Troche zaczynam sie bac,bo synek od 1 wrzesnia idzie do złobka

nie
wiem jak on to przezyje,bo teraz ma taki okres ze wszedzie za mna
chodzi,a jak go gdzies ze soba nie zabiore to jest rozpacz
oczywiscie tez sie przy okazji martwie jak ja zniose to wszystko!co
prawda idziemy na kilka dni adaptacyjnych wiec moze zobacze jak on
sie tam odnajduje

a jak jest u Was?czy juz Wasze dzieci sa pod
czyjas opieka?jak tak ,to jak to wszystko przezyły Wasze pociechy i
Wy?pozdrawiam