Aleks wczoraj wstał sam !!!byłam w szoku jak zobaczyłam stojące moje 77cm
szczęscia na własnych serdelkach(nóżkach),bez trzymana sie niczego i pomyslec
,że trzy miesiące temu chodziliśmy na rehabilitację,bo się klocek nie chciał
nawet na bok obrócic.Poza tym demolka po półkach,wszystko schowane bo
zrzuca,wszędzie się wciska,zasuwa na czworakach jak wyścigówka...zaczeło się

A jak u was????