samodzielność trzylatka

10.04.04, 13:58
dziewczyny, gnębi mnie taki przedprzedszkolny problem: we wrześniu chcę
posłać majego misia do przedszkole, będzie miał wtedy 3 latka, ale ... .
Ciekawi mnie, jak bardzo samodzielne są dzieci w tym wieku. Ile potrafią
wasze maluchy. Opiszę, co potrafi mój Bartuś. Samoobsługa nocnikowa: przynosi
nocniczek, sam się rozbiera, siada. Przy kupce muszę wiadomo co no i potem
wynieść. Włoży majteczki, skarpetki i spodnie, również zdejmie, ale nie radzi
sobie z górą. Stałe pokarmy niemrawo nabiera na widelec i je (wolę go
wprawdzie sama karmić, bo to tadek-niejadek, więc ja mu wcisnę więcej), z
zupką gorzej, połowa spływa po łyżce i rączce. Sam myje ząbki.
Nie wiem, czego by go tu pouczyć, żeby w przedszkolu radził sobie dobrze.
Wiem, że się tam wszystkiego szybko nauczy, ale chcę mu ułatwić start, bo i
tak czuję, że będzie ciężko - ze żłobkiem się nie udało.
piszcie
    • lizbetka Re: samodzielność trzylatka 10.04.04, 14:23
      Witaj ! To co umie Twój niespełna 3 latek to ogromnie dużo w porównaniu z
      niektórymi dziećmi , które ja znam .

      Dla porównania synek mojej szwagierki , jest w wieku Twego Bartka bardziej
      przypomina zachowniem i samodzielnością 6 miesięcznego niemowlaka niż prawie 3
      letnie dziecko . Sika w pampersy , jest wciąz karmiony , nawet nie zabardzo wie
      jak się trzyma łyżeczkę , pojony z butelki trzymanej przez mamę / bo isę
      obleje / , zębów nie myje / bo po co / , pozwala się ubierać i rozbierać jak
      lalka i nie wykazuje chęci współpracy . Nie umie dobrze biegać , na nic z
      wyjątkiem kanapy nie potrafi się wspiąć . Itd , itp.

      No i wciąż wisi na cycu .

      Przepraszam że tak długo i trochę nie w temacie ale szlag mnie trafi gdy widzę
      taki kaleczone przez rodziców dziecko . Nadmierną nadopiekuńczością ,
      oczywiście .

      Podsumowując Jagienko , uważam że masz naprawdę samodzielne i zaradne dziecko .
      Na pewno poradzi sobie w przedszkolu . POwodzenia .
      Lizbetka
      • 1jagienka Re: samodzielność trzylatka 10.04.04, 14:46
        Cieszę się, że tak dobrze wypadłsmileChociaż nie mogę sobie przypisać całej
        zasługi, bo większy wkład ma moja niania.
        Lizbetka, a ja już widziałąm zdjęcia Twojej małej królewny wcześniej, nawet
        mężowi pokazywałam, w razie czego wyślę Bartka z oświadczynamismile
        • lizbetka Re: samodzielność trzylatka 10.04.04, 16:25
          Wielkie dzięki smile)))))))))))))))).
          Wesołych Swiąt . Pozdrawiam i czekamy na kawalera wink)))))))))))))))))))))
    • domali Re: samodzielność trzylatka 10.04.04, 17:03
      Po pierwsze podzielam opinię, że Twoje dziecko jest raczej z tych
      samodzielnych smile
      Po drugie myślę, że w najmłodszej grupie nie wymaga się ogromnej
      samodzielności, a jeśli nawet, to wśród rówieśników Twój synek szybko
      się 'podciągnie'.
      • a.g9910 Re: samodzielność trzylatka 10.04.04, 18:20
        świetnie,że piszecie o takich prolemach,bo sama zastanawiałam się nad swoim
        synem.W sierpniu skończy 3 latka.Co prawda bardzo dużo mówi,do nocnika też
        robi,je sam,czyli to by wystarczyło żeby go oddać na słuzbę???
        • 1jagienka Re: samodzielność trzylatka 10.04.04, 18:28
          ja zaczęłam ten wątek nie w celu robiena konkursu (i na szczęście nikt tego nie
          zrozumiał w ten sposób), ale słyszałam np. że w przedszkolu wymagają "jasnej
          sytuacji nocnikowej", dzieci już nikt nie karmi - to mnie martwi, bo mój Bartuś
          jedząc sam szybko się najadasmile i nie ma czasu.
          a.g.9910, a z którego sierpnia jest twój synek? mój z 11.08.2001
          • grzalka Re: samodzielność trzylatka 10.04.04, 20:12
            Ania (3 latka w listopadzie) umie sama się rozebrać (ale z guzikami trzeba jej
            pomagać, a przez głowę ściąga samodzielnie tylko niektóre rzeczy), umie sama
            ubrać cały "dół", "górę przez głowę" nie, umie sama jeść, ale trochę rozlewa,
            umie się obsłużyć na nocniczku, umie włożyć buty (zasznurować oczywiście nie),
            umie umyć rączki i ząbki oraz wypłukać buzię, umie pić z kubka.......ale to
            wszystko jak jej się chce, bo czasami ma fazę "na dzidziusia" i wtedy nie umie
            nic, i wszystko musi mama albo tata ;0

            Ale w przedszkolu, w pierwszej grupie (przynajmniej w tym, co my idziemy) jest
            jedna pani "do pomocy" właśnie do pomagania w jedzeniu, ubieraniu, toalecie,
            oprócz tej pani tzw "edukacyjnej". Więc chyba nie ma się czym martwić.

            Mnie za to martwi co innego- Ania jest mało sprawna manualnie, a tam podobno i
            rysują i kleją i wycinają i malują.....

            A tak nawiasem mówiąc znamy jednego Bartka z sierpnia 2003, może to ten sam?
            pozdrowienia
          • madziurex Re: samodzielność trzylatka 10.04.04, 20:18
            Z tego co zaobserwowałam, w przedszkolu w grupie maluchów bardziej przydatna
            jest umiejętność samodzielnego jedzenia i ubierania/rozbierania się niż
            korzystania z WC. A to dlatego, że dzieci raczej nie idą siusiu na hura i panie
            mogą każdemu jeszcze nie całkiem wprawionemu maluchowi pomóc się załatwić.
            Natomiast obiad jedzą wszyscy na raz i wtedy panie choćby wyszły z siebie, nie
            nakarmią wszystkich. Spędziłam miesiąc w grupie maluchów z moim podopiecznym (w
            ten sposób przyzwyczajał się do przedszkola ) i pamiętam,że posiłki to był mały
            horror. Panie co prawda nie zmuszały do jedzenia, ale dostawały lekkiego szału
            z powodu zachowania dzieci (chodzenie po sali w czasie jedzenia, wylewanie
            zupy, zabawa jedzeniem, zupełna nieumiejętność jedzenia łyżką itd).Jednak
            większość dzieci umiała ładnie jeść, a te, co nie, szybko się poduczyły. W tym
            przedszkolu dzieci nie przebierały się w piżamki na leżakowanie, więc jeden
            kłopot z głowy mniej. Mój Krzyś po ok.2 mies.w przedszkolu (miał 2,5 roku)
            zaczął dużo mówić, sam chodzić siusiu, ładnie jeść. Ale jest jeszcze dojrzałość
            psychiczna do przedszkola, a tą osiąga mało dzieci w wieku lat 3.
            • grzalka Re: samodzielność trzylatka 10.04.04, 20:49
              Tak to jest ten Bartuś- pozdrowienia dla Bartusia od Ani. A skoro podobno ida
              do tego samego przedszkola, to pani do pomocy i w waszym przypadku jest
              faktem smile)
              • 1jagienka Re: samodzielność trzylatka 10.04.04, 21:04
                A witaj Asia!!
                A póki co możemy ćwiczyć samodzielność w Figlolandiismile))
                Ps. no to się mamy!
          • a.g9910 do 1jagienki 13.04.04, 09:16
            Mój Kubuś jest z 7 sierpnia.
    • aniask_mama Re: samodzielność trzylatka 11.04.04, 20:17
      Oglądając sobie ostatnio kilka przedszkoli byłam i jestem nadal zdziwiona, bo
      co do wymagań względem dzieci przedszkola baaardzo się róznią. Byłam w takim, w
      ktorym dzieci same korzystają z łazienki (wc, mycie rączek), pani tam nawet nie
      zagląda!, ale są i takie, w którym wystarczy powiedzieć pani, że chcę siusiu i
      pani pomaga wtedy w wc. We wszystkich jednak wdzianych przeze mnie jedzenie
      samodzielne jest "wymagane".
      Twoje dziecię jest naprawdę samodzielne i dobrze sobie radzi - tak uważam.
      Mój 3,5 latek sam je, korzysta z wc, myje rączki (choć ma problem z kurkami -
      bo my w domu kurków na odkręcanie nie mamy), widzę też - choć dopiero zaczął
      chodzić do przedszkola, że coraz chetniej nasladuje dzieci w samodzielności wink
    • judytak Re: samodzielność trzylatka 13.04.04, 09:32
      jeśli chodzi o samoobsługę, to twoje dziecko będzie raczej w czołówce
      (z nocnikiem odpada problem wylania, bo w przedszkolu są małe sedesy...)

      bardziej, niż konkretnych umiejętności, przyda się uczenie dzieci zachowań "w
      grupie", czyli "w sytuacji, kiedy jest tylko jedna pani i wiele dzieci"
      mam na myśli rzeczy typu
    • rudziawka Re: samodzielność trzylatka 13.04.04, 13:14
      Moja Basia urodziła się 7 sierpnia 2001 i we wrześniu idzie do przedszkola
      (oczywiście jeżeli zotanie przyjęta).
      Z tego co zdążyłam się zorientować z powyższych tekstów moja Basia nie jest ,
      aż tak samodzielna. Będę musiała trochę popracować nad tą samodzielnością.
      Załatwia się do nocnika sama, ale czsami zdaża się awaria w majteczki (mysle
      jednak, że do września to minie), potrafi sama zdjąć i założyć bluzeczke przez
      głowę, ale zajmuje jej to dobrych pare chwil. Ze spodenkami jest jeszcze
      gorzej, tzn. trwa to jeszcze dłużej. Jest strasznie uparta i jak postanowi sama
      się ubrac to nikt nie może jej w tym pomagać. Obawiam się, że w przedszkolu tak
      długi czas ubierania sie jest niedopuszczalny. Z samodzielnym jedzeniem jest
      znacznie lepiej potrafi przy stole zjeść zupę, oczywiście troszeczke porozlewa
      ale drugie danie zjada samodzielnie bardzo dobrze. Jest natomiast sporym
      niejadkiem i jestem bardzo ciekawa jak będzie z jedzeniem w przedszkolu.
      Widzisz zatem, że Twój synek jest naprawdę bardzo samodzielny.
      Pozdrawiam,
      Magda mama Basi i Marysi
      • 1jagienka Re: samodzielność trzylatka 13.04.04, 14:42
        rudziawka, no właśnie z tym jedzeniem... Mój synek też żyje na napędzie
        Kubusiowym (najlepiej marchew truskawka), a reszta w tym konkretne posiłki moze
        nie istnieć. W domu mogę znosić dłużej jego dziubanie i jedzenie na raty, ale
        tak jak napisała judytak, w przedszkolu nikt nie będzie się tak cackał.
        Cholercia, to co, że ładnie operuje "sztućcami", kiedy po 5 wymachach już jest
        najedzony.Pierwsza próba ze żłobkiem w maju ubiegłego roku skończyła się
        spadkiem wagi z 11kg na 9, no i jeszcze 4 razy antybiotyk. W sumie był tam
        tylko 17dni!
        • rudziawka Re: samodzielność trzylatka 13.04.04, 14:55
          Moja Basia żyje głównie dzięki białemu serkowi. Jak ja zapytam co by zjadła to
          słyszę na okrągło "serek". Dlatego moje największe obawy zwiazane z
          przedszkolem to jedzenie. Może jak zobaczy inne dzieci jedzace to nie bedzie az
          tak żle, poniewaz jak jesteśmy w gościach to je wszystko co dostanie na
          talerzyk i idzie jej to znacznie sprawniej niż w domu.

    • burza4 Re: samodzielność trzylatka 13.04.04, 15:18
      Jagienko, twój maluch da sobie radę! Z doświadczenia moge ci poradzić jedno -
      nie pomagaj przy jedzeniu, bo za chwilę bezpowrotnie minie moment, kiedy
      dziecko garnie się do samodzielności i jest dumne z tego, że potrafi coś zrobić
      samo! i w rezultacie będzie mu wygodniej być karmionym, a niespecjalnie może na
      to liczyć w przedszkolu. Nic się nie stanie, jak trochę porozlewa, z głodu tez
      nie padnie... po prostu teraz jest najlepszy moment na naukę samodzielnego
      jedzenia, dzieci w tym wieku same się garną i daj mu szansę, szybko to opanuje,
      jeśli nie będziesz go wyręczać!

      Sama miałam niejadka (niejadkę raczej), ale co by nie robić, i tak nie zje
      więcej niż potrzebuje. Moja mama na tej zasadzie "ode mnie zje więcej"
      odstręczyła skutecznie mojego chrześniaka od wszelkiej samodzielności, dzieciak
      ma 6 lat i nadal trudno mu posługiwać się sztuććami! Na nieszczęście jest tak
      przyzwyczajony do obsługi, że prędzej nie zje wcale, niż zje sam.

      A co do innych umiejętności - najlepiej zadzwonić do swojego konkretnego
      przedszkola i porozmawiać z panią - jak to się u nich odbywa, jakie są
      oczekiwania itd. Te wymogi się różnią dość znacznie czasem. Niektóre mamy
      piszą, że dzieci chodzą do toalety same, inne że panie pomagają. Trzeba to
      sprawdzić - jak jest w "waszym" przedszkolu. Koleżanka mówiła mi, że w "jej"
      nie tylko dzieci muszą chodzić same, ale też opiekunki dostały wręcz ZAKAZ
      jakiejkolwiek pomocy przy czynnościach fizjologicznych (NIE WOLNO IM więc
      wytrzeć pupy), bo nie wolno im dzieci dotykać w okolicach intymnych pod groźbą
      wywalenia z pracy (to skutki uboczne afer o molestowanie seksualne). Nie wiem,
      czy to dyrektywy dyrekcji tego przedszkola, czy jakieś odgórne, ale najlepiej
      zasięgnąć języka u źródła.
      • a.g9910 Re: samodzielność trzylatka 14.04.04, 08:08
        Czytam wasze wypowiedzi,i odczuwam syna w odbiciu,przynajmniej z tym
        jedzeniem.Jest takim niejadkiem,że brak mi już pomysłów,na nie.Jestem min,z
        zawodu kucharzem,więc staram się mu je urozmaicać,dekorować,ale na niego to nie
        działa,bo albo jest głodny,to wszystko je,albo ni jest i nic gonie przekona.
        Generalnie obycie jakieś tam ma z dziećmi i o to się nie boję,bardzo duzo
        mówi,jest szybki,sprtny........tylko,,,,,to jedzenie.To jest mój główny powód
        do zmartwień.
        A tak na marginesie pozdrawiam mamcię córci,urodzonej jak mój syn czyli7
        sierpień 2001!!!!z kąd jesteście??? o której godzinie się urodziła?
        • edytek1 Re: samodzielność trzylatka 14.04.04, 09:51
          Do jednej grupy trafią te samodzielne po żłobku co same jedzą i te co były
          karmione przez babcie przez trzy lata. I po miesięcu nie będzie wiadomo kto
          jaką ma przeszłość. w grupie dzieci zachowują się inaczej i błskawicznie
          pojmują zależność "jak nie zjem teraz to nic nie dostanę za chwię będę głodny
          aż mama wróci"... Znam dzieci co w domu serek i tylko serek a w przedszkolu
          wszystko jedzą i piją. Co do ubierania to września daleko i dzieci uczą sie
          codzień czegoś nowego a poza tym panie pomogą.
        • rudziawka Re: do a.g9910 14.04.04, 12:02
          Moja Basia urodziła sie o 12:35 w południe. Mieszkamy w Warszawie.
          Pozdraiwam wszystkie sierpniowe dzieciaczki i ich mamy.
          Magda
    • jola-zet Re: samodzielność trzylatka 14.04.04, 12:03
      Moja Dominisia chodzi do przedszkola prywatnego. W czerwcu kończy 3 latka i od
      września pójdzie do przedszkola państwowego.
      I tak sobie myślę, że te małe dzieciaczki to potrafią być strasznie sprytne -
      moja Domi w domu "wykorzystuje" naszą gotowośc do pomocy i nie garnie się sama
      do samoobsługi. Strasznie się zdziwiłam, jak pani przedskzolanka powiedziała
      mi, że Domi woła siusiu i od razu biegnie sama do łazienki, rozbiera się i
      załatwia sprawę, albo że sama zjada obiad. W domu woła siusiu i jak mówię, żeby
      biegła na nocnik to mówi "nie, mamusia" i jak stawiam jej jedzenie, to nie
      bierze sztućców tylko czeka aż ją będę karmić. Czasem robi to sama, ale musi
      mieć do tego "nastrój".
      Czyli dzieciaczki wiedzą, że jak nie mają innego wyjścia to muszą sobie same
      radzić i robią to chętnie.
      Z rozbieraniem u nas nie ma raczej problemów, bo ćwiczymy to zawsze wieczorem
      przed kąpaniem - sama się roznbiera, tylko ja czasem pomagam jej zdjąć
      bluzeczkę. Gorzej z ubieraniem - to nam nie idzie i chyba trzeba poćwiczyć wink

      Dyrektorka naszego przyszłego przedszkola powiedziała, że róznie jest z
      samodzielnością dzieci. Niektóre nawet siusiają w majtki w czasie leżakowania,
      więc oni są na wszystko przygotowani i oczywiście pomagają dzieciom. W
      młodszych grupach oprócz wychowawczyni jest pani do pomocy, więc chyba nie
      będzie tak źle wink
      • a.g9910 do : rudziawki 14.04.04, 21:20
        Mój Kubuś urodził się o 12.55,mieszkamy na sląsku.pozdrawiamy.
Pełna wersja