Planuje otworzyc domowe przedszkole,ale neistety zalatwianie formalnosci trwa... Wyglada na to,ze byc moze bede musiala nakilka misiecy isc do pracy,a malego dac komus pod opieke... Boli mnie to strasznie,ale cholerka rachunki nie chca sie poplacic same

Ostatnio mialam okazje poobserwowac potencjaln opiekunki-one nie wiedzialy,ze je pod tym kontem oceniam-to bylo spotkanie dla takich ludzi co prowadza domowe przedszkola czyli childminderek. I zchyba 8 osob,ktore obserwowalam jedna dziewczyna wpadla mi w oko. Charakteryzowal sie tym,ze swojego podopiecznego (15 miesieczny chlopczyk) przytulala i nosila za kazdym razem gdy maly do niej podszedl i wyciagna rece

A chlopczyk o jakis czas zostawial zabawki i szedl sie tulac-dokladnie tak samo jak moj synek do mnie. Cala reszta pan zachowywala sie jak nauczycielki w szkole-z dystansem i tak jakos oschle.
Czy myslicie,ze jest to wazne kryterium w wyborze opieki do roczniaka? Czy jednak nie powinnam podejmowac tak waznej decyzji tylko na podstawie tego,ze ta osoba jest czula wobec swojego podopiecznego? Moze sie inne, wazniejsze czynnki? Jakie?