01.05.09, 16:12
Naczyniak na twarzy, niegroźny i podobno sie wchłonie. Niestety jest
duży i boje sie, że moja córcia bedzie miała zrujnowane
dzieciństwo...
Obserwuj wątek
    • humusia Re: NACZYNIAK 02.05.09, 12:24
      Nie martw się na zapas smile Moja córka miała dwa naczyniaki, jeden na głowie, drugi nad pępkiem... ale każdy inny.
      Najgoźniejszy wg mnie był ten na głowie. Gdy Mała miała ok 6-9 m-cy urósł ogromniasty, miałam wrażenie że pęknie... był wielki, wypukły i taki sino-bordowy! Ale na szczęście jak osiągnął taki "moment krytyczny" zaczął stopniowo maleć. W tej chwili moja córka ma 4,6r naczyniak jest nadal, słabo widoczny bo w kolorze skóry ale taka jakby "gąbeczka".
      Co do drugiegi naczyniaka na brzuszku to był bardziej rozlazły nie taki pękaty, ale nawet teraz pozostaje bordowy z plamkami w kolorze skóry.
      Rozmawiałam ze znajomym lekarzezm ze szpitala dziecięcego i powiedział żeby sie nie martwić że to zejdzie...trzeba czasu, a dziecko szkoda męczyć jakimiś zabiegami.
      W mojej rodzinie kuzynka miałam naczyniaka przy samym oku, też dość pokaźny urósł, ale jak miała niecałe 3 lata to już ślad po nim zaginął.
      Także nie martw się, będzie OK, zobaczysz że zniknie, niektórzy mówią ze tak może być do 5 roku życia.
      • emilka76 Re: NACZYNIAK 02.05.09, 22:26
        Mój 7-miesięczny synek też ma naczyniki sad Na plecach wypukły, wlkości dwugroszówki, ale chyba cały czas powoli się powieksza - czytałam, że to sie może wchłaniać do 9 r. ż. Ma tez na czole i z tyłu główki /pod włosami/ taki płaski, te podobno nie schodzą sad Ma tez sporą myszkę na nózce. Nie mam pojęcia skąd te znamiona. W rodzinie nikt takich nie ma. Córeczka tez miała naczyniaka płaskiego na rączce, ale zniknął zanim skończyła pół roku.
        • ewazuza Re: NACZYNIAK 07.05.09, 19:32
          Im blizej osi ciała tym wieksz szansa na całkowite wchłonięcie.Czyli jak jest na
          nozce,raczce to jest gorzej.U nas dwa, na głowie i na plecach

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka