30.10.09, 12:50
Jak zaczniesz prochoterapię u Mikołaja -to może opiszemy tu
ewentualne działanie.
Chodzi mi o specyfiki z forum opóźnienie mowy.
Ja tez zrobiłam zakupy-czekam na przesyłke.
Bo mamy podobny problem - niestety.
Obserwuj wątek
    • rennya Re: Kamila21 30.10.09, 15:00
      o czym piszesz?? jakie prochy jakie opóźnienie?
      (bo mój Maks gada jeszcze dużo po swojemu, ale na razie do specjalistów
      nie ide z nim...)
      • baskokvet Re: Kamila21 30.10.09, 15:03
        Wiesz rennya nie chce mi sie pisac o problemach Z na otwartym forum
        zbyt szczegółowo-w kazdym razie ma na bank stwierdzone opóźnienie
        mowy, byc może zaburzenia autystyczne i zaburzenia SI.
        Mam kłopot niestety i nie czekam az samo przejdzie..
        • kamila_21 Re: Kamila21 30.10.09, 20:22
          Wczoraj dostalam EyeQ. Kupilam te w zelkach i musze juz napisac ze to niewypal.
          Myslalam ze beda w takiej postaci jak misie Haribo (mamy takie multiwitaminy i
          Mikolaj zjada je chetnie). Te natomiast sa w takich jakby gumowych kapsulkach,
          wyssie to ze srodka bo ma dobry smak ale tej otoczki juz nie pogryzie i
          wypluwa... sad tak wiec musze mu to wyciskac na lyzeczke. Nastepnym razem kupie w
          plynie i bedzie po klopocie.
          Na reszte rzeczy wciaz czekamy.
          Napisze jak zobacze pierwsze efekty. Mam nadzieje ze wkrotce.....
          • kamila_21 Renia 30.10.09, 20:23
            Na Opoznieniu Mowy mozesz wszystko wyczytac. Ostatnio glosno tam o roznych
            magicznych witaminach po ktorych dzieci zaczely mowic.
            Wiesz, tonacy brzytwy sie chwyta...
            • ula_kanada Re: Renia 31.10.09, 02:17
              Dziewczyny, naprawde idzcie do normalnego specjalisty typu pediatry czy
              psychologa...na autyzm ani opoznienie mowy nie ma magicznych witamin...
              • kamila_21 Re: Renia 31.10.09, 05:57
                Ula blagam Cie nie dobijaj mnie.....
                czy Ty myslisz ze my siedzimy, nic nie robimy i mamy nadzieje ze problem tak
                latwo sam sie rozwiaze?? Przy pomocy witaminek???
                Nie masz pojecia jak ciezko nad tym pracujemy. A jesli cos moze pomoc i nie
                zaszkodzic to zawsze warto sprobowac.
                A specjalisci czasem sa bezradni - jak w moim przypadku niestety.
                • kamila_21 Basia odbierz poczte n/t 31.10.09, 06:13

              • baskokvet Tak Ula 31.10.09, 10:07
                Pediatra-bomba! masz jakies rewelacyjne pomysły jeszcze? Jak
                myślisz -czy problemy mojej córki zdiagnozowałam sama?
                Więc bardzo Cie prosze-nie wtrącaj się nie do swojego watku!
            • rennya Kamila 31.10.09, 16:39
              a możesz zalinkować forum??
        • rennya Basko 31.10.09, 16:38
          dzięki, nie ciągnę za język wszystko rozumiem
          • kamila_21 Re: Basko 31.10.09, 20:19
            Renia tu masz linka :
            forum.gazeta.pl/forum/f,17669,OPozNIENIE_MOWY.html
            jak nie masz problemu to lepiej nie czytaj bo mozna sie zdolowac crying
            • rennya ugh... 01.11.09, 18:16
              zdołować - jak zdołować, ale zacząć podejrzewać co nie potrzeba - to i
              owszemsad
    • baskokvet moje prochy przyszły 04.11.09, 08:01
      i też dupa-bo kupiłam eye q w kapsułkach-ale one są wielkie. No i Z
      nie chce ich jeśc-tez bawię się w wyciskanie na łyżeczkę. Następnym
      razem kupie w płynie-choc wychodzi drożej. DMG i b comp. też
      rozkruszam-ale młopda w sumie łuka to jak młody pelikan.
      U nas dopiero 1 dzień suplementacji. Po 2 tyg moze bedą jakieś małe
      efekty? Tak bym chciała,żeby była spokojniejsza.
      • kamila_21 Re: moje prochy przyszły 04.11.09, 09:49
        Ja tez wczoraj wszystkie dostalam. Jestem zadowolona bo DMG i Bcomplex kupilam w
        plynie - maja smak owocowy wiec nie ma problemu. B12 w tabletkach ale sa na
        szczescie do ssania, smak cytrynowy. Jedynie mam problem z ashwagandha bo to
        wielkie kapsulki i musze z nich proszek wysypywac, probuje w czyms przemycic.
        Mikolaj nie pije sokow wiec odpada, z jogurtami roznie bywa, raz zje raz nie.
        Jak rozpuscilam z woda to plul jak szalony (smak ochydny, nie dziwie sie). Dzis
        rano udalo mi sie wsypac do kakao i wypil, nie poczul chyba roznicy.
        Czekamy na efekty.
        • baskokvet Re: moje prochy przyszły 04.11.09, 10:40
          Ja daje tylko eye q, b comp. i DMG.
          No i nie będe pożadnych e-bayach ani angolskich czy hamerykańskich
          sklepach szalec.
          Musi zjeść to co tu dostane i tyle.
          • rennya Kamila, 04.11.09, 18:19
            byłam dziś z Młodym u lekarki (inna pediatra, moja wyjechana była a
            ja na gwałt pomocy potrzebowałam), która absolutnie nie zdziwiła się,
            że Maks tak mało mówi - powiedziała mi, że chłopcy zawsze mają co
            innego do roboty niż zajmowanie się gadaniem... żadnego alarmu mi nie
            podnosiła...
            pewnie średnio Cię to pociesza, ale może zawsze trochę...
            • kamila_21 Re: Kamila, 04.11.09, 21:51
              Renia ja wiem ze Mikolaj nie jest jedynym niemowiacym trzylatkiem, tymbardziej
              ze jest dwujezyczny wiec wiadomo ze mu trudniej. Jednak nie chce czekac nie
              wiadomo ile, wole dzialac za wczasu. Wiadomo, ze jak bede z nim pracowac i
              podawac witaminy to na pewno mu nie zaszkodze, ewentualnie pomoge.
              Mimo to dziekuje kochana za slowa otuchy smile
              • circa.about Re: Kamila, 05.11.09, 07:58
                Mam podobny problem z moim Młodym (skończy 3 w marcu) i już sama nie wiem, co o
                tym wszystkim myśleć.. Chodzę z nim do logopedy i psychologa, został
                zdiagnozowany jako osobowość opozycyjno-buntownicza z problemami z SI, chodzę z
                nim do psychologa i do logopedy, odwiedziłam neurologa, laryngologa (ok) i niby
                zaczyna się z mową rozkręcać, ale idzie mu to strasznie wolno.. Do lata nie
                mówił dosłownie nic - pierwsze słowo (buła) pojawiło się chyba w lipcu, mama i
                tata miesiąc później. Niby codziennie poszerza słownik o nowe słowa (strasznie
                przekręcone, tylko my wiemy o co mu chodzi), ale do mowy ludzkiej to mu daleko,
                bo prawie w ogóle nie tworzy zdań. Na razie raczej dwu wyrazowe (daj pić, daj
                auto, mama idzie, auto jedzie itp), ale za cholerę nie idzie to dalej.. No ok,
                cieszę się, że w ogóle coś zaczął gadać, bo już mi się wydawało, że on niemową
                będzie (tylko yyyy i yyyy), ale moim zdaniem, mam przeczucie takie, że coś jest
                nie tak.. Może robię błąd, że porównuje go ze starszą córką, której pamiętam, ze
                dokładnie w tym wieku (moze nawet wcześniej) przedstawiłam historię zaginięcia
                jej smoka i ona ją zrozumiała i przyjęła do wiadomości. Młody za diabła by
                takiego tłumaczenia nie skumał - rozumie polecenia, ale jakichś dłuższych
                historii ni ch..a.
                Kilka dni temu odwiedził nas brat mojego męża z żona i synem - ich syn (młodszy
                o 2,5 miesiąca od mojego) też nic długo nie gadał, co więcej, prawie nic nie
                rozumiał, co się do niego mówi, a teraz chyba gada więcej niz nasz Młody, a
                zaczął jakiś miesiąc temu.. A moja szwagierka nie chodziła z nim do żadnego
                logopedy, psychologa, czy innych specjalistów, uważała, że samo przyjdzie, bo
                Młody robi postępy, więc się rozwija.. No i miała rację. Ja latam co tydzień do
                poradni, staję na głowie, a postępy są tak marne. Już nie wiem, czy te zajęcia w
                ogóle mu coś dają, bo moze po prostu przyszedł jego czas i nawet bez nich też by
                zaczął gadać?
                Wiem, ze na pewno mu to nie zaszkodzi, psycholog na pewno odwala ze mną dobrą
                robotę, bo uczy jak z nim postępować bym nie skoczyła oknem z nerwów, ale czy
                jest sens? Może po prostu powinnam dać mu spokój, przestać się stresować i
                pozostawić sprawy swojemu biegowi?
                Nie wiem dziewczyny, co mam o tym wszystkim myśleć, co robić.. Mieszkam w małej
                mieścinie, gdzie nikt się takimi rzeczami jak niemówiący 3-letni chłopiec nie
                przejmuje (paaaani, mój wnuk to miał 5 lat jak zaczął mówić), i o dziwo
                wszystkie zdrowe przedszkolaki mówią, nie słyszałam o jakichś 5-letnich niemowach..
                No to się wyżaliłam, łączę się w bólu smile
                Eye Q dawałam Młodemu w płynie - nic to nie dało, bo po pierwsze wylazła mu od
                niego straszna alergia, a po drugie często rzygał.
    • baskokvet Re: Kamila21 16.11.09, 10:36
      po 2 tygodniach -wydaje mi się że jest spokojniejsza - i ogólnie
      mówiąc grzeczniejsza.Nie wiem czy to zasługa prochów-ale oby tak
      dalej.
      • baskokvet Re: Kamila21 - maila masz 16.11.09, 10:53
      • kamila_21 Re: Kamila21 16.11.09, 11:30
        Mikolaj od kilku dni super spi w nocy (mamy z tym problemu prawie od urodzenia),
        nie budzi sie z rykiem i pieknie zasypia.
        Czy spokojniejszy? Chyba nie...
        Ale jego mowa jest coraz bardziej "ludzka", wszyscy zaczynaja go rozumiec. Ze
        zdaniami dalej kiepsko ale widze ze zaczyna probowac - a to juz mega postep bo
        wczesniej nawet nie bylo mowy o powtarzaniu.
    • kamila_21 Podbijam 09.12.09, 10:40
      Minelo 6 tygodni. Jak tam u Ciebie Basiu?
      Mikolaj mowi coraz wyrazniej, wypowiada sylaby z ktorymi wczesniej mial
      trudnosci, jednak dalej nie tworzy dluzszych zdan. Mowi w bezokolicznikach (to
      akurat zwalam na dwujezycznosc - w ang. nie ma tylu przypadkow). Za miesiac
      idzie do przedszkola, boj sie ze juz zupelnie przestawi sie na angielski.
      A jak Zosia?
      • baskokvet Re: Podbijam 09.12.09, 11:04
        Z mową jakichś cudów nie ma -ale myśle,ze potrafi sie bardziej
        skupić. Robimy takie zabawy stolikowe-układanie prostych puzzli i
        idzie jej coraz lepiej-jest zadowolona z siebie, dumna jak sie jej
        cos uda. Regularnie daje jej eye Q, dmg miała przerwe-teraz znowu
        mam tabletki-ale ona dzisiaj chora-wymiotuje więc jej narazie nie
        daję.
        Psycholog i neurologopeda twierdza,że ona robi duże postępy-jest w
        stanie skupic się na 10-15 minut-w kilku sesjach dziennie.
        Poniewaz organicznie nienawidzi ksiązek-robie jej takie obrazki
        (kartonik -wyrazny obrazek rzeczownika i podpis) i to o dziwo chce
        ogladać.Mam więc zabawy manualne wieczorem -bo musze robic dużo tych
        obrazków.
        Dodatkowo mamy robic ćwiczenia metodą W.Sherbourne, muzykoterapie
        metoda Knilla - ale czekam na płytki.
        Z tym ,że u nas są zachowania ocierajace sie o autyzm-delikatne-ale
        jednak.
        Z tym przedszkolem to mozesz miec rację-ale tego nie unikniesz
        mieszkając na obczyźnie.
        Jednak przedszkole ma dużo plusów- chociiaż u nas akurat mowa
        narazie nie ruszyła.
        za 1,5 mies Z skończy 3 lata.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka