Dodaj do ulubionych

Wybor opiekunki

24.10.10, 22:22
Planuje otworzyc domowe przedszkole,ale neistety zalatwianie formalnosci trwa... Wyglada na to,ze byc moze bede musiala nakilka misiecy isc do pracy,a malego dac komus pod opieke... Boli mnie to strasznie,ale cholerka rachunki nie chca sie poplacic same sad
Ostatnio mialam okazje poobserwowac potencjaln opiekunki-one nie wiedzialy,ze je pod tym kontem oceniam-to bylo spotkanie dla takich ludzi co prowadza domowe przedszkola czyli childminderek. I zchyba 8 osob,ktore obserwowalam jedna dziewczyna wpadla mi w oko. Charakteryzowal sie tym,ze swojego podopiecznego (15 miesieczny chlopczyk) przytulala i nosila za kazdym razem gdy maly do niej podszedl i wyciagna rece smile A chlopczyk o jakis czas zostawial zabawki i szedl sie tulac-dokladnie tak samo jak moj synek do mnie. Cala reszta pan zachowywala sie jak nauczycielki w szkole-z dystansem i tak jakos oschle.
Czy myslicie,ze jest to wazne kryterium w wyborze opieki do roczniaka? Czy jednak nie powinnam podejmowac tak waznej decyzji tylko na podstawie tego,ze ta osoba jest czula wobec swojego podopiecznego? Moze sie inne, wazniejsze czynnki? Jakie?
Obserwuj wątek
    • alfika Re: Wybor opiekunki 24.10.10, 23:00
      ja moją córkę co prawda starsza, 3,5 letnią 2 miesiące temu zostawiłam
      zwracałam uwagę na to, że niania w każdej sytuacji mówi spokojnym tonem, nie jest popędliwa, ma do dziecka podobne podejście do mojego
      na jej pytanie, czego ja oczekuję, odruchowo odparłam - żebyscie się ze soba obie naprawdę dobrze czuły
      na drugim spotkaniu Maja podbiegła przytulić sie do niani na powitanie, a nianię to wyraźnie ucieszyło - to mi, obserwującej sytuację, bardzo się podobało

      w takiej sytuacji jak Twoja bym była spokojna o reakcje dziecka, które chce się tulić do niani -reakcji dziecka nei da się odegrać dla owacji, musi być jakas realna podbudowa...
      ciepło i dobra wola - to najważniejsze
      resztę się dopracuje na tej podstawie - spacery, posiłki itp.
      moim zdaniem, oczywiście
    • klarci Re: Wybor opiekunki 24.10.10, 23:46
      wydaje mi się, że intuicja sporo CI podpowie.
      no i zachowanie dziecka i 'cioci' wobec niego.
      moja koleżanka na przykład zadawała pytanie o karanie. ale inaczej. mówiła, że inne nianie jak dziecko jest niegrzeczne na spacerze, to mówią, że przyjdzie ochroniarz i na nie nakrzyczy (czy coś w tym stylu). i większość się wkopywała i mówiła, że to dobry pomysł. tylko jedna powiedziała, że nie straszy dziecka i ta została nianią.podobnie pewnie można o zasadach usypiania, reagowania na dziecko, wyciągniete rączki itp. czyli zamiast zadawać pytania - trochę grać, wtedy dostaniesz szczersze odpowiedzi. troche podstępne, ale moim zdaniem ma sens.
      sama byłam opiekunką. ogólnie nie miałam problemu. byłam na 2 rozmowach i obie skończyły się popozycją pracy. za to sama nigdy nie szukałam, więc trudno mi pisać z doświadczenia.
      na pewno musisz conajmniej z 2 tygodnie być z dzieckiem i nianią i ja obserwować. może koleżanki z osiedla poproś, żeby zwróciły uwagę na nianię, kiedy jest na spacerze.

      a tak przy okazji, domyślam się, że nie jesteś z Wawki, ale spytam?
      rozważałam, żeby wziąźć pod opiekę dziecko w podobnym wieku co mój synek
    • misior_biorn Re: Wybor opiekunki 25.10.10, 09:28
      yadrall napisała:

      > Czy myslicie,ze jest to wazne kryterium w wyborze opieki do roczniaka? Czy jedn
      > ak nie powinnam podejmowac tak waznej decyzji tylko na podstawie tego,ze ta oso
      > ba jest czula wobec swojego podopiecznego? Moze sie inne, wazniejsze czynnki? J
      > akie?

      Dla mnie to jest wlasnie kluczowe kryterium. Ja w wyborze tez kierowalam sie glownie intuicja, chcialam zeby niania lubila byc z dzieckiem i potrafila sie nim zajac tak, zeby sie czul bezpieczny / szczesliwy. Ja oddawalam pod opieke jeszcze mniejsze dziecko (pol roku) i moim glownym kryterium bylo "ciepla i spokojna". Jak na razie jestem zadowolona z wyboru, a to juz 9 miesiecy.
    • agnen Re: Wybor opiekunki 25.10.10, 10:51
      Dla mnie to o czym piszesz to bardzo ważne kryterium, którym tez kierowałam się przy wyborze przedszkola dla 3-latki. Opiekunka powinna dziecko przytulać kiedy tego potrzebuje, świadczy to o:
      - empatii (empatia dorosłego jest dziecku potrzebna do rozwoju)
      - zauważaniu potrzeb dziecka
      - wiedzy o tych potrzebach
      - zaangażowaniu i po prostu "lubieniu pracy"- nie da się przytulić dziecka nie angażując się emocjonalnie w to
      pewnie jeszcze parę innych pozytywnych cech można na tej podstawie wywnioskować.
      • yadrall Klarci 25.10.10, 15:33
        Nie, nie jestem z Warszawy-mieszkam w UK,wiec daleko smile
        Aczkolwiek dzis rozmawialam z mezem i ustalilismy,ze jezeli strace poprzednia prace (mam koncowke macierzynskiego i nie wiem czy mam gdie wrocic) i nie bedziemy mogli sie wymieniac opieka nad malym to bede robic wszystko by rozkrecic swoj biznes i nie bede szla do pracy,wiec opiekunka do malego nie bedzie nam potrzebna smile Bede sie opiekowac swoim maluchem i dodatkowo obcymi-z tego bede zyc,a do czasu zalatwienia formalnosci siegniemy po oszczednosci.
    • barb.d Re: Wybor opiekunki 25.10.10, 16:27
      Ja jestem bardzo zadowolona z opiekunki mojego dziecka. A jeśli chodzi o pierwszą rozmowę w domu - to z Marią obie nie zamieniły ze sobą ani jednego zdaniasmile
      Fajne było to, że nie próbowała pokazać się od jak "najlepszej strony" i na siłę wyciągać ją do zabawy - Marysia po prostu miała taki moment w ciągu dnia, że nie życzyła sobie towarzystwa podczas zabawy. A my podczas tego spotkania pogadałyśmy sobie, tak naprawdę, o niczym konkretnymsmile
      Następnego dnia wybrałyśmy się z nią i jej dotychczasowym podopiecznym na spacer. Chłopiec przemiły, kulturalny (na ile kulturalny może być 3 lateksmile)) I to główniej jej przypisuję tę zasługę, bo zajmowała się nim od 4 mies. życia, niemalże, przez cały czas.
      Podobało mi się w jej podejściu też to, że nie pozwalała mu na wszystko, ale jednocześnie nie narzucała się ze swoją opieką (co niektórzy mylą z kontrolą).
      Po tym umówiłyśmy się na kilka dni tzw. "adaptacji". Przez cały jej pobyt u nas w domu, Marysia nie podeszła do mnie, ani razu (!). Zastanawiałam się: czy powinnam się poczuć odrzucona?smile) Wydaje mi się, jak tak je obserwuję, że to zasługa tego, że ona daje dziecku bardzo dużo uwagi, ale nie jest jakaś intruzywna przy tym... typu: "zrób to, zrób tamto, i to jeszcze w jakiś określony sposób"... brr
      Marysia codziennie pyta o ciocię przed zaśnięciem, i stało się już rytuałem wieczornym, zapewnianie, że ciocia następnego dnia, na pewno, przyjdzie. Wtedy dziecko spokojnie kładzie się na podusi i "odpływa"smile Dziewczyna jest przy tym bardzo profesjonalna i, co się rzadko zdarza - taktowna.
      Po epizodzie z pierwszą opiekunką, wiem, że relacje między nami wszystkimi są bardzo ważnesmile
    • mad_die yadrall 25.10.10, 21:43
      Szkoda, ze nie mieszkasz w NL - byłabym pierwsza w kolejce do Ciebie i mialabys od razu dwójkę moich do opieki wink Jednak co swój, to swój, dzieci nie mialyby dwóch stresów na raz - że bez mamy są i w obcym jezyku się do nich gada...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka