wiadomo , skonczyły sie dla wielu z nas czasy brzuchowania, co to człowiek miał obie łapy wolne...

teraz nie wiadomo w co je wsadzić...

ja ciągle w biegu. Koziarnia chodzi (czy tego chce czy nie) do przedszkola, choroby były, ale przeszly na szczeście, Teraz coraz chętniej idą do tego przedszkola, ale tak 2 tyg. do tyłu to był wielki ryk, ubierałam drugą, to ta pierwsza już z powrotem sie przebrała do piżamy...

od tygodnia nawet bezbolesnie to przechodzimy... A jak wrócą, to troche sie soba nacieszymy i padaja jak muchy

Za to w nocy PARE RAZY!! musze wstać robic KAKAŁKO, bo jak nie, to jest bek.
Ogólnie to chodzę sobie do pracki, zdaję sukcesywnie egzaminy do innej, wiec moze pracke zmienie

a co tam u was baby?