ostatnią dawkę Hib, więc tylko dwa wkłucia. Jutro opiszę reakcje. Pozdrawiamy Ewa i Maciuś (19.11.2003) Ostatnie fotki forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10439388&a=11943162 foto.onet.pl/albumy/album.html?id=18228&grupa=0&kat=15&a=ewetka76 Odpowiedz Link Zgłoś