amb25
29.03.10, 10:21
Moze niektorzy zarzuca mi ze sie chwale. Ale co tam.
Po badaniach psychologicznych i psychiatrycznych (bo w przedszkolu
ma problemy z dziecmi i nauczycielkami - zauwazyl, ze kara nie
zawsze jest nieuchronna itp itd) wyszlo, ze mam dziecko geniusza (o
czym wlasciwie wszyscy wiedzieli, tylko ze nie mielismy papierka). A
dodatkowo, ze (w skrocie) trzeba sie nad nim porzadnie napracowac bo
inaczej bedzie mial problemy w zyciu. Nie powiedziano nam tez
wprost, ale odnioslam wrazenie ze jestesmy nico za glupi albo zbyt
go kochamy, zeby dac sobie z nim rade. Bedziemy mieli kursy,
terapie, zajecia we trojke itp.
I dopadla mnie taka refleksja. Wielu rodzicow chce miec genialne
dziecko. A ja takie mam, jest cudowny, ale lapie sie na mysli, ze
fajnie by bylo, jakby byl normalny.....
Bo nie wiem czy dam rade go wychowac na szczesliwego czlowieka....